Dodaj do ulubionych

wrześniowe starania

03.09.10, 10:43
Rozpoczynam wątek dla wrześniowych starających się. Niech ten dziewiąty
miesiąc przyniesie jakieś dobre wiadomości smile
Ja w weekend mam punkcję, w połowie tygodnia jak dobrze pójdzie to transfer.
To moja pierwsza próbasmile
Obserwuj wątek
    • agaro28 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 10:55
      wiec ja zaciskam za sukces!
      Ja w poniedzialek mam wizyte na ktorej ma zapasc decyzja ktory protokoł i kiedy zabieg. strasznie sie denerwuje. to bedzie tez moja pierwsza proba.
      A gdzie bedziesz miala zabieg? jezeli mozna wiedziec
      pozdrawiam
      --
      mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
    • asiek334 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 10:56
      Mnie skolei czeka wizyta u lekarza na 8 września i dopiero wtedy zapadnie decyzja co dalej
      bedziemy robić. Jeśli się załapie na iui to końcem września. Jestem juz po pierwsze nieudanej iui.
      Powodzenia i wytrwałosci życzę, bo mnie czasem jej brakuje
      • rewolka404 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 11:27
        witam i ja smile dzis zaczelam stymulacje smile Juz 4 menopury sa z moim brzuchu,
        odzwyczailam sie od robienia zastrzykow i poszlo mi jakos niezdarnie, ale moze
        zadziala wink przez 5 dni Viagra, w sr antagonista i w czw zobaczymy, co uroslo.
        Wczoraj mialam punkcje odbraczajaca, bo mam jakiegos stwora na jajniku i obok,
        ale ze mam dobre hormony w tym cyklu to dzialamy mimo tej przeciwnosci.
        --
        "Ze strzępów radości powszednich los swój tkam.
        Z tęsknoty, otuchy, nadziei, układam swój świat..."
      • amelie_pi Re: wrześniowe starania 03.09.10, 20:55
        Hej,

        Dołączam i ja. Dziś miałam pick-up, jutro dowiem się jak mają się moje zarodeczki. W przyszłym tygodniu et, tak więc jestesmy pigulka na podobnym etapie. To będzie mój 5 transfer. Mam nadzieję, że ten wątek będzie dla nas wszystkich szczęśliwy.
          • gocha500 Re: wrześniowe starania 03.09.10, 21:40
            no to dopisze sie i ja!
            przypuszczalnie 7 wrzesnia dostane @ po antykach i zaczynam stymulacje do kriotransferu!
            w zamrazarce mamy 3 pingwinki i wszystkie 3 wyciagamy.
            20 wrzesnia mam wizyte na podgladanie i jak wsjo ok to mniemam ze 23 wrzesnia juzbedzie krio!

            trzymajcie za mnie kcuki!ja za was tez juz zaciskam!




            --
            http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
            http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
    • k_anilorak Re: wrześniowe starania 04.09.10, 19:24
      Transfer miałam 1 września. Dziś 4dpt progesteron 27,6. Dr mówi że to dobry wynik ale trzeba cierpliwie czekać (tylko czy taki wynik może świadczyć o zagnieżdżeniu sie zarodków). Biorę luteinę 3x4 i od dziś dodatkowo duphaston 3x1.
      Pierwsze dni po transferze brzuch bolał mnie jak na @. Teraz tak pobolewa od czasu do czasu. Szukam u siebie jakichkolwiek objawów i jedyne co to odczuwam to lekkie zawroty głowy - ralanium nie biorę od wczoraj. Ale z nerwów też tak mam więc sama nie wiem co myśleć. Cała procedura jest niczym w porówaniu do czekania.

      Życze wszystkim powodzenia.
        • k_anilorak Re: wrześniowe starania 05.09.10, 09:29
          W gdańskiej Invicta leczyłam się 3 czy 4 lata i więcej tam nie wrócę, nie podoba mi się podejście do
          pacjentek a raczej klientek.
          Teraz leczę się w Gamecie w Gdyni. Podano mi dwa zarodki: P8A i 8A. Jeden został do hodowli ale
          jeszcze nie mam informacji czy bedzie mozna go zamrozić.

          Przeszperałam chyba całą sieć, żeby dowiedzieć się czegoś na temat progesteronu i co post to
          opinia. Ale ufam dorkotowi i skoro mówi, że to dobry wynik to tak musi być. Tego się trzymam.
          • gocha500 Re: wrześniowe starania 05.09.10, 14:02
            hej dziewczyny!!!
            ja narazie cierpliwie czekam na @ mysle ze juz kolo 23 wrzesnia bede po krio jesli tylko endo bedzie
            ladne a ja nie wyhoduje zas torbieli!zatem licze ze jednak pazdziernik to bedzie miesiac mojego
            testowania!a moze sobie zrobie tescik ostatniego wrzesnia??!!zobaczymy testow mam chyba 19
            sztuk-byla promocja w jednej aptece ze mozna bylo kupic testy za 1 grosz!waznosc maja do
            listopada wiec moze beda jescze ok a ja bede mogla sobie testowac ile wlezie gorzej jesli zaden nie
            bedzie pozytywny bo takie porazki bardzo bola!!!!

            k_anilorak ja jak zaszlam w ciaze z ewunia to jedynym objawem byly zawroty glowy ale to bylo
            dopiero klo 7-9 dnia po transferze.ale moze u cibie jest wczesniej!a progesteron faktycznie ladny!!!







            --
            http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
            http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
            • k_anilorak Re: wrześniowe starania 05.09.10, 15:13
              gocha500 napisała:

              > k_anilorak ja jak zaszlam w ciaze z ewunia to jedynym objawem byly zawroty glow
              > y ale to bylo
              > dopiero klo 7-9 dnia po transferze.ale moze u cibie jest wczesniej!a progestero
              > n faktycznie ladny!!!

              Oby to było to smile
              >
              >
              >
              >
    • effie1980 Re: wrześniowe starania 06.09.10, 17:05
      Ja tez sie dopisze, bo wyglada na to, ze zalapie sie z kriotransferem na koniec wrzesnia, a potem testowanie w pazdzierniku. Na razie czekam na okres do konca tygodnia, a nuz sie nie pojawi smile
    • camila111 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 08:55
      Witam, i ja nieśmiało sie wpiszę. Wczoraj miałam zastrzyk z diphereliny, od 21.09 stymulacja Gonalem-F 150j.m. Punkcja i transfer będa co prawda na początku października,ale jak dla mnie starania już sie zaczeły. Zabieg będe miała w Białymstoku.
      Trzymam kciuki za wszystkie starające się.
      • pigulka1 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 09:10
        Hej!
        Jestem po punkcji, (wczoraj). Teraz czekam na transfer, prawdopodobnie w czwartek. Więc dwa dni oczekiwania na wynik wczorajszych działań smile

        amelie - jesteś już po transferze?
        • dziejba2 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 10:26
          hej
          i ja melduje się na wezwanie. Jestem 6 dzień na stumulacji, punkcja prawdopodobnie na poczatku tygodnia. To moja 4 próba więc teoretycznie powinnam być doświadczona, ale jednak za każdym razem jest inaczej. Już czuje prace jajników - nie wiem kurka czy to dobrze - bo jest reakcja, czy źle, że za szybko.
          • gocha500 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 10:38
            dziejba kurka jak ja dawno co nigdzie tu nie widzialam1a na gg nie odpisywalas wiec przestalam pisac uncertain
            mialas jakies dodatkowe badania jesli chodzi o te nieudane ivf wczesniej???

            a ja nadal czekam na @,jak na ironie teraz czeka sie na nia jak na zbawienie i chce sie zeby jak najszybciej przyszla!!!
            a otem jeszcze dlugie 2 tyg do 20 wrzesnia sadno aleoby teraz obylo sie bez sensacji w stylu torbiele czy inne przeciwienstwa!



            --
            http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
            http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
              • gocha500 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 13:43
                dziejba ja wiem ze provita zeszla deczko na psy z powodu pewnych lekarzy no ale w kazdej klinice zdarzaja sie ci super i ci koszmarni.jesli chodzi o lab hmmm nie nazwalabym go koszmarnym ja mialam tylko 7 dobrych komorek(sposrod 15 jakie pobrano) jedna wogole sie nie zaplodnila jedna przestala sie rozwijac a reszta byla swietna!!!nie sadze aby to byl zly wynik!
                teraz okaze sie jak bedzie wygladac sprawa rozmrozenia moich zarodkow wtedy wyrobie sobie pelne zdanie o provitowym lab.
                ma 2 klasy A i jeden klasy B zobaczymy jak to sie spisalaich jakas nowa metoda mrozenia tzw vitryfikacja.ponoc pozwala ona na lepsze zamrazanie zarodkow a tym samym wiekszy procent przezywalnosci po rozmrozeniu.

                a mialas robione badania czy twoj organizm nie odrzuca zarodka jako cialo obce???wtedy sie ponoc wykonuje szczdepienia limfocytami meza, a histeroskopie tez mialas???

                kurka jak narazie to spodziewalam sie miesiaczki dzis a jak narazie nie przychodzi!!!!ciekawe kiedy sie zacznie w sumie jak jutro to i tak nie zmieni mojego terminu wizyty ale jakos wolalabym zeby to bylo juz dzis.








                --
                http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
                http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
                • dziejba2 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 14:59
                  mówisz o badaniach immunlogocznych - miałam wszyskie ok, zresztą mój organizm nie odrzuca zarodków (pamiętasz, jedna ciaża do 9 tyg. , druga biochemiczna - zawsze obstawiane wady mutacyjne zarodków), histreo nie było potrzebne. Nigdzie nie napisałam, że Provita ma koszmarny lab - tylko, że słyszałam niepochlebne o nim opinie, których nie potrafię ocenić. Ja natomiast mimo porażki bardzo ciepło wspominam dr. Grettkę.
                  Gocha myślę, że nie powinnaś rozpatrywać skutecznosci kliniki tylko poprzez pryzmat swojego przypadku. Trzeba patrzeć szerzej. Ja w ostatnim u nich podejściu miałam 8 dobrych komórek - zapłodniła się jedna - o czym to Twoim zdaniem świadczy? A swoja drogą jak rozumiem na 15 pobranych komórek w sumie, zapłodniło się 5 - nie wiem czy to tak rewelacyjnie.
                  • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 07.09.10, 15:30
                    Dziewczyny, wszystkim Wam kibicuję, życzę szczęścia , żeby ten miesiąc był owocny dla Was wszystkich. Trzymajcie się dzielnie i nie poddawajcie. Wysyłam Wam moc fluidków, bo drugiego września zobaczyłam II kreski. Mam za sobą 10 iui i 2 ivf, także droga może być czasem długa, ale nie traćcie wiary, że i Wam się uda! Tak będzie na pewno. Powodzenia!
                        • kaczucha31 Re: do kaczucha31 07.09.10, 15:52
                          Mam taki właśnie zamiar! wink Dziewczyny, ostatnie, letnie miesiące nie były zbyt bogate w forumowe sukcesy, a ktoś przecież musi wyrobić statystykę, więc bądźcie dobrej myśli.
                          • amelie_pi do pigulki 07.09.10, 19:42
                            Tak, dziś 1 dpt. Dwa trzydniowe maluszki 8A są juz ze mną smile Przy poprzednich 4 transferach miałam podawane 5dniowe blastocysty, więc zobaczymy jak będzie teraz. Widzę, że u Ciebie również transfer odbędzie się w 3 dobie. Trzymam kciuki za Ciebie i za wszystkie dziewczyny na tym wątku. Tak bardzo chciałabym, żeby wszystkim się udalo... Szkoda, że statystyka jest nieubłagalna i któreś z nas będą szaleć ze szczęścia, a drugie smucić sad

                            kaczucha - serdecznie gratuluję ciąży. Dbaj o siebie!
                            • gocha500 Re: dziejba... 07.09.10, 20:27
                              troche niedokladnie przeczytalas to co napisalam bo pobrano mi 15 komorek ale tylko 7 bylo dobrych w sensie dojrzalycj reszta do kitu nawet do podhodowania sie nie nadawala!!!
                              zatem z tych 7 i tak procent zaplodnonych rozwijajacych sie byl swietny!

                              tobie z 8 zaplodnila sie tylko jedna ale nie sadze ze to wina akurat kliniki i labu bo sa rzeczy na ktore sie nie ma wplywu i zadne nawet najwspanialsze lab nie pomoze!ja mysle ze na spokojnie moglas zostac w provicie bylas u swietnego lekarza,a tak jak pisalam opinie sa rozne rozniste nie ma kliniki niekazitelnej pod wzgledem opinii!ale mysle ze provita stracila troche na kompetencji niekorych lekarzy bo jak si emialo nieszczescie trafic na jakiegos nie teges to wtedy raczej sie dobrej opinii nei bedzie mialo a przy walce z niepolodnoscia to raczej czesto jedna wizyta moze zniechecic!!!


                              yyy ktos tu napisal ze ostatnio bylo duzo skukceow ja zauwazylam akurat inna tendencje raczej na niepowodzenia wiec czaas zaczac dobra passe!!!!
                              ja mam nadziejej ze chociaz wiekszosc z nas zobaczy w pazdierniku badz w koncu wrzesnia 2 krechy!!!






                              --
                              http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
                              http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
                              • dziejba2 Re: dziejba... 08.09.10, 10:36
                                Gocha ta dyskusja i tak jest bezcelowa, każda ma swoją klinikę, swoje doświadczenia i przekonania. Zresztą dla mnie ważne jest to co jest tu i teraz.
                                A teraz bardzo się cieszę z sukcesu Kaczuchy - gratuluję i mocno wierzę, że wszystkie pójdziemy za Tobą.
                                Ciekawe kto nastepny będzie testosawć? Chyba najbliżej jest Ameli.
                                Ja dziś idę na kontrolę, dowiem się jak sprawdzam się jako kura-nioska. Chyba nie jest najgorzej bo czuję te jajniki dość wyraźnie.

                                • kaczucha31 Re: dziejba... 08.09.10, 11:08
                                  Dziejba, daj znać, jak ma się hodowna. A za Ameli oczywiście kciuki już zaciskam smile

                                  Dziewczyny, nie wie, czy to miało jakiś wpływ, ale po ostatnim transferze nie używałam zapachowych kosmetyków (podobno nie wskazane jest używanie jakichkolwiek dzień przed punkcją i w dniu punkcji, jak i tuż przed transferem) Ja za późno się o tym dowiedziała, ale po transferze odstawiłam chemię jak się dało. Wszelkie domestosy i inne środki czystości mąż obsługiwał. Poza tym jadłam suszone morele, różne orzechy, sporo nabiału, szpinak i strączkowe warzywa, jajka i łykałam kwasy omega 3 z lnu. Oczywiście jadłam też inne rzeczy, tyle że starałam się codziennie po trochu z tego co wypisałam dodać do diety. Odstawiłam tez kawę i herbatę. No i bardzo się oszczędzałam, szczególnie do potencjalnej implantacji. Bardziej niż potrzeba może, bo miałam tego lenistwa dość, ale wreszcie to tylko kilka, góra 10, dni wink. Być może to wszystko nie miało znaczenia, a może trochę pomogło, kto wie. Może coś Wam się przyda z tego, co napisała wink I jeszcze raz POWODZENIA. I bądźcie dobrej myśli, wrzesień ma szansę zrównoważyć letnią bryndzę ciążową.
      • pigulka1 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 14:06
        U mnie trochę przyspieszenia, dziś miałam transfer. Teraz leżakuję, trochę czytam, trochę staram się nie myśleć. Już teraz nie ma wpływu na to co się wydarzyło - jak ma być dobrze, to będzie. Doktor kazał dziś odpocząć a od jutra normalnie żyć smile
        • asiek334 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 16:54
          Witam Was dziewczyny.
          Byłam dzis u swojego laekarza i nie miał dla mnie dobrych wieści, myślałam ze w tym cyklu spróbujemy naturalnie, bez pomocy. Sam cykl mam bardzo ładny,tempa rewelacyjna ale co z tego?? Owulację miałam z lewgo jajnika ( brak lewego jajowodu ) no i lipa crying(
          Zastanawiam sie, czy w obecnej sytuacji można liczyc na cud, czy są przypadki wychwycenia jajeczka przez zdrowy jajnik. Tzn oba są zdrowe tylko ze lewy nie ma odprowadnika.
          Kolejne podejscie do iui koncem wwrzesnia, pod warunkiem ze ze cos nie wyskoczy
        • dziejba2 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 17:20
          Pigułka - właśnie tak, teraz możesz tylko odpoczywać i zrobić wszystko, żeby choć trochę się zrelaksować. Tak jak pisała Kaczucha spokój, odpoczynek może pomóc. Co do diety to wpełni się zgadzam, że pomaga. Sama od dłuższego czasu jestem na diecie ustawionej przez dietetyka. Ja dodatkowo musiałam schudnąć bo nadwagę miałam sporą, ale i składniki diety miały pomóc w pracy hormonów. Wyniki faktycznie poprawiły się.
          U mnie też przyspieszenie. Punkcja w sobotę a wyniki niestety nie imponujący mam 8 rokujących pęcherzyków.
        • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 08.09.10, 18:08
          Pigułka, gratuluję transferu, oby był owocny. Najgorszą cześć procedury masz już za sobą, teraz tylko czekamy. Ja myślę, że jeszcze do implantacji mamy niemały wpływ na to, co się dzieje. Nasze zarodki jednak trochę się różnią od poczętych w organizmie i należy się im więcej delikatności. Choćby to, że te w naturalnych staraniach kilka dni wędrują sobie jajowodem, a nasze trafiają z odżywek od razu do macicy. Może to też ma wpływ. Także oszczędzaj się nie tylko dziś. Nie noś zakupów cięższych niż 5kg, nie podrywaj się, nie podnoś ciężkich rzeczy, nie odkurzaj... kilka dni wytrzymasz na pewno. Są dziewczyny, które uważają, że to przesada, ale ja już dziesiątki razy czytałam o takim cackaniu się ze sobą po transferze i to w postach forumowiczek, którym się udało. Może warto, tym bardziej, że każda próba kosztuje nas masę zdrowia, czasu i pieniędzy.
          • lady_groszek Re: wrześniowe starania 08.09.10, 18:31
            kaczucha, odstawiłaś chemię zapachową - czyli co np., antyperspirant, perfumy, krem do twarzy, balsam? od kiedy mniej więcej? a lekarz Ci podpowiedział, czy sama doszłaś, że to może pomóc? ja wiem, że jak człowiek już długo próbuje to ostatecznie wszystkiego spróbuje co teoretycznie może pomóc, ale i tak jestem ciekawa, co konkretnie przemawiało za tą chemią.

            i możecie też napisać coś więcej o tej diecie - jakie są założenia, jakich produktów powinno być więcej a jakich mniej? ja od jakiegoś czasu ograniczyłam bardzo cukry proste, węglowodany i tłuszcze, bo chciałam schudnąć, głównie dlatego, że byłam za gruba, ale poza tym czytałam, że przy BMI w średnich i niskich rejestrach łatwiej zajść w ciążę. nie wiem, czy to prawda, bo widzę wokół dużo dziewczyn w ciąży z dużą nadwagą, ale i tak musiałam schudnąć więc nic nie traciłam. z tą dietą Waszą się teraz zastanawiam, jakie są założenia? mogłabym spróbować. wasi mężowie też stosowali?

            może to o diecie w osobnym wątku, żeby tu nie zginęło?

            pigułka, kciuki trzymam!
    • eva-braun dołączam się i ja 08.09.10, 18:35
      śledzę to forum od jakiegoś czasu, bo sama też jestem już po jednej - sierpniowej - próbie. Niestety, komórka była niedojrzała, a że była tylko jedna (cykl naturalny), to nawet transferu nie było uncertain Może to i lepiej, że od razu na tym etapie się nie udało, chyba gdyby na każdym dalszym, to byłoby mi ciężej...
      Tak naprawdę to nie powinnam dopisywać się do tego wątku, bo u nas we wrześniu nic z tego nie będzie - po sierpniowej, delikatnej wprawdzie, ale zawsze stymulacji ostała mi się torbiel i muszę teraz z nią zawalczyć. Dostałam na to Orgametril uncertain Bardzo żałuję, że ten m-c nie będzie mój, tym bardziej, że strasznie szkoda mi czasu sad
      Trzymam kciuki za wszystkie "wrześniówki" smile
      • kaczucha31 Re: dołączam się i ja 08.09.10, 20:38
        Eva-braun, przykro mi, że teraz się nie powiodło, ale uda się może już przy kolejnej próbie, więc nie poddawaj się ,tylko próbuj dalej. Życzę Wszystkiego dobrego.

        Lady-groszek, o wspomaganiu dietą i ograniczeniu chemii wyczytałam na naszym bocianie. Wkleję link, więc będziesz mogła sobie poczytać o detalach. Wiele dziewczyn stosujących te zasady odniosło sukcesy, choć nie da się udowodnić, że właśnie tylko dzięki temu. Podobno wiele klinik np. w Anglii informuje pacjentki przed punkcją, żeby zrezygnował z wszelkich kosmetyków na dzień przed punkcją i transferem, bo pobierane komórki są ogromnie delikatne i wszelka chemia wnikająca do ciała przez skórę może je osłabić. Szkoda, że u nas o tym nie mówią. Podobno najbardziej szkodliwe jest to co w sprayu czyli perfumy, lakiery do włosów, dezodoranty. Ja o tych rewelacjach dowiedziałam się dopiero po transferze, ale na szczęście z reguły oszczędnie używam kosmetyków. Po transferze korzystałam tylko z antyperspirantu w kulce, starałam się aplikować możliwie najmniejszą ilość, no i z kremów do twarzy. Kupiłam bezzapachowe mydło, a od pasa w dół myłam się tylko wodą ( pod prysznicem, kąpiele, szczególnie b.ciepłe czy gorące są niebezpieczne).
        No i tyle smile Nie wymagało to wielkiego zachodu.
        A drobne zmiany w diecie, mogą wspomóc zagnieżdżenie. Odstawienie kawy i herbaty jak i ograniczenie aktywności sprawia, że nie ma skoków ciśnienia i macica jest stale i lepiej ukrwiona ( tak wyczytałam).

        Oto link do bocianowej strony:
        www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=6&t=37796
        Pomyślałam tak samo, jak TY - można spróbować, nie ma nic do stracenia wink
        • agaro28 Re: kaczucha31 08.09.10, 21:28
          dzieki za poruszenie tego tematu, wlasnie sie sama zastanawialam co powinnam jesc by sobie pomoc, a tu prosze jest temat smile
          Bardzo to wszystko ciekawe, i juz zaczynam drazyc temat, za okolo poltora tygodnia zaczynam stymulacje, wiec sie przyda smile
          powodzenia dla wszystkich smile

          --
          mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
          • veroniqq Re: kaczucha31 08.09.10, 22:27
            Myślę, że znalazałam się na odpowiednim watku smile Ja też zaczynam we wrzesniu, za mną już nawet próba , ale na początku i już wielkie rozczarowanie. Miałam miec punkcję 5.09 w cyklu naturalnym, ale nie doszło do punkcji ponieważ pęcherzyk pękł wczesniej i dr nie zdażył sad( Ależ byłam rozczarowana, jechałam sama 1000 km i musiłam wracać jakby nigy nic. Kurcze później sobie zdałam sprawę, że to dopiero początek i muszę się uzbroic w cierpliwośc bo inaczej nie dam rady znieść tego psychicznie na dłuższą mete. Prawdopodobnie we wrześniu lub na przełomie będę próbować znowu.
            • eva-braun Re: kaczucha31 09.09.10, 22:03
              możemy podac sobie rękę, bo i ja "odpadałam w przedbiegach" - niedojrzała komórka. W sumie jednak to lepiej, że stało się to już na tym etapie, niżby miało później, np. gdyby nie doszło do podziałów, lub transfer byłby nieowocny - zawsze to i koszty, i rozczarowanie mniejsze, przynajmniej w moim przypadku. A może tak do tego podchodzę, bo to był pierwszy raz...?
        • lady_groszek Re: dołączam się i ja 10.09.10, 13:11
          kaczucham, wielkie dzięki za informacje i w ogóle zwrócenie tu uwagi na chemię i na dietę! może to wrzucisz w osobny wątek, bo za chwilę będzie tu 1000 postów i zginie smile

          taka dieta mi bardzo pasuje, bo właśnie w ogóle nie odbiega od moich ostatnich przyzwyczajeń smile tylko nad brakiem kawy się chyba zapłaczę i herbatę odstawię - słodzenie sukrem zastąpiłam słodzeniem aspartamem, to już i ten aspartam odstawię... swoją drogą, bardzo zdrowy to on nie jest.
      • jsg12 Re: wrześniowe starania 09.09.10, 18:08
        Witam,
        już jakiś czas "podglądam" różne fora.
        Postanowiłam się dopisać do wrześniowych starań.
        Stymulacja rozpoczęta ,za tydzień może 5 dni -punkcja.
        Tylko ilość jajek powalająco mała.
        Już dzisiaj nie wierzę w powodzenie całej operacji sad
        A tak bardzo byśmy z mężem chcieli....
        Trzymam kciuki za resztę i gratuluję tym którym się udało smile
    • agaro28 Re: tak sobie mysle... 09.09.10, 20:14
      ciekawe ile razy widzimy sie przed gabinetem w klinice nie wiedzac o tym, ze to my wlasnie rozmawiamy ze soba na forum? smile a przeciez moglybysmy sobie porozmawiac na zywo... smile
      ja bym chetnie kawke wypila w milym towarzystwie wink

      pigulka1 jestes juz po transferze???? daj znac bo ciekawa jestem bardzo smile

      camilla11 - ja prawdopodobnie tez bede zaczynac 21-go, gdzie sie leczysz? bo ja w Novum na Bocianiej
      dziewczynki wszystkim wam zycze powodzenia, wrzesien musi byc nasz!!!!!! smile

      --
      mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
      • camila111 Re: tak sobie mysle... 09.09.10, 21:27
        Ja przygotowuję się do INV w Sz-nie a na sam zabieg jadę do BS do dr Wołczyńskiego.

        Agaro28 to będzie Twoje pierwsze podejście? bo moje tak i juz powoli zaczynam sie denerwować.

        jsg12 głowa do góry nie możesz na tym etapie dawać za wygraną!!! Wszystkie trzymamy kciuki smile
        • agaro28 Re: camila111 09.09.10, 22:18
          hej,
          tak to bedzie moje pierwsze podejscie. jak do tej pory bylam "twarda" i pelna optymizmu ale teraz im blizej tym wiekszy strach mnie dopada crying
          dlatego tak usilnie "chlone" wszystkie wiadomosci na ten temat i mam potrzebe rozmawiania o tym smile
          Nie chcialabym cos przegapic i miec do siebie pretensje, ze moze "zawinilam", wiesz jak jest...
          kawal drogi masz do tego BS !! Na ile dni musisz tam zostac?
          Ja wybralam W-we bo mieszkam daleko a w stolicy mam przyjaciolke u ktorej moge sie zatrzymac smile
          sciskam i melduj co i jak smile
          --
          mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
          • camila111 Re: camila111 10.09.10, 08:53
            Niestety mam daleko, ale mój gin prowadzący polecił mi własnie BS. A w BS będe pewnie okolo 11 dni dokładnie nie wiem, zycie pokaże ile dni bedziemy musieli tam być. Nocleg juz zarezerwowany. Mamy zamiar z M połączyć przyjemne z pożytecznym i traktujemy ten wyjazd jako mały urlop.
            Pozdrawiam
        • jsg2 Re: tak sobie mysle... 10.09.10, 20:27
          camila111 dziękuję za słowa otuchy smile
          Staram się ze wszystkich sił myśleć pozytywnie, dużo wsparcia mam od męża, który jest wielkim optymistą.
          Ciągle mam nadzieję, ze się uda.
          Czy któraś z Was podchodzi we Wrocławiu?
          • kaczucha31 Re: tak sobie mysle... 11.09.10, 11:35
            Hej, K_anilorak, jak tam test? Robiłaś?

            Lady_groszek, myślę, że lepiej już posłodzić cukrem niż aspartanem, fajnie smakuje też kawa z miodem,
            ale tu chyba już nie ma wielkiej różnicy czy to cukier czy miód smile Tam w tej diecie jest napisane, żeby mleko pić,
            a że ja mleka nie przełknę to wcinałam mleko w proszku. Takie mi jakkoś wchodzi więc to opcja dla tych, którzy fanami mleka w płynie nie są.
            Znajdę chwilkę w weekend to zmontuje jakiś sensowny wątek o diecie.
            Pozdrawiam wszystkie hodujące jajeczka i czekające na test też. Trzymajcie się ciepło dziewczynki!

            Ja w piątek idę na pierwsze usg i już mam pietra, bo nic a nic nie czuję się w ciąży...wiem, że wcale nie muszę, ale jakoś mniej bym się denerwowała,
            gdyby towarzyszyły mi jakies objawy.
            • lady_groszek Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 10:21
              kaczucha, masz rację oczywiście, że lepszy miód/cukier niż aspartam. Kalorycznie to raczej wychodzi tak samo, w okolicach tranferu posłodzę czymś zdrowym i już. Kawę i tak tylko z mlekiem piję. dzięki!!!!!
                • kaczucha31 Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 10:40
                  hehe, oj nie kuś takimi rozpustnymi pysznościami wink Teraz trochę staram się na dietę uważać, w tym sensie, że nie objadam się już masłem orzechowym i mlekiem w proszku wink nadal kawy nie piję, bo mi przestała smakować, a do słodyczy mnie nie ciągnie, choć zawsze łąsuch byłam. W ogóle nie bardzo mam apetyt. Jedyne co mi niezmiennie smakuje to własnego wypieku chleb na zakwasie, białe pieczywo jakoś mi przestało leżeć. W związku z tym mam więcej roboty w domu wink
                  A jak Ty się masz??
                  • lady_groszek Re: tak sobie mysle... 13.09.10, 14:08
                    o widzisz, już zdążyłam o maśle zapomnieć smile

                    zrób wafla z pół porcji i zjedz na spółę z mężem, będzię dość dietetycznie smile

                    a ja się dobrze mam i w ogóle zupełnie jak zwykle, co ma swoją bezpośrednią przyczynę w tym, że jeszcze nawet wyciszania nie zaczęłam... jeszcze z miesiąc mnie czeka. ale dzięki!!!

                    pozdrowienia!
        • amelie_pi prg w 3 dpt 09.09.10, 23:24
          Hej dziewczyny,

          Za wszystkie trzymam kciuki. Przykra sytuacja, gdy nie dochodzi do punkcji sad

          Dziś oznaczylam poziom progesteronu i estradiolu:

          Prg 134.50 ng/ml
          E2 1691 pg/ml

          Progesteron przyjmuję w postaci utrogestanu w dawce 3x2, ale ten mój poziom wydaje mi się b. wysoki. Jeśli chodzi o e2, żadnych leków nie biorę.

          k_anilorak
          jak się czujesz, powtarzałaś prg i kiedy testujesz???

          Pozdrawiam wszystkie wrzesniowe staraczki!

          • k_anilorak Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 09:03
            amelie_pi
            Testuję jutro. Żadnych dodatkowych badań w międzyczasie nie robiłam. W 8dpt dostałam lekich, brązowych plamień (dosłownie kilka kropli na wkładce) ale spanikowałam jak cholera. Lekarz kazał podwoić dawkę duphastonu i powiedział, że poprzedni wynik progesteronu był dobry i żeby leżeć, nie panikować i czekać, że takie plamienia się zdażają. Pierwsze o co mnie dr spytał to czy brzuch boli - nie bolał i nie boli więc przyjmuje to jako dobrą monetę. Od tego czasu schizuję na maxa. Ciągle w majtki zaglądam smile Dodatkowo się przeziębiłam i męczy mnie katar a wczoraj to się czułam jakbym miała się rozłożyć.
            Dodatkowa schiza jaką sobie wymyśliłam to chyba 6dpt zmierzyłam tem która była bardzo niska i już wyczytałam w necie że przy takiej temp to nie ma mowy o ciąży. Więc teraz już nic nie czytam, nie sprawdzam i jedyne co to zaglądam na ten wątek i wyczekuję dobrych wieści.

            A co do objawów - nie mam żadnych. Nic! Zawroty głowy przeszły.
            • kaczucha31 Re: prg w 3 dpt 10.09.10, 09:09
              Hej, dwóch kreseczek życzę !! smile A to plamienie to mogło być implantacyjne, czasowo by się zgadzało, to że czujesz się jakby coś Cie łamało, albo wrażenie, że ma się gorączkę to też - przynajmniej u mnie - dobry znak. Daj koniecznie znać.
          • pigulka1 po transferze 10.09.10, 09:07
            Już jestem po transferze, dziś 2 dzień. Jeszcze siedzę w domku do końca tygodnia, bo tak miałam zaplanowane zwolnienie. Czuję się dobrze, miło tak pobyć w domu, poleniuchować smile Lekarz kazał żyć normalnie, nie stresować się i oczywiście zrobić test po dwóch tygodniach. Chciałabym żeby teraz czas trochę przyspieszył smile
            • k_anilorak Re: po transferze 10.09.10, 09:47
              pigulka1 napisała:
              Chciałabym żeby teraz czas trochę przyspieszy
              > ł smile

              Niestety - dni się ciągną powoli jak cholera. I codziennie coraz większy niepokój, schizy, doszukiwanie się objawów których nie ma ... Ja zabijam czas czytaniem. Teściowa dostarczyła mi pełno książek i mam super średnią: jedną książka na dwa dni.

              Polecam Jefrey'a Archera.
                • agaro28 Re: po transferze 10.09.10, 10:03
                  pigulka1 zazdroszcze Ci, ze juz jestes po ale wiem jakie to jest na pewno stresujace i tego ni zazroszcze wink Sama sie zastanawiam co to bedzie, czy nie "zeschizuje" po tym wszystkim wink
                  trzymam kciuki i czekam na dobre wiesci smile
                  niech czas przyspieszy... smile
                  pa
                  --
                  mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
          • agaro28 Re: olenka-13-13 10.09.10, 10:07
            a kiedy teraz masz wizyte? moze akurat uda nam sie spotkac smile
            ja teraz czekam na @ i prawdopodobnie bede 20-go (wg moich kalkulacji, chyba, ze stres pomiesza mi szyki) i zaczne stymulacje.
            a u kogo sie leczysz? Ja u dr Szulca
            powodzonka!
            --
            mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
              • agaro28 Re: olenka-13-13 10.09.10, 14:55
                co to znaczy , ze jestes pacjentka programowa?
                jakis specjalny program do ktorego Cie zakwalifikowali, czy testowanie jakiegos nowego leku? z tego co wiem to dr Koziol to wspolwlascicielka kliniki?
                Ja na pewno tez bede w tym czasie w Novum na "podgladaniu" , wiec kto wie.. smile
                sciskam
                --
                mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
                • olenka-13-13 Re: olenka-13-13 10.09.10, 15:25
                  Jakiś czas temu były kwalifikacje do programu "bezpłatne in vitro" i się do niego zakwalifikowałam. Prowadzi mnie dr Kozioł ale sam transfer przeprowadza dr Lewandowski.
                  Jak będę bliżej tego terminu to będę pisać smile
      • gocha500 Re: wrześniowe starania 11.09.10, 12:40
        oleia kciuki maszjak w banku!!!!

        ja myle ze tez tak kolo 22-23 wrzesnia podejde o krio jesli wsjo bedzie oki!!!!!

        karolina i jak wyniki????
        czekamy na dobre wiesci!!!

        a ja ma taka silna @ teraz ze szok!!!juz nie pamietm kiedy taka mialam!!!!moze jak sie tak mi wsjo oczysci to na nastepne 9 miesiecy juz wredoty nie zobacze!!!




        --
        http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
        http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
        • dziejba2 Re: wrześniowe starania 11.09.10, 18:12
          hej, hej,
          ja już po punkcji, nie jest rewelacyjnie ale i nie tragicznie, Mam 4 komórki, przyznam, że liczyłam na więcej. We wtorek transfer o ile ładnie się zapłodnią. nie wiem czy mogę liczyć na mrozaki. Punkcja to jednak bułka z masłem, leciutko tylko pobolewa brzuch a poza tym spoko.
        • k_anilorak Re: wrześniowe starania 12.09.10, 19:52
          Melduję 11dpt : beta 56,25mlU/ml ; PGR 19,1ng/ml.
          Zarodek/zarodki się zagnieździł/y !!! - to słowa Doktora.

          Biorę duphaston 3x2 i luteinę 3x4, kwas foliowy.

          A dziś 12dpt zaczęly się brązowe plamienia sad Rano było sporo, w ciągu dnia mniej, teraz niewiele. Jutro mam ostatni dzień urlopu więc poleżę, poodpoczywam a we wtorek do roboty.
          Progesteron spadł o prawie 10 jednostek w stosunku do 4dpt i bardzo mnie to martwi. Jestem przerażona i moja radośc została przyćmiona przez te cholerne plamienia. Jeśli jutro nie ustaną to dzwonię do dokrota. Na wizytę mam się umówic dopiero 20-21 i wtedy mam ponownie zrobić betę i PRG.

          Dodam, że to moje pierwsze ISCI, mam endometriozę, zrosty w macicy. Jestem po 2 histero i 1 laparo. 5 lat starań. Nie mam żadnego zamrożonego zarodka sad

          Trzymam kciuki za Was i porszę Was o to samo.
          • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 12.09.10, 20:39
            k_anilorak, przede wszystkim gratuluję, że się udało! smile Na prawdę, i trzeba wierzyć, że dalej pójdzie dobrze. Dobrze, ze to tylko plamienia, a nie żywa krew. Leż jak najwięcej, jeśli będziesz mogła popros lekarza,może przepisze Ci Utrogestan, on się wchłania dużo lepiej niż luteina. Tylko nie wiem, jak w Polsce z dostępnością.

            mam nadzieję, że to plamienia przejściowe i że niebawem skończą się i nie wrócą. A Ty będziesz mogła się tylko cieszyć! smile Trzymaj się ciepło i dawaj znać, co u Was słychać.
          • gocha500 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 12:34
            olenka to bedziemy schoizowac razem a ja bede miec juz mega shize to juz zaznaczam ze bede zakrecona jak chinski termos hehehehe!!!

            karolinka ja na poczatku popozytywnym tescie tez mialam plamienia koloru cappucino ale przeszly!trzeba bylo sie tylko wiecej oszczedzac!
            trzymam kciuki zeby juz wsjo bylo oki na nastepne 9 miesiecy!!!





            --
            http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
            http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
              • gocha500 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 16:42
                no ja wlasnie nie dostalam encortonu i to mnie dziwi!!powinien byc wlaczony!
                ja dostalam estrofem na endo bo ja ma pcos i dluuuugie cykle i endo rosnie kiepsko nei mowiac juz o pecherzykah ktore albo wcale nie rosna albo sie torbiele robia!
                ale ja sie wspomagam jeszcze linomagiem w kapsulkach,wit e,witaminerem,no i biore metformax ale to w zwiazku z insulinoodpornoscia!
                --
                http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
                http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
              • dziejba2 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 19:25
                k_anilorak takie plamienia naprawdę zdarzają się często, szczególnie na początku ciąży. Wiele kobiet ma regularne plamienia w czasie gdy normalnie wystąpiła by miesiączka. Przyjmij więc wielkie gratulacje i dużo wypoczywaj. Będzie dobrze wink
                Ja mam jutro transfer - dorobiłam się dwóch zarodków.
                  • agaro28 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 00:23
                    dziejba - zaciskam z calych sil!!! niech sie przyjma !!!
                    k_aniorak - na pewno bedzie dobrze! dlaczego mialoby nie? smile

                    Wsyzstkim zycze szczescia!!
                    Ja czekam na @zeby zaczac stymulacje, juz chcialabym to miec za soba...
                    powodzenia!
                    --
                    mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
                    • olesia301 Re: wrześniowe starania 23.09.10, 09:20
                      Dopisuję się do wrześniowych starań.
                      Wczoraj miałam moje 3 IUI.
                      Miałam 3 pęcherzyki, jaden kolos miał 33mm, 2 po 18 mm.
                      Dziś rano chyba dopiero pękły bo czuję spory ból, zastrzyk ovitrelle dostałam przedwczoraj. Mam nadzieję, że teraz się uda!
                  • bbb-72 Re: wrześniowe starania 19.09.10, 17:44
                    Kochane, jestem 2 dzien po criotranferze i zaczynam świrować sad Całe 12 dni oczekiwania mnie wykończą. Mam do Was pytanie, czy po transferach zdarzały Wam się skurcze macicy? Czy to może oznaczac wydalanie zarodków? Dziś w nocy obudzily mnie takie skurcze dwukrotnie. Nie były jakoś bardzo bolesne, ale nie wiem czy to przypadkiem nie oznacza zmniejszenia szans na powodzenie. Czy któras z Was odczuwała skurcze a potem jednak okazywalo sie, że doszło do zagnieżdżenia? Chyba oszaleję!!!!
                  • bbb-72 Re: wrześniowe starania 13.09.10, 20:46
                    To i ja dołaczam się do wrześniowych starających. Na piątek mam umówione crio. Do tego czasu muszę podleczyć przeziębienie sad To moje 3 podejscie i oby tym razem z odmiennym zakończeniem smile
                    Biorę encorton - jak za każdym razem do tej pory, dostanę antybiotyk tuż przed transferem i potem fraxyparynę.
                    Dziewczyny śledzę Wasze zmagania i trzymam kciuki mocno zaciśnięte!!!
                  • amelie_pi Re: wrześniowe starania 13.09.10, 21:52
                    Kochana - gratuluję. Dbaj o siebie. Duphaston jest syntetyczny i nie wychodzi w badaniach, ale skoro są plamienia, to może warto zwiększyć jednak suplementację progesteronu? Powatrzałaś dziś betę i prg?
                  • dziejba2 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 11:14
                    serdecznie dziekuję wszystkim za ciepłe mysli i kciuki. Przydadzą mi sie bardzo.To będzie mój 5 transfer (4 procedura). O dziwo jakos dziwnie spokojna jestem, ani nie nakręcona w jedna stronę ani w drugą. Myślę, że prawdziwe nerwy zaczną się od jutra. Mam pprośbe powiedzcie jak zachowujecie się poo transferze, ja zawsze mocno sie oszczędzałam, w zasadzie tapczanik, książka, krótki spacer i nic więcej. A może warto bardziej normalnie funkcjonować. Co sądzicie o wyjściu do kina czy teatru w tym czasie (zawsze unikałam dużych skupiskch ludzi), czy waszym zdaniem posiedzenie przy grilu na działce to już za duże szaleństwo?
                    • kaczucha31 Re: wrześniowe starania 14.09.10, 12:26
                      Dziejba, to i ja się dołączam z kciukami! Ja bym radziła jednak się mocno oszczędzać, szczególnie te 5-6 dni po transferze, tak do potencjalnej implantacji, a potem już można sobie trochę pofolgować.
                      W dużych skupiskach łatwiej o jakiegoś wirusa, a wiadomo teraz czas choróbsk się zaczyna. Oczywiście bez przesady, bo jak trzeba iść do pracy czy po zakupy , to siła wyższa. Jeśli jednak nie musisz, to ja radzę kilka dni maksymalnego zwolnienia obrotów, dużo fajnej lektury, oglądaj sobie komedie, śmiej się, bo dobry nastrój pomaga smile
                      I życzę, żeby się udało smile
                        • agaro28 Re: w sprawie diety :) 14.09.10, 20:11
                          chcialabym zapytac czym sobie zastapiacie kawe czy herbate? Czy mozna pic kawe bezkofeinowa? czy sa jakies herbatki, ktore mozna? A np. kawa inka lub kawa zbozowa?
                          czy zostaje mi tylko kakao? smile

                          --
                          mama Aniolkow 02.2003 (*) i 05.2004 (*)
                          • dziejba2 Re: wrześniowe starania 15.09.10, 10:50
                            doszłam do wniosku, że macie absolutną rację jeśli chodzi o oszczędzanie się szczególnie przez pierwszy tydzień po transferze. Dzięki za utwierdzenie mnie w dotychczasowych przekonaniach bo gdzieś tam kusiło mnie żeby tym razem na żywioł pójść. Wczoraj podano mi dwa 8-komórkowe zarodki. Biotechnolog powiedziała, że są dobre. Obydwu nacięto otoczkę (AH) z czego bardzo się cieszę, bo zwiększa szansę. Niestey jestem tak zbudowana, że transfer boli mnie zawsze jak ch....lera. (bardzo wąska szyjka), ale taka już moja uroda.
                            Jesli mogę dorzucić parę groszy w sprawie herbatek. Moja dietetyczka poleca picie naparu z nagietka, generalnie dobrze wplywa na organizm a dodatkowo eliminuje mikroskurcze m.,in. macicy (pija się go w czasie bolesnych miesiączek) co ułatwia implantację zarodka. Należy natomisat uniakć hibiskusa (trudne to bardzo bo w zasadzie wali się go do wszyskich owococwych herbat ze wzglęu na kolor jaki daje) bo on takie mikroskurcze może wywoływać.
                            • lady_groszek Re: wrześniowe starania 15.09.10, 11:02
                              dziewczyny, mam ogromną prośbę: wrzućcie te wszystkie detetyczne uwagi okołopunkcyjne do osobnego wątku! to już jest cała skarbnica wiedzy co tu napisałyście, a dieta to dodatkowy uspokajacz psychiczny, ze się robi wszystko co się da - nie powinno to zginąć.
                                    • amelie_pi 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 17:57
                                      Dziewczynki,

                                      Chwalę się betka - 27,4 MIU/ml wink Jutro powtarzam, żeby sprawdzić przyrost. W poprzedniej ciąży pierwszy przyrost był słaby i pomimo kolejnych już książkowych, ciąża niestety się nie utrzymała i nasz radość trwała tylko kilka tygodni.

                                      Czekam na Was i na same dobre wieści!!!

                                      I PRZESTRZEGAM przed robieniem testu sikanego. Mnie podkusiło 8 dpt i zrobiłam BOBO Test strumieniowy o czułości 10 MIU/ml i nie wyszedł. Nie musze pisać, jak wyglądał ten dzień. Następnego dnia beta juz się pokazała.

                                      Trzymam kciuki!

                                      pigulka - kiedy beta? Jutro czy pojutrze? wink
                                      • amelie_pi Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 18:05
                                        Co do oszczędnego trybu życia po transferze... Dziewczyny, gdyby leżenie plackiem pomagało, to wszystkie byśmy leżały i byłybyśmy w ciąży. Ważne, żeby w pierwszych dniach po transferze nie podnosić ciężkich rzeczy i przede wszystkim nie stresować się, choć tego chyba nie da się uniknąć...
                                        • amelie_pi Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 18:58
                                          kaczucha - dziękuję smile Poziom bety nie jest może zbyt imponujący, ale mnie zadowala wink Zarodki były 3dniowe, teraz modlę się tylko o dobry przyrost bety. Kiedy idziesz na usg serduszkowe? Trzymam kciuki!!!
                                          • kaczucha31 Re: 9 dpt - betaHCG 27,4 :) 16.09.10, 19:18
                                            hej, życzę, żeby rosła pięknie! smile i żeby wszystko układało się wzorcowo aż do rozwiązania.

                                            Jutro idę na usg, właśnie zaczął mi się siódmy tydzień, mam nadzieję, że coś będzie już widać, ale stracha to mam, nie powiem.

                                            --
                                            http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2010/8/4/28.png
                                          • dziejba2 Gratuluję!!! 17.09.10, 11:47
                                            Ameli, serdecznie gratuluję, kurcze, dajesz mi nadzieję (wyczytałam, że podobnie jak ja podchodziłaś 5 raz do transferu i chyba podobne drogi za nami). Wydaje mi się, że jak na 9 dpt to beta jest naprawdę ładna. Ogromnie się cieszę. Jak się czujesz?
                                            Ja jakoś wyjątkow źle znoszę leki tym razem mimo, że są przecież takie same są. Ciągle we łbie mi się kręci , czasem słabo się robi, jakoś tak niefajnie się czuję
                                            • amelie_pi Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 13:53
                                              Dziejba - fizycznie czuję się dobrze, psychicznie kiepsko. Dziś zrobiłam weryfikacje bety, wynosi 42,5 MIU/ml. Przyrost mały sad

                                              kaczucha - gratuluję! ALe napisz kochana, czy widziałaś serduszko i który to był dzień po transferze dzisiaj?
                                              • kaczucha31 Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 14:15
                                                amelie, nie martw się, to bardzo wcześnie, wierzę, że beta się rozkręci. Już kiedyś czytałam taki wątek, że dziewczynie na samiutkim początku beta rosła wolniej niż te zwyczajowe 60% w 48 godzin, ale chwilę później ruszyła z kopyta.

                                                Dziękuję Ci smile Jestem w 29dpt, serduszka nie widziałam, ale sprzęt to oni tam mają taki sobie, bo w sumie spory był malutek, dziewczyny widzą serduszko i przy takich niespełna 3mm. Mam jednak nadzieję, że za 2 tygodnie wszystko już będzie smile
                                                --
                                                http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2010/8/4/28.png
                                                • amelie_pi Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 14:55
                                                  kaczucha - mój przyrost to 58.4 %. Odstęp 48 h pomiędzy badaniami. A pamiętasz, jakie miałaś poziomy bety w odpowiednich dniach po transferze?
                                                  Trzymam kciuki za serduszko na kolejnym usg. Super, że pęcherzk ciążowy jest opdowiednio umiejscowiony smile
                                                  • kaczucha31 Re: Gratuluję!!! 17.09.10, 15:08
                                                    amelie, to dobry przyrost, prawie idealny, nie u każdego jet tak równiutko, to przecież tylko liczby a każdy organizm inny, ja uważam, ze wszystko jest ok! smile Trzymaj się dzielnie i spokojnie,zobaczysz, że wszystko będzie w porządku.

                                                    Ja robiłam betę tylko raz w 18dpt, kiedy dwa testy wyszły mi pozytywnie. Nie miałabym nerwów na takie częste czekanie na wyniki. I tak, co ma być, to będzie. Ważne, żeby się nie stresować a próbować być dobrej myśli.
                                                    --
                                                    http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2010/8/4/28.png