Dodaj do ulubionych

Neckermann - wyjazd drugi i ostatni !

13.05.07, 23:38
Pierwszy wyjazd (rok temu do Side) był OK. Po przejściach w tym roku (z całą rodziną byliśmy na Krecie) wiem jednak, że więcej z ich usług nie skorzystam.

Od początku:

1. Przeloty z C-wings .... ha ha. - Słowo "porażka" to jest eufemizm. 2,5 godziny opóźnienia w jedną stronę i 5 godzin w drugą. Aha ... byłbym niesprawiedliwy, dziękuję za umożliwienie zwiedzenia "hali odlotów" w Heraklionie. 6 godzin to wręcz zbyt mało, by ją dokładnie poznać ... no i dziękuję za miły gest - kanapka gratis JUŻ po trzech godzinach wydłużonego oczekiwania !

2. Rezydenci/ki - serdeczne dzięki za wykazanie się sporą kreatywnością przy rozwiązywaniu problemów: jak się potem okazało, w momencie, gdy rozmiar opóźnienia stał się już wiadomy (tj. ok. 1-2 h. do PLANOWANEGO odlotu) zainicjowały odprawę i zniknęły. Miały rację - po co stać przed wkurzonymi ludźmi i odpowiadać na ich idiotyczne pretencje ? Bo przecież N-mann zapewnia kanapki !

3. Hotel. 5*, grecka kat. "de-lux" ... itp. itd. Przy tym ALL INCL.
W praktyce:

- brak kołder (były za to koce i prześcieradła do przykrycia - można się było bawić w "crime scene"). W różnych hotelach już spałem (podróżuję średnio 2-3 razy w miesiącu), ale nie pamiętam, żebym gdzieś indziej spał tak przykryty.
- lokum zabukowane jako "rodzinne" (Familiezimmer) - pracownik agenta mówił, że tylko 3 takie są w całym hotelu - okazał się dość ciasnym pokojem z czterema łóżkami (w tym jedno - rozkładane /typowa dostawka/)
- TV SAT.... - 3 programy, w tym jeden śnieżący
- basen kryty w prospekcie - w rzeczywistości też, ale nie podgrzewany
- napoje ??? tak ! a jakże ! szkoda tylko, że bar na plaży czynny od 11.30 (to przecież oczywiste, że przed 11-tą nikt nie wychodzi na plażę);
- i na koniec ... wiem, że co kraj to obyczaj, ale pobieranie 2 euro/os. za korzystanie z leżaka i parasola na plaży - moim skromnym zdaniem - nieco kłóci się z formułą all-inclusive.

To tyle!

Obserwuj wątek
      • yassek Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 00:47
        brzmi (z pozoru) logicznie, ale dlaczego "inkasent" miał firmowy/hotelowy t-shirt ? Jeżeli działał on w imieniu hotelu a nie "municipality" , to przecież hotel może pobrać tę opłatę w wygodniejszy dla klienta sposób.

        Nie jestem "upierdliwy", ale naprawdę staram się unikać zabierania pieniędzy na plażę.
        • pietnacha40 Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 00:58
          Firmowy t-shirt nie świadczy o niczym.Może wujek mu dał ? Sama mam kilka
          firmówek,różnych,przypuszczam,że Ty też, a nie świadczą one przecież,że
          pracujemy w danej firmie. Jeśli leżaki na plaży są darmowe,jest to napisane w
          ofercie wczasów.
          • yassek Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 01:03
            > Firmowy t-shirt nie świadczy o niczym.Może wujek mu dał ?

            sorry - wziąłem twój pierwszy post na poważnie (btw. facet wydawał również pokwitowania w imieniu hotelu i zajmował się EWIDENTNIE jedynie kawałkiem plaży przy hotelu)
            • pietnacha40 Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 09:31
              yassek napisał:

              >
              >
              > sorry - wziąłem twój pierwszy post na poważnie (btw. facet wydawał również pokw
              > itowania w imieniu hotelu i zajmował się EWIDENTNIE jedynie kawałkiem plaży prz
              > y hotelu)
              Hmmmm ???? Był na poważnie.
              To dlaczego facet miał koszulkę hotelową,kwity hotelowe,zajmował się akurat tym
              kawałkiem plaży,nie ma nic wspólnego z Neckermanem.
              Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi i pretensji widzę trzy wyjścia - siedzieć w
              domu,nauczyć się czytać katalogi albo jechać indywidualnie.
              I mimo,że nie lubię osobistych wycieczek,samo mi się wciaska na klawiaturę -
              jesteś upierdliwy.
              • yassek Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 14:27
                > To dlaczego facet miał koszulkę hotelową,kwity hotelowe,zajmował się akurat tym
                > kawałkiem plaży,nie ma nic wspólnego z Neckermanem.

                ciekawe, ciekawe .... a może to ja podpisałem umowę z hotelem, a nie Neckermann, co ?

                > Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi i pretensji widzę trzy wyjścia - siedzieć w
                > domu,nauczyć się czytać katalogi albo jechać indywidualnie.
                > I mimo,że nie lubię osobistych wycieczek,samo mi się wciaska na klawiaturę -
                > jesteś upierdliwy.

                Też Cię kocham :))
          • Gość: Marta Re: Co do leżaków na plaży IP: *.Red-88-3-142.dynamicIP.rima-tde.net 14.05.07, 01:22
            Piszesz, ze nie jestes upierdliwy? Czsami czytajac wypowiedzi na forum,
            zastanawiam sie jak wikszosc polakow zyje,mieszka, pracuje i jak wywiazuja sie
            w tej swojej pracy z obowiazkow. Bo od innych wymagania maja ze ho,ho i jeszcze
            wiecej. Koldry w cieplych krajach sa raczej malo znane. Na Kanarach np. w
            hotelach ich nie ma. Lezanki na plazy na Kanarach tez sa platne w niektorych
            miejscach nawet do 3 euro. Jak w katalogu nie napisane ze basen nie jest
            podgrzewany to co oczekiwales? Ze samolot mial opoznienie? Nie pierwszy ani
            ostatni. Liniowe maja opoznienia a co dopiero czartery. A rezydenci? W czym
            mogli pomoc? Chyba ze chciales, zeby ci dotrzymywali towarzystwa? czy zabawiali
            cie rozmowa? Czasami az przykro czytac, jak to niektorzy sami komplikuja sobie
            zycie i stwarzaja je doslownym nieszczesciem.
            • yassek Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 01:32
              Marto,

              "Polacy" piszemy z dużej litery.

              Niektórzy Polacy przyp-ają się do tzw. słówek: Chodziło mi o to, że hotelach o pewnym standardzie pościel do tego standardu powinna przystawać - no ... kurde ... taki już jestem, że nie lubię spać pod kocem, ale pod czymś przyjemniejszym w dotyku. Co na to poradzę ?! :)

              Fyi: dobrze wywiązuję się z moich obowiązków względem moich klientów. De facto, oni sfinansowali ten wyjazd.

              PS. Byłem na Teneryfie (Puerto de la Cruz) i tam pościel w 4* hotelu była "normalna" :)
                • Gość: Ewa Re: Co do leżaków na plaży IP: 195.205.24.* 14.05.07, 08:49
                  Ja też jeżdże często i jeszcze nie spotkałam się z kołdrami w ciepłych krajach.
                  A co do płacanie za leżaki to w Grecji jest normalne, Więc nie wiem skąd to
                  zdziwienie. A loty czarterowe już były " przerabiane " na forum i dziwię się że
                  tak "światowy człowiek" nie może pojąć tego słowa "czarter". Rodacy tak jest na
                  całym świecie. A zapłacić sobie Hilton czy inne cudo a nie żadać cudów za
                  tanie pieniądze.
                • yassek Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 14:23
                  Napisałem "puchowej" ?, czy może widzisz rzeczy, których nie ma ? ;)) . i dla dalszej ścisłości (bo chyba nie doczytałaś) - DWA (na możliwe dwa !) spóźnieniA samolotu, o łącznej długości ponad 7 godzin, a nie spóźnieniE !
              • squirrel9 Re: Co do leżaków na plaży 14.05.07, 11:22
                yassek napisał:

                Chodziło mi o to, że hotelach o
                >> ... taki już jestem, że nie lubię spać pod kocem, ale pod czymś
                przyjemniejszy
                > m w dotyku. Co na to poradzę ?! :)
                > PS. Byłem na Teneryfie (Puerto de la Cruz) i tam pościel w 4* hotelu
                była "norm
                > alna" :)

                Jeżdżę sporo po świecie i w "gorących" krajach dość często spotykam się z
                opcją - koc+ prześcieradło . Technika spania pod kocem jest taka sama jak
                technika spania pod kołdrą - na prześcieradle przykrywającycm łóżko układa się
                przescieradło pod którym się śpi a na to układa się koc (lub kołdrę) i górę
                prześcieradła (od strony wezgłowia łóżka) wykłada się na koc (lub
                prześcieradło) tak by spać pod prześcieradłem a nie pod kocem lub kołdrą. Koce
                i kołdry są na pewno wielokrotnego użycia więc nie wyobrażam sobie spania
                bezpośrednio pod nimi. Zwykle śpię pod samym prześcieradłem a koc zwijam tak by
                był "w nogach". Czasem w nocy zbyt silnie chłodzi klimatyzacja i ten koc
                naciągam na prześcieradło. Z kocem jest łatwiej niż z kołdrą.

                Jeśli chodzi o przeloty to - jak kiedyś ktoś napisał - tani przewoźnik czyni
                wczasy tańsze ale też z poślizgami trzeba się liczyć. Jeśli ten samolot kursuje
                tam i z powrotem to zwykła burza nad którymś z krajów powoduje,że nie wyleci on
                swojej porze i automatycznie w drugą stronę leci z opóźnieniem.
                Zdarzyło mi się to też kiedyś we Frankfurcie,że opóźnienie było 4-godninne i
                rozdano nam "bloczki" na posiłek (chyba 10 Euro - wystarczało na kanapkę, kawę
                i ciastko). Tak stanowi przepis - łaski ci przewoźnik nie robił.

                Z tymi leżakami to niezbyt ładnie. Będziesz miał doświadczenie i następnym
                razem dokładnie doczytasz co jest w cenie. Jeśli biuro gwarantowało bezpłatne
                to piwinny być ale jeśli nie gwarantowało to ... i nie było.
    • Gość: Lena Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: 80.48.96.* 14.05.07, 14:28
      Gdzie masz rację to masz ale tam gdzie nie to niestety nie.
      Na temat koców już ktoś wyżej napisał - nie śpi się ani pod kocem ani pod
      kołdrą, śpi się pod prześcieradłem i na to daje się jeśli potrzeba ten
      nieszczęsny koc. W wielu krajach szczególnie gorących są koce, kołder nikt nie
      używa.
      Wydawanie kanapek w razie opóźnienia regulują dokładnie przepisy dla
      przewoźników, nawet przysługuje ci zwrot pieniędzy, czytaj i dochodź
      odszkodowania
      www.inttravel.pl/ue.php#4
      Natomiast z tym pokojem to ciekawi mnie czy zaprotestowałeś w recepcji gdy
      upychano cię w jakiś mały pokoik. Wielkorotnie wyjeżdżałam z Neckermannem i
      zawsze w umowie mam napisany typ pokoju. Na miejscu jeśli nie podobałby mi się
      ten pokój to od razu załatwiam w recepcji zmianę pokoju (zdarzyło mi się to
      kiedyś w Egpicie z zupełnie innym biurem - zaprotestowałam i zmieniono mi pokój
      na większy, kiedyś w Kenii z ASC też uważaliśmy,ze klimatyzacja źle działa i
      zamieniono nam pokój na taki w którym działała dobrze). To wszystko załatwia
      się w recepcji hotelowej.
      W opisach pokoi hotelowych nie ma nic o roddzinnych - są 3 rodzaje, czy miałes
      mieć Villę?
      Serwis przy plaży jest w każdym języku dokładnie opisany. Czy liczyłeś,ze
      będzie inaczej? Cóz za problem jeśli to 11:30 to dla was za długo bez picia
      wziąć trochę wody do picia przy śniadaniu, przypuszczam,że była dostępna.
      Problem w z tym,że jeśli czegoś nie ma w katalogu to raczej nie ma na miejscu -
      jeśli pisze o leżaklach przy basenie bezpłatnych to trzeba liczyć się z tym,ze
      przy plaży takie już nie są, jeśli pisze basen zakryty to nie oznacza
      to "podgrzewany".

      • yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 14.05.07, 14:46
        oddzielmy dwie kwestie: prawne i marketingowe. Odnośnie tych pierwszych, musielibyśmy dyskutować na podstawie ustawy o usł. turysycznych oraz zawartej tam definicji "organizatora". Nie chcę jednak o nich pisać, bo byłaby to strata czasu.

        Odnośnie drugich - miałbym zupełnie inne wrażenie (być może ...), gdybym:
        - w tym roku po raz pierwszy wybrał się z bp za granicę - ale tak nie było !
        - nie byłby to pierwszy wyjazd rodzinny i gdybyśmy nie postanowili w zw. z tym nie oszczędzać na jakości - ale tak nie było !

        i gdyby każdy z tych problemów ("problemów" jak wolą niektórzy) zdarzył się przy osobnych wyjazdach - ale tak nie było !

        Jestem rozczarowany i patrząc na historię moich wyjazdów od roku 1998 wiem, że mam prawo tak się czuć.
        • Gość: Lena Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.jachpol.net 14.05.07, 14:57
          Oddzielmy może "odczucia" od faktów. Jesteś rozczarowany bo albo nie doczytałeś
          albo nie wyegzekwowałeś. Być może pracownik biura też zasugerował ci na
          zasadzie "na pewno tak jest bo tak zwylke bywa". A tu jak nie pisze to niestety
          nie ma. Jeżdżę sporo i doskonale to wiem.
          Gdybyś po raz pierwszy wybrał się za granicę nie miałbyś skali porównawczej :)
          Doświadczenie uczy nie porównywać 5* na Karaibach do 5* w krajach arabskich. W
          ogóle nie porównywać czegoś na zasadzie,że jak w 5* (czy nawet 4*) All alkohol
          i picie gratis było w pokoju hotelowym w Meksyku czy na Dominkanie to tak jest
          w Egpicie czy Turcji. Tak nie jest. Czytajmy uważnie co oferuje nam biuro.
                • Gość: Lena Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.jachpol.net 14.05.07, 15:26
                  Chwytasz mnie "za słówka" choć wiesz,ze to bez sensu. Nie gwarantowano ci
                  zasłony w oknie a miałeś i nie kazano ci dopłacić :) Nie dwarantowano
                  siedzenia na balkonie czy tarasie a pewnie był i stolik:) Obrusa na stole przy
                  kolacji itd.....
                  Są rzeczy podstawowe które doświadczony podróżnik czy plażowicz sprawdzi :)
                  Przegrzebie wszystko o hotelu w necie. A tu na stronie niemieckiech biur czarno
                  na biały jak czynne bary i że leżaki na plaży płatne. Już o kołrze nie
                  wspomnimy bo będzie,że złośliwa jestem.
                  Nie jesteś doświadczonym p[odróżnikiem, moze gdzieś byłeś i liczyłeś że będzie
                  tak samo. A nie jest. Przy następnym wyjeździe dobrze przeczytasz, poszukasz w
                  necie, moze i zapytasz na forum a nieoniecznie będziesz sobie wyobrażał,ze jak
                  nie pisze to niekoniecznie nie ma (np. TV czy suszarki do włosów dla żony)
                  • Gość: yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.compi.net.pl 14.05.07, 15:40
                    to z innej beczki - opóźnień (2,5 h i 5 h) też mi nie gwarantowano.

                    O niedostępności mini-clubu dla dzieci nie wspominając

                    i abstrahując od oferty: czy NAPRAWDĘ nie wydaje ci się idiotyczne, by przy ofercie ALL-INCL. płacić dodatkowo za leżaki (czyli specjalnie dla leżaków brać forsę na plażę). Przecież nie napisałem, że zostałem wprowadzony w błąd przez ofertę, tylko, że sam pomysł jest zły !
                    • Gość: Lena Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: 80.48.96.* 14.05.07, 15:52
                      Oczywiście,ze zgadzam się z tobą !!! Przy opcji All zarabiać na leżakach przy
                      plaży to tylko Grek może wymyslić. Hotel niby prowadzi All ale jeszcze próbuje
                      zarabiać, moze ktoś kupi napoje, zapłaci za leżak. Typowe All są na
                      Dominikanie - wszystko w cenie, nawet w pokojach lodówka z napojami i piwem,
                      alkohol w odwróconych butelkach z dozownikami 35ml wsi na ścianie w ilości 4
                      buteli z adnotacją,ze alkohol i lodówkę uzupełniają co 2 dni:) Na Sri Lance
                      (pokój 3* wersja All) barek przy plaży wydawał małe butelki z wodą mineralną
                      np. na noc bo w pokoju lodówki nie było.
                      Takie coś jak ciebie spotkało zostawia niesmak. Następnym razem mimo tego,ze
                      będzie to wersja All doczytasz dokładnie co ci oferuje taki hotel. Głowa do
                      góry :)
                      Mój mąż zawsze sprawdza czy jest lodówka, TV i sejf, ja- czy jest suszarka do
                      włosów i plaża przy hotelu :)
                  • Gość: yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.compi.net.pl 14.05.07, 15:57
                    jeszcze jedno - piszesz "nie jesteś doświadczonym podróżnikiem".
                    ok. nie jestem, ale czy muszę być doświadczonym podróżnikiem, aby móc bezpieczenie wybierać ofertę. Czy muszę kupić 10- 20 samochodów w życiu, by liczyć na relatywnie bezproblemową eksploatację ? Czy muszę odbyć 100 przelotów w życiu, aby liczyć, że mój bagaż dojedzie na czas i w "jednym kawałku" ?

                    Powiem jak to wygląda od mojej strony: od kilkunastu lat świadczę usługi - nazwijmy je - konsultingowe. Tak same usługi świadczą firmy big4 i inne (duże i małe) krajowe. Klient, ktory przychodzi do nas, ma prawo oczekiwać, że w ramach oferty dostanie to, czego oczekuje, nawet jeżeli nie zostało to w wyraźny sposób określone w ofercie. Naprawdę Lena - ja NIE oczekuję by mój klient był "doświadczonym klientem".


                    • Gość: Lena Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.jachpol.net 14.05.07, 16:14
                      Pewnie,że musisz być choć trochę doświadczonym klientem kupując samochód.
                      Przynajmniej wiedzieć co w tym samochodzie "siedzi". Nie możesz kupować
                      sobie "czerownego" z czarną tapicerką i liczyć na klimatyzację w nim bo tak
                      było w ostatnim a był czerwony. Jak nie zapytasz o nic (o wady) to usłyszysz
                      same zalety.
                      Nikt nigdzie nie powie ci o niedogodnościach jego oferty, nikt nigdzie nie
                      powie ci czego jego oferta nie zawiera w porównaniu z innymi ofertami albo z
                      ofertami innych handlowców. Powie to co musi. Nie może cie okłamać ale
                      wszystkiego nie powie.
                      Nie zajmuję się ani handlem ani marketingiem, w mojej firmie zajmuję się
                      stricte technicznymi sprawami. Etyka w zawodzie to dla mnie cos podstawowego a
                      nie abstrakcja i całe szczęście,ze nie muszę jej naginać.Jednak wiem doskonale
                      jak to działa w handlu czy kupując samochód czy wycieczkę. Konkurencja jest tak
                      duża,że czasem posuwają się do bezwzględnych metod wciskając kazdy kit.
                      Pozdrawiam:)
                          • yassek Rozmowa Leny z potencjalnym nabywcą samochodu 16.05.07, 00:36
                            Lena oczywiście sprzedaje (używany samochód). Jest typem sprzedawcy, ktory szczyci się swoim podejściem do etyki w biznesie.

                            Lena: Dzień Dobry. Cieszę się, że Pan przyszedł. Zaraz pokażę Panu samochód.
                            Potencjalny Nabywca: Dzień Dobry. Czy na pewno wszystko jest ok ?
                            L: Będzie Pan zadowolony. Zobaczy Pan.
                            PN: Czy klimatyzacja działa ?
                            L. Oczywiście (w myśli: przerywa po 30 min. działania non-stop, ale pewnie faciowi nie zależy na tak długim działaniu, więc nie będę mu nic mówić)
                            PN: Radio działa ?
                            L: Oczywiście (w myśli: jest problem z anteną, ale facio nie wygląda na często podróżującego za miasto, więc nie powiem mu);
                            PN: Nie miał stłuczki ?
                            L: Żadnej ! (w myśli: miał wypadek i urwany prawie cały przód, ale pyta się o stłuczki)

                            Epilog: PN może kupi ten samochód a może nie. L. natomiast będzie nadal uważać się za wzór "etycznego podejścia w biznesie", bo przecież nie nigdy nie okłamała klienta.

                            Lena ! Lubię cię strasznie !!! :-DD
                            • Gość: Lena Re: Rozmowa Leny z potencjalnym nabywcą samochodu IP: *.jachpol.net 16.05.07, 10:54
                              Cóż mogę ci na to odpisać? Wiesz doskonale jakim jestem "sprzedawcą" a ja
                              sprzedawcą nie jestem. Jestem klientem który kupił niejedną wycieczkę, niejeden
                              samochód (nie kupiłam nigdy używanego!!!, dwa mieszkania, jeden dom, jedną
                              działkę. Choć pewnie i jestem sprzedawcą bo swoje samochody używane
                              sprzedawałam... ostatnio zostawiałam w salonie samochodowym do sprzedaży.
                              Dobrze wiem,że sprzedający często sprzedaje kupującemu jego wyobrażenie
                              (najlepiej to widać gdy sprzedają ci dom lub działkę). I ty kupiłeś na
                              podstawie swoich wcześniejszych doświadczeń swoje wyobrażenie nie doczytując
                              tego co jest rzeczywiście.
                              Upierasz się,że jeśli w ofercie nie pisze (a podałam ci link do z strony
                              niemieckich katalogów - katalogu papierowego nie mam) to powinno być tak jak w
                              innym kraju. Gdybym pojechała na wczasy All w 4* na Dominkanę i miałą napoje w
                              lodówce w pokoju łącznie z alkoholem całą dobę, jedzenie od rana do 2 w nocy i
                              to bardzo urozmaicone, bary czynne od 9 a.m.-2a.m. to nie mogłabym mieć
                              pretensji,że w np. Tunezji (4* All) bary czynne są od 10-22, o lodówce w pokoju
                              (nie mówiąc o napojach) zapomnij, jedzenie jest o określonych porach i później
                              resteuracja zamknięta a te przekąski które mają być między to albo jakieś
                              naleśniki albo pizza. Pomijam wielkość i "wystrój" pojoju. A do tego gdyby
                              jeszcze w katalogu napisano,że leżaki dodatkowo płatne.
                              Pojeżdzisz trochę po świecie i nauczysz się, że zanim wykupisz wczasy
                              przeczytasz wszystko o hotelu.
                              Nie wchodź w brzydką polemikę ze mną i nie pisz jaka jestem bo zbaczasz z
                              tematu i wpropwadzasz elementy - dobrze na tym forum opanowanego - obrzucaia
                              się epitetami. Myślałam,ze jesteś kulturalnym człowiekiem i twój wpis jest
                              wyłącznie elementem rozczarowania wczasami bo wyobrażenie o nich miałeś inne.
                              Zaliczyłeś doświadczenie i nauczy cię to następnym razem dobrze sprawdzić
                              ofertę. Awantura na tym forum nic ci nie da. O to o co możesz- jak już
                              napisałam - dochoćdź się z przewoźnikiem (biurem), na miejscu trzeba było od
                              razu załatwiać zmianę pokoju, sprawę klubu dla dzieci. Nic nie piszesz co
                              zrobiłeś na miejcu, może napisz o tym,
    • Gość: marasm Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 18:22
      co za matoł, biedak mial tylko 2 programy TV!!!! i jeszcze kazali mu placic za
      lezaki na plazy a to panisko z Polski przyjechal no!!! I bezczelnie bar otwarty
      ( pewnie na zlosc Polakom a jakze ) tak pozno i nie mogl żlopac darmowego
      piwa:). Oj buraki buraczki:) i odporny na wiedze bo jak sam przyznal podrozuje
      2-3 razy w miesiacu ...pewnie w biznesklas do Koluszek hahahahahaha
        • voyager747 Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 16.05.07, 01:16
          Masz do tego prawo, tylko nie wypisuj,że jakaś tam firma jest zła, bo nie dała
          Ci tego czego nie obiecywała Ci dać. Co innego jest oferta a co innego Twoje
          wyobrażenia jak powinno być. Starałem się w sposób kulturalny Ci wytłumaczyć,że
          Neckermann nie obiecywał Ci kołdry, podgrzewanego basen,baru otwartego od rana i
          bezpłatnych leżaków. Jeżeli Ci tego nie obiecywali, to o co masz do nich
          pretensje? Jak byś pojechał do tego hotelu z TUI.de, to też byś nie miał
          podgrzewanego basenu itp. bo tego w tym hotelu nie ma. Nie jest to niczyja wina
          i jest to dokładnie wyszczególnione w opisie hotelu, czy to tak trudno pojąć?
          A widzę,że jesteś nowy na tym forum i jeszcze nie tłumaczyłem Ci czym się
          zajmuję, więc tłumaczę specjalnie dla Ciebie: na co dzień sprzedaję KOMPUTERY,
          NIE WCZASY! Zdrowy rozsądek się przydaje zawsze i wszędzie. Neckermann jest
          jednym z lepszych biur w Polsce i nie ma się o co czepiać. Poczytaj jakie ludzie
          mają prawdziwe problemy z biurami podróży, to zobaczysz że z N nie jest tak źle
          jak Ci się wydaje.
          Śmieszni są Ci ludzie od "korporacji" itp. Co innego jest przedstawiać prawdziwe
          zarzuty a co innego wyssane z palca.Twoje z całym szacunkiem nie są prawdziwe.
          Oczekujesz czegoś więcej niż biuro(hotel) zapewnia, a potem czynisz im
          zarzuty,że tego nie dostałeś. Nie potrafię tego pojąć.
          --
          voyager747.fotosik.pl/
          • Gość: Marta Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.Red-88-5-180.staticIP.rima-tde.net 16.05.07, 12:45
            Zupelnie sie zgadzam z poprzednikiem. Jest zupelnie bez sensu domagac sie
            czegos, czego nikt nie obiecal. A do tego tak bezsensownych rzeczy. Kolderki
            zamiast koca, godzin otwarcia baru czy oplaty za lezaki na plazy. W cieplych
            krajach w wiekszosci nie znaja kolder. Nikt i nigdzie nie bedzie dostosowywal
            godzin otwarcia czegokolwiek do gustow indywidualnych kazdego klienta. A jak
            jest zwyczaj oplat za lezaki na plazy - w hiszpani np. wszystkie plaze sa
            panstwowe i lezaki na nich sa platne - nikt nie bedzie ich zmienial dla jednego
            polskiego turysty. A w ogole to wyglada na to, ze ten Pan-turysta po prostu
            nudzi sie i chcial z kims troche porozmawiac. Uwazam ze ciagniecie tego watku
            jest zupelnie bezsensowne.
              • Gość: Lena Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.jachpol.net 16.05.07, 13:57
                Poniekąd ma rację. Ja też chciałabym w biurze w którym wykupuję wczasy słyszeć
                nie tylko te fajne rzeczy ale też te do których muszę dopłacić. Tak samo jak
                kupując stary samochód chciałbym wiedzieć co w nim może lada chwila się zepsuć
                (jeśli nie zapytam czy akumulator jest wymieniony czy "nówka nieśmigana" od
                czasów zakupienia, kiedy wymieniany był układ wydechowy, szczęki hamulcowe, czy
                nawet przegląd tej klimatyzacji) to nikt mi nie powie co w nim już powinnam
                wymienić, kupując dom czy mieszkanie chciałabym o niedogodnościach.A tu nawet
                musisz wszelkie opaty sprawdzic.
                Gdyby yassek pierwszy raz za granicę pojechał na Kretę i musiał zapłacić za
                lezaki na plaży następnym razem i gdzie indziej byłby zaskoczony,że mu nie
                powiedziano a leżaki na plaży były w cenie. Za trzecim razem zapytałby co jest
                w cenie a co nie.
                Na Dominkanie gdy zobaczyliśmy w pokoju alkohol wiszący na ścianie i pełną
                lodówkę zadzwoniłam na recepcję zapytać o cennik bo nie było go w pokoju i
                zaskoczona dowiedziałam się,ze to jest w cenie (w ramach All), tak samo było w
                dobrym hotelu mna Yukatanie. Na Sri Lance, na Isla Margaricie, w Egipcie (też
                wersje All) darmowy alkohol był w barach ale zawartość lodówki w pokoju była
                dodatkowo płatana.
    • agaw30 Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 17.05.07, 11:21
      No to witaj w klubie. Byliśmy w zeszłym roku pierwszy raz z Neckermannem ale z
      na wakacjach z katalogu polskiego, poprzednie kilka lat wcześniej jeździliśmy
      z katalogu niemieckiego i było ok. Ten ostatni był wielkim niewypałem i
      rzeczywiście to był nasz ostatni wyjazd z Neckermannem Polska. Moze nie było
      opóźnień samolotu, ale np. dodatkowe opłaty na nadbagaż, syfiasty hotel, basen
      itd (to była Portugalia) i na zakończenie imprezy włam do pokoju hotelowego i
      pożegnanie z aparatem komórkowym , ciuchami, aparatem foto.....
    • googele Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 17.05.07, 20:37
      Sorry, nigdy nie sądziałam że napiszę coś w obronie biura podróży ale ten post
      jest po prostu pieniacki.
      Kanapek na lotnisku nie serwował Ci Neckerman tylko wynika to z obowiązków linii
      lotniczej. A rezydentki Neckermanna to niby co miały zrobić? Przypiąć sobie
      skrzydła i polecieć? Wcale im się nie dziwię, ze zwiały. Miały paść na kolana i
      błagać o przebaczenie jaśnie wielmożnego pana bo CW znowu dał ciała? I co jakbyś
      je sponiewierał to lepiej byś się poczuł? Rozumiem rozpacz z powodu
      prześcieradeł i kocy (to takie dość popularne na Krecie) i dramat tylko 3
      kanałów w telewizji na urlopie. Traumy baru otwartego od 11:30 tez współczuję.
      BTW może ktoś widział hotel z barem na plaży otwartym od samego rana?
      PS Jeśli basen jest podrezwany to w opisie wyraźnie jest napisane, ze podgrzewany.
      Wyluzuj człowieku. Albo lepiej sam sobie organizuj wakacje



      yassek napisał:

      > Pierwszy wyjazd (rok temu do Side) był OK. Po przejściach w tym roku (z całą ro
      > dziną byliśmy na Krecie) wiem jednak, że więcej z ich usług nie skorzystam.
      >
      > Od początku:
      >
      > 1. Przeloty z C-wings .... ha ha. - Słowo "porażka" to jest eufemizm. 2,5 godzi
      > ny opóźnienia w jedną stronę i 5 godzin w drugą. Aha ... byłbym niesprawiedliwy
      > , dziękuję za umożliwienie zwiedzenia "hali odlotów" w Heraklionie. 6 godzin to
      > wręcz zbyt mało, by ją dokładnie poznać ... no i dziękuję za miły gest - kanap
      > ka gratis JUŻ po trzech godzinach wydłużonego oczekiwania !
      >
      > 2. Rezydenci/ki - serdeczne dzięki za wykazanie się sporą kreatywnością przy ro
      > związywaniu problemów: jak się potem okazało, w momencie, gdy rozmiar opóźnieni
      > a stał się już wiadomy (tj. ok. 1-2 h. do PLANOWANEGO odlotu) zainicjowały odpr
      > awę i zniknęły. Miały rację - po co stać przed wkurzonymi ludźmi i odpowiadać n
      > a ich idiotyczne pretencje ? Bo przecież N-mann zapewnia kanapki !
      >
      > 3. Hotel. 5*, grecka kat. "de-lux" ... itp. itd. Przy tym ALL INCL.
      > W praktyce:
      >
      > - brak kołder (były za to koce i prześcieradła do przykrycia - można się było b
      > awić w "crime scene"). W różnych hotelach już spałem (podróżuję średnio 2-3 raz
      > y w miesiącu), ale nie pamiętam, żebym gdzieś indziej spał tak przykryty.
      > - lokum zabukowane jako "rodzinne" (Familiezimmer) - pracownik agenta mówił, że
      > tylko 3 takie są w całym hotelu - okazał się dość ciasnym pokojem z czterema
      > łóżkami (w tym jedno - rozkładane /typowa dostawka/)
      > - TV SAT.... - 3 programy, w tym jeden śnieżący
      > - basen kryty w prospekcie - w rzeczywistości też, ale nie podgrzewany
      > - napoje ??? tak ! a jakże ! szkoda tylko, że bar na plaży czynny od 11.30 (to
      > przecież oczywiste, że przed 11-tą nikt nie wychodzi na plażę);
      > - i na koniec ... wiem, że co kraj to obyczaj, ale pobieranie 2 euro/os. za kor
      > zystanie z leżaka i parasola na plaży - moim skromnym zdaniem - nieco kłóci się
      > z formułą all-inclusive.
      >
      > To tyle!
      >
      >
      • Gość: aga Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 00:17
        Nareszcie poważna odpowiedź. Yassek trzymaj tak dalej!!! Jeszcze dwie, trzy
        uwagi i po pańciach z PR zaczną Ci odpowiadać członkowie zarządu NECK. No bo
        nic tak nie boli w czasach konkurencji jak boleśnie szczere uwagi. Nie
        wystarczył kontratak szeregowych pracowników, nie dało się zagłuszyć
        niezadowolenia głosami "śpiworowców", ciekawe co dalej... Czekam z
        zainteresowaniem na cd.:)
        • voyager747 Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 18.05.07, 09:20
          I gdzie Ty widzisz te boleśnie szczere uwagi? Gość się spodziewał czegoś czego
          mu nikt nie obiecywał,a teraz ma pretensje.Przejrzyj na oczy, to są typowe
          wyssane z palca zarzuty.Napisz mi proszę, gdzie w Grecji dają kołdry?Może w
          opisie hotelu coś o tym jest.Yassek nie może jeździć z żadnym biurem , bo nie ma
          takiego, które zaspokoi jego wysokie oczekiwania.Dodatkowo nie ma też takich
          hoteli, no może Burj Al Arab.Co członkowie zarządu Neckermanna mają napisać: nie
          obiecywaliśmy podgrzewanego basenu i go nie było, serdecznie przepraszamy.ha ha
          ha ha ha. Ciekawe co dalej, gdzie te boleśnie szczere uwagi, czekam.
          --
          voyager747.fotosik.pl/
          • voyager747 Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 18.05.07, 09:30
            Jeśli nasz turysta Yassek jest tak pewny swego, to niech złoży reklamację w
            Neckermannie i walczy o swoje. Pewnie tego nie zrobi, a wiecie dlaczego, bo nie
            ma żadnych argumentów. Jeśli powie,że czegoś się spodziewał, bo tak mu się
            wydawało, a nikt mu tego nie obiecywał i nie było tego w opisie hotelu, to na
            100% jego reklamacja będzie zasadna.:) Jedyne co mu zostało, to napisać post na
            forum i naskarżyć się na wszystko w internecie. Czekamy Yassek na Twoje dalsze
            przygody z innymi lepszymi biurami, hotelami,liniami lotniczymi itd. Może ktoś
            zaspokoi Twoje wyobrażenia o podróżowaniu.
            --
            voyager747.fotosik.pl/
            • Gość: Ewa Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: 195.205.24.* 18.05.07, 10:00
              No i nie dowiedziałam się od agawa30 jaki to był ten "syfiasty" hotel w
              Portugalii.Czyżby to nie była prawda ? A jeżeli chodzi o nadbagaż to należy
              uważnie wszystko czytać ,nawet bilet lotniczy. Przewoźnik wyraźnie napisał na
              bilecie ile kg może bagaż ważyć. A tu stanę w obronie Neckermana, biuro nie ma
              nic do powiedzenia. W ubiegłym roku była podobna sytuacja i to Portugalczycy
              egzekwowali chociaż , muszę przyznać, że rezydentka robiła co mogła aby te
              opłaty były jak najmniejsze. Niestety drogi "podróżniku" cennik był wyraźnie
              napisany przez Portugalczyków. I ciągle to samo. Niestety tyle i to mamy ile
              płacimy. Nie oczekujmy cudów za niskie ceny. Tak jest na całym świecie.
            • Gość: yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.compi.net.pl 18.05.07, 12:03
              Jeżeli będę miał czas, to na pewno złożę reklamację.

              Tymczasem widzę, że wciąż masz problem z odróżnieniem dwóch różnych rzeczy:
              - ofertą w sensie cywilnoprawnym i zgodnością świadczenia zleceniobiorcy z tą ofertą oraz
              - tzw. poziomu satysfakcji klienta.

              Skoro działasz w branży IT, przedstawię ci inny przypadek z życia, obrazujący moją "upierdliwość". - Może będzie ci łatwiej zrozumieć.

              Kupiłem laptop "Toshiba/Tecra" , btw. reklamowany jako trwały i oczywiście o wysokiej jakości (dużo podróżuję służbowo!). T. oferowała najdłuższą gwarancję (36 m.!) Niestety, dość szybko okazało się, że komp. jest uszkodzony - procesor przegrzewa się i najdalej po 5-6 h. mam BSofD.

              W związku z tą sytuacją:

              - nie mówię, że sprzedawca nie wywiązał się z umowy, bo się wywiązał (pamięć, procesor i inne parametry są jak w ofercie);
              - ale jestem niezadowolony !

              A wiesz dlaczego ? Bo ktoś, gdy kupuje sprzęt uznanej marki (nie żaden tam LG albo CA), oczekuje jakości ! Innymi słowy, nie po to kupowałem ten sprzęt, by udawać że jestem zadowolony, gdy już drugi tydzień czekam na naprawę.

              Z perspektywy prawnej wszystko jest ok, ale na Toshibie się już sparzyłem. Następnym razem kupię coś tańszego (bo po co przepłacać, jak pisał ktoś w wątku o TUI).

              Do spisanych w pierwszym poście punktów mógłbym dodać inne:

              - na prospektach jest widoczny statek do zabawy przy plaży. Mowiliśmy dzieciom, że będą bawić się na statku (to były ich pierwsze dalekie wakacje !) - bo w końcu jest to jakaś atrakcja. I oczywiście, na miejscu nie było żadnego statku;

              - informacja od agenta ( przy mnie potwierdzał to telefonicznie z N-mannem !) w czasie dokonywania rezerwacji była taka, ze lot ma odbyć się do Chanii. Otrzymane bilety wskazywały już, że lotnisko docelowe to Heraklion (jeżeli dziecko i żona cierpią na chorobę lokomocyjną, to była istotna informacja, zważywszy na czas dojazdu do hotelu - w górach);

              - podstawiony autobus miał zepsutą klimę: na przemian grzał i chłodził (czasem nawet w tym samym czasie). Super rzecz zwłaszcza dla kogoś z chorymi zatokami (nie myśl, że inni pasażerowie nie protestowali) !

              - wchodzisz po długiej podróży (opóźnienie !) zmęczony z dwójką śpiących dzieci, które wynosisz na rękach z autokaru. Jesteś w hotelu 5* (Nmann przyznał 4,5 N), grecka kategoria "de-lux" (wg informacji "z drzwi" ceny w sezonie dochodzą do 170 euro), otwierasz drzwi do pokoju, ktory miał być "Familiezimmer" i widzisz ... pokój jak dla dwojga z 2 dostawkami, z których jedna to składane łóżko przykryte dziurawym kocem.

              Oczywiście, można z tym żyć (tak jak pracować na mojej Toshibie - do 5-ej godziny), ale pytanie jest inne - czy na pewno TO chciałem kupić ?

              I nie wmówisz mi, Voyeger, że to jest OK !
    • Gość: maja Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.sdl.vectranet.pl 18.05.07, 12:13
      calkowity brak zrozumienia dla problemow yasska.Czlowiek jest po przejsciach a
      tu zero wspolczucia.
      1.samoloty spozniaja sie tak jakby nie wiedzialy ,ze czlowiek siedzi,czeka,nudzi
      sie i chce jak najpredzej byc w domu gdzie czeka na niego koldra!? ,100
      programow w Canal +,podrzewana woda /w wannie!/ bar otwarty 24/24.Sama wiem jak
      sie wraca z wakacji bez kasy czlowiek liczy na to ,ze ktos mu pomoze zeby nie
      umarl z glodu.
      2.Rezydenci -tez mam zawsze niedosyt opieki i troski nie wspomne o jakims malym
      gescie czulosci.Zachowuja sie tak jakby byli w pracy !Ciagle im sie gdzies
      spieszy,tylko informuja i informuja a jak czlowiek chce sie pozalic to nigdy ich
      nie ma! Proponuje 1 rezydent na 1 wczasowicza !
      3.no! brak kolder to juz przekracza wszelkie granice!Olej te ich glupie zwyczaje
      /koc i przesieradlo! tez pomysl!/ i targaj swoja koldre!
      4.maly ciasny pokoj na urlopie to tragedia,biedaku musiales caly czas patrzec na
      swoja rodzine !ani chwili wytchnienia !/ja w takich przypadkach wychodze rano z
      pokoju wracam wieczorem / .
      5.3 programy w TV jeszcze bym przezyla/w sumie nie pojechales tam zeby plywac!?
      opalac sie!? wypoczywac!? zwiedzac!? pobyc z rodzina!?ale ten sniezacy to moze
      czlowiekowi zepsuc caly urlop!
      6.co do basenu to powiem tak"troche wody dla ochlody" jeszcze nikomu nie
      zaszkodzilo/szczegolnie w wakacje w Grecji!/
      No i zimne konserwuje czyli dluzej mlodzi!
      6.Bar otwarty 11.30,biedaku jak Ty to wytrzymales? Cud ,ze przezyles!Sucho w
      gardle ,pic sie chce.Mam nadzieje ,ze jak juz otworzyli jakos sobie to
      zrekompensowales.Ze tez w tej Grecji nie wiedza ,ze nam Polakom chce sie pic juz
      od rana!
      7.Lezaki na plazy za dod. oplata,no jestes pie.. bo mogles sie zapytac w
      biurze przed wyjazdem czy zabrac jakas kaske na dod.wydatki/np.na lezaki na
      plazy/ale w sumie jak juz Cie zaskoczyli mogles trzymac fason i 1.nie chodzic na
      plaze i nie powiekszac im konta
      2.przelknac te 2 euro/od osoby /bo jakbys zapytal to bys wiedzial,nawet w tym
      samym hotelu lecac z innego biura masz inne opcje!/
      Mam nadzieje ,ze te glupoty nie popsuly Ci/Wam!/ urlopu bo przeciez nie wazne
      gdzie wazne z kim!
      • Gość: yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.compi.net.pl 18.05.07, 12:35
        > calkowity brak zrozumienia dla problemow yasska.Czlowiek jest po przejsciach a
        > tu zero wspolczucia.
        > 1.samoloty spozniaja sie tak jakby nie wiedzialy ,ze czlowiek siedzi,czeka,nudz
        > i
        > sie i chce jak najpredzej byc w domu gdzie czeka na niego koldra!? ,100
        > programow w Canal +,podrzewana woda /w wannie!/ bar otwarty 24/24.Sama wiem jak
        > sie wraca z wakacji bez kasy czlowiek liczy na to ,ze ktos mu pomoze zeby nie
        > umarl z glodu.

        Jakiś anglojęzyczny program, by się przydał ...

        > 2.Rezydenci -tez mam zawsze niedosyt opieki i troski nie wspomne o jakims malym
        > gescie czulosci.Zachowuja sie tak jakby byli w pracy !Ciagle im sie gdzies
        > spieszy,tylko informuja i informuja a jak czlowiek chce sie pozalic to nigdy ic
        > h
        > nie ma! Proponuje 1 rezydent na 1 wczasowicza !

        ach wiem ! na pewno byłaś / jesteś rezydentką ! skoro tak dobrze wiesz, jak to jest ...


        > 3.no! brak kolder to juz przekracza wszelkie granice!Olej te ich glupie zwyczaj
        > e
        > /koc i przesieradlo! tez pomysl!/ i targaj swoja koldre!
        > 4.maly ciasny pokoj na urlopie to tragedia,biedaku musiales caly czas patrzec n
        > a
        > swoja rodzine !ani chwili wytchnienia !/ja w takich przypadkach wychodze rano z
        > pokoju wracam wieczorem / .

        Zapłać za Famieliezimmer i znajdź się w "ciasnym pokoiku". To wtedy będziemy rozmawiać.

        > 5.3 programy w TV jeszcze bym przezyla/w sumie nie pojechales tam zeby plywac!?
        > opalac sie!? wypoczywac!? zwiedzac!? pobyc z rodzina!?ale ten sniezacy to moze
        > czlowiekowi zepsuc caly urlop!

        Faktycznie, całkiem niepotrzebnie wpisano do standardu hotelu "telewizor". A wyrzucić w cholorę te śmieci z wszystkich nadmorskich hoteli ! Niech "lud pracujący miast i wsi" wypoczywa bez szkodliwych wpływów cywilizacji.

        > 6.co do basenu to powiem tak"troche wody dla ochlody" jeszcze nikomu nie
        > zaszkodzilo/szczegolnie w wakacje w Grecji!/

        Nie o to chodzi - córka musiała unikać opalania się (zachorowała tuż przed wyjazdem) ... myśleliśmy, że kryty basen rozwiąże problem. Niestety, był otwarty przez 4-5 h. dziennie i nie w weekendy, a woda była zbyt zimna dla dzieci (lubi kryte baseny, ale w są przyzwyczajone do cieplejszej wody)

        > No i zimne konserwuje czyli dluzej mlodzi!

        Czego i tobię życzę ! ;)

        > 6.Bar otwarty 11.30,biedaku jak Ty to wytrzymales? Cud ,ze przezyles!Sucho w
        > gardle ,pic sie chce.Mam nadzieje ,ze jak juz otworzyli jakos sobie to
        > zrekompensowales.Ze tez w tej Grecji nie wiedza ,ze nam Polakom chce sie pic ju
        > z
        > od rana!

        widywałem Niemców też chcących czegoś się napić przed 11.30... i co z tego ?

        > 7.Lezaki na plazy za dod. oplata,no jestes pie.. bo mogles sie zapytac w
        > biurze przed wyjazdem czy zabrac jakas kaske na dod.wydatki/np.na lezaki na
        > plazy/ale w sumie jak juz Cie zaskoczyli mogles trzymac fason i 1.nie chodzic n
        > a
        > plaze i nie powiekszac im konta

        chodzić z forsą na plażę przy opcji all-inclusive - czysta głupota (oczywiście, tylko wtedy gdy włączysz myślenie).


        > 2.przelknac te 2 euro/od osoby /bo jakbys zapytal to bys wiedzial,nawet w tym
        > samym hotelu lecac z innego biura masz inne opcje!/
        > Mam nadzieje ,ze te glupoty nie popsuly Ci/Wam!/ urlopu bo przeciez nie wazne
        > gdzie wazne z kim!


        :) no ... na pewno nie z tobą :-DD
          • Gość: maja Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.sdl.vectranet.pl 18.05.07, 13:38
            na powaznie!
            Bylam w Grecji/Kreta 5 lat temu,Rodos 2 lata temu/w tym roku tez bede wypoczywac
            na Krecie.Pierwszy raz mielismy hotel taki sobie ale byly to najbardziej
            romantyczne wakacje w moim zyciu.Zreszta biorac pod uwage wszystkie minusy i
            plusy na pewno przyznasz ,ze to wszystko o czym piszesz i na co sie wsciekasz
            bylo z perspektywy czasu malo wazne.Problemem byla choroba dziecka ale dzieci
            jak to dzieci choruja w najmniej odpowiednich momentach.Mam nadzieje ,ze
            wszystko skonczylo sie dobrze.Moje wspomnienia z wakacji/jako dziecka/to
            szczesliwi rodzice,fajne miejsca,szerokie piaszczyste plaze Baltyku,szumiace
            morze i beztroska a nie pokoj w hotelu,spozniony pociag czy autobus,kiepskie
            jedzenie!Fajnie zeby Twoje dzieci tez mialy podobne wspomnienia.
            pozdrawiam
            • Gość: yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.compi.net.pl 18.05.07, 14:43
              Maja, ja NAPRAWDĘ odróżnieniam te dwie rzeczy ! - Nie twierdzę, że wakacje były kompletnie nieudane, ale że zawiodłem się poziomem usług Neckermanna. Wspomnienia z wakacji będą dobre, ale wyciągnięty "na chłodno" wniosek jest taki: koniec wyjazdów z Nmannem !

              Swoją drogą, jedne z najlepszych wakacji w życiu przeżyłem w starych studenckich czasach, gdy z kilkudziesięcioma USD w kieszeni (plus korony sł.) ruszyłem ze znajomymi w objazd po "Europie Srodkowej". Nie miałem pieniędzy na 5* hotel i nie mieszkałem w nim. I też było OK ! Teraz mam ich na tyle dużo, że z rodziną chciałbym w nim mieszkać raz na rok przez tydzień i nie martwić się o "drobiazgi" (typu żona/dziecko/ja chcemy pić, ale - sorry - "Pan jeszcze nie otworzył") .

              Dlatego chciałbym, żeby obiecany wysoki standard naprawdę taki był !

              "Dziura w kocu" nie przyćmi fajnych chwil, ale na przyszłość decyzja została już podjęta. Pozdr. !
              • Gość: web Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 16:36
                sporne kwestie tak sa ujęte w katalogu
                - Parasole i leżaki przy basenie bez opłaty, na plazy za opłata. Ręczniki
                hotelowe za kaucją
                - dzieci: zintegrowany brodzik, plac zabaw, mini klub /4-12 lat/, skromny
                program animacyjny
                - pokoje dwuosobowe .... klimatyzacja, tv satelitarna, lodówka za opłatą, sejf
                za opłatą, balkon lub taras, wanna lub prysznic, wc, suszarka
                - pokoje rodzinne dla 2 osób pełnoplatnych i 2 dzieci , wyposazone jak pokoje 2
                osbowe
                - all inclusive: trzy posiłki w formie bufetu, 1x tydzień uroczysta kolacja.
                Lokalne napoje alkoholowe i bezalkoholowe w godz. 12.00 - 0.30. Przekąski w
                godz. 12.00 - 18.00 i 22.00 - 24.00

                możesz sie tylko przyczepić, że tv była jakas miejscowa a nie satelitarna.
                  • nutka_re Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 19.05.07, 12:14
                    Człowieku!!! Potrafisz tak w nieskończoność ciągnąć wątek o tym jak to jesteś
                    niezadowolony z wczasów o których nie doczytałeś za co zapłaciłeś a
                    spodziewałeś się więcej ????????????????? To żenada. Przypuszczam się,ze jesteś
                    niezadowolony z siebie a musisz to na kogoś przerzucić więc dobrze na biuro
                    podróży.Wchodzę na strony o tym hotelu w różnych językach i już wwiem czego się
                    spodziewać a ty wleczesz wątek o leżakach przy plaży dodatkowo płatnych jakby o
                    tym nie było w informacjach ... A o sejfie dodatkowo płatym wiedziałeś??? o
                    tym,że barek w pokoju dodatkowo płatny też???? Może by tak czytać przed
                    wyjazdem !!!!!!!
                    • yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 19.05.07, 13:16
                      nie chcesz ? - to nie czytaj i nie pisz ! w czym problem ?

                      NIE spodziewałem się:
                      - opóźnień samolotu (łącznie 7h);
                      - zepsutego autobusu,
                      - koców z dziurami w hotelu o 5* oraz składanego łóżka.

                      Przy okazji: na którymś z niemieckich forów natknąłem się na wypowiedź Belga, że ten hotel nie zasługuje na swoje gwiazdki, dlatego że znalazł na swoim balkonie niesprzątnięty popiół z papierosa.

                      Być może przesadzał ... ale najciekawsze jest to, z jakimi wyzwiskami spotkałby się gdyby umieścił ten post na TYM forum ??? Chyba nie muszę dodawać, że tam nie było żadnego. Być może dlatego, że było to niemieckie forum ... SAD BUT TRUE !




                      • Gość: Yassek go home! Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.chello.pl 19.05.07, 14:44
                        Wiesz co , to może wyprowadź się do Niemiec i tam będziesz miał lepsze biura i
                        lepsze forum. Znalazł się panisko z Polski, co mu nic nie pasuje.Większość ludzi
                        jest na szczęście normalna, może ten Belg to jakaś Twoja daleka rodzina?
                        :)Narażasz się tylko na śmieszność i na obelgi wypisując takie głupoty. Nie masz
                        jeszcze dość? Ja bym już spasował na Twoim miejscu. Może lubisz być obrażany?
                        Takie małe sado macho, he he.
                      • Gość: Misiu Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: 212.122.214.* 19.05.07, 15:51
                        Witam,

                        Rozumiem Twoje rozżalenie, ale wszelkie niedociągnięcia, o których wcześniej
                        pisałeś, można sprowadzić jedynie do poniższych zarzutów.

                        yassek napisał:
                        > NIE spodziewałem się:
                        > - opóźnień samolotu (łącznie 7h);
                        > - zepsutego autobusu,
                        > - koców z dziurami w hotelu o 5* oraz składanego łóżka.


                        Reszta - w mojej opinii - to raczej kwestia niedokładnego przeczytania bądź
                        poinformowania Ciebie przez agenta. No, może nic nie ma o temperaturze wody w
                        basenie. Ze względu na dzieci rozumiem, że jest to ważne.

                        Zwalanie wszystkiego na przewoźników jest dość wygodnym rozwiązaniem dla biur.
                        Trochę tego typu firm jest na rynku. Może w końcu znajdzie się jakiś solidny
                        kontrahent.
                        A mnie - jako korzystającego z usług danego biura - guzik obchodzi, jak kiepską
                        umowę podpisał Neckermann czy inny czort z przewoźnikiem, że nie potrafią
                        zadbać, by te opóźnienia nie stały się nagminne. Z drugiej strony - widzą, że
                        polscy turyści lekko łykają te idiotyczne tłumaczenia, to i nie starają się
                        należycie.

                        Dlatego przestałem płacić polskim biurom podróży (czego żałuję), wspomagam
                        finansowo Holandię i Niemcy.
                        Tam mi nikt nie przysyła l. poleconego, że mam dopłacić 30 zł za jakąś dopłatę
                        paliwową i nie każe ślęczeć 1/3 doby na lotnisku.

                        Dodatkowo, żenuje mnie fakt, że kolega 'yassek' został od razu sprowadzony do
                        parteru: że niby "panisko", itp.
                        Czy to tak trudno zrozumieć, że oczekuje się DOBRZE wykonanej usługi?
                        Gdzie Wy pracujecie, że jest Wam wszystko jedno?
                        Osobiście pracuję w branży związanej częściowo z reklamą. Nie wyobrażam sobie,
                        że pewne rzeczy nie mogą być zamknięte na przysłowiowy ostatni guzik. Otóż mogą!
                        A element ludziej nieprzewidywalności i omylności stale występuje.

                        Bywa, że coś nawala, ale można to zniwelować odpowiedniem zachowaniem, np. klima
                        nawaliła -> napoje chłodzące na koszt firmy, etc.; długie opóźnienie samolotu -
                        kawa i kanapaki na koszt firmy, etc.
                        To są przewidywalne problemy i trudności, polskim biurom brak wyobraźni,
                        zwykłego taktu, przy tym oszczędzają na czym się da, by zarobić jak najwięcej -
                        tylko czy w dłuższej perspektywie...?


                        Pozdrawiam,

                        Misiu
                      • nutka_re Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 19.05.07, 16:02
                        Przypuszczam,ze temu Belgowi wystarczyłaby jedna odpowiedź a może podpowiedź -
                        jeśli opóźnienie samolotu dawałoby podstawy do odszkodowania wystąpiłby o nie
                        (lub nie ale nie ciągnąłby wątku przez kilka dni). Gdyby miał dziurwy koc
                        poprosiłby w recepcji o zmianę. Przeżyłby nawet zepsuty autobus bo i to może
                        się zdarzyć. Wyraziłby JEDNĄ opinię na forum a ty już jakiś czas od przyjazdu
                        przeżywaśz i przeżywasz wakacuyjną porażkę mieszając rzeczy na które wpływ
                        miałeś (np.ten koc) z tymi na które nie miałeś, te za które zapłaciłeś z tymi
                        które gwatantowane nie były a wręcz przeciwnie na stronach pisze wyraźnie i
                        będziesz tym żył pewnie cały rok. Współczuję. Nawet nie tych wczasów ale
                        charakteru. Potrafisz z każdym następnym chętnym na ten sam temat czy leżaki
                        powinny być płatne, czy bar nie powinien od rana jakby było o czym. Może trzeba
                        było przed wyjazdem doczytać i domysleć.
                        Ja również czytam najczęściej przed wyjazdem na innych forach informacje o
                        hotelach i przyznaję rację, ludzie są dużo bardziej correct ale jeśli ktoś
                        pisałby tak jak ty to potrafią mu dosadnie napisać co o nim myślą.
                      • Gość: Ola Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.Red-88-5-180.staticIP.rima-tde.net 20.05.07, 12:19
                        Nareszcie zaczyna Ci brakowac argumentow. Zaczynasz dopisywac nowe. Teraz
                        popsuty autobus - czy popsul sie w czasie czytania odpowiedzi na Twoj pierwszy
                        list? Koce dziurawe. O tym do tej pory nie wspominales. Gdyby nawet tak bylo,
                        co za problem zglosic na recepcji, zeby je wymienili? Jedno z lozko z
                        przystawek bylo lozkiem skladanym. A w katalogu bylo, ze takim nie bedzie? Co
                        do pokoi: Myslisz, ze jak projektowano ten hotel to zaprojektowano od razu
                        pokoje mniejsze, o gorszym wyposazeniu z mniejsza iloscia kanalow telewizyjnych
                        i z jedna dostawka skladana SPECJALNIE TYLKO DLA POLAKOW? Pewnie nawet bar dla
                        nich otwierali wczesniej? A moze i za lezaki na plazy nie pobierali
                        oplaty,tylko tego nie zauwazyles? Jezeli chodzi o spoznienia samolotow to
                        opoznienia maja wszystkie. Te co transportuja niemcow, holendrow, anglikow,
                        amerykanow. Problem w tym, ze jak jestes na lotnisku interesuje Cie tylko Twoj
                        lot. Zwroc uwage na reszte lotow i na ilosc podroznych ktorzy na nie czekaja.
                        Przyznam Ci sie szczerze, ze w takich przypadkach nie spotkalam sie z sytuacja
                        zeby na interwencje rezydenta nawet z Tui niemcy zmieniano plany lotow i
                        samolot ktory mialopoznienie odlecial o czasie. Twoje niezadowolenie i
                        argumenty sa zupelnie nie do przyjecia i Neckerman napewno jest szczesliwy ze
                        cie stracil jako klienta, a inne biura, nawet Tui niemcy powinni wpisac cie na
                        czarna liste.
                        • yassek Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 26.05.07, 02:08
                          1) Prekluzja dowodowa ??? Nie mogłem dopisać ???

                          2) Skarżę się na dyskryminację Polaków ??? Gdzie ????!!!!

                          3) Centralwings .... :) może wreszcie upadną i przestaną ludzi straszyć, Ciekawostka była taka, że rezydentka mówiła, że w PL są straszne burze i samolot nie może wystartować, a pilot (już w samolocie) przepraszał za ... awarię świateł pozycyjnych, co miało być przyczyną ok. 5h opóźnienia.

                          4) Nie domagam się zmiany planów lotów, tylko tego, żeby nie traktowano ludzi jako "cash cows"
            • Gość: jair 34 Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.ozd.airbites.pl 22.05.07, 06:53
              racja Maju, dziś po latach przeglądając zdjęcia, pamiętam radość rodziców i
              naszą, z wielu małych rzeczy ,tego że byliśmy tam razem.NIKT z nas nie popełnił
              harakiri choć powody były ,(pamiętamy PKP 30 lat temu), 25 gr masła ,kotlety w
              70 % z panierki itd itd .Ten "Gość" to typowy przykład nowobogackiego ... .Jedno
              pytanie ,bo widzę że ani świata ani ludzi nie lubisz,czy Ty przynajmniej siebie
              lubisz?
              • Gość: Maja Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.sdl.vectranet.pl 23.05.07, 10:16
                W latach studenckich pojechalam z paczka na "wczasy" do Zlotych Piaskow.Szok!
                Cieple morze,pogoda super,slonce swieci ,bezchmurne niebo.Istny raj!Podroz
                rozklekotanym samochodem,tani hotel i brak kasy nie mialy wtedy
                znaczenia.Bylismy zachwyceni/ale ta mlodosc jest glupia i naiwana !/.Jak
                skonczyly sie pieniadze dziewczyny sprzedaly gospodyni swoje najlepsze ciuchy co
                pozwolilo nam przedluzyc wakacje o nastepny tydzien.Do bolu obzeralismy sie
                owocami,pomidorami i ogorkami ,do dzisiaj pamietam ten cudowny slodki smak
                czerwonych soczystych arbuzow.Ogladam zdjecia ,wspaniali, rozesmiani
                ,szczesliwi,opaleni ludzie.Obiecalismy sobie ,ze jeszcze kiedys ,jak juz
                bedziemy slawni i bogaci zorganizujemy sobie takie wakacje.Porozjezdzalismy sie
                po Swiecie.Mamy swoje zestresowane,wspaniale zycie.Ogladam zdjecia i zastanawiam
                sie co zostalo z tego rozesmianego Andrzeja,zwariowanej Anki,romantycznej Zuzy.
                Moj maz ,jak marudze na urlopie potrafi sprowadzic mnie na ziemie,dlatego rozne
                braki nie przyslaniaja mi uroku wakacji.Chyba nauczylam sie byc ponad to, bo
                wszystko co mam wokol siebie wystarczy zebym czula sie szczesliwa.Cieple
                morze,piasek ,zachod slonca ,ukochany chlopak obok i chwilo trwaj...
                • nutka_re Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 23.05.07, 15:31
                  Fajnie tylko twoje wspominki ze zgrzebnej polskiej rzeczywistości sprzed
                  ćwierćwiecza mają mają wspólnego z tym wątkiem?
                  Irytujący trochę są niezadowoleni turyści którzy na początku wpisują
                  rozpaczliwe i oburzające słowa o biurze podrózy wymieniając jednym ciurkiem
                  rzeczywiste niedociągnięcia z rzekomymi. Równie irytujący są "wpominacze"
                  polskiej komunistycznej zgrzebości w opozycji. Co ma piernik do wiatraka???
                  Przypuszczam,zę równie szczęśliwi byli w latch powojennych przemieszczający się
                  towarowymi pociągami ze wschodu na zachód "turyści" z całym dorobkiem w
                  tekturowej walizce i kilku chustach. Moze i oni się uaktywnią słownie:)Jaka
                  Bułgaria, jakie Złote Piaski, panie ...
                  • Gość: MAJA Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.sdl.vectranet.pl 23.05.07, 17:12
                    Przykro ,ze nie zrozumialas...Przenies moje slowa tu i teraz,bo przeciez ludzie
                    jezdza na urlop rozklekotanymi samochodami,maja malo kasy,spia w kiepskich
                    hotelach,nie zawsze maja all inclusive.A ,ze dzieli te wspomnienia 20 lat.Uwierz
                    mi ,dobry humor,zadowolenie z zycia,umiejetnosc przystosowania sie do sytuacji i
                    lapanie milych chwil a olewanie glupot to cechy ktore mieli ludzie wtedy i maja
                    teraz.Nigdy nie myslalam o tych czasach jako"o polskiej zgrzebnej
                    rzeczywistosci" a teraz o 'swietlanej,przyszlosci mlekiem i miodem plynacej" bo
                    faktycznie co ma piernik do wiatraka ! Albo ktos umie cieszyc sie zyciem albo
                    nie.Bo przeciez wystarczy zmienic scenariusz i rekwizyty i masz mnie wsciekla
                    ,majaca dosyc urlopu i naszego glownego bohatera zajadajacego sie arbuzami
                    i usmiechnietego od ucha do ucha w kiepskim hoteliku w Zlotych Piaskach.Z tymi
                    tekturowymi pudlami i chustami troche cie ponioslo,bo watek jest
                    turystyczno-wakacyjny a to emigracja za clebem nie ma nic wspolnego.No ale skad
                    ty mozesz o tym wiedziec,przeciez jestes za mloda...
    • Gość: M. Re: Neckermann - wyjazd czwarty i NIE ostatni :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 13:04
      Właśnie wróciliśmy z Krety - spędziliśmy tam 2 tygodnie z dwójką maluchów:
      - zmiana hotelu na 3 dni przed wylotem (drugi raz na nasze 4 z Neckermannem)
      - wylot z Warszawy opóźniony 6 godzin (awaria samolotu), po 3 godzinach kanapki
      i napoje, w międzyczasie dwie próby odlotu (tzn. wożenie nas do samolotu i
      cofanie do hali), udało się w końcu za trzecim razem :-)
      - standard pokoju zdecydowanie nie 4* jak w katalogu, ale ledwie 3*
      - koc i prześcieradło zamiast kołderki
      - beznadziejna rezydentka
      - TV SAT - cztery programy
      - mnóstwo komarów
      - plaża w ogóle bez leżaków
      - tragiczna lokalna komunikacja
      - lot powrotny opóźniony godzinę...
      Wróciliśmy zachwyceni :-). Jasne, że opóźnienia samolotów nie są fajne, ale to
      wina beznadziejnej linii lotniczej, która ma mało samolotów i do tego mocno
      sfatygowanych. Wolałabym zamiast koca kołderkę, ale nawet w 5* Iberostarze na
      Krecie tak nas nie dopieszczono :-). Leżaków na plaży w ogóle nie było, autobusy
      lokalnej komunikacji to były raczej autobusy widma - ale mieliśmy świadomość
      tego, że jedziemy przed sezonem i nie wszystko będzie tak funkcjonowało jak w
      lipcu czy sierpniu.
      Mogłabym narzekać na N., bo standard pokoi był słaby. Ale reszta (baseny,
      restauracja i bary, obsługa itd.) zupełnie odpowiadała 4*. Dodając do tego dość
      niską cenę za wyjazd i to, że hotel był z katalogu Hit - nie mam zamiaru się
      czepiać. Cudów nie oczekiwałam, tym bardziej, że greckie gwiazdki nijak się mają
      do np. hiszpańskich.
      Jedyny minus należy się N. za rezydentkę. Myliła Malię z Matalą, moje dzieci
      chyba wiedziały więcej o Krecie niż ona. Nie znała nawet oferty N. dotyczącej
      wynajmu aut czy wycieczek fakultatywnych. Była powalająco niekompetentna, na
      szczęście nie musieliśmy korzystać z jej pomocy.
      Podsumowując - mimo wielu podobieństw naszego urlopu do wyjazdu autora wątku -
      my wróciliśmy bardzo zadowoleni. Jak zresztą z trzech poprzednich wyjazdów z
      Neckermannem. Zawsze bardzo dokładnie sprawdzamy miejsca i hotele, do których
      się wybieramy, wiemy, za co płacimy, a za co nie.
      A nawet jeśli coś jest nie tak ze strony biura (np. zmiana hotelu tuż przed
      wylotem) to akurat N. jest jednym z nielicznych biur, które potrafi takie
      kłopoty odpowiednio wynagrodzić i zrekompensować.
    • Gość: Marta Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: 83.2.63.* 30.05.07, 08:06
      za 35 dni lecę z neckermannem na moj 7-my urlop. Zawsze było świetnie! Raz
      nawalił fisherair, jednak trudno opoznienia przypisywac neckermannowi. to
      raczej wina kretynskich przewoznikow. fakt, ze przewoznicy traktuja raczej
      polakow jak debili i gdy niemcy zamawiaja wyjazd na 23 czerwca do turcji leca o
      godzinie 13-14, polskie wyloty sa na ogol w godzinach nocnych lub w ogole
      nastepnego dnia rano.
      Twoj post wyjatkowo mnie rozsmieszył ;) Kołdry - a jak myslisz po co były koce
      i rpzescieradła? podsune ci dobry sposob skoro tego jeszcze nie rozwiązałes-
      bierzesz przescieradełko przykrywasz sie, bierzesz kocyk i kładziesz na
      przescieradełko- cieplutko i milutko. a przecież na wyspach kanaryjskich
      ciepełko w łóżeczku najważniejsze ;)
      płatne leżaki i parasole- powiem szczerze, ze wkurza mnie to, zwłaszcz a
      whotelachz all. ale nalezy szukac informacji o tym wopisach hoteli i poprostu
      unikac takich miejsc, jest wiele innych, gdzie w opcji all za lezaki sie nie
      placi ;)
      3 eurusy za leżak i tak nieźle ;) ja na rodos płaciłam 5 ;)
      • Gość: Gośc Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 14:00
        Trzeba pamiętać o podstawowych rzeczach czy to z N, TUI czy innym biurem..
        CZYTAC REGULAMIN, CZYTAC POSTANOWIENIA UBEZPIECZENIA ITD, A JESLI CHCESZ
        ODSZKODOWANIA TO PAMIĘTAJ PODCZAS POBYTU ZGŁASZAJ REZYDENTOWI ŻE TO I TO CI SIĘ
        NIE PODOBA. NIE ZOSTAWIAJ NIGDY WARTOŚCIWOYCH RZECZY TYPU APARATY FOTO,
        KOMÓRKI, BIZUTERIA, KASA , KARTY KREDYTOWE NA WIERZCHU JAK CI UKRADNA NIKT CI
        NIE ZWRÓCI KASY.
        Ja byłam pewna, że po kradzieży dostane odszkodowanie za skradziony aparat foto
        i komórkę ale jak się okazało ELVIA wyklucza je z ubezpieczenia.. zresztą
        prawie wszyscy ubezpieczyciele tak robią.... Moim zdaniem to niestety granda,
        bo na kolację nie mam zamiaru chodzić z aparatem foto.
    • Gość: ritaa Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! IP: 88.203.127.* 08.06.07, 18:09
      tak sobie czytam i tylko sie utwierdzam w przekonaniu ze polski turysta potrafi
      tylko sobie i innym problemy wymyslac. Po pierwsze marka neckerman to firma
      dzialajaca na zupelnie innych zasadach niz zwykle biura podrozy, wezmy np
      turyste z niemieckiego, belgijskiego, duńskiego itp neckermana, taki turysta
      wsiada do samolotu nie odbiera go na lotnisku rezydent tylko jedzie SAM w
      autobusie do hotelu dostaje koperte z pakietem powitalnym i ma napisane kiedy
      ktos z biura bedzie na tzw info i jesli turysta chce to sie na nim pojawia a jak
      nie to nie!!! I na koniec jak juz wraca rowniez sam wsiada do autobusu
      oczywiscie wynajetego przez neckermana i jedzie sam na lotnisko i sie SAM
      odprawia, nikomu to nie przeszkadza bo to inny rodzaj turystyki. Niestety polski
      turysta musi byc w wiekszosci porzypadkow prowadzony caly czas za reke, nawet
      nie potrafi sobie sam budzenia w hotelu zalatwic i dzwoni z byle bzdura do
      rezydenta. Owszem rezydent jest w pracy, ale czy ktos z was racuje 24/7 przez np
      pol roku? czy takiemu rezydentowi nie nalezy sie chwila spokoju? To chyba atez
      ludzie i latwej pracy nie maja! Jak chodzi o opoznienia samolotu to na 100% masz
      napisane w umowie ze przewoznik (patrz linie lotnicze) dopiero po 8 godzinach
      opoznienia maja obowiazdek sie zaopiekowac w jakis inny sposob (poza kanapka)
      klientem. I zauwaz ze biuro podrozy nic do tego nie ma. Rada na przyszlosc
      czytaj dokladnie umowy zanim innych zaczniesz zniechetcac. Pozdrawiam
    • mrsnice Re: Neckermann - wyjazd drugi i ostatni ! 11.06.19, 21:47
      nie czytam nawet odpowiedzi, bo dużo tego (pewnie już się z Janusza pośmieliście) ale post nieźle mnie ubawił.... w momencie braku kołderki parsknęłam śmiechem. A już jak gościu napisał, że wyjeżdża kilka razy w miesiącu to oczami duszy zobaczyłam jak mu rośnie nos Pinokia :) A no i napoje. Przecież wiadomo, że kac najbardziej męczy po przebudzeniu. Że też nikt w tej Grecji na to nie wpadł, że Janusza suszy już od 6.00! W każdym razie moje najlepsze wyjazdy to zawsze z Tui i Neckermanna. Z Itaką różnie, Rainbow i Exim czy Wezyr rzadko, na razie na +. Wiadomo, zawsze coś się może zdarzyć, latam dużo kupując bilety sama, wiec i opóźnienia sie często zdarzają, szczególnie Wizzair sie tu zasłużył niechlubnie. Miłych wyjazdów życzę :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka