Dodaj do ulubionych

In vitro wrzesień - październik!

07.09.11, 08:44
witam postanowiłam założyć taki wątek bo w grupie raźniej ja własnie dziś biorę 10 antka mam mieć krótki protokół to moje 1 podejście i mega stres pozdrawiam Jaga
Edytor zaawansowany
  • carolina01 07.09.11, 14:13
    No to ja się wpiszę nieśmiało. Ja dopiero koło 24 września mam dostać okres i tym samym zacząć antyki. Będę szła długim protokołem, więc punkcja mi już w listopadzie wypadnie. To moje pierwsze podejście ale zarazem jedyne, bo nie stać mnie na więcej prób.
    --
    Karolina
  • aasb 07.09.11, 20:33
    Hej, ja dziś 12 antyk zażyłam.
    15 idę sprawdzić czy podchodzimy w tym cyklu.
    Co do długości protokołu to już się pogubiłam i za cholerę nie mam pojęcia jaka jest różnica i jak to wygląda, wiem, że mój lekarz powiedział że jeszcze 20-21 września będę dostępna społecznie smile
    no więc jakby co to za tydzień zaczynam zastrzyki.
    aha no i też pierwsze podejście...
    trzymajmy się big_grin
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • carolina01 12.09.11, 21:04
    Dziewczyny skąd jesteście i gdzie się leczycie. Ja jestem z Krakowa i leczę się w stosunkowo nowej klinice ale z doświadczoną kadrą, a Wy?
    --
    Karolina
  • jagusia81 14.09.11, 07:40
    Ja w Katowicach w Provicie to maje 1 podejście jutro mam wizytę (jeszcze 5 antków mam do wzięcia)
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zalamanalala81 14.09.11, 11:15
    ja tez przymierzam się do imsi w provicie u dr Mańki, a ty u kogo sie leczysz?
  • jagusia81 14.09.11, 12:13
    leczę się u dr cholewy
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zalamanalala81 14.09.11, 13:02
    słyszałam o nim dobre opinie. ja tez mam pójść krótkim protokołem i to tez ma byc moje pierwsze podejście. teraz czekam na okres. strasznie się tego wszystkiego boję.
  • magaprzy78 14.09.11, 14:15
    nie ma się czego bać ,to nic strasznego...przecież to jest droga do "upragnionego maleństwa".
    To wszystko tak groznie wygląda a w rzeczywistości to prosta droga,tylko trzeba się kierować wskazówkami lekarzy a będzie wszystko w porządku...ja też na początku się bałam ale z czasem ten strach zmalał...życzę powodzeniasmile
  • ana_pe 14.09.11, 20:42
    I ja drzaca reka sie wpisuje na pazdziernik. Mam ostatnie crio. Jutro jedziemy do kliniki na zastrzyk i w nastepnym cyklu bierzemy nasze mrozaczki.
    Oj az mnie z nerwow rozbolał żoładek jak to pisze... aaaaa
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • aasb 14.09.11, 21:06
    Mnie zostały jeszcze 2 antyki, a jutro wizyta... i dowiemy się co dalej smile
    my chodzimy do Invimedu w Warszawie.
    heh


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • aasb 15.09.11, 20:14
    No i stało się smile
    dziś dostałam pierwszy zastrzyk (domięśniowo sad ), 28 września wizyta i zastrzyki. 10 strzałów w brzuszek i pick up, a 2-3 dni później transfer. Czyli połowa października...a na razie boli mnie p...a tongue_out


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • carolina01 16.09.11, 14:35
    aasb czyli idziesz długim protokołem, tak? Czyli teraz czekasz na okres i po okresie stymulacja? Czym będziesz stymulowana i w jakich dawkach, już wiesz?
    --
    Karolina
  • jagusia81 16.09.11, 17:50
    ja również już po wizycie teraz czekam na @ i od 2 dc gonal F przez 4 dni i wizyta, dawki małe bo ryzyko prze stymulowania duże zobaczymy
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • carolina01 16.09.11, 20:28
    Jagusia, a jaką dawkę Gonalu dostałaś? Ja do IUI byłam nim stymulowana i wziełam 7 dawek po 75 IU i miałam 6 pęcherzyków.
    --
    Karolina
  • jagusia81 18.09.11, 17:26
    sorki ze tak późno odpisuje ale awaria neta dawkę gonalu mam 112.5 tym lekiem się jeszcze nie stymulowałam
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • carolina01 18.09.11, 22:50
    jagusia hm dawkę niby masz niewiele mniejszą niż zuzka, a ona aż 16 komórek wyhodowała, ale pewnie liczy się też ilość dawek.

    Dziewczyny, a jakie macie wyniki FSH, ja mam 7.27
    --
    Karolina
  • zuzka.82 19.09.11, 19:49
    Dawka na pewno jest ważna, ale myślę, że każdy ma też swoją indywidualną podatność i reaguje na dany lek mocniej lub słabiej. Ja miałam w sumie 9 zastrzyków Gonalu.

    U mnie FSH było 7,77 i mówili, że OK.
  • aasb 16.09.11, 20:47
    carolina01 napisał:
    dokładnie taksmile tj teraz po zastrzyku czekam na okres i mam zapowiedziane 10 zastrzyków. Nie wiem jaki to będzie lek i jaka dawka. Dowiem się 28 na wizycie i Wam napiszę smile
    Na razie nadal boli mnie pośladek uncertain ale daję radę big_grin
    okres powinnam dostać na dniach i już tak coś czuję, że nadchodzi smile
    Trzymajcie się dziewczynki...będziemy na bieżąco smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 18.09.11, 10:44
    Pozwólcie, że też się dołączę, bo ja też jestem wrześniowa. smile Idę krótkim protokołem - stymulację zaczęłam 1 września. To moje drugie podejście, tylko wtedy miałam długi protokół.Teraz dostawałam Gonal 150 (w sumie 10 zastrzyków) i kilka zastrzyków z Orgalutranu, ale wszystkie podskórnie - mogłam sobie robić sama.
    Aasb, czemu Cię męczą domięśniowymi?
    Dzięki temu, że to był krótki protokół jestem już po pick-upie i transferze... big_grin Pick-up miałam 13.09, a transfer 2 dni później. Podali mi dwa zarodki. smile Teraz pozostaje tylko czekać na wyniki i się nie stresować (tylko jak to zrobić?!) wink
  • carolina01 18.09.11, 12:50
    aasb no to będziesz dla mnie przewodniczkąwink, bo ja będę szła dokładnie tak jak ty.

    zuzka82, no to ty jesteś na najbardziej zaawansowanym etapie. Powiedz mi ile wyhodowałaś pęcherzyków na tym gonalu 150 i ile się zapłodniło i jak się rozwinęły, bo coś czuję, że też dostanę gonal w takiej dawce.
    aasb teraz dostała domięśniowo zastrzyk na wyciszenie czyli rozumiem, że on może być też podskórny?
    --
    Karolina
  • looleyka 18.09.11, 16:03
    ja tez sie przylaczam. dzisiaj mialam transfer 1 zarodka. coz, teraz trzeba czekac wink
  • zuzka.82 20.09.11, 08:29
    Looleyka, to jesteś kolejną po transferze. Trzymam kciuki za Twojego maluszka. smile Kiedy testujesz?
  • zuzka.82 18.09.11, 18:21
    carolina01, tym razem wyhodowałam aż 16 komórek, z czego 13 było pełnych (poprzednio było 10 i tylko 5 pełnych, ale stymulacja Menopurem). Teraz 10 się zapłodniło. Uzyskaliśmy 8 ładnych zarodków i 2 trochę słabsze, które miały się jeszcze rozwijać. Jutro będę dzwonić pytać o ich losy. smile Ale mam objawy lekkiej hiperstymulacji - cóż, coś za coś. Przynajmniej się tak nie stresuję, bo wiem, że jeśli się nie uda, to nie muszę zaczynać wszystkiego od nowa, tylko będę mieć transfer z mrożonych.
  • carolina01 18.09.11, 22:47
    zuzka ja też wolała bym mieć "zapas" komórek w razie jak by jedna próba się nie powiodła, bo na całą drugą procedurę mnie nie stać ale mam już jedno dziecko, a jak by tak się udało za pierwszym razem i to np. bliźniaki to co tu robić z resztą komórek? Oczywiście możliwe wyjścia znam, zresztą było o tym niedawno na forum ale decyzja jest trudna.
    --
    Karolina
  • jagusia81 19.09.11, 18:32

    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!

    witam fajnie że są już dziewczyny po transferach kiedy testujecie ja mam ten gonal na razie na 4 dni i wtedy mam wizyte TSH wyszło mi 15 stąd boją sie hiperstymulacij






  • zuzka.82 19.09.11, 19:44
    carolina01, ja też się zastanawiałam, czy zapładniać wszystkie komórki. Wprawdzie jeszcze nie mam dzieci i chciałabym ich dwójkę lub trójkę, ale teraz mam 9 zarodków (włącznie z dwoma już podanymi). Z jednej strony bardzo chciałabym, żeby się udało, ale z drugiej strony jeśli uda się z wszystkimi... uncertain to będzie problem
    Wiadomo, jak to jest - złośliwość losu. uncertain
  • carolina01 19.09.11, 22:40
    Zuzka, a jak tam te dwa zarodki, które się gorzej rozwijały?
    --
    Karolina
  • zuzka.82 20.09.11, 08:15
    Karolinko, jak miło, że pamiętałaś! smile Z tych dwóch jeden nie przeżył, a drugi rozwinął się i w stadium 5-blastomerowym go zamrozili, więc teraz czeka na mnie 7 śnieżynek. smile
  • carolina01 20.09.11, 14:30
    Zuzka, super. To chyba bardzo dobry wynik, że jest tyle dobrych zarodków. Teraz najważniejsze są te dwa w Tobie.

    Dziewczyny, a przed całą procedurą zawrzałyście jakieś witaminy i suplementy? Ja łykam Femibion Natal1 czyli witaminy dla kobiet planujących ciążę do 12 tc, a do tego tran i magnez. Polecacie coś jeszcze?
    --
    Karolina
  • wypalona_zarowka 20.09.11, 20:46
    Zuzka a jak się czujesz?? smile
  • aasb 20.09.11, 19:14
    Dziewczynki,
    1 domięśniowo tylko dwa razy - pierwszy i ostatni ( nie wiem czy może być podskórny – stosuję się do zaleceń i jak trzeba to biorę wink )
    2 wczoraj dostałam okres więc jak pójdę 28 na wizytę to pewnie zaczniemy zastrzyczki w brzuch smile (nie potrafię sobie wyobrazić, że sama je robię, więc 10 dni jazdy do przychodni mnie czeka – na szczęście blisko)
    2 carolina01 mam nadzieję, że będziemy się „karmić” tylko dobrymi nowinami smile
    3 ja chyba jestem totalnym laikiem uncertain piszecie o TSH i innych rzeczach o których nie mam pojęcia
    4 nie myślę jeszcze o mrozaczkach i w ogóle gubię się w tym, co gdzie kiedy… mój lekarz nie jest wylewny, ale ufamy mu i dowiadujemy się wszystkiego na bieżąco
    5 ja brałam miesiąc ortomol ale lekarz powiedział, że na razie nie muszę niczego brać jak zajdziemy w ciążę to wtedy będziemy brać wszystko co potrzebne smile teraz mąż bierze ortomol dla facetów żeby wojownicy byli mocni wink
    6 dostaję troszkę szału z niecierpliwości, to czekanie na wszystko heh uncertain
    No to ode mnie tyle.
    Dziewczyny po transferach piszcie co i jak prowadźcie nas te przed tym wszystkim smile
    Trzymam kciuki za wszystkie big_grin

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • z_oe 20.09.11, 20:30
    aasb u Nas klinika dawala Nam instrukcje robienia zastrzykow, kazda miala sobie przy pielegniarce zrobic, Ja podziekowalam za "zyczliwosc" i powiedzialam,ze moj maz bedzie mi robil.
    No i robil-z czego jestem zadowolona, bo jakos bezbolesnie sie one odbywaly smile

    Trzymam kciukismile
  • carolina01 20.09.11, 20:53
    Hm ja sama zastrzyku sobie w życiu nie dam, mój mąż mi będzie dawał, bo ma już doświadczenie po tym jak mi Gonal wstrzykiwał do symulacji do IUI, zresztą zapewne tym lekiem będę symulowana.

    Dziewczyny napiszcie jeszcze mi jak o technicznie wygląda z ilością wizyt. Ile razy mniej więcej jest usg i badanie hormonów pod czas już właściwej stymulacji.
    --
    Karolina
  • looleyka 20.09.11, 22:36
    ja robilam sobie sama zastrzyki - nie mam z tym najmniejszego problemu smile
    u mnie - szlam krotkim protokolem - to wygladalo tak: 2 dnia okresu mialam usg zeby stwierdzic czy wszystko jest ok (tzn. czy nie ma jakiejs cysty na jajnikach). 3-go dnia pierwszy zastrzyk z puregonu i tak codziennie. druga wizyta po 5-ciu dniach: usg i badanie krwi. potem wizyty usg + badanie krwi co 2 dni. 13 dnia stymulacji zastrzyk z pregnylu. 35 godzin pozniej pick up. 2 dni pozniej transfer. 1 dnia po transferze pobolewal mnie brzuch tak miesiaczkowo. dzis juz nie. troszke jestem wzdeta. acha, od dnia pick-upu biore luteine dopochwowo 3xdziennie. testowac mam 3 pazdziernika.
  • zalamanalala81 20.09.11, 21:20
    Witajcie, więc i ja się dopisuję z przerażeniem. Taka jakaś jestem bojąca kura, bo cały czas się łudziłam, że mnie IMSI ominie i skończy się na trzeciej IUI, no ale nic, jak mus, to mus. Dzisiaj byłam u lekarza, dostałam od dzisiaj na 3 dni rozpiskę i mam brać: na wieczór Menopur 75, Gonal 150, a od jutra jeszcze dodatkowo przez 3 dni encorton 10. W piątek wizyta kontrolna, idę krótkim protokołem, to jest moje pierwsze podejście, więc jestem totalnie zielona, mimo tego, że czytam już to forum od stycznia tego roku i oswajam się z tematem, to i tak stwierdziłam, że choćbym przeczytała całą encyklopedię, to się i tak się czuję głupia i zagubiona w tym temacie. W piątek dowiem sie jak się stymuluję i od tego zależeć będzie dalsze postępowanie. Ogólnie pick up ma być na przełomie września i października, no i 2 dni później transfer, także na urodziny (21 października, gdy stuknie mi 30-stka) już na bank powinnam wiedzieć czy będę mamą, oczywiście jeśli wszystko wcześniej pomyślnie się powiedzie. Bardzo się o to boję.
  • magaprzy78 21.09.11, 18:06
    Zuzka.82 co tam u Ciebie słychać?Jak samopoczucie?Odpoczywasz,czy pracujesz?
  • zuzka.82 22.09.11, 08:13
    Dziewczyny, ja zastrzyki robiłam sobie sama, bo stwierdziłam, że wtedy łatwiej zareaguję, jeśli się źle wkłuję i nie będę się złościć na męża. Jak dobrze traficie z zastrzykiem, to nie powinien w ogóle boleć! smile
    W kwestii witamin, ja brałam Femibion i Magne B6.
    Jeśli chodzi o wizyty, USG itd. (przy krótkim protokole): pierwsza wizyta na początku cyklu, dostałam rozpiskę z lekami i od 2. dc brałam Gonal 150, potem wizyta w 7. dc USG + badania krwi, to samo w 10. dc, a 14. dc pick-up i 16. dc transfer. Oczywiście zastrzyk z Pregnylu na 36 godz. przed pick-upem. Teraz biorę Duphaston 3x1, Estrofem 2x1, Luteinę "dowcipnie" 2x2, no i magnez, Femibion i aspirynę.

    [b]Looleyka[b], będę trzymać kciuki! smile Ja testuję pod koniec września.

    Magaprzy78, Żarówko, niestety pracuję i ostatnio mam w pracy dosyć nerwowo, a miałam się nie stresować... uncertain Ale z drugiej strony nie chcę siedzieć w domu i nic nie robić. Poza tym wczoraj miałam urodziny i mąż zrobił mi super przyjęcie! smile Były wszystkie niezbędne składniki prawdziwego przyjęcia tzn. świeczki, baloniki, trójkątne czapeczki i trąbki. Ubawiłam się jak dziecko! Było super! big_grin
  • wypalona_zarowka 22.09.11, 08:39
    Zuza wszystkiego naj naj smile
    ja tez liczę że w urodziny będę w ciąży smile
    dlaczego magnez, Femibion i aspiryne??
    w invicie tego nie zalecaja smile
    Prosze mi wszystko wyjaśnić bo chyba i ja chcę smile
  • looleyka 22.09.11, 13:12
    to Zuzka wszystkiego najlepszego smile smile

    ja tez pracuje, tez mam straszna nerwowke, ale w domu to znow bym schizowala. a tak, to przynajmniej czas szybciej leci smile

    jak sie czujesz po transferze? u mnie 4 dzien po i niestety od wczoraj pojawily sie bole jak na @... one na tym etapie w moim przypadku nie wrozyly w przeszlosci niczego dobrego - humor mi wiec siadl od wczoraj sad
  • magaprzy78 22.09.11, 14:19
    Zuzko 100-tu latek,zdrówka i spełnienia tego o czym marzysz a w pierwszej kolejności dzidzi...całuski i przytulańcesmile
  • zuzka.82 22.09.11, 18:53
    Dziewczyny, dzięki za życzenia! smile Bardzo mi miło. Wystarczy, żeby to jedno najważniejsze życzenie się spełniło. smile
    Looleyka, ja mam 7. dpt i czuję się normalnie poza tym, że pochłaniam ogórki kiszone w zastraszających ilościach. Zrzucam to wszystko na karb hormonów, bo na ciążę jeszcze za wcześnie. smile
    Żarówko, Femibion jest dla kobiet starających się o ciążę i w I trymestrze (to jest kwas foliowy + jeszcze parę witaminek), magnez chyba jest mi potrzebny, a aspiryna chyba na rozrzedzenie krwi, ale o to już dokładnie nie dopytywałam. To nie jest na receptę, więc możesz sobie kupić, ale bez konsultacji z lekarzem nic bym nie brała.
  • carolina01 23.09.11, 23:06
    Hej kobiety. Ja dziś dostałam @, paranoja, bo się jej już doczekać nie mogłam kiedy przyjdzie,a przyszła dopiero koło 22 więc pierwszą tabletkę anty wezmę dopiero jutro.
    --
    Karolina
  • aasb 24.09.11, 11:22
    Ja już po @ (dostałam 19) ale to już po antykach i po zastrzyku. 28 idę na wizytę i pewnie zacznę się stymulować. Cały czas myślę o tych zastrzykach, mąż mówi, że może się ich nauczyć smile żebym nie musiała codziennie jeździć przez 10 dni do kliniki. Zobaczymy jak to będzie.
    Dobrze, że mam dużo pracy bo bym zwariowała w tym oczekiwaniu, a tak to nie mam za bardzo czasu o tym myśleć. Staram się wszystko ułożyć w pracy tak, żeby po transferze ewentualnie iść na zwolnienie i poczekać na wynik. Wiem, że z jednej strony to bez sensu bo będę się w domu obijać z konta w kont i myśleć i będzie się dłużyło, ale z drugiej strony niestety mam dwurożną macicę i wiem, że muszę być ostrożniejsza zwłaszcza na początku, poza tym miewam wiele stresujących chwil w pracy, a nie chciałabym się na to narażać właśnie wtedy. A Wy jak robicie po transferach? Czytałam, że kilka z Was normalnie pracuje, a reszta jakie ma plany?
    Miłego dnia smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • jagusia81 24.09.11, 20:18
    witajcie u mnie wreszcie przyszła @ po antkach powiedzcie ma jak policzyć ten cykl ja zawsze dostawałam od razu krwawienie a teraz od rana takie brunatne plamienie mam wziąść gonal od 2 dc wieczora to w sumie chyba w poniedziałek nie wiem jak tą sobotę policzyć
  • zuzka.82 24.09.11, 20:22
    Jagusia81, jeżeli dostałaś tą @ teraz wieczorem, to ja bym dzisiejszego dnia nie liczyła i jutrzejszy uznała za pierwszy.
  • aasb 24.09.11, 20:28
    hmmm to ciekawe co piszecie bo nie lekarz nie dał żadnych tabsów na czas po @
    przed brałam antyki i później zastrzyk na wywołanie@ w 21 dniu cyklu.
    Teraz idę do niego 9 dnia cyklu i chyba dopiero dostanę stymulację. Kurcze to wszystko jest takie różne, u mnie jest inaczej niż Wy piszecie...
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 24.09.11, 20:38
    Aasb, to bardzo dziwne - nie słyszałam, żeby zaczynać stymulację tak późno. uncertain Może się upewnij.
  • aasb 24.09.11, 20:43
    cholerka...
    zaczynam się niepokoić, bo wszystkie piszecie, że po @ bierzecie jakieś leki, a u mnie nic sad
    ale z drugiej strony ufam lekarzowi, chyba nie robił by czegoś źle ?


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 24.09.11, 20:53
    Może po prostu zadzwoń do lekarza i upewnij się. Lekarze czasem uważają, że pewne rzeczy są oczywiste dla pacjentek i w ogóle o nich nie mówią. Szkoda by było całego cyklu.
  • aasb 24.09.11, 20:58
    Zuziu, a Ty kiedy zaczęłaś się stymulować?
    Mnie lekarz powiedział tylko, że mam zapisać sobie kiedy dostanę @ i bez względu na dzień kiedy dostanę kazał mi się zapisać na 28 września, więc miał świadomość, że to może być już ładnych kilka dni po @.
    Jak coś schrzani to go zmienię wink


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 25.09.11, 11:15
    Aasb, ja zawsze zaczynałam stymulację drugiego dnia cyklu, wtedy pick-up wypada gdzie piętnastego, czyli mniej więcej tak jak normalnie byłaby owulacja, więc nie przestawiają mi organizmu do góry nogami.
  • looleyka 25.09.11, 15:34
    a ja 3-ciego dnia pierwszy zastrzyk. nie slyszalam, zeby zaczynac dopiero 9 dc - upewnij sie.
  • aasb 25.09.11, 18:55
    a jakim protokołem idziecie?
    znalazłam w necie opis długiego (czyli takiego jak mój) gdzie stymulację zaczyna się 10-14 dc.
    tak nad tym wszystkim myślałam i nie sądzę, żeby mój lekarz pozwolił sobie na takie pomyłki. Facet ma dobrą opinię i doświadczenie, a ja chyba mu ufam uncertain
    na razie nie zalecił mi też żadnych witamin, ale może dlatego, że po wynikach badań stwierdził, że wszystkiego mam odpowiednio dużo (magnez, żelazo itp).
    natomiast wkurza mnie po zastrzyku fakt, że niby mi się @ skończyła, a dziś znów jakieś plamienia. Wcześniej tego nie miałam. Zawsze jak się kończyła, to się kończyła heh.

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 25.09.11, 19:56
    aasb ja szłam dlugim protokoóle i u mnie było tak: najpierw bralam antyki( od 1-5 dnia cyklu), faktycznie w polowie cyklu zaczełam brac zastrzyki ale one byly na wyciszenie!!
    stymulacje pelna zaczelam dopiero w kolejnym cyklu w czasie okresu!!
  • aasb 25.09.11, 20:07
    To ja już troszkę głupieję uncertain
    ale kurcze przecież lekarz wie co robi...
    ja brałam antyki od początku poprzedniego cyklu, potem po 20 antykach był zastrzyk na wywołanie i umówiona wizyta na 9 dzień cyklu.
    nie chcę się nakręcać i zobaczę co powie w środę lekarz, myślę, że ze swoim doświadczeniem nie pozwoliłby sobie na takie głupie pomyłki, narażając swoją i kliniki opinię na szwank...
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 25.09.11, 21:39
    Aasb, myślę, że teraz już jest jak jest i nie ma co rozkminiać. Przecież teraz już nic nie zmienisz, więc bez sensu jest się denerwować. Weź na wstrzymanie do środy. Lekarz ma jakąś wizję - zobaczymy, co Ci zaproponuje. Wypytaj go dokładnie, jak to dalej będzie wyglądało i wszystko nam opowiedz! wink
  • looleyka 25.09.11, 21:42
    mysle, ze to wszystko jest dosc dziwne. ale faktycznie, malo prawdopodobne, zeby lekarz pozwolil sobie na taka pomylke. ja teraz ide krotkim protokolem. w przeszlosci 2 razy szlam dlugim protokolem - z antykami, potem wyciszanie, potem stymulacja - tak jak pisala wypalona zarowka. moze jest jakis inny rodzaj dlugiego protokolu...?
  • aasb 24.09.11, 20:55
    tak się zastanawiam, bo jak miałam IUI to też miałam stymulację dopiero w 14 dniu cyklu - raz tabletkami, raz zastrzyki - za każdym razem jakieś maluszki się wyhodowały, więc może mój lekarz ma taką zasadę, a dzięki zastrzykom będzie ich trochę smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • 1111jagoda 25.09.11, 14:33
    Jagusia takie jakiegos brunatnego plamienia nie licz jako pierwszego dnia miesiaczki ,dopiero jak Ci sie zacznie tak konkretniej . Tak robilam ja po konsultacji z doktorem ,bo tez mialam watpliwosci jak to ugryzc
  • zuzka.82 24.09.11, 20:19
    Aasb, ja po pierwszym transferze poszłam na 2 tygodnie zwolnienia i to był bardzo miły czas - dbałam o siebie na maksa, wypoczywałam i robiłam różne miłe rzeczy. Teraz po drugim transferze wzięłam tylko dzień zwolnienia, ale transfer miałam w czwartek, więc w sumie wyszło mi wolne do niedzieli. Potem wróciłam normalnie do pracy i powiem Ci, że ostatnio bardzo tego żałuję. O ile dobrze pamiętam, mamy ten sam zawód, więc chyba jednak polecałabym zwolnienie.
    Poza tym ja od dwóch dni czuję się całkowicie do kitu - bardzo spuchł mi brzuch, okropnie mnie ciągnie, czuję się jak co najmniej w IV miesiącu... uncertain Łudzę się, że to może nasilenie hiperstymulacji, bo zarodek się zagnieździł, ale obawiam się, że właśnie się łudzę... uncertain
  • aasb 24.09.11, 20:25
    zuzka.82
    ja nie pracuję w swoim zawodzie, ale bywa u mnie stresująco (siedziba główna korporacji smile)
    i tak właśnie myślę, że po transferze wezmę zwolnienie i poświęcę ten czas sobie smile
    mam nadzieję, że z dobrym skutkiem...
    który dzień jesteś po transferze? testowałaś już? trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze smile
    mam jeszcze pytanko (jestem zupełnym laikiem) jak wygląda pickup - czy możesz mi napisać tak krok po kroku?, jak wygląda transfer to wiem (przeszłam 2 IUI, a to tak samo)

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 24.09.11, 20:34
    Dzisiaj mam 9 dpt, więc jeszcze nie testowałam. Zastanawiałam się, kiedy to zrobić - nawet założyłam wątek. smile Nie chcę za wcześnie, ale z drugiej strony trudno wyczekać te 14 dni.

    Jeżeli pick-up masz w pełnej narkozie, to musisz zgłosić się do kliniki na czczo (nie wolno nawet żuć gumy), najlepiej bez makijażu i bez pomalowanych paznokci. W kwestii leków to tak jak zarządzi lekarz - można wziąć je ze sobą, żeby zażyć od razu po. Wbijają Ci wenflon. Dobrze mieć ze sobą klapki, skarpetki i jakąś koszulkę. Zapraszają Cię na salę i po chwili zasypiasz. Budzisz się jak już jest po wszystkim. Leży się jeszcze ok. 1-2 godziny (głównie przysypiasz i dochodzisz do siebie). Potem idziesz na rozmowę do lekarza i dowiadujesz się, ile pobrali komórek. Po paru dniach jedziesz już po bąbelki. smile
  • aasb 24.09.11, 20:41
    no to trzymam kciukasy 5 dni szybko minie i mam nadzieję, że niedługo dołączysz do grona "ciężarówek" smile

    To, że będę miała pełną narkozę to wiem, wiem też, że nie wolno mi się nawet wody napić uncertain
    jakie leki masz na myśli, które mam wziąć po?
    po co koszulka, skarpetki i klapki?
    cholernie się boję tego wenflonu (nigdy w życiu nie miałam kroplówki) no ale czego się nie robi smile
    wybacz pytanie, ale rozumiem, że wbijają się w podbrzusze prosto po jajeczka?


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 24.09.11, 20:47
    Wenflonu nie ma się co bać, nie jest gorszy od zwykłego pobrania krwi. Myślę, że znieczulenie ogólne jest tysiąc razy lepszym rozwiązaniem niż miejscowe.
    W kwestii odzieży: koszulka - bo goła tam nie pójdziesz wink a na dole nic mieć nie możesz , skarpetki - bo często jest zimno w stopy i klapki - bo musisz przejść na salę w czymś, co szybko zdejmiesz.
    A o ile wiem, wbijają się przez pochwę, a nie w podbrzusze... uncertain
  • zuzka.82 24.09.11, 20:50
    Dlatego też dobrze jest się "tam" ogolić.
  • aasb 24.09.11, 20:52
    się domyślam wink

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • aasb 24.09.11, 20:51
    Zuzia jesteś moim źródłem - dziękuję smile
    w mojej klinice są specjalne fartuszki i stopki, ale skarpetki na bank wezmę smile
    chodziło Ci o jakieś leki przeciwbólowe?


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 24.09.11, 20:55
    Leki przeciwbólowe Ci dadzą jeśli będzie potrzeba. miałam na myśli leki, które normalnie lekarz zalecił jeszcze przez pick-upem. ja miałam np. magnez, Femibion i aspirynę, ale w dniu zabiegu rano nie miałam ich brać, tylko dopiero po.
  • aasb 24.09.11, 20:59
    Aha.... boszzzz ale ja jestem nieświadoma uncertain
    ale to może lepiej, że nie wiem co mnie czeka....

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • jagusia81 24.09.11, 21:02
    dzięki zuzka.82 tak własnie policzę ten cykl emocje takie że nawet tak banalna rzecz jak policzenie cyklu i człowiek sie 3 razy zastanawia
  • wypalona_zarowka 25.09.11, 08:19
    Zuzka smile Ty testujesz ja mam nadzieje transferuje smile
    ale się porobiło
    Wytrzymasz tyle dni? ja chyba wcześniej polece na betę, ale u mnie będą 5 dniowe
    Nadal mam nadzieje że przetrwają rozmrażanie!!

    A ja sie nie goliłam smile i poszłam nie ogolona ale przystrzyzona smile
    na transfer też trzeba się obgolić??
    Chciałam dodać że w mojej klinice też sa fartuszki i stopki ale zalecają aby przynieśc swoja koszulkę, i w niej o wiele przyjemniej lężeć po
  • zuzka.82 25.09.11, 11:20
    Mnie kazali robić betę w czwartek, ale teraz pomyślałam sobie, że to bez sensu, bo jeśli ta beta nie będzie zerowa, to i tak ważny będzie przyrost, czyli powinnam powtórzyć za 2 dni. Tylko że to będzie sobota - gdzie ja znajdę miejsce, gdzie mi zrobią badania w sobotę?! Chciałam zrobić sikańca we wtorek, a betę w czwartek. Ale myślę, że zrobię betę we wtorek i jeśli będzie fajna smile to powtórzę w czwartek.
  • wypalona_zarowka 25.09.11, 15:36
    zuza zaciskam juz kciukasy za Twoją betę !!
  • zuzka.82 27.09.11, 08:14
    Dziewczyny, od weekendu czuję się fatalnie - obwód brzucha wzrósł mi o 5 cm i przytyłam o 3 kg! W ciągu 2 dni! Wyglądam jakbym była co najmniej w czwartym miesiącu! uncertain Brzuch mnie boli, łażę jak potłuczona. Ewidentnie nasiliły mi się objawy hiperstymulacji. Przestraszyłam się i w niedzielę wieczorem napisałam maila do lekarza. Odpisał mi w poniedziałek rano, że wymagana jest natychmiastowa konsultacja lekarska - mam się zgłosić do nich do kliniki albo do swojego ginekologa. Zaraz po pracy umówiłam się do swojej gin. Okazało się, że moje jajniki mają po 8 i 10 cm i mam płyn w zatoce Douglasa, ale na szczęście nigdzie indziej nie. Bałam się, że będzie gorzej, bo brzuch miałam tak napięty, że nie mogłam wyprostować się do końca! ani kichnąć! Naprawdę! Lekarka stwierdziła, że to pewnie dlatego, że jestem w ciąży. Dostałam zwolnienie do poniedziałku.

    Dzisiaj zrobiłam sikańca... Druga kreseczka się pojawiła!!! Blada, ale jest! smile Widziałam ją po raz pierwszy w życiu! Oczywiście się poryczałam. Zaraz jadę na betę. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
  • wypalona_zarowka 27.09.11, 09:27
    jakbym przeżywała własną drugą bladą kreskę !!
    Niech beta będzie piękna!!
    a kreska ciemniejsza!!
    Wypoczywaj i odzywaj się do nas !!
    A teraz proszę o relacje co jadłaś?? jaka ta dieta? bogata w białko? smile
    bo i może ja już na ostatniej prostej bym ją stosowała?hehe
  • zuzka.82 27.09.11, 10:53
    Co jadłam? Głównie ogórki kiszone i kiełbasę lub szynkę. wink No i dużo twarogu w różnych postaciach. A na diecie jestem cały czas tej samej - tej od dietetyczki. Teraz będę musiała jej powiedzieć, żeby uwzględniła w jadłospisach nowe potrzeby. big_grin
    Ale, Żarówka, wiesz, że to nie od jedzenia zachodzi się w ciążę, prawda? wink
  • carolina01 27.09.11, 14:21
    Jejku ale super, aż się sama poryczałam, gratulacje, daj znać o becie.
    --
    Karolina
  • looleyka 27.09.11, 09:31
    zuzka, bardzo serdecznie Ci gratuluje!!! kreseczka jest blada bo to bardzo wczesna ciaza. rozumiem Twoje lzy - to faktycznie jest magiczny moment, kiedy spelniaja sie tak warzne i wielkie marzenia smile siedz w domku i sie oszczedzaj tak, jak kazal lekarz!
  • wypalona_zarowka 27.09.11, 14:34
    Zuzka czy ty cały czas aspiryne bralas?? bo ja sie rozchorowałam uncertain i nie wiem cyz mozna..
    tzn jak Ty moglas to pewnie i ja bym mogla smile
    oczywiscie nic bez konsultacji !!
    c
  • zuzka.82 27.09.11, 15:18
    Cały czas brałam i biorę jedną aspirynę dziennie. Chyba chodzi o lepsze ukrwienie macicy, łożyska itd.
  • zuzka.82 27.09.11, 17:31
    Mam wyniki bety: 309,7. smile więc chyba ta ciąża jest... smile ale dzisiaj jest 12. dpt. Czy to nie za mało? Jak się liczy wiek ciąży po in vitro - od zapłodnienia czy od początku cyklu? Pick-up miałam 14. dc, więc w miarę normalnie.
    Na wynikach mam wpisane normy:
    2-3 tydz. 100-5000
    3-4 tydz. 500-10000
    Gdyby liczyć od zapłodnienia, to mam 2 tydz., więc jest OK. Ale jeśli liczyć od początku cyklu, to mam 4 tydz. i to za mało. uncertain
  • wypalona_zarowka 27.09.11, 18:44
    Zuzka nie zamartwiaj sie!! i ciesz sie smile
    JEsteś w ciąży !! smile
  • aasb 27.09.11, 19:56
    Zuzia cudnie big_grin GRATULUJĘ !!!

    Ja idę jutro i wszystkiego się dowiem.
    Heh trochę jestem zaniepokojona bo to będzie 9dc, a jeszcze zastrzyki, więc kurcze pickup i transfer wypadnie około dwudziestoktóregoś dnia ghrrrrrrrrr....zaczynam się bać czytając to co piszecie, że coś jest nie tak.
    Chociaż nadal mam w głowie to, że mój lekarz wie co robi...
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 27.09.11, 20:15
    aasb jestem pewna że lekarz wie co rob, nie wolno i Tobie sie stresować
    Idz i sie wszystkiego dowiedź smile i daj nam znać jak było
    ja przeziębiona!!
  • aasb 27.09.11, 20:18
    wiem Żarówko, ale w świetle tego co wszystkie piszecie to mój przypadek jest jakiś dziwny....
    a Ty się kuruj i dbaj o siebie, jaki masz status bo ja już się troszku zgubiłam uncertain

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 27.09.11, 20:42
    ja czekam na transfer smile i liczę na moje śnieżynki że dadzą rade zostać ze mną!!
  • carolina01 27.09.11, 22:43
    aasb z tego co pamiętam to ty idziesz długim protokołem czyli w 21 tniu cyklu pewnie dostałaś zastrzyk na wyciszenie, a od tego momenty stymulację zaczyna się po 7-20 dniach więc można zaczynać tak późno jak ty to masz. Nie martw się.
    --
    Karolina
  • arpona 28.09.11, 09:38
    Potwierdzam to, co napisała carolina01: w długim protokole stymulację można rozpocząć w ciągu 30 dni od podania wyciszacza, zatem aasb, nie ma powodu do zmartwień, lekarz wie, co robi.
  • aasb 28.09.11, 20:05
    Dziewczynki, jestem po wizycie...
    więc wypytałam mojego doktorka co i jak to ze mną będzie, bo ja zielona jak szczypiorek i że tak jak mu obiecałam staram się nie czytać netu wink
    i oto co mi odpowiedział:
    24 dc dostałam zastrzyk na wyciszenie, później była @, dziś pierwsze usg sprawdzające (wszystko jest ok smile) i w piątek zaczynamy zastrzyki 12dc.
    W środę 5 października kolejne usg i krew i jak będzie ok to kolejne 5 zastrzylaczków.
    Ok 12 października jak się rozjajeczkuję robimy pickup i jeśli powstaną zadrodki to ok 15 transfer ziuuuuuu.
    Od piątku poza zastrzykami zaczynam brać fiolik i pharmaton matruelle.
    No i do przodu smile
    kurczaczki stresik rośnie ale taki jakiś pozytywny smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 29.09.11, 14:18
    No to wszystko w porządku. smile Będziemy trzymać kciuki za Ciebie!

    Wychodzi na to, że jesteśmy lepsze od lekarza, bo on zabraniał Ci czytać internet, a my nie zabraniami Ci rozmawiać z lekarzem... wink
  • aasb 30.09.11, 20:05
    Zuzia, dzięki za pozwolenie wink
    jesteśmy po 1 zastrzyku - mąż spisał się na medal smile
    dziś też zaczynam brać witaminki smile
    a jak u Was?
    Zuzia, czy już jakaś oficjalna wersja jest?


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • aasb 30.09.11, 20:55
    Biorę 5 zastrzyków Merional 225 potem wizyta krew+usg i kolejne 5...ech
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 30.09.11, 21:39
    aasb napisała:
    > Zuzia, czy już jakaś oficjalna wersja jest?

    Pewnie, że jest. Beta śliczna, więc całkiem oficjalnie jestem w ciąży! smile Lekarz potwierdził - na razie przez telefon, w środę jadę na wizytę.
  • aasb 01.10.11, 19:10
    No to piękne gratulacje smile
    cudowna wiadomość smile

    Ja jestem po 2 zastrzyku - mąż robi to super smile
    Widzę, że dla nas obu środa to ważny dzień, Ty potwierdzisz obecność dzidziusia, a ja dowiem się czy w tym cyklu będę miała transfer smile
    Zuziu a który to był raz?
    Czy to było ICSI czy IMSI 6600?
    My mamy planowane IMSI 6600
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 02.10.11, 23:32
    aasb, u mnie to jest drugie podejście z pełną stymulacją, ale w pierwszym był tylko jeden transfer (nie mieliśmy więcej zarodków). Robiliśmy ICSI, u nas nie było innej możliwości.
    Czemu miałabyś nie mieć transferu w tym cyklu?
  • aasb 03.10.11, 17:43
    zuzia
    no to trzymam kciuki, żeby już tylko było dobrze.
    Ja jeszcze żyję nadzieją, że może uda nam się za 1 razem (ale też z tyłu głowy mam świadomość, że może być inaczej uncertain ). Więc mam nadzieję, że chociaż trochę mrozaczków będzie smile
    Pytasz czemu miałoby nie być transferu w tym cyklu? Właściwie nie wiem, chyba jakby się jajeczka nie wykluły uncertain
    Dziś 4 zastrzyk przede mną. Trochę mnie ciągnie brzuch, ale ogólnie jest ok.
    U nas lekarz zaleca IMSI i mówi, że to bardziej skuteczne, bo nie puszcza się żołnierzy na jajeczko i do ataku, tylko dokładnie zapładnia się każde jajeczko najlepszymi plemnikami z najlepszych- jeden do jednego big_grin
    ja jak mam być szczera totalnie się w tym gubię, ale ufam lekarzowi, jeśli mówi, że tak będzie lepiej to pewnie ma rację smile
    Pozdr smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 04.10.11, 16:12
    Przecież ICSI polega dokładnie na tym, że wybierają jednego (!) plemnika i za pomocą mikroiniekcji wprowadzają do komórki jajowej! Wiadomo, że nie biorą na chybił trafił tylko wybierają najlepsze możliwe. Przy IMSI chodzi chyba o to, że posługują się tym mikroskopem, który powiększa plemniki i pozwala wybrać najlepsze. Ale przecież do ICSI też je jakoś wybierają, więc w sumie myślę, że różnica jest niewielka i cena chyba też podobna.
    Przy zwykłym IVF biorą pewną ilość plemników (chyba 200-300 tys.) i umieszczają w jednym naczyńku z komórką.
  • wypalona_zarowka 04.10.11, 16:51
    Zuzka będzie dobrze !! W takim razie i ja czekam środy razem z Tobą!!
    A ja wymiotowałam całą noc, teraz nic przełknąc nie mogę!!
    Co za cholerstwo sad najpierw choroba potem te bole podbrzusza a teraz ta okropna noc, ledwo żyje do tej pory!!jakiś wirus!!
    Oczywiscie nadzieje mam że się uda!! ale tak naprawdę....
    przy takich zawirowaniach , jak one takie malutkie.. wszystko się może zdarzyć!!
    Teraz trzymajciu kciuki aby ta noc była spokojna!!
    Współczuje kobietom, które wymiotują w ciąży!! to jakiś koszmar

  • aasb 04.10.11, 18:08
    Żaróweczko, trzymam kciukasy maksymalnie mocno, może nie wszystko stracone smile
    A może Ty właśnie tak reagujesz na początki?
    Ja się stymuluję, stymuluję, stymuluję....

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 04.10.11, 19:02
    nacięcie otoczki to AH
    a mnie nadal mdli i nie jestem wstanie nic zjeść i juz nie wiele jestem wstanie wypić uncertain
    aasb trzymam kciuki za piękne jajeczka smile
  • gatta74 05.10.11, 13:27
    Zarówko, jak tam samopoczucie dzisiaj? Mam nadzieje, że to tylko ciążowe mdłości a nie jakaś infekcja? Ja dziś jestem jak chmura gradowa, znów wszystkim się obrywa. Czekam na okres więc hormony szaleją..... wstyd mi samej za siebie....
  • wypalona_zarowka 05.10.11, 14:10
    Zuza dzisiaj środa!!
    Gatta przeżywamy tyle rzeczy że innym się należy smile i niech obrywają za niesprawiedliwość od losu wink
    Chociaż cały czas pamiętam jak na pick-upie nakrzyczałam na pielęgniarkę zakładającą wenflon ( żyły pękają) i do tej pory mi głupio smile

    Niestety to był jakiś wirus i czuje się o wiele lepiej!! właściwie już dobrze !!
    a może to dobrze? !

    Skurcze mineły -brzuch nie boli- i teraz pytanie bolał brzuch bo się zagnieżdzały maleństwa czy skurcze były spowodowane wydalaniem ich?
    to był akurat mniej więcej zagnieżdzania ( mniej wiecej w ok 2 dni tak się działo)
    pozostaje tylko czekać!!
    Ale to głupie ale myślę o winie - bo wiem że ono pomoże jakby coś, wino - i pizza!!
  • wypalona_zarowka 05.10.11, 14:14
    Zuzka miałam na myśli zaciskam kciuki i czekam na wiadomości!!

    a co do bety- to dopytam się jak jest w szpitalu- może tam robią jednego dnia i od razu jest wynik !! w reszcie laboratorium trzeba czekać do następnego dnia!!
  • aasb 07.10.11, 19:05
    Ja jestem po 8 zastrzykach Meritolu - dawka 250.
    Jutro Estradiol i usg.
    No i decyzja czy dalej się stymulujemy czy przygotowujemy do pickupu i transferu.
    Mam nadzieję, że jest we mnie dużo dobrych jajeczek bo jestem opuchnięta jak beczka i ciągnie mnie we wszystkie strony smile

    Żaróweczko, tak mi przykro że się nie udało, ale mam nadzieję, że się nie poddasz.

    Trzymam kciuki za nas wszystkie smile
  • zuzka.82 04.10.11, 21:55
    Biedna, ale się namęczyłaś. Mam nadzieję, że ta noc będzie lepsza. Może to u Ciebie początki ciąży...? Maleństwa dadzą radę - będą się mocno trzymać mamusi. smile
  • aasb 04.10.11, 18:06
    Zuziu masz rację, że to podobna technika i pewnie rzeczywiście różnica polega na wyborze te najlepsze z najlepszych przez ten mikroskop smile i podają jeden do jednego.
    Nie pamiętam już przy jakim sposobie jest nacięcie jajeczka, żeby na pewno zostało zapłodnione....
    Ja cie ale to wszystko medycznie brzmi big_grin
    w sumie to wszystko jedno, ważne żeby nam się wszystkim udało.
    Ja dziś biorę ostatni zastrzyk przed wizytą - jutro rano usg, krew i decyzja czy kujemy się dalej smile
    Nie wiem czy to moje subiektywne uczucie czy tak się dzieje jak rośnie więcej jajeczek, że czuję się taka wypełniona wink
    i trochę dziwnie mam z apetytem, czytałam, że u niektórych dziewczyn wzrastał, a u mnie jest odwrotnie, w sumie to nie czuję głodu.
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • carolina01 04.10.11, 21:58
    Too nacięcie otoczki AH to nie żeby się jajeczko zapłodniło tylko żeby się lepiej zagnieździło.

    Jagusia oby do kontroli i może lekarz zwiększy ci dawkę leków.

    Dziewczyny tyle piszecie, że nie nadążam normalnie z czytaniem. Ja się źle czuję po tych antykach, mdli mnie, boli mnie głowa,a do tego boli mnie gardło i nie mogę tego zwalczyć buu.
    --
    Karolina
  • aasb 05.10.11, 19:05
    Dziś byłam na wizycie i w sumie nie wiem uncertain
    generalnie lekarz powiedział, że jest ok po usg i po krwi - jednak nie powiedział ile jest jajeczek po 5 dniach stymulacji(to jest właśnie wada mojego lekarza, że mało mówi przy całej swojej fachowości uncertain ), ale jeszcze mam się postymulować 3 dni tym samym.
    W sobotę znów krew i usg.
    Jakoś się wszystkiego boję, że będzie za mało jajeczek, że się nie zapłodnią...heh
    Jakieś czarne myśli mnie nachodzą.

    Dziewczynki tak czytam po ile razy podchodzicie do in vitro i zastanawiam się jak to godzicie finansowo. Ja mam kaskę tylko na 1 pełny program i jedne crio, jeśli się nie uda to klapa...
    buuuu

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • antropofago 05.10.11, 19:13
    Hej, odnośnie finansów. Sądzę, że większość z nas jest gotowa zapożyczyć się, żeby wykorzystać szansę na zostanie rodzicami. My akurat planujemy oszczędności się wyzbywać, coroczny zimowy urlop w domu tym razem, ale jeśli trzeba będzie, kredyt bierzemy. Potem będziemy spłacać, chociaż moja gin proponuje, żeby potem maluchowi od kieszonkowego odliczać wink...
  • aasb 05.10.11, 19:48
    antropofago
    oczywiście rozumiem to i też robimy wiele żeby zrealizować nasz plan z dzidziusiem smile ale wiesz pewnych rzeczy się nie przeskoczy uncertain
    my też założyliśmy teczkę z rachunkami już na same badania i diagnozę poszło 7 tysięcy....też się śmiejemy z mężem, że junior będzie oddawał jak podrośnie big_grin
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • looleyka 27.09.11, 21:16
    moim zdaniem te normy to tygodnie od zaplodnienia. no bo przeciez,jakby liczyli od 1 dnia okresu to 2 tygodnie wypadaja mniej wiecej na owulacje - wiec o ciazy jeszcze wtedy nie ma mowy wink tak wiec ciaza jest i beta jaka ladna smile
  • antropofago 27.09.11, 20:24
    Hej,
    melduję się jako kolejna "wyczekująca-drżąca". Dzisiaj dopiero zapadła decyzja o in vitro. Podobno będę szła krótkim protokołem, cokolwiek to znaczy. Po stymulacji i pick upie okaże się, czy w ogóle mam wyhodowane jajeczka i czy jest co zapładniać.
    A jak się czujecie po stymulacji? Gorsze samopoczucie? Ile L4 zaleca Wam lekarz po zabiegu?
  • wypalona_zarowka 27.09.11, 20:45
    L4 wogole nie trezba brać według lekarzy !!
    można a nie trzeba !!
    i koniecznie trzeba być dobrej myśli !!
    ja przyznam że roztyłam się troche po stymulacji, czy to wina hormonów czy braku folgowania w jedzeniu , stres zazwyczaj zajadam !!
    przez ten rok nie myślałam o swojej wadze!!
    dopiero mam zamiar myśleć!!
    wszystko bardzo szybko mija, zastrzyki nie są straszne!!
    a co do jajeczek- trzeba być dobrej myśli, bo to już połow sukcesu !!
    ach i jeszcze jedno co do samopoczucia!! płakałam sporo!!
    ale ja szłam długim protokołem więc było wyciszanie co też miało na to wpływ .
    Zaciskam kciuki za powodzenie!!
  • jagusia81 28.09.11, 08:37
    zuzka82 ogromniaste gratulacje pierwsza zaciązona na naszym wątku oby jak najwięcej takich wiadomości pozdrawaim gorąco
  • zuzka.82 28.09.11, 12:05
    smile smile Nawet nie zajarzyłam, że jestem pierwsza. Jak miło! smile

    Jak mawia Julka, wysyłam wszystkim ciążowe fluidki, żebyście się zaraziły! smile
  • looleyka 28.09.11, 08:40
    sad
    wczoraj wieczorem dostalam biegunki, i to ostrej, do tego mnie mdli i boli glowa. ledwo zyje... sad
    najprawdopodobniej zlapalam jelitowke... a moglo byc tak ladnie... to sie nazywa miec pecha - ostatnia jelitowke mialam chyba 3 lata temu i musialo sie przyplatac to dziadostwo wlasnie teraz.... zalamka totalna
  • zuzka.82 28.09.11, 12:22
    looleyka, biedna - tak mi przykro. A Ty chyba niedługo testujesz, jeśli dobrze pamiętam?
  • looleyka 28.09.11, 15:51
    tak, testuje w poniedzialek. bardzo sie martwie tym wirusem bo wiem, ze przez niego moze sie moje marzenie nie spelnic.... sad no coz, bedzie co ma byc - i tak nie mam wplywu na to, co sie teraz dzieje w moim organizmie
  • zuzka.82 28.09.11, 12:17
    antropofago, ciesz się z krótkiego protokołu. Uważam, że to o wiele lepsze rozwiązanie i nie rujnuje się tak organizmu fundując mu skróconą menopauzę w ciągu miesiąca, a potem bombę hormonalną. Nawet się nie obejrzysz, a będziesz miała wszystko za sobą. smile
    Samopoczucie po stymulacji może być naprawdę różne. Dużo zależy od tego, czy będzie dużo komórek i będziesz miała zesp. hiperstymulacji czy nie. W kwestii zwolnienia - jeśli masz nerwową pracę i chcesz trochę od niej odpocząć, to poproś lekarza, ale jeśli nie, to chyba nie ma sensu, bo bardziej będziesz się stresować, będąc w domu, nie mając nic do roboty i ciągle myśląc, czy jesteś w ciąży czy nie.
  • antropofago 28.09.11, 12:38
    Hej, no to mnie pocieszyłaś tym krótkim protokołemsmile.
    Mam nadzieję, że z samopoczuciem nie będzie tak źle, hiperstymulacji się nie obawiam, bo raczej trudno będzie o nią w moim przypadku (mam dostać maksymalne dawki z powodu przedwczesnej menopauzy i wygasania czynności jajników).
    Cieszę się, że jest nas tu więcej i trzymam za Was wszystkie kciuki!
  • zuzka.82 28.09.11, 12:40
    Też trzymamy kciuki! Kiedy zaczynasz?
  • carolina01 28.09.11, 14:57
    Zuzka rozsyłaj, rozsyłaj te ciążowe fluidy, a my je będziemy łapać.
    --
    Karolina
  • antropofago 28.09.11, 17:10
    Nie wiem dokładnie, mam około dwa tygodnie; moja ginekolog zbiera kilka innych par, żeby przeprowadzić całość mniej więcej równocześnie, ma być wtedy nieco taniej. Więc czekam na telefon. Na pewno będę pisać z prośbą o wsparcie smile)
  • zalamanalala81 28.09.11, 22:38
    Witajcie dziewczyny. Ja już jestem po zastrzykach, brałam gonal 150, menopur najpierw 75, a ostatnie 3 dni po 150, do tego cetricide i encorton, badałam dzś estradiol, wyniósł ponad 1800 no i dziś zapadła decyzja, że mam mieć punkcję w piątek o 10:20, wzięłam już dzisiaj ovitrelle, jeszcze jutro rano encorton, no i w piątek okaże się jak poszła moim jajnikom produkcja. Nie powiem, ciasno mi w brzuchu i mam parcie na pęcherz, prawdopodobnie na lewym jajniku mam około 9 pęcherzyków, a na prawym około 6, ale wszystko wyjaśni sie w piątek. A w niedzielę prawdopodobnie transfer. Czuję że szykuje mi się weekend pełen emocji ! Martwię się tez o żołnierzyki mojego m, żeby były w formie, bo to u kierowcy zawodowego ciężka sprawa. Zresztą ja już zrobiłam co mogłam, teraz będa się dziać rzeczy ode mnie już niezależne. Trzymajcie dziewczyny kciuki!!!
  • jagusia81 29.09.11, 07:36
    ja tez mam dziś wizytę (1 pobranie krwi) 4 dzień stymulacji zobaczymy co tam się dzieje ja narazie biorę gonal i od dzisiaj cetricide powiedz załamanaadelo81 ile dni sie stymulowałaś i gdzie robisz zabieg ja w provivie
  • jagusia81 29.09.11, 07:44
    wiem że ty też w provicie zakręcona jestem czyli będziesz miała 1 punkcje i transfer czyli będziesz moim guru wink
  • looleyka 29.09.11, 10:47
    powinnam testowac w weekend ale w weekend u mnie nie wykonuja testow z krwi w labie i kazali przyjsc w poniedzialek. ja dzis zrobilam test sikany podobno superczuly wykrywajacy ciaze do 4 dni przed @ - 12 dnia i zupelnie negatywny, nawet bladej kreski nie ma. przez kolejne 2 dni jeszcze bede brala leki i pojade na bete, chyba ze wczesniej pojawil sie @... trudno, widac tak mialo byc.
  • zuzka.82 29.09.11, 14:14
    Looleyka, nie nastawiaj się tak jeszcze. Zobaczysz jak beta - może będzie ładna. A masz jakieś mrożaczki?
  • looleyka 29.09.11, 14:40
    wiem, staram sie myslec pozytywnie, ale widok negatywnego testu robi swoje...ale jak mowisz, zrobie test z krwi jesli @ nie przyjedzie do poniedzialku. a mrozaczkow nie mam - ja sie bardzo kiepsko stymuluje - przewaznie produkuje od 1 do 3 komorek gora. tym razem mialam 2, z czego 1 byla niedojrzala. taka juz moja uroda
  • carolina01 29.09.11, 15:06
    looleyka test testem, a beta betą, poczekaj do tego poniedziałku i zobaczysz jaka wyjdzie.
    aasb, no widzisz czyli wszystko tak jak ma być więc niepotrzebnie się denerwowałaś, że coś jest nie tak.
    dziewczyny jak ja wam zazdroszczę, że wy już tak daleko, już też bym chciała być przynajmniej już w czasie stymulacji, a tak muszę jeszcze 2 tygodnie łykać te tabletki anty po których się zresztą tak średnio czuję, mam mdłości po południu, nie mam ochoty na jedzenie i bolę mnie piersi, które urosły ale akurat z tego się cieszęwink
    --
    Karolina
  • looleyka 29.09.11, 15:12
    dasz rade, carolina smile najwazniejsze, zeby efekt tych wysilkow kiedys do Ciebie powiedzial "mama!" smile
  • zuzka.82 29.09.11, 14:19
    Żaróweczko, jak Twoje śnieżynki? Rozmroziły się ładnie? Cały czas trzymam kciuki. Daj znać, jak będziesz w stanie!
  • wypalona_zarowka 29.09.11, 18:36
    Króciutko, przetrwały wszystkie !!
    a na dodatek jakby się stały lepszej jakości
    nie wiem jak to możliwe- cud!!
    są piękne !! smile
    czuje się umęczona!!
    i przeziębiona nadal ! dlatego teraz będę wypoczywać
    Ale głupie myśli- one tal szybko nie wylatują z człowieka?
    aż trudno było siku zrobić smile
    naprawdę wzruszające uczucie gdy na monitorze widziałam je, a potem jak je wprowadził widzialam na monitorze piękne kropeczki !! smile
    Zuzka dużo warzyw jadasz? i owoców? ;>
  • zuzka.82 29.09.11, 20:43
    Żaróweczko, gratuluję!!! To mogę już puścić kciuki. smile Podali wszystkie trzy???
  • zuzka.82 29.09.11, 20:46
    Odebrałam wyniki drugiej bety: 541! Bardzo dużo przyrosła (z 309). Myślę, że już mogę się cieszyć! Gdyby nie bolący brzuch, skakałabym do góry!
    Dostałam już pięknego storczyka od męża, a dla bąbelków był torcik sernikowy. smile
  • antropofago 29.09.11, 20:58
    Super!! Cieszę się razem z Tobą, sądzę, że dla nas wszystkich pozostałych to bardzo budujące, że Ci się udało! Trzymam kciuki i melduj na bieżąco!
  • wypalona_zarowka 29.09.11, 21:11
    Zuza gratuluje i ogromnie sie ciesze !!
    tak wszystkie 3 podane smile mialam obawy czy jeden przetrwa a zrobily to wszystkie 3.
    Bylismy w szoku !! a teraz liczymy na cud!!
  • zuzka.82 30.09.11, 08:08
    Uważaj, bo jeszcze się okaże, że cud jest potrójny... wink
  • looleyka 30.09.11, 08:57
    zuzka, piekny wynik smile gratulacje!!!

    ja juz doszlam do siebie po porazce, dla spokoju dzis zrobilam kolejny test - negatywny i czekam na @. podjelam juz decyzje - robie odpoczynek w pazdzierniku i w listopadzie lub grudniu bede jeszcze raz probowala smile
    moj kolega z pracy sobie zartuje - kobiety sa takie nielogiczne - tak sie staraja o zajscie w ciaze, a potem narzekaja na nudnosci, wymioty, zgage, bole kregoslupa itp. a ja za tym tesknie i chce to przezyc raz jeszcze! i tulic w ramionach ukochanego malucha. a potem patrzec jak rosnie. i go uczyc swiata, zycia, milosci. trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny z wrzesniowo-pazdziernikowego watku!!!
  • zuzka.82 30.09.11, 09:15
    Looleyka, ale nie opuszczaj nas! Pojawiaj się cały czas na forum!
    Pisałaś, że chcesz to przeżyć jeszcze raz. Masz już jedno dzieciątko?
  • looleyka 30.09.11, 22:46
    oczywiscie, ze nie odejde - musze Wam kibicowac! tak, mam nawet 2 sztuki wink pierwszy synek poczety naturalnie, drugi - in vitro. moim marzeniem jest jeszcze jedno dziecko. zawsze chcialam miec duza rodzine - moze dlatego, ze sama jestem jedynaczka. niestety los tak zadecydowal, ze bardzo trudno jest mi zajsc w ciaze (to moje 5 invitro) i moje marzenia pewno w pelni sie nie spelnia. ale i tak jestem wdzieczna za to, co mam. bo to jest bardzo duzo.
    a Ty jak sie czujesz? masz jakies "objawy" ciazowe?
  • zuzka.82 01.10.11, 09:47
    Looleyka, super, że masz już dwójkę dzieci. Z tego co piszesz wynika, że jesteś wytrwała i łatwo się nie poddajesz. Zobaczysz, że z trzecim też się uda. smile Ja też zawsze chciałam trójkę - mam nadzieję, że i mnie się uda... i że nie zmienię zdania po pierwszym porodzie... uncertain
  • zalamanalala81 30.09.11, 19:51
    Witajcie. Ja już odżywam po punkcji, szybko nawet to poszło, myślałam że będzie gorzej, wyspałam się przez godzinę, pół godzinki jeszcze poklachałam ze współtowarzyszką doli i po wszystkim. Mąż miał gorzej bo 2,5 godziny czekał pod gabinetem i się martwił, a ja sobie smacznie spałam, hehe.
    Pobrano 5 dojrzałych komórek, jutro około 9 lub 10 rano mam dzwonić i pytać ile się zapłodniło i zaczęło dzielić i najprawdopodobniej w poniedziałek ma być transfer. No i kolejny stres, czy się zapłodnią i ile, no i ile się podzieli...
    Ja prawie doszłam do siebie, w domu tez trochę pospałam, bo bolało mnie podbrzusze i miałam trochę śluzu podbarwionego krwią, ale myślę, że jutro będę monter.
    Dziewczyny trzymajcie kciuki za to żeby się wszystkie zapłodniły i dzieliły...
  • antropofago 30.09.11, 20:55
    Trzymam kciuki i już przesyłam pozytywne fluidy!
  • zuzka.82 30.09.11, 21:36
    zalamanalala81, będę mocno trzymać kciuki! i przesyłam ciążowe fluidki!!! smile (nareszcie mogę!) big_grin
  • looleyka 30.09.11, 22:48
    i ja trzymam kciuki! daj znac, jutro.
  • zalamanalala81 01.10.11, 10:30
    JUŻ WIEM!!!
    Z 5 komórek 4 się zapłodniły, a transfer będzie w poniedziałek. Jutr ma dzwonić do mnie położna po 13. Dziękuję dziewczynki za kciukasy smile
    Jestem w szoku i jednocześnie bardzo się cieszę, bo strasznie obawiałam się tego, że się nie zapłodnią, ale jednak możemy mieć dzieci!! Jedna z gorszych chwil chyba już za mną, prawda?
  • antropofago 01.10.11, 11:15
    Szukam informacji na temat krótkiego protokołu, a dokładnie interesuje mnie ile czasu zajmuje (od momentu rozpoczęcia stymulacji do pobrania pęcherzyków)- nigdzie nie widziałam, żeby podano ile mniej więcej to trwa, wszędzie natomiast można znaleźć "aż pęcherzyki osiągną X mm wielkości". Chodzi mi o pracę, bo muszę zaplanować wstępnie zastępstwo na czas po transferze (oczywiście Pi x Okosmile).
  • looleyka 01.10.11, 13:55
    u mnie krotki protokol trwal od 1 dnia stymulacji (byl to zawsze 3-ci dzien cyklu) do pick-upu od 15 do 16 dni (przewaznie mialam 13-14 dni stymulacji, potem pregnyl i 36 godz pozniej pickup). dzien po pickupie nastepowalo zaplodnienie invitro i 2 lub 3 dni pozniej byl transfer.
    ja bralam zwolnienie tylko na czas miedzy pickupem a transferem - czasami troszke mnie bolal brzuch, a czasami nie. po transferze nie bralam zwolnienia.
  • zuzka.82 01.10.11, 15:20
    antropofago, u mnie krótki protokół zaczynał się drugiego dnia cyklu, a stymulacja trwała 12 dni, potem Pregnyl i 14. dc miałam pick-up, a dwa dni później transfer. Za każdym razem lekarz ocenia przez USG w jakim stadium są pęcherzyki i na tej podstawie podejmuje decyzję. Na pewno warto zaplanować sobie wolne na czas między pick-upem a transferem, a potem to w zależności od preferencji. Myślę, że 2-3 dni byłby nie od rzeczy. smile
  • zalamanalala81 01.10.11, 19:18
    Ja też miałam krótki protokół, w 2 dniu cyklu, czyli we wtorek miałam pierwsze leki, a w następnym tygodniu w piątek miałam już pick up. Mi bardzo ten czas zleciał szybko, nawet nie sądziłam, że to takie w sumie proste. Chyba bardziej stresu miałam przy inseminacjach i comiesięcznych gdybaniach czy się udało czy nie. Tu jest czarno na białym, ma być dużo pęcherzyków, żeby jak największe urosły, no a potem to już szczęśliwy los, bo myślę że prawie zawsze chociaż jeden się ostanie zarodek.
  • looleyka 01.10.11, 13:49
    gratulacje! no to teraz juz z gorki smile
    bedziesz miala podane teraz 2 zarodki a 2 zostawiasz na pozniej?
  • zalamanalala81 01.10.11, 19:19
    Myślę, że tak zrobię, teraz dwa, a resztę mam nadzieję za 2 lata big_grin
  • antropofago 01.10.11, 11:07
    Hej dziewczęta!
    Ciekawość mnie zżera, żeby się dowiedzieć jak Wasze połówki znoszą przygotowania? Denerwują się, cieszą i wyczekują czy całkowicie neutralnie?? Bo wsparcie ma chyba każda z nas?
    Mój A. najbardziej denerwuje się oddawaniem nasienia (do tej pory jesteśmy po jego jednym badaniu i jednej próbie inseminacji), mieszkamy dość daleko od kliniki i nie ma za bardzo możliwości, żeby dowieźć z domu smile. Ale oprócz tego jest ok, chociaż wydaje mi się, że jest trochę zbyt optymistyczny...

  • zuzka.82 01.10.11, 16:17
    Mój M początkowo znosił bardzo źle, ponieważ to z nim jest związana przyczyna, dla której musieliśmy robić in vitro - azoospermia. W nasieniu nie ma plemników, więc każdy pick-up u mnie połączony był z biopsją M. Wyjątkowo nieprzyjemna sprawa i dla faceta bardzo trudna. Na początku się obwiniał, wściekał i myślał, że z kim innym byłabym szczęśliwsza. Mówiłam, że postanowiłam spędzić z nim życie i nic się w tym zakresie nie zmieniło. Z czasem jest lepiej - minęło już 2,5 roku starań, a 1,5 roku odkąd znamy diagnozę. W międzyczasie ok. pół roku chodziliśmy na terapię, bo było ciężko. Teraz w zasadzie jest zupełnie dobrze, ale pomogła też zmiana kliniki - w Invikcie wszystko było problemem i ciągle byliśmy niedoinformowani, a teraz jesteśmy w InviMedzie, gdzie wszyscy są uprzejmi i wychodzimy stamtąd z uśmiechem.
  • jagusia81 01.10.11, 16:25
    witajcie ja mam dziś 6 dzień stymulacji kiepsko rosną mam po 2 na jajnikach czy jest szansa że to jeszcze ruszy reszta to jakieś drobiazgi mam lekkiego doła

    do załamamaadala81-gratuluje napisz jak długo byłaś w klinice czy maż mógł być z tobą dostałaś jakąś koszulkę czy mogłaś mieć swoje rzeczy
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zuzka.82 01.10.11, 16:52
    Myślę, że jest szansa, żeby jeszcze urosło więcej. Lekarz widząc, że jest mało, może zwiększyć Ci dawkę leków.
  • jagusia81 01.10.11, 17:02
    tak zwiększył mi w poniedziałek kolejna wizyta ech zawsze coś przy fsh ponad 14 to myślałam że będzie ich dużo
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zuzka.82 01.10.11, 17:30
    Skoro masz zwiększoną dawkę, to na pewno jeszcze urosną. Ja na ostatnim USG miałam 10 i bez zwiększania leków w dniu pick-upu okazało się, że jest 16!
  • jagusia81 01.10.11, 17:41
    dzięki zuzka pocieszyłaś mnie ja liczę na dużo mrozaczków bo nie stać mnie na cała procedurę od początku ech życie chociaż mój M mówi że lepiej 2 dobre niż 10 byle jkaich ale statystyka jest nie ubłagana
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zalamanalala81 01.10.11, 19:29
    Nie martw się, ze tak powoli c rosną, ja też tak miałam i w ostatnich 4 dniach zwiększyli mi dawkę menopuru z 75 na 150 i potem już było super, nie dośc że więcej to i większe zaczęły rosnąć.
    Ja w piątek miałam się zjawić na 10 rano, pół godziny później wzięto mnie do pokoju, tam kazano mi sie przebrac w swoja koszulkę i papcie i czekac oczywiście. Mniej więcej przed 11 wzięto mnie na salę zabiegową, przeprowadzono wywiad z anestezjolog i hop na kozła jak u ginekologa. Tam wpięto mi wenflon, przypięto pasami nogi, co bym nie wierzgała chyba, podano tlen i sufit mi zaczął uciekać w pionie ;p Potem "podobno" kazano mi zejść z kozła, zaprowadzono do łóżka (nic nie pamiętam jednak) i położono mnie spać, obudziłam się chyba po godzinie, potem z godzinkę dogorywałam klachając z dziewczyną z łóżka obok i wyszłam o 13. Więc trochę czasu tam spędziłam. Nie powiem, zaskoczona byłam, że sala jest dzielona z druga dziewczyną, no i mąz musi się kisić w poczekalni, a nie może siedzieć przy mnie. Ale da się przeżyć. Wiadomo, że cały dzień ma się z głowy, bo resztę dnia przespałam, bo trochę mnie tez podbrzusze bolało, ale miałam urlop więc luzik.
  • zalamanalala81 02.10.11, 09:40
    Dziewczyny, a macie może jakieś mądre rady przed transferem i po nim?
  • kaczucha31 02.10.11, 10:54
    hej, podbiłam Ci dawny wątek z radami. Może się przyda. powodzenia!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09j44jduckfkyy.png
  • looleyka 02.10.11, 15:58
    ja nic madrego nie wymysle, ale z wlasnych obserwacji powiem: mi sie udalo zaciazych przy in vitro w najbardziej zestresowanym cyklu, gdy mialam najwiecej problemow i gdy w ogole sie nie oszczedzalam. ale to moze byc przypadek. mam juz za soba chyba 6 transferow, 2 zakonczone ciaza, w tym jedna poroniona. mam tez dziecko poczete naturalnie i wowczas tez normalnie zylam i robilam wszystko, na co mialam ochote bo nie staralam sie wtedy zajsc w ciaze.
  • zalamanalala81 03.10.11, 19:39
    Cześć dziewczyny ja już po transferze. Miałam go o 8 rano, z 4 zapłodnionych, tylko 3 się podzieliły na 2x 8 komórkowce i jeden cztero, wszystkie klasy A więc podano mi dzisiaj 8 i 4 komórkowca. Więc wróciłam do domu w trzypaku ;p Nie powiem, miałam trosszkę skurczy popołudniu, ale mam nadzieję, że macica zatrybiła, że ej halo, a co to za nowi lokatorzy, no i się postara o dobre lokum dla nich. Tak bardzo bym chciała żeby chociaż jeden ze mną został, przecież nie chcę aż tak wiele, prawda?
  • miaslo 02.10.11, 18:36
    Wróciłam smile jestem już na dipherline za tydzień dokladamy resztę. Długi protokół teraz. Podejście nr 6. Były już 2 pełne i 3 crio. Jestem już taka weteranka... Koleżanki sprzed roku lub dwóch już maja piękne dzieciaki. Nadzieja wiec jeszcze jest... Slabiutka ale jeszcze raz daje szanse...gratuluje tym co się udało, testujacym życzę cierpliwości...i powodzenia. Muszę się wczytac w wasze historie, żeby się lepiej rozeznac co i jak wink
  • zuzka.82 02.10.11, 23:34
    Miaslo, rzeczywiście prawdziwa weteranka z Ciebie! smile Wszystkie poprzednie podejścia nieudane czy masz już jakieś dzieciątka? Życzę, żeby tym razem się udało.
  • miaslo 03.10.11, 07:59
    U mnie była cały katalog: 2 zupełnie nieudane, 2 biohemiczne, i jedna udana ale do 8 tyg... Potem to co zwykle w takich sytuacjach. Mentalnie jestem już jakieś 20 lat starsza i chyba niewiele mnie zaskoczy. To ost pełny cykl.plus ewentualnie crio jeśli się uda wyprodukować wiecej. Potem adopcja -zaczynamy zreszta już działać także na tym froncie.
    Zatem obecnie dzieci brak. Są za to dobre nadzieje. Wiec próbuje.
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 08:10
    miaslo zaciskam bardzo mocno kciuki aby się udało!!
    dobrze to ujełaś 20 lat starsza uncertain
    ja dzisiaj taka ledwo żywa i wystarszona ale będę Ci mocno kibucować
  • miaslo 03.10.11, 08:40
    A czemu wystraszona? Bo do testowania jeszcze kilka dni - jeśli dobrze doczytalam?
  • asia-81 03.10.11, 08:59
    Cześć dziewczyny. Ja mam nadzieję, że też lada dzień rozpocznę kolejną stymulację. Miaslo nie poddawaj się. Ja mam synka z 3 pełnego programu a ogólnie z 7 transferu łącznie z crio. Teraz walczymy o rodzeństwo. To mój 5 program a co do ilości transferów to powiem szczerze, że sama już nie wiem, ale z 11 łącznie było. Jestem strasznie nastawiona na tak, że tym razem to będzie to. Nie wiem czemu. A z drugiej drżę, że potem może być twarde lądowanie i powrót do paskudnej rzeczywistosci.
    Wiem ,że te 10 dni w oczekiwaniu na test to później koszmar i nerwówka. Ale to szansa dla nas i nadzieja. Gdyby nadziei nie było to byśmy nic w tym kierunku nie robiły a walczymy ...
    Trzymam mocno kciuki za powodzenie.
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 09:04
    miaslo- wystraszona bo ten brzuch boli sad i ciagle na nospie jestem !!
    poza tym - oczywiscie paranoja- ale chyba kilka razy wyleciala ze mnnie woda a razem znia moje skarby- ale kto to moze wiedziec, a moze to byla luteina tylko ja nie zauwazylam jej
    Dopiero wieczorem zaczełam fiksować, odpoczywam jak najwięcej!1
    i nie wiem jak wytzrymam jeszcze tydzien do testowania!! znajac zycie juz w pt. zrobie bede aby miec to za soba !!
  • miaslo 03.10.11, 09:15
    Przepraszam gapa jestem! Ale jak pisałam.spokojnie.przypominam sobie moje histerię i paranoję i wiem ze to nie pomaga. Ze stresu aż mnie brzuch uciskal... Łatwo mówić wiem... Te pobolewania to naprawdę może być dobry sygnał. Pomozesz sobie spokojem...nie. Wiem czy odpoczywasz czy pracujesz, ale jeśli to pierwsze polecam filmy odwracajace uwagę plus książka lub gazeta. W wawie ładna pogoda otwórz okno powciagaj powietrze zjedz cośco lubisz i proszę bądź spokojna!!!
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 09:30
    Dziękuje miaslo, chetnie przeczytalabym prace naukowa, maisterke itp. na temat co sie dzieje w umysle kobiety po transferze.
    Zuzka ty ani razu nie narzekałaś tutaj, chyba przeczuwałas że dobrze sie skonczy wszystko smile

    Przeciez czy ja bede myslec panikowac to juz nic nie zmieni!!
    juz nic nie jest zależne ode mnie
    Odpoczywam, zaraz lece po lekko ostre papryczkiz feta bo lubie smile tzn polece jak sie ladnie zrobi

    Miaslo- wlasnie sie wyprowadzilam z Warszawy ale tesnie za nia smile
    tyle myśli na minute !!
    najgorsze ze brzuch ciagle boli- ale moge tylko liczyc na to aby ten czas jak najszybciej zleciał !! straciłam apetyt!!


  • gatta74 03.10.11, 09:30
    Cześć Dziewczyny, nie które mnie może kojarzą z wątku lipcowego. Wszytko wskazuje na to, że wrzesień też nie okazał się dla mnie łaskawy. 20.09 transfer 2 zarodków, od 2 dnia po transferze lekkie pobolewanie pleców i brzucha, nabrzmiałe piersi. 6 dnia wszystkie objawy znikły czyli wszystko bardzo podobnie jak za 1 razem. 10 dnia beta 0,2 ..... dziś 13 dzień poszłam ponowne, ale tylko dla spokoju sumienia. Zastanawiam się teraz co dalej, czy nie zasugerować lekarzowi histeroskopii, mam endometriozę i podejrzewam że to świństwo zagnieździło się też w macicy i przez to nie dochodzi do zagnieżdżenia. czy ktoś miał histeroskopie i czy ewentualnie coś to pomogło ? Pozdrawiam Was wszystkie smile
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 09:35
    gatta zaciskam kciuki za dzisiejsza bete- !!
    jak juz pisałam mnie pobolewa brzuch non stop sad
  • gatta74 03.10.11, 09:44
    dzięki, może cud się zdarzy ale, ja już straciłam nadzieje. Wydaje mi się, że te Twoje pobolewania są jak najbardziej OK, a jak piersi też je czujesz ? Mnie zaniepokoił całkowity zanik moich objawów.
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 10:11
    Gatta powiem Ci tak, podchodząc do crio byłam silna, zmotywowana- świat stał otworem- tysiąc pomysłow na zaadaptowanie sobie czasu wolnego !!
    pelna entuzjazmu- że zniosę wszystko !!
    poodzona z losem
    i przyszedł wczoraj wieczór i dopadł mnie "dół"
    może to ten progesteron? te mje wachania nastrojów
    a co do piersi!! sama nie wiem!!
    bolały już przed transferem, a może nie!!
    teraz jak dotykam to coś boli, ale.. czy to boli bo boli
    czy to boli po psychika siada smile
    kawy bym się napiła smile
  • gatta74 03.10.11, 10:33
    To chyba większość z nas tak ma, że na początku jest euforia, bo podano nam nasze maleństwa, siła do walki, wielka nadzieja a później emocje biorą górę. Ja cały czas pracuje, dodatkowo w ubiegłym tyg. pojechałam na szkolenie, staram się zająć czymś czas. Jak dostałam wynik bety to się pobeczałam, ale gdzieś w środku byłam na to przygotowana. Dziś to czekam już tylko na cud. Co do kawy to myślę, że mała nie zaszkodzi a na pewno poprawi odrobinę nastrój. Musisz być silna jestem prawie pewna, że ci się udało. Gdzie podchodziłaś ?
  • looleyka 03.10.11, 13:22
    dziewczyny - jedno Wam powiem jako weteranka: objawy wczesnej ciazy moga byc identyczne z tymi jakie sie ma przed nadejsciem @. jestem po 6 czy 7 transferach (zgubilam rachube, bede u mojego gina w przyszlym tygodniu to go spytam wink) i bylam w ciazy 3 razy (nie kazda zakonczyla sie niestety pomyslnie). i nigdy nie bylam pewna czy te pobolewania brzucha byly na @ czy na ciaze. trzeba byc dobrej mysli, bo denerwowaniem sie niczego nie zmienimy, a jedynie mozemy zdenerwowac malucha wink
    trzymam kciuki
  • gatta74 03.10.11, 15:50
    Niestety cudu niema, beta ujemna ..... Teraz pozostaje konsultacja i decyzja co dalej. Na pewno będę próbować nadal, pytanie tylko na jakich zasadach i kiedy. Niestety to również jest walka z czasem, który ucieka nieubłaganie.
  • miaslo 03.10.11, 16:46
    gatta,bardzo dobrze cię rozumiem. dwa razy. zylam nadzieja jak beta była w okolicach 13-20. zylam choć to bardzo mało prawdopodobne aby coś sie zadzialo... przeżyj to teraz , przeplacz, czy jakikolwiek inny masz sposób. za kilka tygodni czy mieisecy będziesz znowu miała sile na dalsza walkę, o ile oczywiście finanse pozwalają. po zabiegu lyzeczkowania mylsalam ze świat mi sie zawalił, ze nie przeżyje tego, ze to ponad moje siły. ale przeżyłam, pozbieralam sie, jak tysiące innych kobietek. myśle sobie czy z tym in vitro to nie jak z totkiem ogółem, ze szanse jedna na miliony... ale liczę ze może nie... wiec próbuje.ty tez sie pozbierasz.może to zabrzmi tak zimno i bezlitośnie, ale z mojego punktu widzenia prawdziwie. dasz rade, jesteś silna skoro już tyle przeszlas, dasz rade i tym bólem. człowiek może naprawde cholernie dużo... powodzenia.
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 17:22
    gatta74- o matko ja o sobie ciągle a to był dla Ciebie wązny dzień, przytulam mocno i wspieram.
    Ściskam i co tylko mogę!!
    Dziękuje za dobre słowo!!


    Boję się tymbardziej że ból minął- a bolał od początku do dzisiejszego popołudnia, chyba że wieczorem zacznie znowu boleć. I nie wiem czy ze mnie jakaś woda nie wyleciała!! a jeśli tak to i one wyleciały ze mnie!!
    ta woda to nie dzisiaj tylko w przeciągu kilku ostatanich dni. Ale nie dam sobie uciąć ręki bo nie zwracałam uwagi -byłam pewna że to luteina choć nie było widać chyba luteiny!!
    No tak, ale nakręcanie nic nie da!!
    Na tę chwilę samopoczucie lepsiejsze!!
    Podchodziłam w invicie!! w Warszawie
  • miaslo 03.10.11, 18:16
    Ale kochana takie uczucie mokrosci ( kurde co za słowo hehe he) tez normalne po luteinie. Jakby się nie zdarzyło do kibelka ... Fizjologia ehhhh. Najważniejsze ze samopoczucie ciut lepsze. Będę cię wyrywac ze złych myśli!!!
  • wypalona_zarowka 03.10.11, 18:31
    moze ktos na ptysia reflektuje?? smile
    maz znowu na wyjezdzie uncertain
  • asia-81 03.10.11, 19:42
    Gatta przytulam. Ech...
    Wypalonazarówka ja mam eklera smile
    W końcu się doczekałam. Dziś rozpoczynam stymulację 150 gonal.
  • carolina01 03.10.11, 20:30
    Cześć dziewczynysmile Ja codziennie czytam i wam wszystkim kibicuję i jak już pisałam też się nie mogę doczekać kiedy zacznę stymulacje, chcę żeby już coś się działo w końcu.
    Miaslo ty to rzeczywiście weteranka jesteś ,a co u ciebie zdiagnozowano, z jakiego powodu masz problemy z zajściem w ciążę?
    Napiszcie jeszcze czy ta Dipherline na wyciszenie to bolesny zastrzyk, bo z tego co kojarzę to jest w tyłek, a one z reguły bolą aj.
    --
    Karolina
  • miaslo 03.10.11, 20:43
    heh. dipherline - jestem mega na bieżącosmile jest w brzuch - nie boli, no chyba,że sobie bolesniej zaaplikujesz smile
    ja na niej wariowałam cały ubiegły tydzień, aż do okresu. miałam ochotę zabić wszytskich dookoła. wiele wysiłku kosztowało mnie ograniczenie "warczenia" hihih. ale może to dlatego , że nie pamiętam kiedy byłam na urlopie... wzięliśmy więc kilka dni żeby wyluzować. jutro wyruszamy z wawy na troszkę gdzieś. teraz ciągle ją biorę ale jestem juz spokojniejsza. tylko oczywiście enocorton w połączeniu z moją naturalną skołonnością do słodyczy dał juz ponad kilo...więc warczę nadal ale na siebie wink

    a co do mnie - u nas mąż . operacja w dzieciństwe , a zawartość nie ruszające i się i mało smile
    ja - nic nie zdiagnozowano. żadnych problemów z endometrium, histeroskopia kontrolna - ale wszystko super. raz po clo (do crio) torbiel - ale szybko wchłonięta. generalnie nic. szukali ale nic. choć boję się , że jest coś co przegapiliśmy, tylko co??? cykle miałam nieregularne, w rodzinie obiociążenie tarczycowe- ale moje wyniki wychodzą ok...bakteriologia zawsze super.naprawdę nie wiem co.



  • wypalona_zarowka 03.10.11, 20:52
    gatta zrobiłaś to co i ja zrobię jak się nie uda!!
    czerwone czy białe?;>
    ( chyba nikt nie pogodni mnie za namawianie do picia wink
  • gatta74 03.10.11, 21:00
    Czerwone wytrawne, pyszny merlocik , dobrze robi na czerwone krwinki. Pije Wasze zdrowie tzn. Twoje i Maleństw !
  • aasb 05.10.11, 18:44
    carolina01
    mnie nie bolało jakoś strasznie. Byłam nastawiona na mega ból, a to było tylko szybkie kuj smile
    trochę przez 2 dni czułam pośladek, ale da się przeżyć smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • gatta74 03.10.11, 20:41
    Ja waśnie się odstresowuję , zapaliłam sobie świece otworzyłam butelkę wina, a co teraz mogę.
    Wypalona żarówka, ja po luteinie też tak miałam, że "pływałam" i do tego nieziemsko swędziało. Przy tej próbie brałam ultragesten, dużo lepsza sprawa. Postaraj się zająć czymś czas, umów sie z koleżanką na lody, wyjdź z domu, postaraj się nie myśleć. Na pewno bedzie dobrze, wierze w to i Ty też musisz.
  • zuzka.82 04.10.11, 15:54
    Żarówko, ja też "pływam" po luteinie. Nie wkręcaj się i nie stresuj. Rób sobie same przyjemności, żeby stworzyć maluszkom jak najlepsze środowisko i zadbać o siebie, czyli przyszłą mamę! smile
  • zuzka.82 04.10.11, 15:50
    gatta74 napisała:
    > Niestety cudu niema, beta ujemna ..... Teraz pozostaje konsultacja i decyzja co
    > dalej. Na pewno będę próbować nadal, pytanie tylko na jakich zasadach i kiedy.
    > Niestety to również jest walka z czasem, który ucieka nieubłaganie.

    Gatta74, tak mi przykro. Bądź dzielna! Masz jeszcze mrożaczki czy musisz zaczynać całkiem od nowa?
  • zuzka.82 04.10.11, 15:44
    Żarówko, nie testuj w piątek, bo przecież nic Ci nie wyjdzie (to za wcześnie!) i tylko się zdołujesz. Po co Ci to?!
    A jeśli chodzi o moje przeczucia, to były jak najgorsze - myślałam, że się nie uda. Zresztą nawet jeszcze teraz się boję i czekam środy jak zbawienia, żeby mi powiedzieli, czy ciąża jest normalna - czy nie biochemiczna, pozamaciczna albo inne świństwo. Dzisiaj mi się śniło, że dostałam okres... Okropnie płakałam. sad Tak bardzo bym chciała, żeby bąbelek/bąbelki zostały ze mną!
  • ana_pe 07.10.11, 15:17
    miasło - ja tez 6 podejscie - ostatnie. Ale ja juz mam synka. Mam nadzieje, ze nie wyklniecie mnie teraz.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • wypalona_zarowka 07.10.11, 16:08
    nie wytrzymałam zrobiłam bete!!
    ciąży na pewno nie ma, to dzisiaj i zaczynam wieczór z winem smile
    Powodzenia dziewczyny !!
  • asia-81 07.10.11, 17:03
    wypalona żarówko jak zrobiłaś betę?? A który ty masz dzień po transferze?
  • wypalona_zarowka 07.10.11, 18:56
    Asia Kasiu ja z Wami walczyłam na wiosne smile
    to moj 8 dzien po transferze, podane 5 dniowe zarodki.
    I jak wspomniłam beda bliska 0- szans na ciąże w tym podejściu nie ma. uncertain
  • zuzka.82 07.10.11, 19:42
    Żarówko, zastrzelę Cię! Normalnie zastrzelę!!! Miałaś nie robić jeszcze! Co za baba! wink
    Jakie wino?! Masz jeszcze parę dni i jeszcze szansę na ciążę! Przecież teraz test mógł jeszcze nie wykazać! Żadnego wina proszę nie pić!
  • jagusia81 04.10.11, 07:24
    dziewczyny nie jest dobrze w 8 dniu stimulaci estradiol 400 3 komórki jst na coś szansa w tym cyklu
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • 19kasia 04.10.11, 09:10
    Niesmialo dolaczam do watku. Po 3-miesiecznej przerwie zwiazanej z leczeniem meza wracam na plac boju. Dzis inauguracja - pierwszy zastrzyk, podejscie nr 2. Jak dobrze pojdzie pod koniec paxdziernika punkcja. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny smile
  • asia-81 04.10.11, 09:28
    Kasia to idziemy razem. Ja też wczoraj pierwszy zastrzyk. Podejscie nr 5. Syn w domu i walczymy o braciszka/siostrzyczkę. Czym jesteś stymulowana?
  • 19kasia 05.10.11, 18:32
    Na razie gonapeptyl, w poniedzialek wizyta i zobacze co dalej. Mimo ze inaczej podchodze juz do sprawy mam jednak stracha - lekarz chce mi zwiększyć dawkę leków. Stwierdzil ze jesli pierwszym razem stymulacja przebiegala bez problemu to teraz nawet jesli podwoi dawke wszystko powinno pojsc dobrze. Nie pozostalo mi nic innego jak tylko mu uwierzyc. Najwazniejsze ze po leczeniu w nasieniu meza zrobilo sie 1,4 mln plemnikow (z tego 6%-ruch postępowy), podczas gdy wczesniej bylo ich 300 tys (0 - ruch postepowy). Oby ta jakosc utrzymala sie do pobrania.
    Asiu pamietam Ciebie z innych watkowsmile Wiosna chyba walczylysmy razem. Piate podejscie - godne podziwu. Ja ide dlugim protokolem, a Ty?
  • asia-81 04.10.11, 19:48
    jagusia a co lekarz na to? Niech zwiększy ci dawkę leku.
    Ja dzis mam dopiero 2 dzien stymulacji. Czym jestes stymulowana i w jakiej dawce?
  • jagusia81 04.10.11, 20:40
    biorę gonal 150 menopur 75 cetrcide jutro kontrola zobaczymy

    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zalamanalala81 06.10.11, 20:37
    Jagusia81 odezwij się, jak u Ciebie???
  • zuzka.82 05.10.11, 20:03
    Dwie kreski to początek ciąży. Płakałam ze szczęścia jak je zobaczyłam. Potem były całkiem ładne dwie bety, a dzisiaj pojechałam do kliniki na USG, żeby sprawdzić, czy ciąża nie jest biochemiczna, pozamaciczna i inne okropności. Okazało się, że magiczna liczba dwa ze mną pozostała i... zagnieździły się oba bąbelki!!!
    Nie mogę wyjść z szoku! Zaczynam od nowa budować wizję macierzyństwa - od razu będziemy w czwórkę, nie będzie etapu we troje.
    Nie mogę się pozbierać.
    Jestem chyba w tym samym stopniu szczęśliwa co przerażona.
  • antropofago 05.10.11, 20:14
    Świetnie, oby tak dalej!
  • wypalona_zarowka 05.10.11, 20:22
    Zuza smile piękna szczęśliwa dwójka i czwórka smile
    Popłakałam się !!
    Ściskam Cie bardzo mocno!!
  • julka_81 05.10.11, 22:53
    Zuziunia, kochana!!! Znowu sie poryczalam smile.Dwojeczka big_grin. Pieknie, cudownie, kurde, slow mi brak big_grin!!! Nasza sliczna ciezaroweczko z naczepa wink. Jeszcze raz serdeczne gratulacje i sle usciski dla Ciebie i Groszkow kiss
    --
    "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć"
    Paulo Coelho
  • gatta74 06.10.11, 08:11
    Zuza, GRATULACJE !!! podwójne szczęście. Dziewczyno, to najpiękniejsza rzecz jaka mogła się przydarzyć. Dwa bobaski, które wynagrodzą wszystkie te trudy, niepowodzenia , doły psychiczne.
    Świadomość, że jednak komuś się udaje i to podwójnie daje siłę i wolę walki.
    Dbaj o Was !
  • gatta74 06.10.11, 08:15
    Żarówko, nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale większość laboratoriów Diagnostyki www.diag.pl/ podaje wynik w kilka godzin, o tyle wygodne, że możesz sprawdzić wyniki na necie.
  • wypalona_zarowka 06.10.11, 09:12
    niedawno sie przeprowadziłam do za małego miasta uncertain
    i jestem pewna że Pani dajac mi moje wyniki zerknie na nie i skomentuje
    małe miasta sa straszne!!

    Zuza przeczytałam Twoj wpis i ryczę!!
    cieszę sie z Twojego szczęścia!!
    Bete zrobię w poniedziałek, wyniki we wtorek będą!!
    Ale i rycze z tego że nie wierzę że mi sie mogło udać.. człowiek może oszaleć
    Norkana- miałaś racje czas się wlecze!!i to jak!! daj mi kopniaka albo najlepiej mojemu zegarowi żeby przeleciał i niech będzie już po swiętach !! najlepiej po nowym roku !!

    Ach i Zuzka smile odpoczywaj jak najwięcej, nie przemęczaj się!!! buziaki dla groszków smile
  • gatta74 06.10.11, 09:35
    Żarówko, jeżeli jest to małe miasto to na pewno wysyłają do większego laboratorium. Poproś by zaznaczono na zleceniu "wynika na telefon" i sama przedzwoń do tego laboratorium po wynik w poniedziałek. W takich sytuacjach każda godzina czekania wydaje się wiecznością. Środowisko małomiasteczkowe to oddzielny rozdział wiec dla tego wole podjechać 10 km do innego lab.
  • zuzka.82 06.10.11, 09:55
    wypalona_zarowka napisała:
    > Ale i rycze z tego że nie wierzę że mi sie mogło udać.. człowiek może oszaleć
    > Norkana- miałaś racje czas się wlecze!!i to jak!! daj mi kopniaka albo najlepie
    > j mojemu zegarowi żeby przeleciał i niech będzie już po swiętach !! najlepiej p
    > o nowym roku !!

    Żadnego kopania kobiet w ciąży!!! wink

    Żarówko, bardzo dobrze Cię rozumiem - że nie wierzysz, że się uda. Nadzieja zawiedziona po raz kolejny bardzo boli. Wiem. Dlatego czasem sobie kombinujemy (tak podświadomie oczywiście), że lepiej jest myśleć, że się nie uda i mieć miłe zdziwienie niż liczyć na to i przeżyć kolejne bolesne rozczarowanie. Na szczęście wygląda, że to czy się udaje czy nie, zupełnie nie zależy od naszego myślenia. Za to ono ma wpływ na nasze samopoczucie. Nie namawiam Cię do nie wiadomo jakiej euforii, ale nie wykańczaj się tymi dołami, bo zestresujesz swoje bąbelki! A one właśnie szukają sobie dobrej miejscówki. wink Przekonaj je, że znalazły dobre lokum i że opylisz je im po promocyjnej cenie na najbliższe 9 miesięcy... wink
    Przesyłam ciążowe fluidki! Podwójne! big_grin
  • zalamanalala81 05.10.11, 20:26
    Zuzka.82 a powiedz, przeczuwałaś coś, że akurat 2 się zagnieżdżą?
    Ja załapałam jakiegoś doła, tak jak byłam optymistycznie nastawiona, tak teraz po prostu dół sad Mam te dwa bąbelki w sobie i nic w sumie nie czuję, fakt piersi mnie bolą, brzuch trochę napęczniały i to wszystko. Dzisiaj środa a transfer miałam w poniedziałek. Pozostał nam tylko jeden mrozaczek i koniec, jesteśmy załatwieni na cacy, bo skredytowaliśmy się na ten zabieg i co jak sie nie uda? Za conajmniej 10 dni jeszcze się okaże, ale boję się tego wyniku. Niby ze mną wszystko jest ok, mam normalną macicę, nie mam endometriozy, end w porządku, tak więc warunki mam, jeszcze sie faszeruję lekami dodatkowo, a jak to wszystko nie wystarczy? Ech....to jest chyba jak wygrana w totka, a ja nigdy nie miałam szczęścia w loteriach...
  • wypalona_zarowka 05.10.11, 20:35
    ja się podłącze do pytanie, jak się czułaś po transferze??
    ;>
    i przed zrobieniem testu?;>
    bóle brzucha? krostki? zachcianki?
    daj trochę nadziei ...
    zastanawiam się czy robić jutro betę, bo mogę zrobić ją jutro i wynik mieć w piątek, albo zrobić w pon. i wynik mieć we wtorek..
    hm...
    zalamana- my mniej wiecej tak samo testujemy !!
    do pełnego testowania - czyli 2 tyg. zostało w ok 7 dni.
  • zalamanalala81 05.10.11, 21:02
    kurcze, no to na tym samym etapie jesteśmy smile Masz jakieś rozterki? U mnie chyba humor z powodu mojej koleżanki z pracy, którą bym dzisiaj udusiła, bo narzekała, że na przedszkole tyle kasy musi teraz zapłacić, wyprawkę kupić, ciuszki, a ja w myślach się piekliłam, że w ciągu 2 tygodni wydałam 11.500 zł i siedzę cicho i nie narzekam i modlę się, żeby się udało!!! Bo w porównaniu, to co to dla mnie 300 zł. na przedszkole?
    Ech, oprócz Was i mojego męża to nikt nie wie o całej procedurze, nawet rodzice, ani ta koleżanka, ale ona wie o tym, że się staramy już 2 lata i miałam 2 insemki i dalej klapa, więc mogłaby się nieraz przymknąć, ech.... Nie ma to jak wyrozumiałość najbliższych...
  • wypalona_zarowka 05.10.11, 21:15
    ja sama się już nasłuchałam od bliskch koleżanek które zaszły w ciąże o tym że 100 zł na leki muszą wydać smile tak to już jest
    okropna jest samotność!! a właściwie osamotnienie!!
    bo te dni po transferze choć pełne euforii w pierwszych dniach potem przeradzają się w katusze
    i człowiek sam nie wie czy lepiej wiedzieć wcześniej o "niepowodzeniu"..??
    wszystkie liczymy na to że się uda ale.. rozum podpowiada że nie tym razem...
  • zuzka.82 06.10.11, 08:26
    Żarówko, zalamanalala81, nic nie przeczuwałam! Sądziłam, że się nie uda - miałam doły tak jak Wy. Jeśli chodzi o zachcianki, to zajadałam się (i robię to do tej pory) ogórkami kiszonymi. Potem jak się nasiliły objawy hiperstymulacji to jakoś wzrosła nadzieja, że jednak coś tam się zagnieździło, ale byłam przekonana, że jedno. Wydawało mi się, że takie rzeczy się czuje itd. Bzdura! Wczoraj u lekarza przeżyłam totalny szok! Jeszcze z niego nie mogę wyjść. Wczoraj nie mogłam zasnąć. Zastanawiałam się jak wziąć na ręce dwa noworodki...? Przecież chyba się nie da. W ogóle nie mogę się pozbierać...

    Jeszcze z objawów, to przestawił mi się apetyt. Zawsze lubiłam słodkie rzeczy, owocowe itp. Teraz ciągle wcinam (oprócz ogórków) szynki, kiełbasy, mięsa, zupy... Nie poznaję sama siebie!
    Dziewczyny, myślę, że Wasze objawy jak najlepiej rokują, naprawdę. Żarówko, błagam Cię na wszystkie świętości, nie rób jeszcze testu! Przecież nie ma szans, żeby tak wcześnie wyszedł. Nie dołuj się dodatkowo. Daj bąbelkom szansę się rozwijać! Zobaczysz, jeszcze tak się skończy, że mnie przegonisz i zostaniesz mamą trojaczków! To dopiero będziemy świętować i wszystkie tu ryczeć! wink
  • aasb 05.10.11, 20:53
    Zuziu
    pięknie, cudownie big_grin
    brak słów na takie szczęście smile
    to teraz dbaj o siebie i dwie maleńkie istotki no i mężunia też nie zaniedbuj smile
    bądźcie super radośni ... i ślij nam fluidy smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • norkana 05.10.11, 20:07
    hej. wpadłam pokibicować. podsycić ducha walki motywacji i optymizmu.
    jesteście wielkie i niesamowite! bądźcie dzielne i dużo wytrwałości.
    pamiętajcie tylko o łykaniu magnezu tranu i innych suplementów. nerwice depresje i stany lękowe często z tych braków się pojawiają.
    żarówka-wytrzymaj te parę dni. będzie dobrze kochana.
  • miaslo 06.10.11, 10:13
    Zuzka - ogromne podwójne gratulacje!!! wow!
    Zarówka - jak samopoczucie? zero dołów?
  • aasb 06.10.11, 20:11
    Heh jestem po 7 zastrzyku i czuję się tak opuchnięta że hej, pływa mi wszystko w środku i ciągnie we wszystkie strony, ale to pewnie uroki rosnących jajeczek smile
    witaminki już łyknięte, a teraz dla relaksu jakiś ładny manikiur, żeby chociaż pazurki miały się dobrze tongue_out
    a jak tam Wy się macie dzisiejszego wieczora?

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • ana_pe 06.10.11, 20:21
    Zuzia gratuluje podwojnego szczescia smile
    ja dzis w samo poludnie miałam transfer 3 bakow... jakos jestem dziwnie spokojna. Testuje za 14 dni, w niedziele jade do mamy odpoczywac.
    Pozdrawiam
  • zuzka.82 06.10.11, 20:39
    ana_pe, dziękuję i życzę, żebyś razem z Żarówką została mamą ślicznych trojaczków! smile
    Może wtedy wizja bliźniaków będzie mnie nieco mniej przerażać...? wink
  • ana_pe 07.10.11, 14:55
    Zuziu dziekuje za trojaczki naprawde.. mam juz synka rocznego i nie wyobrazam sobie jeszcze trójki. ale byłby hardcore..
    Pozdrawiam wszystkie inkubujace
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • carolina01 06.10.11, 21:53
    Zuzia gratuluję podwójnego szczęścia, człowiek modli się żeby w ogóle się udało, a tu udaje się podwójnie, zazdroszczęsmile

    żarówka i ana_pe no to u was czekamy na 3 serduszka.

    Jagusia rzeczywiście chyba nie typowo ale może to dobry znak.


    --
    Karolina
  • zuzka.82 06.10.11, 20:38
    Ja jestem po oglądaniu w necie wózków dla bliźniaków i planowaniu, gdzie upchnę w sypialni dwa łóżeczka... uncertain Dorzucam kolejne klocki do budowanej od nowa wizji macierzyństwa.
    Poza tym przespałam 3 godziny w ciągu dnia. Teraz jeszcze trochę poczytam, głaszcząc bąbelki i pewnie pójdę spać. Jakoś szybko się męczę...
  • jagusia81 06.10.11, 20:50
    witajcie u mnie jest trochę lepiej jest 8 pęcherzyków ale estradiol nagle wyskoczył na 3000 jutro wizyta nietypowo to u mnie przebiega
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • asia-81 07.10.11, 14:05
    I bardzo dobrze, że nikomu o tym nie mówisz. My bardzo żałujemy, że wtajemniczyliśmy w naszą walkę rodziców oraz najblizszych przyjaciół. Nigdy nie pozostanie to między wami - tylko między wami. Ja mam teraz takie głupie sytuacje - ide do dentystki a ona ni z gruszki ni z pietruszki pyta mnie czy zaczęliśmy starania o drugie dziecko, bo pierwsze po ivf? A mnie jakby kto w gębę strzelił; po 1) co ją to obchodzi, po 2) nie mam najmniejszej ochoty rozmawiać o moich intymnych sprawach z każdym, po 3) ja ją nie pytam gdzie kiedy i w jakich okolicznosciach spłodziła swoje dziecko - nie ma to dla mnie znaczenia ani mnie nie interesuje. Więc dlaczego ludzie dają sobie prawo pytać mnie o to. To nie była jedna taka sytuacja - kilkakrotnie ktoś mnie po prostu spytał, np znajoma znajomej uncertain masakra
    plotkują za plecami, dopowiadają historię...ech ... szkoda gadać
    Teraz o drugie dzieciątko staramy się w domowym zaciszu - nikogo nie wtajemniczając i ucinając pytania typu kiedy ?
    wrrrrrrrrr
  • asia-81 07.10.11, 14:10
    Gratulacje!!! Dajesz nadzieję. W ogóle odnoszę wrażenie, ze tych bliźniaków jakoś przybyło ostatnio na tym forum.
    Pozdrawiam i dbaj o siebie. Początek ciąży to dalej walka, która trwa plus minus 40 tygodni. Ja jak zaszłam w ciaże po ivf to myślałam że mamy już pełen sukces- i bardzo się myliłam, bo trzeba jeszcze przetrwać jakoś tą ciąże.
    Życzę spokojnej i bezproblemowej ciąży.
  • asia-81 07.10.11, 14:14
    Ja dziś 5 dzień stymulacji. Pomalutku jajniki zaczynam odczuwać. Pęcherzyki rosną - byliśmy dziś na usg. Jadę na gonalu - 150 jednostek póki co. W pon mam zrobić estradiol i progesteron i wtedy prawdopodobnie zwiększymy dawkę. Póki co czuję się ok i nie narzekam. Wolę to niż stres potransferowy :0) chociaż z drugiej strony chciałabym już wiedzieć. Chciałabym dostać ten najpiękniejszy prezent na 30-te urodziny uncertain
  • asia-81 07.10.11, 17:02
    Tak właśnie bardzo mozliwe,że wiosną razem walczyłyśmy i teraz znowu spotykamy się na ringu smile któraś z nas musi wyjść zwycięzko z tego starcia a najpiej obie smile) tak bardzo bym chciała ...hmmm
    Kasiu a jak zakończył się ten twój wiosenny program? betahcg? Mrozaki? U mnie wyszła maksymalna lipa. Uzyskano tylko 1 zarodek. W 5 dniu go przetransferowano. Beta pozytywna i nawet dość ładna po 48 godzinach spadła sad(((((((((((((
  • jagusia81 08.10.11, 08:21
    no i ja się doczekałam nie jest w prawdzie tak do końca jak chciałam są 4 ładne komórki i 5 które być może dojrzeje mam mega stresa pozdrawiam was gorąco
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • ana_pe 08.10.11, 12:07
    dziewczyny jak samopoczucie? bo ja od rana rycze jak glupia, no nie moge sie opanowac. Hormony buzuja, brzuch pobolewa, wkurza mnie ta wypływajaca luteina... a jeszcze dzis taki paskudny pochmurny dzien.

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • asia-81 08.10.11, 13:30
    Luteina wkurzająca i niepkojąca bo ciągle coś tam ciurczy i nie wiadomo co. Ja jeszcze przed etapem luteiny - 6 dzień stymulacji i czuję się ok smile
    Głowa do góry. Jutro będzie lepszy dzień smile Wybory wink))))

  • 19kasia 08.10.11, 14:22
    Poprzednim razem miałam 6 zarodków. Najpierw podano mi 2. Potem kolejne dwa i niestety pozostałe dwa przestały się dzielić po rozmrożeniu. Tym razem powinno być ich więcej, ale czy rzeczywiście i czy to pomoże? Czas pokaże.
    Też mam dziś doła, rano się poryczałam, niewiedzieć czemu. Mąż mnie wkurza. Nie żeby robił coś innego niż zwykle, po prostu nie mam ochoty ani go słuchać, ani nawet patrzeć na niego. Stres mnie zżera. Zastanawiam się co będzie dalej, bo przecież to dopiero początek sad
  • aasb 08.10.11, 16:01
    Już po wizycie, mamy około 10 pęcherzyków smile
    Jeszcze dziś i jutro Merional 225(dawka), w poniedziałek pregnyl (domięśniowo sad ), wtorek Unidox, a w środę o 9.00 punkcja smile
    Później Unidox, Duphaston i w piątek o 12.00 transfer.
    A potem już leki Duphaston, Luteina, Estrofem, Folik i Pharmaton Matruelle.
    26 października beta.
    I milion zaleceń smile
    nie stresować się, odpoczywać, nie ćwiczyć, dobrze odżywiać.....heh smile

    byle do przodu.
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zalamanalala81 10.10.11, 20:02
    Cześć dziewczyny!!!
    Co tu taka cisza??? Żarówko robiłaś betę??? Jagusia81 i jak tam???
    U mnie dzisiaj mija 7 dzień od transferu i właściwie oprócz mega problemów z ubikacją, powiększonych piersi i humoru płatnej morderczyni nic mi nie dolega. Nie wiem jak, ale załatwiłam 2 talerze w ciągu 2 dni,totalna łamaga ze mnie się zrobiła i na dodatek straszny nerwus! Czy wy też tak miałyście babki?
    W piątek minie 11 dzień po transferze i mogłabym iść na betę lub chociażby zrobić sikańca, ale strach przed porażką bardzo mnie hamuje, ale z drugiej strony też chciałabym wiedzieć czy tak czy nie...
  • jagusia81 10.10.11, 20:12
    witajcie ja dziś o 10 miałam punkcje pobrano 7 jajeczek jutro mam dzwonić ile się zapłodniło napisz załamanaadelo jak wygląda transfer ile tam leżałaś i czy maż mógł być z tobą ilość leków po punkcji mnie zaskoczyła powiedz mi jakie bierzesz po transferze dzięki
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • asia-81 10.10.11, 20:18
    Po transferze leży się ok 10 minut. Mąż ze mną akurat był przy każdym podawaniu zarodka i czekał razem ze mną aż mogłam wstać. Na transfer nie perfumuj się ani nie używaj żadnego perfumowanego mydła - niby zarodki tego nie lubią - zapachów w sensie. Jak się czujesz po punkcji?
  • zalamanalala81 10.10.11, 20:52
    WIesz co, ja na transfer pojechałam sama, bo mąż nie mógł ze mną być w ten dzień. Gabinet był taki jak ginekologiczny, kazano mi sie przebrać, potem przyszła pielęgniarka i dostałam jakiś zastrzyk w tyłek, potem z kolei odwiedziła mnie laborantka i powiedziała, że z 4 zapłodnionych komórek, podzieliły sie 3 ( dwie ośmiokomórkowe i jedna cztero) i że podadzą mi ośmio i cztero razem. potem przyszedł doktor z pielęgniarką, kazali wejść na kozła, założyli wzierniki i jakies rurki(?) włączyli usg zwykłe, no i wstrzyknęli mi moje maleństwa. Miałam przez 20 minut leżeć i nie podnosić głowy. Potem ubrałam się i pojechałam do domu, tam przespałam 2 godziny, bo byłam wymęczona psychicznie i w miare normalnie funkcjonuję do teraz. No, rozpiska leków jest fenomenalna. Mam brać 4 tabletki luteiny co 12 h, estrofem 1 tabl. co 8 h, femibion 1 tabl, zamur 1 tabl. co 12h. przez 5 dni od dnia punkcji, encorton 1 tabl., no i moje ulubione zastrzyki fragmin 5000j raz dziennie. Ulubione, bo mój brzuch wygląda po nich jak zgnite jabłko uncertain
  • jagusia81 10.10.11, 21:12
    no to mamy taką sama rozpiskę byłam ciekawa czy się bierze leki po transferze
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • aasb 10.10.11, 21:43
    Ja już po ostatnim zastrzyku smile kurcze powiem Wam, że mistrzostwo świata - nic nie czułam (zastrzyk domięśniowy).
    Jutro Unidox i w środę punkcja.
    przed transferem Unidox i Duphaston, po Duphaston Luteina, Estrofem, Folik i Pharmaton Matruelle. Już mam wszystko wykupione i leży i czeka smile
    właśnie to czekanie....

    jagusia81 kiedy transfer?
    zalamanalala81 trzymam kciuki za betę smile

    Dziewczyny, niech ten październik będzie szczęśliwy smile


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • jagusia81 10.10.11, 21:51
    transfer mam mieć środa czwartek jutro mam dzwonić ile się zapłodniło też liczę na szczęśliwy pażdziernik
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • aasb 10.10.11, 21:56
    Ja jak się jajeczka zapłodnią to wybieram się w pt. Idziemy łeb w łeb smile
    Oby wygrana była dla nas wszystkich

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 11.10.11, 15:05
    Jagusia, jak tam Twoje zarodeczki? Wiesz już, ile się zapłodniło i kiedy transfer?
  • jagusia81 11.10.11, 15:54
    mam 5 zarodków transfer mam mieć w czwartek rano ale nie powiedzieli mi jakie to klasy zarodków czy to jeszcze za wcześnie na takie wiadomości
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zalamanalala81 10.10.11, 21:58
    Kurcze, dziewczyny, tak bardzo chciałabym żeby się udało. 21 października mam urodziny, trzydzieste zresztą i to byłby dla mnie chyba najwspanialszy prezent na świecie. Nie wyobrażam sobie jak miałabym przyjąć porażkę, tym bardziej, że mam zamrożonego tylko jednego zarodeczka uncertain
  • aasb 10.10.11, 22:09
    zalamanalala81
    ale z tego co piszesz to objawy masz mega ciążowe smile
    zwłaszcza ta burza hormonów big_grin
    trzymam kciuki, będzie dobrze smile
    Zuzia dała nam przykład, podążajmy za nią i niech nasze "Bąbelki" wezmą przykład z "Bąbelków" Zuzi smile


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 11.10.11, 15:07
    zalamanalala81, mi też te Twoje objawy bardzo ciążowo wyglądają. smile Trzymam kciuki i wysyłam fluidki! smile
  • zalamanalala81 11.10.11, 17:33
    wiem, że mnie zlinczujecie, ale mąż mnie podburzył i zrobiłam dzisiaj sikańca w 8 dniu po transferze no i co? i dupa, już i tak się poryczałam, wiem że to nie przesądza sprawy, ale i tak jest mi źle z tą myślą, że istnieje prawdopodobieństwo, że sie nie uda. To jest jakiś koszmar! Dlaczego nie zasługuje na bycie w ciąży i urodzenie dziecka, przeciez nikomu nigdy nic złego nie zrobiłam, skąd ta kara?
  • jagusia81 11.10.11, 17:40
    załamanaadelko 8 dc (to przecież może być niedługo po implantacji) to na naprawdę za wcześnie nie załamuj się na rozpisce jest napisana 12-14 dzień
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zuzka.82 11.10.11, 17:59
    zalamanalala81, nie zlinczujemy Cię! smile Ale to naprawdę za wcześnie. Zgadzam się z Jagusią - tak szybko po transferze testy mogą jeszcze nic nie wykazać! Tylko niepotrzebnie się stresujesz i podłamujesz. Jeszcze naprawdę masz szanse. Daj sobie czas - przynajmniej do 12 dpt. Jeszcze może się okazać, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłaś i będziesz w pięknej ciąży! smile
  • wypalona_zarowka 11.10.11, 18:21
    zuzka.82 napisała:

    > zalamanalala81, nie zlinczujemy Cię! smile Ale to naprawdę za wcześnie. Zga
    > dzam się z Jagusią - tak szybko po transferze testy mogą jeszcze nic nie wykaza
    > ć! Tylko niepotrzebnie się stresujesz i podłamujesz. Jeszcze naprawdę masz szan
    > se. Daj sobie czas - przynajmniej do 12 dpt. Jeszcze może się okazać, że zupełn
    > ie niepotrzebnie się martwiłaś i będziesz w pięknej ciąży! smile


    zgadzam sie z Zuzą!! na test sikany to stanowczo za wcześnie!!
    jest nadzieja!! więc nie stresuj się !!
  • antropofago 11.10.11, 19:55
    też uważam, że to zdecydowanie za wcześnie, jedna kreska może pojawić się nawet w 3-4 tygodniu ciąży! u mnie tak właśnie było! poza tym mój lekarz twierdzi, że te testy są nie do końca wiarygodne, trzymam kciuki za pozytywny wynik bety!
  • asia-81 10.10.11, 20:15
    Cisza, cisza...jak wasze stymulacje?
    U mnie dziś 8 dzień stymulacji. Estradiol 750, pęcharzyków niby sporo i niby ładne, endometrium 11 mm. Jajniki czuję i poza tym jest ok. Nawet jakoś dziwnie humor mi dopisuje.
    Załamana81, które to twoje podejście? Ja robię za każdym razem betę w 10 dpt i teraz też pewnie tak zrobię. Ilu dniowe zarodki miałaś podawane?
    Rozumiem, że te kłopoty z ubikacją to z nerwów?
  • jagusia81 10.10.11, 20:30
    szare mydło już zakupiłam smile trochę boli mnie brzuch w sumie to dziś prawie cały dzień przespałam myślałam że będzie gorzej
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zalamanalala81 10.10.11, 20:56
    to moje pierwsze podejście jest. Ja miałam punkcję w piątek, a w poniedziałek transfer. No, powiem szczerze, że takich zaparć to jak długo żyję nie pamiętam :p Katastrofa! W ogóle bałam się, że zaraz po transferze, opuszczą mnie moje kuleczki po tych wizytach w ubikacji.
  • asia-81 10.10.11, 23:02
    Przez ostatnie pół roku - jak podglądałam forum to wydawało mi się, że ciągle co chwilę któraś zachodziła w ciążę. Pewnie któraś z nas zajdzie, tylko która...oby wszystkie. Życzę tego wam wszystkim i sobie oczywiście też. Spokojnych snów - w miarę możliwości oczywiście.
    Dziś poza gonalem mam dołączony menopur. W śrd kolejne podglądanko.
  • norkana 11.10.11, 09:30
    jesooo dziewczyny piszcie jak tam wasze testyyyy. trzymacie w napięciu wink
  • zuzka.82 11.10.11, 15:02
    Żaaaróóóówkoooo! Gdzie jesteś??? Robiłaś ponownie betę? Daj jakiś znak życia!
  • asia-81 11.10.11, 16:49
    Żarówce niestety nie udało się, beta bliska zeru. Pisze o tym w tym wątku z tym,że gdzieś wyzej chyba z 7 października jak dobrze pamiętam.
    Jeśli chodzi o klasy i jakość zarodków to podają to w dniu transferu. Dziewczyny ile trwała wasza stymulacja, mi się wydaje, że ta moja jakaś długa. Ćięzko mi w jajnikach uncertain
  • ana_pe 11.10.11, 17:12
    jestem 5 dzien po transferze i mam od rana bladorozowe, miejscami czerwone plamienia. Myslicie ze to implantacja? Do tego pobolewa mnie brzuch jak na okres.
    Boje sie ze to koniec...
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • zuzka.82 11.10.11, 17:55
    ana_pe, nie wiem co z tym plamieniem. uncertain Jest wyraźne? Może zapytaj lekarza.
  • ana_pe 11.10.11, 18:23
    Mowilam lekarzowi, kazal zwiekszyc dawke utrogestanu. Duzo dzisiaj lezalam i plamienie teraz ustalo. Mam nadzieje, ze to zwiazane z implantacja.

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • miaslo 13.10.11, 00:49
    ana_pe napisała:

    > Mowilam lekarzowi, kazal zwiekszyc dawke utrogestanu. Duzo dzisiaj lezalam i pl
    > amienie teraz ustalo. Mam nadzieje, ze to zwiazane z implantacja.
    >
    Ana szczerze życzę i tak prze żywej ze to zagniezdzanie!!! Zobaczysz będzie dobrze. Przecież szóste podejścia sie udają!!!!
  • zuzka.82 11.10.11, 17:53
    asia-81 napisała:
    > Żarówce niestety nie udało się, beta bliska zeru. Pisze o tym w tym wątku z tym
    > ,że gdzieś wyzej chyba z 7 października jak dobrze pamiętam.

    Wiem, tylko że 7.10 to ona miała zaledwie 8 dni po transferze! Wtedy jeszcze test mógł nic nie wykazać. Miała robić ponownie na początku tego tygodnia. Teraz byłoby to bardziej miarodajne.

    Żaróweczko kochana, odezwij się! Nawet jak jest Ci źle - tym bardziej jak jest Ci źle! Będziemy z Tobą.
  • aasb 11.10.11, 18:08
    Heh u mnie już jutro punkcja. Stresik jest i jakoś tak się wszystkiego boję.
    Gdzieś mam z tyłu głowy, że już jutro dowiem się, że się nie uda sad
    jak ja nienawidzę jak coś jest ode mnie niezależne sad
    do d...y z tym sad
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 11.10.11, 18:20
    aasb trzymam kciuki za jutrzejszą punkcje smile musi być dobrze !!
  • aasb 11.10.11, 19:38
    Żaróweczko,
    tak mi przykro sad
    mam nadzieję, że jak minie troszkę czasu i wszystko sobie poukładasz to wybierzesz właściwą dla siebie drogę.

    dziękuję za wsparcie - czuję, że moje pęcherzyki chcą już na zewnątrz, ciekawe ile z nich jest pełnych.

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 12.10.11, 11:37
    aasb napisała:
    > Heh u mnie już jutro punkcja. Stresik jest i jakoś tak się wszystkiego boję.
    > Gdzieś mam z tyłu głowy, że już jutro dowiem się, że się nie uda sad
    > jak ja nienawidzę jak coś jest ode mnie niezależne sad
    > do d...y z tym sad

    aasb, jak dobrze to rozumiem. To, czego najbardziej nienawidzę, to właśnie bezradność. A przy naszych problemach ciągle musimy się z nią męczyć. smile
  • aasb 12.10.11, 16:37
    Dziewczynki,
    już po punkcji smile
    Bez względu na wynik powiem Wam, że profesjonalizm i podejście w Invimedzie w Warszawie jest dla mnie wciąż czymś zaskakującym i wspaniałym. Rewelacyjny personel począwszy od Pań z recepcji, przez pielęgniarki do lekarzy. Widać, że ci ludzie wiedzą gdzie i po co są.

    Sama punkcja to dla mnie kolejne zaskoczenie (jednak strach ma wielkie oczy smile)
    Od wczoraj chodziłam po ścianach z nerwów, mój mąż ma szczęście, że wyszedł się spotkać z kolegą bo bym mu taką awanturę uczyniła zupełnie bez powodu chyba tylko po to żeby się rozładować.

    Dziś rano szłam jak na skazanie, nieprzytomna ze strachu z pęcherzykami bulgającymi w podbrzuszu.
    W Invimedzie wszystko minęło. Najpierw przesympatyczna Pani z recepcji, potem już w obroty wzięła mnie chyba szefowa pielęgniarek - super szubki wywiad i na salę.
    Tam przecudna pielęgniarka - anestezjolog - wszystko sprawnie wytłumaczyła mi podczas zakładania wenflonu.
    Pani dr anestezjolog przyszła przywitała się, a jak wzięli mnie na fotel to byłam pod ogromnym wrażeniem ich organizacji.
    Było tam 4 Panie i każda wiedziała co ma robić.
    Jak przyszedł lekarz to pamiętam tylko jak powiedziałam :"Wszyscy są tu wspaniali Pan doktor i wszystkie Panie".... a potem przebudziłam się na łóżku. W totalnym szoku, że to już po smile
    Pierwszy raz w życiu byłam uśpiona więc pewnie dlatego wywarło to na mnie takie wrażenie.
    Jak się obudziłam chciałam już iść wink ale nie byłam w stanie oderwać głowy od poduszki.
    Dostałam telefon żeby zadzwonić do męża, gadałam mu jakieś głupoty smile, a pół godziny później już siedziałam w poczekalni i wciągałam pysznego rogalika popijając słodziudką kawką.
    Na koniec spotkanie z lekarzem - udało się złapać 14 komórek - jutro po południu będziemy wiedzieć ile poddało się żołnierzom smile
    Po powrocie do domu przespałam prawie całe przed i po południe. Teraz jest już ok, jem obiadek i idę się zrelaksować do teatru smile
    Podsumowując nie spodziewałam się, że to wszystko pójdzie tak gładko, nic mnie nie boli i w ogóle ...oby tak do końca z pozytywnym rezultatem smile

    W piątek transfer.

    Jagusia, a jak u Ciebie ile komóreczek się zapłodniło?
    Zalamanalala ppodpisuję się pod tym co powiedziały dziewczyny - cierpliwości smile
    Zuziu, bardzo jestem ciekawa kto się zajmuje Tobą w Invimedzie (ale pewnie się tego nie dowiem) smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 12.10.11, 17:16
    aasb jak jest w invimedzie w wawie?
    bo moze ja tam bede podchodził kolejnym razem, który lekarz Cie prowadzil?
    jeden lekarz? prowadzil Cie i robil punkcje?
    trzymam kciuki za jak najwiecej zarodków!!
  • aasb 12.10.11, 18:07
    Żaróweczko,
    tak jak pisałam w poprzednim poście leczę się w Invimedzie w Warszawie.
    Od samego początku diagnozy (grudzień 2010) u jednego lekarza. Dr Dworniak.
    Jest to dość kontrowersyjny lekarz (jak poczytasz w necie smile).
    ale ja mam do niego głębokie zaufanie.
    Jest zdecydowany, optymistycznie nastawiony, ale nie obiecuje gruszek na wierzbie. Jeśli się z nim współpracuje to jest naprawdę ok.
    Jedyna jego wada to to, że trzeba go dopytywać, bo sam z siebie mało mówi wink
    Ale jeśli np. dzwonisz do niego i nie odbierze to jak tylko ma możliwość od razu oddzwania.

    Ja w ogóle jestem pod ogromnym wrażeniem personelu w Invimedzie.
    Tak jak już pisałam Panie z recepcji to anioły, pielęgniarki rewelacyjne i w ogóle naprawdę jest bardzo w porządku.
    Nie chcę się źle wypowiadać o Invicie ale na mnie zrobiła od samego początku negatywne wrażenie.
    Ginące dane, osoby w recepcji nie zorganizowane, jak już się wymusiło to udzielały odpowiedzi. Personel medyczny też źle wspominam.
    Oczywiście pewnie są tam specjaliści, ale ja zdecydowanie stawiam na Invimed i polecam wszystkim potrzebującym.
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • wypalona_zarowka 12.10.11, 18:13
    dziękuje aasb i ja ma wiele do zarzucenia invikcie, ale to na odrębny wątek..
    zaciskam jeszcze raz kciukasy !!
  • jagusia81 12.10.11, 18:54
    Ja mam 5 zarodeczków mam nadzieję ze się ładnie dzielą
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zuzka.82 12.10.11, 22:00
    aasb, ja podchodzę w InviMedzie w Poznaniu, więc nazwisko lekarza pewnie nic Ci nie da. smile Ale wrażenia na temat InviMedu i Invicty mam dokładnie takie same! Nie wiem, jak oni to robią, ale personel w tym pierwszym jest po prostu fantastyczny! Stamtąd wychodziliśmy z uśmiechem na twarzy, a kiedy przyszłam do rejestracji zapłacić za wizytę, na której dowiedziałam się, że są dwie dzidzie, pani z rejestracji strasznie się ucieszyła, pogratulowała nam bliźniaków i zawołała pozostałe pielęgniarki. Wszystkie podziwiały USG i gratulowały nam. smile Są tam przekochani.
    O Invikcie nawet nie wspomnę, bo już mi się nie chce. Krótko: chaos informacyjny, "taśmowe" podejście, zero empatii, a lekarz potrafi zasugerować, że pacjent "przekracza swój czas", kiedy zadaje za dużo pytań. Dużo pisałam o tym w wątku dotyczącym programu "In vitro Do Skutku", który wówczas rozważałam. Cieszę się, że ostatecznie się na niego nie zdecydowałam i że wyniosłam się z Invicty. Na pewno tam nie wrócę!
  • wypalona_zarowka 11.10.11, 18:19
    Nie robiłam kolejnego testu !! nie dałam rady, odstawiłam leki w piatek !!
    i już kończy mi sie okres.
    po podaniu blastusiów jakakolwiek beta powinna wyjść
    jakakolwiek powyżej 2sad

    czas złożyć broń i nauczyć się jakoś żyć!!
    Jeśli kiedyś dojrzeje do kolejnego podejścia to podejde w invimedzie!!
    Zuza niebawem napisze maila mam kilka pytań!!
  • zuzka.82 12.10.11, 11:10
    Żaróweczko, całym sercem jestem z Tobą - przytulam Cię na odległość i pocieszam jak umiem. Pisz, pisz - czekam. smile
  • aasb 11.10.11, 20:39
    Zuziu mam do Ciebie pytanie. Pewnie już gdzieś to pisałaś, ale w gąszczu wiadomości przeoczyłam wink
    Czy możesz mi powiedzieć w której klinice miałaś zabieg?
    Z góry dziękuję smile
    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • asia-81 11.10.11, 23:04
    Załamana na sikańca zdecydowanie za wcześnie, oszalałaś kobietko. Ja przy udanym trabsferze po którym mam synka w 14 dpt wyszła mi ledwo widoczna druga kreska. A gdzie dopiero w 8. Bierz leki dalej, poleguj i czekamy na betę w minimum 10 dpt. Kciuczę mocno.

    Żaróweczko odpocznij i z nowymi siłami wróć do walki. Ile prób masz za sobą?

    Co do plamienia w 5dpt to jakoś wcześnie jakby miał to być już okres. miejmy nadzieję, że to implantacja. W jakiej dawce bierzesz progesteron?

    Ja mam dziś 9 dzień stymulacji, jutro podglądanko.

  • ana_pe 12.10.11, 17:21
    wczoraj wieczorem plamienie jakby ustalo, ale dzis od rana znowu jest, wydaje mi sie, ze jakos tego wiecej i bardziej krwiste sa te plamienia.
    Kurcze, mam za soba 5 transferow i nigdy nie plamilam... w sumie to dziwne jest to plamienie, bo raz jest raz go nie ma.. Nie wiem sama co robic.
    Dzis dopiero 6 dpt a ja zyje w niepewnosci.. faktycznie na okres za wczesnie... ale moze jakies babelki sie nie zaimplantowaly? mam nadzieje, ze jakis jeden malutki ze mna jednak zostanie.
    zalamana -badz dobrej mysli. Jeszcze dwa dni i mozesz zrobic bete.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • zuzka.82 12.10.11, 22:04
    ana_pe, a pytałaś o to krwawienie lekarza?
  • asia-81 12.10.11, 22:35
    Właśnie co lekarz na to plamienie? Jest lżejsze czy ciągle tak samo? Ciężko powiedzieć co to może być, trzymam kciuki że to implantacja - pisały dziewczyny, ze tak miały, np Kamila.
  • zalamanalala81 12.10.11, 07:54
    Dziękuję Wam kobitki za wsparcie, nie wiem co bym bez Was zrobiła, bo tylko tu na forum mogę o tym porozmawiać, pożalić się. Wiem, wiem, że to za wcześnie, ale chyba w sumie dobrze przeżyć taką wstrząsoterapię już w miarę teraz, niż szybować w strefie marzeń i przeżyć wtedy totalną załamkę. Teraz mam zamiar sikańca zrobić najwczesniej w niedzielę (13 dpt), a betę w poniedziałek. Trzymajcie kochane kciuki...
  • asia-81 12.10.11, 08:48
    Trzymam z całych sił.
  • jagusia81 12.10.11, 08:55
    ja również trzymam kciuki za piękna betę
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zuzka.82 12.10.11, 11:08
    zalamanalala81, tak trzymać! Wytrzymaj do niedzieli, to może Twoja cierpliwość zostanie nagrodzona ślicznymi dwiema kreseczkami. smile Trzymam kciuki i przesyłam ciążowe fluidki!
  • zuzka.82 12.10.11, 11:09
    aasb napisała:
    > Zuziu mam do Ciebie pytanie. Pewnie już gdzieś to pisałaś, ale w gąszczu wiadom
    > ości przeoczyłam wink
    > Czy możesz mi powiedzieć w której klinice miałaś zabieg?
    > Z góry dziękuję smile

    Pierwsze podejście (nieudane) w Invikcie, drugie (wszystko wskazuje na to, że udane wink) w InviMedzie.
  • jagusia81 12.10.11, 18:18
    jutro 9 mam być w klinice stresik ogromny no ale czego sie nie robi dla maleń
    --
    Nie jeździ szybciej niż twój anioł stróż potrafi latać!
  • zuzka.82 12.10.11, 21:54
    Jagusia, trzymam mocno kciuki za Twój transfer. Obyśmy usłyszały pozytywne wieści za 2 tygodnie! smile Daj znać jak było.
  • asia-81 12.10.11, 22:37
    Chyba jestem ostatnia. Punkcja w sbt. Mam strasznie wysoki estradiol uncertain i dużo pęcherzyków - przynajmniej na usg.
  • aasb 12.10.11, 23:06
    Jagusia - trzymam kciukasy smile
    ja w piątek o 12.00 podzielę Twój los smile

    Asia - będzie dobrze, nie wiem który to Twój raz, ale ja jestem pod wrażeniem, że odbyło się to tak rewelacyjnie i bez komplikacji, a po polecam się rozerwać ja np. dziś byłam w teatrze, dopiero wróciłam i było bosko rewelacyjnie odprężająco big_grin

    Zuzia - masz rację nic mi to nie powie, ale fakt chyba mają teraz najlepszą renomę i to zasłużoną smile
    o invicie też już mi się nie chce pisać, bo wszystko również zamieściłam w wątku, o którym wspomniałaś - krótko - tam czuje się, że liczy się tylko biznes i kasa.

    Żarówko - z całego serca polecam każdego w Invimedzie.

    Trzymajcie się dziewczynki.
    Idę spać po dniu pełnym wrażeń, a jutro dowiem się ile maluchów się utworzyło smile

    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • asia-81 13.10.11, 08:56
    Jak dam radę to pewnie też się jakoś rozerwę, może kino - jak znajdziemy nianię do starszaka smile ale ciężko cokolwiek przewidzieć. Estradiol na poziomie 7000 - gin mówi, że znowu po podaniu hcg zacznie się jazda. Więc czekam na pierwsze objawy i mam nadzieję, że nie będzie tak źle tym bardziej, że czuję się w miarę ok. Dziś podaje sobie ovitrele więc zobaczymy jak to będzie.
    Daj znac ile zarodeczków macie.
  • aasb 13.10.11, 19:03
    Jagusia jak tam?
    Ja dziś podpisuję się pod tytułem posta big_grin
    Mamy 9 bąbelków, lekarz był zadowolony...mam nadzieję, że są silne i jutro 2 z nich na dłużej zagoszczą we mnie smile


    --
    Żyję żeby kochać...banalne? a jak rzadko spotykane
    ASB
  • zuzka.82 13.10.11, 19:46
    aasb, masz dokładnie taką samą sytuację jak ja! smile U mnie też powstało 9 zarodków, dwa podali i oba się zagnieździły. Życzę pełnego powodzenia jutro i pięknych bliźniaków! big_grin
    A potem razem będziemy się zastanawiać, jak rozwiązać problem reszty, która pozostała...
  • miaslo 13.10.11, 19:02
    Aasb powodzenia jutro!
    Załamana jak test?
    Ana pe jak sie czujesz?
    Jagusia jak dzis poszło?
    Asia ty w sobotę prawda?

    Jeśli zapomniałem o kimś przepraszam, ciagle uczę sie waszych historii...
    Cicho tu jakoś dzis... Jesiene smuty mnie biorą i mam już dość dipherline. Ciagle tak metalicznie boli mnie głowa, eh zjazd jakiś dzis... Dwie pary butów nie pomogły smile