Dodaj do ulubionych

Czy to jest poważny klient ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 14:39
witam,
zamieszczam mail jaki otrzymałem przed chwilką do biura, zresztą nie pierwszy
od tego Pana, w lecie też się takie zdarzały... ( z destynacjami letnimi oraz
z równie ,,sprecyzowanymi,, informacjami ...

Dzień dobry,
poszukuję następującej oferty na wyjazd na narty w atrakcyjne miejsce (w
pobliżu powinny znajdować się dobre stoki narciarskie dla zaawansowanych i
średniozaawansowanych)
- ilość osób: 2 dorosłych i 1 dziecko (6 lat ukończone w marcu br.)
- typ zakwaterowania: najchętniej 2-pokojowe studio/apartament/pokój rodzinny
- dojazd: dowolny (własny, samolot, autokar)
- otoczenie: spokojne, rodzinne, z ładnym widokiem
- miejsce: Alpy, czyli Austria, Włochy, Szwajcaria itp. (uwaga: Polska lub
Słowacja też wchodzi w grę)
- wyjazd nie wcześniej niż 21 grudnia popołudniu
- powrót nie później niż 3 stycznia
Pozdrawiam

napiszcie co o tym sądzicie :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Beata Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 14:53
      Pracowałam kiedys przez 5 lat w biurze podrózy i cóz powiem Ci jedno- jest to klient z gatunku- ja jestem najwazniejszy i jedyny, przejrzyjcie dla mnie wszystkie katalogi i dajcie z 20 ofert. A to ,ze zdarzało mi sie siedziec i szukac pół dnia dla jednego człowieka a on potem sie nieodezwał, albo poszedł kupic gdzie indziej to juz "szczegół". Niestety musze Ci powiedziec,że to sie często zdarzało. Ale miałam tez klienta, który przyszedł i chciał leciec na Costa Blanca, poczym ujrzawszy cenę,kazał mi szukac Costa Brava a jak to było za drogie przeszedł na Słowacje a kiedy to tez było zadrogie stwierdził, ze znajomi mu załatwią za połowe ceny i pojedzie własnym autem....zajął mi 2 godziny cennego czasu w sezonie a miałam nie tylko obsługe klienta , ale i cała papierkową robote w swoim przydziale pracy. Na koncu powiem Ci tyle - nie przejmuj sie!!!Patrz na takich z przymróżeniem oka...
    • Gość: Slawek Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.toya.net.pl 30.10.06, 19:22
      Abstrahując od postu rozpoczynającego wątek, gdzie gość rzeczywiście jest "
      bardzo otwarty" na propozycję pozwalam sobie wrzucić kamyczek do ogródka
      pracowników biur turystycznych.
      Nie jestem pracownikiem biura turystycznego, jestem klienten takich biur. Jak
      to wygląda z drugiej strony opiszę na swoim przykładzie z tego lata. Wysłałem m-
      eila do easygo dość konkretnego, podałem dwie wyspy greckie , termin, kategorię
      hotelu. Odzew był prawie natychmiastowy, pytanie Czy mamy przygotwać ofertę?
      Poprosiłem o takową. Ofertę podpisaną prze Panią A.B. z adnotacją , że to ona
      będzie pilotować moją sprawę otrzymałem równie szybko. I niestety na tym dobry
      kontakt z easygo skończył się. Kiedy usiłowałem dowiedzieć się czegoś więcej na
      temat ofert Pani AB nigdy nie było w biurze. Owszem proponowano mi, że
      informacja o moim kontakcie zostanie jej przekazana i napewno do mnie zadzwoni
      lub wyśle m-eila, ale na propozycji kończyło się. Koniec końców pogrzebałem w
      katalogach i internecie , kupiłem to co planowałem, ale skutecznie zostałem
      zniechęcony do korzystania z pomocy biura w szukaniu oferty.
      Niestety kliencie jeśli sam nie znajdziesz interesującej cię oferty to
      pracownik biura niewiele ci pomoże, on może podać ci katalogi poszukać możesz
      sam. Rozmowa - tylko niepotrzebnie zajmiesz jego cenny czas.
      • Gość: Kate Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.aster.pl 31.10.06, 13:13
        Sławku, to nie jest tak, że nie możesz liczyć na biura. Od tego jesteśmy, żeby
        doradzić i pomóc klientom. Tylko jest też druga strona medalu. Klienci którzy
        wyciągają informacje, i potem do nas nie wracają. I są to właśnie b. często
        klienci z maili przy których sie napracujesz a on sobie zarezerwuje gdzie
        indziej być może twoją ofertę. Sama nie wiem na ile maili odpowiedzialam i
        nigdy nikt nie zarezerwowal, poza oczywiscie stalymi klientami ktorych znam.
        pozdrawiam, Kaśka
        • Gość: Sławek Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.toya.net.pl 01.11.06, 10:12
          To może przed rozpoczęciem rozmowy należy brać zaliczkę np.1000 złotych. A tak
          poważnie czy ktoś z was zastawnowił się dlaczego klient idzie do innego biura,
          czy zawsze dlatego , że jest kapryśny, czy też dlatego, że coś było nie tak.
          Wiem, trzeba mieć poczucie własnej wartości, ale bez przesady. Nie jest tak, że
          każda przedstawiona oferta jest nakorzystniejsza i nie pozostaje nic innego
          tylko kupić.; Nie jest też tak , że każdy pracownik biura to alfa i omega i
          potrafi odpowiedzieć na wszystkie, a nawet tylko te istotne, pytania. Nie można
          odebrać klientowi prawa wyboru , wszak to jego pieniądze i jego urlop.
          Z drugiej strony to jest również tak, że u Ciebie kupi ofertę ktoś nad kim
          napracował się pracownik innego biura a tobie pozostaje jedynie spisać umowę.
    • iberia30 Re: Czy to jest poważny klient ??? 30.10.06, 20:09
      Gość portalu: sprzedawca napisał(a):

      > witam,
      > zamieszczam mail jaki otrzymałem przed chwilką do biura, zresztą nie pierwszy
      > od tego Pana, w lecie też się takie zdarzały... ( z destynacjami letnimi oraz
      > z równie ,,sprecyzowanymi,, informacjami ...
      >
      > Dzień dobry,
      > poszukuję następującej oferty na wyjazd na narty w atrakcyjne miejsce (w
      > pobliżu powinny znajdować się dobre stoki narciarskie dla zaawansowanych i
      > średniozaawansowanych)
      > - ilość osób: 2 dorosłych i 1 dziecko (6 lat ukończone w marcu br.)

      co mial ci jeszcze napisac?Dokladny date urodzenia, numer buta czy wzrost?

      > - typ zakwaterowania: najchętniej 2-pokojowe studio/apartament/pokój rodzinny

      co mial Ci dodatkowo podac - ilosc *?A moze typ:hotel, gasthof, ?

      > - dojazd: dowolny (własny, samolot, autokar)

      ??? to samo, znaczy jest mu bez roznicy czym i jak sie tam dostanie.

      > - otoczenie: spokojne, rodzinne, z ładnym widokiem

      standard

      > - miejsce: Alpy, czyli Austria, Włochy, Szwajcaria itp. (uwaga: Polska lub
      > Słowacja też wchodzi w grę)

      czy mial podac dokladne destynacje:Kaprun, Bormio itd?

      > - wyjazd nie wcześniej niż 21 grudnia popołudniu
      > - powrót nie później niż 3 stycznia

      no i...?

      > napiszcie co o tym sądzicie :)

      nie bardzo rozumiem w czym masz problem, wg mnie te dane sa dosc konkretne, a
      to czy facet sie odezwie po otrzymaniu oferty to juz inna para kaloszy.


      --
      www.przygarnij.pl/
      • Gość: sprzedawca Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 13:30
        no to wyobraź sobie sytuacje że sprzedajemy oferty 4 biur które mają narty,
        kazdy z nich ma po 60 ośrodków w 4 krajach, szwajcaria,austria, włochy,
        francja, do tego nie wszedzie mozna doleciec samolotem , dojechac autem, samemu
        dojechać , do tego nie wiadaomo czy to ma byc apartament, pokój w zasadzie nie
        pomagają jego wskażówki !!! opanuj sie wpisując kretyńskie komentarze
        • iberia30 Re: Czy to jest poważny klient ??? 31.10.06, 13:36
          nikt Ci nie kaze przygotowac oferty ze WSZYSTKICH biur, osrodkow jakie
          sprzedajesz.
          Ale nie pisz, ze ten klient jest nie zdecydowany, bo pewnie jakby przyszedl
          Xksinski i powiedzial, ze chce tydzien w Bormio w apartamentach bez wyzywienia,
          dojazd wlasny+skiipas to bys marudzil, ze:
          a)nie masz akurat tego w ofercie
          b)czemu tylko tydzien
          c)czemu akurat oklepane Bormio itd.

          i daruj sobie pani sprzedawco takie teksty pod moim adresem:
          Gość portalu: sprzedawca napisał(a): opanuj sie wpisując kretyńskie komentarze

          --
          www.przygarnij.pl/
        • Gość: annie2003 Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 213.17.173.* 31.10.06, 18:05
          czytając Twoje wypowiedzi zaczynam zastanawiać się, czy pracujesz w odpowiednim
          miejscu.. jakby nie patrzeć, wyszukiwanie ofert i ich sprzedaż jest Twoim
          głównym zadaniem.. ze sprzedaży żyje biuro i to chyba w interesie jego
          pracowników jest, by dobrać coś odpowiedniego dla swoich potencjalnych
          klientów.. nikt nie każe Ci wysyłać 20 ofert, wystarczy kilka z różnymi opcjami
          zakwaterowania i dojazdu, a skoro cena nie została określona, to znaczy, że nie
          gra ona w tym momencie większej roli..
          ponadto - jeżeli biuro jest otwarte także w niedziele, to trudno mieć pretensje
          do Pani, że przyszła w godzinach jego otwarcia!
          rozumiem, że nie jest się w stanie przygotować oferty w ciągu 5 minut, bo
          telefony, bo wizyty, bo maile.. ale chyba macie określone jakieś standardy? ja
          mam 24 godziny na przygotowanie oferty (wprawdzie nie turystycznej) i jeżeli
          nie jestem w stanie się zmieścić w tym limicie, to telefon do klienta i podaje
          realny termin przeslania oferty..
          biorąc pod uwagę powyższe, naprawdę nie rozumiem wszystkich postów skierowanych
          przeciwko temu klientowi, może niektórzy sprzedawcy minęli się z powołaniem..
    • pietnacha40 Re: Czy to jest poważny klient ??? 30.10.06, 23:43
      Tak jak iberia30,nie łapię o co chodzi.Brakuje tylko pułapu cenowego i prosta
      sprawa.W czym problem ? Że mu obojętny dojazd, kraj,rodzaj kwatery ? Czy
      obowiązkiem klienta jest kupić,jak już przekroczy progi biura i ktoś mu czas
      poświęci ?
      • Gość: lew Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.aster.pl 31.10.06, 14:15
        Nie, ale klient mógłby szanować czas innych ludzi i np. wyeliminować to, czego
        na pewno nie weźmie. cZyli jak szuka najtaniej, to na pewno nie samolot. JAk
        szuka autem, to czy Wlochy też wchodzą w grę - najdluzsza jazda? Moze cos
        takiego jak przemyslenie co się chce wczesniej pomogloby?
    • x_lub_y Re: Czy to jest poważny klient ??? 31.10.06, 09:13
      Rezerwuję wyjazd do hotelu Menaville w Safadze niedaleko Hurghady. Dostaję
      odpowiedź, że w tym terminie nie ma wolnych miejsc, ale są w Sharm El Sheikh. W
      dodatku za dwa razy większą cenę. I co? Żenada na maksa.
    • Gość: Lena Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 80.48.96.* 31.10.06, 14:14
      W biurze renomowanego bp z którego biorę już którąś z kolei imprezę proszę o
      znalezienie mi oferty (Bali, Singapur albo mieszaną właśnie tych krajów, może
      Wietnam alo jakąś ciekawą proozycje z innych krajów) ale na określony czas -
      mój mąż ma tylko 11 dni urlopu - a musimy zmieści się między 02-19 grudnia (1-
      go mąż ma ważne spotkanie a 20 ja muszę być w pracy). Mogę nawet 19 póżnym
      wieczorem przylecieć do Frankfurtu bo samochodem wrócimy do domu (świetenie
      sypiam w samochodzie). I co? Dostaję oferty nijak mające się do moich
      ograniczeń. Siadam przed komputerem i szukam. Coś mi się wydaję,że kupię bilety
      lotnicze i sama jakoś sobie popodróżuję.

      PS. Pomijam fakt,że jeśli chcę telefonicznie czegoś się dowiedziec to pani w
      biurez zwykle ma klienta, oddzwoni i ja czekam dłuuuuuuuuuuugo na jej telefom.
      Wvczoraj zniecierpliwiona zadzwoniłam i nie kryłam mojego zniecierpliwienia. Te
      oferty może pani znalazła na szybko ... tylko zanim coś mi wyszuka (znajdzie
      czas) to ja już sama się zorganizuję. Będę be-klientem.
        • Gość: Lena Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 80.48.96.* 31.10.06, 14:36
          Wiem, dlatego zwykle próbuję to załatwiac w niedzielne popołudnie. Jeśli jadę
          do biura pani siedzi z inną panią z (zamkniętego "na chwilę" biur obok) i
          zajadają ciastka. W dni powszednie widzę dwie albo i więcej pań. Kiedyś zajęłam
          pani sporo czasu i nikt poza mną w niedzielny wieczór do niej nie zajrzał.
          Poświęciła mi sporo czasu ale mam ja już mam wyszukane w katalogach i w
          internecie to co chcę i ona tylko mi to sprawdza. Nie zdarzyło mi się jeszcze
          bym skorzystała z czegos co wyszuka mi pracownica tego biura. Poproszone o
          sprawdzenie czcegoś wysyłają mi e-mail po kilku dniach i rozumiem to ale czemu
          te oferty nie spełniają postawowych mioch kryteriów? Za wiele wymagam? Czemu ja
          sama poświęcając na to sporo czasu potrafię to znaleźć?
                • Gość: Lipski Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:13
                  > Ja też mam taką pracę,że 12 godzin pracy to dla mnie normalne,

                  wiele osob tak ma , ale sie wcale nie musi z tego cieszyc . Zwlaszcza jak musi
                  pracowac w hipermatkecie i znosic humory nabuzowanego babsztyla czy tez paniusi
                  ktora po przeprowadzce do miasta zrobila sie wielka dama - ja place ja wymagam
                  i ktora z jednej wycieczki na Bali robi wielkie aj waj. Nie pomyslalas ze moze
                  codziennie nie lataja samoloty w tamte rejony . Skoro sie sama zabralas za
                  szukane znalazlas cos ? Po za tym kiedy ma te ciastka jesc jak sie o krok
                  ruszyc niemoze bo pewnie szef wszystko nagrywa ?
                    • Gość: Lipski Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 10:47
                      Pracuje z ludzmi non stop , nie musze czytac wszystkiego jeszcze raz bo nauke
                      czytania ze zrozumieniem opanowalem juz w szkole podstawowej .
                      Nie musze tez wracac na wies bo tam mieszkam i faktycznie przyroda odstresowuej
                      przez co mozna nabrac dystansu do pewnych spraw . Nadal uwazam ze przesadzasz i
                      masz wybujale ego co powoduje wlasna frustracje wyladowujesz na innych ktorych
                      uwazasz za slabszych .
                      • Gość: Lena Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 80.48.96.* 02.11.06, 14:55
                        I co mogłabym ci odpisać? Że "słabszy" (jak widać według ciebie)to sfrustrowany
                        pracownik biura który nigdy nie wyjedzie w miejsca w które wyjeżdżają jego
                        kilenci? Tak jak ty czuje wzbierającą agresję gdy kilent wymieni takie nazwy
                        jak np. Bali, Singapur, Jamajka (taki klient ma "wybujałe ego!!!!)?
                        Niezainteresowany specjalnie własną praca i nadający się jedynie do sprzedaży
                        tego co jest w katalogu czyli równie dobrze mógłby sprzedawać bilety na dworcu
                        PKP ale uważa siebie za "fachowca"? I to jeszcze najlepiej tym co już wiedzą
                        gdzie mają przsiadki i o której godzinie. To rzeczywiście frustruje.
                        Współczuję ludziom z którzy mają wątpliwą przyjemność kontaktowania się z tobą.
                        • Gość: Lipski Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 15:10
                          Tak jak ty czuje wzbierającą agresję gdy kilent wymieni takie nazwy
                          > jak np. Bali, Singapur, Jamajka

                          destynacje dobre jak kazde inne z mojej strony zero emocji

                          > Niezainteresowany specjalnie własną praca i nadający się jedynie do sprzedaży
                          > tego co jest w katalogu

                          A co ma oferowac ? Mieli Ci wprowadzic wlasne oferty na lewo ?? nie bardzo
                          rozumiem

                          >czyli równie dobrze mógłby sprzedawać bilety na dworcu
                          > PKP

                          Dokladnie , rozumujac dalej logicznie jezeli Ja udaje sie do takiego punktu
                          (PKP) oczekuje ze kupie tam bilety na uslugi swiadczace przez PKP nie pytam o
                          bilety PE , PKS czy LOT .

                          >ale uważa siebie za "fachowca"?

                          Fachowiec nigdy nie wstydzi sie powiedziec ze czegos nie zna albo nie wie .
                          Fachwcow ktorzy znaja sie na wszystim ogladalismy w tvn'ie

                          > I to jeszcze najlepiej tym co już wiedzą
                          > gdzie mają przsiadki i o której godzinie.

                          Patrza w system i mowia co widza . Ot co a ze ktos mowi ci cos innego niz
                          chcesz uslyszec ? wybacz ....

                          > Współczuję ludziom z którzy mają wątpliwą przyjemność kontaktowania się z
                          tobą.

                          jasne zawsze tak mozna jak brak argumentow
                          • Gość: Lena Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.jachpol.net 02.11.06, 15:25
                            Niestety, nie czytasz ze zrozumieniem. Przeczytaj się jeszcze raz. Twoja
                            reakcja na mój wpis to właśnie "szczękościsk" bo chcę jechać tam gdzie chcę. No
                            i te wszystkie domysły na mój temat ... cacuszko. To właśnie wszystko mówi o
                            tobie.
                            Czego chcę??? Np. tego,żebym nie musiała pięciu kataologów przeszukiwac i
                            dopasowywać sobie np. rejsu żaglowcem miedzy wyspami Bali z dolotem i hotelami
                            bo to powinien zrobić mi sprzedający oferty. Mogę ramowo określić co mnie
                            interesuje i mogłabym dostać 4-5 fajnych ofert na dogodny dla mnie termin.
                            Mogłabym ale nie w każdym biurze bo w większości pracują chyba włąsnie ci z
                            worca PKP. A ja zawsze sama przeczytam katalogi i zanam je lepiej od pracownic
                            biura.
                            Jeśli twoja praca polega na tym samym z czym się spotykam najczęściej i co
                            prezentują kasjerki PKP to... jeszcze bardziej współczuję twoim klientom. Może
                            rzeczywiście pojęcia nie masz,że może być inaczej.
                            • Gość: Lipski Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 15:42
                              Sluchaj a nie pomyslalas ze oferta na bali z polski jest dosyc uboga a jezeli
                              chodzi o oferty z niemiec nie wszstkie biura tak do konca wglad w ich systemy i
                              to co ty widzisz i sie domyslasz nie moze byc przekazane jako pewnik ?
                              Zgodzisz sie chyba ze Twoje potrzeby jezeli chodzi o ten wyjazd nie mieszcza
                              sie w ramach standardu oferty .

                              >4-5 fajnych ofert na dogodny dla mnie termin.
                              Do Indonezji jest troche daleko i nie zawsze loty sa w dogodnych terminach . To
                              nie Tunezja czy Turcja ze dziennie lataja po 2 3 samoloty . Sadze ze nawet z
                              helmutowa ta siatka polaczen nie jest taka rozowa

                              >A ja zawsze sama przeczytam katalogi i zanam je lepiej od pracownic
                              > biura.

                              Katalogi wydawane sa dwa razy do roku , a sytuacja zmienaia sie na bierzaco 2
                              razy w tygodniu . Wolisz dostac informacje z katalogu czy taka jaka jest
                              rzeczywiscie ?

                              > Jeśli twoja praca polega na tym samym z czym się spotykam najczęściej i co
                              > prezentują kasjerki PKP to... jeszcze bardziej współczuję twoim klientom.

                              klienci nie narzekaja i nie chca zmieniac na inna osobe do ich obslugi ,
                              szczerze mowiac odkad kaczory doszly do wladzy i wiekszosc ludzi ktorzy umieja
                              cos robic wyjechala to ja sam wybieram sobie klientow sposrod gromadki . ot
                              takie czasy . Chce tylko powiedziec ze pracuje gdzies gdzie kwalifikacje
                              bardziej sie licza od tego czy jestem mily . Od tego zeby bylo mil sa inni - ja
                              mam swoja prace do zrobienia
                              • Gość: Lena Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 80.48.96.* 02.11.06, 15:58
                                > Sluchaj a nie pomyslalas ze oferta na bali z polski jest dosyc uboga a jezeli
                                > chodzi o oferty z niemiec nie wszstkie biura tak do konca wglad w ich systemy
                                i
                                >
                                > to co ty widzisz i sie domyslasz nie moze byc przekazane jako pewnik ?
                                > Zgodzisz sie chyba ze Twoje potrzeby jezeli chodzi o ten wyjazd nie mieszcza
                                > sie w ramach standardu oferty .


                                Takich bzdur dawno nie czytałam. ZAWSZE wylatuję z niemieckich lotnisk i
                                CODZIENNIE latają samoloty z Polski np. do Berlina, Bonn ....Frankfurtu . Do
                                Niemiec dojeżdżam sobie samochodem bez problemu i mogę go zostawić na prakingu
                                totniskowym (czasem nawetjest darmowy),lub hotelowych jeśli zatrzymuję się w
                                hotelu a oni dowożą mnie na lotnisko. O darmowych przejazdach niemieckim
                                pociągniem jeśli wyjazd z biura niemieckiego słyszałeś?
                                O ty,że z niemieckich biur copdziennie latają samoloty do Demnpasar też
                                słyszałeś? Do wielu miast świata lata ich ogromna ilość codziennie. Normalne
                                biuro dopasuje ci różne rzeczy to jeszcze różniejszych.
                                Wybierasz klientów spośród gromadki ... Nie rozśmieszaj mnie. Może trudno jest
                                o naprawdę dobrych pracowników ale przeciętnych - niestety na pęczki. O
                                klientów każdemu niełatwo.
                                • Gość: Lipski Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 16:23
                                  > Takich bzdur dawno nie czytałam

                                  ja tez

                                  >ZAWSZE wylatuję z niemieckich lotnisk
                                  Twoja sprawa

                                  >> CODZIENNIE latają samoloty z Polski np. do Berlina, Bonn ....Frankfurtu

                                  wiem

                                  >Do
                                  > Niemiec dojeżdżam sobie samochodem

                                  wiem , wiem tez nawet ze mozesz spac jak jezdzisz , w tym watku podalas tyle
                                  informacji o sobie ze szok

                                  >O darmowych przejazdach niemieckim
                                  > pociągniem jeśli wyjazd z biura niemieckiego słyszałeś?

                                  slyszales

                                  > O ty,że z niemieckich biur copdziennie latają samoloty do Demnpasar też
                                  > słyszałeś?

                                  nie nie slyszalem , a ty slyszalas i widzialas codziennie z tego samego
                                  miasta ?


                                  >Normalne
                                  > biuro dopasuje ci różne rzeczy to jeszcze różniejszych.



                                  Sorki bo czegos nie rozumiem podsumowwujac

                                  1. Latasz z niemiec
                                  2. Organizatorem jest niemiecka firma
                                  3. Codziennie lataja samooty do niemiec i do denpasar
                                  4. Ew. Dojezdzasz samochodem do Helmutowa
                                  5 Mozesz dojechac niemiecka koleja

                                  To dlaczego zalatwiasz wycieczke w polskim biurze podrozy ??

                • alessa Re: Czy to jest poważny klient ??? 31.10.06, 15:16
                  Kochane Panie, gdybyście więcej wiedziały na temat nart i sprzedawanych przez
                  siebie ofert , napewno to zapytanie nie budziłoby tylu problemów.
                  Ja otrzymuję wiele takich meili i daję sobie radę, a to , że czasami klient
                  nie odpisze to znaczy , że nie zainteresowałaś go swoją propozycją.
                  Narciarze wiedzą wszystko i chcą wiedzieć jeszcze więcej dlatego jest z nimi
                  tak , a nie inaczej.
                  Pozdrawiam
            • Gość: Beata Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:18
              Powiem Wam tyle, ze jak ktos nie pracował z ludzmi to nigdy tego niezrozumie, a w biurze podrozy jest duzo takich klientów, "figo- fago", bez rozumku, naszczescie zdarzają sie tez LUDZIE PRZEMILI i to pozwoliło mi wytrwac przez 5 lat.I niedołujcie juz chłopaka bo faktycznie, takich ofert jak chciał ten klient jest fuul i moznaby przy szukaniu tego spedzic dwa dni i jeszcze wszedzie trzeba zadzwonic i sprawdzic czy są miejsca wolne jak sie panu np. spodoba 20 ofert a telefony kosztują, a trzeba pamietac , ze to nie jedyny klient w biurze i jeszcze jest szef, który jak sie zaduzo poswieci czasu na szukanie ofert a klient nie przyjdzie , albo zrezygnuje, potrafi byc bardzo nieprzyjemny( tak jak mój był). A Ty sie chłopie po prostu nie przejmuj i juz:)
                • Gość: Lena Re: do Leny:) IP: 80.48.96.* 02.11.06, 15:37
                  Obawiam się,że twoją "fachowość" potwierdza każde twoje zdanie o klientach. I
                  to daje mi prawo.
                  Ty nic o mnie nie wiesz ale ,na pewno masz prawo ovceniać. Każdego swojego
                  klienta też oceniasz - im bogatszy tym gorszy . Przykre, ze twój szef jeszcze
                  tego nie zauważył. A moze tak skrzętnie ukrywasz,ze po wujściu z pracy uszami
                  para bucha:. Współczuję. Nie mozesz znależć sobie innej pracy?
                  • Gość: Lipski Re: do Leny:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 15:49
                    > Każdego swojego
                    > klienta też oceniasz

                    Jako czlowieka - oczywiscie ze tak

                    > im bogatszy tym gorszy

                    To nie dziala w ten sposob
                    Ludzie z pieniedzmi to nie zawsze skonczone dupki . Bardzo czesto to
                    przesympatyczne indywidualnosci . Ale generalnie tylko tacy ktorzy fascynacje
                    jednorazowym wyjazdem gdzies dalko maja juz za soba .

                    > Przykre, ze twój szef jeszcze
                    > tego nie zauważył

                    tzn czego ? ze mam swoje zdanie ? kazdy wolny czlowiek ma do tego prawo .

                    > Współczuję. Nie mozesz znależć sobie innej pracy?

                    Ale ja lubie swoja prace i mam dobre wyniki . nie ma powodu . Choc ktos kiedys
                    powiedzial ze prace nalezy co kilka lat zmieniac zeby nie wpasc w szpony rutyny
                    i uczyc sie czegos nowego
        • Gość: Lena Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 80.48.96.* 31.10.06, 16:25
          Masz rację. Od tygodnia rozmawiam z paniami i chyba o tydzień z a długo.
          Właśnie w innym biurze mąż zarezerwował bilety lotnicze na 2-17 do Denpasar ze
          stop over w Singapurze i e-mailem dostałam informację o hotelach które
          ewentualnie moga nam zarezerwować lub mogę sobie coś sama znaleźć i oni mi to
          zarezerwują.
          Czy powinnam przedzwonić do tego "świetnego biura" i poskarżyć się. Te kobiety
          i tak tam się zmieniają. Czy można mieć "swoje" biuro?
          • Gość: watpliwy Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 12:59
            mysle ze mozna, ja mam swoje, zostawiam im pomysl podaje kryteria i wiem ze juz
            nie musze sie martwic siedzeniem w internecie, wyszukiwaniem itd.dzwonia
            proponuja, sugeruja, radza.wiem ze jesli zostawie im sprawe sam moge zajmowac
            sie czym innym.by nie byc posadzanym o jakakolwiek reklame powiem ci tylko ze
            biuro miesci sie w centrum i ma piekny, rustykalny i oryginalny wystroj.trudno
            tam trafic gdyz nie ma witryny od ulicy.
    • Gość: Grodek Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.chello.pl 31.10.06, 20:35
      Moja odpowiedź jest krótka: jak Ci się nie podoba to zmień pracę.
      Supermarkety poszukują kasjerów. Praca powinna być dla Ciebie przyjemna, bo
      kontakt z klientem trwa max. 5 - 10 minut. Gdybyś był moim pracownikiem
      zwolniłbym Cię natychmiast. Twoim OBOWIĄZKIEM jako handlowca jest obsługa
      klienta, choćby nawet najbardziej upierdliwego. I powinieneś to robić z
      uśmiechem na ustach. A dowowdem na to, że handlowcem jesteś gó...nym jest fakt,
      że nie wiesz o tym iż klientowi przedstawia się maksymalnie 2 - 3 oferty bo
      inaczej głupieje i nie wie co wybrać. To Twoim zadaniem jest takie dobranie
      oferty żeby spełniała jego wymagania i takie jej zaprezentowanie żeby doszedł
      do wniosku że tego właśnie potrzebuje. A żadnym problemem nie jest wysłanie
      maila z prośbą o uszczegółowienie zapytania przez klienta. I jeżeli będziesz w
      stanie (w co wątpie) sformułować tego maila odpowiednio to właśnie nim, a nie
      50 sztampowymi ofertami zainteresujesz klienta.
      • Gość: Aggie Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 09:50
        No i znalazł się kolejny "mądry" - jak Ci się nie podoba, to zmień pracę. To już
        do tego doszło, że sprzedawca nie może się negatywnie wyrazić o kliencie, bo od
        razu ma sobie iśc na bruk? Sprzedawca też człowiek i tez ma prawo do swojego
        zdania. A przy takich kryteriach, jakie podał założyciel topiku, trzeba
        koniecznie uściślić przynajmniej pułap cenowy, bo to, że klient nie podał
        maksymalnej ceny, to absolutnie nie znaczy, że cena nie ma dla niego znaczenia,
        bo taki klient tez się będzie wykłócał o jak najniższa cenę.

        Grodku, popracuj sobie sam jako pracownik biura podrózy, to może zmienisz
        zdanie. Mam szczerą nadzieję, że nigdy nie będziesz niczyim pracodawcą, bo
        wymagac to Ty potrafisz od swoich pracowników. Tylko zapewne za psie pieniądze.
          • Gość: Grodek Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.chello.pl 02.11.06, 14:12
            Również jestem handlowcem prostaku. W zupełnie innej branży. I podstawowa
            rzecz, której mnie nauczono to szacunek dla klienta. To on Ci płaci pensję,
            prowizję czy cokolwiek tam pobierasz. Inwektywami nie będę Ci się rewanżował.
            Świadectwo kultury osobistej sam sobie wystawiłeś. Nie nadajesz się do tej
            pracy i tyle. I na koniec: kupując wycieczkę nie oczekuję płaszczenia się.
            Oczekuję profesjonalizmu, umiejętności doradzenia i kultury osobistej ze strony
            sprzedawcy. Oczekuję również tego, że pracownik B.P. nie będzie oszustem, a to
            się zdarza często. Czytając Twoje posty rozumiem dlaczego. Brak wiedzy i
            umiejętności pokrywa się chamstwem i kłamstwami.
            • Gość: Aggie Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 16:30
              OK, ja okazuję szacunek klientom, lubię z nimi rozmawiać, itp. Ale jak widzę
              damę, która chce lecieć sobie na Bali, strzela fochy na zasadzie "jak pracujesz
              w biurze podrózy jako skromny pracownik, to znaczy, że jestes nieukiem, bo nie
              stać cie na lepszą pracę", a potem dziwi się, że to taaaak drogo. Nie mówiąc juz
              o tych, którzy za 1500 zlotych maksimum chcą lecieć na dwa tygodnie do
              4-gwiazdkowego hotelu z opcją all inclusive, i mimo, że jest to średnio realne,
              to taki klient zachowuje się, jakby robił wielką łaskę. Chodzi tu o to, żeby
              przysłowie "klient nasz pan" zniknęło z ludzkiej świadomości, bo to się kojarzy
              z rządzeniem kimś, a ja tego sobie nie zycze, nawrt, jesli moim klientem jest
              naprawde bogaty człowiek.

              Piszesz, Grodku, że oczekujesz, aby pracownik BP nie był oszustem. Tacy, jak Ty
              przychodza do mojego biura i pytają: a czy Państwo nie zbankrutują? A to proszę
              mi to udowodnić. JAK??? Parę razy pokazywałam już zaświadczenia o legalności
              działania mojej firmy, ale jak spotykam się z agresywnym nastawieniem kogoś, kto
              raz sie naciął, a teraz wszędzie wietrzy podstęp, to az sie wszystkiego odechciewa.
              • Gość: Grodek Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.chello.pl 02.11.06, 17:32
                Nigdy nie pytam czy biuro nie zbankrutuje bo obsługujący klienta na ogół
                dowiadują się o bankructwie prawie na końcu (tuż przed klientami zostawionymi
                za granicą). Nie szukam ofert na Karaiby czy Bali za 1990zł bo trzeba być
                kretynem żeby uwierzyć, że coś takiego jest na dłuższą metę możliwe (patrz
                Open...). Jeżdżę do Grecji, Turcji lub Tunezji bo na takie wczasy z mojego
                ulubionego Scana mnie stać (a jeżdżę ze Scanem bo za niwieele większe pieniądze
                mam gwarancję świętego spokoju). Co do poruszanego tu tematu handlowca: jestem
                nim i się tego nie wstydzę. Ktoś dobrze zgadł, pracuję w korporacji. Nikt nie
                urządzał mi prania mózgu, po prostu szacunek dla klienta jest standartem w
                firmie dla której pracuję, bo to za jego pieniądze mogę choćby jechać na
                wakacje. A to że urodziłem się w Warszawie, chodzę w krawacie i jeżdżę dobrym
                samochodem może oczywiście wywoływać frustracje u niektórych (patrz post
                powyżej). Tylko że ja to olewam i robię swoje. A szacunek mam dla każdego kto
                rzetelnie i bez narzekania wykonuje swoje obowiązki, niezależnie czy jest to
                pracownik B.P., kasjer w supermarkecie, ...
                Pozdrawiam wszystkich.
                • Gość: Aggie Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 19:15
                  Dobre sobie... to, że ktoś chodzi w krawacie i jeździ dobrym samochodem ma być
                  powodem mojej frustracji? Nie posiadam samochodu, a z racji płci krawatów nie
                  noszę. Co mnie ma frustrować? To, że do pracy dojeżdżam autobusem, a do autobusu
                  mam ponad 2 km w jedną stronę? Przynajmniej nie dostaję zadyszki podczas
                  spacerów z psem, którego często potrafię przegonić. Niestety, wielu właścicieli
                  dobrych samochodów i grubych portfeli uważa, że wszyscy muszą im zazdrościć.
                  Otóż nie! Nie wszyscy!
      • nutka_re Masz rację Grodek 02.11.06, 15:16
        w naszej zgrzebnej Polsce przeciętny sprzedawca (sam siebie nazywający
        marketingowcem) robienie tego za co bierze pieniądze uważa za płaszczenie się
        przed klientem.I nienawidzi z całego serca tych co u niego kupują Mercedesa,
        Jeepa, plazmę i egzotykę. Jeszcze żeby przyszli ze spuszczonymi oczami, wzięli
        to co im sprzdawca wciśnie(nap.Egipt), zapłacili i zmyli się to by im dumy
        biedaka nie urazili. A tak, przychodzi taki z krzywym ego,na pewno sfrustowany
        (jak tam ktoś pisze) nadmiarem gotówki i poniża sprzedawcę kupując Merca, Bali
        albo i co na pewno po to by sprzedawca coś pokazać,wręcz wyżyć się na nim!!!!
        Nie wiem czy smieszno czy straszno.
    • albania1 Re: Czy to jest poważny klient ??? 02.11.06, 17:34
      Po przeczytaniu tego wątku chyba wiele osób będzie omijać biura podróży dużym
      łukiem. Strach wejść, strach się o coś spytać, strach nic nie kupić a chyba
      jeszcze gorzej nawet jak coś się kupi (nowobogacki buc na wczasy sobie jedzie).
      • pietnacha40 Re: Czy to jest poważny klient ??? 02.11.06, 22:45
        albania1 napisała:

        > Po przeczytaniu tego wątku chyba wiele osób będzie omijać biura podróży dużym
        > łukiem. Strach wejść, strach się o coś spytać, strach nic nie kupić a chyba
        > jeszcze gorzej nawet jak coś się kupi (nowobogacki buc na wczasy sobie
        jedzie).

        Piękne podsumowanie , gratuluję :)

        • Gość: Grodek Podsumowując... IP: *.chello.pl 02.11.06, 23:11
          Przepraszam Szanownych Agentów za to że istnieję i że ośmielam się jeżdzić na
          wywczasy (fakt, burak ze mnie - powinienem siedzieć w domu). Przepraszam za to,
          że ośmieliłem się skomentować fakt iż nie szanujecie klientów płacących Wam
          pensje. Obiecuję, że już więcej nie pojawię się w biurze podróży i że nie będę
          Szanownym Państwu zawracał d... Na szczęście jest alternatywa. Wakacje będę
          rezerwował wyłącznie przez internet (to działa - wierzcie mi).
          I na koniec: pracujcie tak dalej a możecie być pewni że więcej ludzi dojdzie do
          tych samych wniosków. A Wy spokojnie będziecie mogli siedzieć i patrzeć w sufit
          (do czasu gdy Wasi szefowie nie stwierdzą że obroty spadły i że tak naprawdę to
          nie jesteście potrzebni :-)
        • Gość: Aggie Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:45
          Dokładnie, Lipski. Mili i sympatyczni klienci zawsze sa mile widziani w birurze,
          czy to podjeżdżają Mercedesem, czy przychodza pieszo w wytartych butach.
          Niestety, czasami zdarzaja się klienci, wypisz wymaluj jak Grodek - i możecie mi
          uwierzyć, wcale to nie jest miłe udzielać informacji osobie, która zadaje
          pytanie półgebkiem, w międzyczasie klikając na komórce i po chwili pytających
          "przepraszam, nie dosłyszałem". Albo odzywających sie lekceważąco: "no, niech
          Pani czegoś szuka". I za diabła nie ustalisz, jaki kraj (choćby w
          przybliżeniu)czy jaki standard hotelu. Pracownik potem męczy się, prezentując
          coraz to nowe oferty, a klient patrzy bez większego zainteresowania. Z całym
          szacunkiem dla klientów, ale klient, który zachowuje się w ten sposób prawie na
          100% niczego nie kupi, bo skoro nie jest zainteresowany tym, aby pracownik
          pomógł mu ustalic coś bardziej konkretnego albo żeby chociaz zaprezentował to,
          co ma - to taki klient przyszedł sobie tylko pooglądać foldery i niech ktos koło
          niego poskacze. To bardzo dobrze działa na ego takiego kogoś. Powtarzam, niech
          ten, kto narzeka na pracowników BP niech usiądzie na miejscu takiego pracownika
          choćby na miesiąc w szczycie sezonu.
          • Gość: sprzedawca Podsumowanie - morał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 10:39
            wcale to nie jest miłe udzielać informacji osobie, która zadaje
            pytanie półgebkiem, w międzyczasie klikając na komórce i po chwili pytających
            "przepraszam, nie dosłyszałem".
            "no, niech Pani czegoś szuka".

            według mnie na tym powinniśmy zakończyć , to jest kwintesencja zachowań
            klienta, dająca do myślenia ...
          • Gość: Grodek Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.chello.pl 03.11.06, 18:25
            Miałem już zakończyć, ale jeszcze Ci odpowiem. Wdałem się w tą dyskusję nie na
            podstawie własnych doświadczeń, lecz w odpowiedzi na to co Wy tu zaczęliście
            wypisywać. Przeczytajcie wszystkie swoje posty. Przeciętny klient to buc, cham,
            oczekuje nie wiem czego, etc, etc. Mam swoje ulubione biuro, które z czystym
            sumieniem mogę każdemu polecić (Damis Travel - Warszawa, ul. Francuska) i w
            którym nigdy nie zostałem obsłużony nieuprzejmie. Moje zachowanie chyba też nie
            było przykładem buca skoro po powrocie z wakacji agentka zadzwoniła do mnie
            dopytując się jak spędziłem urlop i umawiając się na wyszukanie hotelu w
            przyszłym roku. Ale ona, jeżeli czegoś nie wie (to jej święte prawo, nie musi
            znać wszystkich hoteli na świecie) mówi o tym wprost i sprawdza. U koleżanek z
            innych biur, u klientów którzy już tam byli, gdziekolwiek. Natomiast nigdy nie
            zachowuje się w taki sposób jak Wy tu opisujecie. Czy fakt, że wypytuję agenta
            o różne szczegóły by mieć pewność że wakacje spędzę nie tracąc nerwów to za
            wiele? Jadę z małym dzieckiem i nie chcę przykrych niespodzianek. I to jest
            moje prawo by te informacje otrzymać, a Wasz obowiązek by mi ich udzielić. I tu
            się chyba właśnie różnimy. Wy uważacie (a przynajmniej tak z Waszych postów
            wynika) że tak nie jest. Co ciekawe nigdy nie musiałem składać żadnych
            reklamacji bo dzięki szczegółowym pytaniom nigdy się nie naciąłem. Ale po
            drugiej stronie biurka znalazłem partnera do rozmowy, a nie kogoś kto z jednej
            strony chce ode mnie kasy, a z drugiej traktuje mnie jak zło konieczne.
            Nie bierzecie pieniędzy za wklepanie do systemu moich danych. To może zrobić
            każdy kto zna się na obsłudze komputera. Agent jest handlowcem i powinien być
            doradcą. Nawet jeżeli klient jest upierdliwy. Tak samo upierdliwi klienci
            zdarzają się również w mojej pracy. Ale muszę zacisnąć zęby i po raz setny w
            uprzejmy sposób wyjaśniać im to samo. Potem mogę sobie wyjść na fajkę, czy też
            odreagować w inny sposób. I nauka takich zachowań to jest właśnie to rzekome
            korporacyjne pranie mózgu, o którym ktoś tu pisał. Ja nazywam to inaczej: to
            jest nauka profesjonalizmu. Celem każdego handlowca jest sprzedaż, cokolwiek by
            opowiadał. A żeby sprzedać trzeba mieć oczywiście dobry produkt, ale również
            odpowiednie podejście do klienta. A co do zachowania: przeczytajcie swoje posty
            i oceńcie ile chamstwa popłynęło z Waszej strony, a ile z przeciwnej (mojej i
            jeszcze kilku osób).
    • Gość: Powazny klient Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.dyn.optonline.net 03.11.06, 13:04
      Uwazam sie za powaznego klienta i tak tez jestem traktowany w biurze z ktorego
      uslug korzystam od 8 lat.
      Zawsze wysylam mailem prosbe o przygotowanie oferty podajac tylko termin i kilka
      dodatkowych zyczen. Pan K. co roku (a czasami 2 razy w roku) przygotowuje mi
      kompleksowa oferte zawierajaca wszystkie szczegoly. Za kazdym razem przygotowana
      oferta jest niezwykle bogata - kilkanascie kierunkow, kikadziesiat hoteli. I za
      kazdym razem wybrany hotel jest strzalem w dziesiatke. Place przelewem albo
      karta, kurierem dostaje kwity. Mam swoje konto w ich serwisie, gdzie moge
      znalezc wszystko co dotyczy mojego wyjazdu, moge zajrzec do poprzednich rezerwacji.
      Zawsze pelna kultura i cierpliwosc. Zycze wszystkim tu zgromadzonym
      "sprzedawcom", zeby sprobowali tak pracowac.
      Zeby bylo ciekawiej biuro to miesci sie w malutkim miasteczku oddalonym ode mnie
      o 600 km (czasami wiecej, bo czesto przebywam za granica).

      Arti
      • wojtektsp Re: Czy to jest poważny klient ??? 23.11.06, 05:15
        Sprzedawca ---> No problem:) Daj namiary do Klienta. Ja mu szybciutko przygotuję
        jakieś fajne ofertki:) Wystarczy tutaj chyba dać po dwie oferty zróżnicowane
        cenowo z każdego kraju z adnotacją, że to Twoje pierwsze sugestie i jesteś
        chętny na jego sugestie dotyczące którejś z ofert (wyszukanie podobnych, a może
        właśnie zupełnie innych....:))))

        Ja mam teraz "na tapecie" panią, która wybrała sobie dość egzotyczną wyprawę,
        ale dodatkowo ma swoje sugestie co do programu, które chciałaby zrealizować
        indywidualnie (to że w innych terminach i innymi połączeniami leci na miejsce to
        już naprawdę szczegół:) Jestem w trakcie uzgadniania z organizatorem technicznej
        strony przedsięwzięcia. A przy okazji wchłonąłem zupełnie przypadkowo troszkę
        wiedzy na temat nurkowania w słodkowodnych jaskiniach. Obym zawsze miał takich
        klientów! Przynajmniej czuję, że na swoje wynagrodzenie rzetelnie zarobiłem.
        "Słodko" jest mieć Klientów, którzy po prostu wykładają kasę na stół i biorą co
        im dasz, albo jeszcze lepiej przychodzą Ci do biura/dzwonią/mailują i wiedzą
        dokładnie czego chcą i w jakich terminach. Ale wiesz co? Ja jednak lubię mieć
        Klienta, przy którym mogę pokazać trochę swojej wiedzy i umiejętności:))
    • Gość: Moni Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.eranet.pl 06.11.06, 13:20
      I co w tym mailu jest takiego wstrząsającego? Bo szczerze mówiąc to facet podał
      istotne dla niego informacje i oczekuje propozycji :-)))No, sorki ale chyba nie
      mozna oczekiwać, ze wszyscy klienci przyjdą odgadać konkretną ofertę i będą
      hiperprzygotowani znając tez godziny lotów. Bo po co im wtedy biuro podróży? ja
      rozumiem, ze zawalony robotą człwoiek może nie być przeszcześliwy-(łagodnie
      mówiąc) jesli musi spedzić sporo czasu na wyszukiwaniu ofert dla kogos, kto moze
      z nich nie skorzystać ale chyba zawsze jest ryzyko, ze klient pójdzie do
      konkurencji, nie?
      a tak BTW-zaskakuje mnie bardzo duża liczba pracowników bp bywających na tym
      forum. Informacje tutaj nie są w związku z tym do końca wiarygodne. Bez obrazy,
      po prostu Państwo zawsze w jakiś sposób bedziecie sie starali w
      najkorzystniejszym świetle przedstawić Wasze biuro i przy okazji zmasakrować
      konkurencję.
      • Gość: Agata Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: 165.72.200.* 17.11.06, 15:30
        Dorzucę swoje dwa słowa na temat trafności ofert przygotowywanych przez Easygo.

        W zeszłym roku chciałam lecieć do Hurgady i chciałam spędzić dwa tygodnie w
        **** lub ***** z zastrzeżeniem, że będzie on w Sakali. Podałam również jakim
        budżetem dysponuję.

        W zamian dostałam 3 oferty hoteli zgodnych pod względem standardu i ceny,
        ale ... oddalonych o 15 - 20 km od Sakali.

        Grzecznie podziękowałam i powiedziałam, że nie skorzystam ponieważ pod względem
        lokalizacji nie spełniają moich oczekiwań.

    • Gość: lotniczka Re: Czy to jest poważny klient ??? IP: *.aster.pl 20.12.06, 00:46
      Napisałam 3/4 odpowiedzi i komputer mi padł. Nie mam siły tego odtwarzać.
      Odpowiedż brzmi: to był ABSOLUTNIE NIEPOWAŻNY klient!
      Poważny klient, bez względu na zasobność porfela podaje podstawowe DLA NIEGO
      informacje: region, kategoria zakwaterowania i przedział cenowy.
      A to informacja dla wszystkich mądrali, twierdzących, że wyszukiwanie oferty
      według zamówienia "gdzieś, w jakimś standardzie, z jakimś dojazdem lub bez" ma
      sens i za to pracownik otrzymuje wynagrodzenie:
      jeżeli w biurze podróży na czterech pracowników tylko dwóch Was obsługuje, to
      znaczy, że pozatałe dwie osoby tworzą oferty dla takich pacanów, jak opisani
      powyżej. I dlatego zamiast spędzić w biurze podróży 20 minut, tracicie ponad
      godzinę. Więc opanujcie nerwy i zamiast wrzeszczeć na pracowników, pomyślcie,
      ile takich bzdurnych zapytań i do ilu biur wysłaliście... A potem bądźcie tak
      uprzejmi i WYSŁUCHAJCIE ZE ZROZUMIENIEM tego, co się do Was mówi. Wtedy Wasze
      wakacje będą wspaniałe od POCZĄTKU DO KOŃCA. Czego wszystkim szczerze życzę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka