Do Autorki - kolejny balamutno-niechlujny tekst o Japonii w polskich mediach.
Tokyo w granicach administracyjnych liczy 12 mln populacji nocnej lub 16 mln
dziennej, a nie 25 mln! (codziennie dojezdza tu do pracy 4 mln). Na Okinawe
LECIMY, a nie PEDZIMY (bo to jakims pojazdem naziemnym), "mozemy spac... na
matach rozkladanych w wydzielonej czesci tatami" Do spania rozklada sie
materace a nie maty! A tatami to nie wydzielona czesc pokoju (jakas alkowa)
tylko maty, stanowiace jego podloge! "hotelowy szlafrok... przypomina kimon,
trzeba sie nim umiejetnie przewiazac". Czy wie Pani co znaczy po japonsku
slowo "kimon"? - To niekorzystny w geomancji kierunek pln-wsch. Litosci! Czym
sie przewiazac? Szlafrokiem, kimonem? "Fale lagodnie rozbijaja sie o piasek" -
"lagodnie sie rozbijac" co za poetycki oksymoron! "Sklep z demobilem" A coz to
takiego ten "demobil"? Poprawnie - "sklep z artykulami z demobilu". Porownanie
turystycznej morskiej kapsuly do lodzi podwodnej dosc nieadekwatne. W sumie -
probka tego jak polska turystka (bo chyba nie dziennikarka) rozumie to, co
wykracza poza jej doswiadczenie (a nawet wyobraznie), a braki merytoryczne
nadrabia slowotokiem...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.