26.09.06, 19:40
Za kilka tygodni wyjezdzam do Gambii na wypoczynek.Czy obowiazywac mnie
bedzie wiza.Wylatuje z Niemiec na 3 tyg. Otrzymalem sprzeczne
informacje.Biuro turystyczne twierdzi ze nie , ambasada w Warszawie ze tak.
Jak jest naprawde. Czy ktos przerabial ten temat i moglby mi pomoc.Serdeczne
dzieki.r.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Lena IP: 80.48.96.* 26.09.06, 23:16
    Widzę,że się nie otwiera. Wejdź na stronę MSZ
    www.msz.gov.pl
    i w Informacjach konsulanych znajdź informacje wizowo-paszportowe.
  • Gość: Lena IP: 80.48.96.* 26.09.06, 23:35
    Wejdź jeszcze w "Polak za granicą" w Informacjach konsularnych a tam w Opisy
    krajów. Dowiesz się co jeszcze w Gambii jest wymagane.
    Do wielu krajów jak np. Turcja również musimy mieć wizę ale można ją załawtoć
    na granicy tzn. na lotnisku.
  • squirrel9 01.10.06, 23:55
    To,że Polaka obowiązują wizy to pewne ale może byc też tak,że biuro podróży
    załatwia wizy "zbiorczo" na granicy. Mają listę swoich turystów i po opłaceniu
    wiz tym turystom wbijają je na lotnisku. Zorientuj się, czy Niemcy muszą miec
    wizę do Gambii, jeśli tak to jest bardzo duże prowdopodobieństwo,że właśnie
    jest tak jak piszę.
  • Gość: bbb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 12:22
    potrzebujesz wize. nie mozesz jej kupic na granicy (na lotnisku w Gambii),
    trzeba ja zalatwic wczesniej. Nie wiem, czy jest dzial konsularny w Waw, jesli
    nie to pozostaje Bonn.

  • rychu15 07.10.06, 13:54
    Teraz juz wszystko wiem.Wiza do Gambii jest wymagana dla Polakow.Jestem w
    trakcie jej zalatwiania w konsulacie w Warszawie.Wszystkim za pomoc wielkie
    dzieki.r.
  • Gość: Gall A. IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 10.11.13, 14:54
    Właśnie wróciłem z wycieczki objazdowej po Gambii pn. "Wodne safari" –GORĄCO POLECAM!!!
    Wycieczka była pilotażowym projektem biura podróży Rainbow Tour i prawdopodobnie byliśmy też pierwszą zorganizowaną grupą z Polski , która odwiedziła ten kraj.
    Na lotnisku w Banjul , mimo późnej pory (przylot:23.35), przywitali nas, przy gorących afrykańskich rytmach, czarnoskórzy tancerze . A całemu wydarzeniu przyglądały się kamery gambijskiej telewizji .
    Uważam jednak, że nie jest to projekt, którego beneficjentem może być każdy turysta. Chociażby przez jeden z punktów programu, który ja osobiście uznałem za najlepszy: noc spędzoną w ośrodku ekologicznym, pozbawionym energii elektrycznej.
    Nocleg w stylizowanych wiejskich chatach, na brzegu rzeki Gambia, gdzie jedynym wyznacznikiem zbliżającego się świtu była budząca się przyroda: śpiew ptaków, pokrzykiwanie małp, czy odgłosy innych zwierząt, może dać nam, pewne wyobrażenie o prawdziwym życiu mieszkańców "czarnego lądu", jednak mieszczuchom, przyzwyczajonym do hotelowych wygód, którzy cenią sobie zdobycze cywilizacji, może przysporzyć pewnych problemów.
    Mimo kilku zgrzytów organizacyjnych, które składam na karb „przecierania szlaku”, uważam wycieczkę wartą swojej ceny.
    Za jedyny poważny minus mogę uznać niekompetencję i postawę p. Oli W.- rezydentki biura podczas odpoczynku po objeździe.
  • joanna-wawa1 10.11.13, 16:22
    Czy mógłbyś napisać cos więcej np na temat hoteli w części wypoczynkowej wycieczki ? Jestem ciekawa jak plaza i ogólny poziom infrastruktury.
  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.11.13, 20:08
    Wczoraj wróciłam z pobytu w hotelu Ocean Bay-hotel sredni z szeroką, ale brzydką i bardzo zaśmieconą plażą.Upały 40 C, podobno bezpiecznie,ale wolałam tego nie sprawdzać,widząc te kilkunastoosobowe grupy Gambijczyków stojących przy kazdej drodze;-)
  • anetad69 10.11.13, 20:56
    Witam pierwszych powracających.
    Proszę napisać coś o wycieczkach fakultatywnych. My jedziemy na SiG i tydzień pobytu- więc bardzo interesuje mnie możliwość dodatkowego zwiedzenia Gambii. Czy ktoś był w Palma Rima ( lub coś o nim słyszał ) ?? A może wrócił ktoś z wycieczki SiG. Wszelkie informacje bardzo mile widziane. Pozdrawiam serdecznie. Aneta
  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.11.13, 17:48
    Palma Rima to bardzo nieciekawy hotel ,klima płatna, pokoje jak baraki i nie jest połozony przy plaży.Wycieczki;Makasutu 40 euro-polecam,Kunta-kinte 45 euro srednia,Banjul 28 euro-najgorsza wycieczka na jakiej byłam w życiu.
    W Gambii jedynie hotele 5 gwiazdkowe do akceptacji,choć i do nich turysci mieli zastrzeżenia.
  • politanczykowianeczka 13.11.13, 14:25
    a propos Palma Rima - jakie tam są wtyczki do kontaktu? Angielskie? Czy pokoje, w jakich byłaś są w bungalowach czy w budynku głównym? Czy jest dużo komarów? Z góry dziękuje za odpowiedź.
  • anetad69 13.11.13, 16:27
    Dziękujemy za odpowiedzi i wskazówki ( choć są one coraz smutniejsze ).
    Ja również miałam nadzieję, że bedzie jak w Kenii. A teraz mam nadzieję , że do stycznia choć ptaki dolecą
    Hotel Palma Rima wybraliśmy ze względu na możliwość pełnego All, ale teraz mam wątpliwości czy to byla słuszna decyzja.
    Jesli słyszeliście coś jeszcze o wrażeniach z objazdu SiG - bardzo proszę o informacje , bo na sąsiednim wątku cisza. Moze teraz po objeżdzie drugi tydz.odpoczywają.
    Proszę napiszcie jeszcze coś o locie ( linie, czas, przesiadka czy tylko lądowanie techniczne, jeśli tak - to czy opuszczaliscie samolot).
    Pozdrawiam Aneta.
  • Gość: Iwona IP: *.poznan.pl 14.11.13, 10:53
    jestem po rozmowie z dziewczyną, ktora wróciła z pierwszego wyjazdu. Pobytowo była w Palma Rima i była bardzo zadowolona. Opowiadała, że zdecydowanie powyżej 2+. A nawet jezeli byłoby inaczej to trudno wymagać wiele przy tak niskim standardzie w Afryce więc narzekanie byłoby nie na miejscu. Nie słuchaj opinii, że brudno i nieciekawie...jeżeli ktoś chce europejskiej estetyki to świadomie nie powinien jechać do takiego kraju jak Gambia. Moja rozmówczyni była zachwycona. Ja jadę 22.11 :) a tobie życze wspaniału wrażeń.. trzeba tylko miec oczy otwarte na świat - pozdrawiam - Iwona
  • anetad69 14.11.13, 21:16
    Wielkie dzięki. Bardzo proszę odezwij się powrocie z nowinkami. Życzę wspaniałego urlopu.
  • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 15.11.13, 08:32
    Witam ! ja tez jadę 22 listopada :objazdówka po Senegalu i odpoczynek w Kombo Beach, a czy mówiła znajoma jak z komarami ? Wprawdzie mam zarówno malarone jak i mugge ale zastanawiam się czy brać już przed wyjazdem czy po prostu mieć ze sobą na wszelki wypadek.
  • Gość: Iwona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.13, 16:50
    komarów sporo ale bez problemów można się zabezpieczyć. My zabieramy Deet 50 i 100, nauczeni doświadczeniem własną moskitierę i oczywiście musowo na wieczór długie spodnie i rękawy. Na ten wyjazd zakupiłam tez spodnie Lafumy anty-mosquito na wodne safari. Malaronu nie bedziemy jedli ale na wszelki wypadek tradycyjnie zabieramy ze sobą. Wybrałam ten kierunek świadomie i bardzo się cieszę na nowy kawałek nieznanej mi afryki. Koleżanka która wróciła tez jest pełna wrażeń i SA TO WARZENIA POZYTYWNE. Wszystko zalezy od tego czy wyjazd jest świadomy, nie można w Gambii oczekiwać tego co w Kenii. Po wrażenia kenijskie jedziemy w inny rejon Afryki :):) do zobaczenia na lotnisku :) - Iwona. My kupiliśmy Wodne Safari z pobytem w Kambo + drugi tydzień w Senegambii
  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 11:12
    Właśnie wróciłem z objazdu po Senegalu i odpoczynku w Gambii Palma Rima. Co do P.R. przekleję swój wpis z innego tematu: klima płatna 500dalasi dziennie (ok.50zł) ALE zabierzcie ze sobą śrubokręt i będzie za free (odpięty jest przewód od bezpiecznika w pokoju). Hotel niezły jak na 2+, bardzo dobre żarcie na AI) co do brudno - na pewno czyściej niż w Egipcie i tunezji w hotelach 4*, Co do nieciekawie - największy basen w Gambii, małpy biegające po dachach bungalowów, brak ruskich, bezpieczna okolica i zadbany teren. Jeśli macie pytania chętnie odpowiem.
  • Gość: Iv IP: *.poznan.pl 19.11.13, 11:21
    mam niezbyt dobra wiadomośc - niestety w 100 % potwierdzoną - jedna osoba z pierwszej wycieczki zachorowała na malarię. PROPONUJĘ MAKSIMUM OSTROżNOŚCI - to nie są żarty. Sama jadę i po raz pierwszy po tej informacji zdecydowałam się na malarone :( :( ... nie pozwole aby małe insekty zepsuły mi wakacje. Zabierajcie ze sobą moskitiery i nie zpominajcie ich przypinać !!!!!
  • aondraszek 21.11.13, 12:15
    zatem do zobaczenia w samolocie jutro 13,50
  • gosia8619 04.01.14, 17:51
    Anita czy blisko Bijilo jest jakas wypozyczalnia rowerow?:-) czy wycieczki organizowane byly przez rainbow czy tamtejsze biuro?
  • Gość: Anita IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.14, 21:10
    Rowery wypożyczyliśmy w hotelu Baobab w Bijilo za 100 dalasi (10 zł) na pół dnia lub 200 na cały dzień. Można jechać główną szosą: jest ruchliwa, ale są pobocza lub po prostu dróżki po obu stronach szosy. Można też zapuścić sie, co polecam, w boczne uliczki - jest zupełnie bezpiecznie, czasem tylko trochę "piaszczyście". Polecam też wycieczkę wzdłuż wybrzeża do rybackiej wioski Tanji. W zależności od przypływu/odpływu można próbować też jazdy po plaży.
  • mabanes 10.11.13, 16:22
    Proszę o inf. dotyczące bezpieczeństwa, zagrożeń, ubioru, nastawienia do turystów. Każda informacja jest cenna, ponieważ większość opublikowanych to teksty reklamowe. Z góry dziękuję za wszelkie praktyczne rady.
  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.11.13, 11:14
    Bezpieczeństwo pełne, tubylcy spoko, nawet wieczorem. Ubiór jak kto lubi, to taki islam bez islamu, no chyba że do meczetu chcecie wejść. Nastawienie do turystów ... są mili aż do przesady.
  • Gość: Thrinity IP: *.is.net.pl 30.12.13, 20:01
    Ubiór - polecam odzież typu safari - ma filtry UV a dodatkowo mają w tkaninie substancje odstraszające owady. Co do bezpieczeństwa - jeśli jedzie się z wycieczką nie ma się czego obawiać - biuro dba o Twoje bezpieczeństwo. Ja byłam z BeeFree i nie czułam zagrożenia :) Co do nastawienia do turystów - wiadomo - miejscowi chcą zarobić. Ale są na ogół serdeczni. Nasza wycieczka miała w dużej mierze charakter zabawowy i integracyjny, dlatego też bawiliśmy się z miejscowymi i naprawdę było super. To chyba najcenniejsze doświadczenie tego wyjazdu.
  • Gość: trina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.13, 18:06
    kto był pilotem i jak się sprawdził?
  • andzi_ulka2 10.11.13, 20:56
    Dołączam się do pytań do tych co wrócili - jak odsapniecie po podróży, napiszcie proszę więcej :) To dopiero pierwsze opinie, bardzo przydatne!

    Małż namawia na ten kierunek, ja trochę się waham. Nie przeszkadza mi eko-nocleg bez prądu, wprost przeciwnie, ale już brudna plaża - niestety tak. Zwłaszcza, że mam w pamięci super plaże Kenii i Tajlandii.

    Jak wodne safari? Dużo zwierząt, ciekawe krajobrazy? Macie jakieś porównania z kenijskim safari? Stamtąd wróciłam zachwycona!

    Korzystaliście z wycieczek fakultatywnych? Wrażenia?

    Pozostałe noclegi na objeździe - jaki standard? Basen? Wyżywienie? Klima?

    Pilot na safari - ?

    Pozdrawiam,
    Anka


  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.11.13, 17:42
    W Gambii poza małpami i kilkoma gatunkami ptaków nie zobaczysz innych zwierząt:-)
    Nie ma porównania do Kenii.Ci co byli w Senegalu tez twierdzili,że mało zwierząt,widzieli bodajże tylko żyrafy,antylopy i nosorożce.
  • andzi_ulka2 12.11.13, 18:04
    Dziękuję za informacje.

    Raczej odpuścimy ten kierunek, no chyba że - jeżeli to możliwe - oferta w ten rejon jakoś się z czasem "dotrze" (inne hotele, atrakcje, trasy) ...

    Pozdrawiam

    Ania
  • Gość: teresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.13, 09:33
    W jakim hotelu byłeś po objazdówce? Ile jeszcz trzeba mieć pieniedzy na "wodne safari"? Mógbyś opisac trochę jak tam było? My lecimy na Wodne safari 3 stycznia i do hotelu Kombo Beach. Może leci ktos w tym terinie ? Pozdrawiam.Teresa
  • anner69 21.12.13, 11:02
    Teresa, my leci my też 3 stycznia na wodne safari. Jak coś to odezwij się.
  • Gość: iwona IP: 192.166.203.* 21.12.13, 14:12
    my lecimy 3 stycznia ale do hotelu Laico Atlantic .Do zobaczenia na lotnisku
  • Gość: Iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.13, 07:57
    jadę za tydzień i też oczekuje wielu wrażeń związanych z przyrodą i egzotyką - bardzo dziękuję za informację - mam jedno pytanie. Co z bagażami na safari ? Czy cały bagaż musisz "targać" ze sobą, czy też jest szansa aby zabrać na rzekę tylko podręczny a dużą walizę gdzieś przechować ? Czy w ośrodkach na safari są moskitiery jeżeli nie czy jest możliwość zaczepienia własnej ?
    Licząc na odpowiedź pozdrawiam z Poznania
  • Gość: Laura IP: *.180.130.166.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.12.13, 14:29
    Potwierdzam niekompetencję rezydentki pani Aleksandry W. (Krakuska, więc nie ma się temu co temu dziwić). Rezydentka Ola W. dała się poznać także jako usiłująca się uchylać od swoich obowiązków również w terminie pobytu 30.11 - 6.12. W hotelu Kombo Beach, który wg umowy podpisanej z biurem miał mieć bezpłatne łącze wifi, okazało się, że trzeba za tę usługę płacić oddzielnie. Rezydentka nie dość, że chciała początkowo uciec ze spotkania z grupą, to zaczęła sprawą załatwiania bezpłatnego internetu zajmować tylko dlatego, że grupa jej zrobiła karczemną awanturę i domagała się stanowczo wywiązania się biura z umowy. Nie tak powinny wszak wyglądać wakacje.
  • joanna-wawa1 12.11.13, 18:25
    Czy mogę prosić o więcej informacji na temat hotelu Ocean Bay ? Jak wyżywienie, basen...?
  • Gość: ojoja IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.13, 21:07
    Ja też dałam się skusić licznym ofertom do Gambii i niedługo lecę na spóźnione wakacje z biurem bee Free do hotelu Laico Atlantic. Oj, mam nadzieję na porządny wypoczynek!
    Chciałabym zapytać, jakie szczepionki stosowaliście przed Gambią? Moje BP w zaleceniach ma jedynie żółtą febrę.
  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.11.13, 22:29
    Nam na lotnisku nie sprawdzali żółtych książeczek,zaszczepiliśmy się z uwagi na zalecenie biura podróży,mimo,że to szczepienie nie jest obowiązkowe tylko zalecane.Był w naszym hotelu turysta,który się nie szczepił i nie miał zadnych problemów.
  • Gość: ojoja IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.13, 13:48
    Dziekuję za odpowiedź, ja jednak się dla spokoju i pewności zaszczepiłam, ale tylko przeciw tej jednej zalecanej chorobie
  • aondraszek 21.11.13, 12:19
    jeżeli 22.11 to się spotkamy, lecimy bez szczepień ..????
  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.11.13, 22:26
    Witaj.
    Jestem zakochana w Kenii i spodziewałam się,że w Gambii odnajdę drugą Kenię,ale to zupełnie inny kraj ,w Kenii wszystko bardziej mi się podobało ,piekniejsze i przede wszystkim czyste plaże,tu brudne( i nie mam na mysli wodorostówitp.,ale butelki, pety, stare klapki,torebki foliowe itd),safari w Kenii to bajka,jestem zadziwiona faktem ,że w Gambii prawie nie ma zwierząt,nawet aktualnie ptaków,bo ponoć nie przyleciały jeszcze z Europy.
    Jeśli ktoś się spodziewa drugiej Kenii to się rozczaruje:-(
    Ludzie ,nie tak przyjaźni jak reklamują,nie zgadzaja się na zdjęcia,dzieci żebrzą a dorośli traktuja Cię jak bankomat-tu akurat zbieżność z innymi krajami Afryki.
  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.11.13, 22:35
    Basen średni,ale czysty,jedzenie smaczne,ale wybór mały ,na lunch 1 rodzaj ryby,1 kurczaka,pizza, jakas pasta i wszystko.na kolacje tosamo plus 1 zupa.
    Te 4 drinki w all obejmowały tylko piwo i wino lokalne,żadnych drinków;-(
    Z katalogu to nie wynikało.Można poleciec do Gambii na tydzień max.,ale nie będzie żadnego wow i wyjazdy życia.
  • Gość: Mroowa IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.13, 11:58
    a był ktoś w Bijilo Beach??
  • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 30.11.13, 21:29
    Witam
    Dziś wróciłam.
    Byłam tydzień na objeździe Senegalu potem tydzień w Bijilio Beach. Hotel, jak dla mnie ekstra. Miałam apartament w pełnym widokiem na basen i ocean oraz cudowny ogród, tylko ze śniadaniami. Hotel jest mały, kameralny i cichy. Dookoła nie ma sklepów. Zakupy można zrobić na Senegambii- jest mały ryneczek.Nie ma animacji na basenie, nie ma na plaży. Przez tydzień , raz wieczorem był jakiś występ- afrykańscy tancerze. Lunche i kolacje można wykupić w hotelu, a la carte. Obsługa kilka razy dziennie podchodzi pyta, czy coś do picia, do jedzenia podać. Ceny- zupa ok. 150 dalasi, burger, 230 dalasi ( 1 euro- ok 50 dalasi), cola 40 dalasi,, piwo 60 dalasi. Kolacje, moża wziąć zestaw za 500 dalasi ( 3 dania) albo coś z karty, są też pizze. My jadaliśmy głównie tuż za płotem naszego hotelu, restauracja Kasumai, zielona z tarasem. Jestem zwolennikiem owoców morza, więc objadałam się krewetkami. Tam porcja krewetek z ryżem, czy frytkami 225 dalasi i piwo, chyba 45 d. Kilka razy piechotką -plażą szliśmy do Senegambii, tam obiady lekko droższe, ok. 300 dalasi, ale za to piwo tańsze. Droga do Senegambii plażą to ok. 35- 45 min spacerem ,zależy od przypływu. Można jechać też taxi- żółtą za ok. 50 dalasi w jedną stronę. w hotelu jest mini market, ciastka, wszelkie alkohole, napoje, ale ceny są hotelowe. Co do pokoju- kiepsko jest ze zmianą pościeli, miałam wrażenie, że zmieniają mi brudną pościel, na inną brudną- ale szybko gasiłam światło i przetrwałam. Korzystałam ze SPA- masaż całego ciała ok. 60 min kosztuje 600 dalasi. Po hotelu biegają małpy z pobliskiego Bijilio Parku, są rozmaite ptaki. Na śniadania- jajka w różnych postaciach, bekon, kiełbaski, naleśniki, bułki, tosty, kawa, herbat, soki, kakao. Naprawdę są smaczne i można się najeść. Żenujące jest tylko wynoszenie przez naszych rodaków bułek ze śniadań. Normalnie było mi wstyd momentami, jak Polacy KRADNĄ żarcie !!!!!!! Idziesz na śniadanie- najedz się do syta, ale nie kradnij!!!!!!! Stać Cię na wyjazd- musi Cię być stać na kupno jedzenia!!! Warto przewidzieć też w budżecie kwoty na napiwki, naprawdę się z nich cieszą. Jeśli macie pytania o Bijilio beach- proszę na maila tunia75@op.pl- odpowiem. Jeśli chodzi o całokształt wycieczki- napiszę w oddzielnym poście.
  • katanus 01.12.13, 02:42
    Super, dzięki za info nt Bijilo.
    Wybieramy sie tam za 2 tyg.
    Mam jeszcze pare pytań:
    Czy są dostepne ręczniki plazowe?
    Czy WiFi jest bezpłatne? Czy dobrze działa? A jeżeli płatne - to ile?
    Zastanawiam sie czy nie zarezerwowac jeszcze w Polsce
    konkretnego pietra. Czy lepiej poprosić o pokój na dola
    - wygodniej, można od razu przez taras wyjść na basen?
    Czy moze lepiej na 2. piętrze ? Bo pewnie widoki bedą dużo lepsze?
    A czy trafiały sie insekty w pokojach?
    A jak sytuacja z komarami?
    Z góry baaardzo dziękuje za odpowiedzi.
  • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 01.12.13, 21:44
    Ręczniki są.
    Wifi jest darmowe, działa tak sobie w recpecji, w pokojach prawie nigdy.
    Ja miałam apartament ( numer 115) na piętrze z widokiem na basen i ocean. Pokoje są przypisane przez hotel. Sądząc po obsłudze nie wydaje mi się, że uda Ci się zarezerwować numer pokoju w Polsce. Z pokojów na parterze schodzi się do ogrodu i na basen bezpośrednio z tarasu.
    W pokojach były karaluszki ( duże, ale za to ich mało- kilka tylko widziałam), mrówki i oczywiście komary i jakieś tam "latawce" też się trafiały. Jest dużo wielkich świerszczy. Poza tym po hotelu biegają koty i małpy. Jest też trochę różnych ptaków.
    Wieczorami się pryskałam MUggą i smarowałam. W ciągu dnia ( jak nie korzystałam z basenu i oceanu) też, ale jakieś tam ugryzienia się trafiły. Jadłam Malarone.
  • katanus 02.12.13, 18:05
    Baaardzo dziękuje za szczegółowy opis.
    Powiem wiecej - podbudowalas mnie nim i utwierdzilas, ze dokonałam chyba słusznego wyboru co do hotelu :)
  • andzi_ulka2 02.12.13, 22:20
    Ja również wielkie dzięki :)
    Pozdrawiam
  • Gość: tunia75 IP: *.petrus.pl 02.12.13, 22:37
    Jak lubicie wieczorami ciszę, a raczej cykanie cykad ,a w tle szum oceanu- to Bijlio beach to trafny wybór. Starałam się opisać hotel, jak najbardziej prawdziwie. Mnie się bardzo podobało, obsługa była przemiła, tylko ta "recepcyjna" taka lekko "niekumata", reszta ok. Życzę udanych wakacji!!!

  • Gość: ojoja IP: *.dynamic.chello.pl 16.11.13, 13:49
    A z jakim biurem podróży byłaś, Milate?
  • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.13, 15:37
    Jak się leży cały tydzień na plaży,to potem się można czuć rozczarowanym
  • Gość: Milate IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.11.13, 17:26
    Byłam z biurem Rainbowtours.
    Do Arczi jak nie wiesz to się nie wypowiadaj,napisałam wcześniej ,że byłam na wszystkich 3 fakultetach ,a moi znajomi na objeździe Senegal i Gambia.
  • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.13, 17:43
    Milate
    jesteś ignorantką absolutną i do tego głupią babą - jechać do Gambii i spodziewać się Kenii - noooooo żart blondynki !!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.13, 18:19
    Co zrobić ,ja też nie licze,że to będzie wyciexzka życia na miarę Kenii czy Tajlandii.Ale za to można liczyć na prawdziwą egzotyke.A Senegal i Gambia ma ten niezaprzeczalny walor
  • Gość: Alinayz IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 17:21
    Ja równiez w poszukiwaniu egzotyki wykupiłam objazd Senegal i Gambia w RT. Lecę na dwa tygodnie z końcem stycznia i mam nadzieję na duuuuuzo wrażeń i zostawienie szarej polskiej zimy! Bardzo chciałabym tam zobaczyć prawdziwą, kolorową Afrykę. Liczę na RT!
  • Gość: ola IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.13, 09:10
    wróciłam z Gambii 3 dni temu, byłam dwa tygodnie ale znajomy który był na pobycie tygodniowym leży właśnie w szpitalu z najgorszą odmianą malarii, jego żona tez ma dziwne dolegliwości....wszyscy pryskalismy się DET, mieliśmy moskitiery i to nie pomogło
    więc BRAĆ MALARONE! nawet jeśli jedziecie na tydzień
  • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 14:00
    Witam czyli znajomi nie brali malarone tylko pryskali sie? jadę w piatek i powiem szczerze troche mnie Pani wiadomość przeraziła.pozdrawiam
  • Gość: IV IP: *.poznan.pl 19.11.13, 15:05
    tez byłam wczoraj przerażona ... dzisiaj mi trochę przeszło za to bardzo się zmobilizowałam. Jestem im bardzo wdzieczna, że mnie o tym poinformowali gdyż podziałało to jak zimny przysznic. Znajomi malarone nie jedli, pryskali się ale nie wiem jak czesto i jak dokładnie. Byłam w różnych "dziwnych" częściach świata i nigdy nie brałam leków przeciwmalarycznych - teraz niestety wezmę (strach ma wielkie oczy) i przede wszystkim mam zamiar jednak cały czas pamietac o zagrożeniu. Będzie super i nic się nie martw tylko porządnie zabezpiecz. Też lece 22.11 - do zobaczenia na lotnisku :)
  • Gość: Magda IP: *.133.203.35.citimedia.pl 19.11.13, 15:15
    A czy jest sens brania swojej moskitiery? ktoś juz napisał ,że na objazdówce były
  • Gość: Iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.13, 16:51
    jezeli będa to świetnie - a co zrobisz jeżeli nie będzie ? Moskitiery są lekkie, zawsze zabieram - jeżeli nie bedą potrzebne to tym lepiej. Na zdjęciach hoteli w Gambii nie widać moskitier nad łózkami.
  • Gość: ola IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.13, 13:35
    nie było moskitiery, tylko w oknach ale komary i tak były....lepiej zabrać własną
  • Gość: Alinayz IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.13, 11:15
    Ile wcześniej nalezy zacząc brać malarone? Jeszcze się dokładnie nie orientowałam, ale czy wystarczy, jeśli będę się stosowała do ulotki?
    Zaszczepię się chyba też przeciw WZW A...
  • Gość: ola IP: *.dynamic.chello.pl 20.11.13, 13:30
    Malarone trzeba brać 24h przed wyjazdem, w czasie wyjazdu 1 dziennie(popijać mlekiem) i tydzień po powrocie....ja nie kupiłam z braku środków tego tygodnia po powrocie i lekarz od tropików kazał mi teraz przez 10 dni klepać zdrowaśki bo jeśli coś dziabnęło pod koniec to nie mam ochrony i zarodki i tak się mogą wykluć...tak więc koniecznie łykac i to pełny cykl niezależnie od tego czy jedziecie Państwo na tydzień czy dwa

    pomijając zdrowie Gambia jest wspaniała i bardzo bezpieczna......uprzedzam też że mimo cen porównywalnych do polskich 100dalasi to około 10pln - to pieniądze znikają jak nienormalne;)
  • Gość: cezarix IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.11.13, 15:01
    hahaha popijać mlekiem ... przez całe dwa tygodnie nie widziałem tego specjału, chyba będzie o to trudniej niż o wodę święconą.
  • Gość: ola IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.13, 17:40
    jest w sklepie za 35 dalasi i przy kawie w hotelu na śniadaniu
  • franc855 05.12.13, 13:55
    Nie pisz totalnych głupot, tak jak ktoś napisał Malarone nie daję Ci żadnej gwarancji, że nie zachorujesz na malarię, po za tym równie dobrze można go zacząć brać , gdy pojawią się pierwsze symptomy.

    Po za tym jest dużo tańszy odpowiednik Doxycyclinum , który jest zdecydowanie tańszy ( bodaj 8 zł zł za opakowanie, przy czym potrzebujemy 4 )

    Jakaś histeria zapanowała z malaria i komarami, nie wiem czy wynika to z faktu, że głownie jadą na nie emeryci lub ludzie w podobnym wieku ,ale jest to gruba przesada.
  • Gość: gość IP: *.183.224.8.dsl.dynamic.t-mobile.pl 05.12.13, 17:43
    franc855 każdy ma swoje zdanie i może brać albo nie. chyba lepiej jest zapłacic 150zł za opakowanie i się choć trochę zabezpieczyć. Dziwne że cały świat używa Malarone. Nigdy nie czytałam aby międzynarodowa organizacja WHO polecała jakieś odpowiedniki. Nie histeria tylko profilaktyka każdego odpowiedzialnego podróżnika. Jeśli jesteś taki kozak to spoko, ale ja płakać po ludziach nie będę którzy swoje kozactwo i głupote na tym forum opisują.

    I nie obrażaj ludzi od emerytów, prawdopodobnie dużo bardziej odpowiedzialnych jeśli chodzi o zdrowie niż twoje poglądy. Jeśli jest możliwość profilaktyki trzeba z niej korzystać! To nie sharm czy hurgarda
  • franc855 05.12.13, 22:04
    Nie było moją intencją kogokolwiek obrażać , ale jak czytam, że lekarz każe się modlić, bo ktoś nie brał Malarone to mnie niestety krew zalewa.

    Jasne, profilaktycznie nie zaszkodzi brać, ale trzeba pamiętać, że i to nie daję nam żadnej gwarancji, że nie zachorujemy.

    Oprócz Malarone jest przynajmniej 5 innych odpowiedników, z czego ten jest najdroższy, bardzo dziwna ta rekomendacja, bo ja stosując inne nie zauważyłem skutków ubocznych.
  • gosia8619 06.12.13, 09:01
    faktycznie calkiem nie chroni przed malaria ale lagodzi jej objawy i powiklania. Bylam w szpitalu zakaznym w innej sprawie i zapytalam przy okazji jak jest z ta malaria. Do nich trafia malo osob przewaznie osoby ktore po powrocie sa przeziebione goraczkuja ale ze wzgledu na pobyt w obszarach malarycznych trzeba ich pod tym katem diagnozowac. oczywiscie osoby z malaria tez trafiaja. Afryka zach jest obszarem gdzie jest duze ryzyko malarii wiec po co ryzykowac? i pozniej przez male przeziebienie spedzic pol dnia na izbie przyjec bo moze to malaria a co najgorsze pluc sobie w brode ze zalowalo sie kasy na wlasna ochrone zdrowia jesli jednak zdiagnozuja malarie. Mugga 50deet jest wycofana kilka lat temu jednak rok temu kupilam na allegro. jesli ktos znajdzie gdzies do kupienia bardzo prosze o link
  • gosia8619 06.12.13, 09:02
    ps. lekarze mowia ze tylko malarone
  • franc855 06.12.13, 10:57
    gosia8619 napisał(a):

    > ps. lekarze mowia ze tylko malarone

    Tu ciekawy artykuł o 3 najpopularniejszych lekach:

    volfee.wordpress.com/2013/03/11/malaria-leki/
  • gosia8619 06.12.13, 13:29
    ja stosowalam tylko malarone czulam sie dobrze. z tego artykulu procz ceny wszystko przemawia za malarone. a poza tym to pisala osoba ktora nie poparla zamieszczonych info pismiennictwem ;-)
  • kosmjola 09.12.13, 19:34
    Są inne odpowiedniki , ale lekarze nie za bardzo się znają co do danego kraju i nie doradzą.ja prosiłam o lariam ale w Polsce jest nie zatwierdzony i mogłam go wykupić na polska receptę w Czechach np.A jakie inne wypisałby lekarz do zrealizowania u nas . Może inni skorzystają albo na przyszłość się przyda info.
  • kosmjola 09.12.13, 18:04
    Tu popieram. Z wcześniejszych wypowiedzi na tym forum wynika ,że kilku ignorantów nie zastosowawszy się do zaleceń profilaktyki antymalarycznej jest w poważnym stanie w szpitalach właśnie po objeżdzie zorganizowanym po Gambii. Ten kraj w całej swojej niespełna 5oo km rozciągłości a zaledwie 60 km szerokości leży w dorzeczu rzeki . Nad słodką wodą , na moczarach w delcie i w głębii cały rok są komary .Są one malutkie , więc niewidoczne czasem a mogą pozbawić życia lub zdrowia niefrasobliwych lub ,, oszczędnych''.
  • Gość: parrotfish IP: *.dynamic.chello.pl 06.12.13, 18:18
    Myślę, że dobrze się stało, że zaczęto pisać o profilaktyce anty-malarycznej. Osoby wracające z terenów zagrożonych malarią wielokrotnie pisały na różnych forach, że nic nie brały i radziły innym by też tak robiły. Statystycznie ktoś zawsze zachoruje więc dobrze jest nie panikować i inwestować w swoje zdrowie. Malarone może uchronić przed malarią. Tu jest krótki opis działania:
    "Substancje czynne zawarte w lekach atakują bezpośrednio enzymy pasożytów malarii, zapobiegając ich rozprzestrzenianiu się w organizmie i zabijając je zanim wywołają chorobę."
    Pozdrawiam
    Nie-emerytka
  • Gość: 0la IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.13, 17:45
    wczoraj do szpitala trafiła druga osoba z malarią z naszego turnusu, stan bardzo zły
    każdy jadący do Gambii MUSI brać tabletki i stosować wszystkie środki przeciw komarom
  • katanus 02.12.13, 18:07
    Ola,
    czy coś wiadomo nt stanu zdrowia
    tych osób zarażonych malaria ?
    A czy wiadomo, w ktorym byli hotelu
    na pobycie ?
  • Gość: wienio IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.13, 15:24
    TO TYLKO POLAK POTRAFI !! ZAPŁACIĆ ZA IMPREZE PARE KOŁA A NA SZCZEPIENIE TRUDNO ZAPŁACIĆ 200 ZŁ CZY JAK KTOŚ NAPISAŁ ZE SNIADANIA BRAĆ W KIESZEŃ BUŁKI BO KOLOCJA NIE OPŁACONA W S T Y D !!!!
  • Gość: alicja1965 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.14, 09:30
    Wrociłam właśnie z Wodnego Safari.Jestem zadowolona .Jakieś pytania , pisać na maila , odpowiem
    alison41@vp.pl
  • Gość: Kaska IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.14, 19:24
    Cześć,mam pytanie czy rzeczywiście dużo komarów jest o tej porze,przelom stycznia i lutego..?moskitiery są konieczne?czy bez klimatyzacji nocą da się spać? Pzdr.K
  • Gość: Alicja IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.14, 23:12
    Na wybrzeżu i podczas wycieczek (nad rzekami) nie widziałam komarów. Ale inni Polacy mówili, że ich trochę pogryzły. Najwięcej było w Bandżulu, w hotelu Laico
  • andzi_ulka2 16.11.13, 19:43
    Milate,
    jeszcze raz dzięki za przydatne informacje :)

    A "Gościu" - nie zaśmiecaj forum, jak nie masz żadnych informacji w temacie.
    Znasz znaczenie słowa "ignorantka", ale pojęcie porównania już nie? A "elementarnego dobrego wychowania"?
  • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.13, 19:54
    @andzi
    a jak to skomentować?
    Jakaś Panienka na M leci do Gambii i boi się wyjść na plażę - bo tubylcy, no żenua na max
    inna leci do G i żałuje, że nie jest w Kenii itp itd
    RT 'puściło' tani kierunek i ludzie zgłupieli nie mając pojęcia co to za kraj, i tyle :(
  • aztekanuto 30.11.13, 22:56
    Dziękuje za wszystkie informacje. Jadę w 2 połowie stycznia ale przygotowania trwają. Nie ukrywam, malaria trochę przeraża. Ale nigdy w Afryce nie rezygnuje z Malarone wiec biorę i tym razem.
    Moje pytanie- jezeli ktokolwiek był w hotelu Senegambia bardzo grzecznie prosze o wszystkie spostrzeżenia -:)
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.13, 19:34
    Na Tripadviser ma bardzo dobre opinie :)
  • andzi_ulka2 30.11.13, 23:34

    "RT 'puściło' tani kierunek i ludzie zgłupieli nie mając pojęcia co to za kraj ..."

    I po to m.in. jest to forum, tzn. żeby się dowiedzieć czegoś o nowych kierunkach z perspektywy turysty jadącego na wyjazd zorganizowany, często na konkretną imprezę. Ktoś musi być pierwszy i obrażanie osób, które dzielą się swoimi spostrzeżeniami wymyślając im od "głupich bab" jest nie tylko niegrzeczne, ale mija się z ideą takiej wymiany informacji. A że używa się porównań? To tylko ułatwia wyrobienie sobie opinii. Natrętne żebranie czy brudna plaża wiele osób odstręczą od indywidualnych wyjść poza hotel - to jest głupota?
    Nie każdy jest fachowcem z branży turystycznej, dziennikarzem, ekonomistą, politologiem, geografem czy czym tam jeszcze, żeby wiedzieć "co to za kraj". Do tego, o czym podobnie jak wiele osób, miałam się okazję przekonać - czasem wystarczy kilka lat, a wiele rzeczy może ulec bardzo dużej zmianie - i na lepsze, i na gorsze.
    Życzę więcej pozytywnych emocji :)
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.13, 05:02
    @andzi
    nic nie zrozumiałaś, tu nie chodzi o obrażanie ludzi, tylko o ironię..
    ludzie planują jechać do głebokiej afryki, a zadają pytania jakby jechali 'za miedzę'
    czy wybiera się biuro podróy czy jedzie samemu, to jest kraj, do którego trzeba sie przygotować - poczytać, zrozumieć, profilaktyka zdrowotna itd.itp., ale jesteś niezbyt kumata więc pewnie nie zrozumiesz :)
  • Gość: kosmjola IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.12.13, 19:34
    do gosciu,,dziwna ta twoja ironia kolejny raz obraziłeś forumowicza.Ja dużo czytam przed wyjazdem , a w tym wypadku jest naprawdę mało informacji na temat tego kraju w obcji zwiedzania zorganizowanego .Mam znajomych którzy zdaja sie tylko na informację reklamową biura i jak mysla ze jadą do hotelu i będą jedli w restauracji to standardy wyznacza i dba o to organizator imprezy i wszędzie ma być podobnie .W przypadku Gambii np.pani w biurze poinformowała mnie , że była to kolonia francuska i po angielsku się tu trudno dogadać. Gdybym nic nie poczytała to bym została wprowadzona w bład.Ten pionierski kierunek z polskiego biura ma mało ocen , niewiele pisze się jeszcze o hotelach .Piszcie więc wszyscy o wszystkim ;co was zaskoczyło , co was rozczarowało , co zachwyciło .Każdy czytający wyrobi sobie różne opinie bo zwraca lub oczekuje czegoś innego. Mi osobiście odniesienia do innych krajów bardzo pomagają w ocenie , a już niedługo przekonam się osobiście jak tam jest.Podzielę się na pewno moją subiektywną oceną ,a narazie czekam na kolejne relacje blondynek , brunetów i łysych też
  • Gość: glut IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.12.13, 19:51
    Prośba do gościa , jak masz taką szeroką wiedzę to się tu nią podziel .Gdzie np kupić srodek deet 50 lub 100 bo nawet oryginalnej muggi o takim procencie nie ma. Poza tym na portalu opisującym przygotowania do wypraw wyczytałem ,że malarone gorzej sprawdza się w Gambii niż Lariam , bo tam własnie jest mózgowa odmiana żołtej febry, przy której malarone nie jest taki skuteczny.Ale tego środka nie wypisze żaden lekarz pomimo znacznie niższych kosztów bo nie ma polskich atestów.Ja wynalazłem środek bros o deet 30 i jest znacznie tańszy od reklamowanej wszędzie muggi , ale ten juz tez zamówiłem.Może masz coś ważnego do dodania to pisz i oświecaj innych .Czekamy
  • Gość: Katarzyna IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.13, 20:08
    Każde pytanie cos wnosi i jest przydatne, ale warto pamietać ze Gambia była kolonia brytyjska, nie francuska i po angielsku spokojnie będziesz sie tam porozumiewać, zaś malarone to lek antymalaryczny. Jego stosowanie w żaden sposób nie uchroni nas przed zachorowaniem na zolta febrę- temu służy jedynie szczepionka...
  • katanus 04.12.13, 21:06
    Na Allegro jest zestaw Mugga strong 50% rollon i Deet 100 (97%)
  • andzi_ulka2 04.12.13, 23:15
    Przed wyjazdem do Kambodży mąż kupił preparat z 98% DEET w internetowym sklepie z militariami, mnie niestety ten środek uczulał, niszczył też ubrania. Stosowałam muggę i – co poradziła mi koleżanka – olejek lawendowy, taki do kupienia na stoiskach z akcesoriami do aromatoterapii. Ani mnie, ani męża nic nie użarło. Jedna pani z naszej wycieczki miała preparat z naturalnych składników, nie pamiętam niestety nazwy, była tam właśnie lawenda i zdaje się trawa cytrynowa, stosowała razem ze zwykłym Autanem – też działało. Czy to przypadek, czy rzeczywiście preparaty zadziałały – trudno powiedzieć, ale mnie w kraju komary atakują na potęgę, a tam nic.

    A co do „Gościa” – chyba nigdy nie zrozumiem, co kieruje ludźmi, którzy koniecznie muszą zaistnieć byle tylko ktoś na nich zwrócił uwagę. Zaistnieć - nieważne w jakim charakterze, nawet ośmieszając się czy – jak klasyczny warchoł - obrażając ludzi bez żadnej przyczyny. Ale to już zadanie dla socjologów, psychologów, może psychiatrów. Takie niestety czasy…
  • monika_69 05.12.13, 07:17
    Sa tez preparaty REPEL - DEET free - zawierajace Ikarydyne w roznych stezeniach :)
  • Gość: adas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.13, 11:20
    prosze was nie przesadzajcie ztymi komarami bylem od 22 do 29 listopada nie bylo zadnych komarow wszystkie preparaty przywiozlem do domu pozdrawiam
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.13, 18:50
    witam - własnie wróciłam z 2 tyg. wyjazdu - wodne safari + tydzien pobytu. Uwagi:
    1) nie jest to wyjazd dla kazdego. 50% zachwyconych 50 % w stanie bliskim histerii.
    2) komarów bardzo dużo. Stosowałam repel 50, 100, na dzien często muggę ... i i tak jestem niezle pogryziona... zreszta jak prawie wszyscy. Zabierajcie swoje moskitiery ( o tym juz pisałam wczesniej). W hotelach jeżeli nie bedzie gdzie powiesić... jak poprosisz przyjda z wiertarka i zrobia dziure w suficie :) :) Gambia no problem. Jadłam malaron po raz pierwszy. czułam sie po nim bz. czyli b. dobrze.
    3) jezeli ktokolwiek kupił wycieczkę do Gambi a spodziewa się "luksusów" Kenii, Tanzanii czy Egiptu :) NIECH SIĘ WYCOFA !!!!! Oszczędzi mu to narwów i szoku.
    A TERAZ TROCHE UWAG BARDZIEJ POZTYWNYCH dla tych którzy wybrali kierunek świadomie
    1) hotel Kombo b. przyzwoity oczywiście bez luksusów. B. ładne wybrzeże.
    2) hotel Senegambia SUPER dla kochających przyrode - cudny park, wiele gatunków ptaków. Przy śniadaniu rewelacyjna symbioza przyrody i człowieka. Pod stołem leży bezpański pies (jak na Goa), obok przysiadł sie kot, na gałęziach czekają białe czaple na moment kiedy tylko odejdziesz od stolika po kolejna kawe aby ukraśc ci kanapke :) a po dachu biegaja małpy. Kelner wdzięcznie omija psy. Nikt nikogo nie przegania. Na drzewie napis "nie karmic zwierzat"... ale po co one i tak sprytnie zabiora ci co tylko chcą. JEST CUDNIE. Czas się zatrzymał. Nie wiesz który jest dzien tygodnia i która godzina.
    3) koniecznie trzeba jechac na Sanyang Beach w niedzielę o 16.00. Przypływaja chłopaki z Senegalu i odbywa sie niesamowite widowisko. Przy dzwiekach bębnów odbywaja sie walki na piasku. Chłopaki jak gladiatorzy i wszyscy atleci świata razem wzięci. Niesamowita atmosfera niezapomniane wrażenia. Tzw. Rajska plaża jest też miejscem do którego dopływaja rybacy a ich kobiety czekaja na połów. Zobaczysz tam płaszczki tak wielkie ze zakrywaja całe dno łodzi, dopiero co złowionego rekina czy tez inne cuda których nazw nie jesteś w stanie zapamiętać.
    4) w kololii koniecznie idz do "Dzikiej Małpy" aby bawic się przy niesamowitej afrykańskiej muzyce. "Niebieską papuge" odwiedż w piatek, sobotę lub niedziele... w te dni sa tam festiwale regae ... totalnie egzotyczny odlot
    5) jedz do portu w Bakau. Codziennie o 17 przypływaja wielkie bajecznie kolorowe lodzi. Nie spóźnij się bo nie zobaczysz najwazniejszego kiedy to po szyje w wodzie zanurzeni tragarze wynosza na głowach skrzynie pełne ryb. Masz gwarantowane fotki jak z National Geografic.
    6) nie nastawiaj się na super jedzenie, nie zjesz w gambii zbyt wielu owoców morza... wszędzie tylko niewielkie krewetki i duzy wybór ryb za to jeżeli sie nie boisz pij wspaniały sok z pomarańczy, baobabu i banana. Na cały swiecie nie piłam czegos równie dobrego.... najlepszy w niebieskiej "budce" Kunta Kinte... Obiecałam przemiłemu gambijskiemu przyjacielowi, że to napiszę :) :) :)
    7) zabierajcie duzo szkolnych upominków dla dzieci. Odwiedzcie szkołe i na rece wdzięcznego dyrektora zostawcie prezenty. Najwiekszą radośc sprawi piłka chocby najtańsza z biedronki, nadmuchaja sobie sami... tutaj wszyscy chłopcy sa fanami piłki nożnej a graja piłką ze szmatki wypełnionej piaskiem.
    8) niech was nic nie wkurza. Nie patrzcie na Gambie oczami europejczyka. Ludzie sa tam wspaniali a że dasz im przy okazji pare groszy zarobić za ich uprzejmośc to pomysl sobie, że kupia za to jedzenie dla dzieci albo zmienia koszulke na mniej podartą. Zabierajcie rzeczy, których nie będzie wam żal zostawiac. Wszystko się przyda.
    9) niczego nie planujcie gdyz w tym kraju wszystko toczy sie własnym zyciem. Misterny plan (Np. plan wodnego safari) może rozpaść się w 5 min. :) :) 4 x awarie busa + 1 pożar busa już wymienionego :) :) We wszystkim upatrujcie przygody. Ja miałam wielkie szczęście podróżować ze wspaniałymi ludźmi którzy mieli ogromny dystans a we wszystkich przeciwnościach losu widzieli mozliwośc poznawania czegoś innego. I tego tez Wam zycze !!!!
    10) Gambia wciąga jak ruchome piaski. Z każdym dniem podobała mi się bardziej, pokazywała inne swoje oblicze. MIAŁAM z meżem WSPANIAŁE WAKACJE pełne niezapomnianych przygód które pozostana na długo w pamięci.
    11) jeżeli macie jakies pytania to piszcie. W wolnej chwili postaram się odpisac.
    wSZYSTKIM KTÓRZY ŚWIADOMIE WYBRALI TEN KIERUNEK ZYCZE WIELU WSPANIAŁYCH WRAŻEŃ. IV.
  • kosmjola 09.12.13, 20:06
    Czy jakoś specjalnie się zabezpieczałaś żeby pić niebutelkowane soki , czy też ryzykowałaś. Ja chętnie spróbowałabym tego soczku z boababa i banana ... , piłam już takie wynalazki w Kambodży ale lekarz w sanepidzie bardzo mnie nastraszył tym razem. mam pytanie czy na tą plażę Sanyang mogę podjechać wodną taxi miejscowych , jak to daleko z kololii.
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.13, 21:51
    niestety przyznam, że wykazywałam sie pewna dozą nierozsądku i piłam soki na plaży. Były wyciskane przy mnie...szklanki czyste ... jednak ryzyko zawsze jest.
    Na Sanyang dojedziesz taksówką. Bierz zawsze żółte to transport lokalny zdecydowanie tańszy (2, 3 x) niz zielone taksówki dla turystów. Nie zwracaj uwagi na stan techniczny :)... nasza nie miała klamek, zapsuty szybkościomierz a za to miała "wygryzione" siedzenia... i o dziwo one wszystkie jakoś jadą.
    Z Kololi do Sanyang jest ok. 30 mi. taksi... w zależnosci jak szybko jedziesz.... my nie mieliśmy możliwości sprawdzić :) :)
  • monika_69 10.12.13, 21:42
    Iv - dzieki za relacje i wskazowki .Moja S+G coraz blizej :))) Wybierajac na pobyt Senegambie kierowalam sie opiniami z Tripadvisor i Holidaycheck,ale caly czas czekalam na opinie polskich turystow. Twoja bardzo mnie ucieszyla- wlasnie tego oczekuje :) Czy korzystalas z miejscowych biur ? Polecasz kogos? Nastawilam sie na poznawanie Gambii indywidualnie ,a smaki ulicy to warunek "sine qua non" ! Pilki i przybory szkolne przygotowane :)))
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.13, 22:00
    Nie korzystałam z miejscowych biur. Wszędzie jeżdziliśmy taksówkami (żółte dla lokalsów). Gambia jest mała więc dowiozą cię wszędzie gdzie tylko chcesz. Na miejscu zawsze znajdzie się jakiś "przewodnik" który za drobna opłatą wszystko ci pokaże... jak nie masz przewodnika to taksówkarz tez chętnie zarobi dodatkowo parę groszy albo zrobi to ze zwyczajnej dobre woli. Taka forma jest zdecydowanie tańsza. W biurze miejscowym pod hotelem za Abuko chcieli 70 Euro od 2 osób (wywoławczo: dowóz + oprowadzenie + przewodnik), my za dokładnie to samo zapłaciliśmy 15 euro na dwóch. ZAZDROSZCZĘ ŻE WSZYSTKO JESZCZE PRZED TOBA :)
  • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 11.12.13, 10:25
    znalazłam kamerkę live w Gambii :):):)
    www.ngalalodge.com/Live/Webcam.aspx
    przynajmniej można miec pewność, ze pogoda gwarantowana ;)
  • Gość: Iv IP: *.poznan.pl 11.12.13, 14:31
    Moniko jeszcze jedna wskazówka. Jezeli nie będzie ci pasował pokoj to spokojnie wymieniaj albo od razy zwróc uwagę aby nie był w zbyt zacienionym miejscu. Pierwszą noc spaliśmy w bud. C na 1 pietrze: brak slońca, daszek, mnóstwo komarów. Zamieliśmy na parter w miejscu nasłonecznionym i problemy się skończyły. Nie spodziewaj sie zbyt wykwintnego jedzenia... ale za to widoki i przyroda wszystko ci wynagrodzą... no i pozdrów chłopaka z niebieskiej budki Kunta Kinte od Iwony i Jarka :) :) :)
  • monika_69 11.12.13, 20:17
    Iv -bylas na Wodnym Safari,ktore punkty uwazasz za obowiazkowe ? My z RT wybralismy Senegal ,aby samemu "kosztowac " Gambie. Zoltych taxi sie nie boje -ma to swoj urok :) Napewno skorzystam z Twoich wskazowek. Azje zwiedzalam z lokalsami- fantastyczne wspomnienia,choc zdarzaly sie srodki lokomocji bez drzwi :)
  • Gość: halaa IP: *.toya.net.pl 11.12.13, 21:24
    czy ktoś był na wypoczynku w hotelu Kombo Beach,jaka plaża ,czy są moskitiery, czy potrzebna przelotka,jak oceniacie ten hotel?
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.13, 18:25
    4 dni pobytu w Kombo. Całkiem przyzwoity ale nieco odbiegajacy od standardów europejskich albo kenijskich. Piękna długa i szeroka plaża. Moskitier brak.... ale obsługa przyszła i zrobiła dziurę w suficie :) moskitiery trzeba mieć własne. Wieczorami świetne egzotyczne występy. Od hotelu 5. min. w prawo mostek nad rzeką gdzie rano można obserwować wiele gatunków ptaków.
  • Gość: halaa IP: *.toya.net.pl 12.12.13, 18:51
    dzieki za informacje, RT niestety wprowadza w błąd twierdząć że moskitiery są.
  • Gość: arczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.13, 23:09
    A czy w samolocie można kupić jakiś posilek?
  • Gość: Iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.13, 18:37
    RT "dał ciała' w każdym calu. Fatalna organizacja a nawet dezorganizacja.
    Dobrze, że zostajecie 2 tyd. na samodzielne zwiedzanie. Na wodnym safari obowiązkowo:
    1. Makasatu + spotkanie z Baboo, który wygoni z ciebie każde "dzu-dzu". Postać autentyczna. W każdej rozmowie z gambijczykiem gdy wspominasz Makasutu pada pytanie o Baboo i o to czy cie wyleczył :)... smiech smiechem ale pewnie coś w tym jest.
    2. spotkanie "oko w oko" a nawet "ręka w grzbiet" z krokodylem... w Kachikally crocodile pool
    3. rejs po rzece Gambia
    4. ekologiczny kamp w Janjanbureh ale to bardzo daleko
  • Gość: gość portalu IP: *.183.243.112.dsl.dynamic.t-mobile.pl 12.12.13, 19:08
    "Fatalna organizacja" o co chodzi?
  • Gość: iv IP: *.poznan.pl 13.12.13, 12:05
    Uwagi co do organizacji przez biuro
    1) rózniące sie informacje w róznych grupach odbieranych z lotniska co do zbiórki na poranny wyjazd. Stąd część osób musi czekac w busie 1,5 godz. na pozostałych, którym podano inną godzinę
    2) podstawiony bus dla zbyt małej ilości osób... dla 3 osób nie ma miejsca... kolejna godzina na zamiane busa + przepakowanie walizek na dach (trzeba na nowo wiązać)
    3) 3 x awaria busa po drodze.. przerwyy nawet do godziny ... cały program sie rozsypuje
    4) po wymianie busa na drugi dzień.. przyjeźdża znowu taki w którym brakuje miejsca dla 3 osób.. trudno siadamy na dostawkach i gdzie popadnie... nie będziemy się przejmować :)
    5) pożar busa .. już wymienionego :)... znowu naprawa i postoj
    6) pieniądze zbierane na "tragazy" przez biuro (35 Euro od osoby) !!!! x 20 osób w busie !!! .... wszyscy targamy za każdym razem walizki sami... albo pokornie płacimy po raz drugi !!!
    7) w busach nie ma zapasów wody... NIC A NIC !!! - w czasie postojów spowodowanych awariami "ratują" nas miejscowi arbuzami a sami ratujemy się "Whisky" :)... strach pomyslec co by było gdyby komus się coś stało nie byłoby nawet wody na przemycie rany
    8) rezydentka na miejscu ma wiedzę o Gambii na poziomie przedszkola.... dowiaduje się od nas co można zobaczyc i kiedy.
    RT DAŁ CIAŁA NA CAŁEGO ... będę to biuro omijac z daleka (jedyny plus to świetny przewodnik na naszym objeździe - Marcin który dwoil się i troił aby ratowac sytuację)
    ALE .... to wszystko nie zmienia faktu że były to i tak bardzo udane wakacje, ze wspaniałymi towarzyszami doli i niedoli, zobaczyliśmy bardzo duzo a w drugim tygodniu pozbawieni "opieki" RT zdecydowanie jeszcze więcej :)
  • Gość: gość portalu IP: *.146.240.251.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.12.13, 12:21
    Dziękuję za rozszerzenie wątku. Każda inf. jest cenna. Proszę o sugestie co warto przywieźć do Polski? Na co zwracać uwagę?
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 11:32
    nic materialnego... chyba, że ktoś lubi tysiące "pierdołek" :) :) przywieżcie duzo kolorowych wrażeń, zdjęć i wspaniałych wspomnień. Figurki i biżuteria takie jak wszędzie w Afryce
  • Gość: mabanes IP: *.152.136.171.dsl.dynamic.t-mobile.pl 22.12.13, 14:52
    Dzięki, już szykuję aparat.
  • Gość: killbee IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.13, 20:16
    My dzisiaj wróciliśmy z Gambii. Na wodnym safari mieliśmy nowy bus, kupiony raptem parę dni przed objazdem, więc wszystko szło gładko i komfortowo :) Żadnych niespodziewanych wydarzeń, wszystko zgodnie z planem, więc nie mamy nic do zarzucenia RT. Plus wspaniała przewodniczka Karolina i Gambijczyk - Kemo. Zdecydowanie polecam.
    Pobyt w hotelu Laico również udany. Dużo różnych atrakcji, ładna plaża, blisko do "prawdziwego" miasta. W odróżnieniu od innych hoteli okolica niezbyt "turystyczna", ale dzięki temu można poznać prawdziwe życie. My z tego czerpaliśmy, dzięki temu spędziliśmy wspaniały świąteczny wieczór i noc z mieszkańcami Banjulu, włócząc się po ulicach, oglądając ich kolorowy karnawał, popijając piwko w ichniejszych "pubach" i kawę tuba sprzedawaną na ulicy.
    Jedyne do czego można się przyczepić to "nagabywacze"/przewodnicy, bez których nigdzie się nie ruszysz. Zawsze się jakiś trafi i będzie ci towarzyszył cały czas. Nie ważne, czy idziesz na spacer plażą, na bazar, czy do knajpy. Nie da się od tego uciec. Dla chcących spokoju może się to wydać upierdliwe, jednak czasami takie towarzystwo się przydaje :)
  • kosmjola 09.12.13, 19:28
    dzięki , wezmę te rady pod uwagę . na allegro wycofano te silne środki ze sprzedaży na razie
  • Gość: iwona IP: 192.166.203.* 21.12.13, 12:28
    czy ktoś był w hotelu Laico Atlantic i może coś o nim opowiedzieć. 3 stycznia wybieram sie na wodne safari+7 dni Laico Atlantic .Nastraszyliście mnie bardzo.Byłam w różnych miejscach i myślę że nie będzie tak źle , zresztą jestem przygotowana na ekstremum ale nie na malarie.
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 11:29
    przykro mi ale trochę cie zawiodę - mieliśmy okazję "zaliczyć" w Gambii hotele: Atlantic, Kombo, Senegambia + objazdowe. Atlantic jest ZDECYDOWANIE najgorszy. Nadaje się na 1 ew. 2 noce. Jezeli możesz to zamień na inny. Sorry. Komarów sporo wszędzie. Z pierwszego wyjazdu 2 osoby zachorowały na malarie (były w palma Rima) - jedną znam osobiscie. Ale też bez paniki - po prostu trzeba być podwójnie czujnym. My nie mieliśmy ani problemów jelitowych ani tez żadnych innych. Z WYJAZDU BYŁAM I JESTEM BARDZO ZADOWOLONA.
  • Gość: gość IP: *.180.14.102.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.12.13, 12:43
    Jak oceniasz hotel Kombo i jego otoczenie?
  • Gość: Iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 17:52
    bardzo przyzwoity jak na warunki gambijskie. Bardzo ładna długa i szeroka plaza. Okolica bardzo spokojna, świetne wieczorne występy póki co malo "cepeliowskie". W poliŻu b. dobre miejsca do obserwowania ptaków (z rana mostek nad rzeczką). Niedaleko Bakau - mozna iśc pieszo plażą do portu i targu rybnego (GORACO POLECAM - GWARANCJA WSPANIAŁYCH ZDJĘC: godz. 17.00 kiedy przypływają duże kolorowe lodzie). Moskitier na ma, ale zrobią ci dziurę w suficie jezeli masz swoją lub wypożyczą hotelowa w recepcji jeżeli będziesz się bardzo domagać. GENERALNIE nie ma sie do czego przyczepić... chyba, ze ktoś spodziewa sie warunków europejskich :) :) :)
  • Gość: iwona IP: 192.166.203.* 23.12.13, 12:32
    dzieki zmieniłam na kombo
  • Gość: aztekanuto IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.13, 21:37
    Mogłabym poprosić o kilka informacji na temat Senegambii?
  • Gość: Iv IP: *.poznan.pl 31.12.13, 10:53
    Jestem bardzo tym miejscem usatysfakcjonowana. Przeczytaj moje wczesniejsze inf. Piekny park + ptaki, warany i małpy. Polecam apartamenty na parterze. Wyzsze sa zacienione i zapewniają większa ilość komarów. Plaża srednia ale za to w okolicach godz. 16 zaczyna zyć bardzo intensywnie. W poblizu jest wioska i toczy sie na niej zwyczajne gambijskie zycie. Rybacy wyciagają sieci, konie się chłodzą, ktos gra na bebnie, czarne chłopaki biegają albo grają w piłkę...za chwile dołącza się do nich "białasy". Była to najciekawsza plaża na jakiej byłam, po raz pierwszy spotkałam się z tak intensynym "plazowym zyciem", dzieje sie naprawde wiele. Mijesce przede wszystkim dla tych, którzy kochaja przyrodę.
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.13, 18:00
    I jeszcze jedno... nie pekaj :) psikaj się repelentami, jedz malaron jezeli uważasz, ze to słuszne (my jedliśmy i jakies 60 % pozostałych), noś wieczorem długie rękawy i przede wszystkim baw się dobrze ciesząc się z tego, że bedziesz miała okazję być w bardzo egzotycznym miejscu.... nie daj sobie niczym zepsuć wyjazdu ... i nie słuchaj malkontentów, ktorzy powinni siedziec w domu bądz ewentualnie odpoczywac w Egipcie - DOBREJ ZABAWY I MNÓSTWA WRAŻEN
  • Gość: gość IP: *.180.14.102.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.12.13, 21:19
    Dzięki, na taką wiadomość czekałam. Wiem gdzie jadę, mam limitowany urlop i szkoda tych cennych dni na czepianie się drobiazgów. Zaczynam się pakować.
  • Gość: iwona IP: 192.166.203.* 23.12.13, 12:35
    wiem i właśnie nie chce aby jakiś głupkowaty hotel zepsuł mi wakacje.ciesze się ma wyjazd ,marzyłam o tym kierunku już od 2 lat.Spałam już w szałasach na plaży w Indiach, będzie dobrze.
  • Gość: szejk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.13, 23:12
    A czy w samolocie można kupić jakiś posilek?
  • Gość: iv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.13, 22:19
    kanapki... a jeżeli wolisz wiedzieć co jesz to wolno wnieść na pokład swoje
  • Gość: podróżnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.13, 09:36
    Troszee świeżych informacji o Gambii 2013
    gambiaperpedes.blogspot.com/
  • Gość: eva IP: *.warynski.net 29.12.13, 00:26
    Kochani, mam pytanie. Był ktoś w hotelu Ocean Bay ? Nie znalazłam żadnych informacji na Forum. Pozdrawiam
  • Gość: Antylopka IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.14, 00:56
    Też korzystam z Muggi - tylko już nie tej najmocniejszej, bo odbarwiła mi ubrania :/ Ta słabsza w kulce dla mnie jest wystarczająca :)

    A co do Gambii, chcę się wybrać w tym roku i natknęłam się na ciekawą ofertę biura Bee Free.
    Mówię ciekawą, bo jest bardzo tania, a poza tym zainteresowały mnie wycieczki fakultatywne. Czy ktoś korzystał z tego biura, a zwłaszcza w tym kierunku? Czy może coś więcej powiedzieć na temat fakultetów? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
  • mm.13 25.02.14, 20:43
    Wycieczkę do Gambi gorąco polecam. Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne to zdecydowanie nie z polskim turoperatorem tylko z gambijskim biurem lub lokalnym przewodnikiem. My korzystaliśmy z Arch Tours - pełen profesjonalizm, w cenie wszystkie wstępy, posiłki, przekąski i przez cały czas dostępne darmowe napoje /woda, cola, fanta, piwo/. Realizują wycieczki nawet przy 2 -3 osobach.
  • Gość: Anita IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 23:17
    Byłam na przełomie grudnia i stycznia z BEE Free i wróciłam zadowolona. Bee Free to w praktyce jakieś odgałęzienie Rainbowtours i wszedzie jeździlismy z osobami z Rainbow. Wykupiliśmy wszystkie trzy wycieczki. Pierwsza do Parku Makasuto ciekawa. Przejażdżka łodzią (mangrowia) i spacer z przewodnikiem po lesie i sawannie. Dla zainteresowanych przyrodą. Smaczny i obfity lunch w towarzystwie małp i lokalnego zespołu. po drodze do parku można z okien busika napatrzeć się na okolicę.
    Druga wycieczka do wsi Kunta Kinte dla miłośników przyrody (wiejski krajobraz), historii (skromne muzeum niewolnictwa i ruiny fortu na wyspie) i ... żenujące spotkanie z dziećmi, które walczą między sobą o przywiezione przez turystów cukierki i zakupione na miejscu ołówki itp. Spotkanie ZORGANIZOWANE przez stronę gambijską! Ale to też było interesujące ... choć dla mnie nieprzyjemne. Dosyć długo płynie się stateczkiem po rzece - bardzo szerokiej, więc na widoki nie ma co liczyć. Spotkanie z potomkami Kunta Kinte (kto z młodszego pokolenia pamięta serial???) dla koneserów ;)
    Trzecia wycieczka do Banjulu i okolic chyba najsłabsza. Można taki program zrealizować samemu. Zbyt długo na bazarze w Banjulu, gdzie przewodnik prowadzi do swoich znajomków i czaka aż każdy coś kupi. Potem lunch w "zaprzyjaźnionej" restauracji - każdy coś zamawia, trwa to długo ... A potem port rybacki w Bakau (ciekawy!), krokodyle, które można dotknąć (ciekawy przejazd przez dzielnice slumsów z rynsztokami) ... Fabryka batikow, ktora już nudzi i powrót do Banjulu do Muzeum Narodowego (bogatsza wydaje się każda Izba Pamięci w Pipidówku Dolnym ;) Łuk Triumfalny i ... brakuje czasu wolnego na spacer indywidualny po mieście! A ponieważ wycieczka odbyła się ostatniego dnia, nie ma już możliwości wybrać się do stolicy indywidualnie.
    Wycieczki nie są drogie, przy zakupie wszystkich otrzymuje się zniżkę. Polska pilotka była tylko na drugiej - na pozostałych "przewodnik" lokalny i komentarze typu: "Na lewo szpital, na prawo stacja benzynowa".
  • Gość: Podróznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.13, 09:34
    Zapraszam na blog z informacjami o Gambii 2013
    gambiaperpedes.blogspot.com/
  • cafe50 29.12.13, 21:52
    Jezeli ktos był w Ocean bay prosił bym o krótkie info na temat warunków i jedzenia ??? .Wiekszość info na youtube to raczej filmiki pod kątem reklamowym ,odpowiednio wyreżyserowane
  • Gość: Mroowa IP: *.com.pl 07.01.14, 13:13
    znajomy byli w ocean bay i z tego co wiem, srednio zadowoleni, także z jedzenia. to jest zupelnie innych all incl niz w Europie czy egipcie.
    mimo all incl napoje byly limitowane, mozna bylo wypic 4 napoje dziennie...... !!!
    w gambii nie oplaca sie kupowac cos wiecej niz same sniadanie. w knajpach na miescie mozna zjesc pelen obiad z napojem za 250 dalasi czyli jakies 22zł. jezeli jesz w budkach dla tubylcow, zjesz nawet za 6zł, a jedzenie zrobia na twoich oczach. jadly tam rodziny z dziecmi, polskie rodziny. ;)
    nie mielismy zadnych problemów zoladkowych.
    atutem ocean bay jest to ze banjul mozna zwiedzic na wlasna reke, nie kupowac wycieczki za 28 dolarow z RT, gdyz glowne "atrakcje" miasta sa na wyciagniecie reki.
  • Gość: Joanna IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 13:34
    Nie sa to do końca sprawdzone informacje na temat Ocean Bay. Owszem , napoju typu piwo/ wino są limitowane. Dostajemy 28 kuponow na tydzień i możemy je wykorzystać kiedy tylko chcemy. To all inclusive light, o czym dobrze wiemy wybierając ta ofertę. Pozostale napoje typu cola, herbata sa w ilości DOWOLNEJ. Ponadto, informacja na temat położenia hotelu także jest nieprawidłowa- ocean bay nie znajduje sie w Banjul ani nawet blisko stolicy... co do porównania jakosci all inclusive- wszystko zależy od klasy hotelu jaki wybierzemy. Nie oczekujmy po każdym hotelu w Grecji, Hiszpanii czg tym bardziej Egipcie pysznego jedzenia bo możemy sie rozczarować. ..
  • Gość: Anita IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.14, 13:17
    Dopiero co wróciliśmy. Mieszkaliśmy w Bijilo + trzy wykupione wycieczki.
    1. Komara widzieliśmy, a raczej słyszeliśmy tylko raz; bzykał w nocy nad łóżkiem. Braliśmy malarone i repelenty wieczorem i na noc.
    2. Sensacji żołądkowych nie mieliśmy; jedliśmy surówki i piliśmy sok z bambusa na plaży.
    3. Pogoda idealna: w dzień ok. 30 stopni, gorąco, ale można normalnie funkcjonować; pod wieczór ochładza się na sweterek choć ostatnie trzy noce były cieplejsze. Najchłodniej jest nad ranem, przed wschodem słońca.
    4. Plaża w Bijilo piękna, szeroka piaszczysta, czysta (ewentualne śmieci zmywa przypływ ;) - można spacerować kilometrami. Brzydsza plaża w okolicy Senegambii, gdzie szpecą ją umocnienia zapobiegające podmywaniu brzegu. W czasie naszego pobytu były ogromne fale, które uniemożliwiały praktycznie pływanie w morzu, choć nie kąpanie. Woda ciepła ok. 25 - 26 stopni.
    5. Zorganizowane wycieczki ciekawe - warto na nie pojechać. Przewodnik jest lokalny i mówi tylko po angielsku.
    6. Można też zwiedzać indywidualnie z taksówkarzami lub ... na rowerach (świetny sposób na poznanie prawdziwej Gambii! A tak w ogóle to wystarczy odejść 200 m od hotelu, w boczną uliczkę i jesteśmy w prawdziwej Afryce.
    7. Gambijczycy bardzo mili, pozdrawiają, starają się nawiązać rozmowę. Ich namolność wynika z walki o przyciągnięcie turysty do bardzo czasem skromnego biznesu. Ale stanowcza odmowa skutkuje. Nie czuliśmy się zagrożeni nawet w bocznych uliczkach nie uczęszczanych przez białych. Dzieci w zasadzie nie żebrzą, choć czasem proszą o śłodycze czy pieniądze. Jesli jest to grupa - wyciągnięcie torebki cukierków spowoduje niemalże bójkę. Lepiej dać coś pojedyńczym dzieciom czy dorosłemu, aby podzielił sprawiedliwie. Ciekawe jest zwiedzanie szkoły, które są na każdym kroku, ale różnią się znacząco ... stopniem dofinansowania.
    8. Ceny taksówek niskie, ale już w restauracji zjemy obiad za minimum 200 dalsi czyli ok. 20 zł. Przeciętnie za 300 - 400 dalasi, wliczając napój. W marketach spożywczych praktycznie 100% towarów jest importowanych i ceny też europejskie. Lokalne sklepiki słabo zaopatrzone, ciemne, poukrywane w bocznych uliczkach. Restauracje dla Gambijczyków nie wyglądają zachęcająco.


  • Gość: jacek IP: *.centertel.pl 08.01.14, 21:29
    Witam, wybieramy się w styczniu do Bilijo, bardzo proszę o info:
    - czy w okolicy są bary , knajpki, czy trzeba jechać w rejon Senegabi ?
    - jak z atrakcjami , czy są jakieś animacje ,czy coś się dzieje w hotelu ?
    - czy rejon hotelu to odludzie , czy tern turystyczny ?
    Pozdrawiam
    Jacek W
  • Gość: Anita IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.14, 21:17
    W Bijilo nie ma wielu atrakcji poza hotelami. Szczególnie po zapadnięciu zmroku nie bardzo jest gdzie spacerować. Wzdłuż ruchliwej szosy? Na ciemną, pustą plażę? Po pozbawionych oświetlenia uliczkach ubogich osiedli? Trzeba jechać do Senegambii, co jest łatwe ze względu na ogromną ilość taksówek. Cena przejazdu 50 dalasi czyli 5 zł. Senegambia to też nic specjalnego, ale są restauracje, sklepy i dużo ludzi.
    W dzień polecam spacery po plaży (można swobodnie dojść do Senegambii lub "parku małp", a także po murzyńskich osiedlach. 200 m od hoteli jest prawdziwa Afryka!
  • filipobarca 29.01.14, 21:14
    Witam !
    Wybierając się na objazdówke po Gambi i wypoczynek jak pakowaliście rzeczy.W osobne torby i część zostawała w hotelu czy teź targaliscie całość .Na objazdówce mieliscie walizki czy miękkie torby.Czy trzeba nosić caly czas odzieź z długim rękawem.
  • Gość: Marek Dobosz IP: 212.60.90.* 09.05.14, 11:32
    Witam.Zastanawiamy się z nad zakupem wycieczki do Gambii na 7 listopada (pierwszy termin) z Rainbow Tours. Czy to prawda, że z Polski lata tam nowiutki Dreamliner? Kolejne pytanie dotyczy wycieczek fakultatywnych. Jeśli ktoś z nich korzystał... Jakie to wycieczki i jakie są ich ceny u rezydenta? Wiemy, że "na ulicy" taniej, albo można wynająć taksówkarza (doczytaliśmy o tym) lecz my nie mówimy zupełnie po angielsku i byłoby to dla nas bardzo trudne. A chyba nie ma tam żadnego innego polskiego biura? Jakie wycieczki polecacie?
    Pozdrawiamy z Pszczyny Ola i Marek
  • Gość: Joanna IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.14, 15:46
    Do Gambii RT nie oferuje przelotu dreamlinerem. Cena wycieczek fakultatywnych podana jest na stronie internetowej biura, podobnie jak i ich opis.
  • onyks_malowany 10.05.14, 08:31
    lecicie samolotem czarterowym z postojem na Grand Canarii lub w Maroku (tak było w tym sezonie listopad-marzec). Listopad to początek sezonu, krótko po porze deszczowej, koniecznie bierzcie Malarone. W 2013 w listopadzie właśnie 2 Polaków wróciło z malarią, co możecie przeczytać w wątkach na forum. Wycieczki z RT to "Korzenie" czyli rejs rzeką Gambia do Albredy i na Kunta Kinte Islands (całodniowa, cena ok. 40 EUR, z tej wycieczki korzystaliśmy i byliśmy zadowoleni), Makasutu Park czyli lasy namorzynowe i chyba Banjul, cen nie pamiętam, bo nie korzystałam. My zwiedzaliśmy Gambię z miejscowym taksówkarzem (zielone taksówki, w lepszym stanie technicznym niż żółte, a ceny po negocjacjach, takie jak w żółtych), co polecam najbardziej. Oczywiście angielski jest niezbędny, choćby w niewielkim stopniu. Może dołączycie się do kogoś? Ceny dużo niższe niż w miejscowych biurach, i możliwość zobaczenia jak się żyje na wsi, targów rybnych, miejscowych szkół, parków przyrody, m. in Lamin Lodge. Koniecznie trzeba zobaczyć Serakundę, wielki targ kóz, bazar. Byliśmy też na Paradise Beach, ale wg mnie plaża w Kotu piękniejsza. Jest mnóstwo pięknych rzeczy do zobaczenia, czego RT nie oferuje. Znajdźcie drugą parę, która zna trochę angielski i w drogę. Już wam zazdroszczę.
  • Gość: Marek Dobosz IP: 212.60.90.* 27.01.15, 17:09
    Witam, niestety przez ebolę w listopadzie nie polecieliśmy, ale mamy nadzieję, że ponowimy wyjazd. Przy okazji... Znaleźliśmy stronę polskiego biura podróży w Gambii... Strona jest bardzo ładna, oferta szersza, niż to co proponuje RT, a wycieczki niedrogie... Czy ktoś z Państwa korzystał kiedykolwiek z ich usług? Czy można im zaufać? Biro nazywa się PolAfri a ich strona to: www.polafri.pl
  • pincetnadziecko 09.01.16, 17:52
    Witam,
    Przekleję z tematu Senegal&Gambia, mże tu ktoś prędzej zajrzy ??

    Wylot 12/02/2016 - Hotel Sunset Beach w Kololi. Jeśli ktoś był i chciał się podzelić wiedzą i spostrzeżeniami, będę wdzięczny za wszelkie informacje. np.czy w bungalowach są moskitiery?
    Wykupiliśmy formułę B&B zatem zamierzamy się stołować na mieście nie wyłączając koziny z rusztu serwowanej w gazecie :)))
    Planujemy poeksplorować najbliższą okolicę z lokalnym pomocnikiem/przewodnikiem, może ktoś może polecić jakiegoś sprawdzonego BeachBoya.
    Pewnie zaliczymy też jakiś wypad z biurem Polafri, pozdrowienia dla Bartka (pisz częściej na blogu chopie )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka