Dodaj do ulubionych

Kto podchodzi do In Vitro w listopadzie????

22.10.13, 22:30
Hejka@ Jestem tu nowa..w wątku wrzesien i październik nie znalazłam nowych wpisów...moze któraś dołączy do mnie w oczekiwaniu na in vitro w listopadzie?...
Edytor zaawansowany
  • 23.10.13, 12:03
    gdzie się leczysz? Czy to Twoje pierwsze in vitro?
  • 23.10.13, 16:42
    Pierwsze właśnie. A jestem w krakowie w parens...a TY?
    tRoche mnie targaja różne emocje po czytaniu tych forów...najbardziej zadaje sobie pytanie czy jakby to było naturalne poczecie to leki bylyby mniejsze?A TY juz po czy w oczekiwaniu?
  • 23.10.13, 17:11
    no właśnie ja w oczekiwaniu... 14.10.br miałam transfer i dzisiaj zaczęłam plamić..... jutro powinnam dostać okres, więc pewnie się nie udało.... Czekam na wynik bety i progesteronu, to jutro się wszystko okaże, no chyba że przed wynikiem dostane okres to już będę wiedzieć wcześniej.... sad Ja leczę się w Novomedice w Mysłowicach
  • 23.10.13, 17:26
    Hm...a czemu myślisz ze nic. Z tego? Plamienie moze byc przeciez inplantacyjne ..nie trać sił i nadziei...ja mysle ze sie uda i szybko sie dowiemy...juz jutro TWoj wielki dzien! Musi byc dobrze....a ktory raz podchodzisz?
  • 23.10.13, 17:45
    ja również w oczekiwaniu, bo wczoraj miałam transfer mrożaków smile Więc na początku listopada rozstrzygnięcie...
    meisha29 życzę wysokiej bety, a Tobie dymitra cierpliwego oczekiwania na transfer smile
  • 23.10.13, 17:52
    A TY gdzie sie leczysz? Jak tolerowałyście leki? u Ciebie jak mrozaczki to które podejście? Nie wiem jak to wszytsko wytrzymac bo czas sie czasem dłuży potwornie a czasem tak szybko biegnie ze nie wiadomo kiedy kolejne dni mijaja...macie juz jakies dzieci czy to pierwszaczki? A w jakim wieku jestescie? Ja mam 32
  • 23.10.13, 18:53
    ja mam 29 lat. Jest to moje pierwsze podejście. Mam jeszcze jednego mrozaczka. Nie mam dzieci. Okazało się że dla mnie i dla męża szansą jest tylko in vitro. Leki tolerowałam tak sobie, ale wszystko jest do przeżycia. Czas leci szybko. Ja w klinice miałam pierwsza wizytę w maju a in vitro w październiku i zleciało.....
  • 23.10.13, 19:15
    Witam, mam 31 lat. Starania od 8 lat. W listopadzie podchodze do crio. To moj drugi protokol i 4ty transfer. Mam pco. Nie mam dzieci. Ja osobiscie kiepsko zosze stymulacje, ale czego sie nie robi, zeby w koncu zobaczyc te upragnione dwie kreseczki.
    kropeczka
  • 23.10.13, 19:29
    czesc dymitra smile ja tez podchodze do ICSI w Parens Kraków. Mam 33 lata, starania od 6, przeszłam histeroskopie, laparoskopie, mam endomtrioze, niskie AMH, zrosty itd. Mialam juz 2 IUI i jeden długi prot ICSI. Teraz podchodze drugi raz. W zeszłym roku nawet mrozaków nie mielismy sad Teraz jestem juz na Gonapeptylu i czekam na @, zeby zaczac stymulke. Planuje pick-up i transfer w listopadzie smile
  • 23.10.13, 19:32
    A u mnie to wygląda następująco: mam 34 lata, w lipcu, w Poznaniu, podchodziłam prywatnie do pierwszego ivf, niestety nieudanego. Miałam zamrożonych 5 zarodków. Wczoraj odbyło się pierwsze crio i mam nadzieję, że na razie ostatnie... Stymulację przechodziłam dobrze, a nawet bardzo dobrzesmile Nie miałam żadnych dolegliwości. Jedyne co mnie trochę męczyło to dojazdy, bo mam 150 km do Poznania...
  • 25.10.13, 15:49
    5tysia mam pytanie ile mają twoje zarodki? i gdzie będziesz robić transfer?
    Ja też mam zamiar poraz 3 podejść do transferu w listopadzie to moja ostatnia szansa.
    Moje zarodki mają 2,5 roku i są to blascotysty 6 dniowe. Za 1 razem udało się mam super bobasa a jak kolejny raz się zdecydowałam to już 2 razy z niepowodzeniem się spotkałam.
  • 25.10.13, 22:04
    Wtorkowe zarodki były niestety tylko 4 i 5 blastomerowe.... A podchodziłam w MedArt. Życzę powodzenia w listopadowym podejściu smile
  • 23.10.13, 19:37
    witajcie,ja już na różnych wątkach jestem smile,ale tu pierwszy raz
    jestem na razie na antykach,4 listopada mam zastrzyk z diphereline,transfer wypadnie pod koniec listopada,więc też mi sie straaaaaaaaaasznie dłuży smile
    dymitra a ty na jakim etapie jesteś ???
  • 23.10.13, 20:08
    kobietki, te na długim protokole. chciałam dopytać jak długo czekałyście na @ po odstawieniu antyków ?
  • 23.10.13, 20:24
    chiyo ale ty już miałas dlugi protokół to chyba powinnaś wiedziec najlepiej smile,ja dopiero pierwszy raz to przerabiam to pojęcia nie mam smile,zreszta myślałam,że przy długim prot i przy antykach termin wystapienia miesiączki nie ma znaczenia
  • 23.10.13, 20:42
    5tysia1 ktorego bedziesz testowac?
    --
    kropeczka
  • 23.10.13, 22:43
    justa.21 myślę, że 5 listopada, jak @ mnie nie uprzedzi smile Ostatnio do testowania nie dotrwałam, @ przyszła 10dpt sad
  • 23.10.13, 22:29
    cześć dziewczyny, pozwólcie że do Was się dołączę mimo iż raczej mało prawdopodobne jest abym wyrobiła się z in vitro już w listopadzie. Chciałabym poczytać o waszych doświadczeniach i rozwiać swoje wątpliwości które zapewne się pojawia. W skrócie o mnie, mam 29 lat, 1 dziecko (4 lata) i od 1,5 raku bez skutku staraliśmy się z m. o drugie. W końcu przyszła pora na badania i okazało się że m. ma bardzo słabe wyniki nasienia. Badanie zrobiliśmy 12.IX i natychmiast zdecydowałam się na wizytę w klinice, nie licząc już na żaden cud. Wizytę mieliśmy 16.X (mój 12dc) i lekarz potwierdził że w naszym przypadku w grę wchodzi tylko ISCI. Dostaliśmy całą listę badań do zrobienia. Tych badań jest po prostu ogrom. Lekarz powiedział że jak się wyrobimy z badaniami do 24 dc to mam przyjść i podejmie decyzję, co dalej. Z marszu zaczęliśmy po kolei robić wszystkie badania bo czas nas goni, a na wizytę od razu zakładając, że badania zrobimy umówiłam się na 28.X.
    Czy w też miałyście zlecone tyle badań, łączenie z genetycznymi? U nas dodatkowo komplikuje fakt że m. nie będzie na punkcji musieliśmy ją zamrozić a to dodatkowo osłabia naszą pozycję. Trzymajcie za nas kciuki!
  • 23.10.13, 22:42
    Witam mirabela84 zazwyczaj do in vitro jest mnostwo badan. My tez mielismy robione badania genetyczne. I ja również mialam ten sam problem z nieobecnościa mojego m w dzień punkcji i nasienie zostalo zamrożone. Mialam 5 komorek. 4 sie zapłodnienily. Z uwagi na to ze nie mialam transferu ze względu na ryzyko przestymulowania do mrożenia zostały nam 2 komorki.
    --
    kropeczka
  • 23.10.13, 22:44
    Tylko 2 przetrwały. Reszta przestala sie dzieliccrying
    --
    kropeczka
  • 24.10.13, 08:02
    kiziamizia poprzednim razem dostałam w 4 dniu po odstawieniu antyków. Tyle, ze wczoraj nic na @ nie wskazywało i zaczęłam sie denerwować. Na szczescie niepotrzebnie, bo @ dzisiaj przyszła smile

    justa21 trzymam mocno za twoje 2 dzielne siłacze.
  • 24.10.13, 09:38
    Witam dziewczyny, krotko o mnie, mam 30 lat, z m. Staramy sie od 3 lat, okazalo sie, ze u mnie sa problemy z jajowodami i zrosty po operacji usuniecia wyrostka, a m. ma slabe nasienie. W listopadzie bedziemy podchodzic do pierwszego ICSI, czesc lekow jest juz w lodowce, a ja czekam na okres. Mieszkamy w niemczech wiec tutaj tez bedziemy probowali naszego szczescia i przyznam, ze tutaj tez finansowo tez jest lepiej.
    Dziewczyny zycze wam duzo cierpliwosci i szczescia!
    Piszcie prosze co robicie, zeby czas szybciej mijal, czytacie cos, jak sie do tego psych. nastawicie, chodzicie na joge, akupunkture, itd.?
    Nie znam tutaj nikogo z kim moglabym porozmawiac, a nie chcemy, zeby nasi znajomi i rodzinka o wszystkim wiedzieli.
    Pozdrawiam Joasia
  • 24.10.13, 12:11
    Chiyo dzieki mam nadzieję, że to bedą silacze i choć jeden z nich zostanie ze mna. Jeśli nie to nie wiem co zrobie. A ty idziesz krótkim protokołem?
    Maluchna 1983 ja w zasadzie to nie robie nic. Przygotowuje sie psychicznie hehsmilesmilesmile
    kropeczka
  • 24.10.13, 12:18
    justa ja ide ultra długim. Miałam 5 tygodni antyków, a od 16.10. jestem na Gonapeptylu.
  • 24.10.13, 13:35
    To ja chyba ide tym krotkim, czekam na okres, zaczynam od spreju do nosa, a pozniej zastrzyki, w 6 dniu USG i dalej sie zobaczy, jestem w bardzo dobrych rekach, ufam mojemu lekarzowi, ale potrzebuje jeszcze wsparcia kobietek, ktore sa w takiej samej sytuacji i opisza swoje doswiadzenia i podziela sie wiedzasmile
  • 25.10.13, 16:05
    mirabela84 a To pierwsze dzieciątko to miałaś w naturalny sposób?? i gdzie zaczęłaś się leczyć?
    Ja też miałam zlecone full badań przeróżnych w tym genetyczne.
  • 24.10.13, 15:59
    dziewczyny czym się kierował wasz lekarz decydując jakim macie iść protokołem długim czy krótkim? Zastanawiam się jak będzie w naszym przypadku. Póki co zamroziliśmy nasienie m. w 11 porcjiach. Dzisiaj próbnie odmrozili jedną z nich, okazało się że przeżyły 2 plamniki... Masakra jakaś. ogólnie po ponad miesiącu spadły mu wyniki i miał 100 tyś żywych. w tym 0 ruchliwych. Szczerze zaczynam to marnie widzieć i ciekawa jestem jaka decyzja zapadnie w poniedziałek.
    Swoją drogą forum stało się eksperckim. Co o tym myślicie ?
  • 24.10.13, 16:39
    Hej dziewczyny! w takim razie widze ze wszytskie jestesmy w podobnej sytuacji i wieku z tym ze idziemy innymi protokolami. pRotokol zalezy od tego czy masz np. Czynne odnawiajaca sie torbiele na jajnikach albo zmiany w piersiach. Ja mam i jedno i drugie wlacznie z endometrioza. Jestem po histeroskopii laparoskopii i maaaasie badan w tym tez genetycznych.maz ma baaardzo kiepskie nasienie ale ponoc jeden plamnik wystarczywink generalnie jestem w 4 dc i czekam na usg kontrolne. Potem ma byc decyzja co dalej ale jak na razie to te wszytskie dzialania sa dla mnie czarna magia. Kompletna... Mam nadzieje ze dzieki zaufaniu do lekarza jakos mi sie to zacznie w glowie ukladac bo poki co poddaje sie bezdyskusyjnie temu co kaze..
    Meisha29 a jak z tym okresem dostalas czy zrobilas bete?
  • 24.10.13, 16:46
    Szczerze to ja ci nie pomoge bo niewiem,( ale trzymam kciuki za Was). U nas lekarz sam zdecydowal, zeby podjac probe ICSI bo szkoda mojego zdrowia i pieniedzy.
  • 24.10.13, 19:06
    A dziewczyny u mnie masakra jakaś. Robiłam bete wczoraj, dzisiaj dostałam wynik że poniżej 1.... załamka. Dzwoniłam do mojej Kliniki i tam powiedzieli, że przykro im ale nic z tego, proszę odstawić leki. Ja w płacz. Po 15 minutach zadzwonili sami, że po naradzie uznali, że to jeszcze nic nie znaczy, żeby kontynuować leki i bete zrobić w 14 dniu, bo w 9 to za wcześnie. Ze nawet mogę trochę krwawić. Z tych nerwów wyszłam z domu i dopiero teraz wróciłam.... Więc nie wiem, mam mętlik w głowie. Będę czekać, zobaczę czy @ przyjdzie, ale bete w pon. będę robić. Mam jeszcze jednego mrozaczka na zimowisku.
  • 24.10.13, 19:24
    To sie w głowie nie mieści jak tak mozna z kobieta postapic??? Ja nie wiem czy to jakos rokuje...moze jednak sie uda i odpali i ta cholerna miesiaczka nie przyjdzie a na becie wyniki skocza w gore ale sama sie zastanawiam czy ktoras slyszala jak jest z tymi wynikami? Zalamka normalnie zalamka...
  • 24.10.13, 21:39
    no kurcze nie mam do nikogo pretensji. Z mojej kliniki chcą dobrze. To jest loteria. Nie wszystko da się przewidzieć. W pon. się wszystko wyjaśni. Na razie staram się nie myśleć. Tylko że cały czas tj. od drugiego dnia transferu czuje się tak jakbym miała w tym momencie dostać okres. Normalnie chodzę i sprawdzam cały czas.... Już mnie to męczy....
  • 25.10.13, 08:54
    Dzien dobry dziewczyny, mamy nowy dzien i nowe szanse na szczescie i tego wam zycze!!!smile
    Ja dalej czekam na@, ale jak na zlosc nie moge dostac.
    Sloneczka,
  • 25.10.13, 10:20
    maluchna ja czekałam 4 dni...
  • 25.10.13, 10:43
    Ale czekasz tak jak ja zeby zaczac brac leki, czy juz jestes po i czekasz zeby sie dowiedziec czy sie udalo?
  • 25.10.13, 10:44
    Witam dziewczynysmile ja mam 28 dc i tez czekam na@ zeby zaczac brac estrofem i przygotowac sie na przyjecie mojego mrozaczkasmile pewnie jak na zlosc bedzie sie spozniac heh
    --
    kropeczka
  • 25.10.13, 11:28
    Maluchna czy ty pytasz mnie?
    --
    kropeczka
  • 25.10.13, 11:29
    Dziewczyny tak z ciekawosci pytam, oprocz lekow, ktore wam lekarz w klinice przepisal przyjmujecie jeszcze jakies witaminy albo mineraly, ja dostalam od mojej ginekolog kwas foliowy z witaminami i biore jeszcze tabletki ziolowe na PMS.
  • 25.10.13, 11:31
    Chiyo28 pisala ze czeka juz 4 dni
  • 25.10.13, 11:40
    Ahas ok. Ja biore witaminki z kwasem foliowym i tyle.
    --
    kropeczka
  • 25.10.13, 11:42
    Dzieki, a jak sie czulas po hormonach?
  • 25.10.13, 12:13
    Mam wysokie amh i za kazdym razem grozi mi przestymulowanie. W sumie nie bylo zle, alevprzy duzej ilosci ppecherzykow pod koniec bolal mnie brzuch.ale ogolnie bylo okwinkwinkwink jakim protokolem idziesz?
  • 25.10.13, 12:30
    Ide tym krotszym, ja mam Problem tylko z jajowodami, nie funkcjonuja, a tak to u mnie jest wszystko dobrze, moj maz ma slabe nasienie wiec bedzie u na ISCI.
    A u Was?
  • 25.10.13, 13:18
    Ja mam pcosadsadsad mąż slabe nasienie. Tez mieliśmy icsi.
    --
    kropeczka
  • 25.10.13, 13:23
    maluchna pisałam, ze juz na Gonapeptylu jestem smile
    Miałam 3 tyg antyki, później tydzien przerwy na @, później 3 tyg antyki i po odstawieniu miałam dostać @. Czekałam na nią 4 dni. Miedzyczasie od 21 dc (16.10) kłuje sie juz Gonapeptylem. Od jutra dołącza Menopur. Poprzednio miałam taki sam protokół , tylko leki inne ( Gonal F i Merional).
  • 25.10.13, 13:24
    maluchna doczytałam, ze Ty idziesz krótkim protokołem, a to całkiem inaczej smile
  • 25.10.13, 15:44
    meisha29 bądz dobrej myśli ja po transferze z mrożonych zarodków też miałam plamienia a później okazało się że jestem w ciązy nawet z badania z krwi wyszło że w bliźniacej niestety jeden zarodek był słabszy i poleciał... wtedy bardzo krwawiłam ale 2 trzymał się mocno i okazal się ślicznym wspaniałym chłopcem. Teraz mam zamiar podejść kolejny raz do transferu bo w sumie miałam 5 zarodków 2 podane za 1 razem 2 lata temu a teraz jeden w lipce nie udało się 2 w październiku również nic - bardzo to przeżyłam i teraz idę znów niestety to już ostatnia szansa mam nadzieje że uda się i tym razem będą łzy szczęscia a nie smutku.
  • 25.10.13, 16:25
    meisha29 nie płacz kochana wiem co czujesz bo 2 tygodnie temu przechodziłam przez to ale musisz otrzeć łzy i znaleź w sobie nową siłę aby wlczyć dalej bo przecięż pragnienie o posiadaniu dziecka jest pewnie silniejsze niż poddanie się trzymam kciuki za ciebie ja walcze dalej.
  • 25.10.13, 16:17
    mirabela84 powiem ci ze medycyna potrafi czynic cuda i nas zaskoczyć może i sytuacja nie jest konfortowa ale trzeba być dobrej myśli z tego co wiem to teraz są takie maszyny i metody że lekarze potrafią zdziałać więcej z tego co zrozumiałam masz mrożone nasienie męza? a nie dało rady aby świeże podać do twoich komórek aby je zapłodniły plemniki pod mikroskopem?
    Bynajmniej bądz silna trzeba wierzyć w swoje działania i zmierzać do celu bo jak stracisz wiarę to wtedy nie e sensu chodzić po lekarzach kobiety sa silne i potrafią znieś wiele aby mieć dziecko wiem coś o tym trzymam za Ciebie kciuki bardzo mocno.
  • 25.10.13, 18:37
    Lodzianka1505 za którym razem ci sie udalo? I gdzie sie leczysz?
    --
    kropeczka
  • 25.10.13, 21:38
    Udało mi się za pierwszym razem i tak jak pisałam miałam podane 2 zarodki jeden poleciał 2 silniejszy został tez pojawiły się plamienia ale z badania wyszlo ze jestem w blizniaczej ciązy a poźniej zaczęłam krwawić i na usg wyszło pojedyncza ciąża więc jestem od 2 lat szczęśliwą mamą a leczyłam się w gamecie u prof. Radwana
  • 25.10.13, 18:38
    lodzianka dzięki za słowa otuchy, ale nie nastawiam się że się teraz uda..... Wrócę pewnie po mrozaczka. Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny smile
  • 25.10.13, 18:51
    Meisha29 moze jeszcze sie uda, a jak nie to masz mrozaczkasmilesmilesmile
    --
    kropeczka
  • 25.10.13, 19:22
    lodzianka1505 dzięki za pozytywną energię którą tu nam przyniosłaś. My jesteśmy na początku tej trudnej drogi dlatego niczym nie zrażeni jesteśmy pełni nadziei że się powiedzie. 16 października byliśmy na pierwszej wizycie gdzie dostaliśmy kupę badań do zrobienia, ostatnio przeczołgał mnie internista który do zgody na in vitro potrzebował zdjęcia RTG płuc i echo serca, także dodatkowo musiałam latać. Do tej pory wszystkie badania wychodzą mi ok, ale przed wizytą w poniedziałek odbiorę resztę genetyczne cytogenetyczne, wirusowe plus cytologie. My chcieliśmy zamrozić nasienie bo m w poniedziałek idzie na zabieg pod narkozą i z jednej strony obawialiśmy się całkowitego zaniku plemników a z drugiej opóźnienie całej procedury o pół roku zanim m dojdzie do siebie... Tak nam zasugerował ginekolog. Jeśli wyjdzie jakaś przeszkoda z mojej strony a wystarczy że wyjdzie toksoplazmoza czy inne cholerstwo to wtedy in vitro odłożymy za jakiś czas, a wtedy będziemy mogli skorzystać z nasienia i świeżego i mrożonego. Jak okaże się że u mnie wszystko hula to spróbujemy rzeźbić z samego mrożonego nasienia, w końcu 2 plemniory przeżyły w próbce kontrolnejsmile
  • 25.10.13, 19:32
    lobodzianka a kiedy podchodzisz do kolejnej próby?
  • 25.10.13, 21:35
    A mi dolozyl 3 zastrzyk i mam bardzo mala ta stymulacje...mam tylko 5 dojrzewajacych pecherzykow...to kiepsko chyba...oby choc jedna komorka sie z tago udala polaczyc skutecznie z plemniczkiem i przeksztalcic w dzieciatko...
  • 25.10.13, 21:46
    Słuchaj 5 to nie jest tak żle najważniejsze aby dało się pobrać i zapłodnić ja osobiście leżałam z dziewczyną która tylko jedną komóreczkę wyprodukowała ale ona miała 38 lat istotne jest to ile nada się do podania jak będzie ich 2 to już sukces.
  • 25.10.13, 21:43
    Ja teraz czekam na miesiączke i zaczynam znów brać leki i myślę że pod koniec listopada na początku grudnia będzie podanie to moj ostatni zarodek sad no i finansowo już zaporzyczona jestem więc teraz ostatnia szansa.
  • 25.10.13, 21:52
    meisha29 kiedy bedziesz wiedziec czy sie udało? poza tym są testy ciążowe które już po 6 dniach można zrobić
  • 25.10.13, 22:27
    Lodzianka juz cie lubie...jaka ty jestes pozytywna...wink tego nam wszytskim trzeba...dobry duch z ciebie. A czy wy do refundacji sie nie zalapiecie? Mi sie udalo bez zadnych "wtyk" z tzw buta... I teraz tylko na te leki i. Dodatkowe. Badania lozymy co tez jest niemalo ale zawsze cos.. Ktory raz podchodzisz? Ile masz lat i gdzie?
  • 25.10.13, 22:31
    Ja na refundacje się nie załapałam. Leczyłam się w Gamecie w łodzi udało się za 1 razem a miałam wtedy 27 lat jak to wszystko się zaczęło. A Ty gdzie się leczysz?
  • 25.10.13, 22:29
    ja bete robić w poniedziałek, a test sikany jest słabszy niż beta z krwi a mi beta nie wyszła w 9 dniu, więc poczekam już do poniedziałku, dość mam nerwów.....
  • 25.10.13, 22:33
    Koniecznie daj znać chodz powiem Ci że z testu mnie wyszło
  • 25.10.13, 22:40
    Ja sie lecze w parens w krakowie
    A tobie teraz sikaniec wyszedl czy poprzednio?
  • 25.10.13, 22:48
    Mnie wyszedł wtedy a teraz jak robiłam wyszedł negatywnie i się potwierdziło
  • 26.10.13, 09:26
    Hej dziewczyny,
    Mam pytanie odnosnie Synarela, juz od wczorajszego wieczoru juz mnie brzuch boli, ale dopiero dzisiaj od godz. pomalu leci i nie wiem czy juz moge zaczac brac ten lek. Mam go brac rano i wieczorem od 1 dc.
  • 26.10.13, 20:29
    dymitra u którego lekarza jesteś ? ja u dr Przybycienia. Czym jestes stymulowana ? Trzymam kciuki za Twoje komóreczki smile
    ja od dzisiaj na Menopurze. Podglądanko we czwartek.

    maluchna ja bym juz wieczorem wziela synarelle.
  • 27.10.13, 01:51
    Ja u janeczko. Stymulacja gonal i proveris. Teraz jeszcze jeden ale nie pamietam nazwy ma dojsc. Generalnie sie zoabzcy ale szlenstwa nie ma. Wtej stymulaCji. A ty jak bedziesz po usg to daj znac. A masz krotki czy dlugi protokol? Zadowolona jestes z przybycienia? W takim razie mocno sciskam kciuki za ciebie i pozostale..oby nams ie wyszystkim udalo ta ciaze miec
  • 27.10.13, 08:41
    Dymitra ja u dr Przybycienia juz ponad 4 lata jestem i nie zamienilabym na nikogo innego. Na razie mam Gonapeptyl i menopur. W czwartek zobaczy jakie leki dołożyc i ile, bo te co mam to wlasnie do czwartku mi starcza. Ide ultra długim protokolem. To długi, tylko z wydłużoną antykoncepcja przed protokolem. Musze byc mocno wycisszona, zeby jajeczka równo rosly, a przy dluzszym wyciszeniu uspokaja sie tez moja endometrioza i sa lepsze warunki w macicy na przyjecie zarodka. Jakos tak mi to dr tlumaczyl. Powodzenia smile
  • 27.10.13, 14:51
    Lodzianka czy dalej leczysz sie w gamecie? Bo ja przeszlam do gamety. Lecze sie u dr Polacia i w zasadzie on podchodzi do wszystkiego tak bezstresowo i sama nie wiem czy jest ok. Staram sie juz ponad 8 lat i jak narazie bez efektu... to juz bedzie 4ty transfer.
    --
    kropeczka
  • 27.10.13, 17:18
    dymitra i inne dziewczyny na jakim jesteście etapie ?zróbcie sobie stopki na dole te co nie mają,będzie łatwiej smile,ja jestem na antykach ,4 listopada mam dostać zastrzyk z diphereline na wyciszenie,jak to u was wyglada?
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 start
  • 27.10.13, 19:05
    Kiziamizia2013 ja podchodze do crio w listopadzie. Od jutra zaczynam brac estradiol 2×1 . W klinice mam sie stawic 11-13dnia cyklu.
    --
    kropeczka
  • 27.10.13, 20:15
    Cześć Dziewczyny. We wtorek jadę do lekarza na wizytę. Okaże się co będziemy robić. Według mnie nasienie M wyszło nieciekawe, a lekarz mówi, że do klasycznego ivf się nadaje. Nie wiem co o tym myśleć, bo znajoma - przy bardzo podobnych parametrach nasienia swojego M miała iui. Poza tym moje amh wyszło ponad 20 więc ryzyko przestymulowania jest ogromne. Boję się wszystkiego normalnie. Mam "jeszcze" 34 lata, nie mam jajowodów (2 ciąże pozamaciczne). Czy lekarz powinien nas skierować na badania genetyczne?? Poza tym mam 2 torbielki w piersi czy to ma znaczenie przy stymulacji?? Podziwiam wszystkie dziewczyny,które z takim spokojem do wszystkiego podchodzą....
  • 27.10.13, 21:12
    Witaj kate7980 Tzn ze ty jeszcze sie nie zdecydowalas czy bbędziecie podchodzic do iui czy ivf? Ja tez mam wysokie amh ponad 8 i za kazdym razem mialam ryzyko przestymulowania. Na szczęście skonczylo sie bez hiperki. Dodam ze mam guzka w jednej z piersi i owszem stymulacja moze go powiekszyc i bede musiala go usunac. Ja tez sie wszystkim denerwuje, ale czego sie nie robismile
  • 27.10.13, 21:58
    Hej justa. No u mnie iui nie wchodzi w grę, bo nie mam jajowodów... tylko ivf. Czas ucieka, a ja się ciągle boję. Nie wiem czy to normalne tak się wszystkiego bać. Boję się stymulacji, tego żeby dziecko było zdrowe. Masakra jakaś. Nie wiem co mi lekarz powie we wtorek. Jak on to wszystko widzi i kiedy możemy zacząć. Przeraża mnie trochę fakt, że w klinice to jak w fabryce. Taśmowo to wszystko idzie. Jak byliśmy ostatnio z M na wizycie to w czasie jednej godziny 2 transfery lekarze zrobili...Niby fajnie, że to wszystko takie rozwinięte, ale jednak trochę mało prywatności w tym wszystkim... takie refleksje...
    Niemniej trzymam kciuki za wszystkie starające się pary!! Żeby wszystko było w porządku.
  • 27.10.13, 22:13
    hej trzymam kciuku za Ciebie a gdzie się leczysz?? ja jestem po in vitro z którego mam zdrowego bobasa ja też się dobrze czuje i znam jeszcze pare dziewczyn które również mają dzieci z in vitro nie ma czego się bać !A co do transferu to obecnie jestem po 2 i powiem ci że to jest chwila moment i nie mozna o tym myśleć jako fabryce bo wiadomo jeśli nadszedł czs na daną dziewczyne i musi się stawić na transfer to czasem są i 4 w ciągu dnia w mojej klinice to jest to elegancko robiane i jak jest po wszystkim to mogę iść się położyć odpocząc i lekarz jeszcze do mnie zajrzy więc obsługa jest na wysokim poziomie
  • 28.10.13, 07:40
    Leczę się w Lublinie. Właśnie najgorsze u mnie jest to, że nie mam żadnych znajomych po in vitro i tak się dopytuje wszystkich. I szukam po różnych forach. Mnie trochę przeraża mój wiek - 34 lata to nie mało na pierwsze dziecko (choć 2 razy w ciąży byłam, ale pozamacicznej...). A tu zaraz nowy rok i 35 na karku...
  • 27.10.13, 22:03
    justa 21 witam i cieszę się że mogę podzielić się z Tobą opinią na temat gamety nawet założyłam forum na temat tej kliniki ale jak narazie bez odzewu. Wracając do Twojego pytania to polecam gameta natomiast ja oddałam się w ręce szefa czyli prof. Radwana jest dokładny precyzyjny z dość specyficznym poczuciu humoru ale tp nie istotne bo liczy się efekt końcowy wiec kochana przenieś się do Radwana bo ja po walce 3 letniej u niego za pierwsztm razem zaszłam w ciąże z invitro i teraz ponownie idę na kolejną próbę. O Połeciu słyszałam że jest dobrym lekarzem do prowadzenia ciąży chodz mojej nie prowadził polecam Piotra Hincza ale to inna historia do której możemy wrócić jak będziesz w ciąży smile A na koniec napisze Ci że chodze często do Gamety i do Połeci jest mało ludzi a do Radwana ciężko się dostać !! no i on jest specjalistą w tej dziedzinie więc rozważ nad zmianą lekarza. A jesteś z łodzi
  • 27.10.13, 22:28
    Lodzianka1505 teraz podejde jeszcze do crio u dr polacia bo zostaly mi tylko 2 mrozaczki a gdyby tfu tfu sie nie powiodlo to byc moze zmienie na profesora. Ja jestem z bełchatowa a ty z łodzi?
    --
    kropeczka
  • 28.10.13, 10:54
    Justa21 Tak jestem z łodzi a kiedy masz podanie?
  • 28.10.13, 11:22
    Hej dziewczyny, trzymam za Was wszystkie kciuki bardzo mocno!!
    To moj 3 dc i od 3 dni na Synarela, a dzisiaj zaczynam Gonal F w piatek mam miec 1 usg, jakos dziwnie sie czuje i mam dziwne mrowienie w dole brzucha, nie boli, ale mam uczucie, ze cos tam sie dzieje, czy ktoras miala podobnie?
  • 28.10.13, 17:45
    hej dziewczyny, ja dziś za to byłam na wizycie i jednak startuje w listopadzie, robimy ISCI, idę krótkim protokołem. Na razie encorton, a od 2dc, gonal f 900, potem w 6dc wizyta i zobaczymy co dalej. Strasznie sie boje i strasznie jestem podekscytowana bo to już wszystko będzie się działo na dniach. Dziewczyny piszcie co u was trzymajcie kciuki a ja za was trzymam rzecz jasnasmile
  • 28.10.13, 17:58
    Jak czytam Wasze wpisy to czasem jestem w szoku, że idzie się na wizytę i nagle lekarz decyduje, że to już czas na stymulację i przepisuje leki i wszystko się już wtedy kręci wokół jednego... Ja jadę jutro na wizytę. Ciekawa bardzo jestem decyzji lekarza. Na razie do jutro M jest na antybiotyku więc u mnie to tak szybko na pewno nie pójdzie, bo M musi powtórzyć badanie, a po antybiotyku to trzeba chyba trochę odczekać, prawda??
  • 28.10.13, 18:08
    Mirabela84 ja tez ide tym krotszym, jestem bardzo zdenerwowana, ale ciesze sie i juz sie nie moge doczekac, ktory dzien cyklu masz?
  • 28.10.13, 18:17
    Lodzianka to dopiero moj 2dc 12 go dnia czyli w pryszly czwartek jade na usg i wtedy sie dowiem co i jak. Oby wszystko bylo ok. Lekarz mowil transfer powinien byc okolo 16 17 dc, ale wszystko okaze sie ze tak powiem w praniusmile a ty kiedy masz transfer?
  • 28.10.13, 18:20
    Kate 7980 to wcale nie jest tak szybko. Trzeba mnostwa badan. Cierpliwosci i jeszcze raz cierpliwosci. Czasem pojawiaja sie przeszkody zdrowotne i trzeba wszystko przekladac... a ja wlasnie chcialabym zeby bylo tak szybkosmile niczym sie nie martw. Jutro jedziesz na wizyte to dowiesz sie wiecejsmilesmilesmile
    --
    kropeczka
  • 28.10.13, 22:36
    justa ja jade w przyszłym tygodniu po leki i znając cała procedure pewnie na początku grudnia bede miała transfer i kolo 20 bede znała wynik boje się i myśle o tym non stop nawet dzisiaj w nocy przez to nie spałąm bo to moje ostatnie dziecie i zarazem szanasa aby zostala poraz 2 mamą przeżywam tą i są dni że ciągle o tym myślę marze o 2 kreskach i o tym aby w święta pochwalić się dobrą nowiną przy stole naszej rodzince ahhhh....
  • 28.10.13, 22:59
    Lodzianka bede trzymac za ciebie kciukismile ja tez marze o takim prezencie na swieta. to bylby najlepszy prezent w moim zyciu...
    --
    kropeczka
  • 28.10.13, 18:22
    u mnie dzis 24 dc także czekam na okres i zaczynam, ja mam dość krótkie cykle 25-26 dni czasem 27-28 także liczę że to będzie lada moment. Przed rozpoczęciem gonalu mam raniutko 2 dc zrobić FSH i progesteron i wtedy tak naprawdę dostanę glejt na gonal. Pytałam o ten krótki protokół bo byłam przekonana że pójdę długim, doktor niespecjalnie był skory mi to tłumaczyć, dopiero położna powiedziała że w moim przypadku najprawdopodobniej doktor założył że szybko się uda i nie potrzebuje wyprodukowania dużej ilości komórek na zapas. Zawsze coś.
  • 28.10.13, 18:37
    To ja trzymam kciuki i mam nadzieje, ze nam sie uda juz po pierwszym razie. Pisz prosze jak sie czujesz po lekach, jestem bardzo ciekawa czy w trakcie brania zastrzykow czuje sie zmiany w dole brzucha.
  • 28.10.13, 19:01
    Ja część badań już zrobiłam. Zostały mi jeszcze badania na chlamydię, toksoplazmozę, różyczkę, hiv, antygen hbs, vdrl i przeciwciała antyhcv. Na razie... Na amh czekałam ponad 3 tygodnie - ciekawe ile na to będę musiała czekać... Masz rację - niby szybko, ale jednak zabiera to dużo czasu. A no i jeszcze M musi powtórzyć badanie... Ciekawe czy do stycznia się z tym wyrobimy?!
    Gratuluję wszystkim z wysoką betą!!
  • 28.10.13, 19:13
    a jesteś w stanie to wszystko machnąć za jednym razem? to wyrobisz się w ciągu tygodniasmile my też mialiśmy zlecone dużo badań, oprócz tych co wyminiłaś jeszcze sporo z krwi (cytogenetyczne, genetyczne) m. też mial sporo, plus cytologie, wymaz z szyjki macicy, czystość pochwy, zgoda internisty i ten też mnie przeczołgał bo robił rtg płuc, ekg i echo serca (syn okazał się kardiologiem wiec i problem się znalazł do konsultacji), właściwie brakło mi usg sutków,ale mam donieść. Dwie wizyty w 12dc i teraz w 24 (sprawdzenie czy nie robą się torbiele) M musiał powtórzyć posiew i zamrozić nasienie i to wszystko w niecałe 2 tygodnie... Wcześniej machnęłam hormony...
  • 28.10.13, 19:40
    No.... ładna kolekcja wink 2 tygodnie powiadasz - to i tak nieźle. Ja nie robiłam ani cyto- ani genetycznych - każdy to robi?? No ekg jeszcze też nie robiłam, ale jestem po 2 laparoskopiach więc raczej z tym problemu nie ma...... RTG mam aktualne. A i jeszcze żadnych wymazów nie miałam. USG sutków?? A to też trzeba?? Super ta Twoja klinika.... Czy te wszystkie badania są wymagane do refundacji czy sami sobie tak trochę dla siebie robicie??
  • 28.10.13, 20:08
    Maluchna mnie pobolewal brzuch juz pod koniec stymulacji, ale to dlatego ze mialam 30 pecherzykow czyli za duzo.
    --
    kropeczka
  • 28.10.13, 20:22
    genetyke mieliśmy zleconą ze względu na kiepskie nasienie m. (500 tyś plemników), jak mroził to miał już 100 tyś także kiepściutko bardzo. Co do reszty badań to nie mam pojęcia czy były konieczne czy nie ale skoro zostały nam zlecone... to usg sutków to wydaje mi się że już trochę naciąganie szczerze mówiąc, natomiast wszelkie toksplazmozy, chlamydnie no to raczej dla własnego spokoju lepiej zrobić, potrzebne były jeszcze grupy krwi i to mieliśmy już kiedyś zrobione oraz szczepienie na wzw. Aha i ja robie prywatnie isci, jak się nie powiedzie to postaram sie przystąpić do programu ministerialnego, póki co musiałabym dłuuuugo czekać, a ja chce już dzidziusiawink
  • 28.10.13, 21:19
    Zazdroszcze Wam tego pozytywnego podejscia. Ja w zeszłym roku tak bardzo przeżyłam nieudane in vitro, że teraz boje sie pozytywnie nastawiać, zeby znowu się nie rozczarować. Byłam pewna, ze sie uda, a tu wielkie rozczarowanie, bo beta mniej niz 1 sad Cały czas czytam o szanasach na udane ICSI przy endometriozie i niestety wszędzie, ale to wszedzie pisza, ze szanse niestety sa mniejsze. Do tego jeszcze moje niezbyt wysokie AMH i meza morfologia 4%... Naprawde ciężko mi myśleć pozytywnie. Staram sie ze wszystkich sił, ale to takie trudne.

    Mirabela każda z nas chce juz smile czas nas uczy pokory.
  • 28.10.13, 21:50
    chiyo28 że czas uczy pokory to święte słowa, my przez ostatnie 2 lata dostawaliśmy takie cięgi od losu że chociaż w tym temacie życie mogłoby nas oszczędzić. W każdym razie dziecko miało dodać nam skrzydeł oderwać od kłopotów starania mnie napędzały no i masz, zrobiliśmy podstawowe badania we wrześniu i nasienie m wyszło tak że szkoda gadać, nawet mu morfologii nie zrobili bo za słabe było. 2 dni chodziłam i się retorycznie pytałam dlaczego jeszcze to? dlaczego my? Wiadomo przed oczami stanął koszmarny obrazek patologii płodzącej dziecko jedno za drugim a my pracowici starający się w życiu i jeszcze po dupie dostajemy bo dzieci nie możemy mieć. No ale to rozuczlanie zajęło mi.. hmm. ze 2 dni? potem wziełam się do dziełasmile
    chiyo28 kochanie nie załamuj się, tyle tu przypadków beznadziejnych a jednak zaskoczyło, będę za ciebie trzymać kciukasy. Kiedy zamierzasz przystąpić do inf?
  • 28.10.13, 21:21
    No u nas te chlamydie, hivy, wzw i inne są obowiązkowe. Bez tego ani rusz. Lekarz powiedział, że nasienie mojego M jest wystarczające na klasyczne ivf, ale obawiam się, że jest zbyt mało tych dobrych plemników. Nie nadążam za tym szczerze mówiąc, ale muszę się chyba zgadzać z lekarzem... Mam nadzieję, że jutro wiele kwestii się wyjaśni.
    Rozumiem Twoje zniecierpliwienie i trzymam kciuki za icsi. Wierzę, że się uda.
  • 28.10.13, 21:44
    Chiyo u mnie bardzo podobnie..maz fatalne wartosci ja endometrioza. Nie wiem jak bedzie ale mam nadzieje ze jakos sie uda.. Jestem juz zmeczona troche ta nierowna walka... W sumie to po lekach stymulujacych to ja sie juz czuje jakbym byla w ciazy...cycki wielkie i tkliwe, podbrzusze napeczniale i takie o wzmozonym napieciu..moze to nie laskotanie ale takie "wirki" jak przed okresem a w ciazy na bank nie jestem. Co do wszytskich badan.. Normalnie w ciazy sie ich nie robi a tak szuka sieprzyczyny nawet jak ta pierwotna jest juz zdiagnozowana. Poza tym jak juz wczesniej pisalam np.usg sutkow jest wymagane w niektorych klinikach bo takie dawki hormonow jakie mamy brac moga w nich spowodowac zmiany albo rozhulac jakies procesy patologiczne jak te zmiany sa ale do tej pory nie wykryte. dZiewczyny nie wiem jak wy ale ja mam stracha na maxa. Najbardziej boje sie porazki..moze gdyby nic nie robic to mniej stezow by bylo... A rozwazacie adopcje jak sie nie uda? Ja iderefundacyjnie a i tak kolo 5tys juz na leki poszlosad makabryczne sumy...
  • 28.10.13, 22:00
    Dymitra nawet nie wiesz jakiego ja mam stracha. Staramy sie juz tak dlugo. To moje drugie ivf i 4 ty transfer przede mna. Mam 31 lat i nie wiem co zrobie jesli tym razem sie nie powiedzie. O adopcji myslalam, ale nie mamy zbyt duzej szansy bo od 8 lat mieszkamy w irl a polskie osrodki nie współpracuja. W kazdym razie bedziemy probowac...
    --
    kropeczka
  • 28.10.13, 22:49
    A mam pytanie któraś z was miałą właśnie dziś się dowiedzieć czy jest w ciązy proszę niech ta dziewczyna napisze czy się udało?
  • 28.10.13, 22:03
    a wy mi powiedzcie kto wie o waszych staraniach in vitro?
  • 28.10.13, 22:13
    Mirabela ja sie z tym nie kryje i wiedza o tym w zasadzie wszyscy zainteresowani czyli moja rodzina i znajomi a nawet w pracy bo czesto potrzebuje wolnego.
    --
    kropeczka
  • 28.10.13, 22:16
    my póki co nikomu nie powiedzieliśmy wprost, nikt się nas nie zapytał, ale myślę, że niektórzy coś podejrzewają...
  • 28.10.13, 22:32
    dziewczynki dziekuje za dodanie otuchy.

    mirabela ja juz jestem w trakcie stymulacji. dzisiaj 3 dzien. Pick-up za jakies 10 dni.

    Ja na leczenie w ciagu tych 6 lat wydałam kilkadziesiat tysiecy. Poprzednie in vitro 15 tys, to aktualne juz ponad 5 tys, a juz widze, ze leków braknie (lekarz ma mi wypisac na wizycie we czwartek). Do tego inseminacje, laparoskopia, stymulacje, monitoringi i dojazdy do kliniki...
    Myślelismy o adopcji, ale to jednak nie dla nas. Gdybyśmy wogóle nie mieli dzieci, to byśmy mysleli.
  • 29.10.13, 09:03
    U nas wiedzą tylko rodzice i dwie moje znajome. W pracy nie wie nikt, bo strasznie tu plotkują i zaraz by się wszystko rozniosło, a przecież nie wiem czy i kiedy się uda...
    Poza tym ja jestem jeszcze przed stymulacją więc na razie nic się nie dzieje. Jak się uda to może coś powiem.
    Poza tym ja zbyt pozytywnie podchodzę do pierwszego ivf. Czasem, jak Was czytam, to mam wrażenie, ze na 100% się uda; a przecież wiemy jak jest...
  • 29.10.13, 09:14
    U mnie nikt nie wie, dwie moje kolezanki wiedza, ze mamy cos takiego w planach, ale zadna nie wie, ze juz jestesmy wtrakcie. W piatek 1usg i zobaczymy co dalej, bardzo sie denerwuje. Chcialabym zeby sie udalo i mi i wszystkim innym.
    Maluchnasmile
  • 29.10.13, 10:07
    A czy któraś z Was ma co najmniej 34 lata?? Bo ja się jakaś strasznie stara czuję... może to jednak nie dla mnie..... A czy ze względu na wiek miałyście jakieś dodatkowe badania zlecone??
  • 29.10.13, 10:31
    dymitra ile masz lat? tak z ciekawości. Nam niestety nie udało się przy pierwszym podejściu. Wczorajszy test beta nie pozostawił żadnych nadziei..... Mam wizytę na 19.11. i nie wiem jak się mam nastawić. Czy próbujemy drugi raz od razu czy lepiej poczekać. Już sama nie wiem. Bardzo boję się ponownej porażki, a z drugiej strony tak bardzo bym chciała żeby jednak ten rok był dla nas szczęśliwy....
  • 29.10.13, 10:39
    Ja powiedziałam poniewaz przylatuje do pl sama a moj m tylko wtedy gdy jest naprawde potrzebny bo nie ma tyle wolnego. Przylatuje na kilka tyg także trudno mi wumyslic jakies wiarygodne klamstwo. Wiem ze nie zawsze sie udaje, ale mam dosc pytan w style a wy kiedy??? Wszyscy wiedza ze sie staramy i dlatego robimy ivf i nikt nie zadaje glupich pytan.
    --
    kropeczka
  • 29.10.13, 10:40
    Kate 34 lata to chyba nie tak duzosmile ja mam 31.
    --
    kropeczka
  • 29.10.13, 10:46
    Meisha przykro mi bardzo, ze tym tazem sie nie powiodlo. Jesli masz dosc sily to podchodz pd razu. Jesli nie to wtedy gdy bedziesz na to gotowa. Ja pierwsze 2wie proby mialam 4 lata temu. Po tym szczerze mówiąc zalamalam sie i powiedziałam ze dp następnego moze Jeszcze podejde a może juz nie. Rok temu crio z mpich trzech slabiutkich zarodkow. I nicsad w tym roku kolejna próba i zobaczymy co bedzie..

    kropeczka
  • 29.10.13, 10:52
    nie wiem skąd dziewczyny znajdują w sobie taką siłę. Jak czytam ile lat walki niektóre dziewczyny mają za sobą, ile prób, niepowodzeń, nie mówiąc już o straconych pieniądzach to naprawdę podziwiam determinacje. Wtedy sobie myślę, że nie ma co płakać tylko trzeba się zabrać za siebie i dalej próbować. Już wiem, że to jest loteria. Justa jakość Twoich zarodków nic tu nie przesądza. Ja miałam super zarodek i nic..... Czasem jest tak że te książkowe się nie przyjmują, a słabiutkie zaczynają żyć i rosną sobie świetnie. W końcu chyba każdej z nas musi się udać.
  • 29.10.13, 11:02
    Meisha masz rację. Kobiety sa bardzo silne. Wiem ze z zarodkami bywa bardzo roznie i mam nadzieję, ze kiedys jakis zdecyduje sie ze mna zostac. Juz tyle placzu, zlosci i pytan dlaczego nam sie nie udaje, ze czasem przestaje w to wierzyc a juz kolejnego dnia chec posiadania dziecka jest tak silna, ze zrobilabym wszystko zeby je miec. Kazda ciaza w rodzinie lub u znajomych powoduje mega dola. Wracam do domu i placz, ale musimy byc silne a byc moze kiedys i nam sie udasmile
    kropeczka
  • 29.10.13, 10:57
    Dziewczyny - podziwiam Wasz upór i siłę do walki. Ja po dwóch ciążach pozamacicznych (jedną ledwo przeżyłam...) miałam dość. Mogłam zrobiś drożność jajowodów po pierwszej ciąży, ale jakoś człowiek nie pomyślał... zresztą kto myśli o tym w wieku 27 lat... W sumie to nie wiem czemu się zdecydowaliśmy na ivf, bo postanowiliśmy żyć we dójkę. Chyba M ma jakieś ciśnienie wink Wiecie dom, drzewko itp...
    34 lata to niedużo powiadasz justa.... nie wiem - czuje się tu wyalienowana wink Wszystkie młodsze!!
    Meisha - podpytaj lekarza, może on coś doradzi i głowa do góry. Jak nie My to kto??!!
  • 29.10.13, 11:05
    Kate a ja ciebie podziwiam. Przezylas 2 ciaze pozamaciczne i jednak chcesz dlaj walczycsmilesmilesmile takze trzymam kciuki.
    --
    kropeczka
  • 29.10.13, 12:15
    hej dziewczyny, dużo przeszłyście moje drogie, czasami człowiek faktycznie zaczyna wątpić, ale mam nadzieję że mimo wszystko jednak nam się uda. Ja staram się jak mogę bardzo o tym wszystkim nie rozmyślać, ale wiadomo to moja pierwsza próba i wtedy jest łatwiej. Ehhh,...
  • 29.10.13, 13:16
    dzisiaj rozmawiałam z dziewczyną, która miała transfer razem ze mną. Ja i ona miałyśmy pierwszą próbę. Jej się udało, mi nie. Ta dziewczyna stara się od wielu lat, miała kilka inseminacji zakończonych niepowodzeniem. Pisała mi że starała się nie myśleć o tym i wogóle nie denerwować, aż się sama sobie dziwiła, że nie przejmowała się. Jakby zobojętniała. Może to jest sposób, żeby spróbować się zdystansować. Ja przejmowałam się bardzo i nie umiałam przestać o tym myśleć, więc może to jest powód dlaczego się nie udało. Teraz zastanawiam się czy dobrze zrobiłam że cały ten czas byłam na l4, może w pracy byłoby mi łatwiej nie myśleć....
  • 29.10.13, 14:36
    Meisha jesli nie masz ciezkiej pracy to jest to jakies rozwiazaniesmile
    --
    kropeczka
  • 29.10.13, 15:11
    No właśnie...wsyztskie jesteśmy tylko i az kobietami. Ja mam 32 lata. 34 to znów nie jakaś dramatyczna różnica..moja znajoma zaszła po inseminacji mając 36lat..a jej siostra 32 juz musiała z in vitro bo mąż miał takie do bani nasienie. Tak naprawde wiekiem strasza ale to nie jest przesadzone ze bedzie zle czy mniejsze szanse...to tylko statystyki. Ja pracuje zeby własnie nie myslec choc jest to uciążliwe bo na USG sie trzeba najczesciej zrywac z pray. U mnie wie tylko szef ale to jest światły i bardzo mądry gość wiec mogłam mu powiedzieć. W rodzinie-najbliżsi też a poza tym nikt. Bo i po co...a jak nie wyjdzie? Poco sie mam potem objaśniać. Pożyjemy poczekamy. Ciśnienie jako takie choć boje sie zawodu.
  • 29.10.13, 15:31
    Podziwiam was wszystkie, ze sie niepoddajecie i trzymam kciuki. Czy w wszystkie wiecie dlaczego nie mozecie zajsc w ciaze? Bo u mnie to zaden lekarz nie moze mi na 100% powiedziec, ze to wladnie tu lezy blad. U meza niestwierdzono az tak zlego nasienia, ze niedalybysobie rady zaplodnic. Ja jestem po wyrostku i zapaleniu otrzewnej, dwoch laparoskopiach, przedmuchiwaniu jajowodow, po miesiecznych sztuchnych wywolywaniach jajeczkowania, po kilku miesiecznym kontrolowaniu hormonow i dalej nic, a wszystko wyglada na to, ze jest w porzadku. Czesto wyjezdzalismy na urlopy, zeby nie myslec i tez nicsmile Moge czekac na cud, albo sprobowac ISCI, mysle, ze trzeba probowac wszystkiego. Tylko kazda @ odbiera mi sily i nadzieje, ale tez duzo daje mi czytanie waszych wpisow.
    Pozdrawiam Maluchna
  • 29.10.13, 17:05
    Hej dziewczyny!Jestem nowa na forum.Chcę do Was dołączyć bo razem jest łatwiej.Ja nie wielu osobom pochwaliłam się o fakcie podejścia do in vitro. Wiele lat temu zaczęliśmy walkę o dziecko, wiele badań, nieudane inseminacje. Problem najprawdopodobniej po stronie męża, ale w sumie nie wiadomo.Kiedy poddałam się i zrezygnowałam z leczenia zaszłam w ciąże ...dziś nasz cud ma 6 lat i od sześciu lat staramy się o drugie...wyniki męża pogorszyły się i postanowiliśmy podejść do in vitro, bo wiara w kolejny cud wygasa. W tej chwili jestem na anty oraz gonapeptylu... jestem przerażona, a zarazem pełna nadziei ...i tak boję się porażki...
  • 29.10.13, 17:20
    No wlasnie..te emocje jakie nam towrzysza sa tak skrajne ze szok. Raz podniecienie i radosc bo podchodzimy bo moze sie uda bo bedzie potomek..za kilka godzin niepewnosc i lęk strach ze sie ńie powiedzie...taka huśtawka nastrojów...a potem czekanie...kolejna miesiaczka albo cud...i wtedy znow jest beznadziejnie albo cudnie...powiem szczerze ze czytalam dlugo dlugo wczesniej fora ale dopoki sie nie wezmie za dyskusje on line to nie czuc takiego mocnego wsparcia..mozna sobie poocierac wirtualnie lzy pocieszyc sie i miec coraz wiecej nadzieji.. Jestem pewna ze wszytskim nam sie uda jak Auli...tylko nie wiadomo kiedy...a moze wszytskim w tym listopadzie wyjdzie i bedzie lipcowy porod zdrowego pieknego malucha? Oby oby oby...chcialabym za pare tygodni wrocic do tych naszych dzisiejszych wpisow i powiedziec..wszytskim nam sie udalo..jestesmy "the beściary"wink i tak bedzie..musi tak byc...!!!!!!!
  • 29.10.13, 21:56
    34 to nie dużo !!!! mam koleżankę która pierwsze dziecko urodziła w wieku 35 lat ja swojego bobasa urodziłam jak miałąm dokładnie 29,5 lat a teraz mam 31
  • 29.10.13, 22:11
    Lodzianka nie stac mnie na ivf w irl. Taniej wychodzi mi z przelotem do pl. A poza tym mam swoje zdanie na temat tutejszej służby zdrowia. Takze w przyszlym tyg czeka mnie lot czego nie lubie za bardzo a tym bardziej sama, ale czego sie nie robi dla tak szczytnego celusmile
    --
    kropeczka
  • 29.10.13, 22:20
    Kate ups to trochę poczekasz. Tyle jest teraz chetnych... Ja szlam 4 lata temu dlugim protokolem, ale dokladnie juz nie pamietam. Miesiac bylam na antykach. Pozniej przez jakies 2 tyg ( nie pamietam dokladnie) diphereline na wyciszenie a potem puregon i cos tam jeszcze. Moze sa dziewczyny, które teraz ida dlugim to podpowiedzasmile w tym roku szlam krotkim od 2giego dc gonal potem gonal + cerotride a 12dc juz mialam punkcje.
    kropeczka
  • 29.10.13, 22:53
    Może się spotkamy justa21 w gamecie hahah głowa do góry dasz rade i tym razem bedzie dobrze
  • 29.10.13, 21:54
    justa 21 a dlaczego tam w Irlandi się nie leczysz? I faktycznie jesteś o tyle w ciężkiej sytuacji bo musisz pokonać daleką drogę aby doleciec do gamety ale trzymaj się kochana !
  • 29.10.13, 21:50
    meisha29 trzymaj sie kochana ile masz mrożaków?? domniewam jak się czujesz ale trzeba walczyc do końca. A gdzie się leczysz??
  • 29.10.13, 17:17
    ja mam 37 smile
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 start
  • 29.10.13, 18:29
    hej ja prace nie mam fizycznie ciężkiej, ale mam dużo stresów. Ale w domu nie da się przestać o tym myśleć. Jak słyszę że mam nie myśleć to pytam się jak? Nie da się wyjąć mózgu i położyć na półeczce żeby się nie denerwować. A forum faktycznie pomaga. Ja nie mam z kim porozmawiać oprócz Was. Ja nikomu nie mówię, wie tylko moja siostra, ale ona nie do końca zdaje sobie sprawę przez co trzeba przejść.

    Dziewczyny nie macie wrażenia zawieszenia w czasie? Czuję się tak jakby ten czas od kiedy dowiedziałam się że muszę się poddać in vitro do chwili obecnej biegł jakość inaczej. Wszystko straciło na znaczeniu. Liczy się tylko to żeby się udało. Reszta życia biegnie obok. Zastanawiam się czy osoby postronne widzą jakąś różnice.
  • 29.10.13, 18:51
    Dobrze ujęte Meisha ...zawieszenie w czasie...odliczanie.... Siedzę sobie u lekarza i obok przyjmuje dr gin.(przychodnia) i słyszę pacjentki jak rozmawiają że tak nie lubią wizyt że zawsze są zestresowane przed każdą kontrolną ginekologiczną i myślę sobie...ja nie jestem już zestresowana...ja przeszłam tyle takich wizyt, badań, zabiegów a w tej chwili ...każda kolejna zbliża mnie do celu i najchętniej przyspieszyłabym ten czas...
  • 29.10.13, 19:13
    Dokładnie to jest bardzo trafne powiedzenie zawieszenie w czaso przestrzeni...czlowiek tak troche zyje jak automat..leki i czekanie..leki i czekanie... A potem kolejne wizyty...sciagnij majtki..połóż sie...usg...ubierz sie...i tak w Kolo macieju...mi juz nawet nie przeszkadza ta moja "wieczna" nagosc....i wystawianie tylka do kolejnej glowicy...brzmi to oblesnie ale mam wlasnie takie poczucie...juz mnie to tak nie krepuje i nie frapuje...mus to mus..i tylko nadzieja ze moze to sie juz niebawem skonczy...ja chodze do kliniki stricte nieplodnosci wiec tam same takie jak my..ale patrza w podloge...udaja ze ich to nie dotyczy...moze to sie wiaze z faktem ze jestesmy na roznych etapach..jedne zaczynaja i jeszcze sa skrępowane a inne juz na finiszu przygotowan do in witro...sama nie wiem...
  • 29.10.13, 19:25
    też tak myślałam sobie jak leżałam na sali zabiegowej z nogami w górze bez majtek a w koło obcy ludzie - pielęgniarki, lekarze.... Masakra. Człowiek wyzbywa się intymności. Śmieszy mnie teraz że moja koleżanka chodzi tylko do gin kobiety bo faceta się wstydzi. Mi w krocze zaglądało tyle osób, że nie mogę zliczyć. W poczekalni też mnóstwo par gapiących się w podłogę. Tylko Pani z rejestracji mówi do wszystkich głośno więc wszyscy słyszą kto na pobranie nasienia, a kto na badanie ginekologiczne. Każdy idzie w swoją stronę nie rozglądając się na boki. Do nas z mężem krzyknęła patrząc w papiery że z tej samej miejscowości co my (tu pada głośno nazwa) jest jeszcze Pani K., u nich pracująca. Aha i o wynikach pani też rozmawia smile Pytam czy już są, a w odpowiedzi słyszę, "że są i że są dobre", bo Pani Recepcjonistka zdążyła już sama sprawdzić smile
    --
    wrzesień/październik star pierwszego in vitro. 14.10.13r. nieudany transfer. Listopad/grudzień II podejście.
  • 29.10.13, 19:56
    Powiem Ci ze znam kilka ośrodków leczenia niepłodności ale w Krakowie jest makabra...jest dokładnie tak jak opisujesz...pani w rejestracji głośnymi donośnym głosem przy pełnej poczekalni ludzi mowi...a Pani jets teraz na USG 5 dzień cyklu tak? A mąż ma nowe badanie nasienia czy bazujemy na tym marnym?...Żenada..normalnie żenada. Tyle człowiek musi przejść a te panie są jakieś takie "hurtowe" i nie bardzo rozumiejące jak to jest po drugiej stronie lustra...zwłaszcza jak sie płaci grube pieniądze za taki brak uszanowania...Ale co zrobić..krętymi drogami do celu..kiedy masz termin na II podejście?
  • 29.10.13, 20:36
    ja mam następną wizytę dopiero 19.11., trochę muszę czekać. Pewnie trzeba troszkę odczekać przed następnym. A poza tym moja klinika przyjmuje teraz takie ilości osób, że masakra. Pewnie kolejka do mojego doktora jest. Po punkcji pielęgniarka nas pytała czy jesteśmy w stanie już wstać bo trzeba łóżka zwolnić..... Co do braku wyczucia masz rację, chociaż pewnie trochę to wynika z ich rutyny. To dla nas jest to wszystko krępujące. Chociaż po pewnym czasie mi już trochę zaczyna "zwisa i powiewać". Byleby tylko się udało i żebym nie musiała już tam przyjeżdżać.
    --
    wrzesień/październik star pierwszego in vitro. 14.10.13r. nieudany transfer. Listopad/grudzień II podejście.
  • 29.10.13, 21:13
    co do traktowania nas przez kliniki to u nas to samo, ale jakby staram się cały personel zrozumieć że chyba by zwariowały gdyby jakoś przesadnie wczuwały się w nasze sytuacje, tak to niestety jest, choć mam nadziejeże zdają sobie sprawę, że nie jest to dla nas łatwe.
    Swoją drogą czytałam ostatnio jakiś artykuł o początkach in vitro w Polsce i wypowiadał sie tam facet który z żoną podchodzili do in vitro 20 parę lat temu, były to pierwsze próby w Polsce i on z kolei opowiadał swoje wrażania jak to było kiedy in vitro to była taka nowość. Zadzwonili z ośrodka że ma się natychmiast wstawić bo to już ten czas, więc jechał jak opętany, wpadając do środka czekał już u wejścia na niego sztab lekarzy i pół personelu medycznego. Wręczyli mu kubeczek i zaprosili do pokoju. Wszyscy czekali pod drzwiami aż pan X wiadomo co zrobi. Gościu cały w nerwach wchodzi do pokoiku a tam czeka na niego niespodzianka. Element erotyczny w postaci zdjęcia rzeżby "wenus z milo". Cała historia zakończyła się pozytywnie mają dziś super córkę smile
  • 29.10.13, 21:28
    Wróciłam zatem od lekarza Dziewczęta i cóż... jakże po wizycie mam podobne odczucia do Waszych... otóż okazało się, ze do końca roku nie mamy szans na stymulację i transfer. Wyobrażacie sobie??!! Ja w szoku jestem. Nie sądziłam, że jest tak dużo oczekujących; a już w ogóle nie zakładałam, ze lekarz karze mi czekać na 2 miesiące. Dostałam skierowanie na dalsze badania razem z M. Lekarz popatrzył na wyniki i stwierdził, że przy moich wynikach (baaardzo wysokie amh i hormony też) musimy działać bardzo, bardzo ostrożnie i zdecydujemy się na długi protokół. Najpierw trzeba wyciszyć całkowicie jajniki i zobaczyć co się będzie działo, a potem zaczną się leki. W moim przypadku zapewne dużo ich nie będzie potrzeba może nawet obejdzie się bez!! Ostatnio w jajnikach miałam po 10 pęcherzyków bez żadnej stumulacji!!
    W każdym razie ja do stycznia nic nie robię. No jakieś drobne badania jeszcze mi zostały. To jest dopiero zawieszenie w czasie....
    Powinnam się wypisać od Was i założyć nowy wątek - styczniowo-lutowy 2014.
    Generalnie jestem wkurzona. Liczyłam na grudzień może...
    A w ogóle to czy któraś z Was szła długim protokołem? Jak to wygląda? Możecie coś napisać...
  • 29.10.13, 21:12
    Pamiętam jak zaczęłam moją drogę z niepłodnością,druga wizyta w klinice i spotkałam koleżankę z pracy (nie mając pojęcia że ma również taki problem),była strasznie zawstydzona i obiecałyśmy sobie że nie powiemy nikomu że się spotkałyśmy w takim miejscu....dlaczego...bo ludzie są straszni (a może po prostu nie rozumieją nas). Fakt atmosfera w tych klinikach jest dziwna, ale mam wrażenie, że jest nas coraz więcej i ludzie coraz chętniej rozmawiają...
  • 29.10.13, 22:40
    Czytam Wasze posty i każda z Was ma racje. Ja akurat nie narzekam na swoja klinikie jest w niej szysto przytulnie i dyskretnie należą do niej wiele pacjentek ale nik nie jest poganiany aby zwolnił łóżko. Co do myślenia o swoim celu to ja jestem zdania że nie da się nie myśleć jak ... chodź za pierwszym razem jak podchodziłam do po zabiegu poleżałam troche i następnego dnia poszłam do pracy do tego byłam w trakcie budowy więc zabrałm się za sprzątanie cegieł wokól domu bo to było koło Wielkanocy więc stwierdziłą że musi być porządek a dodam jeszcze że nie czułam się jakbym miałaq być w ziąży a do tego jakieś plamienia się pojawiły A TU NIESPODZIANKA CIĄŻA. A teraz po transferze leżałąm nie pracowałąm nie dzwigałam dzicka praktycznie oszczędzałąm się a można nawet powiedzieć że leniłam się bo nic nie robiłąm i się nie udało !! mam jeszcze jedno podejscie ostatnie mam nadzieje że się uda bo moje dziecko domaga się rodzeństwa a ja zawsze pragnęłąm mieć 3 dzieci a jak nie 3 to chodź 2. Swoimi zamierzeniami nie dziele się z nikim jedynie moja mama wie a tak uwarzam że nie zrozumie nas nikt a jeszcze mogą pojawić się plotki.

    Rozumiem Was dziewczyny wasze łzy i pretensje do losu i wierzcie mi ja mam dziecko i teraz chce kolejne i mam już 2 niepowodzenia za sobą i tez przeżywał też wylałąm łzy i dwa dni chodziłam jakbym zdeżyła się z samolotem ale dobrze że moje dziecko jest bardzo aktywne więc nie mam czasu o niepowodzeniach czasu myśleć.
    Tera dziecie śpi wygląda jak aniołej i uwielbiam na niego patreć i wiem że jest to taki mój malutk cud więc walczcie dziewczyny trzymam kciuki za was niech i was to szczęście dopadnie życzę nieprzespanych nocy krzyku i hałasu i słowa mama usmiechu i porozrzucanych zabawek.
    Rozpisałąm się dzisiaj ... też odliczam dni do mojego transferu aby sie udało i mnie i wam
  • 29.10.13, 23:18
    ten problem który opisała Kate pojawia się też w innych wątkach. Ja na szczęście mam jednego mrozaczka i mogę liczyć na kriotransfer, ale strasznie mi żal dziewczyn, które odprawiane są z kwitkiem.... To prawda liczba chętnych par do in vitro przerosła oczekiwania.

    lodzianka1505 u Ciebie przynajmniej już raz się udało, wiesz że u Ciebie in vitro działa. Ja niestety nie mam takiej pewności. A ta niepewność czy się uda jest najgorsza. Mam tyle obaw, że te wszystkie starania spełzną na niczym. Niepewność miesza się z nadzieją. Taka sinusoida. Góra-dół. Po Twojej historii widać, że jednak nastawienie jest ważne. Takie zbytnie zamartwianie się szkodzi. Tylko że ja nie umiem się przestać martwić sad
    --
    wrzesień/październik star pierwszego in vitro. 14.10.13r. nieudany transfer. Listopad/grudzień II podejście.
  • 29.10.13, 23:24
    Tak działa u mnie in vitro i niby zarodki które zostały zamrożone były idealne 6 dniowe piękne i zdrowe i co za 1 razem udało się 2 transfery nie udały się i teraz ostatnie podejście...
  • 29.10.13, 23:43
    Lodzianka no moze sie spotkamy w gamecie. Hehsmile
    --
    kropeczka
  • 30.10.13, 07:19
    Dzień dobry Wszystkim.
    Szukając wczoraj informacji o długim protokole natrafiłam na forum "takich jak my" na babyboom.pl
    Matko - tam to się dopiero dziewczyny mają, że tak powiem. To czym ja po wczorajszej wizycie byłam taka zaskoczona (znaczy, ze dopiero styczeń) to u nich norma. Większość z nich nawet się nie łudzi, że podejdą w tym roku.
    Wczoraj po wizycie rozmawiałam z "jedną z tych wiedzących o naszym ivf" - strasznie mnie dopingowała i nie pozwoliła się poddawać. W moim wieku też jest i sama niedawno urodziła smile (naturalnie zaciążyła co prawda, ale.... w moim wieku hihi).
    Szkoda, że tak wyszło z tym ministerialnym programem. Ja to się zastanawiam w sumie skąd oni wzięli te 15tys. par?? Jak to obliczyli?? Szczerze mówiąc to jeszcze nigdy się nie spotkałam z tym, żeby szacunki okazały się choć w 50% trafione... i w tym przypadku też widać, że nie są.
    Ale w sumie nie powinnam się teraz udzielać na Waszym forum. Mogę jedynie dopingować Te, które mają szanse w listopadzie i grudniu. Nie wiem co mam teraz robić. Łykać jakieś witaminy? Lekarz nic - dosłownie nic - nie powiedział. Zaprosił nas "nie wcześniej niż za dwa miesiące"!! A - badania jeszcze zlecił dodatkowe.
    Dziewczyny, a czy Wy miałyście też na toksoplazmozę i różyczkę w pakiecie z ministerstwa? Bo mnie się wydaje, ze na pierwszej wizycie lekarz mówił o tych badaniach - że finansuje je ministerstwo, a teraz ich nie zaznaczył na tej rozpisce.... Skołowana jestem. Mam nadzieję, że nie oszczędzają na tym, bo chyba się zdenerwuję!
  • 30.10.13, 19:00
    hej dziewczyny też chce się przyłączyć do listopadowych babeczek smile może któraś mnie pamięta bo rok temu też byłam listopadowa. Chiyo u mnie też podobnie, mam endometriozę walczę już 5 rok (3 operacje, 2 histero, 1imsi +2 crio sad ). Obecnie jestem w programie rządowym...i idę długim protokołem właśnie dziś zaczęłam wyciszenie ...boje się porażki ale wierzę że się uda, będą się działy cuda smile.. Oj leki są drogie ale ja liczę że może w 4000 tys się zamknę i tak dobrze że nie muszę płacić za całą procedurę to naprawdę jest duży plus !
  • 18.11.13, 20:53
    Cześć. Ja jestem po transferze zarodków. Zabieg odbył się dzisiaj w Invimedzie w Warszawie. Strasznie się denerwuję... Nie wiem, jak wytrzymam w niepewności 2 tyg... Trzymajcie kciuki!!! Czy któraś z was miała transfer w tym miesiącu? Dajcie znać smile.
  • 18.11.13, 22:19
    Adakarola, a Ty jestes w programie? u kogo sie leczysz? jak wrazenia z prowadzenia w klinice?
  • 18.11.13, 22:25
    Hej boskajola a jakie masz amh tak ciekawosci pytam?
    --
    kropeczka
  • 19.11.13, 07:52
    Dochodzę do siebie po porażce.

    Trzymam mocno za pozostałe punkcje, transferki i wgryzanka.
  • 19.11.13, 10:10
    Justa, nie mam przy sobie badań, sprawdze dokłądnie w domu, ale mam wysokie, w rok temu ok 6 teraz chyba 9 ...
  • 19.11.13, 10:19
    Hej! Niestety przypadłość mojego męża nie kwalifikuje się do refundacji, mimo, że w skali 6600 mój mąż ma 0% prawidłowo zbudowanych plemników (stopień I) i tylko 8% stopnia II. Lekarze sami nie dowierzają, że takie są kryteria, ale cóż... takie rzeczy tylko w Polsce. W każdym razie przystąpiliśmy do in vitro w warszawskim Invimedzie. Dużo można by mówić o klinice i lekarzach (arogancja, brak pełnych info, kolejki, spóźnienia, lekceważący stosunek do pacjentów), ale liczę na ich fachowość, doświadczenie, co w połączeniu z najnowszym sprzętem MUSI przynieść pozytywny rezultat.
    Sam zabieg oczywiście był prawie godzinę opóźniony, ale wszystko przebiegło szybko i sprawnie. Mam od wczoraj 2 zarodki i czekam na bliźnięta!!!! smile
    Czy któraś z was również jest świeżo po transferze? Opowiadajcie, jak było u was.
  • 19.11.13, 10:23
    Cześć adakarola111, ja również miałam in vitro w Invimedzie Warszawa i jedyne co mogę im zarzucić to brak wystarczających informacji. Leczę się tam 3 lata i bardzo rzadko musiałam czekac na wizytę, co więcej często jestem przyjmowana przed rozpoczęciem godzin pracy lekarza bo widzi, że już jestem i nie chce żebym czekała smile na pewno mówimy o tej samej klinice? smile
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki. 12dpt - beta 169,7, 1-sze usg 20.11
  • 19.11.13, 11:38
    Niestety tak. Nie jestem wyjątkowo wrażliwą na swoim punkcie osobą, ani nad wyraz krytyczną, ale faktycznie to co napisałam z mojej perspektywy jest prawdą. Wydaje mi się, że jest to kwestia lekarza, być może trafiłam gorzej niż ty smile. Nie mogę narzekać na fachowość, o czym już wspomniałam, ale narzekać mogę w mojej opinii na sposób podejścia do mnie jako pacjentki. Bardzo obcesowo Pan doktor zazwyczaj do mnie podchodzi, co wydaje mi się być trochę nie na miejscu. Przykład:
    na moje wątpliwości (uzasadnione z resztą) odpowiada: nie będę z Panią dyskutował!!!
    na pytanie dot. zabiegu in vitro: proszę sprawdzić w internecie, lub, na pewno już to mówiłem, nie będę się powtarzał.
    Oczekiwanie na wizytę u tego lekarza to standard. W moim przypadku było to zawsze min.15 min. Punkcja jak również zabieg in vitro były opóźnione o godzinę!!!

    tak czy inaczej, jestem nastawiona na rezultaty, nie skarżę się (zdarzyło mi się to pierwszy raz na tym forum), zagryzam zęby i jestem uśmiechnięta do lekarza od ucha do ucha bo ufam, że nie to jest najważniejsze, a moje bliźniaki!!!!
  • 19.11.13, 17:40
    adakarola111 przykro mi że trafiłaś na takiego lekarza, nie możesz zmienić? U kogo się leczysz? U Doktora D? smile Miałam z nim jeden raz styczność i rzeczywiście był bardzo oschły, tyle że miał tylko sprawdzić jak wygląda pęcherzyk więc za dużo nie musiałam z nim rozmawiać.
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki. 12dpt - beta 169,7, 1-sze usg 20.11
  • 19.11.13, 18:02
    Tak, to doktor D smile. Leczyłam się wcześniej u doktor Karwackiej, świetnej babki, która niestety z powodów zdrowotnych nie pracuje od października do lutego. Szukałam innego lekarza, ponieważ zależało nam na czasie i postawiłąm na doktora D. Praktycznie z miejsca rozpoczęłam stymulację, więc nie chciałam zmieniać już w trakcie całej procedury lekarza, mimo wątpliwości. Tym bardziej, że tak jak pisałam, nie to jest z mojego punktu widzenia najważniejsze. Ja się podenerwowałam, poirytowałam, ale tu nie chodzi o moje dobre samopoczucie, a o bliźniaki!!! smile
  • 19.11.13, 18:07
    adakarola masz rację smile ważny efekt smile Też słyszałam wiele dobrego o doktor Karwackiej. Kiedy testujesz? trzymam kciuki smile

    lodzianka wizytę mam na 9 więc najpóźniej ok 9.30 powinnam dać znać smile Ale liczę, że uda mi się wcześniej wrócić do pracy

    Dziewczynki
    , a która teraz będzie testować bo ja już nie wiem za kogo trzymać kciuki smile
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki. 12dpt - beta 169,7, 1-sze usg 20.11
  • 19.11.13, 18:15
    lili80 jak tylko wstanę odpalam kompa. A Ty masz już jakiegoś bobasa?
  • 19.11.13, 18:17
    Lodzianka niestety nie mam sad dlatego takie bliźniaki to byłoby błogosławieństwo smile
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki. 12dpt - beta 169,7, 1-sze usg 20.11
  • 19.11.13, 18:21
    To życzę Ci z całego serca tych BLIŻNIAKÓW PARKI sobie też ale niech będzie sprawiedliwie u Ciebie bliźniaki u mnie jeden bobas.
  • 19.11.13, 18:28
    lili.80 - testuję w Andrzejki. Na pewno dam znać.
    Ja też trzymam kciuki za Was wszystkie, które czekają na wyniki! Oby się udało!
  • 20.11.13, 16:11
    adakarola zobacz co znalazłam: www.gyncare.pl/?option=rejestracja wink
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki. 12dpt - beta 169,7, 1-sze usg 20.11
  • 25.11.13, 17:24
    Czesc Dziewczyny ja tez sie lecze w invimed w w-wie.w maju mialam ivf.jestem juz po 2 nie udanych transferach.teraz w styczniu podchodzi do 3 transferu (2zarodkow to juz ostatnie zarodki).co do kliniki nie mam zlych opini,ale co do informacji przebiegu leczenia.tozostawia wiele do zyczenia.dobrze ze jest internet.
  • 30.10.13, 10:18
    Mam pytanko do Was dziewczyny, bo nie dopytałam o to lekarza.
    W 3 lub 4 d.c poza Gonapeptylem mam włączyć Gonal i Merional i nie wiem jak je podawać, w odstępach czy mogę o tej samej porze. Gonapeptyl podaję sobie rano.
    Tak wogóle jak czułyście się po włączeniu tych leków?
  • 30.10.13, 13:20
    Hej aula08 pomoglabym ale nie bralam tych lekow tylko gonal z innym. Wydaje mi sie ze nie wolno ich mieszac w tym samym miejscu ale w odstepach i jeden po jednej drugi po drugiej str po pepka.heh moze ktos pomoze???
    --
    kropeczka
  • 30.10.13, 13:29
    Aula a gdzie sie leczysz?
    --
    kropeczka
  • 30.10.13, 14:17
    Hej Dziewczyny.
    Może któraś jest na długim protokole? Może mogłaby coś napisać...
    Ja to chyba na razie zniknę z forum,bo ciężko mi się czyta o tych, które są już w trakcie stymulacji, a ja muszę czekać, bo kasy nie ma....
    Zazdroszczę, ale tak pozytywnie smile
  • 30.10.13, 14:33
    Nie znikaj..kazda jest wazna...a w kazdym razie jak cie za bardzo meczy to obiecaj choc ze beziesz zagladac i dasz znac jak sie cos przyspieszy...a gdzie ty podchodzisz ze tak dluo trzeba czekac? Moze sproboj w innym osrodku?
  • 30.10.13, 15:06
    Kate no wlasnie nie znikaj przecież każdej z nas moze sie przedluzyc, tfu tfu nie udac i tez będziemy czekac. A tu mozesz podczytac cokolwiek a byc podpora dla niektórych.
    --
    kropeczka
  • 30.10.13, 15:16
    kate...to czekanie jest najgorsze,wiem to z autopsji smile...a długi protokół wygląda mniej więcej tak:
    tabletki antykoncepcyjne przez 21 dni
    pod koniec ich brania ok.20 dnia włączany jest lek wyciszający np.Diphereline (jednorazowy zastrzyk),lub np.Gonapeptyl codzienne zastrzyki przez około 10 dni
    następnie ,jeśli jajniki są odpowiednio wyciszone dodaje się lek stymulujący np.menopur,czy gonal,też przez około 10 dni
    i jeśli pęcherzyki dojrzeją to lek na pęknięcie,punkcja i transfer i to już w kilkudniowych odstępach jest smile
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 start
  • 30.10.13, 15:37
    Kiziamizia a ty na jakim etapie jestes?
    kropeczka
  • 30.10.13, 16:04
    ja sie męczę z antykami,a 4 listopada mam zastrzyk wyciszający smile
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 start
  • 30.10.13, 21:14
    Dzięki Dziewczyny. To może nie zniknę - tyle otuchy.
    Kiziamizia dzięki za wyjaśnienie. Mam jakąś wizję teraz. Z tego co piszesz to chyba Ty też na długim jesteś... A jak to znosisz? Jakieś specjalne dolegliwości??

  • 31.10.13, 08:25
    kate na razie po antykach to tylko piersi mnie bolą i teraz pod koniec dostałam jakieś plamienie,panika mnie juz ogarnęła,ale wyczytałam w ulotce ,że tak może być,więc czekam do 4.11 jak na zbawienie ,na kolejny etap...smile,ja to taka wrażliwa jestem ,że pewnie wszystkie możliwe działania niepożądane mi się włączą,ale i tak najgorszy dla mnie czas to było to czekanie ,żeby zacząć działać,wiec bardzo dobrze ciebie rozumiem smile
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 start
  • 30.10.13, 17:52
    Kiziamizia a czy to twoje pierwsze podejscie?
    --
    kropeczka
  • 30.10.13, 19:05
    Przepraszam ale wkleję się jeszcze raz po ni z gruchy ni pietruchy wkleiłam się w środek smile to
    hej dziewczyny też chce się przyłączyć do listopadowych babeczek smile może któraś mnie pamięta bo rok temu też byłam listopadowa. Chiyo u mnie też podobnie, mam endometriozę walczę już 5 rok (3 operacje, 2 histero, 1imsi +2 crio sad ). Obecnie jestem w programie rządowym...i idę długim protokołem właśnie dziś zaczęłam wyciszenie gonkiem smile ...boje się porażki ale wierzę że się uda, będą się działy cuda smile.. Oj leki są drogie ale ja liczę że może w 4000 tys się zamknę i tak dobrze że nie muszę płacić za całą procedurę to naprawdę jest duży plus !
  • 30.10.13, 19:24
    Witaj endopechsmile mam nadzieję, ze ten listopad będzie dla nas szczęśliwy. Przeszlas juz jeden protokół? Ile mialas zarodków? jeśli można wiedzieć.
    --
    kropeczka
  • 30.10.13, 19:38
    endopech, no my to już lata razem walczymy na różnych forach. Moze w koncu teraz los sie do nas usmiechnie.
  • 31.10.13, 11:58
    Staram się myśleć pozytywnie, ale dzisiejsza noc koszmarna...targają mną różne myśli...tak strasznie chciałabym żeby udało się...miałam nie nakręcać się, ale nie da się!!!!Piszcie,piszcie, bo jakoś łatwiej jak czyta się Was. Mam nadzieje,że niebawem zaczną pojawiać się wpisy,że udało się...
  • 31.10.13, 14:26
    Aula mam to samo, jak tu niemyslec, juz sama nie wiem czy to nie hormony, ale bardzo dobrze sie czuje, jedna zmiana , ktora widze to powiekszone piersi smile podchode pierwszy raz, jutro pierwsze usg i to moj 6 dc.
    Maluchna
  • 31.10.13, 16:13
    Mnie głowa coś pobolewa, ale nie wiem czy to nie od myślenia smile bo to dopiero początek (jutro piąty zastrzyk gonapeptyl, ostatnia tabletka anty i czekam na @). Te tabletki antykoncepcyjne mnie śmieszą, bo ostatni raz brałam je przed ślubem i nigdy później nie musiałam o nich myśleć...Nawet nie wiem kiedy @ dostanę, a pamiętam,że zawsze w przerwie w konkretny dzień dostawałam.Maluchna jesteś krok przede mną, zresztą jak dużo z Was, będę Wam kibicować i śledzić wasze kolejne kroczki. Życzę wszystkim żebyście miały w końcu długą przerwę przed kolejnym @!!!
  • 31.10.13, 16:17
    Moje drogie zawsze się myśli bo nie da się inaczej. Ja mam mieć taransfer pod koniec listopada lub na początku grudnoa zależy kiedy miesiączke dostane bynajmniej już teraz myślę o tym. W przyszłym tygodniu ide do lekarza na badania i po leki a od 16 listopada zaczynam walkę - kolejną i mam nadzieję że tym razem ją wygram.
    Moim skromnym zdaniem to nie da się nie myśleć a jeśli nam to pomaga w jakiś sposób to czemu nie myśleć... myślenie nie szkodzi ... chodź najważnijsze aby nie dać się w jakaś psychozę wkręcić bo niepowodzenia często prowadzi do rozpaczy depresji i innych skutków...wiem coś o tym.
    Mam propozycje narazie walczmy wszystkie spierajmy się marzmy o tym jak w sierpniu bedziemy mamami bo to może dodać nam siły a czas pokarze.
  • 31.10.13, 16:40
    Pewnie że walczymy bo my twarde babki jesteśmy, bo niestety los tak pokierował naszym życiem, ale nic nie dzieje się bez przyczyny...
  • 31.10.13, 16:40
    Jestem po punkcji z nieco podciętymi skrzydłami..stymulacja mała na krótkim protokole. Mało komórek słaba jakośćsad Chyba się nie uda...sad(
  • 31.10.13, 16:44
    dymitry ale juz wiesz ile komórek nada się do podania?
  • 31.10.13, 17:13
    jeszcze czekam na ostateczny telefon ale chyba jednacrying Oby tylko dotrwała...
  • 31.10.13, 17:32
    dymitra u mnie podobnie sad chyba im statystki popsujemy. U mnie tez marnie z komórkami.

    W poprzednim programie miałam Gonal i Merional i w sumie zapłodniło sie 5 komórek (bylo 7 , ale 2 niedobre) Nie mielismy mrozaków, a podane 2 zarodeczki sie nie przyjely sad

    Teraz dostałam stymulacje Menopurem (3 amp dzinnie) i dzisiaj bylam na podglądanku. Leki mocniejsze niz poprzednio, lepsze wieksza dawka, a wynik jeszcze gorszy. Tylko 4 pecherzyki dominujace. Smutno mi, nie tego sie spodziewalam. Boje sie, ze znowu nic z tego nie bedzie.
  • 31.10.13, 18:33
    Dymitra moze wlasnie ta jedna komoreczka bedzie ta szczęśliwa. Chciałabym was jakos pocieszyc, ale sama mam mega dola dzisiaj... poza tym z 30 pecherzykow sama mam tylko 2 zarodki... wynik tez kiepski.
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 19:06
    justi21 miałam 9 zarodków w 3 dobie więc przedłużono hodowle do 5 i 6 doby i w efekcie miałam 5 blastocyst (klasy 2xA, 2x B i C )
  • 31.10.13, 19:13
    Jeszcze dodam że byłam stymulowana Menopurem 225 j 10 dni ale tylko przy transferze świeżych bhcg coś tam ruszyła bo 12 wyszło... ale co to za pocieszenie jak reszta mimo dobrego rokowania bo przecież podobno przy blastusiach większe szanse nie chciała ze mną zostać ...teraz w planie jest Gonal 300 j ...zmieniłam też klinikę echh zobaczymy. Trzymam kciukasy
  • 31.10.13, 19:13
    Czy ktoras moglabym mi wytlumaczyc roznice miedzy dlugim a krotkim protokolem, wiem, ze chodzi o czas, ale czy bedzie tez roznica w jakosci i ilosci jajeczek?
    Maluchna
  • 31.10.13, 19:25
    zależy jak reagujesz... podobno przy endometriozie lepszy jest długi protokół...krótkiego nie miałam i nikt mi nigdy go nie proponował ani w poprzedniej klinice ani w obecnej. Ja miałam raczej dobre zarodki przynajmniej pod mikroskopem...teraz zobaczymy jak zareaguje na Gonal trochę się boję.... Ja z kolei jestem ciekawa czym się różnią te leki do stymulacji między sobą Gonal vs Menopur
  • 31.10.13, 19:27
    Endopech mialas takie śliczne zarodki i zaden sie nie przyjal? Zaczynam sie bac coraz bardziejsad ja sie obawiam ze mam niezdiagnozowana endometrioze. Ty mialas robiona laparoskopie lub histeroskopie?jak wykryli u ciebie endo?
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 20:09
    miałam już 3 operacje na torbiele endo ...histopatologicznie potwierdzone mam ale mimo okrojonych jajników, jajowody drożne mam AMH 2,5 ...teraz 1,3 ...histeroskopie 2x miałam i w macicy wszytko dobrze ...trzeba wierzyć że się uda...i mimo wszystko jeszcze nadziei nie straciłam. Justi trzeba wziąć byka za rogi !
  • 31.10.13, 20:13
    Endopech ty to jestes silna kobieto!!! W nastepnym tyg wizyta także postaram się nie martwić narazie.
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 21:22
    ja póki co was podczytuje i czekam na @, mogła przyjść już wczoraj, ale jeszcze jej nie ma dzisiaj 26 dc, od 2 dc mam brać gonal f 900 150j i zobaczymy. Czy w też w 2 dniu musicie zbadać fsh i progesteron, bo w zasadzie tak naprawdę to dopiero od tych wyników zależy czy będę się stymulować
  • 31.10.13, 22:06
    justa21 a ty dikładnie kiedy masz ta wizyte w gamecie
  • 31.10.13, 22:12
    Lodzianka lece w srode a w czwartek mam wizyte. Narazie lykam tabletysmile oby wszystko bylo ok. A kiedy transfer to dowiem sie w czwartek. Mam taka nadzieje przynajmniej.
    Dymitra tez mam nieraz takie mysli. Moze nie będzie mial kto przyjsc na moj grób. ..
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 22:14
    A o której masz wizytę w czwartek? justa21
  • 31.10.13, 22:20
    Na 13 40 a czemu pytasz?
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 22:31
    ja też jadę tylko do Radwana
  • 31.10.13, 21:56
    dymitra nie martw się pewnie lada moment zadzwonią a najważniejsze aby ten jeden został z tobą
  • 31.10.13, 22:05
    Kurka..ciężko...powiem szczerze ze trochę się jeszcze pocieszam ale z drugiej strony jak sie nawet nie mogę postymulowac jakos mocno to jest źle...oglądałam na youtubie jakaś Pani miala 17 komórek jajowych! Wszystkie z powodzeniem zapłodnione..wiem wiem ze są różne przyczyny u mnie jest i czynnik męski i źeński ale tak ciężko to czasem zaakceptować. Mam takie mysli ze moze faktycznie "góra" nie chce z jakichś przyczyn żebysmy mieli dzieci?!....Boziu jak ja sie dzisiaj martwie tym wszystkim.Czekam na wieści...póki co na groby trzeba będzie pójść...ciekawe czy na mój z kilkadziesiąt lat ktoś pójdziesad Ale jestem głupia...
  • 31.10.13, 22:11
    dymitra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! co ty masz za mysli kto ma wierzyc jak nie ty ze sie uda!! uda powoli musisz się uzbroić w cierpliwość !!! czytam te posty ale szczerze mówiąc nie pamiętam szczerze mówiąc na jakim ty etapie jesteś . Mnie udało się za pierwszym razem efrkt ma juz ponad 2 lata...teraz znów walcze. A Ty co chcesz się poddać ?? życzę Ci bliźniaków jeden ból a ile szczęścia
  • 31.10.13, 22:37
    Oj cudowny był ten krzykwink Tego pewnie czasem trzeba Dziękuję....Dziś po prostu mam jakiś taki kiepski dzień..może przez luteinę jaką mam brać? Sama nie wiem.. Już już zbieram sie do dobrego myślenia...ja sie tylko trochę podłamałam..bo faktycznie wydawało się ze bedzie wiecej ładnych pęcherzyków koomórek jajowych a wreszcie zarodków,a tu taka słaba info...i sie denerwuje.
  • 31.10.13, 22:41
    Lodzianka na którą masz godzinę? dymitra a kiedy mają dzwonić z info?
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 23:08
    Ja na 15 i szykuje się na poważną rozmowe z moim lekarzem
  • 31.10.13, 23:12
    A to o czym chcesz z nim rozmawiać?
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 23:27
    chcę się zapytać co dalej jak się nie uda czu nadaje się do programu i znów będe musiała przejść przez te wszystkie badania czy może wystarczy jakaś cudowna pigułka dla M abym naturalnie zaszła w ciąże a może zwiększy mi dawkę leków które biorę przed transferem ?? niech się wypowie ja jestem zdruzgotana ... no i skąd brać na to wszystko pieniądze- obecnie ptracuje tylko mój mąż.
  • 31.10.13, 23:40
    Lodzianka a u ciebie to jaki właściwie problem? A myślisz ze czemu nie nadawalabys się do programu? Bo masz juz dziecko? Tak czy siak trzymam kciuki zeby udalo sie tym razem!
    --
    kropeczka
  • 31.10.13, 23:52
    justa 21 u mnie problem z nasieniem męża bo po tych wszystkich badaniach stwierdzili że jest wszystko ok. Tak mam jedno dziecko i jak każda z was martwie się na zapas co będzie jak się nie uda.
  • 31.10.13, 23:07
    Brawa dymitra wreszcie mądrze napisałaś!! luteina to cudowny lek ktora tez podtrzymuje ciąże mnie też czeka branie jej mało przyjemne ale czego się nie robi. A masz jakieś dziecko ?? dymitra
  • 31.10.13, 23:55
    A w programie mogą uczestniczyć kobiety które mają dzieci?
  • 31.10.13, 23:59
    Lodzianka ja niestety nie wiem kochana...
    --
    kropeczka
  • 01.11.13, 00:03
    justa21 no nic dowiem się na miejscu zmykam spać jutro kolejny dzień ...
  • 01.11.13, 08:53
    dziewczyny posiadanie dzieci nie wyklucza z możliwości udziału w programie,ja mam i bez problemu przyjęta smile
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 start
  • 01.11.13, 14:28
    kizimizia dzieki za odpowiedź a jeśli można zapytać ile masz dzieci?? i czy z tego programu korzystasz?
  • 01.11.13, 09:28
    Witam dziewczyny, dziś rano przyszła @ i ucieszyłam się jak nigdy od 1,5 roku, jutro miejmy nadzieje zacznę stymulacje a w środę usg, tak mnie ciągle napastują myśli czy dobrze zrobiliśmy że od razu przystąpiliśmy do in vitro, może na początek trzeba jednak było trochę m. podrasować a szczególnie jego żołnierze, a tak to w 100 tyś armii i to kiepskiej jakości nie wiem czy oni znajdą jakikolwiek plemniczek zdolny to stworzenia dobrego zarodka, jej zaczynam łapać schizy. Lobodzianka ty widzę że też macie problem z nasieniem m. Ja jestem w podobnej sytuacji chyba co wy, mam jedno dziecko, in vitro z przyczyn ze strony męskiej i też chciałabym przystąpić do programu gdyby tfu tfu się nie udało, bo koszt tych wszystkich badań i procedur to kosmos.
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 01.11.13, 10:28
    Wlasnie wrocilam z kliniki, usg pokazalo, ze w prawym jajniku rosnie 5 jajeczek, a w lewym 6, nastepne podgladanie we wtorek i pobranie krwi, planowanie pobrania kom. pod koniec tyg.
    Ciesze sie, ale chyba bardziej denerwuje. Juz nie wiem co mam ze soba zrobic, chyba zaczynam panikowac.
    Maluchna
  • 01.11.13, 10:46
    łodzianka, tak jak kolezanka mówi, posiadanie dzieci nie wyklucza Cie z programu. Ja tez mam dzieci, a spełniamy z mezem wszystkie mozliwe kryteria programu. Bez problemu nas zakwalifikowali. Jednym z głównych celów programu jest zwiększenie dzietnosci w sołeczeństwie. Ja początkowo miałam opory, ze bede zajmować komuś bardziej potrzebującemu kolejkę, ale lekarz powiedział, ze u nich są miejsca, wiec skoro inni nie chieli, to skorzystałam. Byłam na wizycie kwalifikacyjnej w sierpniu. Teraz juz chyba jest tam wiecej chetnych.

    Trzymam za wszystkie kciuki.
  • 01.11.13, 12:40
    Maluchna to bardzo dobry wynik tyle pecherzykow. Teraz oby w kazdym było jajeczko i zeby sie pieknie zaplodnilo. Życzę powodzenia!
    --
    kropeczka
  • 01.11.13, 12:41
    Dymitra dostałas jakieś wiadomości z kiliniki?
    kropeczka
  • 01.11.13, 14:47
    chyio28 a ile masz dzieci i czy one tez są z in vitro?? jeśli można wiedzieć. Ja mam 30 lat jedno dziecko ja jestem zdrowa przebadana wzdłuż i wszerz mąż też jeynie to nasienie myślisz że też bym się nadała i wtedy jakie koszty się kryje?? napisz proszę. Aha moje dziecko jest z in vitro wszystko robiłam na własną kieszeń i kosztowało mnie to 16 tys i dość szybko zaczęłam bo w grudzien styszen były badania lutym punkcja musiałam miesiąc odczekać bo byłam przesymulowana i w kwietniu podanie.
  • 01.11.13, 14:39
    Nie zamartwiaj się 11 to niezły wynik myślę że dadzą cię zonajmniej 5 zapłodnić będzie dobrze głowa do góry stres nie jest dobrym partnerem prz in vitro
  • 01.11.13, 14:49
    Dimitra odezwij się czy dzwonili z kliniki
  • 03.11.13, 22:40
    Jutro nowy tydzień nowa nadzieja dla nas Wszystkich.
  • 01.11.13, 14:36
    Mirabela na początku zasypie cię pytaniami. A ile masz lat i gdzie się leczysz i czy z Twojej strony jest wszystko ok?? i czy Twoje 1 dziecko też jest z in vitro??
    Teraz cieszę się że masz juz @ i teraz prosto do celu o żołnierzy się nie martw najważniejsze że są lekarze potrafią zdziałać czasem cuda kto wie może zapłodnia 3 4 komórki pomrozisz i będziesz miała na zaś trzymam kciuki a czy też tak przezywasz bo ja bardzo chodz argument mojego męża jest taki że mamy już jedno dziecko i nie powinnam tak się spinać i martwić bo są ludzie którzy nie majawcale zgadzam się z nim poniekąd chodz jestem zdania że każdy powinien mieć tyle dzieci ile chce ja zawsze chciałąm mieć 3 albo 2 jedynaką jest ciężko a sami mamy duż rodzinę w której się swietnie dogadujemy więc w nas siła.
  • 01.11.13, 15:01
    ja mam 29 lat i jedno dziecko 4,5 letnie poczęte naturalnie bez najmniejszych problemów, teraz staraliśmy się 1,5 roku i nic ja na początek zrobiła hormony plus obserwacja cyklu i w miarę ok, to znaczy hormony ok jednie co to krótkie cykle i późna owulacja, ale potwierdzona (ogólnie za krótka faza lutealna) a tak poza tym to ok. Zastanawiam się czy nie mamy wspólnego męża bo mój gada dokładnie to samo co twój, toczka w toczkę, że nie ma się co spinać, że mamy jedno cudne dziecko, inni mają gorzej. Nie zmienia to faktu że chcielibyśmy mieć jeszcze jedno czy dwoje dzieci (bliźniaki?), tego jeszcze nie wiem. Tylko panie które mroziły nasienie m., bo będzie z mroźnego nasienia zachwycone ilością plemników nie były, wręcz takie stonowane, na zasadzie pożyjemy, zobaczymy. Jeśli teraz by się nie powidło to następna próba za 4 miesiące bo m dopiero co jest po zabiegu w znieczuleniu ogólnym i musimy odczekać i wtedy właśnie myślałabym już o programie. Teraz leczymy się w Novum w Warszawie i tu podchodzimy do ?ICSI.
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 01.11.13, 15:09
    A macie syna może... bo mężczyźni mają podobny tok myślenia a jak mają ukochanego syna to mają wszystko. Ja byłam w ciązy bliźniaczej ale 2 zarodek był szłabszy i połynął sad No ja wybieram się na transfer około 3 grudnia i to jest moj ostatni mrożonek więc ... moja koleżanka leczyła się w wawie w tej klinice co ty ogólnie była zadowolona ale in vitrio zrobiła białym stoku i ma bliźniaki. A może wiesz gdzie można poczytać jakie normy trzeba spełnić do programu??A jeśli macie 1 dziecko w naturalny sposób poczęte to może i to da się też. Wiem co czujesz ja też liczę na to że będe miała jeszcze jedno na zdrowwie by mojemu dziecku wyszło jakby miało rodzeństwo ...
  • 01.11.13, 15:43
    my mamy córkę, ale taki z niej łobuziak że mogłaby uchodzić za 2 chłopaków smile do kliniki nie mamy dość daleko także to jest na plus, czy będziemy mogli podchodzić do programu to będę się dowiadywać jak będzie to konieczne, oby nie, chciałabym właśnie przestać się martwić na zapas, ale widzę że mało której z nas to wychodzi, każda ma swoje schizy
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 01.11.13, 15:45
    Mirabela84 Ile masz jeszcze prób?
  • 01.11.13, 15:48
    ja w zasadzie jeszcze nie zaczęłam, jutro zaczynam gonal i dopiero w środę usg, nie byłam jeszcze nigdy stymulowana więc nawet nie wiem jak będzie i po usg dalsza decyzja co dalej, jest jeszcze taki problem że w między czasie dostarczą lekarzowi nasze badania cytogenetyczne i genetyczne bo ostatnio jeszcze nie było wyników i tu też musi być dobrze, u mnie trochę na wariackich papierach
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 01.11.13, 15:56
    mirabela już nie pamietam jak to jest ale dostaje się leki zastrzyki jeżdzi na usg i krew i lekarz podejmuje decyzje kiedy punkcja to ogromne przeżycie
  • 01.11.13, 15:17
    Dzieki dziewczyny,
    A co z ta luteina. Czy ja po transferze jeszcze bede musiala brac jakies leki.
    Maluchna
  • 01.11.13, 15:20
    Ja po transferze brałam lutenine 2 X dziennie po 4 tabletki dopochwowo im głebiej tym lepiej sorry że tak dosadnie napisałam ale chiałam abyś wiedziałą i ja jeszcze brałam jeden lek ale teraz nazwy nie pamientam takie niebieskie tabletki 2 razy dziennie
  • 01.11.13, 15:28
    Ehh dziewczyny co ja bym oddala, żeby mieć choć jedno dziecko...
    kropeczka
  • 01.11.13, 15:32
    Wiem justa wiem trzymam za ciebie kciuka a co toba kierowało że poszłaś do połecia a nie do głównego szefa w gamecie?
  • 01.11.13, 15:42
    Justa ja tez trzymam kciuki bardzo mocno!

    A luteiny nie powinno sie brac juz po stwierdzeniu ciazy, czytalam, ze ona wlasnie wywoluje miesiaczke.
  • 01.11.13, 15:43
    A ja brałam luteine w ciąży do 12 tygodnia
  • 01.11.13, 15:48
    Poszlam do pietwszego lepszego lekarza bo stwierdzilam, ze leczylam sie w novum I 3 transfery i nie zaszlam w ciąże. Wybralam wiec klinike blisko domu i ludzilalm sie ze jak ktos ma mi pomoc to obojetnie kto.
    kropeczka
  • 01.11.13, 15:58
    Aha bo w sumie radwan z synem zajmuje się in vitro on kiedyś mojej koleżance prowadził ciąże chwaliła go
  • 01.11.13, 16:15
    Najwyżej następnym razem pojde do prof i zobaczymy co on mi powie.
    --
    kropeczka
  • 01.11.13, 16:28
    Justa wierze że nie bedzie następnego razu ja Ci życzę dużego brzucha bolących piersi rozstępów i nadwagi a później nieprzespanych nocy krzyku płaczu kupek i uśmiechu i perwszych słów agu aga... i tego wszystkiego która każda matka przeżywa smile tego ci życzę
  • 01.11.13, 17:22
    apropo's programu rządowego to tak jak pisałam można przystąpić mając dziecko,z tym,że raczej trzeba mieć jakąś historię leczenia co najmniej roczną,potwierdzoną badaniami i takie tam,przynajmniej u nas lekarz wymagał donieść wszystkie badnaia ,które robiliśmy starając sie o dziecko... drugie oczywiście smile
  • 01.11.13, 17:24
    ciekawa jestem czy nieudane podejście do in vitro i kiepskie nasienie m. będzie kwalifikacją do programu, czy będę musiała przez rok gonić m. do androloga...
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 01.11.13, 17:40
    mirabela84 tez jestem ciekaw pewnie w tym tygodniu sie dowiem bo mam wizyte u lekarza ale pewnie tak bo wszystko jest tak wymyslone aby jeszcze jakies pienadze wyłudzić od rodziców starających się u nas jest taka rozpietosc cenowa w badaaniach ze szok ze w jedym miejscu kosztuje 50 zl a w innym 140zl
  • 01.11.13, 17:56
    u nas nasienie jest kiepskie i tego nikt nie leczył,bo raczej sie nie da,plus u mnie niedrożny jajowód,starania ponad rok i to wszystko było wskazaniem do invitro
  • 01.11.13, 18:33
    justa i inne dziwczyny, które jeszcze nie maja dzieci- jestem z Wami całym sercem. Wiem jak to jest, bo o pierwsze dziecko tez staralismy sie rok, ale udalo sie. Mam 2 poczetych naturalnie, ale wtedy bylam bardzo mloda. Pierwsze dziecko urodzilam majac 20 lat, drugie 23. Od 17 roku zycia mialam podejrzenie endometriozy. Wiedziaam, ze jeśli chce mieć dzieci, to musze sie spieszyc. Jednak marzylismy z mezem zawsze o duzej rodzinie. Ostatnie 6 lat spedzilam w klinikach. W ostatniej ponad 4 lata, miałam tam komercyjnie inseminacje, in vitro, laparoskopie, histeroskopie. Pełna bardzo długa hitoria leczenia. AMH kiepskie, maz morfologia i ruch... Po tylu latach lekarz sam zaproponowal program. Jestem tam ewenementem, ze majac dzieci tak długo walcze o kolejnego maluszka. Niejedna para juz sie poddala, a my z mezem wciaz tam jestesmy i leczymy sie liczac na cud. Moje dzieci bardzo chcialyy rodzeństwo. Ciagle pytaja, dlaczego nie chce im brata albo siostry urodzic. Na razie wystarcza im tlumaczenie, ze mam chory brzuch. Al ostatnio ogladalam w poludnie powtórke na TLC i moja córka chyba cos zaczyna kojarzyc. Ma prawie 13 lat i chyba zaczyna rozumiec te tematy...
  • 01.11.13, 20:05
    Chiyo jesteś kochana, ale ja to już chyba zaczynam swirowac. Zaczelam sie starac mając tylko 23 lata i tak staram sie po dzien dzisiejszy a mam 31 skonczone.
    --
    kropeczka
  • 01.11.13, 22:45
    Ale chiyo masz fajnie 2 skarby ale rozumiem Cię ze walczysz o 3 i jak inne kobiety czytają twój post to myślą ma 2 dzieci i walczy o 3 po co ...ja to rozumiem chodz jak uda mi się spełnić moje marzenie i zajdę teraz w ciąże to nie będe walczyć o 3 ale za ciebie trzymam kciuki
  • 02.11.13, 12:34
    kate...ty sie leczysz w lublinie zdaje sie ?...a wiesz ,że tam masz dwie kliniki ?,bo ja dziś weszłam na strone MZ zobaczyć jakie są kolejki do programu i mi się przypomniało o tobie i w tej drugiej u ciebie nie ma kolejki,a stan jest na 21 .10.2013,może tam spróbuj,chyba ,że ta ,którą wybrałaś jest lepsza smile
  • 01.11.13, 15:45
    też trzymam kciukasy żeby się Tobie udało
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 01.11.13, 21:00
    Ja dzieci nie mam. czekam na info kiedytransfer wstepnie ma byc poniedzialek. A ogladacie to in witro na tlc? Macie te pierwsze odcinki gdzies do zobaczenia? Ja ogladalam w. Ten wtorek...fajny program tylko mogliby powiedziec czy jest ciaza kliniczna czy tylko biochemiczna. Ale za to polecam serdecznie na you tube taki 2 albo 3 odcinkowy program trzy kropeczki...super..a wy macie jakies fajne programy o parach jak my ktorym sie udalo in vitro? Mnie to podnosi mega na duchu..
  • 01.11.13, 21:21
    Dymitra a ile masz komoreczek? Ja ogladalam wszystkie 3 odcinki i tak ogladam i poplakuje sobie. Szukalas w necie?
    kropeczka
  • 02.11.13, 14:18
    Mam dwiewink)) czyli jedna do transferu a jedna na mrozaka jak sie zachowaja...A w necie szukalam tego programu z TLC ale nigdzie ńie ma, ani w ipli ani na you tubie...moze TY widzialas gdzies? szkoda ze tak malo jest tego typu wiesci ze swiata
  • 02.11.13, 14:35
    hej dziewczyny, ale mnie nerwy trzepią normalnie, byłam dzisiaj rano na badaniach FSH i progesteron raniutko, o 11 miały być wyniki a o 12 konsultacja tel z lekarzem czy mogę brać gonal. O ile fsh wyszło ok o tyle pregesteron 3, dzwonię do lekarki o 12 i póki co nie wyraziła zgody na podanie gonalu, musi się jeszcze skonsultować i miała oddzwonić co dalej robimy, jest 14,30 a ja nadal czekam na wiadomości i nie ma odzewu, o 13.30 dzwoniłam, niby kazali dalej czekać bo lekarka ma pacjenta. Ehh, a ja sobie miejsca nie mogę znaleźć bo jutro niedziela i klinika zamknięta więc też nic nie załatwię.
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 02.11.13, 14:42
    program invitro czekając na dziecko jest na youtube odc.1 i 2 smile
  • 02.11.13, 14:45
    mirabella współczuje nerwówki sad,a co jak nie bedzie można zacząć?
  • 02.11.13, 14:49
    nie mam pojęcia, lekarka powiedziała że można by jutro sprawdzić rano jeszcze raz ten progesteron i sprawdzić czy coś się zmieniło, przy czym jutro jest niedziela i klinika i laboratoria pozamykane, a w poniedziałek będzie już za późno, dlatego miała się skonsultować co ze mną zrobić, za 10 minut spróbuje jeszcze raz zadzwonić może mnie w końcu z nią połączą, sęk w tym że to nie mój lekarz prowadzący tylko jakaś inna lekarka która mnie nie zna a ma dzisiaj dyżur
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 02.11.13, 14:50
    lodzianka szczerze mówiąc, to przestałam sie przejmować, co inni o tym myśla. To moje życie, moja rodzina. Czy pierwsze, czy kolejne dziecko, wszystkich pragnęłam tak samo i tak samo mocno je bede kochać. Czasem przez ludzi przemawia zwykła zazdrość, ze ja nie mam wogóle, to jakim prawem ktoś, kto juz ma, śmie chcieć więcej. I nawet troche to rozumiem. Kiedy moja pierwsza córka walczyła o życie, a kobieta na łózku obok urodzila czwartą zdrową córke, tez mialam żal, ze ja młoda doosic nie moge, a ona po czterdziestce i bez problemów. Ot taka ludzka natura. Staram sie nie afiszowac, ale skoro niektóre tu wspomnialy, ze maja dzieci, to i ja sie przyznałam.

    mirabela trzymam kciuki, zeby teefon szybko zadzwonił.

    czy ktoś w najbliższym czasie testuje ? Moze bysmy liste zrobiły, kto n jakim etapie jest. co o tym myslicie ?
  • 02.11.13, 14:58
    mirabella to jakiś czarny scenariusz jest kurcze,a nie można tych badań gdzieś w szpitalu wykonać cholerka,nawet nie pomyślałam,że może sie coś takiego zdarzyć,mam nadzieje,że wszytsko dobrze się skończy,tego ci życzę smile
    --
    przed pierwszym ivf smile
    04.11 start
  • 02.11.13, 15:08
    Hej dziewczynki. I jak robimy ta liste? Ja jesli wszystko pójdzie ok to transfer ok 12 Listopada (crio)kropeczka
  • 02.11.13, 17:22
    Robimy tylko jaka i jak? Chyio bardzo dobrze ze sie przyznajecie do dieciakow. To jest piekne! A teraz przezywacie tak samo jak i te ktore nie maja i nie ma roznicy tak naprawde ile pociech w. Domu czeka. Mnie tylko boli czasem jak np. Jakas panienka wyfiuczona przychodzi do kliniki ze swoim chlopem i rozwydrzonym malcem..ktore absorbuje uwage wszytskich i wzmaga tylko frustracje u czekajacych zupelnie bezdzietnych par....ja niestety kiepsko to znosze i uwazam ze jak tylko na badanie czy zastrzyk to moze swoja rodzinke zostawic przed budynkiem...no cyba ze sie przyszla pochwalic ze ma z in vitro czy inseminacji i sukces motywujacy dla innych..smile
  • 02.11.13, 17:36
    Dymitra moje zostają u dziadków, jak jedziemy do kliniki, bo juz za duzo rozumieją (zwłaszcza córka wink U nas w Parensie tylko raz spotkalam pare z dzieckiem w nosidełku.

    Co do listy to moze:
    nick, klinika, ktore in vitro, etap

    chiyo28 - Parens Kraków - 2 ICSI - punkcja 05.11.


  • 02.11.13, 17:57
    lista to fajny pomysł będziemy mieć wszystko w jednymsmile
    chiyo28 jak kogoś brakuje w domu to człowiek fiksuje i nie ma się faktycznie czym przejmować, a my tu jesteśmy od wspierania bo dla każdej z nas powodzenie i ciąża jest najważniejsza.
    Przy czym jak czytam posty dziewczyn, które już któryś rok z rzędu starają się o pierwsze dziecko to zawsze myślę "kurde mogło by się jej wreszcie udać!"

    Ja dziś przeżyłam swoją nerwówkę, najpierw dzwoniłam o 15,20, powiedzieli że pani doktor jeszcze zajęta i że pracuje do 15.40 także na koniec do mnie zadzwoni, czekam i czekam 15.40, 15.45, 16.00 a telefon milczy. O 16.20 dzwonię i pod konsultacjami włącza się faks, już myślałam że rzucę telefonem przez okno, ale dzwonie na recepcje i dowiaduje się że pani doktor już chyba wyszła ale mam czekać i się już nie rozłączać. I w końcu jest, pani doktor chce ze mną rozmawiać. Alleluja! Po konsultacji z innym doktorem uznali abym jednak dziś rozpoczęła stymulacje, ale muszę wiedzieć że wyniki są graniczne, żeby powtórzyć w 6dc i zobaczymy co dalej...
    Niby fajnie, ale w głowie niepewność została zasiana. Człowiek by chciał usłyszeć wyniki super, gra i trąby zespół kombi, zaczynamy. A tu nawet nie wiem z czym się wiąże zagrożenie stymulacji przy lekko zawyżonym progesteronie.


    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 02.11.13, 18:13
    > Przy czym jak czytam posty dziewczyn, które już któryś rok z rzędu starają się
    > o pierwsze dziecko to zawsze myślę "kurde mogło by się jej wreszcie udać!"

    Mam tak samo smile I pewnie inni tez mnie tak postrzegają, bo siedze tu na forach starając sie od 2008 roku wink

    Co do Twojego lekko podwyższonego progesteronu, to bym sie nie martwila. Wydaje mi sie, ze to górna granica normy, a norma to norma. Trzymam kciuki za jajeczka.
  • 02.11.13, 19:29
    Justa.21 - gameta łódź- 2 ICSI- 3 transfery- kolejne crio okolo 12 listopada
    kropeczka
  • 02.11.13, 20:18
    chiyo28 - Parens Kraków - 2 ICSI - punkcja 05.11.
    Justa.21 - gameta łódź- 2 ICSI- 3 transfery- kolejne crio okolo 12 listopada

    Jeśli kolejne osoby chciałyby się dopisać, to proszę o kopiowanie całej listy smile
  • 05.11.13, 14:41
    Witam dziewczyny, bylam dzisiaj w klinice na usg.
    Wyszlo wszystko dobrze, tylko wielkosci pecherzykow sie roznia, wiec pobrali mi krew.
    Dzisiaj mam wziasc zastrzyk wywolujacy jajeczkowania, a w czwartek o 9:10 mam punkcie.
    Nie wiem czy mam sie cieszyc czy plakac? Pamietam jak nie moglabym sie doczekac kiedy dastane@, zeby juz wszystko zaczonc, a teraz to mnie ta swiadomosc przerasta, ze to juz prawie koniec i albo sie udalo albo powtarzamy.


    chiyo28 - Parens Kraków - 2 ICSI - punkcja 05.11.
    Justa.21 - gameta łódź- 2 ICSI- 3 transfery- kolejne crio okolo 12 listopada
    maluchna1983- ivf Frankfurt am Main- 1 ICSI- punkcja 07.11
  • 02.11.13, 23:06
    mnie raz zmusiła sytuacja do tego aby swoje dziecko zabrać ze sobą to miała być wizyta na zasadzie wchodzę i wychodze (USG) niestety było opóźnienie i czekałam 1,5h nim weszłam sama się głupio czułam ale zaczęłam rozmawać z dziewczynami i dałam im nadzieje śmiały się że jestem żywą reklama i darmowym psychologiem. A tak nawiasem mówiąc czasem mam duże problemy aby sprzedać swoją pocieche aby jechać do lekarza.
  • 03.11.13, 23:08
    Jak żyjecie czy w tym tygodniu któraś ma transfer?
  • 04.11.13, 09:25
    lodzianka ja, ja mam jutro punkcje i w tym tygodniu mam nadzieje transfer. mam tylko 4 komóreczki uncertain Trzymajcie kciuki, zebym miała zarodki. Boje sie...
  • 04.11.13, 11:37
    Chiyo trzymamy kciuki za ciebie i twoje komoreczki. Ktos mial miec dzisiaj transfer?
  • 04.11.13, 13:33
    chiyo28 badz dzielna i silna trzymam za ciebie kciuki abyś miała komóreczki śliczne i duże a aby transfer się udał A zdecydowałaś już ile zarodków karzesz sobie podać?
  • 04.11.13, 13:40
    oj dziewczyny zaczyna się dziać już u nas, przed nami pierwsze transery, dziewczyny trzymajcie się dzielnie, trzymam kciuki. U mnie dziś 4dc i w środę mam wizyte w klinice to może się już czegoś dowiem. Powiedzcie mi w tórym przeważnie dniu cyklu jest punkcja?
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 02.11.13, 23:00
    Ale z Twoją córeczką wszystko dobrze?? Masz racje trzeba walczyć o marzenia
  • 04.11.13, 11:41
    I ja tez trzymam kciuki!
    Ja mam miec w tym tyg. robiona punkcje, jutro sie dowiem kiedy dokladnie, wiec Transfer wypadnie w przyszlym tyg. To czekanie to katastrofasad
  • 04.11.13, 12:15
    Maluchna wiem co to znaczy czekanie. Lykam ten estrofem i jakos glowa boli. Powinnam miec transfer w nastepnym tygodniu. Czyli podobnie do ciebiesmile
    --
    kropeczka
  • 04.11.13, 13:03
    Justa ja mam tylko spray do nosa i Gonal 900 F/200 dozowanie, nawet dobrze sie czuje, a dzisiaj to moj 10 dc.
  • 04.11.13, 15:39
    A ja juz po transferze. Mam tylko jedno przeniesione i jedno malenstwo zamrozone...tak sie boje...oby to teraz chcialo ze mna zostac....na razie czuje sie dobrze. Jade na luteinie doustnie i dopochwowo i sie denerwuje bo ńie czuje zupelnie ńic. Chiyo ty kiedy mas zten transfer. Mi sie wydaje ze bedziemy mialy w podobnym okresie wyniki...jeszcze cale 2 tydonie....chyba sie wsciekne normalnie. Zawsze czytalam o tym czekaniu i musze powiedziec ze to nie takie jednak proste. A co smieszne to najchetniej bym sobie jaka banie strzelila i oprzytomniala juz po wynikach zeby sie tak nie stresowac.. No i w sumie u nas sie zaczyna... Boziu jakbym chciala zebysmy na swieta wszytskie mialy juz te dobre nowiny..chociaz dla najblizszych...
  • 04.11.13, 15:45
    Przyjemne to to niestety nie było ale czego sie ńie robi dla ciąży...zastanawiam sie tylko czytajac te procenty wszedzie jakie sa realne szanse na powodzenie. jA mam duza endometrioze i w tym przypadku nie wiem czy embrionik zechce sie wczepic w endometrium...czy ono bedzie dla niego wystaraczjace ? Jak myslicie? Kiedy najwczesniej w waszych klinikach robia beta hcg? U mnie po minimum 12 dni...
  • 04.11.13, 15:50
    czytałam gdzieś że po 7 dniach ale nie wiem czy warto się nakręcać gdyby w tym czasie jeszcze nic beta nie wykazała. A w którym dniu miałaś punkcję? ja mam dziś 4dc i zastanawiam się kiedy mogę spodziewać się punkcji. Przede mną jeszcze w środę wizyta w klinice ale chciałam tak orientacyjnie wiedzieć jak jest u was ?
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 04.11.13, 15:46
    Cześć smile
    dymitra doskonale Cię rozumiem.. ja jestem po sobotnim transferze i nie umiem sobie znaleźć miejsca.. wzięłam wolne na dzisiaj i jutro i nie wiem czy to nie była pomyłka smile
    chodzę z miejsca na miejsce, próbuję nie siedzieć na forach i nie czytać ale to silniejsze ode mnie... to moje drugie podejście i muszę przyznać, że mniej wierzę, że się uda sad

    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 15:52
    Ja twardo postanowilam chodzic do pracy zeby mniej czasu wlasnie na forach i ńie tylko spedzac. Jest niby lepiej bo w pracy kompletńie nie mam czau myslec ale z. Drugiej strony martwie sie czy sie ńic ńie stańie. Mam nadzieje ze co ma byc to bedzie ale cala sie trzese jak sobie pomysle ze ma sie ńie udac...a gdzie podchodzisz? W jakim miescia?
  • 04.11.13, 15:56
    Ja mialam punkcje w 11 dniu cyklu chyba o ile dobrze to sobie przypominam...
  • 04.11.13, 16:01
    a transer miałaś iludnowych zarodków?
    Trzymajcie się dziewczyny, zamiast denerwować się wciągnijcie się w jakiś fajny serial to może czas szybciej zleci, To oczekiwanie musi być okropne.
    --
    przed pierwszym ICSI, krótki protokół, 01.11 start
  • 04.11.13, 16:09
    wiem, że to będzie źle brzmiało ale nie wiem... wydaje mi się że 5 dniowe.. ale nie jestem pewna. Nie zapytałam lekarza bo tak na prawdę nie wiedziałam, czy to ma jakieś większe dla mnie znaczenie..

    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 16:27
    Trzymam kciuki za nas wszystkie! Ja mialam punkcje 12 go dc.
    --
    kropeczka
  • 04.11.13, 16:07
    podchodzę w warszawie w invimedzie, to moje ostatnie dwa zarodki, potem cały proces od początku.. ale chyba po nowym roku, żeby zebrać siły i kasę..

    wiem mirabela84 że najłatwiej byłoby wciągnąć sie w coś co odwraca uwagę ale nie potrafię, nawet w nocy mi się śni smile próbowałam dzisiaj czytać książkę ale łapie się na tym, że co chwila biegam do łazienki i sprawdzam czy nic sie nie dzieje (w sobote po transferze miałam dziwne plamienie)...

    dymitra pójście do pracy to bardzo doby pomysł, pod warunkiem, że nie masz stresu, ja niestety mam pracę dosyć stresującą i przez te dwa trzy dni chciałam sobie odpocząć, ale sama nie wiem czy nie stresuję się tutaj bardziej smile)

    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 17:13
    dymitry po transferze nic się nie czuje jedynie co Ci proponuje to nie forsować się nie potrzebnie. I co teraz musisz czekać czekać i czekać to trudny okres ale co można zrobić po 10 dniach możesz jechać na test z krwi.
  • 04.11.13, 16:28
    witam to mogęi ja się już dopisać właśnie wróciłam z kliniki mamy rządowy program dziś 28dc czekam na @ i od 2dc startuję wink
  • 04.11.13, 16:33
    To cudnie...czyli masz tak jak ja...w 28 dc mialam okres. Od 2 dc zaczelam stymulacje.pobranie po 11 dniach. No to sie zaczyna moje drogie PAnie!!!OBy u nas byl najwyższy odsetek zdrowych i donoszońych maluchów listopadowo poczętych
  • 04.11.13, 16:45
    80agatka w jakim mieście podchodzisz? długo czekałaś na decyzję o refundacji? jak z miejscami.. gdzieś czytałam, że już nie ma środków na ten rok. Mi jak się teraz nie uda też będę się starała o refundację bo znowu całego kosztu (ponad 12k) nie jestem w stanie ponieść...

    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 16:53
    kraków parens dziś poszłam i odrazu rządowy program i start ,a ty ?klinice miałam 2 procedury ivf ,ostatnie w sierpniu udane na krótko moje amh z grudnia 0,2.postanowiłam powtórzyć we wrześniu i wynik 2,2 lekarz nie chciał wierzyć wysłał mnie na powtórkę i 1,8 i to otworzyło mi droge do refundacji wink
  • 04.11.13, 16:56
    ja warszawa (invimed) i robiłam raz pełnopłatną procedurę. weźmiecie mnie za wariatkę ale bałam się zapytać lekarza o refundację, żeby nie zapeszyć smile)
    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 16:57
    trzymam kciukiwink
  • 04.11.13, 17:06
    kurde co jest z tym amh strasznie rożne wyniki wychodzą a niby miarodajny ma być ten pomiar..dziewczyny które myślą o ref niech się sprężają smile bo u mnie w klinice już full do końca 2015 a pewnie w innych też nie lepiej! ja zapisałam się 7 lipca i ledwo co na ten rok się załapałam...6 zastrzyk Gonka ...jest dobrze ech czuje "wyciszenie"... bo chodzę w kur...na wszystko
  • 04.11.13, 17:17
    A ty gzie jestes? Ej...a wogöle to jak sie robi te stopki na jakim jestesmy stopniu zaawansowania!był pomysł bdb z ta lista ale to trzeba by bylo za kazdym razie kopiować...jak ktoraś ma jakies propozycje to piszcie a jak nie to zostawmy faktycznie te dane do copy... Ja mam 32 lata podchodze w parens w krakowie po raz pierwszy do ICSI .
  • 04.11.13, 17:20
    Endopech gdzie ty podchodzisz. Do tej refundacyjnej i czemu dopiero w lipcu skoro juz zaczelas program wyciszenia? Ile to trwa?ja nie wiem bo szlam krótkim protokołem...aha..a co z tymi powtórkami do programu in vitro czekajac na dziecko na tlc....patrzylam ale na you tubie jak któraś z Was pisala są tylko krótkie minutowe zapowiedzi a nie cale odicnki...wogóle piszcie jak macie cos pozytywnego do oglądnięcia i posłuchania...
  • 04.11.13, 18:21
    dymitra, co do stopek smile logujesz się na swoje konto, wchodzisz w ustawienia i tam masz coś takiego jak "Sygnaturka". Wpisujesz i tadam!! wszystko jest smile)

    endopech napisz proszę gdzie i w jakiej klinice podchodzisz, to ważna informacja dla tych co chciałyby szukać teraz Kliniki

    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 18:28
    No to mam.dZięki za pomocwink

    --
    1x ICSI Kraköw parens endometrioza & marne wyniki nasienia bez dzieci
  • 04.11.13, 18:36
    Dziewczyny, czy któraś z was jest już po transferze i czeka na testowanie?
    ---
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 19:04
    Ja nie robie stopki, bo udzielam sie tez na innych forach i nie chce tą stopką świecic po oczach na przykład na forum ogrodniczym wink
    Dla leniwych spisałam liste nicków z tej strony. Gdyby ktos chciał, to tylko skopiowac i uzupełnic dane przy swoim nicku.
    Do listy zawsze mozna wrócić. Ja mam w ustawieniach tak, ze rozwija mi sie cały watek w dół od najnowszego postu, wiec można łatwo odnaleźć post z lista. Widze, ze kilka z nas jest w Parensie smile
    chiyo28 - Parens Kraków - 2 ICSI - punkcja 05.11.
    Justa.21 - gameta łódź- 2 ICSI- 3 transfery- kolejne crio okolo 12 listopada
    lodzianka1505
    dymitra - Parens Kraków
    kiziamizia2013
    mirabela84
    maluchna1983
    lili.80
    80agatka - Parens Kraków
  • 04.11.13, 19:14
    a ja miałam dzis zacząć wyciszanie ale sie okazało,że w jajniku mam torbiel,której defacto nigdy nie miałam,a po antykach,które miały temu zapobiec...mam uncertain,no i nici ze wszystkiego przez następny miesiąc...dziewczyny,czy któraś z was spotkała sie z takim przypadkiem ???
    --
    przed pierwszym ivf smile...Vitrolive Sz-n
    04.11 falstart
  • 04.11.13, 19:18
    Ja ńiestety tak wlasnie mialam w sierpniu...rozpoznana torbiel w usg przed kwalifikacja do programu. Na lekach..tzn duphastonie sie jakos wchlonela. Ale bralam 2 miesiace
    Ja jestem juz w koncu po transferze. Czekam na wyniki za 2 tygodnie.
    --
    1x ICSI Kraköw parens endometrioza & marne wyniki nasienia bez dzieci
  • 04.11.13, 19:23
    dymitra kiedy miałaś transfer?
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 19:31
    ok,troche sie uspokoiłam ...ehh
    --
    przed pierwszym ivf smile
    04.11 start
  • 04.11.13, 19:23
    kiziamizia2013 cierpliwości smile ja też miałam przerwę ze względu na ryzyko torbieli, musiałam czekać. Wiem, że czekanie jest najtrudniejsze, ale nie ma innego wyjścia sad
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 04.11.13, 19:46
    Cześć Dziewczyny.
    Musiałam trochę ochłonąć... starałam się nie siadać do komputera. Nawet trochę się udało. I jeszcze goście, goście. Zdałam sobie po prostu sprawę, że pewnych rzeczy nie przeskoczę... (a konkretnie ministerialnej kasy...).
    Kiziamizia - wiem, że w Lublinie są dwie kliniki; zostanę jednak tutaj, bo trochę podpytywałam i ten mój lekarz jest naprawdę świetny (takie opinie). Poczekam, trudno.
    A Ty się tak nie zamartwiaj, torbielki to nic groźnego - oczywiście termin stymulacji, a tym samym pobranie i transfer się przesuwają, ale u Ciebie to i tak już całkiem blisko smilesmilesmile
    Trzymam kciuki za wszystkie panie!!!!
  • 05.11.13, 14:37
    Dziewczyny dopiszcie mnie do listy.To moje pierwsze podejście do in vitro.w tej chwili 2 dc, jutro określam poziom hormonów, w sobotę usg. Czytając Was uczę się poniekąd.Stresuję się bardzo. Dziewczyny którym udało się - gratuluję! Dziewczyny którym nie udało się - jesteście silne i widzę że się nie poddajecie! Ja jednego dnia pozytywnie myślę, a innego stres mnie dopada.
  • 04.11.13, 23:18
    A ja dziś szukała nicu dziewcyny z którą rozmawiałam o małżeństwach które mają już dzieci i starają się o kolejne i ona ma 2 i chce kolejne i nie mogę jej znaleźć może mi podpowiesz jak to zrobić bo chyba muszę od nowa szukać aby natrafić na naszą rozmowę
  • 05.11.13, 07:32
    Nie jest to przypadkiem chyio28??
  • 05.11.13, 11:22
    dziewczyny ja również Was od początku podczytuję ale jakoś mi się strona wiesza i nie mogę się zalogować... pierwszy raz dzisiaj mi się udało.
    Z niektórymi z Was znam się już z wcześniejszych wątków np z Chiyo to już nawet nie wiem ile lat. Ja jestem skomplikowanym przypadkiem immunologicznym, z endometriozą i różnymi innymi świństwami. 2 listopada miałam 2 crio mojej pierwszej procedury (prywatnej) i jeśli mogę chiyo prosić Cię o dopisanie do listy to będę wdzięczna. Jestem całym sercem z Wami a szczególnie z weterankami które znam (endopech, justa, agatka i jeszcze kilkasmile) Wkońcu musi się nam udać.
  • 05.11.13, 11:51
    cześć zula_5, miło Cię poznać smile ja jestem tutaj nowa i dopiero was wszystkie poznaje smile sama nie wiem jak dawałam radę bez tego forum wcześniej wink

    ja też miałam 2 listopada crio więc idziemy tak samo smile zastanawiam się czy w piątek się nie pokusić o betę.. tylko trochę się boję smile
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile
  • 05.11.13, 12:14
    lilia - a miałaś blastki? Ja mam niestety zarodki mrożone w 2 dobie więc dla mnie piątek to stanowczo za wcześniesad
  • 05.11.13, 12:39
    Witam dziewczyny i zula ponowniesmile ja biore 9ty dzien estrofem i codziennie boli glowa. Sama nie wiem co mam myslec. Ehh
    --
    kropeczka
  • 05.11.13, 14:26
    justa może tak ragujesz na niego ja brałam i nic jedynie piersi mnie bolaly i były nbrzmiałe
  • 05.11.13, 12:47
    no właśnie sama nie wiem sad jakoś nie dopytałam.. lekarz kazał poczekać 12 dni ale jakoś mnie kusi żeby sprawdzić wcześniej..
    --
    niepłodność idiopatyczna (starania od 4 lat), jedna nieudana inseminacja, 24.08 pierwszy transfer dwóch zarodków (nieudany), 02.11.2013 ostatnie dwa mrozaczki.. oby udanysmile