• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

KLUB WAKACYJNY - kolejna oszukana? Dodaj do ulubionych

  • 21.12.03, 12:41

    Byłam wczoraj na spotkaniu informacyjnym firmy 'Klub Wakacyjny' mający podobno
    ścisły związek z RCI.
    Czy zostałam oszukana? Trudno powiedzieć, okaże się jak będę chciała
    wykorzystać certyfikat na pobyt na Teneryfie. Mam podobno zapłacić za przelot
    i wyżywienie, tygodniowy pobyt w ośrodku 5 gwiazdkowym jest dla mnie (i mojej
    rodziny) już bezpłatny.
    Poczytałam trochę na tutejszym i onetowym forum i już wiem, że mogę się
    spodziewać problemów.
    Jeśli do tej pory działali nieuczciwie trudno mieć nadzieję, że akurat mnie
    się uda bez kłopotów wyjechać na upragnioną wycieczkę.
    Ponieważ zmienili trochę metody działania pozwólcie, że trochę je opiszę:

    Otrzymaliśmy zaproszenie na spotkanie drogą telefoniczną. Pani namawiająca
    męża na udział w promocji połączonej z akcją informacyjna kusiła go
    atrakcyjnymi nagrodami. Nagród miało być cztery: wycieczka na Teneryfę,
    laptop, kuchenka mikrofalowa i DVD. Nagroda miała być gwarantowana, oznaczało
    to, że z pewnością jedna z nich trafić miała w nasze ręce.

    Z daleka pachniało nam to Amway’em , Herbalif’em i temu podobnymi tworami, ale
    stwierdziliśmy, że zorientować się w sytuacji nie zaszkodzi.

    Pojawiliśmy się na ul. Jagiellońskiej w Rainbow Centre w siedzibie firmy ‘Klub
    Wakacyjny’ punktualnie o godzinie 17.00
    Od drzwi przechwyciła nas Pani (później okazało się że jest Managerem Sali)
    sprawdziła naszą tożsamość, zadała kilka pytań aby potwierdzić, że z cała
    pewnością jesteśmy osobami za które się podajemy.
    Został nam przydzielony ‘opiekun’ – człowiek, który teoretycznie miał zadbać
    abyśmy otrzymali odpowiedź na każde pytanie, jakie nam przyjdzie do głowy a
    praktycznie dbał przede wszystkim o to, abyśmy nie kontaktowali się z innymi
    osobami na sali.

    Prezentacja trwała ponad dwie godziny, przerywana była pokazami filmów
    reklamowych z miejsc, które przyłączone są do programu RCI, i szczegółowymi
    wyjaśnieniami przydzielonego nam ‘anioła stróża’.

    Namawiano nas do wstąpienia do Klubu Plaza.
    Po wpłaceniu wpisowego (cena za członkostwo w klubie podana nam została pod
    koniec spotkania) i po podpisaniu aktu notarialnego mieliśmy mieć
    zagwarantowaną możliwość wykupienia czasu na pobyt w ośrodku wypoczynkowym w
    Darłówku. Umowa miała być zawarta na 50 lat.
    Organizatorzy powoływali się na zgodność ich działalności z ustawą:
    www.uokik.gov.pl/dokumenty/dokument413.pdf
    Tydzień wypoczynku w tym pensjonacie miał kosztować mnie i moją rodzinę (razem
    cztery osoby) 298 EURO
    czyli 1385,7 zł.
    Cały smaczek oferty polegał na tym, że za opłatą dodatkowych 112 EURO (520,8
    zł) pojawiała się możliwość wymienienia wakacji w Darłówku na wakacje w 3700
    innych (pięciogwiazdkowych) pensjonatach i hotelach w 85 krajach. I nie ważne
    jest czy wybiorę Meksyk, Afrykę, Australię czy Madagaskar. Tydzień wakacji
    kosztować mnie miał niecałe 2000 zł za cztery osoby (pięć stów na łebka).
    Pojawiła się wizja wspaniałych wakacji co roku w innych zakątkach świata... za
    przystępną cenę.
    Dodać tu należy, że uczestnictwo w Klubie Plaza gwarantuje mi tylko pobyt w
    miejscu, które sobie wybiorę, przelot i wyżywienie nie są wliczone w koszty.
    Dodatkowo kuszono zniżkami dla zrzeszonych w RCI do 40% na przeloty, wynajem
    samochodów itp. itd...

    No i dochodzimy do meritum...
    Za członkostwo zażądano od nas 20 tys. zł.
    No ale uwaga!!! promocja ;-) „Jeśli się Państwo zdecydują tu i teraz to damy
    Państwu 20% obniżkę”
    Do zapłaty 16 tys. zł.
    My kręcimy główkami
    „No to może rozłożymy na raty?”
    my dalej kręcimy główkami i zaczynamy się powoli irytować...
    no to jeszcze obniżka:
    „członkostwo za 14 600 zł – wpłata 30% od razu i po 851zł miesięcznie przez
    najbliższy rok”

    marketing zaczyna działać :-( ja powoli daję się przekonywać... maż dalej
    nieufnie...

    Przechodzę do obozu stręczycieli - teraz mąż ma do pokonania ‘anioła stróża’,
    Managera Sali i własną żonę ;-)
    Stawia jednak na swoim. Przekonuje mnie że z kredytem na karku aktem
    notarialnym do podpisania na mieszkanie nie powinniśmy planować takich
    wydatków... nie teraz.

    No cóż dochodzimy do losowania nagród. Mamy nadzieję na laptopa. Po kilku
    godzinach walki o swoje pieniądze może uda nam się chociaż wyjść z jakimś
    trofeum?
    Huraaaaaa!!! Wygraliśmy wycieczkę!!!! Na Teneryfę!!! Ja się cieszę, mąż
    troszkę mniej...
    No ale jest jeden problem... musimy zapłacić te 112 EURO za zamianę wczasów
    krajowych na zagraniczne...
    Biegnę więc z językiem na brodzie wstukuję PIN i 499 zł przepływa na konto
    ‘Klubu Wakacyjnego’
    Dostaję certyfikat, który upoważnia mnie do realizacji wakacji w ciągu
    następnych 3 lat.

    Po wyjściu z imprezy emocje opadają i mam jakieś dziwne wrażenie, że zostałam
    oszukana...
    Wchodzę na forum... i mam chyba już taką pewność...

    pozdrawiam
    owca

    _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Ja IP: *.piekary.net / *.piekary.net 21.12.03, 14:26
      Witam
      Powiedz jeszcze kiedy chcesz wykorzystać swoje wygrane wakacje, chyba nie w
      lipcu albo sieprniu?
      Z twojego listu wynika, że masz 2 dzieci ( do szkoły chodzą? ).
      Bo w miesiącach 1-5 i 9-12 ( oprócz świąt i sylwestra ) będziesz tam mogła
      jechać.
      Dodatkowe koszta to przelot( ok.1300 PLN ), transfer z/na lotnisko ( 30-50
      EURO/rodzina ), wyżywienie ( ok. 15-20 EURO/dzień/rodzina )i ubezpieczenie (
      0,50 EURO/osoba/dzień ).
      To wszystko jak już pododajesz razem to się doliczysz ile kosztują cię wakacje
      ( po sezonie ) za "jedyne" 2000 PLN na rodzinę.
      Pozdrawiam wszystkich napalonych

      P.S
      Mam nadzieję, że jeszcze nie zapłaciłaś już wszystkich pieniędzy?
      • 21.12.03, 14:57

        co do terminu wykorzystania certyfikatu nie podjeliśmy jeszcze decyzji, ale z
        informacji jakie uzyskałam na forach wynika, że mogą być kłopoty z jego
        realizacją w jakimkolwiek terminie...
        zobaczymy
        Jeśli będzie coś nie tak będę się powoływać na "Ustawę o grach losowych" bo
        jestem przekonana, że pozwolenia na 'losowania' od Ministerstwa Finansów nie mają.
        Albo zarezerwują i opłacą pobyt na Teneryfie, albo złożę skargę.

        Koszty przelotu samolotem i wyżywienie właśnie obliczamy,
        jak na razie wynika że oferty last minute (przelot+pobyt+wyżywienie) wychodzą
        taniej.

        "Jedyne" pieniądze jakie zapłaciłam to 499 PLN za wystawienie certyfikatu (ma to
        gwarantować bezpłatny pobyt na Teneryfie przez tydzień czterem osobom) a i tak
        czuję, że to pieniądze wyrzucone w błoto.

        Tak naprawdę to interesuje mnie tylko to, czy istotnie jeśli wyślę do Klubu
        Wakacyjnego kwestionariusz rezerwacyjny, opłacę przelot i wyżywienie (transfer z
        lotniska do ośrodka pokrywa Bel Air) czy wakacje dojdą do skutku.

        Wypowiedzi osób zadowolonych z usług Klubu Wakacyjnego są zdawkowe i w
        zdecydowanej mniejszości do osób oszukanych przez tę firmę, co daje mi
        nieodparte wrażenie, ze pieniądze wtopiłam...

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • 21.12.03, 15:35
          Właśnie w tym cały haczyk, nie wygrałaś nic. ( Porównując last minute )
          Jedynym wygranym jest Klub Wakacyjny ( 500 PLN ), ciekawe ile osób było na tym
          spotkaniu?
          Jeśli chcesz jeszcze coś wiedzieć spraw@gazeta.pl


          • 21.12.03, 15:55

            było osiem stolików, przy każdym jedna rodzinka
            ale miałam wrażenie, że jako jedyni nie zdecydowaliśmy się przystąpić do Klubu i
            zapłacić wpisowego (początkowa kwota 20 tys. zł)
            oczywiście firma była bardzo flexible i jak mąż mi później powiedział przy
            jednym stoliku słyszał o rozłożeniu płatności składki członkowskiej na kilka lat...
            z całości sytuacji zrozumiałam, że zależy im przede wszystkim na podpisaniu
            umowy przystąpienia do klubu.
            Nawet po zapłaceniu tych 499 PLN powiedzieli, że może to być zapisane w poczet
            późniejszych wpłat na konto z tytułu członkowstwa, tylko musieliśmy podpisać umowę.
            Na szczęście nie zgodziliśmy się... a oni byli baaaaardzo zawiedzeni...

            pytanie do Ciebie przyjdzie w @

            pozdrawiam
            owca

            _,,,٢ة إ ة٦,,,_
            • 21.12.03, 17:57
              wysłałem na @
              daj znać
    • Gość: w. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 11:48
      naiwnych nie sieją
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.