Dodaj do ulubionych

Kwiatki zza turystycznego biurka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:17
Na pewno nie jeden z nas miał śmieszne, dziwne lub całkiem kosmiczne rozmowy
z turystami. Zapraszam wszystkich do zamieszczania tego rodzaju kwiatków :)))
Edytor zaawansowany
  • Gość: Genia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:18
    My zaczęliśmy spisywać co niektóre "wejścia" naszych kochanych klientów i
    powstał juz z tego niezły zbiór. Oto kilka przykładów "z życia wziętych": (K-
    klient, A- agent)
    K: -ma pani coś fajnego?
    A: -a kiedy?
    K: -nie wiem
    A: -a gdzie?
    K: -nie wiem, ja tylko o cenę chciałem spytać
    --------------------------------------------------------------------
    K: -w jaki dni są te wyloty?
    A: -codziennie
    K: -aha, to znaczy, ze w jakie dni???
    ---------------------------------------------------------------------
    K:-Wylecieć dziś, wrócić jutro. Nie ma???!!! XXI wiek proszę pani mamy!!!
    --------------------------------------------------------------------
    K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????

    To na dobry początek. Wkrótce ciąg dalszy...pozdrawiam
  • iberia30 28.09.06, 19:42
    dobre :-DDDDDDDDD, poprosze o kolejna porcje :-))))
    --
    pilnie kupię Hondę CRV-ewentualne info proszę na @.
  • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:49
    - Proszę Pani, piąty raz tutaj dzwonię i ciągle ktoś inny odbiera!!!

    - czy w Paryżu jest centrum handlowe "Ptak"?

    - czy na Riwierze Olimpijskiej morze jest słodkie czy słone???
  • Gość: ewa IP: *.icpnet.pl 28.09.06, 21:43
    Klient - proszę Pani, ja bym chciała miejsce w samolocie koło okna, bo ja lubię
    świeże powietrze i chciałabym je otworzyć....

    No i inna klientka napisała reklamację z prośbą o zwrot kosztów leczenia, bo
    ktoś otworzył okno w samolocie i ją zawiało...

    Czy ktoś to przebije????
  • voyager747 28.09.06, 22:50
    Skoro wszyscy się tak chętnie śmieją z głupoty turystów, to może ja coś wrzucę o
    pracowniku biura podróży:
    Ja: a jakim samolotem lecimy na Teneryfę, słyszałem że Boeing 737?
    BP: tak
    Ja: ale on ma chyba za mały zasięg, bo na Teneryfę to tak trochę daleko?
    BP: to może ma jakieś dodatkowe zbiorniki paliwa podczepione.
    A tak naprawdę to było międzylądowanie w Lyonie i tankowanie ale niestety
    wszystkowiedzący pracownik biura o tym nie wiedział.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: gras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 01:24
    dzwonię do rainbow tours:
    ja:czy odpowiadacie państwo na e-mailowe zapytania klientów dotyczące
    zakupionej w biurze imprezy?
    pani z biura: ależ tak ,oczywiście, zawsze służymy pomocą.
    ja:a to dziwne bo wysłałem kilka e-maili i na żaden nie otrzymałem
    odpowiedzi ,a pocztę mam sprawną.
    pani z biura: bo wie pan ja właściwie to nie zajmuję się tymi sprawami.
    ja:to poproszę o kontakt z osobą która się tym zajmuje.
    pani z biura:wie pan tak właściwie to nikt sę tym nie zajmuje .
    ja:dziękuję za rozmowę
  • Gość: ha ha ha IP: *.volta.net.pl 29.09.06, 08:34
    tzw. urażona duma klienta!!! zabłysłeś, nie ma co...tylko że to wcale śmieszne
    nie było...buhahaha
  • Gość: ha ha ha IP: *.volta.net.pl 29.09.06, 08:37
    mój post oczywiście do Voyagera
  • voyager747 29.09.06, 11:05
    a " zabłysłeś" to po jakiemu jest, bo nie wiem i ja wcale nie byłem urażony
    tylko się uśmiałem. Jeśli ktoś ma jakieś pojęcie o samolotach, to dla niego jest
    śmieszne, Ty hahaha jak widać... nie masz.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: ania IP: 212.160.191.* 29.09.06, 09:57
    Voyager, tak strasznie urażony się poczułeś? Z biura można się śmiać, a z
    turystów nie?
  • voyager747 29.09.06, 11:06
    Nie byłem urażony, tylko się uśmiałem.Można się śmiać ze wszystkich.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: anka IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 03.10.06, 11:48
    Bylam kiedys swiadkiem sceny w pewnym biurze.
    Biuro jest czynne do 17 tej, okolo 16,30 wchodzi do biura 30 letni facet
    ubrany sportowo i mowi: Interesuje mnie ten wyjazd do Nepalu dla dwoch osob.
    ( koszt dla jednej osoby to 18 000 zł)
    Wlascicielka biura - no wie pan za 30 minut zamykamy, niech Pan przyjdzie
    jutro- ta daleki wyjazd.
    Klient ????? wychodzi
    wlascicielka (pancia) komentuje- tak ubrany napewno go nie stac na ten wyjazd.
    Normalny to by przyszedl w garniturze.
    ?????????????

    Bez komentarza
  • Gość: ja IP: *.derbynet.pl 02.10.06, 18:31
    No właśnie w temacie się śmiejemy z turystów... i jak ktoś wyskoczy z jednym
    tekstem o biurze to od razu jest zły :|
    Więc to chyba wy jesteście urażeni.
    (btw, nie chce nikogo urazić, ale ten ktoś kto pisał poprzedniego posta,
    powinien chyba 5 razy pomyśleć za nim coś napisze i jeszcze najlepiej
    przeduskutować to z kimś kto ma mniejsze kłopoty z myśleniem, bo potem się to
    naprawdę nieprzyjemnie czyta :( )
  • Gość: ja IP: *.derbynet.pl 02.10.06, 18:32
    chodzi mi o post na który odpowiadałem oczywiście, żeby nie było nieporozumień :)
  • Gość: Gosia IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 03.10.06, 16:32
    Co by było gdyby np. lekarze nabijali się w internecie ze swoich pacjentów?
    albo sędziowie z oskarżonych? albo spowiednicy ze spowiadających się? a wy,
    pracownicy biur podróży, za kogo się uważacie? nie dość wam, że rzesza klientów
    codziennie gdzieś w Polsce w jakichś biurach podróży robiona jest w konia za
    własne pieniądze, to jeszcze robicie sobie z nich jaja! Jeśli o mnie chodzi,
    nikomu z was juz nie dam okazji do śmiechu.
  • Gość: zocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:12
    Nie zgadzam się z twoją wypowiedzią, jest wiele wątków (chociaż by na forum
    gazety) które przedstawiają śmieszne i zabawne sytuacje z różnych dziedzin
    życia i branży. Poczytaj sobie forumhumorum :)

    Jeśli o mnie chodzi,
    > nikomu z was juz nie dam okazji do śmiechu.

    Dziwnie tak już nigdy nigdzie nie wyjeżdżać....

    Troszke więcej luzu
    Pozdrawiam
  • drzejms-buond 03.10.06, 17:29
    Gość portalu: Gosia napisał(a):

    > Co by było gdyby np. lekarze nabijali się w internecie ze swoich pacjentów?
    >
    a byłoby to:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=305
    :-P)

    ludzie to GŁUPKI! WSZYSCY ! NIECH tam wszyscy nabijają sie ze
    wszystkich..bo..czemu nie?
  • dunia77 29.09.06, 13:07
    No to raczej znajomoscia modeli samolotow sie nie popisales, hehe...
  • voyager747 29.09.06, 13:55
    Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. HE hE hE. Proszę wytłumacz, bo chyba jestem za
    głupi.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • kragg 02.10.06, 17:53
    > No to raczej znajomoscia modeli samolotow sie nie popisales, hehe...

    a o co? U was w biurze podczepiają dodatkowe zbiorniki paliwa do 737?
    Czy może tankujecie w powietrzu?

    :P
  • Gość: patart IP: *.nest.gliwice.pl 02.10.06, 23:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: tratap IP: *.gnupg.org 03.10.06, 01:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: bintang IP: *.autoline.com.au 03.10.06, 09:15
    nasze biuro podrozy zawsze podczepia zbiorniki paliwa w naszych 737-800, mamy ich 15 w hangarze. wszystkie biura podrozy maja swoje samoloty i personel do ich obslugi (np. do tankowania, nawet w powietrzu).

    Piotr Kowalski
    Biuro Podrozy S.A.R.S. Travel
    ul. Ukladowa 6/12
    Czarna Gorna, woj. Podlaskie
  • Gość: bintang IP: *.autoline.com.au 03.10.06, 09:11
    A jak sie ja pytalem w biurze podrozy o predkosc ladowania Boeinga 737-200, rozpietosc skrzydel i numer seryjny systemu do naprowadzania ILS to tez nie wiedzieli, no jacys idioci chyba!

    Hahahaha :)
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 03.10.06, 20:23
    jedni sie interesują samolotami a inni geografią, ale o międzylądowaniu to
    pracownik biura chyba powinien wiedzieć.
  • Gość: lisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.06, 11:24
    Pracownik B.P musi znac dobrze ofertę, ktorą sprzedaje! nie musi się znać na
    samolotach!!!
  • karol64 03.10.06, 10:26
    > K:-Wylecieć dziś, wrócić jutro. Nie ma???!!! XXI wiek proszę pani mamy!!!

    A co tu śmiesznego ?
    Klient chciał gdzieś na kolację polecieć samolotem.
    Nasz klient nasz pan :-)
  • karol64 03.10.06, 10:50
    > K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????

    To jest śmieszne ?
  • Gość: :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:21
    Dokładnie... Klient ma prawo nie wiedzić co oznacza jakiś durny skrór (KOS).
    Pracownik biura obsługujący klientów, który śmieje się z takich rzeczy powinien
    zastanowić sie nad zmianą zawodu...
  • Gość: :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:22
    miało być "skrót" sorry za literówkę
  • Gość: eee..... IP: *.resetnet.pl 03.10.06, 16:35
    Chyba to jednak Ty nie zajarzyłeś....
  • Gość: jaco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 08:23
    pewnie, że tak. porobili tych skrótów i nie wiadomo co to wszystko oznacza.
    jakieś R.O.D.O.S czy K.R.E.T.A. co to wszystko do cholery oznacza!?!?!?!
  • matya 03.10.06, 12:28

    > K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????

    no a co to znaczy? uprzejmie donosze ze nigdy nie korzystalam z biur podrozy bo
    wypoczynek potrafie sobie zorganizowac sama, jednak zeby przypadkiem nie
    popelnic gafy w towarzystwie wolalabym wiedziec:)


    --
    Lato w Szwecji to najpiekniejszy dzien roku...
  • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:31
    Kos - chodziło zapewne o wyspę w Grecji. Czyli nie jest to skrót. I to jest
    śmieszne.
  • Gość: MONISIAKRZYSIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 23:08
    Acha,to jest śmieszne?!Więc cha cha cha...ŻENADA!!!!!!!!!
  • Gość: annie2003 IP: 213.17.173.* 03.10.06, 12:35
    Kos to nazwa wyspy greckiej..
  • matya 03.10.06, 12:48
    a jesli chodzi o wyspe to tak, jednak nie pojawila sie taka informacja w
    tekscie:) napisane kapitalikami wprowadza w blad bo skad mam wiedziec czy
    pracownicy biura podrozy nie maja jakichs magicznych skrotow:)
    --
    Lato w Szwecji to najpiekniejszy dzien roku...
  • grecja-ellada 03.10.06, 13:19
    Zaskoczeniem dla mnie było pytanie klienta co oznacza skrót WAW, RHO
    Podeszłam do sprawy poważnie, bez śmiechu bo zdałam sobie sprawe, że to co dla
    mnie jest jasne i oczywiste - nie dla każdego musi takowym być.
    Odp: WAW to skrót lotniska Warszawa, RHO to skrót od lotniska na Rodos

    Nie piszcie tu, że się naśmiewam, bo tak nie jest, ja też u mechanika pytałabym
    się o rzeczy, które on uznałby za prostackie.
    --
    Pozdrawiam Marta
    Grecja i wyspy greckie
    Grecja Online
  • Gość: kwiatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:51
    Naprawdę nie wiecie co oznacza skrót KOS ?? ;)
    KOS - to naprawdę Kosmiczny Odlotowy Samiec biura podróży!!! hihihi
  • drzejms-buond 03.10.06, 17:35
    Gość portalu: kwiatek napisał(a):

    > Naprawdę nie wiecie co oznacza skrót KOS ?? ;)
    > KOS - to naprawdę Kosmiczny Odlotowy Samiec biura podróży!!! hihihi

    a KOS to nie jest przypadkiem skrót od lotniska w KOS ALINIE
    :-D))
  • Gość: dzia IP: 195.214.216.* 03.10.06, 14:09
    a atlas masz?
  • matya 03.10.06, 14:26
    A owszem, o miejscu zwanym Kos slyszalam:) Jednak nazwa KOS, napisana w poscie
    tak wlasnie , sugeruje jakis tajemniczy skrot:) Pisanie duzymi literami oznacza
    ze wyraz jest skrotem albo oznacza, ze ktos krzyczy. Tyle mowi netykieta:P
    --
    Lato w Szwecji to najpiekniejszy dzien roku...
  • Gość: lola IP: *.volta.net.pl 03.10.06, 15:29
    j.w.
  • drzejms-buond 03.10.06, 17:33
    matya napisała:

    >
    > > K:-Proszę pani, czy może mi pani rozszyfrować ten skrót KOS??????
    >
    > no a co to znaczy? uprzejmie donosze ze nigdy nie korzystalam z biur podrozy bo
    > wypoczynek potrafie sobie zorganizowac sama, jednak zeby przypadkiem nie
    > popelnic gafy w towarzystwie wolalabym wiedziec:)
    >
    >

    KOS wygrywa póki co...
    :-D)))))))
    może ktos ich uświadomi co to takiego ten KOS?
    czy może wszyscy , za Lepperem, będę latać na tą..jak jej tam ,
    wyspę Lastminyt? bo wszyscy latają to i on chce...
    ?
  • grecja-ellada 03.10.06, 19:22
    KOS takie oznaczenie w liniach lotniczych ma lotnisko na wyspie Kos.
    Nikt nie krzyczy, tak kiedyś napisano i w taki sposób (pisząc wielkimi literami)
    bukuje (rezerwuje się) bilety lotnicze w systemach SART ect.

    --
    Pozdrawiam Marta Podleśna
    Grecja i wyspy greckie
    Grecja Online
  • Gość: Genia IP: 83.238.130.* 03.10.06, 19:50
    Kos ma oznaczenie KGS, ale mniejsza z tym. Było napisane dużymi literami KOS,
    bo to była oferta na oknie, która wisiała obok KRETY i EGIPTU, był hotel, cena,
    termin itp. Mam nadzieję, ze wreszcie wyjasniłam.Pozdrawiam (szczególnie
    Toolkiena)
  • Gość: gosc IP: 217.153.39.* 05.10.06, 16:23
    KOS to lotnisko Sihanoukville w Kambodzy.
    A lotnisko na wyspie Kos w Grecji ma oznaczenie KGS.
  • Gość: Paola IP: 83.238.130.* 29.09.06, 09:18
    - dwa razy na chybił trafił proszę!!
    - Prosze Pana tutaj jest biuro podróży, Totolotek jest obok
    - Tak wiem!! ale tam jest zamknięte!!
  • Gość: gość IP: *.kasa-chorych.silesia.pl 29.09.06, 10:31
    widząc na szybie naklejkę biura pozdróży Rainbow Tours klient wchodzi i pyta
    czy może zostawić odkurzacz do naprawy :)
  • Gość: svamp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 10:52
    - Proszę pana, mój syn jest na obozie w górach*, i chciałabym się dowiedzieć,
    czy żywność mają dostarczaną kolejką linową?

    *obóz wędrowny w Bieszczadach
  • emib3 29.09.06, 13:14
    Pytanie telefoniuczne klinetki, która niedługo ma wylecieć na wczasy:
    "Proszę Pana, a kamizelkę ratunkową to ja mam założyć zaraz jak wsiądę czy
    dopiero jak będzie katastrofa?"
  • emib3 29.09.06, 13:16
    Klient: Proszę Pani chciałbym pojechać z tego samego biura, co mój szwagier.
    Pracownik: A pamięta Pan moze jakie to biuro?
    Klient: Tak. To biuro, to Last Minute.
  • Gość: Paola IP: 83.238.130.* 29.09.06, 13:24
    K:-Ja bym chciała jechać na Kubę
    A:-Czy to ma być wycieczka objazdowa czy pobytowa?
    K:-no to przecież pani niech mi powie!!
  • Gość: Paola IP: 83.238.130.* 29.09.06, 13:26
    -może mi pani cos z innego biura zaproponować? Np. z Triady, bo Triada to takie
    prestiżowe, a to TUI to takie przereklamowane!
  • Gość: loona IP: 80.72.40.* 29.09.06, 14:04
    Proszę Pani, a jak syn bedzie na obozie to bedzie gdzieś tam mógł sobie prać i
    wieszać pranie.
  • Gość: Lolek IP: *.itaka.pl 29.09.06, 16:12
    do mnie kiedys dzwoni klientka i pyta czy mam wczasy w analii i na polonezie.no
    prawie mnie z laci wyrwalo :-)
  • Gość: klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 11:38
    widze ze pracownicy itaka pl robia sobie zarty ze swoich klientow , dobrze
    wiedziec z ktorego biura uslug nie korzystac w przyszlosci...wzialbys sie lolek
    do roboty a nie robisz zla reklame itaka pl
  • Gość: kol@ IP: 80.73.217.* 03.10.06, 23:39
    a ty co, rachunku za poczucie humoru w tym miesiacu nie opuaciues? jak ktos
    gluopty wygaduje, to sie pozniej z niego smieja, proste..
  • Gość: bbb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:15
    klient: prosze Pani ja bym chcial sie zapytac o wycieczki na Terefere (jak sie
    okazalo chodzilo o Teneryfe)

    Jedna Pani, ktora ciaga swoje dzieci na wakacje po roznych zamkach i klasztorach
    (zeby sie historii uczyly) koniecznie chciala jechac do Egiptu i mieszkac w zamku.

    A jeden Pan zapytal: macie last majnet (nawet nie wiem jak to napisac)

    Czasami jest wesolo.
  • Gość: Aggie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:22
    No, z tym last majnet to akurat poprawnie powiedział, bo nasze last minyt
    poprawne raczej nie jest. Ale z tego Terefere zdrowo sie uśmiałam.
  • Gość: powoy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 11:47
    A ja z (Twojego) "majnet"
  • Gość: MONISIAKRZYSIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 23:17
    I ja też!Z "majnet" oczywiście,jeśli już...ŻENADA!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: gulgul IP: *.chello.pl 06.10.06, 20:40
    już wiem, żeby nie szukać pracowników wśród tłumoków z biur podróży. Zasada:
    Nasz klient ... najwyraźniej nie znana
  • Gość: zuz IP: 212.2.99.* 09.10.06, 18:09
    i po kwiatkach
  • Gość: leming IP: *.aster.pl 02.10.06, 16:32
    "Majnet"???!!! Ktos sie tu w glowke uderzyl... Po jakiemu to niby ma byc?
  • Gość: bikerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 17:05
    no wlasnie to "nasze" "minyt" jest akurat. angielskiego to gdzie sie Pani
    uczyla, psze Pani?
  • Gość: toja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:50
    nie wiem jaki język masz na mysli ale 'majnet' to w ogóle z angielskim nic nie
    ma wspólnego. Chyba, że to twoja własna wersja. pozdrawiam...
  • viking2 03.10.06, 03:08
    Gość portalu: toja napisał(a):

    > nie wiem jaki język masz na mysli ale 'majnet' to w ogóle z angielskim nic nie
    > ma wspólnego. Chyba, że to twoja własna wersja. pozdrawiam...

    Ma, tylko ze nie oznacza minuty :).
    A co oznacza? Nie napisze, bo po pierwsze to nie na to forum, po drugie damy sa
    obecne, a po trzecie to nieletnia mlodziez moglaby przeczytac...
  • Gość: kiks IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:15
    Masz na myśli la minette, tzn. kociaczek, smarkula?
  • viking2 05.10.06, 02:21
    Gość portalu: kiks napisał(a):

    > Masz na myśli la minette, tzn. kociaczek, smarkula?

    Wlasnie. A Amerykanie z wlasciwym sobie wdziekiem probuja wymawiac francuskie
    slowa wedlug anglojezycznych zasad fonetyki i tak to im wychodzi...
  • Gość: truskawka IP: 80.93.5.* 03.10.06, 16:14
    Oj Aggie, taka madrala z Ciebie...tylko, ze akurat "minute" nie wymawia
    sie "majnyt", tylko "minyt"...tak, tak to nasze (nie Twoje niestety...) minyt
    jest jak najbardziej poprawne.
  • Gość: werzyk IP: 217.97.233.* 03.10.06, 15:37
    A do nas przyszli starsi panstwo (takie przemile dziadki) i zapytali od progu:
    - Czy ma Pani jakies lasta mineta???

    :)
  • Gość: bbb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 19:14
    i jeszcze jedna Pani koniecznie chciala kupic pokoj typu siuta (suite) z
    lazienka z jakaczi (jacuzzi).

    Czasami ksiazka szyfrow potrzebna :)
  • Gość: kiks IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:17
    A wiesz jak poprawnie wymawiać Jacuzzi?
  • Gość: kiks IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:19
    A wiesz jak poprawnie wymawiać jacuzzi? Jeżeli "dżakuzi", to robisz błąd. Ta
    Pani coś słyszała i była blisko.
  • Gość: gonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:25
    Po podaniu klientowi godzin wylotu pada pytanie z jego strony:
    Rozumiem, że te godziny już nie podlegają negocjacjom ?
  • Gość: Paweł Z. IP: *.os1.kn.pl 29.09.06, 22:34
    Może po prostu żartował.
    Sam mam poczucie humoru właśnie tego typu.
  • Gość: pigi IP: *.za.digi.pl 29.09.06, 23:02
    Nasze Biuro miesci sie przy przystanku tramwajowym, i co jakis czas mamy taka
    sytuacje: wchodzi klient i pyta sie:
    k: macie bilety?
    bp: tak , a jaki to ma byc bilet: lotniczy, autokarowy?
    k: nie, ja chce tylko na tramwaj.

    kiosk ruchu:PP
  • mercy2 30.09.06, 10:27
    Niedawna sytuacja:
    Klient: Intersują mnie wyloty w przyszłym tygodniu.
    Sprzedawca: A dokad?
    K: Nie ma znaczenia.
    S: To może Egipt?
    K: Nie, byłem w zeszłym roku.
    S:A Turcja?
    K: Tylko Europa mnie interesuje.
    S: To może Rodos?
    K: Mówiłem, że kraje arabskie mnie nie interesują !!!

    lub

    Klient: Chciałbym gdzieś polecieć w przyszłym tygodniu.
    Sprzedawca: Przykro mi nie mamy już wolnych miejsc w samolotach.
    K: To moze jakieś last minute ????

    I co Wy na to ????
  • Gość: wreck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 11:29
    klient wchodzi do biura, siada, rozglada sie bez słowa dłuzsza chwile, spoglada
    na wystawione kolorowe katalogi i po chwili pyta:
    - same gazetki macie? papierosów nie sprzedajecie?!
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:00
    Hahahaha dobre
  • Gość: kasa76 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 13:21
    ręcę opadły wszystkim w biurze
  • Gość: jaac-p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 12:24
    Dlaczego? Toże ktoś nie zna angielskiego i nie zna przyjetego już zwrotu w
    turystyce to jakieś wielkie hallo? A nie lepiej po prostu wytłumaczyc?
  • Gość: dix IP: 195.217.52.* 04.10.06, 19:47
    .... mineta ?
  • Gość: daries IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.06, 10:01
    A u nas było tak... Pani miała zapłacaić za wczasy 24 letniego syna w Tunezji -
    singla a więc cena była oczywiście wyższa niż normalnie z czego Pani nie była
    zadowolona, więc poprosiła nas, wręcz nalegała abysmy ją połączyli z dyrektorem
    tego hotelu w Tunezji to ona już mu powie co myśli o takich dopłatach... A że
    była godzina 20 to uprzejmie odpowiedziałyśmy że pewnie Pan dyrektor w tych
    godzinach już nie pracuje..
  • toolkien 01.10.06, 13:07
    no straszne.... Jak Państwo muszą się męczyć z tymi upierdliwymi do
    obrzydliwości turystami... ? Siedzieliby lepiej ludziska w domu, zamiast
    włóczyć się po świecie i w biurach podróży byłby święty spokój. Nikt nie
    przeszkadzałby w piciu porannej kawy, nie niepokoił telefonami z niedorzecznymi
    pytaniami, nie świeciłby nikt oczami za niesolidność kontrahenta arabskiego
    itp. Nawet drukowanie katalogów byłoby zbędne, bo po co komu, skoro ludzie
    siedzieliby w domu przed telewizorami co najwyżej ogladając TRAVEL :). Wreszcie
    w biurach podróży byłoby tak, jak być powinno - PUSTO I CICHO :P
  • Gość: daries IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.06, 14:06
    nie ma sensu się tak od razu irytować... przecież chodzi o dziwne i zabawne
    zyczenia klienta... i chyba większość przyzna mi racje, że gdyby ktoś poszedł
    do sklepu mięsnego po kg ziemniaków to wszyscy bezlitosnie mogliby cieszyć sie
    na całego a jak do biura podrózy przyjdzie ktoś bo bilety tramwajowe, papierosy
    lub z równie dziwnymi innnymi rzeczami to od razu ze branża nic nie robi tylko
    kawke pije i wysmiewa wszystkich klientow... Oczywiscie nikt nie pomysli o tym
    ze niejednokrotnie na glowie stajemy zeby ktos mogl spedzic naprawde fajne
    wakacje za 700-800 zl... ze pracownicy biur sluza nie tylko informacja gdzie co
    i za ile ale niejednokrotnie dadza bardzo ale to bardzo wiele cennych
    informacji na temat miejsca wyjazdu... i to takich ktorych nie znajdzie sie w
    przewodniku ani na super stronach typu www.wszystkooegipcie...
    Eh.... to moze zmienmy watek na sprzedawcow aut... albo kuchenek lodowek itp...
    tak zebysmy teraz to my stali sie klientami....
  • voyager747 01.10.06, 14:22
    Niektóre są nawet śmieszne, niektóre nieprawdopodobne ale przynajmniej można się
    dowiedzieć ilu pracowników biur podróży jest na tym forum, myślałem że mniej.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: agnieszka IP: *.aster.pl 02.10.06, 19:44
    do klientki korporacyjnej: proszę o podanie roomigu do hotelu
    klientka: rooming będą mieli włączeni pracownicy naszej firmy pan Józio i pan
    Kazio:-))))
  • Gość: anjay IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.10.06, 09:04
    wiekszosc z tych bledow polega na wprowadzaniu do jezyka polskiego nazw
    angielskich.
    Mozesz wyjasnic co to jest roomig ? A rooming - bo tez przyznam sie ze nie wiem?
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:02
    Chodzi po prostu o zakwaterowanie w pokoju - warto spytać o której jest
    godzinie, bo może okazać się, że po męczącej podróży z lotniska będzie się
    jeszcze kilka godzin czekać na pokój, za to obniża to cenę, bo o jedną dobę
    hotelową mniej...
    Też nie rozumiem, dlaczego pracowników tak śmieszy nieznajomość angielskiego
    wśród klientów, szczególnie, że sami najczęściej znają głównie turystyczny slang
    i niewiele poza tym.
  • agnieszk4 09.10.06, 19:17
    wyobraź sobie że większość pracowników biur podróży (przynajmniej tych dobrych)
    zna przynajmniej jeden obcy język. U nas w pracy możesz chodzić na dwa za które
    płaci firma.

    a jak zauważyłaś napisałam że sytuacja dotyczyła korporacji czyli osób które
    angielskim posługują się na codzień

    pozdrawiam



    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Chodzi po prostu o zakwaterowanie w pokoju - warto spytać o której jest
    > godzinie, bo może okazać się, że po męczącej podróży z lotniska będzie się
    > jeszcze kilka godzin czekać na pokój, za to obniża to cenę, bo o jedną dobę
    > hotelową mniej...
    > Też nie rozumiem, dlaczego pracowników tak śmieszy nieznajomość angielskiego
    > wśród klientów, szczególnie, że sami najczęściej znają głównie turystyczny
    slan
    > g
    > i niewiele poza tym.
  • toolkien 01.10.06, 18:43
    irytować??? a kto mówi, że mnie coś irytuje? napisałam tylko, że pracownicy
    biur podróży, mieliby o wiele lżejszy żywot, gdyby Polakom zechciało sie
    wreszcie podróżować BEZ UDZIAŁU POŚREDNIKÓW :):):)
  • Gość: pracownik bp IP: 157.25.200.* 02.10.06, 10:17
    w takim razie toolkien załóż forum pt:podróżować BEZ UDZIAŁU POŚREDNIKÓW :):):)
    a tutaj pozwól ze nadal posmiejemy sie z wesołych w naszych biurach sytuacji.
    Pozdrawiam.
  • Gość: xyz IP: 62.48.72.* 02.10.06, 10:38
    Gość kupił tygodniową wycieczkę na Kanary (Teneryfa), poleciał i już jest na
    miejscu. Na spotkaniu z rezydentem prosi go o załatwienie jednodniowej
    wycieczki fakultatywnej na Kubę. Rezydent mu na to, że to strasznie daleko, że
    trzeba przez Madryt lecieć, że w 1 dzień się nie da itp. Na co klient, mówi, że
    on nie chce lecieć, tylko statkiem popłynąć... Po kilku następnych minutach
    rozmowy rezydent zorientował się, że gość cały czas myślał, że jest na
    Karaibach (nie umie rozróżnić Kanarów od Karaibów) i dlatego na tę Kubę chciał
    płynąc statkiem...
  • voyager747 02.10.06, 11:47
    To nawet śmieszne, ale większość ludzi jest niestety słaba z geografii.
    --
    voyager747.fotosik.pl/
  • Gość: xyz IP: 62.48.72.* 02.10.06, 12:14
    ok, rozumiem, ze nie kazdy jest alfą i omegą z geografii, ale zeby nie
    sprawdzic, gdzie sie leci na urlop. I to nie jest kwestia, malej odleglosic, tu
    chodzi o tysiace kilometrow i inny kontynent :)
    a jeszcze mam jedno - klient przesyła reklamacje z super hotelu 4* dołącza do
    tego zdjęcia z pokoju - brud i syf. dział reklamacji przesłał fotki do
    rezydentki, w celu weryfikacji, o co chodzi, bo hotel znany jest z luksusu.
    Okazalo sie, ze gość polazł do innego, dużo gorszego hotelu i tam narobil zdjec
    z syfnych pokoi.... - nie zly typ???
  • Gość: viajero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:44
    Przecież całkiem niedawno takie samo wydarzenie miało miejsce w bądź co bądz
    poważnej instytucji - Polskim Związku Łucznictwa. Zawodniczki zamiast polecieć
    do miasta El Salvador w Salwadorze poleciały do Salvadoru w Brazylii...
  • alex_koz 03.10.06, 17:59
    ja chce jeszcze smiesznych tekstow! pracownicy biur podrozy - czekam na kolejne!
    :)
    --
    nie oglądam telewizji rządowej
    zasada pierwsza:czytaj ze zrozumieniem
  • Gość: fcmumin IP: *.ptvk.pl 02.10.06, 23:28
    jak na razie dla mnie najlepsze!
  • toolkien 02.10.06, 13:13
    te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
    zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
    niesmaczne i niedojrzałe. Każdy turysta jest jaki jest, nie wszyscy ukończyli
    studia wyższe i nie wszyscy niestety mają pojęcie o savoir -vivre.
    Co do pozwolenia na dowcipkowanie, to ja nie jestem panem świata, żeby było
    konieczne aż ode mnie :):). To wolny kraj i każdy robi co mu się podoba, . A Ty
    nie musisz mi podpowiadać na którym forum i w jakim wątku będę się wypowiadać,
    bo posiadłam zdolność samodzielnego myślenia i piszę tam, gdzie mi się podoba,
    również tutaj.
    Pozdrawiam ciepło :)
  • Gość: loona IP: 80.72.40.* 02.10.06, 14:34
    Zupełnie nie rozumiem takich ludzi jak ty. Po co te głupie komentarze i kąśliwe
    uwagi. Niepodoba ci sie to co tutaj piszemy to nie czytaj tego poprostu.
    Każdemu przyda się chwila rozrywki i parę śmiesznych historyjek. Życzę
    większego dystansu do świata i samego siebie.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:49
    najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to,że Wy to robicie w pracy. Śmiejecie się
    z klientów będąc własnie w pracy w biurze.
  • Gość: xyz IP: 62.48.72.* 02.10.06, 15:13
    a Ty niby gdzie jesteś?
  • Gość: megi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 14:15
    Pewna pani wchodzi do biura, siada, pyta o to i o owo: a za ile, a kiedy, a
    może jednak Turcja... Po chwili wyciąga z torebki pilniczek i piłuje sobie
    paznokcie, nadal zadając pytania odnośnie ofert. To było szokujące! za grosz
    szacunku.Pozdrawiam
  • toolkien 02.10.06, 17:27
    myślę, że kąśliwością nie dorównuję Tobie. Dystansu do rzeczywistości mam w
    nadmiarze. Mam też nadmiar słowników ortograficznych - chcesz jeden?
    Pozdrawiam :)
  • Gość: dystans IP: *.devs.futuro.pl 03.10.06, 09:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: he IP: *.chello.pl 03.10.06, 10:10
    NIE PODOBA TO SIĘ PISZE ODDZIELNIE!
  • Gość: Globtroter IP: *.aster.pl 03.10.06, 15:31
    NIektore niby smieszne historyjki sa...zalosne! I ten watek jest strasznie
    nuuudny...
  • Gość: Karolina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 17:25
    Nikt Ci tego czytać nie każe. a to forum jest dla wszystkich. A może chcesz sie
    z nas pośmiać?? Proponuje załozyc watek o głupotach biur podróży. Może tu bedzie
    fajniej ? Co?? Mi sie to podoba i koniec. Życie jest zbyt krótkie by iść przez
    nie poważnie..
  • iberia30 02.10.06, 15:15
    toolkien napisała:

    > te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
    > zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
    > niesmaczne i niedojrzałe.

    wyluzuj bo naprawde przesadzasz panie sztywny:-DDDD

    >Każdy turysta jest jaki jest, nie wszyscy ukończyli
    > studia wyższe i nie wszyscy niestety mają pojęcie o savoir -vivre.

    no wybacz, ale jak ktos sam nie wie gdzie spedza urlop-Pan od Kanarow/Karaibow
    to ....naprawde zenada i glupota w najczystszej postaci.

    --
    pilnie kupię Hondę CRV-ewentualne info proszę na @.
  • Gość: zosia IP: 212.2.99.* 02.10.06, 15:47
    dokładnie wiecej luzu Tolkien
  • Gość: Aggie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 15:52
    Zwłaszcza, że na forach widać masę opinii turystów, którzy wręcz plują jadem na
    biura podrózy i każde biuro jest dla nich ewidentnie naciągaczem. Lepiej sie
    trochę pośmiać z gaf klientów, bo przecież nikt nie śmieje im się w twarz ani
    nie wyzywa od debili i głupków.
    Ja parę dni temu dzwoniłam do jednej klientki w sprawie wpłaty za wycieczkę, z
    którą ta zalegałą od paru dni, a termin wyjazdu się zbliżał. Pani podnosi
    słuchawkę, ja przedstawiam się, podając swoje imię, nazwisko i nazwę biura, a
    Pani na to: A nie, to pomyłka. Dobrze, że zdążyłam wyjaśnić, zanim odłożyła
    słuchawkę, że to ja sie przedstawiałam, a nie, że szukałam osoby o takim imieniu
    i nazwisku.
  • Gość: Maro IP: *.era.pl 02.10.06, 16:25
    Przychodzi Toolkien na forum na temat śmieszności w Biurach Podróży i pyta czy
    tu mozna pośmiać się z głupich agentów biur podrózy.
    Niezły numer. Ha ha ha
  • Gość: jaceek IP: 212.160.172.* 02.10.06, 16:40
    LOL.
    To tak jakby w sejmie zaczął dowcipy o kaczkach opowiadać :)
  • toolkien 02.10.06, 17:18
    zapewniam, że mam luzu więcej niż CI się wydaje :)
    Pozdrawiam ciepło :)
  • iberia30 02.10.06, 19:42
    toolkien napisała:

    > zapewniam, że mam luzu więcej niż CI się wydaje :)
    moze i masz ale jak widac, nie w kwestii poruszanej w tym watku.


    --
    pilnie kupię Hondę CRV-ewentualne info proszę na @.
  • Gość: master IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:15
    spadaj na watki dla frustratów, tam się swietnie realizujesz.My też piszemy o
    czym nam sie podoba, własnie tutaj
  • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 16:43
    śmiejemy się, bo w biurach jest i wesoło i powaznie a czasami nerwowo. Praca z
    ludźmi wymaga sporej dawki odporności. Dzieki poczuciu homoru nie wariujemy.
    Tak więc wyluzujcie. Chyba, że w opisanych scenach odnajdujecie siebie.
  • toolkien 02.10.06, 17:16
    ... cóz za maniery i kurtuazja wypowiedzi. Róznica między nami polega na tym,
    że mimo wszystko śmieję się z tutejszych postów, przy okazji nie obrażając
    nikogo z Was. Nawet na forach obowiazuja pewne formy i kultura wypowiedzi.
    Spadać? Czynię to z największa przyjemnością :)
    Pozdrawiam
  • Gość: jaceek IP: 212.160.172.* 02.10.06, 16:47
    > te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
    > zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
    > niesmaczne i niedojrzałe.

    Te sytuacje dają pracownikom powód do śmiechu i chcą się nimi podzielić z
    resztą świata. Chwała im za to.
    Nie trzeba mieć IQ Dody, żeby zostać turystą. Pozwól tym, którzy demaskują u
    innych braki w edukacji cieszyć się z tego, że znają lepiej geografię.
    Sprawiasz wrażenie jakbyś bronił tych "nierozgarniętych" klientów. Czyżbyś się
    z nimi identyfikował?
  • toolkien 02.10.06, 17:25
    po pierwsze jestem kobietą i Twoja (myślę niezamierzona) zmiana płci może wydać
    się komuś niepoprawna politycznie :). Po drugie - nie bronię nierozgarniętych i
    sprawnych umysłowo inaczej, którzy tak wiele rozrywki dostarczają Panom Agentom
    w biurach podróży. Nie uważam też, że pracownicy biur znaja lepiej geografię -
    może raczej mapę świata i to Ich jedyna przewaga nad turystami, którzy z mapą
    są na bakier. Czy to powód do śmiechu z ludzi o niższym IQ? Według mnie to tak,
    jakbym się śmiała z inwalidy, bo nie ma nogi...
  • Gość: marocaine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:25
    wydaje mi się, że nieco przesadzasz - nie śmiejemy się z ludzi tylko z sytuacji.
    poza tym są osoby, które jeśli czegoś nie wiedzą, to nie wstydzą się zapytać,
    jeśli nawet coś głupiego powiedzą to nikt się z tego nie śmieje. ale są też
    tacy, którzy udają, że wiedzą wszystko i sami stwarzają sytuacje, w których
    budzą śmiech.
    poza tym - czy nigdy sie nie śmiałaś z nikogo? nawet nie złośliwie, ale tak po
    prostu, bo powiedział coś głupiego? każdemu się zdarza i tyle - mi nie
    przeszkadza, że ktoś się ze mnie śmieje, jeśli ma powód i nie zamierzam mieć
    wyrzutów sumienia, że śmieję sie z klientki, która np. pisze reklamację, że w
    turcji w 5* hotelu musiala spać w rajstopach, bo sie bała, że ktoś ją zgwałci i
    ona chce odszkodowania!!!! mój boże jeśliby rajstopy chroniły przed gwałtem ten
    świat byłby całkiem niezły:))
  • jureek 04.10.06, 13:35
    Gość portalu: marocaine napisał(a):

    > wydaje mi się, że nieco przesadzasz - nie śmiejemy się z ludzi tylko z sytuacji
    > .
    > poza tym są osoby, które jeśli czegoś nie wiedzą, to nie wstydzą się zapytać,

    Jak ktoś nie wiedział, co oznacza skrót KOS i o to zapytał, to też się z niego
    śmiali. Patrz drugi post w tym wątku.
    Jura
  • Gość: jaceek IP: 212.160.172.* 03.10.06, 08:38
    1. Poprawne politycznie jest w dzisiejszych czasach nie zwracanie uwagi na
    płeć.
    2. Bronisz nierozgarniętych, bo krytykujesz tych którzy śmieją się z ich wpadek.
    3. Czasami teksty są tak rozzbrajające, że powstrzymanie się od śmiechu jest
    sztuką. Porównywanie tego do śmiania się z inwalidy bo nie ma nogi... szkoda
    słów...
    Chociaż... tak na marginesie dodam, że znam rozrywkowego staruszka, prawie
    ślepego, który stale dowcipkuje ze swojej niedołężności prowokując ludzi do
    tego, żeby nie krępowali się śmiać z zabawnych sytuacji które są przez to
    stwarzane. Gdyby nie jego podejście miałby bardzo ponure otoczenie, które
    pomaga mu z litości, a nie z sympatii.
  • Gość: eliza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 21:41
    ty toolkien ty jakis nawiedzony jestes - co jakis czas cie widze na jakims
    forum i widze ze wszystkich pouczasz i probujesz udowodnic jacy sa wredni,
    zawistni i leniwi. DAJ SE NA LUZ, nie naprawisz swiata
  • dies_lacrimarum 05.10.06, 08:40
    A czy ja nie mogę nabijać się z głupoty mojego "chlebodawcy"???

    Mi naprawdę czasem jest porządnie wstyd za nasz "towar eksportowy". I nie
    pozostaje nic innego jak śmiać się z takich kwiatków...
  • Gość: truskawka IP: 80.93.5.* 03.10.06, 16:26
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: asia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:51
    a ten pan to chyba sie na samolot spoznił i stąd ta krytyka.. ciekawe czy
    pracuje w urzedzie???
  • Gość: Richelieu* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 21:48
    Gość portalu: daries napisał(a):

    > A u nas było tak... Pani miała zapłacaić za wczasy 24 letniego syna w
    Tunezji -
    >
    > singla a więc cena była oczywiście wyższa niż normalnie z czego Pani nie była
    > zadowolona,



    Dlaczego to takie oczywiste? Chce mieszkać w jedynce to płaci za jedynkę i
    penwie, że miałby taniej mieszkając w dwójce. Czy poza tą opłatą Twoje biuro
    pobiera też inne? Czyżby powrót do tzw. bykowego? Tego i ja nie darowałabym.
  • Gość: malutka IP: *.volta.net.pl 04.10.06, 09:54
    ojjj Ty to chyba nie bardzo sie orientujesz biedactwo:)))To nie biuro pobiera
    sobie opłate za to że ktoś kupuje wyjazd dla Singla tylko pokoje dla jednej
    osoby w hotelach sa droższe!!!Zawsze, u każdego touroperatora za wyjazd dla
    singla zaplacisz wiecej!!!Proponuje nie zabierać głosu jak sie czegoś nie wie:))
  • Gość: OŁPEN TRAFEL IP: 84.38.160.* 02.10.06, 17:13
    Wiam kolegów z naszego biura. Aleśwa urządzili te turysty
  • mibici 02.10.06, 18:50
    >te sytuacje, jakie by nie były wesołe, dają Wam pracę - chyba ktoś o tym
    >zapomniał i wrednie nabija się ze swoich chlebodawców - co wydaje mi się
    >niesmaczne i niedojrzałe. Każdy turysta jest jaki jest, nie wszyscy ukończyli
    >studia wyższe i nie wszyscy niestety mają pojęcie o savoir -vivre.

    Do szanownej Pani „toolkien”
    Uprzejmie proszę przenieś się na inne forum, jeśli nie pojmujesz idei tego, bo
    psujesz humor i niweczysz dyskusje, swoim smęceniem, a ja bym chętnie
    przeczytał jeszcze coś śmiesznego.
    Dziękuję

    PS
    Może potrzebujesz wsparcia psychicznego skoro znajdujesz się w tak kiepskiej
    kondycji.
    W razie czego pisz na priva.
  • Gość: annie2003 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:54
    najlepiej niech skończą wszyscy.. to nie jest szkodliwy temat, pośmiać się
    trochę z takich michałków.. zresztą, pokażcie mi tych, którzy w pracy nie
    śmieją się z innych, nawet swoich klientów..
    poza tym, osoby, które tu przytoczyły te śmiesznostki, ani razu nie obraziły
    swoich klientów, nie nazwały idiotami itp, choć przyznaję, że niektóre
    wypowiedzi klientów są naprawdę powalające i powodują zwątpienie w ewulocje
    ludzkiego gatunku..
  • toolkien 02.10.06, 19:58
    za propozycję wsparcia psychicznego serdeczne Bóg zapłać - nie skorzystam
    dlatego, że przy Twoim obniżonym nastroju gotowam popaść w depresję, a
    do "kiepskiej kondycji" - jak to wytwornie określasz - jest mi daleko w
    porównaniu z Tobą.
    Pozdrawiam
  • Gość: anonymous IP: *.ath.cx 03.10.06, 02:25
    Czyli to w Rzeszowie tak sie z turystów śmiejecie... Nieładnie, nieładnie :-P
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 02.10.06, 18:16
    Jeśli wszyscy jesteście tacy mądrzy i pokończyliście studia i MBA to czemu
    pracujecie w biurach podróży za marne 1500 pln?? Powinniście być ich
    właścicielami, a nie tylko szarymi pracownikami.
  • Gość: Paola IP: 83.238.130.* 02.10.06, 18:39
    - Proszę Pani, my właśnie wróciliśmy z Hungary i znowu chcemy do Egiptu lecieć,
    ale tym razem do El Gułany.
  • Gość: Magnolia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:42
    -dlaczego pani mówi „do Heraklionu”?, przecież to miasto się nazywa Iraklion!
    -tak ale Heraklion to jest polska nazwa
    -To jak? To każdy może sobie nazywać jak chce?

  • Gość: Magnolia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:52
    Wprawdzie nie z autopsji ale też fajne :))))

    Do biura podróży przychodzi klient i mówi:
    - Mam 50 dolarów. Chciałbym za to jakieś niedrogie wczasy, ale żeby na miejscu
    była biblioteka, bilard, basen, siłownia, sauna, a w pokoju - telewizor,
    komputer i kino domowe.
    - Nie ma u nas czegoś takiego. Ale chce pan takie za darmo i to zagraniczne?
    - No pewnie.
    - Proszę się zgłosić do szwedzkiego więzienia.
  • Gość: Genia IP: 83.238.130.* 02.10.06, 18:56
    - Czy te oferty na wystawie gdzie pisze śniadania i obiadokolacje to są w tej
    opcji „ejcz bi”?
  • Gość: Paola IP: 83.238.130.* 02.10.06, 19:04
    Czy może mi pani znaleźć jakiś hotel ą ękluziw na Futerwenturze albo na
    Lancelot??
  • ohnedich 02.10.06, 19:34
    tak przy mnie wykrzyknął słodki maluch z rodzicami,w jednym z biur,gdzie
    pracownica biura zaproponowała miłej rodzince Hurghadę.
  • Gość: dzitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:46
    a ja mimo iz jestem klientka biur nieźle sie ubawiłam czytając te kwiatki, a
    faktycznie tacy ludzie sie zdarzają, sama mam przykład, poznałam na wycieczce
    parę powiedzmy 50-latków i zawsze śmieszył mnie pseudo angielski pani Krysi,
    kończyło sie tym że to zawsze ja musiałam wszystko tłumaczyc ale w duchu
    pękałam ze śmiechu. Pozdrawiam pracowników biur /mimo iż o ich fachowości mam
    różne zdanie/ bo mi sie wydaje że mają dość nudną pracę wiec niech sie chociaż
    czasami rozerwą:)
  • Gość: marocaine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 20:35
    u nas jeden pan chcial, zebysmy mu znaleźli oferte na kanary, ale dojazd
    pociagiem, bo on pracuje w pkp i ma darmowe przejazdy. na tlumaczenie, ze to sa
    wyspy kanaryjskie i jak sama nazwa wskazuje raczej nie dojedzie tam pociagiem,
    powiedzial, ze przeciez japonia to tez wyspa i jezdza po niej pociagi, wiec on
    nie wie gdzie tu jest problem.
  • Gość: marley. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 02.10.06, 21:22
    niezle sie usmialam z przytoczonych sytuacji.szkoda tyko, ze polowe forum
    zajely klotnie i udowadnianie czegos.olac, i dawac wiecej smiesznych opisow:)
  • Gość: marecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:06
    A to polska właśnie. Na takich faorach właśnie wychodzi z nas to paskudztwo,
    jakieś dziwne skażenie, które niepozwala nam poprowadzić dyskusji nawet na tak
    błahy temat jak lapsusy klenteli biur podróży. Bo ktoś nie tak napisał, bo inny
    źle odebrał. Zastanówcie się moi mili czy warto angażować swoje nerwy
  • Gość: pilotka IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.06, 22:12
    Taak, opisy świetne, więcej opisów proszę!

    A coz gośćmi hoteli? W hotelu-zamku recepcjonistka słyszy następujące pytanie:
    - Proszę pani, a czy ten zamek to generalnie stoi tutaj?

    Ponieważ recepcjonistka zamarła, odpowiadam bez zmrużenia oka:
    - Tak, ten zamek generalnie stoi tutaj, ale w soboty i w niedziele przesuwają
    go do sąsiedniej wsi.

    Poza tym wiele opowiedzieć by mogli piloci wycieczek zagranicznych po Polsce.
    Wycieczka niemiecka:
    - A dlaczego jest tutaj tak czysto na ulicach?
    - Czy Polacy mieszkają w tych chatach? (SKANSEN W OLSZTYNKU)
    - Tu jest dużo nowych samochodów. Czy wszystkie są skradzione?
    - Po której stronie Polacy walczyli w czasie II wojny światowej?

    Jestem już byłą pilotką wycieczek niemieckich.
  • maranka 03.10.06, 09:21
    kilka lat temu chciałam pojechać nad morze do Słowenji , pani w biurze podroży
    szybko chwyciła za segregator z napisem Słowacja - tylko nie mogła znaleśc
    morza , po wielu podpowiedziach i pomocy koleżanek z biura odnaleziono na mapie
    właściwy kraj / fakt , że tego wybrzeża jest tylko 5 km. /
  • Gość: kiks IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:44
    Anglia leży na wyspie, a pociągiem można dojechać. Szwecja co prawda na
    półwyspie, ale pociągiem przez morze można dojechać.
  • Gość: bik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 14:17
    ale jednak na kanary nie bardzo;)
  • Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 10:55
    Klientka wchodzi do biura i mówi:
    -czym latacie do Meksyku? Bo ja latam wszędzie tylko Luftwafe!(chodziło jej o
    Lufthansa)
  • Gość: kirk IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:47
    Czy ktoś wreszcie odpowie Co to jest rooming??
  • Gość: annie2003 IP: 213.17.173.* 03.10.06, 12:34
    rooming list to lista gości, którą biuro podróży musi przesłać do hotelu, do
    którego wysyła swoich gości - to jest lista z nazwiskami, czasem i innymi
    danymi gości do wprowadzenia rezerwacji itp.
  • karol64 04.10.06, 00:36
    Może i lata jak tak powiedziała (nazywała się Kirsch) :-)
    www.luftwaffe.de/portal/a/luftwaffe

    Byli kiedyś tacy co zwiedzali świat tylko z AK :-)
  • Gość: turysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 11:47
    Śmieszny tekst z biura. Odwrócone role

    Biuro - Musi się Pan/Pani śpieszyc z zakupem bo mamy tyle rezerwacji, że nie
    wiem czy starczy miejsc.
    Klient - ???

    3 dni potem
    Biuro - Tak sie szczęśliwie złożyło, że jeden klient zrezygnował i jest miejsce
    ale musi się Pan/Pani śpieszyc z zakupem bo mamy tyle rezerwacji, że nie wiem
    czy starczy miejsc. Proponuje mały bonus lub coś innego gratis na zachętę.
    Klient - LOL
  • Gość: kiks IP: *.catv.net.pl 03.10.06, 11:50
    Ratunku. Co to jest LOL?
  • Gość: crx IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.06, 13:27
    LOL to akronim tłumaczony jako Laughs Out Loud lub Lot Of Laugh - generalnie
    oznacza śmiech i niezły ubaw.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka