• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czerwcowe invitro

  • 23.05.11, 12:00
    Czy jest ktoś, kto jest w trakcie przygotowywania do invitro? Ja jestem właśnie w trakcie zastrzyków z Gonalu i szukam współtowarzyszek ;o)
    Invimed Wawa
    Edytor zaawansowany
    • 23.05.11, 12:28
      Witam, ja tez podchodzę w czerwcu, to moja druga procedura. Tym razem w Sz-nie. 29 maja kończe Proverę, 31.05 usg i zaczną planowac mi stymulację.
    • 23.05.11, 18:49
      Hej
      Ja tez zaczelam stymulacje gonalem. Mam krotki protokol a Ty?
      • 23.05.11, 20:49
        Ja idę chyba krótkim protokołem, diphereliny tym razem nie brałam. około 1.06 będzie@ i zaczne stymulację. Szczegółów dowiem się 31.05 na wizycie. myśle ze w połowie czerwca już będe po transferze a na koniec miesiąca testowanie.
        • 24.05.11, 07:34
          Witam Was i również się przyłączam. U mnie długi protokół, na razie antyki a potem dipherelina (chyba tak się to pisze wink. Będziemy się wspierać.
    • 24.05.11, 09:11
      Melduje sie i Ja. W czerwcu podchodzimy do ICSI na naturalnym. Tak wiec czekam na @ i zaczynamy. Jak dobrze pojdzie pod koniec czerwca testowanko.
      Mam brac Cetrotide ,Gonal i Pregnyl .
      Trzymam kciuki za czerwiec.
      • 24.05.11, 10:14
        ja więc chyba jestem na dość zaawansowanym kroku - punkcja będzie chyba w sobotę, wszystko okaże się na jutrzejrzej wizycie.
        A mam takie pytanko - może trochę głupie, ale to mój pierwszy raz... ta punkcja to jak się odbywa tzn którędy? dziura w brzuchu czy przez jajowód?
        • 24.05.11, 10:34
          Punkcja odbywa sie na fotelu ginekologicznym pod znieczuleniem ogólnym które trwa około 30 min. Na pewno nie zrobią ci dziury w brzuchusmile tylko wykorzystaja tą co już masz wink

          no to rzeczywiscie będziesz pierwsza, zazdroszczę Ci że już masz z górki. Ale ja też wyciągam pozytywy z moich przygotowań bo nastawiałam się na punkcje i transfer na połowe lipca a tu taka niespodzianka i mogę juz w czerwcu zacząć.
    • 24.05.11, 11:14
      Przywitam się, spodziewam się criotransferu na początku przyszłego tygodnia i proszę o mocne kciuki!!!
      Też Invimed Wawa smile.
      • 24.05.11, 16:43
        Trzymam kciukismile
        Dzisiaj w klinice dowiedzialam sie,ze nikt mnie nie moze zmusisz do punkcji bez znieczulenia, wiec jak najbardziej na wlasne zyczenie mi dadza.
        Zabralam zastrzyki z apteki...teraz tylko czekac na @ ufff.
        Ps. jeszcze nigdy tak na @ nie czekalam z niecierpliwoscia
    • 24.05.11, 18:27
      Dziewczyny wlasnie siedze i sie glowie.
      Dowiedzialam sie dzisiaj,ze transfer odbedzie sie w drugiej dobie po punkcji. Troche mnie to martwi czy nie jest za wczesnie. Jezeli podzieli sie na dwa wtedy trafia do mamusi,
      Zapytalam sie czy to nie za wczesnie,ale wyjasniono mi ,ze transfer od pobrania nie moze byc dluzej jak do 4 dni, dwu dniowe zarodeczki niby doskonale sie "klimatyzuja"...na forach czytalam o czyms zupelnie przeciwnym):
      • 24.05.11, 19:07
        co to znaczy "jesli się podzieli na dwa wtedy tradią do mamusi"???
        Zasadniczo chyba najczesciej transfer jest 2 dni po punkcji, chyba że decydujesz się na hodowle do blastocyty.
        • 24.05.11, 21:04
          Tzn.,ze to nie jest za wczesnie-2 dni po punkcji? Czytalam,ze w wiekszosci przypadkow dziewczyny czekaly ok.3-4 dni.
          Stesuje sie za bardzo pewnie.

          thursday.next napisała:

          > co to znaczy "jesli się podzieli na dwa wtedy tradią do mamusi"???

          Komorka jajowa zaczyna sie dzielic i jesli widac,ze jest podzielona na 2 to wedlug lekarza to najlepszy moment na transfer- komorka jajowa tak zazwyczaj wyglada 2 dnia po punkcji. Takie info dzis uslyszalam, poprzedzone zdjeciamismilesmile
          • 24.05.11, 21:31
            Jestem tu od 2007 r. W 2008 r. przeszłam pierwsze i udane ICSI-TESa, mam 2-letniego synka i 10 mrozaczków.
            Z paroletnich obserwacji częściej spotykam się z 4-komórkowcami podawanymi 2 dni po punkcji. I zdecydowanie na pytanie ile dni po punkcji najczęściej jest transfer? Odpowiedziałabym: 2.
            • 25.05.11, 08:59
              Dziekuje za odpowiedz.
              Prawda chyba jest taka,ze sama doszukuje sie dziury w calym ,by miec pozniej na co "psioczyc" jakby sie nie udalo ):
              Pozdrawiam cieplutko
              • 25.05.11, 09:49
                zoe a ja mam wrażenie że za bardzo wierzysz w to że in vitro "da sie ustawić" że to jest takie podejscie w którym dokładnie wiadomo którego dnia ile komórek będzie miał zarodek, kiedy go podać itd. Nie ma tak, niestety smile, trzeba wierzyć że się uda, zupełnie jak przy naturlanym planowaniu ciąży smile. Ciąża może być i z 2 i z 10 komórkowca, podanego 2 i 5 dni po punkcji itd. itd.
                • 25.05.11, 09:54
                  Kochana nastawilam sie chyba za bardzo. Mam 5-cio latka z icsi, transfer byl w 4 dobie i wczoraj jak uslyszalam,ze w 2 dobie beda robic to sie lekko wystraszylam,czy oby nie za wczesnie.
                  Mamy 6 prob na naturalnym, pozniej jak sie nie uda 2 proby na pelnej stymulacji i w lbie mi siedzi pytanie czy w tym calym pakiecie jest dzidzia,ktora z Nami zostanie.

                  Kobiety roznia sie od siebie pod wieloma wzgledami, natomiast gdy w gre wchodzi in-vitro myslenie kazdej z nich jest identyczne...czasem ma sie wrazenie,ze grunt sie wali pod nogami i powietrza brak.
                  • 25.05.11, 10:08
                    W sensie masz taki pakiet? 6 prób na naturalnym i 2 próby stymulowane? O co chodzi z tym pakietem?
                    Fajnie że na naturlanym podchodzisz smile! Pierwsze ICSI było na naturalnym?
                    • 26.05.11, 06:47
                      Pierwsze bylo tez na naturalnym z bardzo lekko stymulacja, by nie ryzykowac z jednym jajeczkiem, wychodowalismy 3. Z tych trzech urodzil sie synek. Kiedys byly inne zasady, jakos lzej sie podchodzilo do trajectu- teraz, sa zaostrzone procedury, jakies glupie zasady ograniczajace . Tu w tym wszystkim pewnie ubezpieczalnie "macaly palce",za duzo ich to wszystko kosztowalo.

                      W Holandii kobieta do 34 lat ma tzw. podstawowy pakiet. Gdy problem lezy po stronie mezczyzny,kobieta podchodzi 6 razy na naturalnym cyklu. Gdy to zawiedzie ma jeszcze 2 pelne stymulacje . Przy kazdej ze stymulacji jak wychoduje duzo, ladnych jajeczek moze dojsc do kilku transferow. Ja we wrzesniu skoncze 34 lata, wiec to jest tzw. "ostatni dzwonek"pozniej zostalyby tylko i wylacznie pelne stymulacje.

                      Leki do stymulacji, badania, kontrole, podgladanka, punkcje i transfery sa w tym pakiecie- wszystko za darmo.

                      Teraz nie robimy lekkiej stymulacji, musze liczyc tylko na to jedno jedyne jajeczko w miesiacu, pewnie dlatego tak panikuje, bo zawsze jest szansa,ze z jakiegos powodu moze nie dojsc albo do punkcji albo do transferu.


                      • 26.05.11, 06:56
                        Musze dodac,ze nie narzekam na system, ze sie ciesze z tego,ze Holandia daje szanse kazdemu-biedny czy bogaty-nie ma zasad .
                        W Polsce moglabym tylko pomarzyc o dziecku- nie stac by mnie bylo , taka jest prawda.
                        Jak czytam o tym ile wszystko kosztuje, placz kobiet po nieudanym zabiegu i przerwa tylko dlatego,ze nie maja wiecej pieniedzy, musza dozbierac, cos sprzedac, pozyczyc, to serce mi peka z bolu , nie tak to powinno byc.
                        Tutaj gdyby in-vitro nie bylo refundowane kosztowaloby mnie 4.5 tys euro- chyba to jest cena za caly pakiet- we wtorek w klinice uslyszalam ta kwote. Sam glupi "dlugopis"z gonalem kosztuje 210 euro. Cetrotide 1 op. 171 euro, a dostalam ich 5...szok, w glowie sie nie miesci
                        • 11.06.11, 03:00
                          Jak powinno być według Ciebie?
                          • 11.06.11, 08:43
                            Prawo do leczenia za darmo ,refundacja zabiegow in-vitro. Stworzony pakiet darmowego in-vitro, tak by kazdy-biedny czy bogaty, mial szanse to wykorzystac.
                            Ja mam 6 X isci na naturalnym ,pozniej jak sie nie uda 2 X isci stymulowane...to jest refundowane , jak to nie wypali kolejne proby sa platne. Tak wlasnie powinno byc tez w PL.
                      • 26.05.11, 10:18
                        ciekawe te rozwiązania - czy przy tych 6 próbach na naturalnym masz punkcje w narkozie?
                        Rzeczywiście fajnie że można próbować za darmo, ale z drugiej strony stres większy gdy ma się tylko to jedno jajeczko...
                        Ja w PL pytałam przy 1-szym ICSI czy próbować na nautralnym? Beż żadnej stymulacji i mi to odradzono - powiedziano - że lepiej jak przejdę pełną jedną stymulacje zakonczoną sukcesem niż kolejne próby na cyklach naturalnych, że każda punkcja to jest ryzyko itd...
                        • 26.05.11, 12:24
                          Rzeczywiście w innych państwach podejście do IVF jest diametralnie inne niż w PL sad Fajnie maja te dziewczyny które maja dofinansowane te próby.
                          Niestety ja mieszkam w PL , mam kredyt (jak pewnie wiekszość), normalną pracę bez możliwości dorobienia, stałą pensję (od której w pełnej wysokości odprowadzam podatki i tzw. ZUS). Gdyby nie to, że ex spłacił mi pół mieszkanka to nie miałabym za co zrobić IVF a tak, te pieniądze które mogłabym przeznaczyć na kupno "nowego" mieszkania przeznaczam na leczenie niepłodności w prywatnych praktykach lekarskich tudziez klinikach... a ZUSy się płaci...
                          I jeszcze wiecie co jest śmieszne, płaciłam w pracy składke PZU. Przy róznych losowych okolicznościach wypłacają kase za np. urodzenie dziecka, śmierć rodziców, pobyt w szpitalu.
                          No i ja byłam w szpitalu parę dni z powodu badania HSG. W wypisie napisali rozpoznanie: niepłodność pierwotna. No i PZU nie wypłacili mi pieniędzy bo za tą przypadłość zgodnie z jakimś tam ich paragrafem nie nalezy się!!! To jest pod tym samym paragrafem co: próba samobójcza, próba zatrucia sie alkoholowe, narkotykowe i no jakbyscie niewiedzieli niepłodność pierwotna sad I jak tu sie nie załamywać.

                          Także cieszcie się, że chociaż w tej smutnej walce o maleństwo niektóre z nas nie muszą płacic za to.
                          • 26.05.11, 12:56
                            Camila zadna to pociecha -naprawde. To jedna wielka niesprawiedliwosc-po prostu. Tak nie powinno byc, bo nieplodnosc oni chyba zaliczaja do jakiejs tam przypadlosci a tak naprawde to choroba, na ktora cierpi bardzo duzo kobiet czy mezczyzn. Czasem mozna posunac sie dalej i powiedziec glosno o dyskryminacji.
                            Przeciwnicy in-vitro glosno krzycza,by sobie zaadoptowac dziecko zamiast in-vitro, dlaczego wiec zdrowe pary, ktore tak glosno krzycza o tych adopcjach sami nie adoptuja rezygnujac z "robienia wlasnych dzieci"...bo przeciez tak pieknie mowia jak im zalezy na sierotach.
                            • 26.05.11, 14:50
                              wiem że żadna to pochecha, ale jeszcze w tej naszej walce dochodzą te wszystkie inne problemy problemy, jakby ich było mało.
                              no ale nic może w tym miesiącu zapali się nam światełko w tunelu i wtedy zapomnimy o tych wszystkich kłodach pod nogami.
                        • 26.05.11, 12:51
                          Dobrze Ci doradzono, bo niby naturalne a i tak szpikuja Cie hormonami i czasem to jest na prozno,bo sie okaze,ze jajeczko nie takie, ze go nie ma, ze cos tam-ryzyko jest i to spore.

                          Punkcje mam bez narkozy, lekarz mowi,ze liczy do 15-stu i jest juz po wszystkim. Nie wyjasnil tylko w jakim tempie liczy do 15-stu smile. Gdy jest malo odporna na bol moze prosic o jakies tam znieczulenie, chyba tzw."glupi jas".
                          Za pierwszym razem mialam pod narkoza, wiec teraz dodatkowy stres czy im tam nie zejde ze strachu przed bolem.

                          Mam "tylko" 2 problemy, najwiekszy czy bedzie jajeczko a jak bedzie czy na tyle dobrej jakosci,ze dojdzie do transferu no i ta punkcja na "zywca". Nie wiem czego sie spodziewac.
    • 25.05.11, 09:13
      Widzę, że coraz więcej nas na wątku. Nie wiem czy cieszyć się czy smucić z tego powodu... ile nas jest w tej kolejce po szczęście... No ale nic nie ma co sie dołować tylko cieszyć że jest nas trochę i bedziemy się wspierać w kryzysowych momentach bo pewnie takie będą. A i moze razem cieszyć się ze szczęcia naszego i innych.
      Ja od wczoraj fatalnie sie czuję, oczywiście zwalam to na tabletki bo biorę Proverę, a może to ta pogoda?! Ale jeszcze 5 dni i koniec. Któraś w Was brała może ten lek? Jak sie czułyscie po nim?
      • 25.05.11, 09:51
        Dziewczyny, co Wy takie zestresowane pesymistki jesteście? Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu, musimy wierzyć że się nam WSZYSTKIM uda!
        • 26.05.11, 13:41
          Ja biorę Gonal F i dziś mam wziąć zastrzyk z Pregnylu, a w sobotę punkcja. I tu mam pytanie - jak się ubrać na tą punkcję ze znieczuleniem ogólnym? Jakaś piżama, koszula?

          • 26.05.11, 14:38
            ja szłam na punkcje w samej koszuli + skarpetki i klapki smile
            powodzenia
          • 26.05.11, 15:50
            mi sie wydaje że w invimiedzie dali mi taki kitel zielony i w nim mialam punkcje i potem dochodzilam do siebie. Pamiętaj być na czczo smile. Powodzenia!!!
            Ja w sobote chyba będę miała ostatnie podglądanko podczas Twojej punkcji wink.
            • 27.05.11, 10:01
              Wiecie co, nie wiem czy mam schizę czy jak, ale wydaje mi się, że popękały mi już wczoraj pęcherzyki - nie czuję bólu jak do tej pory i nie wyczuwam guzków na jajnikach.

              Boję się, że jeżeli to się sprawdzi, to z punkcji nici!!!!
              • 27.05.11, 10:10
                Nie martw się pewnie wszystko będzie dobrze i w sobotę dojdzie do punkcji!!!
                Będe trzymała kciuki!!! A Ty jak dojdziesz do siebie to daj znac co i jak.
                Ja będe on-line dopiero w poniedziałek, także zajrze z samego rana.
              • 27.05.11, 10:15
                Rodzynku, bedzie dobrze, zobaczysz.Punkcja juz jutro prawda? Po to bierzesz hormony ,by te pecherzyki nie pekaly wtedy kiedy maja na to ochote. Hormony nimi steruja. U Nas jest tak,ze po zastrzyku z pregnylu musi dojsc do punkcji w ciazgu 34 godz/ Kiedy robilas sobie ten zastrzyk?
                • 27.05.11, 10:22
                  Pregnyl dostałam wczoraj o 21:30, a punkcja jutro o 9:30.
                  Po tym zastrzyku cały tyłek mnie boli, to był najgorszy ze wszystkich!

                  Teraz myślę, że trzeba było na rower nie jechać, bo może przez to za wcześnie mi popękały!
                  • 27.05.11, 10:35
                    Bedzie dobrze. Nie sadze by Ci popekaly. Jutro o 9-tej sie wszystkiego dowiesz. To tylko Twoje zgadywanie, przeciez nie mialas usg, wiec glowa do gory! Trzymam kciuki, koniecznie napisz jak bylo wczoraj , bedzie dobrze.
                    Ps. Ja za pierwszym razem i teraz tez robilam sobie zastrzyk z pregnylu w brzuch.. z tego co czytam rozumiem,ze Ty mialas w posladek?
                    Nam kazali brac albo w brzuch albo w udo..wole w brzuch-w udo za bardzo boli no i noge "odejmuje"smile
                    • 27.05.11, 10:49
                      Mi lekarz powiedział, że tego pregnylu nie mogę zrobi sama, więc poszłam do punktu pomocy nocnej i tam za 20pln pielęgniarka zrobiła mi zastrzyk jak to powiedziała "głębokodomięśniowy", czyli długą igłą w bok pośladka i po tym zastrzyku cały tyłek wraz z nogą mnie tak bolały, że nie czułam pedałów w samochodzie....
                      Dziś też mnie boli...
                      • 27.05.11, 10:53
                        Ja musze sama robic zastrzyki. Nie mam na tyle odwagi by wbic igle w brzuch, zawsze robil to za mnie maz. Widocznie pielegniarka zna sie na rzeczy, jestem ciekawa czy inne dziewczyny tez robia czy robily pregnyl w posladek. Nam zakazano, brzuch albo noga.

                        A jutro Twoja punkcja przebiegnie ksiazkowo. Ja jestem przed i bede miala robiona na "zywca", wiec wiekszy stres bo tylko 1 jajeczko i to jeszcze w bolu
                        • 27.05.11, 11:03
                          Już kiedyś na forum był poruszany problem pregnylu i gdzie się go stosuję. Z tego co okazało się na tamtym wątku pregnyl może być domięsniowy i podskórny. Ja pare lat temu miałam zalecony pregnyl i własnie kombinowałam znajoma pielęgniarkę żeby mi zrobiła zastrzyk w godzinach wieczornych. Ostatnio lekarz przepisywał mi Ovitrelle bo można go zrobić samemu podskórnie i nie trzeba korzystac z pomocy pielęgniarek. Sama nie zrobiłabym sobie zastrzyku domięsniowo smile
                          Rodzynku mogłaś wziąć skierowanie na zrobienie zastrzyku i nie musiałabyś płacić 20 zł za to, bo to juz jest szczyt sad no ale to tylko u nas tak może być...
                          • 27.05.11, 11:10
                            U mnie jest kilka dziewczyn , z ktorymi idziemy "leb w leb" w klinice i One sobie same robia zastrzyki w brzuch- szczerze to normalnie nie dosc,ze podziwiam to zazdroszcze odwagi.
                            Mielismy pare lat temu podejscie gdzie pregnyl trzeba bylo z zalecenia lekarza brac o 3 nad ranem, wtedy w tej sytuacji doskonale odnalazl sie moj maz i tak pozostalo do dzisiaj- robi mi zastrzyki jak profesjonalny pielegniarz. To jedyny moment kiedy moge na Niego psioczyc ile wlezie a On sie nawet slowkiem nie odezwie hahaha
                            • 28.05.11, 18:24
                              zo_e ja bałam sie zrobić pierwszy zatsrzyk.. ale jak już go zrobiłam to teraz nie dałabym nikomu innemu smileżeby mi robił zastrzyku..
                              Powodzenia dziewczyny
    • 28.05.11, 16:14
      rodzynku jak punkcja?
      • 30.05.11, 18:19
        No więc jestem już po punkcji i po transferze, który odbył się dzisiaj. Łącznie mam 6 zarodków, z czego dwa w brzuchu - nazywają się Jacek i Agatka, mają 2 dni i 2 mm wzrostu każdy

        Na razie nie wiem co ze sobą zrobić, boję się kichnąć i korzystać z toalety, żeby mi dzieciaki nie powypadały ;o)
        Jak te dzieci się trzymają, że nie wypadają mamie w związku z siłą grawitacji....
        • 30.05.11, 19:01
          Kochana nie wypadna, bo gdzie im bedzie lepiej jak nie u mamy... Trzymam kciukasy..ech dziewczyny co za napiecie .
        • 30.05.11, 19:58
          no w koncu sie odezwałaś smile super, trzymam kciuki. Chyba ja nastepna jestem - transfer w środę smile.
          • 30.05.11, 20:02
            Super wieści rodzynku! trzymam kciuki.
            Ja jutro ide do gina po rozpiske hormonów. Już przebieram nogami. Chce żeby coś siew końcu działo.
          • 30.05.11, 20:16
            thursday.next 3 W srode mysle nagminnie o Tobie...niech sie powiedzie i niech zostanie na dlugie miesiace ta fasoleczka.
            Ja wyladuje na "fotelu"pod koniec czerwca- to czekanie dobija. Ale poki co, trzymam za Was dziewuchy kciuki niech ten czerwiec bedzie dla Nas brzemienny !
            • 31.05.11, 20:41
              Jestem powizycie,jajniki są ok. Czekam na @ i od 2dc zaczynam Menopur,mam zapas zastrzyków na 5 dni w 6-7dc ide na podglądanko. Ciekawa jestem jak pęcherzyki będą przyrastały, bo mam braż aż 3 ampułki.to dużo czy normalnie?? Trochę przerażają mnie te zastrzyki bo wcześniej miałam doczynienia tylko z gonalem i puregonem. Ale pewnie dam radę, już tyle dziewczyn przede mną daoto i ja też!!!
              • 31.05.11, 21:22
                Camila pewnie,ze dasz rade- mysle,ze nie taki diabel straszny jak go maluja.
                Ja mamy "tylko" w lodowce Cetrotide ,Gonal i Pregnyl i juz nie moge sie doczekac kiedy pierwsze wkuciesmile Na @ czekam ok 10 czerwca, mam zaczac jak jajeczko bedzie mialo 14 mm a skonczyc jak osiagnie 18mm...
                Powodzenia, trzymam kciuki.
                Kiedy oczekujesz @?
                • 31.05.11, 22:34
                  Niezlą będziesz miała kolacyjkę w płynie za parę dni wink
                  A @ mam nadzieję, że przyjdzie jutro. Także ja już za chwilkę będę się szprycować zastrzykami.
                  Trochę się zaczynam stresować, bo w sumie wszystko prawie mam od nowa, co prawda to moja druga pełna stymulacja ale zmieniłam klinikę i wszystko jest nowe łącznie z lekarzami, bo poszłam z marszu. przyszłam na pierwszą wizytę z calą teczką badań, wyników i naszą historią "choroby" powiedziałam że chcemy podejśc na miejscu do programu, lekarz wytłumaczył mi jak jest u nich. druga wizyta z kompletem aktualnych wyników hormonów, trzeci wizyta rozpiska leków, następne monitoring no i juz reszta. Mam nadzieję, że wszystko skończy się szczęśliwym rozwiązaniemwink
                  • 31.05.11, 22:46
                    Hej,
                    Ja sie stymulowalam przy kazdym podejsciu Menopurem i to nic strasznego. A jak bedziesz robic zastrzyki - podskornie czy domiesniowo? W tym podejsciu zaczelam stymulacje Gonalem (zmiana kliniki) ale po 4 dniach lekarz zmienil mi rowniez na Menopur, z tym ze przy wczesniejszych podejsciach mialam dawke 150 jednostek a teraz 225. Punkcja prawdopodobnie w piątek..
                    Camila111, pamietam Cie, pisalas mi jakis czas temu na priva o BS. Ja jednak nie zdecydowalam sie tam podchodzic bo to za daleko. Czy Ty rowniez z takiego powodu wybralas obecna klinike?
                    Trzymam kcuki za nas wszystkie!
                    • 31.05.11, 23:13
                      Witam ponownie,
                      Zastrzyki będę robiła podskórnie i też mam dawkę 225. Zdecydowaliśmy się na Sz-n również z powodu odległości ale nie tylko, okazało się że nie jest tak drogo jak piszą na swoich stronach i to też było bodźcem,że zdecydowaliśmy się podejśc na miejscu. Wiadomo że cena robi różnicę mam nadzieję że efekty też będą smile
                      A Ty teraz gdzie podchodzisz do programu?
                      powodzenia
                      • 01.06.11, 11:10

                        I jak poszło?
                        • 01.06.11, 11:45
                          Też jestem ciekawa, no i oczywiście 3mam kciukasy!
                      • 01.06.11, 22:33
                        Ja - Invimed W-w. Martwie sie bo mialam wieksza dawke do stymulacji niz poprzednio a efekty podobne a nawet gorsze, nie przekraczam nawet 10 w ilosci pecherzykow sad Chyba sie juz powoli eksploatuje...W dodatku wczesniej nie mialam ani razu mrozaczkow sad A Ty camila ile wyhodowalas poprzednio?
                        • 01.06.11, 22:51
                          Mi ostatnio pobrali 11 jajeczek ale zapłodniło się tylko 4 z czego 3 mi zamrozili, przy pierwszym crio podali mi 2 blastusie i udało się zaciążyć ale nie na długo a ostatni blastus nie przetrwał rozmrażania. Także też jestem w nerwach ile uda sie pobrać i jakiej będą jakości bo ilość o niczym nie świadczy.
                          Ciągle czekam na @ powinna być dziś, ale oczywiście jak czegoś się chce to nigdy tego nie ma. Mam nadzieję że jutro do mnie zawita.
    • 02.06.11, 11:46
      @ nadeszła od jutra zaczynam 3 amp Menopuru brr.. w końcu coś zaczyna sie dziać.
      Poza tym że pierwszy raz od bardzo długiego czasu ciesze sie że @ nadeszła, mam dziś kiepski, nie nie nie, mam bardzo kiepski humor. Nie wiem czy to wina hormonów czy czegoś innego ale wczoraj zdołowało mnie wczorajsze święto... a później jeszcze zdenerwował mnie mój M. smutno mi. mam nadzieję, że humor szybko mi wróci.
      Co u reszty?
      Może ktoś nowy do nas zawita?
      • 02.06.11, 12:14
        witaj w klubie camilkawink mnie najpierw rozbił dzień matki potem dzień dziecka a dzis wiadomosc ,ze koleżanka ze studiów właśnie urodziła 3cie dziecko...i nie biorę żadnych leków wiec nie mam na co zwalić jak Ty....ja jestem po 2gim nieudanym transferze odpoczywam i zbieram sily na kolejne podejście...bo zostało mi 5maleństw...
        • 02.06.11, 12:20
          o dniu matki juz nawet nie wspomnę...
          Podczytuje co u Ciebie i tak sobie myslę, czy nie lepiej żebyś podchodziła z marszu do nastepnych crio? lepiej żeby śniezynki miały szanse u ciebie w brzuszku na nowe życie niż czekanie w lodówce. Chyba, że jestes totalnie wyczerpana po nieudanych próbach. Ja do crio podchodziłam dwa razy i chciałam jak najszybciej. teraz kolejna próba ale od początku bo już nie mam śniezynek.
          Musi nam sie udać, prawda? I musimy w to wierzyć, póki mamy siłę na tą okropną walkę...
          • 02.06.11, 13:25
            no ja Ciebie tez pamiętam camilkosmile nie wiem po Iszej próbie okres potem zaraz w następnym cyklu podeszłam z marszu na kolejny transfer...wiec wiesz obawy as(raczej strach,ze znowu cos nie wyjdzie a jestesmy z mezem juz tym zmeczeni...) lekarz dal mi wolna reke kiedy to ja bede gotowa podejsc...narazie łykam cuda nie widy vitaminowe ...uda nam s i jak reszcie dziewczyn w czerwcowym inv...tego Wam kochane i sobie zycze w końcu tyle czekamy na to....smile
            • 02.06.11, 13:48
              No tak jak już jesteście tym zmęczeni, to rzeczywiście lepiej troche odsapnąć i zebrać siły na kolejna próbę. 3mam kciuki smile
              • 02.06.11, 16:38
                Wiecie co, bardzo źle się czuje - bardzo boli mnie brzuch i jajniki i zastanawiam się, czy mnie nie uszkodzili....
                • 02.06.11, 16:41
                  rodzynek masz telefon do dr-a? jeśli się bardzo źle czujesz zadzwoń do kliniki koniecznie, powinni Cie obejrzeć
                  ps. przepraszam że jeszcze nie papisałam co u mnie, obiecuje nadrobic.
      • 02.06.11, 16:53
        Super, juz blizej masz niz dalej. Ja nadal czekam na ta @, przyjdzie gdzies kolo 10-tego, jeszcze w zyciu tak niecierpliwie nie czekalam na nia hihi.
        W nastepnym tygodniu mam operacje nogi, juz druga, cos czuje,ze na icsi beda mnie dowozic na wozku inwalidzkim ,no chyba,ze dam rade o kulach-ale cos nie wydaje mi siesmile
        • 02.06.11, 19:23
          dzien dobry, miło że pamiętałyście o moim transferze smile, od wczoraj, mam nadzieję, mieszkają u mnie 2 szkraby więcej smile. Wszystko przebiegło sprawnie. Trzymam kciuki za Was i proszę o kciuki dla nas smile.
          • 02.06.11, 21:55
            Oczywiscie,ze trzymamy kciuki za Ciebie kochana. Niech maluchy sie rozgoszcza w brzuszku u mamusi i zostana na dlugie miesiacesmile
            • 03.06.11, 10:03
              Wczoraj poszłam spać dość wcześnie, dzisiaj wstałam i ból znacznie się zmniejszył...
              Lepiej się czuje. Ale mam jedną taką myśl - mogłaby być tak, że np transfer w poniedziałek, w środe już wszystko wiadomo, a nie te czekanie... ja jeszcze tydzień.
              • 03.06.11, 11:08
                Rodzynku kiedy dokładnie testujesz? Dobrze, że już lepiej sie czujesz.
                Ty i thursday bedziecie pierwsze testować, fajnie macie choć dla was to będą i tak długie dni. Ja dziś dopiero zrobię pierwszy zastrzyk, juz chciałabym sobie go zrobić i mieć to za sobą.

                Czy zastrzyk z manopuru dam radę zrobić sama czy będę potrzebowała pomocy M? wcześniej używałam gonal i puregon to nie bylo problemu sama sobie zrobiłam a teraz ta strzykawka...
                doradzi mi ktoś?

                7.06 ide na podglądanko.
                • 03.06.11, 17:17
                  witajcie dziewczyny!
                  ja Was czasami poczytuje tutaj (bardzo rzadko siadam do kompa)
                  za wszystkie trzymam kciuki, proszę trzymajcie też za nas, testuję za tydzień,
                  camila111 ja nie dałam rady zrobić sobie sama z menoputu, robił mi M
                  (my chyba kiedyś pisałyśmy na priva)
                  Pozdrawiam wszystkich
                  • 03.06.11, 19:42
                    hej, pamiętam Cię, tak pisałyśmyna priva.
                    Już za tydzień testujesz?!! 3mam mocno kciukasy.
                    Ja tym razem podchodzę w Sz-nie. Jestem u Sienkiewicza. Wszystko poszło szybko, zmiana decyzji o klinice, w klinice szybkie podejście do programu.
                    Zaraz ide zrobić sobie zastrzyk, spróbuję sama.
                    Pisz co u Ciebie!!!
                    • 03.06.11, 21:20
                      Camila a gdzie lekarz kazał Ci robić te zastrzyki, w brzuch czy w udo?Podskórnie czy domięśniowo? U mnie to było kolejne podejściez menopurem tylko poprzednio, w innej klinice kazali domięśniowo w udo a tym razem miałam podskórnie - w brzuch. Za każdym razem robiłam je sobie sama i nie było problemu, jedynie pierwszy raz bałam się trochę zrobić samej ten zastrzyk w brzuch ale potem było już ok. Czego się nie zrobi dla tego upragnionego celu...
                      • 03.06.11, 22:15
                        Już jestem po, ręce mi się trzęsły jednak to co innego niż gonal czy puregon ale jakoś dałam radę. Zastrzyki robię podskórnie w brzuch. Już bym chciała być po wszystkim wink ach niecierpliwa jestem, strasznie mnie nosi, najchętniej zmęczyłabym się czymś...
                        • 03.06.11, 22:17
                          karotka a ty teraz na jakim etapie jesteś?
                          • 04.06.11, 17:35
                            Ja bede miec transfer w poniedzialek jak wszystko bedzie dobrze o co sie modle. Pobrali mi 8 jajeczek wiec sie troche denerwuje czy wszystko bedzie ok...Tak bardzo bym chciala aby udalo sie nam tu wszystkim...
                            • 05.06.11, 11:11
                              Ale masz już fajnie smile juz jutro transfer. dzwonili z kliniki ile się zapłodniło? 3mam kciuki żeby wszystko było dobrze.
                              musi się nam udać, tylko czy w czerwu oto jest pytanie? OBY!!! Trzeba w to wierzyć!!!
                              • 05.06.11, 11:33
                                Dzwonia tylko w przypadku gdy cos jest nie tak a wszystkiego dowiem sie przed transferem dlatego nerwy sa, wiadomo ...
              • 03.06.11, 13:02
                rodzynku to nie zadzwoniłaś do dr-a? A kto był Twoim dr-em? Dr R? Dr D, Dr Z wink?
                W invimedzie Ci na piątek bete wyznaczyli, 11 dpt? bo mi teraz i wcześniej wyznaczają 12 dpt... a ja i tak zrobię 9 dpt jak ostatnio, także ja też czekam do następnego piątku smile.
    • 04.06.11, 10:01
      chyba już 3 czekamy na tą datę smile
      Ja, rodzynek, kasienka1-2-3-4-5, też testujecie 10?
      • 04.06.11, 10:27
        Jeszcze 6 dni. W dniu testowania bede 1 dzien po operacji nogismile, dziewczyny trzymam kciuki za testowanko.
        Ja niestety nadal czekajaca na @, a moze stety, bo jednak wole by przyszla o czasie, po 10-tym... 8 dc mamy sie wstawic do kliniki, wiec bedzie ponad tydzien po operacji, moze dojde sama o kulachsmile,a jak nie to mezulek popcha sobie wozek inwalidzkismile
        • 04.06.11, 10:56
          zo_e a co masz z nogą?
          • 04.06.11, 12:12
            Mialam wypadek, pozniej operacje, wlozyli mi kilka sztuk zelaza w kolano i kostke, jakos zle to sie przyjelo, teraz ,w czwartek czesc tego zlomu maja wyciagac i cos innego wykombinowac.
            Na chorobowym jestem juz ok. pol roku, dlatego tez nasze podejscie do icsi sie opoznilo w czasie, mielismy podchodzic w marcu.
            • 04.06.11, 14:20
              Ja testuję 10.06 w Invimedzie! Czyli jeszcze tylko 6 dni! A byłam u doktora D. ;o)

              A jak się czujecie - mam na myśli testujące, jakieś "objawy ciąży"?
      • 04.06.11, 14:56
        hej dziewczyny, tak, ja też mam testowanie 10smile)) nie moge się doczekać, ale jestem bardzo pozytywnie nastawiona i myśle, że sie udało, chociaż nie mam żadnych objawów, myśle że na objawy za wcześnie.
        • 04.06.11, 15:34
          A gdzie testujesz?
          czyli mamy na razie 4 testujące
          Słuchajcie, rachunek prawdopodobieństwa w tym wypadku jest prosty, skoro in vitro udaje się w 40% przypadków, to - przynajmniej u jednej z nas test będzie pozytywny! a nawet może się zdarzyć, że u dwóch :o)
          • 04.06.11, 15:51
            4? kto 4-ty?
            ja uważam że równie dobrze może się zdarzyć że wszystkim nam się udało big_grin
            objawy... no KOPIĄ ! wink
            ale na poważnie to jeśli już to mam objawy transferu a nie ciąży wink bo u mnie 3 dpt a 1 i 2 dpt mialam lekkie bóle podbrzusza, tyle z objawów.
            W invimedzie to ja mam na poniedziałek wyznaczoną betę a nie piątek, czyli 12 dpt, ale sama wierzę w betę 9 dpt, tak ja przy moim synku. Jeśli 9 dpt będzie niska to nie będę się łudzić, jeśli zaś będzie niewielka to śmiało mogę mieć nadzieje, bo nie brałam zastrzyków na pęknięcie ani żadnych innych leków które mogłyby zafałszować wynik
    • 05.06.11, 00:09
      No to jeszcze ja się dołączę do wątku smile Obecny etap - 3 dzień na Gonalu.

      ps. jestem w szoku jak istotną "społeczno-psychologiczną" rolę pełni to forum!
      Teraz trzymam kciuki nie tylko za siebie wink A za nas wszystkie na tym wątku smile)
      • 05.06.11, 09:53
        no to jesteśmy na podobnym etapie, ja dziś będe miała 3 zastrzyk z menopuru.
        Nosi mnie ciąglę nie mogę doczekać się finału. Nie wiem co to będzie ja będę musiała czekać na testowanie. Chce wziąć zwolnienie na oczekiwanie ale nie wiem czy to dobry pomysł, chodząć do pracy czas szybciej zleci, ale z drugiej strony chciałabym trochę odpocząć a to będzie dobra wymówka.
        • 05.06.11, 11:41
          Dziewczynki, mam pytanie do tych ktore braly luteine dopochwowo. Czy lepiej ja zapodac przed czy po transferze? Ja biore 3 razy dziennie, transfer w poludnie. Po bede sie bala ze cos tam "zaszkodze" a przed to tez nie wiem czy dobrze...Zapomnialam zapytac lekarza.
          Camila ja pracowalam caly czas przy poprzednich podejsciach a teraz zamierzam odpoczywac. Wiem ze czas bedzie sie pewnie dluzyl ale tak juz postanowilam wiec bede musiala zajac czyms mysli. Zrob jak czujesz ze bedzie dobrze dla Ciebie, odpoczynek tez sie przyda smile
          • 06.06.11, 09:15
            Ja luteinę dopochwowo miałam wziąć dopiero po transferze... lekarz od razu mi podczas transferu ją zaaplikował!
            • 06.06.11, 09:51
              Karotka jak bedziesz juz po transferze to oczywiście daj znać. ciekawa jestem jak Wam poszło smile 3mam kciuki za pomyślny transfer.
              • 06.06.11, 17:30
                Dziewczyny w środe mam się zgłosić na krew jestem po crio ale w czoraj i dzisiaj zrobilam testy i oba wyszły negatywnie wienc pewnie nie ma co się łudzić do tego boli mnie brzuch jak na okres biore dufaston i pewnie dlatego go jeszcze nie dostałam nie wiem czy nie odstawić i dać sobie spokóji z tą krwią skoro dwa testy mi tak wyszły?
    • 07.06.11, 07:16
      Dziewczyny chyba mam problem. Wczoraj przyszla @. 2 dni za wczesnie.
      Teraz liczac od 1 dnia cyklu powinnam sie wstawic w klinice 15 czerwca. Ale nie moge,bo 15-tego mam wizyte u chirurga zebnego, ktorej nie moge odlozyc-czekalam 8 tyg. w kolejce.
      Pomyslalam,ze w klinice zglosze sie dzien pozniej-9 dc.
      Ale sie troche boje,bo musze zaczac brac hormony w momencie gdy pecherzyk osiagnie 14 mm.
      Boje sie,ze jak pojade 9 dc to juz bedzie za pozno gdy sie okaze,ze pecherzyk jest wiekszy niz 14 mm.
      Szukalam na necie info o wielkosci pecherzyka w 8 i 9 dc ,ale to indywidualna sprawa kazdego kobiety.
      Pamietam kontrole cyklu miesiac temu, bylismy na 1 usg i pecherzyk mial 6 mm-8dc, 11 lub 12 mm w 9 dc.
      Mam nadzieje,ze nie spiernicze tego cyklu przez zeby ....
      Jak myslicie???
      • 07.06.11, 09:06
        Zupełnie bym się tym nie przejmowała - ja miałam się zgłosić 14 dc, od razu powiedziałam lekarzowi, że wyjeżdżam na urlop i wracam 15 dc więc zostałam zapisana na wizytę w 16 dc - i wszystko się powiodło tj jestem po in vitro
        • 07.06.11, 09:45
          Uff dziekuje rodzynku za odpowiedz. Wczoraj az sie poplakalam, kupilismy meble i chyba dzwignelam te ciezkie paki no i polecialo.
          Wszystko mialam fajnie poukladane datami, boje sie,ze jak zajedziemy dzien pozniej to na usg wyskoczy pecherzyk wiekszy niz 14mm i po zawodach.
          Mam nadzieje,ze nie strace tego cyklu, zalamalabym sie normalnie.

          Napisz rodzynku jak sie czujesz?
        • 07.06.11, 09:48
          Trzeba tylko mieć nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i z wszystkim zdążysz, z dentystą, ginem i operacją. Troche nie zazdroszczę tych wszystkich lekarzy, ale ja też to znam bo przy okazji leczenia niepłodności też mi wyszło parę innych schorzeń.

          Dziś idę na podglądanko, ciekawa jestem jak miewają się moje jajniki.
          • 07.06.11, 10:01
            Czerwiec to dla mnie katorga. za 2 dni operacja nogi, tydzien pozniej zeby u chirurga , dzien po zebach icsi. Tak to sie dziwnie zlozylo. Moze i lepiej, bo za jednym razem zrobie wszystko, choc wolalabym w miedzy czasie troche odsapnac . Najwazniejsze dla mnie jest icsi -z pozostalych zabiegow mniej sie ciesze.

            Trzymam kciuki za Twoje podgladanko...daj znac jak wrocisz.
            • 07.06.11, 10:12
              Dam znać na pewno.
              • 07.06.11, 12:56
                Dzięki za zainteresowanie moim samopoczuciem, jest ok - tzn tak jak zawsze myślę, że się nie udało, nie mam żadnych ciążowych objawów, no oczywiści że bolą mnie piersi i brzuch - ale przecież jestem tak faszerowana progesteronem, że dziwiłabym się gdyby takich boli nie było.
                Ale prawdę mówiąc jestem ciekawa piątkowych wyników...
                • 07.06.11, 15:35
                  Tzw. objawy ciazowe nie sa wyznacznikiem ciazy. Bardzo duzo kobiet nie czuje zadnych poczatkowych sygnalow z organizmu, wiec glowka do gory...myslimy pozytywnie i czekamy do piatku.
                  Bede juz w domku, wiec bede "z Toba"na bierzaco!smile
                  Powodzenia!
      • 09.06.11, 21:26
        Cos dziwnego sie dzieje. We wtorek dostalam @, wszystko elegancko, normalnie z ta roznica do innych @,ze dzis juz mi sie tak jakby skonczyla. Nie ma juz prawie wcale krwawienia. Za wczesnie. Mam ten fakt zglosic do kliniki? Nie mam pojecia. Normalnie powinnam mniec do ok 5 dni. Co robic?
    • 07.06.11, 18:34
      Jestem po wizycie, w czwartek kolejne podglądanko. Na prawym jajniku 8 pęcherzyków a na lewym 5. endo 7mm. dziś i jutro kolejne zastrzyki. Chyba nie jest źle. Mam nadzieję, że jeszcze mi te moje pęcherzyki podrosną. Tyle u mnie.a jak u reszty?
    • 08.06.11, 07:48
      Hallo testujace kobitki. Jeszcze 2 dni do 10-tegosmile. Jak samopoczucie...meldowac sie!

      Ja dzis dzwonie do kliniki zglosic @, i za tydzien ruszamy... zastrzyki juz wczoraj wycalowane i wypieszczone przeze mnie czekaja na pecherzyk 14 mm smile
      • 08.06.11, 15:53
        Ja już po i teraz czekanieee...Podali mi dwa 3 dniowe zarodki klasy I a 3 mam zamrożone (w sumie zapłodniło sie 5 z 7) Teraz poproszę o trzymanie kciukow bo ja za Was wszystkie bardzo mocno trzymam! Pozdrawiam
        • 08.06.11, 16:01
          OK - trzymamy kciuki!
          Daj znać jak tam samopoczucie!
      • 09.06.11, 15:04
        No to jutro Wielki TEST smile
        Jak przeczucia? Kto zaciążył?
        Ja stawiam na TAK big_grin
    • 09.06.11, 20:16
      no jutro wielki dzień, ciekawa jestem jakie będą wyniki smile mam nadzieję że same dobre wieści.

      A ja dziś znów byłam na podglądanku, wszystko jest ok,jutro jade do szpitala a w sobotę pick up. Trzymajcie za mnie kciuki.
      • 09.06.11, 21:17
        Witajcie dziewczyny, mam pytanko: czy któraś z Was brała zastrzyki z diphereliny, jeśli tak, to kto je Wam robił, bo martwię się, że sama z tą strzykawką sobie nie poradzę. W poprzednim podejściu brałam puregon, nie było problemu, bo zastrzyki robiłam PENEM sama, a tu przeraża mnie ta igła i strzykawka. Dajcie znać jak to wygląda.
        • 09.06.11, 21:30
          Kochana to nic strasznego. Wystarczy sie przelamac i do dziela. 1 raz moze troche dziwnie i strachliwie...ale pozniej pojdzie jak z gorkismile
        • 09.06.11, 21:52
          Ja miałam raz zastrzyk z diphereliny domięsniowo i robił mi lekarz,sama tego zastrzyku bym sobie nie zrobiła. Puregon czy gonal to co innego, to bułka z masłem nawet w porównaniu z menopurem. Oczywiście jak dla mnie. po tych zastrzywach wiem że pielęgniarką nigdy bym nie mogła być wink
      • 09.06.11, 21:29
        Zle wkleilo mi sie za 1 razem, zglosilam do wykasowania. Wklejam tutaj....

        Cos dziwnego sie dzieje. We wtorek dostalam @, wszystko elegancko, normalnie z ta roznica do innych @,ze dzis juz mi sie tak jakby skonczyla. Nie ma juz prawie wcale krwawienia. Za wczesnie. Mam ten fakt zglosic do kliniki? Nie mam pojecia. Normalnie powinnam mniec do ok 5 dni. Co robic?
        • 09.06.11, 21:55
          z_oe lepiej zadzwoń do kliniki i zapytaj będziesz spokojniejsza.

          Ja dziś tez jak wyszłam od lekarza to mnie olśniło,że nie dostałam antybiotyku przed pick up'em. A wcześniej w innej klinice miałam przepisany, zadzwoniłam do lekarza i powiedział mi że mam wziąć tylko ovitrelle.
          A wy brałyście antybiotyk przed,w i po punkcji?
          • 09.06.11, 22:21
            Zadzwonie jutro i sie zapytam o co chodzi. Poczekam do ok. poludnia, zobacze,moze cos "pusci".
            U Nas nie przepisuja nic przed i po punkcji-mam na mysli antybiotyk.
            • 10.06.11, 08:03
              mi przepisali antybiotyk w tabl. brałam go przez 4-5 dni.
            • 10.06.11, 08:06
              camilka dipherreline bralam domiesniowo i podawla mi to pielegnierka-ciotka wiec nie meczylam s a jesli chodzio punkcje pamietam ze bralam antybiotyk do dnia transferu czyli 3dni(dzien punkcji+2dni)a potem dzien transferu juz nicsmilepowodznia trzymam kciuki za sobsmile
    • 10.06.11, 08:49
      Dzieczyny kochane, meldowac sie z testamismile
      Trzymam za Was wszystkie z calego serca kciukasy...niech ten 10 czerwiec okaze sie brzuszkowy dla kazdej wyczekujacej.

      Ja cos zepsulam, @ mialam tylko 2 dni, dzwonilam rano do kliniki, 16-06 zostaje, 1 podgladanko-cos mi sie wydaje,ze w tym cyklu nie dojdzie do niczego. Gdybym wierzyla w prawdziwe cuda wyslalabym meza po test ciazowysmile,ale nie ze mna te numery...
      • 10.06.11, 11:17
        dzieki dziewczyny za info, ja wlasnie leze w szpitalu i czekam...

        czekam na bety naszych kolezaneksmile będe tu zaglądać!!!
        • 10.06.11, 12:36
          Zoe, ja przed in vitro też miałam taką @ - ale rozmawiałam z lekarzem, że tak może być po zastrzyku, który dostałam w 23 dc na wygaszenie czynności jajników

          Jestem już po pobraniu krwi, ale na wynik muszę jeszcze poczekać - jadę do kliniki po pracy
          • 10.06.11, 15:28
            Zadzwonił do mnie Pan Doktor i poinformował mnie, że się udało.

            Oczywiście jestem w takim szoku, że nie wierzę że się udało, zrobiło mi się słabo, dostałam jakiś palpitacji serca, teraz dochodzę do siebie.
            Jeszcze się nie cieszę bo jestem w jakimś szoku
            • 10.06.11, 15:33
              Serce mi stanelo normalnie.
              Rodzynku..O zesz...SUPER!
              G-R-A-T-U-L-A-C-J-E!!!!
            • 10.06.11, 15:42
              GRATULUJE Z CAŁEGO SERCA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • 10.06.11, 16:26
                Ale super wieści!!! Gratuluję!!!

                czekamy na resztę!!!
                • 10.06.11, 18:24
                  big_grin uprzejmie melduję że 9 dpt beta 7,91 -> 3 tc (poza ciążą do 5,3).
                  Nie puszczajcie kciuków do poniedziałku, kiedy ide na oficjalną betę do kliniki, zastrzyków nie brałam, serce już mi się cieszy big_grin
                  • 10.06.11, 18:46
                    Jezu jakie dobre wieści, to napawa mnie optymizmem że nam też się uda, oby więcej takich dobrych informacji!!!
                    będe trzymała kciuki za dobre przyrosty bety!!!
                    trzymajcie się!!!
                    • 11.06.11, 10:21
                      doo camilla111-a ja przepraszam co jest powodem tej bezplodnosci?
                      Bo aktualnie 70% przypadkow dotyczy skutkow ubocznychs stosowania glikosteroidow ,ktore upośledzaja płodnosc w postaci wziewnej tak doskonale,ze kiedys w krajach skandynawskich,typu Szwecja byly lekami na spedzanie płodu.

                      Nie znam przypadku stosowania przez pacjenta,osoby z otoczenia tej trucizny i brkau poronien.Wszystkie ciaze byly zagrozone po zetknieciu sie z sterydami.

                      Ich stosowanie powinno byc ograniczone wylacznie do odzialow lekarskich,a medyczne uzasadnienie stosowania tego swinstwa jest znikoe.Niczego nie lecza .Powoduja tylko zapalenie pluc,oraz znieksztalcenie ciala.
                      • 11.06.11, 13:15
                        chyba mnie z kimś pomyliłaś, ja nie stosuje tych glikosteroidów? skąd takie przypuszczenia?
                  • 10.06.11, 19:49
                    Bedzie dobrze, trzymam kciuki nie tylko za poniedzialek, za cale Wasze 9 miesiecy dziewczyny. Cos czuje,ze czerwiec to bedzie plodny miesiac dla Nas ....
                    • 11.06.11, 18:27
                      witajcie dziewczyny!!!!
                      gratuluje wszystkim którym się udało i trzymam kciuki za 9 m-cy. Mi niestety się nie udało pomimo pozytywnych przeczuć.... ale się mówi trudno i idzie się dalej.... już rozmyślam o następnym podejsciu, musze porozmawiać z lekarzem ile czasu potrzebuję na regeneracjęwink))) na pewno się nie poddam, będę walczyła nadal.... właśnie to, że Wam się udaje dodaje mi nadziei, że i nam się uda. Pozdrawiam wszystkie zaciążone oraz starające.
                      • 11.06.11, 21:58
                        Kasiu przykro mi bardzo,ale cieszę się że masz nadał siłę na kolejne podejście. Pomimo wszystko bardzo dobrze czyta się Twoj wpis, daję siłe i wiarę dla takich niedowiarków jak ja...
                        PS. odpisałam na priva.
                  • 20.06.11, 14:47
                    to ja się zaktualizuję:
                    9 dpt: 7,9
                    12 dpt: 47,9
                    15 dpt: 193 (dr telefonicznie podał 150-160...)
                    19dpt: 1300 (wg telefonicznej deklaracji dr-a)

                    big_grin
                    • 20.06.11, 15:20
                      to prosze teraz powiedzieć co robiłyscie ze sie udało smile
                      wszystko jak na spowiedzi smile
                      b przygotowuje się do kolejnego podejścia!! i może moge cos ulepszyc? smile
                      albo wiecej odpoczywac smile albo cos jesc...
                      czekam na odpowiedzi smile
                      gratuluje dziewczyny
                      • 20.06.11, 15:30
                        mogę Ci tradycją bocianową przesłać ciążowe fluidki wink
                        bardzo chciałabym znać taki przepis - ja wiem że mam mega szczescie - to maja 2-ga próba, obie udane smile. Czeka na mnie jeszcze 7 mrozaczków, oj dużą będę mieć rodzinkę wink.
                        Ani teraz ani poprzednio nie brałam żadnych zwolnień, urlopów, po transferze 30 minut leżenia i z powrotem do pracy (transfery podczas przerwy na lunch) teraz dodatkowo mam w domu 2-latka więc po pracy biegam za nim, skacze na trampolinie i jest wesoło wink.
                        • 20.06.11, 15:31
                          a jakoś obiło mi sie ostatnio o uszy, że nie wszedzie robia transfery pod usg - ja miałam oba pod usg i nie sądziłam że można inaczej - wydaje mi się że to ma znaczenie...
                          • 20.06.11, 15:37
                            u mnie usg było. i niestety sie ne udało. Teraz przygotowujemy sie do kolejnego podejscia a wlasciwie czekamy na okres big_grin
                            ale nie lezałam po transferze... nawet minuty.
                            czy po transferze w nastepnych dniach bralas jakies leki uspokajajace ( czy lekarz zalecał cos takiego)?
                            • 20.06.11, 15:57
                              uspokajające? raczej lekarze takich nie zalecaja, nawet nie wiem czy można - w sensie pewnie melisy mozna się napić, ale nie wiem czy coś "mocniejszego" - a czemu pytasz? Masz stresujący okres ogólnie czy tym podejsciem się stresujesz?
                              Mój dr zaleca duphaston+luteine+estrofem
                              • 21.06.11, 19:32
                                a relanium?thursday.next nie zazywalas?
                                • 21.06.11, 20:01
                                  nie, a po co???
                                  • 21.06.11, 20:48
                                    ja w dzien transferu mialam smile chyba na lepsze samopoczucie bo to jak glupi jas smile
                                    • 21.06.11, 21:47
                                      A ten relanium to lekarz Ci przepisal?

                                      Ja mam jutro transfersmile
                                      Od soboty mam brac jeszcze dodatkowo pregnyl-3 razy i nic wiecej...
                    • 20.06.11, 18:11
                      No to super thursday!!! Oby tak dalej, może jeszcze pociągniecie kogoś jeszcze do pięknego grona tym co się udało?? Co wy na to dziewczyny, jeszcze trochę nas tu zostało smile

                      Ja dobrze się czuję, ogólnie niczego się nie doszukuję, piersi bolą ale to skutek lekówsmile tylko czasem kręci mi się w głowie - nie wiem co to może być. Cierpliwie czekam do piątku.
                      • 20.06.11, 18:44
                        Gratuluje!!! I tak trzymac kochana.... Ja sie ustawiam za Toba w kolejcesmilesmile): pociag Nas za soba!!
                      • 21.06.11, 19:31
                        No ja jestem za smile Niech grono czerwcowych szczęściar się powiększa!
                        Napisałam na samym końcu wątku update tego, co u mnie, bo transfer miałam w sobotę, ale jakoś nikt do mojego posta nie doszedł crying Otóż u mnie poszło chyba kiepsko, bo udało się uzyskać tylko dwa zarodki i to klasy II. Lekarz powiedział, że szanse są średnie. Wyczytałam już, że te klasy jeszcze o niczym nie przesądzają, ale trochę się martwię, bo jak się nie uda, to trzeba będzie zacząć wszystko od początku sad No nic, nie ma co marudzić, tylko czekać do 30 czerwca smile I oczywiście trzymam kciuki za te bety, któe jeszcze przed nami wink
                        • 21.06.11, 19:34
                          sztu.czka trzymam kciuki za piękn a bete. u mnie sie nie udało -też były sredniej jakości ale to podobni nie przesadza o niczym.
                          Teraz juz tylko pozostaje pozytywne myślenie!!
                          • 21.06.11, 19:49
                            Dziękuję kochana za kciuki smile No nic, do 30.06 poddać się nie mogę! Pozdrawiam ciepło!
                            • 21.06.11, 21:44
                              sztuczka, wiem,ze to cxekanie wykancza,ale nie poddawaj sie...w nadziei silasmile Trzymam kciuksy!
                              • 21.06.11, 22:28
                                Dziękuję!!! I czekam wink
    • 10.06.11, 17:31
      witamsmile jestem juz po stymulacji gonal f jutro mam brac ovitrela o 20.30 a w poniedzialek wyciaganie jajeczek smile tyle ze ja lecze sie za granica i z tego co lekarz mowil nie bedzie znieczulenia wiec troszke sie tego obawiamuncertain
      • 10.06.11, 19:50
        Witaj Urszula. Gdzie sie "leczysz". Holandia slynie z punkcji bez znieczulenia, ale nie przy stymulacji, gdzie jest wiecej jajeczek do "wyciagniecia". Nie usypiaja przy naturalnym-Ja tak mamsmile..znaczy sie bede miala zarazsmile
        • 10.06.11, 21:35
          lecze sie w dani. wiem tylko tyle ze podadza mi tabletki na rozluzinienie i przeciwbolowe. az sie boje bo z tego co czytalam na forach to to strasznie bolisad((((((
          • 10.06.11, 21:51
            Urszula, rozumiem Twoj strach-nawet jest uzasadniony. W Holandii do pobrania 1 jajeczka tez nic nie podaja,ale gdy jestes malo odporna na bol nie moga Ci odmowic znieczulenia, wiec podaja to znieczulenie. Wiem z opowiesci,ze naklucia nie czujesz tylko moment "duszenia"bo musza "scianke"jak nawiecej rozciagnac,naciagnac, natomiast przy wielu usypiaja.
            Porozmawiaj dobrze z lekarzem, nie zgadzaj sie na pobranie wielu na tzw "zywca", nie maja prawa Ci odmowic bezbolesnego zabiegu.
            Przeciez jestes ubezpieczona.
            W razie czego -jakby ubezpieczenie nie pokrylo, zaplacisz sama za narkoze-to nie kosztuje duzo.

            Trzymam za Ciebie kciuki- zostan z Nami i pisz na bierzaco co u Ciebie.
            • 11.06.11, 13:45
              napewno z nim porozmawiam smile bo jak robili mi inseminacje to strasznie mnie bolalo niewiem czemu skoro na necie pisali ze to nic nie boliuncertain
          • 11.06.11, 09:03
            urszula1988r napisała:

            > lecze sie w dani. wiem tylko tyle ze podadza mi tabletki na rozluzinienie i pr
            > zeciwbolowe. az sie boje bo z tego co czytalam na forach to to strasznie bolisad
            > ((((((
            Ja miałam 3 punkcje i też w Danii.Dostałam morfinę dożylnie i zastrzyk przeciwbólowy w szyjkę macicy.Bolało ale dało się przeżyć.Aby nie krzyczeć to śpiewałam wink
            Powodzenia
            --
            Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
            • 11.06.11, 13:42
              a czy ty placilas za zabieg??
              • 11.06.11, 15:09
                > a czy ty placilas za zabieg??
                Za zabiegi ani korony,trochę płaciłam za leki.
                --
                Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                • 11.06.11, 15:31
                  no to fajniesmile ja place za wszystko kupe kasy za sam zabieg 5000 kr. calosc kosztuje mnie kolo 19 tys kr.uncertain
                  • 11.06.11, 16:10
                    << 19 tys kr.uncertain
                    To podobnie jak w Polsce.
                    Nie masz ubezpieczenia,że płacisz?
                    --
                    Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                    • 11.06.11, 17:45
                      mam ubezpiecznie jestem tutaj od 6 lat i oplacam wszystkie skladki i wogoleuncertain nie wiem czemu tak
                      • 11.06.11, 20:19
                        Zapomniałam,że niedawno wprowadzono opłaty za IVF i leki też nie są refundowane.Ja załapałam się na refundację.Obecnie to chyba musielibyśmy dom sprzedać aby 3 podejścia opłacić.Na szczęście mnie już ten problem nie dotyczy.
                        --
                        Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                        • 11.06.11, 21:03
                          no to ci sie udalo smile naszczescie nas na to jak narazie stac ale pewnie jakbym mieszkala w pl to moglabym tylko pomarzyc. pozdrawiam kiss
            • 11.06.11, 17:11
              Ja miałam punkcję w dolarganie dwa razy. Trudno ukryć, że boli. Tym bardziej, że na mnie dolargan chyba średnio działa. Ciągle pytają czy mi się w głowie kręci a mi się nic nie kręcismile
              Miła pani doktor trzymała mnie za łapkę a lekarz wykonujący punkcję gadał jakieś głupoty żeby odwrócić moją uwagę. Przeżyć się da, szybko się zapomina, i znacznie szybciej niż po narkozie można iść do domu. Ja nie miałam również zakładanego wenflonu, co mi się podoba.
              • 11.06.11, 20:29
                niunia ciesze sie,ze jestessmile czeka mnie punkcja (1 jajeczka) bez znieczulenia, niby cos tam dostane, ale co-sama nie wiem. Dlatego tez biore pod uwage bol no i strach przed samym zabiegiem.
                Piszesz,ze da sie przezyc-uff pocieszajace smile. Napisz prosze jak sie przygotowac, do czego bys porownala ten bol? Nie ukrywam,ze chyba tego najbardziej sie boje w tym wszystkim...
                • 15.06.11, 13:00
                  Przepraszam, że tak późno odpisuję.
                  Nie ma jakichś specjalnych przygotowań. Trzeba być na czczo. Na Starynkiewicza w Warszawie trzeba mieć koszulę i kapcie. Jakiś czas przed zabiegiem dostajesz zastrzyk i wtedy już trzeba leżeć, bo może się kręcić w głowie. Warto jest pójść wcześniej do łazienki.
                  Nie wiem czy ból się da z czymś porównaćsmile Ja go odczuwałam jako ostry, kujący, miejscowy i na szczęście krótkotrwały. Trzeba pamiętać żeby się nie ruszać. Ja starałam się rozluźnić - trudne! najlepsze jest to, że twa krótko i natychmiast mija. Mnie już chwilkę po zupełnie nic nie bolało. Najgorszy chyba jest strach - jak się nakręcisz, to będzie gorzej - przynajmniej ja tak mam.
      • 11.06.11, 10:11
        do urszula-a ja widzialam takie,ktore nie maja problemow z plodnoscia,ale widac ze sa po sterydach (znieksztalcona twarz mimo drobnej budowy) i najpewniej juz nie maja owulacji.Za to połamane kosci czy zeby tak.

        Ciekawe kto tym ładnym babkom taka krzywde zrobił?

        Glikosteroidy to trucizna.
        • 11.06.11, 10:58

          Dla upewnienia się czy Pan doktor nie pomylil czasem pacjentek zrobilam test sikany i wyszly dwie kreski - co za ulga!!!!
          Najpierw pojawia się testowa kreseczka a dopiero po jakiejs minucie druga i to jest chwila grozy... ;o)
          Thursday.next - gratulacje!!!!!! tak się cieszę, że nam się udało!
          ja 12 dpt robilam test i beta wyszla albo 60 albo 90 (nie zapamietałam dokładnie co mówił lekarz, bo tak jak już wspomniałam - byłam w szoku). Pamiętam tylko, że powiedział, że to dobry wynik.
          Polecam Invimed a szczególnie doktora Dworniaka - bardzo dobrze robi dzieci ;o)
          • 11.06.11, 11:16
            ja liczę że w 12 dpt (poniedzialek) bedzie ok 60 smile
            a co dr D polecił robić dalej? idziesz jeszcze do niego na wizyte?
            • 11.06.11, 13:20
              jestem juz po punkcji, pobrali mi 7 komórek ale tylko 2 były dojrzałe sad do jutro musze czekać na info czy się zapłodniły, jeśli będe miała dobre wieści to w poniedziałek kolejny telefon z ustaleniem daty transferu. Nie jestem zbyt zadowolona z przebytej stymulacji, ale teraz bardzo musze wierzyć ze te dwie komórki pozwolą namzostać rodzicami...
              • 11.06.11, 13:53
                dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie jak mam jajeczka 5 po 18mm 5*17 i 2 *13 to ile mi wyciagna??
                • 11.06.11, 15:10
                  Wyciągnął wszystkie jakie znajdą,potem ocenią,które nadają się do zapłodnienia.
                  --
                  Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                  • 11.06.11, 15:33
                    oby jak najwiecej udalo sie zaplodnicsmile jeju jak ja sie boje poniedzialkuuncertain wy tez tak macie albo mialyscie?smile
                    • 12.06.11, 09:18
                      Ja się w sumie nie bałam - po całym zabiegu bolał mnie brzuch jak przy @ ale dostałam zastrzyk z jakimś lekiem rozkurczowym i było ok. Potem chciało się bardzo spać i po krzyku :o)

                      Thursday.next - ja mam wizytę 20 u doktora D, do tego czasu mam brać duphaston 3 razy dziennie i luteinę 3 x dziennie (dopochwowo jeżeli chodzi o szczegóły ;o)

                      W sumie dziwnie się czuję - po 6 latach wreszczie się udało i ta myśl w ogóle do mnie nie dochodzi....
                      • 12.06.11, 18:51
                        dziewczyny czy ktoras z was miala silny bol podbrzusza po ovitrelle bo mnie tak strasznie boli ze chodzic nie moge. ciekawe jak jutro sie bede czula po wszystkimuncertain
                        • 13.06.11, 09:36
                          To pewnie jajka już się niecierpliwią wink
                          Ja przed punkcją czułam się jak kura nioska,wielka i ociężała.I kuło w brzuchu.
                          Powodzenia na punkcji.

                          Wkleiłam Ci wykaz opłat.
                          Nye regler for betaling af behandling.
                          Pr. 1. januar 2011 er der blevet indført nye regler om betaling for behandling med kunstig befrugtning og ændring af medicintilskud til fertilitetsmedicin. der henvises til lov L45 på www.im.dk. Det koster således:
                          1.185 kr. for et behandlingsforsøg med insemination (herudover kommer udgiften til sæd, hvis der er tale om donorsæd. Donorsæd koster ca. 800 - 1.000 kr).
                          5.040 kr. for et IVF-forsøg, hvor der lægges friske æg tilbage, samt evt udgifter til donorsæd.
                          3.024 kr. for et FER-forsøg, hvor der lægges optøede æg tilbage.
                          Dette skal forståes således at der skal ske betaling når der bliver udført en tilbagelægning af æg eller inseminationen udføres.
                          Du skal ikke betale penge direkte til klinikken men vil efter endt behandling få tilsendt en faktura fra Regnskabsafdelingen, Odense Universitetshospital, hvortil pengene betales.
                          Tilskudet til lægemidler til fertilitetsbehandling er også ændret. Dette betyder at der er en egenbetalingsgrænse pr. person på 15.000 pr. år. Hvor meget medicinen koster, afhænger af hvilken dosis medicin man behøver til behandlingen. Vi forventer at de fleste IVF-patienter skal bruge mellem 8.000 - 14.000 for den første behandling. Medicinudgifterne til FER og inseminationsbehandling er væsentligt billigere. Hvis du har en privat sygeforsikring kan du undersøge hvorvidt du kan få tilskud gennem den.
                          Indenrigs- os Sundhedsministeriet har udsendt en pjece
                          --
                          Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                          • 13.06.11, 11:13
                            wlasnie jestm po punkcji nie bylo tak zle jak myslalamsmile dostalam 1,5 tabletek nie wiem jakich ale jakies 10 min po bymlam zakrecona hehe nie moglam isc pozniej jakis zastrzyk w reke i poszlo jak po masle smilelekarz mowil na poczatku ze mamy 40 % szanysy na powodzenia ale pozniej poszedl sobie sprawdzac te 9 wyciagnietych jajeczek i powiedzial ze sa bardzo dobre i ze mamy bardzo duze sznase na powodzenie smile oby wszystko poszlo tak jak ta punkcja smile pozdrawiam
                            • 13.06.11, 16:18
                              No widzisz,nie potrzebnie się denerwowałaś.
                              Ja po morfinie miałam niezły odlot smile)))))
                              --
                              Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                              • 13.06.11, 17:50
                                no nie potrzebniesmile chociaz teraz czuje sie fatalnie strasznie boli mnie brzuch i podbrzusze caly czas leze a jak juz musze wstac np do kibelka to strasznie boli nie moge sie wyprostowac nawet siku zrobic nie moge tez tak mialas?
                                • 13.06.11, 19:29
                                  Miałam miałam ale już nie pamiętam.
                                  Jak za 9 miesięcy będzie sikać po raz pierwszy po porodzie to dopiero jest hardcor.
                                  Ból szybko się zapomina.
                                  --
                                  Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                                  • 13.06.11, 19:50
                                    hehe nie strasz mnie bo jestem bardzo bojna smile do tego jak czytam na necie co moze byc przyczyna bolu to bardzo sie boje ze np krwawienie w brzuchu czy cos . ale maz mnie pociesza i zabrania czytac o tym bo juz wyczytalam ze punkcja bardzo boli a okazalo sie inaczej smile
                                    • 13.06.11, 19:52
                                      Ula nie boj sie, nie przypominam sobie bym po porodzie miala problem z sikaniem...Czasem cos "pociagnelo"jak przy zapaleniu pecherza,ale zeby sobie wlosy z glowy rwac to az tak zle nie bylo.
                                      Sam porod tez pestka- oczywiscie ze znieczuleniem hihi
                                      • 13.06.11, 20:23
                                        dziekuje za pocieszenie smile w sumie jak na tak mlody wiek duzo juz ze zdrowiem swoim przeszlam i za kazdym razem wyobrazam sobie najgorsze uncertain mam nadzieje ze wszystko bedzie oksmile pozdrawiam
                                        • 13.06.11, 20:32
                                          Ula widze,ze punkcja okazala sie bezbolesna . Opowiedz mi o tym... Ja jestem przed. Oczekuje tylko 1 jajeczko-i tez z czyms do wypicia..wiec troche mam "pietra"
                                          • 13.06.11, 20:58
                                            nie masz sie czego bac smile troszke boli jak wbijal igle do srodka ale tak to nic takiego
                                            nie taki diabel straszny jak go maluja wink
                                            • 14.06.11, 16:14
                                              Dzieki Ula, pewnie masz racje... Juz niedlugo sie przekonamsmile
                                              Co u Ciebie???? Jak sie czujesz?
                                              • 14.06.11, 17:22
                                                z_oe mam nadzieje ze u ciebie bedzie rowniez bezbolesnesmile czuje sie fatalnie caly czas bardzo boli mnie brzuch ledwo chodze i wogole ani kichnac ani nic innego na szczescie nie boli mnie juz podbrzusze niewiem czy wszystko jest wporzadku czy nie ale brzuch mam jak pilke uncertain jutro sie dowiem jak pojade do lekarza przy okazji jutro mam miec transfer smile zastanawiam sie nad tym czy wziac powiedziec lekarzowi ze chce 2 jajeczka czy jedno bo kazal nam sie zastanowic bo mowil ze szansy mi to nie zwiekszy a przy mnogiej mozemy miec komplikacje uncertain
              • 12.06.11, 22:17
                Camila trzymam bardzo mocno kciuki aby te 2 komóreczki się zapłodniły! U mnie jeszcze troche do testowania i troche sie boje..Nie doszukuje sie zadnych objawow jak poprzednio bo to nie daje zadnej wiedzy. Spedzilam super weekend na wyjezdzie i nawet zapomnialam przez chwile ze czekam na wynik wiec chociaz tyle dobrze
                • 12.06.11, 22:52
                  dzieki karrotka za słowa otuchy, ale ja to niestety czarno widzę. jedna komórka dobrze sie rozwija a druga gorzej. jutro jeszcze dzwonie do lekarza czy z nimi nadal wszystko w miarę. A we wtorek mam transfer.
                  A ty kiedy testujesz?
                  • 13.06.11, 10:46
                    @Camila, u mnie też jakoś ta stymulacja dziwnie przebiega... Bo z tego co pamiętam zaczynałyśmy chyba razem brać leki... Najpierw dowiedziałam się, że słabo reaguję na gonal i lekarz zwiększył mi dawkę. Teraz jest trochę lepiej - jest chyba z 7 jajeczek, ale ciągle biorę leki (być może jeszcze do jutra). Zobaczymy co dalej. Mam nadzieję, że u Ciebie te dwa jajeczka okażą się szczęśliwe smile)) Trzymam kciuki!
                    • 13.06.11, 10:50
                      sztu.czka dzieki za kciuki, ja nie mogę dodzwonic sie do lekarza... jeszcze nic nie wiem, nie wiem czy jeszcze jest na co czekać.
                      Oby Twoja stymulacja miała szczęśliwszy finał, 3mam kciuki!
                      • 13.06.11, 11:21
                        Już wiem, ciągle mam dwa zarodki niby dobre. Jutro o 11 transfer.
                        No i zacznie się od jutra odliczanie.
                        • 13.06.11, 15:15
                          Camila - mi wystarczyły 2 zarodki ;o) także bym się nie przejmowała no i powodzenia jutro!
                          • 13.06.11, 15:22
                            Wiem, że dwa wystarczą, ale wiesz chciałabym mieć je jeszcze w zanadrzu.

                            Dziewczyny powtarzałyście bety??
                            • 13.06.11, 16:01
                              Witajcie,

                              Ja dzisiaj byłam na oficjalnej betce w klinice, 12 dpt: 48 (9 dpt: 7,9) , chciałabym się już cieszyć, ale dr poprosił o powtórkę w czwartek, bo mogłaby być większa.

                              Najważniejsze że prawidłowo rośnie big_grin !!!
                              • 13.06.11, 17:42
                                thursday dobrze ze beta rośnie, 3mam kciuki zeby było tak dalej.
                                pozdrawiam.
                              • 13.06.11, 19:53
                                Super, niech tak zostanie, niech sobie spokojnie rosnie ta betusia...maluszek sie zagniezdzil i tam mu najlepiej o!smile

                                Ja zaczynam od czwartku..jeszcze przezyc srode-wizyte u chirurga dentystycznego i bedzie cacy...jade po Ciebie malenstwosmile
                        • 13.06.11, 17:06
                          @Kamila, dobrze będzie smile
    • 14.06.11, 14:20
      Jestem już po transferze 2 zarodków. Lekarz nas mile zaskoczył bo mogliśmy zobaczyć je pod mikroskopem smile fajne doświadczenie. teraz siedze w domku, wziełam zwolnienie, będę leniuchowała i nadrabiała rożnego rodzaju zaległości.
      bete mam robić za14dni.
      Dziewczyny a kiedy wy robiłyście bete ? ile dpt? bo te 14 to jakoś strasznie długo wink
      • 14.06.11, 14:56
        powodzenia camilkowink bete mozesz zrobić wczesniej juz 12dpt...jak wytrzymasz to tj lekarz mowi 14dpt...okropne sa te dni oczekiwań ,ale coż pozostaje cierpliwość....powodzeniawink
        • 14.06.11, 15:12
          Ja robiłam 11dpt.
          Jeżeli chodzi o powtórkę do była dzisiaj, ale muszę poczekać do wieczora na wyniki (po 19 tej)
          • 14.06.11, 15:16
            trzymam kciuki za dobry przyrost bety, a ja pewnie zrobie w 12 dpt a powtórze w 14 dpt smilea czekanie... no cóź taka kolej rzeczy i trzeba czekać nic innego nam nie pozostaje...

            coco ciesze sie że podchodzisz do kolejnego crio smile 3mam kciuki.
          • 14.06.11, 15:56
            rodzynku, ale to dr kazał Ci powtórzyć betę?

            ja robiłam 9 dpt za pierwszym i obecnie, za drugim razem...nie daje rady wytrzymać dłużej wink
            Osobiście uważam że beta <1 w 9 dpt nie ma szans aby wzrosła, natomiast betę >5 jeśli brało się zastrzyk trzeba powtórzyć czy rośnie, a jeśli się nie brało to można się po cichu cieszyć
          • 14.06.11, 16:12
            Rodzynku jeszcze 3 godz...jeny daj znac...kciukasy zacisnietesmile
      • 14.06.11, 16:11
        Fajnie Was lekarz zaskoczylsmile
        Trzymam kciuki, odpoczywaj i czekaj na betusiesmilesmilesmile
        • 14.06.11, 16:36
          Po jakim zastrzyku? czy chodzi o Pregnyl - to ja taki zastrzyk miałam i dlatego nie kazali mi testować wcześniej, żeby wynik nie wyszedł fałszywie pozytywny.
          Byłam dziś w lux med u internisty (chciałam sie skonsultować w sprawie leków na alergię) i skoro mam Beta HCG w pakiecie, to poprosiłam lekarkę o skierowanie dla świętego spokoju (mojego) :o)
          Lekarz by się pewnie popukał w głowę, ale on nie wie, co siedzi nam w główkach....Także to nie doktor D mnie skierował, tylko ja sama sie skierowałam....
      • 14.06.11, 18:19
        No widzisz camila - szczęśliwie masz podane 2 zarodki, super! Teraz tylko trzymać kciuki aby zostaly z Toba na 9 miesiecy! Ja mam robic bete w piatek, taki termin wyznaczyl mi dr. Wczoraj robilam badanie progesteronu i wyszedl niski (choc w normie) wiec zalapalam juz dola ze klapa. Ale dr odpowiedzial ze wynik progesteronu nic nie mowi o wyniku procedury i mam czekac na bete. To nie rozumiem po co sie robi to badanie, moze ktoras z Was wie?
        • 14.06.11, 18:22
          czyli ja mam robic bete w 11 dpt
          • 15.06.11, 07:41
            dziewczyny pomocy!!!!!! w poniedzialek miala punkcjie dzisiaj mam miec transfer ale wizyte mam dopiero kolo 12 a zauwazylam wczoraj na pepku siniaka dzisiaj jest troszke wiekszy i ciemniejszy czy to cos powaznego ??
            • 15.06.11, 09:10
              Ula ale skąd ten siniak? po punkcji? nie przejmuj się tym, a jak będziesz u lekarza to oczywiście powiedz mu o tym a lekarz pewnie rozwieje twój strach.
              Powodzenia na transferze, daj znać jak już będziesz po.
              • 15.06.11, 09:15
                wlasnie niewiem skad ten siniakuncertain do tego od czasu punkcji nie moge jesc tzn jak juz cos znejm to zaraz skreca mnie z boluuncertain jak juz bedzie po napewno dam znac co i jak smile pozdrawiam goraco
                • 15.06.11, 10:31
                  Wyniki bety:
                  11 dpt - 96
                  15 dpt - 404

                  to chyba dobrze?
                  • 15.06.11, 10:59
                    bardzo dobrze smile początek bardzo dobry, teraz trzeba wierzyć żeby utrzymało się to przez 9 miesięcy - serdecznie tego Ci zyczę!!!
                  • 15.06.11, 11:01
                    wg mnie bardzo dobrze smile
                    ciekawe ile ja będę miała 15 dpt... (jutro)
                    to teraz wizyta u dr? Dr Cię przez telefon umówił na tą wizytę jak wyszła pozytywna beta?
                  • 20.06.11, 18:46
                    Pewnie ,ze dobrze!!!!!!
                    Niech rosnie wyyyysoko!

                    A Ja dzis mialam punkcje, nawet bardzo fajnie bylo, bez znieczulenia...tyle sie o tym naczytalam a rzeczywistosc okazala sie laskawsza. smile
                    Teraz niech sie dzieli, niech rosnie rodzyneczek i czeka na mamusie...pojade po niego w srode-czekamy na tel. o ktorej transfer!
                    • 20.06.11, 19:23
                      No to super z_oe że już po... cieszę się że nie bolało i poszło gładko. U ciebie pobrali jedną komórkę? 3mammkciuki żeby ładnie się zapłodniła i dzieliła smile
                      • 20.06.11, 19:47
                        Camila pobrali 1 komorke,ide na icsi cyklu naturalnym, wieksze ryzyko niepowodzenia, bo roznie moze byz z tym moim jedynakiem...ale mniejsze obciazenie dla organizmu..ech .
                        Teraz w glowie mam jedno-sroda-miedzy 9.00 a 10.00 beda dzwonic czy przyjechac.
      • 15.06.11, 10:33
        @Camila, trzymam kciuki za twoje dwa maluchy smile Ja jutro mam punkcję, a w sobotę transfer. Miałam w weekend wyjechać i zastanawiam się czy to dobry pomysł z podróżą (jakieś 2,5h autem) zaraz po transferze... Z jednej strony dobrze, bo odpocznę i nie będę tyle myślała, ale z drugiej boję się czy to nie zbyt obciążające. Jak się czułyście po transferze? Czy jest jakiś czas, w którym należy np. zdecydowanie więcej leżeć? smile
        • 15.06.11, 11:05
          trzeba leżeć pół godziny po transferze wink
          jedź, odpoczywaj, może nie skacz na bungee, ale jazda samochodem 2,5h to nie jest jakiś ekstremalny wysiłek wink
          • 15.06.11, 13:06
            ja nie lezalam ani 5 minut niewiem czemu lekarz powiedzial ze od razu moge wstac jeszcze chwile siedlismy u niego pogadalismy i powiedzial ze moge isc do domu. bpo jak narazie nie ma takiej opcji aby jaka wypadly. takze nie wiem
        • 15.06.11, 11:11
          Ja tez 3mam za nie kciuki aby się zadomowiły na stałe nawet dwasmile

          Pierwszy transfer miałam 700 km od domu i wtedy lekarze zalecali jeden dzień dopoczynku i dopiero na drugi dzień powrót do domu. Po tamtym transferze dobrze sie czułam, gorzej przeszłam punkcję. bolało przez 10 dni. Także takie jest moje doświadczenie.
          A teraz całą procedurę miałam na miejscu, wczoraj po transferze trochę poleżałam, a później zrobiłam pizze, a po pizzy już sobie leżałam do wieczora. Obecna punkcja i transfer bezbolesny. Przede mną 10 dni zwolnienia i mam zamiar normalnie funkcjonować, oczywiście nie mam zamiaru dzwigać i robic jakiś generalnych porządków, tylko normalnie żyć. I nie zwariować do bety wink
          Także podpytaj lekarza czy możesz jechać na weekend. Transfer jest bezbolesny, tylko jest to dziwne uczucie że masz maleństwa w środku...
        • 15.06.11, 12:07
          Dzięki dziewczyny za odpowiedź - dopytam jeszcze lekarza, ale jeśli nie będzie widział przeciwwskazań, to pojadę smile Na razie czuję się dobrze - zobaczymy jak będzie jutro. Ściskam Was ciepło!
          • 15.06.11, 13:03
            mam podobna sytuacje do ciebie w piatek wyjezdzam do pl na urlop dzisiaj mialam transfer i lekarz powiedzial ze nie ma zadnego problemu zebym jechala 1300km jeszcze powiedzial zebym sie o nic nie martwila bo jajeczka nie wypadna smile pozdrawiam
            • 15.06.11, 13:22
              Super! Dzięki za podpowiedź. Powodzenia smile
            • 15.06.11, 13:42
              urszula1988r napisała:
              >dzisiaj mialam transfer
              No i jak było?Ile się zapłodniło,ile podali itd ?
              --
              Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
              • 15.06.11, 14:51
                zaplodnily sie tylko 2 jajeczka i 2 mi podalisad obawiam sie ze jak teraz nic nie wyjdzie to zas wszystko od nowo ale lekarz powiedzial ze mamy ogormne szanse na powodzenismile najpierw chcial podac jedno ale mowi ze najpierw mnie zbada i jezeli bedzie wszystko ok to dadza 2 i tak sie stalo smile tyle ze teraz bardzo mnie brzuch boli bo troszke sie przeforsowalam zaraz po transferze musielismy z mezem isc na zakupy uncertain i za duzo sie zlazilam:/pozdrawiam
                • 15.06.11, 16:47
                  To nie dobrze.U mnie było tak samo i to 3 razy.I się nie udało.U nas problemem było nasienie.
                  No to teraz najgorsze czekanie na test.
                  --
                  Nigdy nie jest tak źle aby nie mogło być gorzej
                  • 15.06.11, 17:16
                    u mnie problemem jest zespol policystyczny jajnikowuncertain z mezem wszystko wporzadeczku smile no naprawde to czekanie to jest jakas masakra
                    • 15.06.11, 19:59
                      hej, tez mam zespol policystycznych jajnikow i walczymy od marca 2010, opisywalam w innym watku swoja historie,
                      chcialabym ci zadac kilka pytan - jak mozesz podaj swojego maila
                      • 15.06.11, 20:58
                        urszula1988r@interia.pl
                • 15.06.11, 17:18
                  ej tam... dobrze że są choć dwa a nie jeden. Trzeba być dobrej myśli. Mi z 7 pobranych komórek tylko dwie były dojrzałe i na szczeście te dwie się zapłodniły i przetrwały do transferu, także póki co mam dwójkę w brzuchu wink teraz będziemy razem odliczać do testowania.
                  • 15.06.11, 17:47
                    u mnie z 9 tylko 2 dobre i 2 zaplodnionesmile ciesze sie ze chociaz tyle ale z drugiej strony martwie sie co jak nie uda sie teraz
                    • 15.06.11, 18:04
                      no niestety chyba kolejne podejscie... póki mamy siłę wierzymysmile
                      • 15.06.11, 21:04
                        dlaczego kolejne podejscie stalo sie cos?
                        • 15.06.11, 22:26
                          napisałaś:
                          "u mnie z 9 tylko 2 dobre i 2 zaplodnione ciesze sie ze chociaz tyle ale z drugiej strony martwie sie co jak nie uda sie teraz "
                          więc odpisuje
                          jak nie uda sie teraz to kolejne podejście smile
                          • 15.06.11, 22:28
                            oj niewiem czy podejde szybko do nastepnego invitrouncertain
                  • 16.06.11, 11:34
                    Hejka.
                    Nowa jestem, więc witam i pozdrawiam wszyskich.
                    Od tygodnia chodzę po ścianach. 9 czerwca miałam transfer dwóch mrozaków (5 - dniowych blastocyst - jedna 1BB i jedna wczesna B). Rozmroziły się fajnie i niby dobrze rokowały. Endometrium miało na pewno powyżej 9 mm. Jestem po dwoch weryfikacjach (Invicta) - w 4. i 6. dpt. W obu beta poniżej 0,1. Progesteron i esradiol w porządku (jak mnie przefaszerowali po pierwszej weryfikacji luteiną, to po dwoch dniach progesteron skoczył z 54 do 960 - to nie pomyłka). Kolejna weeryfikacja w poniedzałek, czyli 11. dpt.
                    Czy jest szansa, że coś się ruszy??
                    Pani doktor powiedziała, że mrozaki mogą dawać betę dopiero przy trzeciej weryfikacji, ale nie była w stanie powiedzieć, jak się to np. procentowo przedstawia. No i mam kręćka! Pierwszy transfer dwóch świeżych blastocyst miałam 20 grudnia. Wszystko było pięęęknie. Beta rosła jak szalona, pozostałe hormony cud - miód. I tak do 8. tygodnia, kiedy się dowiedziałam, że rozwój zatrzymał się na sześciu tygodniach.
                    Jestem w takiej desperacji, że chyba jutro samowolnie zrobię betę i niech się dzieje, co chce
              • 15.06.11, 22:25
                Thursday next i inne dziewczyny.... czy wy też macie problemy z boćkiem? Nie mogę na niego wejść od kilku dni. Ktoś wie co się dzieje? Thurs gratuluję, niech maluszek rośnie.
                • 15.06.11, 22:39
                  hej,
                  tak bociek nie działa sad piszą tutaj, że w weekend moze zacznie działać
                  • 16.06.11, 09:51
                    co to jest ten bociek?
                    • 16.06.11, 10:45
                      nasz bocian - portal dla takich osób jak my
    • 16.06.11, 12:18
      No witam dziewczyny, po dlugiej nieobecnosci. Zeszlo mi na wizytach w szpitalu,
      Dzis bylismy na podgladanku, 14mm, pierwsza dawka hormonow juz poszla, jeszcze jutro i w sobote podgladanko. Jak osiagnie swoj rozmiar dajemy pregnyl i czekamy na punkcjesmile
      Jak wszystko dobrze pojdzie to bedzie pewnie w niedzielesmile

      Ula nie martw sie tym,ze dzwignelas. Sa dziewczyny na tym forum,ktore sie nie oszczedzaly i sie udalo-a sa takie,ktore lezaly z "nogami w gorze" i niestety nie wyszlo.
      Co ma byc to bedzie-wiecej wiary w siebie i nadziei-to Nas moblilizuje do dzialania.
      Dziewczyny trzymam kciuki za Wassmile
      • 16.06.11, 12:22
        dziekuje za pocieszenie smile jeszcze sie teraz zestresowalam cala chodze bo przed chwilka okazalo sie ze jednak dzisiaj jedziemy do pl a kazda droga dla mnie to jeden wielki stres i nic wiecej boje sie ze malenstwa pojda w sina dal sad(((((((
        • 16.06.11, 12:25
          Hejka.
          Nowa jestem, więc witam i pozdrawiam wszyskich.
          Od tygodnia chodzę po ścianach. 9 czerwca miałam transfer dwóch mrozaków (5 - dniowych blastocyst - jedna 1BB i jedna wczesna B). Rozmroziły się fajnie i niby dobrze rokowały. Endometrium miało na pewno powyżej 9 mm. Jestem po dwoch weryfikacjach (Invicta) - w 4. i 6. dpt. W obu beta poniżej 0,1. Progesteron i esradiol w porządku (jak mnie przefaszerowali po pierwszej weryfikacji luteiną, to po dwoch dniach progesteron skoczył z 54 do 960 - to nie pomyłka). Kolejna weeryfikacja w poniedzałek, czyli 11. dpt.
          Czy jest szansa, że coś się ruszy??
          Pani doktor powiedziała, że mrozaki mogą dawać betę dopiero przy trzeciej weryfikacji, ale nie była w stanie powiedzieć, jak się to np. procentowo przedstawia. No i mam kręćka! Pierwszy transfer dwóch świeżych blastocyst miałam 20 grudnia. Wszystko było pięęęknie. Beta rosła jak szalona, pozostałe hormony cud - miód. I tak do 8. tygodnia, kiedy się dowiedziałam, że rozwój zatrzymał się na sześciu tygodniach.
          Jestem w takiej desperacji, że chyba jutro samowolnie zrobię betę i niech się dzieje, co chce
          • 16.06.11, 12:58
            Witaj Kamlocica
            Smutno sie czyta co napisalas, ech zycie.
            Trudno jest odpowiedziec na Twoje pytanie
            Mozna by gdybac ale wiesz,ze sa tylko 2 wyjscia z tej sytuacja ciaza lub nie.
            Nie wiem co bym na Twoim miejscu zrobila, moze faktycznie jak zrobisz bete sama to i bedzisz miala odpowiedz na pytanie.
            Ja trzymam kciukasy za sprawdzanko, niech beta bedzie piekna i zostanie z toba na dlugie miesiacesmile Glowa do gory
        • 16.06.11, 13:01
          Ula glowa do gory-nie patrzymy na wszystko pod katem-wypadna zarodeczki...bo zwariujemysmile
          Mamy tu kolezanke,ktore zaraz po transferze wsiadla w samolot i ruszyla za ocean...jest w ciazy!!!! I to zaden cud-to matka natura decyduje teraz albo pozniej.
          Wsiadaj w auto i z usmiechem na buzi jedz do Polski skoro musisz..Bedzie dobrze!!
          • 16.06.11, 13:07
            ja wlasnie zaczynam wariowac juz chcialabym nie myslec o tym wszystkim wtedy moze bylo by lepiej a tak to uwazam na wszystko jak tylko mozna chodze jak slimak i wogole malo co robie praktycznie siedzie przed tv albo kompemuncertain
            • 16.06.11, 13:20
              Ula, kochanie i skoro to daje Ci poczucie bezpieczenstwa, to tak rob,ale jak muszisz z powodow takich czy innych jechac autem do Pl, to wsiadaj i jedz. Pamietaj co ma byc to bedzie.
              Ja sobie to tak wytlumaczylam-ze bede miala dziecko,ale czy teraz? Nie wiem, moze wszystko przedluzyc sie w czasie,ale kazdy moj ruch i moja decyzja prowadzic mnie do porodowki, Ja w to wierze...i to dziala-nie wariujesmile Trzymaj sie.
            • 16.06.11, 13:22
              Ula, nie wariuj smile
              ja w 1-szej ciązy chyba miałam podobnie, chociaż do pracy poszłam od razu po transferze i pracowałam do 9 miesiąca i pracy i jazdy autem nie uważałam za jakiś wysiłek to jednak - efekt 25 kg na plusie wink
              teraz mój synek na szczescie nie daje mi lezec, w weekend np. skakałam z nim na trampolinie wink
              • 16.06.11, 13:32
                dzieki dziewczyny za slowa otuchy mam nadzieje ze droga bedzie spokojna smile i jakos to przetrwam macie racje ze co ma byc to bedzie smile musze zmienic tok mysleniasmile ja tez szla bym do pracy mniej bym myslala ale maz mi nie pozwala wiec terazz siedze na chorobowym a od poniedzialku na urlopiesmile
                • 16.06.11, 13:36
                  trzymajcie sie cieplutko dziweczyny miejmy nadzieje ze kazda z nas juz nie dlugo bedzie mamusia buziaczki pa do uslyszenia smile
    • 17.06.11, 17:04
      Witam Wszystkich!
      Wróciłam do gry po pierwszym nieudanym ivf i dwóch miesiącach przerwy. Wczoraj miałam transfer 2 zamrożonych zarodków. Mieliśmy w sumie 4 mrozaczki, lecz niestety w trakcie rozmrażania 2 umarły. A cały czas miałam świadomość, że w razie czego zostaje nam jeszcze jedna szansa. Więc jeśli tym razem się nie uda... aż boję się o tym myśłeć.
      Za pierwszym razem byłam pewna że wszystko będzie dobrze. Dlaczego? Nie wiem, tak po prostu. Teraz jest inaczej. Podchodzę do tego z dystansem, w dodatku nic nie czuję, nic nie boli, tak jak ostatnio po punkcji. Wtedy przy każdym ruchu dało się odczuć, że coś się zmieniło, teraz jakoś to do mnie nie dociera.
      Pozostaje czekać - cholerne 12 dni!
      • 17.06.11, 17:08
        Moja beta z dzisiaj to 290 mUl/ml. Jestem jeszcze w szoku ale oczywiście b szczesliwa.
        Trzymam nadal mocno kciuki za reszte!
        • 17.06.11, 19:19
          Jezu Karrotka gratuluję!!! Ale ładna beta! w którym dpt robiłaś??!!!
          • 17.06.11, 19:21
            już mi się przpomniało w 11 dpt miałas robić smiletrzymam jeszcze mocno kciuki za piękny przyrost!!!
        • 17.06.11, 20:38
          Karrotka super wiadomosc...oby tak dalej przez dluuugie 9 miesiecy. smile
        • 18.06.11, 11:24
          karrotka, ale wypasiona beta!!!
          Gratuluję!
      • 18.06.11, 11:13
        Kasia trzymam kciuki-jestem dobrej mysli, czerwiec to Nasz "plodny"miesiacsmile

        Wrocilam z kliniki, czekam na telefon o ktorej dzisiaj mam zrobic zastrzyk z pregnylu i w poniedzialek punkcja, maja powiedziec o ktorej.
        Jestem dumna z mojego jedynego jajeczkasmilesmile pieknie rosnie!
      • 19.06.11, 08:46
        Dziewczyny wczoraj o 23.45 byl pregnyl, jutro o 10.20 punkcja. Blagam trzymajcie za moje jajeczko kciuki-mam tylko jedno, wiec w nim nadzieja. Jak wszystko pojdzie sprawnie i bez problemow w czwartek prawdopodobnie transfer.smile
        • 19.06.11, 08:52
          z_oe pewnie że trzymamy kciuki, przynamniej ja z moją dwójką wink
          Widzisz póki co wszystko idzie zgodnie z planem. Zdążyłaś załatwić dentyste, a teraz już jesteś po zastrzyku z pregnylu.
          W poniedziałek będziemy jeszcze mocniej trzymać kciuki.
          • 19.06.11, 09:35
            camila bylam pewna,ze ten cykl przepadnie z powodu dentysty, oklamalam klinike co do 1 dc, zamiast w 8 dniu pojechalismy w 10 na usg..od razu 14mm, 2 zastrzyki, drugi dzien 2 zastrzyki, trzeci dzien echo-18mm 1 zastrzyk i w tym trzecim pregnyl (wczoraj)i jutro pukcja...to sie nazywa 3 dniowa stymulacja expresowasmile
            • 19.06.11, 09:40
              Dziewczynki, trzymam za Was wszystkie bardzo mocno kciuki!!!!Camila a Ty kiedy testujesz/robisz bete - chyba jakos w nastepny weekend tak? Tak, ta moja beta byla z 11dpt z piątku.Pozdrawiam serdecznie
              • 19.06.11, 11:03
                Ja chyba bete zrobie w piątek (10 dpt) i w niedziele (12dpt)
                Karrotka a kiedy robisz powtórkę bety? dziś?
                • 19.06.11, 11:49
                  Ja chyba powtorze jutro
                  • 19.06.11, 12:48
                    Dziewczyny trzymam kciuki za piekne betysmile
                    • 21.06.11, 19:43
                      Moja powtorkowa beta z wczoraj (14dpt) to 866. Rodzynek i thursday a jak wasze powtorzone bety bo nie pisalyscie? Dziewczynki trzymam za Was mocno kciuki!!!
                      • 21.06.11, 21:07
                        oj pisałyśmy, tylko ten wątek idzie tyloma ścieżkami że ja też się gubię wink
                        9dpt: 7,9 12dpt: 48 15 dpt:193 19dpt:1300 rodzynek kojarzę że powtórkowa po 3 dniach z 96 na 450 była.
                        • 21.06.11, 21:34
                          oj idzie sie zagubic na tym watku smile
                          Karrotka super wiesi !!! JUPI!!!
                          Dzięki Wam mam nadzieje, że może i nam sie uda... jakoś dobrze jestem nastrojona. Choć nie nastawiam sie tak bardzo. Jeszcze 3 dni i bede juz cos wiedziała.
                          • 21.06.11, 21:49
                            Karrotka Ty szczesciaro! Z calego serca gratuluje, dbaj o siebie kochana!
                            Ja jutro jade po mojego dzidziusia smile Mam nadzieje,ze slicznie sie dzieli i czeka na mamusiesmile
                            • 21.06.11, 22:16
                              na pewno czeka na mamusie smile czekamy na wieści jutro po transferze!
                            • 22.06.11, 09:13
                              z_oe, na pewno czeka! Trzymam kciuki za transfer i daj znac po
                              • 22.06.11, 16:46
                                Kochane moje...dzidzia juz bezpieczna u mamusi w brzuszkusmile
                                Transfer byl szybki hihi...10min i do domusmile
                                7 lipiec testowanko,ale chyba zaryzykuje 6-tego lipca-bo to wazny dzien dla Nas-rocznica slubu...smile
                                • 22.06.11, 17:34
                                  z_oe to 3mam mocno kciuki!!! - długo karzą czekać - 14 dni? z usg robili czy nie?
                                  • 22.06.11, 19:37
                                    Tez mi sie wydaje,ze 14 dni to duzo,ale moze dlatego,ze mam od soboty zaczac brac pregnyl, ostatni zastrzyk (trzeci) mam zrobic 1 lipca, wiec pewnie dlatego...
                                    Tak, robili z usg- . Tyle czekania-jeny czlowiek w takich sytuacjach uczy sie cierpliwoscismile
                                • 22.06.11, 18:09
                                  zo_e, trzymamy kciuki za maluszka, aby się ślicznie rozwijał w brzuszku smile Powodzenia!
                                  • 22.06.11, 19:39
                                    Dzieki kochana, mam nadzieje,ale nie wariuje. Jakby co to zaczynamy od nastepnego cyklu, wiec jak dobrze pojdzie to kolejne podejscie w lipcu, oby tylko @ byla o czasiesmile
                          • 22.06.11, 09:11
                            Dziewczyny nie traccie wiary kochane. Choc ja sama nie wierzylam ze sie uda bo w 7dpt jak zrobilam progesteron to byl niski, ponizej 10 (a z tego co czytalam w necie to raczej udawalo sie tym ktore mialy powyzej 50) a od 8dpt zaczely sie bezowe, potem brazowe plamienia ktore trwaly ok 4 dni a jednak...Moje zaskoczenie bylo wiec ogromne.Ja trzymam caly czas kciuki!!
    • 20.06.11, 11:49
      Cześć dziewczyny smile No to ja też już po sobotnim transferze. Miało być tak pięknie... 8 jajeczek, 6 zapłodnionych. Niestety nie wszystkie dobrze się dzieliły (mąż ma kiepskich chłopaków) i w efekcie podane dwa zarodki II klasy i żadnych mrozaczków... Jakoś mi to trochę skrzydła podcięło. Szanse na powodzenie przez lekarza ocenione na niewielkie sad I na dodatek jak się nie uda znowu będzie trzeba wszystko zaczynać od początku. A teraz pozostaje jedynie czekanie.
      Ta klasa zarodków mnie zaskoczyła. Jakiej klasy były wasze maluszki? Czy z II klasą naprawdę mam mniejsze szanse na rozwój ciąży?
    • 21.06.11, 19:11
      Witam
      Ja również jestem w trakcie długiego protokołu. Dziś jest 6 dziś stymulacji Menopurem. Leczymy się w Invimedzie, w Warszawie
      • 21.06.11, 21:37
        Witaj na pokładzie. Niech ładnie rosną twoje pecherzyki i aby wszystko dobrze się skończyło.
        • 22.06.11, 08:35
          dziękuję. Czytam Was dziewczyny i nastrajam się optymistycznie. Następna wizyta w piątek, a pobranie wtorek- środa. Miłego dnia wszystkim życzę
          • 22.06.11, 09:48
            Cieszę się z Wami - Szczęściary! Miło poczytać o udanych przypadkach.
            U mnie dziś 6 dpt. Betę mam zrobić w 12 dpt, ale tak sobie zaplanowałam, że w niedzielę tj w 10 dpt zrobię test sikany. Jak myślicie wyjdzie już coś??
            • 22.06.11, 12:15
              Witajcie smile
              Ja jestem szczęściarą , której udało się w marcu.Piszę na wątku " Przed in vitro " , ale was też poczytuje i oczywiście mocno kibicuję.
              19kasia , ja robiłam w 11 dpt test sikany i wyszła mi słaba druga kreska.
              Karotka , tobie wróżę podwójne szczęście , bo moja beta z 14 dpt wynosiła 514 i będą bliźnięta
              ( to już 14 tydzień )
              Pozdrawiam serdecznie
    • 22.06.11, 20:46
      z_oe trzymam kciuki żeby malusz zadomowił się u Ciebie na długie miesiące.

      U mnie chyba dupa sad zaczynam plamić, to jeszcze nie jest krew, ale brązowe plamienie... ciekawe co z tego wyjdzie albo nie wyjdzie,chyba oszaleję sad
      • 22.06.11, 21:25
        Camila ja tez mialam plamienia o czym pisalam wyzej, zaczely sie od 8dpt i trwaly 4 dni. Lekarz powiedzial ze przy ivf czesto sie tak dzieje. Oby to bylo wlasnie plamienie implantacyjne,trzymam mocno kciuki!
        • 22.06.11, 21:54
          ja tez dziś mam 8 dpt. nerwy mi juz puściły, poryczałam się... ale w sumie póki nie ma czystej krwi powinno sie mieć jeszcze nadzieję. Oby tak było.
          • 23.06.11, 05:23
            I o to chodzi..bedzie dobrze. Szczerze mowiac w tych okolicach czekania tez oczekuje takich plamien. Jaks ie nie pojawia to moze byc wlasnie dupa. Dziewczyno jeszcze kilka dni i bedziesz Nam sie chwalic ciaza! Tego Ci zycze z calego serducha.

            Po transferze dostalam strasznej bolesci glowy, przespalam pol dnia, pozniej chodzilam "do tylu", polozylam sie ok 19-stej i wstalam o 5-tej ranosmile Jeny pewnie ze stresu, wszystko "puscilo"..
      • 23.06.11, 05:19
        Camila ktory to dzien od transferu? Ok 6 dnia wystepuje takie "plamienie"i nie musi oznaczac tego najgorszegosmile
        Cholera bedzie dobrze...wywal te czarne mysli z glowki/! Kciukasy za Ciebiesmile
        • 23.06.11, 07:50
          wczoraj jak zaczeły sie plamienia to był 8 dpt. jutro 10 dpt i ranojade na bete. strasznie sie denerwuje, jeszcze wierze w powodzenie. dzięki z_oe
          Zdrówka życzę, wypoczywaj teraz po tych wszystkich twoich lekarzach smile
          • 23.06.11, 08:39
            Twoje plamienie by sie zgadzalo w czasie kobitko! Juz blizej niz dalej do testowanka- wierze w Ciebie, zreszta sama zobaczysz,ze beta bedzie pieknasmile

            Ja zaraz ide na kontrole nogi,pooperacyjna(mialam 1,5tyg temu), ale nie zrobie zdjecia -boje sie ryzykowac, niech lekarz sobie sam wymaca hihih-niestety rentgen jest szkodliwy dla berbeciasmile
            • 23.06.11, 09:17
              smile pewnie że nie rób zdjęcia, nie ma co ryzykować.
              U nas dziś święto, dzień bedzie się nieubłagalnie ciągnął.
              Zaraz ide nabiłać szaszłyki na patyki i kierunek działka. Mam nadzieję, że tam jakoś szybciej zleci dzień.
              • 23.06.11, 14:08
                Camila, ja też mocno trzymam za Ciebie kciuki! Musi być dobrze!!! I tak mamy wszystkie myśleć smile Miłego dnia Wam życzę dziewczyny kiss
                • 23.06.11, 22:54
                  jeśli rano nie dostanę @ to jadę do laboratorium na bete. Trzymajcie kciukasy. Jutro się odezwę.
                  • 24.06.11, 05:57
                    Camila mysle o Tobie....trzymam kciuki za piekna betesmile
                    • 24.06.11, 10:29
                      Oddałam krew, czekam na wynik będzie około 12 bo uprosiłam Panią żeby było na cito smile

                      A jak wróciłam do domu to zrobiłam sikańca, wyszła jakaś bladziuchna kreska, ciekawe jak wyjdzie beta...
                      • 24.06.11, 11:34
                        Jeszcze w to nie wierzę, no ale mam wynik czarno na białym,teraz kolejna weryfikacja w niedzielę. Póki co jest dobrze. smile która kolejna?
                        • 24.06.11, 11:52
                          gratuluje camilka i trzymam kciukismileby rosla beta!!!ja w pon startujewinkna transfer
                          • 24.06.11, 11:55
                            dziekuję. Startuj coco nie warto zwlekać. Myslami jestem z Tobą.
                            • 24.06.11, 12:28
                              Camial wiedzialam, normalnie czulam w kosicach ta Twoja super bete! Niech rosnie -gratuluje kochana!! Ja nastepna hihih...no poprosze troszke ciazowych fluidkowsmile
                              • 24.06.11, 12:39
                                przesyłam pozytywne fluidki, będzie dobrze dobra wróżko!!!
                                • 24.06.11, 19:44
                                  Dziekuje ciezarna kobietosmile smile

                          • 24.06.11, 12:48
                            Gratulacje
                        • 24.06.11, 22:14
                          Camila ale super wiadomosc!!! WIELKIE GRATULACJE KOCHANA!!!!!!
                        • 25.06.11, 13:36
                          Camila, gratulacje!!!!! Baaaardzo się cieszę smile Ja testuję w czwartek, chociaż przyznam szerze, że jakoś nadzieja przygasa... Od 3dpt mam jakieś pojawiające się bóle, takie lekkie kłócia w dole brzucha. I zaczynam się martwić, że nic z tego nie będzie sad A mrozaczków nie mam żadnych, więc trzeba będzie wszystko zaczynać od początku. A teraz na dodatek jeszcze straciłam pracę sad Wszystko się sypie...
                          No nic, nie ma co się nad sobą użalać. Proszę o pozytywne fluidy od wszystkich, którym już się udało! smile Ściskam Was ciepło smile
                          • 25.06.11, 13:46
                            dziękuję, ale przyznam że przede mną jeszcze długa droga do szcześcia, jutro znów jadę na betę zobaczymy jaki będzie wynik.
                            Nie martw się tymi bólami, ja też miałam bóle do tego plamienie, myślałam że oszaleją. Teraz też mam ból brzucha jak na małpę. Trzeba cierpliwie czekać na wynik i wierzyć, że się uda.
                          • 25.06.11, 14:06
                            Sztuczka jedziemy na tym samym wozku. Tez mam te bole, u mnie zaczely sie 1dpt ...rozkrecily na dobre 2dpt. Mam je non stop. Nie moge nic robic, gdy wezme sie za np.odkurzanie "skurcze"sie pojawiaja-musze zaprzestac,bo konam z bolu.
                            No nie wiem...nie nastawiam sie-testuje 7 lipca, mam jeszcze 2 pregnyle do wziecia):
                            Nie poddaje sie- ponawiam proby juz w lipcy,nie mam sily czekac na "lepsze czasy"

                            Sztuczka trzymam kciuki z calej sily za Ciebie. Daj znac kochana- wierze,ze pojawia sie 2 kreseczki i beta bedzie oszalamiajaco wielka smile
                            • 25.06.11, 14:51
                              Camila, zo_e - dzięki za wsparcie. Muszę wierzyć, że jeszcze może być dobrze. No i oczywiście dam znać jak tylko będę coś wiedziała smile Miłego weekendu!
                              • 25.06.11, 14:57
                                camila - gratulacje, czułam że Ci się uda. Niech Ci maluszek zdrowo rośnie smile
    • 24.06.11, 06:13
      Dziewczyny,od wczoraj -wieczorem- dostalam silnych skurczy brzucha, byl taki "atak",ze nie moglam noga ruszyc ,by dojsc do sofy, maz mi krzeslo pod zadek musial podsunac...
      Bol ciagle jest ze mna ,juz nie tak silny , niby na @,ale to za wczesnie i czasem "rwie"w dol az mi oczy z bolu na wierzch wychodza normalnie):
      Pewnie cos spierniczylam.
      Spalabym cale dnie i noce, nie jestem do zycia...jakas otulmaniona.
      Nie biore nic po transferze, zalecenie lekarza to jutro pregnyl, w srode i piatek.

      Miala ktoras takie dziwne bolescie po transferze? Dzis jest moj 3 dpt
      • 24.06.11, 09:48
        Ja nie miałam, ale czytałam na innym wątku, że takie bóle się zdarzają.
        Poczytałam o tych plamieniach i mam małago stresa. U mnie dziś 8dpt. Czy to znaczy, że jeśli plamienie się nie pojawi, to dupa?
        Czy pojawia się tylko w niektórych przypadkach? Bo już samam nie wiem co o tym myśłeć.
        Fakt -ostatnim razem nie było plamienia i nie było dzidziusia, więc chyba coś w tym jest.
        Rozumiem, że implantacja następuje między 6-8 dniem?
        • 24.06.11, 19:43
          Kasia nie mam zielonego pojecia. Ale zauwazylam,ze jak wystepuje to plamienie to zazwyczaj dobrze sie konczy.
          Z ta implantacja to roznie bywa., zalezy kiedy byl transfer-w ktorej dobie po punkcji, jak dzielil sie zarodek itp.. Ja mialam podany w 2 dobie po punkcji-czterokomorkowca..i jakos sama nie wiem.
          Mam wrazenie,ze sie pospieszono z transferem):

          A u Ciebie jak bylo?
          • 24.06.11, 22:30
            Teraz czekam na wynik drugiego podejścia. Podano mi dwa mrozaczki.
            Wcześniej miałam transfer w kwietniu dwa dni po punkcji. Podali mi dwa zarodki I klasy 4-komórkowe. Niestety nie udało się.
            Teraz podali mi dwa mrozaczki, klasy I-II, o ilość komórek z wrażenia nie zapytałam. O ile dobrze rozszyfrowałam dokumentację to prawdopodobnie 5 i 6-komórkowe.
            Tak jak pisałam plamienia nie było ani wcześniej, ani teraz, więc cholernie zaczynam się martwić.
            • 24.06.11, 22:36
              Nie boj sie, jestes juz blizej niz dalej testowankasmile
              Fajnie,ze mialas 2 podane, szanse sa podwojne.
              Ja ide na naturalnym cyklu, zadna stymulacja tylko kontrola wlasnego jajeczka- w sumie mialam 6 zastrzykow(w tym 1 pregnyl), od soboty mam jeszcze brac 3 razy pregnyl i tyle.Punckja bez znieczuleniasmile
              Mialam szczescie, ze z tego mojego,jedynego otrzymano zarodeczeksmile.
              Teraz ta moja "sierotka"walczy...a Ja sie mecze od 1 dpt z bolem brzucha i sennoscia-pewnie po pregnylusmile

              Najgorsze jest to czekanie,ale Ja juz sie psychicznie nastawilam,ze kolejna proba w lipcu-za ciosem...
      • 24.06.11, 10:27
        z_oe nie wiem co to mogą być za bóle,ja nie miała takich, ale tez po transferze spałabym i zdarzało mi się, że skorzystałam z drzemek popołudniowych.
        Będzie dobrze smile ja jakoś uwierzyłam że będzie dobrze. Musi.
      • 24.06.11, 10:30
        z_oe powiedz mi jeszcze czemu po transferze bierzesz pregnyl??
        • 24.06.11, 12:32
          Bardzo zdziwil mnie ten pregnyl. Nie wiem nie bede z Nimi dyskutowac, zobaczymy. Mam 3 zastrzyki, mam je brac co 3 dzien.

          Jestem wypompowana, otwieram oczy po przebudzeniu i zamykam zaraz...tak bardzo spac mi sie chce. Czuje,ze nie mam sil reka ruszyc. Taka senna jestem-nie mam pojecia...trzeba czekac.

          Jak sie nie uda (dopuszczam mysl) to w lipcu kolejny transfer, nie bede przeciagac w czasie-cios za ciosem.

          Nie mam szans ,bo punkcja byla w poniedzialek o 11.20, a w srode o 11.20 mialam transfer. Cos mi za szybko dzidzie moja oddali):
          • 25.06.11, 14:52
            pregnyl podaje sie, zeby wywolac w organizmie wrazenie stanu ciazy, pamietaj, zeby tylko nie robic testow sikanych, bo ci wyjda na 100 procent po pregnylu i sie mozesz potem rozczarowac, tylko beta.
            co do dwu, czy czterodniowych zarodkow- nie ma zadnych badan, ktore mowilyby, ktore zarodki zagniezdzaja sie lepiej, czu skuteczniej. twoj lekarz najwyrazniej wychodzi z zalozenia, ze zarodek powinien jak najszybciej znalezc sie w naturalnym srodowisku, i moim zdaniem ma racjesmile
            • 26.06.11, 05:49
              Dziekuje alatoja. W Holandii nie robia bety, pytalam sie w trakcie transferu dlaczego mam robic tylko sikanca. Wychodza z zalozenia,ze jak ciaza ma byc to bedzie, jutro bede dzwonic do rodzinnego czy sie zlituje i da mi skierowanie do laboratorium-nie mamy prywatnych punktow pobran, na wszystko trzeba miec papier od rodzinnego albo specjalisty-inaczej krwi nie pobiora.
              6 dni od ostatniego zastrzyku mam robic sikanca i dzwonic do kliniki powiadomic o rezultacie..
        • 28.06.11, 14:37
          Camila - o ile pamiętam czytałam Twoją historię na innym wątku. Za którym razem Ci się udało?
    • 26.06.11, 01:22
      Witam, ja tez szykuję się do zabiegu. Dziewczyny czy Wy korzystałyście z możliwości mrozaczków? Nie wiem jak u mnie będzie, czy w ogóle będzie taka mozliwość. Szczerze powiedziawszy wolałabym uniknąć tej metody z mrożeniem, ale jesli nie udałoby się za pierwszym razem to może jest to jakies wyjście? Z góry dziekuję za poradę i trzymam za Was kciuki smile Trzymajcie tez za mnie...
      • 26.06.11, 05:52
        Witaj liza.
        Szczerze mowiac gdybym mialam mozliwosc mrozenie zrobilabym to bez zastanowienia. Twoje szanse rosna gdyby za 1 razem sie nie udalo, unikasz kolejnych (drogich)stymulacji i ta swiadomosc,ze czekaja na Ciebie nie dobija tak po nieudanym pierwszym razie.
        Ja ide na isci naturalnym, wykorzystujemy moje jedyne jajeczko, wiec za kazdym razem to samo... mrozaczkami masz szybciejsmile
        Powodzenia liza i trzymam kciuki za Twoja probesmile
        • 26.06.11, 11:57
          liza - też miałam wątpliwości dotyczące mrożenia i to jakie! Lekarz jednak od razu sprowadził mnie na ziemię - nie dawał pewności czy w ogóle uda się stworzyć zarodek - bo szanse z powodu kiepskiego nasienia były marne. O dziwo udało się i to 6! - dwa podano, 4 zamrożono.
          Byłam prawie w 100% pewna że się uda i na zapas martwiłam się co z mrozaczkami. Wiedziałam, że muszę je przyjąć innej opcji nie brałam pod uwagę.
          I trach - nie udało się! Byłam szczęśliwa, że mam jeszcze szansę,a nawet 2.
          Rozmrozili wszystkie 4 zarodki, niestety dwa przestały się dzielić i ostatnie dwa mi podali.
          Teraz czekam na wynik i chyba zwariuję. Dziś 10dpt. Rano zrobiłam sikańca. Z początku nic, tylko płacz. Potem dopatrzyłam się cienia, dosłownie cienia kreski. I zastanawiam się czy tylko go bardzo chciałam zobaczyć, czy rzeczywiście był. Jutro zamierzam powtórzyć. We wtorek beta. Nie wiem jak wytrzymam kolejny dzień
          • 26.06.11, 12:17
            witam dziewczyny wlasnie wrocilam z pl prawie caly tydzien siedzialam , praktycznie nic nie jadlam bo zaraz mialam bolesci od piatku czuje sie juz lepiej w srode testowanko zobaczymy co wyjdzie smile
            • 26.06.11, 12:52
              Ula powodzenia w srodesmile
              Jeny Ja musze jeszcze czekac 11 dni. Pregnyl "zawalil mi sprawe" i przez niego musze czekaz az 15 dni buuuu, zwariowac mozna.
              Dziewczyny glowy do gory, nie bac sie-widzicie,ze czerwiec jest plodny, wiec bedzie dobrzesmile
              • 26.06.11, 14:18
                z_oe nie dziekuje smile
          • 26.06.11, 12:50
            Kasia za wczesnie zrobilas test...daj sobie czas, wiem,ze to trudne zadanie. Ja mam 4dpt i gdybym miala w domu sikanca juz dawno bym go zrobilasmile
            Juz masz blizej niz dalej- zycze imponujacej betki...a tego porannego sikanca wywal i zapomnij o nimsmile
          • 27.06.11, 00:13
            Dzięki bardzo za slowa otuchy! Chciałabym oczywiście bardzo zeby wszystko wyszło dobrze za pierwszym razem. Zastanawialam się nad opcją mrozaczków gdyby rzeczywiście zabieg nie udał się za pierwszym razem. Mam już w domu jedno dzieciątko i stąd dylematy.
            Trzymam dalej mocno za Was kciuki. Trzymajcie za mnie. Jutro punkcja...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.