Dodaj do ulubionych

czerwiec lipiec ivf :)

19.05.13, 11:59
hej zgodnie z sugestia amiki 3 pomyslalam ze zaloze nowy watek ,aby troszke odswieżyc bo podobnie jak ona tez nie wiem gdzie sie wpisac ....
a wec po ostrej hiperstymulce po odczekaniu 2 cykli jestem w 15 dc i jutro mam wizyte w celu ustalenia terminu krio .... bardzo sie boje ze znowu bedzie cos nie tak
to moje 2 ivf
mialam az 27 komorek pobranych
z tego 12 dojrzalych
z tego 12 zardkow
niestety do zamrozenia nadaly sie tylko (lua aż>>wink 4 szt
mam 27 lat
i dylemat : ile wziasc zarodkow 1 czy 2 ? jak Wy byscie zrobily?
jestem w programie invitro z sukcesem i przez nast 2 lata mam krio i ivf powiedzmy oplacone (nie liczac dojazdow lekow badan i tp)
co mnie troche uspokaja ....
staram sie dokladnie 7 lat - wiem ze to brzmi nieprawdopodonie ale tak jest sad
zycze wszystkim powodzenia i zapraszam do przeniesienia sie na ten wateczek smile
oby było owocnie smile)))))

Edytor zaawansowany
  • beatrice230 19.05.13, 12:15
    hej wlasnie ja chcialam podejsc do programu in vitro z sukcesem, nie wiesz czy nadal mozna? i gdzie ty podchodzilas? mialas juz jakies podejscia??
  • sunrisss 19.05.13, 16:25
    hej , nie mialam w tym programie jeszcze zadnych podejsc.... to bedzie 1 raz
    invimed Poznan
    na razie jestem zadowolona pomimo przezyc jakie mialam ....
    z tego co wiem to teraz bedzie kolejna edycja lub juz jest ...
    ja zglosilam sie w listopadzie tyle po drodze sie wydarzylo ze juz mamy czerwiec a to dopiero 1 tannsfer ,,,, niesety na to nie mialam wplywu , zyjemy od cyklu do cylku to ito wszystko przedluza , badania leczenie itp tez ....
  • sunrisss 05.06.13, 18:43
    od samego poczatku czułam ze to sie nie uda i taka jest prawda ,wszystko bylo nie tak . jutro zadzwonie do lekarza i dowiem sie czy w tym cyklu bede miala kolejne invitro czy w nastepnym
    jestem juz tak tym wszystkim zrezygnowana ze zastanawiam sie nad sensem tego wszystkiego ....
    niestety nie kazdemu jest pisane macierzynstwo ,najwidoczniej ja naleze do tego grona .....zaczyna to do mnie docierac
  • magnolia234 19.05.13, 19:02
    mialam wlasnie zalozyc taki watek...to moje pierwsze podejscie do ivf, ja jestem dopiero na poczatku drogi, mniej wiecej za tydzien zaczynam brac tabletki anty przez 21 dni a potem mam zaczac od zastrzykow wyciszajacych...transfer przewiduje na drugi tydzien lipca choc to wszystko zalezy od tego jak dlugo potrwa stymulacja.
    co do moich staran: juz ponad 1.5 roku sie staramy,niedlugo bedzie 2 lata i brak stwierdzonej przyczyny niepowodzen. ja bym wolala wiedziec ze cos jest nie tak, przynajmniej moglabym sie leczyc i miec nadzieje a tak mija miesiac za miesiacem i nic sie nie zmieniasad

    powodzenia dziewczyny!

    ps. sunrisss, ja bym wziela 2 zarodki, podanie tylko 1 na logike zmniejsza szanse o 50%. wiem ze czasem podaje sie tylko 1 i sie pieknie zagniezdza ale wiekszosc transferow jest z 2 zarodkami i z tego jest wiekszosc ciaz pojedynczych stad moj wniosek.
  • poolllin 20.05.13, 11:46
    Hej, też przygotowuję się teraz do pierwszego ivf. Dzisiaj rozpoczęłam brać zastrzyki gonapeptylu i menopuru. Zastanawiam się ile komórek uda się pobrać - moje AMH=0,2.
    Tak samo jak sunrisss miałam dylemat czy 1 czy 2 zarodki, zdecydowaliśmy się na 1, ponieważ, mamy już 1 dziecko i liczymy na crio, jeżeli się nie uda. Chociaż przy takim amh marne szanse na crio.
    pozdrawiam i powodzenia dla wszystkich
  • an-dzia2 20.05.13, 15:20
    Cześć dziewczyny. Ja również podchodze do pierwszego ivf. Jestem po dwóch nieudanych inseminacjach. Staramy sie od ponad 5 lat. Od piątku biorę zastrzyki Gonal-f. W środę mam wizytę kontrolną i zobaczymy jak to się wszystko rozwija.
    Co do ilości podanych zarodków, ja też jestem zdania, że 2 zwiękaszaja szanse.
  • magnolia234 20.05.13, 19:11
    dziewczyny, fajnie wam ze juz jestescie na etapie stymulacji, ja mam przed soba jeszcze caly miesiac na antykach. po ciuchu liczylam ze tez juz za kilka dni zaczne stymulacje ale lekarz chcial zebym szla dlugim protokolem...ehh cierpliwosc a tu by sie chcialo juz
  • wypalona_zarowka 20.05.13, 20:16
    ja dziewczyny zamierzam podejść do crio w czerwcu/lipcu, za tydzien w piatek jade na wizyte kontrolną!!i jeśli wszystko będzie ok to od następnego cyklu zaczynamy poejście do crio smile
  • milen83 20.05.13, 22:52
    Hej Dziewczyny !!
    Przyłączam sie do was dziś wzięłam 2 pik up medopur bo idę protokołem krótkim.
    Poprzednio miałam długi i niestety nie udało się mimo dużej ilości komórek .
    Pozdrawiam
  • sunrisss 21.05.13, 09:57
    hej , lekarz rozwiał nasz watpilwosci czyli sa mrozone po 2 wiec bierzemy 2 oczywiscie jak sie rozmroza , ja chcialam 2 maz sie wyklocal ze on nie che blizniakow jakby co ...tak ze juz postanowione i transfer na ten czw .
  • kaczucha31 21.05.13, 07:41
    Czesc dziewczyny, ja na razie sie nie dolaczam, bo prawdopodobnie krio bede miala dopiero w sierpniu, ale chcialam poradzic sunrisss - ja na twoim miejscu bralabym 2 zarodki. Masz na koncie juz wiele podejsc i wiesz, ze w twoim przypadku nie jest tak, ze kazdy zarodek sie przyjmuje, do tego ta olbrzymia redukcja z 27 do 4... Ja bym wziela 2. Zawsze to zwieksza szanse nieco. Moje pierwsze ivf to byly wlasnie 2 zarodeczki - i klapa, powiodlo sie nastepne, lekarz podal mi 3 zarodki. Zatem powodzenia smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09j44jduckfkyy.png
  • martyna1985 21.05.13, 08:30
    Cześć Dziewczyny,

    ja nie wiem, czy załapię się na lipiec, pewnie nie, ale podczytuję i uczę się od Was.
    Czekam teraz na @ i zaczynam brać antyki, jeśli zdążę do 5 dc iść z wynikami hormonów do dr. Liczę na to ogromnie.

    Jeśli chodzi o podane zarodki, pytałam dr jak to jest. Stwierdził, że wpływa na to wiele czynników, m.in. dlaczego kobieta nie może zajść w ciążę, wiek, jakość zarodków etc.
    My, jeśli będzie taka możliwość chcemy jeden. Dlaczego? Ano dlatego, że I ciąża mimo iż pojedyncza ledwie donoszona. Druga bliźniacza - poroniona.
    Ale chcieć to my sobie możemy, zaufam tu swojemu lekarzowi.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • kaczucha31 21.05.13, 11:04
    Martyna, wspolczuje bardzo takiego doswiadczenia. Mam nadzieje, ze to sie nigdy nie powtorzy i doczekasz sie zdrowej,silnej ciazy. Swoja droga, tak sobie pomyslalam, ze gdybym miala problematyczna piewrsza ciaze to jak ognia balabym sie mnogiego transferu. Wiec rozumiem cie w zupelnosci.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09j44jduckfkyy.png
  • sunrisss 21.05.13, 10:01
    kaczucha a ile sie przyjelo z tych 3 zarodeczkow ?fajnie ze Ci sie udalo smile
  • sunrisss 21.05.13, 10:09
    magnolio
    chcialam na pociesznie tylko powiedziec ze ja 1 swoja wizyte w celu invitro mialam w pazdzierniku myslalam ze ivf bedzie moze w grudniu, coz dzis jest czerwiec
    wiec tyle to trwalo ,
    najpierw badania czekanie , lecznie bakterii bardzo mozolne zarazono mnie w szpitalu i bylam niemalze calkowiecie odporna na nia .....kilka mies ja leczylam myslalam ze sie wykoncze ,potem czekanie od cylku do cylku tez przeluzalo to wszystko , w miedzyczasie zmiana kliniki (a wlasciwie na poczatku) potem stymulka - zakonczona ostra hiperstymulka (teraz to tak ladnie nazywam ale myslalam ze umre z bolu) brak transferu co odchorowalam strasznie gdyz nawkrecalam sobie ze obnizylo to szanse (teraz innaczej rozumuje....)odczekanie 2 cykli w w koncu sie doczekalam ze ten transfer nastapil
    mimo ze fest mnie to zjechalo psychicznie i fizycznie powiem Ci ze czas szybko leci i az mi sie nie chce wierzyc ze tyle miesiecy zlecialo na "przygotowaniach"tak ze u Ciebie tez szybko minie smilena pewno powodzenia
  • magnolia234 21.05.13, 19:46
    sunrisss, widze ze moje 2 miesieczne czekanie to naprawde malo...oczywisice zakladam ze wszystko pojdzie dobrze ale szczerze mowiac tez bardzo boje sie hiperstymulacjii, czy wiadomo co u ciebie ja spowodowalo? nie znam sie na tym za dobrze, troche czytalam na ten temat...
    trzymam kciuki za udany transfer!
  • martyna1985 22.05.13, 08:25
    U mnie dziś 28dc i @ dalej nie ma. Ostatnie cykle były 23-24 dniowe.
    Już mnie zaczyna to irytować, bo badania mam zrobić 3 dc i zapewne wypadnie w niedzielę ;/
    No nic, trzeba czekać i modlić się, żeby później poszło wszystko z planem.

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • magnolia234 22.05.13, 20:44
    martyna, jestesmy na tym samym etapie, u mnie tez dzisiaj 28 dc, brazowe plamienie pojawilo sie po poludniu, teraz @ to juz kwestia 1-2 dni i zaczynam brac antyki.
    nawet jesli u ciebie @ przyjdzie dzisiaj po poludniu to badania i tak spokojnie mozesz robic w poniedzialek, trzymam kciukiwink
  • martyna1985 22.05.13, 21:41
    @ przyszła.
    Badania robię jutro po południu, w sob idę do dr z wynikami i ruszam.
    Fajnie, że jest ktoś, kto zaczyna tak samo jak ja.
    To też Twoje I podejście??
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • martyna1985 22.05.13, 21:44
    Już doczytałam Twój post powyżejsmile
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • magnolia234 22.05.13, 22:19
    tak, to moje pierwsze podejscie, duzo obaw ale i nadziei zarazemsmile
    z tego co wyczytalam to chyba tez idziesz dlugim protokolem, 21 dni antyki a potem analogi?
  • martyna1985 23.05.13, 08:37
    Raczej tak...zwłaszcza, że mam torbiel i moje jajka muszą się dość mocno uspokoić, bo torbiele są co cykl wink
    W sobotę będę wiedziała więcej.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • kaczucha31 21.05.13, 11:00
    ostal sie jeden zarodeczek, ktorey wlasnie niedawno skonczyl 2 lata wink Ale prawda jest i to, co pisala jedna z dziewczyn, ze lepiej jest unikac ciazy blizniaczej, trzeba brac tu pod uwage wiek kobiety i jakosc zarodkow. I zdac sie na decyzje lekarza, bo on zna dokladnie parametry zarodkow i moze ocenic ich szanse. Ja mam grubo po 30stce, a z doswiadczenia wiem, ze komorki moje tez nie sa jakies super wiec cudow sie nie spodziewam. Dlatego tez nie mam strachu przed mnogim transferem, a mam za to przekonanie, ze zwieksza on szanse na pojedyncza ciaze.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09j44jduckfkyy.png
  • aniaa2123 21.05.13, 11:31
    Cze dziewczyny tez się dopiszesmile to tez moje 1IVF ,ja szlam długim protokolem i jutro mam pick up, mam nadzieje ze będzie ok. Jak dobrze pojdzie w pon będzie transfersmile Licze na to ze się komóreczki zapłodnią, stres jest wielki ale mój M mowi ze jak się nie uda to będziemy nadal probowac wiec jakos mi lzejsmile Mam niskie amh 0,7 ale lekarz widział 6 dobrych komorek i 2 mniejsze wiec licze na szczęściesmile ze się zapłodnią jakiessmile
  • zula_5 21.05.13, 11:53
    Hej, ja też chciałabym się dopisać. 2 dni temu zaczęłam stymulację Pergoverisem. Za mną długie lata starań i wiatruwiejącego w twarz. Teraz mam nadzieję, że będzie już z górki. Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych i obecnych mamsmile
  • ana_pe 23.05.13, 15:09
    Widze ze sporo Nowalijek w tym rzucie wink
    musze się dopisać, chociaż ja startuję dopiero od następnego cyklu, tj. ok. 15 czerwca.
    Poczekam cykl, żeby się wstrzelić w urlop wakacyjny z transferem. Mam nadzieje, ze wszystko pojdzie zgodnie z planem.
    Powodzenia dla Was
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png

    ...i liczę na koleny CUD
  • sunrisss 24.05.13, 09:38
    hej mialam ten transfer wczoraj 2 szt , za 2 tyg wynik bardzo sie boje . przeplakalam caly wieczor wczoraj z zalu ze 2 zarodki sie nie rozmrozily choc 2 mi podano nie potrafie sie do konca cieszyc czuje sie sponiewierana psychicznie tym wszystkim tak bardzo ze zastanawiam sie naa psychologiem , bo ja zamiast sie cieszyc z tych 2 zarodkow rozpaczam nad cala reszta i otoczka tego wszystkiego (czyli ze wiecznie bylo cos nie tak)nie mam juz zarodkow jakby co ale mam przeciez jescze przez 2 lata proby ale to mnie wogole nie pociesza .....
    tak mnie glowa z tego wszystkiego rozbolala ze zasypialam z morka scierą na glowie , nie chialam brac jakichkolwiek tabletek bo nie wiem czy moge
    jak na razie moj problem polega na tym ze bardziej wierze ze sie nie uda i juz to zakladam (nie ppotrafie opanowac tych destrukcyjnych dla sukcesu mysli)i juz w glowie planuje kolejne wizyty i stymulacje i ukladam sobie co powiem lekarzowi, moj maz juz nie ma sily do mnie zreszta nie dziwie sie
    czy ja juz jestem nienormalna ?????
  • miau0 24.05.13, 11:02
    Sunrisss, wyplacz sie i pozalamuj troche jesli Ci to pomoze. Wierze, ze takie wyplakanie sie oczyszcza mysli. Ale potem postaraj sie skupic na tym, ze masz dwa male zarodki w sobie. One tam sobie wedruja i wyszukuja miejsca do zaczepienia sie na dobre. Trzymam mocno za Ciebie kciuki.
    Sama dzis zaczynam gonal. A transfer, jesli zarodki beda, wypadnie jakos na pierwszy tydzien czerwca. To moje pierwsze ivf. I bardzo bym chciala doczekac do momentu kiedy we mnie beda juz dwa zarodki jak u Ciebie.
  • magnolia234 24.05.13, 23:28
    Jejku, ja juz myslalam ze wogole nie doszlo do transferu, uff, jednak nie jest tak zlesmile najwazniejsze ze 2 dzieciatka sa juz w srodkusmile podobno wiara czyni cuda, mysl pozytywnie a bedzie dobrze! I nie, nie jestes nienormalna, kazda z nas ma takie 'schizy' czasem, jak czlowiekowi tylko klody pod nogi los rzuca to kazdy nawet najtwardszy sie zalamie: ( ale najwazniesze ze masz teraz nastepna szanse, bardzo zazdroszcze ze ty juz po transferze. Trzymam mocno kciuki!
  • aniaa2123 25.05.13, 07:57
    Cze dziewczyny za kazda trzymam kciuksmile ja mam transfer na 27.05smile Mialam pob 6 kumulusow z tego 4 prawidłowe komórki , wszystkie 4 się zaplodnily, 3 szt klasy a, 1 szt klasy ab. Mam nadzieje ze będzie oki. trzymajcie kciukismile
  • poolllin 25.05.13, 14:14
    Hej dziewczyny, cieszę się, że mogę śledzić Wasze zmagania, mam nadzieję, że prędzej czy później zakończą się sukcesem. Mimo, że ma już dziecko muszę przyznać, że bardzo boli i przygnębia mnie ta walka, zwłaszcza, że wiele osób mnie nie rozumie (skoro już jestem mama). Wczoraj na kontrolnym badaniu dowiedziałam się, że ma 4 duże komórki i 2 małe - słabo, bo pewnie z tych małych już nic nie będzie. Cóż, ale żyję nadzieją, że wystarczy 1 dobrasmile.
    zastanawiam się jak czujecie się w trakcie stymulacji, ponieważ ja siebie nie poznaję: rozchwianie emocjonalne w pełni.
    Pozdrawiam ciepło
  • martyna1985 25.05.13, 16:53
    Jestem po wizycie. Wyniki wg doktora piękne (na AMH muszę jeszcze poczekać) i od jutra zaczynam Cilest i jak to dr powiedział, jeśli nie będzie torbieli za 4 tygodnie będę już po 2 dawkach zastrzyków na właściwą stymulacje. Chyba to jeszcze do mnie nie dociera. Nie wypytałam o nic, po prostu robię to co mówi. Po drodze jeszcze masa badań do wykonania dla mnie i męża.

    POOOLLIN, ja też mam dziecko i też nie każdy rozumie, ból i nerw z powodu braku II ciąży. Fakt, może mi łatwiej, że już mam córkę i to nie o pierwsze jest taka walka, ale cóż...syty głodnego nie rozumie.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • amika3 26.05.13, 11:15
    tak, wiem o czym mówicie, mnie po tych 6 latach bezowocnych starań tak weszło do głowy to pragnienie, że przyłapywałam się na tym iż nie jestem szczęśliwa.. okropne uczucie.

    no i wczoraj widziałam 2 serduszka smile podkrwawiam trochę, więc jestem na L-4
  • magnolia234 26.05.13, 20:22
    Amika, gratuluje dwojeczkismile to moje wielkie marzenie
  • magnolia234 26.05.13, 20:12
    Martyna, ciesze sie ze wyniki sa dobresmile u mnie wreszcie @wczoraj przyszla wiec zaczelam brac pigulki, tez mam nadzieje ze za 4 tyg rozpoczne stymulacjesmile)
  • martyna1985 26.05.13, 21:48
    To idziemy łeb w łebsmile ja dzisiaj wzięłam 1 tabletkęsmile
    Mam nadzieję, wieeelką nadzieję, że za rok będziemy, może 11 m-cy będziemy świętować na porodówcesmile

    Skąd jesteś??

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • zula_5 27.05.13, 10:35
    ja dzisiaj idę na trzecie podglądanie pęcherzyków. Na razie wiem, że jest ich "dużo" - cokolwiek to znaczy... Wczoraj się tak czułam jakbym miała owu i śluz płodny się pojawił a punkcję mam przewidzianą na czwartek. Oby nie za późno.
  • yuki-ko85 27.05.13, 13:08
    Cześć dziewczyny ja także czekam na swój 1 transfer mam nadzieję że będzie w czerwcu. Jestem spokojna bo mam aż 16 zarodków. Piszę aby powiedzieć wam abyście nie bały się hiperstymulacji. Ja musiałam co prawda przeleżeć tydzień w szpitalu ale uwieżcie mi da się to przeżyć a świadomość że mam aż 8 podejść działa na mnie uspakajająco. Trzymam za was kciuki
  • sunrisss 27.05.13, 13:20
    hej w jakiej klinice wyhodowalas az tyle zarodkow ? super bardzo zadzroszcze ja nie dosc ze tez mialam hiperstymulacje to tylko 2 zarodki ktore mam podane test 6 .06
    jakie mialas amh |?
  • zula_5 27.05.13, 14:05
    Dziewczyny napiszcie mi czym się ta hiperstymulacja objawia. Lekarz mi powiedział, że może mnie ona dotyczyć. Napiszcie wszystko pliiiis. Jakie objawy miałyście i na jakiej postawie była u Was stwierdzona, usg? za wysoki estradiol? Ja się okropnie jej boję
  • sunrisss 27.05.13, 18:14
    u mnie sie to objawilo strasznymi mdlosciami i bolem brzucha a estradiol mialam 7000 potem plyn w jamie brzusznej i okropny bol nie do zniesienia po kilku dniach minelo ....ale bylo ciezko ja mialam prawie 30 pecherzykow to dlatego . niestety u mnie stymulka byla beznadziejna i coraz mocniej sie w tym utwierdzam otrzymalam tylko 2 dobrej jakosci zarodki reszta albo nie przezyly rozmrozenia albo nie dotrwaly do niego a bylo ich sporo ...... strasznie mnie to wykonczylo psychicznie bo musialam po nocy jechac 150 km z ta hiperka do obcego szpitala bo u mnie nie umieli mi pomoc a stan byl podobno bardzo powazny .....
    mam nadzieje ze po tym wszystkim te 2 zarodki przyjma sie i beda nagroda za te cierpienia choc po tym wszystkim trudno mi uwierzyc w sukces niestety
    a tak wogole to sie nie nakrecaj bo to ja jestem tak beznadziejnym przypadkiem i niech tak zostanie , to jest zalezne od amh i procesu stymulki oraz wydolnosci org wieku i tp
  • yuki-ko85 28.05.13, 09:54
    u mnie też bolało ale tylko trochę. Pobrano mi 28 komórek z czego 18 dojrzałych. Trafiłam do szpitala przez bardzo silne wymioty, tam podali mi leki i po prostu mnie obserwowali, mówili mi że wszystkie dziewczyny z hiperstymulacją wcześniej czy później trafiają do szpitala. Ja leczę się w Gyncentrum w Katowicach dla mnie najlepsza klinika. Ale u mnie problemem był czynnik męski.
  • magnolia234 28.05.13, 10:25
    martyna, to prawda, idziemy rowno, mam nadzieje ze obie bedziemy sie cieszyc 2 kreskami za 2 miesiace i zdrowym bobasem za 11smile

    mieszkam w Londynie ale lecze sie we Wroclawiu...a jak ty?
  • yuki-ko85 28.05.13, 10:44
    Leczysz się w invimedzie? Mi bardzo się tam nie podobało tylko kasę chcę wyłudzić
  • martyna1985 28.05.13, 11:16
    Ja w Szczecinie i mieszkam i się leczęsmile

    P.s. Będziesz latać na każde badania? czy przyjedziesz na dłuższy urlop? wink


    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • zula_5 28.05.13, 11:17
    Dzięki za odpowiedź, mnie też zazwyczaj pech nie omija... Mam AMH 7,1, 33 lata a wynik estradiolu dopiero jutro będę miała. Punkcja planowana na czwartek. A kiedy Wam się te wszystkie bóle, wymioty pojawiły? Po punkcji, po transferze? Wogóle miałyście transfer?

    yuki-ko ja też podchodzę w Gyncentrum ale na razie jestem przekazywana od lekarza do lekarza i z tego powodu moje zadowolenie trochę zmalało...
  • yuki-ko85 28.05.13, 11:42
    ja leczę się zarówno u dr Serafina jak i u doktora Mercika (zależy który akurat jest) ale obydwoje są super. Jeśli chodzi o wymioty to pojawiły się 3 dnia od punkcji (brałam lek na hiperstymulacje dostinex i podobno to przez ten lek to wszystko).
  • zula_5 28.05.13, 11:47
    yuki - przecież Dostinex powinien pomóc a nie zaszkodzić? Ja trafiłam teraz do doktor Czerwińskiej bo doktor Mercik jest na urlopie i wszystkich pacjentów Jego przejęła doktor Czerwińska i mam mieszane uczucia co do niej. Dr Serafin robił mi iui.
  • yuki-ko85 28.05.13, 13:00
    Serafin jest super i osobiście najbardziej mi tam odpowiada a wymioty przy Dostinexie to działanie uboczne (tak powiedział dr Mercik)
  • zula_5 28.05.13, 14:16
    yuki-ko A to po punkcji miałaś L4?
  • yuki-ko85 28.05.13, 17:09
    jestem na zwolnieniu już od ok 5 dna przed punkcją w sumie już cały miesiąć
  • magnolia234 28.05.13, 18:23
    slyszalam o invimedzie tyle samo dobrch co zlych opinii, poki co jest ok...
  • magnolia234 28.05.13, 20:59
    no i biore "dluzszy urlop" na cala stymulacje i transfer. inaczej chyba by bylo zbyt ciezko.
  • boskajola 28.05.13, 22:09
    dziewczyny i ja się dopisuję do wątku... chociaz po ostatniej nieudanej probie obiecałam sobie, ze nie będę tu zaglądać, zeby się nie nakrecać..no ale jak widac, nie mogłam się powstrzymać.
    To będzie moj trzeci transfer - pierwszy w XI'12 i po koniec 5 tyg poronienie sad, drugi w lutym - niedudany sad.. Za kazdym razem podawano mi 2 zarodki, przy ostatniej probie jeden nie przetrwal mrozenia..zostały mi jeszcze dwa. No i oczywiscie mam obawy, czy będą się nadawały, czy się uda... tez poprzednie częsciowo były obumarłe, ale podobno mogą się odbudowywać. Teraz czekam na @ i crio mam nadzieje w drugiej połowie czerwca. Trzymam kciuki i czekam na pierwsze pozytywne bety na tym wątku smile
  • poolllin 29.05.13, 08:52
    Hej Dziewczyny, wczoraj dowiedziałam się, że w piątek punkcja a w poniedziałek transfer. Ogólnie mam stresa, spać nie mogę. Po rozmowie z dr zmieniłam zdanie co do ilości zarodków, będą 2, chyba, że wszystkie będą dobrej jakości.
    Martyna 1985 mamy podobną historię, też ma córkę (5lat) i utrata ciąży w 2011.
    Pozdrawiam i Miłego dnia
  • zula_5 29.05.13, 11:40
    Mój estradiol z wczoraj to 2767,10 a punkcja jutro - jak myślicie - tak po wynikach to chyba nie grozi mi hiperstymulacja?
  • milen83 29.05.13, 15:16
    Zula
    Ja miałam pobrane wczoraj 24 komórki i po punkcji dostałam kroplówkę żeby nie wystąpiła hiper-stymulacja. Poprzednio miałam pobrane 14 i ją miałam ale lekką i dało się wytrzymać.
    Transfer mam w piątek
  • primavera34 31.05.13, 16:52
    Sunrisss,
    ja tez mialam transfer 24.05 wiec idziemy razem...
    Jak sie czujesz? U mnie bole jak na @, ale nadzieje jeszcze zywa...
    Trzymaj sie cieplo i daj znac...
  • sunrisss 31.05.13, 17:57
    hej fajnie, u mnie to samo a poza tym strasznie schizuje ze ledwo funkcjonuje smile kiedy robisz test?
  • primavera34 31.05.13, 18:06
    wg mojego lekarza powinnam testowac w piatek 7.06, ale akurat musze wyjechac wiec albo przetrzymam i zrobie bete w poniedzialek, albo mnie poniesie i pojde w czwartek, albo przyjdzie @ i nic nie trzeba bedzie robic...
    A Ty?
  • sunrisss 31.05.13, 20:37
    primawero czy ja dobrze przeczytalam na innym watku ze masz podane 4 zarodki ?wooow na pewno sie uda trzymam kciuki
    ja mam podane 2
    jakiej klasy mas zte zarodki pytam z ciekawosci choc nie znam sie na tym zbytnio
    ja mam 4 i 5 blastomerowy klasy 1 cos takiego
    czy ktos tu sie orientuje jakie sa szanse z takich zarodkow /? sory
    wariuje
  • sunrisss 31.05.13, 20:33
    ja mialam 23.05 transfer i lekarz mi kaze wten czw ale zastanawiam sie zeby zrobic bete w poniedzialek to bylby 11dpt dziewczyny chyba tak robia co o tym myslisz?
  • primavera34 01.06.13, 11:42
    Sunriss,
    dobrze wyczytalas mialam podane 4 zarodki - ale szczerze piszac z tego wszystkiego nawet nie spytalam jakiej sa klasy. Z tego co mi pokazali 3 ladne, pieknie podzielone i jeden troche slabszy. Ale ja mam prawie 40 lat wiec nie mam juz zbyt duzo czasu na decyzje w stylu jeden zarodek czy dwa. Niestety nie mam zadnych sniezynek wiec jak trzeba bedzie powtarzac to zaczynamy od poczatku, a szczerze piszac nie wiem czy wystarczy mi na to sil...
    Dzis o 5 rano zbudzilam meza zeby wyplakac mu sie na ramieniu, bo czuje ze @nadchodzi wielkimi krokami i jestem taka zrezygnowana... Ale coz to moje zycie i nikt nie moze go przezyc za mnie... Moze tak po prostu ma byc...
    A co do testowania to ja proponuje uzbroic sie w cierpliwosc. Zrob w czwartek, bo jak w poniedzialek wyjdzie negatywny to i tak nie bedziesz wierzyc. Zapewne zrodza sie mysli ze to pewnie za wczesnie i tylko dodasz sobie niepotrzebnego stresu...
    Pisz jak tam Twoje samopoczucie...
    Trzymam kciuki...
  • sunrisss 01.06.13, 18:32
    ja mam całkiem podobnie , na szczescie pracuje (mam lekka prace strasznie)i to mnie trzyma jakos w ryzach , boje sie porazki strasznie stoczylam cala batalie o te zarodki , hipertymulacje itp i nie mam juz mrozakow jedna co mnie pociesza ze mam kolejne proby oplacone ...choc to srednie juz teraz dla mnie pocieszenie bo nie wyobrazam sobie tolejnego ivf gdyz przy tym wszystko szlo nie tak i kosztowalo mnie to mase nerwow...
    ogolnie jestem tak wykonczona psyhicznie teraz tez tym czekaniem na ten test ze szkoda slow .....
    do tego mam zle przecucia i wogole nie potrafie myslec pozytywnie .staram sie tyle lat i mam wrazenie ze to sie nigdy nie skonczy po prostu ze to juz za dlugo jest.
    test zrobie chyba w czw , masz racje
    obym wytrzymala
  • martyna1985 01.06.13, 19:30
    Dziewczyny, odebrałam dziś wyniki AMH...nie wiem po co, miałam je zobaczyć dopiero na wizycie 15.06., ale przejeżdżałam obok kliniki i tak mnie tchnęło...wynik 0,32. Jestem załamana, mój entuzjazm odszedł w siną dal...do tego stopnia, że nie chce mi się nawet podchodzić do ivf.
    Mój dr jeszcze ich nie widział, muszę się do niego dostać w tym tygodniu, bo oszaleję przez 2 tygodnie. Może on mnie choć trochę pocieszy, a jak nie to nie wiem...chce mi się wyć.

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • alicja.77 01.06.13, 20:29
    Martyna,
    Ja z takim amh (0,3 badane w sierpniu '12) zaszlam 2 razy w ciaze. Pierwsza, jak widac ponizej, niestety poronilam ale w drugiej jak na razie jestem...(10tc)
    W pierwszym podejsciu wyprodukowalam 8 kom z czego mielismy 5 zarodkow a w drugim 5 kom i 3 zarodki.
    Nie zalamuj siesmile
    Alicja

    --
    1IVF-21.09.2012 udane, niestety nie na długo
    Aniołek +03.10.12- nasze szczęście trwało 7t3d
  • martyna1985 01.06.13, 20:56
    Jak byłaś stymulowana? Opiszesz mi wszystko, proszę?
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • anulaa555 03.06.13, 14:39
    Martyna,
    Wiem, co czujesz....ja przechodzilam to samo. moje amh to 0,17. przeżyłam szok, bo wszystkie pozostałe wyniki idealne. Co powiedzial moj lekarz w invimedzie? Ten pani wynik to jakaś tragedia, rozryczalam sie jeszcze u niego w gabinecie, bo od razu sugerował adopcję.pierwsze in vitro nieudane.Wybrałam sie do innego lekarza, ktory tez tylko pokrecil głowa i niedawal żadnych szans. Po tym jak sie już całkiem zalamalam, przyszedł dzien, w ktorym powiedziałam sobie, ze sie nie poddam!!! Znalazłam klinike z prawdziwego zdarzenia, gdzie w końcu czułam, ze jestem w dobrych rękach, nikt nie przekreślil tam moim szans, skorzystałam ze wszystkich możliwych "usług" zwiekszajacych sukces In vitro... Jaki efekt? jestem w 4 tyg książkowo rozwijającej sie ciazy. smile))) także wypłacz sie jeśli masz taka potrzebę, ale potem stan mocno na nogi i nie poddawaj sie i koniecznie znajdz porządna klinike -to kluczowy element sukcesu!
  • martyna1985 03.06.13, 15:11
    Napiszcie mi proszę jak Was stymulowano i jaki był efekt (Ala już napisała ile miała pęcherzyków).
    Jutro umówiłam się na konsultacje do mojego dr. Powiedział przez tel., że wynik kiepski i może być ciężki, ale zanim cokolwiek mi powie, chce spojrzeć na pozostałe wyniki.
    Beczę od 2 dni, w pracy nie mogę się na niczym skupić. Wiem, że po załamaniu przyjdzie pogodzenie się z tematem, ale nie poddam się tak łatwo. Jak trzeba będzie, pojadę na drugi koniec polski do innej kliniki.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 03.06.13, 15:29
    hej dziewczyny moje amh 0,2 wiec też tragiczne przy pierwszej próbie ivf pobrali mi 10 komórek z tego 8 sie zapłodniło potem zostało tylko 3 blastusie pierwszy transfer podano mi 2 blastusie niestety poroniłam w 7 tg ,13 maja mialam transfer z 1 mrozaczka niestety nie został zemną ;-( w piatek byłam u lekarza i chcę podejść do 2 ivf czekam teraz na @ i potem krótki protokół ...lekarz mówił o adopcji komórek ale ja chcę jeszcze spróbowac na swojch komórkach i licze na cud ze będę wkońcu mamą z mojch obliczeń od połowy czerwca stymulacja na początku lipca transfer mam nadzieje ze wystumuluję komórki i się zapłodnią potem urlop trzymam kciuki za was i siebie.....
  • anulaa555 03.06.13, 16:52
    Dziewczyny, ja najpierw brałam gonapeptyl a potem doszedł menopur (max dawki) stymulacja przebiegała bez rewelacji tzn.pobrali mi 3 komorki, jedna sie w ogóle nie zaplodnila, druga nie przeszła badania pgd i podali mi jedna zdrowa blastocyste ( zarodek po 5 dniach hodowli i badaniach pgd). Po transferze co 3 dni wyniki estriadolu, progesteronu i bety. Już przed transferem brałam luteine i jej dawki były zmieniane po każdych wynikach. To tez było b ważne, bo jak pierwszy wynik wyszedł niezbyt dobry od razu zwiększyły mi dawki lekow i 10 dpt moja beta miała już 170smile. ja jeździłam właśnie do kliniki na drugi koniec polski do invicty w Warszawie. Dla takiego szczęścia warto pojechać nawet na koniec swiata! Martyna i Alicja przesylam Wam sile i energie do walki o swoje szczęście smile
  • alicja.77 03.06.13, 20:59
    Hey Martynko,
    Ja szlam dlugim protokolem przy obu podejsciach. Napierw antyki, nastepnie gonapeptyl co dwa dni a od @ menopur + gonapeptyl az do punkcji. Dawki, zdaje sie kolo 300 jednosek menopuru...druga stymulacja byla slabsza chyba 225 jed i krotsza jesli chodzi o liczbe dni.
    Przed pukcja estrofem (3x1)i luteina( 3x4) az do pierwszego pomiaru bety w 4dpt...nastepnie dawkowanie hormonow w zaleznosci od wynikow.
    W invikcie prof Lukaszuk na pewno nie powie, ze nie ma szans...
    Zycze powodzeniasmile
    Anulko - ja jak na razie jestem w ciazysmile)) Tobie rowniez zycze szczesciasmile
    Alicja
    xx
    --
    1IVF-21.09.2012 udane, niestety nie na długo
    Aniołek +03.10.12- nasze szczęście trwało 7t3d
  • anulaa555 04.06.13, 16:10
    Widze Alicjo, ze leczymy sie obie w invikcie smile Martyna z całego serca polecam Ci ta klinike, naprawdę maja świetnych specjalistów i są specjalistami od trudnych przypadków. Dziewczyny przyjeżdżają tam z całego kraju, po rożnych przejściach.
    Alicja, dzięki za trzymanie kciukow, ja rownież mocno Ci kibicujesmile napisz kto prowadzi Twoja ciaze?
    Martynka, niskie amh to nie wyrok, my jestemy tego najlepszym przykladem. Ty tez dasz radę!!! Daj znać jak bedziesz po wizycie
    Anula
  • 0triste 03.06.13, 22:22
    anulaa555 w jakiej klinice się leczysz? U mnie też AMH kiepskie, pierwsze ivf nie udane, teraz czekam na pierwsze crio... Przy okazji czy komuś udało się za drugim razem? Macie jakąś metodę, żeby po nieudanym razie pozbierać się i mieć wiarę i siłę na kolejny raz? Bo ja na razie nie mam na to pomysłusad
  • anulaa555 04.06.13, 16:20
    Otriste,
    Ja teraz lecze sie w invikcie w Warszawie. Dojeżdżam 400 km ale naprawdę warto. smile
    Nie jest łatwo sie pozbierać, to prawda. Moj sposób to jak najszybsze podjęcie kolejnej próby właśnie zeby dlugo nie rozmyslac tylko działać. Zrób ten pierwszy krok a potem już koncentruj sie na kolejnych etapach leczenia. Trzeba starać sie myśleć o przyszłości w pozytywnych barwach wtedy tez nasz mózg i kondycja psychiczna lepiej funkcjonuje. wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą- ściskam mocno kciukismile
  • teresamaterka 31.07.13, 12:12
    hej nie zalamuj sie ja mialam tylko 0.22. 25.07.2013 mialam transfer 2 zarodkow i dalsze testy pokazuja ze byc moze bede w ciazy. wychodowalo mi sie 6 pecherzykow, udalo sie pobrac 5, potem zaplodnilo sie 4 ale tylko 3 byly okey. juz czuje ze chybz jestem w ciazy. a jak nie to druga szansa za 3 mce
  • 80agatka 31.07.13, 16:53
    hej dziewczyny mi dziś beta spada wiec powoli wszystko staje się jasne ze nic z tego nie bedzię ;-(w szpitalu dostaje szału widok matek z maluchami mnie dobija mam nadzieje ze jutro wszystko sie wyjaśni i wyjdę do domu ....na usg uwidocznił mi się mięśniak i mam cystę w jajniku i płyn po pobranych komórkach ,nie wiem może kiedyś podejdziemy jeszcze raz jak zbierzemy finanse i chce odpocząć po ciężkich miesiącach jestem zmęczona psychicznie przytyłam dużo po tych hormonach dojść do siebie .jest mi smutno tak bardzo ;-(trzymam za was dziewczyny kciuki....
  • miedzynami-kobietami 05.08.13, 20:24
    80agatka jeżeli chodzi o mięśniaki warto pamiętać o możliwości zastosowania terapii doustnej, gdyż jest to łagodna forma leczenia mięśniaków, unikająca operacji. Pamiętaj również o stronie www.miesniakimacicy.pl W razie wątpliwości wszelkim radom służy specjalista w tej dziedzinie prof. Paszkowski.
  • primavera34 03.06.13, 18:22
    Sunriss,
    trzymaj sie. Codziennie o Tobie mysle i czekam na dobre wiesci...
    Jak juz wszesniej pisalam my tez nie mamy mrozaczkow wiec jakby co trzeba bedzie zaczynac od poczatku. Maz mnie pociesza ze jak sie nie udalo to sporobujemy jeszcze raz... Zobaczymy...
    Niestety nie mozemy nic zrobic oprocz czekania... Ja przygotowuje sie na porazke, choc oczywiscie dopoki sprawa sie nie wyjasni zawsze bedzie ten promyk nadziei...
    Ale wierze gleboko ze Tobie sie udalo - jestes mloda i mysle ze to dziala na Twoja korzysc... Bedzie dobrze...
    Cierpliwosci...
    Trzymam kciuki



  • birgi 31.05.13, 19:08
    Witajcie Kobiety smile

    Dołączam i ja smile.
    Staramy się o drugie dziecko. W ubiegłym roku mieliśmy 5 podejść, wszystkie na cyklu na własnym. Tylko ostatnia próba zakończona ciążą, niestety biochemiczną. Przeżyłam to strasznie, bo byłam przekonana że ja tylko nie mogę zajść, a jak będę to już będę, a tu taka niespodzianka.
    Od początku roku postanowiłam, że podejdę do sprawy bardziej metodycznie. Odchudzialam się parę kilo, zaczęłam chodzić na siłownię, przeszłam terapię oczyszczającą i poddalam się zabiegom w komorze hiperbrcznej. I wiecie, podziałało smile. Mam rewelacyjne wyniki i po raz pierwszy miałam fsh 6,2 i idę krótkim protokołem. Dziś mam 5dc. Jutro idę na sprawdzenie co i jak rośnie. Biorę Gonal F i Menopur.
    Zdecydowaliśmy też, że tym razem zbadamy ciałka kierunkowe, żeby zminimalizować niepowodzenia (jestem po 40tce i statystycznie produkuję 70% nieprawidłowych komórek).
    To by było na tyle smile

    Ściskam
    Birgi
  • sunrisss 31.05.13, 20:33
    witamy smile zycze powodzenia na stymulce
  • boskajola 01.06.13, 21:51
    Birgi, pamietam Cie z poprzednich wątków.... Powodzenia smile
  • zula_5 03.06.13, 17:32
    Ja chciałam też zameldować co u mnie. No więc w czwartek pobrano mi 20 komórek z czego 18 było dojrzałych. Niestety po punkcji strasznie krwawiłam i mimo tego po 2 godzinach wywalili mnie do domu... W nocy z podejrzeniem komplikacji po punkcji i podejrzniem OHSS trafiłam karetką do szpitala i jestem tu do dzisiaj... Przeżyłam straszne boleści, 2dni grozy i najadłam się nieźle strachu o swoje życie. Transfer oczywiście został odwołany - zapłodniło się 12 komórek, które w 2 dobie zostały zamrożone ale podobno świetnie się dzieliły i są super jakości (9klasy A i 3 klasy B w tym 11 jest 4-komórkowych a jedna 3) Byłam zła trochę na mojego lekarza bo mowiłam mu, że się dobrze stymuluję i boję hiperstymulacji a on wydaje mi się że poleciał schematem... no i nieźle się nacierpiałam
  • sunrisss 03.06.13, 18:15
    wspolczuje tez niedawno to przeszlam wiec wiem co to jest . pocieszeniem w tej calej sytuacji jest to ze masz sporo zarodkow, ja mimo hiperki ostatecznie mialam 2 i w sumie tez mysle ze lekarz polecial u mnie schematem i dlatego tak wyszlo .... jestem zdruzgotana tym wszystkim za 3 dni robie test a czuje ze @ sie zbliza jestem strasznie zdolowana tym faktem
    jak sie czujesz ?
    dziewczyny jest jeszcze jedna rzecz ktora mi nie daje spokoju ja nie mialam wogole zastrzyku z owitrelle przed punkcja ? przesladuje mnie mysl ze lekarz zaapomnial mi zapisac i dlatego tak fatalnie poszlo bo z 12 zarodkow zostaly tylko 2 (albo przestaly sie dzielic albo sie zle rozmrozily)przeciez to jakas katastrofa
    dodam ze mam 27 lat i amh 6,4
    co o tym sadzicie ?
    jak widac niskie amh i wysokie to podobny efekt koncowy
  • primavera34 03.06.13, 18:34
    Sunriss,
    widze ze jestes na forum... moze i masz racje z tym Twoim lekarzem, ale szczerze piszac juz teraz niczego to nie zmieni... Wierzmy w to ze te 2 wystarcza do szczescia...
    Zula_5
    wspolczuje Ci serdzecznie i mam nadzieje ze najgorsze juz za Toba. Teraz wracaj do pelni sil i daj szanse swoim maluszkom zeby sie urodzily...
    pozdrawiam cieplutko
  • sunrisss 03.06.13, 20:10
    no jestem .. jak tam u Ciebie ? jak samopoczucie ? masz jakies objawy ?
  • starajacasie82 04.06.13, 10:06
    Suriesss , a w jakiej klinice leczysz się , u kogo?

    Podpytuję, bo ja tez mam dobre amh a jednak problem z komórkami.
  • primavera34 04.06.13, 17:49
    Sunrisss,
    jestem nad wyraz spokojna. Czekam cierpliwie na moj dzien testowania, choc prawdopodobnie pojde na bete w czwartek, bo w piatek musze wyjechac sluzbowo i nie bedzie juz na to czasu.
    Coz to co moglam zrobilam... A jak sie czuje? Nie wiem, raz wydaje mi sie ze @ nadchodzi, potem nagle ze nie... Najlepiej wiec nie myslec. Moj maz staje na wysokosci zadania i organizuje mi wieczory zebym nie myslala...
    Jeszcze 2 dni i wszystko bedzie jasne. A co u Ciebie, jak samopoczucie? Jak sie trzymasz? Jak tylko beda wyniki oczywiscie daj znac...
    Sciskam
  • martyna1985 04.06.13, 19:43
    Jestem po wizycie. Doktor trochę mnie uspokoił.
    Jedyne co mnie powinno zmartwić to to, że wycofali kilka dni temu Cilest, który przyjmuję. Ponoć nie wchłania się tak jak powinien. Cóż...od rana plamię, więc podejrzewam, że nie zblokował mnie tak jak trzeba. Za 2 tygodnie okaże się, czy wyhodowałam torbiel, jak co cykl. Nie zdziwię się jeśli będzie, bo tak właśnie się czuję. Jeśli tak będzie, będę miała miesiąc gratis na antykach, ale już innych wink

    Biorę się za Chodakowską, póki jeszcze mogę.
    Pozdrawiam
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • magnolia234 05.06.13, 12:00
    Martyna, ciesze sie ze lekarz cie uspokoil, domyslam sie ze mialas czarne mysli.... musimy byc silne I zawsze wierzyc ze sie uda - psychika ma tu duze znaczenie. Ja w to mocno wierze I wiem ze bede jeszcze mamasmile
    Niskie amh to nie wyrok- jest tego sporo przykladow chciazby tu na forumsmile

    Sunriss, czy ty dzisiaj testujesz? Trzymam kciuki kochana!
  • sunrisss 05.06.13, 18:36
    nie udało się to już wiem , dziekuję za kciuki ....
  • sunrisss 05.06.13, 18:44
    od samego poczatku czułam ze to sie nie uda i taka jest prawda ,wszystko bylo nie tak . jutro zadzwonie do lekarza i dowiem sie czy w tym cyklu bede miala kolejne invitro czy w nastepnym
    jestem juz tak tym wszystkim zrezygnowana ze zastanawiam sie nad sensem tego wszystkiego ....
    niestety nie kazdemu jest pisane macierzynstwo ,najwidoczniej ja naleze do tego grona .....zaczyna to do mnie docierac
  • madzik614 05.06.13, 21:23
    Sunriss- głowa do góry ! Każdej z nas coś takiego się przytrafiło, trzeba próbować do póki można. Ja czekam na betę jeszcze 12 dni. Poprzednią ciążę poroniłam... Boję się, że teraz może być podobnie. Dziewczyny trzymajcie kciuki za mnie !
  • magnolia234 05.06.13, 23:17
    sunrisss, ogromnie mi przykro: ( trzymaj sie dzielnie kochana. bedziemy w koncu mamami, zobaczysz! Masz na to duze szanse, jestes mloda I wszystko co dobre jeszcze przed toba!
  • primavera34 06.06.13, 11:28
    Sunrisss,
    nawet nie wiesz jak mi przykro - tak wierzylam ze Ci sie uda...
    Przytulam Cie mocno...
  • sunrisss 06.06.13, 11:40
    dzięki dziewczyny , ja trzymam za Ciebie kciuki !!!
    jest mi strasznie przykro i nie moge sie zebrac aby zadzwonic do lekarza chyba dzis tego nie zrobie moze jutro , ciezko mi jest uwierzyc ze to sie kiedykolwiek uda
    czekam na wiesci
  • magnolia234 06.06.13, 14:28
    uda sie, zobaczysz! ja mam zamiar walczyc dopoki mnie menopauza nie dopadniewink jestem starsza od ciebie zatem zostalo mi mniej czasu i czuje bardzo presje a to nie pomagasad

    Mam juz tremin rozpoczecia stymulacji: 1 lipca, przewidywany pick up - 14 lipca zatem licze na kwie kreski z koncem przyszlego miesiaca ale nerwy sa juz ogromne....
  • birgi 07.06.13, 10:26
    Bardzo mi przykro...
    Ściskam
    Birgi
  • birgi 07.06.13, 10:27
    Ja też Cię pamiętam smile
    Trzymam kciuki i powodzenia!
    Birgi
  • ana_pe 06.06.13, 17:51
    birgi, boskajola - pamietam Was smile
    ja czekam na okres (dzis 20 dc) i zaczynam sie wyciszac.
    uuuu mam motyle w brzuchu...

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-47757.png

    ...i liczę na koleny CUD
  • sunrisss 07.06.13, 08:47
    primavera ??? ja trzymam kciuki masz wynik?
  • birgi 07.06.13, 10:31
    Dziękuję Kochane,

    nie odzywałam się, bo miałam zabiegany tydzień,ale cały czas Was podczytuję. U mnie wszystko potoczyło się jakoś błyskawicznie. Jestem już po punkcji. Stymulacja trochę się nie udała, bo wiodący pęcherzyk tak pogalopował do przodu, że pozostałe nie mogły go dogonić. W związku z tym punkcję miałam już w 10 dc. Pobrali 3 komórki. Dwie się zapłoniły. Niestety jeden zarodek przestał się dzielić. Pozostaje jeden, który mam nadzieję że jutro będzie już ze mną.

    Ściskam
    Birgi
  • zula_5 07.06.13, 16:53
    sunrisss - strasznie mi przykro i jednocześnie bardzo Cię podziwiam, że już jesteś gotowa do walki. Ja jestem nadal w szpitalu i drugi raz chyba nie odważyłabym się przez to przechodzić... A kiedy te Twoje zarodeczki nie przetwały. Rozumię, że zapłodniło się 12 i tyle zamrozili?jakoś nie zakumałam, przepraszam
  • sunrisss 07.06.13, 19:08
    wiesz co .... nie jestem gotowa psychicznie ale bardziej mnie doluje czekanie bezczynne
    a poza tym czas troche goni bo mam podpisana umowe z klinika ze przez 2 lata moge podchodzic w tej cenie co juz zaplacilam wiele razy do invitro wiec szkoda czasu na jakies zastanawianie sie , nie wiadomo tak naprawde ile to razy bedzie ....choc nie wyobrazam sobie tego .... to bedzie moj 3 pelny program invitro w lipcu bedzie poczatek na poczatku po punkcji mialam az 12 zarodkow ucieszylam sie potem sie dowiedzialam ze 8 przestalo sie rozwijac
    potem mialam hiper i nie doszlo do transferu wiec 4 poszly do zamrozenia
    w efekcie czego znowu nie przezyly 2 , 2 mialam podane i sie nie udalo . czyli od nowa czeka mnie juz 3 invitro w zyciu , w lipcu . mam nadzieje ze teraz w miare to opisalam przejrzyscie .... czemu jestes tak dlugo w szpitalu ? co oni ci tam robia?
    jednak mrozenie to ryzyko
  • primavera34 07.06.13, 20:20
    Sunrisss,
    odebralam wynik i sama nie wiem co o tym myslec...
    Beta 34 mUI/mL. Przeswiadczona o tym ze juz po wszystkim dzwonie do mojego lekarza i mowie ze niestety nie udalo sie, bo wynik taki a taki. A on mi na to,, alez skad wynik jest bardzo dobry, gratuluje jest pani w ciazy''. Mam powtorzyc bete za tydzien...
    Jestem skolowana, bo czeka mnie nastepny tydzien nerwow...
    Dziewczyny,
    co Wy o tym sadzicie...
  • sunrisss 07.06.13, 21:13
    gratuluje lekarz ma racje smile niesety stres i czekanie na kolejne wyniki to nieodlaczna czesc naszych dzialan ... jestes na dobrej drodze smile
    czekam na dalsze wiadomosci i trzymam kciuki dalej oczywiscie !!
  • madzik614 07.06.13, 21:48
    Gratulacje ! Gdzieś wyczytałam że wynik powyżej 25 to ciąża wink
  • <1eader class="thread-comment__header">
    birgi 09.06.13, 14:57
    Witajcie Kobiety,

    Spieszę donieść, że wczoraj miałam transfer dwóch zarodków: jednego siedmio-komórkowego i jednego trzy-komórkowego. Jeszcze w piątek powiedzieli mi że tylko jeden się dzieli, a tu proszę jaka niespodzianka, drugi też zawalczył wink. Będę testować 18-go we wtorek. Teraz najdłuższe 10 dni...

    Ściskam
    Birgi
  • magnolia234 09.06.13, 17:28
    birgi, w takim razie trzymamy kciuki! to super ze drugie malenstwo tez zawalczylosmile
  • amika3 10.06.13, 08:31
    Ja też chciałam troszkę pocieszyć wszystkie dziewczyny z niskim AMH smile umnie była tragedia. Przy stymulacji dawkami końskimi - 0 kom.. ale moj lekarz - najlepszy na świecie (Provita dr Ch) nigdy nie powiedział, że nie ma szans. okazało się, że dobrze stymuluję się na zwykłej lemeccie za 40 zł...no i moje kruszynki właśnie skończyły 8tydz. smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnflw1i4dvyvkw.png
  • amika3 10.06.13, 08:38
    birgi, u mnie było identycznie, jeden zarodek się opóźniał z podziałem, ale ostatecznie walczą dzielnie oba smile pamiętam Cię ze starszych wątków smile życzę powodzenia
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnflw1i4dvyvkw.png
  • zula_5 10.06.13, 12:50
    Sunrissss Ja dopiero w sobotę wyszłam ze szpitala a właściwie z dwóch szpitali. To co przeszłam w pierwszym to był koszmar. Tydzień leżałam i nic nie podawali tylko antybiotyk. Nawet usg mi nie chcieli zrobić. I mój stan zamiast się poprawiać to się poarszał... Moja lekarka z kliniki dopiero mnie wyrwała z tego szpitala i przeniosła gdzieś indziej bo te barany nawet mnie wypisać nie chcieli.Teraz mam nadal leżeć bo jajniki dalej są powiększone (w tej chwili ok 6x5). Jak nic się niespodziewanego nie stanie to mam pod koniec tygodnia stawić się w klinice.
    Twoja historia mnie powala. Ja po moich przejściach to nie wiem czy dałabym radę podejść jeszcze raz. Mam rozwalony żołądek i wątrobę i problemy z jelitami - tyle dała mi hiperstymulacjauncertain Trzymam za Ciebie przeogromnie kciuki
    primavera - myślę, że możesz się cichutko cieszyć. Ja na Twoim miejscu betę bym zrobiła za dwa dni od pierwszej i dołożyłaby badanie proesteronu. Lekarze czasem nie każą a w innych klinikach to norma... !!!! Przecież może się okazać, że trzeba zwiekszyć luteinę.... Trzymam kciuki
  • sunrisss 10.06.13, 13:10
    hej wiesz co moja historia tez mnie powala , i to nie jest tak ze ja chetnie podchodze do kojenego ivf . niestety musze bo taki sobie zalozylam plan przez 2 lata poki bede mogla zdrowotnie i poki nie skonczy sie 2letnia umowa z klinika bede probowac . ..musze ....
    nie wiem jak przezyje to kolene ivf (nie wiadmo czy ostatnie)...
    na razie jestem na etapie zwatpienia w jakikolwiek kiedykolwiek sukces
    Tobie wspolczuje 2 szpitale to kosmos za 2 cylke bedziesz miala krio ? ile masz zarodkow i lat ?moje jajniki byly 9cm po 2 cyklach byly juz normalnej wielkosci
    sorki ale juz pogubilam sie w tych postach .... trzymam kciuki
    birgi za Ciebie tezsmilebardzo
    primavera robilas kojelne betki ja bym na Twoim miejscu robila co 2 dni ...daj znac
  • birgi 10.06.13, 19:08
    Dziękuję Dziewczyny,

    Kochane jesteście smile.
    U mnie w porządku, wymyślam sobie zajęcia żeby nie zwariować. Miałam trochę nerwa, bo okazało się że dostałam po transferze w zaleceniach o jeden lek mniej niż poprzednio. W grudniu brałam utrogestan i duphaston a teraz przepisali mi tylko utrogestan. Zadzwoniłam dziś do kliniki i póki co mam brać tylko utrogestan a w 6 dpt zrobię progesteron i wtedy zobaczymy czy to wystarcza czy będę brała jeszcze duphaston.

    Ściskam Was mocno
    Birgi
  • tinkerbell07 11.06.13, 11:23
    Hej Dziewczyny,
    ja również staram się z moim M. o dzidzię od ponad dwóch lat. U męża stwierdzone jest 0% prawidłowych plemników. Na inseminacje nie mamy szans. Podjęliśmy decyzję o IVF. Naszym atutem jest, że ja jestem młoda (mam 25 lat, mąż 31). Mamy w większości porobione badania, czekamy na kariotyp, który niestety będzie za 2,5 m-ca. Robiony w poradni genetyczne na ul. Pasteura, na NFZ więc czego oczekiwać. Mam dylemat czy podchodzić do IVF bez tego badania czy jednak iść je zrobić odpłatnie i wyniki będą za 2 tyg.

    W każdym razie mam podejść do IVF protokołem krótkim bo u mnie pęcherzyków masę. W połowie lipca jesteśmy umówieni z lekarzem (dr Żórawski, INVIMED Wrocław), będę wtedy w połowie cyklu. Mamy przynieść badania z krwi i zdecydować co z kariotypem. Ruszałabym z IVF z końcem lipca/początkiem sierpnia.

    Czasami dopada mnie przygnębienie jak bardzo dużo mnie (nas wszystkie) to kosztuje, a i tak nie wiemy czy efektem będzie dzidzia...
  • zula_5 11.06.13, 12:33
    tinkerbell - ja podchodziłabym bez kariotypu, z drugiej strony jeśli Wam się nie spieszy to można poczekać na wyniki - napewno nie robiłabym ich dodatkowo odpłatnie

    birgi &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

    sunrisss - dzisiaj w nocy dostałam @. Matko takiej obfitej i bolesnej jeszcze nie miałam. Ty miałaś normalną po tej hiperce? Mam 12 zamrożonych w drugiej dobie zarodków i nie wiem kiedy transfer. W sobotę mam wizytę. Lekarka twierdziła, że mogę mieć już w tym cyklu transfer ale ja chyba wolałabym odczekać chociaż jeden cykl po tych przejściach, szczególnie, że za miesiąc wychodzę za mąż.
  • primavera34 11.06.13, 15:37
    Dziewczyny,
    czytam te Wasze wpisy i tak bardzo Was podziwiam za sile i wytrwalosc... Te wszystkie hiperstymulacje, szpitale, nieodpowiedni lekarze... Jestescie naprawde dzielne i co wazniejsze nie poddajecie sie... Wierze gleboko ze taka walka musi zaowocowac... Trzymam za Was wszystkie kciuki...
    A coz u mnie... Z reguly jestem cierpliwa wiec spokojnie czekam na piatkowa powtorke bety... Ale oczywiscie w tzw. miedzyczasie wykonalam domowy test i jest pozytywny bez najmniejszych watpliwosci wiec cichutko zrodzila sie nadzieja ze moze sie udalo. Jesli chodzi o jakiekolwiek odczucia to zupelnie nic - ale przechodzilam to juz w pierwszej ciazy wiec nie oczekuje na niewiadomo co...
    coz to u mnie tyle... Jak bedzie juz cos wiadomo na 100% dam znac...

    Sunrisss a Ty kiedy podchodzisz kolejny raz? Daj znac, zaczynalysmy razem i tak jakos stalas mi sie bliska...

    Zula_5 poczekaj niech Twoj organizm odpocznie a i przygotowania do slubu moga wniesc troche zametu, a to raczej nie jest wskazane...
    Sciskam Was mocno...
  • koralik35 11.06.13, 15:47
    No ja też myślę, że Zula powinna sobie małą przerwę na własny ślub zrobić wink za dużo emocji z tym wszystkim się wiąże, więc może lepiej po kolei.
    Primavera - faktycznie jesteś cierpliwa - tydzień czekać. Pamiętam Twój wynik - 34, ale w którym dniu go robiłaś? Jutro idę i zbieram wieści smile
  • sunrisss 11.06.13, 18:26
    prima.. gratuluje bardzo smile udało sie na pewno

    zula dziewczyny maja racje odczekaj 2 cykle zacznij po slubie na spokojnie smile

    chyba bede miala w lipcu ivf , oczywiscie jak nic nie stanie na przeszkodzie , czyli w nast cyklu
    28 chyba bede miala wizyte i dowiem sie co i jak ... ale szczerze jestem zrezygnowana i brak mi wiary w cokolwiek
  • sunrisss 11.06.13, 18:27
    prima... aha trzymac kciuki za czworaczki ? heh
  • primavera34 11.06.13, 19:03
    Sunrisss,
    trzymaj kciuki za 4... Jakby byla 4 bylby niezly cyrk, ale tak dlugo czekamy i nie jestesmy juz najmlodsi, wiec jak wszyscy sie zadomowili to bedziemy przeszczesliwi...
    I nie poddawaj sie - my wszystkie tu wiemy jak to jest po porazce, kiedy przychodzi zwatpienie... Ale tak jak pisalas jestes w programie na 2 lata. Wiec wykorzystaj te szanse by potem nie zalowac... I to forum jest wlasnie po to zeby sie wspierac wiec jak Ci zle pisz... Nie wiem czy czytalals tu wpisy eva-braun - to bardzo dzielna kobieta, ktorej wreszcie sie udalo i to po naprawde ciezkiej walce... Walcz dopoki starczy sil...
    Koralik35
    faktycznie moj wynik 34 w 14 dpt, przy czym podano mi jednodniowe zarodki wiec moze potrzebowaly wiecej czasu na zadomowienie - to moja nadzieja...
    Mieszkam za granica i troche to tutaj inaczej wyglada. Moj lekarz wyjasnial mi ze w 14 dpt jesli beta jest wieksza niz 10 to oznacza to ciaze, wiec...
    Ale czekam do piatku... Zobaczymy...
  • koralik35 11.06.13, 19:23
    Primavera34, to ja trzymam kciuki i czekam w piątek na wieści. Młodziutkie te Twoje dzieciaczki smile i dlatego też wynik ciut niższy pewnie, ale niech Ci przyrasta ile wlezie smile
  • tinkerbell07 11.06.13, 19:29
    Dziewczyny ! Jestescie mega wzorem. Ja jestem na początku drogi z ivf i chcę mieć tyle siły co Wy ! Cieszę się że trafilam tutaj do Was,

  • lemonia_dumi 14.06.13, 17:43
    cześć Kobitki..
    już od jakiegoś czasu czytam ten wątek - jak tylko rozpoczęłam stymulację..
    oto pokrótce moja droga: to moje pierwsze podejście i w dodatki icsi; w ubiegłym cyklu w 21 dniu miałam podany decapeptyl depot 3,7 mg, od 4 dc obecnego cyklu przez 11 kolejnych dni brałam gonal-F 150j. dziennie, później ovitrell; 13.06. miałam punkcję i dziś się dowiedziałam, że na 16 pobranych, 12 było dojrzałych oraz 10 zapłodniło się prawidłowo.. jutro o 9 decyzja o terminie transferu - będę miała podane 2 zarodeczki wink już się nie mogę doczekać..
  • sunrisss 14.06.13, 17:51
    powodzeniaasmile sporo masz zarodkow uda sie na pewno!
  • koralik35 14.06.13, 14:26
    Jak w temacie smile
  • sunrisss 14.06.13, 16:04
    me toosmile
  • primavera34 14.06.13, 18:19
    Coz mi tez sie nie udalo... Dziasiaj spadek do 0...
    Zostal tylko zal...
  • madzik614 14.06.13, 18:35
    Ja się też dołączę. Wynik testu: negatywny. Czekam jednak naiwnie do pon. na betę ;-( Ryczeć i wyć mi się chce
  • tinkerbell07 14.06.13, 18:48
    Przykro mi dziewczeta sad Trzymajcie się!
  • sunrisss 14.06.13, 19:25
    kurcze, niezbyt tu optymistycznie sad nie bede nic pisac pocieszajacego bo i tak nic nie pomoze wiem co czujecie , sama jeszce nie doszlam do siebie po porazce . kurcze dlczego jest tak niesprawiedliwie ? u mnie w pracy 18 letnia praktykantka jest w niepozadanej ciazy , a sasiadka oddala 7 dziecko do adopcji (to juz oczywiscie skrajna patologia)
    nic nam nie pozostaje jak walczyc do skutku i oczywiscie na ile nie poczujemy ze sie jeszcze nadajemy do tego psychicznie ..... u mnie juz blisko konca tego nadawania sie smile
  • an-dzia2 14.06.13, 19:34
    To i ja do kompletu oznajmię, że mi rowniez sie nie udalo. Pisalam w maju, ze zaczynam stymulacje. Transfer mialam pod koniec maja, ale ze wzgledu na to ze zaczely sie pojawiac objawy hyperstymulacji podano mi tylko jeden zarodek. I niestety sie nie przyjal. Na szczescie mam jeszcze 8 zarodkow zamrozonych wiec bedzie kolejny transfer, ale kiedy to sie dowiem 25 czerwca na wizycie. Trzymajcie sie dziewczyny, wiem jak jest to ciezkie, ale damy rade. Musimy byc silne, juz tyle przeszlysmy.
  • madzik614 14.06.13, 20:28
    Dziewczyny, a ile u Was kosztuje kolejne podejście do ivf? U mnie z mrozaków 2.400PLN i nie wiem skąd wziąść na kolejne, a do tego znów te leki (Utrogest ok .600 zł i Duphaston ok. 250zł ) i zastrzyki z clexan-u (heparyna na krzepliwość podobno pomaga się zagnieżdżać, tak mi powiedzieli) ok. 350zł... Jestem załamana kosztami bo to już kolejna próba i znów klapa... Nie było mnie m-c w pracy i całe szczęście, że się ugryzłam w język, bo już chciałam mówić że kolejny raz próbujemy...
  • koralik35 17.06.13, 09:57
    Niby taki żarcik, ale może nie do końca. Dla mnie jedyną szansą (na adopcję) jest tzw. adopcja ze wskazaniem - czyli bezpośrednio od biologicznych rodziców. Mój mąż jest sporo ode mnie starszy i biorąc pod uwagę jego wiek - 51, to ośrodki adopcyjne mogą mi dać 11 latka do adopcji sad a ja bym wolała mniejsze - max 5 letnie. Są jakieś fora gdzie się próbuje spiknąć kobiety w niechcianych ciążach i rodziców adopcyjnych, ale to jakieś takie nieczyste dla mnie - często kryje się za tym kasa za dziecko, więc trochę handel żywym towarem. A ja tak nie chcę. Czasem żartuję, że potrzebna mi jakaś rozpustna gimnazjalistka, która dziecko odda, żeby jej życia nie skomplikowało. A mnie jest już prawie wszystko jedno kto urodzi moje dziecko. Byle tylko było kogo kochać i usłyszeć kiedyś: kocham Cię Mamo.
  • birgi 17.06.13, 09:22
    Ogromnie mi przykro sad

    Ściskam
    Birgi
  • luxorianka 21.06.13, 10:51
    Hej dziewczyny jestem 2 dzień po transferze dwóch blastocyst. Pierwsza weryfikacja hormonalna jutro.Potem 25 i 29 czerwca no i potem będę wiedziała czy się udało. To moje drugie podejście.
    Czy macie jakieś specjalne odczucia np. uczucie ciągnięcia w dole brzucha,senność,mdłości. Bo nie wiem czy to normalne. Trzymam kciuki za wszystkie starające się.Powodzenia
  • 80agatka 21.06.13, 22:52
    hej jutro zaczynam stymulacje wiec zdaze przed wyjazdem lekarza......
  • 80agatka 14.06.13, 22:45
    cześć dziewczyny gratuluję wam pozytywnych bet trzymam mocno kciuki za dzieciaczki,ja czekam na @ w niedziele mam terminowo dostać zobaczymy i ruszam krótkim protokółem do dzis niewiadomo było czy podejdziemy pieniadze nas trzymały ale już problem z głowy mamy finanseale się cieszę oraz boję mam nadzieje że tym razem mi się uda do was dołaczyć i wychoduję dość komórek z mojm niskim amh .....czy ktoś zaczyna w przyszłym tygodniu stymulację.......
  • martyna1985 14.06.13, 23:13
    Ja się jutro dowiem, czy zaczynam, ale podejrzewam, że jeszcze jeden m-c będę musiała być na tabsach anty. Jutro kończę Cilest, który został wycofany i czuję, że nic na mnie nie zadziałał i jajniki pracowały.
    Ja też mam niskie AMH (0,32) i nie nastawiam się na nic,
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 15.06.13, 00:16
    ja mam 0,2 amh więc tragedia musimy wierzyc ze będzie ok....
  • martyna1985 15.06.13, 15:39
    cilest jednak zadziałał. Jak tylko dostanę @, od 2 dc zaczynam brać zastrzyki. Dostałam gonal 300j i cetro... 0,25. Dr sprawdzał ilość pęcherzyków i powiedział, że AMH koreluje z tym, co jest w środku.
    Zobaczymy! Wyłączam myślenie, działam schematem.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 15.06.13, 15:56
    martyna1985 trzymam mocno kciuki !
  • magnolia234 16.06.13, 00:03
    martyna, ciesze sie ze zaczynasz stymulacje w tym miesiacusmile ja dopiero 1 lipca zaczynam wiec tez juz niedlugo. odliczam dni.
  • martyna1985 16.06.13, 19:15
    Napisałaś pod moim postem o AMH, że skorzystałaś z wszelkich możliwych pomysłów, żeby pomóc in vitro.
    Napiszesz co to było?
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • isztara 17.06.13, 00:43
    Cześć Dziewczyny,
    Dołączam do Was. W tym tygodniu mam drugi transfer, pierwszy w poprzednim cyklu, nieudany. Stoję przed ogromnym dylematem: 1 czy 2 zarodki? Mam już córeczkę, która jest jeszcze malutka, ma 11 miesięcy. Mam 36 lat i jeszcze tylko 4 zarodki. Nie mam więc już zbyt wiele czasu na czekanie. Jednak... nie wyobrażam sobie być mamą bliźniaków... Obawiam się, że mogłabym się załamać psychicznie. Moja córeczka wymaga 100% uwagi i nie jest łatwym dzieckiem. Co byście zrobiły? Ciagle o tym myślę a transfer w piątek.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relggu1rxsz5ukw6.png
  • birgi 17.06.13, 09:30
    Witajcie dziewczyny,

    Wszystkim które do nas dołączyły życzę powodzenia!

    A u mnie dziś 9 dpt. Zaczynam się lekko denerwować, ale i tak w porównaniu z tym co przechodziłam w ubiegłym roku to jest "totalny luz". Mam wrażenie, że moja psychika broni się przed kolejnymi stresami i w związku z tym cały czas mam takie poczucie lekkiego niedowierzania, że mogłoby się udać. Choć z drugiej strony... co jakiś czas lekko ćmi mnie w podbrzuszu. W grudniu też tak miałam i w ciąży byłam (niestety tylko 2 tyg.).
    W sobotę tj. w 7dpt zrobiłam progesteron i wyszedł 49. To też dało mi nadzieję wink.
    Chciałabym jutro testować ale się boję. Bo jeśli będzie 0 to będę miała już to z głowy, ale jak wyjdzie jakiś niski wynik to dalej będę się męczyć i czekać czy przyrasta... ech...

    Ściskam Was mocno
    Birgi

    Birgi
  • eve224 17.06.13, 09:50
    birgi trzymam za Ciebie kciuki MOCNO MOCNO MOCNO !!!
    Za pozostałe dziewczyny też!

    U mnie 3dpt i to moje DRUGIE PODEJŚCIE.
    Pierwsze nieudane w poprzednim cyklu-podany jeden zarodek crying Teraz podano mi dwa mrozaczki...ale rozmrożono 3 z czego jeden nie miał siły z nami zostać crying Oby nasze dwa maleńśtwa zechciały poczuć czym jest życie!

    Czy któraś z Was miałą transfer 14.06.13?

    Życzę Wam dużo cierpliwości! ja po pierwszym nieudanym transferze byłam załamana sad Teraz wiem, że musimy walczyć o swoje szczęście!

    ........................A szczęście można sobie urodzić!.............................
  • koralik35 17.06.13, 10:08
    eve224 - to ja Cię proszę (jako świeżo nie-udana po pierwszym transferze), wyluzuj - żeby mi ktoś tę teorię wyjaśnił jak byłam w 3 dpt to mogłabym jeszcze coś zrobić, a Ty jeszcze możesz - rozluźniaj wszystkie mięśnie i zewnętrzne i wewnętrzne, żeby zarodeczkom było łatwiej i bardziej miękko smile
  • eve224 17.06.13, 13:30
    koralik35 wiem wiem, że muszę się rozluźnić. Niestety łatwiej się mówi niż robi wink dużo śpię bo mogę sobie na to pozwolić wink odpoczywam i relaksuje się ale podświadomości jest i tak tylko "uważaj na siebie, nie chodź, za dużo, leż z nogami do góry, pij letnią wodę, jedz ananasa" ciągle zwracam uwagę na to co robię...

    Kiedyś musi się udać! musi! - wierze w to!!!
  • koralik35 17.06.13, 10:04
    TRZYMAM KCIUKASY! a i wyluzuj - żeby się gąbeczka zrobiła wink wyjaśnienie w wątku 11 dpt i żadnych ... wink
  • amika3 17.06.13, 13:36
    birgi, ja też już nie mialam wiary i wiem co czujesz - trzymam kciuki
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnflw1i4dvyvkw.png
  • primavera34 17.06.13, 18:17
    Koralik35,
    kocham Cie za wpis o namiarze na sasiadke...
    Usmialam sie a bylo mi to potrzebne i okrylam ze chyba mamy wiele wspolnego. Tez zastanawialismy sie nad adopcja i szczerze piszac nawet dla mnie moje dziecko moze urodzic inna kobieta... I jak Ty mam starszego meza (50 lat) wiec adopcja tylko dziecka okolo 10 lat...
    A co u mnie... Weekend dlugi i bolesny... a @ rozszalala sie na dobre... Na razie jeszcze leczymy rany ale juz widze swiatelko w tunelu... Bedziemy walczyc...
  • koralik35 17.06.13, 22:02
    Primavera34, no brawo!!! Jeśli jesteś się w stanie rozbawić sąsiadkami i gimnazjalistkami to będą z Ciebie jeszcze ludzie (nomen omen - będą z Ciebie ludzie wink). Przecież Ci pisałam, że siedzę sobie w norce obok Ciebie i że wyjdziemy na powierzchnię smile No łatwiej powiedzieć niż zrobić to fakt. Mi głównie psycha dokucza, ale wezmę się za małpę i ustawię do pionu. I trochę mnie @ martwi - bo po odstawieniu luteiny jest ledwo, ledowo - jakiś taki chciałbym a nie mogę i to chyba dziwne bo spodziewałabym się mocnego a jest słabiutko i sobie wkręciłam, że coś nie gra, że organizm nie umie się zregenerować i będą z tego kłopoty? A może od tych hormonów tak?
  • koralik35 17.06.13, 22:14
    i poradę czy słabiuteńki @ po biochemicznej jest ok, czy mam paść ze strachu że np.potem będzie jakieś straszliwe łyżeczkowanie brrrr. Jest mocny pół życia - źle, jest za słaby - też źle. Normalnie jak z kawału: kim jesteśmy: kobietami. Czego chcemy: nie wiemy! Kiedy tego chcemy: natychmiast! wink
  • koralik35 18.06.13, 13:06
    Pytanie odwołuję - w sensie słaba - mocna @. Teraz mi tak daje, że aż się skręcam ;/, ale nadal czekam na wyniki Birgi i się niepokoję bo się długo nie odzywasz;/
  • birgi 18.06.13, 14:32
    No niestety, dupa blada sad.
    Odstawiam leki. Ostatnie podejście w sierpniu.
    Trochę mi smutno, ale póki co trzymam się jakoś...

    Ściskam Was mocno
    Birgi
  • koralik35 18.06.13, 15:39
    Kuwa. Very sorry for you. Czemu ostatnie i czemu w sierpniu? Teraz nie miałaś mrożaczków prawda? Więc pełen program? Sorry za wścibskość - taka natura. Ja chyba w sierpniu wrócę po mrożaczka mojego jedynego, tylko muszę sprawdzić nerkę, morfologię etc, bo teraz przed transferem coś tam niepokojącego było w wynikach, więc jakby co - w sierpniu znowu będziemy jakby razem.
  • magnolia234 17.06.13, 18:42
    isztara, zawsze mozesz wziac 1 zarodek i w razie czego podejsc 4 razy...zwieksza to koszty ale szanse na blizniaki sa znikome...sunriss chyba miala ten sam dylemat ale okazalo sie ze w jej klinice zarodki sa mrozone po 2 wiec nie bylo mozliwosci wziecia tylko jednego zarodka.
  • isztara 17.06.13, 23:19
    Cześć Dziewczyny,
    Dołączam do Was. Mam transfer w czwartek, czyli za dwa dni. To już drugie podejście. Miałam ogromny dylemat czy jeden czy dwa zarodki, ale dziś podjęliśmy z M decyzję, ze jednak dwa. Mamy już córeczkę, która jest jeszcze malutka, ma dopiero 11 miesięcy i jakoś mi cieżko jest sobie wyobrazić jeszcze dwa malenstwa, ale chyba damy radę ...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relggu1rxsz5ukw6.png
  • birgi 18.06.13, 18:57
    Koraliku,

    Ostatni raz bo mam 44 lata i postanowiłam, że muszę urodzić przed czterdziestką piątką, a że urodziny mam w czerwcu, to w sierpniu wypada mi ostatn raz. A w sierpniu dlatego, że po pierwsze musi mi jajnik odpocząć po stymulacji, a na pewno mam jakieś torbiele i potrzeba im czasu żeby się wchłonęły, a po drugie wzniósł mamy zaplanowane wakacje i nie możemy z nich rezygnować, bo mamy 11-latka który bardzo na nie czeka smile.

    Ściskam
    Birgi

    Ps. Odzezwę się później, bo teraz piszę z telefonu i strasznie mi niewygodnie wink.
  • lemonia_dumi 18.06.13, 19:23
    Cześć Kobitki!
    Zrobiło się tutaj tak smutno bo mało dobrych wieści od Was płynie na temat pozytywnego testowania.. Ale ja wierzę że każda z nas się doczeka wink
    Mam do was pytanie od dnia punkcji 13.06. Biore lutinus dowcipnie, transfer mialam w sobotę. 15.06. A od poniedziałku czyli w 2dpt mam strasznie wzdęty brzuch- mam wrażenie jakby mi skóra miała pęknąć crying mój lekarz jest na urlopie więc nie mogę go zapytać.. Poradźcie mi proszę jak można sobie z tym poradzić.. Bo ja już nie mam pomysłówcrying
    Z góry dziękuje za każde słowowink
  • an-dzia2 18.06.13, 19:37
    Lemonia ja po transferze mialam to samo. Bylam wzdeta jak balon, wygladalam jak w zaawansowanej ciazy. Trwalo to ok.poltora tygodnia. W moim przypadku to byl efekt hyperstymulacji, mialam bardzo duzo komorek jajowych pobranych, bo az 28 i lekarz powiedzial ze to wlasnie dlatego tak sie czuje. Pozwolil mi brac nospe dwa razy dziennie po 1 tabletce.
  • koralik35 18.06.13, 21:41
    Lemonia, też tak miałam, chociaż u mnie komórek było tylko 8. Pij, pij i jeszcze raz pij. Jedz zdrowo i małymi porcjami - w sensie, że nie biesiaduj ostro np. wieczorem i chyba się nie przejmuj. U mnie tez po poltora tygodnia mineło. aaa i ja akurat żadnych lekow nie brałam, chociaż na sporadyczną nospę zgoda była. Leż, odpoczywaj i generalnie bądź jak lemur z Madagaskaru (wszystko na luzie) smile
  • koralik35 18.06.13, 21:36
    Birgi, kochana jesteś, że się nie zezłościłaś na wścibstwo me smile ale masz plan nadzwyczajnie rozpracowanywink czerwiec, sierpien, 45 - no precyzyjnie smile Ale wiesz co z precyzyjnymi planami czasem życie robi? Mam na myśli tylko te zaskakująco dobre niespodzianki - np. naturalną w lipcu wink No w każdym razie zazdroszczę i 11latka w domu i zaplanowanych wakacji - ja te plany wakacyjne zawiesiłam na haku na razie. W takim razie trzymam kciuki żeby dla nas obu sierpień pięknym miesiącem był smile
  • tinkerbell07 19.06.13, 09:18
    martyna1985 - trzymam mocno kciuki za pozytywny i wymarzony efekt starań ! smile

    Podczytuję Was cały czas bo ja również przymierzam się żeby wystartować na przełomie lipca/sierpnia z IVF. Chcę wiedzieć jak najwięcej. Dużo informacji zyskuję poznając Wasze historię... Ale przede wszystkim wierzę, że wszystkim nam się uda !

  • birgi 19.06.13, 16:48
    Koraliku,

    dlaczego miałabym się złościć. To naturalne że pytasz, sama też jestem z tych ciekawskich, więc Cię rozumiem wink.
    Tak, lubię mieć wszystko zaplanowane, mąż żartuje że jestem "Pani logistyczna" wink. Gdybym nie miała celu i planu to byłoby mi znacznie trudniej. A tak, to już wiem, że mi się dziecko tylko odrobinę przesunęło w czasie wink. (hehe to już półtora roku tego przesunięcia...)
    Niestety w moim przypadku żadne niespodzianki nie wchodzą w grę - nie mam jajowodów. Więc muszę spokojnie czekać na sierpień.
    Ja również trzymam za nas kciuki.

    Ściskam
    Birgi
  • 80agatka 18.06.13, 22:39
    hej u mnie zaczyna sie wszystko opóżniac w niedzielę miałam @ dostac dzis wtorek i nadal nic zawsze byly reguralne dziś bolał mnie brzuch jak na @ i nadal nic piersi bolą i czekam zaczynam sie denerwowac bo mój lekarz jedzie w lipcu na jakiś wyjazd i może znów wszystko się opózni ...;-(podczytuję was cały czas pozdrawiam...
  • koralik35 18.06.13, 23:06
    agatka, mi sie przed stymulacja pierwsza i jedyna, tez opoznialo-chyba ze 3 dni - klasyka - z wrazenia- potega podswiadomosciwink wyjazdem lekarza sie nie martw - jakos sie zgracie.
  • martyna1985 19.06.13, 08:45
    Wczoraj mąż mi rozrobił zastrzyki, dzisiaj o 20 zaczynam gonalem. W niedzielę dochodzi Cetrotide, w pon USG.
    Jestem lekko poddenerwowana, ale już nie panikuję.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • primavera34 19.06.13, 15:11
    Martyna1985,
    jednym slowem zaciskamy piesci i czekamy na dobre wiesci...
    Bedzie dobrze...
    Sciskam
  • eve224 19.06.13, 15:41
    Dziewczyny i mnie znowu nadzieja umiera crying piąty dzień po już drugim transferze i nieoczekiwane plamienie crying pobolewa mnie co chwilkę brzuch crying Wczoraj mnie tak zakuło, że przez chwilkę pomyślałam, że Maleństwo się mocno wciska w ściany swojego 9-cio miesięcznego domku ... To już koniec ?! znowu?! Plamienie pojawiło się godzinę temu... brązowe wstrętne plamy! chwila przerwy i znowu nowa plama brrrrrrr wrrrrrrrrrrrr ! Jutro zadzwonię do lekarza, żeby zapytać co dalej... sad
  • primavera34 19.06.13, 16:35
    eve224,
    nie chce Cie nakrecac, bo wiem jak trudno sie pozbierac po zludnych nadziejach, ale... plamienie to moze byc dobry objaw, w 5 dpt byc moze to plamienie implantacyjne... Dzwon do lekarza, ale wydaje mi sie ze bedziesz musiala i tak czekac do testowania - w kazdym badz razie moim zdaniem nie wyglada to beznadziejnie...
    Trzymam kciuki...
  • birgi 19.06.13, 16:42
    Eve, jesteś dokładnie w trakcie implantacji i to może być jego efekt. U mnie na wypisie po transferze jest takie zdanie, że plamienie pojawiające się pomiędzy 6 a 11 dpt nie oznacza niepowodzenia lecz wręcz przeciwnie może być zwiastunem sukcesu! Zalecany jest odpoczynek i no-spa.

    Ściskam i myśl pozytywnie!
    Birgi
  • eve224 19.06.13, 19:26
    Dzięki dziewczyny!!! wiem, że może być źle choć nie dopuszczam tego do głowy! Plamienie się pojawiło a ja razem z nim poległam na kanapie. Tak jak piszecie będę odpoczywać. Liczę na to, że Wasze dobre przeczucia się sprawdzą! Uwielbiam Was za to! I ja Was ściskam i trzymam kciuki bo wierze, że każdej z nas się uda. Nie teraz to za ciut ciut wink Troszeczkę mi lepiej po Waszych wpisach wink A jeśli przyjdzie do mnie rozszalała @ to małpę wyrzucę za okno(szkoda, że nie mieszkam w bloku i to najlepiej na 10 piętrze)-miała by skąd spadać wink

    Moja przyjaciółka dodając mi nadziei powiedziała, że miałam podane dwa zarodeczki to może jeden poszedł na spacer a drugi mocno siedzi w mięciutkim brzuszku wink Kochana Mordeczka wink

    Kochane a Wy w jakich klinikach się leczycie? ja w Gamecie u dr M.R. wink
    pewnie gdzieś pisałyście ale ja niecierpliwa jestem i nie chce mi się szukać ;/

    pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne Mamy ;***
  • koralik35 19.06.13, 21:50
    eve224, też trzymam kciuki i też myślę, że się aż tak nie stresuj! zauważyłam z różnych historii że te same maleńkie objawy mogą zwiastować dwa różne całkiem przeciwne wydarzenia, więc skoro na dwoje babka wróżyła i skoro 50 na 50 - to chyba trzeba to w miarę możliwości ignorować. Trzymaj się i czekamy.
    odpowiadając - Polna Poznań
  • eve224 20.06.13, 08:48
    masz rację koraliczku35 wink będę walczyć o swoje Maleństwo! głowa mi pęka i plamienie już nieco większe ale będę mieć nadzieję!!! najgorsze, że mi wizytę przełożono z wtorku na czwartek ale na bete i tak pójdę we wtorek! niech to plamienie ucieka daleko stąd! ale to juz!!!
  • 80agatka 20.06.13, 10:23
    trzymam kciuki .......a u mnie nadal brak @
  • koralik35 19.06.13, 21:53
    Czołem martyna1985, w takim razie powodzenia - to w sumie fajny czas - bo cały czas coś się dzieje = a to coś wkłuwasz, a to coś oglądasz na usg, a to badają hormonki - mnie się podobał ten czas - w przeciwieństwie do czekania na testowanie, wiec życzę Ci aby było owocnie smile
  • 80agatka 19.06.13, 22:41
    trzymam kciuki eve ....mi jednak raczej w tym cyklu sie nie uda nadal czekam na @ I NADAL NIC ;-( taki urok jak niechciałam by przyszła to była jakchcę to jej niema ;-( mam nadzieję że teraz nie pojawi sie szybko bo w lipcu klinikę mam zamknięta od 5 do 10 jak pech to pech.....
  • eve224 20.06.13, 08:44
    80agatka... to może bierz często ciepłe kąpiele... mi to zawsze pogania @ wink u mnie coraz gorzej z plamieniem także ... ;/

  • isztara 19.06.13, 23:14
    Dziewczyny, jutro drugi kriotransfer, trzymajcie kciuki. Trochę się denerwuję...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relggu1rxsz5ukw6.png
  • koralik35 19.06.13, 23:34
    trzymam!
  • martyna1985 20.06.13, 06:40
    Nie wiem co ja sobie ubzdurałam z tymi lekami, napisałam Wam, że przepisali mi gonal 300j, a to jest menopursmile

    Napiszcie mi po jakim czasie zaczęłyście coś czuć? Nie to, że chciałabym już, ale ciekawi mnie to wink

    Koralik, fajny czas powiadasz? Mnie stresuje fakt, że przy moich wynikach mogę nic nie naprodukować. Muszę wybić sobie z głowy takie myślenie.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 20.06.13, 08:42
    martyna1985, isztara, eve224, i wszystkie inne starające się dziewczyny ! Trzymam mocno za Was kciuki !
  • eve224 20.06.13, 08:41
    isztara i ja trzymam kciuki ;*** wycisz się i przyjmij swoje maleństwo w mięciutkie progi naturalnego domku ;D a później odpoczywaj ;**
  • isztara 20.06.13, 21:53
    Dzięki dziewczyny. Zdecydowaliśmy się na dwa zarodki, chociaż nie była to łatwa decyzja. Teraz tylko czekać. Za Was też trzymam kciuki!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relggu1rxsz5ukw6.png
  • 80agatka 20.06.13, 15:09
    dziewczyny wkońcu sie ruszyło przyszła @ jutro sie dowiem czy zdąze w tym cyklu bo lekarz wyjeżdza .słyszałyscie o kryteriach dofinansowania z niskim amh mój lekarz mówi ze jest tylko do 0,5 ...i ja z mojm 0,2 sie nie łapię ;-(
  • martyna1985 20.06.13, 15:42
    Agatko, tak właśnie jest. Czytałam o tym zaraz jak odebrałam swoje wyniki. Co prawda to bardziej lekarz nas namawiał na skorzystanie niż my sami chcieliśmy, ale ta informacja zdołowała mnie jeszcze bardziej, bo uświadomiła mi, że marne szanse.


    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • liveinhope 20.06.13, 18:05
    Witam serdecznie wszystkie staraczki smile Mam nadzieję że mogę do was dołączyć w staraniach o fasolkę smile Jestem dziś po pierwszej dawce menopuru i lecę krótkim protokołem ,to mój trzeci pełny program wiec liczę że ostatni i szczęśliwy zmieniłam klinikę i zobaczymy co z tego wyniknie ,wcześniej leczyłam się za granicą i powiem wam szczerze że nie ma porównania podejścia personelu i lekarzy do IVF z Polską ,przez dwa podejścia lekarze nie wykryli( gdyż nie zlecili badań na tarczycę) a okazuję się że mam delikatną niedoczynność i zapalenie tarczycy .
  • 80agatka 20.06.13, 18:54
    hej ja tez mam nadzieję ze załapię sie w tym cyklu na ivf dzis mój 1 dzień cyklu jutro sie dowiem czy zmieszcze sie w terminie zanim lekarz wyjedzie .......
  • liveinhope 20.06.13, 19:24
    80agatka gdzie się leczysz????
  • tinkerbell07 20.06.13, 19:51
    Liveinhope - trzymam kciuki żeby tym razem się udało !
  • madzik614 20.06.13, 20:17
    Dziewczyny, jak już pisałam @ nadeszła. Byłam dziś na wizycie po 2 stracie i lekarz powiedział mi, że działamy dalej i konkretniej. Dało mi to takiego kopa, że mogę dziś góry przenosić wink Koraliczku liczę, że i Ty do mnie niebawem dołączysz. Na razie mam zbadać poziom progesteronu i za 7 dni się stawić. Podejmę decyzję ile zarodeczków chcemy mieć podane, bo to już ostatnie podejście... P.Doktor wymyślił, że odmraża je dla nas na 3 dni aby się lepiej rozwinęły, bo te dwa transfery (nieudane, chociaż jedna ciąża trwała kilka tygodni) to były "koty w worku" i lepiej pozwolić podrosnąć tym co zostały i spróbować "iść na całość" wink

    Powodzenia dla pozostałych ! Agatko 80- ja staram się w Bydgoszczy w Genesis- tu jest też możliwość zapisać się na in vitro z dofinansowaniem i jeszcze można się zapisać pod nr tel. kom. 697-706-250 ale wytycznych jeszcze dziś nie mieli do Warszawa dopiero "wyśle". My z mężem już wiemy, bo się tam leczymy dość długo, że się dostaniemy i jest dużo chętnych nawet z zagranicy.
  • 80agatka 20.06.13, 21:23
    leczę się w parensie w krakowie też dostali dofinansowanie ale z mojm amh się nie łapie ;-(
  • tinkerbell07 24.06.13, 08:38
    Hej Dziewczyny,
    ja jeszcze nawet nie mam stymulacji a już zaczynam wariować sad Z końcem czerwca skończyłam brać antydepresanty sad I widzę, że wracają mi doły. Muszę sobie jakoś z tym poradzić, ale to czekanie już mnie doprowadza do szału... im bliżej jest to ja już nie mogę... Chyba jestem jakaś nienormalna.... sad
  • 80agatka 24.06.13, 13:30
    cześć dziewczyny dziś mój 5 dc byłam dziś na usg mam 8 pęcherzyków jak narazie zobaczymy jak będzie w srodę dzis czekam na tel z kliniki czy mam brac Cetrotide po wynikach badan , lekarz mi powiedział że moze obniża normy amh do refundacji i jutro mam dzwonic czy sie załapię bo ja niestety mam 0,2 a limit to 0,5 ;-( martyna1985 ktory to twój dzień cyklu?
  • koralik35 24.06.13, 20:42
    Dzwoneczku, ze tak powiem, nie jesteś nienormalna! Ale myślę, że musisz coś jeszcze sama ze sobą przepracować. Leki pomagały, a teraz jak je odstawiłaś do głosu doszły różne lęki i takie tam wiesz - małe głupotki, co się czasem kobietkom lęgną w głowie. Trzeba się z nimi rozprawić. Nie - zagłuszyć, nie ignorować, a rozprawić tak - żeby sobie poszły. Szukaj siły w sobie bo z pewnością ją tam masz! Trzymam kciuki, bo w sumie jestem na podobnym etapie - muszę się z głupotkami w głowie rozprawić.
  • koralik35 20.06.13, 21:53
    czesc liveinhope smile troche jesteś już stara wyga, jak trzeci program, więc pewnie wszystko wiesz, ale kciukasy się przydadzą, nie? No to ja trzymam smile
  • martyna1985 24.06.13, 08:20
    Cześć Dziewczyny,
    jak się macie?
    Jak się czujecie po zastrzykach? U mnie wczoraj doszedł zastrzyk poranny z Cetrotide. Dzisiaj mnie uczulił w miejscu wkłucia.
    O 16 wizyta i zobaczymy jak jajka pracują.
    Samopoczucie bardzo ok, głównie wieczorem czuję jajniki i pobolewanie podbrzusza.

    pozdrawiam!
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • martyna1985 24.06.13, 13:59
    To nieźle 8 pęcherzyków, co??

    To mój 8 dc (7 brania zastrzyków). Wczoraj o 20 wzięłam 6 dawkę Menopuru, a dziś o 8 rano drugą dawkę Cetrotide.
    A Ty czym jesteś stymulowana? Gdzieś mi to umknęło.
    Masz jakieś dolegliwości typu bóle podbrzusza? Czujesz, że jajniki pracują?
    Ja dziś bardzo i mam nadzieję zobaczę kilka pęcherzyków.

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 24.06.13, 14:14
    biorę od 3dc clostilbegyt 2x1 do 7dc i od 3 dc merional 4 ampułki w jednym rozpuszczalniku czekam na tel co dalej po badaniach ....oby rosły pęcherzyki bo to jeszcze róznie może być z mojm amh czekam na wieści od ciebie jak po usg wink
  • 80agatka 24.06.13, 21:21
    martyna pamiętam z pierwszego ivf że na usg było widać 6 pęcherzyów a na punkcji mi pobrali 10 wiec głowa do góry wink
  • 80agatka 24.06.13, 22:45
    biorę od 3dc clostilbegyt 2x1 do 7dc i od 3 dc merional 4 ampułki w jednym rozpuszczalniku,nie za wczesnie punkcja ja przy pierwszym ivf miałam w 14dc mam nadzieję ze teraz tak też bedzie bo mój mąz wyjezdza w czwartek do niedzieli ...w środę zapytam co i jak
  • 80agatka 24.06.13, 22:49
    biorę od 3dc clostilbegyt 2x1 do 7dc i od 3 dc merional 4 ampułki w jednym rozpuszczalniku,nie za wczesnie punkcja ja przy pierwszym ivf miałam w 14dc mam nadzieję ze teraz tak też bedzie bo mój mąz wyjezdza w czwartek do niedzieli ...w środę zapytam co i jak
  • tinkerbell07 24.06.13, 14:23
    agatka, martyna... i w ogóle dziewczyny ....
    mnie dopiero czeka stymulacja, ale już się martwię.
    Ja się boję igieł. Mam trochę problemy jak idę na pobieranie krwi sad Nie wiem jak dam sobie radę z zastrzykami... chyba mąż mi będzie robił. Wy robicie sobie same ? Czy to boli ? Macie jakieś niepożądane objawy ?
  • martyna1985 24.06.13, 14:34
    Możesz zawsze poprosić męża jak bardzo się boisz.

    Ja robię sobie sama (mąż nie chciał mnie kłućwink , rozrabia mi za to zastrzyki - niech też ma jakiś udział ). Przed wkłuciem jest małe wahanie, ale daję radę.
    Jeśli chodzi o objawy niepożądane, dzisiaj po Cetrotide (druga dawka) dostałam odczynu alergicznego. Mój gin powiedział, że często to się zdarza, mam nic nie łykać, tylko odczekać. Po godz przestało swędzieć, mam tylko bąbel jak po ukąszeniu pszczoły.

    Jeśli chodzi o samopoczucie to jest bardzo ok. Wieczorem po menopurze jestem tylko bardzo zmęczona i szybko zasypiam.

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • eve224 24.06.13, 14:55
    Dziewczyny "cichutko" i skrycie(żeby nie zapeszyć) napiszę, że dziś w 10 dpt moja beta to 233,6 wink Błagam teraz Boga by ładnie przyrastała. We czwartek kolejne badanie...

    Oby wszystko było ok bo mam dwa torbiele, endometriozę i dostateczny stan nasienia męża.

    Trzymajcie kciuki a ja tymczasem modlę się o Wasze bety-i o swoją również smile


  • madzik614 24.06.13, 16:00
    Eve 224- to super ! Trzymam kciuki za przyrost Bety wink
  • 80agatka 24.06.13, 16:40
    ja robię sobie sama zastrzyki ...dasz radę też się bałam ale to nic strasznego czego się nie robi by mieć dzidziusia ......
  • 80agatka 24.06.13, 16:42
    gratuluję trzymam mocno kciuki wink
  • martyna1985 24.06.13, 17:15
    Agatka, Twoje 8 komórek to wypas w porównaniu z moimi...3 sad Jest dupa. Zwiększyli mi dawkę menopuru do 375 j. i kolejne USG w środę.
    Popłakałam już sobie.

    Powiedzcie, czy jeśli te 3 będą rosły ładnie, to pobiorą mi je? Czy jest jakieś minimum?
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 24.06.13, 18:37
    martyna pewnie że ci pobiorą 3 komórki przecież wystarczy jedna do naszego szczescia pamietaj nie ilość tylko jakość sie liczy głowa do góry będzie dobrze
  • birgi 24.06.13, 19:28
    Martyna, oczywiście że pobiorą te 3. A może po zwiększeniu menopuru jeszcze jakieś podgonią. Nie martw się na zapas. Ja ostatnio też miałam 3 z czego 2 się zapłodniły i miałam podane dwa zarodki. Będzie dobrze.

    Ściskam
    Birgi
  • martyna1985 24.06.13, 19:49
    Dziękuję, że jesteście!!

    Birgi, mniejszych dr nie widział, więc nie wiem, czy ma co gonić, ale może, może....po wypłakaniu się jest mi lepiej. Mam super męża, który mnie wspiera.

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • birgi 24.06.13, 19:26
    Eve,

    Ale zaszalałaś Dziewczyno! Taki wynik w 10dpt może nawet sugerować podwójne szczęście! Wielkie gratulacje i trzymam kciuki za piękny przyrost!

    Ściskam
    Birgi
  • martyna1985 24.06.13, 19:30
    Wiem Agatko, ale nie wiadomo jak i czy urosną no i kwestia czy zechcą się zapłodnić, rozwinąć etc.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • koralik35 24.06.13, 20:48
    Martyna, to Ty je ładnie poproś, w końcu to Twoje jajka - tak? Kogo się mają słuchać? No Ciebie. Nie denerwuj się. Będzie OK.
  • martyna1985 25.06.13, 14:03
    Toż rozmawiam z nimi codziennie. Jak wstrzykuję menopur mówię do nich: "A teraz rośnijcie jajcawink, nie ma opierdzielania".

    Dzisiaj się zbuntowałam i jadę do mojego dr (wczoraj go nie było). Przyjmuje co 2 dzień i jutro mam umówioną wizytę też nie u niego, a jednak jemu bardziej ufam. I zapewne będzie uważał mnie za wariatkę, ale trudno. Pewnie nie jedną taką miał. Chcę, żeby jednak on decydował o dawkach leków i dalszym postępowaniu.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • koralik35 25.06.13, 15:26
    I bardzo dobrze. Zaufanie ważna rzecz - będziesz się czuła bezpieczniejsza=mniej zestresowana = będzie szło lepiej i łatwiej. Myślę, że możliwości są co najmniej 3: wezmą te 3 jajeczka i zrobią się z nich piękne zarodki (na tę stawiam), pojawią się nowe jajeczka i podgonią (u mnie tak troszkę było), przerwiecie stymulację i zaczniecie w następnym miesiącu (nie piszę, żeby Cię straszyć, tylko przygotować, że istnieje ułamek szansy, że tak też może być) - z większymi dawkami leków lub z innymi lekami. Tak czy inaczej się nie denerwuj - zaufaj lekarzowi - on już będzie wiedział co robić, a "wariatek" to oni chyba faktycznie tam mają na pęczki, więc się wyluzuj. Hormony bierzemy podczas stymulacji to ma prawo nam odbijać wink
  • koralik35 24.06.13, 20:46
    no i czadowy wynik jest. Informuj na bieżąco smile
  • liveinhope 24.06.13, 20:47
    Gratulację!!!!!!!! Jak byłaś stymulowana ??? krótkim protokołem??
  • eve224 24.06.13, 21:25
    Miesiąc temu przystąpiłam do transferu po długim protokole...brałam:antyki,gonal,gonaleptyl, ovitrelle i jakąś tableteczkę zmniejszającą ilość płynu a już po samym transferze luteinę. Niestety nie wyszło... Była rozpacz i ogromny żal do samej siebie i to poczucie beznadziejności i nieużyteczności. Doktorek jak mnie zobaczył to już wiedział, że beta słabiutka(3,6).

    Szybciutko podjęliśmy decyzję o kolejnym transferze w kolejnym cyklu.
    Miałam się zjawić w 11 dniu cyklu a od trzeciego dnia cyklu brałam znowu luteinę oraz dodatkowo estrofem i tak do teraz.

    Miałam mieć jutro wizytę ale została przełożona na czwartek. Dzisiaj rano nie wytrzymałam i pojechałam na badanie... jak odebrałam wynik to telepałam się jak galaretka wink Ale to dla nas wielka nadzieja wink wręcz ogromna wink i bardzo długo wyczekiwana !!!

    Ciągle się boję... Ale niech beta przyrasta wink !!! NAM WSZYSTKIM życzę SZCZĘŚCIA !!!
  • koralik35 24.06.13, 21:29
    Czyli Ty eve miałaś teraz crio, tak? To ja się cieszę podwójnie albo nawet kwadratowo! Też będę kiedyś miała crio i teraz będę "kolekcjonować" dobre zakończenia w takich wypadkach smile Mniam!
  • eve224 27.06.13, 21:26
    tak! tak Koraliczku wink miałam teraz krio wink Tobie też się uda! wiem to! czuje wink i wyczuwam moim wielkim nochalem wink z takim entuzjazmem nie może być inaczej big_grin
  • liveinhope 24.06.13, 20:45
    Cześć Dziewczynysmile
    U mnie też dziś 5 dzień stymulacji menopurem czuję jak mi jajniki pobolewają w środę jadę na podglądanie a jutro właśnie mam podać sobie ten Cetrotide , a tak naprawdę nie wiem od czego on jest smile
  • 80agatka 24.06.13, 21:15
    to idziemy równo a miałaś już jakiś podgląd usg?
  • liveinhope 24.06.13, 21:38
    Właśnie jeszcze nie miałam podglądanka dopiero w środę rano mam się zjawić na USG , możę tak będzie że w tym samym dniu będziemy miały pick up i transfersmile
  • 80agatka 24.06.13, 21:54
    całkiem możliwe ja też mam kolejne usg w środę od jutra Cetrotide pierwszy zastrzyk lekarz ci wspominał mniejwięcej kiedy możesz mieć punkcję?pobolewają mnie jajniki czuję jak pracują oby się dobrze spisały .....
  • liveinhope 24.06.13, 22:13
    Właśnie jeszcze nie wiem dokładnie kiedy będę miała punkcję , podejrzewam że na sobotę lub niedzielę ,co do jajników to również czuję jak mi pobolewają,
    80agata jakie dawki i jakim lekiem się stymulujesz? ja biorę 225 menopuru strasznie się męczę z tymi zastrzykami bo trzeba je mieszać z roztworem i jakoś opornie mi to idzie dobrze że mój Emek jest cierpliwy i za mnie to wykonuje smile
  • miskapyska80 24.06.13, 21:43
    Cześć, podczytuje was od jakiegoś czasu, postanowiłam się odezwać w sprawie zastrzyków. Sama też mam taki problem, nie zrobiłam sobie żadnego zastrzyku podczas całej stymulacji. Po prostu panicznie boję się igieł i to mnie przerastało, za to mąż dzielnie został przeszkolony przez pielęgniarkę i mi je robił, więc Tinkerbell spokojnie jak sama nie dasz rady to mąż, czy ktoś zaprzyjaźniony niech ci je robi. Nie ma sensu jeszcze tym się stresować. Ja miałam zastrzyki Gonal i Oralgutal. Pierwszy znosiłam w miarę chociaż od 3,4 dawki zaczęło mnie trochę mdlić po nim i nie mogłam już nic jeść, natomiast drugi z nich było bolący, miejsce po podaniu bolało mnie około półgodziny do godziny. Dasz radę w imię dzieciątka.
  • tinkerbell07 25.06.13, 09:14
    miskapyska80 napisał(a):

    > Cześć, podczytuje was od jakiegoś czasu, postanowiłam się odezwać w sprawie zas
    > trzyków. Sama też mam taki problem, nie zrobiłam sobie żadnego zastrzyku podcza
    > s całej stymulacji. Po prostu panicznie boję się igieł i to mnie przerastało, z
    > a to mąż dzielnie został przeszkolony przez pielęgniarkę i mi je robił, więc Ti
    > nkerbell spokojnie jak sama nie dasz rady to mąż, czy ktoś zaprzyjaźniony niech
    > ci je robi. Nie ma sensu jeszcze tym się stresować. Ja miałam zastrzyki Gonal
    > i Oralgutal. Pierwszy znosiłam w miarę chociaż od 3,4 dawki zaczęło mnie trochę
    > mdlić po nim i nie mogłam już nic jeść, natomiast drugi z nich było bolący, mi
    > ejsce po podaniu bolało mnie około półgodziny do godziny. Dasz radę w imię dzi
    > eciątka.

    Dzięki myskapyska80. poproszę pielęgniarki w INVIMED żeby przeszkoliły mojego męża i też będzie robił smile
  • koralik35 25.06.13, 09:47
    Tinkerbell, a ja Ci powiem, że to naprawdę nie jest takie złe. Te igiełki są cieniutkie i króciutkie (żebyś sobie nie wkręciła, że one do wątroby Ci dojdąwink). Pierwszy jest może niefajny, ale potem to już luz. Ja na przykład mam na brzuszku bardzo ładny hodowlany tłuszczyk i wszystko w niego można wkłuć smile
  • tinkerbell07 25.06.13, 10:30
    a ja Koraliku to jest taki chuderlak więc nie wiem gdzie sobie będę je wbijać. Na razie o tym nie myślę. Jeszcze jeden cykl przygotowania, a dopiero od kolejnego więc mam czas żeby się z tą myślą oswoić smile Zrobię wszystko co trzeba, nawet jakbym miała sobie wielgachne igły w wątrobę wbijać tongue_out
  • miskapyska80 26.06.13, 08:40
    Ja tak jak ty Tinkerbell jestem bardzo szczupła i tego też sie bałam, że nie utrzymam fałdu skóry na brzuchu jedną ręką, a drugą miałabym sobie podać zastrzyk i jeszcze pilnować, czy już cała dawka podana. Do tego jestem leworęczna i jak tak kąbinowałam troche na sucho to nic z tego nie wychodziło. Faktycznie Koralik ma rację są to małe i cienutkie igiełki, te w Gonalu to w ogóle w penie tak jak dla cukrzyków insulina. natomiast ten oralgutral miał troszkę gruszą igiełkę. Jestem panikarą jeśli chodzi o zastrzyki wiem i się do tego przyznaję za każdym razem, nawet teraz w ciąży idąc na pobranie krwi kładę się na kozetkę, żeby nie robić nikomu problemów, a przede wszystkim sobie, zatem doskonale cię rozumiem. I jeszcze raz powtarzam będziesz na siłach to próbuj i rób sama nie dasz rady to mąż niech będzie przeszkolony, niech też czuje się potrzebny.
  • 80agatka 27.06.13, 10:54
    nie martw się podskórne nic nie bolą niech mąz ci robi a ty najlepiej nie patrz ja takiego stresa miałam za pierwszym razem wiecej paniki było nawet niewiedziałam kiedy zrobił winka potem już sama robiłam więc nie martw się będzie ok....
  • magnolia234 24.06.13, 21:06
    Eve, mysle ze juz mozna ci spokojnie pogratulowacwink
    Martyna, trzymam mocno za ciebie kciuki - 3 komorki to 3 szanse na dzidzie i tego sie trzymajmy!

    co do zastrzykow, ja tez mam obawy. zrobilam sobie kilka dni temu jeden jedyny zastrzyk z diphereline i strasznie przezylam cala ta procedure, nie mowiac juz o pieknym siniaku, ktory sobie zafundowalamsad wiem, ze dla dzidzi wszystko da sie przezyc, nie mniej jednak te zastrzyki mnie przerazaja...
  • martyna1985 24.06.13, 21:39
    Cetrotide jest po to, żeby pęcherzyki nie pękły za szybko.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 24.06.13, 21:54
    Eve - gratuluję !
    Martyna - będzie dobrze. Tak jak dziewczyny mówią. Nie ilosć a jakość się liczy smile

    Co do zastrzyków, oczywiście że będę jakoś je robić. Na bank z pomocą męża ale damy radę. Zrobię wszystko dla dzidzi smile
  • zula_5 25.06.13, 10:51
    tinkerbell - ja też jestem chudielec i nie miałam większych problemów z zastrzykamismile
    eve - już Ci gratulowałam na sąsiednim forum ale tak się cieszę, że pogratuluję jeszcze razsmile
    Za dziewczyny podchodzące do punkcji trzymam kciuki
    Ja za Waszą poradą odpuściłam ten cykl i dobrze bo całkowicie pochłonęły mnie przygotowania do ślubu bo to już za niecałe 3 tygodnie... Aż trudno uwierzyć... Wczoraj pierwszy raz za to wróciłam do pracy po tych wszystkich szpitalach... Och jak trudno było wstaćsmile
  • lemonia_dumi 25.06.13, 16:25
    Hej Dziewczętawink
    Na wstepie gtatuluje Eve- super wynik!!!
    Tinkernell-nie denerwuj sie tymi zastrzykami - ich
    sie praktycznie nie czuje wink
    Zula - dobrze ze sobie odpuscilas na ten cykl w szale ostatnich przygotowan nie mialabys tyle odpoczynku co trzebawink
    Poza tym dziekuje wszystkim Wam za rady dot. mojego opuchnietego brzucha.. Na dzien dzisiejszy sprawa jest juz pod kontrola mojego lekarza-mam powiekszone jajniki, do tego doszedl bol podbrzusza i brzusza no i lekkie problemy z oddychaniem.. Leze w domu bo wyniki sie pogorszyly tak jak moje zdrowie.. Pocieszajace jest tylko to ze mamy sukcesie - beta w 9 dpt przy podanych 2x2dniowych zrodeczkach b4 wyniosla wczoraj 37,5;D
  • koralik35 25.06.13, 16:56
    No Lemonia - dobrze to wróży smile
  • 80agatka 25.06.13, 19:06
    cześć dziewczyny jak się dziś czujecie?
  • martyna1985 26.06.13, 09:12
    Byłam wczoraj u mojego dr i trochę mną potrząsnął. Powiedział, że nie ilość a jakość się liczy, ale oczywiście mam teraz gdzieś myśl, że w tych 3 pęcherzykach może w ogóle nie być komórek. W ogóle spełniają się moje najczarniejsze myśli i boję się cokolwiek pomyśleć.
    Stwierdził też, że na razie są 3, a po zwiększonej dawce może się zdarzyć, że będzie więcej.
    Robię sobie afirmację i liczę, że się uda. Muszę odgonić złe myśli. A sio! wink
    Trochę zawiodła mnie ta moja natura. Byłam pewna, że tylko nie mogę zajść w ciążę, a tu na każdym kroku jakieś szokujące wieści, ale cóż...

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 26.06.13, 09:21
    Marynka !
    przede wszystkim musisz odgonić czarne myśli ! One przyciągają złe zdarzenia. Jak zaczniesz myśleć pozytywnie, wszystko będzie się układało smile Polecam w takiej chwili oglądnąć sobie film "Sekret".
  • martyna1985 26.06.13, 09:45
    Dzisiaj obejrzę.
    Staram się, robię wszystko, żeby nie myśleć o złych wydarzeniach, robię afirmację, modlę się.
    Tylko na samym początku powiedziałam mężowi, że wiem, że się nie uda i teraz próbuję to odczarować.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • koralik35 26.06.13, 09:49
    Afirmki bardzo dobra rzecz. Co prawda żmudne jak rzeźbienie pośladków na siłowni wink ale działa. Chyba właśnie muszę to samo zrobić, bo już mi ze stresu zaczęły włosy wypadać trochę za mocno. Afirmuj więc i trzymamy kciuki za 3 pełne jajka smile
  • martyna1985 26.06.13, 10:10
    Koraliku, ja przez 4 m-ce rzeźbię ciało, więc afirmacje to Pikuś ;P Choć po wczorajszych ćwiczeniach stwierdziłam, że czas zaprzestać, bo brzuch po nich boli i przerzucam się na picie czerwonego wina ;P
    Ciało dorzeźbi się później wink



    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 26.06.13, 10:12
    Martynka ! Czaruj, czaruj Kochana - byle pozytywnie.
    Ja muszę sobie również znaleźć jakieś zajęcie bo zaczynam za dużo myśleć. Stwierdziłam, że będę robić zielnik w domu. W tym tygodniu pojadę po nasionka i będę wysiewa, a kilka rodzajów mięty od koleżanki już dostałam smile Na odstresowanie będę grzebać w ziemi smile
  • zula_5 26.06.13, 13:03
    hehe ja też zaczęłam uprawiać warzywka - tylko na ogródku działkowym...
  • zula_5 26.06.13, 13:08
    tak się zaaferowałam zielnikiem, że zapomniałam co chciałam napisaćsmile No wieć co do czarów chciałam się wypowiedzieć... no więc ja nie dość, że mam endometriozę to jeszcze mnóstwo przeciwciał, bardzo wolno się stymuluję i wszyscy lekarze mi wieścili słabe komórki a ja na przekó wmówiłam sobie, że będzie ich dużo i że będa supersmile No i co 20 komóek z tego 18 dojrzałych i 12 pięknie rozwijających się zarodków... Nie wiem co będzie po odmrożeniu ale i tak ten wynik uważam za sukces i nawet mi nie mówcie, że "czary" nie działająsmile teraz jakoś muszę sobie wmówić, że transfer zakończy się sukcesemsmile jak nie pierwszy to drugi, hehe
    lemonia - Ty na siebie uważaj, żebyś nie skończyła tak jak ja z hiperką - choć u Ciebie ciąża będzie nagrodą a nie tak jak u mnie powrót do pracy...smile Trzymam za Cię kciukismile
  • martyna1985 26.06.13, 15:17
    Wracając do filmu, chodzi o ten polski Sekret??
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 26.06.13, 15:19
    Chodzi o film The Secret (www.filmweb.pl/film/Sekret-2006-408150)
    opowiada o sile naszego myślenia, jak przyciągamy dobre bądź złe rzeczy smile Dlatego trzeba myśleć pozytywnie smile
  • tinkerbell07 26.06.13, 15:20
    zula_5 napisała:

    > hehe ja też zaczęłam uprawiać warzywka - tylko na ogródku działkowym...

    Ja niestety nie mam ogródka, ani nawet balkonu. Uprawiam na parapecie smile
  • lemonia_dumi 26.06.13, 18:37
    cześć Dziewczynki,
    dziś odebrałam wyniki - mój lekarz mówi, że zdrowieję wink choć póki co wcale się lepiej nie czuję, ponoć do końca tego tygodnia sama już powinnam odczuwać poprawę.. a póki co leżę w łóżeczku wink i dbam o siebie i nie tylkowink
    zula - ja sobie wmawiałam że musi się udać, że nie ma przecież innej opcji i to jest jedyne słuszne podejście do tematubig_grin
    martyna - mnie też lekarz zaniepokoił podczas stymulacji że jak uda mi się wyhodować dobrych 4-5 pęcherzyków to będzie dobrze, pogadałam sobie z nimi wieczorami jak robiłam zastrzyk i udało mi się - na 16 pobranych, 12 było dojrzałych oraz 10 zapłodniło się prawidłowo.. smile POZYTYWNE NASTAWIENIE I PRZEKONANIE ŻE SIĘ UDA CZYNIĄ CUDAsmile

    ściskam was Kochane wszystkie mocno smile
  • martyna1985 26.06.13, 19:16
    16? Powiedz jak się czułaś? Bo ja mam te 3, a jajniki mnie tak bolą dzisiaj, że się skręcam. Brzuch pęcznieje...chyba, że inne rosną (oby).
    Ja się boję, że z tych 3 nie będzie komórek, ale mam wielką nadzieję, że natura tutaj się popisze.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • lemonia_dumi 26.06.13, 20:36
    Czułam się bardzo dobrzewink przed punkcja jedynym odczuwalnym aspektem brania hormonów były napuchnięte sutki.. Po punkcji zero plamienia bądź krwawienia, czułam się bardzo dobrze. Transfer miałam po 2 dniach. Dopiero 2-3 dpt zaczął pęcznieć mi brzuch ale bez boleści one nastąpiły dopiero w 8 dpt a 9 na wizycie u mojego lekarza dowiedziałam się że jajniki są powiększone stąd ten ból i opuchnięty brzuch.. Nagrodą za cały ten stres i obawy jest rosnąca fasolkawink
    Wiem że to łatwo powiedzieć ale staraj się zająć myśli czymś innym, nie denerwuj się na zapas.. Bedzie dobrzewink pozdrawiam
  • 80agatka 26.06.13, 23:24
    cześć dziewczyny dziś dzień na wariackich papierach na usg dowiedziłam się ze w sobote punkcja nie spodziewaliśmy sie ze tak w wczesnie bo 10dc mój mąz jutro wyjeżdza i musieliśy mrozic nasienie mało tego pogorszyły mu sie plemniki gdzie zawsze miał super wyniki dziś klapa i niewiadomo czy przeżyją rozmrożenie ;-(wszystkiego mogłam się spodziewac żę mało pecherzyków wystumuluję z mojm amh a tu na odwród ja dobrze mąż zle ech jak nie urok to .......;-(
  • 80agatka 26.06.13, 23:25
    jutro kolejne usg pewnie wieczorem zastrzyk i w sobotę punkcja oby wszystko było ok ....musi być
  • liveinhope 27.06.13, 07:03
    80agatka ile pęcherzyków wyhodowałaś ?? Ja wczoraj też byłam na USG i mam 8 ale muszę jeszcze podhodować bo te mniejsze mają dopiero 10 mm wiec w piątek jadę na kolejne USG i może wtedy będę wiedziała kiedy punkcjasmile co do nasionek kochana to nie nie martw oni i tak wybiorą najlepszego plemnika (będziesz miała IMSI??)
  • martyna1985 27.06.13, 08:28
    Szybko punkcja! Trzymam mocno mocno kciuki!!

    Ja dziś o 14 mam wizytę i zobaczymy co w jajkach piszczy wink Nie robiłam jeszcze żadnych badań typu Estradiol i ciekawa jestem kiedy mi je zleci.
    Też bym chciała wiedzieć coś więcej.

    P.S. Obejrzałam wczoraj Sekret. Ciekawy!

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 27.06.13, 09:27
    Martynka - trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę smile
    Agatka - wszystko będzie dobrze. Myśl pozytywnie a się uda !
  • 80agatka 27.06.13, 10:50
    trzymam kciuki i czekam na wiesci po usg wink
  • 80agatka 27.06.13, 10:49
    nie orientuję sie w tych skrótach IMSI??)co oznacza ?winkja już po usg moje pęcherzyki od 16 do 19 i kilka mniejszych tych dorodniejszych koło 8 a reszta zobaczymy po punkcji w poprzedniej stymulacji miałam 6 na usg a pobrali 10 więc sie okaże oby były dobrej jakośći to najważniejsze dziś o 20 zaszczyk z choragonu szkoda ze mąz wyjechał bo zrobił by mi a tak to do przychodni musze leciec bo do mięsniowo mam wziasc ,w sobote punkcja 7:30........
  • tinkerbell07 27.06.13, 10:54
    IMSI - to taka metoda gdzie specjalnie wybierają plemniki. Bod bardzo dużym powiększeniem żeby wybrać jak najlepsze. Też będziemy robić tą metodą.

    Gratuluję wyprodukowanych pęcherzyków smile Ilość super ! Teraz trzymam kciuki żeby się wszystko ładnie zapłodniło smile Zazdroszczę, że już tak blisko. Ja mam jeszcze cały miesiąc czekania sad

  • 80agatka 27.06.13, 11:06
    tak juz wczoraj były wyselekcjonowane plemniczki mrożą się oby się rozmroziły...
  • 80agatka 27.06.13, 11:13
    miesiac zleci nawet się nie obejżysz .....
  • tinkerbell07 27.06.13, 11:24
    Agatka ! Na pewno się rozmrożą smile
    Taką mam nadzieję, że czas szybko minie. Oby tylko nic się nie skomplikowało, nie pomieszało i żebyśmy mogli podejść w sierpniu smile
  • martyna1985 27.06.13, 17:09
    Mam 5 jajek od 12 do 15 mm. 3 na prawym jajniku i 2 na lewym. Ten prawy jest dość mocno schowany i dr mówi, ze ciężko będzie do niego dojść, ale to już nie mój problem wink Niech się siłują i kombinują.

    Jestem spokojniejsza. Punkcję będę miała między pon a środą. W sobotę kolejna wizyta + wyniki LH i estradiol. Po punkcji biorę 2 tyg zwolnienia, taaak mi się chce odpocząć. A urlop dopiero w sierpniu.


    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 27.06.13, 17:33
    super widzisz jest ok i tego się trzymajmywink ja odebrałam wniki Estradiol 1164pg/ml i Progesteron 0,49ng/ml orientujecie sie czy są dobre ?
  • eve224 27.06.13, 17:11
    Dziewczyny czas bardzo szybko mija... !!! Niedawno była moja pierwsza wizyta w Klinice G. a teraz jestem po dwóch transferach !!!

    Nie wiem kiedy to zleciało ! Żyłam od etapu do etapu! od punkcji do transferu, badania bety itd


    Od stresu do stresu ;/ Bałam się o przyrost a tymczasem teraz martwię się czy pęcherzyk jest wypełniony małym Skarbem, który będzie się pięknie rozwijał wink

    Najpierw martwimy się czy zajdziemy w ciążę, czy transfer się powiedzie, później o wynik bety, następnie o przyrost, czy jajo jest pełne, czy serduszko bije, czy dzidzia się zdrowo rozwija, o to czy poród przebiegnie dobrze, czy dziecko nie za późno raczkuje, stawia pierwsze kroki, czy się nie skaleczy, nie przewróci, .... o jejku jejku wink Ale fajne jest to martwienie bo ważne jest, żeby mieć o kogo się martwić i dbać big_grin

    Wierze, że każda z nas będzie szczęśliwą mamą ;D

    Mój dzisiejszy wynik BETA HCG 13 DPT 1334 big_grin

    i nadal nie mogę się cieszyć ;/ no tak troszkę to i tak się cieszę wink za tydzień w piątek wizyta u nowego doktorka od wczesnych ciąż ;D dydydydyyddyyd
  • 80agatka 27.06.13, 21:27
    ja juz po zastrzyku z choragonu cały czas mam jakies przygody pojechałam na zastrzyk do przychodni daje im skierowanie a oni ze nie robia zastrzyków z prywatnych klinik nawet chciałam zapłacic bo była juz 20nie i tyle miałam sobie szukac nic ich to nie interesowało masakra !!!!!!pojechałam do następnej i bez problemu zrobili zastrzyk ale nerwów sie najadłam aż się popłakałam!!!!taka mamy służbę zdrowia....
  • liveinhope 27.06.13, 22:04
    80agatka 3mam kciuki za punkcję i żeby wszystkie jajeczka pięknie się zapłodniły smile Ja jutro jadę na następne podgladanko i może już coś będę wiedzieć odnośnie punkcji smile
  • martyna1985 28.06.13, 08:09
    Dziewczyny, a powiedzcie mi jak to jest. Załóżmy, że w poniedziałek będę miała punkcję, to w ten sam dzień mój mąż musi oddać nasienie? Po jakim czasie dowiem się, jakie są wyniki punkcji? czy są i jakie komórki? W ten sam dzień?
    Chcę o to jutro dopiero zapytać dr, a że niecierpliwa jestem to pytam już teraz Wassmile


    Agatka, trzymam mocno kciuki i myślę!


    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • koralik35 28.06.13, 08:49
    Martynko, nie wiem czy tak jest zawsze, ale mogę odpowiedzieć na bazie własnych doświadczeń: tak - nasienie nie tylko tego samego dnia, ale mój mąż oddawał nawet 30 min przed punkcją, żeby sobie mieli czas przygotować wink do mnie godzinkę po punkcji przyszła moja pani ginekolog, która tę punkcję robiła i oznajmiła, że wyjęła 8. Potem koło 13-14 (a punkcję miałam kolo 8 rano), od mojej pani ginekolog dowiedziałam się, że do zapłodnienia idzie 5 komórek. Dwa dni później przyjechaliśmy na transfer i wtedy dowiedziałam się, że zapłodniły się 3. Tu trochę głupio, bo nikt nas wcześniej nie informował i w sumie może mogło tak być, że byśmy przyjechali a oni by powiedzieli że nic się nie zapłodniło? No ale to Państwowa placówka więc mogą mieć jakieś dziwaczne mało "pro klientowe" procedury. 3-4 dni po transferze kazali nam przyjechać (trasa Bydgoszcz-Poznań jest już dla mnie jak trasa do piekarni po bułeczkiwink) tylko po to, żeby nam powiedzieć, że ten jeden zarodeczek który został rozwinął się do blastpcysty i go zamrozili. Takżę w ciągu 5 dni od punkcji wiedziałam już wszystko.
  • starajacasie82 28.06.13, 08:55
    Martyna, nasienie jest oddawane w dzień punkcji. Ty idziesz oddać jaja, a mąż plemniczki. Czy są komórki dowiesz się w tym samym dniu. U mnie w klinice dowiaduję się bardzo szybko , bo po ok. pół do godziny po punkcji. Natomiast czy się zapłodnią to już kwestia następnego dnia. Po zapłodnieniu z kolei muszą się zarodki dzielić, wiec dochodzi kolejny/kolejne dni. Wszystko zależy do jakiej postaci hodują u ciebie w klinice zarodki. Tak jak u mnie podawane są w 2 dniu po punkcji, natomiast są kliniki które hodują do 5 dnia. Są różne zdania na ten temat co lepsze, jedni uważają że naturalne środowisko jest lepsze czyli podają w 2 dobie, natomiast inni twierdzą, że jeśli zarodek rozwija się do 5 doby poza organizmem kobiety to znaczy, że jest silny i duża szansa ciąży z tego.
    Nie stresuj się zawczasu, sama punkcja, transfer jest spoko, jak dla mnie najgorsze było oczekiwanie na wynik.
  • tinkerbell07 28.06.13, 08:58
    Dziewczyny !
    odebrałam dzisiaj badania i jestem załamana !
    mycoplasma ujemna, chlamydia ujemna, ureaplasma - dodatnia. Uwaga: ze względu na niskie stężenie antybiogramu nie wykonano. Ewentualne leczenie - emipiryczne. Wyhodowano: Ureaplasma Urealyticum < 10 000ccU/ml.

    Nie wiem co to znaczy ? Pierwszy linka jaki kliknęłam po wpisaniu ureaplasma mnie załamał. Mój mąż miał problemy z prostatą. Może to jest z tym związane. Pewnie przedłuży nam to czas do IVF sad Będzie trzeba nowe badania robić itd. Jestem załamana. Przyszłam do pracy to się popłakałam koleżance sad Ja już nie mam siły na to wszystko sad
  • martyna1985 28.06.13, 09:26
    Tinkerbell, nie znam się niestety na wynikachsad mam jednak nadzieję, że wsio będzie ok i nie będziecie musieli przedłużać czasu oczekiwania.

    Dziękuję dziewczyny za informacje dotyczące procedury. Wczoraj koleżanka zapytała mnie, czy jestem podniecona tym wszystkim. Odpowiedziałam, że nie, że zapewne na bieżąco będę się podniecać, bo teraz żyję od wizyty do wizyty, później pewnie stresujące będą wyniki punkcji, czy się zapładniają, dzielą etc. A o 2 tyg po transferze nie wspomnę wink Ale mamy zamir gdzies się wypuścić nad morze, czy gdzieś. Żebym chociaż kilka dni odsapnęła i nic nie robiła.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • tinkerbell07 28.06.13, 09:45
    Hej Martynka,
    właśnie ja też zaplanowałam urlop na te dwa tygodnie oczekiwania po IVF. Niestety pewnie nie będziemy po transferze sad Mój mąż ma zadzwonić do INVIMED spytać o jego badanie na ureaplasmę. I wtedy zobaczymy... sad Ale załamkę mam straszną. Nie mogę się uspokoić sad
  • sunrisss 28.06.13, 09:57
    hej kochana ja tez niestety mialam ueraplasme i powiem ze wspolczuje bardzo bo to jest chamska bakteria , u mnie bynjamniej tak bylo leczylam ja 4 miesiace i co kuracja wychodzila dodatnia ...bylam zalamana podejscie (wtenczas do iui) opoznilo sie o ok 6 miesiecy przez to nie wspominajac o koszcie 4 krotnej kuracji i dojazdach +posiewach 4 x = duzy niepozadany koszt , a o nerwach nie wspomne tez bylam zalamana .
    ale dla pocieszenia powiem Ci tylko ze moja ueraplasma z antybiogramu byla prawie na wszystko oporna i dlatego tak bylo moja kolezanka wyleczyla w 1 tydzien .
    jak widac nie ma reguly ale jedno jest pewne ze trezba sie trzymac bardzo mocno godzin zastrzykow (najlepiej powiedz ze chcesz zastzryki sa bardziej skuteczne ja dopiero na 4 kuracji mialam zastrzyki i dopiero pomoglo)
    aha i raczej nie jest to zwiazane z przypaloscia meza ale nie ma sensu dochodzic skad jest bo ja tez tak mialam ze sie zastanawialam a potem stwierdzilam ze to bez sensu
    a najlepsze jest to ze moj maz zrobil tez te posiewy i on tego nie mial -masakra , oczywiscie Twoj maz tez powinien zrobic zebyscie sie non stop nie zarazali jakby co , ja musialam ok 5 miesiecy z mezem wspolzyc w prezerwatywie : no koment!!!!!!!! powodzenia
  • tinkerbell07 28.06.13, 10:10
    Hej sunrisse,
    mnie nie wykonano antybiogramu "ze względu na za niskie stęznie" sad Nie wiem co to oznacza. Napisałam maila do lekarza. Mój mąż jeszcze dzisiaj pójdzie zrobi wymaz w tym kierunku. Ja się zastanawiam czy to nie ma związku z moim mężem. On ma wieloletnie problemy z prostatą (za każdym razem zwraca na to uwagę lekarzom) A podobno ta bakteria powoduje zapalenie prostaty. Miał robiony posiew ogólny i był ok. Nie wiem czy w nim też się zawierają takie bakterie. Przeczytałam w necie, ze ureaplasma może powodować problemy z nasieniem, a on je ma. I nie ma stwierdzonej przyczyny. Pogubiłam sie już sad
  • zula_5 28.06.13, 10:42
    tinkerbell - koniecznie mąż musi zrobić badania i to jak najszybciej. Mój ex miał ureaplazmę i leczył to 2 tygodnie antybiotykami a ja nie miałam i to był chyba cud, że mnie nie zaraził... To niskie stężenie to może po prostu ona jest na bardzo wczesnej fazie zaawansowania? Ale zgaduję bo nie wiem co innego mogłoby to znaczyć...
  • tinkerbell07 28.06.13, 10:58
    zula - mój mąż pójdzie dzisiaj zrobi. Mimo, że panie w Invimedzie nie chciały żeby przychodził i robił. Stwierdziły, że najpierw mamy iść do lekarza z moimi wynikami. Tylko pytam się po co ? Zapłacę 120zł za to żeby mi powiedział, ze u mojego męża trzeba też zrobić badani żeby wdrożyć leczenie ? sad Ostatecznie się uparł i ma dzisiaj przyjść po pracy to pobiorą mu materiał do badania.
  • 80agatka 28.06.13, 10:56
    cześć martyna ja też miałam tą bakterię a mąż nie brałam antybiotyk potem ponowne badanie leczyłam ją 2 mięsiące i naszczescie sie jej pozbyłam teraz szybko po leki do lekarza i bedzie ok ....
  • 80agatka 28.06.13, 10:57
    > cześć martyna ja też miałam tą bakterię a mąż nie brałam antybiotyk potem ponow
    > ne badanie leczyłam ją 2 mięsiące i naszczescie sie jej pozbyłam teraz szybko p
    > o leki do lekarza i bedzie ok ...
  • 80agatka 28.06.13, 10:58
    martynka pomyliłam posty winka jak sie czujesz ?
  • martyna1985 28.06.13, 11:18
    Czuję się dobrze, tylko brzuch pełny. Jestem spokojna.
    A Ty jak? dasz znać jutro?
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 28.06.13, 12:16
    oczywiście dam znać jak dotre do domu mam nadzieje ze z dobrymi wiadomościami
  • 80agatka 28.06.13, 11:13
    jutro punkcja 7:30 oby było dobrze i plemniki się rozmroziły ,dziś dzień luzu i jutro jeden stres z głowy ...a jak się czujesz ?
  • tinkerbell07 28.06.13, 11:39
    Dziewczyny, jak ja Wam zazdroszczę... nawet tego stresu z związanego z tym wszystkim sad Już bardzo chciałabym to wszystko przechodzić sad
  • liveinhope 28.06.13, 14:01
    cześć dziewczyny ja właśnie wróciłam z kliniki i endometrium ładne ok 10 mm ,naliczone mam 10 pęcherzyków ale jeszcze czekamy aż podrosną E2 mam 1667, progesteron mam 0,56 ,punkcje prawdopodobnie będę miała w poniedziałek lub wtorek zobaczymy smile
  • 80agatka 28.06.13, 14:31
    super ....wink
  • zula_5 28.06.13, 15:52
    agatka to kciukam za Ciebie jutro a za liveinhope w poniedziałeksmile
  • 80agatka 28.06.13, 18:26
    już ostatni posiłek zjadłam i byle do rana wink
  • martyna1985 29.06.13, 08:24
    Pomodliłam się rano za pozytywną punkcję. Czekam na wieści!

    Ja czuję się jakaś niespokojna przed wizytą. Oby nerwy były niepotrzebne.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • 80agatka 29.06.13, 11:19
    dziękuję mam 8 komórek pobranych reszta to drobinki których nie ruszali plemniki sie rozmroziły i miemy nadzieje że bedzie ok jutro będa dzwonić co i jak transfer czwartek .trzymam kciuki obyś miała duuuuuzzo jajeczek wink
  • martyna1985 29.06.13, 12:53
    Byłam na kolejnej dołującej wizycie. Dr niezadowolony z "szybkości" wzrostu jajeczek i ilości. Po 2 h od wizyty pojechałam odebrać wyniki Estradiolu i LH i znów do kliniki...i tu zdziwienie dr, że przy tym co widział na USG estradiol 1090 czegośtam. Jutro idę do niego na dyżur, zrobi mi usg i powie czy punkcja we wtorek, czy środę.
    Ja już jestem megawyczerpana psychicznie. Raz tak raz siak. Chciałabym się wyłączyć. Od wczoraj mam jakiś kryzys.

    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011
  • gagatonka 29.06.13, 19:08
    Cześć dziewczyny, leżę dziś po pick-upie i znalazłam ten wątek więc pozwolę się dołączyć..
    Miałam stymulację gonalem i na koniec menupurem. Dostawałam też gonapeptyl i na koniec ovitrelle. Dziś pobrano mi 14 pęcherzyków, w których było 6 dojrzałych komórek.. myślałam,że z tylu pęcherzyków będzie tego więcej,no ale trudno się mówi...
    Na początku po pobraniu czułam się dobrze, potem mnie ścięło i z trudem wstaję z łóżka... boli mnie jak przy mega miesiączce... brałam już no-spę, ale zaraz wezmę znowu.. lekarz kazał dużo pić, a rano się ważyć i mierzyć obwód brzucha.. pewnie żeby wyłapać hiperstumulację w porę. Transfer planowany jest na czwartek, ale to jeszcze do uzgodnienia.
    Lekarz mówił,że zadzwoni za dwa dni, żeby dać znać jak się komórki zapłodniły.. ale może mogę zadzwonić już jutro do laboratorium i mi powiedzą? Jak myślicie?
  • liveinhope 29.06.13, 21:50
    ja uważam że spokojnie możesz zadzwonić i się zapytać to jest normalne że sie denerwujemy i ciągle o tym myślimy smile trzymam kciuki żeby zarodki się pięknie dzieliły smile
  • 80agatka 30.06.13, 00:48
    miałyśmy transfer w tym samym dniu winkpewnie dzwon i zapytaj o komórki do mnie maja dzwonić dziś mam nadzieję ze otrzymam dobre wiesci z kliniki ..ja tez mam transfer planowany na czwartek więc razem razniej winkja dziś cały dzień przespałam ..
  • 80agatka 30.06.13, 00:50
    głowa do góry będzie dobrze czekam na wiesci i trzymam kciuki mooooocno wink
  • 80agatka 30.06.13, 17:11
    jak po wizycie martyna?
  • martyna1985 30.06.13, 18:27
    Jest OK. Jajca rosną. Jutro badania hormonalne, ovitrelle i w środę rano punkcja. Jestem dobrej myśli.
    Trochę sponiewierana psychicznie, jestem zła na wszystko, z mężem pokłócona. Delikatnie mówiąc mam dość.
    --
    Gabryska-fiśka 26.12.2007 i Moje dwa małe Aniołeczki (9tc) - 14.09.2011