Dodaj do ulubionych

Nie stój w kolejce po paszport! Wypełnij wniose...

IP: *.dial.netline.net.uk 23.05.03, 23:01
Ale bedzie przyjemnie. Zadne ponuraki nie beda nas prosic o
dokumenty. Co prawda przez Europe, od Niemiec poczawszy, i tak
juz mozna przejechac bez paszportu. Az do Anglii. Kolejeczka w
Dover to swoisty eksperyment socjologiczny. Jak juz sie dojdzie
do kontrolera z Immigration Service to ruska ruletka. Mozna
trafic na chama pierwszej klasy (prosze mi wierzyc) albo na
czlowieka naprawde bardzo kulturalnego. Jedno co mozna Anglikom
przyznac, to to ze bardzo ograniczyli juz kontrole paszportowe
przy wyjezdzie. Nie tak dawno przechodzilem przez kontrole na
lotnisku w Paryzu. Tam dla roznicy procedura trwala doslownie
kilka sekund i polegala na tym, ze kontroler, zobaczywszy
polski paszport, powiedzial mi "Bon jour monsieur" i "Merci
monsieur". I to bylo na tyle. O wiele krocej niz na Okeciu,
gdzie ponuraki cos sprawdzaja, stukaja w jakis komputer, czy
cholera wie co. Slownik maja ubogi. Slowa takie jak dzien dobry
czy dziekuje sa im nieznane. Czy przed podjeciem pracy musza
kontrolerzy paszportow na Okeciu przejsc przez kurs dla gburow?
Albo na przyklad - teraz jadac pociagiem na wschod- kontrole na
granicy polsko-litewskiej w wagonie sypialnym w srodku nocy.
Najpierw wpada z obledem w oku, po sie pewno chlopu spieszy,
pogranicznik polski, zaraz za nim nasz rownie dzielny celnik i
bredzi cos o papierosach, a nastepnie powtorka tej glupawej
procedury przez braci Litwinow. Przestali by sie bawic jak
dzieci w jakies granice i dali czlowiekowi pospac. No wlasnie
jak to bedzie na granicach z naszymi sasiadami jak juz
wejdziemy do Unii?

Edytor zaawansowany
  • Gość: Ewcia IP: *.wp.shawcable.net 24.05.03, 04:53
    A co z Polakami mieszkajacymi za granica,czy tez ich to
    obowiazuje,bylo by to naprawde ulatwienie dla nas
    wszystkich,ktorych Polska uwaza za Polakow,tylko zmienilismy
    miejsce zamieszkania,ale tez jestesmy prawnie obywatelami
    Polski,bo tak nas polski rzad uwaza,pozdrowienia z
    Kanady,Ewcia:)
  • Gość: tomek 1 IP: *.dial.netline.net.uk 24.05.03, 07:29
    Gość portalu: Ewcia napisał(a):

    > A co z Polakami mieszkajacymi za granica,czy tez ich to
    > obowiazuje,bylo by to naprawde ulatwienie dla nas
    > wszystkich,ktorych Polska uwaza za Polakow,tylko zmienilismy
    > miejsce zamieszkania,ale tez jestesmy prawnie obywatelami
    > Polski,bo tak nas polski rzad uwaza,pozdrowienia z
    > Kanady,Ewcia:)

    A to, prosze szanownej Pani, zalezy od tego czy chamskie
    nastawienie u pogranicznikow na Okeciu bedzie wymagane nadal,
    po naszym przystapieniu do Unii. To jesli idzie o rodzimych
    sprawdzaczy paszporcikow. Ich ponuractwo nie jest zalezne od
    narodowosci osob przechodzacych przez kontrole. A w Europie
    zachodniej, z wyjatkiem slawnego z chamowatego podejscia
    brytyjskiego Immigration Service, problemu raczej nie ma. Po
    naszym przystapieniu do Unii bedzie przechodzic pani w portach
    brytyjskich przez bramke dla EU Citizens. Za rok Pani polski
    paszport bedzie paszportem unijnym. Jest w Brukseli 24-o
    godzinny awaryjny numer gdzie obywatele Unii moga prosic o
    pomoc jezeli jakis pogranicznik zachowuje sie niewlasciwie
    podczas kontroli.

    Jezeli zas ma Pani paszport kanadyjski to moze sie znalezc
    jakis rodzimy przyglup, kiedy Pani bedzie wracac do Kanady,
    ktory zazada od Pani dokumentu polskiego. (Takie podobno sa
    przepisy.) Nasi pogranicznicy jeszcze nie do konca rozumieja,
    ze w swiecie cywilizowanym ludzie sobie po prostu podrozuja
    kiedy chca i nic kontrolerom do tego. Ich zadaniem ma byc
    ulatwienie naszych wojazy. Na pewno nastawienie to sie zmieni
    na lepsze.
  • Gość: to ja IP: *.prem.tmns.net.au 24.05.03, 11:48
    jesli skladasz wniosek paszportowy w konsulacie w Sydney, oplata
    wynosi 170 dolarow czyli ponad 400 zlotych. Po odbior prosze sie
    zglosic za 6 miesiecy. Czysta paranoja. W dodatku Polacy
    podrozujacy z australijskim paszportem musza placic za wize.
    Chociaz wielu obcokrajowcow wjezdza do Polski bez wiz. W ten
    sposob Trzecia Rzeczpospolita dba o Polonie. W Australii wnioski
    sklada sie na poczcie, trwa to do 3 tygodni, ale w naglych
    przypadkach mozna dostac paszport od reki. Po smierci matki
    dostalem paszport w trzy godziny, nie kosztowalo mnie to centa
    wiecej.
    Wyglada na to, ze do Europy czy swiata nam daleko. Wyrobienie
    dowodu trwa ponad miesiac, wiec praktycznie nie mam szans na
    dowod, bo nigdy nie jestem w Polsce wiecej niz 2-3 tygodnie.
  • Gość: tomek 1 IP: *.dial.netline.net.uk 24.05.03, 12:44
    Gość portalu: to ja napisał(a):

    > jesli skladasz wniosek paszportowy w konsulacie w Sydney,
    oplata
    > wynosi 170 dolarow czyli ponad 400 zlotych. Po odbior prosze
    sie
    > zglosic za 6 miesiecy. Czysta paranoja. W dodatku Polacy
    > podrozujacy z australijskim paszportem musza placic za wize.
    > Chociaz wielu obcokrajowcow wjezdza do Polski bez wiz. W ten
    > sposob Trzecia Rzeczpospolita dba o Polonie. W Australii
    wnioski
    > sklada sie na poczcie, trwa to do 3 tygodni, ale w naglych
    > przypadkach mozna dostac paszport od reki. Po smierci matki
    > dostalem paszport w trzy godziny, nie kosztowalo mnie to centa
    > wiecej.
    > Wyglada na to, ze do Europy czy swiata nam daleko. Wyrobienie
    > dowodu trwa ponad miesiac, wiec praktycznie nie mam szans na
    > dowod, bo nigdy nie jestem w Polsce wiecej niz 2-3 tygodnie.

    Bardzo sluszne uwagi. A w kraju to jeszcze po odbior paszportu
    trzeba sie udac osobiscie.

    Na temat oplat konsularnych za paszporty mowiono juz wiele. W
    Anglii w naglym przypadku tez mozna paszport angielski otrzymac
    w przypadkach losowych w ciagu kilku godzin. Oplata bodajze £20
    (zl 120 z groszami).

    Ja zas musze sie pochwalic, ze z 10 lat temu otrzymalem
    paszport w naszym kosulacie w Londynie w 40 minut. Ale mieli
    papiery na miejscu. To nie musieli wszystkiego posylac do
    Warszawy. W przypadkach losowych tez w Kosulacie RP w Londynie
    zalatwiaja formalnosci raczej szybko. Placi sie jednak za to
    bardzo duzo. Tam przyklad modelowy: Rodzina polonijna rodzice
    plus trojka dzieci powyzej 16 lat chce sobie wyrobic paszporty
    polskie w Londynie. Powodem wzgledy emocjonalne, bo maja
    rowniez paszporty brytyjskie. Rachuneczek z konsulatu za te
    patriotyczna przyjemnosc okolo 400 funtow. Mamy sezon letni.
    Nasza patriotyczna rodzinka chce oczywiscie leciec "LOT-em".
    Monopol "LOT" i British Airways liczy sobie po 200 funtow od
    osoby. Zanim nasza patriotyczna rodzinka zacznie sumowac koszty
    wakacyjnego pobytu w Polsce juz im na liczniku wybije
    (paszporciki i bileciki "LOT-u") prawie 1500 funtow. Zakladamy
    teraz jednak,ze nasza polonijna rodzinka nie cierpi na powazna
    odchyle psychiczna. Rodzinka polonijna bedzie wiec miala w
    dupie i te wygorowane oplaty paszportowe i monopolowe ceny "LOT-
    u" (wyzsze od cen biletow okreznych na trasie Londyn - Nowy
    Jork) i poleci sobie na paszportach brytyjskich na wycieczke do
    USA i czy do Hiszpanii. Jak na razie autorzy cennika oplat
    konsularnych w naszym MSW chyba zakladaja, ze Polonusi cierpia
    na aberacje psychiczne. Obywatel angielski, ktory wyrabia sobie
    paszport w poza Anglia nie placi ani pensa wiecej.


    Europo, Europo przyjdz do nas jak naszybciej.
  • mrumru 24.05.03, 21:24

    Gość portalu: to ja napisał(a):

    > ...... Po odbior prosze sie zglosic za 6 miesiecy. Czysta paranoja.

    Jest to spowodowane tym, ze wszystkie polskie paszporty od 1.1.2003 sa
    wyrabiane w kraju w jednym miejscu, wiec automatycznie Polonia
    skladajaca paszporty poza granicami Polski czeka dluzej. Niestety. Polska
    wchodzi do EU, wiec jest to niezbedne.

    > W dodatku Polacy podrozujacy z australijskim paszportem musza placic za wize.
    > Chociaz wielu obcokrajowcow wjezdza do Polski bez wiz.

    Nie tylko z autralijskim, np. z kanadyjskim tez.
    Nie widze w tym nic dziwnego, obywatele pewnych krajow potrzebuja
    wizy do Polski, innych nie potrzebuja, a ze Polonia mieszkajaca w
    tych pierwszych krajach pozbyla sie obywatelstwa polskiego to w tym
    momencie jest traktowana jak obywatele obcego panstwa. Bo dlaczegoby
    inaczej?


    > W ten sposob Trzecia Rzeczpospolita dba o Polonie.
    Nie rozumiem o co chodzi...
    To nie Polski wina, ze Polonia zrzekla sie swojego obywatelstwa.
    Polak wjezdzajacy z paszportem austalijskim, nie jest dla wladz polskich
    obywatelem polskim, wiec dlaczego mialby wjechac bez wizy???
    Na piekne oczy?????? Od tego jest odpowiedni dokument, zeby udowodnic
    swoje polskie obywatelstwo i nazywa sie paszport POLSKI.
    A niech Polonia zadba o siebie sama i postara sie spowrotem o polskie
    obywatelstwo.


    > Wyrobienie dowodu trwa ponad miesiac, wiec praktycznie nie mam szans na
    > dowod, bo nigdy nie jestem w Polsce wiecej niz 2-3 tygodnie.
    Tu sie zgadzam, kretynskie polskie przepisy- wyrobienie dowodu w miesiac.
    W koncu znalazlam znajoma, ktora wydala mi wczesniej dowod i wcale
    specjalnie nie bylo jego wyrabianie przyspieszane......


    Pozdrawiam
  • Gość: tomek 1 IP: *.dial.netline.net.uk 25.05.03, 07:40
    mrumru napisała:

    >
    > Gość portalu: to ja napisał(a):
    >
    > > ...... Po odbior prosze sie zglosic za 6 miesiecy. Czysta paranoja.
    >
    > Jest to spowodowane tym, ze wszystkie polskie paszporty od 1.1.2003 sa
    > wyrabiane w kraju w jednym miejscu, wiec automatycznie Polonia
    > skladajaca paszporty poza granicami Polski czeka dluzej. Niestety.
    Polska
    > wchodzi do EU, wiec jest to niezbedne.
    >
    > > W dodatku Polacy podrozujacy z australijskim paszportem musza placic za wi
    > ze.
    > > Chociaz wielu obcokrajowcow wjezdza do Polski bez wiz.
    >
    > Nie tylko z autralijskim, np. z kanadyjskim tez.
    > Nie widze w tym nic dziwnego, obywatele pewnych krajow potrzebuja
    > wizy do Polski, innych nie potrzebuja, a ze Polonia mieszkajaca w
    > tych pierwszych krajach pozbyla sie obywatelstwa polskiego to w tym
    > momencie jest traktowana jak obywatele obcego panstwa. Bo dlaczegoby
    > inaczej?
    >
    >
    > > W ten sposob Trzecia Rzeczpospolita dba o Polonie.
    > Nie rozumiem o co chodzi...
    > To nie Polski wina, ze Polonia zrzekla sie swojego obywatelstwa.
    > Polak wjezdzajacy z paszportem austalijskim, nie jest dla wladz
    polskich
    > obywatelem polskim, wiec dlaczego mialby wjechac bez wizy???
    > Na piekne oczy?????? Od tego jest odpowiedni dokument, zeby udowodnic
    > swoje polskie obywatelstwo i nazywa sie paszport POLSKI.
    > A niech Polonia zadba o siebie sama i postara sie spowrotem o polskie
    > obywatelstwo.
    >
    >
    > > Wyrobienie dowodu trwa ponad miesiac, wiec praktycznie nie mam szans na
    > > dowod, bo nigdy nie jestem w Polsce wiecej niz 2-3 tygodnie.
    > Tu sie zgadzam, kretynskie polskie przepisy- wyrobienie dowodu w
    miesiac
    > .
    > W koncu znalazlam znajoma, ktora wydala mi wczesniej dowod i wcale
    > specjalnie nie bylo jego wyrabianie przyspieszane......
    >
    >
    > Pozdrawiam

    Niektorzy Polonusi zrzekli sie obywatelstwa polskiego. Ale "to ja" widocznie
    obywatelstwo ma. Ma on rowniez sluszne pretensje, ze na polski paszport musi
    czekac w naszym konsulacie w Sydney, i tam jest ten paszport wyrabiany, 6
    miesiecy. Jezeli mieszka w Sydney na stale to dowodu osobistego w Polsce chyba
    nie dostanie, podlegajac pod administracje swojego konsulatu w Sydney.
    Konsulaty w takim przypadku sa jakby aministracja na szczeblu gminy dla
    Polonusow. Polak, ktory ma obywatelstwo polskie a wjezdza do kraju na
    paszporcie obcym JEST dla wladz polskich obywatelem polskim. No ale skoro na
    paszport polski ma czekac 6 miesiecy to wyrobi sobie, w ramach podwojnego
    obywatelstwa, paszport swojego kraju zamieszkania. (Nie jest to zgodne z
    glupim prawem polskim, ktore wymaga od obywateli polskich posiadajacych
    obywatelstwo podwojne dokumentu polskiego. No i wtedy zaczyna sie wyjasnianie
    gburowatemu matolkowi na Okeciu, ze normalny czlowiek nie chce czekac na
    paszport przez pol roku.) Przepisy Unii wcale nie wymagaja by paszporty byly
    wydawane przez jeden centralny urzad. Np w Anglii mozna pojsc na poczte wziac
    sobie formularz paszportowy, wypelnic go i wyslac do najblizszego biura
    paszportowego i po kilku tygodniach sprawa jest zalatwiona. Procedura ta trwa
    dluzej w okresie nasilenia letniego.

    Wladze w kraju powinny sobie zdac sprawe, ze podrozowanie po swiecie jest
    niezbywalnym prawem kazdego uczciwego obywatela. Psim obowiazkiem MSZ-u i
    wladz gminnych w kraju jest wydawanie paszpotow prawie od reki (sa oczywiscie
    wyjatki, np nasilenie podan w sezonie letnim itp.) My Polacy naprawde nie
    chcemy byc obywatelami swiata drugiej kategorii.

  • Gość: Jurek IP: *.sympatico.ca 25.05.03, 18:36
    mrumru napisała:

    > Jest to spowodowane tym, ze wszystkie polskie paszporty od
    1.1.2003 sa
    > wyrabiane w kraju w jednym miejscu, wiec automatycznie
    Polonia
    > skladajaca paszporty poza granicami Polski czeka dluzej.
    Niestety. Polska
    > wchodzi do EU, wiec jest to niezbedne.

    Niezbedne? Masz juz tak wyprany mozg jak rzad chce zbys miala?

    Nie zapominaj, ze oni zyja na Twoich podatkach i bezczelnie sie
    smieja prosto w twarz jak przychodzi do obslugiwania obywateli.

    Do Europy idziemy? Dluga to jeszcze droga dla nas...

    A poniewaz tak bardzo pragniemy byc swiatowi, moze by warto bylo
    zaobserwowac jak to sie robi na swiecie?

    Otoz, jak sie ma takie absurdalne wymogi co do zdjecia czy jakis
    innych glupot, to dlaczego tych zdjec sobie sami nie robia? Tak
    trudno? A moze by pani w oknienku byla bardziej wyrozumiala jak
    tamto czy cos inne brakuje? Moze by sama uzupelnila po
    zapytaniu?

    Co najwazniejsze to fakt, ze "szanowny" rzad Polski zapomina ze
    odmawiaja Polakom praw obywatelskich ktore maja gwarantowane w
    Konstytucji. Ja jestem Polakiem czy nosze paszport czy nie.
    Tego nikt, nawet rzad Polski nie moze zmienic, wiec niech sie
    zatroszcza o to, zeby ten fakt sie odzwierciedlal w papierach
    jakie wydaja. To jest nieudolna administracja panstwa a
    nie "konieczna procedura"

    Prosze mi wiec nie myslic oczu ze cos jest konieczne. Tak chca
    biurokraci zeby obywatele mysleli. Tak nie musi byc!

  • Gość: Anna IP: *.75.108.8.Dial1.Stamford1.Level3.net 17.07.03, 21:03
    To nieprawda, ze polonia zrzeka sie obywatelstwa polskiego.
    Polacy mieszkajacy za granica niejednokrotnie otrzymuja
    obywatelstwo kraju, w ktorym mieszkaja, ale to jeszcze nie
    znaczy, ze zrzekli sie oni obywatelstwa polskiego. Przepis
    wymagajacy paszportu polskiego od tych Polakow, ktorzy maja
    paszport innego panstwa, jest bardzo bezsensowny jesli wezmie
    sie pod uwage fakt, ze obywatele wiekszosci cywilizowanych
    krajow swiata maja prawo wjezdzac na teren Rzeczypospolitej na
    okres 3 miesiecy bez koniecznosci posiadania wizy. Dlaczego
    wiec czlowiek, ktory jest Polakiem majacym obywatelstwo np. USA
    nie moze legitymowac sie paszportem USA? Niemiec moze wjechac
    do Polski bez wizy, Francuz, Amerykanin, Portugalczyk - wszyscy
    moga spokojnie wjechac bez wizy jak dlugo ich pobyt nie
    przekracza 3 miesiecy. A Polak z obywatelstwem USA? Niestety
    nie. Czyli wszyscy moga do Poslki wjechac spokojnie...wszyscy
    oprocz niektorych Polakow! Bardzo ciekawie to brzmi.
    Moj paszport polski jest nie wazny, zatem z Polski na nim
    wyjechac nie moglabym. I na paszporcie amerykanskim wyjechac z
    Polski nie moge. Nie mam dowodu osobistego, bo w momencie
    wyjazdu z Polski bylam niepelnoletnia. Do Polski nie moge
    pojechac na dluzej niz 2 tygodnie, wiec niewiele mozna by
    zalatwic. A zatem na wakcje polece do Francji i Hiszpanii.
    Skoro nie jestem mile widziana w Polsce, to po co mam tam
    wydawac swoje pieniadze? Wydam je tam, gdzie pozawalaja mi
    wjechac i skad pozwalaja mi jak czlowiekowi wyjechac.
  • golosinski 29.10.03, 22:16
    Ania, MArtwisz sie ze nie mozesz do Polsi wjechac.... MOze to i dobrze? Zobacz
    co mi pisze George z Ontario, CDN:
    From: George
    Subject: FW: Podroz do Polski...

    1. Jedziesz do Polski z polskim paszportem.
    2. Gubisz ten paszport, albo kradna ci teczke czy portfel, w którym go
    trzymales.
    3. Idziesz do urzedu po nowy, bo bez polskiego paszportu nie wyjedziesz z
    powrotem do domu. W urzedzie ci mówia "prosze bardzo, prosze wypelnic
    formularz".
    4. Przy wypelnianiu formularza okazuje sie, ze krajowe przepisy nie czynia
    zadnej róznicy pomiedzy petentami zamieszkalymi na stale w kraju i za granica.
    Zeby dostac paszport, musisz podac adres stalego zameldowania, numer PESEL,
    numer dowodu osobistego, numer ksiazeczki wojskowej.
    5. Zadnej z tych rzeczy nie masz, bos wyjechal z Polski w 1982 roku, nikomu
    sie nie opowiadajac, numer PESEL wprowadzono od 1985 roku, a o wojsku nawet
    nie myslales wyjezdzajac, bos mial wazniejsze sprawy na glowie.
    6. Zeby cie gdziekolwiek zameldowali, ktos musi wyrazic na pismie zgode, zeby
    cie zameldowac w swoim mieszkaniu.
    7. Zeby ci wydali dowód osobisty, musisz najpierw wyciagnac z USC swoja
    metryke, a potem odtworzyc ksiazeczke wojskowa, która ci zabrali do depozytu
    razem z twoim starym, PRL-owskim dowodem osobistym, jak ci wydawali w 1982
    roku paszport. Twój stary dowód i stara ksiazeczka wojskowa dawno nie
    istnieja, bo zgodnie z przepisami o archiwizacji, twoja teczke paszportowa, w
    której byly, zniszczono po 10 latach przechowywania.
    8. Zeby ci wydali nowa ksiazeczke wojskowa, musisz sie stawic w WKU "celem
    uregulowania stosunku do powszechnego obowiazku obrony". Tam ci mówia, ze w
    1983 roku przyslali ci wezwanie do poboru jesiennego, tys sie na wezwanie nie
    zglosil, wiec teraz masz do odsiedzenia dwa lata wiezienia, bo jestes dezerter
    z frontu walki o socjalizm w szeregach Ludowego Wojska Polskiego ramie w ramie
    z bratnia Armia Radziecka.
    Ty na to, ze przedawnienie. Oni ci na to pokazuja artykul 243 ustawy o
    powszechnym obowiazku obrony RP, gdzie jak byk stoi, ze przestepstwo uchylenia
    sie od sluzby wojskowej sie nie przedawnia podczas "samowolnego pobytu sprawcy
    za granica". A ze ty nie poszedles w 1982 roku do WKU po pozwolenie na staly
    pobyt za granica, to znaczy, ze od 20 lat przebywasz w Kanadzie samowolnie,
    wiec te dwa lata do odsiedzenia sa calkowicie zgodne z obowiazujacym prawem.
    9. Ty na to, ze Polska jest teraz w NATO; oni na to, ze co z tego ze NATO,
    porzadek musi byc, a prawo z tamtych czasów dalej obowiazuje bez zmian.
    Juz maja dzwonic po Zandarmerie Wojskowa, zeby cie odwiozla do aresztu, kiedy
    ty przezywasz olsnienie, dajesz im w lape dwiescie dolarów i w piec minut
    wypisuja ci nowa ksiazeczke wojskowa z przeniesieniem do rezerwy.
    Wychodzisz na ulice spocony jak ruda mysz i niezupelnie pewny, czy dales Sie
    nabrac na dwie stówy, czy tez cudem uniknales dwóch lat polskiego pierdla.
    10. Jak juz ci wydadza dowód osobisty i przekonasz kogos, zeby ci sie pozwolil
    zameldowac w swoim mieszkaniu, to juz jeszcze tylko musisz zlozyc podanie o
    numer PESEL. Numer masz juz po tygodniu, i juz mozesz stanac w kolejce do
    skladania papierów o paszport.
    11. Papiery na paszport i 100 zlotych w urzedzie od ciebie biora I mówia
    uprzejmie "prosze przyjsc za szesc tygodni, bo teraz jest sezon urlopowy i sie
    nie wyrabiamy z wypisywaniem paszportów". Ty na to, ze to wszystko juz trwa
    ponad dwa miesiace, i jak jeszcze poczekasz szesc tygodni, to cie w Kanadzie z
    pracy wyrzuca.
    Panienka w okienku na to, z radoscia w glosie: "Tu nie Kanada! Patrzcie,
    Kanadyjczyka bedzie udawal, skurwiel jeden!"
    Wszystkie urzedniczki wybuchaja perlistym smiechem.
    12. Po czterech miesiacach od daty zgubienia swojego paszportu dostajesz nowy
    polski paszport i odlatujesz bez klopotu do Kanady, kupiwszy sobie najpierw
    nowy bilet lotniczy, bo stary dawno diabli wzieli. Na lotnisku w Toronto nikt
    nie czeka.
    13. Dzwonisz do pracy. Okazuje sie, ze prace straciles dwa miesiace temu, a
    nowej nie dostaniesz, bo twój byly pracodawca tak sie na ciebie wkurwil za
    samowolne porzucenie posady, ze ci nie da referencji.
    14. Juz nie mieszkasz tam, gdzie mieszkales, bo jak sie skonczyly pieniadze na
    koncie, z którego bank automatycznie sciagal raty pozyczki hipotecznej na dom,
    to bank wyslal ci dwa listy z ostrzezeniem, a potem wystawil dom na licytacje.
    Na innym koncie, w innym banku, pieniadze jeszcze byly, ale skad oni mieli o
    tym wiedziec. W kazdym razie w twoim domu mieszka teraz facet, który go dwa
    tygodnie temu tanio kupil na aukcji. Mówi ze kupil zgodnie z prawem; jak ci
    sie nie podoba, to mozesz sie sadzic z bankiem,
    a teraz masz spierdalac, bo inaczej on zawola policje. Na pocieche mówi ci, ze
    ten twój byly dom jest bardzo fajny, ogród utrzymywales starannie i nalezy ci
    sie pochwala. Zwlaszcza zas podoba mu sie nowiutki, supernowoczesny grzejnik
    wody, który zainstalowales za ciezkie pieniadze przed samym wyjazdem do
    Polski, oraz starannie zrobiony remont dachu, który skonczyles dwa dni przed
    odlotem.
    15. Idziesz do banku, tam cie sucho zawiadamiaja, ze poniewaz spuscili twój
    dom ponizej wartosci, na co kontrakt pozyczkowy im pozwala, to jestes im
    winien jeszcze 50 000 dolarów i masz zaplacic w ciagu 14 dni, a jak nie, to
    cie podadza do sadu.
    16. Pytasz gdzie twoje meble, ksiazki i caly dobytek. Bank mówi, ze czesc
    zabrala twoja zona, jak sie wyprowadzala dokads razem z dziecmi przed sama
    licytacja, bez podania adresu, a czesc jest zmagazynowana na twój koszt w
    pobliskim U-Store. Mozesz sobie odebrac, jak zaplacisz rachunek za
    przechowanie.
    17. Dzwonisz do tesciów, pytasz gdzie zona i dzieci. Oni ci na to mówia, ze
    jestes bezwstydna swinia, bo rzekomo pojechales do Polski na trzy tygodnie, a
    tymczasem porzuciles rodzine bez srodków do zycia na cztery miesiace, wiec jej
    adwokat bedzie wkrótce w kontakcie z toba w sprawie rozwodu. Ty im próbujesz
    opowiadac, co sie z twoim paszportem stalo, a oni na to, ze ich te tance
    dzikich Slowian zupelnie nie interesuja, a w ogóle to oni swoja córke, znaczy
    twoja zone, dawno ostrzegali, zeby nie wychodzila za dzikiego wschodniego
    Europejczyka, bo nic dobrego z tego nie bedzie - no I teraz wychodzi ze od
    poczatku mieli racje, a ty sie nie nadajesz na meza panienki z dobrego
    kanadyjskiego domu. Na szczescie oni jej pomoga, a ty masz spierdalac.
    Prosisz, zeby dali zone do telefonu, oni na to, ze ona nie chce z toba
    rozmawiac. W koncu daja ci ja do telefonu, a ona wola z uczuciem do
    sluchawki "George, how could you, you f...ing bastard! You must have met
    another woman in this f...ing Poland! My lawyers will be in touch, you f...er!
    F... you!!!" i odklada sluchawke.
    18. Dzwonisz jeszcze raz i pytasz tesciów, gdzie twój samochód. Oni na to, ze
    ten, który zarejestrowales na zone, to jest zgodnie z prawem jej wlasnosc,
    twój wlasny, ten nowy, zabrala spólka finansowa za nieplacenie rat, a twój
    sluzbowy zabral twój byly pracodawca juz dawno. Potem mówia ci jeszcze raz, ze
    jestes swinia i zebys wiecej do nich nie dzwonil, I odkladaja sluchawke.
    19. Postanawiasz sie napic czegos mocnego i pomyslec, co dalej. Ale w kieszeni
    masz tylko $2.70 drobnymi, na drinka nie starczy. Wtykasz Mastercard do
    bankomatu, wystukujesz PIN, wybierasz konto na którym powinno byc jeszcze dwa
    tysiace dolarów, cos bzyczy, pokazuje sie napis CARD RETAINED, CONTACT YOUR
    BRANCH
    20. Znowu cos bzyczy, wysuwa sie pasek papieru, na którym jest napisane:
    ACCOUNT BALANCE -$16.75 DR
    AVAILABLE FOR WITHDRAWAL $0.00
    THIS ACCOUNT IS OVERDRAWN AND HAS BEEN BLOCKED
    CONTACT YOUR BRANCH
    THANK YOU FOR BANKING WITH FIRST NATIONAL.
    21. To Twój bank, któremu byles winien $50 000, dowiedzial sie, ze jeszcze
    masz jakies pieniadze i wlasnie elektronicznie zdjal sobie z twojego konta
    twoje ostatnie dwa tysiace dolarów plus oplaty. Dobra wiadomosc jest taka, ze
    teraz juz im jestes win
  • golosinski 29.10.03, 22:25
    Jedz do Chin! Wiza kosztule AUD20, daja praktycznie od reki, kraj duzy,
    zabytkow pelno, historia trzy razy dluzsza niz Polska...
    Tylko problem z jezykiem ....
  • Gość: Leon IP: *.va.shawcable.net 25.05.03, 07:39
    Jak zobaczysz te zakazane oblicza konsulów (z SLD-owskiego
    rozdania)to zaraz, i to w mig, zrozumiesz, dlaczego taki
    haracz. Toż to wszystko po praktykach cinkciarsko-
    dyplomatycznych sprzed byłych Pewexów. To są dwuotworowcy,
    którzy przypadkiem nauczyli się, i to kiepsko, rozmawiać po
    polsku. Z Polską mają bardzo niewiele wspólnego, poza wódą,
    którą po koszmarnie niskich cenach zalewają konsularnego
    robaka.Ale takież to już są czasy, które zbliżają nas do
    umocnienia Israel's Republic of Poland.
  • Gość: tomek 1 IP: *.dial.netline.net.uk 25.05.03, 07:59
    Gość portalu: Leon napisał(a):

    > Jak zobaczysz te zakazane oblicza konsulów (z SLD-owskiego
    > rozdania)to zaraz, i to w mig, zrozumiesz, dlaczego taki
    > haracz. Toż to wszystko po praktykach cinkciarsko-
    > dyplomatycznych sprzed byłych Pewexów. To są dwuotworowcy,
    > którzy przypadkiem nauczyli się, i to kiepsko, rozmawiać po
    > polsku. Z Polską mają bardzo niewiele wspólnego, poza wódą,
    > którą po koszmarnie niskich cenach zalewają konsularnego
    > robaka.Ale takież to już są czasy, które zbliżają nas do
    > umocnienia Israel's Republic of Poland.

    Dlaczego sprawy tu omawiane zaniza Pan do poziomu chamskich antysemickich
    wypowiedzi?

    Cennik uslug kosularnych ustalany jest przez MSZ w Warszawie.

    Nieudolnosc urzednikow kosularnych, czeste to zjawisko, kojarzy Pan z
    alkoholizmem konsulow "z SLD-owskiego rozdania".

    Po prostu Polska potrzebuje niezaleznej Sluzby Panstwowej i tyle. (W
    niektorych krajach kandydaci na takie stanowiska sa szczegolowo obserwowani
    przez specjalne sluzby przed przyjeciem do pracy. Alkoholizm oraz
    politycznastronniczosc raczej wykluczaja otrzymanie pracy w Sluzbie Panstwowej)
  • Gość: Kaj IP: *.eurx.dupont.com 26.05.03, 13:45
    Jest informacja, ze jak juz nie mam miejsca na steple w
    paszporcie to 'moge korzystac ze znizki'. Ale nie ma informacji,
    czy to kosztuje 50 zlotych czy ILE??
  • Gość: Janusz IP: 217.153.90.* 26.05.03, 15:02
    Mam pytanie: czy sładając wniosek o paszport muszę złożyć dotychczasowy
    (jeszcze ważny) ? Czy też do momentu otzrymania nowego mogę się poruszać na
    starym ?
  • Gość: Ania IP: *.pl 27.05.03, 19:58
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > Mam pytanie: czy sładając wniosek o paszport muszę złożyć dotychczasowy
    > (jeszcze ważny) ? Czy też do momentu otzrymania nowego mogę się poruszać na
    > starym?

    Wreszcie jakies pytanie merytoryczne. Akurat jestem w temacie. Mozesz poruszac
    sie na starym.
  • Gość: turysta IP: 62.233.235.* 17.03.04, 12:30
    Nie stój po paszport,stój po wniosek. Bzdurne ułatwienia.Wniosekygmożesz złożyć na poczcie,ale najpierw musisz odstać w biurze paszportowym po wniosek.Druk wniosku musi być oryginalny,nie można go kserować.Polonia np. w Kanadzie może pobrać z intrnetu.U nas kretyństwo po staremu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka