• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Tam gdzie dojrzewa śliwowica - ITAKA Dodaj do ulubionych

  • 25.06.09, 09:10
    Czy ktoś może był na tej wycieczce? Proszę podzielcie się
    wrażeniami, interesuje mnie wszystko:trasa, hotele,przewodnicy, itd.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: halinka z W-wy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 20:33
      Tydzień temu wróciłam z tej wycieczki. Pogoda piękna,wyżywienie bardzo dobre
      hotele 3 gwiazdkowe, autokar wygodny,kierowcy mili i odpowiedzialni. Wycieczka
      piękna krajobrazowo ale i sporo zwiedzania. Pilotką była Pani Beatka bardzo miła
      i kompetentna osoba. Program bardzo ciekawy a i trochę czasu wolnego też
      było.Polecam był to mój II wyjazd z tego biura i nie ostatni.
      • 30.06.09, 08:32
        też się wybieram na tą wycieczkę w sierpniu, opinii nie znam ale
        trasa opisana w katalegu bardzo ciekawa , napewno krajoznawczo,
        bardzo proszę o więcej info... a Ty w jaki terminie się wybierasz?
      • 30.06.09, 09:11
        Halinka bardzo proszę o info , czy dużo pieniązków trzeba wziąść ze
        sobą "na tak zwane życie" ? jak wyżywienie w hotelach ?
      • Gość: passionplace1 IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.11, 10:43
        taką typową śliwowicę to w ok. nowego sącza robią ;)

        sale weselne kraków | aplikacje internetowe | wczasy nad morzem | gazetki promocyjne | Dobre garnki do gotowania | nieruchomości trzebiatów | domy nad morzem
    • Gość: iwonka IP: *.pp.com.pl 30.06.09, 14:20
      Byłam w ubiegłym roku na początku lipca. Wszystko w porządku za
      wyjątkiem dwóch problemów:
      1. braku klimatyzacji w hotelach - co przy panującym upale było
      potwornie ciężkie do zniesienia...
      2. braku organizacji pakowania bagażu do autokaru - pierwszy raz
      spotkałam się z tym, że to uczestnicy wycieczki sami ładowali bagaż
      do bagażnika, a robili to bez jakiegokolwiek porządku pozostawiając
      luzy. Skutkowało to tym, że na koniec brakowało miejsca na wiele
      bagaży ludzi, którzy przychodzili do autokaru na końcu. Była strata
      czasu, upychanie na siłę i nerwy... Kierowcy twierdzili, że mieliby
      ręce do ziemi gdyby nam bagaże układali...
      • 08.07.09, 11:13
        Byłam na tej wycieczce w maju tego roku. Cudne krajobrazy, wspaniałe
        wspomnienia. Hotele o wysokim standardzie (najlepszy Ivan w okolicach Szybenika)
        - nie było powodów do narzekania. Pilotka nie była może wymarzoną pilotką, ale
        przewodnicy lokalni się sprawdzili, a miejsca nie potrzebowały dużej reklamy. Z
        czystym sercem mogę zatem tę wycieczkę polecić. Zainteresowanym mogę podesłać
        link do zdjęć.

        Pozdarwiam
        Eowina
    • 08.07.09, 11:34
      witam serdecznie
      wybieram się na wycieczkę śliwowicę w sierpniu, jadę sama, co prawda nie wiem
      czy to był dobry pomysł ale stało się :) gdybym mogła prosić o informację na
      temat jaką walutę najlepiej zabrać ze sobą i ile ? a może coś jeszcze powinnam
      wiedzieć jadąc na tą wycieczkę ? wszystkie informacje są bardzo cenne i z góry
      dziękuję :)
      • 08.07.09, 11:54
        Najlepiej zabrać euro lub dolary (ja stawiałabym na euro). Na miejscu w
        Chorwacji można je wymienić na kuny. (W bankach bez prowizji). W czasie
        przejazdu do Bośni najlepiej mieć przy sobie euro (można nimi płacić na
        straganach w Mostarze i w sklepach)

        Pozdarwiam
        eowina7
    • 20.07.09, 09:44
      wybieram się na tą wycieczkę 25 sierpnia, jadę sama, może któraś z
      Was też szuka towarzyszki podróży? zawsze we dwie rażniej ;)
      pozdrawiam
      • Gość: Sysia IP: 89.171.100.* 09.08.09, 21:03
        Hej, ja jadę z koleżanką w tym terminie, więc nie martw się, razem
        będzie raźniej ;-) Pozdrawiam Sylwia
        • 10.08.09, 08:37
          Witam Cię Sylwia :)
          ja też z Koleżanką jadę na tą wycieczkę 25 sierpnia, Sylwia jakbyś
          miała jakieś ciekawe informacje dotyczące tej wycieczki to bardzo
          proszę o informację no i miło będzie Cię poznać :)
          • Gość: wuef_ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 15:30
            Eowina7 i Halinka z w-wy - proszę napiszcie, czy odbyły się
            wycieczki fakultatywne na Wodospady Krka i do Medjugore? Czy
            rzeczywiście potrzeba 35 chętnych? Jeśli tam byłyście, to proszę
            napiszczie, czy warto jechać. Jadę w połowie września. Pozdrawiam
            • Gość: leoś IP: *.chello.pl 25.02.10, 22:11
              Czy ktoś wybiera się na wycieczkę w terminie 20.04.2010. Jeśli tak proszę o
              wiadomości. Pozdrawiam
          • Gość: gość portalu IP: 89.171.100.* 15.08.09, 21:25
            niestety nie mam kompletnie żadnych informacji o tej wycieczce ;-(
            do zobaczenia!
    • Gość: Mm. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 20:12
      Czy może ktoś wybiera się na tę imprezę 28 sierpnia 2010 roku? Pozdrawiam.
      • Gość: ania IP: *.aster.pl 27.04.10, 12:58
        czy ktoś wybiera się na tę wycieczkę we wrześniu?
        Pozdr
        • Gość: zofia IP: *.chello.pl 18.08.10, 20:27
          wybieram sie we wrzesniu bedzie ok
      • 17.07.10, 17:36
        Witam!
        Jadę do Chorwacji 28.08.2010 r. Wyjazd z Wrocławia.
        Kontakt: isabella81@wp.pl
        • Gość: ania IP: *.aster.pl 20.07.10, 00:47
          czy ktoś wrócił z tegorocznej wycieczki,czy też wszystki terminy do tej pory były anulowane?
          • Gość: turystka IP: 109.196.124.* 20.07.10, 06:42
            Wszystkie terminy majowo-czerwcowo-lipcowe do tej pory odbyyły się.
            Wiem to, bo mój znajomy był kierowcą na kazdej z tych wycieczek.
          • Gość: turystka IP: 109.196.124.* 20.07.10, 06:51
            Wycieczki w terminach majowo-czerwcowo-lipcowych do tej pory
            wszystkie się odbyły na pewno. Mój znajomy był kierowcą na tych
            wycieczkach.
            • 31.07.10, 18:57
              Wraz z koleżanką jedziemy 21,08,2010 /o ile się odbędzie / podzielę się uwagami po powrocie.
              • Gość: jola IP: *.aster.pl 01.08.10, 00:34
                A dlaczego ma sie nie odbyc,do tej pory doszly do skutku podobno wszystkie terminy?
                • Gość: chorwatka IP: *.cdma.centertel.pl 05.08.10, 14:37
                  jak kupowwalam wycieczke w biurze pani mowila, ze nie powinno byc
                  problemu z kompletem chetnych.
                  a moze ktos jeszcze jedzie sam, bez towarzystwa?jaks pani?;)
      • Gość: sasow IP: *.lodz.mm.pl 25.08.10, 19:42
        cześć
        ja się zastanawiam :)
      • Gość: śliwowica IP: *.lodz.mm.pl 25.08.10, 19:58
        daj znać gg541118
        • Gość: gosc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.10, 21:29
          Czy ktos jedzie 02.10.?
          • Gość: ola IP: 94.75.121.* 20.09.10, 15:28
            czy ktos był i raczy opisac czy wartu tam pojechac jakie noclegi.
            • 25.09.10, 21:13
              Byłam w tym roku wróciłam 1,09.Programowo i krajobrazowo wycieczka bardzo piękna.Nam pogoda dopisała tylko w Plitwickich padało-wielka szkoda .Pilotka świetna bardzo dobrze zorganizowana zawsze mieliśmy czas wolny na by samemu jeszcze raz już na spokojnie połazić po tych urokliwych miasteczkach.Hotele też w porządku jedzenie w trzech to stół szwedzki a reszta to kolacje serwowane.Ja polecam tę wycieczkę.
              • 05.10.10, 18:45
                Wróciłem z poniższej imprezy ITAKi - było klawo - zwłaszcza Mostar i Jeziora Plitwickie
                Program wycieczki objazdowej
                Chorwacja – tam gdzie dojrzewa śliwowica 18 – 29 września 2010 BP ITAKA
                1. DZIEŃ – 18-sob-Zbiórka uczestników. Wyjazd do Chorwacji.
                2. DZIEŃ -19-nie-Przyjazd do LUBLJANY, stolicy Słowenii, w godzinach przedpołudniowych. Spacer po historycznym centrum. Przejazd do POSTOJNEJ - zwiedzanie słynnej jaskini, zaliczanej do najpiękniejszych na świecie. Stalagmity i stalaktyty o różnych formach tworzą tu bajkowy świat. Przejazd do hotelu w Opatija. Zakwaterowanie w HOTEL-u AGAWA***, kolacja i nocleg.
                3. DZIEŃ-20-po-Śniadanie. Wyjazd do ROVINJA, malowniczego miasteczka na zachodnim brzegu półwyspu Istria. Spacer po Starym Mieście, nad którym dominuje 50-metrowa wieża barokowej katedry św. Eufemii. Przejazd do PULI, zwiedzanie: monumentalny amfiteatr z czasów rzymskich, Forum - główny plac z ratuszem. Przejazd do hotelu*** w Crikvenica. Zakwaterowanie, kolacja i nocleg.
                4. DZIEŃ-21-wt-Śniadanie. Przejazd do ZADARU. Wizyta w mieście, którego początki sięgają IX w p.n.e., słynnego również z produkowanego tu likieru "Maraschino". Zwiedzanie katedry św. Anastazji, spacer po starówce z rotundą św. Donata i śladami rzymskiego forum. Przejazd do SZYBENIKA. Zwiedzanie m.in. jednej z najpiękniejszych budowli Dalmacji, którą jest katedra św. Jakuba. Przejazd do hotelu w okolicy SZYBENIKA. Zakwaterowanie w SOLARIS – HOTEL Andrija **** , kolacja i nocleg.
                5. DZIEŃ-22-śr-Śniadanie. Wycieczka fakultatywna (za dodatkową opłatą na miejscu) do Parku Narodowego Krka, gdzie podziwiać można wspaniałe WODOSPADY NA RZECE KRKA, płynącej przez głębokie wąwozy krajobrazu krasowego. Powrót do hotelu Andrija, kolacja i nocleg.
                6. DZIEŃ-23-czw- Śniadanie. Przejazd do TROGIRU - pięknego średniowiecznego miasta, otoczonego morzem, wśród roślinności śródziemnomorskiej. Spacer wąskimi uliczkami z pięknymi pałacykami do rynku z ratuszem i katedrą św. Wawrzyńca, budowaną przez cztery wieki. Przejazd do SPLITU, największego miasta Dalmacji, zwiedzanie jednej z najwspanialszych, zachowanych do dziś rzymskich budowli - Pałacu Dioklecjana. Powrót do hotelu Andrija, kolacja i nocleg.
                7. DZIEŃ-24-pi- Śniadanie. Przejazd słynną RIWIERĄ MAKARSKĄ z postojami w jej najpiękniejszych miejscach. Jest to ok. 60-kilometrowy odcinek wybrzeża z fantastycznymi plażami w zatoczkach, malowniczymi kurortami, a wszystko to na tle gór Biokovo, które dochodzą do wysokości ponad 1700 m n.p.m. Przejazd do Omisa – rejs statkiem na wyspę Brac do Pucisca i Postiry. Powrót do Omisa .Przejazd do hotelu na Riwierze Dalmatyńskiej w Tucepi - HOTEL ALGA ****. Zakwaterowanie, kolacja, nocleg.
                8. DZIEŃ-25-so-Śniadanie. Przejazd do DUBROWNIKA - zwiedzanie najpiękniejszego miasta Chorwacji "Perły Adriatyku" z cudowną kamienną starówką, otoczoną najdłuższym systemem fortyfikacyjnym w Europie. Spacer po Placa, tętniącej życiem arterii Starego Miasta, od Wielkiej Fontanny Onufrego do Placu Luza z reprezentacyjnymi budowlami. Powrót do hotelu ALGA, kolacja i nocleg.
                9. DZIEŃ-26-ni- Śniadanie. Wycieczka fakultatywna (za dodatkową opłatą na miejscu) do MEDUGORJE i MOSTARU w republice Bośni i Hercegowiny. Medugorje to słynne miejsce kultu maryjnego, Mostar zainteresuje turystów specyficzną architekturą i atmosferą z wpływami arabskimi. W drodze powrotnej zwiedzenie zespołu architektonicznego w Pocitejl. Powrót do hotelu ALGA, kolacja i nocleg.
                10. DZIEŃ-27-po-Śniadanie. Wyjazd do Parku Narodowego JEZIORA PLITWICKIE, słynącego z szesnastu pięknych, niedużych jezior powiązanych aż 92 wodospadami. Park figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Przejazd do hotelu. Zakwaterowanie w hotelu w Zagrzebiu, kolacja i nocleg.
                11. DZIEŃ-28-wt-Śniadanie. Spacer po ZAGRZEBIU, stolicy Chorwacji, miasta o europejskiej architekturze, zupełnie odmiennym od miejscowości na wybrzeżu: główny plac z pomnikiem Bana Jelasica i fontanną z XVII w., Kaptol - najstarsza część Zagrzebia z katedrą o strzelistych wieżach. Czas wolny. Wyjazd do Polski.

                12. DZIEŃ-29-śr-Przyjazd do Polski.
                • 26.04.11, 21:09
                  Witam,
                  wróciliśmy z wycieczki 17 kwietnia,
                  piękna sprawa, chętnie odpowiem na pytania :)
                  sami mieliśmy pewne wątpliwości co do hoteli, przejazdów, pilota, ale wszystko na 5!
                  • Gość: Cathe IP: *.opera-mini.net 22.05.11, 08:41
                    Witam,
                    widzę, że są świeże wrażenia, więc chętnie trochę popytam, bo wybieram się w czerwcu.
                    Ktoś wcześniej pisal, że nie bylo klimy w hotelach (pewnie jak bylaś w kwietniu to nie byla jeszcze potrzebna). Bylo trochę opinii o kiepskich hotelach, ale z tego, co piszesz,Twoje wątpliwości się nie sprawdzily, więc chyba nie jest źle.
                    Czy wszystkie wycieczki fakultatywne doszly do skutku? Slyszalam, że jest czas wolny, możesz polecić coś, co jeszcze warto dodatkowo zobaczyć? Czy warto brać strój kąpielowy?
                    Jak wygląda sprawa z wyżywieniem hotelowym i kupowaniem czegoś w ramach obiadu i cen? Czy możesz napisać coś więcej o pilocie? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
                    Pozdrawiam
                    • 22.05.11, 09:39
                      Oj w czerwcu strój kąpielowy na pewno się przyda :)))

                      Fakt, w kwietniu klima w hotelach nie była potrzebna, ale z tego co widziałam klima była.
                      Nocowaliśmy w hotelach "klasy turystycznej":
                      1. www.hotel-selce.hr/
                      HOTEL SELCE w miejscowości Selce (bardzo fajny, malutki hotelik, klima była na 100%, my się jeszcze załapaliśmy na pokój z widokiem na morze :), śniadania i obiadokolacje w formie szwedzkiego stołu, napoje do kolacji dodatkowo płatne.

                      2. www.hotelmedena.hr/
                      HOTEL MEDENA, hotel duży, klima też była, pokoje mniejsze, darmowe wi-fi przy recepcji, tu trochę czasu popołudniami spędziliśmy przy plaży, na pewno w czerwcu już można się kąpać.

                      3. www.hotel-sunce.com/
                      HOTEL SUNCE w Neum (Bośnia i Hercegowina) najfajniejszy (klima? nie pamiętam)

                      4. www.galahotels.com/detail.aspx?hotelid=13266&sr=gg&gclid=COP-i_KE-6gCFUNJ3god71kMUA
                      Hotel PORIN w Zagrzebiu - najgorszy,aczkolwiek po remoncie tu kolacja serwowana, śniadanie w formie szwedzkiego stołu, na szczęście tylko 1 noc,chyba nie było klimy, wi-fi było darmowe (hasło w recepcji).

                      Jeśli chodzi o wyżywienie to trochę kiepsko, że ta obiadokolacja tak późno - po powrocie do hotelu, najczęściej ok 18-20, czyli raczej kolacja niż obiad.
                      Czasem coś sobie kupowaliśmy na drogę - bułeczki z piekarni, owoce, poza tym zawsze jest czas wolny, żeby coś przekąsić na mieście jeśli jest taka potrzeba.
                      Jeśli chodzi o ceny to jest trochę drożej niż w Polsce, ale nie są to duże różnice.

                      Prawdopodobnie hotele są różne, ale może w którymś z nich będziecie nocować. Spytaj w Itace w jakich hotelach macie noclegi.

                      Naszą pilotką była p.Beata. Wszystko super.

                      Byliśmy małą grupą (30 kilka osób), nie wszyscy jechali na wycieczki fakultatywne, ale wszystkie się odbyły i na wszystkie warto jechać! Polecam!
                      • Gość: Cathe IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.11, 11:13
                        Wielkie dzięki za wszystkie informacje i szybką odpowiedź. Hotele wyglądają bardzo dobrze, może też nam się jakiś trafi, chociaż w Waszym przypadku wyjazd byl przed sezonem, więc pewnie większa dostępność tych lepszych hoteli.
                        Ogólnie jestem nastawiona bardzo pozytywnie. Mam tylko nadzieję, że będzie jakieś fajne towarzystwo, bo niestety jadę sama.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: kasia IP: *.elpos.net 27.05.11, 19:52
                          hej, przeczytalam wszytskie posty na forum i juz jestem podekscytowana :D jade w lipcu. mam tylko pytanie o ktorej mniej wiecej byliscie po powrocie w Polsce? i w jakim miescie? chodzi mi o to, iz jestem z Podlasia i nie wiem czy zdaze dojechac na wesele, ktore jest na 17:00 ... i drugie pytanie - w jakim wieku zazwyczaj byli uczestnicy wycieczki? otoz jade z rodzicami, ale fajnie byloby wieczorem wypic drinka w jakims milym, studenckim gronie ;) pozdrawiam i zycze dalszych udanych wypraw :)
                          • Gość: Pawel IP: *.augustow.mm.pl 27.05.11, 23:17
                            jesli bialystok to moze gdzies w granicach godziny 15 ja bylem troszke na innej wycieczce ale po powrocie do augustowa bylem po godzinie 17
                            • Gość: kasia IP: *.elpos.net 28.05.11, 08:16
                              ok, fajnie by bylo ;)
                          • 28.05.11, 12:39
                            Powrót wyglądał tak, że w Opolu byliśmy ok godz.5 rano. Ja akurat do Wrocławia, więc godzinka jazdy. Zapytaj w biurze, albo przedzwoń sobie bezpośrednio do ITAKI, powinni wiedzieć, ponieważ wszystkie te busy, którymi się dojeżdża do Opola są ze sobą skomunikowane.
                            • Gość: zachwycona IP: *.play-internet.pl 11.07.11, 23:27
                              CUDOWNIE !!! Polecam, bo warto. Wspaniałe widoki, super atmosfera, gościnni mieszkańcy. Na wszystko jest czas. Wycieczki nie są tak męczące po powrocie do hotelu można zagospodarować czas dla siebie - spacery po miasteczku, kąpiel w morzu. Dobrze zorganizowana. Pilotka Kasia - rewelacyjna, kompetentna. Najlepszy hotel - Olympia, Vodice.
                              • Gość: Gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 23:51
                                Witam,

                                kto wybiera sie na ta wycieczke 30.08?
                                • Gość: Ania IP: *.cdma.centertel.pl 26.08.11, 18:43
                                  czy ktoś wybiera się może na tą wycieczkę w terminie 20.09, bądź 27.09? Niestety jadę sama, więc jeśli ktoś jest w podobnej sytuacji to można sie razem zorganizować:)
                                  • Gość: ela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.11, 18:24
                                    Cześć, właśnie się zastanawiam nad 20.09....
    • 03.09.11, 17:31
      Mam pytanie odnośnie godzin powrotu. Jeśli ktoś z Was jechał z Poznania lub Wrocławia, o której godzinie autobus był w tych miastach??
      • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 14:34
        wrocilam dzisiaj:) o 6.30 bylam we Wrocławiu. Kiedy sie wybeirasz na ta wycieczke?
        • 11.09.11, 16:07
          Dziękuję bardzo za odpowiedz. Jak wrażenia z wycieczki?? Wszystko było jak należy czy jakieś minusy??? A może masz jakies rady??? Wybieram się za dwa tygodnie.
          • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:23
            chetnie;) mozemy porozmawiac na gg? 1113488
            • Gość: Podóżnik IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.09.11, 19:49
              Wycieczka rewelacyjna - polecam. Program niezbyt napięty. Dodatkowa wycieczka fakultatywna piknik fisch - całkowita klapa. Pilotka Kasia - nie przeszkadzała - zbyt mało przekazywała istotnych informacji organizacyjnych - troszkę haosu. Kierowcy niezainteresowani pomoca przy pakowaniu bagazu dlatego pojawiały się notoryczne problemy opuźniające wyjazdy. Młody kierowca nie chciał "Nadwyrężać" kręgosłupa. Hotele różne - od super wspaniałych do Rumuni z lat 60-tych.
              Ogólnie oceniam imprezę na 4<5 w skali do 5.
              Mankamenty dotyczyły wyłącznie spraw organizacyjnych podlegających pilotce.
              • 18.09.11, 12:12
                A czy wycieczki faktultatywne do Mostaru i Parku Narodowego się odbyły i czy warto się wybrać ( a jeśli sie nie jedzie to co jest w zamian??)
    • 04.06.12, 22:51
      Witam w 10 lipca 2012 wybieram się na tą Wycieczkę pytanie mam czy ktoś się wybiera w tym sam czasie ?. I c\Co zabrać z sobą zł kartę płatniczą kuny czy Euro ??
      • Gość: muzykcb. IP: 80.50.237.* 14.06.12, 19:32
        JA wybieram się 02.07.2012 :)
      • Gość: ridol IP: *.cable.smsnet.pl 24.06.12, 20:21
        Kuny kupione w polsce wychodzą najdrożej zabrać można kartę i płacić nią tam gdzie się da mozna zabrać złotówki lub euro i wymienić na miejscu na kuny.
      • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.12, 21:41
        Ja jadę 10 lipca. Najlepiej ponoć euro i złotówki. Kuny wymienić na miejscu.
        • 09.07.12, 12:58
          dzięki za informacje i do zobaczenia na wyciecze Pozdrawiam Jacek W
          • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 20:01
            Właśnie wróciłam z tej wycieczki , konkretnie dzisiaj ;))))) Wycieczka piękna, szkoda tylko, że niestety "przeszkadzaliśmy" Pani Pilot (p. A.P.) w odpoczynku. Pozdrawiam całą grupę i wspaniałych kierowców.
            • Gość: betty IP: *.13.199.109.static.rdi.pl 27.08.12, 22:03
              Jadę na tę wycieczkę 4.09.2012 i mam nadzieję że nie przytrafi się nam pilot opisany tutaj , tak wiele zależy od takiej osoby aby atmosfera na wycieczce była niezapomniana ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu znaczeniu :):):) . Pozdrawiam uczestników , może ktos sie odezwie ...
              • 02.09.12, 14:55
                Witam,
                również wybieram się w tym terminie - ma nadzieje, że wyjazd będzie udany :)
                nic oraz nikt nam tego wyjazdu nie popsuje :)
                Do zobaczenia
                • Gość: betty IP: *.162.227.176.static.rdi.pl 02.09.12, 20:43
                  Hej
                  Miło że się ktoś z uczestników wycieczki odezwał. Mam tylko nadzieję że nie będzie nam pilotować Pani Agnieszka . Do zobaczenia :)
              • Gość: Mysza IP: 176.97.26.* 03.09.12, 19:15
                Ja również liczę na wyłącznie miłe chwile i wspaniałe wrażenia.
                Do zobaczenia jutro!
    • 22.07.12, 22:15
      Chorwacja. Tam gdzie dojrzewa śliwowica. 10.07.2012 - 21.07.2012
      Chorwacja przywitała nas pięknymi widokami i pogodą. Piękne miasta, wybrzeże, góry, morze. Porady dotyczące tej wycieczki umieszczę w innym temacie.
      Jedynym problemem była praca pani pilot. W temacie tym opiszę wpadki (?) pani Agnieszki (prawdopodobnie z Zielonej Góry, chociaż ta informacja nie jest pewna). Cechy rozpoznawcze: tubalny śmiech i brak poczucia winy w jakiekolwiek sytuacji. Pani pilot prawdopodobnie nie brakowało kompetencji, natomiast sposób wykorzystania swojej wiedzy świadczy o lekceważącym podejściu do obsługiwanych turystów. Uważam, że osoby takie jak pani Agnieszka robi firmie Itaka złą markę i potrafi zepsuć ciekawy program w pięknym kraju.

      Zastrzeżenia do pracy pani Agnieszki:
      - tematy omawiane przez mikrofon w autokarze: przez kilka początkowych dni mówiła wyłącznie o jedzeniu. Np o pochodzeniu narodu chorwackiego wspomniała w przedostatnim dniu, ponieważ temat wywołał ktoś z uczestników, nie wspomniała słowem o geologii gór Chorwacji (może temat nie jest najciekawszy, ale góry na to zasługują), historię Chorwacji potraktowana szczątkowo i ograniczyła ją niemal wyłącznie do wojen z lat 90' (po przesiadce w Opolu do innego autokaru inna grupa chorwacka opowiadała o jakimś królu, o którym my nie mieliśmy okazji się dowiedzieć). Więcej informacji niż o historii Chorwacji dowiedzieliśmy się muszelkach w domu pani Agnieszki i o jej spotkaniach z przyjaciółmi. Pani Agnieszka chwaliła się swoim doświadczeniem i tym, że mieszkała jakiś czas w Chorwacji. Wykazywała się dobrą znajomością języka (przynajmniej wydawało się, że rozmawia swobodnie) i być może ma sporą wiedzę. Szkoda, że nie była zbyt chętna, aby się z nią dzielić.
      - pani Agnieszka miała problemy z utrzymaniem grupy razem w miejscach dużo zaludnionych: w Jaskini Postojnia nie nasza grupa zmieściła się w jednym 'pociągu', a na Jeziorach Plitwickich - na jednym stateczku.
      - istotne rzeczy były podawane późno (czasami zbyt późno). Np: p.Angnieszka przy wyjeździe z miejscowości noclegowej:'czy byliście już w centrum?'. Niestety nie informowała wcześniej, że jest jakieś centrum do którego warto iść. Nie było z góry informacji na temat noclegów: kiedy i na jak długo się zatrzymamy. Trzeba było się dopytywać. Raz po przyjeździe do hotelu, tuż przed wyjściem z autobusu rzuciła: "Acha, jutro się nie pakujemy, bo zostajemy tutaj na następną noc." Więcej można było dowiedzieć się od innych uczestników wycieczki. Nie było informacji np jak długa trasa czeka nas następnego dnia.
      - ciekawszym zajęciem (na które prawdopodobnie poświęciła więcej czasu) było zajmowanie się swoją fryzurą w tyle autobusu (aż pasażerowie dopytywali się 'czy leci z nami pilot?', gdy kierowcy mieli wątpliwości w którą stronę się kierować)
      - przy wjeździe do pierwszego miasteczka nieco się zgubiliśmy. Zdarza się. Ciekawe, że zgubiliśmy się również następnego dnia przy wyjeżdżaniu (wycieczka musiała wysiąść, żeby autobus mógł wycofywać pod stromą górę). Pani przewodnik pasażerom wyjaśniała, że drogą powinni zajmować się kierowcy, że to ich praca, że nawet sobie mapy nie kupili (i musiała dać im swoją) i że ona jest zajęta innymi rzeczami (fakt - opowiadała akurat o przydrożnych roślinach i co można z nich zrobić do zjedzenia).
      - większą energię niż w opowiadanie o Chorwacji podczas jazdy pani pilot wkładała w prywatne rozmowy telefoniczne.
      - stosowanie się do (własnych) zasad: opowiadała, że trzeba trzymać się zasad i nie wolno np 'podłączać się' pod inne wycieczki i korzystać z ich przewodników. Tymczasem w jaskini Postojna nie zajmowała się grupą w ogóle - bardziej była zajęta robieniem zdjęć (dla niezorientowanych: w jaskini obowiązuje zakaz fotografowania). Na początku opowiadała, że korzystając ze szwedzkiego stołu należy nakładać sobie tyle ile się zje i że nie wolno wynosić jedzenia. Tymczasem niejednokrotnie była widziana z pozostawionymi kromkami. Zdarzało się też korzystać z krakersów 'na wynos'. Do własnych instrukcji dotyczącej sposobu ubierania się przed wizytą w kościołach też pani pilot nie zawsze się nie stosowała.
      - w dniu 7 przybyliśmy do hotelu o godzinie 21 (mimo, że nie było po drodze żadnych problemów), o której to godzinie miał być zamykana stołówka. Dostaliśmy do jedzenia 'co zostało'. Efektem złego planowania czasu przez pilotkę była konieczność nadgodzin personelu stołówki. Mimo, że pani pilot najpierw nam mówiła, że przetrzyma nam kolację (co się udało), to już później, na recepcji udawała przed recepcjonistą, że uważała, że kolacja jest do 22. Język chorwacki nie jest aż tak różny od polskiego, żeby się nie zorientować. W jakim celu?
      - pani Agnieszka zignorowała panią, która miała przy zakwaterowaniu problem ze znalezieniem swojego bungalowu w miejscowości Baška Voda (po zmroku, około 21:30) Zamiast reakcji zaczęła dyskutować w recepcjonistą (punkt powyższy).
      - brak rozliczenia za bilety wstępu z inną panią. Nie opisuję szczegółów, ponieważ pani ta ma zamiar zgłosić sprawę do Itaki i niekoniecznie temat powinien być (na razie) upubliczniony.
      - dzień 7: w planie był wyjazd na Makarską(a następnie fish piknik). Zbiórka 9:00. Wszyscy w kostiumach kąpielowych. Gdy wszyscy byli już w autobusie okazało się, że plany zostały zmienione: Makarska będzie w dniu następnym, a w ten dzień zwiedzimy Dubrownik. Efekt: przymusowe 12 godzin w kostiumach kąpielowych, przez zbyt późny wyjazd bieg przez Dubrownik na zamówioną łódź (starsza pani nie dawała rady - pani pilot wzięła ją pod rękę i prawie ciągnęła za sobą). Aby zdążyć na kolację kierowcy musieli jechać szybciej niż norma przewiduje - takie wrażenie odniosła grupa. Na łodzi pani pilot dzieliła rakiją, zapewne, aby rozładować stresy.
      - podporządkowanie całego wyjazdu fish-piknikowi. Od pierwszego dnia pani pilot zachwalała go pod niebiosa i niezwykłą atrakcyjność i opłacalność tego wyjazdu. Można było odnieść wrażenie, że opowiadanie o kulinariach przez pierwsze kilka dni miało na celu zaostrzenie apetytów. Po imprezie ww tematy ucichły. Z powodu fish-pikniku zostały zamienione wycieczki Makarska i Dubrownik, czego skutki zostały opisane w poprzednim punkcie. Spore ilości alkoholu sprawiły, że ludzie dobrze się bawili (może poza kilkoma panami, którzy nie już byli w stanie jechał po południu do Makarskiej i ich paniami 'nie za bardzo' z tego faktu ucieszonych), jednak czy o to chodzi w turystyce? Reklamowane delfiny mające płynąć przy łodzi były zupełnie gdzieś indziej. Podobno piloci forsują fish-pikniki, ponieważ korzystają z prowizji. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyby nie skupianie się głównie na elementach gdzie można coś dorobić kosztem regularnej pracy pilota.
      - brak porozumienia z kierowcami autobusu: na zastrzeżenia grupy, że kierowcy jadą autostradą, a nie trasą widokową pani Agnieszka odpowiedziała, że nie może nic im kazać, bo kierowcy nie byli z Itaki, tylko z firmy zewnętrznej. Pani pilot odmówiła kierowcom udział w fish-pikniku niejako z powodu braku miejsc. Mijało się to z prawdą, ponieważ nie cała grupa była chętna na tą imprezę, więc miejsca na pewno były. Tak więc w grę wchodziły albo finanse lub osobiste niechęci.
      - tak jak usilnie był reklamowany fish-piknik, tak przemilczane były tematy wycieczek fakultatywnych (Krka, Mostar+Medugorie). Trzeciego lub czwartego dnia, gdy wycieczka zapytała panią o wycieczki fakultatywne powiedziała, że nie wiadomo czy one będą, bo wg regulaminu Itaki minimalna ilość chętnych to 35, podczas gdy w całej wycieczce nie było tyle osób. Czy pani nie zorientowała się wcześniej? Robiło to takie wrażenie, że wycieczki fakultatywne były by konkurencją dla fish-pikniku i lepiej było o nich nie wspominać. Pilot powiedziała, że postara się to załatwić z Itaką (pieniądze na piknik były już zebrane).
      • Gość: Henryk IP: *.sileman.net.pl 02.08.12, 21:50
        Jako jeden z uczestników tej samej wycieczki, mogę "oburęcznie" się pod tym artykułem podpisać. (Jedynie nie są mi znane okoliczności dotyczące ewentualnego wyjazdu kierowców na Fish picnic). Oficjalnym pismem wystąpiłem z reklamacją do Itaki, dziwnym jest, iż moje podsumowanie wycieczki na stronie Itaki, dotychczas nie zostało umieszczone na Ich oficjalnej stronie.
      • 28.08.12, 23:29
        Byłam na tej wycieczce.Uważam ,że opinie dotyczące osoby pani Agnieszki są bardzo dla niej krzywdzące.Kazdy z nas uczestnikow wycieczki ma prawo do subiektywnych opini,ale nie krzywdźmy tej młodej ,wesołej sympatycznej osoby ,która starala sie nam pokazać to co najpiękniejsze i charakterystyczne dla jakże pięknej Chorwacji i jej mieszkańców.Oczywiście opowiadała o potrawach ,ale to dlatego ,aby nam przybliżyć kuchnię śródziemnomorską i kulinarne gusty Chorwatów.Zachęcala nas do skosztowania regionalnych potraw w czasie wolnym,pokazywala nam miejsca ktore warto ponownie obejrzeć po zakończeniu zwiedzania z przewodnikiem.Jej '' tubalny'' dla autora tekstu śmiech dla niektorych był smiechem spontanicznym i sympatycznym.Chcę tylko pokazać ,że każdy z nas w zależności od nastroju i nastawienia do wycieczki mógłl rożnie odbierać sytuacje.Biorąc pod uwagę mlody wiek pani Agnieszki nabiera ona dopiero doswiadczenia w tym zawodzie.Uczy się reagować w sytuacjach dla niej nowych.Bądźmy dla niej bardziej wyrozumiali.Uważam ,że autor tej relacji nie zauważył w pani pilot żadnych pozytywnych cech,ale przecież wycieczka byla super,program zostal w calości zrealizowany ,wrociliśmy cali i zdrowi.Jest takie powiedzenie NIE OCENIAJCIE ABYŚCIE SAMI NIE BYLI OCENIANI..Pozdrawiam Pania AGNIESZKĘ i życzę Jej aby kolejne recenzje z wycieczek byly dla Niej bardziej przychylne.
        • 29.08.12, 21:51
          Pani Agnieszko! (piszę tak, ponieważ nie wierzę, żeby tak nagle, w miesiąc po wycieczce, w jednym czasie fani pani pilot znaleźli na sieci znaleźli to forum).
          Jako że pyskówki nigdy mnie nie interesowały i gdyby nie kłamstwo w ostatnim Pani poście to można by temat odpuścić. Jednak odpowiadam:
          - program NIE ZOSTAŁ zrealizowany, bo nie było 'postojów z pięknymi widokami' w drodze do Makarskiej. W zamian za to był pobyt w markecie (sytuacja była już opisana).
          I jeszcze dwa konkrety:
          - najgłośniejszy (dosłownie) postój był w drodze do Dubrownika, gdzie w wyniku braku poinformowania kierowców, że stoimy na prywatnym parkingu, doszło do rękoczynów między nimi, a lokalnym właścicielem terenu, który używając siły wyraził swoje niezadowolenie z powodu zrobienia sobie w autobusie kawy przez naszych kierowców (atak ten został nagrany przez uczestników wycieczki). Stanęła Pani po stronie Bośniaka (był to teren Bośniacki), bo nie chciała Pani psuć sobie reputacji na tamtym terenie.
          - mam nadzieję, że pani, która płaciła za swojego niepełnoletniego syna 100% odpłatności za biletu wstępu (podczas gdy widziała, że bilety były kupowane za 50% odpłatności), udało się w Itace otrzymać należny jej zwrot pieniędzy. Podobno na innych wycieczkach piloci nie mieli problemów z tego typu rozliczeniami. Tak więc uwaga dla jadących z dziećmi: należy sprawdzać czy w różnych obiektach nie obowiązują bilety ulgowe.
          --
          Pozdrawiam odwiedzających to forum. Bo jest on przeznaczony przede wszystkim dla turystów, a nie pilotów. Niech turyści cieszą się wakacjami i wyjazdami. Niech nigdy nie mają wrażenia, że są dla przewodników, a wręcz odwrotnie. Dlatego to nie turyści otrzymują pieniądze i nie oni podlegają ocenie. I mają prawo wiedzieć kto im pilotuje i czego mają prawo się po danym człowieku (czytaj: po danej usłudze) spodziewać. I tylko temu ten opis służy.
    • 22.07.12, 22:17
      - wycieczka fakultatywna do Mostaru i Medugorie: niezrozumiały był podział czasu wolnego na Mostar i Medugorie. W Mostarze było 1,5 godziny wolnego na 'zwiedzanie' może dwustu metrów uliczki (fakt, że bardzo ładnej, ależ ile można...), natomiast w Medugorie godzinę, która mogła być przeznaczona na wejście i zejście z Góry Objawień, najważniejszego miejsca w tej miejscowości. Pani pilot nie wybrała się na górę, tak więc z 10 minut czasu zabrało szukanie drogi, a reszta to bieg w górę i powrót. Na ewentualne kupienie pamiątek nie był już czasu. Na pierwszy rzut oka widać brak logiki w takim rozkładzie takiego czasu wolnego. Ktoś z wycieczki wyjaśnił sytuację: pani Agnieszka podobno miała w Mostarze coś do załatwienia...
      - dzień 8: Makarska - brak realizacji planu, w którym pisze "przejazd [...] z postojami w najpiękniejszych miejscach". Poza postojem w Makarskiej nie było żadnego postoju, poza postojem w hipermarkecie. Pani pilot powiedziała, że 'tak jak wycieczka sobie zażyczyła' (nie wszyscy o tym wiedzieli), jedziemy do hipermarketu. Sytuacja na parkingu: p.Agnieszka: 'Godzina na zakupy!', wycieczka: 'Za długo! Pół godziny!'. p.Agnieszka: 'za długo? wysiadamy!'. Efekt: wszyscy przyszły po pół godziny, ale na panią pilot czekaliśmy kolejne pół godziny. Trzeba dodać, że pani nigdy nie poczuwała się do jakiejkolwiek winy. Tym razem, gdy przyszła, wsiadła do autobusu i pojechaliśmy do hotelu (bez słowa komentarza). Długie zakupy p. Agnieszki spowodowały, że kolejny raz biegliśmy na kolację, aby zdążyć zjeść resztki przed zamknięciem stołówki.
      - dzień 11: wyjazd z Zagrzebia do Polski był przez panią pilot zaplanowany na godzinę 13. Po drodze zdziwiliśmy się, gdy zjechaliśmy z głównej drogi. Zatrzymaliśmy się niespodziewanie w strefie wolnocłowej (Excalibur City) i pani pilot zarządziła półtoragodzinną przerwę na zakupy (koło godziny 22). Nie wiem czy panią pilot ktoś widział w sklepie i jakie miała tam interesy, faktem jest, że w Opolu byliśmy około godziny 2 w nocy w sobotę, po czym musieliśmy czekać ponad dwie godziny na inne autokary. Gdyby nie pomysł z zakupami, to moglibyśmy w pięknym Zagrzebiu spędzić jeszcze trzy i pół godziny (lub rano się wyspać przed podróżą - a tak wyjazd był o 7:30)
      - Makarska: wycieczka poszła do kościółka. Pani pilot przeczytała jakąś kartkę informacyjną i powiedziała, że niestety jest zamknięty. Ktoś spróbował klamkować i... udało się - kościół był otwarty. Mała wpadka, ale szkoda by było tego miejsca nie odwiedzić, bo - tak jak większość kościołów - piękna budowla.
      - pani pilot uprzedziła nas na początku wycieczki, że w zasadzie nie może nam nic mówić, bo nie wolno wyręczać jej lokalnych przewodników. Pod groźbą wysokich kar, zakazu wjazdu do kraju, odebranie licencji pilota itd. To zrozumiałe. Jednak czy również nie mogła powiedzieć też nic w miejscach, gdy tych przewodników nie było, tak jak w Makarskiej? Makarska to miejsce przykładowe: nic nie stało na przeszkodzie, żeby opowiedzieć coś w autobusie na temat wspomnianego kościółka lub chociażby potężnej rzeźby... nie wiadomo kogo po drugiej stronie zatoczki (jakiś duży pan z kluczem).
      - zdarzało się, że pani pilot znikała, gdy pojawił się lokalny przewodnik. Czasami mówiła, że biegnie kupić bilety wstępu, ale nie wiem, czy takie oddawanie grupy innej osobie, która ma tylko coś opowiedzieć osobom, (które widzi pierwszy raz na oczy) jest zgodne z obowiązującymi zasadami. Kto jest wtedy odpowiedzialny gdy ktoś z grupy się zgubi?
      - zgoda na zajmowanie się handlem przez lokalnych przewodników: w Puli podczas opowiadania o amfiteatrze wyskoczył jakiś znajomy handlarz kartkami pocztowymi (w sumie to wyglądało, jakby to on zakończył prelekcję przewodnika), a w Mostarze pani przewodnik handlowała Rahatlokum. Pani pilot (lub robiła takie wrażenie) doskonale znała się z lokalnymi przewodnikami.
      - korzyści dodatkowe: z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzać, że pani pilot czerpała korzyści z odpowiedniego sugerowania uczestnikom zakupów. Np w drodze do Zagrzebia autokar zatrzymał się przy straganie sprzedającym sery, miody, nalewki i wódki. Pani pilot zażartowała: 'Kto nie spróbuje rakii, ten nie wraca do autobusu'. Faktycznie: po degustacjach wycieczkowicze zachęcili się do kupna i prawie każdy coś wziął. Wzięła też pani pilot, tyle, że na innych zasadach. Weszła za ladę, pokazywała czego sobie życzy, panowie ładowali, po czym podniosła dwie reklamówki i poszła do autobusu. Po tym fakcie przypomniał się fakt z Zadaru, gdy to wycieczka weszła do sklepy, a pani pilot - gdy ktoś wyraził chęć kupienia nalewki - zniechęcała: 'nie, tu nie kupujcie, tutaj kupcie tylko ...' [prawdopodobnie chodziło o wina - ich na ww postoju w sprzedaży nie mieli].
      - w drodze na Jeziora Plitwickie zatrzymaliśmy się na chwilę przy jakiejś restauracji z misiem w logu. A potem podjechaliśmy pod jeszcze inną - również z misiem. Tam poszliśmy oglądać za ogrodzeniem dwa biedne niedźwiedzie za drutem elektrycznym, tłoczące się na skrawku cienia który im dano. Można postawić sobie pytanie jaki cel - poza współczuciem dla biednych zwierząt - miała ta wątpliwa atrakcja. Może jeden: jedna z osób z wycieczki twierdzi, że pani pilot dostała darmową kanapkę.
      - potwierdzeniem opinii o pani pilot było pożegnanie na końcu wycieczki: po podziękowaniu przez grupę kierowcom gromkimi oklaskami. Następnie w płomiennym przemówieniu - ku zdziwieniu reszty autokaru - podziękowania pani pilot złożyła jedna z uczestniczek, a druga to przemówienie oklaskała. W autokarze było trzydzieści kilka osób, tak więc sytuacja była niemal komiczna. Ale nikomu do śmiechu nie było.
      - i inne...

      Powyższe informacje zamieszczam w celu ostrzeżenia potencjalnych turystów obsługiwanych przez osoby podobne do pokroju pani Agnieszki.
      Powinno być tak, aby osoby, które pierwszy raz jadą w określone miejsce (nikt z grupy nie był wcześniej Chorwacji) mogły całkowicie zaufać swojemu pilotowi i jego doświadczeniu. Praktyka jednak pokazuje, że turyści oprócz rozkoszowania się wypoczynkiem powinny wykazać się pewną czujnością.
      Życzę wszystkim turystą dobrych pilotów. Takich z powołaniem.

      Pozdrawiam!

      PS. Na tym forum zbliżone zdanie o pani Agnieszce ma pani Ola:
      forum.gazeta.pl/forum/w,19,97082411,137641400,Re_Tam_gdzie_dojrzewa_sliwowica_ITAKA.html
      Również pozdrawiam wszystkich uczestników i kierowców. Pani Agnieszce również życzę jak najlepiej, ale także zmiany podejścia do swojej pracy lub zmiany branży (np na handel). Natomiast Itace - lepszy dobór pracowników.
      • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.12, 16:05
        Komentarz wpisany przez dalmacja2012 w pełni popieram. Podpisuję sie pod nim WIELKIMI LITERAMI. Lepiej i szczegółowiej bym tego nie ujęła. Pozdrawiam.
        • Gość: Szybenik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 18:51
          Czytam ten "cudny" paszkwil na temat pani pilot Agnieszki i zastanawiam się czy na pewno byłam na tej samej wycieczce!!!
          Zanim przejdę do meritum, pozwolę sobie na komentarz do tej obszernej wypowiedzi. Kto może być autorem takiego paszkwilu? Na pewno ktoś, komu własne kompleksy i poczucie niższości żyć nie dają. Malkontentowi zawsze źle: gdy gorąco- źle, gdy zimno-źle, bo za zimno, i tak zawsze.
          Widzę, że uczestnik tejże wyprawy w całej pełni skupił się na wytykaniu cudzych błędów. Gdyby ze strony pani Agnieszki były to zaniedbania wobec uczestników wycieczki i sposobu realizowania programu, wówczas zarzuty te byłyby poważne, ale w sposób widoczny z tych bardzo drobiazgowych wspomnień wyłania się jad.
          Wszyscy chcieli być blisko pilotki, a ta zachowując zdrowy zawodowy dystans skupiła się na pracy a nie dopieszczaniu niedopieszczonych. I co z tego wynikło? No proszę, jak widać, zjadliwa inwigilacja- wszystko, cokolwiek robiła było złe, a przecież nie tak wyglądała wycieczkowa rzeczywistość.!!!! Pani Agnieszka cierpliwie, nawet po kilka razy przypominała, zdawać by się mogło sprawy oczywiste, ale to też widać było złe.
          Drogi malkontencie, widzę, że nie nadajesz się do grupowych wyjazdów, kup sobie żmiję i policytujcie się, kto ma więcej jadu?
          Następnym razem proszę nie wypowiadać się w imieniu innych uczestników, tych bez kompleksów i jadu.
          • 27.08.12, 22:24
            Pani Agnieszko! (poznaję Panią po stylu odpowiedzi - zainteresowani mogą poszukać na sieci 'Itaka TAK - Agnieszka - NIE!!!' z 2008 r. Poza Panią mogła to napisać jedynie pani 'fryzjerka' z ostatniego rzędu, choć wydaje się to mało prawdopodobne).
            Niestety - jest Pani w błędzie - to, co zostało napisane miało jedynie charakter sprawozdawczy i nie zawiera wszystkich negatywnych uwag na temat stylu Pani pracy (np takiej, że podczas postoju z handlem m.in. alkoholem wepchała się Pani do męskiej ubikacji przed stojącym w kolejce, bardzo zaskoczonym, panem).
            Mój wpis zawiera suche fakty. Przez cały wyjazd ani razu nie przyznała się Pani do pomyłki, dlatego nie uważam, żeby zmieniło się to teraz. Reagowała Pani w podobny sposób jak teraz. Dlatego też nie sądzę, aby Pani podejście do turystów zmieniło się kiedykolwiek. Jedynym moim przesłaniem było ostrzeżenie przyszłych Klientów Itaki, aby wiedzieli na co zwracać uwagę jadąc z Panią. Szkoda urlopu - lepiej uczyć się na błędach innych. Dziesięć dni to za mało, żeby zorientować się 'o co tutaj chodzi' i jak na to reagować.
            ---
            Moje zdanie nie jest - niestety - odosobnione. Trzy konkretne dowody:
            1. oklaski na zakończenie wycieczki dostała Pani od 1 (słownie 'jednej') osoby.
            2. na tym forum jest kilka popierających moją opinię wpisów.
            3. na stronie Itaki w opiniach o wycieczce jest kilka (6) negatywnych wpisów na Pani temat. Oto przykładowe cytaty:
            - Krzysztof: 'zabrakło opisów krajów i odwiedzanych okolic[...]co wiąże się z brakiem profesjonalizmu',
            - Gabriela: 'fatalna praca pilota[...]totalny brak profesjonalizmu[...]brak rozliczenia kosztów udziału w wycieczkach[...]miałam wrażenie, że ta Pani jest na urlopie. I przez przypadek musi zająć się grupą wycieczkowiczów',
            - Marek: 'Teraz najgorsze-pilotka (Pani Agnieszka)[...]Bardzo lajtowe podejście do pracy[...],
            - Iza: 'Brak profesjonalizmu i rzetelnej wiedzy o Chorwacji, a także brak umiejętności organizacyjnych'. Nic się nie dowiedzieliśmy od Pani Agnieszki o Chorwacji ale za to wiemy jak ma udekorowaną łazienkę, jakie kwiatki na balkonie i jakie trunki przyrządza na babskie wieczorki[...].
            ---
            Skoro Pani zareagowała na moje uwagi, to sądzę, że pewne osoby z wycieczki zgłosiły do Itaki (tak jak zapowiadały) z zażaleniem. W tym jedna osoba, z którą nie nie rozliczyła się Pani finansowo. Itaka w jakiś sposób zareagowała i poszukuje Pani na sieci jakiś opinii pozytywnych na swój temat. Nie można się dziwić.
            Uważam jednak, że lepszym wyjściem było by rzetelne wykonywanie swoich obowiązków, bo jest Pani młodą osobą, a raz zepsutą reputację ciężko jest naprawić.
            Pozdrawiam i życzę większej roztropności na przyszłość.
            • Gość: Szybenik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 11:38
              Zastanawiam się, czemu anonimowy "opluwacz" pani Agnieszki próbuje ustalić tożsamość osoby broniącej? Należało się samemu przedstawić, a nie odgrywać rolę krytykanta z ukrycia. To takie łatwe i "honorowe". Prawda? Nie trzeba kończyć fakultetu psychologii, aby ustalić autora. Proponuję zmierzyć się z mizoginizmem, może jeszcze nie jest za późno. Jeśli udziela się pouczeń pani Agnieszce, wypadałoby zacząć od siebie. "Lekarzu, ulecz się sam".
      • Gość: Mariola IP: *.sileman.net.pl 04.08.12, 22:51
        NOWA ITAKA W ZAKŁADCE OPINIE, NIE UJAWNIA WSZYSTKICH OPIŃ UCZESTNIKÓW WYCIECZEK.
        Odnośnie wycieczki w terminie 10 - 21. 07.2012r. ponizsza forma opinii nie została przez Nowa Itaka sp. z o.o. ujawniona na stronie.

        Program wycieczki i deklaracje organizatora godny polecenia, gorzej z realizacją głównie za sprawą cynicznej p. pilot (p. Agnieszka). W pełni podzielam powyższą opinię dotyczącą tej p. pilot przez innych uczestników wycieczki, nie będę Jej bardziej dołowała kolejnymi zastrzeżeniami co do jej pracy i kompetencji – cynizm w książkowym wydaniu. Odnośnie standardu sanitarnego kompleksu Baśka Voda – skandaliczny, zainteresowanym służę na e-mail dokumentacją fotograficzną : natamnm@poczta.fm Z powyższych zastrzeżeń nie mogę być zadowolony z wyjazdu.
        • Gość: malutka IP: *.231.248.3.tzg.pl 12.09.12, 22:13
          Co do hotelu w Baskiej Vodzie jego standard był słaby ale rekompensatą był za to wyśmienity hotel SOLARIS. Warunki były do przeżycia .. Za taką cenę i z tak bogatym programem czego pani wymagała ? Wszystkie hotele były doskonałe ! Nauczmy się znajdywać piękno w tych najgorszych rzeczach ! Ja do Baśkiej Vody chętnie bym powróciła ! Uważam to za najpiękniejsze miejsce ze wspaniałymi ludźmi i klimatem ! Polecam gorąco wycieczkę :) Pozdrawiam !
      • Gość: orion IP: *.231.56.12.koba.pl 30.09.12, 09:52
        "W Mostarze było 1,5 godziny wolnego na 'zwiedzanie' może dwustu metrów uliczki (fakt, że bardzo ładnej, ależ ile można...)"

        Mostar to nie tylko "ta" uliczka. Wystarczyło mieć chęć ruszyć swoje 4 litery w czasie wolnym aby się o tym przekonać. Niektórzy ludzie z naszej wycieczki spędzili większość czasu wolnego na delektowaniu się domaća kafa z lokum, a przy wyjeździe z Mostaru byli wielce zdziwieni, że jest tam coś ciekawego oprócz starego mostu i ulicy Kujundžiluk. Polecam wybrać się w ładną okolicę meczetu Karadjoz-Bega (w czasie naszej wycieczki był otwarty dla turystów) i zwiedzić dom turecki.
        • 30.09.12, 13:15
          Gość portalu: orion napisał(a):
          > "W Mostarze było 1,5 godziny wolnego na 'zwiedzanie' może dwustu metrów uliczki
          > (fakt, że bardzo ładnej, ależ ile można...)"
          >
          > Mostar to nie tylko "ta" uliczka. Wystarczyło mieć chęć ruszyć swoje 4 litery w
          > czasie wolnym aby się o tym przekonać. [...] Polecam wybrać się w ładną okolicę meczetu Karad> joz-Bega (w czasie naszej wycieczki był otwarty dla turystów) i zwiedzić dom turecki.

          Cenna uwaga dla przyszłych zwiedzających. My w domu tureckim byliśmy z całą wycieczką, a nie w czasie wolnym (o czym było w blogu). W wolnym czasie usiłowaliśmy krążyć po uliczkach i poszukać "czegoś do obejrzenia" niestety na ślepo, bo pani przewodnik nie zasugerowała nam nic co można zobaczyć (poza jedzeniem lub piciem). A potem zniknęła. O meczecie wiedzieliśmy, że jakieś są, bo było gdzieś widać minaret. Jeżeli wasz przewodnik powiedział jak on się nazywa, że można go zwiedzić, a nawet wspomniał jak do niego dojść - to to potwierdza, że z naszą przewodniczką był 'pewien' problem. Myślę, że z naszej grupy nikt nie był w meczecie, bo pewnie by się pochwalił.
          Większość osób jadąca na wycieczkę ma zaufanie do przewodnika, dlatego nie studiuje przed wyjazdem dokładnie co i gdzie można zobaczyć. Ale może to błąd?
          • Gość: malutka IP: *.231.248.3.tzg.pl 06.10.12, 12:59
            My podczas lipcowej wycieczki byliśmy cała grupą w meczecie, w czasie wolnym pani pilot B. pokazała nam ciekawe knajpki zejście do rzeki itd. Przepiękne miasto ♥
            Współczuje pilotki ...
            • Gość: malutka IP: *.231.248.3.tzg.pl 06.10.12, 13:01
              achh zapomniałam jeszcze dodać , że pani pilot zaprowadziła nas dokładnie na taras widokowy na którym jest zrobione zdjęcie reklamujące wycieczkę www.itaka.pl/cms/img/u/hotel/lato/p/xhrsliw_0.jpg i mogliśmy sobie zrobić dokładnie takie samo .. Przepiękne widoki !
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.