NIE!!!!!! Endometrioza nie jest równoznaczna z in vitro. Owszem jak wspominam moją pierwszą wizytę u lekarza w klinice leczenia niepłodności, to również usłyszałam to samo: endo kończy się in vitro. Bzdura! Wprawdzie półtora roku przebeczałam i się załamywałam po każdej nieudanej próbie ale... w 18miesiącu starań udało się

)) całkiem naturalnie, bez większych zabiegów, typu leżenie z pupą do góry. Ot tak się udało, jakby nigdy nic

))))) Teraz moje 13 miesięczne największe szczęście leży w łóżku i od 2 gdz śpi. Tak więc nie zadręczajcie się dziewczyny. Nie zawsze endo = in vitro. Mam endo II stopnia, usuwaną torbiel z jajnika, jeden jajowód trochę niedrożny. Głowa do góry trzeba wierzyć!!!!!