Dodaj do ulubionych

ile czekałyście na ciążę po laparoskopii

27.03.11, 12:18
W zeszłym miesiącu miałam zrobioną laparo - główna sprawa to usunięto mi torbiel w prawym jajniku i niepęknięty pęcherzyk w lewym jajniku ( powstał po stymulacji clo). Sprawdzono mi drożność jajowodów- są drożne i wykonano kauteryzację jajnika ( pco). Teraz zastanawiam się co dalej.
Oczywiście będę próbować ale tak myślę że chyba naturalnie bez żadnych wspomagaczy typu clo. Boję się po prostu przestymulowania i wydaje mi się że jajniki po kauteryzacji chyba powinny normalnie pracować. Jak szybko po laparoskopii zaszłyście w ciąże i czy na naturalnym cyklu ? Wiem oczywiście że to są kwestie indywidualne i nie ma tu żadnej reguły ale ciekawa jestem po prostu jak to u was było bo powoli zaczynam się poddawać w swojej walce.
Edytor zaawansowany
  • 27.03.11, 13:32
    ja Cię nie pocieszę, bo mnie się nie udało po laparo...też miałam sprawdzaną drożność, i robioną kauteryzację jednego jajnika...niby wszystko ładnie wróciło do normy, ale niestety zrobiły mi się zrosty.na pewno dostałaś zastrzyki w brzuch...bierz je, bo to bardzo ważnesmile mnie niestety "zapomniano" ich zlecić za pierwszym razemuncertain

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;8;19/st/20110808/dt/-6/k/712b/preg.png
  • 27.03.11, 13:46
    Nie dostałam żadnych zastrzyków. A o jakie zrosty konkretnie chodzi - zrosty na jajnikach czy gdzieś indziej. Czy to nic groźnego ?
  • 27.03.11, 14:50
    zrosty ogólnie w brzuchu po zabiegu...każdy zabieg niesie takie ryzyko.ja miałam również na jajowodach. powinnaś dostać clexane, albo jakieś inne zastrzyki w brzuch z heparyną.
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;8;19/st/20110808/dt/-6/k/712b/preg.png
  • 27.03.11, 22:15
    Heparyna (fragmin / clexane / fraxiparine) to powinna być rutyna przy operacji...
  • 28.03.11, 17:29
    byl watek o niestraszeniu to ja mam prosbe o nie plecenie glupstw, jesli nie wiesz co jest standardem nie pisz glupot i nie wprowadzaj w blad
  • 28.03.11, 19:47
    koleżanka napisała, że POWINNO BYĆ rutyną. i ja też się z tym zgadzam, czytaj ze zrozumieniem.
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;8;19/st/20110808/dt/-6/k/712b/preg.png
  • 28.03.11, 20:08
    Nie powinno byc i nie jest rutyna. Ko0lejna wszystko wiedzaca bo cos tam przezyła
  • 28.03.11, 20:09
    zdaję się że więcej niż Ty, ale nie będę się o to licytowaćsmile moje problemy zaczęły się od tego, że nie jest "to" rutynąsmile
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;8;19/st/20110808/dt/-6/k/712b/preg.png
  • 28.03.11, 20:38
    i na tym zakończmysmile bo robi sie nie na temat
  • 27.03.11, 16:16
    W pierwszym cyklu po.
    --
    Gasofnia
  • 27.03.11, 17:35
    Nam udało się również w pierwszym cyklu po laparo (elektrokauteryzacja jajników).
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/560313b83a.png
  • 27.03.11, 18:17
    mi również jak poprzedniczkom udało się w 1cyklu po laparoskopii.
    Podobnie jak ty miałam kopulastą resekcję jajników z powodu PCO i spr.drożnośc jajowodów, w listopadzie. W grudniu-ciąża.
    www.suwaczki.com/tickers/oar8pc0z0a03cm97.png
  • 28.03.11, 07:47
    Ja niestety cię nie pocieszę, laparoskopia w październiku i jak dotąd cisza.
    Życzę powodzenia.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/23952ee3c9.png
    Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie.
  • 30.03.11, 10:51
    jeśli pocieszę wink) w IIgim po laparoskopii /pco/
  • 30.03.11, 11:25
    Witam
    mam pytanie trochę obok tematu bo jestem przed laparoskopią, a panicznie się boje. czy to boli?? ile czasu spędza się w szpitalu?? ile trwa sam zabieg??
  • 30.03.11, 11:36
    Nic nie boli, bo jest pod narkoza. Ze szpitala wyszlam w tym samym dniu, ale mialam laparo w Niemczech, wiec inne zasady. POtem troche bola miesinie brzucha i ramiona (od gazu, ktory pompuja). Nic strasznego.
    --
    Gasofnia
  • 31.03.11, 08:24
    Nie ma się czego bać tak jak napisała annajustyna zabieg jest wykonywany pod narkozą. Ja w szpitalu spędziłam 5 dni poniedziałek-przyjęcie środa-laparo piątek-wypis. Zwolnienia dostałam 21 dni, moim zdaniem gorsze od samej laparoskopii jest przygotowanie do niej, ale wszystko da się przeżyć.
    Nie masz się czego obawiać brzuch wciągnięty klatka wypięta i do przodu będzie dobrze smile wink
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/23952ee3c9.png
    Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie.
  • 31.03.11, 11:44
    Ja laparo w lutym (też PCO), potem IUI w maju- nieudane. Odpuściłam, chciałam odpocząć od leków stwierdziłam "Czy każdy musi mieć dzieci??" i w październiku zaszłam w naturalnym cyklu. Obecnie 27 tc i czekam na synka. Leczyłam się 5 lat i nadszedł ten moment luzu i zobojętnienie, schudłam, zajęłam się strojeniem, zakupami i myk.Ale to musi samo przyjść.
  • 31.03.11, 11:45
    Ps. w lutym 2010 rzecz jasnasmile
  • 31.03.11, 16:03
    --
    Laparoskopia w czerwcu w listopadzie zaszłam w ciążę, u nas był problem dodatkowy z plemnikami, ale po laparoskopii miałam wreszcie własną owulację.
    Pozdrawiam
    http://s3.suwaczek.com/20110813264953.png
  • 31.03.11, 20:02
    hejka
    myślę że chyba dużo jednak dala ci laparoskopia mimo wszystko to po zabiegu po jakimś czasie zaszlaś super ciesze sie moze i mi sie kiedyś uda bez zabiegu
  • 01.04.11, 00:30
    Laparoskopie mialam robiona w kwietniu 2006 z powodu torbieli i jak sie pozniej okazalo byla to torbiel czekoladowa czyli diagnoza brzmiala: endometrioza.Leczylam sie dodatkowo przez okolo 4 m-cy, wywolujac sztuczna menopauze. W pierwsza ciaze zaszlam w kwietniu 2007, poronilam w 6 tygodniu. W nastepna ciaze zaczlam pod koniec wrzesnia 2007 i mam z tej ciazy synka.Dodam jeszcze , ze w obydwie ciaze zaszlam naturalnie bez tabletek itp.
  • 01.04.11, 18:51
    Mnie się nie udało zajść po laparo, dopiero po 3 latach po invitro się udało. A mąż się przebadał? Wszystkie parametry super? Jeżeli tak, to macie szansę, tylko się wstrzelcie z seksem w owulacjęwink
    Ja z perspektywy czasu żałuję, że traciłam czas na laparo, a nie od razu invitro, bo już miałabym drugie dziecko teraz. Laparoskopia nie jest przyjemna, no ale jeżeli się po niej zajdzie w ciążę, to każdy ból to wynagradza. Jak jesteś młoda to próbuj, ale jak jesteś dobrze po 30-tce, to ja bym radziła od razu invitro albo chociaż inseminację (jeżeli wiesz, czy masz drożne jajowody).
  • 01.04.11, 18:52
    Przepraszam za zbędne rady, Ty już po zabiegu - jakoś nie mogę się dzisiaj skupić.
  • 01.04.11, 20:47
    w 4 cyklu po laparoskopii. Ciąża naturalna
  • 02.04.11, 21:32
    Laparo w sierpniu, ciąża po pierwszej inseminacji w styczniu. Córka ma 18 m. smile))))
  • 04.04.11, 17:58
    Mialam laparoskopie w listopadzie i do dzisiaj nic. Lecze sie 3 lata.
  • 04.04.11, 18:51
    A co wykazala laparo?
    --
    Gasofnia
  • 05.04.11, 18:56
    Laparo wykazala że mam drożne jajowody, jajniki charakterystyczne dla pco więc zrobiono kauteryzację i to wszystko.
  • 05.04.11, 19:47
    No to dobrze, że zrobili Ci kauteryzację. Teraz życzę Ci jak najszybciej dwóch tłustych kresek na teściesmile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/560313b83a.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.