Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

     

KLUB WAKACYJNY - kolejna oszukana? Dodaj do ulubionych



Byłam wczoraj na spotkaniu informacyjnym firmy 'Klub Wakacyjny' mający podobno
ścisły związek z RCI.
Czy zostałam oszukana? Trudno powiedzieć, okaże się jak będę chciała
wykorzystać certyfikat na pobyt na Teneryfie. Mam podobno zapłacić za przelot
i wyżywienie, tygodniowy pobyt w ośrodku 5 gwiazdkowym jest dla mnie (i mojej
rodziny) już bezpłatny.
Poczytałam trochę na tutejszym i onetowym forum i już wiem, że mogę się
spodziewać problemów.
Jeśli do tej pory działali nieuczciwie trudno mieć nadzieję, że akurat mnie
się uda bez kłopotów wyjechać na upragnioną wycieczkę.
Ponieważ zmienili trochę metody działania pozwólcie, że trochę je opiszę:

Otrzymaliśmy zaproszenie na spotkanie drogą telefoniczną. Pani namawiająca
męża na udział w promocji połączonej z akcją informacyjna kusiła go
atrakcyjnymi nagrodami. Nagród miało być cztery: wycieczka na Teneryfę,
laptop, kuchenka mikrofalowa i DVD. Nagroda miała być gwarantowana, oznaczało
to, że z pewnością jedna z nich trafić miała w nasze ręce.

Z daleka pachniało nam to Amway’em , Herbalif’em i temu podobnymi tworami, ale
stwierdziliśmy, że zorientować się w sytuacji nie zaszkodzi.

Pojawiliśmy się na ul. Jagiellońskiej w Rainbow Centre w siedzibie firmy ‘Klub
Wakacyjny’ punktualnie o godzinie 17.00
Od drzwi przechwyciła nas Pani (później okazało się że jest Managerem Sali)
sprawdziła naszą tożsamość, zadała kilka pytań aby potwierdzić, że z cała
pewnością jesteśmy osobami za które się podajemy.
Został nam przydzielony ‘opiekun’ – człowiek, który teoretycznie miał zadbać
abyśmy otrzymali odpowiedź na każde pytanie, jakie nam przyjdzie do głowy a
praktycznie dbał przede wszystkim o to, abyśmy nie kontaktowali się z innymi
osobami na sali.

Prezentacja trwała ponad dwie godziny, przerywana była pokazami filmów
reklamowych z miejsc, które przyłączone są do programu RCI, i szczegółowymi
wyjaśnieniami przydzielonego nam ‘anioła stróża’.

Namawiano nas do wstąpienia do Klubu Plaza.
Po wpłaceniu wpisowego (cena za członkostwo w klubie podana nam została pod
koniec spotkania) i po podpisaniu aktu notarialnego mieliśmy mieć
zagwarantowaną możliwość wykupienia czasu na pobyt w ośrodku wypoczynkowym w
Darłówku. Umowa miała być zawarta na 50 lat.
Organizatorzy powoływali się na zgodność ich działalności z ustawą:
www.uokik.gov.pl/dokumenty/dokument413.pdf
Tydzień wypoczynku w tym pensjonacie miał kosztować mnie i moją rodzinę (razem
cztery osoby) 298 EURO
czyli 1385,7 zł.
Cały smaczek oferty polegał na tym, że za opłatą dodatkowych 112 EURO (520,8
zł) pojawiała się możliwość wymienienia wakacji w Darłówku na wakacje w 3700
innych (pięciogwiazdkowych) pensjonatach i hotelach w 85 krajach. I nie ważne
jest czy wybiorę Meksyk, Afrykę, Australię czy Madagaskar. Tydzień wakacji
kosztować mnie miał niecałe 2000 zł za cztery osoby (pięć stów na łebka).
Pojawiła się wizja wspaniałych wakacji co roku w innych zakątkach świata... za
przystępną cenę.
Dodać tu należy, że uczestnictwo w Klubie Plaza gwarantuje mi tylko pobyt w
miejscu, które sobie wybiorę, przelot i wyżywienie nie są wliczone w koszty.
Dodatkowo kuszono zniżkami dla zrzeszonych w RCI do 40% na przeloty, wynajem
samochodów itp. itd...

No i dochodzimy do meritum...
Za członkostwo zażądano od nas 20 tys. zł.
No ale uwaga!!! promocja ;-) „Jeśli się Państwo zdecydują tu i teraz to damy
Państwu 20% obniżkę”
Do zapłaty 16 tys. zł.
My kręcimy główkami
„No to może rozłożymy na raty?”
my dalej kręcimy główkami i zaczynamy się powoli irytować...
no to jeszcze obniżka:
„członkostwo za 14 600 zł – wpłata 30% od razu i po 851zł miesięcznie przez
najbliższy rok”

marketing zaczyna działać :-( ja powoli daję się przekonywać... maż dalej
nieufnie...

Przechodzę do obozu stręczycieli - teraz mąż ma do pokonania ‘anioła stróża’,
Managera Sali i własną żonę ;-)
Stawia jednak na swoim. Przekonuje mnie że z kredytem na karku aktem
notarialnym do podpisania na mieszkanie nie powinniśmy planować takich
wydatków... nie teraz.

No cóż dochodzimy do losowania nagród. Mamy nadzieję na laptopa. Po kilku
godzinach walki o swoje pieniądze może uda nam się chociaż wyjść z jakimś
trofeum?
Huraaaaaa!!! Wygraliśmy wycieczkę!!!! Na Teneryfę!!! Ja się cieszę, mąż
troszkę mniej...
No ale jest jeden problem... musimy zapłacić te 112 EURO za zamianę wczasów
krajowych na zagraniczne...
Biegnę więc z językiem na brodzie wstukuję PIN i 499 zł przepływa na konto
‘Klubu Wakacyjnego’
Dostaję certyfikat, który upoważnia mnie do realizacji wakacji w ciągu
następnych 3 lat.

Po wyjściu z imprezy emocje opadają i mam jakieś dziwne wrażenie, że zostałam
oszukana...
Wchodzę na forum... i mam chyba już taką pewność...

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.