Dodaj do ulubionych

ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna?

09.07.11, 17:24
Zaczynam kolejna probe i wierze ,ze Bog tym razem nie zabierze mi tego co kilka dni temu podarowal.
Wierze tez,ze wiosna 2012 pobijemy rekord , bo wtedy urodzimy najwiecej dzieci po icsi i ivf.
Niech tak sie stanie.
Zycze sobie i wszystkim staraczkom bezbolesnych punkcji, pieknych zarodeczkow , udanych transferow i cudownie wysokiej bety.
Mam sile startowac-jade po moje dziecko- kto sie dolaczy?
Edytor zaawansowany
  • wypalona_zarowka 09.07.11, 19:14
    ja tez jade big_grin
    po moje dziecko, zaczęłam łykać już tabl. anty smile i pick up i transfer w sierpniu smile ale jakby nie było zaczełam już swoją drogę do szczęścia smile
  • z_oe 09.07.11, 19:25
    Zaroweczko w takim razie niech sie staniesmile Niech zarodeczek zlapie sie mocno mamusi i trzyma sie dlugie 9 miesiecysmile
    Ja prawdopodobnie w piatek 15-tego lipca mam wstawic sie w klinice na podgladanku. Jak dobrze pojdzie zaczne za tydzien brac zastrzyki, jak Bog pozwoli to za 2 tyg punkcja i transfer.
    Nie wiem jak jest z cyklem po udanym (zaciazonym) icsi, w ktorym doszlo do wczesnego poronienia. Jest owulacja? Tak bardzo sie boje,ze cos pojdzie nie tak buuu Choc wczoraj mi klinika powiedziala,z ejak chce jeden cykl odpoczac to nie ma sprawy,ale jak nie chce to mozemy dzialac-Ja chce dzialac.
  • thursday.next 09.07.11, 19:56
    ja sercem z Tobą !
    wysłalam Ci meila
  • z_oe 09.07.11, 20:29
    Nie wiem co jest nie tak z tym meilem, podaje onetowskiego zo_e@op.pl

    Dzieki thursdaysmile
  • eva-braun 09.07.11, 21:01
    ja mogę się przyłączyć, tyle że ja już po... Po środowym kriotransferze. Bez większych nadziei, bo niby dlaczego tym razem miałoby się udać...?
    Podczytywałam końcówkę czerwcowego wątku - przykro mi z_oe... Szczególnie boli to "zachodnie" podejście do tematu uncertain
  • z_oe 09.07.11, 21:05
    Evus Ty pierwsza przyniesiesz Nam dobre wiesci smile Dlaczego ma sie udac tym razem? Bo na to zasluzylas...moze wystarczy tego czekania, juz nawet brak lez by plakac...wiec uda sie.
    W takim razie wszystkie Nasze staraczkowe dobre mysli ida do Ciebie. Za piekne widoki na becie kochana smilesmile
    \
    Ja juz wiem jak i co robic nastepnym razem, prawdopodobnie bede miala luteine z Pl...moze cos jeszcze "zalatwie"sobie w Niemczech-nie jestem pewna. Postaram sie maluszka zatrzymac-dac Mu wieksza szanse .
    Uslyszalam,ze moj organizm pozytywnie zareagowal,bo byla ciaza, wiec ...zobaczymy co sie bedzie dzialo .
  • eva-braun 09.07.11, 21:12
    Z_oe, dziękuję Ci za ciepłe słowa. Tyś dobrym duchem czerwcowym i lipcowym też jak widać!
    A co do załatwiania Luteiny, to jeśli załatwiasz sobie z Niemiec, to proponuje Utrogestan - on lepszy niż Luteina, ale w PL niedostępny.
    A co do tego "zachodniego" podejścia, to bardzo mnie ono dziwi, bo jak dla mnie podawanie progesteronu bardziej służy wspomożeniu organizmu, który przecież "sztucznie" stymulowany na ciążę sam nie ma dostatecznego sygnału o rozpoczęciu produkcji (przecież zapłodnienie odbywa się poza organizmem) i tu konieczna jest mocna suplementacja. Jak ciąża ma się nie utrzymać, to i tak się nie utrzyma, ale żeby były jakiekolwiek warunki na jej utrzymanie, to progesteron musi być w odpowiednich nieminimalnych normach. O! i tyle mojej opinii. I cieszę się, że w PL jest inaczej.

  • z_oe 09.07.11, 21:22
    A Ja Wam zazdroszcze tych lekarzy, ich podejscia juz nawet do 4-ro tygodniowej ciazy, klada Was do szpitala na podtrzymanie, ratuja, pomagaja. Tu po tym jak kobieta (nawet ta "zdrowa"po naturalnej ciazy) skontaktuje sie z rodzinnym czy polozna to slyszy,ze pierwsza wizyta bedzie dopiero okolo 8-10tc,bo do tego momentu wszystko moze sie zdarzyc ):

    Popytam sie kolezanek w Niemczech jak to jest u Nich z tym utrogestanem , postaram sie go spod ziemi wyciagnac
  • annajustyna 18.10.11, 17:55
    Utrogestan w De jest dostepny bez problemu, ciaza jest ratowana od samego poczatku.
    --
    Gasofnia
  • z_oe 18.10.11, 18:22
    Przepisuja bez problemow czy mozesz kupic zwyczajnie w aptece. Bo jak sprawdzam online to wyskakuje mi za kazdym razem rezeptpflichtig, wiec bez recepty nie zamowie ):
  • wypalona_zarowka 11.07.11, 18:13
    jak idą przygotowania?
    na jakim etapie jesteście
    no i gdzie dziewczyny, które w lipcu zaczynają/są wtrakcie drogi do szczęścia?
    ja w pt. mam wizyte u lekarza i zaczną się zastrzyki z gonapeptylu smile
  • z_oe 11.07.11, 18:18
    Super, pewnie nie mozesz sie doczekac tych zastrzykowsmile
    Ja jutro przed 12-sta mam oddac krew na bete-formalnosc po ostatnim icsi i zaczynamy.
    Mam nadzieje ,ze jeszcze do piatku zrobia mi echo i sie okaze ,ze jest piekna owulacja...licze na punkcje ok 20-21 lipiec smile To moje marzenie,ale zobaczymy czy wystapi owulka buuu
  • julka_81 12.07.11, 21:32
    Witam Wszystkie Desperatki smile
    Jestem nowa, ale sie jade z Wami smile. Ja juz po, punkcje mialam tydzien temu w poniedzialek, transfer w zeszly czwartek. Nasz pierwszy raz smile Byle do przyszlej srody smile Ten czas mnie wykonczy sad
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Was wszystkie smile
  • wypalona_zarowka 12.07.11, 21:45
    julka trzymaj sie cieplo smile pamietaj musi byc dobrze!!! smile
    u mnie daleko od transferu ale zyje tym dniem )
  • nie_diabelek 12.07.11, 21:49
    Cześć dziewczyny.

    Julka - to ja miałam tak samo jak Ty. Pierwszy raz podchodziliśmy (IMSI). Poniedziałek punkcja, czwartek transfer, ale testować mam w poniedziałek a nie w środę. Raczej nie nastawiam się na pozytywny wynik, bo dziś bolą mnie plecy tak jak co miesiąc parę dni przed miesiączką, więc podejrzewam, że koło weekendu przyjdzie @ sad
  • z_oe 13.07.11, 06:41
    nie_diabelku nie wrozymy sobie zlesmile My czekamy tylko na wysokie bety zrozumianosmile Glowa do gory, glaszczemy sie po brzuszku i mowimy dzidzi,ze wykupimy jej caly sklep z zabawkami ,by tylko zechciala zostac smile Troche szanatzu nie zaszkodzi-male dzieci szybko zapominaja obietnice smilesmile
  • zuzka.82 13.07.11, 20:09
    z_oe, to nie szantaż tylko argumenty... wink ale z mojego doświadczenia wynika, że nikt nie pamięta obietnic lepiej niż małe dzieci! wink chociaż z drugiej strony cały sklep zabawek i tak mógłby być tańszy niż IVF...
  • z_oe 13.07.11, 21:07
    Pewnie i tanszy,ale tez i wydawanie w ten sposob pieniedzy o wiele przyjemniejsze i bezbolesnesmile
    To Ja Ci zycze- jako dobra duszyczka) niech maluszek zapamieta ta obietnice i przypomni Ci w odpowiednim czasiesmile A jakbys udawala,ze o niczym nic nie wiesz Ja za swiadka bede i nie dam dzieciatka wyrolowac smile
  • julka_81 12.07.11, 22:15
    Wypalona_zarowka, dzieki za cieple slowa, dobrze robia na duszy smile Pewnie, ze musi byc dobrze, przeciez inaczej bysmy wszystkie o to nie walczyly smile
    Nie_diabelek, nie poddawaj sie!! Jak przyjdzie @ to sie poddaj (tylko na ten raz i tylko na chwilke, a potem sie szybciutko pozbierasz smile !!), ale jeszcze nie teraz!!
    Ja jeszcze we wtorek biore ostatnia dawke progesteronu, a to moze pozytywnie wplynac na test (nawet jesli nie bedzie tak pozytywnie..) wiec nawet nie probuje sie testowac wczesniej, zeby nie cieszyc sie z niczego.
  • z_oe 13.07.11, 06:39
    Witaj julka, z tego co rozumiem to Twoje pierwsze podejscie? Ile zarodeczkow masz podanych? Fajnie,ze Ci tak dlugo podchodowali do transferu. Ja mialam punkcje w poniedzialek i w srode z rana transfer.

    Ja czekam na normalna @ po wczesnym poronieniu i wierze,ze za chwile tez ruszam po dzidzie do klinikismile

    Trzymam kciuki za Ciebiesmile
  • julka_81 13.07.11, 18:51
    Czesc z_oe,
    Przykro slyszec, ze Tobie sie tym razem nie udalo, ale wkoncu musi sie udac (nie my pierwsze i nie ostatnie smile).
    Tak to moj pierwszy raz z ICSI i pierwszy transfer smile. Podali mi 1 zarodeczek, a 4 zamrozili (z 11 jajeczek nadawalo sie 7 do zaplodnienia, z ktorych rozwinelo sie 5 zarodeczkow). Tylko ten czas sie teraz tak dluzy sad
    Ja tez trzymam kciuki za Ciebie i zycze Ci, zeby tym razem wszytko bylo dobrze do samego konca smile. Szybkiej @ Ci zycze i udanego transferu smile
  • z_oe 13.07.11, 19:33
    Niestety te 2 tyg. to chyba nadluzsze tygodnie wyczekiwania jakie mozna sobie wyobrazic ...no ale kazdy dzien zbliza Cie do zobaczenia 2 pieknych kresech na tescie ciazowymsmile

    Ja sie nawet ciesze, bo przy 1 icsi cos sie ruszylo, wiec jestem dobrej mysli-bole porodowe mnie nie omina smilesmile
  • julka_81 13.07.11, 19:59
    Haha... Takie male kreseczki a jaka radosc dac moga wink
    Oby nam wszystkim kreseczki sie pieknie mienily i boli porodowych na forum przybywalo smile
  • mamitymi 13.07.11, 23:46
    Ja tez z toba, z wami wszystkimi wink
    Zaczelam swoje starania 2 tyg temu, transwer mam miec w sierpniu.
    Mam nadzieje ze wszystkie bedziemy wkrotce szczesliwe ciezarowki, o!
    Trzymajmy sie dziewczyny!
  • julka_81 14.07.11, 20:01
    Hej mamitymi. Trzymajmy sie, trzymajmy, bo im nas wiecej tym razniej wink
    z_oe, idzies jutro na podgladanko? Trzymam kciuki!! smile
  • z_oe 14.07.11, 20:15
    Julka chcialabym ale moge buuu. Czekam na ta choler... @ i zaczynamy buuuu.
  • julka_81 14.07.11, 20:25
    No to faktycznie buuuuu... sad Czekam z Toba, daj znac jak sie doczekamy wink
  • z_oe 14.07.11, 20:47
    Ja to normalnie szukam sposobow na wywolanie @ hehe, nie pamietam kiedy tak za nia tesknilam smile
  • julka_81 14.07.11, 21:03
    Haha.. ja ma sposob!! Kiedys kolezanka kupila sobie taki aparacik na wzmocnienie miesni brzucha (za pomoca lekkich "elektrowstrzasow" miesnie zostaja regularnie napinane). Ja urzadzilam sobie swoj prywatny program "plaski brzuch w jeden wieczor" i zrobilam sobie pare sesji pod rzad uncertain. Kolejnego dnia dostalam @ (z tydzien za wczesnie) big_grin... Ale nie polecam wink
  • z_oe 14.07.11, 21:11
    Oj chyba wiem..nakleja sie takie cos z kabelkami na brzuch tak? Hehehe kiedys to mialam ale jakos za bardzo "szczypalo"...ciekawi mnie jeszcze czy taka wywolana @ ma owulacje??
  • julka_81 14.07.11, 21:21
    Dokladnie smile, a czy owulacje ma to nie wiem, dlatego nie polecam zeby sie wszystko nie rozregulowalo wink Czekajmy cierpliwie to nasze trudy zostana wynagrodzone wink
  • mamitymi 15.07.11, 13:56
    Ale skad wziac ta cierpliwosc wink ?
  • z_oe 15.07.11, 14:34
    Ja wzielam sie na sposob...spie ile sie da, w ciagu dnia tez, klade sie na sofie i normalnie zasypiam..i tak sobie radze z tym choler... czasem smile
  • nie_diabelek 06.08.11, 20:50
    Hej dziewczyny smile Jak tam? Ma jeszcze któraś z Was wyniki jak poszły próby sierpniowe?
  • julka_81 07.08.11, 17:30
    Nie_diabelku poprosze jutro sprawozdanie z wizyty smile. Trzymam kciukasy!!
  • nie_diabelek 07.08.11, 20:35
    Pewnie że dam znać smile
    Z tych nerwów, to aż mnie w środku coś ściska w środku. Ciekawe jak długo będę taka przerażona? Zazdroszczę tym wszystkim dziewczynom, dla których ciąża to jest piękny i radosny stan - dla mnie jeden dzień za drugim są pełne strachu i obaw, ze coś pójdzie nie tak.

    Mój mąż mi powiedział, że jego odwaga opuściła i on ze mną na żadne USG nie będzie chodził. Codziennie rozmawia z moim brzuchem i mówi "mu" jak strasznie go kocha i żeby nas nie opuszczało smile Tak mnie to wszystko rozczula, że jak sobie pomyślę że znów mogłoby się nie udać, to jeszcze bardziej robi mi się źle, bo wiem ile to by kosztowało mojego M.

    Z drugiej strony powtarzam sobie, że teraz nasze dzieciątko ma większe szanse, bo przy poprzedniej ciąży nie brałam tych wszystkich leków, które teraz dostaję.

    Uhhhh oby do jutra.... no a później będę odliczać czas do kolejnej wizyty. oby... Na kolejną zapisałam się za tydzień big_grin 16.08.11. Pewnie lekarka mnie pogoni, bo kazała pokazywać się co 2 tygodnie ale jakoś tak mi lżej gdy wiem, ze w razie czego to mam zapisaną wizytę wink
  • eva-braun 14.07.11, 23:02
    pierwsza przynoszę dobre wieści smile
    beta moja dzisiejsza 14,4 (8 dpt)
    a przedwczorajsza 2,83, co chyba dobrze wróży...? smile
  • z_oe 15.07.11, 06:37
    Eva zacznij sie bac...to dopiero poczatek smilesmile. Oj kochana ,Ty pierwsza z Nas podzielisz sie wrazeniami z porodowki smilesmilesmile Trzymam kciuki za piekny przyroooost!!!!!!!!!
  • mamitymi 15.07.11, 13:54
    Gratulacje i powodzenia!
  • zuzka.82 15.07.11, 15:04
    Eva, gratulacje!!! Będę trzymać kciuki za piękne przyrosty! smile
  • julka_81 15.07.11, 19:23
    Suuuuper big_grin Gratulacje big_grin Ale takie wiesci ciesza!!! Byle by tu tylko takich przybywalo!! Trzymam kciuki zeby reszta lekko poszla smile
  • wypalona_zarowka 15.07.11, 20:09
    pierwszy zastrzyk na wyciszenie za mną :]
  • julka_81 15.07.11, 20:50
    To trzymamy kciuki, za mnostwo pecherzykow z pieknymi jajeczkami smile
  • mamitymi 16.07.11, 12:57
    Napisalam do ciebie na innym watku, ale ten jest lepszy wink
    Sama robilas zastrzyk? Ja bym sobie nie mogla, probowalam kiedys.
  • z_oe 16.07.11, 14:00
    No kochana, pierwsze koty za plotysmile... niech to podejscie bedzie szczesliwe dal Ciebie.
    A Ja nadal czekam jak na wyplate na ta wredna @ ):

    mamitymi jezeli o mnie chodzi to w zyciu bym sobie igly nie wbila. Chwala Bogu robi to mi moj maz(bezbolesniesmile ) Nawet nie probowalam,bo znajac siebie zmarnowalabym lek smile
  • julka_81 16.07.11, 22:20
    Zo_e, wlasnie wyczytalam na innym watku, ze tez mieszkasz (i podchodzisz do ICSI) w NL. Ja tez smile. Gdzie podchodzisz (jak moge zapytac?). Ja w Medisch Centrum Kinderwens w Leiderdorp. Wyczytalam tez, ze dziewczyny w PL maja punkcje pod narkoza (??), mi podali tylko miejscowe znieczulenie i niewielka dawke morfiny. Troche bolalo przy drugim jajniku, ale dalo sie zniesc, miutka bolu jeszcze nikogo nie zabila, a zwlaszcza w tak zacnym celu wink. Jak robia to u Ciebie? Pisalas tez, ze u nas pierwsze 2 podejscia (stymulowane) sa refundowane, mi wydawalo sie, ze 3, ale nie jestem pewna, a ze my jestesmy "poczatkujacy" to nawet nie pomyslelismy zeby zapytac w klinice jak to jest. Zreszta poki co to mamy troche czasu do tego 3-go podejscia (a wlasciwie mam nadzieje, ze go wcale nie bedzie smile). Zalosne, ze w PL nie refunduja...
    PS. Fajnie, ze jest na forum ktos tutaj, blizej mnie smile
  • z_oe 17.07.11, 08:45
    Julka wiataj moja "rodaczko".smile Fajnie,ze jestes z wiatrakowa-czuje sie pewniejszasmile
    My podchodzimy w UMC Groningen.
    Znieczulenia nie mialam zadnego , 5 min. przed wejsciem na fotel plakalam -tak bardzo sie balam isc tam na "zywca",no ale coz.. Szczerze mowiac spodziewalam sie wielkiego bolu, a bolalo lekko, bol moge porownac do silnego bolu menstruacyjnego, no inie trwalo dlugosmile
    Liza nie wiem ile masz lat , z jakiego powodu podchodzicie do ISCI, ale w Nl jest tak,ze 6 podejsc ICSI na cyklu naturalnym jest darmowe, jak to nie wypali to masz 2 duze stymulacje jeszcze w kieszeni.
    Wam chyba zaproponowano od razu duze stymulacje i dostaliscie w pakiecie tylko 3 podejscia.
    Napisz mi na maila zo_e@op.pl
    Buzka smile
  • mamitymi 16.07.11, 22:34
    Witaj z_oe wink
    mowilam do wypalonej_zarowki bo napiala ze jest po pierwszym zastrzyku .
    Za to tobie moge pogratulowac dzielnego meza! Moj wymiekl big_grin Zreszta ja po pierwszej probie wklucia sie tez wymieklam!
  • z_oe 17.07.11, 08:39
    mamitymi moj nie mial wyjscia, bo u Nas trzeba samemu sobie robic zastrzyki, nie ma mozliwosci w nocy jechac do pielegniarki, wiec woz albo przewoz. Reka sie trzesie za kazdym razem , Ja mowie no dawaj, a On jezu czekaj....i trwa to chwile ,ale pozniej ciach i poszlo...On blady jak sciana, mi tchu brak ale dajemy rade hehe.
  • mamitymi 17.07.11, 08:47
    Wiesz Z_oe, to tym bardziej gratuluje wink
    Ja poprzednio trafilam na tepe igly i wolalam chodzic do prywatnej kliniki na zastrzyki- oczywiscie kazdy platny tongue_out. Ale zamykalam oczy i z glowy wink
    Teraz mam spray i jakos mi dziwnie. Czasem mam wrazenie ze psikajac sobie do nosa nie wyczulam aby cos polecialo...
  • wypalona_zarowka 17.07.11, 09:18
    ja robię zastrzyki sama, choć mąż jakbym chciała to robiłby on.
    Powiem Wam.. uwielbiam sobie robić zastrzyki, trochę boli, trochę się boję..
    ale wiem że mnie to przybliża do mojej kruszynki smile
    i psychicznie mi dobrze smile
    dzisiaj kolejny zastrzyk smile
  • z_oe 17.07.11, 10:15
    wypalona_zarowka odwazna babka z Ciebie, ale powiem szczerze, gdyby moj sie bal wsadzic mi w brzuch ta igle nie byloby wyjscia musialabym sama to robic, bo jak piszesz...kazdy zastrzyk zbliza do upragnionej ciazysmile
  • eva-braun 17.07.11, 19:28
    dziś beta 17,3, więc c.biochemiczna uncertain

    Życzę Wam dziewczyny więcej szczęścia! smile
  • zuzka.82 17.07.11, 20:44
    Ewka, strasznie mi przykro. sad Trzymaj się!
  • z_oe 17.07.11, 22:50
    Ewa, kurcze no! Przytulam mocno sad tak bardzo mi przykro ):
    Jak sie czujesz?
  • eva-braun 17.07.11, 22:55
    wiesz z_oe, jakoś tak wyjątkowo spokojnie
    nawet łza mi się nie zakręciła, niewiele emocji w ogóle we mnie.
    Chyba z kolejnymi porażkami trudno się oswoić, a jednak się udaje uncertain
  • z_oe 17.07.11, 23:01
    Ech holender jasna do kitu z tym wszystkim no.
    Ja po biochemicznej mialam 5 dni krwawienie, 2 pierwsze zw.plamienie, 3 dnia sie polalo i 2 ostatnie zw.plamienie...teraz czekam na pierwsza @ po tym wszystkim i sie zastanawiam kiedy przyjdzie buuuu. Liczac od ostatniej @ jest to moj 42dc )-: Wedlug lekarzy to co bylo po biochemicznej to nie @ -Jak bylo u Ciebie z tym wszystkim ?
  • eva-braun 17.07.11, 23:15
    poprzednimi razami u mnie nie dochodziło do implantacji nawet, więc po odstawieniu progesteronu po 14 dniach wspomaganie się nim, dostawałam normalnie @.
    Wiesz, ja myślę jednak, że to krwawienie u Ciebie trzeba traktować jak @ i trochę dziwię się temu, co mówią Twoi lekarze, no ale to nie po raz pierwszy wink
  • julka_81 17.07.11, 23:00
    Evcia, tak mi przykro crying..
    Mozna duzo napisac, ale rozczarowania i bolu Ci to nie odbierze, a zwlaszcza po tej pieknej chwili radosci...
    Trzymaj sie cieplutko, byle do nastepnego razu (juz tego udanego!!)
    Buzka i mnostwo cieplych usciskow...
  • eva-braun 17.07.11, 23:16
    już chyba nie będzie następnego razu sad
  • z_oe 17.07.11, 23:24
    Piszesz powaznie? Odpocznij, zrobcie sobie wakacje, daj na luz i wracaj na ring ):
  • 19kasia 18.07.11, 11:14
    Eva - strasznie mi przykro, ale nie poddawaj się, przecież kiedyś musi się udać!
    Dawno mnie tu nie było - zafundowaliśmy sobie małe wczasy, żeby trochę odpocząć, nabarać dystansu. Zwłaszcza, że tuż przed wyjazdem miałam wizytę po drugim nieudanym podejściu i lekarz trochę mnie podłamał. Myślałam, że w sierpniu znowu zaczniemy i żyłam tą myślą, a tymczasem...
    Stwierdził, że nasienie było tak kiepskie, że należy spróbować je poprawić. 3 miesiące leczenia i wóz albo przewóz- tzn. albo się poprawi na tyle że będziemy mogli znów próbować, albo plemniki zanikną zupełnie. Wtedy tylko dawca.
    Pod koniec lipca mąż ma zrobić badanie hormonów i okaże się w którą stonę idzie leczenie. Widmo azoospermii krąży mi nad głową.
    Jestem rozczarowana, bo przecież poprzednim razem jakoś udało się znaleźć plemniki i zapłodnić aż 6 komórek, więc dlaczego tym razem miałoby się nie udać, zwłaszcza, że można je zamrozić (gdyby akurat w tym dniu zabrakło plemników). Trudno jednak podważać decyzję lekarza. Najbardziej się boję, że zostanie nam odebrana ostatnia nadzieja sad
  • z_oe 18.07.11, 18:38
    Kasia moj maz w dziecinstwie mial przeprowadzona operacje, cos spierniczyli i borykamy sie tez z nieplodnoscia. 3 lata temu mial robione badanie nasienia-wyniki byly bardzo zle, zolnierzyki leniwe, uszkodzone,martwe, na badanie wykazalo tylko 12.tys w miare dobrych, z ktorych mozna by cos wybrac.
    Po 3 latach zdecydowalismy sie na podejscie do icsi. Ja wszystkie badania przeszlam ksiazkowo-zawkalifikowali Nas do podejscia. Lekarz kazal ponowic badanie nasienia mowiac ,ze u mezczyzn w tym przypadku nie ma zadnej poprawy, z dnia na dzien,z mesiaca na miesiac stan sie tylko i wylacznie pogarsza (..) sprawdzimy,by zone na darmo nie narazac na stymulacje Zrobilo mi sie ciemnow oczach,bo balam sie ,ze nie bedzie z czego wybierac do icsi.
    Gdy wrocilismy do kliniki po rezultat ,pani doktor powiedziala kochani gdybyscie sie nie starali o dziecko ,kazalabym Wam sie zaczac zabezpieczac (...)
    Maz byl dumny jak paw. Ilosc zolnierzykow sprawna, zwarta i gotowa do icsi to 2mln!!!! Nigdy w zyciu nie mial takich rezultatow-powaznie.
    Fakt,ze maz cos tam znalazl-ziolowego do lykania i chwali sie tym,ze pomoglo, Ja jednak sceptycznie podchodze do tego. Nie wiem co sie stalo w przeciagu tych 3 lat?
    Mniej stresu-wiecej radosci zycia? Mielismy 3 sklepy i maz ciagle zabiegany,w stresie, pracowal po 70godz tygodniowo...schudl wrrrr.
    Teraz to za Nami, mamy wiecej czasu dla siebie ...moze sposob myslenia?
    Przeciez wszystko zaczyna sie wglowie...nie mam pojecia.
    Trzymam za Was kciuki, wierze,ze bedzie Wam dane cieszyc sie rosnacym brzuszkiemsmile
  • zuzka.82 18.07.11, 19:08
    Kasia, zawsze można zrobić biopsję. U mojego M w ogóle (!) nie ma plemników w ejakulacie. Podobnie jak u z_oe, też przeszedł w dzieciństwie operacje. sad
    Przy pierwszym podejściu korzystaliśmy z materiału z biopsji (ok. 200 sztuk!), a mimo to na 5 dobrych komórek powstały 4 zarodki. Uważam, że to rewelacyjny wyniki!
    W każdym razie nie podłamuj się, bo jeszcze nic nie jest przesądzone. A stres Wam na pewno nie pomoże.
  • eva-braun 18.07.11, 19:15
    Kasiu, u nas taki sam problem jak u Was i dlatego nie wiem,czy w ogóle będziemy jeszcze próbować - nasienie tragiczne sad Nie dość, że tylko kilkadziesiąt tys. w ml, to w ogóle szybkich. Tylko pojedyncze co kilka pól widzenia (!) kręcące się wokół własnej osi. Nawet przy takich parametrach morfologia ich nie jest badana. A przypuszczam, że tu jest pies pogrzebany jeśli chodzi o nasze niepowodzenia (3 nieudane transfery, w tym 2 razy ICSI i transfery świeżych zarodków, a raz crio) - po prostu to, co jest pobierane do zapłodnienia jest tak złe, że powstałe zarodki nie implantują się, a jeśli nawet, to natura wie co robi pozbywając się ich.
    U nas też udawało pobrać się kilka plemników, zapłodnić kilka komórek i otrzymac kilka zarodków, które nota bene świetnie się rozwijały (w 3 dobie potrafiły być już morulą). Niestety, ciąży z tego nie ma sad
    Teraz już wiem, że nie jest tak, że do ICSI wystarczy jeden plemnik. Wcale nie, bo nikt nie gwarantuje, że jest on na tyle dobry, by zarodek z niego powstały zaimplantował się i utrzymał 9 m-cy sad
  • nie_diabelek 18.07.11, 21:42
    Eva strasznie mi przykro sad Jakoś się smutno zrobiło sad Takie sytuacje dają dużo do myślenia. Póki dzieciątko nie przyjdzie na świat, to jakoś strach się cieszyć.

    Ja dziś odebrałam wynik bety - 143 smile Delikatnie się cieszę. Co ma być to będzie, a tych dni radości nikt mi nie zabierze. Wiem co to znaczy stracić, bo w tamtym roku w 12 tc dowiedziałam się że poroniłam. Może tym razem będzie inaczej...
  • eva-braun 18.07.11, 21:51
    Wiem nie-diabelku, ze strach się cieszyć, a z drugiej strony tak trudno opanować radość, jaką daje wynik bety, czy pozytywny test ciążowy, szczególnie dla każdej, która ma tu swoja historię...

    Trzymam za Ciebie i Twoje Maleństwo ogromne kciuki! Na pewno tym razem będzie naczej! smile
  • z_oe 18.07.11, 22:16
    Nie moze tylko napewno smile
    Super-oby wiecej takich pieknych betek!
  • julka_81 20.07.11, 21:00
    Nie_diabelku, tak po cichutku Ci gratuluje, wiem co czujesz... Mam to samo i tez boje sie cieszyc smile
  • nie_diabelek 20.07.11, 21:34
    julka_81 napisała:

    > Nie_diabelku, tak po cichutku Ci gratuluje, wiem co czujesz... Mam to samo i te
    > z boje sie cieszyc smile
    Julka, czy to znaczy, że też beta wyszła Ci duża? Prześledziłam Twoje wpisy i chyba coś przegapiłam....chyba że się ukrywasz z dobrymi wieściami wink

    Lamciad - dzięki za miłe słowa. smile Dziwna sprawa z tym twoim testem... A jeśli chodzi o IUI przy słabych żołnierzykach to chyba strata czasu. My też mieliśmy kiepawe "wojsko" i lekarka powiedziała, że proponując mi kolejne IUI po prostu by mnie oszukiwała, dlatego zaproponowała IMSI.

    Pozdrawiam smile
  • julka_81 21.07.11, 12:08
    Nie_diabelku, nic nie przegapilas wink. Robilam wczoraj test i wyszedl pozytywnie smile, ale jeszcze tak bardzo boje sie cieszyc, ze nie chcialam "glosno krzyczec" na forum wink
  • nie_diabelek 21.07.11, 13:52
    Jejujeju!!!!! No dobra, to na razie cicho szaaaaaaaa smile Przesyłam cichutkie gratulacje.
    Niech nam się chowają te nasze maluszki w "tajemnicy" i w spokoju.
  • 19kasia 18.07.11, 22:53
    Wiem, że jeśli chodzi o jakość nasienia, to raz może być kiepsko innym razem zupełnie dobrze. Jak na razie u nas jest tylko źle i coraz gorzej. Pierwszy wynik: mniej niż pół miliona, drugi - 300 tys, a gdy przyszło co do czego, nie za bardzo było z czego wybierać.
    Eva - tu mnie trochę zmartwiłaś, czy dobrze rozumiem, że jeśli są kiepskie plemniki to i mniejsze szanse na zagnieżdżenie?? Szczerze mówiąc myślałam że przy ICSI to nie ma większego znaczenia. Jeśli tak rzeczywiście jest to chyba nie ma sensu próbować dalej.
    W każdym razie czekam do końca lipca, zobzczymy co przyniosą badania hormonów, niech się dzieje wola nieba...
    Dzięki dziewczyny za wsparcie, co ja bym bez was zrobiła??
    Z_oe - czytałam co pisałaś - strasznie mi porzykro,że Ci się nie udało, byłaś już bardzo blisko. Z jednej strony zazdroszczę Ci że możesz kolejny raz próbować "gratis", z drugiej cholernie wkurza mnie fakt, że nie dali Ci szansy. Jak mogli to zrobić, przecież to "gra o tak dużą stawkę".
    Choć znów długa droga przede mną będę podczytywać co u Was i niezmiennie trzymam kciuki, powodzenia!!
  • z_oe 19.07.11, 07:37
    kasia wiem,ze duzo par probuje poprawic zolnierzyki jakas dieta, suplementami, zawsze to wieksza szansa na powodzenie. Moze poczytaj, poszukaj na necie cos na ten temat. Warto probowac. Tak jak pisalam moj lykal i lyka te ziola w tabl. mowi,ze pomaga patrzac na wyniki-Ja podchodze z lekka sceptycznie,ale skoro jego psychika poszla w gore to czemu nie wierzycsmile Bo jakby nie bylo -wszystko zaczyna sie w glowie-czy u Nas czy u facetow...


  • eva-braun 19.07.11, 08:10
    No niestety, jakość nasienia wpływa na szansę zagnieżdżenia i utrzymania ciąży.
    Popatrz, przy zapłodnieniu naturalnym, inseminacji, czy nawet klasycznym in vitro to najsilniesze, najzdrowsze plemniki zapładniają komórkę. Przy ISCI teoretycznie wybierane są te najładniejsze, jakie widoczne sa pod mikroskopem, ale jak nie ma z czego wybierać (jak np.w naszym przypadku), to używane są takie, jakie są, oczywiście teoretycznie też najładniejsze, ale jednak z tych "wybrakowanych". Zatem i jakość materiału genetycznego w nich zawartego może pozostawiać wiele do życzenia i natura sama dokonuje selekcji.
    U nas też żadne preparaty nie działają, a jakość nasienia to równia pochyła od 3 lat sad Wszelkie badania porobione, ale przyczyna pozostaje nieznana uncertain
  • wypalona_zarowka 19.07.11, 08:54
    sad nie myślałam wcześniej o tym.
    U nas nasienie tragiczne uncertain
    Ale skoro się rozwijają zarodki- u nas podawane piątego dnia...?
    Wiem wiem...
    nadzieje trzeba mieć i szczęście!!!
    to może powybierać jeszcze dodatkowe opcje, które jeszcze bardziej mogą wyłapać te lepsiejsze plemniki.
    my juz w trakcie zastrzyków z gonapeptylu.
  • z_oe 19.07.11, 09:03
    5 dni po punkcji to sporo daje dobre rokowania.
    U Nas zolnierzykow w sumie przybylo,ale jakosc daje daje wiele do myslenia.
    Najgorsze jest to,ze klinika nie czeka dluzej jak 1,5 dnia po punkcji i dochodzi do transferu.
    Nie mam pewnosci,ze zarodeczek jest na tyle silny by dalej w brzuszku sie dzielil.
    Podany mialam 3komorkowiec-bylam w szoku,ze tak na szybko mi go oddaja- za kazdym razem trzeba miec nadzieje,bo przeciez w tej walce to podstawa buuuu
  • 19kasia 19.07.11, 10:16
    Ja również raczej sceptycznie podchodzę do tego rodzaju leczenia, ale masz rację skoro mąż jest podbudowany i rzeczywiście wyniki są lepsze to chyba warto. Zioła raczej nie zaszkodzą, a te leki które nam dr przepisał, niestety mogą: tamoxifen (ten lek w podwójnej dawce stosowany jest do leczenia raka piersi, innego zastosowania nie znalazłam), undestor (na zwiększenie poziomu testosteronu) i wit.E. Gdy zapytałam lekarza jak często zdarza się, że leczenie przynosi odwrotny skutek, nie odpowiedział. Odparł, że szanse na poprawę wynoszą 50%. Może spróbuję założyć wątek, żeby spróbować odszukać osoby, którym udało się mimo kiepskiego nasienia? Bo sama już nie wiem co robić
  • mamitymi 19.07.11, 10:38
    Eva, b. mi przykro...
    Dziewczyny, lacze sie z wami, my tez mamy podobny problem. Lekarz za to nam powiedzial ze poprawianie parametrow nasienia nie ma sensu (!) bo to niewiele zmieni, a tylko sie czas traci. Zalecil szybkie icsi , bo do niego "wystarczy nawet jeden plemnik". Poza tym przeciez robimy badania dna, fragmentacje, delekcje i takie tam, wiec moze rzeczywiscie wybieraja te najlepsze i zdrowe plemniki??
    Sama nie wiem co myslec na ten temat...
  • niunia.n123 19.07.11, 15:28
    czytam te wpisy i ogarnia mnie lęk i żal czemu tak jest w życiu czemu tak pod górkę dlaczego ,bezradność co jeszcze mozna zrobić by sie udało a jak nigdy się nie uda nigdy nie bede matką
  • z_oe 19.07.11, 16:14
    niunia nie mozna sie poddawac tylko isc do przodu.
    My dzisiaj z mezem porozmawialismy i jak sie nie uda to zalozymy "pogotowie stacjonarne"dla dzieci-nie wiem jak w Pl to sie nazywa.
    To dodaje mi radosci,bo jednak trzeba miec cos co pozwoli zyc i cieszyc sie z tego zycia.
    Beda u Nas nocowac i mieszkac tymczosowo dzieci zabrane z interwencji policyjnej ,czekajace na "lepsze rozwiazania"nie majace gdzie sie podziac.
    Z czasem pomyslimy o adopcji stalej....
    Ale to pozniej , na razie walczymy smile
  • lamciad 19.07.11, 20:50
    Przede wszystkim chciałam Ci pogratulować,zaglądałam tu,bo wiedziałam,że koło poniedziałku masz robić test.Razem wpisywałysmy się na majowe IUI.Życze Ci z całego serca,żeby beta rosła i rosła do przerażających wartościwink

    Dziewczyny,ktorym się nie udało rozumiem i współczuję,choć chyba w przypadku niepołodności trzeba założyć jakiś pancerz,bo inaczej deprecha murowana.
    Ja po nieudanym IUI w maju miałam miec cykl przerwy,bo akurat owulacja wypadała mi na wakacjach.Jednak czy wypadła,czy nei to cholera wie,bo pierwszy raz w życiu nie wiem,kiedy ją mialam (zawsze bolą mnie jajniki).Wróciłam,a tu @ ni widu ni słychu,w miedzyczasie przyplątało się zaplenie pęcherza,które przeniosło się w wiadome miejsce... Antybiotyk doustnie+kilka leków dopochwowo+furagin.Zanim wzięłam leki zrobiłam test ciążowy,bo @ już sie spóźniała kilka dni - wynik ujemny.Po kilku dniach powtórka - znowu pudło.Odczekałam jeszcze kilka dni,zrobiłam kolejny - nic,wzięłam więc te antybiotyki,bo w życiu bym się nie wyleczyła,a tu przecież na kolejne IUI się szykuję.Po 11 dniach zrobiłam czwarty test(w sobotę) i POZYTYWNY! W ogóle z mężem w niego nie uwierzyliśmy,stwierdziliśmy,że to niemożliwe,w poniedziałek mialam iść na betę,ale obudziałam się z takim bólem w podbrzuszu,że już wiedziałam,jak to się skończysad No i w sumie nie wiem,czy test jakiś lewy był,czy faktycznie udało się zajść w tę ciąże,ale się nie utrzymała,co jest wielce prawdopodobne,bo po pierwsze leki,po drugie duże uszkodzenia plemników mojego męża.

    Mam nadzieję,że w tym cyklu będę mogła bez problemu podejść do IUI,chociaż co raz częściej zaczyma myslec,czy w naszym przypadku nie przejść od razu do IMSI.
    --
    Kajtek
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10721;29/st/20080118/e/Kajtula/dt/13/k/6f52/event.png[/img]
  • eva-braun 19.07.11, 21:08
    Mamitymi, ale tych badań plemników nie robi się na tych, które pobierane sa do ICSI, prawda? Tylko tak ogólnie bada się to nasienie wcześniej, żeby był pogląd, jak z genetyką itp. No i taki pogląd wychodzi ok, nie mniej jednak jak przychodzi co do czego i pod mikroskopem widać tylko pojedyncze plemniki co kilka pól widzenia - powiedzmy szt.5, a komórek mamy zapłodnić 4, to brane jest to, co widać, nawet jak to jest nieruchawe. Niestety, to smutne, ale takie plemniki raczej dobrze nie rokują, czego jestem świetnym przykładem.
    Samej mi już ręce opadają, ale na nasienie dawcy się nie zdecyduję...
  • z_oe 19.07.11, 21:32
    Mi sie wydaje,ze tak szczegolowo nie badaja, sprawdzaja pod katem ruchliwosci i budowy..zapladniaja komorke ktora pozniej podgladaja jak sie dzieli i czy sie dzieli-oddaja z powrotem .
    Wiem,ze w Niemczech weszla ustawa,ze gdy jest ku temu przeslanka, np. iles tam poronien to wtedy robia genetyczne badania juz zaplodnionej komoreczki i wtedy decyduja czy transfer czy nie.
    Badaja ja pod katem chorob itp.
    W Pl. i z tego co wiem tez w Holandii nie moga tego robic.
    Ta ustawa nie obyla sie bez szumu w Niemczech,ale przeszla. Robia te badania tylko w ekstremalnych sytuacjach, nawracajacych poronieniach itp.
    Moze sa dziewczyny z Niemiec co by sie wypowiedzialy,bo bardzo interesuje mnie ten temat.
  • magdafiolka 19.07.11, 22:45

    Ja pytalam mojego gina w klinice na temat tej ustywy bo bylo o niej troche glosno.Lekarz nam powiedzial,ze ustawa weszla,ale zanim zaczna to wykonywac to troche jeszcze potrwa.Z tego co moj gin powiedzial to beda to robic tylko gdy zaistnieje duze prawdopodobienstwo urodzenia sie dziecka z choroba dziedziczna lub gdy z powodow obciazen genetycznych rodzicow moze dojsc do poronienia badz obumarcia płodu. Tyle udalo mi sie dowiedziecsmile--
    http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d13d245a.gif
  • mamitymi 19.07.11, 23:06
    Ach, Eva, jesli masz racje to po co wymagaja wykonania tych wszystkich drogich badan, ktore w koncu podczas icsi i tak nie przekladaja sie na wyselekcjonowanie tych zdrowych i nieuszkodzonych plemnikow?? My jutro MUSIMY zrobic fragmentacje dna i bije sie z myslami czy to w ogole jest potrzebne...
    P.S. Nie poddawaj sie, bedzie dobrze, zobaczysz!
  • wypalona_zarowka 20.07.11, 21:06
    jakie sa u Was zalecenia w klinice?
    po transferze lezalyscie w klinice? czy od razu do domu??
    i kilka dni odpoczywałyście? leżałyście?
  • mamitymi 20.07.11, 21:29
    Z tego co wiem to w Invikcie w Gdansku nie daja zwolnienia na pick up, bo jak powiedzial lekarz to w ten dzien trzeba byc zdrowa i L4 sie nie nalezy sad
    No chyba ze cos sie zmienilo... Bo dobrze byloby miec komfort i nie musiec latac po zabiegu po lekarzach i prosic o zwolnienie z pracy!!
    A co ty wiesz Wypalona_zarowko?
  • nie_diabelek 20.07.11, 21:41
    W Invimedzie moja dr już omawiając mi całą procedurę powiedziała, że ona standardowo proponuje swoim pacjentkom zwolnienie lekarskie od transferu do dnia wyniku testu. Dla "świętego spokoju", żeby się nie stresować w pracy i mieć dużo czasu na wypoczynek.

    Ja od razu podziękowałam za zwolnienie, bo bardziej denerwowałabym się siedząc w domu niż w pracy, ale dopadło mnie przeziębienie i w dniu transferu miałam ponad 38 st.C. Bardzo źle się czułam więc musiałam wziąć zwolnienie bo i tak nie byłabym w stanie iść do pracy. Przeziębienie trzymało mnie ponad tydzień więc się wyleżałam za wszystkie czasy wink

    Zaraz po transferze leżałam w łóżku w klinice ok 30 min, a potem w domu, ale to podobno nie ma wpływu na dalszy bieg wydarzeń.
  • mamitymi 20.07.11, 23:26
    A na pick up dostalas zwolnienie?
  • nie_diabelek 21.07.11, 09:06
    na ten dzień nie dostałam zwolnienia bo akurat miałam wolne, ale jeśli bym poprosiła, to nie byłoby problemu
  • wypalona_zarowka 21.07.11, 05:53
    a ja się pytałam w Warszawie smile i powiedzieli ze dadza mi zwolnienie miedzy pick-upem a transferem, podpytaj się bo przecież na pick upie jesteś usypiana więc nie jesteś zdolna do pracy, a potem mogą występować bóle brzucha.
    Zapytałam się wprost czy mam symulować? że boli brzuch , czy poprosić o zwolnienie smile
  • z_oe 21.07.11, 06:41
    Ja mialam takie "szczescie",ze w dniu punkcji jeszcze bylam na chorobowym z powodu wypadku w lutym.
    2 sekundy po punkcji kazano mi zejsc z fotela, postac 2 min i poczekac na wynik-czy jest jajeczko czy nie..wynik uslyszelismy przez glosnik i podano Nam reke na pozegnanie...zyczac szczesciasmile
  • 19kasia 21.07.11, 09:28
    Nie wyobrażam sobie, żebym po punkcji miała iść do pracy, bo rzeczywiście brzuch bolał, zwłaszcza przy siadaniu i wstawaniu. Lekarz (Invimed) dawał mi zwolnienie za każdym razem , tzn. po punkcji (2 tyg, prawie do testowania) i potem po crio też 2 tyg. Zalecał bezwzględny wypoczynek, zero stresu i silnych emocji i dobrą dietę (białko itd.). Mówił że najważniejsze są 2-4 dni po transferze, potem można funkcjonować normalnie (tzn. jak wyżej).
    Nie brałam jednak zwolnienia, z wiadomych powodów, wolałam sobie załatwić od lekarza rodzinnego i ten również dał mi je bez żadnych oporów po wyjaśnieniu całej sytuacji.
  • julka_81 21.07.11, 19:27
    Ja wzielam sobie 2dni wolne na punkcje (ale, ze nic mi nie dolegalo poszlam na drugi dzien do pracy) i 1 dzien na punkcje. Ja mam prace biurowa wiec wlasciwie jak mialam w domu siedziec i myslec, to wolalam w pracy posiedziec i sie czyms zajac wink.
  • zuzka.82 21.07.11, 23:04
    Ja poprzednio dostałam zwolnienie na 2 tyg. po transferze, ale nie leżałam w klinice - od razu wysłali mnie do domu. Leżałam po pick-upie, ale między pick-upem a transferem nie miałam zwolnienia, chociaż może by się przydało, bo ledwie mogłam skupić się na pracy, ciągle myśląc, czy w ogóle powstały jakieś zarodki...
  • gatta74 22.07.11, 08:08
    Cześć dziewczyny,

    ja właśnie kończę stymulacje początkiem przyszłego tygodnia czeka mnie pobranie a później transfer. Z tego co, czytam to po pobraniu nie jest zbyt różowo, ja mam bardzo niski próg bólu i trochę się boję stąd moje pytanie czy brałyście jakieś leki przeciwbólowe Ketanol lub temu podobne ? Natomiast kilka dni po transferze lecę na wakacje, cały czas mam wątpliwości ale lekarz przekonuje, że gdyby to była naturalna ciąża to mogłabym się nawet nie zorientować że jestem w ciąży a po drugie Włoszki na co dzień mają upał i też w ciąży chodzą. Wiec wszystko w rękach Boga, co ma być to będzie.
  • wypalona_zarowka 22.07.11, 08:41
    ja też mam niski poziom bólu i nie było źle.
    Ale ja miałam znieczulenie ogólne. a Ty?
    Tego dnia przeleżałam ale to ze względu na emocje.
    Co do wyjazdu po transferze- myśle że to dobry moment jeśli nie będzie zbyt wyczerpujący
    Mnie tylko przerażają te ilości leków które trzeba sobie aplikować w tym czasie uncertain
  • zuzka.82 22.07.11, 08:54
    Ja też miałam znieczulenie ogólne i nie było żadnego problemu - ładnie zasnęłam i obudziłam się już w łóżku. W dniu transferu kazali mi wziąć coś przeciwbólowego i relanium. Potem miałam wziąć jeszcze jedno relanium wieczorem i tak po dwa jeszcze przez 2 dni. Strasznie po tym spałam i w zasadzie do niczego się nie nadawałam.
    Też myślę, że to całkiem dobry czas na wyjazd - zrelaksujesz się, odpoczniesz. Lot też nie powinien zagrozić ewentualnej ciąży na tym etapie. Tylko unikaj większego wysiłku.
    Powodzenia! Daj znać, czy się udało! smile
  • gatta74 22.07.11, 09:06
    Ja też mam mieć w znieczuleniu ogólnym, chodziło mi o leki przeciwbólowe już po. Co do wyjazdu to raczej normalny wyjazd, trochę lenistwa , plażowanie oczywiście w miarę rozsądnie i kąpiele w morzu o temp. + 28 czyli prawie jak w wannie. Do tego znajomi i gromadka dzieciaków z rodziny do pilnowania i zabawy. Wiec mam nadziej, ze jakoś to będzie. Jak na razie to się nie stresuje zobaczymy co bedzię później.
  • wypalona_zarowka 22.07.11, 09:20
    ja nie wiem tylko co z kąpielami w morzu.
    To musisz sie podpytac.
    Będziesz brala leki dopodchowowo??
  • 19kasia 22.07.11, 09:40
    Punkcję też miałam w znieczuleniu ogólnym, gdy się obudziłam kazali leżeć pół godziny. Wtedy brzuch pobolewał tak jak przy @, nic strasznego. W drodze do domu (godz. samochodem) musiałam sobie coś podłożyć pod tyłek bo wyboje okazały się dość dokuczliwe. Po powrocie do domu miałam dwa takie silne skurcze - jakby ukłucia, a potem bolało głównie przy siadaniu i wstawaniu, ale do wytrzymania. Gdy leżałam lub siedziałam nie czułam nic. Obyło się bez tabletek, więc ogólnie nie jest źle. Co do kąpieli, także słonecznych tu bym się zastanowiła. Rozsądek podpowiadałby mi, żeby sobie odpuścić. Niemniej jednak życzę udanych i "owocnych" wczasów smile
  • zuzka.82 22.07.11, 14:36
    Ja nie miała już żadnych leków przeciwbólowych po transferze i ogólnie dobrze się czułam.

    Z tym opalaniem to bym jednak uważała... smile
  • z_oe 22.07.11, 16:46
    Ja bym nie ryzykowala kapieli w morzu i z tym sloncem lepiej nie przesadzac.
    Wiem,ze po transferze nawet kapiel w wannie nie wskazana ze wzgledu na mozliwosc "podlapania"infekcji- mi osobscie kazano brac tylko prysznic.
    Ale nie wiem jak dlugo takie wskazania sa wlasciwe....lepiej zapytaj sie w klinice,zawsze to dmuchanie na zimnosmile
    Powodzenia!
  • nie_diabelek 23.07.11, 10:32
    Ja po transferze nie czułam się zbyt dobrze. Byłam bardzo wzdęta - obwód brzucha powiększył się o jakieś 15 cm. Bolało mnie jak siadałam i jak wstawałam. Musiałam chodzić na palcach bo jak zaczynałam stawiać stopę od pięty, to mnie bolało "w środku" smile Generalnie naprawdę nie było żle. To były raczej niedogodności, a nie jakieś straszliwe bóle.
    No i jasno miałam powiedziane, że żadnych kąpieli uncertain
    Przed narkozą dostałam jeszcze Ketonal dożylnio, który miał łagodzić ból.

  • julka_81 23.07.11, 18:45
    W srode pisalam "po cichutku", dzisaj przyznam sie "na glos" smile. Dzisaj zrobilam kolejny test i znowu wyszedl pozytywnie smile. Jeszcze troche niepewnie, ale zaczynam sie powolutku cieszyc smile.
    Nie_diabelku, a Ty jak? Powtarzalas?
    Z_oe? Jak z Twoja @?
    Trzymam kciuki za Was wszystkie dziewczyny, zeby wszystkim sie udalo smile
  • 19kasia 24.07.11, 09:44
    Julka - gratuluję! Cieszę się razem z Tobą. Nich Ci Maleństwo (Maleństwa??) zdrowo rośnie smile
  • nie_diabelek 24.07.11, 10:46
    Julka - Gratuluję!!!! Super!!! smile
    Ja powtórzyłam betę dwa dni później wyszła 288, więc ok. Teraz mam wizytę u lekarza we wtorek i zobaczymy co dalej. Jak sobie pomyślę o tej wizycie to aż mnie zatyka, tak strasznie jestem przerażona. A ty do lekarza kiedy się wybierasz?

    Dziewczyny, może jeszcze któraś z Was się ukrywa z dobrymi wieściami jak Julka?
    Trzymam mocno kciuki!
  • julka_81 24.07.11, 19:20
    Dzieki dziewczyny, zeby nas tylko przybywalo big_grin!!!
    Nie_diabelku, no to bedziemy rowno rosly!!!! Super!! Ja mam wizyte dopiero na 11 sierpnia.. (ale najchetniej to bym juz dzisiaj poszla wink)
    Trzymam kciuki za nas wszystkie wink
  • mamitymi 24.07.11, 21:40
    Julka_81 i Nie_diabelku, gratuluję Wam! I życzę zdrowych ciąż smile
  • zuzka.82 24.07.11, 23:33
    Julka, nie_diabełku, dołączam się do gratulacji i trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku! smile
  • z_oe 25.07.11, 07:00
    diabelku to juz jutro smile
    Trzymam kciukasy za dobre wiesci.
    A Ja wczoraj natknelam sie na list z kliniki z data 1 usg...wypadaloby na dzisiaj o 11.30, serducho zabolalo buuuu. No nic idziemy dalej, nie poddajemy sie dziewczyny smile smile
  • z_oe 25.07.11, 06:57
    Julka to Ja glosno krzycze....daj Nam tu ciazowe fluidki smile smile

    Moja @ sie zablokowala, nie wiem co o tym myslec, jestem juz 1,5 miesiaca oczekujaca...Wczoraj dostalam bole brzucha, tak jakby sie zblizala, mam nadzieje,ze przyjdzie holender jasna.
  • 19kasia 25.07.11, 09:38
    Tak to już z nami jest, wszystko chciałoby się "na wczoraj". To czekanie jest najgorsze - czy to na @, czy na wynik, czy na wizytę... Trzymaj się z_oe pewnie już bliżej niż dalej smile
    My dziś lub jutro badamy hormony męża po prawie 3 tygodniowej kuracji - mam nadzieję że choć trochę udało się obniżyć ich poziom.
  • camila111 25.07.11, 11:20
    Julia i nie_diabełek smile serdecznie gratuluję i oby tak dalej!!!!
  • nie_diabelek 26.07.11, 19:33
    Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa. Dołączam swoje fluidki do fluidków Julki i wzmacniam strumień dobrej ciążowej energii!!! smile

    Byłam dziś u lekarza. Na razie wszystko ok big_grin Jest jeden kropek i ma "już" 5 mm. Widać jeszcze "coś" w macicy, ale tak na 90 % nie będzie to ciąża mnoga. Dowiem się na 100% za jakieś 2 tygodnie na kolejnym usg.
    Do tej pory nie wierzyłam, że naprawdę jestem w ciąży. Jak lekarka do mnie powiedziała "no przecież na 100% jest pani w ciąży" to jakbym czymś w łeb dostała...
    Może naprawdę tym razem będzie dobrze.... smile

  • julka_81 25.07.11, 20:57
    Z_oe,
    Oddaje Wam wszystkim wszystkie moje jajeczkowe, zarodkowe i transferowe fluidki. Ciazowych przesylam tylko czesc, odrobinke zostawiam sobie wink.
    Dziewczyny, trzymam mooooocno kciuki i fluidki bede wysylac, az sie Wam wszystkim uda smile.
    Piszcie prosze jak daleko jestescie i jak sie wszystko rozwija!!
    Sciskam Was mocno czekam na dobre wiesci smile
  • gatta74 26.07.11, 14:48
    Ja już jestem po punkcji, fizycznie czuje się znakomicie nic mnie nie boli, nic nie ciągnie. Niestety martwię się bo pobrano mi 5 jajeczek z czego ładnie zapłodniło się tylko jedno. Jutro transfer, wszystko w rękach Boga ......
  • z_oe 26.07.11, 20:18
    gatta kciukasy za transfer smile smile
  • nie_diabelek 26.07.11, 20:28
    Nie "tylko" jedno jajeczko, ale "aż" jedno!!! smile
    Trzymam kciuki.
  • eva-braun 26.07.11, 19:42
    Mocno wierzę, że Wam się uda! smile
    Julko, nie_diabelku, jeszcze tylko 8 m-cy wink
  • julka_81 26.07.11, 23:00
    Gatta, mi wystarczylo jedno, wiec sie nie marw, musi byc dobrze!! smile Trzymam kciuki!!

    Eva, daj Boze. Dzieki smile, tez chcialabym wkrotce i Tobie to powiedziec smile (cichutko mam taka nadzieje). Sciskam mocno!! kiss

    Dziewczyny? Jak reszta? Pozdrowionka i usciski smile
  • 19kasia 27.07.11, 09:04
    gatta - wiesz z tego jednego zarodka może być jedno śliczne dzieciątko i tego mocno Ci życzęsmile
    diabełku - jakie to uczucie widzieć swoją 5-cio milimetrową dzidzię na monitorze???
    Niech Wam dzieciaczki zdrowo rosnąsmile
  • camila111 27.07.11, 14:53
    gatta - mi z 7 pobranych - tylko 2 zapłodniły się, podali je i teraz oczekuję na bliźniaki. I Tobie życzę takiego zakończenia procedury jak ja miałam.
    Ja w moją procedure przestałam wierzyc, spisałam na straty a teraz jest mi wstyd przed moja dwójeczkąwink także głowa i uszy do góry! Musi byc dobrze!
  • gatta74 27.07.11, 20:22
    Dziewczyny, zarodek zapodany, teraz tylko czekać......
    Musze Was zapytać jak u was jest z apetytem i wagą. Ja przytyłam chyba z 3-4 kg, a apetyt mam taki, że zjadłabym konia z kopytami, sama siebie przerażam.
  • julka_81 27.07.11, 20:40
    Ja sie nie wazylam, przed punkcja bylam tak spuchnieta (brzuch), ze wolalam na wage nie wchodzic wink. Z apatytem bylo roznie, napewno jadlam troche wiecej niz zwykle, ale nie bylo to jakos wybitnie duzo. U mnie za to (po transferze) pojawily sie okropne hustawki nastroju... Potafilam nagle totalnie z niczego sie rozplakac (tak mi sie poprostu wyc chcialo...???), ale podejrzewam, ze to sprawka progesteronu, ktory bralam. Tak samo jak nabrzmiale cycki. Mysle, ze u Ciebie tez hormonki szaleja wink.
  • nie_diabelek 28.07.11, 12:32
    19kasia – nie myślę jeszcze o tym wszystkim w kategoriach, że jest to moja (jak to ładnie określiłaś) 5-cio milimetrowa dzidzia. Do całej sytuacji podchodzę bardzo na chłodno i staram się jak najmniej emocjonalnie do tego przywiązywać, chociaż jest to chyba niewykonalne. To co przede wszystkim czuję to strach, a nawet przerażenie, że poronię. Mam jeszcze świeżo w pamięci wydarzenia z poprzedniego roku, kiedy to po 12 tygodniach ciąży dowiedziałam się ze poroniłam. Wtedy moja ogromna radość przerodziła się w przeraźliwą rozpacz. Przez 2 tygodnie w ogóle nie wychodziłam z domu, bo nie byłam w stanie. Całe dnie leżałam w łóżku i ryczałam. Dochodziłam do siebie bardzo długo, dlatego teraz bardzo się boję. Bo nic nie jest pewne. Musze dotrwać jakoś do 12 tygodnia. Jak on minie to pewnie się trochę uspokoję smile

    Gatta74 - ja też cały czas jestem głodna. Cały czas! Wstaję rano i pierwsze co myślę to to, że musze zjeść . Cały czas coś bym jadła. Muszę się jakoś opanowywać, bo zamienię się w wieloryba wink Przytyłam tylko trochę – jakieś 1,5 kg z czego pewnie z 1 kg to na cycki poszło smile co mnie akurat nie martwi. Ja nie mogę jeść słodyczy i generalnie musze prowadzić dietę niskocukrową, więc pewnie tylko ten reżim mnie ratuje przed jeszcze większym utyciem smile
  • gatta74 27.07.11, 09:35
    Dziewczyny, dzięki za wsparcie, mam nadzieje, że wszystko będzie OK. Po transferze dam znać co i jak.
  • z_oe 28.07.11, 09:00
    Diewczyny zastanawiam sie co jest nie tak.
    Ostatnia @ mialam 6 czerwca, pozniej 22 czerwca doszlo transferu-niestety nie udalo sie.
    Dzis jest 28 lipiec a Ja nie mam oznak @, juz mnie to zaczyna denerwowac,bo przed wakacjami chcialabym ponowic probe icsi.
    Nie bylam szpikowana hormonami, bralam 1 pregnyl 10.000(przed punkcja-18czercwa) i 3 razy pregnyl 1500....
    Jak to jest z @ po nieudanej probie, kiedy moge sie jej spodziewac? Jak bylo z tym u Was?
  • eva-braun 28.07.11, 16:59
    zo_e, mi w klinice powiedziano po tym, jak mi beta spadła, że mam czekać na @. Będzie to miesiączka po ciąży biochemicznej, czyli poronienie. Nikt nie mówił, że najpierw będzie poronienie, a później @. Ja od soboty kiedy to rozpoczęło się krwawienie (17 dpt) liczę nowy cykl po prostu.
    I Tobie tak radzę wink
  • z_oe 30.07.11, 09:02
    No i tego sie bede eva trzymac smile

    Od niedzieli do wtorku mialam bole brzucha jak na @, zwijalam sie z bolu, ale cieszylam jak nigdy.
    No i w srode do dzisiaj cisza normalnie. Glupieje,bo boje sie,ze pred wyjazdem na wakacje nici z tego wszystkiego.
    Gdybym wierzyla w cuda poszlabym dzis kupic test ciazowy.smile
    Ale 14 czerwca mialam robiona bete przez klinike i oznajmiono mi,ze hormony ciazowe we krwi za niskie na ciaze ,byl to 20dpt (z tym,ze mialam podany prawie 2-dwu dniowy zarodeczek -3 komorkowy smile )

    Nic czekam (nie)cierpliwie na wielmozna pania @
  • mamitymi 29.07.11, 15:49
    Jak myslicie, czy 3 dawki dz.gonalu przez tydz. to duzo? Mam brac 3*75 czyli 225. Lekarz opracowal mi stymulacje na podstawie zanizonego wyniku badania AMH. Boje sie czy nie bede przestymulowana. A nie bede sie juz z nim widziec gdyz nastepna wizyte mam u innego lekarza.
    Moze niepotrzebnie sie martwie, ale ja z tych martwiacych sie na zapas wink
  • wypalona_zarowka 29.07.11, 17:41
    jakie masz aMH?
    ja mam brac codziennie po 2 zastrzyki z gonalu
    od jutra zaczynam
    Dziewczyny mam podwyższony progesteron? może wiecie czemu ? dlaczego tak sie dzieje
    lekarz nie umiał odpowiedziec smile
  • mamitymi 30.07.11, 00:12
    Zrobilam 2 badania- niechcaco uncertain Na jednym AMH 1,1 a na drugi 2,0 z powodu roznych dni cyklu. Lekarz na wizycie mowil ze slaba ta rezerwa i ze w takim razie trzeba mocno postymulowac, uslyszalam komentarz do wyniku 1,1. A w domu pod innymi badaniami znalazlam ten z wynikiem 2,0. Kurcze martwie sie, bo 3 zastrzyki dziennie przez tydz to sporo... A biore jeszcze diferyline co drugi dzien. A ty tez?
    I faktycznie idziemy leb w leb big_grin - od jutra stymulacja. I pobranie tez ma mi wypasc ok.13-15 sierpien. big_grin
  • wypalona_zarowka 30.07.11, 08:54
    ja mam tak samo z AMH,
    najpierw zrobiłam pierwsze badanie i wyszło 1,1- potem po 2 tygodniach wyszło 1,9
    To Twoje pierwsze podejście?
    U nas drugi..
    Wiesz ze wynik AMH nie ma nic wspólnego z dniem cyklu !!!
    Wczoraj lekarz powiedział że może odczynniki zmienili i stąd takie różnice
    tymbardziej ze moje pierwsze AMH sprzed roku było b. dobre uncertain

    ja 3 zastrzyki brałam przy pierwszym podejściu pod koniec stymulacji...
    kiedy macie teraz wizyte??
    jak badania hormonów?
    u mnie niestety nie wszystko ok.
  • mamitymi 30.07.11, 23:15
    No wlasnie, dziwna sprawa z tymi wynikami AMH, nieprawdaz?
    Co do badan hormonow, to lekarz nic nie skomentowal ale chyba mam za niski estradiol. A w ogole to jakie powinny byc wyniki? Z fazy folikularnej?
    Nastepna wizyte mam w sobote u innego lekarza bo mojego nie ma. Troche nie fajnie, wolalabym mojego uncertain bo wlasnie w sob. zapadnie decyzja jak dlugo jeszcze stymulacja i kiedy pobranie. Ech...
    To moja druga stymulacja, poprzednio dostawalam na poczatku 2 a potem 3 dawki. Pierwsze in vitro mialam 3 lata temu, udane - mam synka.
    Dzis zrobilam sobie sama zastrzyki- diferyline i gonal. Rzeczywiscie nie bylo tak zle wink Ale po diferylinie mam siniaka.

  • zuzka.82 05.08.11, 13:32
    Mnie też niby wzrosło AMH o 1, ale lekarka powiedziała, że to dlatego, że ostatnio zmieniły się jakieś normy czy sposób badania czy coś w tym rodzaju i stąd te różnice. No bo przecież normalnie AMH nie może wzrosnąć, prawda? smile
  • z_oe 30.07.11, 08:57
    Ja bralam przy stymulacji Gonal F 450 raz dziennie, wiec nie martw sie, mialam jedynie skutki uboczne takie jak swedzenie i pieczenie w miejscu zastrzyka , ale trwalo niezbyt dlugo-choc uczucie nie bylo przyjemne smile
  • 19kasia 30.07.11, 21:46
    Po prawie 3 tyg. kuracji mąż zrobił badania hormonów. Testosteron znacznie wzrósł (poprzednio był blisko dolnej granicy normy), prolaktyna w normie (wcześniej była zbyt wysoka), tylko to cholerne FSH mnie przeraziło - wcześnij 17 (norma do 12), teraz prawie 20!
    Lekarz twierdzi że na tym etapie leczenia wyniki są takie jak być powinny, ale mnie strasznie martwi ten wysoki poziom sad Może wy wiecie coś na ten temat, może miałyście podobny przypadek??
  • mamitymi 30.07.11, 23:20
    Dzis pytalam w klinice o ten gonal, pani pielegniarka tez powiedziala ze spoko z ta dawka i zebym sie nie przejmowala. To sie nie przejmuje wink Ale i tak zapytam lekarza big_grin
  • wypalona_zarowka 02.08.11, 10:36
    a mnie się krwiak zrobił po zastrzyku sadtzn taki siniak bordowy...
  • z_oe 02.08.11, 10:43
    Zaroweczko przytulam no.....

    A mnie rozsadza z nadmiaru hormonow, juz od ponad tyg. czuje bole miesiaczkowe,ale @ jak nie ma tak nie ma...za to jest wkur...ze hej. Wszyscy w domu po scianach lataja buuuu,nie radze sobie z emocjami.
  • 19kasia 02.08.11, 10:56
    Zaciśnij zęby, policz do dziesięciu i do przodu! wink
  • julka_81 02.08.11, 14:01
    Z_oe, Ty to lepiej test sobie test zrob wink Ja tez sie ostatnio jakas agresywna robie (ale na szczescie w stosunku do obcych), az mi czasem wstyd za sama siebie uncertain. Przy kasach na ludzi krzycze... Moze i Tobie jednak cos zalapalo w cudowny sposob?? Sciskam kciuczki (w Twoim przypadku za cokolwiek smile)
    PS. Dostalas mojego maila?
  • julka_81 02.08.11, 15:44
    Maila juz znalazlam wink
  • wypalona_zarowka 02.08.11, 21:45
    z moimi humorami jest koszmar uncertain
    wariuje...
  • mamitymi 02.08.11, 23:37
    Trzymaj sie Wypalona_zarowko... Ja z kolei roztargniona jestem. Masakra, co sie ze mna dzieje. Gafy strzelam co rusz.
    Co do krwiaka-siniaka, tez mi sie zrobil. A w ogole to tylko jedna pielegniarka pokazala mi fachowo jak sie robi zastrzyki. Bo do tej pory robilam inaczej i bolalo, a teraz wprowadzam igle pod katem 45 st. I naprawde jest super wink Nie wierze ze to napisalam big_grin
  • wypalona_zarowka 03.08.11, 07:47
    a ja odliczam juz zastrzyki do końca...
    smile
  • nie_diabelek 03.08.11, 11:25
    Z_oe - może faktyczcie coś się w Tobie cichaczem zagnieźdźiło ? smile
    Powtarzałas test?

    Co do siniaków, to jak mam cały brzuch posiniaczony. Najwększy siniak miał ponad 10 cm uncertain ale nie robiły mi się po gonalu, tylko po Clexane. Lekarka kazała mi się wbijać jak najbliżej pępka, bo tam jest najmniejsza ilośc naczyć krwionośnych. No i faktycznie tam się siniaki nie robią, tylko strasznie boli, więc już chyba wolę siniaki....

    Julka, a po za wściekłością, to jak się czujesz? Mi się cały czas chce spać i nie mogę pozbyć się potwornego zdenerwowania czy wszystko będzie ok. W poniedziałek moja kolejna wizyta u lekarza.....
  • z_oe 03.08.11, 11:45
    Nie robilam testu,bo nie czuje sie "zaciazona"jakos ....
    Ostania @ mialam 6 czerwca, nosza mnie te hormony, po scianach laze.
    Wszyscy w chacie poustawiani, nie radze sobie z emocjami normalnie, tragedia jakas.
    Kolezanka poradzila czerwone wina-niby na przyspieszenie mialo byc, no to skorzystalam z "madrej"rady-zostal mi bol glowy smile

    Znajac moje szczescie to pewnie trafi mnie na autostradzie w Niemczech hehehe ,tego by brakowalo-@ w podrozy i na wakacjach ):

    Mam nadzieje,ze te krwiaki nie sa szkodliwe, ze szybko znikaja-Ja nie mialam nic ztych rzeczy-maz robil zastrzyki-szybko i bezbolesnie smile no prawie bezbolesniesmile
  • julka_81 03.08.11, 12:06
    Nie_diabelku, jak ja Ci kurde zazdroszcze... Ja mam wizyte dopiero w przyszly czwartek... Chyba zwaruje do tej pory sad. Mi jakos sennosc nie doskwiera, wrecz przeciwnie, jak spiochem okropnym jestem, tak teraz rano budze sie prawie bez budzika, a wcale wczesnie spac nie chodze (???). Po utrogestanie mi sie strasznie spac chcialo. Rano mam tylko pewnego rodzaju "mdlosci", ale nie wymiotuje. Poza tym cycki mi puchna i strasznie bola, i brzuch mi troche wywalio (wlasnie siedze w pracy z recepturka na guziku, bo rano nie moglam sie dopiac wink). A... i moje nieustajace "wiaterki"... juz sobie z tym nie radze sad. Poza tym to chyba tyle smile.
    Z_oe!! Ty wina nie pij tylko test rob! A w klinice nie pytalas ile to moze jeszcze potrwac? Jak dla mnie to trwa juz za dlugo i czas na profilaktyczny test... wink
    A te siniaki to tak sobe mysle, ze to tez moze byc kwestia leku, jak pisalam wyzej (tj. nizej) ja nie mialam prawie nic, a maz to wcale nie jakis specjalista tylko totalny praktykant! To ja wam przesylam moje zastrzykowe fluidki, zeby juz zaden siniak sie nie pojawil!
  • julka_81 02.08.11, 13:52
    Oj, biedactwo sad
    A odciagasz strzykawke jak robisz sobie zastrzyk? Mowia, ze jak odciagniesz troszke i pojawi Ci sie krew to musisz wbc sie jeszcze raz, bo siniak gwarantowany.. Potem bedziesz jak pobita wygladac uncertain. Mi maz zastrzyki robil i wlasciwie nigdy nie odciagal, a siniaka mialam tylko jedneg i to takiego baardzo malutkiego i jasnutkiego, ze ledwo zauwazylam wink. Moze ja jakas nieukrwiona jestem wink. Powodzenia 3mam kciuki smile
  • julka_81 08.08.11, 23:16
    Nie_diabelku, jak po wizycie? Wszystko ok?
    Sciskam cieplutko
  • nie_diabelek 09.08.11, 09:15
    Wczoraj nie zdążyłam zdać relacji, ale już to nadrabiam smile
    Wszystko jest ok big_grin Dzieciaczek ma 7,74 mm i jest śliczny big_grin Serducho bije jak oszalałe i pani doktor powiedziała, że wszystko jest na dobrej drodze.
    Jak wchodziłam do gabinetu to byłam tak zdenerwowana, że kręciło mi się w głowie jakbym była pijana. Teraz na natępną wizytę mam przyjść za dwa tygodnie, bo podobno za tydzień to za wcześnie. Ponieważ za dwa tygodnie będziemy z mężem na kilkudniowym urlopiku, to zapisze się na wizytę za półtoratygodnia - lepiej wcześniej niż później wink

    A Ty jak tam? Też już niedługo wizyta Cię czeka. Ja na następny raz musze zmienić przychodnię, bo w Invimedzie przyjmują tylko do 8 tygodnia ciąży.

    pozdrowionka!
  • julka_81 09.08.11, 10:23
    Az sie poryczalam! Nie_diabelku, GRATULUJE!!!!!! Boze, ale to musi byc przezycie!! Super, ze wszystko jest ok! Ja jeszcze 3dni... We czwartek po poludniu mam wizyte. Mi juz sie w glowie kreci wink. Boje sie jak cholera!! Trzymaj sie cieplutko, dbaj o Dzieciaczka smile
  • 19kasia 09.08.11, 11:44
    Niech wam dzidzie zdrowo rosną smile
  • nie_diabelek 09.08.11, 16:20
    Dziewczyny, dzięki za ciepłe słowa.

    Przeżycie faktycznie niesamowite, a przedewszystkim ogromna ulga....do następnej wizyty.
    Szkoda mi że tak króciutko mogłam przyglądac się mojemu dzieciaczkowi. Jak lekarka skończyła usg (a trwało naprawdę berdzo krótko) to autentycznie zaczęłam tęsknić. Głupia sprawa, ale takie faktycznie miałm wrażenie wink Dziś cały dzien sie do siebie uśmiecham bo jakoś mi tak radośniesmile Dawno nie miałam takiego dnia szczęśliwości. Co ma być później to będzie, ale przynajmniej teraz mam chwile radości.

    Julka, trzymam kciuki i ślę przytulańska.
  • zuzka.82 09.08.11, 21:52
    Nie_diabełku, Julka, oby te chwile radości trwały jak najdłużej! Czytam Wasze relacje i szczerzę się do monitora. big_grin smile Mam nadzieję, że za 2 miesiące i ja będę takie pisać! tongue_out
    A teraz apeluję do Was w imieniu Waszych dzieciątek: wyluzujcie! zrelaksujcie się! przecież wykończycie te maluchy takim stresem! smile ćwiczcie sobie relaksacje, pozytywne myślenie, wizualizacje siebie z wózkiem na spacerze, podczas karmienia, usypiania maleństwa itd. - oby chwile radości trwały jak najdłużej, a stresu było tak najmniej! smile

    PS. Teraz to jestem mądra - zobaczymy, co będzie, jak mnie będą dotyczyć te problemy (oby!)... smile Wtedy Wy mi piszcie takie "mądrości" wink
  • nie_diabelek 10.08.11, 13:04
    zuzka.82 napisała:

    > Mam nadzieję, że za 2 miesiące i ja będę takie pisać! tongue_out
    Trzymam mocno kciuki!!!!

    Ojoj wizualizacje to ja mam opanowane wink Po nocach mi się śnią dzieciaczki. Nawet w pracy nie mogę się skupic bo myślę tylko w kóło o jednym. Jak to będzie i już nie mogę się doczekać......

    Julka, a jak Ty się czujesz? Masz jakieś objawy? Mnie bola piersi i mam cały czas wzdęty, wystający brzuch. Ciasno mi w spodniach i w dopasowanych spódnicach, tym bardziej, że zawsze miałam płaski brzuch a teraz jak tak wystaje to naprawdę rzuca się w oczy. Generalnie to fajna sprawa z tym brzuchem, ale trochę za wcześnie dla mnie bo nie chcę nikomu mówić aż minie 3 miesiąc.
  • julka_81 11.08.11, 21:58
    I sie doczekalam!!! Dzidzius ma 12,1 mm, serduszko bije, i wszystko wyglada bardzo ladnie. Ja ryczalam (z ulgi i wzruszenia), Maz siedzial z otwarta buzia, a pani doktor miala usmiech jakby sama w ciazy byla smile. Dostalismy "pierwsze zdjecie" naszego Dzidziusia, juz je zeskanowalam i caly czas sie na nie gapie smile. Kurde, ale emocje!!
    Zuzka, zycze Ci z calego serducha, zeby sie wszystko udalo (i reszcie dziewczyn oczywiscie tez!!!!). Chciala bym Ci zyczyc, zebys sie tak nie stresowala jak my z Nie_diabekiem, ale wiem, ze szanse na brak stresu masz niewielkie wink. Uwierz mi, nie wiem jak inne dziewczyny to przechodza, ale ja przed tym USG mialam wiecej stresu niz zastrzyki, punkcja, transfer i to wszystko razem wziete..
    Nie_diabelku u mnie z brzuchem identyczna historia, zawsze plaski, a teraz taki fajny babelek mi wystaje big_grin. Ja tez narazie nie chce w pracy nic mowic, wiec zakladam luzniejsze bluzki wink. Niektorych spodni juz nie moge dopiac surprised..
    Moje cycki bolaly juz od 4-5 dnia po transferze i chyba juz sie powoli przyzwyczajaja, bo coraz mniej bola (a moze oilwka pomaga?? codziennie rano i wieczorem smaruje oliwka). Poza tym calymi dniami mi niedobrze, na poczatku bylo tylko rano, potem jak robilam sie glodna, a teraz prawie caly czas. Troszke uciazliwe, ale przynajmniej wiem, ze w ciazy jestem wink. Poza tym to raczej nic sie ze mna wyjatkowego nie dzieje. Miewam tez bole jajnikow, co mnie troche martwilo, ale dzisaj lekarka mnie uswiadomila, ze jeszcze dochodza do siebie po punkcji i ze to normalne, samo z czasem przejdzie.
    Buziole, sciskam cieplutko i trzymam kciukaski za reszte i zycze takich momentow jaki nam dane dzisaj bylo doswiadczyc!!! Bezcenne!!!
  • nie_diabelek 12.08.11, 08:41
    Fiu fiu fiu!!!! Jaki duży już ten twój dzidziulek smile Gratuluje!!!!!
    Strasznie miło jest słuchać takich wieści. Aż zęby mi się szczerzą do monitora i łza się kręci w oku.
    Kiedy masz następną wizytę? Bierzesz cały czas jakieś leki?
  • julka_81 13.08.11, 09:37
    Oj duzy, duzy.. Twoj za tydzien, bedzie jeszcze wiekszy smile
    Lekow juz nie biore, zostawili mnie ma pastwe losu wink, a Ty?
    Wizyty jeszcze nie mam umowionej. W klinice mi pogratulowali i pozegnali sie. Teraz musze znalezc sobie gina-poloznika i dopiero umowic sie na wizyte.
  • nie_diabelek 16.08.11, 15:22
    Ja mam całą masę leków! Clexane (zastrzyki w brzuch), luteina 3xdziennie, duphaston 3xdziennie, wit b, acard, kw. foliowy. Mam je brać do odwołania.

    Ja od dziś leżę. Wczoraj dostałam plamienia i ból brzucha. Ból taki jakiś dziwny - jakby ktoś prądem przeszywał, a do tego straszne ciągnięcie w dole brzucha. Najpierw mnie bolał brzuch w nocy z niedzieli na poniedziałek, ale samo przeszło. Jak do tego doszły wczoraj plamienia to się straszliwie przeraziłam i w nocy wylądowałam na izbie przyjęć.

    Lekarz zrobił mi usg i powiedział "nic się złego nie dzieje, wszystko w normie, krwotoku nie ma", a po chwili dodał "ciąża zagrożona poronieniem, trzeba leżeć, przyjmować leki i skontaktować się z lekarzem prowadzącym". Więc dostałam dwie nieco sprzeczne informacje, ale nic więcej z niego nie wyciągnęłam - w ogóle był jakiś taki gburowaty i się na mnie wydzierał.

    Najważniejsze to dla mnie to, że słyszałam jak kropce bije serducho i widziałam kątem oka na monitorze że się rusza, bo już myślałam że będę się musiała z dzidzią pożegnać sad Na szczęście wróciłam do domu w stanie 2w1 big_grin
    Na wizytę idę do mojej lekarki jutro. Zobaczymy co powie, ale jestem dobrej myśli, bo dziś mam tylko bardzo drobne plamki.
  • julka_81 16.08.11, 22:23
    Boze, Diabelku, ja to bym juz chyba na zawal zeszla sad. Jakias swinia nie lekarz... Oszczedzaj sie i dbaj o siebie i brzuszek smile. Koniecznie daj znac jutro!!!
    Dobra troche Cie oklamalam co do tych lekow, ale myslalam, ze Ci o te "ciezkie" chodzilo. Witaminki "dla ciezarnych" tez biore (kwas foliowy tez zawieraja) i dzisaj dostalam od rodzinnego tabletki na lepsze oproznianie sie (bo ostatnie 2 tyg do ubikacji chodzilam raz na 3-5 dni i byly to takie ilosci, ze moje koty codziennie robia wiecej uncertain) i czopki na mdlosci (w niedziele zosatal u mnie oficjalnie otwarty sezon na szybkie bieganie do ubikacji sad). Ale z "ciezszych" lekow to tylko przez pierwsze 12 dni po transferze bralam Utrogestan 100mg 3x2 ampulki "dowcipnie" i tyle. Ty masz tego strasznie duzo...
    Dzisaj umowilam sie na pierwsza wizyte u gina (na przyszla srode) i mam nadzieje, ze usg mi zrobia (bo juz sie za dzidza stesknilam smile), ale nie sadze. Pierwsza wizyta tutaj, to raczej taka zapoznawczo-informacyjna. Jak by z usg tyle zachodu bylo sad. No nic, nie bede psioczyc, bo moze zrobia, a ja sie juz na zapas martwie.
    Jak u Ciebie sytuacja z brzuchem? Mi to juz tak wywalilo, ze chyba w tym tyg bede musiala jakies spodnie sobie kupic, bo juz w pracy sie pod biurkiem rozpinam wink. Kurde, narazie nie chce zeby w pracy wiedzieli, ale w domu to bym tylko przed lustrem stala smile, zaczynam miec objawy narcyzmu przez ten brzunio hehe..
    Buzka i jutro pisz co Ci tam powiedzieli (ja mocno trzymam za Was kciuki)
  • zuzka.82 17.08.11, 20:57
    Nie_diabełku, aż mi serce zamarło, jak czytałam Twój wpis! Trzymajcie się mocno oboje - Ty i dzidzia! Odpoczywaj i daj znać, co Ci Twój lekarz powiedział!
  • nie_diabelek 18.08.11, 10:01
    Zacznę od najważniejszej wiadomości - ciąża nie jest zagrożona big_grin

    Pani doktor od razu znalazła przyczynę krwawienia. Okazało się że mam małego, niegroźnego krwiaka. Lekarz na izbie przyjęć go nie widział, a on ma 30 mm i nawet ja go na monitorze zobaczyłam! Pluszak (jak to nazywa Pani dr dzieciaczka) ma 1,8 cm big_grin i wszystko jest w normie. Lekarz na IP wymierzył go na 10 mm. Co to za gościu był??????? Jak ktoś taki może zajmować się kobietami w ciąży??? Oby tylko jak najmniej kobitek na niego trafiło. Dobra, zostawiam temat doktorka z IP w spokoju, bo nie potrzebnie się nakręcam.......

    Niestety muszę prowadzić leżący tryb życia, bo ten krwiak będzie się opróżniał więc żeby wszystko przebiegało łagodnie i nie było komplikacji to większość dnia mam leżeć. Mieliśmy jechać na kilka dni na mazury, ale nie mogę się ruszać z domu więc z wyjazdu nici. Trochę szkoda tylko tej zaliczki wpłaconej, ale co tam, najważniejszy jest pluszak smile

    Jestem zachwycona moją lekarką! Co za kobieta - super. Zawsze wiedziałam, że jest świetną specjalistką, ale teraz jeszcze bardziej to doceniam. Szczegółowo odpowiadała na wszystkie moje pytania i wszystko mi dokładnie wytłumaczyła. Powiedziała że najlepszym szpitalem na "w razie czego" dla kobiet po invitro jest szpital na Czerniakowskiej (Wawa), bo tam znają się na rzeczy. Więc jakby coś się działo, to mam jeździć właśnie tam.

    Jeśli chodzi o wielkość mojego brzucha, to nic się nie powiększył, a nawet mam wrażenie jakby zrobił się nieco mniejszy. Schudłam przez ostatnie dwa tygodnie 2 kg, więc może trochę tłuszczu z brzucha też zeszło wink

    ale się rozpisałam.....
    buziaki smile
  • julka_81 18.08.11, 22:40
    Nie_diabelku, przepraszam, ta smutna wiadomosc Gatty zamroczyla mnie troche i nie zauwazylam Twojego posta. Ciesze sie strasznie, ze jednak nic powazniejszego sie nie stalo i Pluszak (rewelacja!!) grzecznie zostal w swoim pokoiku wink. Strachu sie pewnie najadlas... (ja sama przez Ciebie sie najadlam uncertain). A jak sie ogolnie czujesz? (poza pewnie stanem prawie przedzawalowym). Odpoczywaj w takim razie duuuuuzo i sie oszczedzaj. Buziaczki dla Ciebie i Pluszaka kiss
  • nie_diabelek 22.08.11, 10:54
    Julka - czuję się naprawdę ok, chociaż to leżenie mnie dobija, no ale jak mus to mus smile
    Dopiero dziś pierwszy raz rano mam poranne mdłości. Do tej pory poranne mdłości pojawiały się wieczorem wink

    A ty jak tam? Spodnie luźniejsze kupiłaś sobie?
  • julka_81 22.08.11, 20:47
    Nie_diabelku, biedactwo, niech Ci Maz pare dobrych ksiazek i i flmow zniesie do domu, bo sie tam z nudow okocisz wink. No ale czego nie zrobimy dla dobra pluszakow smile.
    Spodni nie kupilam, bo one wszystkie takie wielkie i narazie to i tak by mi pewnie z tylka spadly, myslalam, ze chociaz takie wstawki do zwyklych jeansow kupie, zeby narazie sie w pracy w oczy nie rzucac z "nowa garderoba", zlazilam cale centrum i nigdzie ich nie moglam kupic (podobno juz tu w NL tego wogole nie sprzedaja sad). Narazie stosuje "gumki na guzik" bo cos trzeba.. (w 2 parach spodni juz mi guzik ze spodni wyskoczyl uncertain). Ja mdlosci mam calodniowe sad, ale tez najgorzej mam rano. Dostalam jakies czopki od rodzinnego, zeby do pracy jakos dojezdzac (pomagaja na 1 do 3 godzin wiec nie jest zle wink). Ostatnio lapie mnie tez na spanie (ostatni weekend prawie caly przespalam tongue_out). Ale to moze byc tez spowodowane brakiem kawy. Normalnie to wypijalam litry kawy dziennie, a teraz to sie tylko zapachem moge nacieszyc, bo nawet na jedna rano nie moge sobie pozwolic, jak wypije to mdlosci powoduje wiec pozostaje caly dzien ziewanie i bol glowy wink. Ale co nas nie zabije to nas tylko wzmocni wiec przemy do przodu wraz z naszymi cudownymi urokami ciazy big_grin.
    Nie_diabelku, kiedy nam minie pierwszy trymestr? Mi w klinice kazali liczyc poczatek ciazy od dnia punkcji (bo przy ICSI czy IVF nie liczy sie od 1 dnia cyklu, bo stymulacje roznie trwaja i nie dalo by sie potem dolliczyc), czyli dzisiaj zaczynamy w 8tc, ale normalnie liczac to powinnysmy zaczac 10tc czyli za 3 tyg zaczynalybysmy 2 trymestr? Bo ja juz sama sie pogubilam. Najwyzej zapytam w srode, ale tak mnie to troche zastanawialo... To jezeli sie nie myle to byle by jeszcze 3 tyg przetrwac i najgorsze za nami big_grin. Kurde, sama nie wierze. Przed to sie tak wszystko dluzy, a teraz czas to jak szalony leci smile...
    Trzymaj sie cieplutko i wysypiaj sie tez za mnie, skoro juz musisz lezec wink. Dbaj o siebie i pluszaczka. Usciski i kiss
  • nie_diabelek 25.08.11, 10:06
    > Nie_diabelku, kiedy nam minie pierwszy trymestr? Mi w klinice kazali liczyc poc
    > zatek ciazy od dnia punkcji (bo przy ICSI czy IVF nie liczy sie od 1 dnia cyklu
    > , bo stymulacje roznie trwaja i nie dalo by sie potem dolliczyc), czyli dzisiaj
    > zaczynamy w 8tc, ale normalnie liczac to powinnysmy zaczac 10tc czyli za 3 tyg
    > zaczynalybysmy 2 trymestr? Bo ja juz sama sie pogubilam.

    Mi kazali liczyć od ostatniego dnia miesiączki. Dlaczego od punkcji miałybyśmy liczyć? Przecież dla wieku ciąży to bez różnicy czy była punkcja czy zaszło się w ciążę naturalnie. Za mniej więcej 3 tygodnie zaczynamy II trymestr i tego się trzymajmy smile

    Jak tam po wizycie? Byłaś wczoraj? Strasznie jestem ciekawa co u Ciebie? Widziałaś swojego pluszaka na usg?

    Ja znów byłam na Izbie przyjęć. Jak ja bym chciała, ze by te miesiące ciąży już minęły - bo się psychicznie wykończę ;-( Przedwczoraj wieczorem zaczął bardzo boleć mnie brzuch z prawej strony - tak na wysokości pępka. No spa nie pomagała ale pomyślałam, że to może wątroba - bo jadłam tego dnia dużo tłuszczu ( a moja wątroba nie jest przyzwyczajona do takich ilości). Niestety całą noc mnie bolało, a ból jakby promieniował także do jajnika więc się przeraziłam. Wczoraj cały dzień mnie też bolało i dopiero po południu udało mi się dodzwonić do lekarki.

    Po moich objawach powiedziała że jest kilka możliwości - kolka nerkowa, "zapchanie przewodu moczowego", bądź ból od kręgosłupa. No i kazała jechać na IP i przygotować się ze mnie położą na kilka dni sad Okazało się że nerki są w porządku. Przy okazji znów zrobili mi USG ciąży i wdziałam dzidziulka - ma już 23,5 mm (czy to nie za często to USG mi robią???). Puścili mnie do domu bo powiedzieli, że oni nie wiedzą dlaczego mnie boli. Może to jednak kręgosłup????
    Tak czy siak dziś od rana też mnie boli (baaaardzo) i nie wiem co z tym dalej zrobić, ale najważniejsze że pluszak ma się dobrze!!!!! big_grin

    Daj koniecznie znać co u Ciebie słychać.
    Buziak!
  • julka_81 26.08.11, 20:56
    Hej Nie_diabelku smile
    Sorry, wczoraj po pracy spioch mnie dopadl tongue_out. Biedaczko, u Ciebie to jak nie urok to zapalenie skarpetek, do porodu psychicznie sie wykonczysz sad. Ja poki co na szczescie tylko na mdlosci moge sobie ponarzekac wink (odpukac!!). Wizyta jak przewidywalam: pare pytan, ksiazeczki do poczytania dostalismy i dziekujemy, do widzenia. Tak troche "olewczo" zostalismy potraktowani (przynajmniej takie uczucie mielismy). Ogolnie kiepskie wraznie na nas wywarla, ale moze to tylko pierwsze wrazenie, zobaczymy na nastepnych wizytach, jak sie nic nie zmieni to zmienamy prowadzaca. Na USG i badania krwi musimy jezdzic gdzies indziej... No coz, co kraj to obyczaj... We wtorek wieczorem mam USG, juz sie doczekac nie moge, zeby sie z Pluszaczkiem zobaczyc smile.
    Z tymi tygodniami to w klinice nam liczyli od punkcji, (tak im wygodniej bylo), bo u niektorych pecherzyki rosna bardzo szybko, a u innych to i ze 3 tyg moze trwac wiec nie zawsze od 1 dnia cyklu sie potem zgadza. Ale juz liczymy "normalnie" tj od punkcji + 2 tyg.
    Nie_diabelku, tak sie zastanawiam, czy nie powinnysmy sie na forum dla ciezarowek przeniesc, bo tak sobie mysle, ze moze byc to troche nieprzyjemne dla dziewczyn, ktorym sie nie udalo o naszych "ciezarnch" dolegliwosciach tu czytac. Tj. moze im troche przykro byc (i tak im jest ciezko.. sad).
    Buzka smile
  • zuzka.82 28.08.11, 21:57
    Julka, nie wiem jak inni, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, naprawdę miło poczytać o losach tym, którym się udało. smile Kibicujcie nam dalej i dzielcie się doświadczeniami! smile
  • nie_diabelek 29.08.11, 12:33
    Mi też przyszło do głowy, że nie powinnyśmy na tym forum pisać takich szczegółów dotyczących ciąży... Bo to może być różnie odbierane i ja chciałabym uszanować, to że niektórym może być przykro, że to jeszcze nie one. Choć gorąco w to wierzę, że na każdą z nas przyjdzie taki moment że będzie miała problemy z mdłościami itp smile

    Jednak na przeniesienie się na forum dla ciężarówek nie mam odwagi. Może to głupie, ale tu czuję się bezpieczna. Może jak minie 12 tydzień ciąży to wtedy zacznę się udzielać na forum ciążowym, jednak teraz dla mnie to stanowczo za wcześnie. Dla mnie walka o dzidziusia się jeszcze nie skończyła, a codzienne zastrzyki i garści leków mi przypominają o tym, że jeszcze długa droga przede mną. Choć już jest naprawdę blisko big_grin

  • julka_81 29.08.11, 23:30
    Dzieki Zuzka za cieple slowa smile. W spokoju to ja Was szybko chyba nie zostawie, bo jak uzalezniona zagladam tu naprawde codziennie (nawet jak Was tu nie ma i wiesci brak) i kciukaski zaciskam, za kazda z Was i serduchem (a wlasciwie dwoma wink) jeste(s)m(y) z Wami! Dopinguje i bede dopingowac nawet jak sie na ciezarowki “na stale”przeniose i zagladac tu nie przestane wink! Nie chce tylko, zeby innym przykro bylo, bo chyba nie kazda z Nas potrafi to tak odbierac jak Ty Zuzka (co w zupelnosci rozumiem i szanuje) i dlatego wolalabym sie troche w cien usunac.
    Nie_diabelku, ja sie juz niepewnie na Marcowkach (i tak na “wszelki wypadek” na Kwietniowkach) przedstwilam. Dzwczyny sa mile i atmosfera jest przyjemna, ale tak naprawde “w domu” to tak jak Ty tutaj sie bardziej czuje smile.
    To tak jescze szybciutko: jutro wieczorem mam podgladanko smile i kupilam sobie 2 pary spodni, ale jeszcze nie odwazylam sie ich zalozyc, cisne sie narazie w swoich starych jeansach wink.
    Usciski i kciukaski za Was wszystkie! kiss
  • julka_81 30.08.11, 21:33
    Juz po usg smile. Wszystko ksiazkowo. Dzidzi w pewnym momencie zaczelo sie kolysac i raczkami i nozkami machac big_grin. Wyje do tej pory... z emocji i szczescia smile. Mamy 3 nowe fotki do albumu wink.
    Buziaczki i usciski kiss
  • julka_81 30.08.11, 21:43
    Nie_diabelku, wlasnie zobaczylam wpis 26marca smile. Az mi sie cieplutko na serduchu zrobilo smile. Dziekuje kiss
  • zuzka.82 31.08.11, 00:12
    Super! Gratuluję! smile Trzymajcie się ciepło i nigdzie nie uciekajcie! Nie spieszcie się do żadnych ciężarówek - tak łatwo Was nie oddamy! smile
  • nie_diabelek 31.08.11, 18:22
    Dzięki za te słowa. smile
    Ja się z tego forum nie wypiszę smile Chyba już się uzależniłam od zaglądania tutaj.
  • zuzka.82 31.08.11, 21:20
    Poza tym kto nas może lepiej podnosić na duchu, jeśli nie te z nas, którym się udało? smile Super, że tu jesteście. Piszcie jak najczęściej i zarażajcie pozytywną energią! smile
  • gatta74 18.08.11, 10:10
    Witam Wszystkich,
    ja niestety nie podniosę statystyk w tym miesiącu, próba nie powiodła się. Najgorsze jest to, że nie mam mrozaczków więc muszę czekać 2 -3 cykle, to najbardziej mnie dobija.
    Mam nadzieję, że kolejnym razem może się uda.
  • nie_diabelek 18.08.11, 10:24
    Gatta strasznie mi przykro sad
    Mocno Cię ściskam i będę trzymała kciuki za następną próbę!
  • julka_81 18.08.11, 19:25
    Kurde, Gatta, jak mi przykro sad... Faktycznie troche dlugo musisz czekac, ale z drugiej strony to te 2-3 cykle moze dobrze zrobia. Ochloniesz troche i z nowa energia i nadzieja zaczniesz kolejne starania. Najwazniejsze to nie tracic wiary, w koncu musi sie udac. Przeciez nie my pierwsze i nie ostatnie.
    Sciskam mocno kiss Trzymaj sie cieplutko
  • gatta74 18.08.11, 20:47
    Dziewczyny wielkie dzięki za słowa otuchy i wsparcie.
    Musimy być dzielne i walczyć innej drogi nie ma, kiedyś uśmiech dziecka wynagrodzi nam wszystko.
  • wypalona_zarowka 18.08.11, 20:25
    gatta warto odczekać!! i niczego nie przyśpieszać my odczekaliśmy cykl, potem cykl na antykach, potem już w czasie kolejnej miesiączki ( 3) zaczęłam pełna stymulacje i okazało się ze mam za wysoki progesteron i muszą moja blastusie mrozić, teraz kolejny cykl trzeba odczekać aby je odmrozić ( a nie wiadomo czy sie odmroza)
    Teraz odczekałabym cykl dłużej- bo więcej stresów mam, zawiedzenia ( bo przecież czekałam na transfer i teraz powinnam być "mamą" i kolejne obawy czy się odmrożą i czy sie uda)

    Musimy wierzyć!!!
  • camila111 01.09.11, 16:50
    Cześć dziewczyny, czasem was podczytuję i oczywiście kibicuję. Ciekawa jestem co u zoe? Wiecie może co u niej. Ona zawsze pomogła innym dobrym słowem...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • julka_81 01.09.11, 22:10
    Camila111, haha, Zoe, nasza kochana, dobra duszyczka jest w PL na wakacjach. Tez juz sie za Nia stesknilam wink. Wg moich obliczen, niedlugo powinna wracac wiec mam nadzieje, ze niedlugo napisze jak sie u niej sprawy maja smile.
    Pozdrawiam smile
  • camila111 02.09.11, 14:05
    dziekuje julia za info, no to dobrze że to tylko wakacje, bo jakies czarne mysli miałam.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • z_oe 05.09.11, 09:54
    Cudaczki moje kochane...smile cmok cmok cmok
    Jade bo bobaska, no niech mnie ges kopnie jak nie zostanie z Nami we wrzesniusmile
    Wakacje sie udaly, pogoda tropikalna w Pl na Nas czekala...maz zakochany w Polsce, juz planuje kolejny wypadsmile
    Jeny jak Ja sie stesknilam za Wami...normalnie az sama w to nie wierze hehehe
  • nie_diabelek 05.09.11, 10:21
    Śle mnóstwo ciążowych fluidków!!!! Na pewno się uda!!! smile
  • camila111 05.09.11, 13:45
    Ja też przesyłam ciążowe fluidki i to w podwójnej dawcewink Ty nasza dobra duszyczko.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • julka_81 05.09.11, 19:40
    Z_oe, kochana nasza, w koncu jestes smile Moje fluidki od dzisiaj naleza do Ciebie!! Ciesze sie, ze wakacje Wam sie udaly. To teraz z nowa energia biegiem po dzidziusia smile. Trzymam kciukaski w pierwszej kolejnosci, zeby te antybiotyki nie mialy wiekszego wplywu, a nastepnie za cala reszte. No, i niech Cie juz ta ges nie kopie wink Buziaczki!! smile
  • z_oe 05.09.11, 20:21
    Ta klinika mnie doluje normalnie. Przez tel. dowiedzialam sie,ze jak nie bylo goraczki to mozna startowac.
    Pozniej tel. do meza,ze ma sie jednak zglosic na badanie plemnikow , w piatek...wiec nie wiem czy w poniedzialek jednak dojdzie do wizyty,
    Mam nadzieje,ze maluszki przejda samych siebie i ruszymy z kolejna proba we wrzesniusmile
    A jak nie, to i tak ide do przodu, dojdzie do punkcji,ale zamrozimy jajeczko....przyda sie na "czarna godzine", albo zabiore dwojke do domku w pazdziernikusmile
  • z_oe 05.09.11, 09:52
    Kochaniutkie mojesmile
    W poniedzialek podgladanko, odbior recepty i jak dobrze pojdzie 3 tydz wrzesnia zabieram bobaska do domkusmile
    Wrzesien-miesiac moich urodzin, moze bedze tym razem szczesliwy.
    Wszystkie brzuszkowe kobitki prosze o czarodzejskie fluidy, niech dodadza mi sil i nadziei na lepsze jutro....
    Jeny serce mi bije jak szalonesmile

    Ps. czekam na list potwierdzajacy wizyte, boje sie,ze mnie nie dopuszcza ze wzgledu na to,ze maz w polowie sierpnia bral 2 tyg antybiotyki,no ale nie mial goraczki, wiec mila pani powiedziala,ze chyba nic nie stoi na przeszkodzie-ma skonsultowac sie z lekarzem):
  • zuzka.82 08.09.11, 08:19
    Z_oe, fajnie, że znowu jesteś z nami! smile Trzymam kciuki, żeby Wam się tym razem udało!
    Ja też dołączyłam. big_grin Idę krótkim protokołem, jestem w trakcie stymulacji, a w pon. lub wt. pick-up. smile
    U mnie wrzesień to też miesiąc moich urodzin. Z_oe, oby dla nas obu był to nie tylko miesiąc urodzin, ale i początku ciąży! smile
  • z_oe 08.09.11, 08:51
    zuzka trzymam kciuki za pon lub wtorek...niech maluszek sie zlapie Ciebie na gluuugie 9 miesiecy, wystarczy tego spania po calych nocach i lenistwa smile
    Ja jednak w poniedzialek mam wizyte, zaczynam kolejna przygode z icsi .
    Kurcze jutro maz ma badanie nasienia czy po tych antybiotykach maluszki nie sa "spiace".

    Bedzie dobrze dziewczyny!
    Ciezaroweczki Nasze kochane trzymajcie kciuki za Nas staraczkismile
  • julka_81 08.09.11, 19:51
    Zuzka,Z_oe trzymam za Was kciukaski baaaaardzo mocno!!! Niech to beda najwspanialsze urodziny w Waszym zyciu!! Niech los podaruje Wam najcudowniejszy prezent na ktory naprawde zaslugujecie!!!
    Sciskam Was bardzo cieplutko kiss
  • z_oe 09.09.11, 07:00
    Dziekuje juleczko..na 13-sta jedziemy do kliniki sprawdzac maluszki, jak beda w dobrym po antybiotykowym stanie, ruszamy w poniedzialek z calym tym koksem.
    Mysle o zmianie kliniki, bo tutaj cos mi nie pasuje...mam w glowie Niemcy, moze tam wyruszymy-zobaczy sie po tej kolejnej probie....
  • nie_diabelek 09.09.11, 09:58
    Z_oe, Zuzka trzymam za was mocno kciuki! Będzie dobrze!

    Z_oe może po tych antybiotykach maluchy będą bardziej rozbrykane??? Ja to czasem mam wrażenie, że im bardziej pod górę tym lepsze efekty. U nas przed IMSI działy się takie różne dziwne akcje, że w dzień transferu siedziałam u lekarki w gabinecie i zastanawiałam się czy na pewno robić ten transfer. Po czym mój M. powiedział, że ryzykujemy i się nie poddajemy i że musi być dobrze.

    Ściskam Was mocno!
  • julka_81 10.09.11, 10:28
    Z_oe, wiesz juz jak maluchy czy musicie na wyniki czekac?
    A co z klinika Ci nie pasuje? Masz juz w Niemczech jakas dobra upatrzaona czy tak poprostu myslisz, ze tam jest lepiej? Z tym, ze nie wiem czy tam Ci ubezpieczenie koszta pokryje? dowiadywalas sie? Nie lepiej Ci bedzie sie rozejrzec sie za jakas inna tutaj w NL? Tak czy inaczej kciukaski trzymam smile Buzka!
  • z_oe 13.09.11, 13:31
    Dzis poszly w ruch Gonal i Cetrotide ... w czwartek podgladanko, w piatek jak dobrze pojdzie Pregnyl i w sobote punkcja...znajac zycie, w Holandii oddadza mi malucha w poniedzialek, za wczesnie jak dla mnie ,ale oni przeciez wiedza lepiej i z nimi sie nie dyskutuje.

    Uff wrzesien..jaki bedzie-szczesliwy czy nie...zobaczymy.
    Nie nastawiam sie tak jak przy ostatniej probie...bedzie to bedzie ,nie bedzie to nie bedzie. Nie zamowilam 12 testow ciazowych przez neta, przetestuje sie jak trzeba 14 dpt.

    Trzymac kciuki plisss...troche sie boje hihi
  • wypalona_zarowka 13.09.11, 15:00
    z_oe zaciskam mocno kciuki smile
    wrzesień ma być piekny dla nas wszystkich smile
  • z_oe 13.09.11, 18:07
    zaroweczko tak bym chciala ,by byl dla Nas szczesliwy.

    Jak tym razem sie nie uda szukam innej kliniki-chyba w Niemczech.

    Nie jestem ze "swojej"zadowolona.
    Co roz dostajemy innego lekarza, wczoraj juz przesadzili-wchodzimy do gabinetu a pani doktor prosi o pomoc NAS ,bo nie wie po co przyszlismy-kontrola cyklu czy ICSI.
    Gdybysmy powiedzieli kontrola cyklu to na tym by sie skonczylo.
    Poza tym transfer zarodka-1,5 dnia od punkcji to duzo za wczesnie, spieszy sie im za bardzo, Nie podchodza do ludzi indywidualnie ):
    Po punkcji nie ma kontroli-dostajesz wiadomosc,ze testowac trzeba za 14 dni sikancem i powodzenia.
    Nic na podtrzymanie ,na wspomaganie ..ot matka natura wie lepiej.....

    Po ostatnim poronieniu mam dosc tych ludzi tam ....nie ufam im ):
  • wypalona_zarowka 13.09.11, 18:47
    już trzymam za Cię kciuki !!
    ja czekam na okres, w tym miesiącu podchodzimy do crio smile
    już nie możemy się doczekać naszych śnieżynek smile
  • z_oe 13.09.11, 18:56
    zaroweczko zabierasz dwa do domku?
    Jak trzeba to oczekiwanie na @ sie wydluza w nieskonczonosc...a jak nie jest mile widziana to pojawia sie w mig buuu

    Bedzie dobrze, choc nie powiem lekko jestem zmeczona calym tym zamieszaniem.

    Wspomagasz sie czy bedziesz sie wspomagac czyms dodatkowym w trakcie ?

    Ja dostalam od znajomej acard i encorton - teraz sie zastanawiam czy nie skorzystac? Troche sie boje na wlasne ryzyko ale niestety klinike juz nie obchodzi czy zarodek z Nami zostanie czy nie buuu
  • wypalona_zarowka 13.09.11, 19:10
    opowiedz cos o wspomaganiu??
    ja z_oe odpoczełam, przeszliśmy cały program ale do transferu nie doszło bo byl problem z progesteronem. wycierpiałam, posmutniałam a potem zaczełam nadrabiać zaległości towarzyskie!! potem cykl przerwy, torbiel i czekam na okres.. lada dzień ma przyjść!!
    niestety są słabej jakości !!!! moje zarodki!! ale wierze że przetrwaja rozmrażanie!!
  • zuzka.82 13.09.11, 20:40
    Z_oe, ja właśnie jestem po punkcji. Pobrali mi 16 komórek, u M biopsja też się udała. smile Mam nadzieję, że powstaną śliczne zarodeczki. Jeśli wszystko będzie OK, w czwartek transfer - czyli też po 2 dniach - jak u Ciebie.
    Będę trzymać kciuki za Twoją sobotę!
    Ja też zamierzam się testować po 2 tygodniach, ale zrobię sobie z krwi.

    Żarówko, napisz, jak wyglądają przygotowania do crio.
  • magaprzy78 13.09.11, 21:15
    Zuzka.82 to już po punkcji jak samopoczucie?Świetny wynik komóreczek...oby zapłodnło Ci się ich jak najwięcej!!!W moim przypadku była kiepska ilość bo tylko 4...słabo się stymulowałam...pozdrowionka
  • julka_81 13.09.11, 21:50
    Z_oe, czego nie poszukacie czegos innego tutaj w NL? Jak juz wczesniej pisalam nie wiem jak wyglada sprawa ubezpieczenia tj czy poza granicami tez Ci zabieg pokryja? Ja np z mojej kliniki bylam bardzo zadowolona (i to nie tylko dlatego, ze sie za 1razem udalo). Tu masz tak czy inaczej swojego lekarza od poczatku do konca (innego dostaniesz tylko jak Twoj bedzie mial wolne) Ogolnie w klinice wszyscy sa bardzo mili i w razie pytan zawsze dla Ciebie czas znajda. Zarodeczki tez mi jak wiesz dluzej podchodowali (3dni). Na "po" tez dostalam wystarczajaco progesteronu. My trafilismy (losowo) do Mw. H.S. Hulsbergen i mowie to naprawde szczerze: cudowna kobieta i lekarz!! Sama prawie ze szczescia swieczki w oczach miala jak na pierwszym USG seruszko widzielismy smile. Jak kiedys bedziemy po sniezynki wracac to napewno chce wyladowac u niej smile. Jedyny problem to to, ze o "na naturalnym" nawet nie wspominali, ale dla mnie to nie mialo by to zbyt wielkiego znaczenia, a zreszta zanim sie o czyms takim (zreszta od Ciebie) dowiedzialam to i tak byla musztarda po obiedzie, bo bylam juz po punkcji wink. Tu masz link do kliniki to sobie poczytaj i przemysl smile. www.ivfkliniek.nl/wcs/mck/nl/4643/home.html
    Nie namawiam, ale zachecam wink. Same ich statystyki chyba juz cos mowia: w Twoim wieku: 42,9% ze swiezych i sniezynek razem wziete smile. Ale poki co to trzymam kciuki za ten raz i mam nadzieje, ze juz nie bedziesz musiala sie zastanawiac gdzie sie przenosic smile.
    Buzka, trzymam kciukaski smile
    Zuzka, jeszcze raz gratuluje komoreczek i nasionek i tez kciukaski za Ciebie trzymam smile
    Zaroweczko za Ciebie rowniez ogromne kciukaski!! smile
    Dziewczyny!! Zeby juz niedlugo bylo Wam tak niedobrze jak mi co rano big_grin (bezcenne uczucie, po walce o to male-wielkie szczesciesmile).
    Buziaczki i usciski dla Was wszystkich kiss
  • z_oe 15.09.11, 12:54
    zuzka piekna ilosc...niech sie wszystkie pieknie zaplodnia i czekaja na swoja szczesliwa chwilkesmile

    zaroweczko bedzie dobrze, trzeba miec nadzieje, bo bez tego przepadniemy normalnie... Trzymam ksiukasy za @ ,niech nie zwleka tylko szybciutko przychodzi-dzidzia czekasmile

    julka w soboete mam miec punkcje, dzis czekam na te;l. z kliniki o ktorej pregnyl mam brac.
    Przetrzymali mnie troche i dzisiaj sie zdziwiala na usg jak zobaczyla,ze jajeczko juz 20mm...zaczela sie babka goraczkowac, a mi sie slabo zrobilo,ze dojdzie do pekniecia i du.pa z tego cyklu.

    Pytalam sie dzisiaj tez czy to oby nie za wczesnie ten transfer to mi odpowiedziala,ze maja tak juz przyjete...i tylko klinika we Zwolle zwraca 4-ro dniowe zarodeczki, inne kliniki robia to na 2 dobe po punkcji i dodala,ze patrzac na statystyki to nie ma znaczenia...troche mnie tym ostatnim zagiela, bo wiem ,ze ma znaczenie .

    Zobaczymy- w poniedzialek-jak dobrze pojdzie zabiore dzidzie do domkusmile
  • wypalona_zarowka 15.09.11, 13:01
    zo_e ma znaczenie?? na pewno? w ktorej dobie??
    ja dostałam @- chociaz nie wiem czy to okres, mialam w tym miesiacu bardzo duzo przykrych przezyc i boje sie że ten okres - zanim sie zaczal to sie skonczyl uncertain
    ale jutro ide do lekarza zobaczymy co powie!!
  • z_oe 15.09.11, 14:13
    zaroweczko pewnie ma znaczenie, bo jak pisze,ze mialam transfer 3 (ok.1,5od punkcji)to wszyscy uuuuuuuu tak wczesnie. Najczesciej do transeru dochodzi wtedy gdy zarodki znajduja sie w stadium 6-8 blastomerow (3 dni po punkcji), najlepiej jednak podhodowac je do blastocysty , wtedy lepiej sie implantuja ...
    U Nas sie spiesza, mowia jak ma byc to bedzie-jakos malo pomagaja matce naturze -mam zle przeczucia, czasem mam dosc,bo wiem,ze kolejne zastrzyki nie prowadza do dobrego zakonczenia-albo zmiana szpitala albo pogodzenie sie z losem mnie czeka.

    Mam nadzieje,ze to oczekiwana @ -trzymam kciuki za Ciebie.


    O 0.15 mam zrobic zastrzyk z pregnylu 10.000 j., w sobote o 10.15 punkcjasmile
  • wypalona_zarowka 15.09.11, 14:34
    zo_e jak to szybko się potoczyło, będę w sb trzymać kciuki !!
    i daj znać!!
    masz rację 1,5 dnia to stanowczo za krótko!! u nas blastocysty podają!!
    tzn. w mojej klinice!!
    bądź dzielna
  • zuzka.82 15.09.11, 21:45
    Z_oe, ja też pytałam o to, w której dobie lepiej podawać. W Invikcie mówili, że lepiej w 5. (blastocysty), bo szybciej widać, które zarodki przestały się rozwijać i nie warto ich podawać - wtedy unikamy transferu zarodków, które i tak by się nie rozwinęły.
    Ale z kolei w InviMedzie mówią, że tak naprawdę nie wiadomo (bo nie ma jak tego zbadać), czy te zarodki rzeczywiście i tak by się nie rozwinęły, czy też miałyby na to szansę w warunkach bardziej sprzyjających tj. w naszym organizmie.

    Ja dzisiaj miałam transfer dwóch prześlicznych dwudniowych zarodeczków! Z moich 16 komórek 13 było pełnych, a 10 się zapłodniło, więc jest nieźle. Dwie mi podali, 6 zamrozili, a 2 jeszcze hodują, bo są słabo rozwinięte. Jeśli się rozwiną, to je też zamrożą. (tu nie płaci się za to dodatkowo jak w Invikcie)
  • nie_diabelek 16.09.11, 15:57
    Zuzka - niezła brygada jeszcze na Ciebie czeka w lodóweczce smile
    zo_e - jutro idę do szkoły i całe zajęcia będę trzymała za Ciebie kciuki!
    wypalona_zarowko - daj znać co powie Ci dziś lekarz. Będzie dobrze!

    Ja dziś byłam na usg i już na 90% wiem, że to będzie dziewczynka big_grin Ze szczęścia że wszystko jest ok, z 15 minut ryczałam i nie mogłam się opanować smile
    Dziewczynki, życzę Wam żebyście tez niedługo płakały ze szczęścia!!!!
  • julka_81 16.09.11, 19:05
    Zuza to cudownie!! Piekny wynik!! A widzisz, sny wcale nie musza byc prorocze wink. Trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie i o Twoje Kruszynki big_grin.
    Nie_diabelku czyli genetyczne masz juz z glowy big_grin. Zazdroszcze! smile Gratuluje swietnych wiadomosci (no i widokow oczywiscie!!! big_grin). Ja mam genetyczne dopiero we wtorek, a juz sie denerwuje jak cholera sad. Tez napewno sie porycze znajac siebie i mam nadzieje, ze tez to beda lzy szczescia smile.
    Zo_e to wlasciwie taka loteria, ze narazie nie ma co panikowac. Musi sie udac. A teraz przywoluje Cie do porzadku: gdzie jest do cholery Twoj optymizm, ktorym zarazalas cale forum??? Prosze natychmiast go poszukac i bez niego mi tu nie wracac!! Sama wiesz, ze pozytywne myslenie to polowa sukcesu!! Jutro o 10:15 siadam i nic nie robie, bo kciukaski za Ciebie sciskac bede!! smile Bedzie dobrze! Musi byc! Sciskam mocno!! kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • z_oe 17.09.11, 07:38
    zuza niech maluchy sie zlapia mamusi i trzymaja mocno...pod koniec wrzesnia testowankosmile...oj bedzie sie dzialo, czuje,ze bedziesz potrzebowala rady w kopmletowaniu wyprawki-pomozemy, pomozemy kobieto-nie boj sie smile smile


    dabelku sama bym sie poryczala, albo padla tam z wrazeniasmile Bedzie dobrze dziewczyno, glowa do gory...zobacz ile pieknycg rozowych ubranek na Ciebie czeka w sklepie...smile niech maluska rosnie i da "popalic"swojej mamusi smile

    julka Ty sie nie denerwuj, zlosc pieknosci szkodzi , wszystko bedzie dobrze - jeszcze bedziesz sie smiala ze swojej przestraszonej reakcji.
    Trzymam kciuki za wtorek smile Koniecznie daj znac jak bylo .

    No to teraz Ja.

    Wczoraj o 00.15 dostalam swoj pierwszy prezencik, zastrzyk z pregnylu...dzisiaj za ok 2 godz. mam punkcjesmile
    We wtorek planuje transfer maluskiego 3 komorkowcasmile

    Teraz juz postanowilismy poszukac kliniki w Niemczech i hip hip hurra znalezlismy.
    2 swietnych specjalistow, cudna opieka po transferze do 12 tyg ciazy... podtrzymuja na wszelkie sposoby zarodek , bardziej przykladaja sie, no i kazdy pacjent jest inny bo choroba inna.
    Jakby co jedziemy zamawiac bobasa w DE.
    Mama polka, tata holender bobas sprowadzany z Niemiec...a co ! smile
  • z_oe 17.09.11, 16:37
    Wstawilismy sie w klinice.

    Przygotowania do punkcji trwaly pare minut. Usg sprawdzajace czy jajeczko jeszcze tam jest.
    Wdech wydech i igla przebila sie...mloda lekarka wkula sie tam gdzie nie trzeba.
    Kolejne podejscia i znow cos nie tak-zaczelam panikowac,bo ost. punkcja przeszla szybko i bezproblemowo na jednym podejsciu.
    Baba zrobila ze mnie sitko...jednym zdaniem.
    Asystentka cisnela z calej sily na moj brzuch, myslalam,ze zejde z tego swiata ....

    Cos wyssala...

    Dlugo czekalismy na wynik-jest jajeczko w tym plynie czy nie ma.

    Mloda lekarka 3 razy wychodzila do laboratorium, co bylo dla Nas bardzo dziwne, bo powinna zostac w zabiegowym-tak jak bylo wczesniej.
    Pozniej dziwne pytania typu czy klinika ma dzwonic przed poniedzialkiem (transferem),by Nas powiadomic,ze nie doszlo do zaplodnienia- wtedy takich durnych pytan nie bylo.
    Zasada jest jedna, dzwonia w 2 dobie czy przyjechac czy nie...

    Wyszlam na czterech, mialam zle przeczucia...

    2 godz. pozniej tel.."przepraszamy, ale jajeczko jest puste"..swiat sie zawalil.
    "Widzimy sie przeciez za 4 tyg...to nic straconego.

    W dup..mam ich 4 tyg jak mi cykl uciekl..szpikowalam sie hormonami na nic.

    Winie doktorke za cale zajscie, punkcja byla tragiczna, zle trafiana igla, choc robiona przez usg.

    Szukamy pomocy w Niemczech-Ja tam nie wracam


    Moje pytanie do dziewczyn "siedzacych dluzej w temacie":

    Gdy progesteron w czasie cyklu i przygotowania do icsi jest na wysokim,odpowiednim poziomie (tzw. ksiazkowym) , gdy komorka osiaga wielkosc 20-21mm do punkcji (tzw. wielkosc ksiazkowa) czy moze byc ona "pusta"?

    Czy w czasie nieudanej punkcji moze dojsc do owu-jajeczko "ucieka" czy tez zostac uszkodzone?

    Nie mam juz zielonego pojecia..wyplakalm wszystko co bylo do wyplakania..nie wracam po dzidzie, bo jej nie ma buuuuu.


  • zuzka.82 17.09.11, 17:13
    Boże drogi, z_oe, przytulam Cię z całej siły! Tak mi przykro! sad Wiem, że jak się nie uda to żadne słowa nie są właściwe (sama mam łzy w oczach). Trzymaj się i nie daj się im!
    Na Twoje techniczne pytania niestety nie umiem odpowiedzieć - nie znam się aż tak. sad
    W każdym razie jestem z Tobą mentalnie i przytulam Cię na odległość! smile Bądź dzielna! kiss
  • julka_81 17.09.11, 17:21
    Z_oe, kochana... tak mi przykro cryingcrying.... Fatycznie w tej Waszej klinice to jakas banda partaczy... Cholera, no... Nie wiem co powiedziec... Sciskam cieplutko.. Masz racje, zbieraj manatki i uciekajcie do niemiec, bo w tej klinice to tylko chyba spier...lic potrafia sad. Za miesiac zabierzesz swoja dzidzie do domu!! I tego sie trzymaj! Bedzie dobrze! Musi byc!!! Trzymaj sie dzielnie i nie poddawaj, w koncu los Ci to wszystko wynagrodzi, juz niedlugo!! Usciski i buziaczki kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • wypalona_zarowka 18.09.11, 16:55
    z_e przytulam bardzo mocno i bardzo ci współczuje sad
  • nie_diabelek 19.09.11, 11:07
    z_oe strasznie mi przykro sad Co za partacze w tej klinice pracują! Nóż się w kieszeni otwiera jak słyszy się coś takiego. Dla nich to łatwo powiedzieć "Widzimy sie przeciez za 4 tyg...to nic straconego." Co to za tekst????? To nie oni całym sercem czekają na dzieciątko....
    Przytulam Cię mocno. Trzymaj się dzielnie.

    Co do twoich pytań, to niestety nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć.
  • z_oe 19.09.11, 11:17
    Dzieki kobitki smile

    Ja juz swoje przebolalam, dzisiaj najgorszy dzien bo mial byc transfer..ale nic na to nie poradzimy.

    Najgorsze jest to,ze ta proba sie liczy, ubezpieczenie placi jak za calosc, wiec mamy do tylu kolejne podejscie-nawet nie dano Nam szansy..zostalo 4 na wlasnym cyklu i tak bardzo chcialabym zaczac od stymulowania i nie martwic sie juz wiecej o to jedno jedyne jajeczko.

    No nic takie zasady sa i trzeba ich sie trzymac.

    No nic moze dzidzia nie ma ochoty obchodzic urodzin w czerwcu-niech jej bedzie- swieczki bedziemy zdmuchiwac w lipcu smile Ja tam cierpliwosc poki co mam smile

  • magdafiolka 19.09.11, 11:48
    Przykro mi,ze trafilas na takich lekarzy bo oni chyba pomylili zawody.
    Pytalas w innym watku co do klinik w Niemczech wiec moge ci co nie co powiedziec bo lecze sie juz 1,5 z klinika.
    Poniewaz chcielismy z mezem,aby koszta pokrywala KK lecimy wedlug ich zasad.Zaczelismy od stymulacji zastrzykami teraz jestesmy na etapie IUI.W kazdym cyklu staran z klinika dostawalam leki na zagniezdzenie i ewentualnie podtrzymanie ciazy zawsze musialam te leki brac az do dnia w ktorym testowalam,wiec z lekami na podtrzymanie nie powinno byc problemu.
    Co do traktowania pacjentow to ja przez 1,5 roku bylam zaslepiona i dawalam wiare we wszystko co lekarz mowil nagle zmieniono mi lekarza i dopiero nam sie otworzyly oczy,ze tamten poprostu traktowal nas jak kolejna pare z ktorej bedzie miec pieniadze tak dlugo az nie zajde... obecny lekarz jest super zupelnie inne podejscie co nas bardzo cieszy bo teraz widzimy,ze zajely sie nami fachowe recesmileDodam,ze poprzedni lekarz chcial robic mi az 8 IUI a nowy gora jeszcze jedna i In Vitro wiec roznica jest.
    Najlepiej jak porozmawiacie z lekarzem w klinice(wczesniej poczytaj troche na forum o lekarzach z kliniki i dowiesz sie opinie o nich bedziesz wiedziala ktorego wybrac).
    U mnie w klinice wiec nie ma problemow z niczym,ale moja kuzynka ktora sie leczy tez w Niemczech jest po dwoch IUI i jest strasznie zawiedziona zadnych lekow jedna wizyta USG i zaraz IUI typowy przyklad napelniania portfela przez klinike
    Nie wiem co jeszcze bys chciala wiedziec wiec jak masz pytania pisz jak bede wiedziec odpowiem cismile
    Pozdrawiam i powodzenia oby ten dzidzius z Niemiec wrocil z wami szybko do domusmile.--
    http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d13d245a.gif
  • camila111 20.09.11, 08:52
    Zoe tak mi przykro, przytulam Ciebie na odległość i wierzę, że w końcu i niedalekiej przyszłości zostaniesz mamą!!!Dobrze, że masz jeszcze siłę na walkę.

    Masz rację zmień klinikę, bo co tam sie u Ciebie dzieję to jakaś paranojasad ile można to tolerować. Poczytaj opinie i wybierz jakąś dobrą klinkę. Ja też co prawda jeździłam po dzidzie na drugi koniec Polski całe 700 km a dzidzia czekała na nas na miejscuw Sz-niesmile ale to nie ma reguły... może Wasze dziecko będzie po porstu lubiało w przyszłości podróżesmile

    Niestety na Twoje pytania nie znam odpowiedzi, ale może napisz do eksperta na bocianie?
    Przytulam mocno i przesyłam ciążowe fluidy dla Ciebie i reszty dziewczyn starających się o ten piekny CUD!!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • z_oe 20.09.11, 09:54
    camila Ja to jeszcze mam glupie nadzieje,ze uda sie w sypialni. Ost. badanie nasienia wykazalo spora ruchliwosc-wielka poprawe po 2 latach-troche to dziwne...
    Lekarz powiedziala,ze gdybysmy sie o dzidzie nie starali proponowalaby sie zabezpieczac-szansa jest, mala ale jest...to jak chyba wygrana miliona na loterii..

    2 pazdziernika wyczekuje @, zaczynamy znow na cyklu naturalnym, znow jedno jajeczko, jezeli na punkcji zobacze ta mloda sikse nie podejde do proby.
    Wole sprobowac po owu w sypialni i miec jako taka szanse niz zeby znow stracic jajeczko i nie miec zadnej szansy...
    Zreszta na pierwszej wizycie zaznacze,ze tej kobiety nie chce widziec, nawet jako obserwatora-za duzo placzu, nerwow i co by bylo gdyby...Nas to kosztowalo z mezem. On bardziej sie zalamal,po tym jak zobaczyl co ze mna na "zywca"robia-byl moment,ze chcial zrezygnowac z kolejnych prob.

    Bol bolem-jest przejsciowy, decyduje sie na wszystko-ale jest jeden warunek-chce widziec rezultaty tego -wtedy wiem,ze sie oplaca cierpiec gdy kolejny raz wbija Ci igle tam gdzie nie trzeba ...szlaban by trafil normalnie.
  • camila111 21.09.11, 08:58
    Zoe super, że jeszcze próbujecie sami, my też tak robiliśmy jak jakiś cykl czekaliśmy z jakiś względów. Zawsze trzeba mieć nadzieję, że się uda. Ja jak urodze bliźniaki nie mam zamiaru zabezpieczać sięsmile no chyba za coś sie odblokuje i będziemy mieli trzecie dziecko (marzycielka) to nad czwartym juz sie zastanowimysmile ale jesli będzie nas stać to czemu nie-mała drużyna koszykarska by się przydaławink

    Strasznie cieszy mnie Wasza postawa. Masz już plan co robić dalej, masz rację że zaczniesz przygotowywać się do IVF w Niemczech (badania) a pozostałe podejścia wykorzystasz u siebie w tej pożal sie Boże klinice.Oby tylko nie trafić na tą lekarkę co nie umiała pobrać Ci jajeczka... Ja ze swoim charakterem byłabym załamana i nie miałabym siły na walkę. Dobrze, że są tacy ludzie jak Tysmile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • z_oe 21.09.11, 14:28
    Jeny camila nie szalej z druzyna koszykarska hahha. Wiesz co..w Niemczech, w tej prywatnej klinice robia za Twoja pisemna zgoda transfer z 3 zarodkow-powaznie!
    Ja to nawet mam takie mysli...czemu nie hahhaha. Z moim "szczesciem"z tej trojeczki czworo by sie zrobilo smile
    Ja nie planuje kariery zawodowej, zostawiam to dla innych kobiet, zdecydowalam sie wychowac dzieci.
    Pracuje tylko 20godz. tygodniowo, ale gdyby byla ta 2 extra zrezygnowalabym i z tegosmile

    Mialam glupie mysli po ost wizycie w klinice,ze do niczego sie nie nadaje,ale przeszlo mi i ruszam do przodu.
    Bo w rzeczywistosci wiem,ze czeka na Nas dziecko, ktore ma juz ustalona z "gory"date urodzin, wiec jaka bylaby ze mnie matka gdybym po nie nie pojechala?

    Martwi mnie tylko jedno, moj syn ma skonczone 14 lat i chcialabym jak najszybciej urodzin, by pozniej nie brali Go za wujka smile albo jeszcze gorzej...nie chcialabym znalezc sie na porodowce z moja synowa smile
  • nie_diabelek 22.09.11, 09:03
    Zoe - naprawdę Ciebie podziwiam! Skąd Ty bierzesz tyle optymizmu i siły? Jakieś tajne źródełko masz? wink Mój mąż był gorącym orędownikiem podania mi 3 zarodków. Po transferze "tylko" 2 cały czas się zastanawiał, czemu nie podają 3 i żadne wytłumaczenia do niego nie trafiały. Stwierdził, że jakby pierwszy transfer się nie udał, to on by mnie przekonał do podania następnym razem 3 mrozaków i pewnie by, mu się to udało.

    Zuzka - jak tam się czujesz? Nadal cały czas podjadasz? Ja też tak po transferze miałam. Jadłam jak głupia, ale później mi trochę przeszło. Trochę smile

  • z_oe 20.09.11, 09:49
    Dzieki magda za szeroka opiniesmile
    Mamy kontakt z prywatna klinika w Niemczech.

    Jestesmy troche w problemie, bo przydzielono nam w Holandii 6 prob na wlasnym cyklu, 2 juz wykorzystalismy. Gdy teraz zrezygnujemy przepadna Nam kolejne 4 proby.
    Bo 6 X na naturalnym cyklu liczy sie jako 1 X stymulowany i ubezpieczenie pokryje koszta za cos co nie mialo miejsce.
    Wiec postanowilismy...
    1. robimy badania w Niemczech, bo oni chca miec wlasne, niestety trwa to dlugo-wiadomo.
    2. koszystamy z tych 4 niewykorzystanych prob -a noz widelec ...

    W Holandii jak nie uda sie 6 razy na naturalnym daja jeszcze 2 podejscia na stymulowanym, te stymulowane chcemy wykorzystac w niemieckiej klinice...czeka Nas jeszcze przeprawa przez ubezpieczenie, mam nadzieje ,ze pokryja procedure w Niemczech buuuu

    magda trzymam kciuki za udane podejscia, za pozytywne testy i dzidzie, mam nadzieje,ze lekarz do ktorego trafilas przylozy sie do tego,ze juz niedlugo zostaniesz szczesliwa mamasmile
  • zuzka.82 20.09.11, 11:14
    Dziewczyny, mam pytanie zupełnie z innej beczki. Zdarzyło się Wam, że po transferze miałyście apetyt na dziwne rzeczy? Na etapie, na którym jestem (5 dpt), nie może to być jeszcze objaw ciąży, bo prawdopodobnie jeszcze nawet nie doszło do zagnieżdżenia. Czy te wszystkie leki, które przyjmujemy (np. Luteina, Duphaston, Estrofem) mogą dawać takie efekty?
    Na ciążę urojoną raczej się nie kwalifikuję, bo tym razem jestem dosyć sceptyczna i przeczucia mam raczej takie, że się nie uda wink Ale po prostu apetyt odmienił mi się o 180 stopni! Wcześniej uwielbiałam słodycze (choć oczywiście starałam się je ograniczać), a teraz mogę przechodzić obok świeżo upieczonego ciasta niewzruszona. Natomiast po prostu rzucam się na ogórki kiszone! Mogłabym je jeść kilogramami! Najlepiej z szyneczką albo jakąś kiełbaską. Moim ostatnim hitem są "roladki" tzn. ogórek zawinięty w plaster szynki... uncertain Zakradam się potajemnie do lodówki, a mąż ma ze mnie niezły ubaw. smile Rozumiecie coś z tego???
  • z_oe 20.09.11, 11:33
    zuzka tez tak mialam, to jest efekt tego,ze pakujemy w siebie duze ilosci progesteronu- u mnie byl to pregnyl.
    Jadlam duzo i chetnie, mialam nudnosci i zawroty glowy -taka reakcja byla na zapachy dobiegajace z kuchni smile
  • magdafiolka 20.09.11, 13:02
    Z_oe dziekuje rowniez trzymam kciuki,abys w kolejnym cyklu zabrala dzidzie ze soba do domusmileW sumie masz racje jak pokrywaja lepiej to wykorzystac zreszta my tez tak robimy bo wiem,ze jak bysmy chcieli przyspieszyc dzialania lub przeskoczyc jakis etap to bysmy musieli sami placic,a to sa dosc duze koszta...mam tylko nadzieje,ze po tej IUI zabiore moja dzidzie do domu i nie bedziemy musieli sie przygotowywac do In Vitro smile
    KK napewno sie zgodzi po tylu przejsciach tym bardziej jezeli wytlumaczysz dlaczego zmieniacie klinike.
    Pozdrawiam wszystkie starajace i trzymam za was kciukismile--
    http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d13d245a.gif
  • coco7710 20.09.11, 14:41
    zoe kochana strasznie współczuje tych przejsc...wydaje mi s ,że jajeczko w takim rozm powinno byc dojrzałe( ja takiej wielkości miałam pobierane i było ok),ale nie jestem lek...wiec chyba oni coś spartolili....kochana trzymaj s i bądź dalej tak dzielna kobitka, która tu zawsze i wszędzie pomaga każdemu tulam mocno i wierzę z całego serca ,ze Ci s uda...ja jutro mam transfer jestem po krótkim protokole, zmieniłam klinikę i zob co będzie...duza buzka wink
  • z_oe 20.09.11, 20:34
    coco kochana o ktorej masz transfer? Myslami jestem z Toba, trzymam kciukasy za maluszka smile

    Ja to w poczekalni jestem, znow czekam na @ i znow zaczynam , nienawidze takiego zastoju.
    Dzis bylby 1 dzien po transferze nosz kurka wodna.

    coco pewnie nocka nie bedzie przespana co?
    Sama bym sie wiercila w lozku czekajac na transfersmile
    Powodzenia kochana!
  • julka_81 20.09.11, 22:53
    Oj, jak sie tu tloczno znowu zaczelo robic smile. Nie cieszy mnie to, ze tyle z nas musi walczyc o swoje szczescie, ale z drugiej strony to fajnie, ze to wlasnie tu piszecie (pomimo, ze to "lipcowe IVF"), bo lubie ten nasz watek, a powoli zacza troche "obumierac" wink. To chyba Ty Z_oe, nasza dobra duszyczko tu ludzi przyciagasz smile. Jak sie czujesz kochana? Badzmy dobrej mysli i miejmy nadzieje, ze juz do niemiec nie bedziesz musiala jechac smile. A kto wie z tym lozkiem... W koncu ktos wygrywa na tych loteriach wink. Przytulam Cie mocno kiss.
    Dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciukaski i wierze, ze sie Wam wszystkim uda. Coco, powodzenia jutro, trzymaj sie dzielnie smile.

    Z_oe, ja juz po genetycznym. Przeziernosc w normie smile, ale na wyniki z kombinacji musze czekac jeszcze 10-14dni sad. Malenstwo bylo bardzo ruchliwe dzisiaj smile, ja oczywiscie wymieklam i lzy sie polaly smile. Usciski i pozdrowionka smile.
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • z_oe 21.09.11, 06:56
    julka lane kluchy z Ciebie, wstyd dziecku przynioslas, hahha, plakac przed lekarzem, za bardzo uczuciowa jestes smile . Zreszta jak Cie czytam to sama bym normalnie tam wyla jak bobr, to za bardzo piekne widziec bobo i wiedziec,ze jest TWOJ. Dbaj o siebie, rozpieszczaj sie ile wlezie.

    Nie martw sie o wyniki, bedzie wszystko dobrze-zobaczysz.
    Ja tam trzymam kciuki czy Ci sie podoba czy nie smile cmok cmok... Ps. gdybym miala blizej do Ciebie to bym pojechala poglaskac Cie po brzusiusmile

    coco wstalas juz?
    O ktorej masz transfer ?
    Kurcze nie boj sie, nie stresuj, jedz na spokojnie po dzidzie, i powiedz kropelce: "no babelku , dzisiaj mama zabiera Cie na zawsze do domku" smile
    Mysle o Tobie z calych sil Niech marzenia spelniaja sie od dzisiej wizyty w szpitalu .
  • camila111 21.09.11, 09:00
    coco trzymam kciuki za transfer i za testowanko za około 10-12 dnismile
    W jakiej klinice teraz podchodzisz? w BS?
    daj znać jak już będziesz po!
    3mam kciukasy i przesyłam ciążowe fluidki i to podwójniesmile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • z_oe 21.09.11, 14:30
    coco pewnie po zabiegu juz i odpoczywasz?! My czekamy na Ciebie z dobrymi wiadomosciamismile
    Trzymaj sie kochanasmile
  • zuzka.82 22.09.11, 08:24
    coco, daj znać jak poszło i jak się czujesz. Wszystkie tu trzymamy kciuki! smile
  • coco7710 22.09.11, 19:33
    witajcie kochanewink
    ja jestem po teraz czekam na testowanko 5.10(jak nie zrobie wczesniejwink)...wszystko poszlo ok chcielismy dodatk AH wiec mam nadz,ze to pomoże...camilka podchodzilam w Bocianie u dr Mrugacza winktakże prosze o mocne kciukasy i wiruski ciążowe wink czuje s w miare db tylko cos mi nerki zaczely dokuczać...nie wiem wzielam no-spe troszkę puściło jutro zadzwonię do kliniki...
  • z_oe 23.09.11, 06:49
    coco kochana Nasza...trzymam kciuki za piekne widoki na tescie...smile

    Uwazaj na siebie malenkasmile

    Mam debilne pytanie-malo profesjonalne w tym temacie-co to jest AH? Czy to nie jest "nacinanie lekkie zarodka, by sie lepiej zaimplantowal" Jaka jest pelna nazwa tego zabiegu(od skrotu AH?)


  • zuzka.82 23.09.11, 17:25
    coco, trzymam kciuki bardzo mocno! Którego dnia po transferze kazali Ci testować?

    Z_oe, AH to nacięcie otoczki zarodka - podobno ułatwia zagnieżdżenie, ale nie znam pełnej nazwy, od której jest skrót.

    Dziewczyny, ja od wczoraj czuję się do kitu. sad Ciągle boli mnie brzuch tzn. chyba jajniki, ale nie jestem pewna, bo nie umiem tego rozpoznać. Tak mnie "ciągnie" - nie potrafię inaczej tego określić. Głównie jak chodzę, ale dzisiaj po 8 godzinach siedzenia w pracy też mnie boli. Lepiej jest jak leżę, ale przecież nie mogę cały czas leżeć. Czy któraś z Was tak miała po transferze? Czy to źle wróży? sad
  • coco7710 23.09.11, 18:33
    AH to nacinanie otoczki zarodka w Bocianie jest taka opcja dodatk koszt 500zł ,ale ja wcześniej nie mialam wiec chcieliśmy spróbować właśnie z AH....podobno pomaga zobaczymy...
    zuzka82-kochana ciągnie mnie juz mniej ale to normalne po punkcji wez sobie no-spe i powinno puscić...nie przejmuj s i nie denerwuj o niczym to nie świadczy...ja powiem CI te drugie podejście tym razem krotki protokół zupełnie inaczej odczuwam, po punkcji tez inaczej wiec róznie każda reaguje....
  • zuzka.82 27.09.11, 08:16
    Dziewczyny, od weekendu czuję się fatalnie - obwód brzucha wzrósł mi o 5 cm i przytyłam o 3 kg! W ciągu 2 dni! Wyglądam jakbym była co najmniej w czwartym miesiącu! uncertain Brzuch mnie boli, łażę jak potłuczona. Ewidentnie nasiliły mi się objawy hiperstymulacji. Przestraszyłam się i w niedzielę wieczorem napisałam maila do lekarza. Odpisał mi w poniedziałek rano, że wymagana jest natychmiastowa konsultacja lekarska - mam się zgłosić do nich do kliniki albo do swojego ginekologa. Zaraz po pracy umówiłam się do swojej gin. Okazało się, że moje jajniki mają po 8 i 10 cm i mam płyn w zatoce Douglasa, ale na szczęście nigdzie indziej nie. Bałam się, że będzie gorzej, bo brzuch miałam tak napięty, że nie mogłam wyprostować się do końca! ani kichnąć! Naprawdę! Lekarka stwierdziła, że to pewnie dlatego, że jestem w ciąży. Dostałam zwolnienie do poniedziałku.

    Dzisiaj zrobiłam sikańca... Druga kreseczka się pojawiła!!! Blada, ale jest! smile Widziałam ją po raz pierwszy w życiu! Oczywiście się poryczałam. Zaraz jadę na betę. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
  • nie_diabelek 27.09.11, 12:30
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grin To taki okrzyk radości i nadziei big_grin
    Jak tylko będziesz znała wynik bety, to koniecznie daj znać. Teraz będę myśleć tylko o tym i czekać na dobre wieści
  • julka_81 27.09.11, 20:21
    Zuzia!!! Az mnie ciary przeszly!!! Cudowniebig_grinbig_grin!!! Gratuluje kochana!!! Daj koniecznie znac jak betka wyszla, ale ja tam juz wiem swoje big_grin. Pije za Twoje zdrowko malenka (mietowa herbatke wink) Usciski kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • zuzka.82 27.09.11, 20:32
    Beta 309, więc chyba dobrze jest, ale zastanawiam się jak liczyć wiek ciąży. Julka, Nie_diabełku, jak było u Was? Kiedy Wy robiłyście test?
  • camila111 27.09.11, 23:26
    Zuzka gratuluje serdecznie, oby beta ładnie przyrastała!!!

    Mi lekarze liczą wiek ciąży data pick up'a minus 14 dni - tak jakbym miała miesiączkę i od tego dnia liczą wiek ciąży.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • z_oe 28.09.11, 10:22
    camila odczuwasz juz ruchy fasolki??.na tym "madrym" pasku u Ciebie pisza,ze moga juz sie pojawic..

    Ja to sie czuje z Wami jak ciocia online smile
  • camila111 29.09.11, 22:11
    zoe no wlasnie niestety jeszcze nie czuję tej mojej dwójeczkisad pewnie za parę tygodni będę tego żałowała bo jak zaczną się wiercić i oklepywać mamę czterema rączkami i czterema nóżkami to będę miała pewnie dośćwinkPóki co wyczekuję strasznie tych pierwszych ruchów.

    PS. Cieszę się że masz znów super nastawienie na sukces, tego Ci serdecznie życzę!!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • nie_diabelek 28.09.11, 08:40
    Zuzka - piękna beta! Jaka wysoka big_grin Superaśnie!!!!
    Mi lekarz liczy ciążę dokładnie od dnia miesiączki, ponieważ pickup miałam dokładnie w 14 dniu cyklu. Z tego co pamiętam to u Ciebie też było jakoś podobnie?
    Test miałam zrobić w 10 dniu po transferze, ale ponieważ była to niedziela, to poszłam 11 dnia, ale bete miałam dużo niższą niż Ty - chyba 148.
    Naprawdę bardzo się cieszę z twojego Maluszka - przez moją lekarkę zwanego Pluszakiem smile
  • zuzka.82 28.09.11, 12:30
    Nie_diabełku, bardzo mnie pocieszyłaś. Ja też miałam pick-up dokładnie w 14. dc, ale z tego by wychodziło, że teraz mam 4. tydzień ciąży. A normy, które mi podali na wynikach, mówią, że w 4. tyg. beta powinna się zaczynać od 500. Dlatego się martwiłam. Ale postanowiłam, że na razie nie będę i zobaczymy do jutra, czy ładnie przyrasta.
    Pamiętam, jak Wam pisałam, żebyście się nie stresowały. uncertain Cholera, jakie to trudne! Przy takich wystaranych i wyczekanych ciążach to człowiek aż boi się cieszyć.
  • z_oe 28.09.11, 10:20
    zuza ale dalas czadu z ta beta, dziewczyno kochana z calego serducha mojego sle wielkie gratulacje..no az mi sie geba sama smiejesmile

    Tak trzymaj kochana..jakby co bede wspierac przy bolach porodowych... oj jeny-to sie nazywa dobra wiadomosc!

    Normalnie dreszcze mam no!

    Ja za tydzien startuje-nie ma to tamto.
    Wszystko juz mam zaplanowane-porod ze znieczuleniem, wyprawke i kolor wozka tak by pasowal dla chlopca i dziewczynki... Ja nie popuszcze, nie ze mna te numery smile

    Oj moje ciezaroweczki...trzymajcie sie zdrowo i cmokasy dla Waszych fasolek smile
  • zuzka.82 28.09.11, 12:32
    Z_oe, widzę, że ruszasz do boju w pełni uzbrojona! smile Trzymam kciuki!

    PS. Ja to mam na razie raczej bąbelka niż fasolkę... wink
  • zuzka.82 29.09.11, 21:07
    Melduję, że druga beta śliczna: 541! Myślę, że już mogę się cieszyć! Gdyby nie bolący brzuch, skakałabym do góry!
    Dostałam już pięknego storczyka od męża, a dla bąbelków był torcik sernikowy. smile
  • camila111 29.09.11, 22:08
    Super wieści zuzka - tak 3maj!!!smilejupi
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • julka_81 29.09.11, 21:19
    Zuza nasza kolejna ciezaroweczko!!! To ja wznosze toast soczkiem jablkowym tym razem smile!!! Swietujemy Dziewczyny dzisiaj!!! Maz tez sie widze na medal spisal wink. Dbaj o siebie kochana i o swoje Groszki (skoro jeszcze nie Fasolki wink). Piekne wiesci!! Kciukaski dalej zaciskam kiss
    Z_oe kochana, juz sie zaczelam martwic o Twoj optymizm wink. Nasza Z_oe jest w 100% znowu z nami big_grin!!! Tylko taka chce Cie tu widziec wink. Pozytywne myslenie to polowa sukcesu!! Buziaczki kochana, witaj z powrotem. Bede trzymac kciukaski nasza kochana cioteczko kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • z_oe 30.09.11, 06:50
    zuza niech rosnie...Ja polewam za Twoja betkesmile Nie idzie do gory!

    Ja chyba wczoraj wieczorem @ dostalam, 1 dzien za wczesnie...chyba bo jakos sie nie rozkrecilo. Moze jak pojde do pracy to "pusci" i dzisiaj jakby co dzwonie...niech szykuja miejsce w klinice-smile
  • zuzka.82 30.09.11, 08:12
    Ciociu z_oe, będziemy Ci kibicować całym chórkiem! smile

    Julka, Nie_diabełku, czy Wam kazali jeszcze potem robić betę? Mi lekarz tylko powiedział, że mam przyjechać na USG w środę. O ponownych badaniach krwi nie wspominał.
  • nie_diabelek 30.09.11, 09:55
    Zuzka - naprawdę strasznie się cieszę big_grin
    Ja robiłam tylko 2 razy bete, a potem usg. Lekarka powiedziała, że jak jest wysoka (a podobno moja była, więc twoja tym bardziej jest mega wysoka!) to nie powtarza się jej trzeci raz, tylko trzeba przyjść właśnie na usg, żeby zobaczyć czy jest pęcherzyk ciążowy.

    Z_oe - z tym twoim super pozytywnym nastawianiem, to na pewno już niedługo będziemy soczkami opijały Twoje szczęście!
  • julka_81 30.09.11, 23:10
    Zuzka ja robilam tylko sikanca, a potem USG. Tu betki nie robia wiec Ci nie pomoge sad. Kochana, betka tak pieknie rosnie, ze blizniaczki murowane big_grin!
    Z_oe, cioteczko, kurde, az sie denerwowac zaczelam. Mam dobre przeczucia smile do Niemiec juz nie pojedziesz, bo nie bedziesz musiala wink. Jak ja ostatniej @ dostalam to mialam takiego nerwa, ze zaczynamy, ze ze strachu prawie na klopie zemdlalam tongue_out. Teraz nie mdeje, ale odczucie mam podobne smile. Za ok 9mies bedziesz rodzic big_grin!!!!!!!
    Usciski kochane moje kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • zuzka.82 06.10.11, 11:15
    Nie_diabełku, jeszcze Tobie muszę powiedzieć, bo Ty chyba nie zaglądasz na wątek wrześniowy. Byłam wczoraj na USG - ciąża jest w porządku, żadna tam pozamaciczna czy biochemiczna - wszystko jest jak trzeba tyle, że... podwójnie!!! Zagnieździły się oba zarodki! smile Od wczoraj jestem w szoku i pomalutku oswajam się z myślą, że będę mamą bliźniaków, a nasza rodzinka od razu zrobi się czteroosobowa - nie będzie etapu w trójkę.
  • nie_diabelek 06.10.11, 15:21
    Jajku!!!!!! No faktycznie nie zawsze zaglądam na wątek wrześniowy.
    Aż dostałam gęsiej skórki i wszystkie włosy na rękach mi stanęły!!!!! Gratuluję ( i zazdroszczę smile )
    Cudowna wiadomość big_grin
    Szybko Wam się dom zapełni. Bardzo, bardzo się cieszę!!!!
    Ściskam Waszą Trójkę mocno!
  • z_oe 04.10.11, 06:53
    W niedziele o 9.20..mamy podgladako, bedzie to 9 dc,wiec zabieramy ze soba zastrzykismile Jak dobrze pojdzie za tydz. od tej niedzieli bedzie transfer.
    Ciekawa jestem hmmm.
    Postanowilismy z mezem oznajmic,ze to Nasze ostatnie podejscie na naturalnym, jak sie nie uda walimy z grubej rury -zdecydowalismy sie na stymulacje, mam dosc bawienia sie w ciuciu babke z moim jednym jajeczkiem.

    Kurcze nawet nie wiem jak sie czuje...zero radosci-tylko stres stres stres.....


    Dziewczyny co u Was?
  • nie_diabelek 06.10.11, 10:49
    z_oe - będzie dobrze. Głowa do góry, a smutki trzeba przepędzić w pioruny!!! Nie smutaj już się!
    Mam nadzieję, ze żadna stymulacja nie będzie Ci potrzebna, tylko to jedno twoje jajeczko wystarczy.

    Przygotowuj się na to, że jak się uda, to dopiero zaczyna się stres wink Ja codziennie mówię do mojego brzucha "Mała trzymaj się i nigdzie się nie wybieraj. Dopiero w marcu możesz wyjść z mojego brzucha."
    Dopiero niedawno odstawiłam zastrzyki z Clexane i powoli odstawiam hormony. No i mój brzuch powoli wraca do normalnych kolorów, bo do tej pory, to był jeden wielki siniak od zastrzyków.

    Trzymaj się dzielnie!!!! Buziaki.

  • nie_diabelek 06.10.11, 10:53
    Przepraszam za tą grubą czcionkę w moim poprzednim poście. Musiałam coś kliknąć niechcący.
    Nie wiem jak to się stało....
  • coco7710 07.10.11, 08:49
    Z_oe kochana powodzenia,
    u mnie klapa w 13dpt 44,70 beta a za 2dni powtórzyłam i w 15dpt tylko 52,4...ciaża biochemiczna...nic mam dosyć...pa powodzenia wszystkim starającym s mimo wszystko...
  • zuzka.82 07.10.11, 12:58
    coco7710, tak mi przykro. sad Będziesz jeszcze próbować?
  • julka_81 09.10.11, 13:24
    Z_oe, odezwij sie jak tam po podgladanku!! Buziaczki.
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • camila111 09.10.11, 13:56
    Zoe 3mam kciukismile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gann43r8ny4dhn6d.png
  • julka_81 10.10.11, 22:12
    Zo_e prosze sie zameldowac!!!!! Daj znac jak poszlo, proszeeeee!!!!
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • z_oe 11.10.11, 05:49
    Dzieki dziewczyny ,moje kochane.Nie pisalam nic na forum bo gdy o tym mysle to od razu placze.
    Niedziela byla do dooopy.
    Przyjela Nas ta sama siksa co robila punkcje ,wiedzialam,ze pojdzie zle,bo maz po punkcji tak na nia ciety byl,ze glowa mala...jak ja zobaczyl w gabinecie to sie "rozgadal" i wylozyl karty na stol, powiedzial co sie nie podoba i takie tam...
    Ona wiadomo nie byla zadowolona.

    Zrobila podgladanko i oznajmila,ze nie ma jajeczka. Ja sie rozplakalam,bo to byl 10dc...zawsze w 9dc mam juz prawie 14mm i mozemy zaczac brac zastrzyki a tu 10dc i nie ma nic.
    Szyderczo powiedziala,ze we wtorek mamy jeszcze srobowac-dzisiaj wiec jedziemy ,zobaczymy czy jajeczko sie pojawilo.

    Mysle,ze nie dopusci nas w tym cyklu do icsi-ot tak,by utrzec Nam nosa..zolza.

    Myslimy powaznie nad zmiana kliniki...ale wszedzie sa kolejki i trzeba czekac az do lutego 2012,a mi szkoda czasu marnowac ,wiec kuzwa siedze w tej debilnej klinice i licze na cud.

    Acha..poprosilam recepte na Lutinus-holenderska luteina , nie da bo nie praktykuja, mowi ,ze nie ma dowodow na to,ze dziala wiec nie przepisze,bo niby firma ubezpieczeniowa zabrania-co za debilstwo...ech wyprosila Nas z gabinetu,bo inni czekaja a ona nie ma czasu buuuu.

    Bedziemy pisac skarge do firmy ubezpieczeniowej
  • z_oe 11.10.11, 05:53
    Chyba nie dane Nam jest miec dzieciatka, bo wszystko sie pieprzy...traktuja nas jak debili, liczy sie kasa pacjenta a nie pacjent.

    Z usmiechem na gebie powiedziala,ze sa swietni bo przeciez pierwsza proba byla udana, ja sie zachodzilam tam z placzu i przez lzy jej sie pytam...skoro ta probe klinika zalicza do udanych to w takim razie gdzie jest moje dziecko? Powiedziala,ze klinika liczy pozytywne testy po transferze a nie porody....noz kur...
  • coco7710 11.10.11, 08:09
    z_oe matko,ale masz przeboje kobietko trzymaj s nawet nie wiem jak mam Cie pocieszyć...a ta pinda w tej klinice to tylko w kosmos...no zostaje czekać do tej sr na to podglądanie....no szkoda wielka ,ze nie macie jak zmienić kliniki bo s wykańczasz...Ściskam Cie mocno mimo ,że sama nie tryskam niestety db samopoczuciem i trzymaj s!!!
  • asia-81 11.10.11, 08:59
    co za kur...o !!!!!!!!!!!! Zoe a nie możesz zmienić tylko lekarza zostając w tej klinice?
  • zuzka.82 11.10.11, 15:15
    Z_oe, a w tej klinice nie ma jakiejś możliwości złożenia skargi na lekarza? U mnie np. są takie formularze. Co za wstrętna baba! Ludzie z takim podejściem w ogóle nie powinni zajmować się tak delikatnymi tematami jak problemy z płodnością!
  • szyszunia7777 11.10.11, 18:14
    z..oe ;
    twoja historia jest tak podobna do mojej , ze az sie nie chce wierzyc ..
    tez, pierwsza ciaze po ivf poronilam , drugi transfer nie udany - zarodek podany na naturalnym cyklu bez zadnego wspomagania..tez jestem wsciekla ,ze nic mi nie dali ..ta sama glupia gadka o matce naturze itd rowniez dostalam progresteron od innego gin. i chyba przy nastepnym transferze wezme go na wlasne ryzyko .. nie wiem jakie sa skutki ubocze ale... czuje sie taka bezradna , tez czuje ze nie wierze tym lekarza , zakazdym razem inny lekarz , inna twarz ( ja podchodze w Szwecji ) mam wrazenie ,ze tak naprawde nikt nie probuje dojc dlaczego mam problem z zajsciem .. tylko zabiegi - i mowienie ..ze bedzie dobrze. Mam troche dosc i sama juz przestaje wierzyc w ivf..ale jaki mam wybor ? Chyba musze dalej probowac, choc to ciezkie gdy nie ma sie wiary w klinike , lekarzy itd

    pozdrawiam mocno ..mam nadzieje ,ze jakosc pomimo wszystko nam sie uda !



  • z_oe 12.10.11, 06:48
    szyszunia nie jestem po studiach medycznych, ale miesiace siedzenia na forach nieplodnosci wiecej mnie nauczyly niz kilka lat siedzenia nad ksiazkami medycznymi.
    Wiem,ze najwazniejsza w calej procedurze jest wlasnie dobra opieka po transferowa, bez tego Nasze zarodki nie maja szans.
    Tlumaczylam tej doktorce,po tym jak mi powiedziala,ze moj organizm ma sam produkowac progesteron,ze sie z Nia zgadza,ale to ciaza "sztuczna",wymagana przeze mnie a nie przez moj organizm,wiec nie ma mozliwosci ,zeby wszystko bylo tak piekne jak w ciazy "normalnej".

    Gdy po pierwszym pozytywnym tescie,kilka dni po zobaczylam ze na papierze mam rozowy kolor zaplakana dzwonie i prosze o luteine,bo cos sie zlego zaczyna-niestety powiedziano,ze matka natura wie co robi ..i po 3 dniach polalo sie ze mnie.

    Teraz glupia nie jestem. Nie mam dostepy do Acard ale mam aspiryne-podobne dzialanie i bede brala od dnia punkcji, i luteine bo to podstawa.
    Trzeba dac Nam szanse i dac szanse Naszym dzieciom by sie urodzily.

    Moj program jest taki ,ze mam 3 zastrzyki-Cetrocide, Gonal-F i Pregnyl..po transferze nie mam nic oprocz nadziei.

    Kochana luteina nie zaszkodzi, bo nawet jak wezmiesz za duzo to organizm to czego mu nie potrzeba wydala z organizmu..nie przedawkujesz.
    A wiem,ze duzo kobiet-nawet i w "normalnej"ciazy bierze luteine przez pierwsze najwazniejsze 12 tygodni.
    Powodzenia ..przytulam.
  • zuzka.82 12.10.11, 11:27
    szyszunia7777, a jak u Ciebie z możliwością zmiany kliniki?
  • bardzo_czarna_owca 11.10.11, 15:29
    Zoe, mogę wysłać Ci mój zapas luteiny. Nie mam co z nim zrobić.
  • z_oe 11.10.11, 18:23
    Kochane moje, dzisiaj po wizycie moglabym przenosic gory, czulam sie jakbym unosila sie w powietrzu-ten ciezar ze mnie zszedl normalnie.
    Weszlam na fotel a lekarka (inna byla) nie mogla nic znalezc, szukala uparcie po lewej stronie, mowie ze strachem,ze lewa strona byla w tamtym cyklu teraz -weldug teorii-powinno byc jajeczko z prawej strony.
    Poszla na prawa, dlugo sie grzeba a Ja prosilam Boga zeby znalazla i MAM. Piekne jajeczko-16.8 mm..nie wierze,ze w niedziele go nie bylo, czy by urusl w ciagu 2 dni do takich pieknych rozmiarow?!

    Od razu kazano Nam robic zastrzyki-mielismy w razie czego ze sobasmile

    Dano Nam pregnyl 10.000,bo w aptece sie skonczyl i jutro znow podgladanko bo szybko rosnie i jak dobrze pojdzie w piatek bedzie punkcjasmile

    Jeny 25% sukcesu za Nami, chwala Bogu zaczelismy , jak to sie skonczy nikt nie wie,ale mamy szanse przeciez jakby nie bylo.

    Jutro o 8.50 kolejne spotkanie w klinice.

    Dziewczyny dziekuje z calego serducha, pisze i placze bo nie wiem dlaczego-czy ze szczescia ze podchodzimyw tym cyklu czy zalu ze tyle nerwow nas to kosztuje?!

    Nie moge zmienic lekarza,bo Ja nie mam lekarza, przyjmuja nas jak popadnie...kto dzisiaj ma dyzur na tego bec. Dziwne ale prawdziwe. Wiec komu sie pozalic?
    Na dzien dzisiejszy podglada i "prowadzi"mnie 5 lekarzy..kazda inna, inne wymagania i inne teorie.
    Punkcja tez...masz szczescie bedzie ta dobra,nie masz szczescia bedzie siksa po studiach ktora przeciez na kims tam musi sie praktykowac buuuu

    Ot taka to robota /


    Dzieki za pomoc, mile slowko jakos tak lzej bo wiesz ze sama nie jestes.

    owieczko chetnie byl przyjela od Ciebie luteine, naprawde ale nie wiem jak to zrobic.
    Moj e-mail jakby co - elutka@live.nl

    Dzieki dziewczyny...nie wiem czy moge napisac,ale napisze-JEDZIEMY PO DZIDZIEsmile
  • bardzo_czarna_owca 11.10.11, 18:51
    Zoe, napisałam maila.
  • z_oe 12.10.11, 06:55
    Dziekuje owieczko...normalnie to Ja bym Ciebie wycalowala i wytarmosila-wieszsmile
  • julka_81 11.10.11, 20:04
    Z_oe, kochana!! Cudownie big_grin. Ja Ci mowie, ze do niemiec nie zdazysz pojechac, bo juz na dniach bedziesz w ciazy smile. A ta "kutwijf" to sie nie przejmuj, bo ona nie zasluguje na Twoje nerwy. I czy ona tego chce, czy nie, to to jajeczko za 9miesiecy bedzie Twoim dzidziusiem big_grin!! Kochana trzymam kciukaski i sciskam Cie mocno. Napisz jutro koniecznie jak poszlo!! kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • julka_81 11.10.11, 20:09
    Z_oe, kochana!! Cudownie big_grin. Ja Ci mowie, ze do niemiec nie zdazysz pojechac, bo juz na dniach bedziesz w ciazy smile. A ta "kutwijf" to sie nie przejmuj, bo ona nie zasluguje na Twoje nerwy. I czy ona tego chce, czy nie, to to jajeczko za 9miesiecy bedzie Twoim dzidziusiem big_grin!! Kochana trzymam kciukaski,wysylam cizaowe fluidki i sciskam Cie mocno. Napisz jutro koniecznie jak poszlo!! kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • asia-81 11.10.11, 23:10
    Kciuczę mocno i czekamy na jutrzejsze wieści. Jak masz możlwiość zdobyć progesteron to oczywiście bierz na własną ręke. Myślę że na pewno nie zaszkodzi a moze pomoże. W końcu tu w Polsce wszystkie to bierzemy i będąc już w ciąży też przez kilka tygodni się bierze. Powodzenia jutro!
  • z_oe 12.10.11, 06:53
    O 7.00 zastrzyk z Cetrocide i na 8.50 podgladankosmile
    Jajeczko rosnie, porozmawialam sobie wczoraj w nocy z nim, poglaskalam i obiecalama,ze mamusia takie zabaweczki kupi ,ze sie w pale nie miesci-tylko ma zostac ze mna...wiecie jak to dzieci-lakome sa na takie "bajeczki",wiec mam nadzieje,ze bedzie dobrze.

    Troche sie boje -wiadomo. To jak gra w bingo, nie wiesz jakie cyfry padna-Twoje i wygrasz,czy sasiada i bedziesz sie smucic buuuu.

    Mam aspirynesmile bede miala luteine smile i bede miala no-spe...zatrzymam babla na dluzej ,koniec kropka.

    julka Ostra babeczka z Ciebie, hahah nie wiedzialam,ze znasz takie slownictwo-az sie usmialam z tej kutwijf hahhaha
    Jak sie czujesz kochana? Jak tam te Twoje badania? Opowiadaj tutaj jak sie meczysz z samego rana z powodu mdlosci ciazowychsmile
  • coco7710 12.10.11, 08:19
    Z_oe powodzenie na podglądaniu jakoś dziwnie tam u Was praktykują jak mozna nie dac progesteronu to podstawa ja po punkcji miałam zjeść i zaraz wziąć i wieczorem i normalnie 3x1...powodzenia
  • nie_diabelek 12.10.11, 09:45
    Z_oe - będzie z Ciebie cudowna mamuśka za 9 miesięcy! Ach te zabawki - teraz to już nic nie stoi na przeszkodzie żeby dziecinka z Wami została. smile
    A ja kiedyś psioczyłam na polskie podejście do invitro... a w porównaniu z tym co się dzieje u Ciebie to u nas jest naprawdę ok - za ciężkie pieniądze, ale przynajmniej mogę wybrać sobie lekarza. No i po transferze jest się obstawionym masą różnych leków. Co to za durny pomysł, żeby zostawiać kobietę samą sobie?????

    Buziaki!!!!