Dodaj do ulubionych

AMH 0,4, czy to już koniec?

30.01.12, 14:27
Jestem załamana. Trudno mi wyrazić, co czuję. Odebrałam wyniki i są zatrważająco złe. Lekarz z Bociana pozbawił mnie złudzeń, podobno nie ma szans na macierzyństwo. Proszę oceńcie moje wyniku, zinterpretujcie i szczerze napiszcie, jak oceniacie moją sytuację.
Mam 36 lat, w 2003 r. usunięty częściowo lewy jajnik po zdiagnozowaniu endometriozy,. Obecnie niedoczynność tarczycy, endometrioza w uśpieniu, wyniki męża w normach.
Moje wyniki:
AMH 0,4
LH 7,3 mIU/ml (2,4-12,6)
FSH 8,4 mIU/ml ( 3,5-12,5)
Estradiol 38,2 pg/ml (12,5-166,0)
Prolaktyna 615,8 uIU/ml (102-496)
Toxoplazmoza IgM 0,211
TOxoplazmoza IgG 352 IU/ml
Edytor zaawansowany
  • anm-a 30.01.12, 17:08
    Doskonale rozumiem co czujesz. Też niedawno zostałam pozbyta złudzeń AMH 0,71. Lekarz daje nam 5% szans przy in vitro, ale i tak się zdecydowaliśmy. Boje się że to będzie klapa ale cały czas pocieszam się tym że już niejedna forumowiczka usłyszała, że nie ma szans a się udało. Póki tli się chociaż iskierka nadziei trzeba wierzyć, bo cóż więcej nam pozostało. Jakie rozwiązanie zaproponował Wam lekarz?
  • pularda 30.01.12, 19:30
    Wizytę mamy dopiero w połowie lutego, ale już szperam w necie, pytam na forum, stąd wiem, że jest tragicznie. Nie wiem, czy się zdecydujemy przy tak małych szansach. Ciągle mam nadzieję, że usłyszę inna diagnozę...
  • ewaz80 30.01.12, 20:09
    To nie koniec, w ogóle nie wiem jak lekarz przez internet mógł Ci coś takiego napisać???ja mam amh 0,2 i 31 lat!Fakt takie amh świadczy o kończącej się rezerwie. Nie muszę pisać co czułam jak odebrałam wynik. Ale rezerwę sprawdza się także ilością pęcherzyków w 2 dc. Jestem po 1 in vitro i przy amh 0,2 "wyhodowałam" 8 komórek! 7 było dobrej jakości. Także bez płaczu, głowa do góry i marsz do do dobrej kliniki w 2 dc.
  • katharin 30.01.12, 20:15
    Dziewczyny a ile kosztuje takie badanie AMH? Drogie to badanie? Jestem z Poznania ale pewnie ceny są wszędzie podobne.
  • ewaz80 30.01.12, 20:16
    ok 160 zł,
  • pularda 30.01.12, 21:12
    Znalazłam laboratorium, gdzie wykonali to badanie za 50 zł. Może powinnam je powtórzyć, jak dzwoniłam po konkurencji, to ceny były podobne ok. 180 zł.Czyli u mnie " podpadająco" za tanio! Ewa? Jak ocenia się ilość pechęrzyków? USG? z krwi? Odłożyłam już Bromergon, tak się podłamałam...
  • audrey2 30.01.12, 21:38
    Jak ocenia się ilość pechęrzyków?
    chyba chodzi o pecherzyki antralne
    robi sie usg pomiedzy 2 a 5 dniem cyklu
  • katharin 31.01.12, 06:16
    No własnie to z krwi tego badania nie zrobie?
  • belvil77 31.01.12, 13:08
    Ewaz80,a w której klinice uzyskalaś taki piekny wynik 8 komóreczek?
    moje AMH 0,1 p oprostu jestem załamana.
  • belvil77 31.01.12, 13:11
    Ewaz80 a ,w której klinice uzyskałaś taki piekny wynik 8 komóreczek?
    pls o odp. jestem załamana.
    Dziewczyny jezeli jeszcze macie informację o skrajnie niskim AMH proszę napiszcie coś
  • haniutekb 31.05.14, 12:06
    do belvil77: proszę daj jakiś namiar do Ciebie ja również mam amh 0,1, jestem załamana, proszę napisz jak dalej się u Ciebie potoczyło, nie wiem co mam robić, a tak chciałam mieć dziecko
  • ewaz80 31.01.12, 18:14
    Dziewczyny, nie załamywać się!ja mam dopiero 31 lat i też nigdy nie spodziewałam się takiego wyniku. Pamiętam te nie przespane nocesad Najważniejsze jest ilość pęcherzyków antralnych w 2-5 dc przy badaniu USG. Ja miałam 6, ze stymulacją do in vitro wyhodowałam 8. Do in vitro podchodziłam w klinice "bocian" w Białymstoku, niestety nie udało się, ale już za 3 miesiące kolejna próbasmile i wierzę że się uda. Badanie amh jest często obarczone błędem, warto powtórzyć i tak naprawdę nie wiemy ile "wyhodujemy" pęcherzyków, dopiero stymulacja może to pokazać, każdy organizm jest inny. Znam dziewczyny, którym się udało przy amh 0,1.
  • xcaret 31.01.12, 18:51
    Dziewczyny, a słyszałyście/rozmawiałyście z lekarzem o DHEA? podobno są potwierdzone wyniki badań, że poprawia to wydolność jajników (jeżeli można to tak napisać). W invicie i w Białymstoku przepisują dla kobiet właśnie z niskim AMH.

    Ja sama mam 0.9 i po 4 nieudanych inv zaszłam w ciążę naturalnie, niestety obumarła w 15 tygodniu, ale z zupełnie innego powodu - zaraziłam się toksoplazmozą na samym początku ciąży.
  • pularda 31.01.12, 19:15
    Ciężko mi, bardzo ciężko. Wizytę u lekarza ma 09.02, więc dopiero wtedy dowiem się, co dalej. DHEA? Czytałam chyba na forum, lekarze zalecają BIOSTERON, nie wiem, czy już zażywać, czy czekać na opinię lekarza. Tak się zastanawiam, czy wynik AMH jest miarodajny, skoro pozostałe hormony nie są tragiczne.
  • ewaz80 31.01.12, 20:12
    Pularda, ja tez mam wyniki hormonalne ok, tylko amh wyszło niskie sad ale to bardzo dobrze. Z kiepskimi badaniami hormonów, różnie jest ze stymulacją.
  • pularda 31.01.12, 21:01
    Dziękuję Kochana za to światełko w tunelu.Najtrudniej żyć bez nadziei. Do przyszłej środy jakoś przetrzymam, a potem zobaczymy...
  • xcaret 01.02.12, 09:59
    DHEA to właśnie biosteron smile Nie bierz sama, poczekaj co powie lekarz. Zresztą te bez apteki musiałabyś brać w zwiększonej dawce - te na receptę są silniejsze.
  • teligo 01.02.12, 10:10
    Dziewczyny gdzie robiłyście usg oceniające liczbę pęcherzyków?
  • samanta25 03.02.12, 23:06
    Przepraszam że się wtrącę w dyskusję ale ilość wyhodowanych pęcherzyków jeszcze o niczym nie świadczy, liczy się jakość. AMH wskazuje nie tylko na wielkość rezerwy jajnikowej, ale także koreluje z odsetkiem prawidłowo zapłodnionych komórek metodą in vitro. Dzięki temu pozwala ocenić szanse tych pacjentek na zajście w ciążę.

  • malinaborowka 05.02.12, 22:32
    Jaki koniec????
    34 lata, AMH badane dwa lata temu - 0,4!, leczenie w Novum, pierwsze podejście - cp, drugie podejście - wyhodowane 2 pecherzyki - MÓJ CUD WCZORAJ SKOŃCZYŁ 3 MIESIĄCE !!!
  • pularda 06.02.12, 09:56
    Dziękuję Wam za słowa pokrzepienia.Środa już niedługo, a wtedy wizyta u lekarza. Martwię się jednak, że nawet gdyby dano nam szanse w postaci in vitro, to i tak końcowy rezultat może być dla nas negatywny. Jakość moich komórek może byc przecież tragiczna....
  • samanta25 06.02.12, 12:28
    trzymam kciuki aby się udało smile
    Ja zbadałam ostatnio swoje AMH i mam wynik 0,3
  • blueberries37 06.02.12, 14:18
    Ja mam 38 lat, moje AMH to 0.2. 2x inseminacja nieskuteczna, trzecia sie udala!!!
    Oczekuje swojego pierwszego dziecka. AMH to predyktor, ale nie mozna sie tym zalamywac. Choc ja po odebraniu wyniku podlamalam sie, moja pani doktor nie kazal sie zrazac, choc przyznala ze wynik nie budujacy.
    Wiec glowa do gory!! ja po prostu mialam wewnetrzne przekonanie ze bede matka i podchodzilam do iseminacji na luzie.
  • endopech 08.02.12, 18:53
    jaka jest górna granica tego badania ja mam 2,5 mam 29 l. Czy to dobrze ?
  • chiyo28 08.02.12, 20:50
    endopech wydaje mi sie, ze masz bardzo dobry wynik.
    Ja odebrałam dzisiaj swój - 1.0. Mam 31 lat i spodziewałam sie wyzszego... mały szok zaliczyłam i cały dzien dochodze do siebie.
  • endopech 09.02.12, 11:05
    1.0 też nie jest zły...faktycznie mój wynik jest ok pogrzebałam w internecie i mam odp smile mam endometriozę zaawansowaną 3/4 i myślałam że będzie tragicznie ! znalazłam też informacje że wynik powyżej 5 oznacza Poc lub nawet nowotwór no ale pewnie z tym jest tak jak z Ca 125 i składa się na to wiele czynników no i nie jedno badanie ! Pozdrawiam
  • ulaula 16.02.12, 21:32
    nie do końca mam zaufanie do tych wyników
    moje były tragiczne AMH 0,1, Inhibina na granicy normy, FSH 10-11 w zależności od cyklu. Ale podczas badania USG miałam na każdym jajniku pęcherzyki antralne - po ok 3 sztuki, monitorowałam cykl i miałam owulację - także nie wiem z czego wynika tak niskie AMH.
    Fakt, źle się stymulowałam - 3 podejścia do ISCI - 1 podejście 2 komórki, ale obie piękne, obie się zapłodniły, niestety nie zostały znami, 2 podejście - 3 komórki - piękne, wszystkie się zapłodniły, dwie mi podano, 1 zamrożono, niestety nie udało się, 3 podejście (w innej klinice) 4 komórki, ale kiepskie, zapłodniła się 1, namówiono nas na hodowlę do blatocysty co było błędem, nie udało się. Przed KD zdecydowaliśmy się najpierw na naszego mrozaka, teraz synek ma 1,5 roku i smacznie śpi wink Mam teraz 36 lat
  • aasia73 28.02.12, 18:49
    witam
    amh 0,8. brałam Menopur od 3 DC. codziennie 300 jednostek. po jednej komórce w każdym jajniku. lekarz stwierdził że to przedwczesna menopauza i nie daje mi szans na dzidziusia. jestem załamana. nic z tego nie rozumiem w 2009, 2010, 2011 byłam w szpitalu i na wypisie mam informację jajniki obustronnie prawidłowej wielkości i echogenności, zawierają przeciętną ilość pęcherzyków. a teraz przygotowania do in vitro, zastrzyki i diagnoza jajniki przestają pracować. mam 38 lat a czuję się jakbym miała 50.
  • pularda 28.02.12, 19:01
    Przy moim AMH 0,4 lekarz na BOCIANIE przekreślił moje szanse na macierzyństwo. Nawet odradzał in vitro. Trudno mi było się z tym wszystkim pogodzić. Wróciłam do mojego lekarza, który stwierdził, że trzeba próbować, trzeba walczyć, że są szanse. PO unormowaniu prolaktyny, podchodzimy do in vitro. Szacujemy z mężem, że będzie to juz pod koniec marca. Nie możemy się tak łatwo poddać!
  • arpona 28.02.12, 20:15
    pularda, trzymam kciuki! Z autopsji wiem, że kiepskie AMH nie przekreśla szans na powodzenie, choć oczywiście znacznie je zmniejsza. Nie daj sobie odebrać nadziei, bo ona jest dopóty, dopóki będziesz w stanie wyprodukować komórki zdolne do zapłodnienia. Będziesz potrzebowała zapewne silnej stymulacji, ale warto próbować!
  • amika3 29.02.12, 12:35
    hej dziewczyny, moje AMH to też 0,4, leczę sie w klinice trzeci rok, ale to badanie zrobiłam dopiero teraz. Lekarz nic nie wspomniał o niemożliwości zajścia w ciążę tylko o trudniejszej walce... będę miała krótki prot. z antagonistą... w połowie marca zaczynam...muszę spróbować mam 35 lat
  • e-apple12 18.04.12, 19:30
    Dziewczyny z AMH 0,4 piszcie o waszych sukcesach. My z mężem staramy się o dzidziusia jakieś dwa lata. Wszystkie wyniki jakie zalecił mi lekarz, a było ich sporo, w normie. Początkowo stymulacja z naturalnym zapłodnieniem - 0, Następnie stymulacja + inseminacja - 0. Przy kolejnych trzech doszło do ciąży biochemicznej. Obecnie jestem w czwartej ciąży - również biochemicznej - Beta 1,8 w trzecim tygodniu ciąży. Raczej nie ma szans że wystrzeli i dzidziuś znowu się odmelduje. Ostatnio lekarz zalecił mi zrobienie AMH - i szok! - 0,5. Trochę się podłamałam. Jestem zdrową kobietą, nie przechodziłam zapaleń i na nic poważnego się nie leczyłam. Skąd więc taki wynik?. U mnie lekarz także nie przekreśla szans na macierzyństwo. Zaleca inv na które chyba się zdecyduje. Aczkolwiek zależy mi na waszych doświadczeniach, wyprzedzacie mnie o krok. Mam również 35 lat.
  • gosia_gd 19.03.12, 10:11
    Nie rozumiem jak można przy tych wynikach powiedzieć kobiecie, że to koniec! Koniec, to jak będziesz kwiatki od spodu wąchała! W zeszłym roku robiłam 2 razy AMH. Jeden wynik - 0,8. 2gi po ponad pół roku 0,4.
    Jestem w ciąży, za 2 tyg mam termin porodu. Ciąża PRAWIE naturalna, bo tylko z zastrzykiem z ovitrelle...
    To nie jest koniec...!


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yhqvkm0f6dceq.png
  • helloania 26.03.12, 23:42
    Hej, ja też wlaśnie po wizycie w invicta w Warszawie, jestem strasznie załamana AMH 1,2 I LEKARZ NADZIEJI NIE DAŁ!!! Co jeszcze bardziej szokujace pożegnał mnie z tekstem, że albo juz od razu in vitro albo mama nie będę nigdy. Mam wszystkie wyniki w normie oprócz prolaktyny po obciążeniu ponad normę 25 razy. Zapytałam go czy ta prolaktyna mi nie utrudnia zajścia a on na to że to nie ma znaczenia i tylko na invitro naciskał. Był ogólnie nie miły, ......nie zauważyłam wieszaczka na drzwiach i nie wiedziałam gdzie położyć ubranie, które zdjęłam i chciałam na parapecie odłożyć a on na mnie z gębą gdzie mi to Pani kładzie... Potem chciałam żeby mi coś więcej o wynikach, na które wydałam pół pensji powiedział to odpowiedział ogólnie że to nie ma znaczenia bo do invitro i tak się przygotowuje organizm. Nawet słowa o badaniu drożności jajowodów nic tylko invitro, ale jak zapytałam co wskazuje że nie zajdę naturalnie to mi powiedział że AMH się tylko liczy i tyle. Zrobił mi usg na którym w 10 dc widział dominujący pęcherzyk... w sumie cała wizyta trwała jak na NFZ jakieś 15 minut + po 3 min na ubranie i rozebranie. A cena wizyty 140 zł. Nie wiem czy tylko jaa mam pecha bo dziewczyny chwaliły invicte?
  • chiyo28 27.03.12, 08:59
    helloania, przykro, ze Cie tak lekarzpotraktował. Ja bym tam wiecej nie poszła. Na naturalsa szanse masz, bo wczoraj nasza forumowa koleżanka z AMH 1.0 zaciazyła naturalnie po nieudanym ivf, wiec głowa do góry. Jak wiesz moje AMH 1.0 i tez od razu zdecydowalismy sie na ivf. Stymuluje sie bardzo ciezko, ale mam 6 pecherzyków i cicha nadzieje, ze moze jednak sie uda. Na Twoim miejscu podeszłabym do ivf, ale u innego lekarza, takiego, który bedzie miał czas i ochote, zeby wszystko dokładnie Ci wytłumaczyc.
  • a_beatle 27.03.12, 09:35
    Twój wynik AMH to 1,2 a lekarz nie daje Ci szansy? Ile masz lat? To wynik mieszczący się w normie!!!! Jak nasienie? Zmień lekarza. Głowa do góry!
    Moje AMH to równiez 1,2, mam 33 lata, inne badania w normie, jestem w ciąży 'naturalnej'.
  • helloania 27.03.12, 10:44
    a_beatle jestem niestety od Ciebie starsza mam 38 lat. Poczytałam sobie i dziewczyny dużo młodsze mają podobne wyniki więc może rzeczywiście jeszcze się uda. Biorę od wczoraj bromergon 2,5 mg na tą prolaktynę 25 razy za dużą po obciążeniu i zaczełam od 1/2 tabletki raz dziennie ale to chyba za mała dawka, bała się tak z gróbej rury zacząć bo wiem że dziewczyny źle znosily ten lek no i zobaczymy.
  • a_beatle 27.03.12, 11:13
    Tym bardziej, biorąc pod uwagę wiek, Twój wynik jest dobry, poza tym, jak powiedział mój lekarz, trzeba brać inne rzeczy pod uwagęsmile
    Tez brałam Bromergon ok. 1,5 roku, nic mi nie było po nim, nie martw się, to lek pierwszego wyboru, są jeszcze inne skuteczne, jeśli ten będziesz źle tolerować. Mnie prolaktyna czasem blokowała owulację, miałam krótkie cykle, w którymś momencie wszystko się uregulowało. Trzymam kciuki, powodzenia!
  • helloania 27.03.12, 11:41
    a_beatle ale błąd ortograficzny strzeliłam "grubej" a nie "gróbej" przepraszam.
    No właśnie.. ja jeszcze się nie poddałam, spróbuje kilka mieś. naturalnie no i jak nie się nie uda pójdę na całość inv, muszę najpierw pieniążki nazbierać bo to nie mały koszt. Jeszcze zanim to zrobię badania drożności tylko nie chce tych obciążających rentgenowskich tylko usg. Dzięki za wsparcie... przeniosłam się z forum dla starających się po tym jak usłyszałam od lekarza że moje amh jest beznadziejne i tu na razie zostanę... Myślę, że tu więcej jest dziewczyn z podobnymi problemami i można się wymienić wiedzą i doświadczeniem. Tam też było miło z powodu dobrych news-ów co jakis czas średnio 1 lub 2 na miesiąc zachodziły i była radocha. Pozdrawiam gorąco
  • jomi81 27.03.12, 12:09
    helloania napisała:

    > Jeszcze zanim to zrobię badania drożności tylko nie chce tyc
    > h obciążających rentgenowskich tylko usg.
    --
    Hej, ja też z forum starających się przeniosłam, więc moze kojarzysz nick smile Wtrącę się do wątku drożności, bo tego nie da się zbadać niestety na usg. Są tylko 2 sposoby na badanie drożności: hsg (mniej inwazyjny) i laparoskopia (bardziej inwazyjny, ale ja go psychicznie chyba lepiej niż hsg zniosłam).
    Pozdrawiam!
  • helloania 27.03.12, 18:24
    Cześć jomi81 pewnie, że pamiętam smile pisałam Ci o laserowym usuwaniu włosów tu i tam smile zresztą konwersowałyśmy o prezentach pod choinkę o urządzaniu domu itp. W pewnym momencie znikłaś a to już wiem gdzie się ulotniłaś. Szkoda, że tu Cię spotkałam ... tzn miło mi że jesteś dostępna... tylko wolałabym Cie na innym forum spotkać... myślałam, że się udało i dlatego przestałaś pisać. Masz rację to jest hsg o tym myślałam... a jak to wygląda w praktyce w porównaniu z tym starszego typu, gdzie kontrast podają?
  • jomi81 27.03.12, 19:29
    helloania napisała:

    > Cześć jomi81 pewnie, że pamiętam smile pisałam Ci o laserowym usuwaniu włos
    > ów tu i tam smile zresztą konwersowałyśmy o prezentach pod choinkę o urządzaniu do
    > mu itp. W pewnym momencie znikłaś a to już wiem gdzie się ulotniłaś. Szkoda, że
    > tu Cię spotkałam ... tzn miło mi że jesteś dostępna... tylko wolałabym Cie na
    > innym forum spotkać... myślałam, że się udało i dlatego przestałaś pisać. Masz
    > rację to jest hsg o tym myślałam... a jak to wygląda w praktyce w porównaniu z
    > tym starszego typu, gdzie kontrast podają?

    Miło mi, że pamętasz smile Faktycznie szkoda, że tu się spotykamy, ale z drugiej strony ważne, ze się nie poddałyśmy i walczymy smile Ja przez jakiś czas miałam straszny dół, musiałam się na jakiś czas ulotnić z forów i poukładać sobie w głowie pewne kwestie. Na szczęście w lutym w końcu podjęliśmy z M. ważny krok i zgłosiliśmy sę do kliniki leczenia niepłodności (Gameta), a tam trafiliśmy na świetną pania doktor, która szybko nas wzięła w obroty wink Pierwszym krokiem było określenie amh (wyszło mi kosmicznie dobre 5,9) no i niestety zostałam skierowana na hsg, bo u nas z racji złych parametrów nasienia męża w grę wchodzi IUI lub IVF. No i teraz o hsg (mi nic nie wiadomo o opcji hsg bez kontrastu i retgena) - zabieg jest nieprzyjemny, ja miałam robiony w Matce Polce w Łodzi i wyglądało to tak, że dostałam zastrzyk z ketonalu, zwieźli mnie na rentgen, podłączyli to urządzenie do podawania kontrastu no i próbowali, próbowali, ale niestety się nie udało go podać (nawet pod zwiększonym ciśnieniem, co było dość bolesne). Dlatego też dostałam zdjęcie i opis pt. podejrzenie obustronnej niedrożności jajowodów w miejscu ujścia do macicy i skierowanie na laparoskopię. Pan doktor co prawda od razu mnie uprzedził, że wg niego istnieje duża szansa, ze ta diagnoza się nie potwierdzi, bo byłam cholernie spięta i możliwe że to było przyczyną dla której nie udało się podać kontrastu, ale ja oczywiście przez ostani miesiąc żyłam w przekonaniu, że jestem niedrożna i do niczego, nawet przelałam na konto oszczednościowe kasę na jedno podejście do in vitro wink Natomiast jak już może doczytałaś w zeszłym tygodniu miałam laparoskopię i okazało się, że moje jajowody, jajniki i macica są w jak najlepszym porządku smile Teraz z perspektywy czasu oceniam, że laparoskopia była dla mnie mniejszym przeżyciem niż to hsg, ale to moje subiektywne odczucie. Natomiast w kwietniu startujemy z pierwszą IUI i jestem pełna wiary, że może w końcu nam się uda smile
    --
    enpr.pl/1786
  • helloania 27.03.12, 21:35
    To super masz wynik amh... ale to zaskakujące niektóre dziewczyny pisały że wysokie swiadczy o pco ale jak lekarz mówi że ok to tylko się cieszyc. A z tymi jajowodami to może rzeczywiscie się spiełaś, dobrze że twoje wyniki amh są takie dobre. Napewno znajdzie się wśród żołnierzyków męża jakiś który siłacz co załatwi twoje jajeczko na cacy... smile dzięki za kontakt odezwę się. Pozdrawiam
  • jomi81 27.03.12, 19:33
    helloania napisała:

    > Cześć jomi81 pewnie, że pamiętam smile pisałam Ci o laserowym usuwaniu włos
    > ów tu i tam smile zresztą konwersowałyśmy o prezentach pod choinkę o urządzaniu do
    > mu itp. W pewnym momencie znikłaś a to już wiem gdzie się ulotniłaś. Szkoda, że
    > tu Cię spotkałam ... tzn miło mi że jesteś dostępna... tylko wolałabym Cie na
    > innym forum spotkać... myślałam, że się udało i dlatego przestałaś pisać. Masz
    > rację to jest hsg o tym myślałam... a jak to wygląda w praktyce w porównaniu z
    > tym starszego typu, gdzie kontrast podają?

    Gdybyś chciała jeszcze o coś zapytać to spokojnie możesz na priv pisać joanna_g23@tlen.pl

    --
  • skad_jestem 15.04.12, 13:33
    Hej

    Mam pytanie
    Przed wczoraj byłam u lekarza z wynikiem AMH 1,2 pozostałe wyniki uznał, że są dobre, nasienie również. Mam 35 lat jedno dziecko teraz się staramy. Lekarz powiedział, że nie ma czasu na leczenie i z takim wynikiem mam szansę tylko na in vitro.
    Jeżeli macie dziewczyny jakiegoś sprawdzonego lekarza, który mógłby mi pomóc. Szczerze mówiąc jestem z mężem załamana. Myślałam, że zajdę w ciążę w naturalny sposób. Znacie jakiegoś dobrego ginekologa z Warszawy??
  • angie1976 02.12.12, 20:55
    Nie wiem czy wpis nadal aktualny. Jestem w podobnej sytuacji. Mam 36 lat i 5-letniego synka (urodzonego naturalnie). Od roku staraliśmy się z mężem o kolejne dziecko i nic nie wychodziło. Zrobiłam sobie badania na własną rękę i wyszedł podwyższony testosteron. Dostałam m.in metformax 850 i skierowanie na dalsze badania. Amh robiłam w 18 dc i wyszedł wynik 0,14. Pani doktor potraktowała mnie dość obcesowo i stwierdziła, że nie ma na co czekać tylko decydować się na in vitro (niemalże podała datę). Po wizycie byłam załamana, ale jak zaczęłam wertować internetowe fora to zastanawiam się czy zrobiłam to badanie w odpowiednim dniu cyklu, usg też zrobiłam w tym dniu i wyszły 3 pęcherzyki antralne. Czy nie powinnam zrobić innych dodatkowych badań i może w innym dniu cyklu? In vitro to trudna decyzja, też myślałam, że uda się naturalnie....Póki co szukam innego lekarza i łudzę się, że jest jeszcze jakaś nadzieja....A jak u Ciebie potoczyły się sprawy? Pozdrawiam
  • phiona 21.04.12, 19:50
    hej,
    mi moja dr powiedziala, ze powyzej 1,0 - jest dobrze.
    na pewno mozesz zajsc naturalnie, lub przynajmniej przy pomocy iui.
    probuj 2-3 cykle stymulowane, potem inseminacje.
    mnie -tez - caly czas namawiaja na in vitro (nie da sie wykluczyc - motywow finansowych) ale chociaz mam 40 - nie dalam sie. zaluje tylko- ze od razu pol roku temu nie zaczelismy od inseminacji, ale nie wiedzialam ze nasienie meza nie jest najlepsze- ilosc i ruchliwosc kontrolowana u normalnego urologa byla ponoc ok, przy iui - okazalo sie ze jednak - morfologia nie jest dobra. cos w tym chyba jest- bo dwie kreski zobaczylam juz po pierwszej iui, 11.04 (o moim niezbyt rewelacyjnym hcg- pisalam juz obok).
    na razie czekam- i raczej bede probowac dalej iui.
  • ciupaczzka 27.03.12, 21:17
    a u mnie wygladalo to tak na ostatnim cyklu, w ktorym zaciazylam naturalnie:
    FSH: 14,4 (Goshhhhh, prawie umarlam, jak zobaczylam ten wynik)
    AMH: 2,4 (sprzeczny z FSH)
    pecherzyki antralne: po 5 na kazdym z jajnikow

    wiec najlepiej zrobic USG w 2 dniu cyklu i wtedy bedzie to najlepsza odpowiedz, chociaz u mnie lekarz powiedzial, ze latwo nie bedzie z taka iloscia, jednak jakims cudem sie udalo
    czy donosze ciaze, to juz inna sprawa, 3 poronienia za mna a to dopiero poczatke (6 tydzien)
  • pularda 19.04.12, 09:13
    Kochane! Jesteśmy już po in vitro, na krótkim protokole. Nie mogłam czekać, bo odchodziłam od zmysłów. Po prostu w tym roku nie będzie wakacji, remont przesuniemy, a samochód dopiero zmienimy, jak powiększy się nam rodzina. Teraz czekam i obserwuje moje ciało. Parę dni po transferze, zauważyłam utrzymujący się stan podgorączkowy, wzrost apetytu, zawroty głowy. Trzymajcie kciuki!
  • aasia73 19.04.12, 20:43
    Super. Aż mi się łezka z radości zakręciła w oku. to znaczy że może ja tez mam szansę. moje AMH 0,8, ale na stymulację do in vitro jajniki nie zareagowały. mój lekarz uważa że już nie pracują. zdeponowaliśmy w klinice nasienie męża i zapisaliśmy się w kolejkę po komórki jajowe od anonimowej dawczyni. parę dni temu dowiedzieliśmy się, że mamy zamrożone trzy zarodki. ale teraz mam nowy problem, bo dostaję okres co 12 dni. przed transferem musi mi się wyregulować cykl.
  • e-apple12 19.04.12, 22:46
    Kciuki trzymane!. Wierzę, że okres oczekiwania na to czy się prawidłowo zagnieździ jest również wyczerpujący dlatego tym bardziej dodaję otuchy. Ja jutro idę umówić się na wizytę i już podjęliśmy z mężem decyzję, że decydujemy się na in vitro.
  • salam.anka 29.04.12, 12:51
    Lekarz nie miał prawa tak powiedzieć-jeśli powtórzyłaś Jego słowa dość dokładnie. Owszem, bardzo niskie AMH znacznie zmniejsza szansę na sukces ivf, ale nie wyklucza macierzyństwa.
    W takiej sytuacji (oczywiście po próbie czy nawet kilku tradycyjnego in vitro) warto pomyśleć o skorzystaniu z dawstwa komórek jajowych. Pularda, spójrz na ofertę kliniki ARLETA:
    www.arleta.cz
    Ja zawdzięczam im swoje szczęście.
  • wer-a81 24.10.12, 20:12
    Kocham dzieci!!! dzieci mojej siostry są dla mnie oczkiem w glowie i bardzo chciałabym mieć swoje......Od kilku lat mam problemy z miesiączką. po podaniu progesteronu na wywołanie miesiączki problem znikał na kilka miesięcy a potem pojawiały sie cysty i z powrotem progesteron i kilka miesiecy spokoju. dokładnie rok temu moja ginekolog po wykonaniu usg dopochwowego w momencie jajeczkowania stwierdziła ze mam jechać do domu i działać z mężem. niestety nie zaszłam w ciąże. 4 miesiące pożniej po badaniach hormonalnych FSH- 84 stwierdziła że jestem bezpłodna i przechodze menopauze. czy to możliwe??? zaczełam maraton po lekarzach. w czerwcu po wizycie u kolejnego lekarza i po kolejnych badaniach FSH- 54 LH- 51 dowiedziałam sie że już nic nie da sie zrobić. wylądowałam u lekarza w lublinie który kazał zrobić badanie AMH i wyszło 0,01. przepisał mi cyclo progynova i kazał w trakcie przerwy 7 dniowej zrbić badania FSH, i tak robie w poprzednim cyklu FSH- 21 w obecnym 23. czy w wieku 31 lat to możliwe!!!!! że nie będę miała dzieci??????? czy nie da sie nic zrobić????
  • kokil2 11.11.12, 16:14
    Mam ten sam problem... w marcu moje AMH wynosiło 0,42 jednak w kwietniu okazało się, że jestem w ciąży. Niestety poroniłam w 9tc z nieznanych przyczyn. Od tego czasu moje cykle szaleją. Lekarka przepisała Cyclo P. i kazała próbować. Jestem w trakcie drugiego opakowania i NIE czekam na okres, który powinien się pojawić w przyszłym tyg. Już sama nie wiem czy powinnam mieć jeszcze nadzieję.
    wera może spróbuj konsultacji w klinice niepłodności - ja się wybieram po skończeniu trzeciego opakowania cyclo...
  • polikalia 13.11.12, 11:53
    Interesowałam się wynikami AMH na początku tego roku.Pisałam tu nawet w styczniu,wtedy pod innym loginem.Już wiem na własnym przykladzie,a wyjątkiem wcale nie jestem,ze nawet przy bardzo niskim AMHI(w moim przypadku 0,1)można zajśc w ciążę.Mi sie udało IMSI w Novum.Obecnie skończyłam 34 tc.
    5 lat temu w novum również podchodziłam do mojego pierwszego IVF,z którego mam synka i już wtedy -dł. protokół wskazywał na obniżoną rezerwę,standardowo nie wykonywano jeszcze AMH,ale specjalisci widząc efekty stymulacji i tak wiedzieli,że nie jest dobrze z moimi jajnikami.
    Zupełnie nie wiem dlaczego skusiłam się na podejście w INVIKCIE,kiedy zaczeliśmy starać się o tą ciażę,skoro wierzyłam w lekarzy z novum.Invicta zmarnowała moje pieniądze i czas.Przy takim AMH potraktowali mnie dl.protok. i monitorowali raz na kilka dni,poełniali wiele błędów,a ja byłam coraz bardziej zdesperowana.Spróbowałam też raz w INvimedzie,za namową znajomych.Tam uzyskiwałam kom. jajowe ale znowu słyszałam,ze sa kiepskiej jakości i się nie będą chciały zapładniać.
    Wreszcie poszlam po rozum do głowy i wróciłam do swojego Novum.Dostałam serie badań,ale nie wszystkie zdążyłam zrobić,ponieważ dr kiedy zobaczyła rosnący pęcherzyk, nie chciała tracić czasu.Kilka dni później byłam już po punkcji jednej komórki bez wspomagaczy bo niezdążyłyśmy nic wdrozyc, tylko na pękniecie ovitrellesmile
    Wiem,ze w novum nawet przy cyklach naturalnych stosuje się wspomagacze,by komórkę nawet ta jedną troszkę wspomóc.Ja nie zdążyłam smile
    Jezeli mogę coś poradzić ,to proszę wybierajcie dobre kliniki dobrych specjalistów.N apewno mogę z calego serca polecić novum-choc nie wszystkich lekarzy.Ja akurat mam duże zaufanie do dr Taszyckiej.Wcześniej czytałam na forach,ze lekarze z Białegostoku osiągają też dobre wyniki takich przypadków jak my.Polecam również branie biosteronu ,tylko tego na receptę w wiekszych dawkach oraz jedzenie orzechów i nabiału,być może to też ma swój udział w jakości komórek jajowych.
    Życzę powodzenia
    --
    mama dwóch najkochańszych cudów z lipca 2008 i 2009
  • magdaszy 13.11.12, 14:40
    Polikalia, dzieki za nadzieje i dobrego zakonczenia ciazy!
    Czy dobrze zrozumialam, ze u Ciebie dlugi protokol nie byl dobry przy niskim AMH? Ja wlasnie taki teraz przechodze i jak na razie raptem 2 komorki wygladaja na takie, ktore moze bedzie mozna pobrac. Myslisz, ze krotki moglby dac lepsze rezultaty? Mam endo i AMH ponizej 0,7.
  • polikalia 13.11.12, 16:55
    HEJ AMH 0,7 naprawdę nie jest takie złe ja 5 lat temu przy dl.protokole miałam 2 komórki ,dzięki jednej z nich mam synka.Teraz mialam krótki,ale AMH 0,1 ,to dużo gorzej.
    U mnie niskie AMH też jest spowodowane endometriozą,która się za mną ciągnie już 15 lat i powraca jak bumerang.
    Życzę powodzenia i trzymam kciuki smile
    --
    mama dwóch najkochańszych cudów z lipca 2008 i 2009
  • magdaszy 14.11.12, 08:47
    Dzieki Polikalia za otuche! Najsmieszniejsze jest, ze ja nie wiem dokladnie jakie mam AMH. U mnie w klinice jak ktos ma ponizej 0,7 to dostaje stempel "bardzo niska rezerwa jajnikowa" i juz. Nikt nie wnika, czy to 0,2 czy 0,5smile
    Bardzo mnie pocieszylas, ze i z dwoch komorek zdarzaja sie cudysmile!
    Powodzenia!!!
  • hotsummer71 14.11.12, 08:48
    też mam niskie amh i żal do mojego ginekologa do którego chodziłam (prowadził poprzednia naturalną ciążę). Po pierwsze - po porodzie mówiłam mu że chcielibyśmy mieć drugie dziecko, wiedział w jakim jestem wieku i jakie moge mieć problemy, mógł wtedy zlecić badanie amh, przeciez mogłam zamrozić sobie komórki jajowe... (teraz byc może będę musiała skorzystać z komórek dawczyni..) a on tylko nastraszył mnie że po cc muszę odczekać rok. Po drugie w maju zgłosiłam się do niego z problemem że nam od roku nie wychodzi - kazał wtedy zrobić amh, wyszło 0,63, fatalnie niskie. powiedział mi żeby próbowac, bo widział gorsze wyniki które nie wyeliminowały ciąży..... więc próbowaliśmy a jak zdesperowana brakiem rezultatów w październiku zgłosiłam się do provity diagnoza była jedna- krótki protokół i in vitro .....jestem w kiepskim nastroju
  • polikalia 14.11.12, 09:26
    Ja pierwszy raz robiłam badanie AMH ,kiedy zaczęlam się starać o kolejne dziecko wyszło chyba 0,7,a pół roku po pierwszym badaniu bylo już 0,1 -W TYM SAMYM LABOLATORIUM.
    Wiedziałam,ze nie mam czasu i zaczęłam podejścia do IVF.Jednak nie obyło się bez błędów lekarzy z kiepskich klinik,dlatego wazne jest by szybko trafić na dobrego specjalistę i też dużo czytać .U mnie sprawę pogorszyła endometrioza,która bardzo się nasiliła na kilka m-cy przed szcześliwym zajściem w ciażę.Proponowano mi nawet laparo,by usunąć ogniska endo!Tylko wtedy nic nie zostałoby z mojej rezerwy jajnikowej.Z endo podeszłam do ivf i się udało.Oczywiście opisuje moj przypadek,wcale nie odradzam wykonywania zabiegów ,to wszystko jest b. indywidualne.
    Zajzałam na to forum,bo czuję się emocjonalnie zwiazana i wiem jak trudno bywa szczegolnie w okresie przedświątecznym.
    --
    mama dwóch najkochańszych cudów z lipca 2008 i 2009
  • hotsummer71 14.11.12, 10:22
    czuję się jakbym dostała od losu po nosie, myśląc że skoro poprzednio nie było problemu z zajściem w ciąże, to tym razem to tez tylko kwestia czasu.
    W tej nieciekawej sytuacji Twój przykład jest jednak jak najbardziej pozytywny, dodający wiary (raz jest słabsza, raz lepsza).

  • endopech 14.11.12, 11:33
    Przy niskim AMH trzeba rozważyć operacja ...ale nie ma reguły ja mam 4 st endo sad 2 laparotomie za sobą i laparoskopie i AMH 2,5 także to chyba bardzo indywidualna sprawa i trochę szczęścia. Podczas stymulacji miałam 13 pęcherzyków dojrzałych a założenia prognostyczne zanim podeszłam do IVF było takie że jak 6 będzie to cud smile ...w sumie wszystkie się zapłodniły i dotrwały do 3 doby ...ale czekaliśmy na blastocysty których było 5. trzymam kciuki za rosnące jajeczka smile oby były silne i dobrej jakości ...pamiętajcie jeden jest potrzebny do szczęścia ewentualnie 2 ! ...jutro testuje ...nie mam objawów ciąży mam stres taki jakbym co najmniej leciała w psującym się samolocie brr
  • hotsummer71 14.11.12, 13:09
    tez trzymam kciuki za te wyczekiwane dwie pionowe różowe
    ja zaczynam zażywać wszystko co zalecone za ok. 3 tyg .... zobaczymy jak zareaguję i co dalej
  • wer-a81 14.11.12, 17:15
    Trzymam za was kciuki!!!! Zyczę wam z całego serca aby wszystko wyszło dobrze.
    Mnie na razie nie stać na to abym mogła korzystać z kliniki niepłodności - ale odkładam kasę. może jeszcze coś sie da zrobić. Słyszałam i czytałam dużo o klinice Bocian z Białegostoku.
    A ja nadal biorę cyclo progynowa ale moje fsh nie chce spaść poniżej 20!!! AMH - 0.1
    najgorzej boli jak w rodzinie wszyscy tacy jurni, albo sie urodziło 3 - cie dziecko albo sie niedługo pojawisad a u mnie nic i znów przyjdą święta i życzenia przy wigilii dotyczące dzieci sad jak pomyśle o tym to z chęcią bym zamknęła dom na trzy spusty.
    Podziwiam was i szanuje za siłę i wytrwanie, mam nadzieje że kiedyś mi się też udasmile
  • endopech 14.11.12, 17:29
    wer-a81 napewno ci się uda ....ja też co roku od teściowej wysłuchuje kiedy my itd chociaż ona dobrze wie że mamy problemy jakoś się tym nie przejmuje, nigdy nie zaproponowała pomocy, po żadnej operacji nie zadzwoniła zapytać się czy żyje i jak się czuje, a teraz po programie to wręcz mnie lekceważy nie ma tematu jest zapatrzona w inne wnuki i wspaniałe synowe ...które ssią kasę od niej na wszystko ! więc też mam ciężko ale ostatnio się odizolowałam zniknęłam ... synowym jest to na ręke smile przynajmniej mają kogo obgadywać za plecami !
  • kokil2 14.11.12, 17:52
    Ja byłam w ciąży praktycznie równo z bratową - ja niestety poroniłam a ona urodziła - ciężko było... do tego teściowa non stop mówi o tym maluszku, jak jesteśmy gdzieś razem to wprost pod nos mi to dziecko podtyka. Dzidziuś jest przekochany ale ja nie jestem gotowa spokojnie reagować na tą sytuację...
    Teraz leczę się u ginki, która przyjmuje też w Provicie i na następnej wizycie zapytam o moje szanse przy invitro. Do tej pory mi tego nie proponowała, więc zastanawiam się czy u mnie jest jakakolwiek szansa.
    Trzymam za wszystkie kciuki!
  • polikalia 15.11.12, 17:28
    Święta są najgorsze,ale też niosą nadzieję na przyszły rok.Bardzo mi zal dziewczyn ,które dodatkowo muszą zbierać pieniądze na kolejne programy,myslę o fundacji dofinansowującej zabiegi.
    --
    mama dwóch najkochańszych cudów z lipca 2008 i 2009
  • hotsummer71 16.11.12, 14:00
    niestety w PL w tej chwili klimat nie sprzyja tym tematom, spójrzcie na ton i argumenty w dyskusji rządu nad in vitro, jedynie miasto Częstochowa dopłaca parom do zabiegu, ale mają w tym programie swoje wymagania formalne.
  • haniutekb 31.05.14, 12:18
    do Polikalia: witam, właśnie przeczytałam twój post i dałaś mi nadzieję, proszę napisz mi gdzie powinnam się najpierw udać. Odebrałam moje wyniki, lekarz mój mnie przekreślił, moje amh 0,1, powiedział że nie mam żadnych szans. Nie wiem co robić, nie mogę się z tym pogodzić, mama 36 lat. Proszę napisz cokolwiek.
  • kokil2 16.01.13, 09:47
    Wczoraj odebrałam kolejny wynik... AMH z 0,42 spadło na <0,14. Chciałabym mieć nadzieję, że ivf nam pomoże ale jestem coraz bliżej myśli, że nic z tego już nie będzie.
    Odstawiłam cyclo progynove (tak zalecił lekarz z kliniki) i 3 dc zrobię fhs lh i e2 powtórzę AMH w innym labie.
    Zobaczymy - jestem załamana
  • alexia12345 26.09.16, 16:14
    Witam serdecznie ja mialam takie badania z przed 2 lat nieciekaweFSH 38AMH 0.01 pan dr od nieplodnosci kazal powtorzyc badania po dwoch latach obecnie biore cycloprogynowe kazal na miesiac odstawic i zrobic dodatkowo Progesteron czekam na wyniki i lece do Pana dr zobacze ci mi powie wysokie FSH to nie wyrok trzeba miec nadzieje nie poddawaj sie.Pzdr
  • 1krecona1 20.07.18, 09:19
    Hej zaglądasz tu jeszcze?
    Bardzo proszę o kontakt
  • agabault 04.12.12, 11:18
    Dziewczyny,

    powiem tak: gdy czytam tutaj, że któraś na 30 lat i AMH około 1, a lekarze twierdzą, ze nie ma na co czekać tylko "in vitro" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Co za wstrętne naciąganie zamiast dociekanie prawdziwej przyczyny problemu z płodnością i cierpliwe leczenie przy holistycznym leczeniu. Lekarze robią badania w ciemno, a kobieta czasem nie wie w którym dniu cyklu jest...ileż ja się tego naoglądałam.

    Powiem Wam, że też zrobiłam to badanie i wyszło dość marnie bo 0,7, ale nie najgorzej na moje 42 lata. Mam jednak taką naturę, że zaczęłam się najpierw zamartwiać, a potem godzić z niemożnością zajścia w ciążę (szczęśliwie mam już jedno dziecko). Poszłam z tym do mądrego lekarza, który powiedział, że nie jest tak źle i że próbować trzeba dalej. Doktor zaplanowała podstymulowanie mnie z użyciem Clo, ale co się oto okazuje: właśnie zaszłam w ciążę (4 tydzień się zaczyna) i na razie leczenie niepotrzebne. Oczywiście to tak wczesna faza ciąży, że wszystko może się zdarzyć (oby nie) ale to pokazuje, że można. Nie traćcie ducha i szukajcie mądrych lekarzy, którym zależy na Was, na Waszym zdrowiu a nie na kasie... Gdyby ktoś szukał takowych, mogę co najmniej jednego polecić. Agnieszka
  • angie1976 04.12.12, 22:35
    Bardzo chętnie skorzystam z polecenia przez Ciebie jakiegoś rozsądnego lekarza. Bo takiegoz własnie szukam.
    Pozdrawiam
  • mala_bosa 06.12.12, 13:46
    ja mogę polecić dr łukaszuka, choć jak wspominałam jest specyficzny, ale naprawdę profeska!Tak naprawdę dużo zalezy od lekarza, mniej od kliniki. Sama jestem przykładem, że przy niskim AMH można zajść...Co do zbierania kasy przed świętami..to nie wiem czy to jeszcze jest aktualne ale wiem że był taki program in vitro bez rzyzyka - jak się nie uda to oddają Ci całą kasę, więc chyba warto. nie wiem dokładnie jak to wygląda, widziałam tylko jakąś reklamę na ten temat. Moja koleżanka z kolei chodziła do dr Pałaszewskiego i mówiła że mega sympatyczny i wyluzowany a osobom z tym problemem myślę, że jest potrzebny ktoś kto zawsze podniesie na duchu nawet jeśli prawda jest nie do zaakceptowania.także dziewczyny AMH 0,4 to napewno nie koniec.
  • prywatne13 16.07.13, 12:32
    Zdecydowanie odradzam Łukaszuka z Invicty. Byliśmy z mężem u niego 2 razy. Na mój wynik AMH 0,4 powiedział: "Co Pani tu robi, z takimi wynikami proszę zapomnieć o dziecku" na koniec albo taki grymas zrobił albo się tak szyderczo uśmiechnął. To był dla mnie szok, nie mówiąc o tym, że za wizytę zapłaciłam 150 zł. Na wizytę czekaliśmy ponad 2,5 godziny - bo takie było opóźnienie, a wizyta trwała niecałe 10 min. Do tego lekarza - nigdy więcej!!! Zdecydowanie odradzam.
  • hotsummer71 11.12.12, 13:19
    Szczęciara, gratulacje ...... ja naturalne poczęcie już nie liczę .......
  • adormidera1 11.12.12, 14:09
    to nie koniec ale rzeczywiście, in vitro to jedyny ratunek. można oczywiście tracic czas i pewnie bedą pojedyncze osoby którym się uda naturalnie, ale czy warto??? in vitro tez ma swoj odsetek powodzeń który spada drastycznie po 40-tce, więc czy warto czekać próbować i jednocześnie zamykać za sobą ostatnie drzwi? chyba nie bardzo. pozdrawiam
  • maybebaybe 11.12.12, 15:55
    mam podobne zdanie na ten temat bo przy dobrych wynikach ciąża to często jest traf szczęścia, przy niskim amh to jak wygrana w lotto ......plus to że wyścig z czasem i mocne pragnienie powoduje niezdrowe napięcie ....
  • adormidera1 11.12.12, 17:02
    tak własnie jest!!! przy niskim amh istnieje możliwośc takiego doboru leków zeby ładnie wystymulować komóreczki, to daje szanse na zdrowiutki zarodeczek, daje szanse na szczescie, szkoda tracic czasu, bo tak jak pisałam inv ma tez swoje granice skuteczności kiedy lata lecą, powodzenia wszystkim. Ja miałam amh 0,5, obecnie leci 10 tydzien, jestem najszczesliwsza pod słoncem, oby wszystko bylo dalej dobrze!!!! naturalnie nigdy by mi się nie udalo!!!! pozdro dla wszystkich i kciukaski
  • maybebaybe 12.12.12, 09:45
    mam nadzieję że wkrótce bede mogła powiedzieć to samo ...... też pozdrawiam
  • krasnalica 08.07.13, 09:42
    Amh 0,4 naprawdę nic nie oznacza. i nie rozumiem lekarzy którzy kompletnie nie rozumiejąc o co w tym chodzi i straszą ludzi . Straszą co skutkuje paniką ,rozpaczą i trudnościami z zajściem . Przecież niskie oznacza ,że NADAL JEST . A więc nie ma przeciwwskazań żeby zajść w ciążę teraz , ok , może za 5 lat okaże się to niemożliwe ale teraz jest ok . Sama bardzo żałuję ,że w ogóle zrobiłam to badanie ... co mi to dało poza strasznym stresem ?? w czym pomogło ?? Zaczęliśmy już brać pod uwagę in vitro , no bo przecież szkoda czasu ... Na dodatek mam hashimoto . Ale kiedy pierwszy raz wyluzowaliśmy, przestaliśmy się zamartwiać , analizować itd - UDAŁO SIĘ !!! Normalnie , naturalnie, po prostu . Wiem ,czuję teraz wyraźnie ,że problemem był głównie poziom stresu w nas .
  • alicja.77 08.07.13, 23:36
    Hey Krasnalica,
    Z tymi 5 latami nie do konca bym sie zgodzila...sprawa zalezy jeszcze od wieku. Mi amh spadlo z 0,7 do 0,3 w 8 m-cy.
    Gratuluje naturalnej ciazysmile
    Ala
    --
    1IVF-21.09.2012 udane, niestety nie na długo
    Aniołek +03.10.12- nasze szczęście trwało 7t3d
  • krasnalica 16.07.13, 12:44
    Tak - masz rację - może być po paru miesiącach mocno w dół ,ale może też być po paru latach ,chodzi o to ,że nikt tego nie wie .. Mnie np bardzo mocno zastanawiało jak to jest ,że mam 0,4 , mówią mi ,ze tych jajeczek jest coraz mniej , lekarz mówi że pewnie owulację mam raz na kilka miesięcy , tymczasem ja od lat zawsze ją czuję , poszłam w kilku cyklach na monitoring owulacji i za każdy razem to samo - jajek w cholerę ( ilości rzędu 5-8 ) i ładnie rosnące jajeczko dominujące i za każdym razem zdziwienie lekarza jak to jest możliwie i o co chodzi .. Więc naprawdę bardzo mocno doradzam - jak najmniej stresu ! i jak najwięcej wiary ! Zresztą pani psycholog ( nawet ona już była potrzebna ... ) mówiła mi - słuchaj , jak ty masz zajść jeśli ty nie wierzysz ,że to jest możliwe ? przecież tak się nie da , jesteś przekonana ,że się nie uda więc oczywiście ,że się nie uda ..
  • anemone77 17.07.13, 19:55
    W moim szpitalu (mieszkam we Francji) zbiera sie zawsze specjalna komisja, ktora decyduje, czy pacjentka moze byc dopuszczona do in vitro, czy tez na powodzenie nie ma szans. Tutaj jest przesiew bo INV jest refundowane. Kandydatury z wysokim FSH i niskim AMH nie przechodza; natomiast takie jak Twoja- AMH niskie i FSH ok sa akceptowane.
    Akurat podchodzilam do INV i byla dziewczyna o niskim AMH (0,1). Byla stymulowana jak do INV ale nie miala odpowiedniej liczby jajeczek, mimo duzej dawki lekow, wiec zrobiono jej inseminacje.
    I nikt jej nie mowil, ze koniec, ze niemozliwe. Uprzedzono ja, ze z niskim AMH stymulacja jest trudniejsza i to czesto jest faktem.
  • alicja.77 18.07.13, 13:29
    Nie sadze zeby inseminacja przy amh 0,1 miala jakiekolwiek powodzenie...Jezeli dziewczyna przy stymulacji miala malo jajek to jakie byly jej szanse przy inseminacji...
    Mi przy amh 0,7 lekarka powiedziala zeby nie marnowac czasu na inseminacje.
    Pozdrawiam
    Ala
    --
    1IVF-21.09.2012 udane, niestety nie na długo
    Aniołek +03.10.12- nasze szczęście trwało 7t3d
  • agabault 18.07.13, 14:41
    Dziwne. Mam 42 lata, jedno dziecko. Staraliśmy się 6 miesięcy o drugie. Lekarka zaleciła zrobienie badania AMH i nasienia. Moje AMH wyniosło 0,7 a wyniki badania nasienia męża były nierewelacyjne. Zestresowaliśmy się, choć lekarka powiedziała, że tragedii nie ma. Miesiąc później bez wdrażania leczenia zaszłam w ciążę i za 3 tygodnie mam termin. Cud? Tak...życie jest po prostu cudem smile
  • anemone77 18.07.13, 15:40
    alicja.77 nie zrozumialas mnie - ona byla stymulowana do INV i normalnie powinna uzyskac kilka jajeczek. skoro uzyskano tylko dwa to zamiast in vitro zrobiono inseminacje (w tym samym cyklu zamiast punkcji ) . Przy droznych jajowodach inseminacja ma szanse sie udac, owszem...Chodzilo, mi o to ze niskie AMH wlasnie moze rokowac taka gorsza odpowiedz na stymulacje. Natomiast AMH nie twierdzi, ze mimo ze jajeczek bedzie malo, to beda one gorszej jakosci... Ja sie z Twoja lekarka zgadzam, ale jesli jajeczko jest jedno czy dwa to nie zawsze warto robic punkcje, w jej przypadku lekarze woleli zrobic inseminacje i ewentualnie pozniej, inna, silniejsza stymulacje do INV (bo tych prob in vitro refundowanych mamy 4 wiec lepiej nie marnowac takiej proby skoro tak malo jajeczek a scenariusz in vitro 2 pobrane jajeczka=2 zarodki nalezy do rzadkosci)
  • amika3 19.07.13, 08:43
    anemone, to może ja tak na przekór tamtejszej klinice smile) moje AMH 0,4 2 lata temu, w kwietniu tego roku stymulacja i imci 2 jajeczka i 2 zarodki, no i z tego dwoje dzieci smile)) dwie komórki to nie tragedia..
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnflw1i4dvyvkw.png
  • anemone77 19.07.13, 15:27
    amika pewnie, ze 2 jajeczka to nie tragedia...ale takie 100% sukcesu na kazdym etapie nie jest szeroka rozpowszechniona norma, wiec czuwa nad Toba dobra gwiazdasmile ...widzisz u mnie uzyskano rowniez 2 zarodki ale z az 8 owocytow...
  • arkiniunia 31.07.13, 22:45
    niska rezerwa jeszcze nie przesądza o tym, że nie ma szans! poddawać sie nie wolno!smile ja byłam pelna obaw ale udało mi sie uzyskac porade lekarza - tutaj autorka stara sie jak moze i odpowiada na pytania po konsultacjach czekajacnabobasa.blogspot.com/2013/02/amh-i-rezerwa-jajnikowa-odpowiadam-na.html - jakby ktoras miala potrzebe rozwiania watpliwosci to polecam, bo naprawde wartosciowa wiedza
  • waga0 23.08.13, 14:15
    Dziewczyny czuję się w obowiązku, aby wam coś napisać, bo jeszcze sama kilka miesięcy temu wertowałam fora internetowe w poszukiwaniu nadzei.

    Otóż mam 32 lata, pół roku temu, po wielu latach niepowodzeń związanych z próbami zajścia w ciążę wybrałam się do specjalisty od leczenia niepłodności który mnie gruntownie przebadał. Okazało się, że moja rezerwa jajnikowa jest na wyczerpaniu AMH 0,5 FSH 10,59. Poza tym w badaniach wyszło że jestem zarażona bakterią (Ureaplazma) i mam lekką hiperprolaktynemię czynnościową. Przepłakałam wiele nocy i załamałam się. Myślałam, że to wyrok.
    Po leczeniu antybiotykami i bromergonem (ok. 3 miesięcy), monitoringu cyklu zaszłam 2 krotnie w ciążę - naturalnie!!! Pierwsza zakończyła się mikroporonieniem (tak czasami bywa), 2 miesiące później i znów jestem w ciążysmile!!!!! To niespełna 5 tydzień ale jednak!!!

    Lekarz (wspaniały człowiek, świetny specjalista zresztą) poradził abym jak najszybciej podeszła do in vitro, dawał mi 15 do 20% szans na powodzenie.

    Tak więc same widzicie nie załamujcie się. Wszystko jeszcze jest możliwe.
    Róbcie po prosto co się da - znajdzie dobrego lekarza, leczcie się, chodźcie na monitoring i próbujcie.

    Szczególnie ważny jest monitoring i starania w odpowiednim momencie. Jak mi to lekarz wytłumaczył - przy niskim AMH działania muszą być w odpowiedniej chwili bo życie komórki jajowej jest bardzo krótkie.

    Życzę wam powodzenia i nie poddawajcie się!!!
  • marzena.ns 27.09.13, 21:24
    Witaj! Mnie tez lekarz zaraz po wykonaniu hsg pozbawił złudzeń - nie mam szans na naturalne zajście w ciążę. Niedrożnośc jajowodów. Moje amh też było niskie 0,4, ale okazało się, że zrobiłam w nieprawidłowy dzień cyklu, na krótko przed miesiączką a robi się 2-3 dnia cyklu i wynik wyszedł mi 2,4 więc jest bardzo dobry jak w moim wieku (38), więc nie wiem w jakim dniu robiłaś amh, poza tym wyczytałam w internecie, że niski poziom amh nie przekreśla szans na macierzyństwo i wcale nie musi zawierac się w normach, które są podawane w nawiasach nawet w przypadkach kobiet tuż przed 40-tką. Dziecko to wielki dar i jest wiele przypadków, że kobiety ze stwierdzoną wręcz bezwzględną niepłodnością zachodziły jednak jakimś cudem w ciąże. Poprostu wniosek z tego jeden, nie wierzyc tak do końca lekarzom, nie wierzyc w wyniki a jeszcze lepiej w ich interpretację przez lekarzy. Z tego co wiem to trzeba by się wziąśc za leczenie tarczycy ponieważ w przypadku szwankowania tego organu źle pracują wszystkie inne. Ja mam dużo przeciwciał TPO i TPG co oznacza, że choruję na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy tzw. choroba Hashimoto - nie leczę jeszcze ... Pozdrawiam.
  • angie1976 28.09.13, 12:33
    Witaj! amh robiłam w 18dc, stąd być może taki wynik. Jak już wcześniej pisałam mam niedrożny jeden jajowód. Z pierwszym dzieckiem zaszłam w ciążę naturalnie. Dlatego też łudzę się, że i tym razem się tak uda. Na razie postawiłam na medycynę niekonwencjonalną typu bioenergia, akupunktura, masaże i ziołolecznictwo medycyny chińskiej. To co się potwierdza to póki co moje nastawienie na ciążę. Jestem strasznie spięta i zbytnio nastawiona na efekt końcowy. Do tej pory bardzo sceptycznie podchodziłam do takiego typu leczenia, ale mam namacalne efekty takiej kuracji. Przez 5 m-cy jeździłam na monitorowanie owulacji przez 4 miesiące była, ale po niedrożnej stronie. Czy to przypadek czy inne działanie smile w 5 miesiącu po zabiegu u bioenergoterapeuty poszłam na monitoring i była po drożnej stronie. Miałam inseminację, ale niestety nic nie wyszło. Ginka nie była do końca przekonana czy to dobry dzień... Na razie przestałam jeździć na monitoring, gdyż uważam, ze to również za bardzo obciążało moją psychikę. Grunt to nie myśleć. łatwo powiedzieć, ale gorzej wychodzi w praktycesmile A Ty starasz się o pierwszą ciążę? Ja mam 37 lat. Moja przyjaciółka ma tyle samo lat co ja i jest właśnie w nieoczekiwanej, naturalnej pierwszej ciąży. Cuda się zdarzają tylko trzeba pozytywnie myśleć. Pozdrawiam
  • undorosemary 29.09.13, 07:40
    Ku pokrzepieniu : moje amh w październiku 2012 wyszło 0,8 ; natomiast powtórzone po miesiącu - 0,5. Byłam bardzo podlamana, bo to najprawdopodobniej po operacji jajnika(torbiel endometrialna) tak się osłabiło... No i wiek - 31 lat. W tej chwili jestem w 38 tyg. ciąży! Udała się druga inseminacja- tu opisywalam zabiegi: forum.gazeta.pl/forum/w,191,141245786,,grudniowe_iui.html?v=2
    Fsh nie badałam, a amh badalam w środku cyklu-lekarz w Gamecie upierał się że to nie ma znaczenia...
  • kokil2 15.11.13, 09:57
    Hej,
    Pisałam wcześniej na tym forum. Jestem po nieudanym ivf (3 transfery) przy amh 0,19 i fsh 9,6 uzyskałam 5 zdrowych zarodków, niestety żaden ze mną nie został... Teraz szykuję się do wizyty w innej klinice i powtórzyłam badania: FSH ponad 19! natomiast amh 0.28. Wiem, że zmieniły się odczynniki w laboratoriach i 'lepszy' wynik amh wcale mnie nie cieszy. Pocieszam się tylko, że FSH jest zmienne i może przy następnym badaniu będzie lepsze (może być też gorsze). Szkoda, że niewiele z nas piszę na tym forum, bo warto dzielić się swoimi doświadczeniami.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki!
  • konwalia.21 23.03.17, 09:56
    img7.dmty.pl//uploads/201405/1399153459_ey8hpb_600.jpg
  • ane1002 17.11.13, 20:25
    Mam 32 l. Dziś z mężem byliśmy zarejestrować do programu MZ refundacji invitro. Niestety nie dość, że okazało się, że nie refunduja zabiegu gdy potrzebny jest dawcą nasienia, to w dodatku moje wyniki amh 0,48 dyskwalifikuja nas na samym wstępie. Na pocieszenie dr jako wyjście z sytuacji uznał adopcję komórek!!! Jak tak można zabierać człowiekowi nadzieję? Przecież jeszcze produkuje komórki! Wracam jak najprędzej do prywatnej kliniki, o ile mój mąż jeszcze będzie miał siłę i nadzieję na dalsza walkę ze mną o nasze dziecko.
  • ingalill23 18.11.13, 08:40
    Konicznie wroc jesli amsz mozliwosc do prywatnej, ja mam amh 0,17 i jestem po udanym IVF ISCI z moją komoreczka smile Powodzenia!
  • kokil2 18.11.13, 08:50
    A u męża nie da się poprawić wyników? Zmiana diety, suplementy...? Ja z amh 0,42 zaszłam w ciążę naturalnie, więc nie daj sobie wmówić, że tylko KD. AMH badałaś w 3dc? To też, jak się okazuje, ma wpływ i może się okazać, że te ułamki jednak pozwolą na kwalifikację do programu (o ilę wyniki męża można poprawić). Trzymam kciuki!

    ingalill23 gratuluję udanego ivf, możesz napisać jakie było Twoje FSH? Ja chcę podejść jeszcze raz zanim zdecyduję się na KD ale moje fsh jest tragiczne i nie wiem czy mam jeszcze o co walczyć.
  • ane1002 18.11.13, 19:55
    Dziękuję za wsparcie ale niestety u męża nie ma nawet nadziei, że coś da się uzyskać. Wiem, że powinnam jak najszybciej podejść do invitro ale potrzebuje wsparcia męża, który niestety bywa w domu rzadko. AMH robiłam w 3dc. Poprzedni robiłam w marcu 2012 i miałam 0,97, teraz 0,48. Jeśli będzie spadać w takim tempie to za rok na pewno pozostanie mi chyba tylko adopcjasad
  • krasnalica 19.11.13, 10:49
    Czy robiłaś badanie poziomu witaminy D3 ? wiesz ,że już od paru lat publikacje anglojęzyczne ( i pewnie nie tylko ) donoszą o bardzo wysokiej korelacji poziomu wit D3 z poziomem AMH ( niska D3 oznacza niskie aMH , oczywiście zafałszowane ) . W naszej strefie klimatycznej ( mało słońca ) należy przypuszczać że bardzo dużo ludzi ma niski poziom d3 ( ja mam nadal poniżej normy po 3 miesiącach suplementacji ... ) Amh raz wyszło 0,5 drugi raz 0,4 ... A ja jestem w drugiej ciąży ( pierwszą niestety poroniłam w bardzo wczesnym stadium , w drugą zaszłam po 3 miesiącach ) Moja ginekolog zna takich przypadków więcej , a po moim powiedziała że chyba faktycznie to AMH to można sobie wsadzić w .... ( choć oczywiście sama korelacja z witaminą d3 jeszcze do polskich lekarzy nie dotarła jeszcze... ) Będzie dobrze!!!
  • numizm 20.11.13, 12:42
    A brałaś jakieś leki np. DHEA?
  • krasnalica 20.11.13, 16:13
    Nie . a czemu ?
  • ane1002 21.11.13, 18:18
    Nie brałam DHEA, a o korelacji witaminy D3 do AMH nie słyszałam. Na początku grudnia mam wizytę mojej klinice, więc spytam profesorka wink Zaufałam lekarzom, nie wgłębiałam się w ten temat, brałam co przepisali, nawet nie starałam się zapamiętać nazwy leków i zastrzyków które brałam. Teraz czytając forum widzę, że trzeba się dokształcić, bo jak człowiek nie pyta, to lekarze sami niechętnie się rozwijają uncertain
  • haniutekb 31.05.14, 12:27
    do krasnalica: właśnieśnie przytałam twój wątek na forum o D3 i AMH. Bardzo mnie to zaciekawiło, ponieważ lekarz mój mnie przekreślił, powiedział, że nie mam szans. Moje amh to 0,1, mam 36 lat. Jestem załamana. Badanie to robiłam w 13 dc. Prosze podpowiedz mi co powinnam zrobić, jak się u Ciebie dalej to potoczyło? Moze powinnam powtórzyć badania?
  • krasnalica 31.05.14, 20:28
    Zakończyło się bardzo dobrzesmileJestem w 8 miesiącu ciąży. Zaszłam w drugą ciąże ( pierwsza niestety zakończyła się bardzo szybkim poronieniem ) po 3 miesiącach , tak więc moja rezerwa jajnikowa naprawdę nie może być tak zła jak wynika z AMH .Wręcz powiedziałabym ,że moja rezerwa jest super i jajeczek jest mnóstwo ! Naprawdę szczerze nie wierzę w wiarygodność tego badania , a to ile kosztowało to nerwów to szkoda słów. Przed zajściem w ciążę byliśmy już o krok o decyzji o in vitro . Lekarze jednoznacznie interpretowali wynik AMH .
  • haniutekb 31.05.14, 21:22
    No właśnie. Krasnalica, masz rację lekarze szybko przekreślają Nas, bo po co sibie robić problem. I tak jest ze mną. Proszę powiedz od czego mam zacząć, powtórzyć badanie AMH? Czy powinnam zbadać D3- w ogóle bada się jakoś D3? Czy powinnam udać się do jakiegoś profesora? Nie znam żadnej kliniki ani profesora? Proszę doradź.
  • 77ewelina7 31.05.15, 15:07
    Tak zastanawiam sie czy Ci lekarze co tak duzo wiedza i przekreślają kobiety ze względu na wiek i niskie amh a wysokie fsh nie sa najwieksza przeszkoda w psychice kobiety ktora nie zachodzi w ciąże. Rok temu mi sie nie udało bo straciłam ciąże w wieku 36. Zaczęłam sie badać i wszystko zle. Amh 0,2 Fsh 22-23 . Ale żaden lekarz nie ośmielił sie powiedzieć mi ze nie mam szans. Przeżywałam bardzo te wyniki. W końcu to olałam i teraz jestem w ciąży ! 37 lat i wszystko w porzadku! Uciekajcie od lekarzy ktorzy naukowe dowody Wam dostarczają i mówią ze nie macie szans! Nasz organizm nie jest komputerem. Wyniki to tylko wyniki i tak mój lekarz mówił. I to ze w końcu zaskoczy i tak sie stało smile)))) Powodzenia!!!
  • angie1976 01.06.15, 09:32
    Jestem tego samego zdania. Nie wierzcie lekarzom. Mój problem opisywałam na tym forum. Niskie amh, po roku okazało się, ze się troszkę podwyższyło- dziwne?!, niedrożne jajowody, owulacja po stronie drożnej co 6 m-cy, ponad 3 lata starań. Zmiana lekarzy. Najlepszy, który nam się trafił był z Novum. Polecam!
    Byłam tydzień przed planowanym in vitro na cyklu naturalnym (miałam już dość czekania, choć nie byłą to łatwa decyzja), wykupione lekarstwa, wg mojej ginekolog owulacja po stronie niedrożnej i co - okazało się, że jestem w ciąży!!! W lutym urodziłam, ślicznego, zdrowego syneczka <3 Cuda się zdarzają!!! Życzę wszystkim wiary i szczęśliwych rozwiązań. Pozdrawiam
  • fiorkasa33 22.06.14, 14:23
    Na mnie lekarze w prywatnych klinikach w Trójmieście, również postawili krzyżyk.
    AMH 0,4 FSH 27. Przy takim poziomie fsh stymulacja nie ma sensu. Zrezygnowana umówiłam się do kilku lekarzy, by posłuchać i wyciągnąć wnioski. I trafiłam na anioła. Powiedział, że in vitro nie ma sensu, przy tak wysokim FSH, stracone pieniądze, że ma takie pacjentki, które stać na to, by wiele razy próbować, przy takich parametrach, ale ciąż z tego nie ma.
    Włączył mi Dhea i Q10, mężowi przepisał również leki. Po 3-ch m-cach miały być 3 inseminacje, jeśli nic by z tego nie wyszło, zostawała adopcja komórki. W pierwszych m-cach monitoring i próby naturalne.
    Po dwóch m-cach zaszłam w ciążę naturalną.
    Trzy lata prób i nic, fatalne parametry, patologicznie poskręcane jajowody, u męża wyniki średnie, plus upłynnienie mechaniczne.
    Ogolnie, jakieś 2% szans na ciążę, jak to podsumowała wczesniejsza Pani doktor.
    Natura płata figle, wiem, ze to nie jest łatwe, ale poluzowanie sznureczkow tez ma duże znaczenie.
    Presja nie wpływa dobrze, wszyscy to wiemy, tylko jak to przełożyć na życie.
    Dodam jeszcze, że z własnej inicjatywy zrobiłam badanie poziomu Wit. D3, był sporo poniżej normy, sama włączyłam do diety uzupełnienie, być może też pomogło. Wit.D3 jest w ścisłej korelacji z rezerwa jajnikowa.
    Mam nadzieję, że mój przypadek doda Wam wiary.
    Życzę Wam również cudów, bo te się zdarzają.
  • scrap-girl 19.08.14, 17:04
    fiorkasa33 czy mogę się z Toba skontaktować droga mailową? jestem w bardzo podobnej sytuacji moje AMH rok temu wyniosło 0, 1 ale FSH było na poziome ok 6 -7. Mam niedrożne i poskręcane jajowody. W zeszłym roku poddałam się in vitro, oczywiście bez powodzenia. Proszę podaj mi swoje namiary mailowe jeśli to możliwe.
  • fiorkasa33 21.08.14, 15:55
    Scrap-Girl nasze sytuacja jest rozna, moje fsh było na bardzo wysokim poziomie, co wykluczało zapłodnienie in vitro, a jajowody są patologicznie poskręcane, ale (drożne), co znacznie utrudnialo zajście w ciążę naturalną, ale jej nie wykluczało.
    Nie ma szans na ciążę naturalną przy niedrożności jajowodów, zostaje tylko in vitro.
    Twoje fsh jest w normie, jednak amh slabe. Są przypadki, że i z taką rezerwa się udaje, pytanie, za którym razem, na które nie ma odpowiedzi.
    Warto powtórzyć badanie amh w dobrym laboratorium, moje wyniki na przelomie kilku miesiecy były kolejno 0,24; 0,93; 0,4; wiec, jak sama widzisz, też niejednoznaczne.
    Możesz pisać na fiorkasa@wp.pl
  • iwona2309 20.10.14, 15:39
    Witam Cię
    Mam prawie takei same wyniki , czy dałabys mi kontakt do tego " Anioła "
  • gosc_83 16.09.15, 09:27
    Fiorkasa33 trafiłam na Twój post w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania mnie nurtujące. Okazuje się, że mam prawie taki sam problem, jak Ty, jeśli chodzi o AMH. Lekarz powiedział, że mamy z mężem małe szanse na własne potomstwo przez ten wynik. Piszesz w swoim poście, że trafiłaś na dobrego lekarza, byłabym wdzięczna za jakiekolwiek namiary na niego, bardo to dla mnie ważne. Mój mail ta sylwia.syposz@gmail.com. Dzięki z góry.
  • ingalill23 20.11.13, 17:37
    kokil2 napisał(a):
    > ingalill23 gratuluję udanego ivf, możesz napisać jakie było Twoje FSH? J
    > a chcę podejść jeszcze raz zanim zdecyduję się na KD ale moje fsh jest tragiczn
    > e i nie wiem czy mam jeszcze o co walczyć.

    Moje FSH wynosiło 10.4 mIU/ml (robione w 3dc) robione raz w listopadzie 2012, a AMH wyszło 0,17 ng/ml robione w maju 2013. Ten wynik FSH jest w górnych granicach normy i to zaniepokoiło lekarza i dlatego kazał mi za pół roku zrobić AMH +inne badania (m.in hormon nadnerczy).

    Miałam ICSI poza PL gdzie mieszkam na co dzień i przed tym nie miałam żadnych badan - wiem beznadzieja, ale to nie ode mnie zależało. Kluczowym dla nich był wynik AMH i od razu zaproponowano mi ICSI + KD jednoczesnie przy jednej procedurze, na wypadek gdyby nie udalo sie wystymulowac nic ze mnie. Udalo sie po stymulacji wyproduktowac tylko 3 jajeczka z czego tylko 2 z nich zawierały komórki jajowe. takze dla mnie cud przy tak niskim AMH.
  • kra_na_lodzie 08.04.14, 17:21
    Nie majac swiadomosci jakie mam amh zaszlam naturalnie w ciaze (to a propos uwag o tym, ze inseminacja nie ma w takich przypadkach sensu). Niestety ciaze stracilam w 10 tyg. Mozliwe ze z powodu niskiego amh i tym samym slabej komorki (choc cala ta ciaza przebiegala bez najmniejszych zastrzezen wg lekarza). Dopiero szukajac przyczyn utraty ciazy jeden z lekarzy zalecil wykonac amh sugerujac sie usg moich jajnikow. Wyszlo tragiczne (przy fsh w normie).
    Teraz pytanie: czy wczesniej tez mialam niskie amh i momo tego zaszlam w ciaze (bez ZADNEGO wspomagania czy lekow) czy moze po poronieniu i zabiegu lyzeczkowania cos sie stalo z jajnikami i amh tak drastycznie spadlo. Nie wiem i sie nie dowiem.
    Zatem: z niskim amh jak najbardziej mozna zajsc w ciaze (nawet zupelnie naturalnie). Pytanie jest raczej: czy sie utrzyma.
  • fiorkasa33 09.04.14, 19:02
    Czy któraś z Was miała przy niskim Amh jednoczesnie Fsh 25?
  • haniutekb 31.05.14, 21:25
    do fiokasa: tak ja mam. AMH 0,1 a FSH 26,28. To dla mnie straszne lekarz mnie przekreślił. Powiedział, ze nawet nie mam szans na in vitro, zostałabym tam odrzucona. Ale nie mogę się z tym pogodzić, przecież czuje kiedy mam dni płodne, testy owulacyjne mi to nawet potwierdzały, fakt zdarzało się że miałam cykl bezowulacyjny ale raz na jakiś czas. Zastanawiam się, czy czasem nie trafiłam z tymi badaniami akurat na cykl bezowulacyjny, czy to możliwe? A jak jest u Ciebie?
  • fiorkasa33 22.06.14, 14:46
    Haniutekb to nie koniec, mi się udało, zerknij na mój dzisiejszy post, w którym opisałam sytuacje.
    Testy owulacyjne to ściema, dla takich, jak my są nic nie warte. In vitro faktycznie nie ma szans, bo przy takim poziomie fsh podaje się potrójne dawki leków, a przysadka i tak nie reaguje, stymulacja, nie przynosi upragnionych efektów.
    Nie poddawaj się, próbuj na cyklach naturalnych, ale koniecznie pod okiem dobrego lekarza, monitoring owulacji obowiązkowo. Tylko gin Ci powie, kiedy jest odpowiedni czas na współżycie, a potem co najmniej 2-3 razy na dobę, w naszym przypadku jest mało czasu, trzeba się dokładnie wstrzelić w moment.
    Nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się owocna owulacja.
  • edytka8080 04.07.14, 07:20
    Witam! Moje AMH to 0,51,
    proszę o interpretacje wyniku.
  • gomi23 04.07.14, 09:19
    Edytko, ja przy takim amh zaszlam w ciążę. Poronilam, ale u nas marne chłopaki i miałam mega infekcje w macicy, której nikt nie zauważył! Teraz mam 0,44 i taka roznice, ze przy stymulacji mam 2 jajeczka a były wczesniej 4.odkąd robimy imsi wszystkie się zawsze zapladniaja i ładnie dziela. Moje niskie amh spowodowane jest endometrioza no i wiekiem.jak pójdzie stymulacja, to cecha indywidualna organizmu, bo ja jak nawet miałam świetne rezerwy ok.2amh, to miałam tez gora 4 pęcherzyki( wtedy dawka 150, a teraz 250). Wiec szału u mnie nie ma, ale jest dziewczyna na forujm lipcowym, co przy takim amh jak mam teraz miała 9 jajeczek z czego 8 się zaplodnily! Jak mi powiedziała doktor, amh to wskazówka do dawki leków, a nie wyrocznia, bo może być różnie, tak jak ci wyżej napusalam. Życzę powodzenia
  • kariatyyda 04.12.17, 22:41
    Gomi a mogę spytać ile masz lat? Może widzę jakieś światełko w tunelu! bo ja to się już sama przekreśliłam. Mam FSH 16 i amh 0,24. Uważasz, że może być szansa na naturalną??
  • kariatyyda 04.12.17, 22:45
    Podobno testy owulacyjne pokazują tylko wzrost lh, nie pokazują samej owulacji może jej po prostu i tak nie być. Lepiej mierzyć temperaturę, czytałam że jest wiarygodniejsza, i obserwacja objawów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.