Dodaj do ulubionych

pusty pęcherzyk ciążowy a wysoka Beta?

09.09.10, 08:11
Dziewczyny,

czy któraś z Was miała podobnie i może podzielić się doswiadczeniami?
Przedwczoraj byłam na usg - teoretycznie jestem w 7 tygodniu ciąży - liczac od ostatniej @. Lekarz na usg potwierdzil równiez że pecherzyk ciążowy jest 7 tygodnia, tylko, ze ten pecherzyk jest pusty - oglądał bardzo długo i nic nie zobaczył, a już powinien byc juz widoczny zarodek i bijące serduszko. Kazał mi zrobic Betę i po 48 godz znowu. Wczoraj beta wniosła 34415. Jutro robie znowu. Wiem, ze przyrost nie będzie już tak wielki, ale nie ukrywam, ze ten wynik Bety mnie troche uspokoił - jest taki jak dla ciąży 7 tygodnia. Wizyta za tydzień. Tak jak większość, jestem po duzych przejściach w staraniu o dziecko i juz w głowie mam włączony komplikator, który chodzi na pełnych obrotach..
Jeśli któraś z was miała podobne doświadczenia, prosze podzielcie się nimi proszę
Edytor zaawansowany
  • gocha500 09.09.10, 08:39
    moja przyjaciolka tak miala-identycznie beta byla nawwet troszke nizsza bo 27000 a wiedziala kiedy zaszla bo to byl tylko jeden strzal w cyklu!!!!tteraz jest na poczATKU 8 miesiaca ciazy!!!



    --
    http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
    http://s2.pierwszezabki.pl/019/019301970.png?927
  • julia56 09.09.10, 10:13
    mam w swoim wywiadzie pusty pęcherzyk ciążowy i beta wtedy ledwo co osiągnęła pułap 1500.

    Może sprzęt miał kiepski. Idź do dobrego specjalisty z dobrym sprzętem.
    Nie ma szans, żeby przy takiej becie nie było zarodka.
    ------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • ana_pe 09.09.10, 12:14
    Z własnego doświadczenia wiem, ze jesli beta rośnie - to dobry znak. Musisz czekac.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ce23a59cb0.png
  • alicja733 09.09.10, 12:28
    Dziewczyny,
    dziekuję! Jakos mi lepiej. Bo naczytałam sie już tyle, ze wysoka beta nie oznacza wcale rosnącego zarodka itd, że nie umiałam sobie dac z tym rady. Teraz mi troche lepiej. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać - najpierw na wynik kolejnej bety jutro, potem na usg.
    Buziaki
  • hanna26 09.09.10, 18:17
    Ja miałam pusty pęcherzyk ciążowy i wysoką betę - i to nawet już po zabiegu, gdy już nie byłam w ciąży. Spadała mi bardzo długo, aż się lekarka niepokoiła, czy coś nie zostało. Ale z kolei moja koleżanka, którą lekarze chcieli brać na stół, doczekała się bijącego serduszka chyba około 9. tygodnia. Jej ciąża okazała się młodsza niż wynikało z wyliczeń. Sami lekarze byli zaskoczeni!
    Tak więc - głowa do góry, na pewno wszystko będzie dobrze. Napisz do nas co i jak, będziemy czekać.

    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • julia56 10.09.10, 10:17
    Ale jak wysoką betę miałaś? Bo o wyniku nie piszesz.
    A to, że wolno spada to zupełnie inna sprawa.
    Mnie się przy ciąży ektopowej wysokie oznaczenia ponad trzy tygodnie pojawiały.
    ------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • hanna26 10.09.10, 13:36
    Nie pamiętam wyniku bety sprzed sześciu lat. shock
    Przeżyłam w sumie pięć ciąż (w tymjedna obumarła i jeden pusty pęcherzyk), więc gdybym miał pamiętać wyniki wszystkich badań, raczej nie starczyłoby mi do tego głowy.
    Na pewno musiała być wysoka, bo pamiętam, jak moja lekarka powiedziała smutno, że "myślała, że może nawet będą bliźniaki". sad



    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • kratka5 10.09.10, 13:39
    tak wysoka beta musi chyba oznaczac ciąze a napewno zarodek-moze poporstu lekarz nie dopatrzył sie.ja najwyższa bete mialam okolo 1000 przy ektopowej i tak jak u Julii po zabiegu spadala jeszcze z 3-4 tyg bardzo powoli.
    Jestem dobrej mysli i trzymam kciukismile
  • arpona 10.09.10, 14:09
    Ja przy ciąży ektopowej dobiłam nawet do HCG w wysokości 10000 i nadal nic nie było widać na USG - ani w macicy ani w jajowodach. HCG zaczęło spadać dopiero po podaniu metotrexatu, trwało to jakieś 4 tygodnie.
  • julia56 10.09.10, 14:55
    ale koleżanka nie jest w ciąży ektopowej, bo pęcherzyk jest w macicy.
    Przykład z pozamaciczną podajemy tylko, żeby powiedzieć, że beta spada bardzo wolno.


    Znalazłam wątek na bocianie z podobnymi wątpliwościami.
    www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=21&t=61000&start=0------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • asiunia555 12.09.10, 23:21
    ja jeszcze na marginesie dodam ze swojego doświadczenia że przy ektopowej może być tzw. pseudopęcherzyk w macicy
    --
    Będzie to, co musi być. Wsłuchaj się w pierwotny rytm
    Zsynchronizuj z ziemią puls. Zdarzeń nie przyspieszy nic
  • alicja733 13.09.10, 09:25
    Dziękuję Dziewczyny za wszystkie wpisy. Parę dni mnie nie było. W piatek, po 48h robiłam znowu betę z wynikiem 50100. Wynik troche mnie uspokaja, ale z tego co czytałam, to betę "robi" pecherzyk, a nie zarodek. Nie wiem czy tak rzeczywiscie jest. Jesli tak to po co lekarz kazał ta bete robic i to własnie w takim odstępstwie czasu? I znowu nerwy. Nawet typowo ciążowe objawy mnie nie uspokajają. Jutro mam wizytę. Dam znać. Uczę się cierpliwie czekać..
  • annajustyna 13.09.10, 09:36
    Bedzie dobrze!
    --
    Gasofnia
  • julia56 13.09.10, 10:22
    Też czuję, że będzie dobrze. Zbyt pięknie ta beta rośnie. smile
    ------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • asiunia555 14.09.10, 09:16
    Dokładnie, przy ektopowej owszem rośnie, ale nie tak cudnie.
    trzymam kciuki!
    --
    Będzie to, co musi być. Wsłuchaj się w pierwotny rytm
    Zsynchronizuj z ziemią puls. Zdarzeń nie przyspieszy nic
  • alicja733 15.09.10, 09:37
    obiecałam, że sie odezwę po wizycie, więc się odzywam.
    Pęcherzyk ciążowy urósł ale zarodek dalej nie jest widoczny albo jest prawie niewidoczny. W każdym razie w opisie usg jest że zarodka nie uwidoczniono. Lekarz mi szczerze powiedział, że sam nie wie co o tym myśleć. Decyzja jest taka, że czekamy dalej. że w chwili obecnej on na pewno nie podejmie decyzji żadnej radykalnej decyzji (jak rozumiem o przerwaniu tej ciąży), bo nie jest pewien, czy zarodek jest czy nie. Powiedział, ze gdyby było krwawienie, to wiedziałby co robić. Na dodatek ta beta, do której nie bardzo jest sie jak przyczepić. Sugerował, ze może jest to ciąża wcześniejsza niż myslimy, że może owulacja sie przesuneła, ale to chyba na pocieszenie dla mnie, bo ten cykl był stymulowany na clo i z monitoringiem, więc z dokładnością do 3 dni moznaby okreslic kiedy owulacja musiała być. Pozostaje czekac - nastepna wizyta dopiero w przyszły piatek, bo wyjeżdżam słuzbowo na 3 dni. Zapytałam tylko czy to oznacza, że zarodka w ogóle nie ma, czy że jest i rozwija sie źle - podobno może być wszystko, łącznie z tym, ze jest wszystko ok. Tylko ja już nie mam dobrych myśli. No i na pewno nie jest to ciąża pozamaciczna.
    Ja jestem w fatalnej formie psychicznej. Tak w ogóle mam 37 lat, to moja 3cia ciąża, jednego Synka mam, o którego starania trwały 5 lat. Zastanawiam sie jak tu teraz normalnie żyć i funkcjonować...
  • romashka 15.09.10, 10:07
    Nie załamuj się, ciągle jest nadzieja.... trzymam kciuki bardzo mocno! smile
    --
    A czy Ty już zagłosowałeś?
  • julia56 15.09.10, 10:09
    Alicja, wybacz, że pytam, ale to dobry lekarz z dobrym sprzętem? Może wartoby pójść na konsultację do innego?
    ------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • annajustyna 15.09.10, 10:18
    Alu, nawet jak wiadomo, kiedy byla owulacja, to nie do konca wiadomo, kiedy doszlo do zagniezdzenia! Mocno wierze, ze bedzie dobrze!!!
    --
    Gasofnia
  • alicja733 15.09.10, 10:59
    Dziękuję Dziewczyny,
    jakos w tym wszystkim ciężko zmienić myślenie na dobre tory.
    Co do samego lekarza - chodze do jednej z gdyńskich sław. Mam do niego zaufanie - to dzieki niemu mam Synka i jestem teraz w ciąży (jestem, nie jestem? - sama nie wiem jak to nazwać). Sprzęt ok. Nie jakis super nowoczesny, ale ok. Wczorajsze usg trwało długo - chyba z 15 min ogladał ten pęcherzyk na różne strony - jak mi tłumaczył zarodek na poczatku umiejscawia się na samych obrzeżach pecherzyka, a że pęcherzyk okrągły i to wszystko małe, to czasem ciężko to uchwycić. I pocieszał, że może to ciąża wcześniejsza - tak jak napisała Justyna - owulacja a zagnieżdżenie to 2 różne sprawy.
    Nic to, jakos musze funkcjonować. I mam lekcję cierpliwości na dodatek..
  • lady_groszek 15.09.10, 11:07
    alicja - ja trzymam kciuki za Ciebie i wierzę, że zarodek jest!!! jest beta, nie ma krwawienia, są podstawy i jest nadzieja! a ile Ty jesteś dni po transferze? może nie każdy pęcherzyk się da tak matematycznie obliczyć, kiedy powinien być zagnieżdżony i jaki duży... jeśli niektórym ludziom owulacja się tak przesuwa, że w 2 albo 26 dc zachodzą w ciążę, to innym może się z opóźnieniem pęcherzyk zagnieździć...
  • alicja733 15.09.10, 11:17
    zaszłam w tą ciążę naturalnie - tyle, że cykl stymulowany clo i monitorowany.
    20.07 - ostatnia @
    03.08 - monitoring, pęcherzyk duży 25mm, pregnyl
    06.08 - monitoring, potwierdzenie, ze pęcherzyk pękł
    23.08 - pierwsza Beta - wynik 441
    24.08 - usg - widać maciupeńki pęcherzy w macicy
  • ewa_no 21.09.10, 19:27
    Ja byłam również po przejściach, w ciąży w ok 5 tyg wylądowałam w szpitalu, było jajo płodowe (szpital ze względu na plamienia). Leżałam tydz i znów tylko jajo płodowe - bez zarodka. Cały czas spierałam się z lekarzami o wiek ciąży - ja twierdziłam, że 5-6 tydz, oni, że ok 2 tyg później. Po tyg stwierdzono, że to puste jajo płodowe, zaproponowali szybkie łyżeczkowanie i "jeśli zrobimy to jeszcze dzisiaj to na Wigilię będzie Pani w domu". Nie zgodziłam się, mąż ze szpitala zawiózł nieoficjalnie krew do pryw laboratorium (w szpitalu nie chcieli zrobić bety, bo podobno nie potrzebowali, usg im wystarczało). Atmosfera była paskudna, bo zwątpiłam w diagnozę lekarzy, pytałam, czy mają dobry sprzęt usg, i wogóle. Wypisałam się , dostając wypis pt"puste jajo płodowe" i informację, że po świętach mam się zgłosić na łyżeczkowanie. Na szczęście beta była wysoka, a ja mdłości miałam straszne. Teraz wiem, że nie było to wytycznikiem żywej ciąży, ale wtedy trzymałam się tego kurczowo. Przeżyliśmy przykre święta, a po świętach poszłam na pryw usg do chyba najlepszego lekarza w Łodzi (dr Dudarewicz). On znalazł żywą ciążę smile i bijące serduszko smile Zarodek był trochę schowany w w takim "dziubku" i trzeba było się trochę wysilić. Jak zobaczył wypis ze szpitala to zaniemówił.
    Potem do szpitala musiałam wrócić - ciąża ciągle była zagrożona, ale awanturę zrobiłam konkretną i nie zgodziłam się leżeć na ginekologii, jak wcześniej tylko uparłam się na ocp. A że "trochę" się pomylili, to już nie dyskutowali.
    No, a teraz to "puste jako płodowe" skończyło trzy latka i jest super psotnym, kochanym chłopakiem... Cuda się zdarzają, ew diagnozy lekarskie i sprzęt diagnostyczny nie koniecznie są najlepsze.
    Trzymam kciuki i mam nadzieję, że będzie dobrzesmile
  • annajustyna 22.09.10, 08:26
    Horror jednym slowem sad.
    --
    Gasofnia
  • alicja733 29.09.10, 17:08
    do Dziewczyn, które śledziły mój wątek...

    przede wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie. Bardzo!
    Niestety ten atek nie miał szczęśliwego końca - po kolejnych dwóch tygodniach poszłam na kolejne usg i okazało się, że niestety wszystko jest bez zmian - pęcherzyk ciązowy i owszem urósł, ale płodu nie było - wiek ciąży szacowany na 10 tydzień. W poniedziałek mialam zabieg, jestem już w domu i przeżywam... Pogoda nie pomaga. Pomaga to że jest wsparcie najbliższych i mój maly Kochany Synek. Po 3 miesiącach mogę zacząc starać się znowu. Jeszcze mam siły i będę sie starać, tylko z mojego przykładu wynika, że jedynie bijące serduszko i widoczny zarodek jest potwierdzeniem, że ciąża jest i jest ok. Moja Beta rosła przecież cudownie, objawy ciązowe mam do dziś. To podobno efekt rosnącej Bety, ktora wytwarzana jest przez trofoblast - cokolwiek by to mialo znaczyć.
    No coż, jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wsparcie i wszystkie te optymistyczne wpisy, które mnie trzymały przy nadziei.
    Idę przeżywać dalej, chyba muszę to przetrawić, żeby móc funkcjonować dalej.
    Trzymam za Was wszystkie kciuki!
    Ala
  • hanna26 29.09.10, 20:32
    Alicjo, bardzo współczuję, trzymaj się kochana. Ja miałam identyczną sytuację, dlatego niestety od początku podejrzewałam, że u Ciebie podobnie się skończy. Mnie też beta rosła jak szalona. Ja po sześciu miesiącach zaszłam w kolejną ciążę i urodziłam szczęśliwie drugie, a potem jeszcze i trzecie dziecko. Tobie na pewno też jeszcze się powiedzie.
    Przytulam.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • aurita 29.09.10, 20:50
    przytulam Cie mocno i pamietaj ze raz sie udalo, wiec uda sie jeszcze raz!
    --
    "Polak-Katolik to zawsze powinien glodnego nakarmic, spragnionego napoic - nic w Pismie nie mowia zeby trolla zaglodzic" by bi_scotti

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.