Dodaj do ulubionych

Kryzys w turystyce

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 01:13
Jest już czy go nie ma? Pytam zaczepnie z myślą o
właścicielach/pracownikach BP. Będzie taniej/drożej, bo że mniej
chętnych na wyjazd będzie to już chyba pewne... Co z hotelarzami i
czarterami? Coś proponują, czy udają, że nic się nie stało? A może
nic się się nie stało? Dobrze byłoby poznać porównanie sprzedaży
first minute za styczeń 2009 w porównaniu z 2008...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 07:42
    No nie wiem, czy mniej chętnych na wyjazd... Kupiliśmy wyjazd do grecji przed
    sezonem (koniec maja). Wczoraj chcieli dołączyć znajomi. W samolocie brak miejsc
    (w dwóch biurach lecących w tym terminie), w hotelu nie ma miejsc na kolejne 3
    tygodnie :-(
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 09:42
    A ja uważam, że żadnego kryzysu w turystyce nie ma. No bo co to za kryzys skoro
    biura co miesiąc zamiast obniżać ceny (bo np. brak chętnych) notorycznie je
    podnoszą. Z tego wnioskuję, że jest oblężenie biur przez potencjalnych klientów.
  • Gość: Pracownik IP: *.chello.pl 03.02.09, 11:07
    Dosłownie ludzie walą drzwiami i oknami - cała wiosna i lato 2009
    wyprzedane !!
    Nie ma juz wolnych miejsc !!
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 11:15
    Wydaje mi sie ze dopiero w okolicach kwietnia okaze sie jak jest z
    tymi wyjazdami.W grudniu 2007 r kupilam wyjazd na Krete na 2008 r.
    Okolo miesiac przed wylotem okazalo sie ze moglam ten sam wyjazd
    kupic 300 zl taniej na skierowaniu. Jak przegladalam ceny
    tegorocznych wyjazdow doznalam szoku. Postanowilismy zorganizowac
    wyjazd na wlasna reke. Okazalo sie ze jezeli wczesniej zrobimy
    rezerwacje lotu i noclegu jest naprawde duzo taniej. Teraz tylko
    czekamy na wyjazd.Moze okazac sie ze w tym roku sporo osob
    organizuje sobie wyjazdy samodzielnie a wtedy biura obudza sie i tuz
    przed wyjazdem beda sprzedawac lasty.
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 12:41
    Im mniej chetnych, tym może być drożej.Biura muszą odbić sobie
    straty.Wszystko okaże się za 2,3 miesiące.Napewno będzie mniej
    chętnych, bo takie są reguły kryzysu.Jak nie masz pewności pracy, to
    nie wydajesz na luksus.Wyjazd zagraniczny dla większości polaków
    jest luksusem.A zwolnienia będą i to z każdym miesiącem większe.Ta
    niepewność odbija się również na naszych wydatkach.A żarty się
    skończyły.
  • Gość: pracownik_biura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 13:12
    dokładnie tak jest :)
    we wszystkich biurach podróży dzialajacych w Polsce zostały juz
    wykupione wszyskie wolne miejsca do Hiszpani, Egiptu i Włoch :)

    powoli w moim biurze już się robi kolejka i ludzie wykupują zimowe
    terminy. To wszystko bo chcą zdążyć przed drożejącym euro

    PODSUMOWUJĄC:
    odpowiedz sobie sama na pytanie czy przy aktualnym kursi euro
    pozwolisz sobie tak samo szastać pieniędzmi jak w poprzednich latach.

    Jeśli pozwolisz to okej: witaj w gronie kredyciarzy biorących na
    130% wartości nieruchomości kredyt we frankach
  • dziecioodporna 03.02.09, 13:34
    Gość portalu: pracownik_biura napisał(a):

    > dokładnie tak jest :)
    > we wszystkich biurach podróży dzialajacych w Polsce zostały juz
    > wykupione wszyskie wolne miejsca do Hiszpani, Egiptu i Włoch :)
    >
    > powoli w moim biurze już się robi kolejka i ludzie wykupują zimowe
    > terminy. To wszystko bo chcą zdążyć przed drożejącym euro
    >
    > hahaha... fajny dowcip tyle, ze dzisiaj jest 3 luty anie 1 kwietnia....
    --
    Nie robię kariery, nie jestem bezpłodna ani chora na umyśle. Po prostu nie chcę!
  • comysle 06.02.09, 10:50
    Jak czytam te glupoty, jakoby miejsca byly posprzedawane, to mnie
    sie slabo robi nad podloscia ludzi. Niech sie nad tym glebiej
    zastanowia fermenciarze, ktorzy takie bzdety wypisuja. Wystarczy
    wejsc np. na pierwsza lepsza przegladarke, by sie przekonac, ze tak
    nie jest. Owszem, jakis termin konkretny i jakis ulubiony hotel moze
    byc sprzedany, ale to wszystko. Wiadomo, ze zawsze podsyca sie
    nastroje, sprawia wrazenie jakie to trudno dostepne dobra mozna
    zdobyc kupujac cos szybko wlasnie teraz itp. Kryzys jest i to w
    wielu branzach. I Polska nie jest zadna oaza luksusu tak jak nam sie
    probuje wmowic. To niby te rzesze potencjalnych bezrobotnych albo
    ludzie dotknieci ciaglymi podwyzkami cen rzucili sie na wczasy
    zagraniczne? A tak na zdrowy rozum: jesli nawet wszystko byloby
    sprzedane, to kazde porzadne biuro w kilka miesiecy zorganizuje
    nastepna oferte. No chyba, ze wmowi sie nam, ze nie jest to mozliwe,
    bo akurat w calej Europie prosperita, samolotu nie mozna
    wyczarterowac i hotele wszystkie juz pozajmowane! Ludzie, nie dajcie
    sie nabierac na takie bajki!
  • Gość: ludzie !!!!!!!!!!! IP: 92.244.57.* 09.02.09, 14:15
    bylem w kilku biurach w mojej miejscowosci ceny sa tak wielkie ze
    glowa boli !!!!!!!!! babka w biurze powiedziala mi ze wiekszisc
    ludzi wychodzi z biur turystycznych po uslyszeniu jakie sa
    ceny !!!!!!!!!!! nie wiem czy tak jest w niemczech ale w polsce ceny
    sa kosmiczne !!!!!! pewno beda tansze lasty bo biura padna i TAKA
    JEST PRAWDA NO kogo stac jechac na majorke gdzie bylem 3 lata temu
    za przyzwoite pieniadze gdzie dzis trzeba zapłacic jakies 4,5 zł od
    osoby - na nasza rodzinke/ 3 osoby / no przeliczcie sobie !! do
    tego pare groszy trzeba miec ze soba !!! no to nie dziwota ze w
    biurach pustki !!!!!!!!!! - trudno jezeli beda takie ceny to wielu
    naszych rodakow zostanie w polsce !!!
  • Gość: F. IP: 212.76.37.* 13.03.09, 22:10
    Wzrost cen nie jest sztucznie (centralnie :)) ustawiany przez same
    bióra. Te które istnieją na parkiecie, niestety muszą się
    asekurować - na zapas, bo kursy skaczą jak oszalałe. Proponuję
    wizyte na www NBP aby się przekonać. A cen wcale nie trzeba zniżać w
    czasie kryzysu (?), przecież ktoś i tak kupi wyjazd, a po drugie
    wszystko dookoła drożeje ;)
  • elgry 03.02.09, 13:21
    W biurze koleżanki jest mnie wykupionych imprez, niż w ubiegłym roku do tej
    pory. Klienci narzekają na ceny no i wartość kieszonkowego (euro powyżej 4 zł).
    _________________________________________________
    Bardzo proszę o rozpropagowanie linków o losie Kacperka Zagrodnego z Polski i
    pomoc dla tego dziecka

    pomozkacperkowi. pl/ (żeby zajrzeć - skopiuj i zlikwiduj dwie spacje
    przed "pl")

    pl.youtube.com/watch?v=G0vmWQfMZIs&feature=channel_ page (żeby obejrzeć
    skopiuj i zlikwiduj 2 spacje przez "page")

    Z góry dziękuję, serdecznie pozdrawiam
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 14:01
    A do tych cen dojdą dopłaty na 20 dni przed terminem imprezy i
    turysta został ugotowany.Może pisac na "Berdyczów".Przy super szybko
    działających rodzimych sądach, predzej taki osiwieje ,niż zobaczy
    chodźby 1 zł. zwrotu.Albo last na tydz przed wylotem, albo last z
    Niemiec, ale napewno nie first, bo ten niby tani first, okaże się za
    chwilę najdroższym i najgorszym wyjazdem życia.
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 14:22
    Po zeszlorocznym first i obserwacjach cen pozniej , zdecydowanie
    lasty lub jak w moim przypadku wyjazd indywidualny .Pozdrawiam
  • Gość: wald IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 15:04
    Myślałem, że doczekam się poważnych odpowiedzi. Tymczasem jak na na
    całym (prawie) forum pyskówka pomiędzy pijarowcami BP i klientami,
    którzy wszystko wiedzą lepiej...
    Nie pytam, żeby zaoszczędzić parę złotych (i tak decyzje o wyjeździe
    jestem w stanie podjąć wyłącznie w przeddzień), pytam o trendy, o
    reakcje hotelarzy na świecie itp. Proponuję więc, żeby dyżurni
    dyskutanci na chwilę odpuścili i zostawili miejsce komuś kto
    napisze: u mnie (Warszawa, Kraków albo miasto w przedziale 80-100
    tys. mieszkańców) w styczniu ubiegłego roku sprzedałem 250 wyjazdów
    a w tym roku.... Hotelarze w Hiszpanii postanowili tak... ale z
    kolei Włosi tak... Itd, itp.
    Mam nadzieję, że teraz napisałem "wyraźniej"
  • Gość: pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 15:14
    pomyśl troszkę główką, wysonduj wśród najbliższych o ich zamiarach
    inwestycynych i sama sobie odpowiedz.

  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 15:42
    To wald wejdz na strone booking.com i sprawdzaj jakie sa ceny hoteli
    na śwecie.
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 03.02.09, 16:14
    witaj ceny z niemiec sa obecnie dla nas za wysokie co bardziej atrakcyjne juz
    wykupione ja zdecydowalam sie na promocje triady i wzielam poludnie maroka hotel
    ktory chialam juz byl wykupiony a planuje wyjazd w czerwcu moinm zdaniem juz
    nie bedzie taniej chyba ze byle co
  • wojtek37k 03.02.09, 18:55
    Z ceną hoteli to prawda , w październiku byłem w hotelu , w Rzymie ,
    rezerwację robiłem przez HRS , ostatnio wlazłem na ofertę tego
    hotelu na HRS-ie i zdębiałem - 35Eu doba drożej . Euro jeszcze
    zdrożało , wtedy było 3,5-3,6 , no jednym słowem koszmar

    Pozdrawiam Wojtek
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 07:44
    W tym roku zmuszony jestem sam zorganizować sobie wyjazd, bo ceny w biurach
    podróży są horrendalne, waluty podrożały jeszcze o co najmniej 50%, a kredytu na
    wakacje nie wezmę, bo nie mam zamiaru się niepotrzebnie zajechać. Pozostaje
    jedynie samemu zorganizować sobie kwaterkę w jakimś ciekawym miejscu i to
    jeszcze w Polsce i w drogę.
  • Gość: Pilot IP: *.chello.pl 04.02.09, 07:55
    Obserwuję rynek turystyczny-wyjazdówkę.Ceny w dużych biurach poszły
    od 5%do 10% w górę, w porównaniu z ubiegłym sezonem.Dokładnie to
    obserwuję ze względów zawodowych.To niewiele jeśli chodzi o sytuację
    na rynku.Dobre ,bezpieczne i ciekawe kierunki są już prawie
    sprzedane.Kryzys może przyjdzie ale do teraz go nie widać.Pozdrawiam.

    PS.Wakacje w Polsce są drogie i zimne;)tyle że blisko ,no i Polska
    piękna.Dobry to kraj do pozwiedzania-tylko.
  • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 10:07
    Z tego co widac to ceny ida w gore.Czytalam na Onecie kilka
    tygodni temu o cenach na wyjazdy i co na to Biura Podrozy. Z kilku
    Biur stwierdzili ze gwarancja stalej ceny zostanie dla tych co
    wykupili to w promocyjnym okresie , a dopiero odbija sobie na
    klientach pozniejszych. Wychodzi na to ze Ci ktorzy wykupuja wczasy
    teraz doplacaja do firstow. Urlop w Polsce tez jest drogi
    sprawdzalam ceny. Ja znalazlam noclegi na Eurocampie we wrzesniu i
    nawet jezeli euro podrozeje do 5 zl to i tak mi sie oplaca. Bilety
    na samolot juz mamy.PO podliczeniu wyszlo nam tyle co bysmy
    zaplacili za nasza rodzine 14 dniowe wczasy w kraju. Pozdrawiam
  • Gość: opt IP: *.tsi.tychy.pl 04.02.09, 15:35
    Nie wiem czy którekolwiek biuro odpowie wald-owi.Biuro nastawione
    jest na zysk i nie ujawnia swojej polityki.Ilość sprzedanych imprez
    nie świadczy o kryzysie,czy jego braku.Efekty będzie można ocenić po
    realizacji imprezy,bo w każdym przypadku ktoś musi zapłacić a biuro
    zarobić,bo wyjazd z bankrutem chyba jest mało interesujący.Naiwni
    cieszą się ,że wykupili imprezę za niską cenę i z gwarancją,ale nie
    wzięli pod uwagę,że;
    - gwarancja dotyczy zwykle podstawowej ceny katalogowej,a reszta
    rozstrzygnie się tuż przed wyjazdem
    - tylko niektóre biura i na nieliczne imprezy stosują klauzulę
    imprezy potwierdzonej ( tj. zaklepanej,potwierdzonej stosownymi
    umowami).Jest takie biuro,które oferuje w sezonie wyjazd co
    tydzień.Teraz nazbierało po kilku chętnych na każdą za niską
    gwarantowaną cenę,klienci dokonali wpłat,ale w regulaminowym
    terminem dowiedzą się ,że ich wybrana impreza nie odbędzie się z
    uwagi na brak wystarczającej liczby chętnych,oczywiście biuro ma
    wiedzę i wie że jeden termin ma szansę i proponuje swoim złapanym
    klientom ten termin -oczywiście po wyższej cenie,bo to inna impreza
    i wcześniejsza gwarancja nie obowiązuje,mogą też zrezygnować i
    dostaną zwrot wcześniejszej wpłaty bez odsetek.Ta jedna impreza
    odbędzie się a przy pozostałych nieodbytych biuro na stronach
    internetowych napisze- brak wolnych miejsc,to takichwyt reklamowy
    mający świadczyć o wielości odbytych imprez i zaufaniu do biura,a
    tak naprawdę biuro obraca jedynie naszymi przedpłatami.
    Ja wybieram biura,które od lat mają ustabilizowane ceny,wahające
    się w granicach inflacji,dokonują naboru na kilka imprez w danym
    rodzaju(dot zwykle objazdówek),wszystko mają w cenie,nie stosują
    bonusów kosztem innych klientów a raczej własnej prowizji,nie
    reklamują się kosztownymi reklamami,mają dobrze opracowane programy
    i bez nadmiernych fakultetów.Śą to nieliczne biura i szkoda.Znacie
    takie biura?
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 15:56
    I to jest właśnie rzetelna informacja.Całkowicie się z Tobą zgadzam,
    a odwołania imprez już się zaczęły.Ten rok nie będzie normalny,
    dlatego jeśli ktoś nie chce stracić, niech wybiera lasta.
  • Gość: wald IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 16:32
    Dlaczego nie odpowie?
    Na innym wątku (zarobki) było wiele konkretów. Jeśli różnice w tę
    albo w tę stronę są o 5-10 proc., to nie ma o czym pisać. Ale gdyby
    szło o 50 proc w stosunku do ubiegłego roku no to pora o tym
    głośniej mówić. Swoją drogą dziwię się, ze branża turystyczna - w
    kontekście tego co się dzieje na świecie - nie reaguje. Fabryki
    tak, handel tak, a tu cisza i opowieści o wyprzedanych miejscach,
    tak jakby nie było stron internetowych i telefonów. Chyba, ze
    ludzkość na kryzys faktycznie reaguje masowymi wyjazdami:)
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 17:01
    Nie wierz w to,że sektor turystyczny nie reaguje.Zawsze w kryzysie
    na pierwszy odstrzał idą rzeczy luksusowe, a wyjazdy takimi są.Wśród
    moich znajomych, nikt nie robi sobie planów wyjazdowych z biurem
    podrózy ,na ten sezon.Raczej każdy z niepokojem patrzy na zachowanie
    szefa, i czy przypadkiem firma nie zamierza zwalniać,a jestem z
    Warszawy. To ,co dzieje się w miasteczkach?Aż boję się myśleć.
  • Gość: Rychu IP: *.chello.pl 04.02.09, 17:47
    Mieszkam w "miasteczku" i uprzejmie donoszę, że nic szczególnego się nie dzieje.
    Nie widzę zwiększonej paniki, o Boże nie jadę bo kryzyz - może będzie tak za rok, przynajmniej ja staram się wypoczywać za pieniądze zarobione w poprzednim roku a 2008 nie był taki zły.
    Z moich znajomych (średnia krajowa) sporo osób ma zaklepany wypoczynek czy to w kraju czy za granicą a że być może drożej niż w 2008r, no cóż w 2007r dla mnie też było drożej niż w 2008 a jechałem.
    Z drugiej strony nie rozumiem pisania w stylu"
    -"Jest takie biuro,które oferuje w sezonie wyjazd co
    tydzień.Teraz nazbierało po kilku chętnych na każdą za niską
    gwarantowaną cenę,klienci dokonali wpłat,ale w regulaminowym
    terminem dowiedzą się ,że ich wybrana impreza nie odbędzie się .."
    Nie lepiej pisać otwartym tekstem niż snuć konspiracyjne wątki?
  • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 18:26
    Nie zgodze sie z Toba Rychu ze nic w miasteczkach sie nie
    dzieje.Byc moze w Twoim tak . Ja mieszkam w podwarszawskim
    miasteczku. Ja wraz z 10 osobami z koncem roku stracilam prace.Z
    tego co slysze szykuja sie nastepne zwolnienia. W drugiej firmie
    zwolnili tuz przed swietami ok.50% zalogi i szykuja sie nastepne.
    Obydwa sa zakladami produkcyjnymi , gdzie produkcja w duzej czesci
    szla na eksport. Miejmy nadzieje ze cos sie poprawi.Pozdrawiam
  • g_point 04.02.09, 20:16
    Neckermann dzis np zredukowal liczbe samolotów, a od jutra
    dostaniecie info o zmianie dnia i/lub miejsca wylotu

    Poniżej lista rejsów:
    WAW PMI WAW środa - klienci zostali przeniesieni na rejsy piątkowe

    KTW CFU KTW wtorek - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW CFU
    WAW

    GDN HER GDN środa - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW PMI WAW

    WRO SKG WRO poniedziałek - klienci zostali przeniesieni na rejsy KRK
    SKG KRK / POZ SKG POZ

    GDN SKG GDN poniedziałek - klienci zostali przeniesieni na rejsy POZ
    SKG POZ / WAW SKG WAW

    POZ BOJ POZ sobota - klienci zostali przeniesieni na rejsy WAW BOJ
    WAW/ KTW BOJ KTW

    WAW BOJ WAW wtorek - klienci zostali przeniesieni na rejsy sobotnie

    WRO HRG WRO czwartek - klienci zostali przeniesieni na rejs KTW HRG
    KTW

    GDN HRG GDN czwartek - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW HRG
    WAW

    POZ SSH POZ wtorek - klienci zostali przeniesieni na rejsy WAW SSH
    WAW / KTW SSH KTW

    WAW TUN WAW czwartek - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW MIR
    WAW

    WRO MIR WRO czwartek - klienci zosatli przeniesieni na rejy KTW MIR
    KTW / POZ MIR POZ

    KRK MIR KRK czwartek - klienci zostali przeniesieni na rejs KTW MIR
    KTW

    POZ AGA POZ wtorek - klienci zostali przeniesieni na rejsy WAW AGA
    WAW / KTW AGA KTW

    KRK HER KRK niedziela - klienci zostali przeniesieni na rejs KTW HER
    KTW

    POZ AGP POZ środa - klienci zostali przeniesieni na rejsy KTW AGP
    KTW / WAW AGP WAW

    POZ CHQ POZ wtorek - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW CHQ
    WAW

    KTW CHQ KTW wtorek - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW CHQ
    WAW

    LCJ SKG LCJ poniedziałek - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW
    SKG WAW

    KTW LPA KTW środa - klienci zostali przeniesieni na rejs WAW LPA WAW

    WAW TFS WAW niedziela - klienci zostali przeniesieni na rejsy
    piątkowe

    WAW AYT WAW piątek - klienci zostali przeniesieni na rejsy środowe

    Wszyscy klienci z w/w rejsów zostaną powiadomieni o zmianach
    listownie.

    Powazny punkt G.
  • Gość: ny ks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 15:05
    jest informacja oficjalna z neckermana ?
  • Gość: ala IP: 213.17.236.* 05.02.09, 11:18
    Piszecie tylko, że wszystkie biura chcą ograbic klienta i dlatego
    robią dopłaty. Nie zawsze tak jest.
    A pomysleliscie w drugą stronę, ceny zawsze kalkulowane są pod
    koniec sezonu letniego na następny, w październiku kurs Euro to
    3,7zł a teraz to już 4,7zł - ile więcej!!??? bez dopłaty wynikającej
    z róznic kursu biura nie będą w stanie zapewanic wam wypoczynku, bo
    zbraknie im kasy na zapłacenie swiadczeń.
  • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 13:06
    Wytłumacz mi w takim razie, jaki to problem dla biura zaktualizowac ceny do
    aktualnego poziomu? To nie chodzi o to, żeby biura dopłacały do naszego
    wypoczynku. Rozumiem, że np. Neckermann kalkulował ceny po kursie z
    października. Ale jest luty, wiadomo, że euro do poziomu 3,5-3,6 nie spadnie.
    Jakbym teraz miała możliwość kupienia wyjazdu po realnym kursie, to jasne, że
    biore na siebie ryzyko ewentualnej dopłaty (dziś jest 4,7, w maju może być np.
    5,5zł - i ok, liczę się z tym).
    Ale jeśli biuro z premedytacją sprzedaje wyjazdy po zaniżonych cenach - czyli
    3,5 (żeby złapać ludzi, bo taniej niż u konkurencji), a potem tuż przed wylotem
    dowala 30% dopłat, to jest to cwaniactwo.
  • Gość: Pracownik biura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 13:18
    ...i to grube cwaniactwo.

    Tylko ze z uwagi na to że robia tak prawie wszystkie polskie biura
    to chcac byc konkurencyjnym i nie wypasc z gry to trzeba robic to
    samo, a w zasdzie byc najlepiej krok do przodu przed innymi biurami
    i wymyslac nowe "myki i haczyki"... i koło sie zamyka :)
    Taki rynek w polsce.
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 13:29
    Im mniej chetnych, tym agresywniej biura sprzedają wczasy stosując
    kij i marchewkę.Gdyby Ci zaspiewali faktyczną cenę, pewnie byś nie
    podszedł do tematu.A skoki kursowe walut do złotówki pogrążają każdą
    firmę, to dlaczego akurat turystyka miałaby być wolna od tego
    problemu.Wiele biur nie wytrzyma tych wahań, i nie tylko zresztą
    biur!!!!!
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 13:48
    Tylko ciekawe jak w zeszlym roku kurs euro spadal to zadne z biur
    nie dawalo nam zadnej rekompensaty .Niektore biura tez potrafily o
    100 lub 200 zl robic doplaty.
  • Gość: jaszczur IP: *.chello.pl 05.02.09, 13:51
    No ale jaki to ma sens??? Przecież to działanie na własną szkodę na dłuższą
    metę. To są straty nie do odrobienia. Aby sobie wyrobić renomę dłużej się
    pracuje niż aby ją zniszczyć. Dziwi mnie też, że nie ma reakcji na takie
    praktyki ze strony osób odpowiedzialnych za nadzór nad nieuczciwymi praktykami w
    handlu. Rozumiem, że są dopłaty wynikłe z różnic kursowych ale nie rozumiem
    dlaczego ceny ofert są nieaktualizowane. A jak kupuję miesiąc przed wyjazdem i
    wpłacam całą kwotę to dlaczego mi się przysyła jakieś dopłaty? To jest celowe
    działanie.
    Tak na mój gust to nikt głośno nie powie o kryzysie bo to tylko może wywołać
    panikę. Dla zainteresowanych poniżej jest link do strony z lastami z Niemiec.
    Powiem tak śledziłam te ofery w zeszłym roku dokładnie bo byłam zainteresowana
    wyjazdem do Meksyku najpóźniej do 19 lutego. Niestety około 1 lutego nie było
    kompletnie ofert na wyloty w tym terminie. Wszystko było wyprzedane. Zresztą jak
    wcześniej patrzyłam to wyloty były najtańsze z Amsterdamu i to w cenie 1600
    euro. Polecieliśmy w innym kierunku. Teraz wklepcie sobie dane w tę stronę i
    okaże się, że ofert jest po prostu multum. Do wyboru, do koloru i w cenach nie
    najwyższych w stosunku do zeszłego roku.
    www.odlot.pl/travit.html
    Nie wiem jak jest z biurami w Polsce ale najwyraźniej w Niemczech sprzedaż
    poważnie spadła. Tylko co z tego jak u nas euro szybuje gdzieś w nieskończoność.
    Można oczywiście opowiadać o wyjazdach na własną rękę ale przecież też będą one
    o wiele droższe, ze względu na cenę euro. W sumie to nawet jeśli ludzie w tej
    chwili masowo wykupują lato to mogą być takie ostatnie podrygi. Kupujesz już
    teraz bo łudzisz się, że będzie to taniej bo euro może dojść do nie wiadomo jak
    wysokiego poziomu. No dobra ale to moje gdybanie. Ja po prostu zrezygnuję z
    wyjazdów jeśli będę musiała spłacać mój kredyt we frankach w nie wiadomo jakiej
    wysokości. Wyjazd to fajna rzecz ale nie musi go być. To dobro luksusowe. Póki
    co 19 lutego lecę na wakacje i chyba czas pójść kupić dolary na wyjazd bo nie ma
    co się łudzić, że będzie taniej :)Gdybym zrobiła to 4 tygodnie temu to
    zaoszczędziłabym 70 zł na 100 dolarach :P
  • Gość: Kolejny pracownik IP: 91.198.230.* 05.02.09, 13:54
    Zgadza się. Dopóki dla klienta jest ważne nawet 10 zł taniej dpóty
    biura podróży będą walczyć cenami.

    A co do sytuacji na rynku turystycznym:
    1. kursy euro i dolara w stosunku do lata zdrożały o 50% i nic nie
    wskazuje na to, że stanieją; im dłużej biura przedłużają gwarancję
    ceny (często niskiej) tym większe prawdopodobieństwo, że część z
    tych imprez może się nie odbyć (anulacja, bankructwo itd), chyba że
    to duża firma i ma dużo kapitału do umoczenia albo stoi za nią
    jeszcze większa firma.
    2. jeśli chodzi o kończące się mijesca to różnie to bywa, są terminy
    i hotele gdzie jest full, są takie gdzie faktycznie już miejsc nie
    ma np. w samolotach na poczatek wakacji szkolnych , albo w hotelach
    popularnych nie tylko na polskim rynku, ale i europejskim
    3. z plotek na rynku można wnioskować, że ludzie czekają na lasty bo
    się spodziewają że będą super atrakcyjne ceny; tu można się
    przejechać podwójnie: a) biura ograniczą liczbę miejsc w samolotach
    i nie będzie już tylu pustych a co za tym idzie tylu ciekawych ofert
    last minue, b) kurs euro poszybuje jeszcze wyżej i wtedy też nie
    bedzie tanio
    4. na europejskim rynku hotelowym po październikowej i listopadowej
    euforii teraz wszysycy przeczekują do końca marca, kiedy to kończą
    się promocje first minute i będą mieli klarowny obraz sytuacji,
    jedank do obniżania cen się jakoś nie kwapią, można się spodziewać
    obniżek w krajach poza strefą euro bo dla nich wysoki kurs działą na
    plus i mogą trochę ceny obnizyć, w krajach euro tego luksusu nie ma
    5. wśród europejskich tour operatorów większe problemy mają ci,
    których walutą nie jest euro (np Polska, skandynawia), ale
    generalnie wszędzie są spadki pomiędzy 10 a 20 % w zalezności od
    kierunku
    Reasumując, sezon 2009 to jedna wielka niewiadoma. Kazdy jest panem
    własnego losu i sam o sobie decyduje. Może kupić teraz i liczyć się
    z dopłatą, może czekać na lasty. Nie sądzę, żeby nagle liczba
    klientów spadła o połowę Kilka procent, może kilanaście. Pamiętajmy,
    że w Polsce liczba osób wyjeżdżających na zagraniczne wakacje jest
    nadal na bardzo niskim poziomie w stosunku do prawie 40 mln Polaków.
    Najwazniejsze jest to, żeby każdy kupujący miał świadomość tego ile
    i za co płaci. I nei wiezyła w cuda typu 5* all inclusive za 1200 zł.
  • Gość: kolejnypracownik2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:43
    z tego co czytam to jest 50% racji, 50% bzdur. patrze na to moze
    stronniczo i przyznam najwieksza racje pracownikowi i kolejnemu
    pracownikowi. po pierwsze zauwaze, iz kazdy powinien wiedziec na co
    go stac i sam decyduje kiedy kupic, czy teraz czy czekac na last
    (oby ci co czekaja sie nie przejechali - po prostu biura zamiast
    puszczac 10 samolotow do hurghady puszcza 5 aby do reszty nie
    doplacac i nie bedzie po prostu dla nich miejsc po tzw.super
    lastach). przychodzi mi na mysl 2 rzeczy ktore zawsze mowie
    kupujacym wczasy - W TURYSTYCE CUDOW NIE MA I KTO NIE ZAPLACI NIE
    BEDZIE MIA!!! - to dla tych co czekaja na te lasty.
    druga rzecz - wazna dla wszystkich jesli chodzi o doplaty kursowe i
    paliwowe ktore wystepuja ostatnimi czasy - BIURO PODROZY TO NIE
    INSTYTUCJA CHARYTATYWNA I NIE BEDZIE DOPLACALA DO WCZASOW KLIENTA!!!
    jedno zdanie dla "kolejnego pracownika" i przyznaje ci racje i dodam
    do twojej plenty - JAKI KLIENT TAKI RYNEK!!!
    DLA KLIENTOW - BEZ OBRAZY, mysle jednak ze wiekszosc pracownikow
    chce dla was dobrze a wiekszosc bledow i reklamacji jakie sa lezy
    jednak po stronie zagranicznych kontrachentow.
    POZDRAWIAM
    kolejny parcownik
  • Gość: jaszczur IP: *.toya.net.pl 05.02.09, 23:47
    Wszyscy mają tu rację , lecz każdy patrzy pod siebie . Mnie najbardziej w
    biurach podróży denerwują najróżniejsze - wymymyślne dopłaty ( paliwowe ,
    kursowe , transportowe, lotniskowe , itp.) . Jakby nie można było podać jednej
    końcowej ceny , która zawiera wszystko łącznie z biletami wstępu na objazdówkach
    , które i tak są obowiązkowe.
    To tak jakby chleb kosztował 1 zł. a pani przy kasie zażądała by 2,50 zł.
    DLACZEGO ??? bo dochodzi opłata dla piekarza , za dowóz , dla sprzedawcy i
    odszkodowawcza - jakby ktoś sobie zęby połamał.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 09:03
    Powiem Wam tak.Moim skromnym zdaniem nie ma co się łudzić, że w tym
    roku pojedzie więcej nas do ciepłych krajów niż w ubiegłym.Wygrali
    ci co kupili w grudniu lub na początku stycznia.Ja kupiłem w Tui 6
    stycznia wyjazd do Egiptu po przeliczeniu euro 4.03 i zaszczędziłem
    do dzisiejszego przelicznika ponad 2.800 zł na imprezie dla 2+1.To
    sporo pieniędzy.Wydaje mi się , że chyba żadne polskie biuro sie
    stosuje na bierząco przelicznika kursowego , dlatego zobaczycie ,
    jakie będzie zdziwienie tych co myślą , że dopłat nie bedzie.A
    ciekawe kto za tę różnice zapłaci,i bardzo ciekawi mnie jak będzą
    potraktowani ci co mają gwarancję niezmienionej ceny.
  • bajsarka 06.02.09, 10:08
    A na kiedy wykupiłeś ten wyjazd do Egiptu? Jeśli za parę miesięcy, to też może
    CIebei czekać podwyżka - tak jak piszesz - mimo gwarancji niezmienności ceny.

    Ja zrobiłam rezerwację parę dni temu, a teraz EURO spadło i jest różnica ok. 200
    zł na wycieczce. Mówię o biurze Scan Holiday.

    --
    Pozdrawiam!
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 10:37
    Kupiłem na sierpień , ale właśnie dzięki temu że Tui stosuje
    przelicznik z danego dnia to cenę mamy mieć taką jaka obowiązywała w
    danym dniu.Właśnie ciekawi mnie jak wygląda to w naszych polskich
    biurach.O wiarygodność Tui jestem spokojny.
  • Gość: Pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:27
    no to niezle wtopisz jak w sieprniu kurs euro spadnie np. do 4 zł.
    Ta sama wycieczke bedzie mozna kupic duzo, duzo taniej....
    Euro juz powoli zaczyna taniec wiec jest duza szansa ze spadnie bo
    teraz jest bardzo wygórowany przez spekulantów co wyprzedawali
    złotówke.
  • bajsarka 06.02.09, 11:33
    I tutaj właśnie jest dylemat - czy kupować teraz przy wysokim kursie, czy jednak
    czekać aż będzie niższy. Ale czy będzie...? Podam przykład: sprawdzałam cenę
    hotelu w Scan Holiday w pon.2.02 i była 5700, a rano dnia następnego już 6000.
    Więc jak w takim tempie ceny zaczną spadać, to przepłacimy jak za zboże.
    Tylko dobrze, że wtedy kieszonkowego można wziąć więcej.
    --
    Pozdrawiam!
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:50
    Jak to się mówi ryzyk-kwizyk.Ja mam przelicznik z kursu po
    4.03.Ciekawi mnie pracowniku co innego .Przeczytaj pytanie.
  • Gość: o matko IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 11:05
    jak kupowalas w scanie albo tui to gwarancja ceny obejmuje i kursy walut i
    paliwo, wiec juz zadnych dopalt nie ebdziesz miec, niech ci w biurze pokaza
    informacje od tui poland
    i przestan sugerowac doplaty bo ich w tui i scanie nie bedzie!!
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 11:27
    Źle mnie zrozumiałaś.Mi chodzi jakie rozwiązania stosują polskie
    biura ale nie Tui tylko np.Triada,Afla Star , Itaka.Czytaj ze
    zrozumieniem.Pisałem , że o wiarygodność Tui jestem spokojny dlatego
    kupiłem impreze właśnie w Tui.
  • Gość: o matko IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 11:48
    to nie bylo do ciebie Andrzej tylko powyzej

  • Gość: kolejnypracownik2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 10:32
    odpowiedz na twoje pytanie - bo wczasy czy wycieczka to nie chleb i
    wbrew pozorom bardzo skomplikowany produkt turystyczny w sklad
    ktrorego nie tylko wchodza rzeczy materialne ale rowniez rzeczy
    niemateraialne (łacznie okolo 30 drobnych produktow) - porownaj to
    raczej do samochodu gdzei tez potrzeba tysiace czesci - i tez wtedy
    zauwaz ze sa takie i takie wersje i tye i tyle kosztuja - i tez na
    swoje usprawiedliwienie jako pracownika moge powiedziec ze na
    reklamach samochod kosztuje 25 tys a w salonie 30 i nic nie zrobie
    ale to rozumiem. wplywa tu tak wiele czynnikow ktorych nie mozna
    przewidziec ze niestety tak to moze pozniej byc z tymi doplatami.
    pamietaj ze w biurze podrozy kupujesz marzenia!
    ktore niekonicznie sie zgadzaja z produktem ktory rzeczywiscie
    kupujesz!
    pozdrawiam
  • Gość: wald IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:12
    Ta odpowiedź niezła, chociaż i tak trudno się połapać dlaczego takie Tui na to
    jeszcze nie wpadło, tylko wykłada od początku kawę na...
    Ale nie chodzi o łatwe porównania, czy też o 25 gr różnicy na Euro.
    Rozumiem, że czekamy do końca marca (koniec first minute), żeby ocenić skalę
    kryzysu i nikt (nawet anonimowo) skali sprzedaży za styczeń nie poda :)
    Rozumiem też, że zamiast taniej (i więcej) przygotować miejsc w hotelach i
    czarterach, prościej jest zmniejszać liczbę lotów i podnosić cenę, żeby wyjść na
    swoje :)
    No nie wierzę jednak, że żadna sieć hotelarska np. w Turcji nie przysłała do
    polskich BP maila: będzie mniej Anglików i Amerykanów, obniżamy ceny,
    przyjeżdżajcie...
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:22
    Ja powiem tak: czekam na lasta, bo interesuje mnie wyjazd w polowie
    wrzesnia i kierunek egzotyczny.Będę sledzić kurs euro do złotówki i
    szukać w lastach z biur niem.Oni mają więcej wyczarterowanych lotów,
    bo to własnie chodzi o loty ,a nie o miejsca w hotelu.Polskie biura
    już odwołują loty z Poznania i innych miast, kierując turystów do
    Warszawy.Mniej jest chetnych i trzeba z części czarterów
    rezygnować.Nasz sasiad jest mocniejszy finansowo i z niem lata
    więcej turystów i jest więcej czarterów.Sądzę,że będą lasty za 1000
    euro , lub mniej,ale po ile będzie wtedy euro, to nawet jasnowidz
    nie wie.Reasumując, nie pcham sie do polskich firstów, bo obawiam
    się dopłat i zmiany terminu lotu.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 12:32
    Ciekawe czy ceny beda spadac w Niemczech.Mowi sie w mediach ze dla
    Niemcow kryzys jaki powstal tez nie wyglada ciekawie .Ze bedzie
    mniej wyjazdow zagranicznych na urlop. Zobaczymy jak dalej bedzie z
    ta nasza zlotowka .Do wakacji jeszcze kawal czasu i moze nastapi
    spory spadek kursu euro.
  • Gość: . IP: 213.76.165.* 06.02.09, 13:13
    waluty- to może ruszą na wschód?
    Podobno porezerwowane jest już co lepsze w ciekawszych polskich miastach...
  • Gość: bas001 IP: *.chello.pl 06.02.09, 19:27
    a ja koledze pracownikowi chciałem dodać,że biuro podróży również nie jest
    instytucją charytatywną jeśli chodzi o pracowników i jeśli obroty biura spadną o
    kilkanaście nawet procent to część pracowników poleci na bruk-nikt do Was nie
    będzie dopłacał podobnie jak do klientów
  • Gość: gość IP: 212.76.37.* 06.02.09, 21:53
    Kup sobie słownik ortograficzny. Zanim zaczniesz się wymądrzać.
  • blurppp 06.02.09, 13:18
    Skoro jest tak dobrze ( wiem wiem trzeba robic dobrą mine do złej
    gry) to czemu TUI i Necerman odwołuje loty na kierunek Tunezja i
    Egipt odłołali ponad 20 lotów w sezonie letnim. Ten rok bedzie
    rokiem Last minuty ofert po 900 zł za 7 dni AI to bedzie standard
  • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:52
    ale bzdury piszesz. Po to odwołali te loty, aby własnie nie robić lastów po
    900zł czyli po 200euro. Mniej miejsc - sprzedadzą się w ofercie normalnej.
    Nie liczcie na lasty:)
  • Gość: mich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 14:08
    Web odpowiada, tak jak mu szef kazał. Przyznajemy nagrodę Webowi i
    dziękujemy za udział w programie)
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 14:31
    mich, sama prawda płynie z Twoich ust. A pracownicy biur, niech się
    modlą o pracę.A zwolnienie się szykują ,właściwie niemal że w każdej
    branży.Turystyka nie jest bezludną wyspą i pójdzie na pierwszy
    strzał.To jest niestety smutna prawda dla nas wszystkich, wiec co tu
    mówic o wyjazdach, skoro nie wiadomo co będzie za pół roku.Skoki
    walut dobijają polskie przedsiębiorstwa, a żarty sie
    skończyły.Dlatego nie wierzę,że turystyka ma się dobrze i to akurat
    wyjątkowo w naszym kraju.
  • blurppp 06.02.09, 14:35
    www.booking.com/searchresults.html?sid=9b5329c9fed4432b144bef7808c3c98b;checkin_monthday=12;checkin_year
    _month=2009-2;checkout_monthday=19;checkout_year_month=2009-2;city=-
    722356;class_interval=1;si=ai%2Cco%2Cci%
    2Cre;ss=Hammamet;ss_all=0;ssne=Hammamet;radius=0;order=price_for_two
    zobacz ile kosztuje hotel w Hammamet dla 3 osób za tydzień jniej
    niż 100$ transfer 10 $ lot około 100$ za osobę ( skoro za tyle można
    lecieć do Barcelony wizzairem to czemu nie do Monastir ( podobny
    dystans) to mamy 410$ za 3 osoby za tydzień czyli jakieś 1400 zł co
    jest przyjemną ceną dla rodziny 2+1 . Reszta to zysk biura a że
    kryzys to zyski trzeba ciąć więc powiedzmy 1800 zł z zyskiem czyli
    600 zł za osobe koniec wyliczeń
  • blurppp 06.02.09, 14:29
    Szef płaci szef wymaga, co macie mówić że się nie sprzedaje ?
    Kto by wam wtedy kupił za pełną cenę ?
    Biura zachłysniete skucesem zeszłorocznym kiedy nie było lastów
    mocno przesadziły z bookingiem na rok 2009 w efekcie są kontrakty i
    przedpłaty a sprzedarzy brak więc będzie sie ratowało co się da
    czyli to będzie rok lastów. Wystarczy poszukać w necie opini
    niezależnych analityków a się znajdzi a sa oni zgodni że będzie to
    rok tanich wyjazdów. Sam lecę do zimnej tunezji 12 lutego na
    treking płaca za przelot +7 dni w obiekcie 3 gwiazdkowym 850 zł za
    osobe. W tej cenie normalnie bym lotu nie kupił więc że przez 4 dni
    pokój będzie pusty ? trudno
  • Gość: Kloss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 14:42
    Dokładnie, tez mi sie wydaje ze rok 2009 bedzie rokiem lastów a
    nawet super lastów :)
    Pozatym zawsze mozna leciec tez od sąsiadów z za zachodniej granicy -
    tam na pewno bedzie bardzo duzo super lastów.
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 06.02.09, 15:04
    to sie nazywa brak myslenia ekonomicznego
  • Gość: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:07
    sam sobie jestem szefem. Pogadamy za pół roku, ok? :)
  • Gość: kolejnypracownik2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:07
    duzo z tego prawdy ale jeszcze wiecej bzdur. jesli nie znacie sie na
    tworzeniu produktu turystycznego to nie wypisujcie o wizzairach itd.
    chcialbym aby kazdy kto tu pisze sie ujawnil i chetnie spotkam sie z
    nim na tym forum ok lipca - pogadamy o super lastach!!!
    aha - nikt nie twierdzi ze branzy turystycznej nie dotknie kryzys -
    bo byloby to niemozliwe - jest to fundusz swobodnych decyzji (kto
    sie zna na rzeczy wie o czym pisze) i w pierwszej kolejnosci winno
    dotknąc turystyke, ale nie oznacza to ze w branzy jest juz kryzys,
    uwazam ze nie.
    jeno wazne jeszcze zdanie - Z TYM KRYZYSEM JEST JAK Z YETI, nikt go
    nie widzial a kazdy o nim mowi - dalibyscie spokój i nie podgrzewali
    atmosfery!!!
    pozdrawiam
  • Gość: Kloss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 15:21
    To zdanie o yeti nalezy do takiego śmiesznego posła PO ktory miałem
    wrazenie ze nie wie dokładnie co mowi.

    A kryzys jest i uwierz mi ze odczuwa juz go dużo osób.
  • blurppp 06.02.09, 15:29
    co rozumiesz prze ujawnił sie ?
    Publicznośc głosuje nogami. Ja od 201 roku nie kupiłem inaczej niż w
    lascie wiem że lecę w sierpniu, typ pracy mój i żony ( dziecko ma
    wakacje pozwal nam na przesówanie wyjazdu +/- 10 dni. Znamy swoje
    możliwości finansowe i lecimy tam gdzie jest spoko. Dwa lata twmu
    jak Maroko oscylowało w okolicach 2800-3000zł za 1350 tam byliśmy i
    tak można mnozyć. Fakt że trzeba mieć troche nerwów bo czasami jest
    ostro jak 5 minut temu sprzedano ostatnie miejsca. Znam za top osobę
    która poprostu co rano jest spakowana Na Okęciu . W zeszłe wakacje
    była 14 dni na Kubie za 1750 zł ( 4* AI)
    Wszyscy wiedzą też dwie sprawy
    1) Biura kupują miejsca przedpłatami z dużym wyprzedzeniem, podobnie
    rezerwóją czartery. Na ten rok ( czyli zeszłej jesieni) kupiły około
    80% więcej miejsc niż na rok 2008
    2) Fundusze swodobnej decyji w polskich domach szybko topnieją,
    będzie duża przewaga podazy nad popytem a to rynek klienta dlatego
    jestem pewny że będą dobre lasty, z resztą firsty też są chyba
    najniższe w historii

    To oczywiście wróżenie z fusów ktoś napisze ale ... ja ryzykuje i
    czekam na 3 dni przed odlotem
  • Gość: kolejny pracownik IP: 91.198.230.* 06.02.09, 16:32
    Ja tu widzę tylu ekspertów, szczególnie od kryzysu, że zaczynam się
    poważnie bać o swoją pracę. Mam nadzieję, ze mój szef tu nie zagląda.

    W odpowiedzi na różne ciekawe poruszane tu zagadnienia:
    - jeszcze żaden hotelarz z Turcji nie przysłał mi maila: "będzie
    mniej Anglików i Amerykanów, obniżamy ceny,
    przyjeżdżajcie...", ale ... przysłał z Rodos i co z tego jak kilka
    procent obnizki juz dawno zjadło kilkanaście procent podwyżki kursu
    euro, a bądźmy realistami na 50% rabatu nie ma co liczyć
    - liczba miejsc w samolotach jest zmniejszana z prostego rachunku
    ekonomicznego: dużo miejsc razy strata = duża strata, mniej miejsc
    razy strata = mniejsza strata, kurs euro na razie na fali
    wznoszącej, przedpłaty owszem robi się, ale nie za wszystko,
    powiedziałabym, że raczej znaczna część płacona jest w trakcie
    sezonu, szczególnie jeśli chodzi o przeloty, które płaci się zawsze
    przed kazdą operacją
    - jak ktoś znajdzie przelot do Tunezji za 100 usd to proszę o
    kontakt, też skorzystam
    - a te 80% miejsc więcej zakontraktowanych przez tour
    operatorów...hmm? czy mogę prosić o źródło takich danych?


    I jak pisałam wcześniej, absolutnie nie potepiam last minutowiczów,
    bo nawet w super sezonie można znaleźć super lasty, jak ktoś może z
    dnia na dzień wziąć urlop.
    Tylko trzeba też wziąć pod uwagę, że w biurach podróży czasem też
    się zdarzają eksperci i potrafią dostosować program do tego co się
    obecnie na rynku dzieje. I jak ktoś wcześniej napisał: biuro podrózy
    to nie instytucja charytatywna i nikt nie bedzie zwiększał programu
    po to żeby szanowni forumowicze mogli kupić lepsze lasty. Naszym
    celem jest zarobić pieniądze tak jak wszystkich prowadzących
    jakąkolwiek działalność gospodarczą.
    Czy jest ktoś na tym forum kto pracuje dla ideai a nie dla pieniędzy?

  • amat1 06.02.09, 18:54
    Dziwne. Niemal wszyscy piszą że jest źle. Mam tą przyjemność że korzystam tylko z lastów od kilku lat po kilka razy w roku i w różnych kierunkach. Tak dobrych lastów jak w tym roku jeszcze nie widziałem. Przykład: od dzisiaj z eximu Dominikana 4* all 14 dni 3398zł, 3+ było 200 zł taniej
    od 8.02 Kuba 3*all14 dni 3059zł. www.lastminute-oferty.pl/3202_12529846_hotel-Villa_Karey_Varadero.html
    Kiedy było lepiej?

    --
    ---------------------------------------------------------
    Każdy nas uszczęśliwia. Jeden wchodząc, drugi...wychodząc.
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 19:44
    Co ty piszesz???? Dominikana z Eximu 14 dni poniżej 4000PLN, a
    dodałeś opłaty paliwowe i lotniskowe???Wyjdzie ci 7000PLN.
  • amat1 08.02.09, 10:00
    Gość portalu: Jola napisał(a):

    > Co ty piszesz???? Dominikana z Eximu 14 dni poniżej 4000PLN, a
    > dodałeś opłaty paliwowe i lotniskowe???Wyjdzie ci 7000PLN.

    Ale jesteś ciężka. oto cytat z oferty

    Cena zawiera (PLN):
    bilet lotniczy, zakwaterowanie w hotelu (doba hotelowa zaczyna się w dniu przyjazdu od godz. 14:00, kończy o godz. 12:00), transfer lotnisko - hotel - lotnisko; opiekę polskojęzycznego rezydenta; wyżywienie wg opisu, podatek VAT, obowiązkowe ubezpieczenie (KL I NW, BAGAŻU, ubezpieczenia od chorób przewlekłych Europaische Reiseversicherung AG Europejskie) w kwocie 40 PLN, opłaty lotniskowe i paliwowe.
    --
    ---------------------------------------------------------
    Każdy nas uszczęśliwia. Jeden wchodząc, drugi...wychodząc.
  • Gość: kasika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:23
    > Cena zawiera (PLN):
    > bilet lotniczy, zakwaterowanie w hotelu (doba hotelowa zaczyna się w dniu przyj
    > azdu od godz. 14:00, kończy o godz. 12:00), transfer lotnisko - hotel - lotnisk
    > o; opiekę polskojęzycznego rezydenta; wyżywienie wg opisu, podatek VAT, obowią
    > zkowe ubezpieczenie (KL I NW, BAGAŻU, ubezpieczenia od chorób przewlekłych Euro
    > paische Reiseversicherung AG Europejskie) w kwocie 40 PLN, opłaty lotniskowe i
    > paliwowe.

    Tak, ale dopiero na samym końcu jest podana cena kompletna i zawsze jest wyższa.
  • Gość: kolejny pracownik IP: *.lewandow.net.pl 08.02.09, 20:29
    w zeszłym roku, wiosną, Brazylia za 2 tys. zł. :-) 3* AI
  • Gość: europa IP: *.pzeask.3s.pl 06.02.09, 19:38
    Naiwnością troszkę trąca wiara co niektórych osób w mega lasy. Jeszcze troszkę i
    ktoś powie, że biura będą dopłacały klientom do wczasów. Biura wypuszczają lasty
    wtedy kiedy pozostało troszkę miejsc w samolocie na których mogą albo nie
    zarobić albo nie stracić. Nie łudźmy się, że w lipcu będą kursowały samoloty
    wyładowane jak bąki samymi lastowcami. Jeżeli osób jest za mało imprezę po
    prostu można odwołać. Oczywiście wiąże się to z kosztami dla biura ale umowy są
    tak skonstruowane, że lepsze to niż wysyłać samolot pełny lastowców. Swoją
    drogą, myślę że najbardziej stanieją drogie imprezy (Karaiby, Azja). Nawet w
    dobie kryzysu dla przeciętnego niemca, anglika czy francuza wydanie kilkuset
    euro na wyczekiwany cały rok urlop np w Turcji albo Grecji to nie wydatek
    powyżej jego możliwości.
  • Gość: wald11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 20:39
    Ja tu pracuję dla idei:)
    No bo tak krok po kroczku jednak rozmowa staje sie bardziej
    konkretna i bardziej poważna. Już tam coś wiem o Rodos, cały czas
    czekam aż ktoś pierwszy "pęknie" i poda wyniki stycznia.
    Wiem, że trudno uwolnić się od konkretu, ale mnie akurat bardziej tu
    chodzi o trendy, wymianę informacji, która musi być być jakaś tam w
    środowisku, jakąś wstępną statystykę itd...
    Rozumiem postawę niektórych pracowników (premie od wyniku
    sprzedaży), ale niechże oni - zgodnie ze swoim sumieniem - sprzedają
    produkty w biurze, ew. przez telefon, a nie próbują wpływać na
    decyzje innych korzystając z tego forum. Jako urodzony optymista
    jestem przekonany, że obecne kursy walut nie utrzymają się, ale
    byłbym idiotą gdybym tu namawiał kogokolwiek do wstrzymania się z
    decyzją zakupu. Niech każdy robi co chce, ale rozmawiamy tu po to,
    żeby dzielić się ze sobą (zwłaszcza dobrymi) wiadomościami. Pozdr.
  • bajsarka 06.02.09, 21:41
    Co z tym Rodos? Słabo się sprzedaje czy wręcz odwrotnie?
    Ja właśnie zamierzam tam jechać, ale widzę, że kurs euro spada, więc może
    poczekać z kupnem wycieczki.
    Jeśli wolisz, to pisz na priva.

    --
    Pozdrawiam!
  • Gość: jaszczur IP: *.chello.pl 06.02.09, 22:36
    Ja tam nie wierzę w Świętego Mikołaja i myślę, że biura nie będą dopłacać.
    Prędzej zbankrutują. I co będzie z pieniędzmi tych co za firsty kupili? Ja nie
    mam zamiaru nic kupować z wyprzedzeniem bo tak naprawdę nie wiem co będzie w
    lato. Nikt nie jest tego pewien więc po co sobie robić jakiekolwiek zobowiązania.
    Nie wiem też na co liczycie przecież nikt się tu otwarcie do niczego nie przyzna
    bo to jest biznes. Zresztą tak patrząc na to z perspektywy lat jak euro spadało
    to ceny wyjazdów nie. Pamiętam też w zeszłym roku jakąś kontrolę firm po jakiej
    cenie mieli przelicznik euro u siebie. Chyba Orsey był rekordzistą /jeśli nie
    mam sklerozy :)/ Jak euro było około 3 zł to oni stosowali przelicznik 4,80. Kto
    z Was wie po jakiej cenie euro biura kalkulowały sobie do tej pory wyjazdy??
    Ja śledząc oferty zauważyłam, że czasami kupując na półtora, miesiąc wcześniej
    jest cena niższa niż bezpośrednio przed wyjazdem. Zresztą nie mam ochoty czekać
    na 3 dni przed wyjazdem bo mogę na zakończenie nigdzie nie wyjechać. Miałam
    kiedyś taką sytuację, że wpłaciłam pieniądze, wysłano rezerwację i następnego
    dnia po południu okazało się, że jednak nie ma miejsc. Więc zostałam bez kasy
    aby kupić coś innego /kasa była wpłacona przez właściciela na konto, więc nie
    mógł mi zrobić zwrotu od ręki/ Do wyjazdu pozostał 1 dzień. W końcu się jakoś
    udało po kilkugodzinnej walce utknąć nas w innym hotelu ale ja bardzo dziękuję
    za takie przeżycia. Jak ktoś może brać urlop od ręki bo nie jest niczym związany
    i lubi dreszczyk emocji - oferta jest aktualna lub na stronie pokazano ofertę,
    której naprawdę nie ma to niech czeka na lasty.
    Nie wiem jak ktokolwiek może się wypowiadać w kwesti lastów i tego co będzie.
    Jeśli byście poobserwowali wypowiedzi ekspertów to oni już w tej chwili
    przestali przedstawiać jakiekolwiek prognozy, bo nikt tak naprawdę nie wie co
    będzie.
    Jedno mogę stanowczo stwierdzić nikt nigdy nie dopłaca do interesu. A jeśli to
    robi to to jest prosta droga do ogłoszenia bankructwa. Można same lasty kupować
    w tym roku ale trzeba się zastanowić jak wrócić w razie bankructwa biura ;D
  • Gość: mich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 01:20
    Hmm, to chyba "pracownik numer3")))
    Wypowiedź generalnie mętna ale za to z elementami humoru! Na razie
    druga nagroda od pracodawcy, zaraz za webem :)
  • Gość: jaszczur IP: *.chello.pl 07.02.09, 13:05
    Nie wiem dlaczego uważasz kogoś kto się trzeźwo wypowiada za pracownka biura.
    Zapewniam Cię, że nie pracuję w biurze ale posiadam cały mózg zamiast ćwierci :P
  • Gość: hyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 15:13
    co jak co ale urlop musi byc. mozna nie wymieniac samochodu na nowy
    (ten jeszcze spokojnie rok pojezdzi), nowy telewizor jakos nie jest
    potrzebny skoro dziala ten co jest, ale odpoczac od roboty trzeba.
    dla swego zdrowia naladowac akumulatory az do zimowego wypadu na
    narty. mysle zatem ze wielu tak jak ja na urlop za granice pojedzie
    kosztem czegos co moze i wazne ale nie jest na chwile obecna
    potrzebne.

  • Gość: . IP: 213.76.165.* 07.02.09, 15:53
    Oczywiście, że wyjadą- nie kupią jedzenia ani butów, ale agencje turystyczne zarobią
  • Gość: hyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 16:03
    nie pisalem o jedzeniu i butach.jak masz problem ze zrozumieniem
    tekstu pisanego to wybacz
  • Gość: ludzie !!!!! cz. 2 IP: 92.244.57.* 09.02.09, 14:46
    poczytalem sobie wasze wypowiedzi i powiem krotko - punkt widzenia
    od punktu siedzenia !!! wiem jedno w tym roku biura nie zarobia
    jezeli beda takie ceny - no moze senatorowie , poslowie i troche
    bogaczy z naszego kraju poleca na wakacje - a reszta ludzi tzw.
    sredniakow nie bedzie STAC na tak wysokie ceny !!! wakacje .pl -
    hotel eden alcudia - majorka - wylot poznan 12 sierp. do 26 sierp -
    cena uwaga !!!! 4586 zł - jaka srednia polska rodzine stac na taki
    DROGI !!! wyjazd - wiem jedno i juz pisalem o tym - czekac na lasty
    a jak beda i one drogie to trzeba jechac w polske i
    tyle !!!!!!!!!!!!! niestety polska to biedny kraj i CUDOW jak nie ma
    tak nie ma
  • blurppp 09.02.09, 15:44
    Co konia obchodzi że sie wóż wywraca ?
    Co mnie obchodzi ile ktoś w BP zarabia ?
    Do tego z usług klasycznych biur podróży nie korzystam, wyciecki
    kupuje na easygo Travelplanet albo fly.pl.
    Dla mnie jedynie organizator ( touroperator) jest istotny. To on
    odpowiada za jakośc obsługi, hotel, itd. a te procenty ( czyli
    agencyjne) mnie nie interesuje. O lastach decydują operatzorzy nie
    agenci. a panpracownik chyba jednak jest agentem. O zarobkach i
    bonusach U operatorów jakoś nie mówi sie że są takie złe
  • Gość: Rychu IP: *.chello.pl 10.02.09, 09:29
    A to musi być Majorka?
    Skoro jest za doga to może coś na co stać, znajdzie się kilka tańszych kierunków.
    Średnie polskie rodziny nie wydają na wczasy po 4586zł/os tak jak nie kupują nowych samochodów, wystarczy dopasować zamiary do możliwości i można łatwiej żyć.
    Skoro potrafię wypocząć w kraju korzystając z dostępnej bazy kwater czy pensjonatow - do szczęścia wystarcza pokoik z toaletą i prysznicem oraz posiłki takie jakie są dostępne dla ogółu w naszych atrakcyjnych miejscowościach (czy dobre to już kwestia dyskusyjna) to tym bardziej zadowolę się podobnym standartem nad ciepłym morzem, nie martwiąc się o pogodę, często z ciekawą okolicą i wcale nie dużo drożej niż na miejscu.
    Cudów nie ma, w kraju też potrafią złupić turystę!
  • Gość: ludzie IP: 92.244.57.* 10.02.09, 16:15
    panie rychu - niech pan zobaczy jakie sa ceny na wakacje .pl !! to
    minka panu zrzednie - co sie tyczy polskiego morza to prosze
    zobaczyc jakie sa ceny w naszych kurortach na ten rok wcale nie
    małe a pogoda w kratke - moi znajomi byli w tamtym roku w
    jaroslawcu w panoramie morsiej - turnus rehabilitacyjny - i mieli
    JEDEN DZIEN POGODY W LIPCU / turnus trwa 2 tygodnie / - a prosze
    sobie zobaczyc ile kosztuje turnus rehabil. w tym roku w jaroslawcu
    w panoramie morskiej !!!! - a ze juz przepracowałem szmat czasu w
    polsce to chciałbym sobie pojechac za granice jak to robi moj kolega
    z niemiec i pracuje w takiej samej profesji jak ja - tylko ze on
    leci raz w roku bo go na to stac niestety nie stac na to polaka !
    ceny w tym roku sa straszne i trzeba czekac na lasty !!! a jal nie
    to nie trudno !!!!
  • Gość: Rychu IP: *.chello.pl 10.02.09, 18:57
    Wiem jak wyglądają ceny na ten rok i wiem, że można pojechać za 2500zł z dwoma posiłkami choćby do Gecjii i można za 4586zł bez wyżywienia na Majorkę, lub zostać w domu i mieć więcej kasy w "skarpecie".
    To już każdy indywidualnie musi wybrać.
    Nie warto psuć sobie zdrowia lepiej zarabiającym niemcem, anglikiem itp.
  • Gość: Specjalista IP: *.chello.pl 10.02.09, 20:19
    ...mozna takze pojechac nad jezioro pod namiot - z konserwami i
    kuchenką gazową.
  • Gość: Rychu IP: *.chello.pl 10.02.09, 20:50
    ...oczywiście, że można jechać pod namiot - co kto lubi ;)
    Jaki związek z aktualnym kryzysem ma to, że niemiec zarabia więcej niż polak w podobnej branży? Przed kryzysem też tak było!
    Szukając wypoczynku kieruję się głownie tym ile mogę wydać i dopiero po tym szukam "ciekawego" miejsca.
    Po co mam się wnerwiać, że nie stać mnie na Karaiby czy Meksyk?
    Jacek pyta o namiary, może coś z oferty Atlas Tours, a może Hotel Letsos na ZAKYNTHOS za 2477,00zł
    Tu ciekawy blog: zakynthos.blog.onet.pl/2,ID125930224,index.html
    czy Damnoni Bay za 2147,00 zł na Krecie - pewnie ktoś powie, że hotel lipa i miejsce lipne ale jak pisałem, co kto lubi, wolę wydać te dwa tysiaki z hakiem za taką "kwaterkę" niż jechać z tym nad Bałtyk, do pogody nad naszym morzem mam pecha.
  • Gość: europa IP: *.pzeask.3s.pl 07.02.09, 15:56
    Tak swoją drogą ciekawi mnie dlaczego wszyscy porównują obecny stan tylko do
    poprzedniego rekordowego roku. Wysoki kurs dolara jaki obowiązuje dzisiaj,
    obowiązywał także w latach 1997 do 2005 i jakoś zapaści na polskim rynku
    turystycznym nie było. Z euro faktyczne jest gorzej.
  • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 17:00
    Problemem są wahania waluty i wysoki kurs euro.Wahania zabijają
    firmy, tracą ludzie pracę, u innych jest przerażenie i niepewność
    jutra, więc w takiej sytuacji, wczasy stają się luksusem.Napewno
    będzie grupa ludzi, których kryzys nie rusza, ale ta grupa lata
    samolotem rejsowym do wybranego hotelu, bez posrednictwa biura.
  • Gość: 4przemo77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 18:53
    Coz - sam nie wiem co mam robic w zwiazku z ta szalona cena dolara - dzis juz ponad 3,6. Poki co mam zarezerwowany na okres 8 do 22 maja rejs po nilu + hotel Steigenberger w Hurghadzie na czesc pobytowa. W sumie mam gwarancje niezmiennosci ceny wiec nie przejmuje sie cena wyjazdu. Martwi mnie natomiast co innego - koszt realizacji calego programu "Rejs po Nilu dla wygodnych" z Rainbow Tours to 550 dolarow. Do tego drugie 500 trzeba zabrac ze soba zeby cos kupic, najesc sie, napic, wykupic fakultety na czesci pobytowej itp. Przy obecnej czesci dolara to okolo 3600, co daje za wakacje dla jednej osoby oszalamiajaca cene 8500 PLN (w tym 4800 to koszt wycieczki).

    W zwiazku z powyzszym zastanawiam sie co robic, poniewaz narazie mam wplacone 930 PLN, a rezygnacja do 45 dni przed wyjazdem to jedynie 5%, czyli okolo 240 zl. Decyzje trzeba podjac do 25 marca. Poki co jedno jest pewne - przy obecnej cenie dolara na pewno nie pojade. Tak wiec ja podjelem decyzje - jezeli do 20 marca dolar nie spadnie ponizej 3 PLN, to rezygnuje z wyjazdu i bede sie czail na jakies Last Minute albo tzw; Second Minute. Wtedy wysoka cene dolara zrekompensuje sobie przynajmniej niska cena wycieczki.

    Oj, ciezki rok sie zapowiada dla biur podrozy.
  • blurppp 07.02.09, 20:18
    Wyżej jest post o rezygnacji TUI z jakiegoś kierunku na Kanarach
    chyba Laza. Więc apeluje do was, kupujcie wycieczki bo inaczej nie
    pojedziemy bo nie będzie nic w ofercie ( to miała być ironia) z
    drugiej strony jak sie BP zapatrzyły na developerów to jak zysk
    poniżej 50% to im się nie chce organizować bo za czapkę gruszek typu
    300 ZŁ na imprezie oni robić nie będą.
    Reasumując moje przewidywania są takie. Znacznie mniej imprez w tym
    roku ale i duże super lasty
  • Gość: korbi IP: *.pzeask.3s.pl 07.02.09, 20:28
    Ciekawe myślenie: biura odwołują imprezy i będą proponowały mega lasty. Gdzie
    tu sens, gdzie logika.....?
  • Gość: kolejny pracownik IP: 91.198.230.* 16.02.09, 17:24
    > z
    > drugiej strony jak sie BP zapatrzyły na developerów to jak zysk
    > poniżej 50% to im się nie chce organizować bo za czapkę gruszek
    typu
    > 300 ZŁ na imprezie oni robić nie będą.
    >

    300 zł na imprezie to byłby na prawde super wynik!!! Muszę tu obalić
    pewne mity. Sprzedaż wycieczek to nie jest to samo co sprzedaż butów
    lub innych produktów gdzie marża jest +100%. Tu marże sa na poziomie
    kilku, no moze kilkunastu %.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 07.02.09, 20:34
    ... lekturę wątku obk na temat odwołania przez TUI wszystkich imprez
    na Lanzarotte w lecie 2009. Oraz przejrzenie jak skurczyła się
    oferta wylotów z portów regionalnych (większość lotów jest
    przenoszona do WAW żeby obniżyć koszty i mieć gwarancję pełnych
    samolotów). To pierwsze efekty szalejących kursów walut.
    Jeżeli liczycie na to, że BP będą oddawały wycieczki za 1000zł
    (czyli przy dzisiejszym kursie za ~213€) tylko po to by ze stratą
    wysłać pełne samoloty to jesteście w dużym błędzie. Raczej odwołają
    imprezy po to by zminimalizować straty. A w związku z tym lastów
    będzie mało, a te które się pojawią będą drogie. W chwili obecnej
    wygrali ci, którzy wykupili wczasy w Firstach w okolicach grudnia. O
    ile oczywiście ich wycieczki nie zostaną odwołane.
  • blurppp 07.02.09, 20:41
    tomo masz rację tylko zapomniałeś o jednym. Za hotele BP zapłaciły
    w listopadzie 2008 i hotelarz ma już kase w kieszeni a biura bedą
    się starały tę kasę odzyskać
  • Gość: korbi IP: *.pzeask.3s.pl 07.02.09, 20:47
    Racja. Biurom nie pozostaje im nic innego jak zlikwidować ile się da wylotów a
    kosztami zaliczek dla hotelarzy obciążyć swoich klientów.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 07.02.09, 20:52
    blurppp napisał:
    > tomo masz rację tylko zapomniałeś o jednym. Za hotele BP zapłaciły
    > w listopadzie 2008 i hotelarz ma już kase w kieszeni a biura bedą
    > się starały tę kasę odzyskać

    Chyba nie wiesz o czym piszesz jeżeli myślisz, że BP w 100%
    zapłaciły za hotele w listopadzie. Co najwyżej wpłaciły zaliczki.
    Nie ma takiego biura, wliczjąc w to TUI i Neckermanna, które byłoby
    stać na zapłacenie 8 miesięcy wcześniej 100% za hotele. Teraz
    właśnie zaczyna się minimalizowanie strat. Czyli łączy się loty,
    podnosi ceny, rezygnuje z nierentownych kierunków. A to wszystko
    razem wzięte oznacza mniej ofert. I mniej lastów.
  • blurppp 07.02.09, 21:05
    I jeszcze jedno. Największym kapitałem biura jest zaufanie klientów,
    dlatego chetniej wybieramy TUI niż selectour pomimo czesto znacznych
    różnic w cenie. Dla wielu biur jeżeli bedą postepowali tak jak
    przewidujecie z tym oszczędzaniem może nie być drogi powrotnej do
    serc klientów a co za tym idzie znikną z rynku na zawsze
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 07.02.09, 21:15
    Obawiam się, że w tym roku parę BP tak czy owak zakończy swą drogę.
    Niestety...
  • blurppp 07.02.09, 21:27
    Z drugiej strony nie ja muszę podejmować pewne decyzje ale też nie
    jestem zarabiającym krocie prezesem ale
    od wczoraj waluty staniały o 3,5% dzisiejszy spadek wartości złotego
    jest spekulacyjny i choć nie wierzę w 4 po 2 zł to 2,50 wy7daje mi
    się być realnym i co wtedy. Jeżeli okaże się że kryzys gospodarszy
    nie jest tak dotkliwy ( jaki jest zobaczymy właśnie w lecie) a
    waluta w relacji ze złotym mocno osłabnie . Bedą chetni a ty imprezy
    poodwoływane
  • Gość: mysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:04
    No i klops.
    Jedni piszą kupować, bo taniej nie będzie, a jak będzie to zostaną
    tylko ogony, a na końcu i tak zabraknie miejsc w samolocie...
    Drudzy piszą: nie kupować, bo złoty musi się odbić, bo będą tanie
    lasty, bo kupisz - a i tak biuro zbankrutuje...
    Co robić, co robić???
    Może jakiś moderator się przyda, może wciągnąć w to jakiś ośrodek
    badania opinii... Przecież w takim stresie to my tu długo nie
    pociągniemy :)
  • Gość: pow IP: *.pzeask.3s.pl 07.02.09, 22:18
    To jak będzie za kilkanaście miesięcy wie tylko mała grupka osób na świecie. Są
    ogromnie bogaci, mają wszelkie media i są prawie tak wszechmocni, że potrafią
    wywoływać kryzys ale są też w stanie kończyć je bardzo szybko. Na każdej tej
    czynności potrafią zarobić krocie. Musimy więc cierpliwie czekać, aż uznają, że
    czas zakończyć kryzys ;)
  • Gość: Pracownik biura IP: *.chello.pl 07.02.09, 23:05
    Jak bedzie sytuacja gospodarcza na swiecie za klilka miesiecy to wie
    tylko rodzina Rockefeller`ów
  • Gość: zeus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 09:17
    Istnieje madra zasada " jak sa watpliwosci to nie ma watpliwosci ".
    Zawsze wczasy rezerwowalismy bardzo wczesnie.
    W tym roku dalismy na wstrzymanie bo z zasady nie pakujemy pieniedzy w niepewne
    interesy.
    Oczywiscie ryzyko istnieje zawsze.
    W dzisiejszych czasach jednak to ryzyko w moim mniemaniu przekroczylo
    dopuszczalna granice.
    Jakiekolwiek gwarancje niezmiennosci ceny nie uchronia klientow przed
    ewentualnymi nerwami, klopotami lub utrata pieniedzy.
    Sadze ze w tym roku czekanie na lasty jest lepszym rozwiazaniem.
    Machina turystyczna szczegolnie w krajach srodziemnomorskich osiagnela
    gigantyczne rozmiary i malo prawdopodobne sa opinie ze wszystko zostanie wykupione.
    Na koniec dodam pod rozwage tylko jedno.
    Ewentualny bankrut do ostatniego dnia bedzie na potege sciagal kase.
    Bankructwo to przyslowiowe spuszczanie zlej krwi z jak sie da skokiem na kase.
    Na tych zgliszczach piorunem powstana nowe podmioty (mozliwe ze u sterow zasiada
    ci sami bankruci)i interes ruszy z kopyta.
    Chcialbym by moje czarnowidztwo sie nie sprawdzilo.
    Czuje jednak ze scenariusz ten jest prawdopodobny.
    Wszystko zalezy od zlotego a do lata jeszcze duzo czasu.
    Pozdrowienia dla wszystkich a dla tych ktorzy juz zarezerwowali szczesliwego
    finalu nad cieplym morzem.
  • Gość: skimen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 10:32
    Wczoraj,tj. w sobotę 7 lutego br. chciałem wykupić imprezę narciarską samolotem
    z mojego miasta, w terminie za 2 tygodnie: dobre miejsce, dobry hotel, dobra
    cena. I co się okazało - brak miejsc i nie był to żaden last tylko oferta za
    normalną katalogową cenę! Jak zanalizują to eksperci od lastów, megalastów i
    "najlepszych niemieckich biur podróży"? Czy dalej czekać na last, czy jechać z
    nartami do Berlina?, czy się cieszyć, że będę bogatszy, bo nie wydam kasy?
  • amat1 08.02.09, 10:52
    > Wczoraj,tj. w sobotę 7 lutego br. chciałem wykupić imprezę narciarską samolotem
    > z mojego miasta, w terminie za 2 tygodnie: dobre miejsce, dobry hotel, dobra
    > cena. I co się okazało - brak miejsc i nie był to żaden last tylko oferta za
    > normalną katalogową cenę! Jak zanalizują to eksperci od lastów, megalastów i
    > "najlepszych niemieckich biur podróży"? Czy dalej czekać na last, czy jechać z
    > nartami do Berlina?, czy się cieszyć, że będę bogatszy, bo nie wydam kasy?

    Ależ dla mnie jest to jak najbardziej normalne , w końcu to megasezon na wyjazdy na narty. Dobre lasty są zawsze po sezonie a firsty dla uwiązanych terminem
    --
    ---------------------------------------------------------
    Każdy nas uszczęśliwia. Jeden wchodząc, drugi...wychodząc.
  • Gość: skimen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 18:25
    To ja nie rozumiem, co to są lasty. Wyjazdy poza sezonem to nie atrakcja. Czy
    lasty w sezonie od maja do września to są dopiero w listopadzie?
  • amat1 08.02.09, 19:45
    kwiecień i listopad to świetne miesiące na Egipt ale na lasta możesz liczyć przez cały rok. Poobserwuj tą stronkę przez pare dni a bardzo się zdziwisz
    http://www.eximtours.pl/index.php?pid=1099&step=results&search%5Bofferid%5D=&search%5Bregionid%5D=27&search%5Bstart_day%5D=13&search%5Bstart_month%5D=2&search%5Bstart_year%5D=2009&search%5Bend_day%5D=23&search%5Bend_month%5D=2&search%5Bend_year%5D=2009&search%5Bhotelname%5D=&search%5Badultnum%5D=2&search%5Bchildnum%5D=0&search%5Bstartnodeid%5D=&search%5Bstandard%5D=&search%5Btypeofboard%5D=0&search%5Blastminute%5D=on&x=19&y=0
    ostatnio ceny zchodziły do 3200za 14 dni mimo że szczyt sezonu
    --
    ---------------------------------------------------------
    Każdy nas uszczęśliwia. Jeden wchodząc, drugi...wychodząc.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 08.02.09, 23:01
    amat1 napisał:

    > kwiecień i listopad to świetne miesiące na Egipt ale na lasta
    możesz liczyć przez cały rok. Poobserwuj tą stronkę przez pare dni a
    bardzo się zdziwisz

    Rewelacyjny pomysł z tym kwietniem i listopadem.
    Nie zapomnij powiedzieć o nim rodzicom dzieci w wieku szkolnym.
  • amat1 09.02.09, 01:17
    Twoje dzieci...twój problem. Jest takie przysłowie:
    Kto ma ule ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród.
    z lastami podobnie
    --
    ---------------------------------------------------------
    Każdy nas uszczęśliwia. Jeden wchodząc, drugi...wychodząc.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 09.02.09, 19:51
    amat1 napisał:

    > Twoje dzieci...twój problem. Jest takie przysłowie:
    > Kto ma ule ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród.
    > z lastami podobnie

    Odpowiedź na poziomie. Gratuluję merytorycznego przygotowania do
    dyskusji kmiotku. Tak się składa, że większość ludzi dzieci jednak
    posiada i poza tymi, które jeszcze nie są w wieku szkolnym muszą się
    dostosowywać do początku i końca roku szkolnego. A to oznacza, że
    szczyt polowania na lasty przypadnie na okres od drugiej połowy
    czerwca do pierwszej września.
    A co do smrodu to ja sobie posiadanie dzieci chwalę - są moją
    radością. Jeżeli ty rodzicom śmierdziałeś to musiałeś mieć
    traumatyczne dzieciństwo. I teraz jest to bardzo wyraźnie widoczne w
    twoich wypowiedziach.
  • Gość: kolejnypracownik2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 11:34
    ciesze sie iz powstal taki wątek - dopiero teraz otworzyly mi sie
    oczy i wiem jak pracowac i co sie stanie - pracuje od 10 lat w
    turystyce ale dopiero teraz dzieki niektórym to widze.
    mysle ze winniscie kupowac przez neta - bo nie dla was nasze ciemne
    rady - bo wszystko wiecie najlepiej!!!
    odpowiedz dla kogos kto pisal o marzy 50% w biurach - gdybys ty
    pracowal na takich marzach ja BP to bys poszedl na bezrobocie,
    zapytaj pracownikow wiekszosci BP ile zarabiaja - to ci sie oczy
    otworza. a jak taki maja miod to zapraszam do pracy - siedzimy,
    pijemy kawke, bajerujemy klientow - rozmawiamy z nimi o marzeniach,
    czasem cos poklikamy w necie, posciagamy co trzeba sobie no i co
    miesiac darmowo nas gdzies wysla pokazac hotele - DO TEGO
    MASAKRYCZNIE WYSOKIE WYNAGRODZENIA!!!
    DO amata1 - moglbys nie obrazac dzieciakow - tyle sie choc
    powstrzymaj!
    DO GOSCIA - slownik mi nie potrzebny polonisto wielki - on mi jesc
    nie da - tylko ta analiza i moje madrzenia!!
    pozdrawiam tych co czekaja na lasy i zycze im ich, i tych co kupili
    aby bylo tak jak sobie wymarzyli.
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 13:58
    Wiem od koleżanki, która pracowała w agencji turystycznej, że od sprzedanej imprezy właściciel otrzymywał 10-12 % prowizji.
  • Gość: kolejnypracownik2 IP: 79.191.221.* 09.02.09, 14:42
    dla goscia - wiec dlaczego wypisujesz 50%. uscisle ci to:
    1)prowizje dla agencji sa takie jak piszesz, touroperatorzy maja
    przewaznie nizsze
    2)prowizja jest miedzy 8-14 % - ze srednia rzeczywiscie 10-12%
    3)odlicz od tego 19 %podatku dochodowego i 22%watu
    4)jak zauwazyles to wlasciciela sa te procenty
    5)wiele agencji stosuje jeszcze dodatkowe bonusy typu dojazd na
    lotnisko, butelka szampana itd
    6)prowizja dla agencji jest naliczana z golej sumy czyli bez doplat,
    oplat lotniskowych, ubezpieczen, wylotow z lotnisk lokalnych czyli
    jak szybko zauwazysz to z sumy ok 20% nizszej nizli placisz
    7)mowiac o tej prowizji mam na mysli standardowe kierunki - bo
    wycieczki bardzo excluzywne mimo kosztow 20tys maja z gory okreslona
    prowizje przykladowo 300zl, a wycieczki autokarowe kwotowo - i
    srednio to jest ok 7%
    ZASTANOW SIE WIEC I WYCIAGNIJ WNIOSKI CZEMU TWOJA KOLEZANKA NIE
    OTWORZYLA BIURA PODROZY. JESLI STWIERDZISZ ZE TO BIZNES ZYCIA -
    WITAJ W BRANZY!!! i prosze nie wypisuj bzdor 50% bo wiekszosc
    srednich biur ledwo wiaze koniec z koncem!
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 08:42
    Nie jestem gościem, który coś wypisuje o 50%, więc nie krzycz na mnie.
  • Gość: zeus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 10:55
    Mialem na mysli przedplaty na lato 2009.
    Dzis wszystko przebiega jeszcze w miare normalnym rytmem.
  • blurppp 10.02.09, 12:18
    3 lata temu byłem nad Bałtykiem to były najdozsze wakacje w moim
    życiu.
    Kwatera ( bardzo nie teges z łazięką to 120 zł za noc dla 3 osób)
    bez wyżywienia. Śniadania we własnym zakresie ale już naprzykład
    rybka w knajpce + piwko to 150 zł czyli 40$ za 40 % to w Tunezji
    albo Egipcie pół knajpy zjesz.
    Polska jest droga bardzo, zobaczcie ile kosztuje obiad z piwem w
    dobrej knajpie w Zakopanym ?
    Będą lasty i bedzie dobrze, 1$ od piatku stracił 6%
  • Gość: Gościk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 12:29
    Masz racje.Sprawdzałem jeden ośrodek w Pogorzelicy i dniówka spanie
    z wyżywieniem dobrze ponad 200 zł na osobę.Obliczyłem że dla 2
    dorosłych i dziecko 10 lat dwa tyg.to ok.7 tys za dwa tyg. do tego
    dojazd 500km coś z soba i ile wyjdzie?A gdy sie nie trafi w pogodę
    to jaki ma sie urlop?Jadę do Tunezji 2+1 hotel 4* ze sowją
    plażą,leżakami,widok na morze opcja all.zakupione w końcówce grudnia
    w niemieckim its.reisen wyspa Dżerba 2128 euro wylot z
    Drezna.Pozdrawiam.
  • Gość: F. IP: 212.76.37.* 13.03.09, 22:19
    Co robić? Umacniać złotówkę. Kąpać sie w polskim morzu i łazić po
    polskich górach. Jednym słowem wydawać u nas kasę ;)I osłbiać EUR.
    Innej rady nie ma, bo właśnie to wy turyści obciążacie bilans
    płatniczy naszego kraju w okresie wakacyjnym :(
  • Gość: jacek IP: 92.244.57.* 10.02.09, 19:24
    podaj rycho namiary za 2500zł do grecji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka