Clostilbegyt - dawkowanie - dwie opinie?Poradźcie. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie,
    W zeszłym miesiącu miałam podsumowany monitoring owulacji z trech miesięcy i
    przepisane Clo. Z tym, że poszłam do dwóch lekarzy niezależnie. I w tym tkwi
    szkopuł...

    Jeden lekarz (taki mniej zaangażowany, ewidentnie mniej pytający) przepisał mi
    Clo 2 x 1 od 4 do 8 dnia cyklu i nic więcej. Nie za bardzo chciał mnie nawet
    kierować na monitoring cyklu ale trochę się wkurzyłam, że daje mi dużą dawkę
    Clo i nie zamierza sprawdzić co się będzie działo więc w końcu dał skierowanie.

    Drugi lekarz - ewidentnie bardziej zaangażowany, wypytujący itp - przepisał
    Clo 1 x 1/2 tabletki od 5 do 9 dc. Potem od 16 - 25 dc luteinę. Jednocześnie
    sam kazał przyjść do niego na monitoring w 12 dc. Na moje pytanie czemu taka
    mała dawka (nie przyznałam się, że byłam u innego lekarza który przepisał
    czterokrotnie większą dawkę)odpowiedział, że lepiej zaczynać od małej dawki,
    że miałam jeszcze 3 cykle temu prawdopodobnie pełną owulacje a 2 cykle temu
    był pęcherzyk 14 mm dopiero w ostatnim cyklu nie było większych pęcherzyków
    więc nie można tak mocno stymulować jajników.

    Ok, wszystko to mądrze brzmi i oczywiście skłaniam się do opinii lekarza nr
    dwa i raczej już tylko do niego będę chodzić ale zaczęłam czytać i widzę, że
    prawie zawsze lekarze przepisują min. 1 tabletkę dziennie - zastanawiam się,
    czy mimo wszystko ta 1/2 to nie za mało. Nawet w ulotce piszą, że od 1
    tabletki się zaczyna...

    Proszę poradźcie, brać 1/2 czy 1 tabletkę? Czy któraś z Was bierze taką małą
    dawkę?


    • Faktycznie pol tabletki to malo, ale kazdy inaczej reaguje na clo.
      Niektorzy lekarze wybieraja ostrozna opcje. Nie wiem jakie jest
      realistyczne ryzyko przestymulowania clo, chyba male bo to nie jest
      zbyt silny lek, dosc czesto jednak zmniejsza endometrium i ogranicza
      sluz plodny, jesli wiec mialas z tym problemy wczesniej, moga sie
      pogorszyc.
      Ja bralam clo mimo wlasnej owulacji, najpier 1 potem 2 razy
      dziennie. Przy jednym mialam jeden pecherzyk, po 2 dwa - przez kilka
      cykli. Jednak zauwazylam ogromna zmiane w emocjonalnych skutkach
      ubocznych. Tak jak pisalam kazdy reaguje inaczej, ja bym radzila
      zaczac od jednej, ale jesli chcesz chodzi do tego lekarza, nie
      zakwestionowalas tego od razu i nie przedyskutowalas, a teraz
      podejmniesz decyzje bez jego wiedzy to wasze relacje nie beda
      najlepsze....
      Clo nie jest rowniez drogie, jesli nie planujesz inseminacji w tym
      cylku to mozesz wziasc pol i zobaczyc co sie stanie. To chyba zalezy
      jaki jest Twoj stosunek do czasu, jak dobrze sobie radzisz z
      czekaniem, jaki jest Twoj wiek itd, bo na pewno pol tabletki to
      mniejsze szanse niz jedna.
    • Ja bym słuchała się tego bardziej zaangażowanego lekarza. Nie ma nic gorszego
      niż rutyna bo każda pacjentka jest inna, a niestety - rutynowo potraktował Cię
      ten pierwszy lekarz. I na dodatek "zapomniał" o monitoringu. Słuchaj się
      drugiego wink
      --
      Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas, gdy niczego w zamian nie oczekujesz.
      Antoine de Saint-Exupéry

      Przewodnik po internecie
    • Drugiego. Jeśli weźmiesz 1x1 i nie zareagujesz, to jak ustalisz z
      nim dawkę na kolejny miesiąc? Lekarz musi wiedzieć, jakie leki
      brałaś i w jakiej dawce.
      Jeśli lekarz nie proponuje monitoringu po stymulacji - więcej bym do
      niego nie poszła.
      • Tak tak, dodatkowo ten pierwszy lekarz zapewniał mnie, że plemnikom sprzyja
        kwaśne środowisko...pierwszy spisany na straty, drugi ok, waham się. Pytałyście
        jak u mnie z czekaniem, no więc nie trudno zgadnąć że załamuję się coraz
        bardziej z miesiąca na miesiąc, po poronieniu rok temu mam ciągle pod górkę. W
        tym miesiącu biorę urlop, relaksuje się, wyjedziemy gdzieś z mężem na kilka dni,
        myślę poważnie, żeby jednak wziąć jedną tabletkę zamiast 1/2...sama już nie
        wiem, taka właśnie ostatnio jestem, nie udaje się a ja zamiast zluzować w końcu,
        szaleję coraz bardziej.
        Podjęłam decyzje, że jak się nie uda do końca kwietnia, zapisuje się do Invimedu
        więc i tak będzie nowy lekarz. Obecnie leczę się w Limie ale powoli wyczerpuje
        już wszystkie możliwości tej kliniki.
        Acha, wiek 32 lata, jedno dziecko na stanie ale to były inne czasy (synek kończy
        właśnie 4 latka na dniach), wtedy mój organizm działał jak zegarek, ciąża była w
        drugim cyklu starań. Teraz wszystko jest inaczej. Mam niepłodność wtórną.
    • Witaj. Ja w pierwszym cyklu zażywałam po 1 tabletce ale endometrium było za
      małe. Teraz biorę po 21/2, zobaczymy jaki będzie efekt. Pozdrawiam, gosiek
    • oj, niesamowite, ze lekarze proponuja tak rozne dawki! teraz na pewno masz
      problem z podjeciem decyzji. Nie znam sie na tym, ale monitoring wydawalby sie
      rozsadny. Jezeli rozwinie sie zbyt wiele pecherzykow - z obawy przed ciaza mnoga
      mozna wstrzymac sie ze staraniami.
      Ja mam swoja owulacje, ale w zwiazku z niepl. idiopatyczna tez dostalam clo - od
      3 do 7 dnia po 1 tabl. Pojawily sie 3 pecherzyki, ale poziom homormonow
      wskazywal, ze na trojaczki nie ma szans - wiec starania mogly byc kontynuowane.
      W kolejnych cyklach dostalam pol tabletki i byly 2 p. Ciazy brak.

      Powodzenia, na pewno masz teraz dylemat z leczeniem. Ale chyba tez bardziej
      zaangazowany i ostrozny lekarz wydaje sie bardziej kompetentny...
      pozdr
      • Nie boję się ciąży mnogiej, wręcz bym chciała...to chyba tym bardziej zdecyduję
        się na 1 tabletkę zamiast 1/2, lekarzowi oczywiście się przyznam na monitoringu.
        Powiem, że się pomyliłam i wzięłam jedną tabletkę więc już tak kontynuowałam czy
        coś w tym stylu.
        • No i jednak po długich namysłach biorę jak lekarz numer dwa zalecił - po pół
          tabletki dziennie. Jak się okaże że to za mała dawka to zwiększymy w następnym
          miesiącu. W końcu już i tak tyle czekam, że mogę poczekać jeszcze miesiąc dłużej.
          • Mnie lekarz zalecił 2x1 tabl od 3-7 dc. Na monitoring mam zacząć chodzić od
            11dc. Mnie z kolei zastanawia czy nie za duża ta dawka - pęcherzyki mi rosną
            same, tylko powoli. Poza tym na jednym usg miałam endometrium 6mm i stwierdził
            że mało, na drugim usg też miałam 6mm i powiedział że nie jest źle - biorąc pod
            uwagę że clo źle wpływa na endometrium to dziwi mnie że nie przepisał mi
            dodatkowo jakiś estrogenów.
            --
            Aniołek 11.2009
    • No i jak tam - są efekty działania clo. Ja wkońcu zdecydowałam się na clo ale biorę 1/4 tabletki przez 5 dni - tak mi poleciła moja gin. Jeśli nie będzie efektu to w kolejnym cyklu mam zwiększyć do 0,5 tabletki, potem 1 tabletka.
    • Po braniu 1/4 tabletki nie ma żadnych efektów - pojawił się 1 pęcherzyk dominujący ale miał tylko 11 mm i nie urósł oraz dwa malutkie pęcherzyki. Zdecydowałam że w następnym miesiącu biorę 1 tabletkę zresztą z tego co czytam raczej każda z kobiet zaczynała od 1.
    • Pola260 wiem, że już sporo czasu minęło, ale jestem ciekawa co u Ciebie. Czytając Cię, miałam wrażenie, że czytam o sobie.
      Też mam już 1 dziecko - z zajsciem w ciążę nie było problemu. A po ciąży pojawiła się niepłodność wtórna - miesiączka co 2-3 m-ce, najczęściej po luteinie.
      Miałam już dosć lekarza, który tylko przepisuje luteinę wiedząc że chcę zajść w ciążę. Wczoraj byłam prywatnie u najlepszego lekarza w innym mieście i zaczęłam swoją historię od samego początku. Lekarz kompetentny, ośrodek zajmuje się leczeniem niepłodności, lekarz naprawdę cudowny, niesamoity spokój, cierpliwosć i wspaniałe podejście do pacjentki jako Kobiety, niezwykle delikatny przy badaniu, taktowny, itp. Również przepisał mi CLO w 3-7 dniu cyklu po 0,5 tabletki. Mówił, że zaczyna od tak małej dawki, żeby organizm stopniowo przyzwyczajać i powoli go rozkręcać do regulacji cyklu. Mówił, że w 1 cyklu raczej nie powinnam się spodziewać ciąży, w przypadku tak długich i nieregularnych cykli. Kolejne już mogą być udane. 2 cykl również mam brać CLO 3-7 dc po 0,5 tabletki, w 3 cyklu rozkręcamy się i dawkę zwiększamy do 1x1 + monitoring. Wszystkie cykle wspomagane też luteiną 15-24 dc. Ufam temu lekarzowi, ma dobrą opinię i pomógł już tysiącom Kobiet. Wspaniały lekarz. Pamiętajcie dziewczyny, że lekarz powinien podchodzić do każdej pacjentki indywidualnie i indywidualnie zlecać dawkowanie. Skoro tak mi zalecił, to tak biorę, mam do neigo 100% zaufanie, wiem że dobrze trafiłam. Polecam doktora Roberta Nowackiego z Lubina z Feminy. Kochany lekarz naprawdę i jako lekarz i jako Człowiek.
      • hejka
        Kazdy organizm reaguje inaczej wiem sama po sobie za zaZyłam tylko dwie tabletki poniewż przyszłam bodajże w siodmym dniu cyklu miałam 3 pęchęrzyki dostałam zastrzyk na pęknięcie ale szczerze powiem te 2 tabletki strasznie odczuwałam czułam że coś sie dzieje tam na dole masakra ale oczywiście nic niewyszło a monitoring w czasie lekow wskazany bałabym sie tak przyjmować tego leku czasami może nieżle namieszać
    • Lekarz nr 2 ma rację. Nie można zaczynać od dużej dawki leku nie wiedząc jak w ogóle zareagujesz na ten lek. Ja też zaczynałam od 0,5 tabletki raz dziennie, a następny cykl już brałam 2x1 całą tabletkę. Przy mniejszej dawce było za mało pęcherzyków i kiepsko rosły. Tylko co do tej luteiny to nie trzymałabym się książkowo od 16 dc. 2 dni po potwierdzonej usg owulacji można brać tego typu leki.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.