Dodaj do ulubionych

majowe ivf ;-))

24.04.12, 19:28
Witam wink
Dziś start pierwszy zastrzyk gonalu, kto ze mną?
--
Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
Edytor zaawansowany
  • wypalona_zarowka 24.04.12, 19:59
    lili trzymam kciuki !!
    w tamtym roku to był mój watek w którym uczestniczyłam !!
    niestety sie u mnie nie udało, ale łezka w oku się zakręciła...
  • lili2010 24.04.12, 21:34
    przeczytałam wasz wątek, kurcze mam nadzieję, że ten maj będzie szczęśliwszy, doczytałam na innym wątku, że masz teraz przerwę, jak długo odpoczywasz? podchodziłaś po maju jeszcze?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • wypalona_zarowka 25.04.12, 08:32
    podchodziliśmy jeszcze raz - w sierpniu ale nie miałam transferu, został przeniesiony na koniec września !!i niestety też się nie udało !!
    ale najważniejsze to być dobrej myśli !!
    przeszliśmy też przez serie akupunktury !! miedzy jednym a drugim podejściem
    Teraz odpoczywamy...
    a Ty jak sie czujesz po gonalu? na kiedy planowany pick up? smile
    i gdzie podchodzisz..
    ja podchodzilam w invicie warszawa- a teraz myślę nad zmianą kliniki !!
  • lili2010 25.04.12, 13:59
    po gonalu czuję jakby mnie coś od środka rozpychało, od dziś włączyłam jeszcze encorton, nie wiem kiedy transfer, lekarz powiedział, że na razie gonal 3 dni potem kontrola estradiolu i lh i patrzymy co dalej, przypuszcza, że w okolicach piątku. Podchodzę w Provicie.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 25.04.12, 14:19
    kurcze, co oni z tym encortonem?
    przeciez to świnstwo straszne. w mojej klinice tez szaleją, a przeciez zadnego uzasadnienia medycznego u mnie nie ma. I dowodów na pozytysne działanie encortonu tez nie!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 25.04.12, 15:07
    no ja czytając ulotkę, lekko zgłupiałam ten lek ma tyle zastosowań, że tez mi było ciężko znaleźć uzasadnienie, ale ufam doktorkowi więc grzecznie biorę wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • carolina01 25.04.12, 14:01
    lili2010 mocno trzymam za ciebie kciuki.
    --
    Karolina
  • amika3 25.04.12, 17:18
    hej dziewczynki, u mnie za dwa dni punkcja, a transfer przeniesiony na maj ( za wysoki progesteron)sad idzie bardzo pod górkę, więc nie wiem, czy będzie w ogóle co transferować... Lili ostatnio byłyśmy razem na iui, teraz tutaj... ja też z Provity...i też mam jedno dzieciątko smile
  • lili2010 25.04.12, 19:48
    pamiętam Cię z tej iui wink oby ten maj był dla nas szczęśliwszy, paru z nas z wątku z iui już szczęśliwie zaciążonych więc i może nam się wreszcie uda. U nas lekko pod górkę rówznież, ale z mężem, od dziś kłujemy sie po brzuchach razem, znaczy ja siebie i jego, ponieważ okazało się, że ma zakrzepicę, normalnie jak nie urok to sraczka. Najlepsze jednak jest w tym to, że panicznie boi się igieł i napewno większy cyrk będzie z jego clexanem niż z moim gonalem.
    ps. Karolinko dziękuję ;-*
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lili2010 04.05.12, 12:23
    widzę, że trochę sama ze sobą pisze... jakoś mało majowych ;-/ ja już po punkcji, pobrano 9 komórek, jutro mam dzwonic ile z nich się nada.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • zielona.kukurydza 04.05.12, 12:52
    Lili,
    to może ja się dopisze do wątku, tylko nie wiem czy tak do końca tu pasujeJ W kwietniu miałam punkcje, ale nie doszło do transferu. Dzisiaj zaczęłam monitoring naturalnego cyklu, lecz nic się jeszcze nie dzieje. Następna wizyta we wtorek. Pierwsze podejście do IVF długi protokół. Jak zaczynałam w styczniu to na pierwszej wizycie pani doktor optymistycznie stwierdziła, że przed świętami będzie po wszystkim, a tu taki psikus i nie jest.
  • lili2010 04.05.12, 14:08
    na nasze nieszczęście przy niepłodności nie da się przewidziec niczego tak na 100 %, a czemu nie doszło u Ciebie do tansferu? ja póki co modliłam się o to, żeby były jakies komórki i żeby ich było przynajmniej tyle, że jak się za pierwszym razem nie uda, żeby mi coś zostało, teraz się modlę, żeby z tych 9 coś wyszło, heh i tak w kółko, że tez ten Bóg nie ma mnie jeszcze dośc, ciagle go o coś proszę wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • zielona.kukurydza 04.05.12, 14:47
    nie doszło do transferu ponieważ zostałam przestymulowana. A tak pięknie wszystko miałam zaplanowane i poukładane dlatego strasznie odchorowałam – głównie w głowie – brak transferu. Teraz czekam co dalej.
  • rokitka00 04.05.12, 19:29
    Hej, mogę się przyłączyć?

    30.04 miałam pierwszy zastrzyk Diphereline. Podchodzę długim protokołem.
  • lili2010 04.05.12, 20:19
    noo baa w grupie raźniej, z Tobą rokitka też chyba do jakiejś iui podchodziłyśmy wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 04.05.12, 21:05
    oj tak, mam 3 IUI za sobą, a z czwartej zrezygnowałam, bo gin chciał robić na naturalnym cyklu, a w moim przypadku to bez sensu. Tak więc od ostatniej IUI minęły 3 miesiące, więc od leków trochę odpoczęłam, dlatego mam na dzieję, że po tych końskich dawkach nie będzie jakiejś masakry smile))
  • amika3 04.05.12, 21:25
    hej Lili; na 9 komórek na pewno coś zaskoczy, będzie dobrze smile pytałaś mnie co dalej zamierzam.. nie odpowiedziałam od razu bo byłam daleko, cieszyłam się naturą ( gdzie nie było netu) dlatego dziś dopiero odpowiadam.. u mnie beznadzieja, jak siedzę na tym forum tyle lat to słyszałam od dziewczyn, że nie udało się zagnieżdżenie zarodka, ale żeby nie wyhodować żadnej komórki po takiej dawce leków to niespotykane. Miałam nadzieję związane z tym ivf, a tu klops..nie wiem co dalej... może spróbuję na cyklu naturalnym coś wyhodować, ale bardzo się boję że walczę z wiatrakami..
  • lili2010 04.05.12, 21:27
    ja mam za sobą 5 iui, ale takie z prawdziwego zdarzenia to 3, stwierdziłam, że więcej nie ma sensu, na gonalu do ivf lepiej się czułam niż na clo i lamette, która brałam do iui. Nie wiem czy przez hormony czy przez "nastawienie" ale jakaś euforia mnie dopadła wink, dziś po pukncji trochę gorzej, bo trochę obolała jestem, ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej i że będę miała jakieś dobre wiadomości z laboratorium.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 04.05.12, 21:33
    Ja do IUI byłam stymulowana 2 razy fostimonem - za drugim razem podwójną dawką, oba na pękniętych pęcherzykach, a 3 IUI podwójny merional na niepękniętym pęcherzyku. Niestety bez efektu.
  • rokitka00 21.05.12, 21:16
    Jeszcze na punkcję troszkę poczekam. Pęcherzyki się na mnożyły i nie mają miejsca żeby podrosnąć. Dostałam jeszcze jedną porcję zastrzyków sad i w środę na kontrolę i mam nadzieję decyzję kiedy punkcja.
  • lili2010 05.05.12, 15:08
    no i z 9 zapłodniły się 4... transfer w poniedziałek, amika ja też się tak zastanawiam co zrobię jak się nie uda, raz drugi czy trzeci, z jednej strony wiem, że muszę myślec poztywnie a z drugiej boję się zakładac, że się uda, żeby później zbyt mocno rozczarowana nie byc. W myślach to jestem póki co na do 3 razy sztuka, ale jak te 3 się nie powiodą to już na dalej planu brak
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 05.05.12, 21:17
    ja się tu chyba podłaczę, bo w marcowo-kwietniowym pusto i smutno uncertain
    U mnie 5dpt 2 dwudniowych embrionów i 6 komórej jajowych w zamrażarce.
    Strasznie wysoki prg mam - 459 !!! Kazali mi zmniejszyć dawkę luteiny i tyle. Spodziewam się, że to dlatego, że miałam 19 dojrzałych komórek z czego 17 prawidłowych (część poszła do dawstwa). Generalnie czuję się mocno napompowana, ale przy takim prg to chyba nic dziwnego...
    Lili2010, 3 programy to sporo, chyba nie ma sensu dziś zadręczać się pytaniami o to co potem smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 06.05.12, 08:03
    kava staram się zdecydowanie nie zadręczac wink, taki mam w głowie ułożony plan, bo jakiś byc musi. Kurcze ale ładnie wyprodukowałaś tych komórek, to ja do Ciebie mega kiepsko ;-/. Progesteron kosmiczny, będziesz jeszcze badac po zmniejszeniu dawki luteiny? Coś jeszcze oprócz lutki bierzesz?, ja mam pół apteki - eutyrox, vigantoletten, femibion, estrofem, encorton, clexane i przez 5 dni zemur a i jeszcze dziś olfen.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 06.05.12, 08:16
    Nie będę badać już badać, chyba uznali, że to nie problem i że gorzej by było gdyby był za mały.
    już teraz tylko fraxiparine, acar, magnez, kwas foliowy no i lutkę. Leki przeciw hiperce już zakończyłam. A encortonu nie biore na własna odpowiedzialność, choć po uzgodnieniu z moja endoginekolog (nie z kliniki).
    U nas duży problem z jakością nasienia. Do tej pory wszystko poszło jak po maśle, ale podobno dopiero w 3ciej dobie po zapłodnieniu czynnik męski na zmaczaenie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 06.05.12, 13:18
    u nas przyczyna to brak przyczyn, jedno dziecko naturalnie ma obecnie 11 lat a o drugie walka już będzie od 5
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 06.05.12, 16:32
    lili to trzymamy jutro mocno kciuki. Na co dali ci ten olfen? Ja to kiedyś brałam (nie pamiętam na co) i strasznie się po tym czułam: mega mdłości, zawroty i bóle głowy, ble nigdy więcej
  • lili2010 06.05.12, 17:09
    tak właściwie to nie wiem na co, mam czopki wziąśc jeden 12 h przed tranferem a drugi na 2 h przed, ulotka jak we wszystkich tych lekach "na wszystko"
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 06.05.12, 15:50
    I ja się dołączam.
    Staramy się z mężem od 4 lat, jestem po 3 nieudanych IUI, teraz zrobiliśmy nasze pierwsze podejście do IMSI.
    Brałam gonal f + encorton +antagonistę, miałam pięknych 17 pęcherzyków.
    Wczoraj na punkcji pobrali mi tylko 4 jajeczka, ponieważ reszta pęcherzyków okazała się pusta sad
    Dziś rano dzwoniliśmy do laoratorium, i z tych 4 zapłodnił się tylko 2. Więc teraz żyję w wielkim stresie, czy te 2 dotrwają do dnia transferu - który mam mieć we wtorek. Eh....
  • lili2010 06.05.12, 17:11
    muszą dotrwac, myślimy pozytywnie wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • zawsze.re 06.05.12, 19:41
    hej, to i ja się dopisujęsmile
    faktycznie wątek marcowo-kwietniowy i dla mnie okazał się smutny, pierwsze podejście ivf nieudane, teraz był miesiąc przerwy i na przełomie maja i czerwca kolejne podejście. mam 2x2 zamrożone blastusie, czekam na niesmilei nie mogę się doczekać!
    no to co? czekamy na dobre wieści i głowy do górysmile
  • lili2010 07.05.12, 16:27
    ja już po transferze, z 4 zapłodnionych zostały mi 3, jeden się nie dzielił, te 3 pozostałe klasy A, jeden 6- komórkowy a 2 8-komórkowe, zostały mi podane dwa jeden 6-cio i jeden 8-mio, drugi do zamorożenia, teraz najdłuższe 14 dni i mocne postanowienie podejścia pozytywnego
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • alasica 07.05.12, 17:34
    Witam,
    Proszę pomoc gdzie kupie tanio gonal f ?
    Pozdrawiam i życzę powodzenia
    Pa
  • turboturtles 07.05.12, 17:46
    lili2010 to teraz trzymamy kciuki, żeby się ładnie zagnieździły big_grin
    Ja mam transfer jutro rano,a zarodki mam jeden klasy A, drugi B, nie wiem, ile komorkowe - dowiem się jutro big_grin
    Więc lili2010 będziemy testować praktycznie w tym samym czasie smile
  • turboturtles 07.05.12, 17:47
    A i dodam, że ja też w Provicie big_grin
  • lili2010 07.05.12, 19:13
    też za wszytskich mocno trzymam kciuki, żeby ten maj przyniósł nam duuużo dzieci wink, wierzę w Provitę bardzo, moim dwóm znajomym parom udało się za pierwszym razem, bardzo bym chciała do nich dołączyc wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • pularda 07.05.12, 19:25
    Trzymam za Was kciuki. Też jestem z Provity, moje pierwsze podejście było nieudane, ale nie tracę nadziei. Zastanawiam się tylko, skąd wziąć pieniądze na drugą punkcję. Wizytę kontrolną mam 16.05, więc dowiem się, co planuje nasz lekarz. Powodzenia
  • rokitka00 07.05.12, 19:30
    Jejku dziewczyny wy już transfer, ale fajnie, trzymam za was kciuki.

    Ja dzisiaj po długim błogim lenistwie poszłam do pracy. Roboty huk, a mi się oczy zamykały, nie mogłam sobie dać rady.
  • atram_w 07.05.12, 19:37
    To za przyzwoleniem założycielki wątku i ja dołączę, wprawdzie z IUI. Podejście nr 3 za ok 2 tygodnie, stymulacja femarą na starcie.

    Trzymam kciuki dziewczyny!
  • monia2000 07.05.12, 20:48
    To ja się dopisuję, mam nadzieję, że zdąże w maju z niestety drugą inseminacją. Stymulacja clo, podwójną dawką, chyba że mi pan doktor wymyśli co innego w nowym cyklu. Na pierwszą iui (w kwietniu) czekalam od stycznia, bo mi pęcherzyki nie rosły. Dodam tylko, że mam 2 dziewczynki, a mąż ma syna, a o wspólne probujemy od 3 lat i nic sad A i leczenie - Invimed Poznań.
  • rokitka00 07.05.12, 21:40
    Monia a nie mogą wam zrobić kariotypu (chyba nie przekręciłam)? To jest badanie, na podstawie którego lekarz stwierdza czy para może mieć razem dziecko. Moja kuzynka miała właśnie takie badanie (głównie ze względu na wiek) i okazało sie, że nie może mieć dzieci z mężem.
    Nie chcę cię oczywiście straszyć, ale skoro z poprzednich związków macie dzieci, to te 3 lata bezskutecznych starań jest podejrzane.
  • kinka-inka 07.05.12, 23:16
    Dopisuję się i ja, w kwietniu się nie udało, bardzo liczę na maj i będę baaaaaardzo mocno trzymać kciuki za każdą z nas...
    Musi być dobrzesmile
  • monia2000 08.05.12, 14:15
    rokitka00, dzięki za podpowiedź. Zapytam gina o to badanie. Ale błagam Cię, pociesz mnie, że Twoja kuzynka zaciążyła smile Mój wiek 37, lekarz stwierdził, że to problemy z owulacją są przyczyną, ale na stymulowanym cyklu wyrosły 2 piękne pęcherze smile Ehh, to prawda, jak człowiek młody i nie myśli o dzieciach to same się "robią", a jak dorośnie i baaaaaardzo chce, to się musi namęczyć, że uhhhhhhh smile
    Pozdrawiam
  • rokitka00 08.05.12, 21:10
    Monia moja kuzynka zaczęła się starać o dziecko ok czterdziestki sad tak jej się życie ułozyło, że późno wyszła za mąż (nie mogła trafić na tego właściwego). Raz udało jej sie zajść w ciążę ale w bardzo wczesnym stadium poroniła, organizm odrzucił płód. Chcieli podejść do IVF i wtedy lekarz zaproponował to badanie, właśnie ze względu na jej wiek, no i niestety, lekarz rozwiał wszelkie wątpliwości.

    Monia mam nadzieję że u ciebie będzie inaczej i uda wam sie mieć "wspólne" dziecko. Może zrób na początek jakieś hormony - fsh, lh, amh, tarczycowe i prolaktynę, bo może tu tkwi problem. No i drożność jajowodów też sie przyda wykonać.
  • monia2000 09.05.12, 11:40
    No robiłam sad I nic nie wykazały. Wszystko w normie. Mąż też przebadany i w miarę ok. Jedynie drożności nie robiłam, ale poprzednia lekarka mówiła, że nie widzi potrzeby. Mój obecny gin też nie wspomniał nic na ten temat. Mam nadzieję, że jeszcze w maju się uda smile Teraz czekam na @ i znów stymulacja i mam nadzieję, że szczęśliwe iui smile
  • kavainca 09.05.12, 12:03
    monia, ale może lepiej zrobić drożność...żadna stymulacja i iui nie pomże jesli jajowody sa niedrożne
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • rokitka00 09.05.12, 21:54
    Dokładnie. Bo to, że urodziłaś już dziecko nie znaczy, że jest ok. Np mogły się zrobić zrosty po porodzie, jakimś zabiegu czy operacji.
  • monia2000 10.05.12, 08:45
    Będę u gina to z nim pogadam na ten temat, może rzeczywiście nie zaszkodzi, a wręcz pomoże smile Dziewczyny, a mam takie "głupie" pytanie, jak długo czekałyście na @ po odstawieniu luteiny?? Mnie już nawet brzuch nie boli na @, tylko w piersiach mam lekkie mrowienie sad Eh te nerwy i psychika, a ja już bym chciała "działać" smile
    Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź smile
  • amika3 07.05.12, 19:38
    lili trzymam za Ciebie mocno kciuki, może też podciągniesz statystyki naszej Provity smile mi nara sie nie udało, ale zdaję sobie sprwę iż to moja wina (mam bardzo niskie AMH i to ja się uparłam na pełną stymulację z której wiadomo nic nie wyszło)
    Pularda, chodzi Ci o punkcję , czy zbierasz na pełny program?
  • pularda 07.05.12, 19:43
    Punkcja jest najdroższa, bo sam transfer to chyba ok. 600.00 zł. Na leki mam odłożone, a lekarz kiedy zaczynaliśmy protokół, wspominał, że można spróbować też dużo tańszymi lekami. Więc pozostaje nam uzbierać ok. 6.000.00 zł. Tak mnie to wszystko przytłacza. Kurcze, dlaczego nie udało się za pierwszym razem...
  • turboturtles 07.05.12, 19:57
    W Provicie punkcja kosztuje 1000.00zł. Najdroższa jest sama procedura smile
  • pularda 07.05.12, 20:10
    Popatrzyłam na nasze rachunki. Punkcja + IMSI kosztują 5.800.00 zł. Transfer 800.00 zł.
  • rokitka00 07.05.12, 20:36
    ale te koszty to bez leków tak?

    Bo u nas (GAMETA) cała procedura IVF-ICSI, leki, wizyty, badania hormonalne, punkcja to 9500 zł + transfer 1400 zł
  • lili2010 07.05.12, 20:55
    amika ja już nie wiem od czego ta "produkcja" zależy, amh mam całkiem dobre bo 2,40 wiek właściwie też 31, a jakiejś rewelacji z ilością komórek u mnie nie było, jak czytam, że dziewczyny mają po 12-16 zapłodnionych a ja tylko 3 to już nic nie kumam, zapytałam lekarza dlaczego z 9 udało się zapłodnic tylko 3 ale powiedział, że nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, no ale jakimś rozmyślaniem nic nie wskóram teraz to już co ma byc to będzie wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 07.05.12, 21:07
    lili ty mnie nie strasz, ja mam AMH 1,1 sad a do tego mąż ma kiepskie nasienie, ostatnio miał nie wiele ponad 5 mln.
  • lili2010 08.05.12, 08:19
    nie miałam takiego zamiaru wink, czytając tu przeróżne wątki dochodzę do wniosku, że kompletnie nie wiem od czego zależy to, że się powiedzie, na pewno znalazłabyś nie jeden wątek w którym udało się z mniejszym od Ciebie amh a nawet komuś kto podobno wcale nie miał szans i po kilku nie udanych in vitro udało się naturalnie więc po prostu ruletka
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • pularda 08.05.12, 08:59
    Ja mam AMH 0,4 i na starcie lekarz zaznaczył, że mogę w ogóle nie odpowiadać na stymulację. A tu taka niespodzianka - 4 komórki, z czego zapłodniły się 3. Nie wiem, co mam o tym myśleć.
  • kavainca 08.05.12, 11:23
    lili, kciukam mocno smile
    Nie mam pojęcia od czego zależy ilość jajeczek. Podchodząc czułam intuicyjnie, że będą dobrą dawczynią choć i empirycznie wiedziałm tylko, że ładnie reaguje na merional. Przy podejsciu do ostatniej iui po 8 amp. miałam 7 komorek i w zasadzia sama się uparłam, że chce marional a nie gonal. W trakcie dołożyli mi fostimon. W sumie 10 dni po 2 ampulki. I najlepsze: przed samą stymulacja okazało się, ze nigdy nie robiłam amh, ale ponieważ z pełną stanowczością twierdzę, że to nasze jjedyne podejście (ewnetulnie te 6 mrożonych komórek) to tak naprawdę nie miał dla mnie znaczenia.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • turboturtles 08.05.12, 13:45
    No i ja juz po transferze, mam 2 zarodki, jeden A8 komorkowy a drugi B6 komorkowy.

    Więc teraz czekam na test, czy zarodkom sie u mnie spodobalo big_grin
  • kavainca 08.05.12, 13:51
    smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 08.05.12, 14:48
    to teraz jedziemy na tym samym wózku wink ja mam testować 21.05, kto testuje pierwszy?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 08.05.12, 14:59
    Ja tez wtedy, ale nie wytrzymam i zrobię już 18.05. smile Powinno być juz coś widać wtedy smile
  • anm-a 08.05.12, 21:01
    A jakie masz to AMH. Pytam, bo moje też niskie i też będę podchodzić do ivf. Boje się że tylko kase stracimy.
  • turboturtles 08.05.12, 21:05
    Nie wiem, do kogo dokladnie to pytanie smile
    A ja mam AMH = 8
  • rokitka00 08.05.12, 21:11
    wow no z takim amh to chociaż o jajka nie masz się co martwić smile
  • turboturtles 08.05.12, 21:18
    Nie do konca, bo na 17 dużych, i "pieknych" jak to lekarze stwierdzili, dominujacych pecherzykow mialam tylko 4 jajeczka, w tym 2 niedojrzale, bo reszta byla pusta ze wzgledu na moje PCO.

    A dziewczyny, mam pytanie, skad ja mam pewnosc ze przy wprowadzaniu zarodkow na transferze, nie "wypłynęły" one od razu z wyciaganym usg...?
    Tak mnie teraz to pytanie zaczęło dręczyć sad toż ja się chyba lubię dołować ;/
  • lili2010 08.05.12, 21:29
    mój lekarz przewidział chyba takie rozterki i po transferze mi powiedział, że jak coś wypłynie to jakiś płyn i mam się tym nie martwic, reszta nie wypłynie
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 08.05.12, 21:33
    To całe szczęście, bo ja przy transferze o tym nie pomyslalam, tylko teraz mi się przypomniało, że podczas wyjmowania usg og razu poczulam, że cos wyplywa i zaczęłam się stresować smile ja to mam refleks big_grin
  • amika3 08.05.12, 22:08
    turboturtles jakby miało wypłynąć to chyba żadna by nie zaciążyła ...smile hihi
    pularda u mnie amh też 0,4 i nie zareagowałam w ogóle na stymulację 2 puste jajeczka, ale myślę że warto spróbować bo przecież każdy organizm jest inny..kurcze dziewczyny siedzę na tym forum 3 lata i uwierzcie mi, to rosyjska ruletka..
  • pularda 08.05.12, 22:44
    Mój lekarz brał taką opcję, że pierwsza stymulacja będzie nieudana, przy czym zaznaczył, że pacjentki czasami lepiej reagują na tańsze leki. Zobaczymy, co teraz wymyśli.Wizyta już za tydzień...
    Dobrej nocy!
  • kavainca 09.05.12, 12:11
    Zaczynam się stresić uncertain
    Dziś 9dtp cycki nie blą choć nabrzmiałe jak cholera, ale jakby opuchlizna zwiazana z moim kosmicznym PRG = 460 trochę odpuściła. Ogólnie czuje się dobrze. Wczoraj musiałam śięgnać po nospę, bo zaczęła macica boleć...ogólnie samopoczucie pozytywne, tylko doskonale wiem, że po tekiej dawce leków wszystko jest sztuczne...uncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 09.05.12, 13:59
    no właśnie to jest ten ból, że tak naprawdę to nie wiadomo co czujemy i na ile jest to efekt uboczny leków, na ile nasza psychika a na ile faktyczne odczucia, paranoja ;-D, ja staram się wypierać myśli i wszelkie kłucia, skurcze itp. przypisuję lekom. Mój pierwszy sukces, dziś przespałam spokojnie cała noc, bez 3 wizyt w wc i bez snów o zarodkach, komórkach i ginekologach. Prześladują mnie za to małe dzieci co chwile ktoś urodził, ktoś jest w ciąży, masakra jakaś ;-/
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 09.05.12, 14:15
    ojej...to mocne masz sny smile)))
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 09.05.12, 15:28
    dzieci i ciąże prześladują mnie w realnym życiu nie w snach wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • dagmara-k 09.05.12, 23:11
    trzymaj sie kavakiss jestem.

    powodzenia dziewczyny
  • kavainca 10.05.12, 11:02
    Wiem, daga
    i bardzo Ci za to dziekuję kiss
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 10.05.12, 11:28
    kava a kiedy Ty masz testować? sikańce będziesz robić czy na betę idziesz?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 10.05.12, 12:16
    w sobotę betę robię (powinnam w pn, ale muszę wyjechać służbowo)
    ale wynik bedzie najprawdopodobniej i tak w dopiero w poniedziałek, więc se poczekam...chyba, że cud się stanie i umieszcza w necie wcześniej (w LUXMEDZIE robię)
    A jak nie to czekam do poniedziałku, od wczoraj jestem tak radosna, że wolę, żeby mi nic tej radości nie popsuło smile)))
    Opuchlizna zeszła, odzyskałam swoją sylwetkę, choc na wag jeszcze nie mam odwagi wejść. Piersi sa opuchnięte ale nie bolą...czuję się świetnie i niech to trwa jak najdłużej smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 10.05.12, 13:15
    to zaciskam kciukasy wink chociaż czuję, że Ci się uda wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 10.05.12, 13:45
    ja tez tak czuję...ale zapeszyć nie chcę smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • turboturtles 10.05.12, 15:33
    kavainca też trzymam kciuki smile

    Dziewczyny, a napiszcie mi, jak wy czułyście się po transferze? Czy nic was nie bolało?
    Ja dziś mam 2dpt i raz na jakiś czas czuję takie dziwne ciągnięcie w macicy jak przed przychodzącą @.
    A wczoraj miałam taki ból całęgo podbrzusza, że w ogóle załatwić się nie mogłam ani wyprostować. Dziś co prawda juz tak nie boli, tylko mam uczucie takiego czasami ciągnięcia w macicy... Zaczynam się bać, że jednak nic z tego nie wyszło i czeka mnie kolejne podejście sad
  • lili2010 10.05.12, 16:50
    odczucia mam podobne ale myślę, że to zasługa leków, co chwilę mnie coś ciągnie, kuje w ogóle czuję się jak balon, ale jeszcze 10 dni do testowania to na pewno nic "przepowiadającego" nie poczuję wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 11.05.12, 11:22
    ja już nie jestem dzis taka pewna,raczej trema mnie zżera...uncertain
    Lili,
    ten brzuch jak balon minie, jak już od paru dni jestem w swoim ciele smile i talię mam smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 11.05.12, 11:46
    ja mam balonowy brzuch i cycki obolałe wieczorem, przez dzień luz, najbardziej mnie wkurza, że wszystko mnie jakoś bardzo pobolewa przy korzystaniu za wc, ma ktoś tak?, nie mam pojęcia z jakiego powodu ;-/, kawainca na sikańca się wcześniej nie kusisz?, ja sobie obiecałam, że na pewno nie zrobię ale im dalej w las tym coraz mniej jestem pewna, tym bardziej,że betę będę mogła zrobić 21. Jestem tak przekonana o Twoim powodzeniu, że sobie nie wyobrażam, żeby mogło być inaczej smile
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 11.05.12, 11:50
    U mnie brzuch troszkę powięszony, piersi delikatnie bolą tylko jak je dotykam, i tak w prawej jeszcze dodatkowo mnie coś kluje z boku od wczoraj. Też mnie boli przy korzystaniu z wc, bola mnie wtedy bardzo jajniki i macica, tak jakbym "chciała a nie mogła" big_grin
  • kavainca 11.05.12, 12:24
    lili,
    boli Cię bo masz rany po punkcji - tez tak miaqłam - mija smile
    Kurcze, ja sie chyba bardziej boję bliźniakow niż niepowodzenia. Dubel to by była masakra - wiem, że bluźnie. Ale naprawde ledwo donosiłam poprzednią ciążę - mam brzuch sportowca, który nie chciał się rozciagać i zaszyli mnie jak szyjka miała 1mm !!! Podobno balonik już sie wydymał, ale jakoś w to nie wierzę. Rok temu moja przyjacióla urobiła bliźniaki po INV w 32tc - długo walczyły o życie !!! Nie mówiac już o tym,że nie jestetm typem matki Polki. W dużym stopniu utrzymuję dom i nie mam etetu, tylko działalność, więc ogólnie byłaby dupa zbita...no i bliżniaki trzeba utrzymać i jeszcze nie zwariować przy tym! Trójka maluchów w domu do jednak sporo!!!!
    Qu.wa, panikuję sad(((
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 11.05.12, 12:49
    hehe no nie pomyślałam o tym, że to jeszcze może być po punkcji ale pewnie masz rację, to dopiero tydzień po. Hmmm a z tymi bliźniakami, też się nad tym zastanawiałam, ale nie bardzo wierzę w szczęście, żeby mi się udało z jednym i za pierwszym razem a co dopiero z bliźniakami, na pewno było to przeorganizowanie całego życia i szaleństwo na maksa, ale myślę, że człowiek postawiony przed jakimś faktem zawsze jakoś da sobie radę wink. Jeszcze miałam zapytać czy teraz też dalej normalnie ćwiczysz? bo ja trochę ze strachu zrezygnowałam z siłowni, rowera itp. ;-/ już wymyśliłam, że może na jogę pójdę, żeby cokolwiek się poruszać
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 11.05.12, 13:04
    moja przyjaciółka za pierwszym razem ustrzeliła dublasmile
    ale poważnie to jedynie 15% szans.
    Cwiczę normalnie, nie wolno mi biegać, więc nie biegam (przy tym progesteronie i tak zobaczyłabym gwiazy ) rower stacjonarny, bieznia na mniejszym obciążeniu, ćwiczenia ogólnorozwojowe z wyczuciem. Staram się słuchać organizmu. z mięsniami brzucha jest niefajnie bo szybko zaczynam czuc dyskomfort.
    Pierwszą ciążę przećwiczyłam do 27tc i potem jak mnie zaszyli i wszystko wróciło do normy zaczęłam internsywnie maszerować. Jak się ćwiczy prawie 20 lat to nie da się bez tego żyć...smile A tak na serio, pytałam w klinice i zakazali mi jedynie biegów. Niby w ogólnych skazaniach jest napisamne, że niewskazany wiekszy wysiłek, ale jak sie ćwiczy to granicz tego wiekszego wysiłku jest w zupełnie innym miejscu...tak myslę
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • grazyna_milewska 11.05.12, 10:25
    2dpr to umierałam z bólu - nie pomogły 4 nospy, za to wieczorem pomogły 2 paracetamole smile
    Bolały mnie jajniki.
  • kavainca 11.05.12, 11:20
    znów się nie pod tym nickiem wpisałam...uncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • kinka-inka 10.05.12, 15:51
    Potrzeba nam pozytywów, kavainca, ja też jestem dobrej myśli, czekam na wyniki Twojej betysmile i na swoją owulację, mam nadzieję, że w tym miesiącu już będziemy mieć transfer...

    Trzymam kciuki
  • dagmara-k 11.05.12, 17:42
    kciuki kava. i nie bluznij juzsmile
  • kavainca 11.05.12, 19:04
    wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • rokitka00 11.05.12, 20:37
    Cześć dziewczyny smile

    Ale macie fajnie, wy już po transferze, a ja? Jutro jadę na kontrolną wizytę usg i estradiol i prawdopodobnie będę miała włączony następny lek, czyli następne zastrzyki brrr

    Trzymam za was kciuki. Dziewczyny musi się udać, nie moze być inaczej.
  • lili2010 11.05.12, 23:36
    na Ciebie, też przyjdzie kolej wink tak to już głupkowato jest, że cały czas na coś czekamy, najpierw na @ potem na transfer a potem znowu na @ a najlepiej oczywiście jej brak i tak w kółko...
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 12.05.12, 10:12
    a potem się czeka na koniec pierwszego trymestru, rozwiązanie, żeby młode zaczęlo chodzić, zaczęło gadać....przestało tyle gadać i poszły wreszcie do przedszkola...smile))

    czekam na wyniki, ale szłu nie bedzie, bo mam objawy napiecia przed @.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • kasia3203 12.05.12, 13:19
    dziewczyny, dzisiaj mój 6dzień po transferze, miałam transfer 1 zarodka 8 b
    zawsze przed miesiączką rosną mi piersi i teraz także, czy się nie udało?
    czy juz można zrobić badanie krwi?
    To moje drugie In vitro, mrozaczków braksad
  • anm-a 12.05.12, 14:43
    Dziewczyny podczytuję Was i trzymam kciuki. Czekam na @ i startujemy. Jeszcze się nie zaczęło a ja już mam tyle wątpliwości.
  • turboturtles 12.05.12, 15:43
    Kavainca i jak po teście?

    kasia3203, nie koniecznie, poczekaj do dnia kiedy miałąś zrobić test i zrób wtedy, uważam, że 6 dpt to troszkę za wcześnie na test.

    Ja mam dzisiaj 4 dpt i od 3 dni boli mnie brzuch i piersi dokładnie jak na @, czasem mam wrażenie, że już mnie zalało i muszę lecieć do wc sprawdzić, czy @ czasem juz nie przyszła. sad stresuję się eh.... nie mam żadnych mrozaczków, i boję się zaczynać to od nowa sad
  • kasia3203 12.05.12, 16:49
    ja też tak mamwink sprawdzam co chwila czy nic nie widać, wr...czekanie, stres jest straszne.
    Ja też nie mam mrozaczków, po raz drugi. miałam obrane 4 kom. i tylko 1 się zapłodniła, miałam podany zarodek w 3 dobie 8 b, a ty?
  • turboturtles 12.05.12, 16:53
    Kasia, to moje pierwsze IMSI, miałam pobrane 4 komórki, tylko 2 się zapłodniły, oba mi podali, jedem 8a, drugi 6b, też nie mam żadnych mrozaczków
  • turboturtles 12.05.12, 16:54
    i też podane miałam w 3 dobie big_grin
  • kasia3203 12.05.12, 17:14
    to wspaniale 8 a czy b to b.silne zarodkismile 6 b także, będzie dobrze.My także mieliśmy IMSI i nacięcie otoczki zarodka. Teraz biorę clexane (nienawidzę tego zastrzyku, mam cały siny brzuch), duphason i encorton, a ty?
    moja koleżanka miała pobrane 3 kom. zapłodniła się 1 i podano 4 a, udało się smile
    nam też się uda!!
  • turboturtles 12.05.12, 17:23
    Ja biorę estrofen, luteinę dopochwowo, też encorton i też clexane, zawsze mnie po nim brzuch szczypie okropnie surprised ale siniaków nie robię już - robiłam przy gonalu jak źle wbiłam i za szybko wcisnęłam dawkę smile

    No ja mam nadzieję, że nam się uda big_grin
  • kasia3203 12.05.12, 17:34
    Ja będę robić betę we wtorek tj. 9 dpt, dam znać,
    przy 1 próbie robiłam 10 dpt bo zaczęłam plamić, zadzwoniłam do kliniki i powiedzieli że beta powinna już być. niestety była 0 więc żadnych złudzeń. przeżyłam bardzo, teraz wcale nie jest łatwiej, załamałam się że mogłam "wyprodukować" tylko 4 komórki, to mnie załamało, gdzie te 15 co czytałam u innych dziewczyn??nabrałam rezerwy do świata i życia.
    to nie tak miało być!
  • turboturtles 12.05.12, 17:40
    Ja odnośnie tych komórek miałam tak samo. Miałam 17 pięknych dużych pęcherzyków, cieszyłam się z nich niezmiernie, myślałam, że będę miała min. z 8 komóreczek z tego, a tu taki szok jak na punkcji mi powiedzieli, że tylko 4 wyjęli, bo reszta pusta. Potem się modliłam, żeby z tych 4 coś się zapłodniło i udało się zapłodnić 2. Potem te 3 dni kolejna masakra, czy uda im się przetrwać do transferu czy też nie.... eh.... teraz kolejna masakra w oczekiwaniu na betę.
    Męczy mnie to czekanie, od 4 lat ciągle czekam i czekam i w ciążę nie zachodzę. Bardzo to męczące jest psychicznie sad
    Ja będę robić w piątek, więc ci zazdroszczę, że ty już we wtorek smile

    Trzymam kciuki, żeby była jak najwyższa smile
  • lili2010 13.05.12, 15:18
    to robisz test pierwsza smile, później turbo a później nie wiem kto? ja 21.05 a justin 22.05?
    oby były sama poztywne betki ;-D
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lamia39 13.05.12, 15:52
    Lili czy ty mnie pytasz o test? bo ja - jak dobrze pójdzie w polowie wrzesniasmile mam do Was pyt, bo ja niestety musze na stymulacje sama,m dojedzie po jakims tyg; wiem ze jest to do zrobienia w pojedynke,ale bede sama w domu; czy potrzebuje kogos do potrzymania za raczkebig_grin czy te wszystkie zastrzyki to samoobsluga? jestem troche hipochondria...no ale jak trzeba... ilw trwa symul?wiem ze to sprawa indyw ale boje sie ze m moze nie zdarzyc, bo urlopy i te sprawy. wiec jak wiecie to rozjasnijcie moj zestresowany mozgsmile
  • lili2010 14.05.12, 09:59
    o test pytałam ogółu, jaką mamy kolejność do testowania wink wszystko jest do zrobienia w pojedynkę, partner jest tylko niezbędny na punkcji, ja generalnie jestem zosia samosia więc nie, sprawiło mi to większych problemów, jedynie przerażenie w oczach miałam jak trzeba było zastrzyki mieszać a nie były gotowe, ale po zrobieniu pierwszej mieszanki to później już bułka z masłem, Stymulacja w moim przypadku trwała 10 dni, wizyty w klinice co 2 dni na estradiol i usg, jeden dzień wolnego na punkcję i jeden na transfer.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lamia39 14.05.12, 19:50
    dzieki lilismile
  • lili2010 12.05.12, 17:38
    mój chyba 5 dpt, bo rozumiem, że dnia transferu się nie liczy? też miałam podane 2 klasy A, jeden mam zamrożony, cycki bolą, swędzą i nie wiem co jeszcze i chyba przez luteinę, bo nawet przed @ nigdy tak nie miałam. Kava czekamy na dobre wieści wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kasia3203 12.05.12, 17:46
    Lili,
    oj prawdziwy ten cytat
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
    tak samo sobie pomyślałam jak dowiedziałam się o naszej niepłodności.
    A tak pięknie miało być. My staramy się 2 lata, przez te 2 lata było 10 ślubów w firmie, jeden mój i 9 ciąż. Nie ja. mam wielkie pretensje do życia, że musimy przez to przechodzić.
  • turboturtles 12.05.12, 17:51
    Kasia, rozumiem Cię doskonale. Jak to kiedyś moja koleżanka na to powiedziała, że takie za przeproszeniem narkomanki, alkoholiczki, pukną się same nie wiedzą z kim i już mają, potem takie dzieciątko cierpi.
    A porzadni ludzie nie mogą mieć sad
    Ale coż zrobić - takie życie
  • lili2010 12.05.12, 18:03
    ja staram się 5 lat w sumie ale o swoje drugie dziecko, pretensji w sumie jako takich do życia nie mam, jest tyle nieszczęśc na świecie, że moja niepłodnośc w tym wydaje mi się pikusiem, o życie pierwszego dziecka przy porodzie musieliśmy walczyc bo córka urodziła się w zamartwicy, mam znajomych, którym zmarło półroczne dziecko i wiem, że nie da się żadnych nieszczęśc porównac ;-/ Ja sobie myślę, że Bóg karze nam czekac "po coś" nie wiem jaki ma na mnie, na Ciebie, na nas tu wszystkie plan, ale może jakiś ma? w chwilach gorszych, myślę sobie, że może jestem złą matką i np stwierdził, że sie nie nadaję, że może jestem złym człowiekiem ale później myślę, że to bzdura, każda z nas się najbardziej tu nadaje, bi nasze dzieci to są chyba tutaj najbardziej wyczekane wink wierzę, że przyjdzie na nas czas wink.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 12.05.12, 18:11
    A ja nie mam żadnych dzieci, jesteśmy po 3 nieudanuch IUI, każdą kolejną porażkę przechodziłam coraz gorzej.
    Potem mąż się zdenerwował, i stwierdził, że z IUI koniec, i dość szybko podjął decyzję o IMSI. W sumie z miesiąca na miesiąc smile
    W pracy nie mogę się w ogólę ostatnio skoncentrować na niczym, tylko ciągle ta myśl o dziecku. Najgorzej jak każda z nich się chwali swoimi, i czasem niektóre żeby uszczypnąć, mimo iż wiedzą, że mamy problemy z zajściem, mówią teksty typu "ty i tak tego nie zrozumiesz, bo nie masz dzieci i nie wiesz jakie to szczęście".
  • daanuta7 16.05.12, 13:44
    Dziewczyny też jestem z Wamismile jestem po jednym nieudanym transferze, teraz zdecydowaliśmy się z męzem na drugi. Mamy zamrożone 2 komórkismile 3majcie kciuki! jutro umawiamy się w naszej klinice!
  • lili2010 16.05.12, 14:36
    trzymamy wink)
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • margolcia.26 04.06.13, 09:31
    witam dziewczyny. czy któraś pomoże ??? 23 maja miałam punkcję. 28 transfer. wczoraj lekarz kazał zrobić mi badania. Bata hcg wyszło 6,22. Progesteron 39,45. A estradiol 1147( 20 maja estradiol wynonsił 1174 czyli nie znacznie spadl). Powiedział że na podstawie tych wyników nie można stwierdzić ciąży i kazał powtórzyć za trzy dni. denerwuję się strasznie bo nie miałam mrozaczków. 12 komórek pobrano. wszystkie się zapłodniły a 5 dniu zostały tylko dwie i je podano B2, B3.
  • eva-braun 04.06.13, 18:25
    Raczej trudno tu cokolwiek pomóc... Tylko powtórka badania i weryfikacja hcg da odpowiedź.
  • kavainca 12.05.12, 19:08
    U mnie negatywnie. Intuicja mnie niestety zawiodła. Czuję się ok, już sie ogarnełam. Klinika zaproponowała gratisową wizyte u psychologa, podziękowałam. Łza nam sie w oku zakreciła, ale dramatu nie było.
    Teraz kcikamy tylko za biorców. Licze, że kiedys w klinice mi powiedzą, że im sie udało i że mają fajnego dzidziulka smile

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • eva-braun 12.05.12, 19:40
    nie będziecie korzystać z zamrożonych oocytów?
  • kavainca 12.05.12, 20:38
    nie wiem, mamy rok na decyzję
    póki co odpuszczamy
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • kinka-inka 12.05.12, 21:39
    Przykro mi Kavasad
    My niestety też raczej nie świętujemy, znowu nie będę mieć transferu, cykl bezowulacyjnysad
    eh...
    Nadal będę trzymać kciuki za każdą z Was
    Niestety moje pozytywne nastawienie jakoś się zmniejsza, mam raczej wrażenie, że im dłużej tym mniejsza szansa, że jak cały czas coś idzie nie tak to raczej nie ma co liczyć na szczęśliwe zakończenie. Boję się tego bardzo, mamy 2 zarodki, jedno podejście, później przerwa, nie wiem jak to wpłynie na nas, na nasz związek, na dalsze plany...
    no i rozmrażanie, jakoś tego chyba boję się najbardziej, ogólnie dzisiaj mam dzień pt "boję się, nie mogę, nie uda się"
    Niby dramatu nie ma bo nie mam jeszcze powodu do łez ale na prawdę jest mi źle.
    Liczę, że w którymś momencie ogarnę się i z jakimiś nowymi siłami za miesiąc pojawię się w invimedzie...


  • kavainca 12.05.12, 21:46
    Kinka, dużo siły kiss
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lamia39 12.05.12, 22:09
    Kinka-inka nie łam się na zapas,czytalam ostatnio ze jakis zarodek byl odmrozony i wszczepiony po 11 latach....wiem ciężko jest kurczowo trzymac sie optymizmu gdy jest pod górke. Tu biologia rządzi - jednym daje zdrową ciąże przy regularnych nałogach, inna musi lezec z nogami do gory przez 9 miesięcy...
    Jak z mezem zylismy sobie beztrosko i bez antykoncepcji przez 3 lata to tak sobie pomyslalam ze my to chyba dzieci nie bedziemy miec, a ku mojemu zdziwieniu w nast m-cu bylam w ciązy, co prawda w kolejnym bylo juz po wszystkim, ale zadziało sie niemozliwe.
  • lili2010 13.05.12, 02:10
    nie lubię! kava tak bardzo wierzyłam, że Ci się uda, podziwiam za siłę i trzymanie się swojej decyzji, chyba bym nie dała rady i jeszcze chciała próbowac.
    Witam pozostałe dziewczyny i dajmy sobie wszystkie wielkiego kopa na szczęście
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 13.05.12, 07:17
    no właśnie wstałam rano i powiedziałam sobie, że nie chcę aby moja córka była sama na świecie i...chyba...może...zaczynam mysleć o skorzystaniu z tych oocytów...teraz po mrożeniu to już musi być icsi..
    może po urlopie, w sierpniu...chyba...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lamia39 13.05.12, 11:38
    kava, piszesz ze teraz musi byc isci; czy mialas jakies obiekcje? bo rozum ze zamroziliscie swoj zarodek, sory za moja niemrawosc ale nie jestem wtajemniczona w te procesy jeszcze; jesli to bedzie sierp to obie bedziemy probowac
    a teraz powiem wam cos ku pokrzepieniu serc: ide ulica w piekny sloneczny dzien i moim oczom z daleka ukazuje sie kobieta 50+ przysiegam, nie mogla tylko tak wygladac, jakas przytyta, ale dziwny ten brzuch, za chwile widze ciazowy pepek, za chwile ją cala z jej moze 8mies brzuchem!smile
  • eva-braun 12.05.12, 19:53
    i ja się dopiszę, witając się w tym wątku, choć ubiegłoroczny majowy - jak i kilka innych - nie był dla mnie szczęśliwy. Może tym razem będzie inaczej..? Skąd brać nadzieję przy którymśtam podejściu...
    Aktualnie czekam na @ po zakończeniu przedwczoraj pigułek anty i rozpoczęciu również przedwczoraj stymulacji estrogenem.
  • lamia39 12.05.12, 20:33
    drogie_majoweczki Od trzech dni nie rozstaje z kompem i Waszymi historiami,maz sie cieszy bo moze pilke nozna w ciszy ogladacsmile Jednym w duchu gratuluje, za inne trzymam kciuki walczcie do skutku. Jestem nowa i mam stresa przed pisaniem na forum smile ale jestescie takie dzielne, ze postanowilam dolaczyc; w sierpniu zaplanowalismy z M nasze inv; dla wszystkich kt sie martwia wiekiem i innymi przeszkodami mam 39 lat i to moje I podejscie, wiec glowa do gory mlodsze kolezanki, macie czas! tyle tu sie cudow w miedzyczasie wydarzylo, a historie wygladaly na wrecz te bez happyendow.
    Łatwiej uwierzyć w cudze szczęście niż w swoje - ale trzeba wierzyc!
    Łatwiej
  • turboturtles 12.05.12, 21:22
    Kava, przykro mi sad

    Eva i Lamia, witajcie.

    Eva, nadzieja zawsze się znajdzie, chociaż promyczek smile

    My, kobietki jesteśmy dzielne smile

    Lamia, nie stresuj się - pisz śmiało big_grin
  • kavainca 12.05.12, 21:44
    lamia,tu cuda się zdarzą.
    Sama doświadczyłam jednego, który dziś ma ponad dwa lata.
    Udała się pierwsza iui, choć w zasadzie nie powinna sie udać. Potem były jeszcze dwie, no i teraz inf. Wyrobiliśmy statystykę - żeby nie było wink W końcu trochę cudów trzeba zostawic dla innych smile


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • edytka8080 12.05.12, 22:03
    trzymam za was dziewczyny w kciuki mi juz mineło 11 lat walki i też sie staram o pierwsze i tyle lat walki
  • lamia39 12.05.12, 22:13
    cuda są po to żeby się zdarzaćwink
    kava i dla Was wystarczy!
  • rokitka00 12.05.12, 22:45
    Witam nowe dziewczyny i życzę fasolkowego maja smile

    Ja już po wizycie. Estradiol 12,2 - gin ocenił na ok. Jajniki śpią. Endo 4,5. Dostałam następne leki, tj, Puregon i Bravelle - teraz muszę się kuć 3 razy o tej samej porze, codziennie. Nie wiem jak ja to wytrzymam, ehh
  • kavainca 13.05.12, 07:19
    wytrzemasz,jeśli tylko masz odtre, cienki i krótkie igły - dasz radę smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • justin-75 13.05.12, 09:28
    Witajcie. 10.05 miałam invitro... teraz oczekuje na wyniki... na fora zaczęłam wchodzić dopiero przedwczoraj, teraz myślę, że dobrze... gdyby nie to, że jestem mega pozytywną osobą, to po czytaniu różnych wypowiedzi pewnie bym zaczęła świrować i już w nocy lecieć po test. DZIEWCZYNY OPUŚCIE!!! Będzie co będzie! Ja po 12 latach złych diagnoz dowiedziałam się, ze tylko ivf i cóż mój dylemat był jeden... zabieg czy meble w kuchni???... powiedziałam sobie, że próbuję 3 razy a potem adopcja... a jak nie wyjdzie to będę starą babą plewiącą ogródek, pijącą sobie kawkę na tarasie i przytulającą się do kotka. Za bardzo się napinacie. Jak będzie aniołek to będzie. Wy i tak macie niewiele do gadania. Nie ma co planować! Mnie bardzie przeraża mój teraźniejszy wielki napompowany brzuch... raczej zastanawiam się kiedy przejdzie... no bo jak można mieć brzuch jakbym była ok 5-6 mca ciąży jak to dopiero 3dpt smile mój mąż się nabija: przyzwyczajaj się. Wkurza mnie też częste bieganie na siusiu...
  • kavainca 13.05.12, 09:35
    Cześć,
    ja z tych mnie napinających się wink
    a w temacie brzucha: nie masz przypadkiem hiperstymulacji?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • justin-75 13.05.12, 09:50
    nie wiem... w czasie transferu jeszcze produkowałam pęcherzyki.... stada pęcherzyków... stwierdziłam, że 5 dni po transferze odpoczywam... a potem wracam do pracy... bo od leżenia to już mnie wiadomo co boli... jeżeli nie będzie poprawy to zadzwonię do lekarza we wtorek i zobaczymy... podobno dawki stymulantów miałam niskie... jak by co to do 22.05 wytrzymam tylko co powiedzieć klientkom w pracy, że co wydęło mnie bo ... o już wiem nałykałam się helu z balonów wink)) a że mam lekką nadwagę to nie odleciałam...
  • kavainca 13.05.12, 09:54
    justin,
    przestań bohaterzyć wink
    o ile wzrósł Ci obwód brzucha?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • justin-75 13.05.12, 10:10
    jakieś 10 cm w pasie niżej więcej... właśnie czytałam objawy hiperstymulacji i nie mam co się jak na razie martwić... bóle jak na @ i częściej sikam, więcej piję, ... ale to się nasila już od punkcji. nie przejmuję się...
  • kavainca 13.05.12, 10:14
    nie musisz mieć wszystkich objawów...ale jesli dużo sikasz to dobrze...
    10 cm to chyba nie tragedia, ale na szelki wypadek pogadaj z ginem
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • kavainca 13.05.12, 10:15
    dostałaś kroplówki i dostineks na zatrzymanie stymulacji?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 13.05.12, 11:13
    nie wiem co miałaś na myśli pisząc " nie napinajcie się", każda z nas do sprawy podchodzi indywidualnie, jeden przeżywa bardziej, drugi mniej. Niepłodnośc dotyka tak intymnej sfery życia, że nie mówimy o tym na imprezie przy kawie czy winie, każdej napotkanej osobie a gdzieś moim zdaniem wygadac się trzeba. Sama piszesz, że poszukałas takiego fora, więc rozumiem, że w Tobie temat też jakoś siedzi. Nie jedna z nas jest na tym forum kilka lat i jest po to, żeby się wspierac, napiąc, odpuścic etc. Nie da się tak całkiem wyłączyc, za duzo leków,kasy, badań i wizyt w klinice, żeby człowiek był w stanie o tym nie myslec, a że będzie co ma byc to jest oczywiste wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lamia39 13.05.12, 12:07
    czytalam najrozniejsze wpisy z 2010; byla tam jedna dziewczyna (nie wiem czy mozna nik podacsmile i ona miala kazda probe do bani i trwalo to 2 lata po czym czytam ze na poczatku 2012 jest w ciąży. naturalnej. nie sposób niedocenić psychy, takich hist jest tu mnostwo, cos w tym musi byc skoro kobiety po adopcjach w ciaze zachodza, albo te kt naprawde sie juz poddaly...Justa tak trzymaj ale nie kozacz tylko dbaj o siebie; Lili trzymam kciuki bardzo mocno!
  • justin-75 13.05.12, 13:26
    a poza tym brakuje mi na forach konkretów... jakie dziewczyny miały objawy dokładnie w czasie stymulacji po punkcji a następnie transferach... wiadomo, że internet to nie lekarz... ale to bardziej uspokaja... konkret w stylu: objawy które mogą niepokoić i powodowały przykre konsekwencje... to jest informacja, która mnie pomaga, bo wtedy wiadomo, że trzeba zareagować i zwrócić się do lekarza... Chciałabym, żeby wszystkim się udało i jeżeli ktoś się decyduje na taka drogę to jest odważny i silny... na pewno pełen niepokoju i nadziei, ale cóż my takie małe istotki możemy jeszcze zrobić... nic... a może ktoś poda link na super zdrową sałatkę dla przyszłej mamy smile
  • justin-75 13.05.12, 13:10
    lili2010: ja rozumiem że każdy przeżywa to indywidualnie... tylko czy coś mi to da jak przez te 12 dni od transferu napinać się, denerwować o każdy szczegół... najważniejsze to wiedzieć podstawowe wiadomości... przecież każda z nas wie intuicyjnie czy coś jest nie tak... a czy mamy na to wpływ czy zarodek się zagnieździ... żadnego... przecież żadna z Nas po zabiegu nie przerzuca węgla, nie wspina się na ściance, każda uważa, oszczędza się... a jak się nie uda to dlaczego mam zagnębiać się i zastanawiać się... czy może to przez to, że wynosiłam za ciężkie śmieci... a może za długo kucałam... jak się ma udać to się uda a jak nie to co ja na to poradzę... takie moje przeznaczenie... mogę mieć tylko pretensje to tych pseudo lekarzy, że tak długo eksperymentowali za mną... weszłam na fora żeby z grubsza dowiedzieć się jakie objawy mają dziewczyny po transferze... i stwierdziłam, że nie tylko ja się tak czuję, więc czym mam się przejmować... oszczędny tryb życia nie oznacza leżenia plackiem i czekania jak ktoś mi przyniesie wszystko do łóżka... ciąża to nie choroba... to cudowny czas... rozumiem Was, że kasa... czekanie... kolejna jedna kreska... Czemu np nie piszecie, że oczekujecie na badanie z truskawkową maślanką na tarasie, że właśnie przeleciał motyl... tylko: nie wytrzymam..., musi się udać... jeszcze 8 dni...Ja też mam nadzieję... podświadomie o tym pewnie myślę, ale staram się żyć i cieszyć się pieskiem... kotkiem... kwiatkami na klombie... to jest niezmienne... a jak jeszcze będę miała obok siebie wózek ze śpiącym aniołkiem to super... Czy moje podejście to takie kozakowanie???
  • lili2010 13.05.12, 13:32
    justin nie uważam, że Twoje podejście to kozakowanie wink od rozpoczęcia leczenia 5 lat temu żyję naprawdę normalnie i jestem raczej osobą zadowoloną z życia, cieszę się tzw. motylem, imprezuję, wyjeżdżam, bawię się etc. W moim najbliższym towarzystwie o in vitro nie wie praktycznie nikt, ale jestem osobą, która potrzebuje te wszytskie "lęki" z siebie gdzieś wyrzucic, więc wyrzucam je tu. Możliwe, że to tak wygląda, że żyjemy tylko tym, ale myślę, że tak nie jest, piszemy tu o tym, bo taka tematyka forum i to czego pewnie tak normalnie żadna z nas nie mówi nikomu, poużalam się tu, popłaczę czasem pośmieję a za chwilę wyłączam kompa, siadam na tarasie z dobrą książką i cieszę się życiem. Mam chwile zwątpienia, czemu akurat mnie to spotyka, że jedni sobie zaplanują i mają, a ja tyle muszę czekąc tu patrz moja sygnaturka wink. Reasumując wink nie jestem ponurakiem, zaglądającym co chwila w majtki co mi się tam wydarzyło ale nie ukrywam, że do in vitro dojrzewałam długo, każdą z 5 iui jakoś przeżyłam, ale z jednej strony cieszę, się bo dużo mnie to nauczyło pokory i cierpliwości i hihi teraz czekam na nagrodę wink))
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lamia39 13.05.12, 14:28
    Justin czytajac Twoj 1szy post pomyslalam super , ta dziewczyna ma podejscie, dajesz swojemu organizmowi zadecydowac, dlatego napisalam tak trzymac (i podtrzymuje), jestes rozsądna i nie poddajesz sie kazdemu symptomowi(tak trzymacwink kozaczyc moze niezbyt fortunne slowo(wybacz)ale pomyslalam sobie ze kazdy ma wlasnie to swoje podejscie. i nie spinac sie jest bardzo ciezko, moze nawet nie tylko o kase tu chodzi, ale o to by wreszcie sie udalo, dziewczyny sa pelne pokory(za bardzo?nie wiem). Ty sobie bardzo pomagasz pozytywnym mysleniem, zarazaj tym optymizmem, ja wciaz przed.. wiec sobie uszczknesmile
  • justin-75 13.05.12, 15:20
    lamia39: dzięki za wszytko... właśnie mój mąż stwierdził, że mnie opętało coś, że się udzielam na forum wink mówisz, że kasa nie tylko jest ważna to informuje starających się.... :0 wychowanie "pokemonka" (choć każdy twierdzi, że jego będzie idealne wink) do 18 rż w wersji podstawowej, bez jakiś tam fanaberii ... obozów zagranicznych, wypasionych ciuchów to koszt ok 200 000 zł. Szok nie!!! prawie mieszkanie... 2/3 samochodu Wojewódzkiego... choć sory on płacił w euro wink... także koszt starania to nie wszystko... kredyt długoterminowy... fajnie jakby się na starość zwrócił...
  • lamia39 13.05.12, 16:02
    Justin, kasa i tak by sie na cos wydała smile
    a ta może i się zwróci.... wink
  • turboturtles 13.05.12, 17:22
    Koszt utrzymania do 18 rż to 200.000 zł, czyli reasumując średnio 925.00zł miesięcznie. Da się przeżyć - tutaj przynajmniej wydajesz no coś "pewnego". A przy in vitro walisz kasę od 10 tys w zwyż miesięcznie, i nie wiesz czy nie wywalasz znowu w błoto - reasumując to prawie roczne utrzymanie dziecka wg.tego, co napisałaś. Takie jest moje podejście do tego. Nie mam nieograniczonej ilości gotówki. To, co mam wolałabym spożytkować włąśnie na tą malutką dzidzię, a nie na lekarzy i kolejne niewiadome...
    Dodając te wszystkie IUI, leki, badania, wychodzą potem kwoty ogromne, i nie każda z nas może sobie "ot, tak" na to pozwolić. Stąd też ten dodatkowy stres.
    Skoro ty go nie masz, to super - ciesz się, ale są osoby ( w tym ja ) , któe myśl, że nie będą miały włąsnego dziecka dosłownie przeraża.
    No, ale to jest kwestia psychiki - każdy człowiek jest inny.
  • justin-75 14.05.12, 10:52
    turbiturtles: myślę, że prawie wszyscy mają ograniczone pole manewru kasą... ale najważniejsze jest zaplanować sobie ile razy czego i co dalej... wiele dziewczyn ma problem z komórkami, że za mało wytwarzają albo w ogóle... to może rozwiązaniem jest adopcja komórek tak samo jest z nasieniem... jeżeli ktoś decyduje się na leczenie i nic z tego nie wychodzi to może trzeba dylematy moralne w stylu: moja nie moja komórka, moje nie moje nasienie odrzucić... przecież i tak będzie się rozwijać w kobiecie... co innego jak kobieta nie może donosić... to może adopcja (mnie przeraża procedura ale jakby nie było wyjścia)... jest wiele rozwiązań... ale trzeba mieć plan działania... nie można wychodzić z założenia, że próbuję i próbuje i próbuję... takie postępowanie jest wykańczające... moim zdaniem pojęcie "własnego dziecka" nie oznacza moja tylko i wyłącznie komórka i moje nasienie i urodzone przeze mnie... a ja jak słyszę, że facet nie będzie się spuszczał do pojemniczka bo nie jest oblechem i to na pewno jej wina... to mam ochotę tak walnąć, żeby padłi i już nie wstał ... Pomocne otoczenie jest najważniejsze... ja wiem, że na pewno się doczekasz... czuję to... ale kiedy... to nie ważne... najwyżej będziesz bardzo dojrzałą mamą smile
  • kavainca 13.05.12, 17:23
    justin,
    Twoje podejście jest bardzo bliskie mojemu smile
    wczotaj dowiedziałam się, że inv nie powiodł się, było przykro ale szybciutko sie ogarnęłam.
    Właśnie kończe urzadzać nasze wymarzone mieszkanie...nigdy nie stawiałam na jedną kartę. Podczas całego protokołu żyłam normalnie. Wykończyliśmy mieszkani i przeprowadzilismy się, wyrwałąm dwie 4ki i założyłam aparat, notmalnie trenowałam...po transeferze odpusciłam jedynie bieganie. Gdybym nie miała wielu zajeć w życiu i tylko byłoby ta walka, to by było trudne do ziesienia... Embriony się nie zagnieżdziły...widac nie były tak dobre na jakie wyglądały...musiały się zwyczajnie rozsypać i tyle...a czy to dlatego, że żyłam normalnie? oczywiscie, że NIE !!!
    Poxzdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • justin-75 14.05.12, 11:09
    dzisiaj mój brzuszek dalej jest powiększony ale mogę go już wciągnąć... co jakiś czas czuję bóle ale spoko... dzisiaj nawet nastawiłam pranie i powiesiłam je... teraz z perspektywy tygodnia to dobrze, że jestem na L4, za bardzo byłam obolała po stymulacji, punkcji, może przy samym transferze byłoby inaczej... a teraz idę zrobić sobie kawkę... miłego dzionka...
  • rokitka00 14.05.12, 20:27
    Mi się już zastrzyki zaczynają dawać we znaki. Bravelle jest bolesna już przy podawaniu. Normalnie czuję jak mi się ten szczypiący płyn rozlewa pod skórą, brrr

    A myślałam że obejdzie się bez zwolnienia po transferze, a tu coś czuję że już po punkcji będę w potrzebie.
  • rokitka00 14.05.12, 20:28
    ahh dziewczyny, miałam zapytać

    Czy robiłyście sobie jakieś okłady na brzuch po zastrzykach, które uśmierzyły by trochę ten ból?
  • lili2010 14.05.12, 21:14
    ale to aż tak Cię boli? nie miałam takich zastrzyków jak Ty, niestety nie mam pomysłu jakie okłady na uśmierzenie bólu mogłby pomóc, ile jeszcze masz tych zastrzyków? kiedy punkcja?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 14.05.12, 21:32
    Jeszcze nie boli aż tak, ale już zaczyna. Każde kolejne wkłucie już nie jest ok, a zastrzyki biorę już od 14 dni, teraz dołożyli mi do tamtych kolejne i właśnie jeden z nich boooli. Zaczynają się też robić już siniaki i obawiam sie że jak tak dalej pójdzie to nie będę miała gdzie tych zastrzyków robić, a zostało ich jeszcze na 7 dni po 3 zastrzyki.
  • lili2010 14.05.12, 21:41
    może trafiasz w zrosty? mnie tak bardziej bolał cetroide, gonal super wchodził, teraz mam clexane i on szczypie przy podawaniu, ale później jest ok, zastrzyki robiłam na zmianę raz z jednej strony, raz z drugiej, na siedząco najlepiej żeby mi się tworzył fałd jakiś i mocno trzymam do samego wyciągnięcia igły, póki co bez siniaków
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 14.05.12, 21:54
    Ja mam 3 zastrzyki, przy czym jeden muszę robić z 1-1,5 cm pod pępkiem, a pozostałe 2 raz z jednej raz z drugiej, ale po bravelli właśnie robią się siniaki, mimo że lek wstrzykiwany jest bardzo wolno. Też robię na siedząco, bo na leżąco to juz w ogóle jest masakra.
  • justin-75 14.05.12, 21:21
    moje przygotowywanie było takie: od 22 dc po pół ampułki gonapeptylu, potem wizyta w 2 dniu kolejnego cylku (23.04)... badania estradiolu, fsh, lh, progesteron - zmniejszenie dawki do 1/4 ampułki a od 3 dc puregon 175 ml, kolejna wizyta 27.04 i badanie estradiolu i progesteronu... dawka podtrzymana... zastrzyki nie bolesne tylko samo wkucie... kolejna wizyta 2.05 badania ta sama dawka (pęcherzyki rosną jak szalone), 5.05 kolejna wizyta - brzuszek już pobolewa i lekkie wydęcia, badania te same, zostaje sam puregon w takiej samej dawce; w poniedziałek rano 7.05 punkcja, całkiem spoko tylko cały czas bolą jajniki i miałam coraz bardziej napięty brzuch, we wtorek mało co się mogłam ruszać tak mnie ciągnęło... środa była spoko bo nawet urzędowałam w ogródku, w czwartek 10.05 transfer... całkiem niebolesny zabieg... 10 sekund trwał a tyle przygotowań... w piątek, sobotę i prawie całą niedzielę przeleżałam... i to wstawanie po trzy razy w nocy na siku sad, dzisiaj już spoko, tylko czasami bóle jak na @... 22.05 badanie... ciekawe jaki będzie wynik, na pewno nie zrobię wcześniej testu... i czy wracam całą parą do prac ogródkowych czy nie...
  • lamia39 14.05.12, 21:59
    mnie lekarz przepisal duphaston od 16 dnia cyklu aby miesiaczka"zluszczyla macice", a potem od 2dc juz hormony; mam 3 tyg urlopu, jesli dobrze policzylam Justin ty mialas transf 18 dni po 2dc (od 23.04 do 10.05) uncertain- to prawie zjadlo by mi moj urlop.. ta synchronizacja najb mnie stresuje, bo klinike mam daleko od miejsca zamieszkania stad dl urlop..
  • justin-75 14.05.12, 22:07
    lamia39: ja do punkcji normalnie pracowałam a L4 wzięłam sobie od punkcji 8 dni... zależy ile musisz dojechać, ale kliniki raczej są elastyczne i przyjmują wieczorami wizyty przecież nie są codziennie tylko co trzy cztery dni, więc można dojechać... w sumie na początku miałam iść na urlop ale stwierdziłam, że urlop może mi się przyda w następnym roku smile długość protokołu zależy od wyników, dawek...
  • lamia39 14.05.12, 22:17
    mnie dzieli 2000kmsmile
    I-szą polowe zrobie wypoczynkowa a II-gą reprodukcyjnasmile
    mi lek mowil ze powinno wystarczyc,ale nie mozna nic brac za pewnik na 3m-ce wczesniej
    powinnam się chyba przeprowadzić di innego wątku smile ale za Was wszystkie trzymam kciukikiss
  • justin-75 14.05.12, 22:33
    to rzeczywiście masz daleko... a nie przemyślałaś, że prawie po zabiegu musisz wsiąść do samolotu albo przejechać tyle km.... najważniejsze są 2-3 pierwsze tygodnie po... hm ... nie znaczy, że chcę cię nastraszyć, ale nie masz nic bliżej... nie wiem gdzie mieszkasz, ale może warto wydać więcej...
  • lamia39 14.05.12, 22:51
    miałam szczera rozmowe z lekarzem...on z tych co nie owija w bawełne, przekonalo mnie to ze nie jestem pierwsza przyjezdną u niego. A jego nasze wyniki i zdecydowal sie nas poprowadzic(mój wiek) Ja się licze ze wszystkim, nawet jak stym nie wyjdzie... wiec tu czy tam.. a jak bede potrzebowac L4 to zostane dluzej, praca nie zając..
    jedyne co mnie zaskoczylo, to w PL jestem juz starsza pani, a tu nie jest za późno smile
  • justin-75 14.05.12, 21:29
    rokitka00 napisała:

    > ahh dziewczyny, miałam zapytać
    >
    > Czy robiłyście sobie jakieś okłady na brzuch po zastrzykach, które uśmierzyły b
    > y trochę ten ból?


    pewnie trafiłaś na nerwy... spróbuj ciepłej sody oczyszczonej. sad
  • rokitka00 14.05.12, 21:34
    justin-75 napisał(a):

    > rokitka00 napisała:
    > > Czy robiłyście sobie jakieś okłady na brzuch po zastrzykach, które uśmier
    > zyły b
    > > y trochę ten ból?

    > pewnie trafiłaś na nerwy... spróbuj ciepłej sody oczyszczonej. sad

    Dzięki.
  • eva-braun 15.05.12, 12:13
    i ja dziś zaczęłam kłucie: Gonal+Menopur
  • lili2010 15.05.12, 14:31
    powodzenia wink Kasia jak Twoje testowanie??
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • eva-braun 15.05.12, 16:37
    eee... nie pierwszyzna to, więc dam radę! wink
    A jak Twoje samopoczucie i przeczucie? smile
  • pularda 15.05.12, 17:07
    U mnie w pracy kolejna dziewczyna w ciąży. Trochę boli... Jutro jadę do lekarza, na wizytę kontrolną po nieudanym in vitro. Ciekawe, co powie. Myślę cały czas o kolejnym podejściu, tylko skąd wziąć pieniądze...
    Trzymam kciuki za wyniki badań bhcg.
  • rokitka00 15.05.12, 18:49
    No właśnie, co jeśli sie nie uda? Ja chyba odpuszczę, bo nie będę miała funduszy na dalszą walkę, a już teraz jak pomyślę o kolejnych zastrzykach to robi mi sie słabo.
  • lili2010 15.05.12, 21:42
    przeczuc żadnych, "objawów" również, piersi powiększone i obolałe i to wszystko, stresic się zaczynam i z jednej strony to robiłabym betę już a z drugiej to wolałabym jak najdłużej życ nadzieją, bo na samą myśl, że znowu miałabym zobaczyc 1 to bleee
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kasia3203 15.05.12, 22:15
    Lili, dziewczyny
    odebrałam wynik beta 0 - zero, w 9 dpt czyli nic,
    2 próba IMSI, za każdym razem nacięcie otoczki zarodka, 2 pełne programy i porażkasad
    co mam napisać więcej? co zrobić teraz? jaką podjąć decyzję?
    i znowu los zaśmiał mi się w twarz, a to nie tak miał być.
    trzymam za Was dziewczyny, dużo uśmiechu, eh...
  • lili2010 15.05.12, 22:25
    przytulam, strasznie mi przykro ;-((, ale 9 dpt to nie jest za wcześnie na betę?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • eva-braun 15.05.12, 22:32
    Wiem jak boli i wiem, że żadne słowa teraz nie dadzą Ci ukojenia, więc przytulam tylko...
  • rokitka00 16.05.12, 18:32
    Kasiu strasznie mi przykro

    Robiłaś juz jakieś badania genetyczne? Może tu tkwi problem.
  • kavainca 16.05.12, 17:57
    lili,
    kiedy testujesz? bo troche wypadłam z obiegu...uncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 16.05.12, 19:04
    ja 21.05, najbliższa do testowania jest chyba turboturles?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lamia39 16.05.12, 20:20
    przesylam wam cieple mysli dziewczyny.. trzymajcie sie.
    w cz-wie cos sie ruszylo i ivf bedzie dofinansowywany, jakis beton pęka, nareszcie..
  • turboturtles 16.05.12, 20:44
    Dziewczyny, u mnie też dobrych wiadomości nie ma - wczoraj zaczęłam plamić, dzisiaj przyszła mega @, i beta 0,6 sad
    Pierwsza próba nie udana a mrozaczkow brak sad
  • justin-75 17.05.12, 06:54
    jak czytam o waszych niepowodzeniach to się niestety to trochę udziela... ja sprawdzam dopiero we wtorek... ale czekają na mnie mrozaczki... także jak coś to od środy ogródek a potem w lipcu-sierpniu transfer... mój mąż stwierdził, że nie ma co robić testu wcześniej, bo w najgorszej sytuacji to objawy ciąży będę miała parę dni dłużej... brzuszek mi trochę opadł... ale często mnie muli, już nie chodzę tak często siusiu... zobaczymy...
  • lili2010 17.05.12, 08:17
    ;-((((((((((((( kurcze ani jednej dobrej wieści póki co ;-( masz jakiś plan co dalej?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 17.05.12, 10:47
    Trzeba zacisnąć pięści, i próbować raz jeszcze smile
    W przyszłym tygodniu jadę do kliniki, chce zacząć kolejna próbę jak najszybciej
  • lili2010 17.05.12, 11:03
    to zaciskam kciukasy dalej, ja się strasznie okresowo czuję, do poniedziałku wydaje mi się mega daleko, ciekawe czy dotrwam i @ nie przyjdzie wcześniej ;-/ moje pozytywne nastawienie z godziny na godzinę niknie
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • pularda 17.05.12, 17:08
    Byłam wczoraj u lekarza i plan jest taki. W czerwcu histeroskopia, żeby zobaczyć co nieco od środka, jak będzie ok, to w lipcu transfer naszego jedynego mrozaczka. Koszt ok.1000 zł, więc dam rade, musimy zaoszczędzić. Tak myślę, może wiosna nie służy poczęciom. Lilli przerwij tę zła passę. Całuski. Smutno mi jakoś...
  • justin-75 18.05.12, 20:29
    lili2010: jak się czujesz... czy Tobie też jest niedobrze tak jak mnie... co jakiś czas mnie muli i mam uderzenia gorąca... piersi obolała... po dłuższym zastanowieniu nie czuję sie tak jak przed @... ale do wtorku jeszcze trochę czasu
  • lamia39 19.05.12, 13:47
    ja cały czas trzymam za was kciuki dziewczyny.niech Was ogarniają tylko pozytywne przeczucia!
    Justin uderzenia gorąca to dobry objaw, ale pamietaj do wtorku: książka, motyl i relakssmile
  • sylles3 17.05.12, 23:26
    Hej dziewczyny, chciałam się przyłączyć i prosić o wsparcie duchowe. To moje pierwsze podejście i jestem w tym temacie zielona. Stymulację Gonapeptylem zaczęłam 21.04, teraz gdy LH spadło lekarz zaaplikował mi Gonal 150 i Menopur. W poniedziałem jadę na badania a wieczorem wizyta. Cholernie się boję co mnie dalej czeka. A Wy jak tam starania?
    Pozdrawiam wszytskie stresujące się przyszłe mamy smile
  • rokitka00 18.05.12, 18:14
    Byłam wczoraj na wizycie kontrolnej po 5 dniach stymulacji. Najpierw mieliśmy badania krwi i wyniki ok. Estradiol 323,4. USG juz nie było takie ok. Wyhodowałam tylko 5 pęcherzyków Wprawdzie lekarz powiedział ze przy moim amh to naprawde dobrze, ale mnie to jakoś nie pociesza. Następna wizyta w sobotę i w poniedziałek.
  • justin-75 18.05.12, 20:24
    rokitka00: wystarczy jeden a konkretny! smile tu się liczy jakość a nie ilość...
  • eva-braun 19.05.12, 09:43
    Rokitka, Ty może w Novum?
  • rokitka00 19.05.12, 16:18
    Nie ja w Gamecie w Łodzi.

    Mój estradiol poszybował, że hej. Jak w czwartek miał 323 to dzisiaj 964, ale gin strwierdził, że spodziewał sie większego
    Pęcherzyki się rozmnożyły, jest ich już 11, ale takich sensownych na tą chwilę 6.
  • pularda 19.05.12, 19:43
    Dziewczyny!, bo już się pogubiłam, która z was leczy się w Provicie? Podchodzimy znowu w lipcu, i już boję się o wynik. Tak z obserwacji, najgorsze jest, gdy zanikają objawy przedmiesiączkowe, czy ciążowe. Jak cos boli, kłuje, ćmi, męczy, to jest dobrze. Trzymam kciuki za wyniki badań!
  • turboturtles 19.05.12, 21:49
    Ja się tam leczę
  • lili2010 19.05.12, 23:58
    ja też PROVITA
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • rokitka00 20.05.12, 13:54
    Dziewczyny jak się liczy tygodnie ciąży po in vitro? Przeczytałam na jakimś blogu, że gin powiedział dziewczynie, że zaczyna się liczyć od 1 dnia antyków i potem całą procedurę i ona jak normalnie byłaby w 4 tyg, to jest w 8. Dla mnie to jakieś dziwne, bo przecież dzięki IVF można dokłądnie określić datę zapłodnienia, to po co dodawać te tygodnie?
  • justin-75 20.05.12, 14:34
    no i nie wytrzymałam... dzisiaj 10dpt... zrobiłam test.... i jedna gruba krecha a druga słaba... w sumie to za wcześnie... badanie mam umówione na wtorek... ale wczoraj w pracy mnie muliło... parę razy jak próbowałam rozmawiać to miałam gulę w buzi... i te uderzenia gorąca... bóle w podbrzuszu są do wytrzymania... nigdy też nie wstawałam w nocy na siku...od trzech nocy grzecznie ok 23, 4.30 a potem kolejne mega siku 7, nie mówiąc o razach w ciągu dnia... rano się budzę mega spocona... mój mąż stwierdził, że oszalałam i nakręcam się, śmieje się, że półtora kreski to lepiej niż jedna a gorzej niż dwie... i w najgorszym razie we wtorek objawy przejdą... czyżby to nie było za duże szczęście pierwsze podejście i już???
  • lili2010 20.05.12, 15:33
    gratuluję Justin z całego serca wink, jak miło wreszcie jakąś dobrą wiadomośc usłyszec, ja się nie skusiłam, idę jutro na betę, myśli od swojej potencjalneij ciąży odsunęłam teraz bardzo daleko... bo tak blisko mnie moja przyjaciółka przeżywa koszmar utraty swojej 19 letniej córki ;-((, jak błahe są moje problemy, jaki ten świat niesprawiedliwy ;-(, dam znac jutro jak moja beta. Trzymam kciuki, żeby Twoja wymarzona druga kreska była coraz mocniejsza.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lili2010 20.05.12, 21:12
    jednak pojechałam do apteki i zakupiłam test...po 5 latach...zobaczyłam dwie kreski
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • magdafiolka 20.05.12, 21:28
    lili gratulacjesmilewkoncu sie doczekalas tych dwoch kreseksmileduzo szczescie dla wassmile
  • eva-braun 20.05.12, 21:28
    smile))
    I dla nas dużo fluidów proszę wink
  • sylles3 20.05.12, 22:24
    Hej, napisałaś że leczyłaś się w Proviecie. Ja róweniż się tam leczę - możesz napisać u którego doktora? Ja jutro mam wizytę i cała w strachu jestem. Pozdrawiam
  • justin-75 20.05.12, 23:21
    lili2010: a jednak nie wytrzymałaś smile) i zrobiłaś test... smile) teraz trzymam kciuki, żeby się udało wszystko dalej...wysyłam moje pozytywne fluidy....uuuuuu..... musi być dobrze
  • lamia39 21.05.12, 11:55
    Lili, Justin GRATULACJE
    Jestescie promykiem nadziei dla wszystkich starajacych sie i tych, dla kt decyzja wciáz przed. Duzo bety Wam zycze smile
  • eva-braun 20.05.12, 21:27
    gratuluję szybującego estradiolu! wink
    U mnie wczoraj też wizyta kontrolna - to był 5 dzień stymulacji - estradiol 1280, bodajże 6 dużych pęcherzyków, sporo drobnych. Dołożone kolejne zastrzyki. Kolejna wizyta we wtorek.
  • rokitka00 20.05.12, 21:59
    No to jak na 5 dzien stymulacji to estradiol bardzo ładny.

    justka trzymam kciuki za betę, wierzę że ci się udało smile
  • eva-braun 20.05.12, 22:43
    Rokitka, a może po prostu w innych jednostkach? wink
    U mnie jest w pmol/l, a może u Ciebie było w pg/mol...?
  • pularda 21.05.12, 09:12
    Bardzo się cieszę dziewczyny! Lilli, dzięki Tobie uwierzyłam w skuteczność Provity! Czyli nie mogę się poddać, trzeba walczyć! Napisz, proszę, który lekarz był przy punkcji, a który przy transferze. Całuski dla wszystkich!
  • lili2010 21.05.12, 09:49
    u mnie zawsze przy wszystkich zabiegach jest lekarz do którego chodzę Dr G. M. czekam na betę...
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 21.05.12, 11:19
    no i kciukam za betę, małe serduszka oraz za duże słodkie i pyskate dzieci smile*
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 21.05.12, 14:31
    moja beta: 25323 wink), na wyniku pisze, że to norma dla 6 tygodnia a to przecież 2..
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 21.05.12, 14:47
    wow,
    piękna beta, będzie dwoje slicznych i pyskatych wink)))
    fajnie się czyta takie newsy smile))
    lili, jeszcze raz z całego serca GRATULUJĘ !!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 21.05.12, 15:13
    rany... myślisz?? jedno mocno pyskate w domu już mam, do gina idę 28 maja, w środę, powtórzę betę czy prawidłowo przyrasta, tak bardzo boję się cieszyć.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • amika3 21.05.12, 17:54
    och lili aleś zaszalała, punkcik dla Provity, bo zaczęłam się martwić w jej skuteczność smile ja się leczę u innego lekarza, ale z tego co widzę schemat postępowania w stymulacji jest podobny... najczęściej menopur i gonal, tylko w różnych dawkach..lili teraz ty znikniesz z tego forum.. mam wrażenie że znowu zostałam sama..
  • lili2010 21.05.12, 22:31
    na razie nie mam zamiaru nigdzie znikać, trzymam mocno kciuki za pozostałe majowe dziewczynki, jeszcze w to nie do końca wierzę. Kurcze tak inaczej sobie wyobrażałam ten dzień, w którym wreszcie po 5 latach jakaś pozytywna wiadomość się pojawi a jak jest to raz, że nie mogę w to uwierzyć, a dwa, że myślami jestem ze swoją przyjaciółką i nie wiem już jak jej pomóc, ja wreszcie w upragnionej ciąży a ona traci ukochaną córkę ;-((, jakie to życie pokręcone ;-/
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 22.05.12, 10:36
    lili, co z dzieckiem Twojej przyjaciółki?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 22.05.12, 11:57
    nie żyje, zginęła w wypadku sad
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • grazyna_milewska 22.05.12, 12:30
    życie jest okrutne...sad
    wyobrażam sobie tak ciężko w takiej sytuacji skakac do góry...;/
  • lili2010 22.05.12, 13:24
    nie ma skakania ;-(, nie ma słów pocieszenia dla nich, ciężko jest i na pewno jeszcze długo będzie, do tej pory wyjście do pracy było przyjemnością, bo miałam to szczęście siedzieć, od 11 lat z osoba z którą się doskonale rozumiałam, teraz nie wiem jak jej pomóc, bo nie ma chyba większego bólu i większej tragedii... a żyć dalej trzeba
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 22.05.12, 13:48
    uncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • monia2000 21.05.12, 18:16
    Ja również gratuluję i nieśmiało proszę o kciukanie w środę o 11 smile Mamy drugie iui, mam nadzieję, że to będzie szczęśliwe smile
  • justin-75 21.05.12, 21:06
    a u mnie 11 dpt beta 226 smile smile smile
  • rokitka00 21.05.12, 21:19
    Lili Świetna wiadomosć i wygląda mi to na groszka i fasolkę smile GRATULUJĘ!!!!!!
  • rokitka00 21.05.12, 21:19
    Jeszcze na punkcję troszkę poczekam. Pęcherzyki się na mnożyły i nie mają miejsca żeby podrosnąć. Dostałam jeszcze jedną porcję zastrzyków sad i w środę na kontrolę i mam nadzieję decyzję kiedy punkcja.
  • turboturtles 21.05.12, 21:47
    GRATULACJE big_grinbig_grin
    W końcu dobre wiadomości - oby betki rosły wysooooko smilesmile
  • pularda 22.05.12, 09:48
    Lilli, bardzo się cieszę, ale też zazdroszczę. Wiem, że to paskudne uczucie i walczę z nim z całych sił. Mam w sobie ogromne pokłady macierzyństwa, gdyby było mi to dane, to pewnie miałabym gromadkę dzieci, tak bardzo je kocham. Mam córeczkę, dlatego wiem, jakie to cudowne. Przeraża mnie czekanie, niemoc, bezsilność. Coś ciężki mam dzisiaj dzień...
  • lili2010 22.05.12, 10:42
    wiem co czujesz, bo przez ostatnie 5 lat mnie to trzymało ;-(, jak się dowiedziałam o ciąży szwagierki to wyłam cały dzień z żalu. Teraz jest we mnie strach, tak już chyba jest, że najpierw się modlimy, żeby były chociaż te dwie głupie kreski a potem o każdy kolejny mały kroczek do przodu, boję się nawet głośno pomyśleć, że się udało, żeby nie zapeszyć. Jestem z wami wszystkimi serduchem cały czas, przecież jeszcze parę dni temu mówiłam sobie, że wszystkim się udaje tylko nie mnie. Poprzednią ciążę znosiłam źle, co chwilę szpital bo co chwile coś nie tak, wczoraj zrobiłam badanie tarczycy z niedoczynności wpadłam w nadczynność, szybkie zmniejszanie dawki i tak co chwile drżę ;-/
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 22.05.12, 11:19
    Oj tam, nie marudźcie, wy chociaż macie już po 1 dziecku, ja nie mam żadnego, a moje pokłady macierzyństwa duszę w sobie od ponad 4 lat i nie mam nawet 1 dziecka tak jak wy, żeby choć część tych pokładów mu dać.
    I tak samo, jak się powiaduje że ten w ciąży, tamten w ciąży to mi serce dosłownie pęka, bo ja nigdy w ciąży nie byłam i nie mam nawet 1 dziecka, które mogłbym kochać.

    Jutro jadę do kliniki, i chcę sobie jak najszybciej zrobić histeroskopię - żeby jak najszybciej zacząć kolejne podejście.
  • lili2010 22.05.12, 18:45
    turboturles, a Tobie nie kazali robic, histero przed podejściem pierwszym? mi doktorek nie chciał zrobic iui bez histeroskopii.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • turboturtles 22.05.12, 21:24
    No właśnie nie, dopiero w necie wyczytałam, że to powinno być zrobione. W sumie na ich stronie internetowej jest napisane, że to robią jak się 1 nie uda.
    Jakbym wiedziała że to lepiej wykonać, napewno zrobiłabym to przed 1 IMSI . Jutro jadę na wizytę, muszę zapytać czemu mi moja prowadząca o tym nie wspomniała sad

    A powiedz mi, czy robiliście też badanie kariotypów ?
  • justin-75 22.05.12, 22:02
    turboturtles: ja na pierwszej wizycie przed zaczęciem przygotowań dostałam wykaz badań do wykonania... min kariotyp męża i mój, ale dodano, że jest to drogie badanie ok 400 zł za osobę i jak chcemy to możemy je zrobić... dowiedziałam się, że na pewno powinno się je wykonać jeżeli były wcześniej poronienia... my nie robiliśmy
  • justin-75 22.05.12, 22:08
    turboturtles: a tak w ogóle na wynik czeka się ok miesiąca
  • turboturtles 22.05.12, 21:26
    Przed IUI miałąm wykonane tylko sono hsg, nic poza tym a o histero tez nikt nie wspomniał sad
  • amika3 23.05.12, 21:10
    turboturtles, ja też jestem z Provity, lekarz od razu zaznaczył że przed pierwszą próbą musi być histero i to u nich najlepiej. Zrobił w Provicie na 3 piętrze (w szpitalu) w ramach NFZ, nie dałam ani grosza smile
  • eva-braun 22.05.12, 21:40
    i mnie dziś estradiol ponad 5900, pojutrze punkcja
  • lili2010 22.05.12, 22:11
    wow, niezły masz ten estradiol wink, powodzenia na punkcji, to już połowa drogi.
    Turboturles, mój doktorek, też najpierw zrobił sono-hsg, tam zobaczył jakiś cień czy coś i stwierdził,że histeroskopię trzeba zrobic, przed in vitro miałam jeszcze laparoskopię, bo chciał się upewnic, czy nie ma endometriozy
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lili2010 22.05.12, 22:12
    a i kariotypów nie robiliśmy.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • eva-braun 22.05.12, 22:43
    ech, no własnie poczytałam i nie wiem, czy nie za wysoki - wolałabym uniknąć hiperstymulacji...
  • justin-75 22.05.12, 23:39
    eva-braun: wysoki masz wynik, bo ja dwa dni przed punkcją miałam 1003,9 sad
  • eva-braun 23.05.12, 23:26
    co nie przeszkodziło Ci w zobaczeniu na teście dwóch krech smile

    Wg mnie to inne jednostki. U Ciebie w pg/ml, u mnie w pmol/l. 1 pg/ml = 3,67 pmol/l, zatem moje prawie 6000 pmol/l = 1635 pg/ml, więc jest ok smile
  • kavainca 23.05.12, 10:37
    ja miałam pow 4300 (ile powyżej nie wiadomo)
    miałam 17 pełnowartosciowych oocytów, 5 dpt prg=460 !
    gdybym zaszła w ciążę hiperka byłaby murowana.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • pularda 23.05.12, 20:30
    Ja tez dopiero teraz będe miała histeroskopie, po pierwszej nieudanej próbie. Mój lekarz mówi, że lepiej byłoby, gdyby nic nie wyszło, ale ja myślę, że rozsądniej byłoby znaleźć przyczynę naszych niepowodzeń. W Provicie robią to badanie na NFZ, prawda? A czy trzeba płacić za konsultacje anestezjologiczną? Można zaraz wrócić do pracy? Za dużo juz byłam na L4...
  • amika3 23.05.12, 21:21
    Pularda, ja odpisałam wyżej Turbotutles, że w Provicie miałam tą histero na NFZ (teraz w lutym) znieczulenie miałam tylko miejscowe, nie trzeba było więc anestezj. nie był to przyjemny zabieg, ale dało się wytrzymać smile
  • olivka2010 23.05.12, 21:49
    Leczyłam sie w 3 klinikach ale dopiero w Salve zrobiono mi histeroskopie zaraz na samym początku , przed zabiegiem dostałam coś przeciw bólowego do żyły takze nic nie czułam , sam zabieg trwa moze 10-15 minut potem odpoczywa sie około godziny i do domu , histero miłam w piątek a do pracy normalnie w poniedziałek , sam zabieg nie był nieprzyjemny także nie trzeba się bać
  • olivka2010 23.05.12, 21:50
    acha zapomniałam dodać ze ja miałam na fundusz robiony
  • pypcia7 14.10.12, 08:53
    przygotowuje się do bycia dawczynia - także mam zleconą histeroskopię - jaki jest koszt?
  • rokitka00 23.05.12, 22:28
    Dzisiaj kolejny dzień w klinice, E2 wzrosło do 3600 a więc ok, bo powyżej 4 tys jest przestymulowanie (takie dostałam info w mojej klinice), pęcherzyki jeszcze podrosły, dobrze rokujących jest 6-8 pęcherzyków, endo 11,8 mm. Punkcję mam w piątek.

    Ja jak zgłosiłam się po raz pierwszy do kliniki to miałam za sobą HSG i laparo więc histero mi nie robili.
  • kavainca 24.05.12, 08:24
    granica hiperki jest chyba umowna: miałam 4300 i hiperki nue było, ale ciązy też nie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • pularda 24.05.12, 09:22
    Turboturtles, jak po wizycie, jakie dalsze plany? Moja histeroskopia będzie w połowie czerwca, a potem wracamy po mrozaczka.
  • sylles3 24.05.12, 16:10
    Hej dziewczyny! Jutro rano mam punkcję - strasznie się boje. Potem to czekanie - chyba zwariuje sad
  • justin-75 24.05.12, 16:54
    szlles3: nie ma się czym martwić... zabieg w znieczuleniu... jak już przestają dzialać przeciwbolowe to moze trochę niekomfortowo, ale spoko... trzymam kciuki

    eva-brown: to teraz niech pan lub pani bocian działa i czekamy na efekty smile
  • rokitka00 24.05.12, 17:06
    Sylles ja też mam jutro punkcję i podświadomie zaczynam się stresować. Nie chce nigdzie czytać jak to się odbywa i czy potem boli, bo dopiero się zdenerwuję.
  • justin-75 24.05.12, 17:10
    rokitka00 napisała:

    > Sylles ja też mam jutro punkcję i podświadomie zaczynam się stresować. Nie chce
    > nigdzie czytać jak to się odbywa i czy potem boli, bo dopiero się zdenerwuję.

    nie ma sie co denerwowac, będzie dobrze, życzę WAM tyyyylllleeee zarodkow
  • sylles3 24.05.12, 17:20
    Dzięki dziewczyny za wsparcie. Taka była twardzielka a teraz zaczynam pękać!
    Wczoraj estriadol miała 1200 i 6 pęcharzyków. Nie wiem czy to dużo czy mało???
    A gdzie się Rokita leczysz? Ja Provita
  • eva-braun 24.05.12, 16:30
    już po punkcji: 14 komórek, w tym 9 dojrzałych i 1 z dużą szansą na dojrzenie. Jestem w ogromnym szoku, biorąc pod uwagę, że w ostatnim podejściu była tylko jedna komórka. W pn transfer.
  • turboturtles 24.05.12, 18:52
    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi smile

    Po wizycie - mam zleconą laparoskopię z histeroskopią i nakluciem jajnikow na 6 czerwca.
    Pobrali nam tez krew na kardiotypy, i jeszcze mnie dodatkowo na przeciwciala jajnikowe czy jak to sie tam zwie smile

    Kolejne podejscie od lipca, bo na czerwcowe się nie zalapiemy ze względu na długie oczekiwanie na wyniki tych kardiotypów - aż miesiąc.
  • rokitka00 24.05.12, 19:12
    O to nakucie jajników lepiej dopytaj. Mój gin z kliniki się za głowę złapał jak zobaczył, że w czasie laparo miałam nakuwane jajniki, zwłaszcza że okazało się że moje AMH jest kiepskie.
  • justin-75 25.05.12, 06:10
    właśnie sprawdziłam wyniki bety ... i rośnie smile 11dpt - 206, 14dpt - 606... już drugą noc nie mam bóli, ale za to mdłości coraz większe... czy Was też tak wydyma w ciągu dnia?... w następnym tygodniu jeszcze jedna beta a 5.06 wizyta u lekarza... to jest straszne, ale z dnia na dzień coraz bardziej się denerwuję... czy się uda, czy będzie dobrze... miłego dzionka dziewczyny
  • kavainca 25.05.12, 11:12
    każdego kiedys dopada...wink
    dasz radę i może lepiej nie wariuj z tą betą, bo co Ci to da? wkręcasz sie tylko...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lili2010 25.05.12, 11:49
    heheh justin, to już pojechałaś z ilością badanych bet wink a miałaś być wyluzowana ;-p, ja się stresuje wielkością mojej i poszłam dziś do labu zapytać, czy może gdzieś przecinka nie zapomnieli postawić, kazali zbadać powtórnie bo im mówię, żebym była w 7 tygodniu to nie jest możliwe, chyba nawet jak na bliźniaki to bardzo dużo, bo przejrzałam wątek ciążowy i tam dziewczyny w dwupaku miały zdecydowanie mniejsze.
    Dziewczyny po punkcji co tam u was? ale na tym wątku dużo provitówek wink
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • lili2010 25.05.12, 12:51
    coś jest nie tak, beta spadła do 7 tys. oszalaję
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 25.05.12, 12:56
    wiem, ze sie stresujesz, ale pomyśl rozsądnie
    teraz beta jest ok, moze poprzednio miało być 220,...tak to wygląda
    wiem, że ciężko w tym stresie o rozsądek i logikę
    ale baaaardzo prawdopodobna wersja - nie?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • olivka2010 25.05.12, 13:07
    lili2010 nie panikuj może wcześniejsza beta była żle wykonana a ta dzisiejsza to dobrze wykonana


    kiedyś zrobiłam badanie i wynik mnie przeraził poszłam zaraz do lekarza i on tylko spojrzał powiedział że to bład lab i zrobili mi w ramach reklamacji drugi raz ,oczywiście nastepny wynik był dobry
  • eva-braun 25.05.12, 17:21
    lilli, nie chcę Cię smucić i nie chciałam tego pisać wcześniej, ale mnie się wydaje, że to nie jest prawidłowy zarodek sad Jak byłam na początku roku w szpitalu po łyżeczkowaniu, była dziewczyna po IVF, też na łyżeczkowanie i u niej właśnie beta była jakaś ponad 26 tys. w 2 tyg.po transferze. To chyba nie jest prawidłowe uncertain
    Obym nie miała racji.
    Kciuczę za błąd labu!
  • rokitka00 25.05.12, 17:59
    lili ja myślę że ta poprzednia beta mogła być błędna, może źle wpisali na wyniku, bo była bardzo wysoka jak na ten tydzien. Głowa do góry. Za 2 dni powtórz i zobaczysz co i jak. Myślę ze będzie ok.
  • lamia39 03.06.12, 10:58
    hej majówki,
    poczytuje was, trzymam kciuki, rokitka,sylles,areska powodzenia, dajcie znac jak po usg, justin, lili, olivka... jesli kogos pominelam, nie miejcie za zle..
    moja droga jakaś wybujała sie zrobiła..
    w srode wyczulam cos w piersi, nie zgrubienie , ale wielkie jak pol palca...polecialam w sob do gin na usg (oczywiscie zdazylam juz sama sobie zdiagnozowac co mi dolega) szlam jak na sciecie.. ale gin miał swoją dignoze, jest mala torbiel, ponoc nie grozna, a to wielkie cos to zatkany kanał.. mam wrocic na kontrole. chcialam tez zobaczyc czy moje piersi nadaja sie na dawke hormonow kt mam przyjac. Od śr do sob dzień trwał rok, więc wiem co czujecie czekając na testowanie. czy to jakas zaprawa na stres przed ivf? smile
  • rokitka00 25.05.12, 17:54
    Cześć dziewczyny smile

    Punkcja miała się zacząć punkt 9. Pielęgniarka zaprowadziła mnie do sali zabiegowej, weszłam do łazienki, wyskoczyłam ze wszystkiego od pasa w dół, a w zamian dostałam przerzoczystą spódniczkę i papucie, podobne do tych szpitalnych tylko z innego tworzywa. Potem przeszłam do sali zabiegowej, położyłam się na takim leżącym fotelu ginekologicznym, no i się zaczęło smile Pielęgniarka 5 razy !!! wkuwała się żeby założyć wnflon. Bolało :chlip: Aż zapytałam doktora czy bez znieczulenia by się nie obyło, ale pan dr powiedział, że nie wytrzymam z bólu sad No ale w końcu się udało. Dostałam kroplóweczkę, potem maskę na twarz, a po chwili... ktoś śmiał mnie obudzić big_grin a tak dobrze mi się spało big_grin Pokimałam jeszcze godzinkę i kazali się zbierać. Potem 2 godz. na korytarzu i wreszcie konsulatcje z ginem.

    Wyjęli wszystko co było. 9 komórek było dojrzałych, ale po chwili 2 odpadły i zostało nam 7 prawidłowych X( Pan dr powiedział, że o 14 będą zapładniać, ale do tego już nie jesteśmy im potrzebni big_grin i możemy jechać do domu big_grin W sobotę będą dzwonić z inf. jak się mają nasze maleństwa.
  • eva-braun 25.05.12, 17:17
    z 9 komórek, o których wczoraj wiedzieliśmy, do zapłodnienia przeznaczyliśmy 6, no i dziś okazało się, że tylko 3 poprawnie się zapłodniły uncertain Kurcze, żeby to człowiek mógł przewidzieć! Decydowałabym wtedy o zapładnianiu wszystkich, a tak to mamy tylko mrożone oocyty... Zarodki będą hodowane do blastocyst, więc wtedy transfer będzie we wtorek. O ile dotrwają...
  • kavainca 25.05.12, 17:21
    to nie matematyka, tu niczego nie da się przewidzieć uncertain
    jakbys miała 9 pięknych blastusiów, to dopiero miałabys zonka...
    głowa do góry smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • eva-braun 25.05.12, 17:23
    pewnie 9 blastusiów by nie było, widząc aktualne efekty zapładniania.... Miałabym mrożone zarodki, które zawsze dają większą szansę na ciążę, niż mrożone oocyty uncertain
  • kavainca 25.05.12, 18:01
    spokojnie, nie panikuj...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • eva-braun 25.05.12, 18:11
    pewnie inaczej bym podchodziła, gdyby to był mój pierwszy raz...
  • kavainca 25.05.12, 18:41
    Przeciez nawet mając doswiadczenia w poprzednich razów nie da się przewidzieć co się stanie. Postąpiliście zgodnie z Waszym sumieniem i wiedzą...odpuść sobie te wyrzuty, bo pojełaś najlepszą decyzje na podstawie swojej wiedzy...przecież to nie była dywersja, tylko przemyslana decyzja
    przytulam smutki kiss
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • sylles3 25.05.12, 17:32
    Hej dziewczynki jestem już po punkcji, rzeczywiście nie było tak strasznie. Pobrali 6 komóreczek - teraz to czekanie do jutra - cała wieczność. Głowa do góry - grunt to pozytywne myślenie smile
  • rokitka00 25.05.12, 17:58
    Cześć dziewczyny smile

    Ja też juz po punkcji.

    Wyjęli wszystko co było. 9 komórek było dojrzałych, ale po chwili 2 odpadły i zostało nam 7 prawidłowych X( Pan dr powiedział, że o 14 będą zapładniać, ale do tego już nie jesteśmy im potrzebni big_grin i możemy jechać do domu big_grin W sobotę będą dzwonić z inf. jak się mają nasze maleństwa.
  • olivka2010 25.05.12, 18:50
    ja dostałam od mojej dawczyni 9 komórek zapłodniło sie 6 a do 5 doby przetrwały tylko 3 ,które mam podane nie zostało mi nic do zamrozenia sad(((

    życze wam zeby u was było lepiej , trzymam kciuki

    lili2010 a za Ciebie trzymam podwójnie , pisz co tam u Ciebie
  • kavainca 25.05.12, 18:59
    Olivka,
    serce mi w gardle stanęło
    ja oddałam właśnie 9 komórek, ale to chyba nie możliwe, żebyś je dostała, bo minie powiedzieli że podcholimy z biorczynią równocześnie...może ściemniali...mam nadzieję, że jednak dostałeś świeżaki, nie mrożone...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • olivka2010 25.05.12, 21:27
    kavainca myśle ze nie bo ja podchodziłam razem z dawczynią i chyba wiem która to dziewczyna była , smile

  • kavainca 25.05.12, 21:58
    ufff...przestraszyłam się, że Ci trefne oocyty dałam wink
    ale tak z drugiej strony to chyba troche słabo, że wiesz która to.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • olivka2010 25.05.12, 22:54
    kavainca napisała:


    > ale tak z drugiej strony to chyba troche słabo, że wiesz która to.


    nie wiem napewno , bo z nikim nie rozmawiałam
  • kavainca 26.05.12, 08:04
    to chyba lepiej
    u mnie nie było mozliwości abyśmy się spotkały: punkcja - wiadomo bez niej. A mój transfer byłw drugiej dobie, więc też niebyło możliwości...
    Ale jak miałaś 9 oocytów to raczej miałaś dziewczynę, która sama nie podchodzila do inv tylko wszysko oddała, bo żadko się dzieje, że dziewczyna tak się stymuluje zeby mieć dla siebie i oddać 9...tak mi przynajmniej w klinice powiedzieli...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lamia39 26.05.12, 12:39
    kavainca, jestes skarbnica wiedzywink moze i mi podpowiesz - przy spotkaniu z lek dowiedzialam sie ze moge byc dawczynia jesli z jakichs powodow nie bede mogla po zarodek wrocic; potem przeczytalam po wizycie,na str kliniki, ze jest limit wiekowy. co wtedy? kosz? oczywiscie w takiej syt zdecydowalabym bym sie na wszystkie od razu , ale z racji wieku ponoc podaja max 2 zarodki..
  • kavainca 26.05.12, 12:54
    nie wiem, czy dobrze zrozumiałam pytanie...
    limit wiekowy jest dla dawczyń
    w salve nie płacisz za procedurę i leki tylko 1500 za coś tam - chyba za samo zapłodnienie icsi lub 500 za inv. Jeśli bedziesz miała np hiperkę to trzeba embriony zamrozić i to jest chyba Twój koszt. Nie wiem co z późniejszym transferem. Chyba gratis, bo przecież go nie było...tak na logikę...ale musisz się upewnić
    Moje koszty wyglądały tak: 500 inv, 1200 mrożenie oocytów i 300 narkoza do punkcji - chciałam miec wiekszy komfort - w sumie 2tysiace.

    ps. właśnie sobie uświadomiłam, że zachowuję sie jakbym wszechwiedząca była ;/ a nie jestem smile))))
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lamia39 26.05.12, 13:14
    sory jesli pogmatwałam smile
    tak, byłabym dawczynią.
    przy pierwszym inv z racji wieku (39) mają mi być pobrane i zapł 3 zarodki (moje własne), 2 podane, a 1 "na potem".
    wiec sie zastanawiam (na zapas) co w przypadku jak nie bede mogła wrocić po ten zarodek, bede chciała go podarować, a tu zong bo jest od za starej dawczyni.
  • kavainca 26.05.12, 13:23
    aaaa...
    no to skomplikowane...nie wiem uncertain
    to jest właśnie ten brak prawa regulujacego temat..uncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • lamia39 26.05.12, 13:26
    szykujemy sie do własnego ivf. chcemy miec dzieci, ale wiesz, bywa różnie.
    napisałam, że byłabym dawczynią jesli z jakichs przyczyn nie mogłabym wrócić po moj ostatni zarodek.
  • lamia39 26.05.12, 13:30
    byłaś szybsza z odp, dziękismile
    no własnie, z rozmowy z lekarzem (a zna mój wiek) wynikało, ze mogę być dawczynią.
    a tu z ciekawości weszłam na ich stronke i patrze a tu limit wiekowy.. bede dzwonic i sie pytac...
  • lili2010 25.05.12, 21:36
    no więc: panika zażeganana, babka w labie mnie tak wystraszyła, że rozpłakałam się przy niej, powiedziała, żebym się natychmiast kontaktowała z lekarzem bo to może byc zaśniad, rak albo nie wiadomo co, laboratorium się NA PEWNO wg niej nie pomyliło, a spadająca beta jest złym oznakiem. Wybłagałam w provicie, żeby mnie natychmiast przyjeli no i się udało. Reasumując wg lekarza to MUSI byc pomyłka, na usg pęcherzyk ciążowy widac -jeden, zaśniadu nie widzi i powiedział, że jakby to był zaśniad to beta powinna jeszcze urosnąc a nie zmalec do 7 tys. więc zapominamy o wyniku pierwszym i uważamy, że to pomyłka a drugi traktujemy jako pierwszy. Kropek ma 8 mm, wizyta za dwa tygodnie, już u doktorka do którego chodzę, bo ten awaryjnie mnie przyjął.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • eva-braun 25.05.12, 21:46
    no to cudnie! kciuczę za Twego Kropka dalej smile
  • olivka2010 25.05.12, 21:50
    to super smile smile
    no to dzisiaj miałaś zwariowany dzień ale najważniejsze ze wszystko dobrze sie skończyło
    ja w poniedziałek po zrobieniu drugiej bety poszłabym do tego lab i powiedziała co o nich myśle
  • lili2010 25.05.12, 22:14
    ehh, już szkoda moich nerwów, ważne, że się wyjaśniło.
    Mocno kciukam dalej za was dziewczyny po punkcji wink a Ty kava już coś postanowiłaś?
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
  • kavainca 25.05.12, 22:28
    postanowłam, a w zasadzie postanowiliśmy.
    W sierpniu trzeba będzie odmrozić ze 3 oocyty, zapłodnić i podhodować do blastów, bo cos to tak wygląda, że po drodze się rozsypały...
    Ważne czy biorczyni się ładnie wyhodowały i czy jej sie udało. Zakladam, że facet zdrowy, bo inaczej adoptowaliby embrion. Jeżeli u niej lipa to oocyty lipne i ogólnie lipa...
    Będę w przyszłym tygodniu na Dniu Dziecka w Salve to może się czegoś dowiem.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • kavainca 25.05.12, 22:01
    no i git smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdcwa1fjts13s9.png

    Czy przydarzy się nam kolejny cud?
  • sylles3 28.05.12, 14:40
    Hej dziewczynki właśnie wrócilam z kliniki po transferze. Dwa zarodki podane, dwa pojechały na zimowisko. Teraz to czekanie.... okropność
    Rokita a Ty jak tam po transferze.... jakoś tu cicho na tym forum
  • atram_w 28.05.12, 18:15
    Ja stale podczytuje. Trzymam kciuki - oby się udało.

    U mnie w czwartek testowanie po 3 IUI.

    sylles3 napisał(a):

    > Hej dziewczynki właśnie wrócilam z kliniki po transferze. Dwa zarodki podane, d
    > wa pojechały na zimowisko. Teraz to czekanie.... okropność
    > Rokita a Ty jak tam po transferze.... jakoś tu cicho na tym forum
  • rokitka00 28.05.12, 18:27
    O 14:40 miałam transfer 2 zarodków, jeden 5 komórkowy, a drugi 3 komórkowy. Trochę nas to zmartwiło, bo w 3 dobie od punkcji powinny być 8 komórkowe sad a do tego 3 zarodek jest kiepski, jeszcze nie wiadomo czy będzie się nadawał do mrożenia, ehh
  • eva-braun 28.05.12, 18:55
    rokitka, a reszta się nie zapłodniła, czy obumarła po?
    Bądź dobrej myśli! smile
  • rokitka00 28.05.12, 19:08
    reszta się nie zapłodniła, także moja radość z 7 komórek nie trwała zbyt długo
  • eva-braun 28.05.12, 19:54
    to tak, jak i moja z 14... uncertain
  • eva-braun 29.05.12, 22:20
    i ja dziś zabrałam dwie blastusie. Teraz tydzień czekania i właściwie powinno być wiadomo co i jak.
  • sylles3 30.05.12, 07:01
    Dziewczyny mam pytanko, jeśli transfer miałam w poniedziałek 28.05. o 12.30 to kiedy najlepiej robić betę? Czy 08.06 byłby ok? Czy lepiej zaczekać do 11? Pozdrawiam
  • lili2010 30.05.12, 08:18
    ja odczekałam równe 14 dni.
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
    http://www.suwaczki.com/tickers/7u223e3kuuag3wjq.png
  • areska8 30.05.12, 14:10
    Cześć dziewczyny, jestem tu nowa, dziś mój 6 dpt jednego zarodka i samopoczucie od samego początku jak przed @. Zobaczymy co z tego będzie, obawy mieszają się nadzieją, z niecierpliwością czekam na wykonanie testu, chyba jeszcze trochę wytrzymam.