Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

TRIADA - POWINNI TEGO ZABRONIC!!! Djerba + Libia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ponizej zamieszczam nasz mail do znajomej (stad forma wypowiedzi). Komentarz i
    przemyslenia pozostawiam Wam.


    Cóż ... tak jak obiecuję odzywam się, ale wieści nie mam dobrych. Nie wiem jak
    jest w Twoim przypadku, ale jak dla nas była to pierwsza i ostatnia przygoda z
    biurem podróży Triada. To że zmieniła się wysokość obowiązkowej dopłaty na
    Libię i wynosi obecnie 100 Euro mam nadzieję, że już wiesz (my dowiedzieliśmy
    się na miejscu), podobnie jak i o tym, ze tak naprawdę dopiero po przylocie
    można dowiedzieć się czy wycieczka zaczyna się od objazdu czy tez od pobytu.
    Odnośnie pobytu właściwie nie mam zastrzeżeń - hotel Giktis, w którym
    mieszkaliśmy jest ok i w pełni zasługuje na swoje 3 gwiazdki. To samo mogę
    powiedzieć o hotelach Abir oraz Zarzis, tyle że w tym ostatnim obsługa jest
    wyjątkowo niemiła, składa się ze starych facetów nie mówiących ani słowa po
    angielsku, a za leżaki nawet przy basenie hotelowym goście muszą płacić
    osobno. Co prawda kilka nie zorientowanych osób zdziwiło się, że hotel Giktis
    nie mieści się na wyspie Djerba tak jak sugeruje to nazwa wycieczki, a leży po
    prostu na lądzie, ale poza tym ok. Zdarzały sie problemy z beznadziejnymi
    pokojami - my dostaliśmy syfiasty, połozony na niskim parterze z widokiem na
    ścianę, ale udało się zamienić go na inny, położony na piętrze. Poza tym
    większość hoteli składa się z budynku głównego oraz mnóstwa tzw. "bungalowów"
    i tam właśnie kwaterowani są klienci Triady. Na terenie naszego hotelu czysto,
    ładnie, obsługa i jedzenie ok, trzy baseny, mały minus to to że obsługa mówi
    tylko po francusku i trochę po niemiecku, po angielsku ani w ząb. Wspomniane
    przez Triadę animacje na terenie hoteli owszem są tyle tylko, że w całości
    prowadzone po francusku. Poza hotelem życia nie ma, brud, syf, sterty śmieci
    ale to w końcu Afryka i cóż ... jakoś trzeba to przeżyć. My osobiście byliśmy
    trochę rozczarowani - spodziewaliśmy się klimatów mimo wszystko zbliżonych do
    Hiszpanii, Grecji itp. - luz, imprezy, kolorowe ulice, ale ludzie którzy byli
    juz w Tunezji mówili, że tak jest tam wszędzie. Z wycieczek fakult.
    oferowanych przez Triadę warte kasy jest tylko Safari, resztę lepiej odpuścić
    albo raczej zwiedzić we własnym zakresie - do położonych nieopodal miasteczek
    jeżdżą autobusy za naprawdę niewielkie pieniądze trzeba tylko spytać o to w
    recepcji, bo rezydent Triady o tym nie powie. Taksówki też są tanie. Z
    pamiątek to co wszędzie - drewno, porcelana, chusty itp. Hit Tunezji stanowią
    tzw. róże pustyni (najlepiej kupić je na skraju pustyni, bo tam są 10 razy
    tańsze, a nie na suku). Reasumując - pobyt był ok, żadne tam halo, ale
    naprawdę można wypocząć, polenić się na słoneczku itp. a nam akurat o to
    chodziło. Odnośnie części drugiej (LIBIA) to niestety nie mam nic dobrego do
    powiedzenia. Brak organizacji, burdel z wizą, kant z zapłatą 100 Euro,
    beznadziejne autokary (porównywalne ze starymi PKS-ami z naszych dróg, jeden
    nie miał nawet klimy, był zwykły nawiew, temperatura podczas podróży po Libii
    zbliżała się do 40 stopni), beznadziejne i głodowe jedzenie (żadnych
    szwedzkich stołów, wszędzie jedzenie jest serwowane – na śniadanie: maluteńki
    serek topiony, dżemik, jajko, bułka – a obiadokolacja o 19-20.00). Hotel
    daleko pod Trypolisem położony owszem w ładnym miejscu ale jego stan opłakany
    (wanna bez odpływu, woda wylewająca się wprost na ziemię). Poza tym przeprawa
    przez granicę zajęła nam ... prawie 10 godzin. Powód - Triada wpadła na
    pomysł, że można zaoszczędzić biorąc jedną wizę na dwa autokary. W sytuacji
    gdy drugi autokar odmówił zapłacenia kwoty 100 euro (o której zresztą
    dowiedzieliśmy się dopiero po przylocie na miejsce i nie każdy dysponował taką
    sumą, ale to już inna sprawa - w naszej ocenie to celowa polityka Triady, tym
    bardziej że osoby, które korzystały już z usług tego biura spotkały się z
    czymś takim w przeszłości) pilot po prostu przywiózł ich na granicę, aby jak
    to się wyraził "zmiękczyć ich" licząc, że się uda. Nie udało się -
    siedzieliśmy prawie 10 godzin w upale, warunki fatalne, jeden kibel, syf itp.
    podczas kiedy piloci prowadzili pertraktacje ze swoim szefostwem w Polsce.
    Jedna ze starszych kobiet postój ten przypłaciła nieomal wylewem, otarło się
    nawet o interwencję dziennikarzy z TVN-u (Triada potwierdziła, że owszem
    sytuacja taka ma miejsce, ale dotyczy tylko dwóch osób (a nie 22), za które
    zresztą biuro wspaniałomyślnie wyłoży brakującą kwotę pieniężną). I tak mimo
    że po grubszej awanturze wszyscy z naszej grupy jednak zapłaciliśmy po 100
    euro staliśmy jak barany 10 godzin na granicy. Pilotka o imieniu Mira to jedno
    wielkie nieporozumienie, szkoda słów. Bezwolna, nieasertywna mimoza. Program
    zaliczony jedynie w części - Nalutu w ogóle nie było a po przybyciu do Leptis
    Magna celem zwiedzenie muzeum dowiedzieliśmy że akurat jest ... święto
    państwowe! i muzeum jest zamknięte. Czy jest to jakieś nowe święto o którym
    Triada mogła nie wiedzieć ? Nie, to po prostu święto, o którym wiedzą wszyscy
    oprócz Triady. Pilotka miała już takiego cykora, że zwróciła nam po 3 dinary
    od osoby, ale jak dla mnie to żadna rekompensata - nie po to człowiek jedzie
    autokarem kilka godzin, żeby pocałować klamkę. Wracając do kwoty 100 euro to
    wypytajcie się dokładnie na co jest ona przeznaczona, bo zwiedzanie Libii to
    zaledwie 10 euro a reszta ... cóż, dowiecie się że to dla przewodników,
    akompaniatorów, policjantów, bagażowych których prawie nigdzie nie ma oraz
    łapówki - jak dla mnie kwota ta powinna być doliczona do ceny wycieczki i
    wtedy byłoby uczciwie, a nie takie mydlenie oczu i stawianie ludzi w sytuacji
    bez wyjścia. Co zaś się tyczy drugiego autokaru to na teren Libii ostatecznie
    wjechali wszyscy - i ci co nie zapłacili nic, i ci co dali 20 euro, 40 euro,
    70 euro no i my którzy daliśmy 100 euro też, tak więc reklamację na piśmie
    złożyliśmy już tam na ręce naszej tak zwanej pilotki. Z rzeczy nie zależnych
    od Triady a równie mało przyjemnych to wszechobecny syf - poza hotelami
    wszędzie jest brud, smród, sterty śmieci (nawet na skraju pustyni!),
    zaniedbane i brudne plaże, toalety takie, że ... nie sposób opowiedzieć. Sama
    Libia dość specyficzna - nas nie zachwyciła, nawet Trypolis nie robi
    wrażenia, ale może Wam się spodoba. W Libii nie wolno ani pić ani nawet
    posiadać alkoholu - nikt nas nie sprawdzał jakoś szczególnie ale posterunki
    policji, przy których trzeba stawać są co kawałek. Odnośnie Tunezji to alkohol
    można kupić tylko na terenie hotelu albo w jednym na całe miasteczko sklepiku
    dla tzw. wtajemniczonych (najlepiej spytać taksówkarza). W sklepie na terenie
    Libii, który też stanowi punkt programu wycieczki Triady warto kupić kawę,
    herbatę, harissę, oliwki i chałwę a w wolnocłowym tamtejsze alkohole. Poza tym
    objazd po Libii zapamiętamy jako kiepskie hotele położone bardzo daleko od
    miast, marne jedzenie, pobudki przed 6 rano, masa godzin w autokarze. Trudno
    wypowiadać się za wszystkich, ale my nie spotkaliśmy osób, które byłyby
    zadowolone z tej wyprawy ani z naszej wycieczki, ani z tej poprzedniej, sporo
    osób już złożyło reklamację, sporo zapowiedziało ich złożenie, jak to się
    zakończy zobaczymy. My żałujemy tego, że nie zdecydowaliśmy się na pełne dwa
    tyg. pobytu - zamiast objazdu po Libii, po prostu nie był tego warty. No i
    Triada skutecznie nas zniechęciła do korzystania z jej usług. NIGDY WIECEJ!
    • Gość: turysta IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 19.06.05, 08:11
      Rzeczywiście sporo problemów, jak na jeden wyjazd, ale chciałem dodać kilka
      uwag:

      O tym, że:
      -o kolejności pobytu i wypoczynku można dowiedzieć się dopiero na miejscu,
      -hotel Giktis leży nie na samej wyspie tylko niedaleko Zarzis,
      -leżaki i parasole przy basenach hotelowych, w większości hoteli są płatne,

      można przeczytać w ich KATALOGU!!! To nie powinno być dla nikogo niespodzianką.

      A co do reszty... cóż, po pierwsze to nie jest Europa (jak sami napisaliście),
      więc warunki (syf na ulicy) i zwyczaje tam panujące (kłopoty z alkoholem)
      różnią się od europejskich, a po drugie niestety tak wyglądają wszelkie
      objazdówki z biurami podróży (dużo godzin w autokarze, wczesne wstawanie itp.).

      Z tą obowiązkową dopłatą, jeżeli Wam o niej nie powiedzialno, ani nigdzie nie
      było o tym napisane, to rzeczywiście nie fair!

      Pozdrawiam i życzę w przyszłości mniej kłopotów i milszych wrażeń z urlopu!
    • Byłem wcześniej w Giktisie i na objazdówce (wróciłem 17.05) i widać, że nic się
      nie zmieniło. My staliśmy na granicy do Libii 7 godzin, a w powrotnej drodze
      2,5 (byliśmy w tym drugim autokarze co później przyjeżdżał na granicę).
      Płaciliśmy 60 euro na niewiadomo co (bo na pewno nie za bilety wstępu które
      mogły kosztować nie więcej niż 10 euro - może to jakaś nieopodatkowana opłata
      na utrzymanie rezydentów Triady?)) i 15 euro za wizę. Z programu w Libii
      mieliśmy tylko Trypolis (muzeum i krótki spacer po medinie plus czas wolny)
      oraz Leptis Magna i Sabrathę (tylko teren wykopalisk bez muzeów).
      Podróżowaliśmy czterema autokarami bo "padały jak muchy", a i w ostatnim
      ludziom na głowy lała się woda z klimy. Faktycznie najmilej wspominam pobyt w
      Giktisie (po obowiązkowej zmianie pokoju oczywiście). Do pilotki Izy nie
      mieliśmy zastrzeżeń, ale pewnie długo w Triadzie nie popracuje.
    • i znowu się dostalo Triadzie, głównie za sprawą arabskich zwyczjów...

      wydaje mi się że nie do konca słusznie czepiacie się triady...
      • Gość: menia lotar IP: 212.160.106.* 21.06.05, 12:20
        wg mnie to trzeba pochwalić triade za to że daje możliwość zwiedzania takich
        miejsc jak libia.żadne biuro tego wcześniej nie oferowalo.Oczywiście wiaze sie
        to z pewnym ryzykiem ale za 1800 zł 2 tyg (po tyle sprzedawałam ich oferte) to
        uważam że to mistrzostwo świata.dLA PORÓWNANIA POWIEM ,ŻE Z NIEMIEC WYCIECZKA
        do libii 6 dniowa kosztuje min.900 EUR czyli 4000 zł.
        Sama nie wiem jak to sie im kalkuje ale uważam ,że brawa za odwage ,dzieki
        której wielu turystów ma możliwość zwiedzenia nowych miejsc na mapa świata.
        Odzielną sprawą jest to czy kraj sie podoba czy nie,jedzenie smakuje czy nie .
        A na granicy to poprostu musieli być w niezłym szoku,że polacy tłumnie jadą do
        libii i pewnie nie są nawet przygotowani na obsługe turystów-no ale to tylko
        dewagacje
        • Gość: kmt IP: 213.25.91.* 21.06.05, 15:28
          Troche mnie nie zrozumialas. Na granicy stalismy 10 godzin nie przez arabskie
          procedury administracyjne, tylko przez to, ze TRIADA nie wiedziala co zrobic z
          ta grupa turystow, ktora nie chciala placic haraczu na nie wiadomo co. Nasz
          autokar potulnie i karnie zaplacil po 100 euro, a mimo to przez 7 godzin nasze
          paszporty nie byly odprawiane przez sluzby graniczne, gdyz nasza pilotka byla
          zajeta pomaganiem drugiemu pilotowi w przekonywaniu tych krnabrnych, aby
          zaplacili.
          Ciekawostka jest to, ze w polowie maja oplata za zwiedzanie Libii wynosi
          lacznie z wiza 75 euro, a na pocz. czerwca juz 100 euro (no i pilotka
          przekazuje to dopiero w Tunezji, a nie biuro w kraju).
          Brak swiadomosci Biura TRIADA i ich miejscowych wspolpracownikow o swiecie
          panstwowym w Libii to nie jest problem arabski, tylko problem a raczej sposob
          dzialania czyli zlewactwo Triady.
          Zadne biuro wczesniej nie oferowalo Libii, bo granica libijska byla zamknieta
          dla turystow. Jaka wiec tu zasługa Triady? W tej chwili juz kilka biur oferuje
          zwiedzanie Libii.
          Zauwaz, ze nie potepiam Triady totalnie, z czesci pobytowej jestem zadowolony,
          moje oczekiwania znalazly swe pokrycie w tym co zaoferowano mi na miejscu.
          Natomiast czesc objazdowa jest calkowicie nie do przyjecia.
          Porownywanie sie z Niemcami nie ma sensu, oni inaczej zarabiaja, wiec
          kontrahenci tunezyjscy czy libijscy wiedza, ze moga wiecej zadac. Wyjazd
          (rozumiem, ze dla Ciebie za "nawet 1800 zl") byl normalnie wykupiona wycieczka,
          bez promocji czy last minute, wiec oczekiwalem w miare przyzwoitego standardu.
          Bo czy np. jest fair ze biuro akceptuje sniadanie libijskie o godz. 7.00 rano w
          postaci trojkacika seka, dzemiku, jajka i bulki doskonale wiedzac, ze nastepny
          posilek zjemy o godz. 20.00? Ew. postoje pilotka urzadzala, tam gdzie jej bylo
          wygodnie i "polecala" nam miejscowe sandwiche w postaci zeschlej buly,
          sadzonego jajka (ktore wczesniej prazylo sie na sloncu) i jakiegos miecha - to
          mialo stanowic jakis posilek, aby dotrwac do kolacji.
          Ciesze sie z tego co zobaczylem, naprawde! Krytykuje jedynie sposob pracy
          Triady. Wiele osob ostrzegalo mnie przed tym biurem - postanowilem sam sie
          przekonac i teraz juz wiem, ze mieli racje. Wiecej z uslug tego biura nie
          skorzystam i bede im robil czarny PR.
          • Gość: Joaśka IP: *.aster.pl 21.06.05, 23:48
            To i tak miałeś niezłe śniadanko. W Hiszpanii jest napompowany, pusty w środku
            słodki rogalik i kawka hehe.
            A hotelik podzczas pobytu na Costa Brava to syf z malarią.
          • Oczywiście, że nie o długość stania na granicy tunezyjsko-libijskiej tu chodzi
            i jakość hoteli, bo kto wybiera się do Libii musiał się z tym liczyć,jedynie o
            nie zrealizowanie programu turystycznego w Libii (nawiasem mówiąc Leptis Magna
            jest wspaniałe i jeśli ktoś go nie obejrzał powinien zażądać od Triady zwrotu
            co najmniej 50 % wycieczki) i pobieranie kupy pieniędzy od klientów.
      • Gość: nr 235 IP: *.kghm.pl 29.07.05, 11:48
        Człowieku,czy Ty nie masz oczu? Rozejrzyj się po forum i przypatrz się
        jak "zadowoleni" z TRIADY są ludzie. Jakie przekręty stosuje TRIADA i jak
        olewają swoich klientów!
    • Skontaktował się ze mną Pan Jacek Konikowski z Pulsu Biznesu - prosi o kontakt
      wszystkich niezadowolonych z Biur Podrózy - przygotowuje materiał dotyczący
      nierzetelnych biur podróży. Podaję kontakt - skorzystajcie !!!! Podaję adres:
      J.Konikowski@pb.pl
      Napiszcie! Naprawdę warto!

      • „Informacje po prostu trzeba weryfikować” Jacek Konikowski Archiwum Puls
        Biznesu (11-05-2005, Edytorial)


        To a propos weryfikowania informacji zasłyszanych u taksówkarzy, którzy różne
        dziwne rzeczy mówią, a niektórzy im nawet wierzą...

        A potem pisze o tym jakiś dziennikarzyna...
    • Gość: raczej zadowolona IP: *.chello.pl 14.07.05, 16:03
      Niestety trzeba przyznać, że Libia jeszcze nie jest dopracowana. Jednakowoż
      trzeba się z tym liczyć wyjeżdżając na tą wycieczkę w pierwszym sezonie jej
      istnienia. Ja osobiście na miejscu również nie byłam zachwycona tym, że nasz
      autokar ma 21 lat i klima nie działa zwłaszcza że objazd był w dniach 21-28.06
      i zaczynało robic się na prawdę gorąco. Wkurzające też było to, że z programu w
      katalogu zrealizowano na prawdę niewielką jego część głównie dlatego, że w
      sumie 2 dni straciliśmy na granicy (2 razy po 8 godzin). Tym bardziej
      zirytowało nas to, że wielogodzinnego stania na tym "wspaniałym" przejściu
      można by uniknąć załatwiając wszystkim wizę tunezyjską uprawniającą do
      wielokrotnego przekraczania granicy w ambasadzie w Warszawie. Mam tylko
      nadzieję, że w końcu Triada pójdzie po rozum do glowy i właśnie tak to będzie
      załatwiać, ale nie liczyłabym że nastąpi to w tym sezonie. Co do zwiedzania to
      Tunezję można sobie całkiem podarować. Jedyne co warto zobaczyć to Tunis i
      Kartagina, ale najlepiej pojechać samodzielnie. Pociągi są bajecznie tanie,
      szybkie, czyste. To prawda, że nie ma się co pytać rezydentki o ewentualne
      połączenia, bo i tak nie powie. Natomiast jeśli chodzi o Libię to jestem na
      prawdę zachwycona. Pierwsze, co uderza to to, że nie ma tam zupełnie turystów.
      Tubylcy są bardzo mili, przyjaźni i w przeciwieństwie do tunezyjczyków nie chcą
      za nic pieniędzy, a wręcz przeciwnie sami zapraszają turystów na kawe czy
      herbatę. Jeśli chodzi o zabytki to jestem pod na prawdę ogromnym wrażeniem.
      Niech się Kartagina schowa. Ruiny starożytnego rzymskiego miasta Leptis Magna
      robią ogromne wrażenie. Spacerowaliśmy po nich 5 godzin, a obeszliśmy tylko
      główne ulice. Jeśli chodzi o Trypolis to faktycznie nie zachwyca, ale jest
      bardzo przyjemnym miastem. My trafiliśmy na w miarę dobry hotel 10 minut od
      centrum nad samym morzem. Może odnieśliśmy wrażenie że hotel jest niezły gdyż
      nie nastawialiśmy się na luksusy wiedząc że w Libii turystyka nie istnieje. Co
      do posiłków w Libii to też nie narzekam. Co prawda na śniadanie nie było nic na
      gorąco ale świerze pieczywo, ser żółty, topiony, pomidory bez ograniczeń.
      Kolacje były serwowane, a nie w formie bufetu ale ja osobiście w tym upatruje
      pozytyw. Dania były przynajmniej świeże, a nie z bemarów. Podsumowując złego
      słowa o Libii nie powiem, gdyż to właśnie ona podobała mi się najbardziej i to
      co w niej przeżyłam zrekompensowało mi brak klimatyzacji, stanie na granicy, i
      inne niedociągnięcia organizacyjne. Jeśli ktoś ma ochotę zwiedzić ten wspaniały
      kraj to radziłabym poczekać do następnego sezonu. Poza tym lepiej chyba wybrać
      opcję Dżerba - Libia a nie Tunezja - Libia, gdyż ma się do przejechania mniej
      kilometrów, a jak już wspomniałam na północy mało jest do zwiedzania.
      Polecałabym też wybrać 4* hotel na pobyt, gdyż kategoryzacja tunezyjska odbiega
      znacznie od europejskiej.
      • Gość: mat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:23
        Z tą djerbą to chyba przesada, nic tam nie ma , a i plaże wstrętne. To wyspa
        dla leniuchów. Libia może ma zachwycajace miejsca, ale Libijczycy wcale nie są
        tacy przyjaźni. Mają bardzo olewacki stosunek do klienta, a szczególnie kobiet.
        Najbardziej jest to widoczne w kawiarniach, gdzie kobieta nie może nawet
        skorzystać z toalety. Zdarzają się też sytacje, że widząc skąpo odzianą
        europejkę starsi panowie plują. To chyba nie jest przejaw sympatii. Poza tym
        maja chopla na punkcie pułkownika
        • Gość: Kerim IP: 213.25.145.* 26.07.05, 14:02
          MAT, to Ty? Chyba byliśmy na tej samej wycieczce. W jakim terminie byłeś?
          Mam te same spostrzeżenia
          Fakt, Djerba to kiszka.
          Duża jest rzeczywiście różnica w podejściu do turysty w Tunezji i Libii.
          Tunezyjczycy nie wypuszczą z ręki Dinara, natomiast Libijczycy faktycznie są
          chyba bogaci, bo nawet nie reagują na próby handlu. I to prawda, że kobiety są
          dyskryminowane. No chyba, że chcą poderwać Europejkę, to już zupełnie inna para
          kaloszy. Mają też schizę na punkcie swoich tekstów koranicznych. Z trudem udało
          mi się kupić tabliczkę z takim tekstem bo...nie jestem muzułmaninem.
          A co do pułkownika, to czy nie skojarzył Ci się z "Jej Ekscelencją" z
          Seksmisji?? Może sobie też powieszę nad łóżkiem zdjęcie "pierwszego"...
          Porażka...
    • Libia/Tunezja - j.w. POWINNI TEGO ZABRONIĆ. pOWAZNIE SIĘ ZASTANÓWCIE ZANIM
      ZDECYDUJECIE SIĘ NA TA "WYCIECZKE". POBYT W TUNEZJI JEST OK - I LEPIEJ
      ZAPLANOWAC GO NA 2 TYG I ROBIĆ WYCIECZKI. DO LIBII WYBRAĆ SIE JAK CZAS
      OCZEKIWANIA NA GRANICY SKRÓCI SIĘ PONIŻEJ 12 GODZ W JEDNĄ STRONE , A TRIADA
      ZATRUDNI PILOTOW KTÓRZY ZACZNĄ SIĘ DO NIEJ PRZYZNAWAĆ I WYKAŻĄ SIE ODROBINA
      ZDOLNOŚCI ORGANIZACYJNYCH (NA RZECZ KLIENTÓW A NIE WŁSNYCH INTERESÓW).
      • Gość: patek IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.com.pl 20.07.05, 14:52
        Chyba bylem z regina na tym samym wyjezdzie Tun+Libia. Nalezalem do grupy
        sz "szesliwców", którzy mogli najpierw uczestniczyc w objezdzie, a pozniej
        wypoczywac po nim. Nie mam pretensji do hoteli w Libii, rodzaju wyzywienia, czy
        tez obslugi celników na granicy. Nie moge jedynie zrizumiec totalnego braku
        organizacji wyjazdu ze strony Triady. Najwiekszym zaniedbaniem jest zapewnienie
        jednego przewodnika dla 2 autokarów (ok. 70 osób).Wszystko to powoduje, ze
        najprostsze rzeczy trwaja znacznie dluzej niz powinny. Poza tym wydaje mi sie,
        ze jest to niezgodne z jakimis przepisami dot. organizaji uslug turystycznych.
        GRANICA mialem "przyjemnosc czekac razem z grupa 70 osób 13 godz. To, ze
        odprawa jednego autokaru na granicy trwa ok. 3-4 godzin jest wiadome.
        Teoretycznie nic z tym sie nie da zrobic,po co natomiast Triada brala od nas
        kopie paszportów aby zalatwic wize ? A najwazniejszym jest totalny brak
        koordynacji w przzekraczaniu granicy. Spotkaly sie na niej 3 autokary z tego
        samego biura. Zmarnowalismy 3 godz aby zostal odprawiony jeden wczesniejszy
        autokar, aby urzednicy mogli zajc sie naszymi dwoma. W czasie ok. 10 godzin
        widzielismy przewodnika tylko raz. Mysle, ze gdyby byB bardzej "towarzyski"
        zniesli bysmy to znacznie lepiej. Najgorsze w tym bylo równiez, ze po piekle po
        tunezyjskiej stronie okazalo sie, ze Triada pomylila numery paszportów i moze
        sie okazac, ze trzy osoby wogole nie wjada do Libii. Totalnej bezradnosci
        przewodnika, który posunal sie do tego, ze niektorym zaczal nawet grozic
        libijskim wiezieniem, zapobiegli "opiekunowie" Libijscy, którzy swoimi
        kanalami pomogli w przepuszceniu wjechac. Efekt byl taki, ze do hotelu
        trafilismy o 3 nad ranem po prawie 20 godzinach bez jedzenie (czsc osób bala
        sie jesc na granicy, gdzie catering byl bardzo "watpliwej jakosci" :-) ale
        rozumiem, ze to lokalny koloryt. Kierowcy równiez tyle pracowali, co sprawio ,
        ze nie czulismy sie bezpiecznie. CHAOS jaki pannowal, mylne, a czasami wrecz
        klamliwe informacje ze strony pilotów (raz, ze kierowcy libijscy nie znaja
        drogi, ze nie moga sie rozdzielic, pozniej okazuje sie, ze pilot, który mial na
        nas czekac na granicy sie spoznil) sprawily, ze zamiast cieszyc sie wyjazdem i
        podziwiac naprawde piekne miejsca wszyscy mieli serdecznie dosyc.
        PODSUMOWANIE
        Odpoczynek po objezdzie sprawil, ze te zle rzeczy nieco zatarly sie, pamietamy
        to co piekne, Leptis Magna, Sabrate, Magiczny Tripolis i nocne spacery po nim
        (wybralismy sie tam sami jadac z hotelu taksówka za bardzo niewielkie pieniadze)
        i wszechmogacego Kadafiego spogldajcego na nas zewszad. Niemniej jednak
        wykupujac wycieczke w "renomowanym" biurze podrózy oczekujemy przede wszystkim
        pelnej organizacji, pelnej informacji o charakterze wyjazdu oraz
        przewidywalnosci i realizacji zaplanowanego programu. W przeciwnym wypadku
        pakujemy sie w plecak i spimy gdzie popadni i ze spokojem czekamy co nam
        przyniesie kolejny dzien, bo kazdy dzie, to niespodzianka tak jak w wycieczce
        TRIADY :-)
        Pisanie w katalogach 7+7 jest swiadomym wprowadzaniem klientów w blad.
        Zwiedzania byo na 4, w porywach 4,5 dnia. Reszta to zmarnowany czas na
        bezsensowne, chaotyczne przemieszczanie sie, poszukiwanie sie zgubionych
        autokarów, 2 dniowe oczekiwanie na granicy, a takze walke 1 pilota z 70
        sfrustrowanymi klientami szukajcymmi kozla ofiarnego noszacego zielone
        plakietke TRIADY.
        NIemniej jednak uwazam, ze bylo warto, a oczekiwanie na granicy uwazamy za
        jeden z punktów obozu przetrwania jaki nieswiadomie wykupilismy w W-wie na
        Nowogrodzkiej.

        Pozdrawiam,
        Uczestnik imprezy 5-19 lipca.
    • oj powinni powinni, poczytajcie tez tego posta:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=25157507

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.