Dodaj do ulubionych

Re: Kto przystępuje do in vitro we wrześniu?

22.08.12, 09:28
dziewczyny czy któraś z Was podchodzi do in vitro we wrześniu w Trójmieście? smile
Edytor zaawansowany
  • agawa7771 22.08.12, 14:08
    hej!
    Ja przystępuję! obecnie jestem na gonapeptylu i gdzies w połowie września będę miała transfer.
    Leczę się w Gdyni a Ty?
  • m.natka 22.08.12, 14:38
    Witaj agawa7771 , ja w gdańsku podchodzę, a Ty jesteś w ogóle z Gdyni? u kogo się leczysz? ile zapłaciłaś za program? ja dostałam receptę i zaczynam brać ovulastan a za nie całe 3 tygodnie mam wizytę...długo ten gonapeptyl bierzesz? mocno 3mam kciuki!!!!
  • agawa7771 22.08.12, 14:57
    hej!
    Niestety do Gdyni mam ok 200km i muszę dojeżdżać.Leczę się u dr Czecha.
    Ja przed gonapeptylem tez brałam antyki przez 21 dni. Od 15 dnia brania antyków robię sobie zastrzyki z gonapeptylu czyli dziś 8 dzień. Za tydzień mam wizytę i zaczynam stymulację.
    To moje pierwsze IVF - ICSI.
    Koszty znacząco się powiększyły poprzez badania genetyczne i na dzień dzisiejszy łącznie ze wszystkimi badaniami wykdzie gdzieś 13-14 tyś bez dojazdów oczywiście.
    Napisz u kogo Ty się leczysz, która to Twoja próba i ile Ciebie wyniesie cały program?
    Jakie masz AMH? i jeśli ,ogę spytac ile masz lat? ja 33.
    Pozdrawiam
  • m.natka 23.08.12, 11:28
    a to skąd jesteś? okolice Koszalina czy w drugą stronę? strrasznie nie lubię zastrzyków, ale dam radę..
    jestem u dr Stencla, wcześniej chodziłam do invimedu, ale zrezygnowałam w trakcie leczenia…program wyniósł mnie 13tys , ale w to wliczone są leki bez ograniczeń, wizyty, badania itd. Także nic już nie będę dopłacać (mam nadzieję). Mam 32 lata wink AMH mam 1,1 czyli dość słabo a Ty? A długo się staracie zanim trafiliście do kliniki?
  • alicja.77 30.08.12, 15:59
    Ja jestem z Gdyni ale podchodze w Invikcie. Obecnie biore Gonapeptyl 0,1 co drugi dzien 8 zastrzykow i juz skonczylam leki antykon.Prawdopodobny pick up 15 wrz.
  • sl_onko 27.09.12, 13:55
    Ja też przystepuję do in vitro w Gamecie Gdynia. Jak jesteś jeszcze na forum to proszę odezwij się.
  • agawa7771 23.08.12, 13:58
    jestem z okolic Torunia więc mam kawałek. Na szczęście dojazd jest prosty tylko zabiera to dużo czasu.
    Moje amh to 5,4. leczymy się ok 2 lat tak intensywnie bo staramy się o wiele dłużej!
    A czemu zrezygnowałaś? Odnośnie leków to prawdopodobnie to będę musiała dokupić leki, bo w gamecie jest w cenie określona ilość leków.Fajnie masz, ze u Ciebie jest nieograniczona ilość.
    A na zastrzyki to reagowałam wręcz panicznie, ale po kilku pierwszych jakimś cudem się przyzwyczaiłam więc się nie martw, mi się robiło słabo na widok igły i daję radę!!!
  • m.natka 29.08.12, 09:11
    to rzeczywiście masz kawałeczek...To amh masz dobre wink u mnie bardzo słabe crying może to się wydać śmieszne,ale zrezygnowałam z invimedu ze względu na podejście do pacjenta..Panie z rejestracji nie umiały mi odpowiadać na pytania dotyczące kosztów i programów, w związku z czym pytałam o wszystko lekarza..a lekarz mnie tylko odsyłał z wizyty na wizytę, bo "musi coś jeszcze sprawdzić", "poczekamy na kolejne badania" itd...najgorsza była ta niepewność, nie wiedziałam na czym stoję, co dalej z moim leczeniem sad no ale nic, było mineło. Dzielna jesteś! ja też nie lubię igieł ;/
  • alicja.77 30.08.12, 15:55
    Tak, ja przystepuje w Invikcie, pierwszy raz, pick up prawdopodobnie 15 wrz.
  • adormidera1 30.08.12, 16:34
    to i ja. invista tez. przystepuje do drugiego pełnego inv icsi, pierwszy nie poszedl, transfery 3 z mrozaków tez nie sad(, wiec przygoda od nowa. witam, trzymam za nas mocno kciuki, pozdrawiam
  • alicja.77 30.08.12, 17:57
    Oj tak musimy trzymac kciuki i to mocno...Ja mam niskie AMH- 0.3, spadlo z 0,7 w styczniusad i 35l. takze modle sie o pecherzyki. W sierpniu na cyklu naturalnym mialam podobno 7 ale byly mizerniutkie jak to p. dr Szczyp. ujelasad
    Wszystkim nam zycze duzo szczescia i optymizmusmile
  • m.natka 31.08.12, 09:05
    Ja też trzymam za nas wszystkie mocno kciukasy! 10 września mam wizytę, narazie jestem jeszcze na anty...alicja77 bedzie dobrze!
  • alicja.77 31.08.12, 17:36
    A u kogo z kolezanek z ivicty sie leczycie?
    Ja jestem u dr Szczyp. i po dwoch wizytach wydala mi sie dosyc malomowna. W ogole nie powiedziala nic na temat obrazu i zdawkowo odpowiadala na pytania. Wlasciwie wiecej dowiedzialam sie o programie od pacjentek w poczekalni niz od pani dr. Bycmoze to dlatego,ze szanse sa male i nie chce robic nadzieji. Natomiast dr.Sten i dr. Zielin zrobili na mnie bardzo pozytywne wrazenie. Poznalam ich przy wczesnieszych wizytach. Rowniez przemila jest pani koordynator. Jakie sa Wasze odczucia???
    Moja nastepna wizyta to 6.09 a nastepnie 13.09 i pick up prawdopodobnie 14 lub 15. Pozdrawiam Was serdecznie i mocno trzymam kciukasy za nas wszystiesmile)
  • agawa7771 31.08.12, 21:08
    Witam Was wszystkie!
    Ja też mam wizytę 6 września i prawdopodobnie pick up 9-11 września w tych dniach.
    Jestem na gonalu i menopurze. Ciekawe ile urośnie mi pęcherzyków!
    Ja też trzymam za nas wszystkie kciuki!
    Piszcie na jakim jesteście etapie i jakie leki bierzecie i jak się po nich czujecie!
    Pozdrawiam
  • forcella 31.08.12, 21:16
    Witam. No ja będę miała transfer z mrozaczków. Mamy ich siedem. Z in vitro pierwszego podejścia mam dwuletniego synka. Wizytę mam 4 września, być może poznam już dzień transferu. Pozdrawiam smile
  • b_ubu 31.08.12, 22:27

    Witam dziewczyny,
    mam nadzieję,że przyjmiecie mnie do swojego grona i razem przejdziemy przez to wszystko wspierając się wzajemnie.We wrześniu podchodzę do in vitro po raz drugi i będę szła krótkim protokołem tym razem - sama nie wiem czy to dobrze czy nie.Za pierwszym miałam długi,ale jajeczkowanie jest dość kiepskie i tylko 5 jajeczek się nadawało z czego 3 się zapłodniły.Teraz lekarz postanowił spróbować krótkiego i zobaczymy co z tego wyniknie.Obecnie czekam na okres,bo od 2-go dnia mam zacząć przyjmowanie Gonapeptylu,a to już będzie na dniach.Leczę się w W-wie - Novum.Przesyłam pozytywne fluidy wszystkim staraczkom i życzę bardzo owocnej chodowlismile

    --
    Starania od 2007
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów,kauteryzacja - dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
    marzec 2012 - transfer 1 śnieżynki - nie została z nami
  • b_ubu 01.09.12, 20:24
    Zapomniałam jeszcze zapytać czy któraś z Was miała badanie `scratching`- tzn.skaryfikację endometrium?Ciekawa jestem na ile wynik tego badania może być pomocny w dalszym leczeniu.Chciałabym już dostać okres i zacząć brać zastrzyki,nie mogę się doczekać jak ta machina ruszy.Najgorsze jest zawsze czekanie - najpierw na @ (który nawiasem mówiąc u mnie jest niezawodny i zawsze przychodzi), pierwszy zastrzyk, usg jajeczkowania podczas stymulacji, punkcję, ilość zapłodnionych komórek, transfer, aż wreszcie najdłuższe na świecie 11 dni po transferze i odliczanie dni do testu.Wiecie co,mam już chyba nerwicę na samą myśl o tym wszystkim i zamiast się relaksować w weekend grasuję tu wylewając swoje obawy.
    --
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 02.09.12, 10:02
    Witaj!
    Ja nie będę miała wykonanego scratchingu ale słyszalam o tym. Cięzko powiedzieć, czy jest to skuteczne. Skąd pewność, że zarodek zagnieździ się właśnie w tym miejscu (tam, gdzie zrobiony był scratching) po podaniu?
    Mam mieszane odczucia.
    Co do czekania to też chciałabym już być po wszystkim, dobija mnie to wszystko, choć jestem już po antykach, na wyciszaczach i w 4 dniu stymulacji. Chciałabym być już po punkcji.
    Boję się, że nie będę miała wystarczającej ilości jajeczek do zamrożenia i w razie niepowodzenia wszystko od nowa...
    Także widzisz, nie jesteś sama z tym zamartwianiem się... pokaż mi chociaż jedną dziewczynę przystępującą do ivf, która się nie zamartwia! To raczej domena naszych mężczyzn..ech.
    pozdrawiam i trzeba wierzyć, że się uda nam wszystkim. Wrzesień jest dobrym miesiącem !!!
  • b_ubu 02.09.12, 18:36
    Masz rację,wszystkie żyjemy teraz pod presją.Dostałam dziś okres więc to 1-szy dc,jutro musze zrobić badania hormonow i jak bedzie ok to biore pierwszy zastrzyk.
    Agawa, chyba Ty pierwsza będziesz miała punkcję, jesteś 3 dni przede mna w stymulacji.Nie wiem tylko czy krótki i długi protokół różnią się jedynie antykami czy ilość dni stymulacji r
    ównież jest inna. Mam być na wizycie za tydzień to się dowiem.
    Pamiętaj żeby pić dużo wody podczas stymulacji,czytałam te,że bardzo wskazany jest wyciąg z lnu i zamierzam iść jutro do apteki i kupić tabletki (linocomplex).Do transferu dobrze jest też brać wit.C, koenzym Q10,a do punkcji pić sobie lampkę wina i brać spirulinę.Czego to człowiek nie spróbuje żeby się tylko udałosmile
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 02.09.12, 19:13
    Witak B_ubu.
    Staram się pić dużo, bo i pragnienie mam ogromne od czasu brania zastrzyków!
    Generalnie oprócz kwasu foliowego nie biorę niczego innego, choć pewnie powinnam brać te wszystkie rzeczy, o którch piszesz.
    Ale wychodzę z założenia, że nie ma co się schizować i życ w miarę normalnie.
    Jak tylko się dowiem, kiedy punkcja, to zaraz napiszę. Powiedz mi proszę, czy oprócz zabrania ciepłych skarpetek i długiej koszulki, wkładek itp, warto coś jeszcze zabrać? Jak się czułaś po punkcji? Dostałaś coś przeciwbólowego?
    Ile dni po punkcji miałaś transfer?
    Pozdrawiam

  • adormidera1 03.09.12, 12:20
    ja przystepuje do drugiego ivf, wiec juz jedno za mna. Punkcji sie nie bójcie, jest ok bo w znieczuleniu, a potem od razu dają przeciwbólowy (jak nie to sie domagać!!) i wszystko przechodzi, do wieczora dobrze odpocząć bo po znieczuleniu i tak nie mozna do pracy. warto miec w domu na wieczór leki przeciwbólowe typu apap, ibuprom, ketonal lub pyralgine. wszystkie mozna łączyc z apapem. a no i warto miec w samochodzie/ u meza/ u kogos kto nas odbiera, picie i jedzonko, bo do punkcji trzeba być na czczo (znieczulenie) wiec jak wypuszczą do domu to sie człowiek od razu chce napić i najeść smile.
  • b_ubu 03.09.12, 12:54
    Myślałam podobnie jak Ty podczas 1-go ivf,ale teraz doszłam do wniosku,że trzeba brać wit.C,B6 i Linocomplex-nie zaszkodzą,a może wręcz pomogąsmile
    Co do punkcji to ja miałam jeszcze szlafrok,ale był zbędny,wkładki też mi dali więc tylko skarpetki i koszulka i pamiętaj żeby mieć ogolonego zwierzakawink))W sumie punkcja nie jest taka straszna - nawet nie zdążysz porządnie zasnąć, a już będzie po.Ja miałam dawanego głupiego jasia,bo w nocy złapał mnie wirus żołądkowy i się odwodniłam - uwierz mi pech na całego,ale jakoś przeżyłam.Zazwyczaj jednak dają narkozę i nic się nie czuje.Po punkcji trochę krwawiłam,ale nie bolał mnie bardzo brzuch.Podobno to zależy od ilości pobranych komórek - u mnie dali radę pobrać wtedy tylko 5sad Co do leków przeciwbólowych to dali mi jedynie nospę i to wystarczyło, ale tak jak pisze koleżanka można też mieć pod ręką jakieś leki przeciwgorączkowe,bo przy dużej ilości pobranych komórek i w zależności od reakcji organizmu gorączka może też wieczorem wystąpić - podobno to normalne.W pn.miałam punkcję a w pt.transfer.Będą do Ciebie dzwonili z informacją ile komórek się zapłodniło.Życzę Ci i innym forumowiczkom wielu dorodnych zarodeczków - wkońcu wrzesień ma być szczęśliwym miesiącem dla nas staraczek,prawda?Miałam dziś badania i mam dzwonić po południu do dr czy brać 1szy zastrzyk.Siedzę jak na szpilkach - oby badania były ok...Pozdrawiam ciepło!
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 03.09.12, 15:36
    Bardzo dziękuję wszystkim za podpowiedzi dotyczące punkcji! Oczywiscie wezmę ze sobą coś do jedzenia i picia na drogę powrotną bo pewnie długo nie wytrzymam bez jedzenia!
    A zwierzak zawsze ogolony haha! ale dzięki za radę!
    B_ubu daj znać czy zaczynasz zastrzyki!
    Mnie bardzo dziś bolą jajniki, a to dopiero 5 dzień stymulacji! Myślałam, że nie wyrobię w robocie! a od jutra oprócz gonalu będę brała menopur.Ciekawe co z tego będzie!
    Pozdrawiam
  • mismisia1 03.09.12, 16:35
    Dziewczyny

    ja tez przystępuje do in vitro w tym miesiącu, to będzie moje pierwsze IVF. Powiedzcie proszę dostałam w zeszłym tyg zastrzyk z Diphereline i czekam na @ ale nie przychodzi czy to jest normalne? Ok 06/09 mam dostać resztę leków a ok 22/09 ma byc zabieg ale skoro @ sie przesuwa to i cały zabieg się przesunie?
  • b_ubu 03.09.12, 19:14
    agawa - to dobrze,że jajniczki bolą,to znak,że leki działają i jajniki pracują pełną parąsmileZobaczymy ile wychodujesz komóreczek,oby ich było całe stado żebyś nie musiała się martwić.Trzymam za Ciebie mocno kciuki!
    Ja dzwoniłam z wynikami hormonów do mojego dr,sa dobre i zezwolił na ivf,bardzo się cieszę,bo pół nocy nie przespałam rozmyślając czy wszystko będzie oksmileMój M biedak zabawił się dziś w pilegniarza (a zapierał się rekami i nogami zeby tego nie robic) i podał mi 1szy zastrzyk - Gonapeptyl,na sam widok jego przestraszonej miny miałam dosyćwinkDobrze,ze to nie chlopy musza przez to przechodzic,bo caly gatunek ludzki by wyginal!Jutro dołacze jeszcze Menopur i Gonal wiec bedzie nieboraczek robil 3 zastrzyle - chce miec bobo to niech walczy!A w sobote wizyta kontrolna i usg.
    Witaj mismisia1 - nie stresuj się za bardzo,bo to może opóźniać @.Na pewno cały proces nieco się przesunie w związku z tym,ale to juz jest od nas niezalezne.Daj znać kiedy nadejdzie@ i cała machina ivf ruszy.Niebawem dołączysz do nas z zastrzykami i reszta tych swinstw,którymi trzeba sie szprycować.3maj sie!
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 03.09.12, 19:28
    To racja z tymi naszymi chłopami, mój też był przerazony jak zobaczył pierwszy raz jak sobie robię zastrzyk. Ale wolałam robić sobie sama i tak jest dobrze.
    B_ubu a gonal masz w penie? w porownaniu do gonapeptylu to pikus!
    Bardzo chciałabym mieć chociaż 10 jajeczek! w czwartek już będę wiedzieć ile jest!
    Poznam też termin pick upu! B_ubu a mogę spytać ile masz lat? ja 33 jak już wcześniej pisałam.
    Z jakiego rejonu Polski jesteś?
    Mismisia1 nie przejmuj sie, wydaje mi się,ze termin krwawienia nie będzie miał aż takiego znaczenia, mi lekarz tak mówił, że to, kiedy dostane okres się nie liczy, bo oni i tak sobie liczą pierwszy dzień stymulacji = pierwszy dzień cyklu, ale może idziesz innym protokołem.
    W każdym bądź razie nie stresuj się, ten lek mógł opóźnić o dzień, dwa nadejście @.
    Pozdrawiam i witam w naszym wrześniowym gronie.
  • b_ubu 03.09.12, 20:42
    Moim zdaniem Gonapeptyl jest ok,bo mam gotowe zastrzyki, Gonal też,bo jest w penie,natomiast nie znosze przyjmowania menopuru - musze wszystko sama mieszac i okropnie szczypie przy podawaniu - to juz jutro z ranasadCzemu mówisz,że u Ciebie gorzej z podawaniem Gonapeptylu?Boli Cię?Fakt jak sie rozchodzi po miesniach to troche nieprzyjemne,ale nie jest najgorzej.
    Agawa, ja jestem 2 lata młodsza od Ciebie i pochodzę ze świetokrzyskiego.Lecze sie w Wwie wiec mam jakies 140 km zeby dojechac do kliniki,ale czego sie nie robi by zrealizowac to jedno marzeniesmileAle Ci dobrze,ze w czwartek dowiesz sie kiedy pick up.U mnie dłużej zejdzie.
    --
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 04.09.12, 15:37
    Witaj!
    Tak, chodzi o to, że gonapeptyl boli przy wprowadzaniu, ale jakoś idzie. Ale mnie nastraszyłaś z tym menopurem, a ja dziś wieczorem właśnie go zaczynam ale tylko dzis i jutro.Mam nadzieję, że dam radę!
    Dziś to już czuję, że jajniki mi za chwilę eksplodują, obwód brzucha znacznie się powiększył. Ale poza tym ok.Mam nadzieję, że doktorek wie, co robi i nie mam zbyt dużych dawek leków.
    To też masz kawałek do kliniki, szkoda, że w naszych miastach nie ma. Mnie już bardzo męczą te dojazdy, ale tak jak napisałas, czego się nie robi, żeby zostać rodzicem!
    Jutro dam znać jak mi poszedł menopur !
    I oczywiscie trzymam kciuki za nasz wszystkie!
    pozdrawiam!

  • forcella 05.09.12, 17:22
    Cześć Dziewczyny smile No jak wszystko dobrze pójdzie to poniedziałek/wtorek mogę mieć transfer. Wydawało mi się, że przy staraniach o drugie dziecko będę mniej wariować, a chyba jest jeszcze gorzej smile Jak tam Wasze nastroje? pozdrawiam
  • b_ubu 05.09.12, 18:28
    Hej!
    Forcella,w takim razie bedziesz pierwsza w naszym groniesmileSerdecznie zycze Ci powodzonka i tłusciutkiej bety - ciekawe ile pociech zmajstrujeszwinkDawno nikt nie pisał,ze beda blizniakiwink
    Ja już nie mogę się doczekać na punkcję.Wiecie może dziewczyny ile dni trzeba sie stymulowac na krotkim protokole?Jutro czwarty dzien zastrzykow,miałam dziś okropną migrene z mroczkami i koszmarnym bolem głowy,ale ja tak reaguje na Encorton i zastrzykisadW zwiazku z tym jestem wykonczona,myslalam,że nie dotrwam do konca w pracy.Oby sie juz wiecej nie powtorzyla!
    W sobote czeka mnie wyprawa do Wwy i pierwsze usg w trakcie stymulacji - martwie sie i obawiam o ilosc komoreczek - zeby sie chociaz pare nadawalo i zaplodnilo to bede spokojniejsza.Pozdrawiam Was dziewczynki!
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • alim80 16.10.12, 13:22
    Cześć.
    Czytam forum i interesuje mnie dalej Twoja droga jaką przeszłaś?
    ja jestem na etapie anty?
    Proszę możesz podzielić się jak dalej potoczyły się Twoje losy?
    Pozdrawiam i życzę powodzenia
  • agawa7771 05.09.12, 18:56
    Witaj Forcella!
    Ja zaraz za Tobą, myślę, że transfer będę mieć wtorek- sroda- czwartek!Kurcze,zaczynam się strasznie denerwowac. A gdzie się leczysz Forcella i kiedy punkcja?
    B_ubu - obiecałam napisać jak mi poszło z menopurem i muszę powiedzieć, ze nic a nc nie szczypało! Nadal nagorszy w rankingu jest gonapeptyl!
    Niestety nie umiem Ci odpowiedzieć na pytanie dot. krótkiego protokołu bo sama idę długim.
    Ale oczywiście trzymam mocccnno kciuki za nas wszystkie i przykro mi, ze tak cierpisz. Ja na początku też miałam straszne migreny, że aż prawie wymiotowałam. Najgorsze było to,że żadne leki przeciwbólowe nie pomagały! Samo musiało przejść! Teraz to tylko ból jajników i spuchnięty brzuch. I psychika w nie najlepszym stanie.
    Pozdrawiam !
  • forcella 05.09.12, 19:16
    Hej smile
    Ja leczę się w Invimedzie w Warszawie. U nas transfer z mrozaczków, czyli bez punkcji. Pierwsze ICSI udane, mamy synka. Zobaczymy co będzie dalej wink
  • agawa7771 05.09.12, 19:52
    Forcella, gratuluję udanego ICSI, ja tez mam ICSI ze względu na złe parametry nasienia M.
    Mam nadzieję, że u mnie też będzie udane!
    A dalej będzie dobrze! zobaczysz! Pisz od razu jak coś będziesz wiedzieć! No i oczywiście jak będziesz po transferze to daj znać.
    buziaki
  • forcella 05.09.12, 19:58
    U nas był ten sam powód ICSI smile A pisać będę, wtedy pomagało i teraz też na pewno będzie nam raźniej razem smile
  • forcella 07.09.12, 19:12
    I decyzja jest, transfer we wtorek smile
  • agawa7771 09.09.12, 08:47
    Witam Was wszystkie!
    Niestety nie mam dobrych wiadomości.
    Punkcję mam jutro tj. w poniedziałek ale transfer odwołany.
    Jestem totalnie przestymulowana, mam ponad 25 pęcherzyków i czuję się strasznie.
    Dam znać jak wrócę z pobrania bo być może okaże się, że połowa będzie pusta i tylko kilka pęcherzyków będzie dobrych.
    Pozdrawiam
  • alicja.77 09.09.12, 13:30
    Oj...to bardzo mi przykro Agawo. Przez co my musimy przechodzicsad((
    Ale coz, badz dobrej mysli, moze chociaz komorki beda ok i bedziesz miala powod do radoscismile
    Nie wolno sie zalamywac...a z tym przestymulowaniem to chyba nie jest sprawa taka rzadka.
    Trzymam kciukasy za nasze komorkismile)
    Ja mam miec pick up miedzy 15-22 wrz...oczywiscie wszystko zalezy od wynikow. Ostatnia wizyte mialam 6 i niby wyniki byly ok takze troszke mnie to podbudowalo...Poza tym to stres jest ogromnysad(Na razie nie mysle nawet o zarodkach czy transferze...zeby chociaz dobre komoreczki sie wychodowaly to bym byla bardzo szczesliwa.
    Jak zwykle przesylam pozdrowienia dla Was wszystkich i mocno trzymam kciukasysmile)
    Alicja
  • m.natka 10.09.12, 15:24
    ja jestem po wizycie... w ogóle antyki massakra woda mi się zatrzymywała..a teraz zaczynam stymulacje . Dziewczyny - te które biora gonapeptyl - jakie dawki dostałyście??
  • b_ubu 10.09.12, 21:54
    Witam,
    agawa - przykro mi,że musisz przechodzić przez to wszystko,ale pamiętaj - najważniejsze żeby komórki ładne wyhodować,reszta jest do przeżycia.Jak samopoczucie po punkcji?Trzymaj się kochana i dojdź szybciutko do siebie żeby niebawem wrócić po swoje skarbysmile
    m.natka - ja jestem stymulowana gonalem - 150 j dziennie,gonapeptylem - 1amp.dziennie
    i Menopurem - początkowo brałam 1 amp.dziennie,ale na dziś i jutro Dr zmienił mi dawkę żeby "podkręcić" jajniczki i biore 2 amp.dziennie.Co do Gonapeptylu to przy pełnej dawce miałam migreny dlatego tez biore teraz 3/4 płynu dziennie i jest ok.A Ty natka?Jakie masz dawki?Dobrze znosisz leki?
    U mnie jutro 10-ty dzień stymulacji - jeżdżę praktycznie co 2gi dzień do Wwy i jestem już zmęczona,ale czego to się nie robi by osiągnąć szczęściesmilePęcherzyki rosną nawet lepiej niż na długim protokole,ale Dr zadecydował,że jeszcze je podhodujemy,bo boi się żeby nie okazało się ,że większość jest pusta.Tak było niestety za 1szym razem - nie dość, ze mało to jeszcze tylko 5 z nich było ok.Wygląda na to,że punkcja u mnie w czwartek - oczywiście już dziś się stresujęsadJak dobrze pójdzie,jeszcze w tym tyg.przywiozę moje kruszynki do domku i zacznie się odliczanie.
    Pozdrawiam wszystkie staraczki i trzymam kciuki za pozytywne bety!
    --
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 11.09.12, 10:06
    Witajcie wszystkie!
    Wczoraj mialam punkcję - totalna masakra, ze względu na duzą ilość komorek musiałam dostać podwójną dawkę usypiacza. Po wybudzeniu wymioty, dreszcze, itp. Nie chcieli mnie wypuścić. 3 kroplówki z lekami przeciwbólowymi i nic. Ryczałam z bólu prawie.
    Dziś jest już zdecydowanie lepiej. Najważniejsze, że nie dostałam w nocy gorączki.
    Najważniejsze jest to, że pobrali 24 komorki z czego 14 jest dobrych. Bardzo się jednak boję, że ze względu na b. złe nasienie, wiele się nie zapłodni, choć może się mylę.
    B_ubu , widzę,że masz dosyć duże dawki leków, ja miałam dawki 100 a potem 50 gonalu i teraz biorę leki na zatrzymanie hiperki.Ale brzuch mam jak w 5 miesiącu z tym ze lekarz mówił, że po punkcji będzie jeszcze bardziej spuchnięty.
    Po gonapeptylu tez miałam straszne migreny ale potem przeszło.
    Mnie też strasznie męczą dojazdy, a jutro muszę jechać na kontrolę i jak sobie o tym pomyślę, to się odechciewa.
    Ale jak mowisz, czego się nie robi...
    pozdrawiam
  • forcella 11.09.12, 18:25
    Agawa, to rzeczywiście miałaś niezła jazdę uncertain
    ja już po transferze, teraz tylko czekać czekać. znowu zacznie wsłuchiwanie w siebie. Przy pierwszym dziecku miałam objawy dokładnie cztery dni, bóle piersi, bóle jak na @ i oczywiście martwiłam się, że źle. Potem objawy minęły, a ja martwiłam się, że ich nie ma smile
  • nula01 11.09.12, 18:37
    ...a ja dzisiaj miała punkcję. I nic mnie nie boli. Nic nie czuję. czytam Wasze wpisy - i zaczynam się nakręcać, czy przypadkiem u mnie wszystko w porządku?
  • agawa7771 11.09.12, 18:42
    Nula01!
    Szczesciara z Ciebie!!! Ciesz się,że się dobrze czujesz!!! to u mnie było coś nie tak!
    Forcella! Trzymam kciuki!!! Mam nadzieję, że za miesiąc tez mnie to spotka!!Zobaczysz, wszystko będzie dobrze!
    U mnie narazie bez zmian, no może brzuch mi trochę spuchł na wieczór.
    Jutro jadę na kontrolę więc dowiem się czy coś jest nie tak.
  • nula01 11.09.12, 19:35
    trzymam kciuki - daj znać, co powiedzą jutro.
    a jeśli chodzi o brzuch - to mam jak balon, mega balon....
  • forcella 12.09.12, 20:14
    A ja wciąż chodzę zmęczona i tylko bym spała uncertain Prawdopodobnie od luteiny buu.
  • b_ubu 12.09.12, 23:13
    Zazdroszczę Wam dziewczyny,jesteście już po punkcji i macie to za sobą.U mnie lekarz zdecydował o przedłużeniu stymulacji więc dziś wzięłam ostatnie zastrzyki i Ovitrelle na pęknięcie pęcherzyków.W związku z tym punkcja dopiero w piątek.Oczywiście brzuch mam również jak balon,a jajniki bolą przy chodzeniu,nie wspominając już o piersiach - sutki nawet nie dają się dotknąć!Za I razem nie bolały mnie tak piersi,ale dość słabo się stymulowałam wiec może to był powód.Czy Was też tak bolą sutki?
    Forcella - odpoczywaj i nie forsuj się.Czekamy na Twoje pozytywne testowanie już wkrótcesmile
    agawa - współczuję przykrego doświadczenia,ale w sumie po burzy zawsze przychodzi słońce więc myślę,że za te wszystkie cierpienia czeka Cię na koniec nagroda!
    Pozdrawiam forumowiczki!
    --
    Starania od 2006
    2009-2011 - pięć IUI sad
    2010 - laparoskopia - sprawdzanie drożności jajowodów - jest ok i dalej nic
    luty 2012 - pierwsze ICSI - transfer 2 zarodków - porażkasad
  • agawa7771 13.09.12, 10:17
    Witam Was wszystkie!
    U mnie bez zmian, jestem już po wizycie, nadal objawy ciężkiej hiperki, dostałam kolejną kroplówkę wczoraj ale odnoszę wrażenie, że to nic nie pomaga. Brzuch mi pęknie chyba a sutki bolą tak,że nie idzie wytrzymac. Do tego zaparcia. Nie mam pomysłu już co robić.
    Dr mówił, że najszybciej w weekend będzie jakaś poprawa. Do tego czasu chyba zakwitnę!
    Kolejna zła wiadomość to taka, że prawdopodobnie transfer będzie przełożony na listopad, bo w październiku mój organizm nie zdąży dojść do siebie...
    Ale mam 9 zapłodnionych komórek i jakąś szansę,że nie będę musiała przechodzić tego od nowa.
    Pozdrawiam Was wszystkie i trzymam kciuki!
    B_bu! daj znać jak będziesz po punkcji!
  • b_ubu 13.09.12, 18:36
    Agawa - dbaj o siebie żeby jak najszybciej ustabilizować organizm i wracać po maleństwa.9 zapłodnionych komóreczek to piękny wynik!Gratuluję - Twoje jajniczki świetnie się spisały.Lepiej więcej niż za mało.Październik bardzo szybko zleci - nie wiem jak Tobie,ale mi się wydaje,że czas gna jak szalony i zanim się obejrzysz będziemy czekały na Twoją pozytywną betkę.
    Bardzo się stresuję przed tą punkcją - niby nic takiego a się boję.Byle do jutra - chcę to mieć już za sobą.
  • agawa7771 13.09.12, 18:55
    B_ubu!
    Dziękuję za słowa otuchy, chyba tego potrzebowałam, bo nie daję już rady z tym wszystkim.
    Nie tak to miało wyglądać...
    Ale może rzeczywiście niedługo bedziemy czekać razem na wyniczki bety!
    A jutro będę trzymać kciuki za punkcję i zobaczysz, że na pewno wszystko będzie dobrze i będziesz się dobrze czuć po!
    Daj znać ile jajek pobrali!!!
    pa!
  • b_ubu 14.09.12, 20:17
    Agawa,nie uwierzysz chyba jak Ci powiem,że u mnie też duże prawdopodobieństwo hiperkisadPo punkcji miałam koszmarne bóle,dostałam znów migrenę i ogólnie nie czuję się dobrze.Pobrano 16 oocytów - jak usłyszałam to myślałam,że nadal jestem pod wpływem tych narkotycznych usypiaczy!Nie spodziewałam się nawet takiej ilości komórek.Dr powiedział,że w pn.po usg powie mi czy da radę choć 1 zarodek wszczepić czy tak jak w Twoim przypadku trzeba będzie odczekać jakiś czas.Jutro mają dzwonić z informacją ile się zapłodniło.Obecnie dostałam znowu reklamówkę leków i mam się tym szprycowaćsadTo wszystko mnie już dobija,ale nie pozostaje nic innego tylko czekać.

  • b_ubu 14.09.12, 20:22
    Forcella,
    jak samopoczucie po transferze u Ciebie?
    Nula 01,
    kiedy masz transfer?Jak pobrane komóreczki - dużo ich było?
  • b_ubu 14.09.12, 20:31
    Forcella,
    wygląda mi to na implementację zarodka - często dziewczyny czują się słabo i mają zawroty - to dobry znak (czytałam o tym) i życzę Ci tego z całego serca.A co z plamieniem,masz?
  • forcella 14.09.12, 20:37
    hej smile
    nie, żadnego plamienia. tylko fizycznie wrak człowieka ze mnie ostatnio, a dziś to już w ogóle smile może przez weekend dojdę do siebie.
  • nula01 14.09.12, 21:16
    Witajcie
    transfer miałam w czwartek, wczoraj. 13 września o 13 smile ... komórek było 4, nadawały się do transferu 3. Dziś nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Dla mnie wersja idealna to bliźnięta. trzeba wierzyć. Jakaś schiza mnie dopada - zwykle zbiegam po schodach, dziś dostojnie kroczę...a czy kawę mogę pić?
  • forcella 15.09.12, 07:02
    Nula no to witaj w gronie odliczających smile Ja piję jedną kawę dziennie. Dzisiaj zaczynam 4dpt i w nocy zaczęło mnie boleć jak na @.
  • nula01 15.09.12, 20:24
    forcella a bierzesz teraz jakieś leki?
  • forcella 14.09.12, 20:43
    No to ściskamy kciuki żeby się pięknie zapłodniły! daj jutro znać koniecznie!
  • forcella 14.09.12, 20:19
    B_ubu jak tam po punkcji? Napisz jak odpoczniesz.
    Ja 3dpt i szczerze mówiąc czuję się coraz gorzej. Mam mega zawroty głowy i wciąż mi słabo. Już sama nie wiem, czy to przez luteinę czy przez leki obniżające glikemię. Dzisiaj o mało się nie wywróciłam w robocie, bo chwilowo straciłam równowagę. Liczę, że w weekend odpocznę. M obiecał zająć się maluchem i domem, ja mam leniuchować. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu smile
  • m.natka 18.09.12, 09:34
    alicja77 masz już termin pick up?
  • agawa7771 18.09.12, 13:04
    Dzięki Natka... hmmm.. interesujący artykuł - zwłaszcza o tych 30 % większej szansie na ciążę z transferu z mrozaków aniżeli ze świeżych.
    Oby tak było...no może coś w tym jest!
    Ty za to nie stresuj się za dużo i zobaczysz, będziesz miała dużo jajek! Oby tylko nie spotkało Cie to co mnie przy moich 24 sztukach haha.
    U mnie poza nadal ogromnym brzuchem, jest już o wiele lepiej, wrócił mi apetyt i w ogole lepiej się czuję. Po prostu przez ten miesiąc muszę totalnie odpocząć i odciąć się od tego wszystkiego.
    Pozdrawiam!
  • agawa7771 15.09.12, 08:39
    Witajcie!
    Forcella i Nula01 ! Zazdroszczę Wam, że już po transferze! Forcella, jeśli tak źle się czujesz, to marsz to doktora po zwolnienie!!! Masz odpoczywać!
    B_ubu! t jest bardzo niepokojące, coraz więcej przypadków tej holernej hiperki... przykre. Mam nadzieję, że aż tak źle, jak u mnie, to nie będzie.
    Ja dziś postanowiłam troszkę rozprostować kości i pójdę na spacer, wcześniej nie dałabym rady.
    Jakiś promyk nadziei dziś zobaczyłam, że robi się lepiej, tj. brzuch jak by ciut zmalał, mniej boli, mogę swobodnie oddychać.
    Pamiętaj, że jeśli przełożą transfer, to tylko dla Twojego dobra!
    pozdrawiam
  • nula01 15.09.12, 11:50
    Dziewczyny, ale ja mam jakiś kołowrotek w głowie. czy my mamy jakoś specjalnie teraz się zachowywać? leżeć z nogami do góry? kawa poranna out? zbieganie po chodach out? kanapa, telewizor i książka? chyba mi odbija z nadmiaru sobotniego czasu...
  • b_ubu 15.09.12, 13:19
    Dzwonili z laboratorium - zapłodniło się 5 komórek, co do reszty to oczywiście część było pustych,inne obciążone genetycznie,a 2 są pod obserwacją i do pn będzie wiadomo czy się zapłodnią czy nie.Co ciekawsze mąż nie ma probl.z nasieniem i nie było wskazań żeby zapładniać metodą ICSI,ale lekarz doradził nam,że najlepiej będzie wszystkie komórki podzielić na pół i z 16 8 zapłodnić ICSI i 8 IVF.Okazało się,że tylko mikromanipulacja dała możliwość zapłodnienia,bo te poddane IVF nie nadają się.Dziwne to wszystko!Tak się zastanawiam czy problem z brakiem naturalnej ciąży nie tkwi gdzieś głębiej skoro nawet przy IVF nie ma pozytywnego rezultatu.Ale jak pewnie obserwujecie,kliniki nie szukają źródła problemu tylko w razie problemów każdego zalecają in vitro - w końcu z tego mają kasę!
    Nula,Forcella- oszczędzajcie się ile się da,a będzie dobrze.Plamienie w 4dpt może być sygnałem implementacji więc nie ma co się na zaś martwić.Kibicuję Wam mocno,bo wiem co znaczy czekanie na test - dłuży się w nieskończoność!
    W pn.znowu jadę do Wwy,zobaczymy co powiedzą.Brzuch mam jak balon,nawet spodni nie dopinam więc dobrze,że nie pójdę do pracy.A dziś leniuchuję!Nie pamiętam kiedy tak biernie spędzałam czas nie spiesząc się nigdziesmileOczywiście sobie tłumaczę,że jak będę dużo odpoczywała to jajniki powoli będą dochodziły do siebie i w pn.przywiozę fasolki.
    Pozdrawiam Was,miłego weekendu!!!
  • tola.7t 17.09.12, 09:51
    Czesc dziewczyny!!
    Ja mam dzisiaj punkcje (za jakies 6 godzin). Mieszkam w Meksyku i jest 3 rano a ja oczywiscie spac nie moge z emocji. Bedzie to nasze pierwsze ICSI, parametry nasienia M sa bardzo slabe. Z ost usg wynika ze mam ok 15 pecherzykow wiec chyba z tej strony bedzie ok. Denerwuje sie bo przechodze przez to pierwszy raz, moj jajniki chyba zaraz eksploduja a ja zamiasspac si nakrecam czytajac to forum.

    Tak FYI, jestem na protokole krotkim, leczona marepurem ( nazwa mex) i gonapeptylem (+cetrotide na pekanie pecherzykow). Moj maz (Meksykanin) przeszedl przez leczenie nowotworu chemia i dlatego takie problemy mamy (wiek obojga to 27 lat). Bardzo mozliwe ze jego tez jutro czeka zabieg, tyle ze biopsji.

    Trzymam kciuki za wasze starania i przesypam duzo pozytywnej energii prosto z ziemi tequili i tacos wink figers crossed!!
  • forcella 17.09.12, 19:24
    Nula. No nie mogę powiedzieć, że wypoczywam. Tym razem normalnie pracuję. Staram się tylko na męża delegować jakieś cięższe fizycznie zadania.
    B_ubu Jakieś nowe wieści z kliniki?
    Tola witaj. Meksyk piękny kraj, byłam na wakacjach jakiś czas temu, było cool smile
    U mnie dzisiaj 6dpt i jakoś fizycznie lepiej się czuję. Może po prostu byłam zmęczona i udało mi się zregenerować siły w weekend. Generalnie staram się nie myśleć o testowaniu smile
  • nula01 17.09.12, 20:44
    forcella - ja w sobotę miałam "zjazd". chyba musiałam swoje odleżeć. dziś jej ok. Ja też normalnie pracuję. i dobrze smile za dużo czasu na myślenie nie najlepiej działa wink Betę mam 24 -czyli równo za tydzień. Za to do małżona dotarło, że trojaczki też mogą "wyjść" - reakcja: o orany, samochód będziemy musieli zmienić.... to chyba oznacza pozytywną reakcje hehe wink
    tola_7t - Meksyk...ależ Cię kobieto zapędziło na drugi koniec świata. Przepraszam, że tak może bezpośrednio, ale przyznasz, że Meksyk to nie Praga czy Paryż smile
    b_ubu - daj znać, co u Ciebie
  • forcella 17.09.12, 21:24
    ja mam testować albo 22 albo 24. jak dam radę to poczekam do 24egomasz jakieś przeczucia?
  • nula01 17.09.12, 21:42
    forcella - żadnych przeczuć. raczej wręcz pilnuję się, żeby nie popaść w "myślenicę". wink a Ty jak? ile zarodków miałaś w transferze?
  • tola.7t 17.09.12, 21:26
    Dziewczyny, zdaje relacje ..
    Jest juz po wszystkim. Z ranca stawilismy sie w klinice, na czczo, glodna bylam jak wilk.. Dosc szybko zaproszono mnie na sale zabiegowa. Szczerze mowiac to nic przyjemnego tam lezec, ale da sie przezyc. Zasnelam doslownie w 2 segundy po podaniu mi leku i obudzilam sie po okolo godzine, bez zadnych boli, wszystko w normie. Wyjeli ze mnie dokladnie 21 komorek wiec naprawde super. Mkowi nie musieli robic biopsji bo probka wyszla dobra i z tym co mamy beda dzialac. Jutro mamy dzwonic zeby sie dowiedziec jak idzie zarodkom smile Mam nadzieje, ze cos sie zaplodni a pozniej to juz sie zobaczy co wyjdzie z tego przedsiewziecia. M. zadowolony wiec jest juz spokojniej smile

    Teraz jestem w pracy, troche mnie boli podbrzuszu ale dam rade smile Czekam az sie praca skonczy i bede sie w koncu mogla wyspac. Jak wszystko pojdzie dobrze to w srode/czwartek bedzie trasfer 3 zarodkow..

    Trzymam kciuki za nas wszystkie!!
    Pozdrawiam cieplo!
    Ola

    PS. Zdecydowanie to nie Paryz ani Praga!!! big_grin Ale mi sie podoba. Naprawde nie narzekam.. Lekarze mili, konkretni, stac nas na to co potrzeba. Daleko ale przytulnie smile
  • nula01 17.09.12, 21:39
    tola - Ola smile dlaczego taka decyzja od razu na 3? ja też mam 3...ale ja starsza jestem, zarodki słabe ...a Ty jak czytam niezłą hodowlę miałaś wink
  • tola.7t 17.09.12, 21:46
    Rzeczywiscie niezla chodowla! big_grin
    Szczerze mowiac, to nigdy nie podejmowalam decyzji odnosnie ilosci zarodkow.. Moj lekarz tak zadecydowal i zalecil wiec tak tez bedzie. Ja tylko chce, zeby ten min jeden zostal z nami. Jak bedzie nas wiecej to tez super smile Ja lubie wyzwania! wink
  • nula01 17.09.12, 21:51
    ...kto nie ryzykuje ten siedzi w kącie... to taka moja wersja tego przysłowie
  • b_ubu 17.09.12, 21:26
    Witam dziewczynkismile
    forcella,nula - widzę,że powoli łapiecie równowagę w nowej sytuacji i jest troszkę mniej nerwowosmileDobrze,że pracujecie,zwariować można bez pracy,a ja właśnie dostałam 2 tyg.zwolnienia!!!Nie znoszę siedzieć tyle w domu - tydzień ok,ale 2...A to dlatego,że byłam w klinice i mam duże ryzyko hiperstymulacji.Wszczepiono mi 1 zarodek,dr nie pozwolił 2,bo w mojej sytuacji byłoby to zbyt ryzykowne.Tak więc dowiedziałam się,że moje jajniki mają ok 8cm każdy - toteż wyglądam jak kuleczka (trudno się przyzwyczaić do tych krągłości)winki jeśli zajdę w ciążę to czeka mnie jazda z hiperką,bo podobno powikłania wychodzą ok 10go dpt.i to wina hormonów.Nie ma na to sposobu,trzeba obserwować organizm i w razie pierwszych objawów jechać do Wwy na szpital.Brzmi strasznie,aż się boję pomyśleć.Natomiast jeśli ciąży nie będzie to organizm sam się upora z tym wszystkim i powoli dojdę do siebie bez interwencji medycznej.Fakt,mogłam odczekać miesiąc i zamrozić zarodki,ale obawiałam się czy później się odmrożą i zdecydowaliśmy z mężem zaryzykować zabierając 1go świeżaczka już dziś.Nie wiem czy to właściwa decyzja,zobaczymy jaki scenariusz napisze dla nas życie.
    Nula - trojaczków Ci nie życzę,bo to by dopiero było wywrócenie świata do góry nogami,ale dorodnych bliźniaków jak najbardziej!
    Tola - smutna ta Wasza historia - jesteś już na pewno po punkcji,napisz ile masz komóreczek i ile się zapłodniło.Musisz wspierać męża żeby się biedaczyna nie załamał!Medycyna w dzisiejszych czasach jest na tak wysokim poziomie,że i dla Was znajdzie jakieś wyjście z tej trudnej sytuacji - trzymam kciuki!
    Agawa - jak samopoczucie,czy weekendowy spacerek tchnął w Ciebie więcej optymizmu i naładował pozytywną energią?Pozdrawiam serdecznie!!!
  • b_ubu 17.09.12, 21:31
    Trochę się rozpisałam ale i tak zapomniałam zapytać po jakim czasie kazali Wam testować?U mnie napisano - testować po 15 dniach!!!Przecież ja do tej pory zwariuję dziewczyny!!!
  • nula01 17.09.12, 21:55
    b_ubu - tranfer 13.09, a beta 24 wrzesnia
  • m.natka 18.09.12, 09:26
    witajcie...miałam taką migrenę i w ogóle źle się czułam, że nawet komputera nie otwierałam...koleżanki mnie odwiedzały, ale właściwie też nie najlepiej sie czułam na ploty..;/ pytalam Was o te dawki, bo zastanawiałam się czy nie dostałam za dużych dawek;/ no ale nic już niewiele zostało w poniedziałek (24.09) mam punkcję, mam nadzieję, że męczyłam się nie darmo z tym wszystkim..3majcie kciuki, żeby pobrali jak najwięcej jajeczek!Mam nadzieję, że nie będę mieć hiperki
  • agawa7771 18.09.12, 09:50
    Witajcie wszystkie!!!
    Witam również nową staraczkę z Meksyku!
    Mam wrażenie, że u mnie wszystko stanęło w miejscu a u Was... u każdje dzieje się tyle ważnego!
    Trzymam mocno kciuki aby transfer się powiódł!
    U mnie niestety nie ma dobrych wiadomości.
    Wczoraj lekarz potwierdził moje najgorsze obawy - transfer w listopadzie z mrozaków.
    Z moimi jajnikami jest nadal bardzo źle, moje mają powyżej 10 m każdy !
    Mam nadal zwolnienie, mam dużo wypoczywać. Za chwilę będę musiała założyć nowy wątek na listopad bo Wy już dawno wszystkie będziecie miały piękne rosnące brzuszki czego Wam życzę z całego serca!
  • m.natka 18.09.12, 10:04
    No właśnie ja też witam staraczkę z Meksyku smile agawa - na pocieszenie znalazłam artykuł o mrozakach smile odkrywcy.pl/kat,111396,title,Skutecznosc-in-vitro-z-zamrozonych-zarodkow,wid,14843862,wiadomosc.html?smg4sticaid=6f30a

    ja póki co czekam..byle do poniedziałku..
  • agawa7771 18.09.12, 14:13
    Dzięki Natka... hmmm.. interesujący artykuł - zwłaszcza o tych 30 % większej szansie na ciążę z transferu z mrozaków aniżeli ze świeżych.
    Oby tak było...no może coś w tym jest!
    Ty za to nie stresuj się za dużo i zobaczysz, będziesz miała dużo jajek! Oby tylko nie spotkało Cie to co mnie przy moich 24 sztukach haha.
    U mnie poza nadal ogromnym brzuchem, jest już o wiele lepiej, wrócił mi apetyt i w ogole lepiej się czuję. Po prostu przez ten miesiąc muszę totalnie odpocząć i odciąć się od tego wszystkiego.
    Pozdrawiam!
  • tola.7t 18.09.12, 15:01
    Dzieke dziewczyny za tak sympatycznie powitanie w waszym gronie!

    Agawa, jesli moge spytac, co sie stalo z twoimi 24 sztukami?

    Pozdrawiam!
    Tola smile
  • agawa7771 18.09.12, 15:17
    Witaj Tola!
    Z moich pobranych 24 pęcherzyków dobrych jajeczek było 14, z czego 9 się zapłodniło.
    Teraz wszystkie 9 sztuk siedzi sobie w azocie i marznie i czeka na mamusię!
    Mam tylko nadzieję, że przetrwają rozmrożenie... pozdrawiam!
    Swoją drogą Tola to jeśli mogę spytać to gdzie Cię tam rzuciło tak daleko od ojczyzny?
    Z drugiej strony zazdroszczę Ci strasznie, swego czasu planowaliśmy nawet wycieczkę do tego wspaniałego kraju na początku zeszłego roku ale nic z tego nie wyszło.
    pozdrawiam
  • tola.7t 18.09.12, 15:26
    To dluuuuga historia. Ale tak w duzym skrocie.. Mojego meza poznala, jak byl na stypendium w PL (jest Meksykaninem). Ja pozniej wyjechalam do Mex na wymiane studencka na ok 10 miesiecy no i sie stalo. Zakochalismy sie, i od prawie 2 lat mieszkamy tutaj razem. Nie moge powiedziec ze jest rozowo, ale mam dobra prace, i sobie radzimy smile

    Musze przyznac, ze mimo obaw, opieka zdrowotna (oczywiscie prywatna) jest na bardzo dobrym poziomie i czuje duzo wsparcia ze strony lekarzy. No i ten klimat (slonce, ciepelko), ktory nie przygnebia, wrecz przeciwnie, poprawia samopoczucie kazdego dnia!

    Zapytalam o twoje komorki, bo jak juz napisalam, mi wczoraj wyjeli 21 i tak sie zastanawiam, co z tego bedzie. Dzisiaj za ok 3 godziny mamy dzwonic i bedzie wiecej wiadomo smile

    Pozdrawiam was bardzo bardzo serdecznie i trzymam kciuki za wszystkie!
    Tola smile
  • agawa7771 18.09.12, 15:39
    Ten klimat właśnie i to słońce.....!!!! bardzo mi tego teraz brakuje!Wygrzałabym się gdzieś porządnie!
    Ale wiem,że zawsze jest coś za coś. Mam jednak nadzieję, że wszystko Ci się tam ułoży jak byś chciała.
    21 komórek - to bardzo dużo,a cz Ty nie masz przypadkiem przestymulowanego organizmu?
    Dobrze się czujesz? Masz bardzo napuchnięty brzuch? Wiem, wiem, może panikuję ale jak słyszę o takiej ilości komórek to się od razu martwię.
    Zobaczysz, że większość na pewno będzie dobra!!! daj od razu znać jak się dowiesz!! no i kiedy transfer?
    pozdrawiam
  • tola.7t 18.09.12, 15:48
    Tez sie zastanowilam przez chwilke, czy oby nie jestem przestymulowana. Co powinnam zrobic zeby to sprawdzic? Czuje sie normalnie, nic mnie nie boli, brzuch jest normalny. Lekarz nic mi nie wspomnial o takiej mozliwosci .. Moge zrobic cos zeby sie upewnic ze wszystko jest ok?

    Na pewno napisze jak bede wiedziala wiecej.. smile
  • agawa7771 18.09.12, 15:55
    Jeśli masz normalny brzuch ( delikatnie powiększony może być), nic Cie nie boli, nie masz problemów z oddychaniem i normalnie się czujesz to jesteś szczęściarą, to na pewno wszystko jest w jak najlepszym porządku! Nie stresuj się w takim razie i nie szukaj objawów u siebie!!
    U mnie juz przed punkcją było bardzo źle, miałam nawet przerwaną stymulację bo na 3 dni przed punkcją lekarz widział na usg , co się dzieje!
    W takim razie czekamy na wieści o Twoich jajeczkach!
    A ile będziesz miała przetransferowanych zarodków?
  • tola.7t 18.09.12, 16:08
    Tak dobrze sie czuje, ale mimo wszystko wlasnie wyslalam maila do mojego lekarza, zeby mi napisal czy jest jeszcze cos co powinnam zrobic zeby byc pewna.

    Z tego co mi powiedzial lekarz, bedzie trasfer 3 zarodkow (mam nadzieje, ze te zarodki sie ladnie stworza).. Juz sie nie moge doczekac kolejnego kroku. Jesli dobrze pojdzie to jutro/pojutrze zrobimy transfer i pozniej 2 tygodnie spokoju i czekania, no i oczywiscie usmiechu na twarzy. Oby sie udalo...
  • agawa7771 18.09.12, 16:16
    No, nieźle! szalejesz kobieto! Życzę Ci z calego serca żeby się udało ! Ale myślę, że przy transferze 3 zarodków nie ma innej opcji niż sukces a może podwójny???
    Mi podadzą zapewne 2 zarodki ( o ile przeżyją odmrożenie) choć lekarz kazał mi się porządnie zastanowić co do ilości ( czy lepiej jeden o ile nie chcę ryzyka ciąży bliźniaczej).
    Ale ja chcę minimum 2 ! Nie jestem już taka młoda i szanse, że się uda po podaniu jednego , są małe.
    Daj znać jak Twoje jajka.
    Pozdrawiam
  • forcella 18.09.12, 17:58
    Agawa przeżyją smile My właśnie teraz jesteśmy po tranferze z mrozaków. Też się bałam, ale wszystko było OK.
  • tola.7t 18.09.12, 18:09
    Wlasnie zadzwonil eMek do kliniki. Z 21 komore, ktore pobrali, 20 bylo dojrzalych. Z tych 20 komorek zaplodnilo sie 17 (!) i poki co sa jednokomorkowe. Zaprogramowali nam tranfer na czwartek (20tego wrzesnia) na 10.30 rano (czasu mex). Bardzo mocno trzymam kciuki, zeby cos z tego wyszlo.

    Tak sie zaczelam zastanawiac .. Co to znaczy ze sie zaplodnily skoro jeszcze sie nie zaczely dzielic, skad oni o tym wiedza? I wiecie moze kiedy powinno sie cos ruszyc z tym podzialem?

    Przez to, ze napisalam maila do lekarza chyba zaczal watpic w to, czy przypadkiem mnie nie przestymulowali i chce w czwartek mnie obejrzec smile Lepiej dmuchac na zimne, tak mysle.
  • agawa7771 18.09.12, 19:18
    Forcella, dzięki za słowa otuchy.
    Tola WOW!!! niezły wynik! 17 zapłodnionych!!!!!
    Podział następuje bodajże w ciągu pierwszej doby. A na tym etapie pewnie zaobserwowali wniknięcie plemnika o ile miałaś zwykłe ivf!
    To widać, bo komórka jajowa wyrzuca wtedy ciałko kierunkowe czy coś i oni wiedzą.
    To naprawdę rewelacyjny wynik!
    pozdrawiam!
  • b_ubu 19.09.12, 11:23
    Tola - przy takiej ilości pobranych komórek zero hiperstymulacji - jesteś szczęściarą!Masz wspaniały wynik - 17 sztuk zapłodnionych to mega szansa,że się uda i nie trzeba będzie podchodzić już do programu.Powodzonka!
    Wstałam dziś i coś mnie przygnębienie dopada.Tak sobie myślę,że skoro podano mi tylko 1 zarodek to szanse na powodzenie są praktycznie żadne!Chyba trzeba było poczekać miesiąc na ustąpienie objawów hiperki i dopiero przystąpić do zapłodnienia.Tak czy inaczej poczytałam o tym w necie i dziewczyny,u których było podejrzenie hiperki po zajściu w ciążę lądowały w szpitalu z ciężkimi powikłaniami i na ogół traciły płód z wyczerpania organizmu!Jestem załamana jak o tym pomyślę.Mój brzuch oczywiście trochę zmalał,ale na usg było widać powiększone jajniki i trochę wody więc samo to nie minie.Dziś 2dpt i nie czuję nic prócz lekkiego pobolewania od czasu do czasu,nie wiem jak ja przetrwam te 2 tyg.czekania.
    Jak tam samopoczucie u dziewczyn oczekujących na testowanie?Dostrzegacie jakieś objawy?

  • b_ubu 19.09.12, 11:28
    Dziewczyny,
    tak się zastanawiam dlaczego w innych krajach np. w Meksyku,Holandii,UK dziewczyny mają podawane po 3 zarodki,a u nas W PL tylko 2.Większa liczba zarodków to większa szansa na powodzenie.
  • agawa7771 19.09.12, 13:35
    B_bu Kochana! Przestań się zadręczać i schizować!!!!!
    Przy jednym zarodku są również duże szanse, że się uda! Ile dziewczyn miało podany 1 zarodek a dzisiaj są szczęśliwymi mamami!!! Nie ma reguły! Innym, nawet po podaniu trzech, może się nie udać!
    U nas w Polsce dąży się do zminimalizowania ryzyka ciąży mnogiej i tym samym podawania jak najmniejszej liczby zarodków ale pamiętaj, nieważne czy podadzą Ci jeden, czy dwa, jak ma się udać, to się uda!
    Proszę, nie stresuj się i odejdź od komputera i wyjdź gdzieś, przejdź się czy zajmij się czymś. Jak człowiek ma za dużo czasu to potem drąży niepotrzebnie i sam się nakręca, oj znam to !!!
    pozdrawiam i trzymam kciuki!
    Tola a coś już wiesz, jak Twoje maluszki?
  • tola.7t 19.09.12, 15:26
    Czesc Dziewczyny! To znowu ja.

    Niestety nie mam zadnych wiesci z labolatorium. Lekarz powiedzial mi, ze nie bede ich sprawdzac az do dnia tranferu bo nie chce ich za bardzo ruszac i w ten sposob uszkodzic. Wiec kazal mi cierpliwie czekac do jutra i bedziemy wiedzieli jak im poszlo.
    Martwie sie troszke, bo nasienie mojego eMka jest slabe, po chemioterapiach itp wiec mimo tych 17 jajeczek zaplodnionych moze wyjsc malo embrionow. Trzymam mocno kciuki, zeby sie udalo!!

    Tyle sie juz naczytalam, ze wiem, ze nie ma reguly na to ile zarodkow i jaki % szansy. Trzeba probowac i miec nadzieje, ze tym razem sie uda. Ciezko sie od tego odciac, ja jestem w pracy i ciagle o tym mysle i przeszkadza mi to bardzo w codziennych obowiazkach. I przez kolejne 2 tygodnie nie bedzie wcale lepiej...

    Zycze wam milego i spokojnego popoludnia! U mnie jest dopiero 8.30 rano i caly dzien przede mna!
  • forcella 19.09.12, 17:14
    nie wiem czy to objawy takie jakie bym chciała, czy tylko jakieś nędzne zatrucie, ale dzisiaj obudziły mnie w nocy mdłości i niestety skończyło się rzyganiem uncertain
  • nula01 19.09.12, 21:13
    forcella - a Ty bierzesz teraz jakieś leki?
  • b_ubu 19.09.12, 21:15
    Agawa - masz rację,muszę się uspokoić,bo zwariuję.Poszłam z moim M na spacer - oczywiście po ciemku,bo jestem na zwolnieniu i nie chciałam żeby mnie ktoś zobaczył.Myślałam,że ruch mi pomoże w lepszej perystaltyce jelit.Od 5 dni mam z tym poważny problem.Najadłam się już śliwek,jem tylko nabiał i gotowane mięso,bo boli mnie cały czas wątroba i żołądek więc wg wskazań dr trzymam dietę.Ale nic to nie pomaga.Co robić dziewczyny,miałyście tak po transferze?
  • tola.7t 20.09.12, 13:13
    Ja dzisiaj mam transfer jesli wszystko pojdzie zgodnie z planem.. Nie wiem jeszcze nic o ilosci i jakosci zarodkow. Dowiemy sie za okolo 4 godziny smile

    Pozdrawiam was bardzo serdecznie
  • b_ubu 20.09.12, 14:21
    Życzę powodzenia Tola i całego mnóstwa pięknych embrionków!!!
  • lolkaaa17 20.09.12, 16:17
    Hej, dziewczyny trzymam mocno za was kciuki !! ja jestem po in vitro, w tamtym roku, dokładnie 2września miałam wszczepionego 1embriona i UDAŁO SIĘ ! dziś mam 4miesięczną córcię wink także trzeba być dobrej myśli !!! moja historia jest nieco inna od waszych, ja po śmierci mojego ukochanego chłopaka zrobiłam in vitro. Zmarł na białaczkę 2 lata temu sad ... jego rodzice pomogli mi finansowo, cały zabieg odbył się w Hiszpanii, ponieważ mój Feli był hiszpanem... koszt: 3 200 Euro lekarz (klinika- Fundación Jimenez Diaz w Madrycie) +1000E leki. ( btw w Hiszpanii ogólnie max wszczepiają 3 embriony). ja mam 21lat, szanse ogólnie miałam małe na zajście w ciążę, ponieważ plemniki mojego chłopaka były marniutkie, choroba już była bardzo zaawansowana,że zaatakowała wszystko sad
    ale jednak udało się !! musicie być dobrej myśli ! ja po 2 dniach od zapłodnienia czułam,że się udało i czułam obecność mojego chłopaka, może on mi pomógł, nie wiem... zaczęły boleć mnie plecy, jak wyszłam na miasto, nie mogłam znieść zapachu papierosów i ogólnie wszystko mi 'śmierdziało',w samochodzie wymiotować mi się chciało brzuch też mnie bolał i na dodatek dostałam hemoroidów, przez 7dni nie mogłam się wypróżnić. Moja fasolka wylądowała dość nisko ale udało się ją donosić do 37 tyg. wierzę w was !!! buziaki !! Ola
  • agawa7771 20.09.12, 20:28
    Lolkaaa to bardzo piękne i wzruszające, co piszesz... masz na pewno piękną i cudowną córcię.. i wspaniałych teściów! A poza tym oczywiście dziękuję za słowa wsparcia dla nas wszystkich!
    Tola! trzymam kciuki !!!Musi się udać! Pisz na bieżąco o swoich odczuciach!
    B_ubu! ja po punkcji nie mogłam nic zrobić przez 6 dni i myślałam, że zwariuję! Miałam mega zaparcia! nie pomagało kompetnie nic! Śliwki popijane wodą gazowaną, maślanka, dopiero 2 szklanki soku z kapusty załatwiły sprawę... haha ale serio to była mega męczarnia!
    Teraz juz przeszło i mam nadzieję, że u Ciebie też przejdzie!
  • tola.7t 20.09.12, 21:53
    Dziewczyny!! smile

    U mnie juz po transferze. Z tych 17 zaplodnionych komorek wyszlo 9 dobrze wygladajacych embrionkow. Lekarz powiedzial, ze z moim zdrowiem nie polece transferu 3, ze max 2. Wiec zostawil nam ta decyzje. Zdecydowalismy sie na tranfer 2 embrionow. Pozostale 7 sie zamrozi a moze i wiecej (w sobote maja zadzownic i powiedziec czy z pozostalych cos sie ruszylo i czy jest sens mrozic).

    Generalnie naprawde wszystko poszlo gladko, czego naprawde sie nie spodziewalismy na samym poczatku (z bardzo slabymi wynikami eMka). Teraz dokladnie za 14 dnia mamy zrobic test i sie okaze co i jak smile

    Bardzo wam dziekuje za cala pozytywna energie ktora mi przekazalyscie! smile
    Bardzo to doceniam!!!
    Bede zagladac i zdawac relacje!
    Pozdrowionka!
    Tola
  • forcella 22.09.12, 06:40
    Tola, to dobra liczba. My też mieliśmy właśnie 9. Z "pierwszej" dwójki mam synka, teraz podane kolejne dwa a pięć czeka smile. Co do leków o które pytałyście to nie biorę nic specjalnego: siofor, luteinę, estrofem itd.
    Zaraz jadę zrobić betę. Mam mieszane uczucia, i tak ostatnio się czuję. Pomieszanie entuzjazmu, który pojawia się niewiadomo skąd i znika tak nagle jak przyszedł. Objawy, które można uznać za ciążowe i nagle totalny ich brak. Jednego dnia czuję się podle, drugiego roznosi mnie niewidzialna energia.
    W życiu staram się być realistką. Przedstawiam sobie dwa rozwiązania, to dobre i to złe. Staram się przygotować na złe wieści, zbudować plan B. Teraz też tak do tego podchodzę, wynik jest dla mnie totalną niewiadomą. Jak się uda, będzie wspaniale, zawsze chciałam mieć więcej dzieci, a jak nie trudno - będziemy próbować dalej. Odezwę się do Was, jak przetrawię wynik, jakikolwiek będzie smile
  • agawa7771 22.09.12, 08:48
    trzymam kciuki! będzie dobrze!!!!!
  • sl_onko 27.09.12, 14:24
    Hej dziewczynki ! Pozdrawiam wszystkie i trzymam kciuki za udane transfery.
    Ja jestem na początku drogi in vitro.Leczę sie w Gamecie Gdynia. Aktualnie kończę tabletki anty + jestem po dwóch zastrzykach Gonapeptylu. Ogólnie jestem przerażona tego wszystkiego. Leczę się 3 lata. Teraz in vitro... Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem transef pod koniec paździenika - długi protokół.
  • b_ubu 22.09.12, 10:52
    Hej dziewczynki!!!
    Gdzie się podziewacie,coś pusto u nas na forum.
    Lolka - Twoja historia jest niesamowita - to co zrobiłaś to ogromne poświęcenie i dowód miłości dla Twojego chłopaka.Masz teraz piękną pamiątkę po tej miłości - to znak,że po burzy zawsze przychodzi słońcesmilePowodzenia moja droga!!!
    Nula,Forcella - szybko zleciało i chyba jak dobrze pamiętam w poniedziałek testujecie.Trzymam mocno kciuki za dwie kreseczki i wierzę,że Wam się uda.Przyda nam się trochę pozytywnych fluidów od zaciążonych - im więcej przypadków ciąży po in vitro tym łatwiej wierzyć,że jednak i nam się udasmile
    m.natka - jak samopoczucie przed punkcją,lepiej się już czujesz po lekach?
    U mnie dziś 5dpt,nie czuję się najlepiej psychicznie,bo brzuch już prawie doszedł do siebie i nic nie czuję.Dr mówił,że jak będzie ciąża to zespół HPS się rozkręci,a jak nie będzie ciąży to dojdę do siebie i wszystko się ustabilizuje po HPS.Tak więc po moim samopoczuciu wnioskuję,że znowu nic z tego.Nawet mi się nie chce wstawać z łóżka jak o tym wszystkim myślę.Testuję dopiero za tydzień - szmat czasu!!!
  • b_ubu 22.09.12, 10:59
    Dziwne - dopiero jak napisałam na forum,pojawiły mi się Wasze wypowiedzi z wczoraj i dziś rano - chyba mi się system zawiesił.
    Agawa - zaraz wyślę mojego M po kiszoną kapustę - do dziś nie dałam rady nic z siebie wykrzesać,a mija już tydzień - to raczej nie jest zdrowe!!!Dziękuję za radęwink
  • forcella 22.09.12, 12:16
    Beta 34... dziś 11dpt
    niska, do powtórzenia w poniedziałek
    czyżby ciąża biochemiczna?
    szczerze proszę
  • lamia39 22.09.12, 13:25
    forcella napisała:
    Beta 34... dziś 11dpt


    Teoretycznie:

    3-4 tydzień ciąży: 9-130 mlU/ml
    4-5 tydzień ciąży: 75-2600 mlU/ml
    5-6 tydzień ciąży: 850-20800 mlU/ml
    6-7 tydzień ciąży: 4000-100200 mlU/ml

    Forcella na Twoim miejscu czekałabym na powtórzenie.
  • b_ubu 23.09.12, 11:47
    Forcella - Twój wynik nie przekreśla ciąży,może po prostu beta wolniej Ci rośnie.Dr mi mówił,że beta powyżej 5 daje szansę na ciążę w 10dpt więc szansa jest i to spora.Powtórz koniecznie - musi się udać!!!
  • tola.7t 23.09.12, 16:05
    Czesc dziewczyny!
    Nie mialam pojecia, ze tak trudne beda te 2 tygodnie. A to dopiero poczatek, 3 dpt... Bede testowac dopiero 4 pazdziernika. Umieram juz z ciekawisci. Jak wy sobie radzicie z tym oczekiwaniem?

    Pozdrawiam was wszystkie serdecznie!
  • ma1c 23.09.12, 20:25
    Cześć, postanowiłam dołączyć do Was. Sąszę że z Wami będzie mi raźniej przejść przez to wszystko. Choć o dziecko walczymy już dość długo dopiero teraz podchodzimy do ivf. Od jutra zaczynam brać zastrzyki. Och jak ja się boję igieł. Mam nadzieję, że w końcu zobaczę dwie kreski na teście ciążowym. A za Was wszystkie trzymam mocno kciuki.
  • b_ubu 24.09.12, 12:34
    Forcella - czekamy na Twój wynik,oby był pozytywny!!!
    Tola - u mnie dziś 7dpt.Nie czuję dalej nic!Delikatnie mnie pobolewało w brzuchu przez ostatnie 2 dni,miałam trochę uczucie jak na @,ale przeszło i dziś jest ok.Dzwoniłam do kliniki,bo dostałam delikatnego swędzenia (pojawia się tylko od czasu do czasu)- czy to może być od luteiny?Dr ma zdecydować podczas dzisiejszej rozmowy co z tym robić.Boję się żeby to nie było znowu jakieś zapalenie.Ja czasami tak mam jak np.biorę antybiotyki bez leków osłonowych - infekcja gotowasadTym razem po punkcji dali mi antybiotyk,może stąd ten dyskomfort...
    Czekam niecierpliwie na piątkowe testowanie,to będzie 11dpt i myślę,że już powinno coś wyjść tym bardziej,że będę robiła badanie z krwi.
  • b_ubu 24.09.12, 13:13
    Ma1c - witamy w naszym skromnym groniesmileNapisz gdzie się leczysz i jakie masz wskazania do ivf.Idziecie krótkim czy długim protokołem?Mam nadzieję,że Wam się uda osiągnąć upragnione szczęście,a zastrzykami się nie martw - do wszystkiego można się przyzwyczaić,kwestia czasuwink
  • alicja.77 24.09.12, 15:56
    Czesc Dziewczynkismile
    Dlugo sie nie odzywalam no ale juz jestem i witam Was serdecznie.
    21 w piatek mialam pickup a transfer bedzie w ta srode. Pobrano 8 komorek ale nic nie wiem na temat ich morfologii itp Wizta z laboratorium dopiero w dzien transferu. Doktor powiedzial mi, ze do transferu nie bede miala zadnej informacji na temat zarodkow no chyba, ze nic sie nie zaplodni i nie bedzie transferu - wowczas zadzwoniliby z laboratorium. Na razie cisza takze jestem dobrej mysli. Poza tym to bierzecie dziewczyny zwolnienie po transferze?
    Mi doktor zaproponowal ale bylam bardzo zaskoczona....takze zastanawiam sie czy powinnam wykorzystac. Co sadzicie???
    Pozdrowienia dla wszystkich staraczek i oby nam bety piekie rosly...rowniez Tobie Forcellasmile
    Alicja
    xx
  • agawa7771 24.09.12, 16:07
    Witajcie dziewczyny!!!
    Jeju jak to daleko juz u Was zaszło...oczekiwanie po transferze eech kiedy to będzie?
    Forcella myślę,że ten wynik to jak promyczek, który za chwilkę zaświeci! Będzie dobrze!
    B_bu! jak tam Twoje dolegliwości zolądkowe?
    Ma1c witaj!! czekamy na kilka słów o Tobie!Nie stresu się zastrzykami, mi na widok igły robiło się słabo, a potem... z zamkniętymi oczami mogłabym robić i to 10 naraz!
    Alicja ja na pewno wezmę zwolnienie po transferze, nie mam zamiaru chodzić do pracy i się stresować ( a mam baaaaardzo stresującą pracę). Myślę, że stres może wyrządzić większe szkody niż np wysiłek fizyczny czy coś w tym stylu.
    Ale to wszystko zależy jaką masz pracę!
    Mam nadzieję, że dobrze się czujesz po pick upie. Ale przyznam,że to dziwne, że Cie nie poinformowali o jakości jajeczek itp.
    Mi lekarz powiedział juz godzine po pobraniu a po 2 dniach wiedziałam już ile się zapłodniło i jak się dzielą.
    pozdrawiam
  • tola.7t 24.09.12, 16:13
    Witamy w naszym gronie wszystkie nowe staraczki!
    U mnie 4dpt i oprocz okropnego bolu plecow wszystko w normie. Ale to dopiero poczatki.

    Ja nie mam zwolnienia, chodze normalnie do pracy ale staram sie nie zostawac po godzinach. W ten sposob czas mi szybciej leci. Nie wyobrazam sobie siedzenia w domu przez 2 tygodnie.

    Za nas wszystkie sciskam bardzo mocno kciuki!!
  • alicja.77 24.09.12, 17:00
    Witam drogie Staraczkismile
    Rowniez troche mnie to zastanawia...tzn ta sprawa z nie mowieniem o zarodkach do transferu. No ale coz jeszcze tylko 2 dni i bede wiedziala...A jeszcze sobie przypomnialam zeby sie zapytac czy ktoras z Was dostala relanium? Ja mam zapisane w dzien transferu i przez nastepne 4 dni po...
    Pozdrawiam goracosmile
    Alicja
  • forcella 24.09.12, 17:06
    I poszybowała wysoko! Z 34 w 11dpt mam 110 13dpt. Oby tak dalej, w środę kolejny testing. Oby się udało, oby się udało!!
  • tola.7t 24.09.12, 17:19
    Forcella, S U P E R!!!!
    Dalej mocno sciskam kciuki za ciebie!!
  • alicja.77 24.09.12, 17:38
    O rany Forcella...az mam lzy w oczach...to chyba bedziesz naszym pierwszym wrzesniowym sukcesem. Jest SUPER...ja juz przesylam gratulacjesmile
    Alicja
  • b_ubu 24.09.12, 19:00
    Forcella - serdecznie gratuluję pięknej bety i myślę,że zapoczątkujesz dobrą passę w naszym gronie invitrowych babeczeksmileBardzo bym chciała,bo ja jestem w kolejce do testu tuz za Tobą...
    Dziś dzwoniłam do kliniki,bo przez antybiotyki po punkcji nabawiłam się infekcji i chciałam się dowiedzieć co z tym robić.Przy okazji Dr pytał czy mam już objawy HPS,bo 7dpt to już powinno się zacząć jeśli doszło do zagnieżdżenia,a ja nie mamsadNic się nie dzieje więc chyba wiadomo z czym to się wiąże w moim przypadku.Nie wiem jak ja to po raz kolejny przeżyjęsadCzekam na cud...
  • agawa7771 24.09.12, 19:18
    FORCELLA!!!!!!
    GRATULACJE!!!!!!!!!!!!
    rzeczywiscie az sie lezka z oku zakręciła!!!!
    Dałaś początek dobrej passie dla nas wszystkich mam nadzieję!!!!
    B_ubu nie martw sie proszę, będzie dobrze! trzymam kciuki!
    Ja miałam takie objawy infekcji po 6 luteinach dziennie...ale jak odstawiłam to przeszło jak ręką odjął.
    Ja tez musiałam kupić relanium i brać od dnia transferu przez kilka dni ale że do transferu nie doszło to relanium leży sobie w szafce i czeka.
    Tola - za Ciebie tez trzymam mocko kciuki!
    pozdrawiam
  • nula01 24.09.12, 20:00
    Forcella - gratulacje!!!
    no to mamy 1:1. Mi się nie udało.
    Ale Wam Dziewczyny kibicuję i szczerze trzymam kciuki. Będę tu zaglądać.
  • alicja.77 24.09.12, 21:33
    Oj tak mi przykro nula....nie zalamuj sie, odpocznij i planuj kolejne podejscie...
    Ja ostatnio bylam u psychologa, takiego w klinice i bardzo mi to pomoglo.
    Poplakalam troszke ale ostatecznie pani psycholog przekonala mnie,ze trzeba byc dobrej mysli i wierzyc w to, ze sie uda... i zawsze wybierac mysli z gornej polki tzn takie pozytywne.
    To troche tak jak z malym dzieckiem, jak bedziesz mu mowila: uda ci sie, dasz rade, bedzie dobrze to takie dziecko ma wieksze szanse na sukces niz to, ktore sie straszy...a z nami to tak jest,ze same sie straszymy, ze nam sie nie uda...
    Zycze duzo wiarysmile
    Alicja
    xx
  • anusza800 24.09.12, 23:01
    forcella- gratuluje z całego serducha !!!!
  • anusza800 24.09.12, 22:56
    Witam wszystkie starające sie kobietki smile
    Pierwszy raz podchodze do in vitro, program In Vitro z Sukcesem w klinice Invimed w Gdyni.
    Jestem w trakcie wstrzykiwania sobie Gonapeptylu. Pierwsza punkcja planowana na 13 pazdziernika, transfer 15-go.

    Pozdrawiam Was wszystkie i trzymam kciuki!
  • ma1c 25.09.12, 08:31
    Hey, ja podchodzę w Invimedzie w Warszawie. Mam juz pierwszy zastrzyk za sobą. Panicznie się bałam, ale jakoś przeżyłam. Co mój mąż ma się ze mną... ale razem damy radę. Idę krótkim protokołem.
    A koleżance Forcella Gratuluję!!!
    Oby więcej takich wiadomości tutaj było.
  • m.natka 25.09.12, 08:44
    Cześć dziewczyny, ja jestem po punkcji...siedzę w domu obolała crying transfer powinnam mieć w piątek...czekam na tel. od laboratorium co i jak....jak na szpilkach!
  • anusza800 25.09.12, 09:28
    Trzymaj sie kochana!!!! troche sie wycierpimy, ale pozniej dzidzia wynagrodzi nam wszystkie bóle smile ja juz sie doczekac punkcji nie moge, bo to zawsze jeden krok dalej...
  • alicja.77 25.09.12, 12:51
    Natka...wypoczywaj i leniuchujsmile
    Ja mialam pick up 21-go (w rocznice moich zareczyn) a transfer jutro o 16.15. Wczesniej mam wizyte z laboratorium, takze dadza mi znac co i jak...
    Witam serdecznie nowe kobietki...widze, ze humory dopisujasmile
    Pozdrowienia dla Wszystkich
    Alicja
  • anusza800 25.09.12, 13:59
    Alicja.77 jutro o 16.15 bede trzymala kciuki z caaaaaaałych sił!
  • anusza800 25.09.12, 09:35
    Ja tez myslalam ze tych zastrzykow nie przezyje, zawsze na zwyklym pobieraniu krwi balam sie jak dziecko smile a teraz, mimo ze to dopiero trzeci dzien kłucia, robie to jak ,,stara,, smile dla dzidzi jestem w stanie zrobic wszystko! smile ma1c na kiedy masz planowaną punkcje?
  • ma1c 25.09.12, 09:45
    Ja chyba nie przyzwyczaje się do tych igieł. Zawsze mdlałam przy pobraniu krwi. Ale teraz zaciskam zęby i jakoś to przetwam. Nie wiem jeszcze kiedy punkcja. W piątek jadę do kliniki i dowiem się czegoś więcej.
  • anusza800 25.09.12, 09:52
    Moj mąż nawet nakrecił krotki filmik na pamiatke- podczas podawania sobie pierwszego zastrzyku smile byla kupa smiechu i wielkiego strachu z mojej strony, nastepnym razem wyobraz sobie ze stoje kolo Ciebie i robimy to razem, bedzie Ci razniej smile i przede wszystkim usmiech, on dziala jak znieczulenie smile
  • tola.7t 26.09.12, 15:48
    Dziewczyny? Jak samopoczucie?
    U mnie dzisiaj 6 dpt smile I dzielnie czekam i sciskam kciuki za nas wszystkie. Za te co sie musza kluc (ja dalej sie kluje tak jak i wy), za te ktore juz czekaja na swoje drobinki i za te co tak jak ja czekaja na testowanie! smile

    Pozdrawiam was bardzo serdecznie prosto z Meksyku! smile
    Ola
  • anusza800 26.09.12, 18:04
    hej smile

    moje samopoczucie swietne, dzisiaj koncze tabletki anty, nadal sie kłuje, od przyszlej srody dodatkowe zastrzyki, ale to zawsze blizej o krok smile tola.7t masz jakies objawy? jak z Meksyku? pojechałas sobie na wakacje? smile

  • tola.7t 26.09.12, 18:17
    Objawow nie mam zadnych szczerze mowiac. Ale nie martwi mnie to, mam nadzieje, ze to dobry znak smile Mysle ciagle czy doczekam do tego 4 PAzdziernika czy wczesniej sie zlamie wink

    A z Meksyku to normalnie, mieszkam tutaj wink
    Moj maz jest stad wiec przenioslam sie, tutaj pracuje i zamieszkuje big_grin
  • anusza800 26.09.12, 18:37
    zazdroszcze klimatu smile jesli dasz rade to poczekaj z testem do 4-go, wiem ze bedzie ciezko, ale rob tak jak mowia lekarze, bo dostalam ,,opiernicz,, od swojego lekarza, jak po inseminacji w kwietniu zrobilam za szybko test, co prawda nic z niej nie wyszlo, ale teraz po transferze, bede robic tak jak lekarz mowi smile

  • forcella 26.09.12, 19:22
    Pięknie dziękuję za miłe słowa big_grin Nula bardzo bardzo mi przykro, ściskam i nie poddawaj się sad

    Witam też nowe Staraczki. Wszystkim życzę powodzenia i jak najmniej stresu.
    Ja dopiero dzisiaj trochę się uspokajam. Moja trzecia beta wysoka, lekarz zadzwonił i pow, że nie ma problemu, dostałam nawet gratulacje i zaproszenie na usg w przyszłym tygodniu smile Piszcie co u Was?
  • anusza800 26.09.12, 20:02
    Forcella niech Twoja beta rosnie, rosnie i rosnie! smile ja nie wierze w cuda ze uda mi sie za pierwszym razem, ale Twoj przyklad napawa optymizmem smile
  • alicja.77 26.09.12, 21:07
    No co Ty Anusza...nie mozesz tak myslec...trzeba walczyc do konca jak to mowi Klepackasmile a to dopiero poczatek;0...lepiej wierzyc w sukcessmile
    U mnie dzisiaj transfer. Z 8 komorek zaplodnilo sie 6, 1 przestala sie dzielic po 3 dniu wiec ostatecznie mamy 5 zarodkow, wszystkie klasy 4BB...takze lepliej niz myslalam.
    Teraz czekamy na implantacje i testowanie....
    Pozdrawiam Wszystkich serdecznie
    Alicja

  • anusza800 26.09.12, 21:27
    oczywiscie ze glowa do gory!!! smile z obserwacji mojego lekarza bedzie do ,,wyciagniecia,, 16 komorek... ciekawe ile sie zaplodni... co znaczy klasa 4BB ? jeszcze na tym etapie rozmowy z moim ginem nie jestem i tez wczesniej na ten temat nie czytalam smile
  • anusza800 26.09.12, 21:39
    ....i mam jeszcze jedno pytanie... czy ktoras z Was miala robiona biopsje tzw "scratching" w cyklu poprzedzajacym transfer? ja mialam robiony ten ,,zabieg,, w piatek, moj gin twierdzi ze to pomaga zagniezdzaniu sie zarodka...
  • b_ubu 27.09.12, 10:24
    Anusza - ja miałam robiony scratching w poprzednim cyklu, mój Dr też mi zalecił ten zabieg w celu lepszego zagnieżdżenia zarodka.Obecnie czekam na efekt - jutro testuję więc zobaczymy czy w moim przypadku to coś dało.Dziś mam 10dpt, zero jakichkolwiek objawów ciąży,sporadycznie mnie kują jajniki i od czasu do czasu zaboli brzuch jak na okres.Nawet piersi nic nie nabrzmiałysadKusi mnie żeby skoczyć do apteki po test,ale tak się boję rozczarowania,że poczekam do jutra w nadziei,że może jednak tym razem się udało.Jestem tak zestresowana,że nie mogę spać w nocy,non stop się budzę i myślę o tym czy się uda.Ile to trzeba się namordować zanim osiągnie się upragniony cel...Pozdrawiam Was ciepło dziewczynki.Róbcie śmiało zastrzyki,niech Wasze pęcherzyki rosną duuuże i oby było ich jak najwięcejsmileCzas płynie tak szybko,że nawet nie zauważycie jak nadejdzie czas testowania i chwila prawdy.Ale trzeba mieć dużo nadziei i iść ciągle naprzód,tylko to nas przybliża do celusmile
    Tola - co u Ciebie?
    Agawa - jeszcze miesiąc i Ty wracasz do grysmileA może już teraz stan Twoich jajniczków ustabilizował się na tyle,że będziesz mogła wcześniej zabrać maleństwa?
    Super,że jest nas tutaj więcej i grupa wsparcia się powiększyła - razem będzie łatwiej.
    Buziaki!
  • sl_onko 27.09.12, 14:31
    Hej dziewczynki ! Pozdrawiam wszystkie i trzymam kciuki za udane transfery.
    Ja jestem na początku drogi in vitro.Leczę sie w Gamecie Gdynia. Aktualnie kończę tabletki anty + jestem po dwóch zastrzykach Gonapeptylu. Ogólnie jestem przerażona tego wszystkiego. Leczę się 3 lata. Teraz in vitro... Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem transfer pod koniec paździenika - długi protokół.
  • tola.7t 27.09.12, 15:11
    b-ubu, u mnie dzisiaj 7 dpt. Dokladnie tydzien temu mialam tranfer smile Czuje sie dobrze ale niecierpliwie sie bardzo. Nie mam zadnych objawow, nic nie boli, nic nie kloje. Rozwazam zrobienie sikanca wczesniej tongue_out Zobacze czy dam rade bez tego wink
    Trzymam mocno za ciebie kciuki, a szczeglnie jutro! smile Musi byc dobrze!!

    Za wszystkie potrzebujace rowniez sciskam kciukasy i zycze wam jak najlepiej! I wytrwalosci w walce smile
  • m.natka 27.09.12, 15:45
    Dziewczyny..dzwonili do mnie jutro mam transfer...z jednej strony sie cieszę a z drugiej boję..
  • tola.7t 27.09.12, 16:00
    Nic sie nie boj. Tranfer to juz sama przyjemnosc!! smile Przynajmniej dla mnie duchowo bylo to przezycie. Pickup nie byl zbyt przyjemny ale juz tranfer to cos innego i bardzo waznego .. Malenstwa beda juz bardzo blisko ciebie!
  • agawa7771 27.09.12, 16:32
    Witajcie dziewczynki!!
    Cały czas bacznie śledzę oczywiście wszystkie wpisy i witam gorąco nowe koleżanki!!!
    To super, że jest nas więcej!
    B_ubu! Ja juz się nie mogę doczekać, niestety doktor się uparł żeby odczekać jednen pełny cykl i koniec, mimo, że czuję się już całkiem normalnie. No, może mam jeszcze lekko wystający brzuszek. Ale swoją drogą to masz silną wolę, ja bym pewnie pobiegła po test, nie wytrzymałabym!
    Witaj słonko! u kogo się leczysz? ja u dr Cz.
    Za Was wszystkie bardzo mocno trzymam kciuki i wierzę, że ten wrześniowy wątek będzie dla nas wszystkich szczęśliwy!
  • sl_onko 28.09.12, 10:22
    Witaj agawa7771 leczę się u dr Skwersa. Tak już od 3 lat. Wcześniej w Invicta (ale tam to już totalna porażka) . Przeszłam jedno poronienie. Teraz jestem po 3 zastrzykach z gonapeptylu. Bardzo się wszystkiego boję....
  • anusza800 27.09.12, 20:10
    Hej dziewczyny!!!

    B_ubu- kochana trzymam kciuki strasznie mocno za jutrzejszy wynik !!! o ktorej robisz bete? nie martw sie tym ze piersi Ci nie nabrzmiały, moja przyjaciolka ktora obecnie jest w 4 miesiacu ciazy, nie miala zadnych objawow (zaszla w ciaze naturalnie)

    Natka- nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze jutrzejszego transferu, ja juz mam dosyc tego kłócia... wyluzuj sie i badz dobrej mysli smile

    reszte dziewczyn sedecznie pozdrawiam smile
  • b_ubu 28.09.12, 10:19
    M.natka - dziś zabierasz swoje maluchy do domku i zegar zaczyna odliczaniesmileNa ile embrionków się zdecydowaliście?Powodzeniasmile
    Anusza - dziękuję za słowa otuchy,znowu nie spałam spokojnie w nocy,mój M też się stresował.Oboje jesteśmy już zmęczeni tym czekaniem.Cieszę się,że dziś się wszystko wyjaśni - będzie jak ma być,trzeba po prostu zaakceptować każdą sytuację.Za I podejściem do ivf nie bałam się tak bardzo jak teraz,bo byłam nieświadoma,że tyle razy może się nie udać i traktowałam tą procedurę jako gwarant ciąży.No cóż,życie bardzo szybko wylało mi kubeł zimnej wody na głowę...
    Dziś od rana boli mnie brzuch jak na okres!Toteż dół mam okropny.Oddałam już krew i muszę czekać do 16 na wynik...
  • sl_onko 28.09.12, 10:26
    b_ubu trzymam kciuki za wynik.!!!! A mówi się,że NIE MAMY SIĘ STRESOWAĆ wink to chyba niemożliwe......
  • bejbe649 28.09.12, 12:33
    Ja idę na zabieg jutro. Specjalnie wybrałam sobotę, żeby się lepiej wyspać i wyluzować, o ile to w ogóle możliwe. Lekarz wciąż mnie uspokaja i tłumaczy, że stres nic nie pomoże, ale ja tak bardzo chcę mieć już dzidziusia, że nie mogę myśleć o niczym innym. Swoją drogą, polecam Gametę i doktora Radwana, bez niego chyba bym umarła ze stresu.
  • bejbe649 28.09.12, 12:33
    Aha! Trzymajcie kciuki!
  • slonko746 29.10.12, 08:46
    alicja.77 ja również miałam podany zarodek klasy 4BB (blastocysta). Napisz proszę jak u Ciebie się przyjął??
  • anusza800 29.10.12, 08:58
    Hej Słonko, ja jestem 12pt, własnie jadę na badanie hcg, u mnie żadnych objawów.

    Pozdrawiam smile
  • slonko746 29.10.12, 09:16
    Trzymam kciuki Kochana. Doskonale rozumiem co czujesz. Naprawdę. Napisz jak tylko poznasz wynik. Jakie miałaś podane zarodki??
  • anusza800 29.10.12, 09:28
    Wynik będę miała do godz 17 bo się spóźniłam przez korki, na pierwsza turę badań.
    Miałam podane 4 i 5 komórkowe.
  • slonko746 29.10.12, 09:29
    A czułaś jakieś objawy implantacji??
  • kasiek794 29.10.12, 12:32
    bhcg 0,8......
  • slonko746 29.10.12, 13:10
    kasiek jest mi bardzo przykro. Naprawdę. Do mojego testowania jeszcze sporo czasu ,ale ja psychicznie chyba nie wytrzymam. Płakać mi się chce jak czytam takie wiadomości.
    Pociesz choć trochę i napisz ile masz jeszcze ewentualnych mrozaczków?
  • kasiek794 29.10.12, 13:22
    mrozaczkow nie mamsadwszystko pieknie szlo 2 piekne zarodki blastocysta i morula i dupa!
    dziwi mnie to poniewaz jak w lutym podchodzilam do podali mi marny jedyny zarodek 3c i przyjal sie lecz poronilam...a teraz to nie rozumiem...mam niedrozne jajowody a maz spoko nawet nasienie sie poprawilo...i final! nie wierze!!!!!!zal!
  • slonko746 29.10.12, 13:27
    No to ja już kompletnie nie rozumiem !!!Niby liczy się jakość!!! O co tu chodzi może mamy jakieś przeciwciała w organizmie ??? Coś nie zbadałyśmy??? Bo w końcu gdzie może być lepiej podane jak nie przez in vitro??!!
  • anusza800 29.10.12, 14:13
    Slonko
    Teraz juz nie mysl o tym co zbadalas a czego nie, teraz wszystko jej w rekach losu. musisz myslec pozytywnie, trzymam kciuki za Ciebie, do 6-go jest niedaleko...
  • anusza800 29.10.12, 17:26
    Hej dziewczyny!!!!!

    moj poziom bhcg wynosi 180.6
    poplakalam sie ze szczescia smile
    ale jednoczesnie zaczelam sie strasznie bac co dalej... czy to nie ciaza pozamaciczna, czy nie poronie, milion mysli na sekunde.... dziewczyny prosze nie puszczajcie jeszcze kciukow!
  • slonko746 29.10.12, 19:37
    Bardzo serdecznie GRATULUJE!!! Cieszę się ,że się udało!!
  • slonko746 29.10.12, 19:39
    Od dzisiaj mam lekko podwyzszoną tem-36,9 czy to normalne ?? Miałaś coś takiego?
  • anusza800 29.10.12, 20:02
    Slonko, ja mierzylam temp w pochwie ok tygodnia, przez caly czas mialam ja podwyzszona, wachala sie miedzy 37,1-37,4 raz nawet mialam 37,8....ale to nie jest pewne czy to dzieki ciazy poniewac biore luteine dopochwowo 3 razy po 4 tabletki dziennie, a luteina podwyzsza temperature.
  • anusza800 29.10.12, 12:57
    slonko

    nie czulam nic, moze lekkie uklucia, ale nie mam zielonego pojecia czy to bylo to, okaze sie ok godz 17.
    Teraz sie wuluzuj mysl pozytywnie, dla dobra swojego dzidziusia, co ma byc to bedzie... Myslalam ze naszej Kasiek na pewno sie uda i zobacz jak to sie skonczylo... kiedy lekarz kazal zrobic Ci bhcg?
  • slonko746 29.10.12, 13:07
    Bhcg mam zrobić dopiro 06.11. Jutro tylko PRG. Przykro mi z powodu Kasiek. Naprawdę . Przed chwilą otrzymałam wiadomość od embriologa mailem ,że zamrozili 4 blastocysty. Wszystko tak szybko się zmienia.Mówili mi ,że od początku miałam 9 ładnych komórek, a z dnia na dzień ubywało.... Przed wczoraj przy transferze miałam jeszcze 6 zarodków + 1 podany , a teraz --->>> pozostały 4 blastocysty ;-( Myśłałam ,że wszystkie dotrwają...Echhh
  • ana_pe 28.09.12, 11:44
    Forcela moje gratulacje!!! ilekroć wchodze tu, szukam Twojego watku.. czy sie udało czy nie smile fantastyczne nowiny. Duzo spokoju zycze.
    My z mezem zaczynamy przebakiwac o kolejnym podejsciu.. ale to na razie na wodzie pisane. Pozdrawiam
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png
  • b_ubu 28.09.12, 14:50
    Po raz kolejny mój świat rozpadł się na tysiąc kawałków - beta 0,2!Odstawiam leki,mam dość.Nie wiem czy kiedykolwiek będziemy mieli dzieci-to takie smutne,że nie sposób wyrazić słowami.Tyle starań,zabiegów,dbania o najmniejsze szczegóły żeby tylko się udało i kolejne rozczarowanie.Nie wiem co dalej,chyba już nie mam siły myśleć.Potrzebuję odpocząć po tym wszystkim.Miłego dnia dziewczyny.Muszę się teraz oswoić jakoś z tym wszystkim - straszne to jest dla mnie!
  • agawa7771 28.09.12, 16:34
    Mój Boże...B_bu.. tak bardzo Ci współczuję... bardzo mocno przytulam... Kochana , proszę, zobaczysz, za kilka dni świat będzie miał więcej barw niż odcienie szarego i czarnego.
    Bardzo mi przykro ściskam i pozdrawiam. Nie poddawaj się, ochłoń i do dzieła.
    Jak się czegoś chce to się w końcu to osiągnie tylko trzeba walczyć.
    pa
    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
    Przykro się jakoś zrobiło.
  • tola.7t 28.09.12, 16:57
    B_ubu .... Sciskam cie mocno mocno mocno! Tak bardzo mi przykro i smutno sie zrobilo. Nie ma slow, ktore teraz moglyby w jakikolwiek sposob zlagodzic bol. Dlatego tylko przesylam bardzo serdeczne i gorace usciski. Trzymaj sie dzielnie, bo kto ma dac rade jak nie my!
  • anusza800 28.09.12, 17:33
    B_ubu.... wlasciwie nie mam w tej chwili w glowie mądrych slow, ktorymi moglabym Cie pocieszyc... tak bardzo Ci kibicowalam i wierzylam ze jesli Tobie sie uda to na pewno i ja bede miala to szczescie, a tak teraz i ja przestalam wierzyc w cuda... ale Kochana musimy byc twarde i wierzyc ze w koncu nadejdzie ten dzien i bedzie wysoka beta!!!!! Kochana mocno Cie sciskam...odpoczywaj i zbieraj siły...
  • forcella 28.09.12, 20:34
    B_ubu przykro mi, brak w ogóle słów w takich sytuacjach sad
  • sl_onko 01.10.12, 11:22
    Bardzo mi przykro b_ubu!!! To takie smutne i niesprawiedliwe!!!!. Z wypiekami czytam te wszystkie wpisy z nadzieją na dobre wieści.....
  • forcella 28.09.12, 20:33
    Ana_pe dzięki smile No ja tak myślę, że nie odpuścisz big_grin
  • agawa7771 29.09.12, 15:48
    Witajcie wszystkie!
    Pozdrawiam bardzo ciepło !
    Nie wiem co się dzieje, ale napisany przed chwilą mój post się nie pojawił więc piszę jeszcze raz!!
    B_ubu! odezwij się, jak się czujesz... wszystkie jesteśmy z Tobą!
    Forcella, jak samopoczucie?
    Tola kiedy testowanko?
    Słonko ja też myślałam o Skweresie ale zdecydował przypadek, w ten dzień, w którym mogłam umówić się na wizytę, mógł mnie przyjąć tylko dr Cz. i w sumie dobrze, bo to konkretny gość.
    Nie martw się, ja po pierwszych zastrzykach z gonapeptylu też nie za bardzo wiedziałam jak to wszystko dalej ma wyglądać i jak się to potoczy... niestety nie ułolżyło się jak chciałam, ale o tym już pisałam w poprzednich postach, w każdym bądź razie mam nadzieję, że na początku listopada dojdzie jednak do transferu...
    Lekarz jest dobrej myśli, bo mam ładne zamrożone zarodki ale ja już się nie nastawiam bo jak znam życie to znowu pójdzie coś nie tak.
    Mam do Was jeszcze pytanko, czy wiecie może jak będzie wyglądać moja owulacja w cyklu po stymulacji ( i hiperstymulacji)? czy jest jeszcze możliwe żeby leki jeszcze działały i wywołały wzrost np kilku pęcherzyków czy raczej powinno byc normalnie? Nie wiem jak długo organizm dochodzi po takiej hiperce do siebie...Lekarz mówił, ze miesiąc , dwa, ale nic nie mówił o owulacji.
    pozdrawiam
  • tola.7t 29.09.12, 19:50
    Dziewczyny, u mnie dzisiaj 9 dpt. Testowanko zgodnie z planem dopiero w czwartek.. Juz sie przyzwyczailam do tego stanu niepewnosci i doczekam grzecznie do 14 dpt..

    Sciskam was mocnp i za wszystkie kciukasy!!! kiss
  • alicja.77 30.09.12, 18:13
    Hej dziewczynkismile
    Jak to jest z tym testowaniem? U mnie pierwsza weryfikacja miala byc w 3dpt czyli w sobote ale spoznilam sie do lab i wynik bedzie dopiero w pon. Nastepna ma byc we wtorek-6dpt and trzecia w sobote 6.10. Nie wiem dlaczego w niektorych klinikach testuja tak wczesnie ? (jestem w invicvie w Gdansku). Poza tym to dzisiaj 4 dpt i 0 objawow....jedynie temperatura podwyzszona,ale jak czytalam to efekt progesteronu czyli luteiny, ktora biore 3 razy dziennie.
    Poza tym to jak zwykle pozdrawiam Was wszystkie goraco i zycze wysokich bet dla testujacychsmile
    Alicja
  • skad_jestem 01.10.12, 09:04
    Hej dziewczyny
    W sierpniu podchodziłam do invitro ze świeżych zarodków i niestety nie wyszło. Teraz podchodziliśmy z mężem do crio- podany jeden zarodek- dobrze dzielący się.

    W 6dpt czyli dziś z ciekawości zrobiłam test, wyszła blada druga kreska. Co o tym myślicie? Czy jest prawdopodobna ciąża i to tak wcześnie???
    Błagam napiszcie coś czy spotkałyście się z takim przypadkiemi co sie okazało?
  • anusza800 01.10.12, 09:27
    Hej smile

    Zrob test hcg w laboratorium, bedziesz miala wieksza pewnosc smile ale mysle ze ta blada kreska to zwiastun szczesliwej nowiny smile no chyba ze bralas jakies leki przed ostatnim transferem ktory ma w sobie hormon hcg, to wtedy moze falszowac wynik... mam jednak nadzieje ze to ciaza czego z calego serca Ci zycze!!!! smile
  • skad_jestem 01.10.12, 09:42
    Hejsmile
    Biore to co przed nieudanym transferem Luteina+estroferm i zastrzyki w brzuch.
    Ale kurcze tak wcześnie??? Jezu mam jednak nadzieję...w sumie poza tym testem nie mam żadnych innych objawów sad zawsze przed okresem miałam powiększony biust a teraz zero...nic sad
  • anusza800 01.10.12, 09:56
    Najlepiej bedzie jak zadzwonisz do swojego lekarza, ale (pisalam tez o tym wczesniej) moja kolezanka ktora obecnie jest w 4 miesiacu ciazy, kompletnie nie miala zadnych objawow, a moja siostra miala jedynie bole jak przed okresem, zreszta ja 12 lat temu zaszlam w pierwsza ciaze i bolaly mnie strasznie piersi, niestety poronilam, trzy miesiace pozniej zaszlam w kolejna i objawow jakichkolwiek BRAK smile okazalo sie ze jestem w ciazy, co prawda byla to ciaza na podtrzymaniu, ale z tej ciazy mam dzisiaj piekna i zdrowa 12-letnia corke smile
  • skad_jestem 01.10.12, 10:20
    Uffff
    To pocieszające.
    Do lekarki wolę nie dzwonić. Jak miałam nieudany transfer w sierpniu (oczywiście brak dwóch kresek) to się wściekła, że zrobiłam test przed betą uncertain Wolę jej nie drażnić, ale kupuję dzisiaj test innej firmy i zrobię jutro. Jak wyjdzie pozytyw to uznam że mogę być chwilowo spokojna wink
  • sl_onko 01.10.12, 11:35
    Jak będziesz miała wynik bety - to KONEICZNIE PISZ. Myślę,że będzie dobrze!!!
    Trzymam kciuki.!!
    Dziewczynki proszę Was o radę . Jestem po 4 zastzrykach gaonapeptylu (co 2-gi dzień). Od kilku boli mnie bardzo mocno głowa. Dlatego 2 razy musiałam się gnąć po nurofen.
    Jednak przeczytałam w internecie, że zakazane jest zażywanie ibuprofenu w trakcie stymulacji. NO i teraz zaczęłam się denerowować !!!
  • anusza800 01.10.12, 20:53
    Hej Slonko smile

    Dzisiaj jestem po 8 zastrzyku genopatylu (biore go codziennie) i tez mnie pobolewa glowa, co dopiero sobie uswiadomilam po Twoim wpisie, ze to wlasnie przez ten lek... od jutra razem z geno zaczynam brac menopur 150 jednostek... kurka teraz sie boje ze glowa bedzie bolec jeszcze bardziej, ale damy rade! smile

    Tola7t smile

    podziwiam Cie ze do tej pory nie zrobilas testy tym bardziej ze jestes juz 11 dpt smile razem z Toba nie moge sie doczekac Twojego testowania w czwartek! trzymam kciuki!
  • alicja.77 01.10.12, 11:38
    Czesc Dziewczyny,
    Ja dostalam dzisiaj wyniki z 3 DPT i beta tylko 2,2sad takze chyba musztarda po obiedzie.
    Jutro nastepne badanie - 6 DPT takze bedzie bedzie wiadomo cos wiecej. Oczywiscie dam Wam znac.
    Ja juz zaczynam lapac dolasad((
    Alicja
  • sl_onko 01.10.12, 11:47
    alicja.77 bardzo mi przykro!!! sad A może jednak to za wcześnie 3 dpt???
  • sl_onko 01.10.12, 11:44
    Hej agawa7771 !!! Wydaje mi się ,że to nie ma znaczenia do którego z lekarzy nalezymy w Gamecie. Każdy z nich ma taką samą procedurę . Czasami wydaje mi się ,że tak naprawdę to oni wszyscy wpadli już w rutynę. Z wiyzty na wizytę wiedziałam co mnie czeka. I tak przeleciały prawie 3 lata. Teraz in vitro... Sama nie do końca jeszcze w to wierzę,ale nie mam innego wyjścia. Moje AMH drastycznie spadło po tylu silnych stymulacjach , w tym jednym poronieniu. Dlatego czasu nie mam.
    Mam do Ciebie pytanie czy po Gonapeptylu też bolała Cię głowa??? MNie od kilku dni dośćmocno dlatego musiałam chwycić za nurofen. A teraz się denerwujębo gdzieś w internecie obiło mi sięo uszy,że nie wolno!!!!
    Czy po gonapeptylu przepisali Ci jeszcze jakieś leki??? Najbliższa moja wizyta to 08 paźdzeirnik.
  • kasiek794 01.10.12, 12:18
    hej witajciesmilepodchodze do in vitro drugi raz .zaczynam puregon w piatek smileczy jest ktos kto szykuje sie go procedury?
    pozdrawiam Kasiasmile
  • sl_onko 01.10.12, 12:25
    hej kasiek794 !! Ty już doświadczona ...bo drugi raz....wink Jestem niby w połowie protokołu , ale jeszcze jeszcze przede mną .... Witaj i trzymamy kciuki ,a by wszystkim nam się udało!!!!
  • kasiek794 01.10.12, 13:45
    witaj slonko....
    jak milo ze sie odezwalassmileto dodaje naprawde otuchysmile
    piersze in vitro mialam w lutym smilelekarze nie dawali szans ze wzgledu na bardzo kiepskiej jakosci zarodek..wiec odpuscilam i bhcg zrobilam z przymusu z mysla ze i tak bedzie lipasada tu ku mojemu zdziwieniu beta rosla pieknie lecz tylko tydzien ehhhh.....a teraz boje sie jak cholera!gdzie podchodzisz do procedury?bo ja w Bialymstoku w Artemidzie u Prof Wołczyńskiego:smileserdecznie pozdrawiam i wierze ze nam wszystkim sie uda!!moje motto nadzieja umiera ostatniasmiletego sie trzymam heheh
  • sl_onko 01.10.12, 14:08
    Leczę się w Gamecie - Gdynia. O Białymstoku słyszałam, jednak jak dla mnie strasznie daleko.
    Gdy raz jedyny udało mi sięzajść w ciążę ( dzięki inseminacji) to też beta rosła jak szalona- osiągała szalone wyniki- a tu okazywało się ,że zarodek się nie roziwjał . Dlatego co do tej bety to jestem ostrożna. Gdy beta rosnie - to nie zawsze oznacza dobrze.
    Jakie leki miałaś przepisane?
  • kasiek794 01.10.12, 14:15
    bety boje sie jak ogniasmilejestem na krotkim protokole zastrzyk w 21dc diphereline a od 7dc puregon 150 jednostek i tak 6 dni zastrzykow..mam niedrozne jajowody reszta grasmilemaz nasienie w normie..a jak u Ciebie wyglada sprawa nieplodnosci?p.s.jestem z okolic Warszawy i nie przeraza mnie droga do BS...swietni lekarze i cenysmile
  • sl_onko 01.10.12, 14:25
    U mnie nie znaleźli przyczyny niepłodności. Przeszłam już wiele . Rózne badania drożności jajowodów łącznie z laparoskopią , do tego histeroskopia . Badania hormonów ok.
    Kilka inseminacji (jedna udana -poronienie). Mam niedoczynność tarczycy. Jednak to też unormowane. Dużo badań z genetyki - też ok. Jedynie coś z komórkami NK , łykałam jakiś czas sterydy -ale puchłam po nich strasznie. Wyglądałam jak bym była powiażnie chora i odstawiłam.
    Teraz długi protokół. Najpierw tabletki anty , w trakcie nich zaczęłam też gonapeptyl co drugi dzień. Widzę ,po wynikach, że organizm stopniowo się wykańcza przez te wszystkie stymulacje. AMH mocno w dół od 2010 r . Wszystko to przygnębia...
  • kasiek794 01.10.12, 14:47
    sadfuck....i ja mialam laparo a ostatio histeroskoie bo polipy sie tworza po takich ilosciach hormonow...trzymac bede za Ciebie kciukismileodzywaj sie co ijak.aha a na kiedy masz termin przystapienia do in vitro?
  • tola.7t 01.10.12, 15:12
    Czesc dziewczyny!!
    Witam wszystkie nowe staraczki i juz mocno zaciskam za was kciuki. Czasami tak bardzo bym chciala wam cos podpowiedziec, udzielic rady, ale jestem calkiem zielona w tym temacie. Jestem w trakcie mojego pierwszego icsi, w 11 dpt. Nie bede robila zadnych sikancow bo nie chce sie dodatkowo stresowac a tez boje sie zobaczyc ten kluczowy wynik. Zaczekam do czwartku i wtedy wszystko sie okaze.
    Nie mam zadnych przeczuc, zadnych symptomow. Jestem dziwnie spokojna, cierpliwa smile
    Jestem tutaj z wami ciagle ale ciezko mi pisac bo godziny u mnie duze wczesniejsze niz u was (teraz jest 8 rano i zaczynam prace).
    Pozdrawiam was bardzo serdecznie i sle duzo cieplo i slonko prosto z Meksyku!!!
    Tola smile
  • agawa7771 02.10.12, 08:51
    Witajcie wszystkie!
    Alicja77! bardzo mi przykro!! Sciskam Ciebie mocno lae moze jeszcze nie wszystko stracone? Troszke wcześnie na badanie...
    Tola trzymam kciuki!
    Słonko! Ja po gonapeptylu przez pierwszy tydzien myślałam, że umrę, bóle głowy takie z wymiotami aż, mało tego, żaden lek nie chciał mi pomóc.Jak pytałam doktorka to już mnie wczesniej ostrzegał, że będą bóle głowy po tym leku a jak się pytałam co ewentualnie mogę zażyć to się uśmiechnął i powiedział, że na 99% żaden lek mi nie pomoże bo to od hormonów te bóle i musi samo przejść... i wiesz co? Miał rację. Ja mimo to brałam paracetamol i nic... ból głowy przechodził sam po np 12 godzinach. Ciesze się, że mam to już za sobą.
    Ja też brałam antyki, chyba w 15 dniu brania antyków zaczęłam gonapeptyl, a po okresie od 6 dnia cyklu gonal i po 4 dniach jeszcze 2 zastrzyki z menopuru. Gonapeptyl cały czas, musialam dokupić bo zabraklo ale za to gonal mam jeszcze w lodówce bo brałam b. małe dawki. Mimo to moje jajniki oszalały produkując 24 jajka i wywołując hiperkę ale o tym już pisałam.
    Leki na hiperkę , które dostawałam to Dostinex, clexane w zastrzykach, kroplówki z Hesu i albumin ( białek) i jakoś wyszłam z tego.
    Pozdrawiam i nie martw się bólami głowy, przejdzie.
  • mycha291 02.10.12, 09:21
    Witam dziewczyny smile

    Znalazłam się niestety w takiej samej sytuacji jak wy... Nigdy nie przypuszczałam, że coś może być kiedyś nie tak...Tymbardziej, że kocham dzieci i zawsze je chciałam... Starałam się z mężem ponad 2 lata aż w koncu zdecydowaliśmy się zwrócić się o pomoc do kogoś bo przerażało nas to, że nic się nie zmienia... Trafiliśmy do Dr Mrugacza w Bocianie, tam dowiedziałam się, że problem nie leży w moim mężu tylko we mnie.. nogi mi się ugieły a łzy płynęły po policzku... po 3 nie udanych cyklach starań nnaturalnych lekarz zaproponował nam in vitro... bez wachania się zdecydowaliśmy... te całe przygotowania i stymulacje.. aż nie chcę wracać do tego.. we wtorek 25.09 miałam punkcję... pobrano mi 13 pęcherzyków... w piątek transfer 28.09... i tu spadła na mnie wiadomość która odebrała mi chęć do wszystkiego... okazało się, że dojrzał 1 pęcherzyk taki idealny i drugi też dobry ale słabszy a pozostałe 11 nie nadaje się do niczego... pierwsza myśl - nie mam nic na ewentualny kolejny raz.. łzy w oczach no ale nie poddaję się... wpuśili mi oba... dziś jestem 5 dzien po transferze.. nerwy mnie przerażają... po transferze bolał mnie brzuch, spuchłam na wysokości pępka aż po piersi, czułam się nadęta jak balon, nie mogłam oddać moczu tak bolał mnie pęcherz... pierwsza noc to noc przepłakana taki ból... dzień 2 - senność, ból brzucha a w nocy strasznie dokuczliwy ból pleców, ja stawialam na nerkę... dzien 3 -już lepiej choć plecy dalej bolały w nocy, brzuch już mniej ale ćmił przy ruszaniu się i wstawaniu... dzień 4 - bolą jajniki, dalej nadęta jak balon, bolą plecy...dzień 5 dziś czuje się lepiej, plecy troszkę mniej bolą ale przypominają o sobie, jajniki pobolewają, ale ogolnie jakby wszystko powoli przechodziło... nie wiem czy to normalne objawy i troszkę się martwię... raczej nie będę wcześniej robić testu bo ciągle leki biorą duphaston 3x1, zastrzyk podskornie Clexane 1x1 i Estrofem 1x1 do tego 1x1 Euthyrox i 2x1 Glucophage... boję sie strasznie..11 mam zrobi test..co będzie jak się nie uda?! wtedy muszę wszystko od nowa bo mrożaczków brak... przeraża mnie to.. czy jest ktoś w podobnej sytuacji? jak sobie radziie...
  • agawa7771 02.10.12, 10:07
    Witaj Mycha!!!
    Przykre, co piszesz... ale niestety osób z takimi problemami jest więcej, niż nam się wydaje...
    Ale widzę, że podjęłaś walkę i to jest najważniejsze!! Ja też będę walczyć dopóki nie urodzę dziecka!
    Trzymam kciuki za Ciebie i oczywiście daj znać jak i co!
  • mycha291 02.10.12, 10:59
    agawa7771
    tak nie poddaję się, bo jak każda z nas zasługujemy na te małe brzdące smile.. a wy wszystkie przed punkją i transferem czy już po? jak się czujecie?
  • sl_onko 02.10.12, 11:09
    ja przed punkcją i transeferem . Jestem w połowie drogi - długiego protokołu.
  • mycha291 02.10.12, 11:14
    to tak i ja byłam... a jak znosisz to wszystko.. ja pamiętam większość czasu przeleżałam podczas stymulacji... a w ostatnich dniach byłam nie do życia... nawet z psem na spacer nie miałam siły.. każdy inaczej znosi to wszystko...
  • sl_onko 02.10.12, 10:55
    mycha291 Kochana - pomimo,że to co napisałaś jest jeszcze przede mną - jak wszystko pójdzie ok to pod koniec października- to wyobrażam sobie co przeżywasz.
    Wszystko to trwa już tak długo ,że czasami mam serdecznie dość. Ta masa leków , zastzryków wykańcza organizm. Urlop przeznaczam tylko i wyłącznie na dojazdy do kliniki.
    Nie wspomnę jużo wielu zabiegach , narkozach i ciągłym oczekiwaniu na wynik.
  • mycha291 02.10.12, 11:03
    sl_onko
    masz rację, w trakcie stymulacji brzuch miałam tak siny jakby conajmniej ktoś z miesiąc mnie bił po nim, normalnie brak miejsca na kolejne zastrzyki... mimo tego podchodziłam do tego w taki sposob że to przecież najważniejszy dla mnie okres w życiu.. pomagają mi uzyskać to czego najbardziej pragnę - dzidziusia smile... to mnie trzymało.. łez wylałam przez ten czas do wczoraj miliony, a tego 11 boję się jak ognia... trzymam kciuki tez za was wszystkie oby to minęlo szybko i wiadomo z jednym wynikiem - dwoma kreseczkami na teście smile
  • m.natka 02.10.12, 11:14
    witajcie dziewczyny..aż mi glupio teraz pisać...b_ubu dzięki za dobre słowa i 3maj się i odpoczywaj!!!!anusza i tola dziekuję Wam za ciepłe słowa i 3manie kciuków!alicja 3maj się!
    no więc jestem po transferze...2 maleństwa mam w sobie...teraz odpoczywam, jestem po pierwszej weryfikacji i jestem dobrej myśli wink przynajmniej staram się być...
  • mycha291 02.10.12, 11:17
    m.natka
    pierwszej weryfikacji? to znacczy?
    ja też mam dwie fasoleczki w sobie.. kiedy miałaś transfer?
  • mycha291 02.10.12, 11:22
    m.natka
    kochana jesteśmy w tym samym dniu po transferze więc powiedz mi jak się czułaś i czujesz...
  • slonko746 29.10.12, 08:17
    mycha291

    Długo nie było mnie na forum , bo bardzo wykańcza mnie psychicznie procedura in vitro. Proszę napisz - bo wiem ,że jesteś już po - czy pozytywnie dla Ciebie się skończyło ???
    Ja jestem 2dpt i zero objawów. Kiepsko to widzę.
  • alicja.77 02.10.12, 11:46
    Hej Natka...jakie mialas wyniki na 1 weryfikacji?
    Alicja
  • slonko746 29.10.12, 08:20
    m.natka napisz jak tam po transferze???
  • sl_onko 02.10.12, 10:30
    agawa7771 bardzo Ci dziekuję za odpowiedź. To mnie pocieszyłaś. Rzeczywiście zauważyłam ,że jednego dnia głowa boli jak cholera , a potem dwa dni cisza.
    Dostinex łykam już bardzo długi czas 1/4 tabletki. Zawsze aż za dobrze reagowałam na stymulację , dlatego też boję się aby nie przesadzili. Bo to trudno tak wyliczyć. Ale z tego co wiem to gonapeptyl to chyba nie na stymulację ??? ( zwiększenie ilości jajeczek??) Bo do tej stymulacji służy gonal czy puregon...??? Sama jużnie wiem.
  • agawa7771 02.10.12, 10:40
    Witaj ponownie Slonko!
    Gonapeptyl jest na wyciszenie jajnikow, aby lekarz mógł sam kontrolować lekami wzrost jajeczek.
    Podczas stymulacji gonalem i menopurem caly czas brałam gonapeptyl do ostatniego dnia stymulacji .
    A dostinex to brałam po 1 tabletce na hiperkę ale dopiero po punkcji a jak wiadomo, ten lek nie jest tani. Może lekarz podaje Ci już go profilaktycznie?
    A głową się nie przejmuj, w drugim tygodniu brania gonapeptylu bóle głowy mi zupełnie ustały.
    Najgorzej było na początku!
    Pozdrawiam
  • sl_onko 02.10.12, 11:01
    Dziękuję Ci bardzo agawa7771 - teraz to już wszystko mi się wyjaśniło. U lekarza siedzię już taka zrezygnowana po tych wszystkich latach - ,że nawet nie mam ochoty o nic pytać. Dostinex biorę profilaktycznie na prolaktynę. Wiem- drogi - i całe szczęście ,że tylko 1/4 tabletki !!. Dobrze,że mąż robi mi zastrzyki bo sama nie dałabym rady, tym bardziej,że te z gonapeptylu to już się odczuwa ;-(
  • mycha291 02.10.12, 11:06
    ja też stwierdziłam że mąż będzie mi robił zastrzyki...ale gdy przyszło do pierwszego i zobaczyłam ten jego zamach jaki wziął by wbić mi igłę to aż odskoczyłam ze strachu i stwierdziłam że bezpieczniej będzie gdy sobie sama zrobię i tak kuję się do dzisiaj smile hehe
  • sl_onko 02.10.12, 11:14
    wink też przypominają mi się te podejścia z zastrzykiem do mojego brzucha....smile Jak by rzucał do tarczy. Z czasem idzie mu już lepiej wink)) No ale trudno powiedziałam mężowi ,że musi to robić i kropka .
  • agawa7771 02.10.12, 11:20
    Ja też od początku zakładałam, że zastrzyki będzie mi robił mąż ale jakoś tak chyba za bardzo się bałam i zaczęłam sama... i tak już zostało.
    Bałam się, że mąż będzie chciał delikatnie i powoli a ja wolałam ciach ! wbite i już!
    Rzeczywiście gonapeptyl jest bolesny ale za to te potem ( gonal) to pikuś, nie czuć zupełnie!
    Żegnam Was bo lecę do pracy!!!
  • tola.7t 02.10.12, 13:54
    Ja teZ na poczatku prosilam eMka o pomoc z zastrzykami ale za kazdym razem stresowalam sie bardziej i bolalo bardziej.. Ja lubie miec kontrole wiec w koncu sie skusilam i sprobowalam sama. I zdecydowanie wole robic to ja, bo czuje kiedy i gdzie boli smile

    U mnie jest 7 rano i zaraz lece do labolatorium.. Trzymajcie kciuki za bete, pliisss wink
  • mycha291 02.10.12, 14:11
    tola.7t

    trzymam bardzo mocno kciuki...
  • anusza800 02.10.12, 14:16
    Tola trzymam kciuki z całych sił !!!!!! smile
  • alicja.77 02.10.12, 14:40
    Tola ja rowniez trzymam...oby byla wysokasmile
    Ja dzisiaj rowniez testowalam 6dpt beta hcg-14,7 takze lepej niz poprzednio-2,2 z 3dpt a progesteron to jakis dziwny- skoczyl z 21 na 76 takze moze za duzo biore tej luteiny. Zaczelam brac wieksze dawki dopiero wczoraj i oczywiscie zamiast pod jezyk to wszystkie 4 lyknelam. Z reszta podobnie bylo z pierwszym estrofenem, zamiast dowcipnie to poszedl do gardlawink Taka ze mnie raptuska...
    Generalnie to dziekuje Bogu,ze w ogole cos uroslo tzn beta ale stres niesamowity. Poprostu boje sie otwierac dokumenty z wynikami.
    Pozdrawiam Wszystkie staraczki i zycze klucia bez bolu i jak najwyzszych bet
    Alicja
  • forcella 02.10.12, 17:38
    Oj dużo tu się dzieje. Za wszystkie testujące kciuczę z całych sił!
    B_ubu, czuję, że lepiej już u Ciebie. To dobrze, trzeba myśleć pozytywnie smile Pamiętaj, że jeszcze masz mrozaczki.
    A ja czuję się Ok. Mdłości atakują mnie wieczorami albo w nocy, ale nie ma szału. W dzień najbardziej dokuczają zawroty głowy, które miałam już przed testowaniem. Dzisiaj myślałam, że nie dojdę z talerzem zupy tylko wszystko chlustnę na ziemię, tak mi wszystko latało przed oczami smile No i zmęczenie. Mam nadzieję, że nie powtórzy mi się sytuacja z pierwszej ciąży, kiedy wciąż spałam począwszy od 8 tygodnia. Staram się chodzić max wcześnie spać i wykorzystywać każdą chwilę na wypoczynek smile W czwartek idę dopiero na USG to dam Wam znać co i jak. Mam nadzieję, że będzie wszystko good. Trzymajcie się Kochane kiss
  • b_ubu 02.10.12, 14:33
    Witam dziewczyny,
    wracam do Was po swojej porażce.Zlizuję rany i powoli dochodzę do siebie.Chyba jeszcze nie zwariowałam po tym wszystkim,bo wiem,że czekają na mnie 4 bałwanki i bardzo chcę po nich wrócić.Bardzo Wam dziękuję za wsparcie.Miło było wiedzieć,że tu jesteście i każda z Was ma jakieś ciepłe słowo,gdy było mi bardzo ciężko.Wczoraj dostałam@-wyjątkowo bolesny i mam dziś dzwonić do kliniki co robić dalej,bo nie wiem czy mogę teraz podchodzić do transferu czy muszę sobie zrobić przerwę - lekarz zdecyduje.Ja zamierzam teraz grzecznie czekać.Nie ma co się spieszyć.
    Tola - głęboko wierzę,że Tobie się uda.
    Trzymam mocno kciuki za wszystkie staraczki!!!
    Forcella - jak się czujesz kochana ciężarówko?Czujesz już pierwsze nudności?Wysyłaj nam ciążowe fluidkismile
    Słonko - ja miałam koszmarne bóle głowy (migreny) z odruchami wymiotnymi i innymi 'atrakcjami' praktycznie co 2 dni,ale powiedziałam o tym lekarzowi i natychmiast zmniejszył mi dawkę gonapeptylu.Myślę,że powinnaś zadzwonić i porozmawiać o swoim samopoczuciu z lekarzem,to są hormony i dawka,która dla jednych jest właściwa dla Ciebie może być za duża.Ja mimo zmniejszonej dawki wyhodowałam 16 komóreczek więc nie zmniejszy to Twojej ilości komórek.
  • mycha291 02.10.12, 14:44
    b_ubu
    bardzo mi przykro, ale masz jeszcze szanse bo masz swoje mrożaczki..dobrze ze się nie poddajesz... z jednej strony łatwo mi się mówi..sama nie wiem co będzie za 9 dni... ja jestem w gorszej sytuacji niż ty bo nie mam mrożaczków moją jedyną szansą są te dwie fasolki co grasują we mnie i szukają miejsca... trzymam mocno kciuki za to by kolejna twoja próba była próbą udaną smile
  • tola.7t 02.10.12, 16:43
    Dziewczyny,

    U mnie niestety nie za dobrze .. Tzn szczerze mowiac nie wiem co o tym myslec.
    W Meksyku jakos dziwnie to wszystko zorganizowane jest bo kazali mi zrobic najpierw test jakosciowy (wynik albo na tak albo na nie) a jesli pozytywny to pozniej ilosciowy. Wiec tak tez dzisiaj zrobilam. W labolatorium powiedzieli mi, ze zeby zrobic ilosciowy to musze zaplacic kolejne pieniadze (dokladnie tyle samo co za jakosciowy). Nie mam pojecia po co takie zawile to wszytko zamiast tak jak w PL od razu robic ilosciowy. Wiec facet z lab powiedzial zebym zaczekala 10 min i powie mi czy pozytywny czy negatywny wynik. A jesli pozytyw to zaplace i zrobimy ten ilosciowy.
    Po tych 10 min wychodzi i mowi do mnie: wynik wyszedl mi nieoznaczony, nie moge okreslic na jego podstawie czy jest + czy -. Ale ja stwierdzilam, ze bez sensu wydawac kase zeby pozniej znowu w czwartek/piatek robic kolejny bo pewnie beta niska wyszlo dzisiaj (on mi powiedzial, ze czulosc testu jest od beta=15). Wiec zaczekam do piatku mysle i wtedy to juz sie okaze.
    Zmartwilam sie tym bo to oznacza, ze beta jest niska w 12 dpt. Wiec chyba nic z tego nie bedzie. Ale trudno.. smile Nie martwie sie na razie bo to moje pierwsze podejscie, a moze jeszcze w czwartek cos z tego bedzie.

    Kurcze ile w tym wszystkim jest niepewnosci i niepokoju. Ale trudno, cokolwiek los przyniesie, przyjme to z otwartymi ramionami i bede dalej walczyc smile Kto wie, kto wie smile

    Pozdrawiam was wszystkie i zycze powodzenia!
    Co nas nie zabije ..
  • mycha291 02.10.12, 19:31
    tola wierzę, że będzie dobrze.. nie martw się to napewno ci nie pomoże.. masz bardzo dobre podejście aż ci zazdroszczę smile trzymam kciuki za czwartek smile
  • ma1c 02.10.12, 23:55
    Witajcie, ja kończę swoje zastrzyki. Wyhodowałam dużo ładnych pęcherzyków. Najprawdopodobniej w piątek będę miała punkcje. Jutro wszystkiego dokładnie się dowiem. Trzymajcie za mne kciuki. Ja oczywiście za was też trzymam.
  • mycha291 03.10.12, 09:06
    ma1c trzymamy mocno kciukasy...
  • b_ubu 03.10.12, 15:03
    Tola - forcella też nie miała jakiejś mega wysokiej bety a jednak ładnie przyrosła i się udało czego i Tobie życzę.Póki nie ma konkretnego wyniku nie ma co się martwić,bo i tak to nie pomożesadTak sobie myślę,że gdyby beta była niska to by Ci nie dali dwuznacznej odpowiedzi.Po prostu czekają jaki będzie przyrost.Pisz koniecznie jak się dowiesz.
    Ma1c - super,że się tak dobrze stymulujesz,przynajmniej masz jedno zmartwienie z głowysmilePowodzonka na punkcji, oby się zapłodniło jak najwięcej komóreczek!!!
    Agawa - wiesz,jak pisałyśmy o tej hiperce i dowiedziałaś się,że będziesz musiała czekać do listopada to sobie tak w duszy pomyślałam,że znając moje szczęście to we wrześniu się nie uda i podejdziemy do transferu razem i chcę Ci powiedzieć,że tak będzie.Dzwoniłam do Dr i stwierdził,że jajniki muszą odpocząć i bezpieczniej będzie odpuścić w tym mies.transfer.Nawet nie nalegałam,potrzebuję czasu żeby odpocząć psychicznie i nabrać sił na dalszą walkę.Pod koniec mies.mam wizytę i zobaczymy jaki jest stan moich jajniczków.
  • m.natka 03.10.12, 15:50
    mycha transfer miałam w piątek..jak się czułam..hmm...cieszę się, bo jest to krok do przodu widzę światełko w tunelu wink z drugiej strony mam stracha przed kolejnymi weryfikacjami, trochę sie stresuje, ale staram się odpoczywać dużo... alicja77 Wyniki z weryfikacji: est 513, pr 11,19 bhcg 0,4, jutro II weryfikacja - 3majcie kciuki!!!!
  • alicja.77 03.10.12, 16:13
    Oj Natka z calych sil trzymam kciuki za jutrosmile
    xx
  • mycha291 03.10.12, 21:01
    natka oczywiście kciuki trzymam mocne..a masz teraz jakieś dolegliwości? Ja miałam do wczoraj dzisiaj już całkiem dobrze się czuję...
  • alicja.77 03.10.12, 16:20
    Tola, sciskam mocno
    xx
  • agawa7771 03.10.12, 20:27
    Witajcie!
    Tola i Alicja! trzymam kciuki mocno!
    B_ubu! Cieszę się, że już chyba troszkę lepiej u Ciebie. W listopadzie musi się nam udać.
    Ja mam wizytę 17 października i na niej dowiem się co i jak i jeśli wszystko będzie ok to transfer gdzieś na początku listopada.
    Wiem,że mam mniejsze szanse z mrozakami ale mimo to jestem dobrej myśli czego i Tobie życzę.
    Pozdrawiam
  • mycha291 04.10.12, 09:18
    hej dziewczynki... u mnie dziś 6 dzień... raczej bez objawów jakiś szczególnych..zaczynam się martwić... powiedzcie mi czy plamienie czy tam krwawienie to zawsze wystepuje? bo jak narazie u mnie nic...
  • b_ubu 04.10.12, 13:13
    Agawa - czasami transfer bałwanków prędzej da pozytywne efekty niż świeżaczki.Sama też będę miała z mrozaczkówsmileTrzeba się cieszyć,że mamy co transferować.Tylko teraz już zastanawiam się czy ładnie się rozmrożą...Wiecznie człowiek ma o czym myśleć.
    Mycha - ja za I razem miałam plamienie od 3go dpt - beta 4,75 - czyli nic z tego.Za II razem od samego transferu plamiłam i już wiedziałam,że będzie porażka,zresztą tylko 1 zarodek mi wszczepili i to marny!A za III razem nie miałam ani jednej plamki i też się nie udało więc jak sama widzisz plamienia czy też ich brak nie zawsze oznaczają ciążę.Nie martw się i czekaj wytrwale.Będzie dobrze - trzymam kciukismile
    Tola - która to u Was godzina,testujesz już?
  • tola.7t 04.10.12, 13:35
    Dziewczyny, u mnie dzisiaj 14 dpt, jest 6.30 rano i za ok godz ide do labu. Od razu poprosze o okreslenie poziomu bety zeby wszystko bylo jasne. Mowili ze na wynik musze czekac 3 godz wiec jak tylko dostane info to dam wam znac.

    Mam niestety zle przeczucia ale wiem tez, ze 7 balwankow tam na mnie czeka smile
    Trzymajcie sie dziewczyny, cokolwiek sie wydarzy my baby damy rade smile
  • tola.7t 04.10.12, 20:32
    Wiec wiem juz jakie wynik bety ... Uwaga uwaga wink
    Dzisiaj jest 14 dpt i beta jest na poziomie 277.16. Co oznacza ze moze byc ciaza. W sobote mam powtorzyc badanie i jesli bedzie w porzadku, mam juz sie umowic na usg tydzien pozniej. Jeszcze jakos sie nie ciesze bo dopiero jak to zobacze na wlasne oczy bede w siodmym niebie ..

    Dalej trzymam kciuki za was wszystkie!
    Bede dalej sie meldowac i zdawac relacje.
  • anusza800 04.10.12, 21:55
    hej dziewczyny....

    Witam Nowe dziewczyny - witajcie w Klubie wink

    Forcella i Tola- kochane ciesze sie razem z Wami!!!! dajecie nam- starajacym sie nadzieje, ja dopiero za tydzien mam punkcje, glowa pęka od genopaptylu, ale takie wiadomosci dodaja skrzydeł... dbajcie teraz o siebie, odpoczywajcie i trzymajcie za nas kciuki smile
  • lari7 04.10.12, 13:44
    Witajciesmile jestem tutaj po raz pierwszy. My wraz z mężem podeszliśmy po raz pierwszy do in vitro we wrześniu. 26.09 miałam transfer dwóch zarodków (trzy- i czteroblastomerowych klasy I-II) czy ktoś się orientuje co oznaczają te klasyfikacje? czy klasa I jest najlepsza? jakie są szanse? dodam, że jestem młoda, mam 23lata, mąż 33. U nas problemem było bardzo słabiutkie nasienie męża. Dziś 8 dpt i zastanawiam się kiedy mogę zrobić test ciążowy aby wyszedł wiarygodny? wizytę mam dopiero 10.10 - to mnóstwo czasu, a ja czuję że chyba oszaleję z tej niepewności! dodam, że brzuch mnie czasami boli jak na okressad czy to zły objaw?
  • mycha291 04.10.12, 14:20
    lari7 powiem ci, że ja nie mam zielonego pojęcia o co chodzi z tymi zarodkami ja miałam transfer 28.09 też dwóch zarodków 8 blastomerowych.. jeden był 8B drugi 8C... lekarz powiedział, że są dobre...czytałam, że te II kategorii czyli rozumiem w tym przypadku B są bardzo dobre i hyba to rzeczywiśie jest tak, że I kategoria czyli pewnie A jest najlepsza itd.... Ja też ciągle walczę z myślami o teście ale mąż mnie uspokaja i prosi bym wytrzymała jeszcze tydzień jak sprawdził lekarz, żeby nie było potem rozczarowania... a co do dolegliwości to przeszły mi wczoraj a dzisiaj boli mnie dość mocno brzuch jak na @... i tez się boję... choć nie plamię więc może to dobrze...
  • mycha291 04.10.12, 14:24
    b_ubu kochana dziękuję za odpowiedź... jejciu tak się stresuję, może dlatego, że to moje pierwsze podejście... chyba bardziej przeraża mnie to, że nie mam żadnych mrożaczków, niż jedna kreska na teście... już sama nie wiem..wsłuchuję się w swój organizm i martwię się, że się rozczaruję... z drugiej strony czytam was i widzę, że są jednak osoby którym się udaje, więc dlaczego nie maiałabym być to ja czy któraś z was... to wszystko jest niesprawiedliwe naprawde..
  • forcella 04.10.12, 20:47
    Cześć smile Byłam dzisiaj na USG, jeden dzidziuś smile Ale na serduszko jeszcze za wcześnie, kolejna wizyta za dwa weeksy.
  • mycha291 04.10.12, 21:20
    tola jejciu jak się cieszę smile gratuluję !!!!

    forcella to super, ważne że jest smile trzymam kciuki za kolejną wizytę smile
  • alicja.77 04.10.12, 21:31
    Tola i Forcella- super wiadomosci!!! Obydwie zaczynajcie swietowaniesmile))
    Ogromne gratulacje
    Alicja
    xx
  • tola.7t 04.10.12, 21:38
    forcella, super, gratulacje! smile Oby ladnie sie rozwijalo i niedlugo dalo sie podejrzec z bijacym serduszkiem smile Dziekuje wszystkim za kciuki, dalej trzymajcie bo bardzo pomagaja i dodaja sil! kiss
  • forcella 04.10.12, 23:29
    Tola Super!!!!!! Gratuluję!
  • katiko 05.10.12, 02:04
    Tola! Wariatko!
    Jak to "moze"???
    Beta powyzej 6 oznacza ze jest ciaza!!!


    Ciesze sie w Twoim imieniu smile
  • agawa7771 05.10.12, 08:32
    Witam serdecznie wszystkie nowe staraczki!!!!
    Super,że jest nas tu tyle!!
    B_ubu!! Masz rację, jak ma być, to będzie i z mrozaków!!
    Poważnie się zastanawiam czy się nie przenieść na wątek listopadowy!
    Tola!!! Gratulacje!!!! Kochana jak cudownie czytać takie wiadomości!!!!
    POzdrawiam i ściskam!!! Prześlij nam troszkę ciążowych fluidów!!
  • skad_jestem 05.10.12, 08:51
    Która z Was dziewczyny robiła test i w którym dniu po transferze?
    Ja mam dzisiaj 10 dpt i nie ma II kreski. Mega się przejmujęsad Raczej nie widzę już nadzieji.... sad
  • sl_onko 05.10.12, 09:14
    Nie było mnie tutaj 2 dni a tu takie zmiany !!! Tola , Forcella GRATULACJE!!!!! Super wiadomości!!!! Buziaki. Trzymam kciuki wink
  • mycha291 05.10.12, 10:33
    skad_jestem nie przejmuj się moze jeszcze wszystko się zmieni.. poczekaj kilka dni albo zrób bete...to że nie ma II kreski nie znaczy jeszze, że nie ma ciąży..wierzę, że będzie dobrze... u mnie dziś 7dpt też korci mnie zrobić test ale mąż prosił bym poczekała do dnia w którym kazał mi lekarz zrobić test..
  • b_ubu 05.10.12, 18:15
    Agawa - co to za głupie przemyślenia o zmianie wątku?Popraw się koniecznie,bo się na Ciebie obrażę.Czekamy tu razem na swoją kolej,chyba nie zostawisz tu bubu samejcrying
    Tola - cudowna niespodzianka - chłopaki Twojego M były zdeterminowane,szalone i dały radęsmileNiepotrzebnie się martwiłaś,ale tak się tylko mówi...Życzę Ci serdecznie spokojnych 9 miesięcy!Odzywaj się do nas,buźka.
  • b_ubu 05.10.12, 18:20
    skad_estem - poczekaj do 14 dpt,może być jeszcze za wcześnie,bo testy z apteki mają słabą czułość.Dopiero beta daje wiarygodny wynik.Nasza Tola też miała dwuznaczny wynik,poczekała 2 dni i taka niespodzianka!Ja robiłam zawsze w 11dpt betę,a ta nigdy nie daje złudnych nadzieisadJuż w 11dpt było wszystko wiadomo,ale to i lepiej,bo przynajmniej zaoszczędziłam sobie nerwów.Trzymam mocno kciuki żeby było dobrze!
  • tola.7t 05.10.12, 21:19
    Girlsy moje kochane!!
    Takie jestescie wspaniale, cieple, serdeczne, pamietajace! smile U mnie przez ta roznice w czasie ciezko mi sie na bierzaco z wami laczyc ale myslami jestem tutaj.

    Musze wam powiedziec, ze nie ufalabym testom sikanym .. Skoro nawet w labie tutaj w Mex z krwi, w 14dpt wyszla BARDZO BARDZO slaba druga kreska! Oni tutaj najpierw robia paskowy z krwi a pozniej bete. No i facet pokazal mi ten pasek bo nawet w tym 14 dniu wyszlo slabo widoczne w moim przypadku. Jak podal mi wynik bety to sie troche uspokoilam. Jutro ide znowu i zobaczymy czy przyrosla ladnie.. Bo ja ciagle nie wierze, boje sie robic sobie nadzieje. Moze glupiutka jestem ale coz, tak mam wink

    Wiec nie ufajcie sikancom, marsz na bete i wtedy bedzie wiadomo co i jak..
    Jutro dam znac jak wyszla beta i progesteron.. A za was z calych sil trzymam kciuki i przesylam przytulance!! kiss Trzymajcie sie dzielnie i nie poddawac tam sie, co ma byc to bedzie.

    Caluje serdecznie! smile
  • alicja.77 06.10.12, 11:04
    Czesc dziewczyny,
    U mnie dzisiaj kolejne testowanie 10dpt i beta-75,1, estr-1433 i prog-162,80...
    W 6dpt beta byla - 14,7 takze przyrost taki sobie ale jest chociaz odrobina nadzieji.
    Tola- jeszcze raz ogromne gratulacje...
    Poza tym to Wszystkie Was goraco pozdrawiamsmile
    Alicja
  • forcella 06.10.12, 13:23
    Alicja, będzie dobrze smile
  • ma1c 06.10.12, 15:34
    Witam was. Ja wczoraj miałam punkcję. Wczoraj nic nie czułam. Dziś boli mnie cały dół brzucha. Czy to normalne? W poniedziałek mam transfer. Już nie mogę się doczekać.
  • forcella 06.10.12, 15:45
    Ja tak miałam przy punkcji. Bolał mnie dół brzucha.
  • tola.7t 06.10.12, 21:16
    Dziewczynki!

    Moje kochane wspomagaczki.. Tak bardzo wam dziekuje za wszystkie kciuki, dopingowanie moim staraniom!! Wszystkie was caluje i pozdrawiam cieplutko!

    Dzisiaj jest 16 dpt i jak do tej pory wyniki sa w porzadku, a mianowicie:
    14 dpt - beta 277 mL
    16 dpt - beta 565 mL; progesteron 25 mL

    Bardzo bym sie chciala cieszyc w 100% ale jakos nie moge. Tyle tych historii czytalam, tyle poronien sie zdaza w pierwszych tygodniach ze jakos ciezko mi myslec, ze to sie dzieje naprawde i dalej bedzie tak dobrze szlo. Ciesze sie oczywiscie, bo to nasze pierwsze ICSI i do tego udane poki co.

    Jeszcze raz wam dziekuje za wszystko i dalej bede tutaj do was zagladac oczywiscie w moich godzinach. Przytulam wszystkie was mocno kiss
  • anusza800 07.10.12, 22:37
    Tola.7t ... strasznie sie ciesze razem z Toba, dajesz mi nadzieje ze pierwsza proba moze zakonczyc sie sukcesem smile ja mam prawdopodobnie w sobote 13-go punkcje, wiec coraz blizej... smile w pelni Cie rozumiem jesli chodzi o Twoje obawy, bede czula to samo, dopoki ten 13 tydzien ciazy nie minie, bede sie ze soba obchodzila jak z jajkiem smile ale na pewno u Ciebie wszystko bedzie dobrze! musi byc!
  • mycha291 08.10.12, 10:12
    witajcie kochane..

    u mnie dziś 10dpt... od soboty mialam mdłości i rwało mnie do wymiotów, nie wiem czy to dobrze zy nie i z jakiej przyczyny.. rwą mnie jajniki... jejciu 3 dni i dowiem się jaki wynik.. jestem przerażona.. najgorsze że nie potrafię przewidzieć jak będzie...
  • anusza800 08.10.12, 10:17
    Mycha oby te mdłości były zwiastunem mega wysokiej bety smile
  • alicja.77 08.10.12, 13:52
    Mycha,
    To chyba zapowiada sie na sukcessmile
    U mnie pani dr po 3 weryfikacjach stwierdzila ciaze.
    Ostatnia wer w 10 dpt byla tylko 75 no ale niby jest ok. Ja wciaz nie dowierzam chociaz ogromnie sie ciesze. Nastepna wizyta 15.10- hormony + usg. Poza tym 0 objawow, czasem tylko odczuwam bol brzucha jak na @.
    Trzymam kciuki za testowaniesmile
    Alicja
  • mycha291 08.10.12, 14:51
    Dziewczyny siedzę i ryczę..

    Dziś 10 dpt i zaczęłam delikatnie plamić... i nie wiem czy to dobrze czy źle ale mam złe przeczucia.. siedzę i ryczę... i ryczę..i ryczę... nawet teraz... pobolewa mnie brzuch jak na @.. już mnie nie mdli jak narazie... jestem przerażona..
  • alicja.77 08.10.12, 17:23
    Mycha,
    No co Ty...kobieto nie martw sie na zapas...
    Ja ostatnio bylam na wizycie u gin i rozmawialam z dziewczyna, ktora tez plamila i wszystko bylo w najlepszym porzadku....i na dodatek zaciazylasmile
    Glowa do gorysmile
    Alicja
  • mycha291 08.10.12, 18:07
    alicja nie wiem co myśleć... boję się..
  • kasiek794 08.10.12, 21:18
    hej mycha 291...mysle ze to moze byc implantacja zarodkasmileprzy pierwszym in vitro mialam plamienia i myslalam ze juz po jablkach a tu niespodzianka beta pieknie rosla smilelecz przestalasadehhhh w czwartek jade na sprawdzenie co tam i ile wychodowalam...trzymam kciuki zeby Ci sie udalosmile
  • alicja.77 08.10.12, 21:57
    Kasiek,
    Ladnie skladaj piekne jajka...i cieplo je wysiaduj...Zobaczysz, ze bedzie dobrze.
    Alicja
  • mycha291 08.10.12, 22:13
    dziwne jest to że tylko raz zaplamiłam i narazie od południa jest ok.. już sama nie wiem co myśleć... może i macie rację ale jeśli jutro się to powtórzy to zadzwonię do lekarza i spytam czy to normalne...

    Kasiek trzymam kciuki obyś miała dorodne jajeczka smile i dużą ilość smile bo to chyba najważniejsze smile
  • anusza800 08.10.12, 22:38
    Mycha, koniecznie jutro jedz do lekarza i przede wszystkim nie ruszaj sie z lozka, lez i odpoczywaj, moja kolezanka ostatnio miala plamienie i lekarz kazal jej lezec, wstawac tylko na siusiu, lezala tak dwa tygodnie i teraz pieknie dzidzia rosnie..
  • mycha291 09.10.12, 09:10
    Anusza dzisiaj brak plamienia.. wzoraj było tylko raz... ale to takie plamienie, że przy podcieraniu na papierze był delikatnie czerwony śluz... potem już przy kolejnym korzystaniu z toalety nic nie było... boli mnie brzuch jak na @ ale nic więcej się nie dzieje, więc troszkę się uspokoiłam, może rzeczywiście zarodek szukał miejsa... jeszcze 2 dni i wszystko będzie jasne...
  • kasiek794 09.10.12, 09:16
    dziekuje za cieplutkie slowa wsparciasmileaz łezka sie zakręciłaasmilemycha wierze ze to maleństwo szykuje sobie mieszkankosmile))))pozdrawiam Was gorącosmile
  • ma1c 09.10.12, 09:19
    Dziewczynki a ja jestem już po transferze. Wczoraj dostałam 2 piękne zarodeczki. Teraz muszę przetwać do 20.10. Trzymajcie kciuki by się udało.
  • mycha291 09.10.12, 10:45
    ma1c oczywiście że trzymamy.. oszczędzaj się kobito... niech maleństwa szukają miejsca... u mnie 11 dpt...jejciu jeszcze tylko 2 dni i sie dowiem... jakos nie wierze w testy wiec chyba zrobie tez bete..
  • ma1c 09.10.12, 14:19
    mycha291 czekamy na dobre wieści od Ciebie.
  • mycha291 10.10.12, 11:32
    hej kobity... dziś znowu się zryczałam... 12 dzień i zaczęłam znowu brudzić ciutkę mocniej niż ostatnio... dzwoniłam do lekarza kazał brać dalej leki i jutro zrobić test...ale czy ja dam radę psychicznie.. mam już dosyć i mam złe przeczucia... zwariuję hyba przez noc...
  • kasiek794 10.10.12, 11:58
    mycha tylko spokojnie bardzo Cie proszesmilemysl pozytywnie postaraj sie wyciszyc pooddychac glębokosmileco ma byc to bedzie ale nerwy w takim stanie to kochana sa zupełnie niepotrzebne!

    jestem z Tobą mentalnie i pamietaj wiara czyni cuda!

    my kobity nie poddamy sie nigdy!badz madra silna i nie trac nadzieismile

    sciskam mocno i wysylam duuuzooo pozytywnej energi!
  • mycha291 10.10.12, 12:57
    kasiek dziękuję ci kochana ale jestem załamana i nie mogę zmienić tego faktu..staram się być spokojną ale nie mam zbyt wiele wiary w to, że się uda... jejciu dlaczego my to musimy przechodzić....
  • forcella 10.10.12, 17:03
    mój lekarz mówił, że nawet przy krwawieniu (nie plamieniu) jest ogromna szansa utrzymania ciąży. nie pamiętam o jakiej cyfrze była mowa, ale coś ponad 90 procent.
  • mycha291 11.10.12, 07:49
    wczoraj robiłam test - negatywny, plamien się zwiększyło... dzisiaj potwierdziłam test - wynik negatywny.... czekam na rozmowę z lekarzem co dalej... jestem załamana..ciągle ryczę... nie mam złudzeń już tylko żal...

    ale za was trzymam kciuki bo zasługujecie na to... powodzenia
  • alicja.77 11.10.12, 09:22
    Mycha...skarbie przytulam Cie...tak mi przykrosad
    Lekarz pewnie zleci Ci zrobienie bety mimo wszystko...moze jeszcze nie wszystko stracone.
    Trzymaj sie kochana
    Alicja
  • mycha291 11.10.12, 10:46
    dzękuje... choć łzy lecą ciurkiem... jest mi tak źle i cięzko.. lekarz kazał odstawić wszystko... odpocząć 3 miesiące i ewentualnie próbować kolejny raz... muszę się pozbierac..
  • agawa7771 11.10.12, 12:07
    Mycha bardzo mi przykro Kochana. Mam nadzieję, że będziesz miała siły do ponownej walki bo warto!! Ściskam mocno.
  • mycha291 11.10.12, 15:03
    dziękuję kochane za miłe słowa..siłę znajdę napewno ale dopiero po nowym roku... teraz trzymam kciuki za was..
  • anusza800 12.10.12, 17:57
    Mycha strasznie mi przykro, nie poddawaj się kochana, kiedyś na pewno się uda. W poniedziałek mam punkcje, proszę dziewczyny trzymajcie za mnie kciuki, oby jak najwięcej komórek się pięknie dzieliło...
  • kasiek794 12.10.12, 19:33
    Mycha musisz zebrac szybciutko sily i działać dalejsmile)nie daj sie kochana!wiem co przeżywasz ale proszę Cię nie poddawaj się i tak jak pisze anuszka każdej z nas sie uda!

    anuszka trzymam za ciebie mocno kciuki i za piekne komóreczkismile
    ja mam punkcje we wtorek smilejutro pędzę do BS na podglądanie ale jak byłam wczoraj to pięknie wysiaduję jajkasmilei mam nadzieje ze tez będą się dzieliły cudowniesmile transfer przewiduja na za tydzień smilekurde tym razem jakos szybciej wszystko się dziejesmile

    pozdrawiam Was kochane kobietkismile

  • anusza800 12.10.12, 20:01
    Kasiek oczywiscie ze trzymam kciuki za Ciebie z caaaalych sil smile ja mam punkcje w poniedzialek a transfer juz w srode, Ty piszesz ze Tobie dopiero za tydzien transferuja- kazda klinika inaczej smile w kazdym razie w jednym czasie bedziemy czekaly na wyniki, oby sie udalo!!!!!!! smile
  • kasiek794 12.10.12, 20:09
    oj popitoliło mi sie:smiletransferek pewnie koło czwartku piątku... zakrecona jestem smile
    anuszka jak miło miec bratnią duszyczkesmilebardzo się ciesze że bedziemy mogły razem ten trudny czas jakos przeczekaćsmile

    ja mam drugie podejscie a TY?
  • anusza800 12.10.12, 20:21
    moje pierwsze podejscie, ale ja biore udzial w programie in vitro z sukcesem, wiec mam nieograniczona ilosc prob przez dwa lata, wiec az tak strasznie sie nie boje, ze np nie uda mi sie za pierwszym razem- (oczywiscie marze o tym i mam nadzieje ze sie uda!) smile a kiedy Ty Kasiek mialas pierwsza probe?
  • kasiek794 12.10.12, 20:37
    tak miałam w lutym.. podali mi słabiutki zarodek i dawali marne szansesad
    ku naszemu zdziwieniu beta rosla ale tylko na mala chwilke...mam niedrozne jajowody wiec mam nadzieje ze teraz sie zarodki ladniejsze wychodujasmile
    a Ty z jakim problemem sie zmagasz?
    pozdrawiam Cie goraco i do milego kochanasmile.