Dodaj do ulubionych

Etiopia z Rainbow

26.10.18, 19:18
Wybieram się w listopadzie. Czy ktoś mógłby doradzić jak się przygotować do wyjazdu. Mam na myśli ubrania, adaptery, szczepienia itp. Na stronie R jest tylko informacja ogólna. Będę wdzięczny za każdą informację.
Edytor zaawansowany
  • hofburg 04.11.18, 11:33
    up
  • Gość: gość IP: *.146.96.115.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.18, 21:06
    Było ciepło w dzień i w nocy, więc lekkie ubrania i coś z długim rękawem, gdyby wieczory i ranki były chłodne, szczególnie na północy. Dużo ubrań zostawiłam miejscowym (więcej miejsca w szafie, a szkoda wyrzucać do śmietnika). Zabierz dużo chusteczek nawilżanych, żelu antybakteryjnego, bo na południu były problemy z wodą. No i przygotuj się na codzienną jajecznicę na śniadania (przynajmniej wtedy tak było, ale ja takie śniadanko jem też codziennie w domu, więc dla mnie OK). Za to gulasz rybny najlepszy na świecie.
  • hofburg 08.11.18, 19:31
    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Czy były problemy z komarami?
  • Gość: gość IP: *.146.96.115.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.18, 21:16
    Byłam na przełomie stycznia i lutego "Od Amharów do Hamerów", więc pora sucha, ale komary były. Ja brałam malarone (nie pierwszy raz i bez sensacji), ale co kto lubi ;) no i dużo muggi. Miałam też swoją moskitierę - nie wszędzie były.
  • viklinna 05.12.18, 23:49
    Cześć, powiedz jakie jest Twoje ogólne wrażenie z wycieczki? I jeszcze jedno: czy jedzenie nie powodowało jakichś rewelacji żołądkowych? A jeśli tak, to jak zabezpieczyć się na taką okoliczność? Krople żołądkowe wystarczą?
    esadora - moja koleżanka brała Malarone przez 2 tygodnie pobytu w Indiach i miała kompletny zjazd. Poznałam też chłopaka, który brał Malarone i zachorował na malarię. Sam producent mówi, że skuteczność to około 60%. Ale żadne badania tego nie udowadniają. Stąd moje obawy. Strasznie cieszę się na tą wycieczkę i nie chcę żeby silne farmaceutyki popsuły mi percepcję na czas być może najwspanialszej przygody w moim życiu.
  • Gość: gość IP: *.147.99.103.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.12.18, 16:54
    Pojechałabym do Etiopii jeszcze raz i jeszcze raz i ... dla mnie najwspanialsze miejsce na świecie, ale jeszcze tyle do zobaczenia :) Jedzenie jak dla mnie ok a nawet pyszne (gulasz rybny). Ja nie chorowałam, ale krople żołądkowe? zapomnij. Zawsze na wyjazd zabieram lek na receptę (na wszelki wypadek). Malarone nie jest lekiem ochronnym przed malarią, to lek podawany wochnik.com/category/ona-spodnice dużych dawkach po zachorowaniu. Przyjmowany "profilaktyczne" nie zapobiega, a łagodzi początkowe objawy. Gdy mąż trafił do szpitala zakaźnego po powrocie z tropików, to pierwsze pytanie podczas wywiadu dotyczyło przyjmowania malarone na wyjeździe. Za miesiąc lecę w rejony malaryczne i zamierzam brać malarone (biorę zawsze w trakcie śniadania, ale niektórzy wolą z kolacją).
  • Gość: gość IP: *.147.99.103.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.12.18, 16:59
    Przepraszam, ale nie wiem dlaczego mam wklejony jakiś adres strony?
  • esadora 07.12.18, 21:35
    Brałam malarone w Gambii i Senegalu, wraz z mężem. W Indiach nie ma potrzeby, nie braliśmy. Indie to inna bajka:) Każdy jest panem swojego losu. Przy malarone nie ma mowy o alkoholu. Udanego wojażowania
  • viklinna 19.12.18, 02:52
    Jak teraz się zastanawiam... to może przyczyną problemów mojej koleżanki w Indiach był właśnie alkohol. Być może zmieszała jedno z drugim.
    Nie ukrywam, że chętnie spróbuję lokalnych specjałów wysokoprocentowych, ale wiadomo, zdrowie najbezpieczniejsze.
    Jeszcze nie podjęłam decyzji, ale na pewno wezmę Malarone ze sobą. Najwyżej zapytam się pilota/pilotki, którzy to wiadomo, w tym środowisku obracają się dłużej niż 2 tygodnie w roku. Myślę, że pójdę wtedy za jego/jej radą.
  • hofburg 23.12.18, 15:00
    Wróciłem cały i zdrowy. Malarone brałem, żadnych efektów ubocznych (nawet po alkoholu:-). Na żółtą febrę też się szczepiłem. Radzę nie rżnąć kozaka, bo w czasie imprezy bywa się na terenach potencjalnie malarycznych. Po co kusić los? WZW typ A tez wskazany i polecałbym jeszcze szczepienie na tężec. Impreza fajna, hotele na poziomie, jedzenie bardzo dobre. Jak ktoś lubi włoską kuchnię to będzie mógł zaszaleć. Myślę, że to ostatnie podrygi aby zobaczyć w miarę prawdziwą Etiopię. Niestety, cepelia i żebractwo są coraz bardziej widoczne.
  • jicek_69 28.12.18, 09:57
    Witam, Myślimy o wyjeździe na północ Etiopii. Czy warto wybrać się w te rejony? Lubimy zwiedzać, sądzę, że to ciekawy kierunek, ale czy sama północ warta jest odwiedzenia, czy będą miejsca warte odwiedzenia? Mamy też mnóstwo wątpliwości co do bezpieczeństwa, klimatu, zagrożeń, stanu dróg, również w kontekście bezpiecznych przejazdów. Na stronie MSZ był komunikat o tym, by uważać przy wyjeździe do Etiopii. Będę wdzięczny za informację w powyższym zakresie.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • hofburg 11.01.19, 23:31
    Północ jest bardziej cywilizowana niż południe i jeżeli ktoś lubi zwiedzać, interesuje go historia i chciałby zagłębić się w tajemniczy świat etiopskich chrześcijan to polecam. Czuliśmy się bardzo bezpiecznie, zwłaszcza, że Etiopczycy są bardzo pozytywnie nastawieni do turystów. Drogi znośne, hotele na przyzwoitym poziomie jak na Afrykę jedzenie pyszne. Nic, tylko jechać.
  • jicek_69 12.01.19, 17:50
    Dziękuję za przekazane informacje. Poważnie się zastanawiamy nad wyborem tego kierunku. Z pewnością opinia pomoże nam w podjęciu decyzji.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • viklinna 22.01.19, 02:01
    jicek_69 kiedy byś się decydował? My w maju lub w czerwcu. Ty wcześniej? Jeśli tak to będę bardzo wdzięczna za relację tutaj, pozdrawiam!
  • jicek_69 22.01.19, 09:44
    My później, więc będziemy czekać na Waszą relację. Poza tym to jest nasz plan B, jeśli nie uda się zrealizować planu A (niestety, może tak być). Ale na pewno ten kierunek jest dla nas jednym z priorytetów.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • viklinna 07.11.18, 11:40
    Na jaką wycieczkę się wybierasz? Od Amharów do Hamerów może? Ja rozważam ten program, ale dopiero na wiosnę. I też powoli się przygotowuję. Na pewno warto mieć ubrania z długim rękawem i nogawkami, najlepiej pokryte przeciwowadzim repelentem. Do tego Mugga. Bardzo zastanawiam się nad Malarone, słyszałam straszne opinie o tym, jak się czujesz po tym specyfiku, poza tym że nie jest wcale taki skuteczny jak go reklamują. Chyba sobie go jednak odpuszczę albo wezmę na okoliczność najgorszego, czyli złapania syfka.
  • hofburg 08.11.18, 19:32
    Właśnie na tą. Zaszczepiłem się na żółtą febrę i WZW typ A. Malarone nie biorę ale może jakiś zastępnik. Poszukam. Na pewno Mugga.
  • esadora 02.12.18, 19:01
    Malarone jest ok. Przecież będziesz brać krótko. Jakbyś wyjechała na pół roku, to co innego.
  • coralin 23.12.18, 11:33
    Byłam 4 lata temu w styczniu w południowej, część noclegów w namiotach. Żadnych szczepień nie brałam, Malarone też nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka