Dodaj do ulubionych

Niepłodność z powodu niedomogi ciałka żółtego

04.10.12, 12:07
Czy któraś z Was ma zdiagnozowaną taką przyczynę niepłodności? U mnie wygląda na to, że I faza cyklu jest w porządku - USG potwierdziło owulację, jest ciałko żółte, wszystko wygląda idealnie. Estradiol przed owulacją na poziomie 315 pg/ml, więc potwierdza dobre dojrzewanie pęcherzyka. Biorę Bromergon i Euthyrox na lekko podwyższoną PRL i TSH, od 4 cykli mam lekką stymulację Letrozolem, ale również przed stymulacją poziom estradiolu przed owulacją był w porządku, owu potwierdzona. W fazie lutealnej biorę Luteinę (4 dopochwowe) i zastrzyki z Choragonu (2500 jdn, co 2 dni, 5 dawek).
Bez zastrzyków poziom hormonów w 7 dpo jest kiepski (progesteron waha się między 9 a 20 na 4 Luteinach), a estradiol między 47-80 pg/ml, więc jest fatalny.
Na zastrzykach prg podnosi się super, do 45 ng/ml, a estradiol do ok 90-100, czyli nadal za niski.
Czy ktoś wie jaka może być przyczyna złej pracy ciałka żółtego, jeśli I faza cyklu jest w porządku?
Wiem, że to pytanie do zaawansowanych, do kogoś kto ma ten sam problem.
Skąd może się brać tak niski estradiol w fazie lutealnej, skoro przed owulacją jest bardzo dobry?
Dlaczego ciałko żółte stymulowane zastrzykami z HCG pięknie produkuje progesteron, a estradiol nie?
Czy można jakoś podnieść estradiol w fl? Słyszałam, że suplementacja nie jest tak prosta jak w przypadku prg, lek może powodować raka piersi, a także wady płodu. Ale może ktoś coś wie dokładnie?

Czy któraś z Was, jeśli ma podobny problem, przyglądała się poziomowi LH? Zastanawiam się, czy problem może leżeć ewentualnie w wyrzucie LH, bo to on powoduje pękanie pęcherzyka, wyrzut komórki jajowej i przekształcenie pęcherzyka w ciałko żółte?

--
synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
Edytor zaawansowany
  • 04.10.12, 18:39
    A badałaś sobie fsh i amh?
    Można byłoby na tej podstawie określić jakość jajeczka.Komórki mogą być puste.
  • 04.10.12, 18:42
    "Pęcherzyk dominujący rosnący w I fazie cyklu nie zawsze zawiera prawidłową komórkę jajową. Jakość komórek pogarsza się z wiekiem. Uważa się, że u kobiety po 35 roku życia około 50% pęcherzyków jest pustych (komórka jajowa degeneruje w trakcie rozwoju) lub zawiera nieprawidłową komórkę jajową. Pobudzenie do wzrostu i doprowadzenie do owulacji więcej niż jednego pęcherzyka zwiększa szansę na zajście w ciążę. Takie postępowanie niesie jednak za sobą również negatywne implikacje. Zwiększa ono ryzyko ciąży mnogiej, jak również może doprowadzić do objawów zespołu przestymulowania."

    ze strony Novum
  • 04.10.12, 21:16
    no ja mam komorki takie troche do bani, ze owulacja czasem nawet jest a potem bach.... nie dzieje sie nic, progesteron ponizej 1, plamienie i znow od nowa...
  • 05.10.12, 11:00
    Badałam tylko FSH, jest 6,60, czyli ok. AMH nie badałam, ale w takim razie zbadam. Choć gin mówił, że ważny jest ten estradiol przed owulacją, który u mnie jest dobry - 315 pg/ml i on świadczy o dobrym dojrzewaniu komórki.
    Nie wiem z resztą czy jakość samej komórki przekładałaby się na jakość ciałka żółtego, bo to pęcherzyk się w nie przekształca. Dobrze dojrzały pęcherzyk teoretycznie powinien przekształcić się w prawidłowo działające ciałko żółte. U mnie wszystko - USG i estradiol przed owu - wskazują na to, że pęcherzyk dojrzewa prawidłowo.
    AMH można zbadać w każdym laboratorium?
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 05.10.12, 11:53
    Chyba nie w każdym, ale w tym przy klinikach leczenia niepłodności na pewno.

    Teraz jeszcze coś innego mi przyszło do głowy.Jaki masz poziom progesteronu normalnie , "po owulacji" bez leków? Skoro z luteiną masz max 20 to faktycznie może być coś na rzeczy z LUF, czyli z pikiem LH poniekąd też.
    Usg w 100 % nie potwierdzi nigdy owulacji, chyba ze trafi sie na sam moment pękania, to wtedy coś można zobaczyć.Przy LUF czyli kiedy nie dochodzi do pęknięcia pęcherzyka temperatura może skoczyć bo progesteron tez jest wydzielany przez wchłaniające sie jajeczko, może być nawet płyn w zatoce douglasa, a ciązy nie będzie, wtedy też jest niski progesteron ok 5 ng.
  • 05.10.12, 13:36
    Bez Luteiny mój progesteron był czasem 9, 10 a czasem 15. Na Luteinie bywał nieco wyższy, ale bez szału. Podnosi się super na zastrzykach z HCG, do ok 45 ng/ml - gdyby był zespół LUF to raczej HCG by nie powodowało takiego wzrostu, bo jak? HCG stymuluje ciałko żółte do produkcji prg i estradiolu, jak nie ma ciałka żółtego to raczej poziom hormonów by tak mocno nie wzrastał. Gin też podejrzewał LUF po poziomie hormonów, ale go wykluczył - miałam monitoring, na którym gin stwierdził, że jestem tuż przed owulacją, że już zaczyna się coś dziać, uwalnia się płyn do zatoki Douglasa, na kolejnym USG było widać ciałko żółte i sporo płynu w zatoce.
    Mimo wszystko myślę o tym LH, bo może pęcherzyk pęka, ale wyrzut jest za słaby, żeby przekształcił się w prawidłowe ciałko żółte, kurcze nie wiem, to taka teoria. Moje LH w 2 dc było w porządku - 3,77 (stosunek LH do FSH trochę niski - ok 0,5).
    Masakra z tym wszystkim sad
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 05.10.12, 13:59
    Ciałko żółte pracuje także przy LUF, tylko słabiej, podobnie z płynem.
    Na Bocianie poczytaj na forum o tym, sporo dziewczyny piszą.
  • 05.10.12, 14:25
    pragniecie dziecka?
    odmówcie nowenne pompejanską
    nigdy nie zawodzi
    zobaczysz.
    zignorujesz bedziesz sie pogrążać
    jak posłuchasz.....bedziesz cieszyc sie własnym dzieckiem
  • 05.10.12, 16:00
    to moze warto zobaczyc dokladniej co sie dzieje przed i po peknieciu w homronach? ja mam na stracie w 2dc lh 18 to i nie dziw ze nic tam sie madrego zadziac nie chce potem..
  • 09.10.12, 15:53
    No właśnie tak myślę, że jedynym rozwiązaniem jest zwiększenie stymulacji, ew. z zamianą Letrozolu na Clomifen, bo może ja nie reaguję dobrze na Letrozol. I przy porządnej stymulacji, a nie minimalnej jak mam teraz, powinnam mieć monitoring i zastrzyk na pęknięcie - może wtedy coś by się zmieniło w fazie lutealnej. Napisałam do gina, zobaczymy co zaleci.
    Kolejne badania w 7 dpo wykazały niski estradiol, a progesteron ok, ale to dzięki zastrzykom.
    LH miałam w 2 dc 3,77 - stosunek LH do FSH 0,56, więc trochę niski.
    Generalnie trudno dojść do przyczyny problemu, większość ekspertów na forach uważa, że jedyną metodą powinna być stymulacja, może u mnie jest jeszcze za słaba.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 11.10.12, 11:20
    Oszaleję. Mój gin uważa, że nie możemy zwiększać stymulacji, bo ja mam b dobry estradiol przed owulacją - 315 pg/ml, owu potwierdzona na monitoringu, wręcz każe zmniejszyć stymulację na poprzednią dawkę, bo zwiększenie niczego nie zmieniło. Własną owu miałam z resztą przed stymulacją. Uważa, że wszystkie hormony mam dobre w fazie folikularnej, stosunek LH do FSh też, wartości też. Mam przyjść jeszcze raz na monitoring, będziemy się przyglądać dojrzewaniu pęcherzyka i może poda mi zastrzyk na pęknięcie. Prawdopodobnie będziemy też uzupełniać estradiol po owulacji, bo mam bardzo niski.
    Jestem chyba dość rzadkim przypadkiem, kiedy faza lutealna nie ma specjalnie związku z fazą folikularną, bo ta na wszelkie sposoby sprawdzana jest dobra. Wkurza mnie, że nie znam przyczyny złej pracy ciałka żółtego i w sumie zostaje leczenie objawowe, suplementacja prg i estradiolu. To są strasznie skomplikowane rzeczy te zależności między hormonami, tych mechanizmów jest niesamowicie dużo, a wiele zupełnie niezbadanych. No zobaczymy co czas przyniesie, ale martwię się, że nawet jak zajdę w ciążę to będzie trudno ją utrzymać sad
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 11.10.12, 13:32
    to moze skonsultuj to z innym lekarzem?
    --
    Blanca 17/11/2009
    Aniołki 01.2012 5tc, 15.07.2012 8tc
    NADZIEJĘ MIEJ I W SERCU NOŚ CHOĆ SZCZĘŚCIE NADAL ODLEGŁE
  • 12.10.12, 11:56
    Prawda jest taka, że co lekarz to inne zdanie. Myślę, że muszę spróbować u jednego, sprawdzić jego metodę, bo teoretycznie dobrze gada, logicznie, ma swój plan działania, z resztą to mój gin od lat, generalnie ufam mu. Zostały mi jeszcze może 2 cykle na stymulacji, którą on zalecił i zobaczymy czy coś pomoże suplementacja estradiolem, czy coś zmieni monitoring. Jeśli efektów nie będzie, to faktycznie będę musiała spróbować innej metody.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 12.10.12, 15:15
    a to jest gin w klinice? wiekszosc spoza klinik wie ze dzwoni tylko nie wie w ktorym kosciele. cos musi byc na rzeczy, a inne sprawy ktore sie moga nakladac to wyrzut insuliny, tarczyca, nadnercza. masz to pobadane? inne wyjscie - jak stymulacja tego typu ekami nic nie daje wlaczyc zamiast tego male dawki gonadotropin. suplementowac czyms innym. jesli jest komorka i peka pecherzyk to MUSI byc wzrost estradiolu. albo nie peka, albo komorka do bani, albo pusty pecherzyk w ogole. amh masz zbadane? czasem wychodzi zle nawet przy dobrym fsh.

    a jak bylo z pierwsza ciaza?
  • 12.10.12, 15:29
    Nie, gin nie jest z kliniki, daje mu jeszcze czas do konca tej stymulacji, niech zreazlizuje swoj plan, jak nie bedzie efektow, to zmienie. Generalnie jest dobrym lekarzem, analizuje wszystkie wyniki, nie olewa, ma rozsadne argumenty. Na pewno nie wszystko jeszcze mam zbadane, AMH nie badalam. Miesiac temu mialam HSG i 1 jajowod okazal sie niedrozny, wiec to tez zmniejszalo szanse o polowe. Stymulacje mam leciutka Letrozolem (mozna jeszcze Clo probowac), ale wg niego ja mam wystarczajaco dobre parametry owulacji - jest potwierdzona na monitoringu, pecherzyk peka, w nastepnym cyklu jeszcze raz zrobimy monitoring. Estradiol przed owu jest idealny, jego zdaniem to nie jest kwestia I fazy i owulacji, bo ta jest calkowicie w porzadku. Problem jest z faza lutealna, w ktorej cialko zolte slabo pracuje i on stara sie przede wszystkim ja poprawic.
    Jak mozna zbadac jakosc komorki? Bo estradiol wskazuje na dobre dojrzewanie pecherzyka. Jest w ogole mozliwe, zeby zbadac czy w srodku jest komorka i jakiej jakosci?
    Jak pytalam o to gina, to mowil, ze dlatego bada sie estradiol tuz przed owulacja, a ja mam idealny.
    On uwaza, ze nie mozna mnie bardziej stymulowac, bo bede przestymulowana.
    Tarczyce mam zbadana, biore min. dawke euthyroxu i wynik jest ok, ok 1,25.
    Biore tez minimalna dawke Bromergonu, bo prl po obciazeniu byla za wysoka, ale podstawowa w normie, wiec to tak "na wszelki wypadek".
    Przed I ciaza tez mialam problemy z cialkiem zoltym, ale nie az takie. Wtedy podstawowa prl byla za wysoka, a progesteron za niski. Bralam Bromergon oraz Luteine w fazie lutealnej i zaszlam w 4 cyklu staran. W ciazy dlugo suplementacja progesteronem, ale wszystko sie udalo. Nie badalam nadnerczy ani insuliny. Na razie jedynym wyraznym problemem jest cialko zolte - tylko nie bardzo wiadomo jaka jest przyczyna, ze kiepsko dziala.
    Estradiol po owulacji gwaltownie spada i tak powinno byc, ale potem w 7 dpo powinien sie podniesc do poziomow min. 120 pg/ml, a u mnie bez lekow podnosi sie do 40-60, max. 80. Z lekami do ok 90-100. Prawdopodobnie bede brala dodatkowo estradiol w f.l.
    Zobaczymy, jak to wszystko nic nie da przez kolejne 2-3 miesiace, to pewnie przejde sie do innego lekarza z kliniki.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 12.10.12, 16:03
    Kotkowa, zrobisz jak chcesz, ale ja na twoim miejscu zwiększyłabym dawkę bromergonu /widziałam twój wykres na npr, sporo tam zębów i małe różnicę temperatur co wg mnie wskazuje na skoki prolaktyny np; pod wpływem stresu, u mnie było podobnie póki nie zwiększyłam dawki leku i teraz mam wyraźne różnice a temperatury w fazie sa bardziej wyrównane/. W ogóle najlepiej byłoby gdybyś dostała dostinex on niweluje długofalowo skoki bo się uwalnia stopniowo i bierze sie dawkę raz w tygodniu.
  • 12.10.12, 16:52
    samej komorki bez jej pobrania w punkcji nie zbadasz, ale amh moze mowic o jej potencjalnej jakosci.
  • 15.10.12, 10:48
    Dzieki dziewczyny za rady, przycisne jeszcze mojego gina podczas monitoringu, i tak zostaly mi ze 2 cykle na tej stymulacji, a potem bede szukala dalej. AMH pewnie zbadam, choc kurcze troche sie boje, bo to niemal jak wyrok jak jest bardzo niskie. Odnosnie prolaktyny to nie wiem, bo ja mam ja w normie, ok 10 ng/ml bez lekow, jedynie po obciazeniu rosla 16x. Gin w ogole nie chcial mi leku zapisac na poczatku, ze ponoc sa nowe wytyczne, ze podwyzszona po obciazeniu to nie jest powod do leczenia, ale w koncu go jakos przekonalam i "na wszelki wypadek" biore 1/2 tabletki dziennie. Z drugiej strony chyba za niska tez nie powinna byc?
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
  • 16.10.12, 17:28
    nizsza moze sobie byc.

    z niskim amh to zostaje liczyc na cud lub ivf. ja przy staraniu o 2 dziecko odpuszczam sobie ponowne ivf, poki co.... a ty? pytanie ile dasz rade zniesc stymulacji i kosztow i emocjonalnych i zdrowotnych i finansowych dla kazdego cyklu.

    ja glosuje za gonadotropinami, ale ja nie twoj lekarz, tylko glosujewink psz, daj znac co gin dalej powie i czy cos sie zmienia przy tej stymulacji.
  • 19.10.12, 19:44
    Witam! Mam za sobą dwa poronienia i jestem na etapie poszukiwania przyczyny niepowodzeń. Mam za sobą pierwszy zestaw badań ( m.in. zespół antyfosfolipidowy, kariotypy, trombofilia, chlamydia, cmv, toxoplazmoza, hormony tarczycowe) i póki co wszystko ok.
    Źle wychodzi jedynie progesteron. Przy pierwszej ciąży nie badałam go w ogóle, przy ciąży drugiej zbadałam go dopiero ok. 4 tygodnia ciąży. Poziom był bardzo niski (11ng/ml) i mimo suplementacji nie było szans, by ciążę utrzymać.
    Obecnie progesteron badany w 7dpo bez wspomagaczy jest na poziomie 12-13ng/ml, estradiol 7 dpo jest na poziomie 167 pg/ml. LH w 3dc 4,7 mIU/ml (stosunek do FSH niski: 0,6).
    Z zajściem w ciążę nie miałam problemów, owulacja występuje regularnie.
    Wyniki badań konsultowałam z dwoma lekarzami. Jeden lekarz stwierdził, że może być to niedomoga ciałka żółtego i progesteron podawany w dużej ilości zaraz po owulacji może pozwoli utrzymać ciążę. Inna lekarka stwierdziła, że niski progesteron wynika raczej z tego, że z ciążą od początku jest coś nie tak, a nie odwrotnie.
    Nie wiem, co o tym myśleć. Chciałabym temat ciałka żółtego zgłębić jakoś bardziej. Czy jakieś dodatkowe badania mogą powiedzieć coś więcej o jego funkcjonowaniu?

  • 21.10.12, 14:02
    moja jedyna udana ciaza byla suplementowana przy progesteronie 0.81ng... widac inny byl czynnik niz tylko sam progesteron. moj lekarz jest zdania ze bedzie dobre cialko jak bedzie dobra owulacja, czyli prawidlowa komorka uwolniona, a potem zaplodniona.

  • 23.10.12, 21:03
    Ta teoria do mnie przemawia. Słabe ciałko żółte nie bierze się bez powodu.
    Byłam dziś u mojej lekarki (to już 3 ginekolog z kolei) próbując poruszyć ten temat, zwłaszcza lekkiej stymulacji owulacji. Stwierdziła, że skoro bez problemy zachodzę w ciążę, to nie ma takiej potrzeby i ona zaleca przyjmowanie jedynie progesteronu od owulacji.
    A ja jakoś czuje, że to nie rozwiąże problemusad
  • 11.02.13, 09:41
    Dziewczynki, czy progesteron w 7 dniu po owu 5,34 ng/ml, gdzie norma jest od 3,34 to niski?
  • 15.02.13, 14:01
    Tak, jest dużo za niski, jeśli faktycznie badany w 7 dpo - powinien wynosić min. 18 ng/ml.
    --
    synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw9n732cm0bvhx.png
  • 15.02.13, 14:27
    O! A gdzieś czytałam, że powyżej 8 ng/ml. W tym cyklu było 10,60. Wrrrr. A estradiol badany w tym samym dniu wyniósł 153. Czy to aby nie zbyt dużo w stosunku do progesteronu?
  • 17.02.13, 16:15
    Kotkowa, widzę, że ty Ty zaczęłaś wątek. Czy mogłabyś mi napisać co było przyczyną twoich kłopotów hormonalnych w drugiej fazie?
  • 23.02.13, 15:54
    Czy estradiol w trzecim dniu cyklu 33 to mało?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.