Robie podsumowanie- przylaczcie sie :) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Jestem stalym bywalcem na naszym forum i postanowilam zrobic podsumowanie naszej comiesiecznej walki o dziudziusia. Zainteresowalo mnie kilka watkow otoz np w jakim wieku jestescie gdy zaczelyscie sie starac a ile lat macie teraz, jakie srodki podjelyscie zeby zajsc i czu sie udalo i po ilu latach. itd. Mysle ze ta wiedza jest tez wazna dla was poniewaz mozna szybko przesledzic droge naszej walki o to male szczescie. Jestem ciekawa czy nasze problemy maja zrodlo np w naszym ciezarze ciala lub wykonywanej pracy alo po prostu zlej dobranej klinice bezplodnosci lub lekarzu. Bardzo prosze wszytkie panie o wpisy wg podanej kolejnosci numerologicznej. Zaczne od siebie :
    1) Imie:
    Sabina
    2) Wiek:
    27 lat
    3) Waga
    56 kg
    4) Wzrost
    170
    5) Zawod:
    Inzynier budownictwa
    6) Choroby
    brak
    7) Przyczyna nieplodnosci
    PCO
    8) Czy partner ma klopoty z plodnoscia
    Nie
    9) Jak dlugo sie staram:
    okolo 2 lat
    10) Gdzie sie lecze
    Klinika Nieplodnosci w Remscheid Niemcy
    11) Lekarz
    W Polsce dr. Mercik z Gliwic (nie dal rady), w Niemczech dr. Luckhaus ( znany lekarz , podobno dobry)
    12) Leczenie
    W Polsce :-
    duphaston - regularne miesiaczki ale najprawdopodobniej brak owulacji- odstawiany w Niemczech bo podobno nie pomaga w zapodnieniu'
    W Niemczech:
    - Puregon - zastrzyki do brzucha a wzrost pecherzykow + dexametchazon- mam za duzo hormonu meskiego (pol tabl. wieczorem codziennie)
    - pierwsza proba Puregonem nieudana
    - laparoskopia - repareacja zapchanego jajowodu ( wodniak), teraz juz podobno jest ok
    13) Dieta
    brak
    14) posiadane juz potomstwo
    Brak
    15) Uprawiane sporty
    Brak
    16) Proba zaplodnienia (inseminacja , in vitro ) ilosc prob
    Brak
    17) Owulacja
    Nieregularne cykle (nawet nie moge dokladnie powiedziec co ile )
    18) Chec posiadania dziecka
    Srednia- chce ale nie jest to jedyne o czym marze
    19) Jakies specjalne metody w sypialni smile
    Tradycyjnie , czasem nogi wyzej podniesione
    20) Przyjmowane srodki naturalne: jakies napary, masaze itd
    Brak ale mysle o zakupie grzybka tybetanskiego, podobno samo zdrowie
    21) Nacisk srodowiska, rodziny
    Brak ale maz by juz bardzo chcial
    22) Uwagi
    Czekam na wasze opinie wink

    • witaj saanka84, moje resume moge zawęzić do paru faktów, czyli jestem na poczatku drogi, zadnych doswiadczen z leczeniem, starania ok 4 lat.. 39lat, waga 57kg, ogolnie zdrowi, hormony w normie AMH jak na moj wiek tez. Tylko dziecia brak (1ciaza do 5tyg).
      Zainteresowal mnie szczeg komentarz "nie dal rady" przy lekarzu, co mialas na mysli?bo z tego co piszesz na razie IVF, IUI itp nie mialas, a on m.in. się wlasnie w takich specjalizuje (bylam u dr M na konsultacji i merytorycznie b ok; zadnych obiecanek cacanek).
      Pozostałe punkty jak u Ciebie gratuluje poczucia humorusmile
      • Nie wiem co masz na myśli mówiąc o wodniaku, ich się generalnie nie da wyleczyć, lekarze raczej naciskają na usuniecie jajowodu gdyż wodniak co pewien czas uwalnia płyn i nie dość że nadkaża cały system rodny to utrudnia mechanicznie zagnieżdżenie się jajeczka.
        Co mi się rzuca w oczy to to że po 2 latach nie macie diagnozy tylko dywagacje.Wg mnie zrób sobie póki co monitoring cyklu.
    • To ja mam kilka pytań do autorki wątku.
      1. Po 2 latach starań nie wiesz czy masz owulację?
      2. Leczysz się w klinice niepłodności, a nie robili ci monitoringu cyklu, tylko dali od razu puregon?
      3. Skąd wiesz że masz PCO?

      To jakie to podsumowanie, wg mnie nie chce ci się czytać wątków na forum, tylko wyciągasz dane od dziewczyn. Ps nie ma klinik bezpłodności, bo bezpłodność jest nieuleczalna, w przeciwieństwie do niepłodności. Jak dla mnie to twój post nie trzyma się ku.py, piszesz o rzeczach, o których nie wiele wiesz. Mi to wygląda na jakąś ankietę.
    • Do wszystkich pań ktore jak widac nie maja ochoty przylaczyc sie do mojego watku. Zauwazylam ze niektore osoby rowniez nie umia dobrze czytac. Napisalam ze w Polsce dr Mercik nie byl w stanie stwierdzic czy mam jajeczkowanie czy nie dlatego po roku wizyt u niego i ciaglym braniu duphastonu zmienilam lekarza. Teraz nie mieszkam juz w Polsce wiec rozgraniczylam moje wypowiedzi na dwa kraje . W klinice do ktorej teraz chodze oczywiscie mam caly czas monitoring cyklu -to chyba logiczne. Wodniak udalo sie usunac poniewaz wycieto mi kawalek jajowodu i zrobiono plastyke jajowodu po to zeby zwiekszyc szanse na poczecie, czy wodniak kiedys wroci czy nie wszytko jest mozliwe. Dziwi mnie tylko dlaczego od razu spotykam sie z atakiem. Mam warzenie ze niektore panie posiadaja rowniez niedostateczna wiedze na pewne tematy. Czy chce od was wyciagnac informacje, no coz szczerze to nie jestem dziennikarka ktora zeruje na nieszczesciu innych a jedna z osob ktora tez walczy i mialam nadzieje ze to forum polega na tym zeby nawzajem sie wspierac i wymieniac informacje i nie rozumie jak ktos moze od razu pisac ze jestem leniwa i nie chce mi sie szukac na forum informacji. Chyba kazda z nas przejzala juz tysiace watkow w poszukiwaniu jakis informacji i wsparcia u innych. Bardzo mi przykro ze kolejny raz zamiast spotkac sie z pozytywnym odzewem to forum rowniez przypisane jest widocznie do specjalnej grupy osob ktore jedyne co potrafia to pluc jadem. To nie mi powinno byc przykro i wstyd....
      • Mialam ochote i przyláczyam sié do watku dzielac sie naprawde intymnymi szczegolami, ktore nie zawsze przechodza przez gardlo wsrod nawet bliskich. Dowiedzialam sié wzamian ze nie umiem czytac. Wybacz wiéc ze moj malo wzechstronny mozg nie polaczyl faktow PCOS (o kt mialam blade pojecie bo nigdy nie chorowalam) z nieudolnoscia lekarza.
        Mysle, ze zamiast odpowiadac w takim tonie moglabys upewnic (lagodnie) dziewczyny ze nie masz zlych intencji i zamiarow, a tak potraktowalas wszystkich na dzien dobry jak wrogow.
        niemniej jednak dzieki za informacje w sprawie lekarza.
        • Lamia to nie bylo do ciebie bo ty jako jedyna odpisalas milo i normalnie. Przykro mi ze tak to odebralas sad. szczerze powiedziawszy chcialam do tego delikatnego tematu podejsc z humorem ale od razu dowiedzialam sie ze wlasciwie to nie powinnam sie tu wogole odzywac. Dziekuje ci za odpis i wiem ze ciezko ci teraz rozpoczynac te walke o dzidzie. Co do dr Mercika to nie jest to zly lekarz zreszta wiele kobiet go chwali ale wydaje mi sie ze w moim przpadku on niebardzo umial pomoc. Zreszta co lekarz to gada co innego. Tu powiedziano mi np ze duphaston nie pomaga zaksc w ciaze tylko stymuluje menstruacje ale ni powoduje jajeczkowania tylko ewentualne podtrzymanie ciazy lub przygotowanie sie na ciaze a to niestety dla mnie za malo. U dr dowiedzialam sie ze mam PCO ale nie wykryl u mnie wodniaka o czym dowiedzialam sie juz Niemczech. Tak wiec jak widzisz co lekarz co klinika to co innego sie czlowiek dowiaduje. Przepraszam cie jeszcze raz ze poczulas sie urazona przez moj opis ale jak rano przeczytalam co reszta dziewczyn pisze to tez poczulam sie dotknieta i potraktowana bardzo niewporzadku. Mam nadzieje ze przyjmujesz przeprosiny a jesli masz jeszcze pytania to pisz prosze. Sabina
          • oczywiscie, ze wszystko ok, i nie ma mowy o zadnych animozjachsmile
            niepotrzebnie sie unioslam....
            zobaczylam znajome mi nazwisko lekarza od razu zaczelam sie zastanawiac czy dobry wybor, czy to czy tamto; typowa fiksacjasmile twoje info jest bardzo wyczerpujace i pomocne-dzieki! ja tez siedze i czytam wátki, az wszystko mi sie myli i zlewa w jedna calosc..ciezko przez to przebrnac czasami, ale ze niektore historie szczegolnie lapia za serce to sledze i czytam...
            A propos mojej walki... bede w sierpniu w PL (mieszkamy za granica) i postanowilismy z Dr ze to bedzie odp czas dla nas (urlopy) i jego. I wlasciwie tyle wiem na swoj wlasny temat; Postanowilam skoncentrowac sié na tym co ja/my mozemy zrobic, aby sie udalo, reszta nie zalezy od nas. Nie mam historii z PCOS (doszkoliam siésmile , wszystko zawsze wygladalo ok, a i tak w naszym przypadku IVF wydaje sie jedyna opcja. Wiec masz racje, moze do tego trzeba podejsc inaczej niz stresowo? Tyle jest tu naturalnych ciáz z tak niskim prawdopodobienstwem, ze tak sobie mysle, jak sie ma udac to sie uda. Oby! Czego i Tobie zycze!!!!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.