Dodaj do ulubionych

IN VITRO- program rządowy Poznań/polna

    • calineczka_11 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 18.10.13, 16:48
      Chyba dobże rozumiem, co masz ma myśli marika.5, a ja się skarżyłam na lipcowo-sierpniowy bałagan big_grin To teraz musi być niezła jazda. Ale nic dziwnego, skoro do końca roku mają obłożyć prawie 300 par i każda z tych 150 dziewczyn musi być tam po kilka razy to łatwo sobie policzyć jaki to musi być przerób - jak w fabryce. Wynika z tego jasno że za mało jest osób obsługujących ten program, mam wrażenie, że nie spodziewali się w najczarniejszych snach, że to tak będzie wyglądać.

      Jak pokazywali ta klinikę w programie na TLC, to tam "takie pustki", a budynek wywalony za ładnych kilka milionów. I chyba wiadomo z czego na to mieli. A tu szpital Państwowy, zero luksusów, nawet lepiej wejść schodami niż czekać godzinę na windę. Poczekalnia dla wszystkich. Bardzo nieklimatyczna atmosfera sad
      • marika.5 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 18.10.13, 16:58
        Dokładnie tak jak piszesz. Z tego co się zdążyłam zorientować,to mają ok 60 pacjentek dziennie.Maja bałagan w dokumentach itp...aż strach pomyśleć co się dzieje za drzwiami big_grin a w ubiegłym tygodniu nie było pani Moniki,bo była chora ia p. Ela sama obskakiwała to wszystko! My ,,pacjentki,, do gabinetu wchodziłyśmy po dwie i same sobie na kolanach podczas USG pisałyśmy w karcie stymulacyjnej wynik endo i pęcherzyki smile Ciekawe co na to wszystko ministerstwo, ale patrząc na ich dane na stronie internetowe, to na Polnej zaraz po Katowicach jest największe oblężenie. W innych nawet bardziej znanych klinikach jest dopiero po 5-30 pacjentek!!!
        • keki84 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 18.10.13, 17:23
          Dziewczyny, nie boicie się, że w tym bałaganie dostaniecie nie swoje zarodki albo że komórki zostaną zapłodnione plemnikami nie Waszego partnera? Ja się staram o tym nie myśleć, bo bym chyba zwariowała, ale... w końcu to tylko ludzie i naprawdę na Polnej jest ich zdecydowanie za mało uncertain A prawda jest taka, że nie wiemy jak często się takie pomyłki zdarzają (mam nadzieję, że w ogóle!!!), bo nikt się tym raczej nie chwali, jako że metoda to temat tabu...
          • marika.5 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 18.10.13, 17:44
            keki84, ja myślałam o tym niejednokrotnie ,ale w końcu stwierdziłam,że najważniejsze żeby się udało!!!! Nie mogę sobie tym zawalać głowy ,bo inaczej wyląduje w psychiatryku. Teraz mam kolejny problem, ponieważ niepokoją mnie obkawy po punkcji. Od wczoraj mam silne bóle podbrzusza i problem ze wzdęciem oraz wypróżnieniem się,jak jem jakiś posiłek to bardzo boli mnie żołądek. Mam nadzieje,że nie są to objawy przestymulowania, nigdy wcześniej tak nie miałam,ale czytałam że przestymulowanie dopada dopiero po transferze. Czy miałyście takie objawy po punkcji?
              • marika.5 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 18.10.13, 18:14
                tak miałam już wcześniej całkowitą narkozę ,więc to raczej nie od tego.W ubiegłym roku tez miałam punkcję i się czułam dobrze. No może się teraz nakręcam,tak się boje że nie dojdzie do transferu,że już wszystko mi do głowy przychodzi. Co ma być to będzie.W niedziele się okaze.
            • 1pap1 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 08:17
              cześć Dziewczyny,
              wczoraj miałam punkcję i czuję się okropnie, najgorsze było wczorajsze popołudnie..miałam strasznie wzdęty brzuch.., nie mogłam bezboleśnie położyć się ani wstać.., boję się cokolwiek zjeść aby nie było gorzej...sad
                  • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:05
                    1pap1 24 pęcherzyki czy 24 komórki..? nooo sporooo ... kto wie, może zdecydują, że transfer się odbędzie a jeśli nie to w końcu oni wiedzą co robią, może czas będzie sprzyjał na Twoja korzyść i wszytko dobrze się skończy smile) często słyszę od innych, że z mrożaczków częściej się udaje.. nie wiem dlaczego tak jest.. może dlatego, że zamrażają zarodki w 5 dobie, czyli wtedy kiedy są już gotowe do zapłodnienia i po podaniu od razu biorą się do roboty smilea takie 3 dniowe to nie dość, że jeszcze muszą w naszym brzusiu dojrzeć to później jeszcze się mocno postarać żeby się zagnieździć smile
                      • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 21.10.13, 16:40
                        marika.5 ja miałam pobranych 5 komórek, z czego uzyskano 4 zarodki. Jeden mi podano 8A było to w 3 dobie, 3 czekały do 5 doby. W 5 dobie mąż pojechał do szpitala i dowiedział się, że dwa ładne zarodki udało się zamrozić a jeden niestety nie przeżył do 5 doby ..
                        • marika.5 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 21.10.13, 16:55
                          No to jesteś w dobrej sytuacji big_grin Dwa zamrożone zarodeczki,to super wynik!!! W razie,gdy byś oczywiście chciała rodzeństwo dla tego maluszka,któy już jest w brzuszku wink Ja miałam podane dwa 6A i 4AB,zostały jeszcze cztery,we wtorek się dowiem czy udało się wyhodować,ale wątpię w to,bo doc. B mówiła,że są tylko 3 komórkowe i raczej już się nie rozwiną sad
                          • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 21.10.13, 17:15
                            marika.5 no mam nadzieję, że ten maluszek w moim brzusiu się zadomowił smile obiecuje Mu cały czas, że u mnie będzie miał jak w raju tongue_out hehe nie wiem tylko czy mi zaufa smile a po rodzeństwo jak najbardziej wrócimy smile a co do doc. B. mi też mówiono, że z tych 3 tylko niby jeden ma szanse przetrwać, bo tamta dwójka podobno z kolei za szybko się dzieliła i to tez nic dobrego nie wróżyło.. a jednak dwa z nami zostały smile tak, że nie zawsze Ci lekarze mają racje, Oni mówią jedno a nasze maleństwa robią drugie smile muszą w końcu być silne i wytrwałe po rodzicach smile
    • calineczka_11 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 18.10.13, 19:12
      A ja zapisalam sie do poznania tylko dlatego, ze mam sie gdzie zatrzymac na okres stymulacji i reszte zabiegow (bo do reszty miast mialam tak samo daleko > 200 km). Bardzo nie rowno podzielili te uslugi, bo w poznaniu przeciez tez jest invimed, ktory dostal prawa we wszystkich pozostalych miastach a tu akurat nie), a w takim szczecinie sa 2 osrodki, w bialymstoku tez. A przeciez w wielkopolsce mieszka bardzo duzo ludzi.
        • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 14:32
          kwiatuszekq20 strasznie mi przykro sad a powiedz jak się czułaś przez ten cały czas oczekiwań ? a i który to był dzień , w którym robiłaś badanie? miałaś jakieś objawy czy nic? głowa do góry, często mówią, że pierwszy raz nie wychodzi a drugi jest już pewniejszy! co nas nie zabije to nas wzmocni!!będzie dobrze, jeszcze się doczekamy dzieciątek smile
            • kwiatuszekq20 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 15:00
              bete robilam w 10dniu po transferze
              ja akurat mialam podana blastocyste w 5dobie bo w 3 dobie z malych problemów transfer sie nie udal
              przez ten czas czulam sie ok pierwsze 2 -3dni podbrzusze cmilo, przed terminem @ piersi przestały bolec zero objawów i juz czulam ze sie nie udalo
              niestety trzeba zyc dalej juz sie pogodzilam trzeba dzialac dalej trzymam za
              Was dziewczyny kciuki bo kazda kolejna ciąza daje siłe ze w koncu komus sie udaje bo naprawde ten bałagan tam przeraza
              • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 15:24
                kwiatuszekq20 a w którym dniu naturalnego cyklu miałaś transfer? miesiączka przyszła punktualnie..? ja się właśnie boje jak to u mnie będzie skoro właściwie miesiączkę powinnam dostać w poniedziałek.. a testować mam 30.10... ;/ będzie dobrze!!! musi nam się w końcu udać!!! smiletrzymaj się!!!
                • marika.5 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 16:14
                  Dziewczyny,nie ma co się porównywać z innymi i sugerować tym,czy kogoś bolały piersi a innego nie! Każda z nas jest inna i u każdej organizm pracuje inaczej. Bunia...miesiączka zawsze przychodzi ok 14 dni po owulacji,więc nie ma znaczenia kiedy miałaś poprzednia @ ,tym bardziej,ze nie jest to twój naturalny cykl. Wszystko co się w tej chwili dzieje w twoim organizmie od pierwszego dnia stymulacji jest wywoływane sztucznie,także trzeba wierzyć i czekać a się nie nakręcać!
                  • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:14
                    marika.5 masz rację niby nie ma co się porównywać, ale wierz mi czasami to pomaga i daje nadzieje smile więc jeżeli coś ma lepiej wpływać na moje nastawienie i samopoczucie to dlaczego tego nie słuchać smile wiem, że jeszcze za wcześnie żeby mój organizm dawał jakieś sygnały i pewnie to wina tych wszystkich leków, ale mózg człowieka już taki jest, że sam się doszukuje pewnych rzeczy.. co zrobić... dziękuję za wytłumaczenie mi co do miesiączki bo szczerze to wszystko jest dla mnie takie dziwne.. to moje pierwsze podejście więc wszystkiego się uczę , dlatego dziękuję za każdą podpowiedź smile a Twoja to pierwsza próba czy kolejna?
                • ewka292 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:02
                  becia12 trzymam kciuki, może akurat ten jeden będzie tym szczęśliwym najsilniejszymsmilebunia ja będę miała podobne z tym cyklem, powinien mi się długo przesunąć bo rozpoczęłam stymulację dopiero w 9 dniu cyklu, a jestem jeszcze przed wszystkim nawet przed pierwszym usg więc się denerwuje, bo już chciałabym wiedzieć cośsmilea jak kaja?
            • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 15:21
              ewka292 po transferze jestem dopiero 3 dzień.. zarodek były podany w 3 dobie więc na pewno za wcześnie na jakieś znaki smile ale u mnie jest tak, że teoretycznie w poniedziałek powinnam dostać wg. normalnego cyklu miesiączkę. Stymulacja się u mnie zaczęła dość późno i wszystko przesunęło się o dobry tydzień.. no i tak na prawdę to te piersi bolały mnie już przed transferem, tylko że może ciut mniej bolały bo teraz jest coraz gorzej i czuje się jakbym miała dostać ten okres.. chociaż w szpitalu powiedzieli mi, że nie powinnam dostać.. a testować mam dopiero 30.10 jakie to wszystko skomplikowane... już chciałam do zwalić na luteinę bo wyczytałam, że od niej mogą boleć piersi .. nic jeszcze długie oczekiwanie przede mną... poczekamy zobaczymy smile
              • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:08
                anitt81 też bym tak pomyślała, gdyby nie to, że zaczęły już mnie boleć przed transferem no i bolą coraz mocniej chyba, ale jeszcze to chyba trochę za wcześnie na sygnały.. dzisiaj mój zarodek skończył 6 dobę więc tak na prawdę chyba dopiero dojrzał i teraz powinien trwać proces zagnieżdżania, a syndromy typu ból piersi to się chyba później pojawia no nie ?
                • ewka292 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:18
                  bunia wydaje mi się, że zdecydowanie później, tak najwczesniej z tydzien po zagnieżdzaniu, chocja u sibie od razu rozpoznaje sympotomy ciąży, miałam juz wszytskie możliwe a ciąży nie było i nie masmilemoże to po prostu wynik wcześniejszych leków, to co nam dają jest bardzo silne i dziwne byłoby, gdyby nie było jakiś skutków, a jak dziewczyny które miały już transfer, czy je bolały piersi?bunia czyli każą testować dopiero 14 dni po transferze tak?
                  • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:22
                    ewka292 mi powiedziano, że wcześniej nie ma co bo i tak trzeba będzie badanie powtórzyć.. ale jak tak się słucha innych dziewczyn, które zrobiły wcześniej to beta już była, ale niska więc i tak powtarzały, żeby sprawdzić czy rosła.. sama nie wiem..mam l4 do 28.10 włącznie i tak mnie kusi tego 28 jechać zobaczyć... najwyżej powtórzę tego 30.10 tak jak chcieli.. chyba, że nie będzie trzeba ...
                    • ewka292 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 18:35
                      bunia, pewnie lepiej ich słuchac i czekać z betą tyle ile mówią, ale ja bym pewnie nie wytrzymałasmile obym miała taką szansęsmileale w sumie nie rozumiem dlaczego tak długo, naturalnie miesiączka przychodzi ok.14 dni po owulacji a transfer jest robiony kilka dni po owulacji-punkcji jeśli dobrze rozumiem?
                      • marika.5 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 19:59
                        Bunia teraz to jest moje 3 podejście,ale nigdy nie miałam mrozakow bo za każdym razem jest problem z moimi komórkami.Zapladnia się tylko jeden zarodek i ten jeden mi podają.Czekam na transfer,oczywiście na polnej się nie dowiesz czy warto jechać czy też nie,dopiero na miejscu po wszystkich punkcjach i ocenach lekarz wzywa na rozmowę. Moja przyjaciolka jest po udanym ivf z mrozakow,to było jej 7 podejście,wiec nie wolno się poddawać i ona zrobiła betę w 10 dobie,ponieważ biorąc pod uwagę wiek zarodka,łatwo sobie obliczyć.Skoro podają 5dniowy,to wiadomo ze za 10 dni wynik musi być wiarygodny.Jej wyszła beta w 10dobie 700 a w 12 1600..sadze,ze będą bliźniaki wink
                        • koralik35 crio Polna 19.10.13, 21:34
                          Czołem Dziewczyny,
                          program był co prawda nie-rządowy, zabrałam moją jedyną śnieżynkę pozostałą po czerwcowym in vitro i dziś w 9dpt beta jest 157. Mam nadzieję, że maleństwo będzie ze mną za 9 m-cy piękne i zdrowe smile Piszę ku pokrzepieniu, że się udaje, że z crio też się udaje, że na Polnej się udaje smile Ja mam szczęście być pacjentką dr Banaszewskiej smile, więc jeśli do niej trafiacie w Klinice, a nie znacie - nie bójcie się smile i jeśli mogę znaleźć jakieś różnice między podejściem pierwszym nieudanym, a tym teraz - za pierwszym rzucało mnie od euforii, po rozpacz, maniakalnie przestrzegałam diety, zaleceń, zdrowego życia, teraz odpuściłam - żyłam jak dotąd: pracowałam, kłóciłam się z mężem wink (a więc denerwowałam), jadłam co chciałam, piłam wino (oczywiście nie na umórwink) i nawet papierosa zapaliłam, a do tego cały czas myśałam - co ma być - to bedzie (i uniknełam i euforii i dołów). Do złego nie namawiam wink ale może sekret naprawdę leży w wyluzowaniu? Trzymam kciuki za wszystkie Polne Dziewczyny. A Wy trzymajcie za mnie smile
                          • bunia28 Re: crio Polna 19.10.13, 21:56
                            koralik35 strasznie mocno Ci gratuluję!!! Dajesz nam nadzieję smile) czyli to było Twoje 2 podejście ? dr Banaszewska robiła mi transfer, super kobieta bardzo miło wspominam ten dzień smile)) a powiedz teraz jak Ci się udało, miałaś jakiekolwiek dolegliwości, czy nic? no i jak się teraz czujesz smile jeszcze raz mega gratulacje i zdrówka dla Was życzę!!! smile)
                            • koralik35 Re: crio Polna 20.10.13, 11:16
                              Właśnie dlatego Wam napisałam - żeby pomóc uwierzyć, żeby dać powera do dalszej walki smile Jedna rada - naprawdę spróbujcie ciut wyluzować, bo spięcie i napięcie może przeszkadzać - pierwsze podejście tak wlaśnie wspominam - kłębek nerwów. Tak to był mój pierwszy program - w czerwcu dostałam dwa zarodki, ale była ciąża biochemiczna - beta w 14 dniu 50. Teraz wróciłam po mrożonego groszka, bez specjalnych nadziei. Być może z niektórymi z Was się "zobaczyłam" w czwartek póltora tygodnia temu- i wtedy się przeraziłam - tłumy pod gabinetami, doc Banaszewska sterująca ruchem też w tej kolejce pod gabinetem... Dzielne jesteście. Objawów ani teraz ani poprzednio żadnych specjalnych - piersi raczej normalne - może ciuteniek wrażliwsze, ale to może być od progesteronu, troszkę mnie jajniki "ciągną" na zmianę i plecy mnie bolą - takie to dziwaczne bo raczej w górnej części - i to też może być od wewnętrznego napięcia, nawet nie uświadomionego. Myślę, że i objawy i brak objawów nie są żadnym wyznacznikiem, tym bardziej, że jesteśmy mega wsłuchane w siebie, szukamy, rozważamy... A przecież często w naturalnych "niespodziankowych" ciążach laski orientują się dopiero po miesiącu czy dwóch. Dobrze będzie - zobaczycie, tylko wyłączcie hasło: zajdę lub zginę. Im szybciej się wyłączy tym szybciej się zachodzi, albo przynajmniej łatwiej żyć. Buziaki dla Was - będę tu Was podczytywać. A Buni życzę, aby ręka doc Banaszewskiej i dla Ciebie była szczęśliwa (na marginesie pierwszy transfer robił mi ktoś inny, ale Wam nie powiem kto, żeby się Dziewczyny nie uprzedzały bez sensuwink).
                              • ewka292 Re: crio Polna 20.10.13, 12:09
                                koralik gratuluję! kaja a ile masz tych pęcherzyków?jaki jest największy i czy mówili kiedy może być transfer?czy przed pierwsza wizyta usg normale rano podawałyście sobie zastrzyki?
                                • kaja663 Re: crio Polna 20.10.13, 12:34
                                  Ewka292, największy 16 najmniejszy 9...kurde, nie wiem ile ich jest,bo przy 7 na lewym jajniku przestałam je liczyć - tak się zdenerwowałam. W poniedziałek zapytam smile A z zastrzykami jest tak, że nie powinno się robić przed badaniem. Ja zrobiłam, bo nie wiedziałam. O transferze jeszcze nie było mowy, pani docent skupiła się na tym, żebym nie wyprodukowała już niczego ponadto co już mam.
                                • bunia28 Re: crio Polna 20.10.13, 14:12
                                  ewka292 mi profesor kazał cały czas rano robić zastrzyki, tylko na ost wizytę kazał zrobić tylko ganapeptyl a z resztą się wstrzyamć do wyników badań smile
                                  • ewka292 Re: crio Polna 20.10.13, 14:43
                                    bunia, na ostatnia czyli tę przed punkcja tak?czyli jutro na pierwsze usg mam sobie zrobić wszytskie dobrze rozumiem?właściwie muszę, bo skoro mam przyjmować je do 12 to nie zdazyłabym do domu, dobrze Cię rozumiem Bunia?kaja ja mam 2,99 amh
                                    • ep7ep7 interpretacja wyniku AMH - prosze pomozcie :-( 20.10.13, 20:34
                                      Witam, jestem nowa na forum i nie bardzo orientuje sie jak zalozyc nowy watek, wiec wybaczcie mi prosze wkradne sie tutaj.
                                      Mam prawie 33 lata i odebralam wczoraj wynik mojego AMH. Dodam tylko ze badanie robione w Londynie wiec zastanawiam sie czy parametry wynikow sa takie same jak w Polsce. Czytam juz drugi dzien dziesiatki forow i chyba coraz bardziej glupieje.
                                      MOze na poczatek przedstawie Wam moje wyniki a pozniej zadam pytania:
                                      AMH mam 10,9 pmol/L
                                      przy czym jest napisane 0,0-3,07 pmol/L (bardzo slabo/niewykrywalne)
                                      3,08-21,97 pmol/L (slaba plodnosc)
                                      21,98-40,03 pmol/L (satysfakcjonujaca plodnosc)
                                      40,04-67,9 pmol?L (optymalna plodnosc)
                                      dalej pisze wynik powyzej 67,9 pmol/L moze sugerowac policystyczna chorobe jajnikow czy jakos tak (tlumacze z angielskiego) lub jakies guzki (?) Granulosa Cell Tumours.
                                      Dalej jest napisane: Prosze miec na uwadze ze od 2010 zmienila sie metodologia tego badania. Kiedys byla generacja 1 a teraz stosuje sie generacje 2 (od 6 wrzesnia 2010). Dla porownania badan 1 i 2 generacji nalezy pomnozyc wynik razy 1,4.

                                      I teraz moje pytanie. Kiedy czytam ze Wy dziewczyny macie wyniki ponizej 1 i zachodzicie w ciaze to buzia sama mi sie smieje ale wtedy zaczynam sie zastanawiac co z moim wynikiem 10,9. Niby duza wartosc ale i tak wg legendy na moich badaniach pisze mi jak byk ze mam slaba plodnosc. Nie chce Was dziewczyny dolowac i mam nadzieje ze nie jest to jakis nietakt z mojej strony ze ja z takim wynikiem do Was pisze ... ale wyczytalam chyba wczoraj na jakims forum, dziewczyna pisala: " mam AMH 17 wiec jest za wysokie bo norma to AMH 4 " i wtedy zrozumialam ze chyba uzywamy dwoch roznych skal (parametrow) wynikow. Lekarza mam dopiero widziec za kilka tygodni bo kazal mi przyjsc na konsultacje dopiero z wszystkimi wynikami zaleconych badan (AMH, jakies usg jajeczek i chyba jeszcze jakies badanie co wpuszcza sie plyn do jajowodow, no i badanie mojego partnera na jakosc nasienia). Do tego czasu nie wytrzymam i zwariuje. Czy ktos potrafi pomoc mi zinterpretowac te wyniki?? dziekuje !!
                                      • keki84 Re: interpretacja wyniku AMH - prosze pomozcie :- 20.10.13, 21:50
                                        ep7ep7, faktycznie powinnaś założyć nowy wątek, ale napiszę Ci, co udało mi się znaleźć.
                                        Na pewno Twój wynik jest w innych jednostkach niż te, które znajdujesz zapewne na forach, więc konieczne jest przeliczenie.
                                        Wg tych obliczeń: forum.onlineconversion.com/showthread.php?t=13910 oraz tego kalkulatora: www.endmemo.com/medical/unitconvert/Ferritin.php Twoje 10.9 pmol/L = 1,5 ng/ml. Nie daję głowy, że przeliczenie poprawne, ale tak mi wychodzi. Zgodnie z normami laboratoriów w Polsce ta wartość się w nich mieści, ale... badania były z pewnością wykonane innymi technikami, więc powinnaś się raczej sugerować normami ze swojego wyniku. Twój wynik oznacza zredukowaną rezerwę jajnikową www.babymed.com/fertility-tests/antimullerian-hormone-amh ale nadal możesz zajść w ciążę! Jest wiele historii o niskim AMH i ciąży, więc się nie poddawaj. Przede wszystkim sprawdź, czy występuje u Ciebie owulacja, a nawet jeśli nie występuję naturalnie, to naturze można przecież pomóc. Głowa do góry!
                                          • keki84 Re: interpretacja wyniku AMH - prosze pomozcie :- 20.10.13, 22:11
                                            balbinka87, na tym drugim forum masz odrobinę innego nicka, prawda? Ja mam tego samego, co tu smile Napisałabym Ci prywatną wiadomość na tamtym forum, ale nie chcę się zbłaźnić, gdyby się okazało, że to jednak nie Ty, bo widzę tam coś o Wrocławiu i Warszawie, więc nie wiem czy to Ty, czy nie Ty?
                                        • ep7ep7 Re: interpretacja wyniku AMH - prosze pomozcie :- 20.10.13, 22:08
                                          dziekuje Keki84, naprawde dziekuje !! za nadzieje i to ze chcialo Ci sie poszukac kalkulatora! szczerze mowiac nie przyszlo mi to do glowy. Zazwyczaj dziewczyny pisza na forach tylko cyfre pomijajac jednostke wiec nawet nie wiedzialam jakich przelicznikow stosowac... pozdrawiam Cie cieplo!
                                        • ep7ep7 Re: interpretacja wyniku AMH - prosze pomozcie :- 20.10.13, 22:22
                                          przepraszam keki84 ze zawracam Ci glowe ale chcialam sie tylko upewnic ze dobrze rozumiem. NIe wiem czy nadal zle obliczam czy po prostu sie pomylilas bo piszesz ze moj wynik to po przeliczeniu 1,5 ng/ml ale tam w tym kalklatorze www.endmemo.com/medical/unitconvert/Ferritin.php na dole jest tabela z przelicznikiem i wychodzi mi ze 11 pmol/L to jest 4,8 ng/Ml. Czyzbym miala zatem 4,8ng/Ml... czy wg Ciebie to dobrze??
                                          • keki84 Re: interpretacja wyniku AMH - prosze pomozcie :- 20.10.13, 22:41
                                            ep7ep7, znalazłam jeszcze jakieś opracowanie naukowe, ale nie czytałam dokładnie www.biomed.cas.cz/physiolres/pdf/prepress/932076.pdf
                                            Na stronie 10 jest informacja o przeliczaniu. Wynika z niego, że ng/ml=pmol/l / 7,14. Idąc tą drogą wychodzi 10,9 pmol/l / 7,14 = 1,53 ng/ml
                                    • bunia28 Re: crio Polna 20.10.13, 23:27
                                      ewka292 tak chodziło mi o tą wizytę przed punkcją smile a co do Twojego pytania to tak jak mówiłam mi profesor kazał robić, ale spotykałam dziewczyny, którym ich lekarz nie kazał robić przed badaniem, więc to tak na prawdę od lekarza zależy...powodzenia jutro!!!Buziaki!!!
                              • bunia28 Re: crio Polna 20.10.13, 14:09
                                koralik35 ja byłam 1,5 tyg temu w czwartek pod tym gabinetem, kiedy dr Banaszewska próbowała się dostać do gabinetu aby zamienić słowo z profesorem smilea Ty co tam robiłaś smile?co do tych objawów to pewnie masz rację, trzeba przestać się ich doszukiwać smileStrasznie się cieszę, że Tobie się udało i tak jak piszesz mam wielką nadzieję, " że ręka doc Banaszewskiej" i mi i całej reszcie dziewczyn przyniesie szczęście takie jak i Tobie przyniosła smile
                                • marika.5 Re: crio Polna 20.10.13, 14:50
                                  Jestem juz po transferzesmiledzisiaj wyjątkowo wszystko szło o swoim czasie big_grin z 10komorek 6 się zaplodnilo,ale 4maja B.male szanse na przetrwanie do mrożenia.Dzis podano mi dwa,sześcio i czterokomorowy, mam nadzieję ze się rozwina dalej.Jestem pacjentka prof. J. Ale transfer robiła mi doc. B.....byc może i do mnie będzie miała dobra rękę. big_grin
                                • koralik35 Re: crio Polna 20.10.13, 20:39
                                  no właśnie ja wtedy przyszłam na transfer. Rozbawiła mnie ciut - stojąc w tłumie przed gabinetem rzuciła- ale dopiero się rozmraża, więc sobie poczekacie z godzinę... I wpuściła nas do pokoju na przeciwko, żebyśmy mieli gdzie przysiąść.
                                  Trzymam kciuki, i luzujcie ile się da smile
                                  • maracala Re: crio Polna 20.10.13, 20:49
                                    karlik35 a nie było to czasem 10.10?smile Bo pamiętam parkę której babka mówiła że się rozmrażają i maja wejść do pokoju przy którym czekałam na kwalifikacjewinksmile
                                      • maracala Re: crio Polna 21.10.13, 07:42
                                        heheheh koraliki35 winksmile fajowo stałam przy samych drzwiach a Ty byłaś o ile dobrze pamiętam w spódniczcewinksmilesmile a jak poszłaś na transfer to wtedy ja miałam klasyfikacje. Jak na razie wszystko przede mną. Dopiero mam się zgłosić w 1dc i będę mieć rozpisywane leki, To jeszcze jakieś 2 tygodnie.
                                  • bunia28 Re: crio Polna 20.10.13, 23:36
                                    koralik35 pamiętam Cie i to bardzo dobrzesmile) stałam właśnie w tej kolejce na badanie smilewszystkich nas wtedy rozbawiła, tak Jej to fajnie wyszło tongue_out kurczę ale zbieg okoliczności, ja czekałam na decyzje kiedy punkcja a Ty przyszłaś po Swojego maluszka i udało się!!! Super!!! a jak się czujesz, wszystko ok smile?
                                    • koralik35 Re: crio Polna 21.10.13, 08:53
                                      To jestem juz całkowicie namierzonawink mam nadzieje, ze teraz wszystko jest dla Was też bardziej realnewink czuje się ok, chociaż w szoku i uwierzyć nie mogesmile powtorzylam bete-przyrost jest ok, wiec kolejny etap za mnasmile
                                      • bunia28 Re: crio Polna 21.10.13, 10:07
                                        koralik35 teraz już jesteś bardzo realna i bardzo dodajesz otuchysmile) jak widać można!!! no i na Polnej się udaje!!! no i przede wszystkim udaje się zamrozić zarodki czego i ja jestem przykładem!! smile)a powiedz chodzisz do pracy czy jesteś na l4? a i jeśli można wiedzieć bo już nie pamiętam czy pytałam, jaki był u Was problem? bo u nas endometrioza..
                                        • koralik35 Re: crio Polna 21.10.13, 10:14
                                          Chodzę do pracy. Tylko piątek po transferze zostałam w domu. U nas: pco - ale owulacyjne na szczęście i slabe plemniorki. 6 lat naturalnych starań + w tym roku in vitro.
                                          • marika.5 Re: crio Polna 21.10.13, 10:42
                                            Bunia, nIe dziękuję,żeby nie zapeszać smile . Jeśli chodzi o komórki,to tyle ile pobierają, tyle zapładniają. W programie rządowym jest tak,że tylko 6 zarodów może być,więc nie mam zielonego pojęcia co oni robią z resztą,jeśli się uda uzyskać więcej zarodków. Wszystkie dziewczyny które miały ze mna transfer miały maksymalnie 6 zarodków i ja też tyle miałam. Wybieraja chyba te 6 najlepszych i podają 1-2,a resztęi hodują do 5 doby, do mrozenia.Koralik gratuluję Ci smile
                                            • keki84 Re: crio Polna 21.10.13, 13:28
                                              Dziewczyny, co do nadliczbowych komórek (nie mylić z zarodkami), to dziś specjalnie o to zapytałam. Komórki pobierane są wszystkie, a zapładniane tylko 6 (wymóg Ministerstwa). Wszystkie nadliczbowe są likwidowane, chyba że ktoś chce je zamrozić na własny koszt, to musi o tym pogadać z lekarzem.
                                              Jeśli dobrze kojarze z treści programu, to u kobiet po 35 roku życia dopuszcza się zapłodnienie wszystkich komórek oraz podanie 2 zarodków jednocześnie (ale musiałabym dokładnie sprawdzić).
                                          • bunia28 Re: crio Polna 21.10.13, 14:16
                                            koralik35 po 6 latach starań masz najlepszy prezent na świecie, bo cóż może być lepszego od upragnionej kochanej kruszyny smile kurczę jak ja się z Tobą cieszę!!! Czekam tylko na moment kiedy będą mogła całkowicie z Tobą podzielać to szczęście, czyli na moment kiedy okaże się, że na reszcie jestem w upragnionej ciąży!!! smile
                                            • bunia28 Re: crio Polna 21.10.13, 14:27
                                              Hej dziewczyny smile u mnie oprócz bólu piersi dołączył chyba ból wszystkich okolic piersi, tzn jak się dotykam pod pachami, ręce , okolice brzucha to tak jakby mnie mięśnie bolały, jakbym zakwasy miała..Pani Monika już podczas transferu mówiła, że bólami mięśni i stawów mam się nie przejmować, ale skąd się te bóle biorą.. czy to wszystko sprawka tych tabletek .. Jeszcze jakiś tydzień czekania na test krwi smile muszę powiedzieć, że w miarę mi ten czas leci, oby tak dalej smile
                                              • bunia28 Re: crio Polna 19.11.13, 20:37
                                                hej dziewczyny własnie wróciłam od profesora, więc dowiedziałam się, że moje zamrożone zarodki są klasy 4BB i 3AC podobno ładne, jak myślicie ? ost podawali mi książkowego i sam profesor mówi, że go to wkurza bo chciałby mieć więcej takich pacjentów jak my bo niby wszystko jest tak jak być powinno tylko kurde dlaczego się nie udaje sad sam powiedział, że chciałby znać odp na to pytanie.. ale nie ma co gdybać tylko trzeba się brać do roboty! od następnego cyklu zaczynam tabletki i witaminki i ok połowy grudnia jak wszystko pójdzie planowo powinien być transfer smile oby tym razem maleństwo z nami zostało!!!smile pozdrawiam Was dziewczynki i trzymam za Was i za siebie kciuki!!!! Oby w końcu nam się udało!!!!
                                                • keki84 Re: crio Polna 19.11.13, 20:50
                                                  bunia28 a będziesz podchodzić na cyklu owulacyjnym czy bezowulacyjnym? Ja też - mam nadzieję - niedługo podejdę do crio u prof., w pon. jadę na wizytę (7dc). Powiedział, że lepiej na cyklu z owu, ale u mnie to nie takie proste i już się zaczynam martwić sad
                                                  • keki84 Re: crio Polna 20.11.13, 18:43
                                                    bunia28, rozmawiałam z prof. i powiedział, że dobrze by było, aby choć jakiś pęcherzyk podrósł do crio... Mówiłam, że u mnie kiepsko z owu, że naturalnie to mało prawdopodobna, tylko po stymulacji, a do tego ostatnio nawet pęcherzyki przestały pękać i robiły się torbiele. Prof. powiedział, że do crio nie musi pęknąć pęcherzyk, ważne żeby rósł... Mam się zjawić w 7dc i wtedy oceni co i jak i najwyżej będziemy stymulować, nie wiem czym i jak - wszystkiego muszę się dowiedzieć. Ale nie chciałabym stracić kilkudziesięciu dni na wypatrywanie owu uncertain
                                                  • bunia28 Re: crio Polna 20.11.13, 21:56
                                                    keki84 trzymam kciuki, żebyś wróciła po maluszka jak najszybciej!!! smile też mam dwa zarodki 4BB i 3AC Twój 4AB jest chyba najładniejszy jeśli dobrze rozumiem tą całą klasyfikację smile ale profesor mówił mi, że moje są ładne więc Twoje są jeszcze ładniejsze smile zobaczymy co z tego będzie smile
                                                • keki84 Re: crio Polna 19.11.13, 20:51
                                                  bunia28 tu jest fajnie opisana klasyfikacja zarodków: www.novum.com.pl/pl/dla-pacjentow/forum-embriologiczne/lista-pytan/pytanie/673/
                                              • bunia28 Re: crio Polna 22.10.13, 20:21
                                                asi-a84 pytasz mnie smile? bo coś kojarzę, że była jedna pacjentka dr Derwicha smile więc jeśli o mnie chodzi to czuję się dobrze, powiedziałabym nawet, że zupełnie normalnie.. no i przechodzą mi co chwila różne myśli przez głowę.. czy to dobrze czy źle, że nie mam jakiś większych objawów.. tzn bolą mnie piersi, ale pewnie to zasługa luteiny.. no i jeszcze jakiś tydzień czekania do bety ..
                                          • bunia28 Re: crio Polna 21.10.13, 20:11
                                            koralik35 a powiedz mi czy też brałaś od punkcji/transferu luteinę i duphaston ? czy tez tak Cie bolały piersi i mięśnie ? piersi to jeszcze rozumiem, ale te mięśnie.. kurczę jak się dotykam to wszędzie mnie coś boli hehe ale dla kruszyny zniosę wszystko smile
                                            • koralik35 Re: crio Polna 21.10.13, 21:32
                                              I za pierwszym i teraz biorę luteine. Piersi mogą od tego bolec. Mnie teraz wcale specjalnie nie bola. A miesnie-mnie teraz bola mięśnie pleców, ale wiesz co-moze ja zle kombinuje, ale myślę, ze my w stresie bezwiednie je napinamy i potem bola. Stres i spiecie - ot co. Trzymaj się. Mi nastrój siadł, bo wszyscy wokół mi mówią, ze na euforię za wcześnie, bo do 12 tygodnia ...itp. Najpierw tyle lat czekania a jak się udaje to schodywink za 2 tyg mam wizytę i mam nadzieje, ze usłyszę ze wszystko jest oksmile
                                              • bunia28 Re: crio Polna 21.10.13, 21:45
                                                koralik35 dzięki za odpowiedźsmile a Ty się nie łam!!!przecież w każdej ciąży nawet tej zupełnie naturalnej, gdzie kobieta z palcem w tyłku zachodzi, mówi się że pierwsze 3 m-ce są najważniejsze i zarazem najgorsze, bo wszystko może się zdarzyć, ale Ty nie możesz myśleć negatywnie, musisz myśleć, że wszystko będzie dobrze, bo dlaczego miałoby nie być!!!trzymaj się i głowa do góry!!! smile
                            • koralik35 Re: crio Polna 21.10.13, 11:12
                              Wszystkim dziękuję za gratulacjesmile teraz miałam blastocyste 4AB - mówili ze bardzo ładna. W poprzednim nie pamietam-dwudniowe były i chyba słabsze.
                              • marika.5 Re: crio Polna 21.10.13, 11:56
                                Ja w poprzednim podejściu miałam podany zarodek w trzeciej dobie 4bl A a teraz mi podali 6 A i 4 AB,pani doc. powiedziała,że ten 6 nie jest idealny, bo w trzeciej dobie powinien mieć już 8 komórek a ten 4 jest słaby i nie wiadomo czy się rozwinie,ale ja tam w to nie wierzę,bo na necie wyczytałam,że w trzeciej dobie powinien mieć 6-8 komórek ale czasami te co się ociągają w trzeciej dobie nadrabiają wpóźniej,więc wierzę,że są silne i że wytrwają big_grin
                            • wisenka25 Kriotransfer 21.10.13, 17:49
                              Mam takie pytanie - niestety, nie udała się 1 próba z rządowego programu...No ale jest 1 możaczek. I mam pytanie - czy kriotransfer wchodzi w skład tej pierwszej refundowanej próby, czy jest to już ta druga? Zastanawiam się, czy może lepiej ten kriotransfer zrobić prywatnie, bo jest taniej niż cały zabieg ( w razie 3 niepowodzeń). Proszę o odpowiedź!!
                        • bunia28 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 21:52
                          marika.5 no więc sukces Twojej przyjaciółki pokrzepia nas wszystkie smile)) gratulacje dla Niej!!! Przed wszystkim za wytrzymałość, bo ja nie wiem czy bym dała radę 7 razy podchodzić sad a co do dnia, w którym zrobić betę to rozumiem, że jak mi podano zarodek w 3 dobie, to po 12 dniach mogę spokojnie betę zrobić ?
        • lato.2012 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 15:20
          cześć kwiatuszekq20
          wiem, że to spore rozczarowanie, ale musisz iść dalej, spytaj w labolatorium czy masz i ile zamrożonych zarodków, po pierwszym podejściu nie masz się co załamywać, naprawdę,wiem co mówię,a co do Polnej - z pewnością to oblężenie nie nastraja pozytywnie, ale teraz tak jest wszędzie bo ruszyły programy rządowe, wszystkie jesteśmy w takiej samej sytuacji i ten tłum to tacy sami ludzie jak ja i Ty, wszyscy z ogromną nadzieją, że się uda, zatem głowa do góry i działaj dalej, na pocieszenie powiem Tobie, że bardziej boli w sytuacji kiedy tak jak ja z mężem przeznaczyliśmy na próby in vitro własne oszczędności, bo nie było wówczas refundacji, siły dodało mi właśnie to, że teraz będę miała więcej szans właśnie dzięki refundacji i Ty też powinnaś się z tego cieszyć, powodzenia, ja właśnie dziś zaczęłam stymulację lekami po raz trzeci i już się cieszę, że jakby mi nie wyszło znów to mam przecież jeszcze dwie szanse, pozdrawiam cię
          • beciaa12 Re: IN VITRO- program rządowy Poznań/polna 19.10.13, 17:34
            Cześc kobitki, dawno mnie tu nie było ,bo atmosfera była napieta i nie chciałam wprowadzac swojego pesymizmu. Dzisiaj już mi lepiej więc jestem. otóż transfer odbył sie wczoraj no i nie poszło najlepiej. Na punkcji pobrano 9 komórek i 9 zapłodniono (ze względu na mój wiek postanowili zapłodnić wszystkie). Na transferze liczyłam na dwa zarodki, ale niestety do 3 doby przetrwał tylko jeden.Oczywiscie na wstepie dostałam opier... od doc.B. za pełny pęcherz (chociaż jest to moje 3 IVF, nie wedziałam, że przy tyłozgięciu ma być pusty). Po trwajacej klika sekund konwersacji z doc.B, że przecież zawsze miałam z pełnym pęcherzem i nie było problemu, zrobiła transfer na pełnym pęcherzu i przyznała rację że było ok (cyt. "wchodzi jak w masełko" heheh). Wiec ze względu na ilość zarodków(1!) i na to, że nie ma innych do zamrożenia przeżyłam małe rozczarowanie. Jednak wszystko to dało mi do myślenia, bo przecież poprzednie IVF skonczyły sie podobnie: zarodki przestają sie rozwijać miedzy 1 a 5 dobą. Jaki los spotka tego jednego jedynego- zobaczymy za dwa tygodnie. Mam nadzieje, że zostanie z nami, czego sobie i Wam koleżanki życzę z całego sercasmile