Dodaj do ulubionych

IN VITRO- program rządowy Poznań/polna

14.07.13, 17:25
witam serdecznie,
jestem zakwalifikowana na invitro na polnej z programu rządowego. nie wiem kiedy co i jak będzie dalej.
może odezwą się osoby, które też są objęte tym programem w Poznaniu. będziemy sobie przekazywać informację na jakim etapie jesteśmysmile
Edytor zaawansowany
  • 22.07.13, 10:55
    witaj annstan,
    czy mogłabyś mi napisać, jak przebiega rozmowa "rejestracyjna"? o co pytają?
    pozdrawiam
  • 22.07.13, 14:26
    Aby się zarejestrować musisz zadzwonić i umówić się na termin. o nic nie pytają w czasie rejestracji. podpisujesz z mężem/partnerem zgodę na przystąpienie do programu, zgodę na przetwarzanie danych itp. po tej wizycie zapisujesz się na wizytę kwalifikacyjną. i tu musisz mieć pokserowane wypisy ze szpitala, dokumenty potwierdzające starania- np. ocenę jajeczkowania, inseminację itp. konieczny jest też wynik AMH i FSH ( zrobiony 2 lub 3 dnia cyklu) jeśli chodzi o kobietę, zaś mężczyzna musi mieć badanie nasienia. Wszystkie wyniki ważność mają 6 miesięcy.
  • 25.07.13, 12:34
    Witam. Też się zakwalifikowałam.Mój mail: asik200179@interia.pl
  • 31.07.13, 10:58
    Kurcze dziewczyny. Jak to możliwe, że już jesteście zakwalifikowane. Ja byłam się zarejestrować zaraz w pierwszym tygodniu (czyli w Poznaniu po 8.07) i mam pierwszą wizytę dopiero na 14 sierpnia - czyli po miesiącu. To ile się czeka na tą drugą? Tylko kilka dni? Jeśli tak to miło smile
  • 31.07.13, 21:56
    Hej dziewczyny ! No właśnie ja też się zastanawiam, że niektóre osoby są już zakwalifikowane, ale to supersmile))) Ja byłam na rozmowie rejestracyjnej 8 lipca i chciałam do profesora Pawelczyka, ale Pani wpisała nas na listę oczekujących, gdyż Pana profesora nie było i na dodatek nie wiadomo kiedy będzie dostępny, gdyż jak wiadomo sezon urlopowy trwa w pełni- i mieli się z nami skontaktować. Ale ja zaczęłam się denerwować i sama zadzwoniłam do szpitala po tygodniu i powiedziano nam, że nie wiadomo kiedy Pan profesor będzie dostępnysad((( a że mi zależy na czasie to Umówiliśmy się do innego lekarza, i teraz jadę na wizytę kwalifikacyjną 2 sierpniasmile) Ot i cała moja historiasmile)))) zaczynam się denerwować, jak to będzie i jeśli się zakwalifikuję to jak długo będę musiała czekać na kolejny etapsmile)

  • 31.07.13, 22:55
    super, ze sie udalo!!! smile
    program to tak naprawde kropla w morzu potrzeb, ale dobrze,ze choc tych 15 000 par skorzysta! moze opiszesz jak to dokladnie wygladalo?
  • 04.08.13, 00:20
    bylam pierwszego dnia sie zarejstrowac i w piatek juz mialam kwalifikacyjna wizytę. miałam przygotowaną całą dokumentację, o której mówiła mi moja prowadząca lekarka. badanie AMH,chlamydia igg itp. w poniedziałek dorzucę tylko aktualne badanie FSH bo to mi brakowało gdyż poprzednie straciło ważność.
    19 sierpnia mam w prywatnie wykonywanie skrobanie endometrium, a od września zaczynamy już działać lekami, punkcja i mam nadzieje transfer.
    musimy dziewczyny być cierpliwe. wszystko będzie dobrze.
    marakuja28 jest już na lekach, trzymam za nią kciukismile)
  • 04.08.13, 08:36
    Annstan, a to endometrium to sobie zazyczyli na wizycie kwalifikacyjnej, czy mialas z tym jakis problem?
  • 04.08.13, 11:46
    lekarz prowadzący mnie zdecydował że to wykona w cyklu poprzedzającym stymulację. mam pcos i w tutaj niekiedy endometrium nie złuszcza się w czasie miesiączki do końca więc jest ryzyko że będzie zbyt grube.
    A ty na jakim etapie jesteś?
  • 04.08.13, 11:48
    sylwiabuzka_25 jak tam po wizycie kwalifikacyjnej? u kogo byłaś?
  • 04.08.13, 18:05
    annastan witaj, ja już po wizycie, byłam u profesora Spaczyńskiego- bardzo sympatyczny lekarzsmile wwszystkie warunki spełniam, żeby się zakwalifikować, tylko muszę jeszcze powtórzyć badanie AMH, gdyż wyszło mi 15, 89 i lekarz stwierdził, że takich wysokich wartości nie ma, że musiała być pomyłka laboratorium coś spartaczyłosad( a u Ciebie jak tam?
    Pozdrawiam
  • 04.08.13, 23:11
    Ja tak jak pisalam wyzej ide piereszy raz za 10 dni i boje sie, ze bede musiala na kolejna wizyte czekac znowu miesiac (a czas leci sad) a najgorsze jak powiedza ze wcale sie nie kwalifikuje bo " za krotka dokumentacja" albo za daleko mieszkam albo co innego
  • 04.08.13, 23:17
    moje AMH straciło ważność 18 czerwca i też musiałam szybko robić powtórkę. u mnie na ten czas spokój- czekam do połowy sierpnia na ten mini zabiegsmile
    sylwiabuzka_25 rozumiem że musisz mieć wynik badania AMH żeby ruszyło wszystko dalej? co mówił lekarz?
    calineczka_11 a ty idziesz na wizytę rejestrującą za 10 dni?
  • 05.08.13, 13:43
    annastan tak muszę powtórzyć badanie AMH bo to co miałam było podwyższonesad ale przy kwalifikacji powiedział, że się kwalifikuję, tylko muszę dostarczyć to badanie. I znowu czekanie , a czas lecisad( ciekawe, jaki teraz będzie wynik, strasznie się denerwuję. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, trzymajcie sięsmile))
  • 05.08.13, 14:12
    Nie wiem czy to masz na mysli - w pierwszym tygodniu bylam ma polnej i pani zapisala mnie na 1 wizyte dopiero na 14 sierpnia. Takze mam nadzieje, ze jak przyjde ze wszystkimi papierami ktore mam, to od razu mi powiedza czy tak czy nie i zaczmiemy juz dzialac (jak cos). Bede miala "swierze" wyniki i cala mase starych. Takze czekam tego dnia jak kania dżdżu. Oby sie idalo smile
  • 07.08.13, 11:01
    Hej!
    Dziewczyny, czy możecie mi powiedzieć, czy wizyty na które się udajecie odbywają się w szpitalu czy w prywatnych gabinetach profesorów?
    Problem polega na tym, że zależy mi na przyspieszeniu wizyty, a termin wizyty (dopiero) kwalifikacyjnej wyznaczony został na 30 września.
    Pozdrawiam
  • 07.08.13, 11:48
    wszystko odbywa sie w szpitalu smile
  • 07.08.13, 11:51
    Dzięki za szybką odpowiedź smile
    A czy któryś z 3 profesorów był waszym lekarzem wcześniej, czy w szpitalu to była pierwsza wizyta?
    Pzdr
  • 07.08.13, 11:53
    ja poszlam do tego, ktory obecnie przyjmuje aby nie czekac

    czy badania, ktore sa wymagane w projekcie robilyscie na swoj koszt czy mozna to bylo zrobic w kasy nfz?
    pytam bo ja zaplacilam z wlasnej kasy sad
  • 06.08.13, 20:16
    hej dziewczyny smile

    jestem po pozytywnej wizycie kwalifikacyjnej na polnej ,zostalam zapisana na kolejna wizyte w pazdzierniku (usg, wyniki estradiol, fsh)

    mam prosbe do dziewczyn,ktore pojda na wizyte we wrzesniu dajcie prosze znac na forum czy to prawda, ze w ramach tego programu na polnej bezplatnie wykonane zostana te badania

    pzdr

    k.
  • 07.08.13, 10:42
    wczoraj dowiozłam brakujący mi wynik FSH i dostałam skierowanie dla męża na wszystkie badania. ja zrobiłam je prywatnie aby przyspieszyć wszystko ( tak doradziła mi lekarka)
    hiv, kiła, hpv, chlamydia iGg- chyba takie robiłam- koszt w synevo 165 zł
  • 13.08.13, 19:26
    Hej dziewczyny,
    Na jakim etapie jesteście? Dzisiaj mój mąż dowiózł powtórzony wynik AMH i jestem umówioną na 19 września na wizytę stymulacyjną, czy któraś już na takiej była i na czym ona polega?
    Pozdrawiam
  • 14.08.13, 09:51
    Hej sylwiabuzka_25 a jaki miałaś wynik AMH (jeśli to nie tajemnica). Ja swój powinnam mieć jeszcze dziś i ciekawa jestem o jakich wartościach można powiedzieć, że są "dobre"
  • 14.08.13, 15:01
    Hej calineczka, pierwsze AMH wyszło mi 14 i lekarz kazał mi powtórzyć to badanie. Więc powtórzyłam i wyszło 13. Dowiozłam wynik i powiedział, że widocznie już takie musi byćsmile wizytę kolejną wyznaczył mi na wrzesień. A jak u Ciebie? Czy to jest twoje pierwsze podejście do in vitro? Trzymam za Ciebie kciukismile)) Powodzenia
  • 14.08.13, 15:38
    Moje AMH 16,50 trochę się przeraziłam sad FSH w normie, PCO nie stwierdzone. Czy ktoś miał taki przypadek? We wrześniu mam spotkanie kwalifikujące do in vitro. po 7 inisminacja straciłam nadzieje. Endometrium max 8 mm a zazwyczaj 4 mm.
  • 14.08.13, 15:46
    Witaj, nie załamuj się, będzie dobrzesmile) ja też mam wysokie AMH a fsh w normie, bez PCO. Lekarz jak zobaczył mój wynik to kazał powtórzyć badanie, ale drugie też wyszło wysokie. Ale najważniejsze, że zostałam zakwalifikowanasmile) a do jakiego lekarza idziesz na wizytę?
    Pozdrawiam
  • 14.08.13, 22:15
    nie wiem do kogo sad 16 września się okaże smile już nie mogę się doczekać. A Ty już po, to teraz kiedy stymulacja? jak to wygląda z kosztami za leki ?
    dzięki za otuchę smile
  • 14.08.13, 22:38
    agniieecha, Ja jestem po wizycie kwalifikacyjnej! We wrześniu idę na kolejną wizytę gdzie będę miała robione usg i wtedy mi rozpisze leki. A co do kosztów to nie wiem, zależy jaki protokół mi ustali długi czy krótki, ale przy wysokim amh stosuje się krótki protokół, żeby nie przestymulować. Mam nadzieję, że przy krótkim koszt leków będzie niższysmile) Trzymaj się, wszystko będzie dobrze, myśl pozytywniesmile)
  • 15.08.13, 09:55
    to mnie pocieszyłaś smile ja idę 16 września ale dopiero na kwalifikacyjną. Daj znać jak po wizycie, trzymaj się
  • 14.08.13, 16:10
    Hej sylwiabuzka_25 tak to moje pierwsze starania o podejście do invitro.
    I tu jestem trochę załamaną szybkością działania tego programu rządowego. Ty piszesz że już jesteś po wizycie kwalifikacyjnej i masz kolejną na wrzesień. A ja byłam dziś na Polnej na wizycie, na którą czekałam ponad miesiąc i okazało się, że to była DOPIERO wizyta rejestracyjna, na której bardzo miła skądinąd Pani przyjęła nasze oświadczenia i zapisała nas na ... uwaga .... na 28 października na wizytę kwalifikacyjną (czyli praktycznie dopiero za 2,5 miesiąca się dowiem czy się kwlifikuję). No jestem w ciężkim szoku, bo przecież te papiery mogłam wypełnić już miesiąc temu. Teraz przywiozłam wszystkie wyniki (AMH mi jeszcze mama wysyłała faksem tuż przed wizytą (bo przyszły dziś rano)), a tu d...pa. Jestem w tym momencie totalnie rozżalona, bo wynika z tego że od momentu pierwszego (osobistego kontaktu) będę wiedziała czy "tak" czy "nie" praktycznie dopiero po 5 miesiącach.

    A ja już w nadziei, że wszystko będzie względnie szybko zaniechałam innych metod (np.: wspomaganej owulacji, bo wiem że po clo np.: ją mam na pewno, a bez czasami nie), żeby ewentualnie nie marnować jajeczek, a tu ściana.
    Jednym słowem od nowego cyklu wracam do "starań" na dotychczasowych zasadach, bo szkoda marnować tyle czasu.
  • 14.08.13, 17:56
    Hej calineczka_11, z tego co piszesz to ja jestem w ciężkim szokusad(( ja byłam na wizycie rejestracyjnej 8 lipca zaraz tego pierwszego dnia i podczas tej wizyty Pani zapisywała na kolejną wizytę kwalifikacyjną i pytała do którego Pana doktora chcielibyśmy się zapisać. No to zapisaliśmy się do prof Pawelczyka, ale okazało się, że Pani będzie do nas dzwonić bo Pan profesor miał iść na urlop i nie wiedziała kiedy będzie dostępny. Czekałem tydzień na telefon a tu nic..... Więc się już zaczęłam denerwować i sama zadzwoniłam. Pani mi odpowiedziała, że nie wiadomo kiedy będzie profesor( żenada) i zapisałam się do tego lekarza co przyjmował, czyli do Spaczyńskiego. Pojechałam na wizytę i tam lekarz dokonywał kwalifikacji na podstawie dokumentacji i wyników badań, co prawda kazał mi powtórzyć badanie AMH i dostarczyć, ale zakwalifikował nas i kolejną wizytę wyznaczył na wrzesień. Kurcze nie wiem od czego to zależysad a Ty kiedy byłaś na tej pierwszej wizycie rejestrującej?
    Pozdrawiam
  • 14.08.13, 19:02
    Ja byłam 10 lub 11 lipca. Kobieta zapisała nas w kajeciku na 14 sierpnia. Przychodzę dziś do szpitala, a tam okazało się (tak jak napisałam), że zapisywałam się dopiero na wizytę rejestrującą. No załamałam się i tłumaczę tej Pani, że jak to możliwe, to ile tych wizyt rejestrujących (?), itd. A ona, że tak jest i że jest dużo pacjentek i takie tam. Aż się poryczałam ze złości, jak wyszłam z gabinetu. Takie nerwy czy będą wszystkie dokumenty, stawanie na głowie, a tu się okazuje że zupełnie niepotrzebnie.
    Zaczynam żałować, że nie pojechałam do Gdyni do prywatnej kliniki, która też ma kontrakt. Przynajmniej cała ta otoczka byłaby bardziej cywilizowana, a nie: oświadczenia wypełniane na kolanach w tłumie osób, lekarka spóźniona o ponad pół godziny (bo wezwaną ją na oddział) i może nie byłoby tych całych przekrętów z zapisami, listami, wizytami widmo. Sama nie wiem co o tym sądzić.

    Notabene Pani dr na moje zapytanie, dlaczego takimi błahostkami (jak przyjmowanie formularzy) zajmuje się lekarz, a nie sekretarka lub pielęgniarka, z rozbrajająca szczerością że koleżanka jest chora.
  • 14.08.13, 19:32
    calineczka_11 słuchaj tak mogło być jak piszesz. Ja jak byłam tego 8 lipca to było tyle par, że aż się przeraziłam, kolejka była ogromna. I wtedy ta Pani co przyjmowała powiedziała, że przyjmie tylko 30 par , a reszta ma podejść do okienka i zapisać się na 1 wizytę rejestrującą. Więc zgadza się, ty jak przyszłaś tego 10 czy 11 lipca to zapisali Ciebie na tą pierwszą wizytę rejestrującą, czyli na dzisiaj, a kolejna to już będzie ta kwalifikacyjna, czyli masz ją na październik. A lekarze to tam notorycznie się spóźniają, ja też czekałem, aż lekarz przyjdzie. A w Gdyni to nie wiem jak to wygląda. Poznań to wszystko przerosła, bo jak zobaczyli tego 8 lipca tyle par to nie wiedzieli jak to zrobić logistycznie i dlatego taki bałagan.
    Ale jak byłam na tej wizycie kwalifikującej to lekarz nam powiedział, że kwalifikacja odbywa się też w prywatnych gabinetach tych lekarzy, którzy tam pracują i stąd u innych tak to szybko idzie.
    Pozdrawiam
  • 14.08.13, 23:10
    Sylwia, a czy znasz nazwiska tych lekarzy? Bo ja nie jestem z Poznania tylko z Olsztyna i moze tez pojde prywatnie, jak da rade te kwalifikacje w ten sposob przyspieszyc.
  • 14.08.13, 23:56
    calineczka_11 kwalifikacji dokonują prof Pawlczyk on przyjmuje też prywatnie, prof Spaczyński i dr Jędrzejczak. Ja nie leczyłam się prywatnie u żadnego z nich, ale niektóre dziewczyny tak zwłaszcza u Pawelczyka, on zresztą jest szefem kliniki niepłodności na polnej w szpitalu.. Wejdź sobie na stronę szpitala w Poznaniu( wpisz szpital polna Poznań) i tam w aktualnościach z dnia 2 lipca jak się nie mylę są podane podstawowe informacje i kto kwalifikuje też.
    Pozdrawiam
  • 15.08.13, 00:08
    cześć dziewczynysmile ale się tu dzieję a mnie nie masmile)
    w poniedziałek idę na scratching endometrium do gabinetu prywatnego i po rozpisanie leków.
    jestem w połowie cyklu więc plus minus na początku września zacznę stymulację.
    wiem że kilka dziewczyn jest już stymulowanych... więc jest nadzieja.
    dlaczego takie teraz kolejki? myślę sobie że mają pulę zabiegów do końca roku i muszą to jakoś rozłożyć... myślę że trudno też im przewidzieć ile par zajdzie w ciąże za pierwszym razem a ile będzie powtarzać wszystko.
    najważniejsze że jest możliwość.
    mnie na ten czas 200 zł wyniosły badania ( mąż dostał skierowanie na projekt- więc zaoszczędziliśmysmile) no i w poniedziałek 500 zł zabiegsad( leki myślę że ok 3000 zł...
    więc 4000 zł pęknie jak nic, ale zawsze to mniej niż 12.000sad((
  • 19.08.13, 16:08
    Chcialam skorzystac z porad i zapisac sie na wizyte prywatna do jedego z lekarzy (Pawelczyka), ale dzis pani w recepcji mnie oswiecila, ze do konca roku nie ma terminow. Zatem w sumie powinnam sie "cieszyc" z tej koncowki pazdziernika. Łomatko uncertain
  • 20.08.13, 10:51
    hej

    ja umawialam sie 6 mies. wczesniej, mam wizyte na listopad jesli sie uda z in vitro to chetnie odstapie ci miejsce smile

    pzdr

    k.
  • 20.08.13, 14:09
    Dziękuje za propozycję smile , ale tak jak pisałam ja mam wizytę w szpitalu na koniec października, więc urządza mnie tylko wcześniejsza wizyta prywatna (listopad to już po ptakach)
  • 20.08.13, 16:04
    hej dziewczynysmilejestem tu nowa też staram się o dzidziusia bez skutecznie jestem po 5 inseminacjach i nic.Leczę się u profesora Pawelczyka .Byłam na wizycie rejestracyjnej i potem u lekarza prowadzącego niestety muszę powtórzyć badanie AMH ponieważ wyszło bardzo niskie 0,29.CZeka tydzień na wynik i z tym wynikiem do profesora i mam nadzieję że to jakiś błąd bo to blokuje mnie do zaklasyfikowania do invitro. Gdzie w poznaniu robiłyście AMH?
  • 20.08.13, 17:15
    anitt81 - ja robiłam badanie AMH w Poznaniu w Diagnostyce na Solidarności, tak mi kazał lekarz bo też musiałam powtórzyć (powiedział, że tam są najbardziej miarodajne) ale oni nie robią tego na miejscu tylko wysyłają do Krakowa. Nie wiem czy gdzieś w Poznaniu robią na miejscu bez wysyłania sad pozdrawiam
  • 20.08.13, 21:06
    no ja pierwsze badanie tez robiłam w diagnostyce a mi profesor powiedział że mam iśc teraz zrobić Synevo więc tam poszłam ale tydzień musze czekac za wynikiemsad tak się denerwuje że znowu wyjdzie taki niski ten wynik!!a Ty na jakim etapie jesteś? u jakiego lekarza?
  • 20.08.13, 21:27
    anitt81 ja poszłam do tego, który przyjmował czyli do prof Spaczyńskiego. Teraz idę na wizytę we wrześniu, będę miała robione usg i mam nadzieję, że już rozpisze mi leki smile)
    Pozdrawiam
  • 20.08.13, 21:44
    to super trzymam kciukismile a długo staracie się już o dziecko? miałas inseminację? wiesz jak długo będzie trzeba brac leki? przepraszam że tak wypytuje ale każda informacja jest cennasmile
  • 20.08.13, 21:51
    hej dziewczyny
    wczoraj miałam robiony scratching i dostałam już recepty z rozpisaną stymulacją. czekam na okres i ruszam do bojusmile)
  • 20.08.13, 21:54
    super!!!i trzymam kciukismilea jak długo będziesz musiała brac leki?
  • 20.08.13, 22:00
    anitt81- my staramy się już 7 lat, miałam kilka inseminacji i nicsad(( Nie wiem jak długo trzeba będzie brać leki bo to moje pierwsze in vitro, ja mam wysokie AMH więc z tego co mówił lekarz to będę miała krótki protokół. Ale wszystkiego dowiem się we wrześniu, mam nadziejęsmile)
    Pozdrawiam
  • 21.08.13, 12:54
    ok moze komus innemu sie przyda smile
  • 21.08.13, 16:20
    Jeju Dziewczyny, ale się ucieszyłam. Podczytuję wątek dziewczyn z sierpniowego invitro (pewnie tak jak i Wy wink ), a tam wczoraj i dziś takie super nowiny. Aż mnie samą oblała fala nadziei, że może wreszcie się uda.
  • 21.08.13, 16:23
    A co się ma nie udać! Uda się smile na marginesie też bym się mogła tu u Was wpisać, bo też na Polnej podchodziłam, na Polnej czeka na mnie moja śnieżynka, w razie co - odpukać, na Polnej też się będę starała o program rządowy. Tzn mam wizytę u mojego lekarza na początku września - a co dalej zobaczymy. Anyway - wszystkim z Polnej wyjątkowo mocno życzę pięknych BET wink
  • 21.08.13, 17:25
    musimy mieć nadzieję smileale też tak mam że jak czytam o udanej próbie to zaczynam wierzyc że w końcu się uda!!!
  • 21.08.13, 21:46
    głowy do górysmile) musi się udaćsmile))) jest nas dziewczyny tyle...
    pytałam lekarkę ile komórek pobierają..odpowiedziała mi że muszą pobrać wszystkie które będą w jajnikach,ale tylko 6 zostanie podane próbie zapłodnienia..
    co zatem z resztą? są 3 wyjścia:
    - można zamrozić te komórki- proces odpłatny
    - można wyrzucić
    - można przekazać do laboratorium do badań
    nie wiem czy można przekazać jako dawca dla innej kobiety.
    co planujecie zrobić z tym nadliczbowym poborem?
  • 21.08.13, 23:52
    ja myślę że zamrożę bo przecież nie wyrzucę!!!
  • 22.08.13, 01:00
    Ja raczej zamrożę, w razie czego nie będzie potrzebna kolejna symulacja. Ale oczywiście wolałabym żeby nie była potrzebna big_grin A najbardziej to bym wolała, żeby zdarzył się cud i zaciążyła naturalnie big_grin big_grin big_grin I tego wszystkim życzę, bo do mojego podejścia jeszcze ze 3 miesiące więc staranka na pewno nie pójdą w kąt (bo to i przyjemne przeca wink )
  • 22.08.13, 08:59
    Cześć dziewczyny jestem nowa na tym forum też się zapisałam do tego programu wizytę kwalifikacyjną mam październiku już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję że się zakwalifikuje.

  • 22.08.13, 10:51
    ja generalnie co miesiąc liczę na cudsmilea wiem że takie się zdarzająsmileJak leżałam w szpitalu na inseminacji to nasłuchałam się wielu rzeczy i naprawdę niektórym się udaje!!!Także kobietki uszy do góry przecież musi się nam udac!!!!
  • 22.08.13, 10:48
    hej

    wiesz/wiecie ile kosztuje mrozenie w ramach projektu?

    pzdr

    k.
  • 22.08.13, 10:56
    pojęcia nie mam no ale przecież nie miliony smilenie jestem jeszcze na taki etapie ale muszę zapytać profesora o to.
  • 22.08.13, 13:34
    Znalazłam takie info z invimedu:
    16. Witryfikacja i przechowywanie zarodków i/lub komórek jajowych przez pierwszy rok 900 zł
    17. Przechowywanie zamrożonych zarodków, komórek jajowych (każdy następny rok) 400 zł
    18. Przechowywanie zamrożonych zarodków (przez kolejne 3 lata) 800 zł
    21. Mrożenie komórek jajowych (2 szt.) (witryfikacja) 250 zł
    22. Przechowywanie komórek jajowych 400 zł

    Ale tak szczerze to nie za bardzo bez tłumaczenia orientuje się o co chodzi. Bo czym się różni przechowywani komórek od mrożenia.
  • 21.09.13, 22:29
    Cześć dziewczyny ja już jestem 3 tygodnie po in vitro na Polnej. Niestety nie udało się. Co do komórek to nikt tam się nie pyta co chcesz z nimi robić. W ogóle to jest jakiś meksyk nikt Ci nic nie mówi dobrze że są tam świetne pielęgniarki i to one o nas dbają a nie lekarze no może źle się wyraziłam dokładnie chodziło mi o profesora Pawelczyka którego nigdy nie ma i nie masz z nim kontaktu - jakaś masakra. Jak możecie to umawiajcie się do Jędrzejczaka albo Spaczyńskiego - przynajmniej się Wami zajma.
  • 25.06.14, 22:18
    Cześć dziewczyny

    Sledze już ten watek jakiś czas i chciałabym się dowiedzieć od jednej z Was jak to dokładnie wygląda. Chodzi o to że ja już jestem po jednym in vitro które zakończyło się dla mnie szczęśliwie (jedna próba i trafione) ale wyglądało zupełnie inaczej tzn nie było tylu leków tylko hormony i już. Zakwalifikowałam się do prof. P i biore już omegamed i acard. Zaraz mam zacząc brac Encorto ( i tu moje wachania) po co ten steryd ładować co on ma pomóc. Pozniej jeszcze ten antybiotyk i dopiero terapia hormonami. Błagam napiszcie mi po co to wszystko bo ja jestem pełna obaw szczególnie jeśli chodzi o Encorton
  • 26.06.14, 00:00
    Witaj Beato smile Wskocz na forum cz.3, bo tu możesz już nie uzyskać odpowiedzi. Powiem Ci tylko, że u P. te leki to standard, więc się nie stresuj wink Pozdrawiam
  • 23.08.13, 09:43
    witam
    Jestem zapisana na 14 października , druga wizyta , i być może załapię się jeszcze w tym roku na in vitro , chętnie będę podczytywała ten wątek i poinformuję was o moich poczynaniach związanych z in vitro , obecnie jestem po inseminacji chyba 16-nastej smile staram się jeszcze w taki sposób do końca a nuż się uda , bynajmniej zaoszczędzimy z mężem parę tysięcy , bo refundacja to ci żadna jak dla mnie jeśli tyle pieniędzy trzeba dołożyć z własnej kieszeni jeszcze na leczenie , 3-4 tyś. Wiadomo leprze to niż nic ...
    Pozdrawiam i powodzenia w staraniach
  • 23.08.13, 12:02
    a długo starasz się o dziecko? do jakiego lekarza chodzisz? ja miałam 5 inseminacji i też nic a niby wszystko jest ok. ze mną i z mężem tylko AMH mi wyszło bardzo niskie 0.29 ale powtórzyłam badanie i czekam za wynikami i strasznie się denerwuje...bo to badanie zaważy czy mnie profesor zakwalifikuje. Ja mam 9.09 wizytę i wtedy się wszystkiego dowiem czy tak czy nie. Ale do tej pory próbujemy inseminacje. Powodzenia!!!
  • 23.08.13, 22:59
    hej anitt
    nie martw się będzie dobrze , słyszałam już takie historie że nie do wiary aby kobiety przekreślone z powodu swojej niepłodności rodziły i to jedno po drugim i nawet ze słabym amh. Ja dopiero idę na to badanie i też się martwię..
    ja mam już córkę 16 lat ma : ) kiedy wyszłam za mąż nie myślałam o dziecku bo moja córka z pierwszego związku już była a i nam się do drugiego nie śpieszyło , ale latka zleciały, córka dorosła a my się obudziliśmy z mężulkiem że czas na drugie , staram się chyba z 3 lata z leczeniem łącznie i u dr. Kormana , a wcześniej u innych patałachów tak określam lekarzy którzy ciągnęli ode mnie kasę za nic. Miałam już wszystkie badania wykonane , hsg , laparo, i wyszło że mam zrosty i to konkretne , lewy jajowód całkowicie niedrożny, porażka i wyrok od lekarzy że tylko in vitro mi zostało , deczko się załamałam bo chciałabym urodzić mojemu mężowi dziecko .. wychował moją córkę jak swoje , ale pewnie chciałby swoje też własne ...
    Ale póki co chodzę jeszcze na inseminacje , mój doktorek stwierdził że mogę starać jeszcze w taki sposób bo prawy jajowód został uwolniony ze zrostów . Może się uda ; ) cuda się zdarzają




  • 24.08.13, 10:11
    izabella1975 podziwiam Ciebie że przeszłaś już 16 inseminacji... ja bym chyba załamała się....
    po drugie zastanawiam się który lekarz tym kieruję? mi na oddziale lekarze mówili że robi się 6inseminacji , prof Pawelczyka pacjentki miały po 10sad( dla mnie osobiście strata czasu i sił..miałam 4 inseminacje po laporoskopii ( też jedną stronę mam w zrostach, więc pozostaje tylko lewastrona)
    nie mogę doczekać się września..chce to wszystko mieć już za sobą. kilka z dziewczyn już jest po wszystkim ale nie odzywają się na forum..szkoda sad
  • 24.08.13, 13:10
    dokładnie szkoda ze dziewczyny które sa już po wszystkim w ogóle nie odzywają się na forum...sada przecież każda informacja dla nas oczekujących jest na wagę złota. Więc apeluję do wszystkich dziewczyn które już sa po transferze dajcie nam iskierkę nadziej że się udało!!!!
  • 25.08.13, 03:32
    hej
    anastan mi lekarz powiedział że mogę korzystać z inseminacji dotąd jak zechcę ale oczywiście zrezygnowałam ze stymulacji bo jajniki by mi wysiadły, nie wiem jak to jest do końca z ilością zabiegów , ja mieszkam tak blisko szpitala że mogę chodzić ile się da : ) korzystam bo wiadomo że każda insema to okazja do upragnionej ciąży .. głowa do góry dziewczęta , jeszcze maleństwa dadzą wam o sobie znać nie jednej nocy, a te wpisy będą tylko wspomnieniem ..
    jak zrobię badanie amh to napiszę , póki co robiłam fsh i wynik ok


  • 03.09.13, 21:52
    Witam,
    Wizytę kwalifikującą umówiłam telefonicznie. W piątek 2.08 bez kolejki wypisaliśmy wszystkie papiery. Znajoma Pani pielęgniarka (lata leczenia) poradziła nam wizytę prywatną u prof. Pawelczyka. Tak zrobiliśmy. Zrobiłam badania (AMH 0,96, fsh w normie). Wizyta 30.08. Zaczynamy od cyklu we wrześniu ok. 17. W międzyczasie muszę zrobić laparoskopię (mam małego mięśniaka), ale to tylko formalność. Mam już rozpiskę leków. Kolejną wizyta u prof. 3.10. Powiem tak z tego co wiem umawiając się prywatnie przyśpieszamy procedurę. Koszty rosną, ale trudno. Koszt całości to ok. 4000zł + prywatne wizyty.
  • 04.09.13, 08:25
    Hej smile
    Też jestem w programie rządowym in vitro. Skierowana jestem od dr Pawelczyka. Aktualnie jestem na decapeptylu depot 3,75 mg i visanne do 05.09. Cierpię na endometriozę.Wyniki mojego M. w normie. Tylko ze mną jest problem. Mam w zrostach całą lewą stronę. Prawa czyściutka. Od 25.09. startuję z stymulacją. Mam nadzieję, że nam się uda. Pozdrawiam smile
  • 02.11.13, 08:08
    Witam!
    Jestem tu nowa. Mam pytanie odnośnie kwalifikacji do programu rządowego w prywatnych gabinetach. Czy ktoś wie czy już na pierwszej wizycie u profesora są podpisywane niezbędne dokumenty czy to odbywa się dopiero w szpitalu. Wizyte mam 14 października i nie wiem czy zabierać ze sobą męża do składania podpisów czy to następuje dopiero później. z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam wszystkie starające się.
  • 02.11.13, 08:32
    Sylwunia dokumenty podpisaliśmy w szpitalu a u prof na pierwszej wizycie wskazał badania jakie mamy zrobić. Z tego co się orientowałam program najwcześniej ruszy po nowym roku. U jakiego lekarza się leczysz ?
  • 02.11.13, 13:12
    Judytka,moja przyjaciółka zrobiła betę w 10dpt i wyszła jej 700,natomiast na usg kazał jej lekarz przyjechać dopiero w 6tc,czyli 2-3 tygodnie od wykonania beta HCH,ponieważ bardzo żadko się zdarza,żeby ujrzeć ciąże na usg w 3-4 tc. Niczym się nie denerwuj i poczekaj do tego badania, ewentualnie powtórz sobie betę,czy ci przyrasta.jeśli tak, to znaczy że to jest ciąża smile
  • 02.11.13, 13:20
    dziękuje w poniedziałek rano zrobię bete i dopiero lekarz powie kiedy na usg mam tylko nadzieje że przyrost będzie na razie wszystko jest ok biorę luteine i nie plamie wiec tylko przetrwać do poniedziałku ale zaraz do pracy więc czymś myśli zajmę
  • 02.11.13, 17:12
    Hej. Ja leczę się u Profesora Pawelczyka. Ja już wszystkie badania mam porobione. AMH wysokie bo 8.46. Inne hormony w normie. Niestety odnawia mi się endometrioza. Myślałam, że wszystkie dokumenty podpiszę już u prof w gabinecie no ale trudno. Ale może nie jest to niemożliwe. Czy ktoś miał taką sytuację, że podpisywaliście w gabinecie prywatnym.
  • 02.11.13, 17:40
    hej, bina jestem z Tobąsmilez tą nospą to trudno powiedzieć, wiem, że panie mówiły, zeby brać, ale z drugiej strony, jeśli byłby ona tak istotna, to lekarz zwracałby uwagę na jej branie prawda?ty chodzisz do p.P?
  • 02.11.13, 23:46
    ewka292 jeśli mnie pytasz to tak , chodzę do profesora P.
  • 25.08.13, 21:33
    izabella1975 hej ja też na 14 października mam drugą wizytę, już się nie mogę doczekać bo jestem ciekawa czy się zakwalifikujemy
    pozdrawiam
  • 26.08.13, 14:53
    hej kina_11
    mój lekarz powiedział że kwalifikuje się ale tak jak piszesz wszystko okaże się 14 października ,
    w moim przypadku tylko jeszcze musi być dobry wynik amh i będzie ok
  • 26.08.13, 17:54
    hej izabella1975
    mam nadzieje że AMH wyjdzie Ci ok.ja też miałam być zakwalifikowana a AMH wyszło mi 0,29 bardzo niskie i to mnie wykluczasad powtórzyłam badanie bo profesor powiedział że to aż nie możliwe i czekam na wynik jakoś na początku przyszłego tygodnia powinnam mieć i strasznie się denerwuje!!!
  • 26.08.13, 21:22
    anitt81 a ile powinien wynieść prawidłowy wynik?
  • 26.08.13, 21:35
    U mnie na wyniku norma jest miedzy 1 a 8. Ale sam wynik moze byc jeszcze wyzszy (jak pisaly dziewczyny), ja mam 9,4. Ponizej 1 rezerwa jajnikowa jest znikoma, wiec faszerowanie hormonami jest pewnie malo sensowne, ale wiem ze niemozliwe.
  • 26.08.13, 21:38
    Chcialam napisac "nieniemozliwe" tyle tylko, ze szanse powodzenia sa odpowiednio mniejsze, a w programie chodzi o to, zeby pomoc tym osobom, ktore maja jeszcze "duzo jajeczek" bo ich szanse sa sporo wieksze.
  • 26.08.13, 22:07
    hej calineczka_11
    wiem tylko mnie to dziwi bo mam owulacje regularnie miesiączkuje i zawsze z 4-5 pęcherzyków wyhoduje wszystkie zazwyczaj pękają rosną duże bo po 22 także z tym u mnie nie ma problemów a AMH wyszło mi takie niskie...
  • 27.08.13, 20:20
    Witajcie Dziewczynki.Chciałyście kogoś ,kto jest po - jestem. Mój Kropeczek ma dziś 4dobę.Jak było, w moim przypadku dość ciężko, ale to i wszystko wokół to sprawa indywidualna. Pieniążków straciliśmy więcej niż przypuszczałam, wydłużył mi się cykl,to jedno,potem dochodzi to że zastrzyki wciąż dokupujesz i często lekarz zmienia(zwiększa)dawkę.Robienie samej sobie,jak było w moim przypadku zastrzyków to masakra- bo wcześniej mdlałam przy pobieraniu krwi.Ale kobieta to chodząca Siłasmile Przy końcu drżały mi już ręce...AMH - zależy,ja miałam ładne,ale były dziewczyny z naprawdę bardzo niskim i się dostały,mało tego wyrosła im masa pęcherzyków.Od 6dnia cyklu-kontrole przeważnie co2 dni.Najpierw miałam 3,potem nagle 8,potem...15jajeczek.Brzusio jak u słonicy,to też sprawa indywidualna. Punkcja jajników - narkoza krótka,sam zabieg trwa ok15minutek. Nic strasznego. U mnie wystąpiły komplikacje w postaci dziwnych,silnych bóli w okolicy macicy więc musiałam zostać w szpitalu pod kroplówkami. Na punkcję bierzesz papucie,tuniczkę,leginsy i takie tam,coś do zjedzenia i picie,bo potem pozwalają.Leżysz do ok13 godz,jak jest ok to Cię puszczają.Na 3dobę jak zarodeczki są- transfer.W moim przypadku były nerwy i wielka niewiadoma bo estradiol okazał się za wysoki,zatrzymywała mi się woda w środku.Wchodząc na gabinetu była wielka niewiadoma,nogi mi się trzęsły.Z 8 pobranych,6(tak zawsze robią) zapłodnili - zapłodniły się wszystkie.Pomimo ryzyka(woda) pan profesor zrobił transfer 1(mam34lata),od35 lat podają 2 jak jest wskazanie.Całe napięcie w końcu minęło,uffff....bałam się płakać,żeby mi się macica nie spinałasmile Transfer-podobny do insemki,w zasadzie niewiele czułam.Dostajesz też pokój z łóżeczkiem i do 13 można poleżeć,wskazane.Teraz czekam 2 tygodnie i beta.No i mam nadzieję,że reszta zarodeczków przetrwa do piątej doby-wtedy mrożą(bezpłatnie) i w razie W jest perspektywa.Co jeszcze Wam napisać....Cała atmosfera w ośrodku pomimo że dla nas to ciągłe nerwy i olbrzymi stres- fantastyczna,wszystko ze spokojem tłumaczą,warto pytać.Lekarze,myślę że wiedzą co robią i dbają o dobro Twoje,podejście ludzkie.Moim lekarzem prowadzącym jest dr.Korman- uwielbiam go, a tam zajął się mną prof.Jędrzejczak,ponieważ działo się nieciekawie jego decyzje były rozsądne,a nie na siłę tylko odwalić i następna proszę...czułam się pewnie i że jestem w dobrych rękach.Dwie panie położne pielegniarki -panie Ela i Monika-kochane kobiety,ich podejście i uśmiech rozświetlał nam tam te ciężkie dni.Najlepiej bym ich wszystkich wyściskała za to.Jak się teraz czuję- no nie za ciekawie,biorę masę leków,które wciąż kosztują to jedno,poza tym czuję się kiepsko po nich- zaparcia,wielki brzuch bo znów zatrzymuje się woda,nudności,siusiu co godzinę......ale co tamsmileLeżę sobie i odpoczywam póki co,jutro zamierzam pójść z mężem na miły spacereksmile Pamiętajcie-każdy organizm jest inny,może Wy przejdziecie przez to lekko?smile ja pewnie jestem ciężki przypadek i tyle.Nieważne jak było,jest i będzie trzeba być silnym....przecież to moje największe pragnienie i marzenie- mieć swojego Skarbasmile I tego Wam wszystkim życzę.Głowa do góry,walczcie!!!bez walki nie ma nic. Pozdrawiam cieplutkosmile
  • 27.08.13, 20:36
    Marakuja28 , fajnie że to wszystko opisalas , przynajmniej wiadomo jak to przebiega
    Pozdrawiam
  • 27.08.13, 21:48
    hej marakuja28
    bardzo Ci dziękuje za tak obszerna wiadomośc i oczywiście z całych sił trzymam kciukismile)))koniecznie napisz jak wyszła beta!!!!a powiedz mi jeszcze po wszystkim trzeba leżec czy normalnie pracować masz L4?
  • 28.08.13, 16:09
    Odnośnie L4 po transferze - oczywiście L4 bez problemu wypisują, niektóre dziewczyny brały,inne nie bo bały się że ktoś zobaczy pieczątkę i załapie o co chodzi.Zawsze można iść załatwić od rodzinnego 2 tygodnie aż do betysmile Zalecany oszczędny tryb życia,bez dźwigania,sprzątania,chodzenia po schodach i takie tam.....Ciąża to nie choroba,jednak jak już tyle się walczy to moim zdaniem warto zwolnić i wyluzować trochęsmile
  • 02.09.13, 14:59
    witaj kochana - ja również zostałam zakwalifikowana czekam na wizytę usg i rozpisanie leków, mogła byś o niej trochę opowiedzieć tzn protokół długi czy krótki leczenia miałaś i jakie koszty leków poniosłaś????? niektóre dziewczyny piszą o ok 2000 zł a na rozmowie się dowiedziałam ze od 3000 do 6000 i sama nie wiem jaka jest prawda sad często musiałaś jeździć na monitoring???? Pozdrawiam Cię seredecznie i trzymam kciuki za Twoją kropeczkę smile
  • 04.09.13, 10:38
    hej marakuja28smile jak tam nastroje?
    jeszcze pare dni i robisz betę nie? mocno trzymam kciuki i czekam na wieścismile))
  • 27.12.13, 23:27
    Część,jestem nowa i wszystko mnie ciekawi ponieważ dopiero myślę o podejściu do in vitro!!! Chciałabym się dowiedzieć Jak najwięcej i o kosztach związanych tym????proszę napisz co u Ciebie i jakie były poczatki!!!!!
  • 28.08.13, 14:13
    hej przeczytałam wszystkie wiadomości w tym wątku szukajac odpowiedzi o AMH...sad tez staram sie dostac do program na polnej moim lekarzem prowadzącym jest dr, Derwich... czekam na wyniki reszty badań, dzisiaj dostałam wynik AMH- 1 ng/ml niski ?pisałyście wczesniej ze miałyście 15 i 13 ng/ml a ja 1 ng/ml to az tak ze mną źle??? a FSH 8,24. jeszcze nie wiem kiedy mam wizyte, teraz Pan dr jest na urlopie mam pisac sms, prawdopodobnie wizyta ok 9 wrzesnia,,,,chyba osiwieje do tego czasusad strasznie sie bojesad o dziecko staram sie 8 lat miałam 5 inseminacji.
  • 28.08.13, 16:11
    Gosiago28 - były dziewczyny naprawdę z niższym AMH, nie denerwuj się na zapas.A dr.Derwich to dobry specjalista i w razie czego tak Cię poprowadzi ,że i tak wystymuluje Ci całą masę pęcherzykówsmile
  • 28.08.13, 18:03
    nic się nie przejmuj 1 to nie jest taki zły wynik ja mam 0,29 a 32 latasad((masakra powtórzyłam badanie i czekam za wynikami też strasznie się denerwuje ale koleżanka pisała że też dziewczyny się dostawały z takim niskim AMH.więc musimy być dobrej myślismile))
  • 28.08.13, 19:36
    hej
    ja dzisiaj odebrałam wynik FSH, mój wynik to 3,47mlU/ml
    nie wiem czy to dobrze czy źle. wiecie jaki powinien być dobry wynik?
  • 28.08.13, 22:03
    FSH zależy w jakim dniu cyklu robiłaś. do programu zalecają 3 dzień cyklu. wtedy norma to 3-12

    ja wciąż czekam na okres, dziś 27 dzień cyklu. myślę, że do weekendu się pojawi.
  • 28.08.13, 22:14
    ja robiłam w 3 dc i mam 4,7 i profesor nic nie mówił także chyba to ok.wynik
  • 29.08.13, 16:28
    witajciesmile
    ja też podchodzę do in vitro refundowanego w poznaniu.
    Obecnie jestem na etapie czekania za miesiączką gdyż od 3 dc zaczynam stymulacje gonalem f w dawce 225, już nie mogę się doczekać kiedy ona przyjdzie tym bardziej że na poprzednią @ czekałam 40 dni, myślałam że zwariuje
    pozdrawiam
    PS wczoraj przeczytałam całe forum i pomyślałam sobie że będę miała w Was wsparcie, zrozumienie i radę oraz podzielicie się swoimi doświadczeniami.
  • 29.08.13, 23:47
    hej dziewczynysmile dziś pierwszy dzień cyklu. jestem po badaniu progesteronu- ktory pozwala jutro zaczac stymulacje. wielkie nerwy, obawy ale trzeba walczyć. jutro pierwszy zastrzyksmile) pozdrawiam ciepło
  • 30.08.13, 12:05
    annstan trzymam kciuki za Ciebiesmile
  • 30.08.13, 13:58
    Trzymam kciuki i "zazdraszczam" bo u mnie to nawet nie wiadomo kiedy, nie wspominając o tym, czy w ogóle confused Ale fajnie, że choć ktoś ma szansę. Buźka.
  • 30.08.13, 16:46
    Calineczka _11 a dlaczego mówisz że możesz w ogóle się nie załapać do programu? Byłaś już na wizycie kwalifikującej. Widziałam że Twoje AMH jest wysokie tak jak moje mój lekarz ginekolog mówi że lepiej mieć wyższe niż niższe. Ja 16 września idę na wizytę kwalifikacyjną i mam nadzieje że załapie się do programu chyba że będą chcieli wykonać laparoskopie przez in vitro. Dziewczyny które się zakwalifikowały czy miałyście w swojej diagnostyce laparoskopie???
    Calineczka będzie dobrze tylko się nie poddawaj smile w końcu zaciążymy
  • 30.08.13, 18:11
    hej ja miałam laparoskopię robioną ale był to jeden z pierwszych zabiegów który miałam zrobiony żeby zdiagnozować brak ciąży.sad
  • 30.08.13, 18:40
    ja tez miałam laporoskopie...3 lata temu jak sie poźniej okazało nie potrzebnie.
  • 30.08.13, 20:17
    kurcze to pewnie nie zakwalifikuje się do programu sad laparoskopie mam wyznaczoną dopiero na 27 listopada
  • 30.08.13, 21:10
    nie mów tak musisz mieć udokumentowane że dwa lata się leczysz a przecież nie każda dziewczyna miała lapo. u jakiego lekarza jesteś??
  • 01.09.13, 08:49
    Mi powiedziano że muszę mieć udokumentowane że leczę się rok. Ja leczę się u doktora Kądziołki z polnej już prawie 2 lata. Nie miałam robione laparo dopiero został wyznaczony termin. Wszystkie badania które mogliśmy zrobić (nie operacyjne) wyszły pozytywnie.
  • 01.09.13, 09:09
    27 listopad a dlaczego tak długo?? masakra!!!.... ja byłam na wizycie w poniedziałek a w środe miałam juz zabieg... w czwartek do domu. w warunkach do dostania sie do programu nie ma żadnej informacji ze trzeba miec jakies operacje-zabiegi.(laparoskopie,czy resekcje klinowa jajników) tylko udokumentowane 2 lata lub 1 rok starania sie o bobasa. a tak na pocieszenie...laparoskopia to tez diagnoza... i po niej dziewczyny bez niczego zachodzą w ciąże...także mozne in-vitro bedzie nie potrzebnesmile głowa do góry tak czy tak bedzie dobrze....jest jeszcze sporo miejsc także spokojniesmile
  • 01.09.13, 13:40
    takie są kolejki w szpitalu na laparoskopie i tak dostałam szybko termin bo niby już nie zapisują na rok obecny. Niby nie ma wymogu laparoskopi ale mój lekarz obecny do którego chodzę mówi że mogę się nie zakwalifikować bez diagnostyki operacyjnej jaką jest laparo. Zobaczymy co powiedzą na rozmowie kwalifikacyjnej.
  • 01.09.13, 16:20
    Oj z tymi badaniami to wlasnie wielka niewiadoma. Ja nie mialam laparo (tylko hsg i jest ok). A z tymi kwalifikacjami to masakra (co klinika to inna polityka, mimo ze przepisy takie same). Mam wrazenie, ze w tych prywatnych to chcac zarobic, wzieli swoje klientki i "zapisali" na program. A w panstwowych jak widac wszystko sie wlecze niemilosiernie. No i jak mnie juz ewentualnie zakwalifikuja, to potem jeszcze badania ( hivy i inne kiły) i pewnie wszystko "zacznie" sie po nowym roku. Osiwieje sad, albo "zajde" do tej pory wink
  • 01.09.13, 16:38
    calineczka ale te badania kiły i inne trzeba zrobić jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną, tak mi powiedziano jak byłam na wstępnej rozmowie w celu podpisania zgody na program.
  • 01.09.13, 18:27
    zgadza się ja również musiałam mieć już te badania (na choroby zakaźne) zrobione i mój mąż także
  • 01.09.13, 20:55
    Dziewczyny jak się idzie na wizytę kwalifikacyjną to jak się zostanie zakwalifikowanym to przepisza leki od razu czy kolejną wizytę wyznaczaj.
  • 01.09.13, 23:01
    No to ładnie. Widze ze za badania, za ktore im placa z programu to jeszcze sama mam bólic. Tyle, ze tym pismie, ktore mam napisane jest jak wól - z ostatnich 6 miesiecy cytuje "jesli byly wykonywane". Wiec niech mnie nie wkurzaja. Bo o ile chlamydie mam (bo robilam zeby znalezc, przyczyne) tak na inne hivy nie (bo i po co). Oni to pozniej chca zeby bylo wiadomo przy zabiegach, czy pilegniarki maja uwazac czy nie (bo nie jest napisane ze jak sie jest nosicielem to won).
    No nic w srode sie zapytam.
  • 07.09.13, 10:14
    jeszcze jedno pytanie,kiedy mam zrobic badanie AMH ,czy w 3dc czy obojetnie kiedy.bo to jakos tak jest przekazane przy rejestracji ze juz sama sie pogubilam pozdr.
  • 07.09.13, 13:32
    ja robiłam w 2 dc bo tak mi kazał lekarz
  • 17.09.13, 16:01
    Witam, również jestem w programie. Dzisiaj wzięłam pierwszy zastrzyk i od razu mam pytanie. otóż w 2 dniu cyklu mam wykonac badanie hormonów jak i badanie usg jajników. Czy któras z Was miała usg w 2 DNIU CYKLU?! TO STRASZNIE KRĘPUJACE
  • 18.09.13, 19:24
    Witam serdecznie,

    Jestem redaktorem i pracuje nad serialem dokumentalnym o tematyce niepłodności. Celem tego serialu jest edukacyjne przedstawienie tematyki niepłodności, w tym in vitro . Poszukując osób, które byłby chętne do rozmowy, natrafiłam na Państwa wpis na forum kafeteria.pl i dlatego pozwoliłam sobie napisać.
    W dokumencie pragniemy pokazać pary, które leczą się na niepłodność, ale także przypadki kobiet lub mężczyzn, którzy decydują się na oddanie komórek rozrodczych przed chemioterapią.
    Serial realizujemy już od czerwca, przez najbliższe miesiące.
    Nasz serial dokumentalny realizujemy wraz z kliniką zajmującą się leczeniem niepłodności.
    Każda para, która zgodzi się na udział w dokumencie uzyska bezpłatne leczenie niepłodności w klinice z in vitro włącznie.
    Osoby, które byłby zaintresowane, bardzo proszę o kontakt na:

    a.sawicka@tvn.pl


    - wklejam to by ktoś mógł skumać o co chodzi...
  • 18.10.13, 14:48
    WITAM!DLACZEGO NA FORUM NIE MA NOWYCH WPISÓW ?
  • 18.10.13, 14:59
    0pytka, to forum dziwnie działa. Spróbuj zmienić sortowanie z DRZEWKA na OD NAJSTARSZEGO lub OD NAJNOWSZEGO. Posty pojawiają się codziennie smile
  • 02.09.13, 13:17
    dziewczyny odebrałam wynik AMH 1,0 czy któraś taki miała?sprawdzałam normy i niby ok.smile ale ulga tak się cieszę!!!9,09 idę na wizytę i pewnie mnie zakwalifikuje!!!!
  • 02.09.13, 16:44
    Marakuja 28 ja również zostałam zakwalifikowana czekam na wizytę usg i rozpisanie leków, mogła byś o niej trochę opowiedzieć tzn protokół długi czy krótki leczenia miałaś i jakie koszty leków poniosłaś????? niektóre dziewczyny piszą o ok 2000 zł a na rozmowie się dowiedziałam ze od 3000 do 6000 i sama nie wiem jaka jest prawda często musiałaś jeździć na monitoring???? Pozdrawiam Cię seredecznie i trzymam kciuki za Twoją kropeczkę
  • 03.09.13, 14:14
    anitt81 napisał(a):

    > dziewczyny odebrałam wynik AMH 1,0 czy któraś taki miała?sprawdzałam normy i ni
    > by ok.smile ale ulga tak się cieszę!!!9,09 idę na wizytę i pewnie mnie zakwalifiku
    > je!!!!
    anitt81 hejsmile AMH mamy identycznesmile tez mam 1,0 . ja mam wizyte 12-09. bardzo proszęi koniecznie daj znac jak po wizycie. TRZYMAM KCIUKI!!! POWODZENIAkiss
  • 03.09.13, 16:41
    oczywiście zaraz dam znaćsmile ale mega się denerwuje bo czytałam gdzieś że 1,4 minimum trzeba mieć ale różnie piszą.
  • 03.09.13, 17:09
    anitt81 napisał(a):

    > oczywiście zaraz dam znaćsmile ale mega się denerwuje bo czytałam gdzieś że 1,4 mi
    > nimum trzeba mieć ale różnie piszą.
    w którym poście wcześniej ktoś pisał ze AMH było 15 a pozniej 13 nie wiem od czego to zalezy.gdyby nie było takie drogie zrobiłabym jeszcze raz....tez sie strasznie boje tego przeklętego AMH...ale chyba juz nic nie zmienimy... co ma byc to będziesmilebądzmy dobrej myśli!!
  • 03.09.13, 17:12
    forum.gazeta.pl/forum/w,191,139392105,139392105,tragiczne_AMH_pocieszcie.html
    tu piszą o jeszcze niższym AMH i stymulacja sie udaje.
  • 03.09.13, 20:08
    w programie jest napisane że amh musi być powyżej 0,5 a więc napewno się dostaniesz smile
    pozdrawiam
  • 03.09.13, 22:03
    dzięki za takie wieścismile))
  • 04.09.13, 00:00
    Tutaj masz napisane dokładnie, jak to jest z AMH w kontekście programu rządowego - niestety wygląda na to, że poniżej 0,5 faktycznie nie mają szansuncertain
  • 04.09.13, 19:51
    cześć dziewczyny. jestem już w 7 dniu cyklu, i 6 dzień stymulacji. jutro jadę na kolejne usg i badanie estradiolu.biorę na ten czas tylko gonal f i doszły mnie słuchy że pierwsze ciąże już sąsmile
    życzę wszystkim nam spełnienia tego marzenia i dam jutro znać co i jaksmile)
  • 04.09.13, 20:59
    No to juz jestes na polmetku. Jeszcze z tydzien lub krocej i bedzie punkcja. Fajnie smile
    A ja bylam zapytac o te badania kily i hiv no i dostane skierowanie, wiec nie musze ich robic sama. To dobrze, bo wszystkie do tej pory robilam prywatnie - a na amh zreszta nfz nie przysluguje. No i nie trzeba miec poswiadczonych min. 4 inseminacji (jak ktos sugerowal) w wieku > 35, ani laparo.
  • 04.09.13, 21:11
    Calineczka_11 - to na tą wizytę kwalifikacyjną trzeba mieć AMH, FSH i badanie nasienia tak?
  • 05.09.13, 00:34
    kina_11 a Ty juz skladalas oswiadczenia o przystapieniu do programu? Jesli tak to musialas dostac taka kartke, na ktorej jest napisane co trzeba miec na kwalifikacje (czyli historie "leczenia", zaswiadczenia o zabiegach, itp), no i wlasnie aktualne wyniki na fsh i amh. A te pozostale badania sa juz na skierowanie ze szpitala (u nich w labie).
    Jesli jednak nie podpisywalas jeszcze oswiadczen, to wlasciwie te badania sa na dzien dobry zbedne (bo tak ich nie analuzuje nikt), trzeba swoje odczekac.
  • 05.09.13, 08:40
    Calineczka_11 podpisywalam już oświadczenia i dostałam tą kartkę z badaniami, ale czytając te wszystkie wpisy to już zwatpilam wink
  • 05.09.13, 21:44
    Wiem, bo dziewczyny sugerowly, ze trzeba juz miec, a ja bylam wczoraj i powiedzieli ze jak sie zakwalfikuje to dostane skierowanie. Bo na ich wyniki nie maja wplywu na kwalifikacje. No chyba ze jestes pewna tego ze sie zalapiesz to "mozesz" zrobic je sama i zabrac na kwalifikacje bedzie od razu wiadomo, czy wszystko z Toba ok. Ja to tak rozumiem, bo normalnie to oni musza Ci te badania sfinansowac (dostaja na to kase w programie dla ciebie). Ty placisz tylko za hormony.
  • 05.09.13, 22:21
    no to idę do przodu. dziś usg i ok 5 pecherzykow po 9 mm, enodmetrium tez9mm. estadiol podskoczył więc idzie ku dobremu. teraz jadę w sobotę
  • 11.09.13, 19:59
    Hej annstan i jak tam twoja stymulacja, dużo jajeczek naprodukowałaś? (jakim szłaś protokołem). Czy personel w szpitalu radzi sobie z taką gromada ludzi, jak się tam teraz przewija. Czy zabiegi są na oddziale czy tam gdzieś w tej części co robili kwalifikacje (okolice pok. 222)? Sorry za multum pytań, ale nikt nie mówi w jakiej atmosferze się to się odbywa.
  • 11.09.13, 21:38
    cze.to dziewczyna ma szczescie w Pile AMH za 110 zl. w jeden dzien, nie samowite,nie rozczulam sie nad soba ale ja nie zaczelam dobrze wizyty kwalifikacyjnej to musze powtarzac amh bo jak sie okazuje to w mojej miejscowosci nie mozna robic tego badania,a bylam na pobraniu krwi i za ktore zaplacilam,jutro jade do poznania zeby znowu mi zrobili to badanie,i czekac czekac.
  • 07.09.13, 09:42
    witam juz w pazdzierniku jestem umowiona z lekarzem ktory ma stwierdzic czy sie kwalifikujemy ,czy oprocz badan AMH,FSH, ibadania ogolnego nasienia jeszcze jakies mam miec?
  • 07.09.13, 16:20
    Hej, te które wymieniasz są badania bezwzględnie wymagalne.

    Natomiast cała reszta dokumentów, którą musisz mieć to ta, że starałaś się o ciąże, ale w nią nie możesz zajść. Czyli zabierasz całą dokumentację, która to w jakiś sposób potwierdzi.

    Jeśli przyczyna jest nieustalona (bo wszystkie badania, zabiegi, monitoringi na to wskazują) to jest to podstawą do stwierdzenia bezpłodności idiopatycznej. I w tym wypadku musisz pokazać dokumenty z ostatnich 2 lat (jeśli jesteś <=35 lat), lub z ostatniego 1 roku - jeśli starsza.
  • 08.09.13, 10:27
    calineczko,czy badanie amhmoge zrobic obojetnie kiedy ,czy w 3dc jak pisza?dzieki za info
  • 08.09.13, 11:10
    Jak mozesz to zrob w 3dc razem z fsh, lh, tsh. Ale jesli nie dasz juz rady (bo czas minal) to mozesz zrobic obojetnie kiedy. Pamietaj tylko, ze na wynik dosc dlugo sie czeka (nawet 2 tyg. lub dluzej) - zalezy gdzie bedziesz robic.
  • 08.09.13, 11:24
    3dc minal,nie moge czekac do nastepnego dc.bo mam termin na kwalifikacje,a czy badanie obojetnie ktory czas cyklu ma wplyw na wynik-czy moze byc inny niz ten robiony w 3dc.?
  • 08.09.13, 15:32
    Jesli chodzi o AMH to dzien cyklu nie ma znaczenia. To jest "test" na okreslenie twoich zasobow. Najlepiej gdyby oscylowal w granicach 1-8. Ponizej 0,5 nie kwalifikuja do programu, a >8 jest ryzyko przestymulowania (i albo sa silne, bólowe objawy albo duza ilosc słabych komorek, nawet pustych). Ale tu juz jest rola lekarza, zeby dobrac odpowiednio dawki hormonow.
  • 08.09.13, 11:25
    Hej kasik070, to razem się stresujemy do października
    ja też w październiku mam wizytę kwalifikacyjnąsmile
  • 08.09.13, 12:49
    kinia 11-to ciesze sie ze bedziemy mogly wymieniac doswiadczenia,a jesli mozna zapytac to kiedy masz rozmowe,bo byc moze sie spotkamy ?
  • 08.09.13, 16:53
    hej
    mam pytanie do dziewczyn, ktore sa po transferze, czy lekarz przepisal Wam leki na podtrzymanie ciazy np. luteine?

    bede wdzieczna za inf.

    pzdr

    k.

  • 09.09.13, 10:01
    hej dziewczyny smile

    mam pytanie ile czekalyscie na odbior badan (estradiol, FSH) i usg na polnej?

    bo ja mam przyjsc o g. 7.00 a o g. 10.00 mam wizyte stymulacyjna u lekarza

    bede wdzieczna za inf.

    pzdr

    k.
  • 08.09.13, 19:55
    kasik070 - wizytę mam 14 października, a ty?
  • 09.09.13, 14:19
    Hej kinia ja mam wizytę 15pazdz.,dzisiaj byłam na badaniu AMH.chyba zwariuje do tych 2tyg.zanim odbiorę wynik.
  • 09.09.13, 14:23
    hej kasik070 rozumiem Cię że się denerwujesz ja musiałam powtórzyć badanie bo jak zrobiłam w diagnostyce to wyszło mi 0.29 masakra czyli menopauza!!!ale powtórzyłam badanie i wyszło 1,00 dziś mam wizytę u profesora także czekam z niecierpliwością czy się zakwalifikuje smile
  • 09.09.13, 18:33
    anit81 po jakim czasie robilas AMH czy lekarz na wizycie kwalifikacyjnej cie wyslal jeszcze raz,bo nie rozumiem.daj znac jak po spotkaniu z prof??smile
  • 09.09.13, 21:23
    profesor zlecił mi AMH w czerwcu i wyszło 0,29 i dlatego nie mógł mnie zaklasyfikować do programu kazał mi powtórzyć i teraz wyszedł ok 1.0.Dziś byłam na wizycie rozpisał mi leki encorton ,doxycyclina, lakcid ,lactovaginal i potem na wizytę i wtedy zrobi mi próbny transer i rozpisze stymulację także w tym roku powinnam się załapać na in vitrosmiledziewczyny czy brałyście też takie tabletki??
  • 10.09.13, 12:33
    witaj smile próbny transfer???? nie rozumiem wyjaśnij prosze o co w tym chodzi??? stymul;acja dopiero później na co te leki które teraz dostałaś???? ja wizytę mam 19 września także dam znać co i jak no i jakie leki. Pozdrawiam
  • 10.09.13, 14:06
    zazdroszcze ze masz juz za soba wizyte...ja mam wizyte w czwartek zobaczymy co mi powie
  • 15.10.13, 10:23
    anitt81 napisał(a):

    > profesor zlecił mi AMH w czerwcu i wyszło 0,29 i dlatego nie mógł mnie zaklasyf
    > ikować do programu kazał mi powtórzyć i teraz wyszedł ok 1.0.Dziś byłam na wizy
    > cie rozpisał mi leki encorton ,doxycyclina, lakcid ,lactovaginal i potem na wiz
    > ytę i wtedy zrobi mi próbny transer i rozpisze stymulację także w tym roku powi
    > nnam się załapać na in vitrosmiledziewczyny czy brałyście też takie tabletki??


    Kochana, ja mam te same leki. czekam do 21 dnia cyklu- czyli do 17.10 i zaczynam się kłuć. prosze napisz do mnie coś wiecej, na jkim jestes teraz etapie?
  • 15.10.13, 12:49
    Ja jeszcze do tego biorę Acard
  • 09.09.13, 19:20
    hej kasik070 - ja dzisiaj też robiłam AMH i jutro odbieram, tak się fajnie złożyło że akurat trafiłam na dzień kiedy robią, ale też się denerwuję wynikiem
  • 10.09.13, 12:28
    kina_11 a gdzie robiłaś te AMH, że tak szybko będziesz miała wyniki?
  • 10.09.13, 21:50
    calineczka_11 - badanie robiłam w Pile, wynik AMH dzisiaj odebrałam i mam 5,46
    to dobrze?
  • 10.09.13, 23:07
    kina_11 fajnie że nie musiałaś czekać - do Piły niestety nijak mi po drodze (żeby np. zrobić jeszcze raz, ale to nie problem w tej chwili). Twój wynik jest raczej OK, masz sporą rezerwę jajnikową. Ale lekarz musi uważać, żeby nie przestymulować - będzie pewnie o tym Ci mówił na wizycie, a jak nie to sama o to zapytaj (czy nie ma takiego "niebezpieczeństwa") i powiedz co on na to. Bo ja mam jeszcze wyższe i o to się właśnie boję.

    Co do próbnego transferu - to powinno to być w sumie standardem. Lekarz "ogląda" macicę przed faktycznym zabiegiem i szuka optymalnego miejsca na podanie zarodków, żeby je potem "jak najlepiej" umieścić.
  • 11.09.13, 12:59
    witam dziewczyny ja Amh tez robiłam w Pile w ars medicalu koszt chyba 110z l
    obecnie tez juz zaczełam stymulacje narazie gonapeptyl a od 4dc gonal f 200j
    tez by mnie interesowalo mrozenie jajeczek
  • 11.09.13, 13:26
    witajcie, jestem umówiona na wizytę kwalifikacyjna 28 października, nie robiłam jeszcze badań amh i fsh, mam rodzine niedaleko Pily wiec moze spróbuje to amh tam zrobic, bo w Poznaniu cena badania amh to około 200 zł,
    czy badanie amh musi byc na czczo i rano??
    kwiatuszekq20, ile juz zapłacilas za lekarstwa??
    moze odezwie sie tutaj dziewczyna której udalo sie juz zajsc w ciaze dzieki programowi??
  • 11.09.13, 13:44
    ja jak narazie zaplacilam za gonal 900j+450j +14ampułek gonapeptylu 1922,50 zobaczymy na jak długo mi to starczy
    gonal dopiero zaczynam od 4dc bo ide długim protokołem amh mam 2,14
    a dzis mam 25dc
  • 11.09.13, 13:49
    a od czego zalezy jaki protokół zostanie wybrany, długi czy krótki??
  • 11.09.13, 13:56
    chyba od wieku i własnie od amh i fsh ale nie wiem dziewczyna ktora kiedys poznalam ma amh kolo 4 i idzie juz ktotkim protokolem do konca nie wiem
    laski ktore zaczeły juz stymulacje piszcie ile was kosztowały leki i przy jakim amh?
  • 11.09.13, 20:01
    annstan i jak tam twoja stymulacja, dużo jajeczek naprodukowałaś? (jakim szłaś protokołem). Czy personel w szpitalu radzi sobie z taką gromada ludzi, jak się tam teraz przewija. Czy zabiegi są na oddziale czy tam gdzieś w tej części co robili kwalifikacje (okolice pok. 222)? Sorry za multum pytań, ale nikt nie mówi w jakiej atmosferze się to się odbywa.
  • 12.09.13, 10:46
    mi doktor mowil ze wszystko własnie tam w poradni
  • 12.09.13, 21:10
    smileod dzisiaj tez jestem juz zakwalifiowana ...offf... smile)) i na moje AMH=1 dr, zadecydował krótki protokół.stymulacje zaczynam prawdopodobnie od listopada.
  • 12.09.13, 21:40
    Gosiago28 -to długo musisz czekać od kwalifikacji do stymulacji
  • 12.09.13, 21:48
    cześć dziewczynysmile
    jestem już na końcówcesmile) jutro mam punkcje- piątek trzynastego - mam nadzieje że będzie dla nas szczęśliwysmile)
    szłam krótkim protokołem, i przyjęłam ok 2000 jednostek gonalu, 5 cetrotide i wczoraj ovitrelle.
    nie brałam encortonu, acardu itp- podobno biorą to tylko pacjentki profesora Pawelczyka.
    w kwestii atmosfery w poradni- panie położne Monika i Ela są rewelacyjne, wciąż uśmiechnięte i bardzo pomocne. odpowiadają na wszystkie pytania, radzą wspierają.
    dziewczyn fakt jest coraz więcej- ruszyło to wszystko teraz na dniach- jutro chyba będą 4 punkcje. ale zawsze sobie siedzimy i gawędzimy, wymieniami opiniami, doświadczeniem. więc nie martwie się wszystko będzie dobrzesmile jak nie za pierwszym razem to za kolejnym.
  • 13.09.13, 07:07
    annstan a powiedź ile wydałaś na te wszystkie leki jakie zażywałaś? smile
  • 13.09.13, 07:41
    annstan,zycze ci pieknych jajeczek,powodzenia.a ja dzisiaj jade z mezem na badanie nasienia na polnai po raz drugi na badanie amh.nie mialam wyniku,nie bylam na kwalifikacji,a musze powtorzyc,jakies nowe procedury sa odn.tego badania.nic z tego nie rozumiem.no ale ~~nic sie nie dzieje bez przyczyny~~buzka dziewczyny
  • 13.09.13, 08:28
    annstan,
    napisz proszę, kto był Twoim lekarzem prowadzącym, kto ustalał Tobie leki itp.
    3mam kciuki
  • 13.09.13, 08:38
    annstan,
    kochana napisz ile Cię to kosztowało??krótki protokół jakie miałaś AMH? no i trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 13.09.13, 18:09
    Cześć dziewczyny! Ja również się zakwalifikowałam na Polnej i zaczynam za 2 tygodnie od scratchingu. Z powodu AMH (4,5) mam mieć krótki protokół z antagonistą, ale dokładną rozpiskę leków dostanę na następnej wizycie. Jeśli wszystko będzie ok, to od początku października zaczynam. Strasznie szybko to wszystko leci, ale się cieszę, że w końcu do przodu. Mocno trzymam kciuki za wszystkie - by się udało za pierwszym razem.
  • 13.09.13, 19:14
    witajcie smile ja również przystępuję z programu - w Poznaniu na Polnej... Nie wiem jaki lekarz mnie poprowadzi kwalifikował mnie Jędrzejczak teraz jestem zapisana na 19 września do Spaczyńskiego na wizytę stymulująca więc chyba on będzie mnie prowadził.... (miałam się umówić na ok 20 d.c. na usg i rozmowę i trafiło na niego) Podczytuję Was regularnie i zastanawiam się co tak naprawdę decyduje o wyborze protokołu leczenia nie mogę zauważyć żadnej prawidłowości. Moje wyniki AMH 6 a FSH 7,6 jak myślicie którym protokołem pójdę???Może któraś z Was ma zbliżone wyniki????
  • 16.09.13, 15:17
    smile w piątek miałam punkcje tak jak pisałam. był pewne problemy gdyż pobrali mi tylko 4 pecherzyki z jednego jajnika,do drugiego nie mogła pani docent się dostać przez zrosty jakie mam po laparotomii, wiec informacje nie byly pozytywne. 2 byly niedojrzale wiec zostaly tylko dwie
    caly weekend to walka z lękiem strachem, obawą i bólem po punkcji..dziś pojechaliśmy i okazało się że 2 pęcherzyki były puste bez komórek a z 2 pozostałych są piękne dwa zarodki które mi podanosmile)) więc teraz czekamy 14 dni do badania bety.
    odpowiadając wam na pytani- prowadziła mnie docent Banaszewska, dostałam ok 2000 jednostek gonalu, kilka cetrotide i ovitrell na pęknięcie. moje amh to 3,4
    ale nie porównujcie się dziewczyny bo :
    1. każdy lekarz ma inny sposób prowadzenia pacjentki
    2. każdy nasz organizm jest inny i inaczej reaguje.
    jak siedziałyśmy w poczekalni to każda miała inne parametry leków i inną wielkość pęcherzyków.
    w sumie wydałam na leki ok 2500 zł
  • 16.09.13, 15:34
    Annstan - trzymam mocno kciuki za Ciebie i za Twoje maleństwa! Mnie też prowadzi dr Banaszewska, ale ja zacznę za ok. 2 tygodnie. Wielkie dzięki za dotychczasowe informacje, a teraz odpoczywaj smile. Mam pytanie: ile razy miałaś kontrolne usg podczas stymulacji i czy jeździłaś na Polną czy do gabinetu pani dr?
  • 16.09.13, 16:33
    Trzymam kciuki annsta smile
    I jesli pozwolisz to tez podpytam o to jak wygladalo przed punkcja. Ja mieszkam bardzo daleko od Poznania, ale na czas podejscia moge mieszkac pod miastem - wiec ile razy musialas przyjezdzac na Polna od pierwszego dnia stymulacji i jakie wtedy mialas zabiegi? Bo musze jakos ustalic w pracy zastepstwa i ile to potrwa. Czy po punkcji mozna brac jakies srodki p.bolowe (i czy mocno boli?) A po transferze dostalas moze L4 i na jak dluglo (do testowania?). Z gory dziekuje za relacje smile
  • 16.09.13, 17:38
    hej annstan mam pytanie, podchodziłaś do refundowanego in vitro? czemu podali Ci dwa zarodki? trzymam kciukismile
  • 16.09.13, 18:13
    dołaczam sie do pytań podali Ci 2 zarodki?
    i ile razy mialas podglad?
    musialas estradiol tez badac ?
    ja od jutra zaczynam gonal w pt mam 1 podglad napisze wam co i jak w pt u mnie zebyscie juz cos wiedzialy jak to wyglada
  • 16.09.13, 18:28
    smile już wam spiesze z odpowiedziamismile)
    saraya22- docentowa jest rewelacyjna. jeździłam na polną co dwa dni od 6 dnia- to jest uzależnione jakie masz leki. każde usg robiła mi ona i na bieżąco zapisywała leki i konsultowała wszystko. w sumie byłam chyba 5 razy. w programie masz max 6 takich wizyt refundowanych.
    smile) patrząc na pacjentki innych lekarzy, którzy nie zawsze mieli dla nich czas, pani docent była ZAWSZEsmile)
    calineczka_11 - dwa tygodnie tyle trwa średnio monitoring. co dwa dni trzeba jeździć. masz pobieraną krew na estrodial i kontrolne usg. po ostatnim usg robisz sobie o 22 zastrzyk na pekniecie i pojutrze masz punkcje. punkcja - nic nie pamiętam. potem dostałam ketanol w kroplówce. w domu wzięłam każdego dnia ketonal jeden dziennie. od transferu już nic nie można brać.
    L4 z tego co mi wiadomo dają bez problemu do testowania. ja jestem na swojej działalności więc nie brałam. jednak dziewczyny załatwiają od rodzinnego sobie. bo tam jest z wielką pieczątką- KLINIKA NIEPŁODNOŚCI I ROZRODU a nie każdy chce żeby w pracy wiedzieli.
    sylwia2027 - tak podchodziłam do rządowego programu. po 35 roku życia podają dwa zarodki - tak jest w programiesmile)) a mam już 36smile))
    kwiatuszekq20 - tak badają estrodial i robią usg, podgląd miałam 5 razy.
    trzymajcie się ciepłosmile)) życzę powodzenia i nie porównujcie się bo każda z nas jest inna .takie porównywanie może zapędzić nas w nerwicę.
  • 16.09.13, 18:53
    annstan mam jeszcze pytanie w którym dniu cyklu miałaś punkcje, od którego dnia zaczynałaś stymulacje? pytam bo podobnie do Ciebie jutro będzie jak wezmę 1875 gonalu i 5 cetrodiolu.a endometrium 8. i tak się zastanawiam jak długo jeszcze to potrwa w sumie mam ok 20 pęcherzyków cztery 12 i resztę do 17
  • 16.09.13, 19:03
    punkcje miałam w 16 dniu cyklu. ale to nie ma żadnej reguły. narazie masz małe pęcherzyki. muszą mieć ok 20 mm. ze mna stymulowala sie dziewczyna która chyba w 20 dniu bedzie miec punkcję. zależy od endometrium, wielkości pęcherzyków i estadiolu.
  • 16.09.13, 19:05
    a to endometrium ile musi mieć?
  • 16.09.13, 19:34
    ok 11 chyba jesli dobrze pamietamsmile
  • 16.09.13, 19:38
    ok dzięki i trzymam kciuki aby wszystko się udało i za 9 m-cy napiszesz ,,jestem mamą"smile
  • 16.09.13, 19:47
    annstan
    mocno trzymam kciuki za was!!!!zazdroszczę Ci że już jesteś prawie na mecie jeszcze beta za dwa tygodnie i koniec.Z tego co piszesz to cały czas w stresie o te pęcherzyki...czy urosna jakie będą ile itp. ale musimy być dzielne no i czekamy na wiadomość jak zrobisz bete!!!!smile)
  • 17.09.13, 13:26
    Witam wszystkie dziewczyny ! smile

    Jestem zakwalifikowana do IVF i startuję ze stymulacją od 25.09.2013 r. Mam protokół długi. Aktualnie jestem na Decapepetylu Depot 3,75 mg tzn. od 30.08.2013 r. 12.09.2013 dostałam @ i oznaczałam w 2 dc hormony E2 i LH. Miało to na celu sprawdzić, czy moja przysadka usnęła. Wczoraj byłam na USG i jajniki "śpią". 26.09.2013 mam przyjmować gonapeptyl 0,1 i gonal F- 225 j. Od 7 dnia stymulacji przyjmować będę menopur 1.
    Moje AMH: 0,9, FSH: 8,59. Moim problemem jest endometrioza i ograniczona drożność jajowodów. U mojego partnera wszystko w porządku.
    Prowadzi mnie profesor Pawelczyk.
    Może też jest ktoś, kto rozpoczyna podobnie jak ja stymulację? Zawsze to jakoś raźniej smile

    Trzymam kciuki za dziewczyny, które są w trakcie i po stymulacji smile
    Życzę dodatnich i wysokich bHCG smile
    Pozdrawiam i miłego dnia życzę smile
  • 17.09.13, 16:19
    Ja tez mam zrobić w drugim dniu cyklu badanie hormonów , jestem juz po pierwszych zastrzykach, ale martwi mnie usg jajników własnie w drugim dniu cyklu! czy ktoras juz miała usg podczas miesiaczki?
  • 17.09.13, 16:52
    dziewczyny czy z gonapeptylu z jednej ampułki mozna sie kłuc 2 rzy bo mam od dzis juz brac po poł???
  • 17.09.13, 16:55
    jak masz gonapeptyl w gotowej strzykawce to nie , ja biore gonapeptyl 0,1 , a moze masz mniejsza dawce w tej ampułace
  • 17.09.13, 16:58
    z tego co sie orientuje to zastrzyk ten dostepny jest w gotowej ampułkostrzykawce , wiec nie mozesz uzywac dwa razy tej samej igły, poza tym jak odmierzysz dokładnie pół
  • 17.09.13, 17:00
    aa i jeszcze wazne zeby brac go do godz 12 najpózniej , zawsze mi to lekarz powtarzał a przeszłam juz 2 ivf
  • 17.09.13, 17:01
    no własnie kurna musze zaraz zadzwonic do doktorka
  • 17.09.13, 17:03
    koniecznie dzwoń a kto Cie prowadzi. jaka masz dawke tego gonapeptylu, moze faktycznie sa mniejsze dawki i dlatego lekarz powiedział ze pół
  • 17.09.13, 17:04
    chwilowo jest nie osiagalny jesli sie do 19 nie dodzwonie to nie wiem wezme na oko pol
  • 17.09.13, 17:06
    dotor Jedrz
    od 21dc bralam po calej ampulce a od 4dc juz zaczynam gonal 200j i gonapeptyl mam brac po poł
  • 17.09.13, 17:09
    może zadzwon na oddział , tam zawsze jest jakis lekarz i napewno bedzie sie orientował. ale jeśli tak to tej drugiej połowki nie bedziesz mogła chyba wykorzystac bo musiałabys zmienic igłe a tak sie nie da
  • 17.09.13, 17:09
    dodzwonilam sie doktor mowil ze mozna sie wkluc 2 razy wazne zeby zalozyc dobrze zawleczke
    a pol to niestety trzeba odmierzyc na oko przed wkłuciem zrobie sobie jakas kreske
  • 17.09.13, 17:11
    a widzisz , zawsze sie człowiek czegos nowego nauczy tak na przyszłośc.
  • 17.09.13, 17:22
    dokładnie a ja zawsze o 19 sie kłuje a wy jak?
    w pt mam pierwsze podgladanie
  • 17.09.13, 17:39
    mi mówili że do godz 12. ja dopiero zaczełam brac gonapeptyl, takze długa droga przde mna, martwi mnie tylko badanie usg jajników w drugim dniu cyklu. jak to podczas miesiaczki usg? wiele juz przszłam ale to mnie przeraża
  • 17.09.13, 18:15
    Hej smile

    Co do USG jajników, to miałam robione w 5 dniu krwawienia. Najważniejsze są hormony. U mnie w 2 dniu krwawienia LH i E2 miały niskie wartości- przysadka została zahamowana. USG mogłam zrobić dopiero 5 dnia ( 2 nie było lekarza, a 3 wypadł w sobotę), więc nie wiem czy to dobrze. W każdym bądź razie moje jajniki słodko sobie śpią smile Becia12 u którego jesteś lekarza? Nie stresuj się tak tym badaniem smile Sądzę, że oni są już do takich rzeczy przyzwyczajeni smile

    Pozdrawiam smile
  • 17.09.13, 18:23
    prowadzi mnie prof.Pawelczyk. Nigdy nie miałam usg wna takim etapie cyklu stad pewnie moje obawy, tym bardziej że w 2 dniu leeeeci straszniesmile. A Ty na jakim jesteś etapie?
  • 17.09.13, 18:42
    Mnie też prowadzi Pawelczyksmile

    Wczoraj pisałam do niego SMS z wynikami hormonów.

    Jestem aktualnie na decapeptylu depot 3,75 mg. 26.09 zaczynam przyjmować gonapeptyl 0,1 i gonal F 225 j. Potem mam zmniejszyć gonal do 150 j i dorzucić menopur 1 ampułka. A Ty na jakim jesteś etapie?smile

    Pozdrawiam smile
  • 17.09.13, 18:59
    u mnie pierwszy dzien gonapeptyl, potem hormonki w drugim dniu cyklu tj. ok 27.09 i jak beda ok to rozpoczynam stymulacje : gonal 200 i menopur-chyba tak samo jak Tysmile A Pawelczyk odpisał Ci na sms , bo mowił że wyjezdza do Azji
  • 17.09.13, 19:13
    Tak, odpisał dzisiaj, że wyniki super. E2- 7,34 pg/ml a LH- 1,39 U/l w 2 dniu krwawienia smile A to nie wiedziałam, że aż do Azji poleciał smile Czyli zaczynamy podobnie smile 30.08 miałam pierwszy zastrzyk decapeptylu, ale do 05.09 jechałam jeszcze na visanne- z racji mojej endometriozy. Krwawienie wystąpiło u mnie 12.09 smile Piszę to, gdyś się zastanawiała kiedy będzie krwawienie smile Możesz zrobić USG też 3 dnia.

    Pozdrawiam smile
  • 17.09.13, 19:25
    pozdrawiam również, badzmy w kontakcie bo czasem potrzebuje se pogadac z kims kto to wszystko rozumiesmile
  • 17.09.13, 19:33
    Pewnie smile Zawsze to raźniej smile W razie czego jesteśmy w kontakcie smile Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę smile
  • 17.09.13, 21:27
    Hej dziewczyny
    ale te forum nabrało tempa , ale to chyba dobrze , ostatni raz pisałam z wami ze dwa tyg temu
    .. byłam już na badaniu amh , wynik za tydzień .
    Ale pisze aby zapytać czy któraś z was wie coś na temat programu Aureli Sawickiej , a dokładnie serialu dokumentalnego o problemach osób które borykają się z niepłodnością .. otóż osoby które wezmą udział w realizacji tego programu otrzymają możliwość refundacji in vitro w klinice z lekami łącznie i dwa podejścia , ja mam się spotkać z tą redaktorką by omówić szczegóły , co o tym sądzicie kobitki ? zawsze to dwa podejścia jakby nie patrzeć , a mówiła żebym z tego rządowego też nie rezygnowała, czyli wychodzi na to że szanse się jakby zwiększą , tyle że kamera będzie towarzyszyła nam przez cały ten czas w klinice ..no i chyba trochę po za nią .. w każdym razie jak coś wiecie to dajcie znać .
    Pozdrawiam

  • 18.09.13, 10:13
    hmm, nie słyszałam o tym programie, ale wydaje sie nieco podejrzane, że program telewizyjny rusza własnie w momencie gdy ruszył program rządowy. Ciekawe jaka klinika bedzie uczestniczyła w tym serialu, bo zapewne nie ta wybrana przez rząd do refundacji. A skoro klinika ta nie przeszła kwalifikacji to znaczy że nie spełnia okreslonych warunków. Jednak uwazam,że to nastepna szansa dla tych, którzy nie zakwalifikowali się do programu rządowego, np. z powodu braku miejsca. Na Twoim miejscu rozważyłabym jednak kwestie czy brac udział w obydwu programach (przecież w rzadowym masz 3 podejścia).
  • 18.09.13, 19:00
    program ruszył od lutego a nie w momencie kiedy ruszył program rządowy, a dokładnie to nabór par które chcą uczestniczyć w tym serialu , jest to możliwość dla wszystkich którzy takowy problem mają i nie koniecznie dlatego że nie było miejsca ?? co ty piszesz kobieto ? i niby po co mam rozważać kwestie co mam wybrać , czytasz w ogóle ze zrozumieniem ? po pierwsze jedno nie wyklucza drugiego , a po drugie to ja będę świeciła twarzą do kamery , po trzecie czy ja pisałam coś o jakiejś klinice w której rzekomo przeprowadzane miałoby być in vitro ? i kto powiedział że ta klinika musi przejść kwalifikację , jaką i po co ?! nie pisz lepiej nic jak masz bzdety wypisywać
  • 19.09.13, 09:36
    Jakbyś przeczytała uważnie co napisałam to nie wściekałabyś sie tak bardzo. chodziło mi po pierwsze o to, że skoro dostałas się do programu rządowego to może miejsce w serialu zostaw parom, które niestety nie miały takiego szcześcia! Po drugie pisząc o klinice, miałam na mysli klinike, która wwźmie udział w tym serialu- bo napewno taka musi byc. Otóż jak zapewne się orientujesz przed początkiem lipca tego roku wiele klinik z Polski musiało przejść odpowiednie KWALIFIKACJE (podkreślam to słowo, bo wydaje sie ze tez nie zrozumiałas) aby móc uczestniczyc w programie refundowanym przez rzad. Wiele z nich odpadło z jakis powodów ( np. niewystarczajace warunki, nieodpowiedni personel itd) I dlatego mysle , że jedna z tych klinik , która odpadła jest ta która bedzie uczestniczyc w programie telewizyjnym( aby np. zrobic sobie reklame). Ale nie powiedzą przeciez,że rzad ich odrzucił dlatego,że np. nie maja odpowiednich warunków do np. punkcji. To wszystko w tym temacie i jeśli nie rozumiesz to moze wogóle nie powinnas wypowiadac sie publicznie na żaden temat!
  • 19.09.13, 14:02
    Hej dziewczyny,
    napiszcie mi proszę czy którejś z Was lekarz wystawił zwolnienie z jednodniowej nieobecności w pracy, ja jadę w poniedziałek na wizytę stymulacyjną i będę potrzebowała zwolnienia z tego dniasad(
    Pozdrawiam
  • 19.09.13, 18:13
    Nadal piszesz bzdury ośla łączko.. to wcześniej kliniki nie wykonywały inseminacji ?? bo nie sądze że od lipca 2013 uncertain od ilu lat wykonuje się in vitro w polsce ? od 25 lat tempoto i przez te wszystkie lata wykonywałyby te kliniki bez kwalifikacji ?? to niby gdzie miałabym mieć wykonywane in vitro które sponsorują mi za udział w tym serialu ? u dentysty czy w piwnicy ! tempa jesteś klientka i nie pisz więcej w moim kierunku ,odpuść sobie, bo forum dla tych które myślą że pozjadały wszystkie rozumy chętnie cię będzie czytało i tam przelewaj swoje wypociny , "mądrości" , a tutaj zaśmiecasz tylko forum , i fuck off na dowidzenia. To tyle.

    Do reszty dziewczyn: hej ! pisałam z wami wcześniej że staram się 10 lat o drugie , może to całe in vitro będzie nie potrzebne , robię test pojutrze , wyszło by na naturalnym cyklu , ale nie cieszę się zbyt wcześnie. Pozdrawiam was i mocno kibicuję wam w tej walce o dzieciaczka.
  • 20.09.13, 08:32
    nie o inseminacji pisałam , bo takową można zrobic w pierwszym lepszym gabinecie. a ivf owszem wykonuje sie od wielu lat ale panstwo do tej pory nie miało nad tym żadnej kontroli, wiec robi je wiele klinik niekoniecznie nadajacych sie do tego. zdzieraja kase od ludzi nie informujac , że maja słabo doswiadczony personel lub stary sprzet. Myslisz, że dlaczego w całej Polsce do refundacji ivf zostało wybranych tylko pare klinik(dla mnie logiczne , bo inne sie do tego nie nadaja). I powiem jeszcze , że jesteś naprawde na bardzo niskim poziomie intelektualnym skoro publicznie używasz takich wyrazów w stosunku do innych.
  • 20.09.13, 15:07
    zamiast in vitro to napisałam inseminacja , nieważne , i wyrazów takowych owszem używam ale w stosunku nie do innych lecz TYLKO DO CIEBIE. Nie wyjeżdżaj mi tu z ocenianiem mojego poziomu intelektualnego bo nie znasz mnie męczy dupo. Mój profesor raczył mawiać że torpeda słowna jest lepsza niż pięść , ale tego pewnie też nie zrozumiesz. Niedowiary co ty wypisujesz .. jesteś aż tak głupia by nie zrozumieć że powinnaś przestać ? może znajdź sobie inne forum dla takich na "wysokim poziomie intelektualnym" które w sztywny sposób będą wyrażały swoje wypowiedzi.
    Nie pisz już proszę nic , bo zwątpię w twój "wspaniały intelekt".
  • 20.09.13, 16:44
    Zazwyczaj mądrzy ludzie wiedzą kiedy dać sobie spokój. Przy braku argumentów używasz słów, które nie przystoją kulturalnej osobie.

    Skoro jesteś zainteresowana programem, to weź w nim udział. Nie musisz obrzucać błotem osób, które mają odmienne zdanie. Słowo demokracja i kultura wypowiedzi nie jest Ci znane.

    To tyle co mam do powiedzenia. Forum te jest dla osób, które się wspierają. Tak więc uszanuj to.
  • 20.09.13, 20:47
    Dziewczyny czy wy powariowałyście?
    Izabel za mało masz kłopotów i zmartwień??
    zakładałam ten wątek po to aby się wspierać i być ze sobą w procesie starania się o potomstwo. A ty takie rzeczy wypisujesz i atakujesz? jeśli nie podoba ci się atmosfera to może zmienisz wątek i nie będziesz już nikogo obrażać.
    jak tam dziewczyny kto już po transferze????
  • 20.09.13, 21:05
    a jak Ty się czujesz??odpoczywasz? masz L4 czy chodzisz do pracy? pozdrawiamsmile
  • 20.09.13, 23:51
    czuje się w miarę..boli mnie głowa dość często ( ale nie wiem czy to nie aura za oknem) i ogólnie nie mam werwy do życia. nic mi się nie chce. zastanawiam się czy to po tej stymualcji czy to wpływ luteiny.
  • 21.09.13, 09:13
    czesc dziewczyny,wlasnie odebralam wynik AMH -0,43,nie jest to wynik zadawalajacy- do 0,5 nie wiele brakuje,ale czy mam szanse na zakwalifikowanie,czy z takiej ilosci rezerwy mam szanse na wystymulowanie ,tysiac mysli po glowie mi sie przewija,jeszcze FSH-ale czekam za okresem,nie wiem co myslec poradzcie kobiety bo oszaleje.buzka
  • 21.09.13, 10:08
    hej nie chcę Cię martwic ale żeby się dostać do programu musisz mieć minimum 0.5 tak mi profesor powiedział bo mój pierwszy wynik był 0.29 masakra myślałam że oszaleję ale powtórzyłam badanie i wynik 1.0 czyli ok. a gdzie robiłaś badania? w diagnostyce? tam są nie dokładne wyniki.
  • 21.09.13, 13:28
    anitt81 a gdzie robiłaś badanie AMH?
  • 21.09.13, 15:11
    pierwszy raz w diagnostyce a drugi raz w SYNEVO ul.zgody 28a poznań
  • 21.09.13, 16:17
    ja AMH robilam w diagnostyce na solidarnosci w pozn.czy powinnam zrobic jeszcze raz?a podobno pary zakwalifikowaly sie pomimo niskiego AMH.,no to teraz to juz nic nie wiem?!
  • 21.09.13, 19:48
    Nie wiem kasik070 jak to jest do konca, ale tak jak anitt81 napisala, w regulaminie jest to jeden z podstawowych wymogów, ze AMH >0,5. Co innego prywatnie, bo fakt niskiego AMH nie przekresla szans na udaną stymulacje. Ale ze szanse powodzenia sa duzo mniejsze, to dlatego w programie rzadowym nie chca wydawac na zabiegi, ktorych powodzenie jest male - w stosunku do pozostalych przypadkow, bardziej rokujacych.
  • 21.09.13, 20:14
    kasik070 nie wiem czy powinnaś zrobić jeszcze raz ja bym pewnie zrobiła bo wydaje mi się że mogą Cię nie zakwalifikowac a jaki lekarz Cię prowadzi?
  • 21.09.13, 19:21
    hej, czekam na próbny transfer, mam pytanie do dziewczyn, które są już po transferze czy usg przed transferem odbywa się w szpitalu, czy można przyjechac na nie popoludniu czy tylko rano i czy dostaje się l4 na te dni?
  • 21.09.13, 22:45
    pytasz się o usg przed transferem? Twój lekarz powinien rozpisać Ci stymulację i tam napisać kiedy powinnaś stawić się do szpitala na pierwszą ocenę ( usg) oczywiście już wtedy e możesz dostać zwolnienie tylko musisz powiedzieć że jest Ci potrzebne.Zresztą pielęgniarki są bardzo fajne i wszystko dokładnie Ci wytłumaczą. A jaki lekarz Cię kwalifikował? Ja już miałam pierwsze podejście 3 tygodnie temu z 5 komórek które zostały nic nie udało się zamrozić? Czy komuś się już udało?
  • 21.09.13, 23:08
    gg0039 to i tak masz "fajnie" ze juz mialas jakis zabieg i wiesz, ze mozesz probowac dalej. Ja dopiero pod koniec pazdziernika sie dowiem, czy w ogole jeszcze w tym roku sie zalapie. Jedno co mnie w tym wszystkim pociesza, to fakt ze moglam sie z tym wszystkim oswoić. Czytam fora, zastanawiam sie, widze ze nie jest tak łatwo, dziewczyny dziela sie swoimi odczuciami i jest jakos tak "latwiej" sie do tego przygotowac. A jak Bog da moze do tego czasu zaskocze naturalnie wink
  • 22.09.13, 18:03
    hej, chodzi mi o usg po rozpoczeciu stymulacji do transferu, czy mozna z tego usg korzystac w godzinach popoludniowych tak zebym nie musiala brac zwolnienia z pracy, ja na tydzien mam dopiero probny transfer i wtedy mi lekarz rozpisze stymulację, trzymam kciuki za nas wszystkiesmile
  • 22.09.13, 19:25
    ewka292 napisz jak będziesz po tym próbnym transferze na czym to polega ok. ja pod koniec października będę miała kto Cię prowadzi?
  • 22.09.13, 19:28
    Ten co Ciebie anit, tak mi sie przynajmniej wydaje, bo spotkalysmy się już kilka razy i w szpitalu i u niego tylko nick mam inny niż imięsmile
  • 22.09.13, 19:42
    ha ha no co Ty Gosia??
  • 22.09.13, 19:46
    tak, tylko teraz mów mi Ewita, dam Ci znać jak coś będę wiedzieć więcej, w przyszłym tyg, a macie jakieś informację o sukcesach na polnej z programu, w końcu już trochę to trwasmilepozdro Anit
  • 22.09.13, 19:53
    o. to czekam na wieści nic nie wiem bo nikt nie pisze właśnie jedna dziewczyna jest już po i jeszcze tydzień jej został do zrobienia bety. Ona na pewno napisze czy jej się udało fajnie że mam jakąs bratnią duszę ty będziesz o miesiąc wcześniej przez to przechodzić pozdrawiamsmile
  • 23.09.13, 20:02
    Teraz to jestem nie w temacie bo już miałam in vitro ok miesiąca temu ale jak ja jeździłam to słyszałam że udało się 2 osobą ( to mniej niż 10% ) z tych co były już po. Masakra. No i dochodzą mnie głosy że mało komu udało się zamrozić komórki.
  • 23.09.13, 20:00
    anitt81 ten transfer to taka formalność: lekarz robi Ci usg i patrzy jaka jest łatwość transferu chyba coś umieszcza w macicy bo do dokumentów dołożył mi zdjęcie z usg na którym coś tam było ( jakaś kropka) ale nie wypytywałam się co to. Swoje spostrzeżenia napisze na karcie żeby w szpitalu było wiadomo jak przeprowadzić transfer.
  • 24.09.13, 10:36
    gg0039 dziękuje za wieści a powiedz Tobie się udało??pozdrawiam ja do profesora Pawelczyka chodzę.Ale to nie za wiele jest sukcesów z tego co piszeszsad(a ja mam taką nadzieję że się uda!!pozdrawiem
  • 24.09.13, 19:41
    anitt81 Nie niestety nie udało się -też miałam wielką nadzieję ale jak sie jeszcze dowiedziałam że z 5 szt które miałam nadzieję że uda się zamrozić nic nie zamrozili to nadzieja prysła. Jestem zrezygnowana a do tego wcale nie słychać jakiś pozytywnych wieści i jak rozmawiam z koleżankami to tylko jednej udało się zamrozić 1 jajeczko. Nie wiem zastanawiam się o co tu chodzi może oni dopiero na nas się uczą. Ja też chodzę do profesora Pawelczyka ale zaczynam już żałować- nigdy go nie ma i kontakt z nim to jakaś masakra
  • 25.09.13, 12:49
    cześć dziewczyny,
    czytam wasze wrażenia z dotychczasowych starań, niektóre z Was mają dużo zapału, nadzieji,energii i myślę, że to jest dobre podejście, a niektóre tak jak Ty anitt81 są zrezygnowane i mają chwile słabości - to jest także zrozumiałe i całkiem normalne.Mam za sobą dwa pełne podejścia do IVF/ICSI (dwie stymulacje), nie udało się, nie miałam podobnie tak jak ty zarodków do zamrożenia, pierwszy raz z trzynastu komórek uzyskano cztery zarodki z czego przetrwał jeden (blastocysta) podany w następnym cyklu po punkcji ze względu na obawę hiperstymulacji (czyli miałam tak zwany criotransfer), drugi raz z dwunastu komórek uzyskano cztery zarodki, zostały podane dwa b. dobre, pozostałe nie przetrwały. Też mnie ta sytuacja nie zadowala, ale nie mamy na to wpływu. Pomimo takich wyników zdecydowałam się na trzecie podejście in vitro, także na Polnej, tym razem program rządowy, dwa poprzednie wykonaliśmy z własnych oszczędności.Prowadzona jestem cały czas przez jednego lekarza, nie podejmę decyzji o jego zmianie ponieważ jestem zadowolona ze współpracy.Myślę, że in vitro wymaga od nas dużej cierpliwości, powstrzymywania nerwów, paniki. Problem niepłodności uczy dużej pokory,bardzo wierzę w to, że nam się uda bo inaczej nie podejmowałabym tylu prób.Są chwile słabości, kłótni związanych z niepowodzeniami, ale w sumie trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nie wszystko przychodzi łatwo i od razu, staram się myśleć o efekcie końcowym, o zdrowym dziecku, które mam szansę urodzić wystarczy być konsekwentnym i cierpliwym i dążyć do celu. Patrzenie na innych, że tej udało się za pierwszym razem, a tamta miała kilka zarodków do zamrożenia nie pomaga na pewno, każdy jest inny, indywidualny i nie ma jednej recepty dla wszystkich. Prawdopodobnie podejdę w październiku do kolejnej próby i cieszę się z tego, że dano mi możliwość refundacji, to jest duża pomoc nawet jeśli leki należy samemu zakupić. Mam jedno spostrzeżenie po wizytach na Polnej przy refundowanym in vitro: wszystkie jesteśmy w podobnej sytuacji i powinnyśmy się wspierać i mieć w sobie dużo empatii, a tymczasem skaczemy sobie do oczu pod drzwiami jak oczekujemy na kwalifikację, czy wizytę rejestracyjną, czy ocenę przy stymulacji, ja byłam osobiście świadkiem kłótni Pań, byłam zaskoczona takim zachowaniem, ponieważ dwa poprzednie podejścia przeszłam w bardzo miłej atmosferze z dziewczynami podchodzącymi wówczas do in vitro i znacznie łatwiej się przechodzi ten proces. Zatem życzę wszystkim powodzenia i pamiętajmy, żeby stworzyć sobie nawzajem dobre warunki i miłą atmosferę tak jak dbają o to Panie Monika i Elżbieta smile
  • 23.09.13, 19:55
    ewka292 nie niestety usg robią tylko rano musisz być na Polnej tak około 8 ,00 pobierają ci krew na estradiol no i robią usg. Ja robiłam z miesiąc temu to był fajnie bo mało ludzi może z 5 osób a teraz słyszałam że i po 15 osób przychodzi na usg i się trochę czeka. A do jakiego lekarza chodzisz?
  • 23.09.13, 20:34
    Cześć dziewczyny! dzisiaj ponoć na Polnej było 35 dziewczyn do usg,tak mi mówił mąż .Ja dzisiaj miałam punkcję 4 komórki.Teraz nerewuwka do czwartku
  • 24.09.13, 10:38
    kociaczek102 a za Ciebie mocno trzymamy kciuki!!!!smile))a jak się czujesz?boli Cię brzuch?
  • 24.09.13, 12:23
    zgadza sie jest duzo dziewczat trzeba byc rano 7,30-8,00 na estradiol i pozniej sie czeka nawet do 11-12 na lekarzy
    u mnie był juz 2 podglad po 6dniach gonalu mam 8jajek i maja po 11-13mm co myslicie?
  • 24.09.13, 12:42
    Dziewczyny mam jedno pytanko co lekarze zapisuja przed punkcja oprócz zastrzyku na pekniecie bo czytalam na innych forach ze daja jakies antybiotyki i globulki odkazajace pochwe??
  • 24.09.13, 14:24
    anitt...jest obolały ale da się wytrzymać
  • 24.09.13, 17:03
    hej, kociaczekczyli w poniedziałek miałs punkcję a już w czwartek transfer tak??
  • 25.09.13, 14:23
    hej ewka ...tak w poniedziałek miałam punkcje a w czwartek transfer...
  • 24.09.13, 17:02
    hej, chodze do profesora pawelczyka, a ile razy trzeba pojawić się na tym usg przed transferem?czy w weekendu tez karza przyjezdzac?trochę smucą mnie statystyki, ze tak mało sukcesów, też liczyłam ze się uda
  • 24.09.13, 18:34
    ja jutro juz 3 raz jade ale sa dziewczyny ktore juz były 6razy np
    mam nadzieje ze jutro dowiem sie juz kiedy punkcja
  • 25.09.13, 10:34
    Witam,

    Jestem tutaj nowa i dopiero początkująca. Trzymam za Was wszystkie mocno kciukismile
    Mam pytanie, w połowie października jadę na polną na rejestrację do programu ivf, powiecie mi jak długo potem czeka się na spotkanie kwalifikacyjne? i jak opinia będzie pozytywna jak długo czeka się na in vitro?
  • 25.09.13, 13:47
    Nie chce Cię martwić maracala, ale jak ja byłam w połowie sierpnia, to termin wyznaczyli mi dopiero na koniec października - a tłok jest teraz bardzo duży (jak pewnie czytałaś na wątku)
    --
    http://ovufriend.pl/thumb/39a1dda1fbcda88220e51e942d8f6452.png
  • 25.09.13, 14:04
    Witaj lato.2012,
    widzę, że masz już doświadczenie w procedurach i całym tym zamieszaniu. Mnie najbardziej "przeraziło" to co powiedział ostatnio jedna z dziewczyn, że na estradiol trzeba byc już przed 8 a do lekarza na USG czeka się nawet do 12. Tyle godzin - masakra. A jeszcze przed ósmą godziny szczytu porannego, matko to o której ja z domu będę musiała wyjść, chyba o 5 (bo dojeżdżam). Rozumiem, że to byłoby raz (góra dwa), ale po kilku razach takiego maratonu, to jakim to się będzie zmęczonym i to "tuż" przed punkcją, a potem transferem. Masakra. Ja się wcale nie dziwię, że po transferze to tylko na L4, żeby najnormalniej tylko odpocząć. A jak ktoś nie ma takich możliwości, to już kompletna porażka.

    A co tam u Ciebie annstan smile wszystko ok? Napisz jak się czujesz i swoje spostrzeżenia w temacie.

    A co atmosfery, to ja już na początku dostałam białej gorączki. Poczekalnia "wspólna" dla wszystkich. Są więc i normalne pacjentki na kontrole wizyty z "wielkimi" brzuchami i takie jak my sieroty - które tylko przełykają ślinę na ich widok. I myślę, że to też m.in. przekłada się na cały ten niepokój i że nerwy puszczają. Stoi się gdzieś b.długo pod drzwiami, więc każda "walczy" żeby jej ktoś nie uprzedził. A jeszcze czasami lekarze wychodzą na odział, to się wszystko przeciąga i nerwy puszczają (po tylu godzinach). Ja wiem, że nie płacimy full stawki, ale czy w związku z tym musimy być pozbawione tego komfortu psychicznego - to chyba nie do końca jest OK.
  • 25.09.13, 21:43
    Calineczka, dziekuje za odpowiedź i faktycznie zmartwiłas mniecrying kurde już mam dosyć czekania....
  • 26.09.13, 10:35
    Miałam właściwie się nie udzielać, byłam więcej czytelniczką tego forum niż jego aktywną uczestniczką. Postanowiłam się wypowiedzieć jako pacjentka kliniki i programu. Co do poczekalni faktycznie jest wspólna, jednak ostatnimi czasy oblegana dość intensywnie przez pacjentki rządowego programu, wszystkie jesteśmy inne ale wszystkie jesteśmy tam w tym samym celu, nie trzeba się udzielać, można po prostu tam być przyglądać się itp. Faktycznie w okresie stymulacji wizyty są częste, ja też jestem osobą dojeżdżającą i wyjeżdżałam z domu przed 5:00 żeby być na pomiar hormonów po 7. Ale nie może być inaczej te pomiary i usg służą odpowiedniemu dopasowaniu leków do pacjentki i monitorowaniu żeby nie doszło do powikłań. A na usg czeka się różnie czasami było już przed 9:00, ale najpóźniej zdarzyło się o 11. Każdy lekarz przychodzi do swoich pacjentek w zależności o której może o tej są monitorowania usg. Jestem już po punkcji i transferze czekam na dzień testowania, to chyba najgorszy okres dla głowy.
  • 26.09.13, 12:00
    Dokładnie Jagoda masz racje
    ja tez z domu wyj przed 5
    powodzonka i wysokiej betysmile
  • 26.09.13, 12:23
    Hej Kwiatuszek. Chyba też Cię znalazłam na forumwinkwinkwink odezwij się natka313@onet.pl winkwinkwink pozdrówki Natalia
  • 26.09.13, 12:29
    no znalazłassmile
  • 27.09.13, 12:13
    Cześć Dziewczyny smile jak samopoczucie smile

    czy możecie mi powiedzieć, w których aptekach rozbiłyście zakupy i za ile kupowałyście hormony. W sumie to bardzo przydatna informacja, bo unika się ganiania po aptekach - tym bardziej że miasto duże i jest ich całe mnóstwo, ale hormony pewnie ma i tak tylko kilka.
    Z góry wielkie dzięki za wszelkie info smile
  • 27.09.13, 13:17
    Hejka smile

    Moje hormony zakupiliśmy w Aptece Akademickiej w Poznaniu. Adresu nie pamiętam, ale wrzuć w przeglądarkę, to na pewno znajdziesz. Za moje hormony, jak na razie zapłaciłam 2800 zł.To zależy od dawek. Najlepiej przed zakupem, zadzwoń do nich i dowiedz się ile kosztują poszczególne hormony, które masz na recepcie. My tak zrobiliśmy i tak oto zaoszczędziliśmy całe 1200,00 zł smile

    A co do samopoczucia, to ok. Już jestem drugi dzień na hormonach- gonal F- 225 j.m. i gonapeptyl daily 0,1 mg. Zastrzyki nawet łatwo idą. Mój M. przygotowuje, a ja robię sobie sama zastrzyki smile

    Zauważyłam, że cera u mnie poprawiła się smile

    Pozdrawiam wink
  • 27.09.13, 15:29
    Dzięki doniaczka - pewnie, że znajdę ta aptekę

    A co do cen to "lepsze" jest info o cenie za konkretny hormon, bo tak jak mówisz każda ma inną stymulację.
    Wpisujcie się dziewczyny smile gdzie i za ile - wyjdzie czy warto szukać, czy mniej więcej to samo.
    Bo jak dziś szukałam po necie to np w w DOZ chcą 150zł za gonal 75, a jedna z dziewczyn w Krakowie kupowała za niecałe 100zł, więc jak w sumie ma się sporo, zaoszczędzić to warto nawet się przejechać "na wycieczkę" wink
  • 27.09.13, 15:31
    hej

    doniczka a jak zaoszczędziłaś te 1200zł? co jeżeli poszłabyś do apteki akademickiej z receptą wcześniej nie dzwoniąc tam to zapłaciłabyś więcej? czy chodzi o to że apteka akademicka ma najtańsze hormony?


    pzdr smile
  • 27.09.13, 19:05
    Czesc kobitki, byłam dzis na polnej pierwszy raz na badaniu Lh i E2. Byłam juz ok 6 rano i poczekalnia była pełna, na badania usg rozpoczeły sie chyba gdzies przed 13.00 - Koszmar jakis no ale cóż trzeba to przeżyc. Powiedzcie mi, kiedy mniej wiecej LH powinno osiagnąć wynik potrzebny do rozpoczecia stymulacji. Miałam nadzieje, że stymulacje rozpoczne juz dzis a tu niespodzianka - LH za wysokie. Nastepna kontrole mam we wtorek no i martwie sie, że cos nie tak bo poprzednie dwie stymulacje rozpoczełam w 3 dniu cyklu a teraz to znacznie sie przedłuży. pozdrawiam
  • 27.09.13, 19:17
    cześć dziewczyny, u mine dziś 11 dpt i pojechałam do synevo zrobić betę..... mimo że lekarka kazała mi zrobić w poniedziałek. pomyślałam sobie że zrobię dziś w poniedziałek i zobaczę czy ładnie przyrasta......
    niestety wynik wyszedł negatywnie- poniżej 0,1
    smutno mi że żadna z dwóch kropeczek nie pozostała z nami. jednak wiem że muszę się pozbierać i walczyć dalej.
    trzymam kciuki za was które jeszcze są przed wszystkim...... może ktoś przełamie tą czarną listę z polnej.
  • 27.09.13, 21:04
    annstan jest mi bardzo przykrosad(( ale nie możesz się poddac pozdrawiamsmile
  • 27.09.13, 21:12
    Współczuję. Może jednak nic straconego?
    Głowa do góry !!! Nie załamuj się. Trzymam kciuki. Pa.
  • 27.09.13, 21:35
    annstan kochana, brak słów .... Przytulam Cie mocno bez zbednego gadania. Kurcze a tak Ci zazdroscilam ze jestes juz po, a teraz sama mam juz stracha
  • 27.09.13, 22:20
    annstan wiem co czujesz ja to samo przechodziłam 3 tygodnie temu. Bardzo mi przykro. fakt że mało komu się udaje raczej nie dodaje mi otuchy. Powiedz udało coś Ci się zamrozić?
  • 27.09.13, 19:21
    Hej smile Chodzi tutaj głównie o to, że w akademickiej było taniej niż w innych aptekach np.: DOZ. W akademickiej masz też możliwość zakupu na sztuki np.: menopur. U mnie na przykład opłacało się kupić tam, niż gdzie indziej. Wiadomo, że lepiej na sztuki niż całość, bo mogą zmienić dawki i co wtedy? smile
    U mnie leki kosztowały tyle, bo miałam: decapeptyl depot 3,75 mg, gonapeptyl daily 0.1 mg 12 sztuk, gonal f 900 j.m sztuk 2, menopur 75 j.m sztuk 3. Jak widzisz, trochę kasy poszło smile

    Pozdrawiam smile
  • 28.09.13, 12:29
    Pytanko do dziewczyn od prof. P. Otóż w tej chwili biore gonapeptyl, za chwile gonal i menopur. Wszystkie te zastrzyki mam brać do godziny 12.00. Powiedzcie jak sobie z tym radzicie, bo przecież na polnej siedzimy często dłużej niz do 12.00? Zanim dojade pociagiem do domu bedzie już popołudnie, a przecież nie mozna wziasc zastrzyków przed badaniem E2 i oceną w usg. Czy Wy również macie taki warunek, że trzeba je brać do godz. 12?
  • 28.09.13, 14:49
    Beciaa12 zastrzyki robię o 6:00 rano. Na pierwszą wizytę też zrobię sobie zastrzyki, ale wcześniej tak przed 6:00. W tym dniu wypada mi Menopur 75 j.m. Podobno podczas pierwszej wizyty podajesz ile zostało Ci hormonów. Musisz pamiętać ile jednostek zostało Ci poszczególnych leków. Mam nadzieję, że pomogłam smile Pozdrawiam. Pa
  • 28.09.13, 15:17
    gg0039 - niestety nie mam żadnego mrozaczka..wszystko muszę zacząć od nowa... teraz odpoczywam i układam sobie wszystko w głowie
  • 29.09.13, 21:17
    annstan nie martwi Ciebioe to że nie masz mrożaczków. z kim nie rozmawiam to nic nie udało się zamrozić - kurcze strasznie mnie to martwi bo mam koleżanki które robiły in vitro w iinych klinikach i zamrażały a tutaj jakaś masakra.
  • 30.09.13, 09:00
    gg0039 napisała:

    > annstan nie martwi Ciebioe to że nie masz mrożaczków. z kim nie rozmawiam to ni
    > c nie udało się zamrozić - kurcze strasznie mnie to martwi bo mam koleżanki któ
    > re robiły in vitro w iinych klinikach i zamrażały a tutaj jakaś masakra.

    gg0039 słyszałam, że laboratorium na polnej jest podobno słabe i może właśnie z tego wynika, że nie udaje im się zamrozić zarodków? Jednak też wszystko się może zdarzyć przy zamrażaniu i rozmrażaniu zarodków.
    Pozdrawiam.
  • 28.09.13, 18:05
    ok, przy pierwszych wizytach mozna chyba tak zrobic, ale potem to nie wiadomo czy nie zmienia sie dawki. Menopur mam tylko jeden na dzien poprzedzajacy pierwsza wizyte stymulacyjna, wiec jak pojade tam na kontrole E2 to dopiero beda musieli mi dac nastepna recepte i przeciez nie zrobie se zastrzyku w aptece , hihi. śmiać mi sie zachciało ale to mnie przeraża, No i wiem, że jedna dziewczyna dostała kiedyś niezły opier.... za to że zrobiła zastrzyki przed kontrola E2 i badaniem usg. i jeszcze jedno pytanko jak samemu zrobic zastrzyk z menopuru (gonapeptyl i gonal sa gotowe a ten nie)
  • 28.09.13, 19:34
    Beciaa12 jak nie wiesz jak zrobić Menopur, to polecam filmiki na you tube smile Czasami oglądam smile Trzeba uważać, żeby proszek nie spienił Ci się podczas dodawania rozpuszczalnika- trzeba to robić delikatnie. Ja zrobię sobie zastrzyki, bo muszę przyjąć już menopur pierwszego dnia wizyty- idę wg rozpiski.

    A jak się czujesz? smile U mnie ok smile Trochę brzuszek mi wywaliło smile Podejrzewam, że od przejedzenia smile Pozdrawiam smile
  • 28.09.13, 23:38
    Dziewczyny żeby dodać Wam sił i wiary w 11 dpt nie wytrzymałam i poleciałam na betę - wynik 175, na razie to dla mnie abstrakcja i jeszcze nie wierze. Dodam że nie leżałam jak księżniczka, bo chodziłam do pracy, jak się ma udać to się uda.
    A leki gonapeptyl miałam brać zawsze rano przed badaniem krwi i usg, natomiast pozostałe dopiero po potwierdzeniu lub zmianie dawki. Trzymam za Was kciuki. Ja czekam teraz na wizytę u prof. i mam nadzieję że przez ten tydzień nic złego się nie wydarzy.
  • 29.09.13, 09:28
    Hej jagodaaa13 smile GRATULUJĘ !!! smile Uważaj na siebie ! smile

    A powiedz mi, czy przed pierwszą wizytą w szpitalu przyjęłaś także pozostałe hormony? Czy tylko gonapeptyl daily?

    Pozdrawiam smile
  • 29.09.13, 09:28
    Witaj jagodaaa a w której dobie miałaś podawane zarodki?
  • 29.09.13, 10:35
    punkcja miałam w piątek a zarodek podany w poniedziałek, ze względu na wiek być on jeden. Przed pierwsza wizytą wzięłam oprócz gonapeptylu, gonal, ale profesor zwrócił uwagę żeby jednak czekać do wizyty bo dawka może ulec zmianie, i tak później robiłam
  • 29.09.13, 11:09
    Jagodaaa13 dziękuję za odpowiedź smile

    Trzymam kciuki za Ciebie ! smile

    Pozdrawiam smile
  • 29.09.13, 15:22
    Gratuluje jagódkosmilenareszcie jakieś dobre informacje na naszym forum, a mozesz mi powiedzieć ile dni po transferze bylas w domu?
  • 29.09.13, 19:11
    jagoda GRATULACJE big_grin
    --
    http://ovufriend.pl/thumb/39a1dda1fbcda88220e51e942d8f6452.png
  • 29.09.13, 15:31
    jagodaaa13 gratuluje!!!!!super że napisałaś bo jak na razie to same porażkisad(a dzięki Tobie znowu jakaś iskierka nadziejsmile))
  • 29.09.13, 16:42
    jagoda gratulacje
    kto przeprowadzał ci punkcje i transfer?
  • 29.09.13, 19:57
    doniaczka, u mnie chyba ok, martwie sie tylko wynikiem Lh, bo nie moge rozpoczac stymulacji sad Może na następnej kontroli tj. we wtorek wynik bedzie ok i zaczne brac gonal. Mam jakies dziwnie złe przeczucia, przeciwne do poprzednich podejsc kiedy byłam pełna wiary i dobrej energii. Może to kwestia tego,że człowiek z czasem zaczyna się przyzwyczjać do takiej a nie innej sytuacji. Ale co tam nie bede wprowadzac na forum swych pesymistycznych myśli, bo jak widze zaczynaja napływać dobre wieści. Oby tak dalej, czego Tobie i wszystkim dziewczynom życzę z całego sercasmile
    pozdrowionka
  • 30.09.13, 08:57
    beciaa12 bądź dobrej myśli. Nie poddawaj się.
    Chociaż czasami są chwile zwątpienia, nie dajmy się im smile

    Jak będziesz na wizycie i kupować lekarstwa, to pamiętaj o lodówce turystycznej, lub torbie termoizolacyjnej.

    Też życzę Ci wszystkim dziewczynom z całego serca powodzenia.

    Pozdrawiam smile
  • 30.09.13, 13:05
    Miałabym do Was pytanko gdzie chodziłyście na pobranie krwi na estradiol????? Do laboratorium przy Izbie Przyjeć szpitala czy do laboratorium w klinice niepłodnosci ????

    A no a do ogólu dziewczyn: małpa pewnie przjdzie pod wieczór będę musiała włączyć menopur - tylko miała bym problem bo lekarz kazał mi w pierwszym dniu okresu oznaczyć estradiol i LH i co wówczas mam zrobic jechać wieczorem do Poznania na badanie krwi pod kątem hormonów a po powrocie dopiero zapodać menopur?????

    Była któraś z Was w podobnej sytuacji ???? Proszę o odpowiedź big_grin

    Pozdrawiam serdecznie

    JAGOODAAAAAA GRAAAATUUULUUJĘĘĘ !!!!!
  • 30.09.13, 13:11
    witaj,
    ostatnio miałam problem z oznaczeniem 1dc.
    Lekarz powiedział mi że jeśli dostanę @ do godziny 12, to jest to określane jao 1dc, jeżeli po godzinie 12, to 1dc. liczony jest od następnego dnia.
    Zatem jeśli spodziewasz się @ dziś wieczorem i ja tak dostaniesz, to wg mnie Twój 1dc. wypada jutro.
    Mam nadzieję że pomogłam
    pozdrawiam i 3 mam kciuki (za Was wszystkie Dziewczyny i za siebie)
  • 30.09.13, 13:15
    dziękluję Ci kochana za odpowedź uspokoiłaś mnie Pozdrawiam smile
  • 30.09.13, 14:20
    2nowinka - Hej nasz lekarzsmile mówił mi na wizycie, że jeżeli dostanę miesiączkę po godzinie 18 to 1 dc wypada następnego dnia, tak więc się nie przejmuj, jeżeli dostaniesz wieczorem to jutro Tobie wypada 1 dc smile
    Pozdrawiam ciepło
  • 30.09.13, 20:04
    hej big_grin mi o tym malutkim szczególne nie wspomniał wink
    dziękuję za info smile
    niestety włączenie drugiego hormonu odwleczone w czasie okres dostałam po południu właśnie wróciłam z Poznania z badań estradiol i lh powyżej zalecanej przez lekarza normy sad karze mi w środę ponowić badanie przesłać wyniki i zadecyduje czy włączyć menopur sad co o tym sądzicie dziewczyny???? jak tak dalej pójdzie to punkcja będzie baaardzo późno transfer również.... jak myślicie negatywnie to może wpłynąć na powodzenie zabiegu????? Pozdrawiam
  • 30.09.13, 19:16
    Cześć Dziewczyny smile
    Tak jak Wy podchodzę do in vitro na Polnej. Pierwszy raz pojawiliśmy się tam 8 lipca, dostaliśmy się na listę oczekujących, a następnego dnia umówiliśmy się na kwalifikację. Spotkanie z profesorem mieliśmy już po tygodniu i dostaliśmy się do programu. Nie potrzebowaliśmy udokumentowanego leczenia, bo jestem po dwóch laparoskopiach (jedną zlecił dr. Pawelczyk zresztą) i obie wykazały to samo NIEDROŻNOŚĆ JAJOWODÓW. Od 1dc biorę encorton, bromergon i omegamed, od 15dc dołączyłam lactovaginal (przez 5 dni razem z M. braliśmy doxycylinę), a od 21dc zaczęłam się kłóć gonapeptylem daily. Strasznie przytyłam, ale myślę że to przez leki i mam nadzieję, że to jest spuchnięcie, a nie tycie tongue_out Dziś jest 24dc, w piątek próbny transfer i zobaczymy co dalej. Póki co jestem pozytywnie nastawiona smile
    Jagodaaa13 gratulacje smile
  • 30.09.13, 20:08
    kaja trzymaj się smile leków masz całkiem sporo niezła mieszanka.. a dlaczego Twój M. też musiał brać leki??? Pozdrawiam
  • 30.09.13, 21:27
    2nowinka, dziękuję - mam zamiar się trzymać smile Doxycyclinum podają czasami zapobiegawczo, przeciwko jakimkolwiek zakażeniom.
  • 30.09.13, 20:51
    hej, czy któras z dziewczyn, która ma za sobą już całą procedurę, możę opisać po krótce kolejne kroki mniej wiecej od kilku dniu przed próbnym transferem od kiedy sie bierze kolejne leki, od kiedy i jak czesto jezdzi sie do szpitala aż do punkcji i transferu?
  • 01.10.13, 13:05
    ewka292, u mnie trwa to ok dwóch pełnych cykli miesiączkowych. Zależy jaki protokół, jaki lekarz i jak organizm reaguje na leki. W 1 cyklu leki:encorton, bromergon.Potem od 15 dc antybiotyk(doxyxyclina).ok 17-19dc próbny transfer. Potem od 21dc zastrzyki(gonapeptyl). Jak przyszła kolejna @ to w jej 2 dc badanie LH i Estradiol- jeżeli sa ok to mozna zaczać stymulacje. U mnie na ok 14 dzień stymulacji(16 dc) punkcja i za dwa dni transfer. Poprzednim razem byłam na kontroli może ze cztery razy nie liczac dnia punkcji i transferu. Ale nie możesz tego przekładac na siebie. Ja zaczełam stymulacje w 3dc ale znam dziewczyny, które idą tym samym protokołem i maja te same leki a stymulacje zaczęły w 15 dc - wiec różnica jest baaardzo duża. jakby co to pytaj śmiałosmile pozdrowionka
  • 01.10.13, 13:53
    beciaa12, widzę że mamy te same leki, tylko próbny transfer mam później niż Ty...czyżby Pawelczyk? smile
  • 01.10.13, 14:10
    A powiedz mi beciaa12 czy na tym próbnym transferze byłaś sama czy z M?
  • 01.10.13, 14:10
    do ewka292
    jestem po dwóch pełnych próbach więc mogę Tobie napisać jak to wygląda,
    stymulacja lekami (zastrzyki w brzuch) - protokół długi - od 25. dnia cyklu wstrzykiwałam gonapeptyl około 10 dni, po tym kiedy pojawiła się miesiączka zaczęłam brać gonal F, leki wstrzykujesz sobie sama jest to bardzo proste, ważne jest, żeby to robić o stałej porze, ja brałam zawsze przed wieczorem, gonal F wstrzykuje się około dwóch tygodni, do około jednego dnia, dwóch przed punkcją, Gonal F podawany jest w różnych dawkach ustalanych przez lekarza podczas wizyt usg, które są w celu obserwacji jak rosną pęcherzyki Graffa, wizyty są na Polnej, badają także poziom estradiolu (z krwi), po tym jak lekarz stwierdzi, że pęcherzyki są już dojrzałe przestajesz brać leki, masz wypisane skierowanie na punkcję, a ta trwa max 20 min, w znieczuleniu ogólnym, po niej leżysz na sali pozabiegowej, lekarz przychodzi i mówi ile zostało pobranych oocytów, jeśli twój poziom estradiolu jest w normie nie będziesz brała żadnych leków, jeśli jednak okaże się za wysoki to wówczas przepisuje lekarz odpowiednie leki żeby zapobiec hiperstymulacji, przy podejrzeniu hiperstymulacji zazwyczaj nie wykonują transferu zarodków, dopiero w przyszłym cyklu, czyli te komórki, które udało się zapłodnić hodowane są w labolatorium i jeśli przetrwają do piątej doby wówczas są zamrażane i czekają na transfer, a jeśli dojdzie do trasnferu w cyklu kiedy była punkcja to dwa dni po punkcji labolatorium przekazuje informacje ile jest zarodków i jakiej jakości one są, w trzeciej dobie po punkcji następuje transfer zarodków, b. krótko trwa i jest całkowicie bezbolesny, test BHCG robi się 14 dni po transferze,
    w przypadku stymulacji lekami protokołem krótkim, leki bierze się zdecydowanie krócej i mniej,
  • 01.10.13, 14:32
    Kaja663, tak prowadzi nas prof.P. Na próbnym transferze byłam sama, bo mąż był w delegacji. To tylko taka formalnośc, jest jak normalne badanie usg, tyle że dodatkowo prof zakłada cewnik czy jak to sie tam nazywa, żeby na prawdziwym transferze wiedzieć jaki rozmiar i czy bedzie łatwo czy trudno. Ja dodatkowo miałam przy okazji scratching endometrium. tj.punkcja endometrium- ponoc po tym zarodek łatwiej sie zagnieżdża