Dodaj do ulubionych

HISTORIA Z HAPPY ENDEM?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 18:58
Witam Was,

postanowiłam chociaż przez opisanie swojej historii odwdzięczyć się Wam
wszystkim za udzielone mi odpowiedzi na dręczące mnie pytania na ktore
chciałam JUŻ znać odpowiedź w trudnych momentach, a nie miałam źródła.
Chciałabym też poraz kolejny napisać, że odkąd trafiłam na forum (jestem tu -
może trochę z boku - od pół roku, trafiłam tu całkowicie przypadkowo)
przestałam myśleć kategoriami "Czy kiedy uda mi się być MAMĄ, dać upragnione
maleństwo swojemu mężowi???" ale czytając Wasze historie zaczęłam
myśleć "Kiedy będę MAMĄ?".
I mimo tego, że kolejne maleństwa u rodziny czy przyjaciół mimo mojej
wielkiej radości z drugiej strony przeszywały bólem, że to znowu nie ja,
przypominając jaki wielki mam problem (wiem, wiele z Was mnie w tym momencie
skrytykuje) to ciąże na forum dodawały otuchy i nadziei.
Nie będę przynudzać i przedłużać, poniżej opiszę kilka spraw, o których
szukałam wiadomości, może kiedyś komuś się one przydadzą, pewnie jest wiele
osób z podobnymi przypadkami jak mój, może uda mi się wzniecić moją historią
iskierkę nadziei.Postaram się również wypisać wszystkie informacje jakie
zgromadziłam przez te miesiące.

HISTORIA CHOROBY
Mój problem to zaburzenia hormonalne, przewaga męskich (testosteron,
androstendion), niedobór żeńskich (progesteron)
Objawy to okropne "syfy" na szyi i na podbródku (podobno typowe dla tych
dolegliwości) no i problemy z owłosieniem.
Nie wiem może mam PCO? Nikt oficjalnie mi tego nie powiedział, problemów z
nadwagą nie mam, wręcz przeciwnie w przeciągu 2 lat okropnie schudłam.

LECZENIE
Problemem był oczywiście BRAK OWULACJI.
Pierwsze badania wykazały całkowity brak pęcherzyków, endometrium 3,7 mm ?!
(brałam już wtedy Dufaston 14-15 d.c. 1 tabl, 15-25 d.c.2 tabl)
Pierwsza poważniejsza próba polegała na braniu Diane 35 przez 1 miesiąc i
próbie od razu po odstawieniu. W pierwszym cyklu po tym NIC, w drugim cyklu
pojawił się pęcherzyk 16 mm ale jakoś nic nie wyszło?
I tak prawie od roku miałam takie niby leczenie Dufastonem, potem po tej
Dianie dostałam Bromergon, 0,5 tabl. dziennie (prolaktyna w normie).
Wyniki - pcherzyki nierozwinięte 12-13 mm. Kolejne doły, zwątpienia,
pocieszanie się na forum.
W końcu lekarz przepisał mi CLO 4-8 d.c. po 1 tabletce/dz.
Wynik 11d.c. - pęcherzyk 20 mm, 13 d.c. -24 mm, 14 d.c. - 27 ! mm (czwartek)
lekarz stwierdził, że już nic z tego, nie może mi dać zastrzyku na pęknięcie
bo nie jest moim lekarzem prowadzącym (który powienien mi przepisać ten lek),
i kazał przyjść w poniedziałek sprawdzić bo prp będzie torbiel.
Próbował go dusić ale nie wyszło.Tak więc z mężem od środy zero przytulanka,
w poniedziałek na USG okazało się, że jeden pęcherzyk pękł! No to telefon po
męża i od razu przytulanko.
Lekarz mi tego nie powiedział ale znalazłam na Forum, że opis USG (który mi
wręczył) : "wolny płyn w Zatoce Douglasa" oznacza, że owu była bardzo
niedawno bo płyn jest tam tylko 12 h od owu.
Zapomniałam też napisać, że od czwartku gdzy pęcherzyk miał 27 mm zaczęłam
brać Dufaston, który można brać dopiero po owu! Może pomógł pęknąć
pęcherzykowi?
Jeszcze jedna ważna informacja, mój mąż nie miał najlepszych wyników
nasienia, nawet chcieli go wysłać do lekarza ale stwierdziłam, że najpierw
niech ja mam owulację i jak nadal nie będzie wychodzić to wtedy zajmą się
mężem.

TESTOWANIE
W tydzień po owulacji (przyjmuję, że była ona faktycznie w ten poniedziałek z
USG (nawet miałam wtedy tzw. ból owulacyjny)) zrobiłam test BetaHCG
(czytałam, że jest on lepszy od HCG (alfa i beta) bo jest zawyżony początkowo
przez jakieś inne hormony) , wyszło 12,7 (poniżej 5 - negatywny, powyżej 25 -
pozytywny) no i nie wiedziałam co mam myśleć!? Ale za 3 dni (w 10 dniu od
owu) zrobiłam test sikany czułośc od 25 HCG (Quick View) i WYSZŁA KRESECZKA!
Czyli podwoiło się.
Chciałam Wam jeszcze napisać, że moja lekarka powiedziała, że tak naprawdę to
ciąża jest gdy beta jest większa od 100 bo poniżej może być biochemiczna.
Przeczytałam również, że test HCG po podaniu Pregnylu można robić dopiero po
14 dniach bo Pregnyl=HCG, to akurat mnie nie dotyczy ale przekazuję dalej.
No i w poniedziałek (2 tyg po owu) beta 709!!!

OBJAWY
Jak na razie to chce mi sie strasznie pic i przez to czesto robie siusiu.
Dawniej przez 8h w pracy potrafilam wypic tylko 2 szklanki herbaty a teraz
pije szklanke na godzinę! No i brodawki mnie trochę bolą. Apetytu nie mam
wcale, no ale to chyba za wcześnie na objawy bo to przecież początek 3 tyg od
owu.

Na koniec chciałam napisać, że nadal w to nie wierze poza tym byłam u
lekarki, która nagadała mi, żebym się jeszcze nie oswajała z tą myślą bo do
12 tyg wszystko się może zdarzyć (poronienie, pusty pęcherzyk itp) i tak na
dobrą sprawę to mam teraz doła a nie cieszę się bo tak mnie nastawiła!

Mam nadzieję że Was nie zanudziłam, i że komuś przydadzą się jakieś
informacje. Być może niektórym Forumowiczkom moja historia wyda się błacha
ale nie szufladkujcie tak ludzi, dla każdej z nas jest to indywidualny dramat
i nie dzielcie się tak.
Nadal będę tu zaglądać z ukrycia i w miarę możliwości podpowiadać.
Naprawdę życzę Wam z całego serca, żeby Wam się również udało, bardzo w to
wierzę i wiem, że tak będzie! Trwajcie w tych myślach i nie poddawajcie się!
Może potem utworzymy Forum np "Trudne ciąże" gdzie będą mogły się przenosić
stare Forumowiczki?

Pozdrawiam serdecznie
Mango
Edytor zaawansowany
  • martini_very_bianco 30.03.04, 19:37
    Eno weź, ta Pani Lekarka mówiąc, że "wszystko może się zdarzyć", na pewno
    myślała tylko o złych rzeczach i może takie jej zadanie, po coś tę swoją AM w
    końcu kończyła, natomiast Twoim zadaniem jest teraz mysleć, że skoro wszystko
    się możę zdarzyć, to zdarzyć może się też śliczna fasolka!!! Nie zamęczaj się
    myślami o tych następnych tygodniach, bo stres Cię zeżre, a fasolka nie chce
    mieć zeżartej mamy! Trzymam kciuki!!!

    Aha. Na tym forum, z tego, co zauważyłam, błahych historii nie ma. Dziewczyny
    nie robią tu szufladek i szczebelków i nie ma konkurencji w kwestii tego, kto
    ma gorzej. Wszystkie cieszymy się z sukcesów innych i staramy się podbudować na
    duchu te, którym się nie udało.

    Dziewczyny, może się mylę?


    --
    Palec jednemu służy do tworzenia cudów,
    drugiemu do dłubania w nosie
    F. Chopin (nasza duma narodowa)
  • agakra 30.03.04, 20:10
    to teraz uważaj na siebie i rób sobie usg, ale nie za często.
    trzymam kciuki za ciebie.
  • Gość: tekla IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.04, 20:17
    Mango, rośnijcie sobie ślicznie Ty, malutkie Mango i wasze hcg. A tak w sprawie
    lekarki to musi mieć jakieś extra zalety skoro nie dość, że się jej trzymasz,
    to jeszcze jej nie ugryzłaś za te mądrości o tym kiedy ciąża jest ciążą.
  • Gość: Luna IP: *.klon.com.pl / *.crowley.pl 31.03.04, 13:40
    Mango!
    Składam oficjalne gratulacje smile
    Myśl pozytywnie i ciesz się i dbaj o siebie i nie daj się straszyć lekrzom.
    Pozdrawiam Ciebie i maleńkie maleństwo smile
  • Gość: Mango IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.04, 20:30
    Bardzo serdecznie Wam dziewczyny dziękuję, czekam na wiadomości od Was i
    trzymam kciuki! Oczywiście wysyłam mnóstwo fluidków~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Caluski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka