Czyli dobrze pamietalam zestaw

jak czytam posty, i od razu mam Skojarzenie, ze to już przechodzilam to czuje się taka naprawdę weteranka... Z jednej strony dobrze, bo mniej niewiadomych. Znam możliwe problemy i reakcje mojego organizmu, z drugiej strony czasmi brakuje mi takiego świeżego optymizmu i wiary, ze będzie dobrze. Te ponad 2 lata ostatnie z pięcioma próbami to jakby z 10 lat normalnego życia

a połączeniu z faktem ze za chwile mam urodziny to czuje się naprawdę jak emerytka z bagażem...