• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

in vitro - Polska a zagranica

  • 05.05.10, 20:04
    Witam,
    Mam pytanie do dziewczyn które mieszkają i leczyły się nie w Polsce a na in
    vitro wybrały Polskę.Ja mieszkam w anglii i z powodu długiego oczekiwania
    myślę o podejściu do in vitro w Polsce.Czy lekarz w Polsce uzna mi badania
    zrobione w anglii czy będę musiała robić wszystko od nowa?I jakie badania są
    wymagane?U nas przyczyna lezy po mojej stronie - niedrożne jajowody,reszta
    jest ok.A czy któraś z was orientuje sie jaki jest prywatny koszt ivf w anglii?
    Edytor zaawansowany
    • 05.05.10, 21:26
      Witam.
      Ja podchodziłam do IVF prywatnie w Anglii i szczerze mówiąc mieszkając tam i
      pracując nie wyobrażam sobie jak miałabym zorganizować to w Polscesmile Koszt po
      przeliczeniu na złotówki jest co prawda wyższy, ale doliczając przejazdy itp
      myślę, ze wyjdzie na to samo smile Nas to wyniosło dokładnie 6000 funtów, ale to
      juz jest cena dokładnie wszystkiego, każdego leku, badania i również mrożenia
      komórek przez dwa lata. Nie wiem jak to wyglada w Polsce, ale my jesteśmy bardzo
      zadowoleni z tego, że wybralismy angielską klinikę, personel super i wszystko
      bardzo gładko poszło, no i najwazniejsze udało się za pierwszym razem :]
      Pozdrawiam
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10053;29/st/20100802/dt/5/k/a0d3/preg.png
      • 05.05.10, 22:39
        Gratuluję że udało się za pierwszym razem!Ja jeszcze nie zdecydowałam czy
        wybieram Polskę.Jestem przed wizytą w klinice w UK i omówieniem całej
        procedury.Wtedy podejmę decyzję wspólnie z mężem.
        Na pewno masz rację w tym co piszesz o kosztach przelotów,organizacji ze wyjdzie
        na to samo.
        Dziekuję że napisałaś i zyczę powodzenia!
        • 06.05.10, 15:39
          Ja mieszkam i pracuje we Wloszech a podchodzilam w Polsce (z wielu
          roznych przyczyn nie bralalm pod uwage Wloch). Uwazam ze to da sie
          logistycznie zalatwic. Ja przyjezdzalam dwa razy - na wizyte
          startowa i potem juz na monitoring po rozpoczaciu stymulacji (z tym
          ze podchodzilam na krotkim protokole i wstrzelilam sie w ferie
          wielkanocne). Wracalam do Wloch po transferze wieczorem. Czesc badan
          robilam w Polsce przed pierwszym in vitro i te byly nadal wazne.
          Pozostale (posiewy, hormony itd) robilam we Wloszech i nikt nie
          robil problemow z ich uznaniem. Na pewno wygodniej jesli w Polsce
          masz sie gdzies zatrzymac. Siedziec tydzien czy dwa w hotelu moze
          nie byc ani fajnie ani tanio.


          --
          Mój prywatny cud świata – Tamara 20.06.2007
      • 24.11.11, 21:57
        Mozesz mi podac nazwe kliniki , poniewaz z zona bysmy chcieli sie tam udac ? Bede bardzo wdzieczny za podpowiedz
        • 24.11.11, 21:58
          mielismy tez latac do polski ale doliczajac koszt biletow i czas to nie ma sensu
      • 23.10.12, 19:27
        Dzień Dobry smile chciałam zapytać ile w Polsce wynosi koszt in vitro ? jak to przebiega i ile trwa ? bo nie mam bladego pojecia o tym , czekam na szybką odpowieddz, dziekuję i pozdrawiam smile
      • 27.05.15, 17:50
        Witam czy mogl by mi pan/pani powiedziec gdzie w angli z ktorej z klinik panstwo korzystalo
        z gory dziekuje
    • 06.05.10, 18:22
      Ja sie leczylam w tej samej klinice w Londynie juz 3 razy- juz 2gi raz
      jestem w ciazy. Jest ona zdecydowanie drozsza niz wiekszosc klinik,
      przede wszystkim przez koszt badan krwi, ktore czasami trzeba
      wykonywac 2 razy dziennie. sadze, ze z kosztami lekerstw ktore nadal
      bede brac gdziesdo 18tyg ciazy, wszystko kosztowac nas bedzie w
      granicach 8-10000 funtow. No ,ale juz drugi raz sie udalo i nigdy nie
      mialam watpliwosci ze ten koszt jest uzasadniony. Ta klinika ma
      zreszta najlepsze rezultaty w Wielkiej Brytanii.
      • 06.05.10, 19:18
        A mogę zapytać w której klinice w Londynie się leczysz? Bo ja również w
        londyńskiej klinice do IVF podchodziłamsmile
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10053;29/st/20100802/dt/5/k/a0d3/preg.png
        • 06.05.10, 20:05
          ARGC a ty?
          • 06.05.10, 22:57
            Ja w CRM smile
            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10053;29/st/20100802/dt/5/k/a0d3/preg.png
            • 12.07.10, 09:51
              O! Ja tez w CRM! Za ktorym razem Ci sie udalo?
              Pozdrawiam
              • 14.07.10, 12:29
                .
                hej befomecik
                ja tez lecze sie w CRM dopiero zaczelam tam badania mozesz mi powiedziec czy to
                jest dobra klinika? czytalam ze jest na trzecim miejscu.
                • 14.07.10, 15:50
                  Ja tez sie lecze w CRM, wlasnie zaczynam stymulacje do invitro i
                  jestem po inseminacjach u nich. Generalnie jestem zadowolona.
                  Poczatkowe badania mialam gdzie indziej i z roznych powodow nie
                  bardzo mi sie tam podobalo, potem stymulacje do inseminacji w
                  klinice, ktora jest partnerem CRM, a same inseminacje tam, a potem
                  juz zdecydowalam sie na wszystko bezposrednio z nimi. Tak jak
                  podliczylam to Ivf wyjdzie okolo 6 tys, ale nie robilam u nich
                  zadnych badan.
                  Nie wiem czy klinika jest 3, ale miesci sie w najlepszych 10% w UK, a
                  lekarze bardzo sensowni. Gorsze mam wrazenia z pielegniarkami.
                • 14.07.10, 16:32
                  Hej
                  My jestesmy zadowoleni. Czy to dobra klinika-trudno mi powiedziec.
                  Zobaczymy. Jeszcze nam sie nie udalo zaciazyc ale mam nadzieje ze to
                  kwestia czasu. Probowalismy tylko raz i niedlugo probujemy znowu.
                  Pozdrowienia
                  • 14.07.10, 19:12
                    hej dzieki za odpowiedz ja zastanawialam sie jeszcze nad jedna klinika ARGC
                    podobno jest najlepsza ale i koszty drozsze. Jak narazie zostane w CRM mam
                    nadzieje ze mi sie tam udasmile mam pytanie bo w CRM powiedziano mi ze transferuja
                    tylko jeden zarodek czy z jednym zarodkiem sa szanse bo w Polsce transferuja dwa?
                    • 14.07.10, 19:34
                      W Crm mozesz sama zdecydowac czy chesz jeden czy dwa. Jesli jestes
                      ponizej 36 lat przy embrionach 2-3 dniowych generalnie beda sugerowac
                      dwa, a przy blastocyscie jeden. Jeden w wypadku blastocysty nie
                      zmniejsza znaczoco szans na ciaze. Ostatecznie wszystko jednak zalezy
                      od Twojej sytuacji.
                      • 14.07.10, 21:12
                        dzieki effie tak sie tym wszystkim przejmuje tak bym chciala zeby udalo sie za
                        pierwszym razem. Jak ostatnio rozmawialam tam z doktor to mi powiedziala ze
                        zazwyczaj transferuja jeden ale jak chcem to moga dwa. \tylko ze dwa to jest
                        wieksza szansa na blizniaki.No i ze unich szansa to jest 45% a jak bylam w Novum
                        w POlsce to powiedzieli ze tylko 40% szansy. No mam nadzieje ze wszystko bedzie
                        ok. Mi sie wydaje ze to wszystko moze zalezec od organizmu czy sie zagniezdzi
                        zarodek czy nie.
                        • 15.07.10, 11:16
                          Badz dobrej mysli, ja jestem z nich zadowolona, mimo, ze na razie sie
                          nie udalo, ale tez licze na pierwsze ivf.

                          40-45% to nie jest zadna roznica, to moze blad statystyczny, generalnie
                          prawie polowa.
                    • 15.07.10, 09:25
                      Na innych forach - angielskich - czytalam nienajlepsze opinie o ARGC
                      mimo ich rezultatow. Wydaje mi sie ze lepiej jest zostac w jednej
                      klinice bo przynajmniej lekarze cie poznaja i znaja twoj organizm...jak
                      reagujesz na stymulacje, jak przeszedl transfer.
                      Klinike warto zmienic jezeli w tej pierwszej nie wychodzi z
                      niewiadomego powodu....ale to moje zdanie.
                    • 15.07.10, 09:29
                      Ja sama zdecydowalam o liczbie transferowanych zarodkow. Jak spotkalam
                      sie z pielegniarka to wszystko wyjasnila- przede wszystkim zagrozenia w
                      ciazy mnogiej. Ale ostateczna decyzja nalezy do ciebie.
                      • 15.07.10, 17:12
                        hej befomecik a ty na ile zdecydowalas sie zarodkow? ja co do transferu zarodkow
                        to zdecyduje pozniej zobaczymy ile wyprodukuje jajeczek. Ja chcialabym dwa ale
                        jezeli to ma przyniesc jakies komplikacje to lepiej jeden przetransferowac.
                        Jak to jest jak powiedzmy za pierwszym razem nie uda mi sie byc w ciazy a mam
                        zamrozone inne zarodki to po jakim czasie moge przystapic do drugiego transferu?
                        • 15.07.10, 17:36
                          Hej aniag32! Ja zdecydowalam sie na 2 zarodki jezeli beda 3-dniowe i 1
                          blastocyste.
                          Jezeli chodzi o mrozaczki to musisz zapytac lekarza bo nam sie niestety
                          nie udalo zaplodnic wystarczajaco duzo zeby zamrazac sad
                          Powodzenia
                          • 17.07.10, 22:13
                            hej czy ktoras z was miala badanie Anti mullerian hormone AMH? ja mialam i
                            niestety jest niski nie wiem wlasciwie co on oznacza? czy ktoras sie orientuje?
                            • 18.07.10, 13:00
                              Ja mialam. Sugeruje on jak bedziesz sie stymulowala. Jesli masz niski
                              to jest prawdopodobienstwo, ze slabiej. W crm na tej podstawie
                              dobieraja dawki lekow. Ja mialam normalny wiec Ci nie powiem jak
                              dokladnie postepuja w przypadku niskiego.
              • 20.07.10, 17:39
                mnie się udało za pierwszym razem smile
                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10053;29/st/20100802/dt/5/k/a0d3/preg.png
                • 20.07.10, 17:45
                  moja powyższa odpowiedz była na pytanie z 12.07 do bafomecik, nie wiem czemu
                  tutaj się wkleiła...
                  --

                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10053;29/st/20100802/dt/5/k/a0d3/preg.png
                  • 20.07.10, 22:51
                    hej marysia_m24 to super ze udalo ci sie za pierwszym razemsmile ile mialas
                    zarodkow transferowanych?
                    • 21.07.10, 21:52
                      Miałam transferowane dwie blastocysty i mam od dwóch tygodni ślicznego synka już
                      przy sobie smile
                      --
                      • 22.07.10, 09:20
                        WOW! Gratuluje!
                        Dzieki za odpowiedz. Moze i mnie sie kiedys uda......?
                        • 22.07.10, 12:21
                          No pewnie, że się uda, trzymam kciuki big_grin
                          --
                      • 19.10.11, 15:37
                        witam,przypadkiem zalazlam post marysi 24- gratuluje synka.Pamietam cie z forum kiedy obie bylysmy po zabiegu i czekalysmy czy zarodki sie przyjma,juz dawno chcialam ci powiedziec ze mam coreczke z 12 lipca 2010.teraz zastanawiam sie czy byalby szansa drugi raz podejsc do in vitro i czy zabieg drugi bylby rowniez refundowany?dodam ze w mojej klinice byly 2 proby refundowane a nam udalo sie przy pierwszym podejsciu.jesli ktos wie cos na temat refundacji drugiego zabiegu prosze o glosy.
                        • 21.10.11, 14:04
                          In vitro to normalna sprawa odkrywcy.pl/kat,111396,title,In-vitro-i-zamrozone-zarodki,wid,13909523,wiadomosc.html zarodek, dziecko i tyle...
    • 10.05.10, 10:19
      Masowo????? Jakos sie nie spotkalam z tym...
      • 10.05.10, 10:26
        Pewnie tak masowo jak Niemi rzekomo jezdza do Szczecina...
        --
        Gasofnia
    • 08.07.10, 14:00
      jak wpiszesz sobie na gazetowej wyszukiwarce in vitro to pokaże Ci się reklama
      kliniki INVICTA, poszukaj może jest napisane co z tymi badaniami, a jak nie to
      skontaktuj sie z nimi, udzielą wszelkich informacji, z opowiadań siostry wiem,
      że miłe panie tam pracują. Możesz też skorzystać z ich nowego programu "do
      skutku", jest korzystny finansowo, szczególnie że może nie udać za pierwszym
      razem skoro u Ciebie jest coś nie taksad
    • 09.07.10, 09:34
      Polecam kliniki leczenia niepłodności w Polsce, tu znajdziesz bazę
      klinik: www.ekliniki.pl/leczenie_nieplodnosci.php

      Pozdrawiam
      • 06.06.11, 04:15
        Napiszcie prosze jak tam leczenie w CRM london Wam poszlo. Na jaka sume pieniedzy powinnismy byc gotowi? A moze slyszeliscie tez o innych klinikach zajmujacych sie niepolodnoscia w anglii z polskimi lekarzami? bede wdzieczny
        • 06.06.11, 04:30
          Aha i jeszcze jedno. Mówicie ze ceny w CRM to okolo 6000 funi to jest o wieeele wiecej niz w Polsce(10000zl).To jak 27000zl do 10000zl. jestesmy z liverpoolu a do londka jest troche dojaz samochodem kosztuje tyle samo co do Polski. jestem w kropce. zalezy nam na polskim lekarzu. doradzcie prosze.
    • 06.06.11, 14:05
      Myslalam,ze in vitro w Anglii jest refundowane. Dlaczego wybieracie prywatne kliniki i placicie za cos co moze byc za darmo? Te nie prywatne sa gorsze?
      • 06.06.11, 19:07
        Zalezy w jakim rejonie. W 'moim' tylko refundowane do 35-go roku zycia.
        Trzeba spelniac bardzo duzo warunkow, aby zalapac sie na bezplatne in vitro - wiek, brak dzieci (nawet nie mozna miec dzieci partnera z poprzedniego zwiazku), brak nalogow, nadwagi, brak wczesniejszej proby prywanie, itd...
        Tak wiec to nie jest takie hop siup...

        Jak wejdzis na fora angielskie (m.in netmums albo mumsnet), to jest sporo recenzji zagranicznych klinik. Wiele osob z Anglii jezdzi do Roski, Czech, Polski, albo ostatnio bardzo popularnego Barbados.

        Jesli chodzi o leczenie w Polsce, to sporo Angielek pisze, ze mozna miec badania z UK. Do Polski musza przyjechac dwa razy, raz na konsultacje, a potem na zabieg.
        Poczytaj sobie na tych forach.
        • 07.06.11, 05:57
          Dlaczego prywatna? dlatego, ze nie mam czasu czekac nastepne pare lat w kolejce do refundowanego in vitro. Dzieki za info, zabieg w Polce chyba mnie przekonuje jesli daloby sie to zrobic w dwoch razach.
          • 09.06.11, 16:05
            Witam.
            My się leczyliśmy w CRM w Londynie i tak jak już wyżej napisałam calutki koszt nas wyniósł 6000 funciaków. Ale z tego co wiem to już nie mają polskiego lekarza, dr P.Pierzyński (bo podejrzewam, że o niego chodzi) pracuje teraz w klinice w Polsce.
          • 09.06.11, 19:26
            Poczytaj sobie tutaj: www.fertilityfriends.co.uk/forum/index.php?board=508.0
            Zreszta, cale to forum jest ciekawe.
            • 09.06.11, 21:35
              Dzięki za info. Właśnie zauważyłem, ze z ich strony znikła polska flaga, chociaż tydzien lub dwa tyg temu jeszcze była. Także teraz juz skupiam się na Polsce.
              • 09.06.11, 22:17
                Dla Ciebei chyba lepiej bedzie ISCI, a nie in vitro. Poczytaj sobie o roznicach.
    • 15.11.11, 20:14
      karrotka , mam prośbę, nie wiem , czy śledzisz watek , jeśli tak będę wdzięczna za kontakt , podaję swoje gg25909762 , mam podobny problem jak TY , bedę wdzięczna za kontakt
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.