Dodaj do ulubionych

Rainbow Wielkie Oszustwo !

24.10.16, 10:19
Witam wszystkich na tym forum.

Zdecydowałem się opisać tutaj sytuację, która mnie spotkała ponieważ wyczerpałem wszelkie możliwe sposoby polubownego załatwienia problemu z Rainbow.
Zostałem w perfidny sposób oszukany przez firmę Rainbow, która na domiar złego nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Ale po kolei...
Wspólnie z narzeczoną postanowiliśmy tegoroczne wakacje spędzić w Indonezji. Wybraliśmy wycieczkę objazdową połączoną z wypoczynkiem "Jawa i Bali - w krainie batiku" Co do części objazdowej była ona z góry ustalona, natomiast podczas wypoczynku można było wybrać jeden z kilku hoteli, które różniły się cenami w zależności od standardu i oferowanych opcji zakwaterowania. Zależało nam aby urlop spędzić w komfortowych warunkach, więc postanowiliśmy wybrać jeden z droższych hoteli z oferty, hotel Sanur Beach oferujący opcję all inclusive. Różnica w cenie pomiędzy podstawowym hotelem z oferty a wybranym przez nas wynosiła ok. 2300 PLN za osobę. Dokonaliśmy tego wyboru kierując się bardzo pozytywnym opisem hotelu na stronie Rainbow Tours, lokalną kategorią ****+, a przede wszystkim informacją, że hotel przeszedł gruntowny remont w 2010, spodziewaliśmy się więc nowoczesnych pokoi z niezużytymi estetycznymi meblami. Dodatkowo Rainbow podał stronę internetową hotelu www.santrian.com/puri/ na której hotel prezentował się wręcz rewelacyjnie. Wszystkie te informacje zostały zawarte w umowie podpisanej przeze mnie z Rainbow.
Przedwczoraj (21.10) zakończyła się część objazdowa wycieczki i zostaliśmy przewiezieni do wybranego hotelu. Już pierwsze wrażenie z lobby hotelowego było dla nas szokiem... Hotel bardzo zniszczony i zaniedbany, nie ma mowy żeby był remontowany w 2010 roku, co potwierdziliśmy w rozmowie z pracownikami, którzy poinformowali nas, że hotel ma ponad 30 lat! Na korytarzach brudne, podarte i poplamione wykładziny, brudne sufity, zniszczone drzwi do pokoi.
Po wejściu do naszego pokoju zaniemówiliśmy... Lista jest bardzo długa, więc ograniczając się do najważniejszych mankamentów muszę wymienić :
- pokój bardzo brudny
- stare zniszczone meble
- zacieki na suficie
- kapiąca woda z zardzewiałej kratki klimatyzacji
- zapach stęchlizny świadczący że klimatyzacja od dawna nie była odgrzybiana
- popękane ściany i sufity
- wiszące w szafie niezaizolowane przewody elektryczne pod napięciem
- grzyb na ścianach w łazience,
- kurz pod łóżkiem, w szafie i na większości mebli, itd
Bardzo trudno opisać ten koszmar, zrobiłem więc kilkadziesiąt zdjęć wnętrza pokoju, które po powrocie do Polski zamieszczę w tym wątku. ( Internet w tym hotelu jest tak wolny, że nie udało mi się przesłać zdjęć do serwisu online ) Obiekt który zobaczyłem w niczym nie przypominał tego który widziałem w linku zamieszczonym przez Rainbow na ich stronie... Po wnikliwym sprawdzeniu stron internetowych zorientowałem się, że Rainbow na swojej stronie i umowie podpisanej ze mną umieścił link do... ZUPEŁNIE INNEGO! luksusowego hotelu który znajduje się obok !
Dodatkowo, gdy weszliśmy do hotelowej restauracji o 22:00 poinformowano nas, że już nic nie dostaniemy, bo zamykają chociaż oficjalnie restauracja jest czynna do 23:00 !
Natychmiast (piątek wieczorem)skontaktowałem się z rezydentem Rainbow na Bali Katarzyną Satanowską i przekazałem swoje zastrzeżenia, przesłałem jej również kopię umowy z Rainbow
wskazując, że Rainbow przestawił mi fałszywe informacje dotyczące standardu, remontu w obiekcie oraz że umieścił w umowie witrynę internetową innego hotelu. Jako rozwiązanie problemu zaproponowałem natychmiastową zmianę hotelu na obiekt spełniający zapisane w umowie standardy lub w ramach rekompensaty na obiekt o wyższym standardzie. Wczoraj wieczorem na spotkaniu z rezydentem zostałem poinformowany, że polskie biuro Rainbow odmówiło zmiany hotelu, a także zmiany pokoju na pokój o wyższym standardzie! Sama rezydentka nie była nawet zainteresowana obejrzeniem naszego pokoju stwierdzając, że doskonale wie jak wyglądają tutaj pokoje. Po kilkukrotnym naleganiu raczyła spojrzeć ale nawet nie wypowiedziała się w tej sprawie. Jedyne co udało się nam wywalczyć do tej pory to zmiana pokoju na inny o tak samo niskim standardzie lecz bez grzyba w łazience i ze sprawną klimatyzacją.
W podobny sposób zastali potraktowani inni uczestnicy wycieczki Rainbow, z którymi jestem w kontakcie. Również oni zamierzają podjąć kroki prawne przeciwko Rainbow i w zależności od tego jak duża będzie grupa poszkodowanych rozważamy wystąpienie z pozwem zbiorowym przeciwko Rainbow.
Moim zdaniem Rainbow postąpiło skandalicznie! Uważam, że przedstawienie nieprawdziwych informacji o remoncie obiektu oraz posłużenie się witryną innego hotelu to klasyczny przykład oszustwa i powinno zostać zbadane przez prokuraturę, ale szczegółowe opinie w tym zakresie pozostawiam prawnikom.
Zamierzam nagłośnić te karygodne praktyki w mediach aby w przyszłości ktoś inny nie został oszukany w taki sam sposób. Dlatego też postanowiłem publikować przedstawione powyżej informacje na forach internetowych, chciałbym również zainteresować media tą sprawą.

Ponieważ sprawa jest w toku, pisze ten tekst z hotelu na Bali, będę na bieżąco informował o rozwoju sytuacji.

Z poważaniem,

Adam Pilc
Edytor zaawansowany
  • banjaaa 24.10.16, 11:38
    To ciekawe, dziś właśnie postanowiłam zarejestrować się na tym forum, które czytam już od dawna i moją uwagę przykuł właśnie Twój post. Masz z pewnością bardzo duże szanse wygrania tej sprawy i tym samym uzyskania odszkodowania. Najlepiej skontaktuj się z jakimś prawnikiem i zbierz jak największą ilość dowodów - bez nich sprawa nie ma sensu, a z kolei z dobrymi dowodami sprawa jest od razu do wygrania i nawet Rainbow może być na rękę dogadać się z Tobą.

    Swoją drogą dobrze by było, gdybyś zyskał jednak od tej rezydentki takie krótkie PISEMNE potwierdzenie, że widziała pokój, potwierdza zastany stan i po uzgodnieniu z firmą Rainbow nie zmieni go na lepszy - możesz nawet samodzielnie spreparować coś takiego i dać jej do podpisania. Albo przynajmniej recepcjonistce (w jęz. angielskim). Chodzi o to, żeby nikt nie mógł ci potem wmówić, że przecież wszyscy próbowali ci jakoś na miejscu pomóc, tylko ty nie chciałeś współpracować albo czegoś podobnego. Albo może masz już decyzję odmowną Rainow w formie maila?

    Ja jeszcze nigdy nie korzystałam z usług gigantów typu Rainbow, tylko z malutkich (maksymalnie kilkuosobowych) biur i jak do tej pory nie miałam złego doświadczenia. Natomiast moi znajomi czy rodzina korzystają z ofert dużych biur, bo jak twierdzą jest to pewniejsze. Jednak to właśnie od nich słyszę od czasu do czasu o podobnych do Twojego przypadkach.

    Myślę, że może to po części wynikać z tego, że giganci nie ogarniają już swojej oferty i dodatkowo starają się obniżać koszta zakupu nie podwyższając cen wycieczek, gdyż ogarnia ich mania pieniądza. Tak to zwykle bywa też z małymi biurami, które nagle stają się duże. Biuro dopóki jest małe, zależy mu na opinii klienta i dlatego robi wszystko, żeby był zadowolony, a jeśli nie jest, robi wszystko, żeby go źle nie ocenił - np. zwraca dużą część pieniędzy.

    Ja mam do tej pory takie właśnie doświadczenie. Może i jeśli biuro jest małe i zostało otwarte dopiero 2-3 lata temu, to może i jest jakieś ryzyko, ale ja takie ryzyko zawsze ponosiłam z wielkim sukcesem i przekonuję się coraz bardziej do tego, że warto je ponieść.

    Powodzenia! Będę wdzięczna jeśli opiszesz dalszy przebieg tej sprawy.
  • mrsnice 25.10.16, 21:40
    oczywiście, jeśli RT wstawiło link do innego hotelu, to dochodź roszczeń. Natomiast nie rozumiem takiego luzu, odpuszczenia sobie sprawdzenia miejsca do którego jadę. Nawet jak jechałam blisko z TUI (a to dla mnie najlepsze, jeśli chodzi o standard hoteli biuro) czy Neckermannem, nie mówiąc o Itace czy Wezyrze, na przykład na Sycylię, do Maroka czy innych nieporównywalnie bliższych destynacji, to ZAWSZE sprawdzam opinie o hotelu, plaży, pobliskich miejscowościach na brytyjskim Tripadvisor czy nawet w polskiej wersji. Czy w innych językach, jeśli ich nie znam, to sprawdzam ile punktów dali turyści. No sorry, ale nie wyobrażam sobie jechać do Indonezji, Tajlandii, Kambodży, Indii czy innych krajów Afryki lub Ameryki Południowej (czytaj biednych) i nie sprawdzić przynajmniej na kilkunastu stronach internetowych opinii podróżnych. No tak dla własnego komfortu. Ja akurat organizuję wyjazdy sama (ponad 70 krajów już zwiedzonych) ale akurat raz jeden byłam z Rainbowem, akurat pierwszy sezon w Gambii. Taniej sama bym nie znalazła. Wybrałam hotel 2 gwiazdkowy, za nieduże pieniądze. Ale po obejrzeniu zdjęć w RT przeszukałam kilkaset stron opinii o tym hotelu. Rainbow nie pisał, że wieczorem mozna tam spotkać szczury olbrzymy, których się nie należy bać, bo to standard w Gambii. Że można natknąć się na wielkiego karalucha w restauracji, czy widzieć 50 m od hotelu wielką biedę i ludzi śpiących z dziećmi na klepisku . Gdyby pisał, to pewnie większość by nie pojechała. Tak więc proponuję na przyszłość zgłębić wiedzę o dalekim regionie, który się chce odwiedzić, jego zwyczajach i warunkach jakie tam panują. A nie zapłacić minimum kasy (jak na warunki proponowane przez biura podróży) i mieć pretensje, że był grzyb w łazience. W większości krajów pięknych i biednych jest grzyb, robaki, bieda i bród. A jeśli nie chce się poświęcać czasu na poczytanie o wakacyjnej destynacji i oczekuje się super warunków, to trzeba wybrać Szwajcarię, Monako, Południe Francji czy na przykład Skandynawię. Miłych podróży życzę...
  • Gość: AniaB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.16, 08:06
    Zgadzam się, że należało sprawdzić opinie o hotelu na różnych portalach z opiniami (Holidaycheck. Tripadvisor itp) i ogólną ocenę hotelu. Ja ZAWSZE tak robię, bo mam ograniczone zaufanie do tego co biura podróży opisują w swoich ofertach, a nawet jeżeli nie ma tam kłamstw i koloryzacji to hotel hotelowi nierówny pomimo, że ma taką samą ilość gwiazdek. Sprawdzenie oceny hotelu pomaga po prostu uniknąć rozczarowań, bo wiadomo czego się spodziewać po przyjeździe.
    Z drugiej strony Adam NIE ZAPŁACIŁ minimum kasy, ale 2300 drożej za osobę właśnie żeby mieć wyższy standard i jeżeli trafił do zapuszczonej nory to jest to ewidentne oszustwo ze strony Rainbow. Reklamacja po przyjeździe jest w tym przypadku ewidentna, a jeżeli będzie rozpatrzona nie po myśli klienta to sprawa w sądzie jest wygrana.
    Ale tak jak napisałam wcześniej tych wszystkich nerwów, rozczarowań i użerania się z biurem podróży można było uniknąć gdyby we własnym dobrze interesie Adam poczytał opinie o hotelu, który zamierza zarezerwować.
    A jeżeli chodzi o link to nie ma takiego hotelu jak Sanur Beach, bo to nazwa sieci kilku hoteli, konkretne hotele to Villa Sari, Prama i Fairmont, każdy o innym standardzie i chyba widać na stronie internetowej którego hotelu dotyczy ta strona. Z tego co widać dzisiaj na stronie Rainbow to link odsyła do hotelu Prama (najbardziej luksusowy jest Fairmont, najsłabszy Villa Sari)
  • adampilc 27.10.16, 04:17
    Przedwczoraj złożyliśmy do rezydenta Rainbow Katarzyny Satanowskiej oficjalną reklamację. Zrobiłem wczoraj dużo zdjęć hotelu w którym nas zakwaterowano.
    Odwiedziliśmy w dniu wczorajszym także hotel, którego stronę internetową, Rainbow zamieścił w swojej ofercie i umowie z nami... Przepiękny nowoczesny hotel z czystymi, gustownie umeblowanymi, przestronnymi pokojami ! Infrastruktura na najwyższym poziomie ! Rozmawiałem z kierownikiem zmiany na temat biura podróży Rainbow i okazało się, że... nie znają w tym hotelu takiej firmy i nigdy o niej nie słyszeli ! Dziś chcę porozmawiać głównym menagerem hotelu i poinformować go, że Rainbow sprzedaje miejsca w innym, nieporównywalnie gorszym hotelu, i posługując się ich stroną internetową po prostu bezczelnie szarga ich reputację.
    Jeszcze jedna sprawa o której wcześniej nie wspominałem... Podczas części objazdowej wycieczki każdy z uczestników wpłacił pilotowi kwotę 195 dolarów amerykańskich tytułem biletów wstępu, napiwków dla bagażowych, etc. Po analizie ilości zwiedzanych obiektów, gdzie wstęp jest płatny i cenach biletów wstępu oraz zdroworozsądkowym spojrzeniu na ceny i zarobki w Indonezji uważam, że ta kwota jest znacznie zawyżona. Zażądałem więc od rezydenta pełnej specyfikacji wydatków podczas objazdu w formie pisemnej z załącznikami w postaci kopii rachunków. Na wtorkowym spotkaniu w hotelu rezydent poinformował mnie, że "pracują nad tym" i otrzymam pełny wykaz w piątek rano, na lotnisku w Denpasar, przed wylotem do Polski. Oczywiście będę o postępach tej sprawy informował na forum.

    Adam Pilc
  • adampilc 27.10.16, 05:43
    Gość portalu: AniaB napisał(a):

    > A jeżeli chodzi o link to nie ma takiego hotelu jak Sanur Beach, bo to nazwa si
    > eci kilku hoteli, konkretne hotele to Villa Sari, Prama i Fairmont, każdy o inn
    > ym standardzie i chyba widać na stronie internetowej którego hotelu dotyczy ta
    > strona. Z tego co widać dzisiaj na stronie Rainbow to link odsyła do hotelu Pra
    > ma (najbardziej luksusowy jest Fairmont, najsłabszy Villa Sari)

    Rzeczywiście Rainbow zmienił link na swojej stronie internetowej... Na szczęście integralny załącznik do umowy którą podpisałem z Rainbow zawiera link do hotelu Puri Santrian, którym się sugerowałem. Tego już nie są w stanie zmienić !
    Ciekawe, że informacje dotyczące okresu remontu hotelu pozostały niezmienione... Gdy tylko rozpakuję się po powrocie do domu, zamieszczę zdjęcia z hotelu... Będzie zabawnie...
  • adampilc 27.10.16, 04:32
    mrsnice napisała:

    > oczywiście, jeśli RT wstawiło link do innego hotelu, to dochodź roszczeń. Natom
    > iast nie rozumiem takiego luzu, odpuszczenia sobie sprawdzenia miejsca do które
    > go jadę. Nawet jak jechałam blisko z TUI (a to dla mnie najlepsze, jeśli chodzi
    > o standard hoteli biuro) czy Neckermannem, nie mówiąc o Itace czy Wezyrze, na
    > przykład na Sycylię, do Maroka czy innych nieporównywalnie bliższych destynacji
    > , to ZAWSZE sprawdzam opinie o hotelu, plaży, pobliskich miejscowościach na bry
    > tyjskim Tripadvisor czy nawet w polskiej wersji. Czy w innych językach, jeśli i
    > ch nie znam, to sprawdzam ile punktów dali turyści. No sorry, ale nie wyobrażam
    > sobie jechać do Indonezji, Tajlandii, Kambodży, Indii czy innych krajów Afryki
    > lub Ameryki Południowej (czytaj biednych) i nie sprawdzić przynajmniej na kilk
    > unastu stronach internetowych opinii podróżnych. No tak dla własnego komfortu.


    Oczywiście masz rację ! Nie jest to moja pierwsza podróż w te regiony świata i doskonale wiem czego można się spodziewać w krajach takich jak Indonezja... Problem w tym, że ja sprawdziłem bardzo dokładnie opinie o hotelu, tyle tylko, że czytałem na temat hotelu Santrian Puri bo taki link podał Rainbow w swojej ofercie i umowie podpisanej ze mną... Gdybym z góry zakładał, że popełniają aż takie oszustwo na pewno nie rozważałbym wyjazdu z nimi... To chyba oczywiste !
  • pietusza 27.10.16, 07:46
    adampilc napisał:

    > ..........................................................................................................Pro
    > blem w tym, że ja sprawdziłem bardzo dokładnie opinie o hotelu, tyle tylko, że
    > czytałem na temat hotelu Santrian Puri bo taki link podał Rainbow w swojej ofer
    > cie i umowie podpisanej ze mną...

    Chyba powinieneś czytać opinie o hotelu, który masz wpisany na umowie z Rainbow, a nie sugerować się linkiem, który może być tylko informacją pomocniczą, ja przynajmniej tak bym zrobił (nie widziałeś rozbieżności??). Chyba, że w umowie figuruje nazwa tego hotelu z linku, wtedy Rainbow zakwaterowało Cię w hotelu niezgodnym z umową i wówczas jest to podstawa do reklamacji.
  • adampilc 27.10.16, 08:43
    Rainbow nieprecyzyjnie podał nazwę hotelu jako Sanur Beach. De facto taki hotel nie istnieje, a wyrazy Sanur Beach ma w nazwie kilka hoteli położonych wzdłuż plaży w Sanur. Wpisanie tej frazy w google daje rezultat w postaci listy wielu hoteli. Rainbow nie podaje innych informacji poza błędnym linkiem na temat hotelu w którym powinienem być zakwaterowany...
    Poza tym nie zgadzam się z Tobą, że link to tylko informacja pomocnicza. Jest on nieodłączną częścią umowy zawartej z Rainbow i w sądzie zostanie uznany za wiążącą informację...
    Pozostaje również sprawa celowego wprowadzenia w błąd w kwestii stanu hotelu. Rainbow wciąż utrzymuje że hotel przeszedł gruntowny remont w 2010. Mam kilkaset zdjęć pokazujących katastrofalny stan obiektu.
    Z tonu Twojej wypowiedzi odbieram, że uważasz że ta sytuacja to wyłącznie moja wina bo nie sprawdziłem opinii hotelu...
    Tak naprawdę to wcale nie muszę tych opinii sprawdzać. Decydując się na zawarcie umowy z biurem podróży nie możemy z góry domniemywać, że biuro chce nas oszukać. Sprawdziłem informacje na podstawie linku dostarczonego przez Rainbow bo nie zakładałem złej woli drugiej strony i tego, że zostanę celowo wprowadzony w błąd. Nie będę wynajmował detektywa czy marnował wielu godzin na sprawdzenie czy biuro podróży umyślnie wprowadza mnie w błąd, nie popadajmy w paranoję !
    Podstawa do reklamacji jest oczywista : Rainbow nie wywiązał się ze świadczeń zagwarantowanych umową. W razie odmownego rozpatrzenia reklamacji spotkam się z Rainbow w sądzie. I nie chodzi mi tutaj wyłącznie o pieniądze czy fakt, że miałem nieudane wakacje, ważniejsze jest dla mnie udowodnienie nawet taki gigant jak Rainbow nie pozostanie bezkarny i zapłaci za naciąganie klientów i wciskanie im kłamstw.
  • pietusza 27.10.16, 09:42
    adampilc napisał:

    > Rainbow nieprecyzyjnie podał nazwę hotelu jako Sanur Beach.......

    Bez przesady, nawet jak nazwa nie była precyzyjna to jednak dla każdego przeciętnie rozgarniętego człowieka Sanur Beach i Santrian Puri to zupełnie inne nazwy hoteli, nie mam pojęcia dlaczego przyjąłeś, że hotel z linku to jest twój hotel z umowy.

    > Poza tym nie zgadzam się z Tobą, że link to tylko informacja pomocnicza. Jest o
    > n nieodłączną częścią umowy zawartej z Rainbow i w sądzie zostanie uznany za wi
    > ążącą informację...

    Latam za granicę prawie od 20 lat (akurat nigdy z Rainbow), ale nigdy link do strony hotelu nie stanowił "nieodłącznej części umowy" to jakaś niedorzeczność. Umowa jest na ogół standardowa i zawiera nazwę hotelu, rodzaj pokoju, termin pobytu, opcję wyżywienia, ewentualnie jakieś inne podstawowe dane, a wszystkie szczegółowe przepisy są ujęte w Warunkach Imprez Turystycznych, ale z pewnością nie w linku do hotelu.

    > Z tonu Twojej wypowiedzi odbieram, że uważasz że ta sytuacja to wyłącznie moja
    > wina bo nie sprawdziłem opinii hotelu...
    > Tak naprawdę to wcale nie muszę tych opinii sprawdzać....

    Oczywiście, że nie musisz sprawdzać opinii (napisałem, że ja bym to zrobił), ale upieranie się, że Rainbow powinno zakwaterować się w hotelu z linku, a nie z umowy to nonsens.

    > ..Sprawdziłem informacje na podstawie linku dostarczonego przez Rainbow bo ni
    > e zakładałem złej woli drugiej strony i tego, że zostanę celowo wprowadzony w b
    > łąd. Nie będę wynajmował detektywa .....

    Oczywiście wynajmowanie detektywa jest aberracją, wystarczyło przyjąć do wiadomości,ze zarezerwowałeś hotel Sanur Beach (zgodnie z umową), a nie Santrian Puri (zakładam, że Rainbow nie ma go nawet w ofercie).

    > ......Rainbow nie wywiązał się ze świadczeń z
    > agwarantowanych umową. W razie odmownego rozpatrzenia reklamacji spotkam się z
    > Rainbow w sądzie.

    Możesz oczywiście reklamować co chcesz, ale moim zdaniem masz podstawę do reklamowania jedynie tego co było niezgodne z umową, czyli np. standard hotelu zarezerwowanego (Sanur Beach) np. ten brak remontu i zaniżony standard zakwaterowania ale nie tego, że nie Rainbow nie umieścił Cię w hotelu Santrian Puri, bo nie ten hotel zarezerwowałeś. W sądzie roszczenie na podstawie linku do hotelu nie ma najmniejszych szans, podstawą roszczenia jest umowa z biurem podróży.
    To moje zdanie, a ty zrobisz tak jak uważasz.
  • adampilc 27.10.16, 10:26
    pietusza napisała:

    > adampilc napisał:
    >
    >
    > Bez przesady, nawet jak nazwa nie była precyzyjna to jednak dla każdego przecię
    > tnie rozgarniętego człowieka Sanur Beach i Santrian Puri to zupełnie inne nazwy
    > hoteli, nie mam pojęcia dlaczego przyjąłeś, że hotel z linku to jest twój hote
    > l z umowy
    >
    Wybacz ale twoja wypowiedz to nonsens... Słyszałeś może o sieciach hoteli, o hotelach które mają różne obiekty pod różnymi nazwami... Domniemam, że przeciętnie rozgarnięty pracownik Rainbow o tym słyszał...

    > To moje zdanie, a ty zrobisz tak jak uważasz.

    Dokładnie! Masz prawo do swojego zdania a ja mam prawo się z nim nie zgodzić!
    Przedstawiliśmy swoje zdania, różnią się na tyle, że dalsza dyskusja nie ma sensu.

    Pozwólmy wypowiedzieć się innym czytelnikom forum.

    Pozdrawiam.


  • pietusza 27.10.16, 11:15
    adampilc napisał:

    > Wybacz ale twoja wypowiedz to nonsens... Słyszałeś może o sieciach hoteli, o ho
    > telach które mają różne obiekty pod różnymi nazwami... Domniemam, że przeciętni
    > e rozgarnięty pracownik Rainbow o tym słyszał...

    Tak znam różne sieci hoteli, ale zawsze w nazwie hotelu jest nazwa tej sieci.
    Dokładnie tak jest także z siecią, którą wymieniłeś Sanur Beach - każdy hotel tej sieci zawiera tę nazwę. Podobnie jest ze wszystkimi sieciami np. Melia, Grecotel, Papillon, Iberostar i wiele wiele innych. Żeby było ciekawiej Santrian to też sieć kilku hoteli.
    W pierwszym wpisie sam podałeś adres linku - "www.santrian.com/puri/" - nie ma tam nawet śladu nazwy sanur beach, nie mam pojęcia dlaczego założyłeś, że to link do hotelu Sanur Beach.
    I nie jestem żadnym pracownikiem Rainbow, tak jak pisałem nawet nigdy z nimi nie wyjeżdżałem, więc nie mam do nich żadnego osobistego stosunku. Ale oczywiście nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
    Biuro podróży, z którego ja korzystam najczęściej w ogóle nie przesyła linków do strony hotelu, jak chcę zobaczyć stronę hotelu to sam sobie ją wyszukuję w internecie i od razu po otwarciu widzę nazwę hotelu - jest to zawsze nazwa hotelu jaki chcę zarezerwować, a nie jakaś inna.
    Z jednym mogę się zgodzić - pracownik Rainbow zrobił błąd (a nie oszustwo), bo podesłał Ci zły link, a ty za bardzo się do niego przywiązałeś.
  • Gość: Piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.16, 00:01
    Pytanie kluczowe - jaki dokładnie hotel masz wpisany w umowie? Jeśli inny niż ten, w którym jesteś no to bezsprzecznie należy Ci się rekompensata ze strony biura podróży, ponieważ nie wywiązali się z umowy.
  • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.16, 07:23
    Z tego co ja wywnioskowałam z tych wpisów to autor wątku jest w hotelu z umowy, ale chciałby być w hotelu z linku i tyle w temacie.
    Reklamować może ewentualnie tylko standard hotelu niezgodny z ofertą i prawdopodobnie ma do tego podstawy, jeżeli faktycznie hotel jest tak fatalny jak opisuje.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.16, 22:40
    No i cisza zapadła ze strony założyciela wątku...
  • adampilc 29.10.16, 11:58
    Wcale cisza nie zapadła... Założyciel wątku spędził 14 godzin w samolocie + zmiana czasu i miał ochotę się wyspać... :D
  • adampilc 29.10.16, 12:30
    No więc tutaj sytuacja jest jeszcze śmieszniejsza...
    Rainbow w umowie podaje jako nazwę hotelu "Sanur Beach", tele że... hotel o takiej nazwie nie istnieje... Jak już słusznie zauważyła @AniaB w poście powyżej "Sanur Beach" to nazwa sieci kilku hoteli o różnym standardzie. My zostaliśmy zakwaterowani w hotelu "Prama Samur Beach " a ta nazwa nigdzie nie pojawia się w umowie z Rainbow.
    Dodatkowo częścią umowy jest załącznik zawierający dokładny opis hotelu i w tym załączniku Rainbow podaje link www.santrian.com/puri.
    Przed chwilą rozmawiałem telefonicznie z prawnikiem, który po wstępnej analizie przesłanych mu dokumentów stwierdził, że w razie nieuwzględnienia mojej reklamacji przez Rainbow są podstawy do pozwu przeciwko nim.

  • adampilc 29.10.16, 12:47
    Przepraszam wszystkich zainteresowanych tym wątkiem, że nie jestem w stanie regularnie tutaj zaglądać i odpowiadać na Wasze pytania. Wczoraj późnym wieczorem wróciłem do Polski z Bali, ale to tylko kolejny etap podróży, ponieważ mieszkam na stałe w Holandii. We wtorek wracam do Amsterdamu i gdy tylko rozpakuję się i będę miał już dostęp do skanera, oryginalnych dokumentów to niezwłocznie przedstawię tutaj kopię umowy z Rainbow, moją korespondencję z nimi itd. Tym bardziej, że sprawa hotelu dopiero początek, są jeszcze inne kwestie do których wciąż nie otrzymałem wyjaśnienia i chciałbym całą tą sprawę opisać na tym forum szczegółowo i rzetelnie popierając moje zarzuty dokumentami.

    Pozdrawiam wszystkich,

    Adam Pilc
  • dzinet 30.10.16, 18:24
    Panie Adamie nie bardzo rozumiem, w jakim celu chce Pan zamieszczać skany dokumentów na forum. Przecież to nie ma sensu. Każdy prawnik znajdzie podstawy do pozwu bo z tego żyje, pytanie tylko czy sąd je podzieli. Czasem się tak zdarza, że ktoś lub coś zepsuje nam wycieczkę, co kosztuje sporo nerwów, ale po co denerwować się jeszcze bardziej po przyjeździe, tracić pieniądze na prawników i czas na sądy. Zrobi Pan jak uważa.
    --
    Tajlandia
  • Gość: Marek IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.16, 16:38
    Nic dziwnego, że prawnik chce na tobie zarobić, bo takiego nawiedzonego naiwniaka trudno znaleźć.
    W umowie masz hotel Sanur Beach, wiec możesz ewentualnie reklamować, że nie zakwaterowali Cię w hotelu najwyższej kategorii tej sieci, choć to też wątpliwe, jeżeli Rainbow ma w ofercie dokładnie tylko jeden hotel tej sieci (czyli ten w którym byłeś), ale nie masz żadnych szans na reklamację w sprawie nie zakwaterowania Cię w hotelu Santrian Puri, bo nic takiego nie wynika z Twojej umowy.
    I jak ktoś już wcześniej napisał, link do hotelu ma zawsze charakter informacyjny (dostępny przecież dla każdego internauty), nie jest żadną ofertą, a tym bardziej częścią umowy.
    Uważam, ze reklamacja w sprawie twojego roszczenia o zakwaterowanie w hotelu Santrian Puri będzie na 100% odrzucona, podobnie jak pozew sądowy w tym zakresie. Możesz oczywiście reklamować inne rzeczy, ale na pewno nie to. A jeżeli jakiś prawnik twierdzi inaczej to raczej on chce Cię zrobić w bambuko, a nie Rainbow.
  • banjaaa 31.10.16, 14:19
    A ja bym była jednak wdzięczna Panu Adamowi, gdyby zechciał podzielić się z nami informacją, co powiedział prawnik już po przestudiowaniu wszystkich materiałów i konkretnej rozmowie z Panem (nawet nieco później i bardzo streszczając).
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.16, 15:13
    Po co ci taka informacja???
    Też chcesz reklamować hotel na podstawie linka, a nie umowy???
    Zresztą każdy prawnik pewnie powie co innego jak w większości spraw, gdyby każdy prawnik miał identyczne zdanie to nie byłyby potrzebne sądy.
    Po co dalsze wałkowanie tego przypadku na forum? Nie wniesie to raczej nic konstruktywnego.
  • wislok1 01.11.16, 09:41
    Ciekawy wątek...

    Po przeczytaniu sprawdziłem opinie o tym rzekomo okropnym hotelu Sanur Beach Prama, tym z oferty Rainbow i są one bardzo pozytywne na tripadvisorze i booking...
    pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g297700-d545823-Reviews-Prama_Sanur_Beach_Bali-Sanur_Denpasar_Bali.html
    www.booking.com/hotel/id/prama-sanur-beach-bali.pl.html?aid=318615;label=Polish_Poland_PL_PL_29561959945-ezezNEPRrdQJnu1gnlovNQS113415648145%3Apl%3Ata%3Ap1%3Ap2%3Aac%3Aap1t1%3Aneg%3Afi%3Atiaud-146342137510%3Adsa-206308680745%3Alp20859%3Ali%3Adec%3Adm;sid=9c88ee24f19e3c58be79baf24f7ec146;dest_id=325646;dest_type=city;dist=0;room1=A%2CA;sb_price_type=total;srfid=781a35674cf518f46864b52c27a8161ba6374aa0X1;type=total;ucfs=1&#tab-reviews
    Zdarzają się zastrzeżenia co do tego, jak wyglądają pokoje, ale tylko u nielicznych klientów.
    Poza tym ludzie chwalą sobie plażę, jedzenie, itd.

    Więc sam już nie wiem, jak było naprawdę, miażdżąca większość sobie ten hotel chwali,
    a założyciel wątku strasznie narzeka...

    Co do linku z innym hotelem niż był naprawdę, to trudno mi w to uwierzyć...
  • wislok1 01.11.16, 12:58
    A ha

    Ten hotel, Puri Santrian, który miał być podany w linku, jest w ofercie Rainbow obok wielu innych hoteli na Bali...
    Więc autor wątku nie napisał prawdy, że w hotelu Puri Santrian nic o Rainbow nie słyszeli...
    Recenzje Puri Santrian ma lepsze. cenę niby niższą, ale Rainbow oferuje tam pobyt ze śniadaniami,
    a w hotelu "narzekanym" jest all inclusive !!!

    Więc Puri Santrian jest tak naprawdę zdecydowanie droższy i autor nie mógł się kierować przy wyborze hotelu wyższą ceną, aby mieć wyższą jakość !!!

    Nie jest prawdą, że specjalnie dopłacił, żeby mieć komfort !!!

    Wystarczy sobie wejść na stronę Rainbow, wybrać wycieczkę, o której mowa i sprawdzić hotele.
    Sunar Beach jest
    n a j t a ń s z y
    ...jak się uwzględni dodatkowy koszt wyżywienia przy hotelach, które oferują tylko śniadania !!!

    Inne hotele z all inclusive są droższe, niektóre kilkadziesiąt procent !

    Tyle że Sunar Beach, choć najtańszy, ma bardzo dobre opinie...

    Czy nie jest czasem tak, że ktoś świadomie i celowo założył taki wątek na forum, żeby z góry się nastawić na darnowe wczasy w Indonezji ?
    Sąd pod wpływem narzekań autora, popartych opiniami na forum, ma dać klientowi zadośćuczynienie ?

    A opinie forumowiczów sa mu potrzebne do zrwotu kosztów wczasów przed sądem ?

    Nie jestem pracownikiem Rainbow, ale na ich miejscu bym się już cieszył z wygranego procesu...
    Bo mi zweryfikowanie kłamstw w wątku zajęło kilka minut. A firma złych adwokatów nie ma.


  • Gość: Andy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.16, 10:23
    Jeżeli Rainbow ma w ofercie hotel Puri Santrian ze śniadaniami, to jakim cudem autor wątku chciał tam pojechać z all inclusive???
    Cała ta sytuacja jest raczej komiczna niż "wstrząsająca", facet uznał za jedyną i najważniejszą cześć umowy link do hotelu (który wyraźnie pracownik wstawił przez pomyłkę) co już samo w sobie jest niedorzecznością. Obejrzał sobie fotki i nagle uznał, że fajniej byłoby wypoczywać w tym hotelu,a nie w tym, na który ma podpisaną umowę. Teraz robi dym i pisze o oszustwie, a sam się kompromituje próbując wymusić na Rainbow odszkodowanie za swoje wyobrażenia, a nie fakty.
    Ale ponieważ już od pewnego czasu autor nie ciągnie tego wątku to podejrzewam, że prawnik po dokładnym obejrzeniu dokumentów (a nie opowieści dziwnej treści) wybił mu z głowy pozew w tak kuriozalnej sprawie (chociaż różnie z tym bywa, może zechce wykorzystać pieniacza, pomimo, ze sprawa nie ma żadnych szans).
  • joanna-wawa1 01.11.16, 15:41
    W lipcu tego roku również miałam okazję przebywać na Bali z Rainbow, z tą różnicą, że wybrałam program "Wyspa Bogów". Z zainteresowaniem przeczytałam ten wątek. Przed wyjazdem wiele czasu poświęciłam na wybór hotelu i myślę, że o większości z hoteli Rainbow mogę powiedzieć kilka słów. Sama wybrałam hotel Ayodya, który zdecydowanie polecam, ale nie jego dotyczy wątek. Zgadzam się z poprzednikami- hotel Sanur Beach to jeden z podstawowych obiektów. Jego wyższa cena wynika z formuły all inclusive. To bez wątpienia miły hotel, cieszy się niezłą opinią, ale proszę nie oczekiwać elegancji i najwyższej jakości obsługi oraz standardu- z czegoś wynika różnica w cenie. Nie bez powodu w poprzedniej wersji wycieczki (jeszcze w ubiegłym roku program Jawa i Bali był organizowany jedynie w oparciu o przelot rejsowy, z brakiem możliwości wyboru konkretnego hotelu po części objazdowej) biuro kwaterowało wszystkich klientów właśnie w tym obiekcie, w związku z jego stosunkowo atrakcyjną ceną. Podczas mojej wycieczki kilka par w nim wypoczywało, nikt nie narzekał, wręcz przeciwnie. Nie daję sobie prawa do oceny sytuacji bez znajomości szczegółów, ale obawiam się, że w tym przypadku to dosyć dziwna argumentacja i roszczeniowa postawa, która ma prowadzić do odzyskania części pieniędzy wydanych na wakacje.
  • Gość: gość na forum IP: *.dynamic.chello.pl 01.11.16, 16:12
    Dziękuję Panu za opisanie sytuacji. Po podobnych dwóch, które mnie spotkały ( zmiana hotelu) więcej nie będę korzystać z tego biura
  • Gość: Kirikoro IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.16, 16:34
    Wszystko ładnie i pięknie, ale to niestety wygląda mi na wyjątkowy brak uwagi ze strony autora wątku i pomyłkę pracownika biura, ale tak łatwą do zweryfikownaia, że toaż wydaje się niemożliwe, żeby autor wątku tego nie zauważył. To tak jakbym komuś chciała sprzedać malucha, a podała link do najnowszego audi i potem kupujący oskarżał mnie, że to nie ten samochód. W umowie jest Sanur Beach i autor zakwaterowany został w Sanur Beach, a nie w owym Puri Santrian. Owszem, Sanur jest droższy, ale to ze względu na opcję all inc, której nie ma owy Puri Santrian. Przykro mi autorze, jedyne co mogę Ci polecić następnym razem do patrz uważnie, bo to niestety Twoja pomyłka a nie biura.
  • Gość: jicek_69 IP: *.dynamic.mm.pl 02.11.16, 18:01
    W jednym wątku: "(...) to niestety wygląda mi na wyjątkowy brak uwagi ze strony autora wątku i pomyłkę pracownika biura (...)" i później "to niestety Twoja pomyłka a nie biura". Trochę brak konsekwencji w wypowiedzi.
  • Gość: Kirikoko IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.16, 03:22
    Drogi autorze wątku, widzę że złapałeś mnie za słówko. Chodziło mi o to, że owszem, opierając się na Twojej relacji biuro popełniło błąd, jednak jest on nieznaczący dla sprawy. Nie sądzę, że ktokolwiek uznałby ją za kluczową czy mylącą, zwłaszcza, że w umowie podana została nazwa hotelu. Nie rozumiem jak mogłeś, autorze wątku, nie zauważyć rozbieżności pomiędzy nazwą hotelu w linku a nazwą hotelu na Twojej umowie. Jak przy zakupie tak drogiej wycieczki nie zerknąłeś chociażby na jakieś tripadvisor. Takie postępowanie to zwyczajne: biorę losie co mi dasz. Kolejna sprawa - sprawdziłam opinie o hotelu, w którym zostałeś ostatecznie zakwaterowany i są - o dziwo - bardzo dobre. Nie sądzę że, jakby to wynikało z Twojej relacji, był syf kiła i mogiła. Dlaczego nie mogłeś się więc, drogi autorze wątku, po prostu cieszyć wakacjami? Ciężko mi to zrozumieć.
  • jicek_69 16.11.16, 19:02
    Nie jestem autorem wątku. Jako obserwator tej ciekawej sprawy, wskazałem tylko na niespojność w zamieszczonej wypowiedzi.
  • Gość: betti IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.16, 19:58
    To skandal, a właśnie rozważaliśmy wyprawę z Rainbow - 4 os. rodziną w styczniu 2017 właśnie do Indonezji na 16 dni. Borneo, jawa, celebes.
    Masakra
  • Gość: Ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.16, 20:16
    Skandal skandalem, to pojedynczy przypadek, nie rozumiem, w dodatku nie wiadomo czy prawdziwy czy podkoloryzowany. Ja bym się nie przejmowała tym wątkiem i leciała na wakacje.
  • Gość: Ada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.16, 20:18
    Odnośnie poprzedniego wpisu - chciałam napisać: nie rozumiem Waszych obaw po wpisie jednego gościa, który tak na marginesie gdzieś się ulotnił.
  • esadora 09.11.16, 17:58
    Byłam na Bali parę lat temu, właśnie w hotelu Sanur ( nie było możliwości wyboru). I same miłe wspomnienia - hotel w stylu balijskim, w ogrodzie (który otacza hotel) bogowie, boginki, mosteczki, przy śniadaniu lokalni muzycy grający na anklungu....Piaszczysta plaża z odpływami i przypływami, knajpki z drinkami w kokosie, pokoje z suszarkami i sejfami. Miłe wspomnienia. Reasumując mamy różne oczekiwania, dlatego przed wyjazdem warto wczytać się w szczegóły
  • Gość: Leseferystka IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.16, 22:48
    Żadna masakra, niestety kolejny przypadek klienta awanturnika, który oczekiwał warunków jakby zapłacił za wyjazd roczną pensję dyrektora w dużej firmie. Gruba przesada. Z ciekawości poczytałam opinie o hotelu, w którym autor wątku był ulokowany i o dziwo - całkiem dobre opinie.
  • Gość: Ewa IP: *.infocoig.pl 11.11.16, 13:14
    Ja bardziej obawiałabym się pogody w tym terminie niż biura Rainbow.
    Ewa
  • guido_contini 11.11.16, 17:37
    Zastanawiam sie czy pisanie nieprawdy na szkode, w tym przypadku np biura Rainbow nie powinno byc karalne. Zeby nazwac kogos oszustem, nalezy najpierw wytoczyc proces sadowy i dopiero w przypadku orzeczenia winy powinno sie pietnowac nieuczciwosc.
    Osobiscie z Rainbow Tours podrozuje od 2010 dwa - trzy w roku. Pierwszy wyjazd mial miejsce na Zakynthos. Irrytowal mnie wowczas sposob podawania cen imprezy, ktora w koncwej fazie bylo duzo wyzsza. Pozniej zmienilo sie i wyglada to na dzien dzisiejszy przejrzyscie.
    W moim przypadku przez siedem lat biuro zaliczylo jedna "wpadke" w Boze Narodzenie 2015 ale wyszli w stosunku do mnie z twarza, a nie wiem jak to wygladalo wobec 20-tu innych, ktorym zmieniono hotel.
    Rainbow Tours jest w pewnym sensie nowicjuszem na globalnym rynku turystyki i moim zdaniem daja sobie wzglednie dobrze rade w tym arcytrudnym businessie majac takich konkurentow jak gigantyczne TUI czy Neckerman. Wszystkie biura na Swiecie zaliczaja wpadki. Natomiast w jaki sposob zostana rozwiazane problemy najczesciej zalezy od ludzkiego podejscia zarowno od strony organizatora i jak i nas konsumentow.
    Najczestszym zdarzeniem sa opznienia samolotow ale to juz nie jest wina biur podrozy, chociaz mozna by oczekiwac wiecej troski (np.opoznienie 7h45m 25 czerwiec 2016 w Warszawie, lot na Skhiatos).
    Najwieksza bolaczka jest zmiana hotelu, o ktorej dowiadujemy sie juz po wyladowaniu.
    Wlasnie tu mozna doszukiwac sie etyki businessu wsrod biur podrozy. O tym, ze zmieniony jest hotel, biuro wie juz przed odlotem ale najczesciej nie informuje o tym klientow, chociazby z obawy, ze wiele osob mogloby zrezygnowac, co jest juz strata dla biura i wowczas zaczyna sie brzydkie klamanie przez niektorych rezydentow.
    Wracajac do problemu pana Adama. Kazdy z nas bylby cholernie wkurzony, gdyby nas spotkala inna rzeczywistosc daleka od zamowionej. Najlepszym zabezpieczeniem od takich niespodzianek jest wlasciwe ubezpieczenie. Pewien rodzaj kart kredytowych ma taki service. Inne ubezpieczenia, niestety kosztuja,
    Gdzie lezy prawda ocenic moze tylko sad.
    Nie uwazam, zeby biuro podrozy takiego formatu jakim jest Rainbow Tours pozwolilo sobie na taka nonszalancje wobec klientow. Zla opinia roznosi sie z szybkoscia blyskawicy.
    Wsrod podrozujacych niestety zdarzaja sie pieniacze, ktorzy maja nierealistyczne oczekiwania ale tez
    i niektorym rezydentom wydaje sie, ze sa "Bogiem".
    Ciekawy jestem finalu tego wpisu, a moze "umrze" z czasem jak wiele innych poprzednich watkow. Uwazam, ze w przypadku kiedy istnieje ryzyko pomowienia, moderator powinien zazadac rejstracji i sprawdzenia danych zamieszczajacego watek.

  • wislok1 11.11.16, 18:59
    Facet sobie założył, że narobi rabanu na forum, przekona ludzi, że Rainbow to oszuści.
    Postraszy sądem !
    Rainbow tak się przestraszy, że mu odda kasę za wczasy.
    Tyle, że żeby walczyć, trzeba mieć amunicję...
    A tej zabrakło, są dziwne pretensje o fałszywy link, pretensje dlaczego go nie zakwaterowali w dużo droższym hotelu, choć zapłacił za dużo tańszy...
    Czyli taki typ pieniacza-wyłudzacza kasy od biura

    Są odwrotne sytuacje. Ludzie czasem reklamują w internecie ostatnie badziewie, z 80% ocen negatywnych, żeby się pochwalić, jak było fajnie na wakacjach za
    baaaaaaaaardzo niską cenę !!!!
    Na innym forum facet reklamował totalny syf, 3 razy powiększył wielkość pokoju rodzinnego
    ( z 25 metrów kwadratowych do 75 ), zaniżył cenę !
    Wszystko po to, żeby napisać relację z wczasów, gdzie chwalił się, że za super niską cenę miał super luksus ! Żeby ludzie mu gratulowali i zazdrościli.
    Taki typ bajeranta-mitomana

    To bardziej nadaje się do karania, niż śmieszne pretensje o link...
    Bo jęczenie o tym, jaka krzywda kogoś spotkała na Bali, średnio ludzi podnieca.
    Natomiast jest sporo naiwnych, niedoświadczonych turystów, co wierzą, że za pół darmo będą mieli high life. I tacy padają ofiarą mitomanów opowiadającyh bajki...

    W sumie to szkoda nerwów na użeranie się z obu kategoriami...
  • gregory0001 24.11.16, 20:32
    Niezłe jaja
  • Gość: malgosia IP: *.unregistered.net.exatel.pl 19.09.17, 08:55
    Ja również miałam taką sutuację z biurem,R.po korespondencji polubownej/bez skutku/ oddałam sprawę do sądu i wygrała.Pozdrawiam
  • Gość: Komando IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.09.17, 09:40
    Po co odświeżasz taki przestarzały wątek? Konkurencja albo autor wątku, który od roku widocznie niczym innym nie żyje tylko tym że miał zaciek na ścianie w kiblu hotelowym.
  • Gość: Marta IP: *.146.39.192.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.09.17, 11:55
    właśnie, po co odświeżasz stary wątek? Krytykujesz innych, a sam robisz to samo.
  • Gość: Marta IP: *.play-internet.pl 05.09.18, 10:57
    Masakra, mi dziś rainbow odwołało rezerwacje, sytuacja taka jak tu opisali wczasydlajanuszy.pl/poradnik-wakacyjnego-janusza/first-minute-od-rainbow/#more-508
  • giewoja 06.09.18, 00:43
    Co to za portal lol... Na pewno wiarygodne informacje. Tak czy owak to co tak szumnie nazwane jest w tym artykule "oszustwem" to zwyczajny ludzki błąd, ktoś źle wprowadził cyferki i więc muszą anulować rezerwację. Błąd biura, ale w biurze też pracują ludzie, a ludzie nie są nieomylni. Jakby była oferta za 15 zł za tydzień i byś ją wykupiła to też nazwałabyś biuro oszustem za to, że anulowali Ci rezerwację?
  • julia1597 21.09.18, 08:08
    Nie broń Biura Podróży.Nigdy!No chyba ,że masz w tym interes.
  • giewoja 23.09.18, 00:03
    Że co proszę?! Nie mogę według Ciebie opowiedzieć się po stronie instytucji tylko dlatego, że jest instytucją? Przecież krzyczenie w sytuacji pomyłki o "oszustwach" i rozdmuchiwanie tego to zwyczajna pożywka dla ludzi o mało lotnych umysłach. Poza tym tak się składa, że na kilku wyjazdach z Rainbow już byłam i na ostatniej objazdówce po Włochach tacy pieniacze ostro dali grupie popalić. Jestem wyczulona na taki typ człowieka jak były palacz na papierosy.
  • julia1597 27.10.18, 12:26
    Pomyłka ?Ludzie o mało lotnych umysłach ?Fakt ,że że byłaś /byłeś na kilku objazdówkach i było idealnie i nie zdarzyło się coś,co zwyczajnie wqrwia ludzi-już jest podejrzane !Pieniacz to osobnik ŚWIADOMY swoich praw,może zna język,może zna prawo turystyczne,może wie że od lipca zmieniło się w prawie wiele,może wie że słuchawki powinny być jednorazowe,bo to niebezpieczne i pobiera się opłata klimatyczną w miejscach gdzie jej nie ma .Może wie że dodatkowe "przewodniczki" przy dużej grupie mimo wymogów to pic (ostatnio taka pani przyprowadziła ...sąsiadkę) I wie więcej niż niektórym przemądrzałym pilotom się zdaje ?I taki pieniacz jest świadom,że dzięki niemu i pogardzanej przez pracowników biur reszcie grupy,może zapłacić czynsz i co tam jeszcze .Bo aprowizacje przywozi z podróży-od restauratorów,do których prowadzi grupę,od sprzedawcy win i tak i dalej.Kantuje się przeciętnego turystę,a przecież biuro nie wie kim jest pieniacz ???!
  • julia1597 27.10.18, 12:31
    Po Włochach to pod Warszawą-jeśli po Italii, to Włoszech.Język,język!
  • giewoja 07.11.18, 12:22
    julio, biuro musi zarobić, nie jest instytucją non profit. Jeśli łamie prawo to przegrywa sprawy w sądzie. Jeśli nie łamie prawa, to wygrywa. Sądząc po tym, jak długo biuro trwa na polskim rynku, raczej tych spraw nie przegrywa.
    Nie, nie wszystko zawsze jest idealnie. Ale pewne rzeczy mi zwyczajnie nie przeszkadzają. Nie łażę z notesikiem i nie notuję każdej pierdoły. Nie szemram pod nosem, nie narzekam na wszystko. A pieniacze potrafią zrobić burdę o to, że w hotelu przez godzinę nie działała woda. Tak! I to to już awantura i odszkodowania. Albo autobus się zepsuł, trzeba było czekać godzinę na zastępczy i w związku z tym byliśmy w hotelu o 21 zamiast o20. I o takie rzeczy ludzie potrafią się ciskać. Kiedy wszystko inne jest super i nawet w tych awaryjnych sytuacjach pilot staje na wysokości zadania.
    Jeśli ktoś ma takie podejście to może niech nie zatruwa ludziom życia tylko sam sobie organizuje wycieczkę z prywatnym przewodnikiem.
  • j363 12.11.18, 17:24
    Mam upatrzona objazdowka na Sri Lankę .w styczniu.Ale ceny tej właśnie wycieczki mają takie rozbieżności ,że aż nie do uwierzenia.i zaakceptowania.Last Minute---- jak to na ostatni moment zachęca ,cena 2,800 z groszami.nast trzy terminy listopad,grudzień ok 5 tys.Wylot w święta BN cena 7,5 tys.Styczen ,luty -- 5,5 do 6,5.bo wiadomo że ferie i nauczyciele polecą.
    Co robić?Nie chce płacić 5,5 tys już ,2 miesiące przed wylotem.A potem zrobią last minute i będzie ok 3 tys.Albo już nie będzie miejsc.
    Dodam że muszę lecieć w określonym terminie ze względu na urlop w tymże czasie osoby towarzyszącej.
    Jak rozwiązać taki dylemat ?
  • viklinna 17.11.18, 02:29
    Czemu piszesz w tym wątku?
    Najlepiej jeśli znajdzie się osoba, która w zeszłym roku miała podobny dylemat i obserwowała kierunek i dałaby znać jak się Sri Lanka sprzedawała w Twoim terminie. Od siebie mogę powiedzieć tyle, że 3 lata temu na pewno Łza z Policzka Indii była w last minute na Boże Narodzenie.
  • rudnickiz 11.09.19, 23:44
    Tak to prawda. Najgorsza firma ze wszystkich, które znam. NIGDY WIĘCEJ WYJAZDÓW Z RAINBOW. Właśnie zadzwoniłem, że rezygnuję z karty stałego klienta. Po tym co mnie spotkało w styczniu 2019 na Kubie już nigdy nie skorzystam z usług tej firmy. FATALNA ORGANIZACJA OCHRONY UBEZPIECZENIOWEJ realizowana przez jakąś dziadowską firmę TU EUROPA z Wrocławia, która z kolei ma umowę z centrum APRIL, ten zaś APRIL ma umowę z lokalnymi kooperantami wszystko po to żeby rozmyć odpowiedzialność w razie jak coś jest nie tak nie ma winnego. Przestrzegam wszystkich przed udziałem w imprezie turystycznej na KUBIE. Co się wydarzyło? Po kilku dniach pobytu doszło u mnie do trwających kilka godzin problemów zdrowotnych w wyniku których skierowano mnie do szpitala. Po kilkunastu godzinach wystąpiła poprawa i miałem nadzieję powrócić do dalszej objazdowej wycieczki BUENOS DIAS KUBA, ale niestety. Tu się przeliczyłem albowiem zatrzymano mnie w szpitalu JAKO ZAKŁADNIKA do czasu wypłaty przez ubezpieczyciela pieniędzy za leczenie, a firma ubezpieczeniowa która rzekomo próbowała złożyć gwarancję płatności która nie była respektowana przez blisko tydzień czasu, kiedy to przebywałem w pokoju bez okna, większość doby BEZ WODY wykonując liczne telefony sam koszt połączeń blisko 1500 złotych z wkłuciem dożylnym jako dodatkowym elementem zabezpieczającym przed opuszczeniem przeze mnie szpitala. Po tygodniu udało się opuścić budynek szpitalny w którym nie byłem od czasu opuszczenia oddziału leczony a jedynie przetrzymywany. Po powrocie reklamacje do Rainbow rozpatrzona negatywnie. Odmowa wypłaty za niewykorzystane noclegi i zadośćuczynienia. Pomimo ubezpieczenia za przerwanie imprezy turystycznej odmowa wypłaty ze względu na to że do imprezy na ostatnie 2 dni powróciłem, odmowa refundacji kosztów połączeń do rodziny i znajomych do których dzwoniłem z prośbą o pomoc w uwolnieniu z przymusowego pobytu w budynku szpitalnym. Koszt wyjazdu 10000 złotych + 1500 za telefony. WSZYSTKO PRZEPADŁO. Straty nie tylko finansowe ale i moralne. KATEGORYCZNIE ODRADZAM RAINBOW i TU EUROPA zwłaszcza osobom z niewielkimi nawet problemami zdrowotnymi
    Z poważaniem
    Zbigniew Rudnicki
  • rudnickiz 12.09.19, 00:07
    Najgorsza firma ze wszystkich, które znam. NIGDY WIĘCEJ WYJAZDÓW Z RAINBOW. Właśnie zadzwoniłem, że rezygnuję z karty stałego klienta. Po tym co mnie spotkało w styczniu 2019 na Kubie już nigdy nie skorzystam z usług tej firmy. FATALNA ORGANIZACJA OCHRONY UBEZPIECZENIOWEJ realizowana przez jakąś dziadowską firmę TU EUROPA z Wrocławia, która z kolei ma umowę z centrum APRIL, ten zaś APRIL ma umowę z lokalnymi kooperantami wszystko po to żeby rozmyć odpowiedzialność w razie jak coś jest nie tak nie ma winnego. Przestrzegam wszystkich przed udziałem w imprezie turystycznej na KUBIE. Co się wydarzyło? Po kilku dniach pobytu doszło u mnie do trwających kilka godzin problemów zdrowotnych w wyniku których skierowano mnie do szpitala. Po kilkunastu godzinach wystąpiła poprawa i miałem nadzieję powrócić do dalszej objazdowej wycieczki BUENOS DIAS KUBA, ale niestety. Tu się przeliczyłem albowiem zatrzymano mnie w szpitalu JAKO ZAKŁADNIKA do czasu wypłaty przez ubezpieczyciela pieniędzy za leczenie, a firma ubezpieczeniowa która rzekomo próbowała złożyć gwarancję płatności która nie była respektowana przez blisko tydzień czasu, kiedy to przebywałem w pokoju bez okna, większość doby BEZ WODY wykonując liczne telefony sam koszt połączeń blisko 1500 złotych z wkłuciem dożylnym jako dodatkowym elementem zabezpieczającym przed opuszczeniem przeze mnie szpitala. Po tygodniu udało się opuścić budynek szpitalny w którym nie byłem od czasu opuszczenia oddziału leczony a jedynie przetrzymywany. Po powrocie reklamacje do Rainbow rozpatrzona negatywnie. Odmowa wypłaty za niewykorzystane noclegi i zadośćuczynienia. Pomimo ubezpieczenia za przerwanie imprezy turystycznej odmowa wypłaty ze względu na to że do imprezy na ostatnie 2 dni powróciłem, odmowa refundacji kosztów połączeń do rodziny i znajomych do których dzwoniłem z prośbą o pomoc w uwolnieniu z przymusowego pobytu w budynku szpitalnym. Koszt wyjazdu 10000 złotych + 1500 za telefony. WSZYSTKO PRZEPADŁO. Straty nie tylko finansowe ale i moralne. KATEGORYCZNIE ODRADZAM RAINBOW i TU EUROPA zwłaszcza osobom z niewielkimi nawet problemami zdrowotnymi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka