Dodaj do ulubionych

Invitro-czerwiec/lipiec 2015

22.05.15, 09:16
Witajcie dziewczyny,
nie widziałam tutaj wątku dotyczącego czerwca więc pozwalam sobie założyć. Wiem, że jest ogólny wątek na 2015 ale mam nadzieję, że w tym będą pisać dziewczyny, które zaczynają przygodę lub kolejne podejście do invitro właśnie w czerwcu lub lipcu.
Parę słów o mnie.
Jestem na forum od 2013 kiedy to podchodziłam pierwszy raz do invitro. Udało się przy pierwszej procedurze z której mam cudownego brzdąca. Teraz zaczynamy z mężem walkę o kolejne szczęście. Właśnie przeszliśmy kwalifikację do programu rządowego i czekamy na możliwość rozpoczęcia stymulacji. Najprawdopodobniej cały proces zaczniemy w czerwcu a transfer wypadnie na lipiec. Ale jak będzie to tylko tam na górze wiedzą smile
W naszym przypadku nie jest wiadoma przyczyna niepłodności. Po prostu nie udaje się sad
Zapraszam Was serdecznie bo wiem, że razem łatwiej przez to wszystko przechodzić smile

ps. osoby które poznałam podczas wcześniejszych starań a teraz szczęśliwie są w dwupaku też zapraszam. Same wiecie jak to dobrze wpływa czytać o tym, że się udało smile
Edytor zaawansowany
  • 80agatka 22.05.15, 09:48
    Hej ja też walczę od 2013 niestety 1 ciąża poronienie potem dwie biochemiczne teraz zmieniłam klinikę I jestem juz przy końcu stymulacji właśnie jadę na usg i dowiem się kiedy punkcja testować będę na początku czerwca 😊
  • lili.80 22.05.15, 10:24
    Agatka pamiętam Cię z wątku "listopad 2013" ja na nim zaczynałam smile
    W jakiej klinice teraz?
    Trzymam kciuki Kochana smile
  • 80agatka 22.05.15, 10:36
    Iili tez Cię pamiętam teraz in vimed katowice ☺
  • ann_2015 02.06.15, 08:55
    Hej,
    ja podchodze na poczatku lipca do kriotransferu. Mialam teraz miec transfer po punkcji ale bylo duuuuzo pecherzykow i lekarz sie nie zgodził ze wzgledu na ryzyko przestymulowania. Zaplodnilismy z mezem 12 komorek (6 zamrozilismy) z czeog mamy az 11 zarodkow wszystkie 8-komorkowe w 3 dobie. Obawiam sie troszkę tego ze mrozenie im zaszkodzisad Dostałam zdjęcie moich zarodków i na razie to poprawia mi humorbig_grin To moje pierwsze in vitro, 2 laat tmeu mielismy ciaze pozamaciczna, z teog powodu jeden jajowod nieczynny, 4 inseminacje, mąż ma przeciwciała, a ja nieregularne cykleuncertain Wiec stwierdziliśmy ze nie będziemy się już meczyc.
  • lili.80 02.06.15, 12:38
    hej ann_2015 ja mam córę właśnie z criotransferu i jestem zdania, że po crio są większe szanse ze wzgledu na to, że organizm nie jest taki wymęczony jak po punkcji.
    Skąd jesteś i w jakiej klinice podchodzisz?
  • ann_2015 02.06.15, 16:45
    Z warszawy - novum. A Ty? No własnie podobno statystyki sa gorsze dla kriotransferu, ale to pewnie dlatego ze zazwyczaj sa podawane już przebrane zarodki. Troche zaluje, ze nie jestem juz po. Ja w czasie stymulacji i tuż po punkcji czułam się bardzo dobrze, tylko jak się zaczęły te wszystkie leki po to osłabłam, no i to straszenie hiperstymulacją... Teraz mam zamiar wypocząć i zrelaksować się by za miesiąc być gotową na dzidziusiabig_grin Miesiąc rozpieszczania, codziennie pilates itp. I jeszcze przed urlop (mam nadzieje ze ostatni urlop tylko dla doroslychsmile Masz jakies rady jak sie przygotowywalas do poprzedniego in vitro? Ile córeczka ma latsmile
  • asia261 02.06.15, 22:08
    Cześć, ja w lipcu prawdopodobnie ruszę do drugiego podejścia. Pierwsze nieudane, niestety brak też mrozaczków (nie wiem czemusad). Wizyta u lekarza początek lipca. Już nie mogę się doczekać
  • asia261 02.06.15, 22:09
    Też dowiem się chętnie o jakichś radach, coby pomogły i zadziałały smile
  • ann_2015 03.06.15, 20:39
    Asiu,
    A Ty w jakiej klinice podchodzisz?. Mi sie co prawda jeszcze nie udało, ale jest duzo ładnych mrozaczkówsmile My sie przygotowywalismy stosujac turbo witaminowa diete. Niebotyczne ilosci owocow i warzyw (w tym straczkowych). Turbo dawki kwasu foliowego (tzn tableki normalnie 1 tab dziennie, ale jemy z mezem ogromne ilosc natki pietruszki, kiwi, awokado, ciecierzycy itp) Ponadto od ciazy pozamacicznej cwicze joge i pilates zeby nie zwariowac i móc dalej normalnie funkcjonowac. AA i jeszcze zakupilam sobie mate do akupresury i na niej usypiambig_grin Nie wierze w jej lecznicze zdolnosci ale cudownie relaksuje
  • lenor88 03.06.15, 23:14
    Hi, ja jestem w czasie stymulacji to moje pierwsze podejście do icsi i boję się strasznie
  • asia261 03.06.15, 23:27
    Aniu klinika Invimed, na razie myślę że jest ok, tylko że efektów braksad. Kiedyś byłam w Gdańsku w Invickta, ale nie zrobiła ona na mnie dobrego wrażenia.
  • asia261 03.06.15, 23:34
    Ann - My w 3 dobie też mieliśmy ładne zarodki, tylko nie wiedzieć czemu w 5 dobie już nie, i nic się nie udało zamrozićsad Podziwiam waszą witaminową dietę, niestety mnie ciągnie do samych niezdrowych rzeczy; A w ogóle to zaintrygowała mnie mata do akupresury smile hm...
    Lenor88 - doskonale cię rozumiem, też się okrutnie bałam i stymulacji i punkcji i transferu. Miałam mętlik w głowie i pod koniec awersję na strzykawki... Ale czego się nie robi by osiągnąć upragniony cel. Kiedy masz punkcję?
  • lenor88 04.06.15, 00:14
    No nie wiem nic mi nie mówią, to 14 dc i na pytanie ile mam pęcherzyków mówią ze wystarczająco tylko tyle wiem ze są za małe mają 10-12mm nawet nie wiem kiedy mam mieć punkcje sad
  • ann_2015 04.06.15, 00:17
    u mnie tez dlugi byly w wiekszosci 12-13, mowili ze wolno rosną, a potem 2 dni potem wszystkie ogromniaste 18-tki, zastrzyk na dojrzewanie i po 36h punkcja. Spokojniesmile
  • ann_2015 04.06.15, 00:14
    Wyczytalam kieds, ze jesli na poczatku zarodeczki się ladnie dzielą, a po 3 dobie przestają to moze byc to czynnik męski (przy slabych komorkach od poczatku sie slabo dzielą). Ale rownie dobrze to mogl byc po prostu brak szczescia. Zreszta to wlasnie na szczescie chyba najbardziej trzeba liczyc, bo przeciez jest masa par, ktore mialy tylko jeden zarodeczek i sie im udało, a sa takie ktorzy mieli duzo i nici. A Wy z NFZ-tu ze czekaliscie do 5 doby z mrozeniem? My na razie z naszej kieszeni bo nie chcielismy juz zmieniac kliniki (w naszej limity ma refundacje juz w tym roku sie wykonczyly, bo im malo miejsc przyznali)
    Lemur - nie boj sięsmileTez sie bardzo balam, a teraz jestem zdania ze to nic nstrasznego. W czasie stymulacji nic sie nie czuje, zadnego dyskomfortu. Nawet jesli musialabym powtarzac to jeszcze raz to jest to do przezycia. Ciesz się raczej bo najprawdopodobniej niedlugo będziez w ciazysmile
  • asia261 04.06.15, 00:19
    Ann tak idę programem rządowym. Spotkanie z lekarzem mam za miesiąc. Na początku mówiłam, że tylko raz spróbuję; okazuje się, że spróbuję ponownie. Już się nie boję invitro smile Tylko jakaś taka niewiara mnie dopada...
  • ann_2015 04.06.15, 00:25
    Przestansmile, tym razem na pewno się udasmile Za pierwszym razem zadko sie przeciez udaje. Trzymam kciuki
  • asia261 04.06.15, 00:27
    smile smile
  • asia261 04.06.15, 00:28
    ja za ciebie też! smile
  • lenor88 04.06.15, 00:51
    Bardzo boję się tej punkcji najgorsze ze nie wiem kiedy będzie. W której z was się udało in vitro czy wszystkie się dopiero starają? Życzę wszystkim powodzenia smile
  • ann_2015 04.06.15, 01:01
    lili80 ktora zapoczatkowala wątek jest szczesliwa mamusiąsmile
    sama punkcja nie jest straszna, co wiecej znieczulenie ogolne jest bardzo fajne (przestaje sie dziwic narkomanom, ze biora, bo to na prawde jest odlotsmile)
    Postaraj sie nie myslec. Ja sie skupilam w 100% na pracy w tym czasie (na szczescie i nieszczescie intensywny projekt mam) wiec nie mialam czasu i sily myslec. Jesli w pracy nic sie ciekawgo nie dzieje to polecam igrzyska smierci - ta ksiazka wciaga tak, ze zpaomina sie o bozym swieciesmile Co do smaopoczucia po to mnie brzuch troszke zaczal bolec dopiero nastepnego dnia ale tez bez przesady - wlasciwie to nie bol, tylko uczucie ze z tymi jajnikami cos tam bylo robione. Jesli teraz masz 12-tki to pewnie powinnas sie nastawic ze w poniedzialek/wtorek bedzie punkcja
  • lenor88 04.06.15, 01:06
    Hehe same ekspertki dzięki wielkie. No właśnie najgorsze jest to ze mieszkam od roku w Niemczech i nie mam pracy i dlatego o tym myślę za dużo, aż boję się co będzie po transferze musze sobie jakieś znaleźć bo oszaleje moja łepetyna
  • ann_2015 04.06.15, 01:15
    No ja tez sie boje ze po transferze zacznie sie niepotrzebne myslenieuncertain
    Fajnie by było calkowicie wyłączyc emocje z tym związane.
    Chcialabym sie nie nastawiac za bardzo zeby nie przezywac za mocno ewentualnego niepowodzenia.
  • lenor88 04.06.15, 23:59
    Hi, ja jestem pełna nadziei i wierzę że nam wszystkim się uda bo każda zasługuje na bycie mamą wink jutro mam wizytę to może już będę wiedziała kiedy punkcje itp
  • ann_2015 05.06.15, 10:03
    Oczywiscie ze sie nam udasmile Wczesniej czy póxniej, czasem trzeba troszke cierpliwosci. Ja sie nie nastawiam na wszelki wypadek ze od razu będę w ciązy, ale sorry ale skoro 65-letnia kobieta mogla urodzić czworaczki wdzisiejszych czasach to nam się ma nie udac?smile Lennor trzymam kciuki, daj znac kiedy punkcjasmile
  • lenor88 05.06.15, 14:59
    Zaczynam się już martwić, moje pęcherzyki mają 9-15 mm dlaczego nie chcą rosnąć i czy to ma wpływ potem na zapłodnienie? I w związku z tym do poniedziałku dalej nie wiem kiedy punkcja
  • ann_2015 05.06.15, 15:23
    Jesli Twoj nick wskazuje na Twoj rok urodzenia, to podejrzewam ze dali ci mala dawke leku bojąc sie przestymulowania i dlatego wolno rosną. Ja mam 30 lat i dali mi dwa razy mniejsza dawke leku niz przecietna, potem w miedzyczasie podniesli dawkowanie bo wolno rosly, a potem znow obnizyli bo bylo ich bardzo duzo. Ale 15 mm to juz chyba spore pecherzyki, przy 18mm podaja juz orvitrell (tzn u mnie Pani mowila ze mozna podać od 18mm). Jelsi chodzi o wplyw na zaplodnienie to zpaytaj lekarza, ale mi sie wydaje ze to nie powinno miec szans. Przeciez naturalnie tez owulacja moze byc albo w 14 dc albo w 21 (i to i to normalne) i nie ma to znaczenia czy dojdzie do zpalodnienia czy nie. Ja w ciaze zaszlam w 23 dc (późna owulacja) Niestety okazala sie pozamacicznasad ale na samo zaplodnienie nie mialo to wplywu
  • ann_2015 05.06.15, 15:24
    " ze to nie powinno miec szans"
    ze to nie powinno miec znaczenia mialo byc
  • ann_2015 05.06.15, 15:24
    " ze to nie powinno miec szans"
    ze to nie powinno miec znaczenia mialo byc
  • lenor88 05.06.15, 15:53
    Już chciałbym mieć to za sobą. Tak to moja data urodzenia czyli nie muszę się martwić
  • makatka81 22.05.15, 16:15
    Lili - nie wierzę, że to już smile Buziaki i powodzenia kiss będę zaglądać smile
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • lili.80 22.05.15, 16:47
    Makatka już smile
    zaglądaj do nas kochana i pisz teraz szybciutko co u Ciebie wink bo że 27tc to widzę smile jak się czujesz? nadal dziewczynkasmile?
  • wiola8926 22.05.15, 16:56
    smile
  • makatka81 22.05.15, 17:13
    Lili - wizyta w poniedziałek wieczorem - mam nadzieję, ze nadal dziewczynka smile Na samopoczucie nie narzekam, bo ponoć będzie tylko gorzej, haha smile a tak poważnie, to oprócz delikatnych problemów z kręgosłupem po dłuższym siedzeniu, zaparć od czasu do czasu, lekko powiększonych stóp i ogólnego uczucia ociężałości jest naprawdę OK. Powoli muszę się zabrać za jakieś zakupy, bo na razie leżę i kwiczę smile czas zajrzeć do listy wyprawkowej z poradami smile
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • lili.80 26.05.15, 08:48
    Makatka i jak smile? nadal dziewczynka smile?
    wybrałaś już wózek?
  • makatka81 26.05.15, 10:26
    Tak Lili, nadal Hania wink zdrowa i rośnie jak na drożdżach. Miała juz 1330 g. Na następnej wizycie będzie III prenatalne.
    Co do wózka to to jednak jest strasznie skomplikowany temat big_grin przede wszystkim zrezygnowałam z klasycznych kół na rzecz typowo skretnych. Znalazłam modele różnych firm z dodatkową amortyzacja na stelazu i teraz na nich się skupiłam, ale muszę je jeszcze ocenić na żywo, bo na razie to tylko w necie przeglądam. Myślę że w polowie czerwca trzebabędzie juz coś zamówić, bo podobno wiele firm ma przerwę wakacyjna w lipcu i może być problem. Nie warto też chyba przepłacać, a jedno dziecko każdy wózek powinien przetrzymać wink spacerowke lekka i tak pewnie trzebabędzie dokupić. Coś w końcu wybiorę. ..my wszystkie w latach osiemdziesiątych jezdzilysmy w jednym modelu i patrz jakie fajne babki z nas wyrosły haha big_grin
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • kati.85 05.06.15, 16:37
    Witam! Jestem podczas pierwszego podejścia IV. We wtorek tj. 2 czerwca miałam punkcje. Zadzwonili do mnie w czwartek, że transfer w niedzielę bo mamy 7 ładnych zarodków i chcą je poobserwowac. Zdecydowałam się na embryoglue mam nadzieje, ze to pomoże mi w zagniezdzeniu zarodka. Dziewczyny trzymam za Was kciuki i wierzę, że uda mi się za pierwszym podejściem. kiss
  • lenor88 05.06.15, 17:46
    Kati.85 trzymam kciuki oby się udało za pierwszym podejściem ja nie długo tez będę miała pierwszy transfer jak wychoduje jajeczka
  • ann_2015 06.06.15, 08:36
    Ale Wam zazdroszcze, ze macie transfer od razu po punkcji i niedlugo będzieecie mialy z glowysmile. Ja jeszcze prawie miesiac musze czekac. Trzymam za Was mocno kciukismile wklejam tu linka bo znalazlam cudowny blog dajacy nadzieje. Moze nie dokonca dobry by uciec od tego tematu, ale historia mnie wzruszylasmilemilowewzgorze.blogspot.com/2014/04/in-vitro-historia-igrek.html Mam jeszcze do Was pytanko. Ile zarodeczkow zdecydowalyscie sie podac. Jeden czy dwa? Ja bym bez wahania podala dwa, ale boje sie ze jesli bylaby ciaza blizniacza to dzidziusie mogly by urodzic sie przed terminem. No i nie wiem
  • lili.80 06.06.15, 09:22
    Witajcie dziewczynki smile ale sie cieszę że wątek ruszył. Postaram się was nadrobić jak wrócę z urlopu.
    Buziaki
  • lenor88 06.06.15, 10:12
    Hi, ja zapisałam się na dwa, uważam że bliźniaki jestem w stanie odnosić gorzej byłoby z czworaczkami smile choć tak w głębi duszy to mi się marzą bliźniaki no i przede wszystkim są większe szanse na powodzenie
  • asia261 06.06.15, 14:38
    Ja też miałam dwa. Powiem szczerze, że więcej niż dwójka na raz to by mnie maksymalnie przarazilo. Ale takie bliźniaki to.fajna sprawa
  • ann_2015 06.06.15, 20:37
    Tez bym sie bardzo cieszyla z combo ciazysmile u mnie w klinice namawiaja na jeden, ale chyba tez zdecyduje sie na dwa
  • lenor88 06.06.15, 22:23
    A pewno ze fajna sprawa, potem by się chciało kolejne dziecko i znowu przez to wszystko trzeba przechodzić a tak pach i dwa małe budzące za jednym zamachem wink
  • ann_2015 07.06.15, 08:02
    No z tej strony patrzac to nie mialabym watpliwosci. Ja bym nawet chciala trojke dziecismile Tylko ciaza blizniacza to zawsze jest ciaza wysokiego ryzyka. Dzieciaczki moga miec nizsza wage urodzeniowa, moga byc wczesniakami, nie mozna cwiczyc wogole czasie ciazy. Chociaz ja bym mogla nawet przelezec ( odpukac zeby nie bylo potrzeby) cala ciaze zeby maluch/maluchy urodzily sie zdrowe. I o to sie martwie. W novum strasza tym bardzosad no ale, podwojne szczescie za jednym zamachem to by bylo cossmilesmile
  • asia261 07.06.15, 17:55
    Czyli w novum podają jeden zarodek? My mogliśmy sami zdecydować, choć przyznam nie wiedziałam o tym i mocno się zestresowalam.

  • ann_2015 07.06.15, 19:38
    Niee, podaja maksymalnie 2. 3 bardzo zadko (tylko jak wielokrotnie byl powtarzany transfer z dwoma zarodkami i sie za kazdym razem nie zagnieździły). Ale na broszurce o in vitro ktora dostałam jest to napisane o tym ze blizniaki maja troche cięzej w brzuszku. Cytuje z broszurki ktora dostałam:
    "Najczęstszym powikłaniem ciąż mnogich jest poród przedwczesny. Poród przedwczesny następuje przed 36 tygodniem ciąży. Odsetek porodów przedwczesnych w Polsce wśród wszystkich ciąz wynosi 7-12% natomiast wśród ciąż bliźniaczych aż 50%."
    Ale na końcu jest:
    "Oczywiscie bardzo wiele ciąż bliźniaczych kończy się szczęsliwie i nawet przedwczesnie urodzone dzieci szybko wyrównują wszystkie ubytki. Dużo bardziej ryzykowna jest ciąża trojacza, której za wszelką cenę należy unikać"

    Koniec koncow, sama moge wybrać czy to będzie jeden czy dwa zarodki, ale tutaj kobiety ktore pierwszy raz podchodzą i są młode (mam 30 lat) i mają dobrze 'rokujące' zarodki namawiają na podanie jednego zarodka. Z drugiej strony po podaniu dwoch jednak szansa na ciąże jest wieksza, z jednym jest dużo większe prawdopodobienstwo ze ciązy wogole nie będzie, więc bardziej się skłaniam jednak ku dwóm zarodkom, ale będę się jeszcze konsultować z lekarzem bo nie mam 100% pewnosci. Mam kilku znajomych ktorzy maja blizniaki i fakt ze ostatni miesiac jest zazwyczaj przeleżany to dzieciaczki są zupełnie zdrowe i rozwijaja się swietniesmile
  • asia261 07.06.15, 21:24
    Ja już po 35, zatem od razu decyduje się ponownie na dwa, jeśli wszystko pójdzie z planem. Ciekawa jestem.czy w drugim podejściu będę mieć inne leki do stymulacji, czy może będą chcieli zrobić dodatkowe badania.
    Ja przyznam się bałam się trojaczkow, ale lekarz mnie uspokoiłsmile
  • ann_2015 07.06.15, 21:34
    Na forum embrologicznym bylo pytanie po ilu probach prawdopodobienstwo zajscia maleje i juz nie ma sensu i odp lekarza byla taka ze z 4 proba wlacznie prawdopodobienstwo ciazy jest takie samo jak za pierwsza proba in vitro i zaklada się ze po prostu nie udalo przez pecha, wiec moze nie ma sie czym martwic na zapas?smile.
  • ann_2015 07.06.15, 21:23
    I nie chciałam Cie zestresować Asiusad Po prostu ja cały czas z tyłu głowy mam te rzeczy i chciałam wiedzieć jak Wy się zdecydwałyscie. Skoro inne kliniki o tym nie mowią to zpaewne nie jest to duże zagrożenie
  • kati.85 07.06.15, 23:38
    Witajcie dziewczyny!!
    Jestem juz po transferze teraz najdłuższe 12 dni w moim życiu. Pani embrolog powiedziała ze blastus wygląda na chłopca smile no wiadomo to tylko domysły. Zamrożone mam jeszcze 4 blastusie.
    Dziewczyny jestem dobrej myśli ze się uda i wierzę, że u Was też będzie pomyślnie. Trzymam za Was kciuki. Pozdrawiam
  • lenor88 07.06.15, 23:59
    A w mojej klinice (w Niemczech) nic mi nie mówili o zagrożeniu jaką jest ciąża bliźniacza. A znam wielu ludzi którzy urodzili zdrowych dzieciaczków, wiadomo ostatni miesiąc był najcięższy. Wychodzę założenia że jak mam mieć ciążę zagrożoną to i tak będzie zagrożona nie ważne czy będą to bliźniaki czy jedno dzieciątko. Kati_85 trzymam kciuki będzie dobrze smile
  • ann_2015 08.06.15, 15:56
    Lennor wiesz juz kiedy punkcja? Wszystko ładnie wyrosło?smile
  • lenor88 08.06.15, 21:12
    Hi, w środę mam punkcje popołudniu. A transfer w piątek albo w sobotę. Juz nie mogę się doczekać. smile
  • ann_2015 08.06.15, 22:24
    Super, trzymam kciuki😊
  • ann_2015 08.06.15, 06:15
    Kati trzymam mocno kciuki za Twojego chlopca albo dziewczynke😊
  • paskap 08.06.15, 23:41
    Lenor88 powodzenia; ja też już chcę działać, bo teraz siedzę tylko w wolnej chwili i czytam, myślę.... Z drugiej strony popadam w stany zwątpienia.
    Daj znać Lenor88 jak się czujesz po. Ty w klinice w Niemczech?
  • ann_2015 09.06.15, 17:31
    Paskap a Ty kiedy zaczynasz?
  • lenor88 10.06.15, 23:10
    Hi jestem dziś po punkcji i mam pytanie jak wy to przezyliscie ja zaraz jajko zniose zupełnie inaczej sobie to wyobrażałam, nawet siku sama nie dojdę w piątek albo w sobotę mam mieć transfer i mam nadzieje ze jutro nie będzie już boleć sad
  • ann_2015 11.06.15, 06:16
    Ojsad mnie nie bolalo. Ale mnie po laparoskopii tez nic nie bolalo wiec slabym punktem odniesienia jestem. Jedynie dzien po punkcji zakrecilo mi sie w glowie mocno i do 4 dni po mialam lekkie mdlosci ( raz zwymiotowalam) ale to chyba przez arsenal lekow które dostalam na przestymulowanie. Odpoczywaj, relaksuj sie i nie marwt sie teraz żeby byc w pelni sil na transfer😊 wszystko będzie ok😊
  • lenor88 11.06.15, 08:44
    Naprawdę w szoku jestem że to tak boli każdy mówił ze drugi dzień po punkcji można jako tako funkcjonować widocznie ze mnie jest ofiara losu. Jak tak dalej pójdzie to nie wdrapie się na fotel na transferze.
  • kala82fior 11.06.15, 11:37
    Lili drugie podejście ... super....trzymam za was mocno kciuki...Całuski dla małej.
    Makatka widzę ze sobie też dobrze radzisz...jak ten czas leci...zaraz córeczka będzie z Tobą.
    Dziewczyny wszystkim Wam zyczeżyczę powodżyczę powodzenia....smile
    Lener ... mnie punkcja tez tak nie bolała i nie znam dziewczyny która miała podobne problemy bólowe. Może skonsultuj to z lekarzem.
  • ann_2015 11.06.15, 11:57
    Tak jak pisze kala82fior moze skonsultuj z lekarzem (mam nadzieje ze to tylko niski prog bolusmile). Pewnie kazdy ma inna reakcje organizmu - to jednak zabieg. Dali Ci jakis ketonal albo inne leki przeciwbolowe i antybiotyki? Ja miałam dlugo trwającą punkcje (cos sie jajnik się chował z tego co zrozumiałamsmile) wiec Pani mi powiedziala ze mogę być mocno obolała (ale na szczęście nie byłam) i dali mi profilaktycznie antybiotyk.
  • kati.85 11.06.15, 13:30
    Witam!! Dziewczyny jestem 4 dni po transferze. Pierwszego dnia miałam jakieś pobolewania i na tym koniec. Nic mnie nie boli, zero plamienia itp i zaczynam się martwić czy oby napewno jest wszystko dobrze, bo gdzie nie czytam to u każdej coś się dzieje.
    Trzymam za Was kciuki. Powodzenia
  • ann_2015 11.06.15, 13:36
    Kati! Trzymam kciuki! Na pewno wszystko dobrzesmile Kiedy będziesz testować?smile
  • kati.85 11.06.15, 14:11
    Ann_2015 w niedzielę chce zrobić test apteczny smile tak z ciekawości chociaż wiem ze może nie wyjść. Betę będę robiła dopiero w czwartek czyli cały tydzień niepewności no a następnie w poniedziałek powtórka.
  • lenor88 11.06.15, 16:13
    Kati.85 trzymam kciuki grunt to dobre nastawienie smile mi tylko powiedzieli ze mogę paracetamol brać. A te dziewczyny co brały antybiotyki to w tym samym cyklu mialyscie transfer ja naprawdę zawijam się z bólu wyglądam jak po porodzie ale bez dzieciaka.
  • ann_2015 11.06.15, 16:32
    Nie, no ja mam odroczony o miesiacsad chociaz teraz wydaje mi sie ze to dobrze bo teraz przyszlo oslabienie i dostalam przedwczoraj okropnej infekcji gardła i bym się stresowała. No i na tych lekach co dostałam (przeciwzakrzopowe, dostinex i amotax ) bylo napisane ze raczej nie powinno sie w ciazy, wiec moze lepeij ze nie bylo transferu jeszcze:/.
    Biedna bardzo jestes ze tak Cie trzymasad Macie jakis telefon alarmowy? Moze zadzwon by skonsultowac? Nospy Ci nie poradzili brac?
    A mam jeszcze pytanie u Was w klinice daja encorton ? Bo u mnie daja od 2 tyg od transferu do testu 7,5 mg dziennie ale tez jest napisane na ulotce ze bezpieczna dawka to do 5mg dziennie w ciazyuncertain
  • kala82fior 11.06.15, 17:08
    Lenor może to nic poważnego ale lepiej dmuchać na zimne. Daj znać co lekarz powie.
    Kati kciuki zaciśnięte .... trzeba myśleć pozytywnie....ja dużo spacerowalam...to mnie i moją macice rozluźniałowink
    --
    http://lpmf.lilypie.com/9gsLp1.png
  • kati.85 11.06.15, 18:03
    Kala staram się myśleć pozytywnie ale czytając fora prawie każda dziewczyna ma plamienia, dolega ja bóle a u mnie jedynie dzień po transferze kilka razy wystąpiło jakieś uklucie i na tym koniec. Wszystko przechodzę bezboleśnie dlatego tak się martwię. Stymulacja, punkcja również bez bólu.
    Powiedzcie mi w którym dniu po trasferze 5 dniowego blastusia może wyjść juz beta bo mi lekarz powiedział , że mam zrobić dopiero w 12-stym dniu.
  • makatka81 11.06.15, 18:16
    Kati - wierz mi, że gdybyś miała bóle i plamienia to tez byś się martwila i myślała, że może okres się zbliża i na pewno się nie uda. Ja przechodziłam 3 stymulacje i za każdym razem wszystko było bezbolesne- stymulacja, punkcja, transfer i nie ma reguły na to jaki będzie efekt. U mnie 3 różne zakonczenia: 1-ciaza biochemiczna, 2- porażka, 3- udany. Za każdym razem miałam transfer blastusia i test bhcg dla siebie robiłam 10dpt, a wg zalecen kliniki 14dpt. Mówi się ze przy blastocyscie w 10dpt powinno wyjść min ok. 80-100, ale to też nie reguła, bo u mnie teraz jak się udało w 10dpt było ledwie 38 i naprawdę się poddałam, bo byłam pewna, że to powtórka ciąży biochemicznej. A jednak. ..malutka dala radę wink tak więc wszystko może się zdarzyć
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • kati.85 11.06.15, 18:19
    Makatka81 dziękuję za słowa wsparcia. Postaram się nie myśleć i zrobię w 10 dpt betę i zobaczymy co z tego wyjdzie.
  • lenor88 11.06.15, 18:24
    Mi tylko pozwoli paracetamol... Kati.85 trzeba być dobrej myśli sama mówisz ze wszystko bezboleśnie przechodzisz smile z tego wynika ze ja po transferze jajko zniosę smile jutro mam o 15 30
  • kati.85 11.06.15, 18:32
    Lenor88 czytając na tych wszystkich forach wszystkie dolegliwości a później ze się udało to nie sposób mieć chwil zwątpienia. Postaram się czekać cierpliwie na to co ma się wydarzyć. W najgorszym przypadku podejdź do 2 próby ale wtedy poproszę o 2 blastusie zawsze większą szansa powodzenia smile
  • lenor88 11.06.15, 18:38
    No pewnie zawsze drugi raz jest możliwość. Ja teraz pierwszy raz podchodzę jestem dobrej myśli i jak się nie uda zamierzam nie rozpoczać choć wiem ze to niemożliwe smile to teraz masz tylko jeden zarodek? Ja od razu na dwa się zapisałam co ma być to będzie smile
  • kati.85 11.06.15, 18:46
    To moja pierwsza jakakolwiek próba i lekarz zalecił mi jeden zarodek wiec bez sprzeciwu się zgodziłam, ale teraz już wiem skoro place to ja następnym razem zdecyduje sama. Jeżeli się uda tym razem to za rok lub 2 pomyślę o rodzenstwie dla maluszka w końcu czekają 4 sniezynki smile
  • lenor88 11.06.15, 18:50
    Dokładnie smile a tak z innej beczki ile w pl płacicie za mnożenie u mnie 360 euro na pół roku
  • kati.85 11.06.15, 19:14
    Za 4 sniezynki zaplacilam 1400 za rok smile
  • lenor88 11.06.15, 19:25
    To tyle co ja na pół roku ale jak sobie myślę ile leki na stymulacje kosztowały jak teraz cierpię to się opłaca
  • ann_2015 11.06.15, 20:25
    U mnie 670 za caly rok za 11 mrozaczkow. Leki na stymulacje dosyc tanio wyszly bo refundowane byly i malo. Wiecej ten caly shit po punkcjismile
  • kati.85 11.06.15, 20:49
    Ann no to malutko zaplacilas ale co klinika to cennik. Najważniejsze, że są możliwości, żeby mieć własne szczęście no i możliwość mrozaczkow gdyby się nie powiodło smile no to u Ann będzie duża rodzinka smile
  • ann_2015 11.06.15, 21:14
    noo mam nadzieję, że takbig_grin A co do cennika, to za to mniej zaplaciłam, ale za cos innego na pewno nadpłaciłam, oni sobie na pewno na czyms wyrównali lub wyrównająwink
  • lenor88 11.06.15, 23:08
    Już mi lepiej teraz dopiero czuję się normalnie lekko boli ale da się przeżyć uff jaka ulga...tyle pieniędzy zostawiamy ale cóż się nie robi dla upragnionego dzidziusia.
  • kala82fior 12.06.15, 00:00
    Lenor cieszę się że już Ci lepiej smile Teraz wij ciepłe gniazdko dla Twojego maluszka wink
  • kala82fior 12.06.15, 00:06
    Kati nie daj się zwariować. ...ja nie przypominam sobie żebym miała jakieś plamienia czy bóle. ..a się udało smile
    Laski które zachodzą w ciążę naturalnie tez nic nie czują.
    .więc glowa do góry. ...jeszcze tylko kilka dni...ja chyba pierwszego sikacza zrobiłam w 10dpt a betę po 11.
  • kati.85 12.06.15, 20:14
    Kala juz jestem pełna wiary , że się udało smile Teraz tylko poczekać jeszcze tydzień na potwierdzenie tongue_out
  • ann_2015 12.06.15, 07:30
    No to supersmile teraz juz bedzxie dobrze,smile masz racje Lenor ja bym wszystko zrobila zeby miec dzidziusia, nawet jaskbym miala sprzedac nerkewink
  • lenor88 12.06.15, 17:28
    Hej właśnie jestem po transferze, po wczorajszym bólu ani śladu. Teraz najdłuże dwa tygodnie w moim życiu. Najgorsze ze nie pracuje i,nie wiem co ze sobą nam zrobić. Jakie dostalyscie zalecenia bo ja mam normalnie żyć jeść pić śmiać się itp. Nie lepiej robić nic?
  • kati.85 12.06.15, 20:11
    Lenor88 czekam razem z Tobą na te dobre wieść za 2 tyg. smile Mi jedynie kazali uważać z dzwiganiem bo pracuje a po za tym mam prowadzić normalny tryb życia. Jeszcze tydzień i robie betę smile Wierze, że moje maleństwo jest ze mną smile
  • ann_2015 12.06.15, 20:52
    Lenor wyluzuj sie I nie czytaj rzeczy w siecismile jest type fajnych filmow I ksiazek na ktore niedlugo nie bedziesz miala czasubig_grin z jednej strony beak zajeciavmoze frustrowac, ale przynajmniej nikt Cie w pracy nie wku*****wink powodzeniasmile
  • lenor88 12.06.15, 21:27
    Kati_85 ten tydzień szybko zleci połowę masz za sobą trzymam kciuki smile
  • kala82fior 13.06.15, 00:57
    Kati, Lenor trzymam mocno kciuki i czekam na wieści smile
    --
    http://lpmf.lilypie.com/9gsLp1.png
  • ann_2015 13.06.15, 08:06
    kala82fior a Ty masz synka czy córeczkę?smile
    Możesz napisać czy jakos szczegolnie przygotowywałas sie do transferu, jjakies rady i podpowiedzi?smile Za którym podejsciem się udało?
  • lili.80 13.06.15, 18:01
    Kalafior, tak. Powoli zaczynam przygotowania. A Ty też już wracasz po mrozaczka, że tak aktywnie uczestniczysz w tym wątku?
  • kala82fior 13.06.15, 19:51
    Lili ostatnio dużo myślę o moim mrozaczku i strasznie bym chciała mieć już go w brzuszku dlatego znów zaczęłam zaglądać na forum. A jak Ciebie i Makatke tu spotkałam to zatesknilam za wami a przy okazji chce pomóc innym i w ten sposób przygotowuje się ma grudzień. W lipcu albo sierpniu mam jechać ma kontrolę. Mam nadzieję że wszystko bedzie ok i plany się nie zmienią. Jeśli Ci to nie przeszkadza to chętnie zostane...chyba ze wolisz się odciąć od przeszłości to skoncentruje się na innych wątkach.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/9gsLp1.png
  • lili.80 13.06.15, 21:36
    Kalafior nie przeszkadza ☺
    Ja i tak nie mam czasu sie tu udzielać a i pewnie dziewczynom przyda sie wsparcie kogos doswiadczonego.
  • kala82fior 13.06.15, 19:54
    Ann ja jakos szczególnie się nie przygotowywałam...jedynie pozytywne nastawienie...spacery i duża ilość ryb w diecie....wink
    Udało mi się za pierwszym razem. Mam cudownego synka i jeszcze jeden mrozaczek czeka na mnie. Planuje w grudniu po niego wrócić. To będzie rok po CC.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/9gsLp1.png
  • ann_2015 14.06.15, 18:39
    Kalafior to wspaniale ze za pierwszym razem sie udalosmile trzymam kciuki żeby w grudniu tez byl pełen sukces. Chętnie użyję Twojego patentu ze spacerowaniem jako ze nie umiem usiedziec w miejscuwink Jeszcze tylko trzeba przeżyć najbardziej bolesny okres po punkcji bez transferu i do dziełasmileMam nadzieje ze tutaj niedlugo będzie wysyp ciąż i na pewno będzie jeszcze milion pytań do Ciebie jako do doświadczonej mamusiwink pozdrawiam cieplo
  • lenor88 14.06.15, 20:18
    Ann a dlaczego nie będziesz mieć transferu po punkcji? Pewnie ze super jak jest ktoś komu się udało aż człowiek jest bardziej optymistyczny. Jejku jeszcze 12 dni muszę czekać jejku to jest wieczność ...
  • ann_2015 14.06.15, 20:31
    Lenor Nie chcieli mi zrobić transferu bo ppbrano dużo jajek i bylo duże ryzyko przestmulowania, a ciaza to ryzyko jeszcze zwieksza. Gdyby mi podali to juz jutro bym testowala, ale cóż, trzeba zaufać lekarzom, bo wiedza lepiej. A Ty teraz musisz byc dobrej myśli. Jestes mlodziutka wiec masz duże szansesmile powiedz mi czy trudno sie oderwać od myslenia o tym? Trochę sie boje co tam sie urodzi w mojej łepetynie w tym czasie.
  • lenor88 14.06.15, 21:03
    Aaa teraz rozumiem jak tak ma być lepiej to pewnie ze tak. Staram się ale trudno zwłaszcza ze nie pracuje jestem stosunkowo krótko na niemieckiej ziemi i nie mam dużo znajomych żeby tu wpaść na kawę czy tam. Najgorzej mam rano kiedy mąż w pracy, ale daje rade to dopiero początek nie wiem co będzie za tydzień. Strasznie głupie uczucie wiem ze mam dwie "potencjalne" fasolki w miejscu którym powinny się znajdować nie muszą żadnej drogi pokonać a jednak potem może się okazać że nic z tego. Narazie ogólnie jestem dobrej myśli lekarz mi kazał normalnie żyć dużo się śmiać smile
  • kala82fior 14.06.15, 21:09
    Lenor dokładnie tak....pozytywne nastawienie to połowa sukcesu...śmiech i radość to endorfiny i relaks...komfort i brak skurczów macicy....tak w uproszczeniu wink Także rób wszystko co cie relaksuje i daje ci radość no i staraj się nie myśleć. ..wiem łatwiej powiedzieć niż zrobić😛
    Kciuki zaciśnięte smile
    --
    http://lpmf.lilypie.com/9gsLp1.png
  • lili.80 14.06.15, 21:39
    Kalafior dopytaj jak bedziesz na wizycie jak to jest z tym transferem, bo mi lekarka na wizycie powiedziala że żeby podejść do procedury trzeba mieć min 6 cykli. A Ty jak karmisz to pewnie jeszcze nie masz. I nie zrobia Ci transferu wcześniej niż rok po cc, A Ty chyba jakoś w styczniu rodziłaś?
  • kala82fior 15.06.15, 09:24
    Lili nie strasz crying 6 cykli....fuck....a młody od cycka nie chce się odkleić crying
    Ja rodziłam na początku grudnia i mój lekarz mówił, że jak wszystko będzie ok to przyszły grudzień to realny termin na transfer. Ale nic nie mówił o cyklach...Heh....jak tak dalej pójdzie to pewnie transfer mi przełożą na przyszły rok sad
  • lenor88 15.06.15, 10:28
    Koło Dortmundu mieszkamy a klinikę mamy w Dortmundzie.
  • ann_2015 15.06.15, 13:36
    Lenor I jak Wam sie tam mieszka? Planujecie zostać na stale? Mi od czasu do czasu chodzi po głowie emigracjawink
  • lenor88 15.06.15, 13:43
    Nie podoba mi się tu cała rodzina i przyjaciele są w Polsce ale wiem że mi tu będzie lepiej jak wszystko się pouklada smile generalnie chodzi o to że jesteśmy tu blank sami .. .Wszystko od nowa trzeba budować
  • ann_2015 15.06.15, 16:52
    Rozumiem i teraz to musi mocno doskwierac dopiero. Podwójnie za Ciebie kciuki trzymam żeby sie poukladalo jak najszybciejsmile) a mowilyscie rodzinie o calej akcji? Ja stwierdzilam ze powiem jak juz będzie o czym, nie chcialabym zrobić im nadziei żeby w razie czego sie nie zawiedli, chociaz pewnie bym miala wsparcie. Ale to trudne jestsad
  • lenor88 15.06.15, 22:34
    Moja rodzina wie męża nie. Początkowo nie miałam zamiaru ale kiedyś powiedziałam mamie żeby powiedziała rodzinie żeby ciągle nie pytali się kiedy będziemy mieć dzieci, dobrze wiedzieli że chcemy zawsze mówiłam ze po ślubie zaraz bierzemy się do roboty a po roku nic to powinni się coś domyślić a nie tak paplaja ozorem. Bardziej mnie dobijało to jak ciągle się wypytywali niż to jak wiedzą. A okazało się ze mama nas wspomogla finansowo smile i każdy nam dobrze życzy
  • kala82fior 15.06.15, 22:45
    Lili dzięki za cynk...na pewno dopytam. W lipcu lub sierpniu jak się umowie na wizytę.
    A ty kiedy zaczynasz się stymulować?
  • lili.80 15.06.15, 10:46
    Kalafior nie straszę ale dopytaj. Mi tak powiedzieli ale ja stymulację wiec do mrozaka moga inaczej podchodzic. Lepiej od razu zapytaj żebyś potem sie nie rozczarowala. Chociaz do transferu tez potrzeba owulacji. Kumpela po odstawieniu od cycka jeszcze przez 3 mce nie miala @ wiec lepiej wcześniej sie dowiedz
  • ann_2015 15.06.15, 13:16
    Lili do transferu niekoniecznie trzeba owulacji. Moga na sztucznym cyklu zrobić tylko wtedy do 11-12 tygodnia hormonki trzeba przyjmowac. Prawdopodobieństwo ciąży podobno te samo. W sumie babki po menopauzie i bez jajników tez miewaja in vitro, a one nie maja owulacjiwink jednak mimo wszystko pewnie lepiej na wlasnym cyklu. Poza tym zdazylysmy zauuwazyc ze co klinika to inne schematy postepowaniasmile
  • lili.80 15.06.15, 14:27
    No więc właśnie, co klinika to inne procedury dlatego lepiej wczesniej dopytac niz sie nastawiac a potem rozczarowac.
  • ann_2015 15.06.15, 06:57
    Lenor ja jestem dobrej myślismile A w jakim mieście siedzicie?
  • makatka81 11.06.15, 17:22
    Ann - tez się bałam encortonu, bo ulotka faktycznie przeraza, ale lekarz powiedzial, że korzyści z jego brania przewyższają u mnie ewentualne skutki uboczne, więc nie drązylam dalej. Od transferu do 12 tc brałam 2x 5 mg, później aż do teraz ciągle 1x 5 mg. Trzeba zaufać lekarzowi
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • lenor88 11.06.15, 17:47
    A dlaczego encorton bierzecie? W ogóle pełno leków ja po punkcji biorę progesteron dowcipnie tylko aż przerażona jestem ze u was tyle leków się bierze. W czasie stymulacji brałam spray do nosa purrgon i ten ostatni na jajieczkowanie dziwne to wszystko co kraj to obyczaj
  • makatka81 11.06.15, 18:04
    Zauważyć można , że w Polsce w porównaniu do innych krajów, gdzie IVF jest popularne i stosowane od lat czasem stosuje się różne leki " na wszelki wypadek ", że mogą pomóc, ale wcale to nie znaczy, że bez nich też by się nie udało. Najprostszym przykładem jest suplementacja progesteronem jako standard, a w niektorych krajach wychodzą z założenia, że jak ma się udać, to się uda i chcą prowadzić pacjentki jak najbardziej "naturalnie". Co kraj, to obyczaj. I każdy ma swoje + i -.
    Encorton bierze się żeby zapobiec odrzuceniu przez organizm matki zarodka, który może zostać potraktowany jako "pasozyt"
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • ann_2015 11.06.15, 20:30
    U mnie maja taki schemat postepowania ze sie bierze na wszelki wypadekk by obnizyc odpornosc by nie odrzucic maluszka. Ale to zalezy od kliniki, niektorzy uwazaja ze encortonu absolutnie nie. Rzeczywiscie trzeba zawierzyc lekarzowi i miec nadzxieje ze bedzie ok, bo od zastanawiania leb moze rozsadzic. Reszte lekow dostalam na przestymulowanie ( oprocz progesteronu bo ten standardowo). Leiej sie juz Lenor czujesz? Przecgodzi cos chociaz troszke?
  • ann_2015 11.06.15, 20:32
    I jak widac sa efektysmile gratuluje Hanismile
  • kati.85 11.06.15, 18:07
    Lenor88 mi anastezjolog mówił ze po punkcji w razie bólu mogę brać paracetamol, apap i ketonal. Na szczęście nic mi nie było potrzebne. Trzymam za Ciebie kciuki smile I życzę wytrwałości
  • oksa_nna 16.06.15, 09:52
    Cześć Dziewczynysmile
    Piszę do Was bo mam wizytę dopiero za 2 dni a martwi mnie jedna rzecz.
    W maju przeszłam nieudany transfer zaraz po punkcji. Lekarz kazał odczekać jeden cykl i zgłosić się w lipcu na kolejny transfer zamrożonych zarodków. Jednak teraz dzieje się coś co mnie niepokoi. Jestem mniej więcej w połowie cyklu i od kilku dni mam plamienia w różnym kolorze od brązowych po jasne czerwone...do tego czuje jakbym miałam kilo kamieni w brzuchu..czy może to być objaw hiperstymulacji? miałyście może takie objawy? A może to te wszystkie hormony, które odstawiłam tak mi nabroiły...
  • kala82fior 16.06.15, 11:28
    Oksa_nna nie wiem czy to hiperka ale na pewno warto skonsultować to z lekarzem. ...lepiej dmuchać na zimne ...
  • oksa_nna 16.06.15, 11:44
    Czekam cierpliwie do wizyty...mam jeszcze obawy, że to torbiel do którym mam ogromne skłonności...żeby mi to tylko nie pokrzyżowało planów!!!
  • ann_2015 16.06.15, 11:32
    Zgadzam sie z kalafior, lepiej dmuchać na zimno. Idz do lekarza, pewnie nic poważnego ale przynajmniej nie będziesz sie niepokoic😊
  • ann_2015 16.06.15, 11:35
    Ah, niedocztyalam ze wizyte masz za dwa dni. Ale na konsultacje Tel mozesz zadzwonic? Wydaje mi sie ze objawy hiperstymuacji są inne ( czytalam dużo bo mialam zagrożenie) wiec moze to hormonki. Pij dużo wody na wszelki wypadek
  • kati.85 16.06.15, 10:51
    Hej dziewczyny smile
    Nie wytrzymałam do piątku i zrobiłam wczoraj betę 8 dpt odebrałam wynik jest 37 smile mam powtórzyć w czwartek. Dziewczyny czy to jest dobry wynik jak na ten dzień ??
  • lenor88 16.06.15, 11:08
    Kati_85 nie znam się na tym ale trzymam mocno kciuki smile
  • kala82fior 16.06.15, 11:12
    Kati wg mnie to bardo dobry znak smile najważniejszy jest przyrost...co 2 dni min 66%....wtedy możesz zacząć się cieszyć smile a na razie tak po cichu gratuluję i trzymam kciuki smile
  • ann_2015 16.06.15, 11:36
    Kati daj znac jak przyrasta😊 trzymam kciuki
  • makatka81 16.06.15, 12:11
    Kati - wynik jest dobry, teraz tylko czekać na prawidłowy przyrost...
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • misiunciuncia90 16.06.15, 15:19
    Hej staraczki,
    jestem tu nowa i do tej pory podgladałam Was dodajać sobie otuchy.
    Jednak odczułam silną potrzebę zeby do dolaczyc do grona staraczek czerwiec/lipiec 2015 .
    My mamy planowaną punkcję na 19 lub 20 czerwca, a juz dzis nie moge myslec o niczym innym. Jutro kolejne USG o 18.15
    Pozdrawiam serdecznie
  • kati.85 16.06.15, 15:27
    Misiunciucia90 spokojnie bez obaw wszystko napewno będzie dobrze. Powodzenia
  • misiunciuncia90 16.06.15, 22:12
    Nawet nie wiecie jak sie ciesze ze dolaczyłam do Was. Pozdrawiam i trzymam mocno kciki !
  • lenor88 16.06.15, 23:26
    misiunciuncia90 w kupie zawsze raźniej smile mi forum też dużo pomaga nie jestem z tym sama. Kati.85 super że ci się udało trzymam kciuki oby tak dalej
  • ann_2015 17.06.15, 09:57
    Fajnie, ze dolaczylassmile w ktorej klinice jestes?
  • kati.85 16.06.15, 15:33
    Dzwoniłam do mojego profesora i powiedział mi , że nie muszę już powtarzać bety, mam przyjmować dalej leki i widzimy się za 2 lub 3 tyg. Według niego wszystko się udało. Dla własnego spokoju pójdę w czwartek powtórzyć wynik i zobaczyć czy jest przyrost. Heh czekają na mnie jeszcze 4 sniezynki także może być spora gromadka smile pozdrawiam i trzymam bardzo mocno za Was kciuki. Oczywiście jak odbiorę wynik to się pochwale jaki jest smile
  • ann_2015 17.06.15, 09:58
    Kati to cudownie😊 Pozdrawiam!
  • lenor88 17.06.15, 10:59
    Hej dziewczyny. Dzisiaj dopadła mnie nostalgia jak ja jeszcze tyle dni wytrzymam, mój optymizm się stracił sad
  • kati.85 17.06.15, 12:45
    Lenor88 głową do góry. Musi być dobrze. Tez miałam różne napady nastroju i przez to nawet z badaniami nie wytrzymałam do terminu tylko poszłam wcześniej. Trzymam za Ciebie kciuki smile
  • misiunciuncia90 17.06.15, 12:57
    Lenor88 nic sie nie martw, głowa do góry! 3 mam kciki za Ciebie kiss
    ann_2015 my leczymy się w Vitrolive Szczecin.
  • kati.85 17.06.15, 13:59
    Misiunciuncia90 a u jakiego lekarza?? Bo ja u profesora.
  • ann_2015 17.06.15, 14:03
    Lenor trzymaj sie dzielnie! Wszystko będzie ok😊 idźcie na romantyczna kolacje z mężem albo do kina, cos by nie myslec. Czas szybko miniesmile trzymamy kciuki!
  • lenor88 17.06.15, 15:03
    Hehe nie znamy jeszcze dobrze języka a w okolicach same erotik kina są tongue_out auto przez to ze siedzę sama w domu i tak mnie zamula dziękuję za wsparcie
  • dziubeczek86 17.06.15, 16:33
    AU gratuluję. Ja jestem 7dpt. Bete mam robic w poniedzialek ale raczej nie wytrzymam i zrobię w piatek... moze juz cos wyjdzie. Ogolnie to czuje sie bardzo okresowo i jestem prawie pewna ze nic z tego sad to moje pierwsze in vitro, nie mam mrozakow bo zaden nie przezyl. Mam (lub juz nie) tylko 1 zarodek w sobie 8A podany w czwartek rano w 4 dobie po punkcji. Tzn punkcja byla w poniedzialek a transfer czwartek smile
    Wiecie ile trzeba odczekac zeby znow podejsc w programie rzadowym 2 raz?
    Czy tez tak wszystko idzie, tez trzeba podpisywac tone tych papierow?
    Ehhh, zrezygnowana jestem...
  • kati.85 17.06.15, 16:42
    Dziubeczek86 dlaczego uważasz , że się nie udało ??. Poczekaj spokojnie na betę. Ja miałam 5 dniowego blastusia i betę zrobiłam w 8 dpt i mi wyszła smile Jutro powtórka. Co do następnej próby to nie wiem na sto procent , bo ja podchodzę komercyjnie, ale słyszałam, że w następnym cyklu juz można.
  • misiunciuncia90 17.06.15, 16:50
    My u doktora G.
    wlaśnie bylam na wizycie punkcja będzie w piątek... A transfer w nastepnym miesiącu bo progesteron wyszedl za wysoki 1,5. Jestem pełna obaw, chodzi mi po głowie czy uda sie cos zamrozić, czy zarodki przeżyją?
  • misiunciuncia90 17.06.15, 16:53
    Dziewczyny słyszałyście lub miałyście kiedyś taka sytuację z tym transferem, mam na myśli ten progrsteron?
  • dziubeczek86 17.06.15, 17:24
    kati.85 tak przypuszczam bo się czuje mega okresowo. Boli mnie brzuch jak na @, piersi mnie bola ale nie są powiekszone tylko obolałe jak co miesiąc. Zawsze 25 dc mam szczyt objawów @ i tym razem też tak jest dziś 25 dc i też mam szczyt objawów okresowych i źle się czuję. Tzn właśnie tak że za 3 dni okres mnie zaleje. Chyba gdyby się powiodło to powinnam się czuć inaczej, lub chociaż nie czuć tych wszystkich objawów towarzyszących @ tak ewidentnie jak w każdym cyklu. Nie wiem co ja mogłam zrobić źle. Co się mogło nie udać. Betka Ci wyszła już 8 dpt? To ja mam jutro 8dpt to może już bym jutro trzasnęła to bętę i miała wynik z głowy? Z tego co słyszałam ma być >5 tak?
    misiunciuncia90 ja też miałam podejrzenie że będę miała od 2 cyklu podany zarodek. To zależy czy masz wysokie AMH czyli tą rezerwę komórkową, jak masz wysoką to jest możliwość że przy stymulacji progresteron będzie potem wysoki a jak będzie wysoki to podobno wtedy się zarodek nie przyjmie. Mi wyszedł mały dlatego podali mi 4 dni po punkcji. Słyszałam też opinie że mrozaki się lepiej/szybciej wczepiają - ale nie wiem skąd ta opinia krąży. Fakt, jest niestety ryzyko że przy rozmrażaniu się coś stanie ale to podobno jest rzadko.
    Ja nie mam mrozaczka żadnego i bardzo mi przykro. Chciałam nawet jednego przetrzymać żeby potem może 2 dziecko. Ale jak widać z tym 1 też będzie problem sad a te testy z apteki to raczej nie wyjdą, nie?
  • kati.85 17.06.15, 17:44
    Dziubeczek86 w 8 dpt beta mi wyszła 37. Z tego co mi wiadomo to > 5 to minimum. Jeżeli chodzi o objawy to miałam ich brak wiec Ci nie doradze , ale skoro nie masz plamienia to myślę ,że nie powinnaś się martwić. Trzymam kciuki i mam nadzieję , że beta będzie pozytywna. Test apteczny mi nie wyszedl. Robilam w 7 dpt dlatego zdecydowalam sie na bete. Czekam na informacje. Pozdrawiam
  • dziubeczek86 17.06.15, 17:49
    Chyba faktycznie lepsza ta betka, bo bardziej prawdziwy obraz da. A może być tak że do 7 dpt zarodek się jeszcze np nie zagnieżdził? Czy przez te 7 dni musiał się zagnieździć lub też np. zniknąć (nie wiem co tam się z nim dokładnie dzieje jak nie wczepi się to się wchłania czy obumiera czy coś tam smile ).
    Kurcze 37 no to w 8 dtp to pięknie!! smile Dziękuję za kciuki i napewno dam znać co mi wyszło pewnie w do soboty bedę już coś wiedzieć. Również pozdrawiam smilekiss
  • ann_2015 17.06.15, 18:13
    Sikanca nie ma sensu robić szkoda kasy, od razu z krwi lepiej. Ja przy ciąży pozamacicznej ( nie z in vitro) mialam ogromna betę ( jak przy prawidlowej ciąży) 17 dni po owulacji (temperatura mierzona) byl ledwie cien drugiej kreski wiec nie wierze ze cos moze wyjsc wcześniej niż dwa tygodnie po zaplodnieniu. Dziubeczek nie trać jeszcze nadziei, moze byc oksmile w razie czego do nastepnej stymualcji podobno trzeba 3 cykle poczekac. Ale trzymam kciuki by nie bylo potrzebysmile
  • lenor88 17.06.15, 18:17
    Dziubeczku ja jestem 5dpt i też mam objawy okresowe ale mam jeszcze nadzieję. Jeszcze nic straconego głowa do góry
  • dziubeczek86 17.06.15, 18:56
    lenor88 też się czujesz okresowo tak? Ja też właśnie. Nadzieję mam dzięki dziewczynom na tym forum, że mnie potrzymują na duchu i dzięki nim mam jeszcze nadzieję że może byc ok. Kiedy będziesz testować?
    Ja piątek pójdę na krew. Może w piątek wieczorem będę już coś wiedzieć. Ale nie nastawiam się. Dziwne by to było jakby mi się udało, a bym sietak mega okresowo czuła. No ale któraś dziewczyna mówiła że czasem cuda się zdarzają wink
    ann_2015 masz rację, chyba szkoda kasy na tego sikańca i lepiej już od razu iść na krew mimo że troche dłużej się czeka. Dziękuję za słowa otuchy. Tak bym chciała żeby było ok, żeby ten zarodeczek co mam go na zdjęciu się uchował i mogłabym go wychowywać i dzielić z nim swoje życie. Ehh.
    A w razie czego, cóż, będę musiała przeczekać wakacje i 3 cykle poczekać. Nie wiem jak ja wytrzymam wtedy znów to czekanie. Nie myślałam, że tak trzeba będzie czekać latami na upragnione dziecko. Kiedyś człowiek używał prezerwatyw, zabezpieczał się, cudował itd wink jak sobie o tym pomyśle to mi się śmiać chce. A teraz zmiana o 180% i walka o to 1 dzieciątko. Nie myślałąm, że to będzie aż tak trudne...
  • ann_2015 17.06.15, 19:18
    Dokładnie. Smieszne ze kiedyś sie zabezpieczalam. Lepiej byloby wpaść na pierwszym roku studiów niż teraz to wszystko przezywac. Ale koniec końców mam nadzieje ze u każdej z nas będzie szczęśliwysmile co nie zabije to wzmocni. Moze dzieki temu będziemy lepszymi mamami niż gdyby nam to wszystko przyszlo bez wysilku? Trzeba wierzyć ze wszystko jest po cos w zyciusmile
  • dziubeczek86 17.06.15, 19:27
    Dokładnie, lepiej by było wpaść na 1 roku studiów. Ostatnio z moim rozmyślaliśmy że gdybyśmy np. nie zabezpieczali się od początku i wpadli od razu to teraz byśmy mieli komunię dziecka big_grin
    Tak, to co się teraz przeżywa to jest jakiś dramat i zero satysfakcji. Jak ja czytam niektóre te artykuły pt. "sex to najprzyjemniejszy punkt w robieniu dzieci" to mnie nerwy biorą tongue_out w normalnych może warunkach to tak, a potem to w tym nic przyjemnego nie ma tylko 'obowiązek' taki. Myślę, że napewno my, staraczki, będziemy dobrymi matkami, bo nasze starania są owiane bólem i cierpieniem w dążeniu do celu. I jak już się uda to będzie najpiekniejsza chwila w naszym życiu i napewno docenimi ten dar losu.
  • misiunciuncia90 17.06.15, 20:55
    Dzieki dziewczyna za wsparcie, odrazu mi lepiej... Bo jak wracałam do domku to aż się poryczłam z tej bezsilności... AMH mam 4,11 nie wiem czy duże czy nie bo nikt nic mi nie mówił. Pęcherzyków w poniedziałek miałam 11 a dziś pani doktor nic nie mówiła. Obawiam się tylko że po punkcji pecherzyki okaza sie puste, albo że zaden nie przeżyje. Co do wpadki na 1 roku studiów mam takie same wyrzuty tongue_out
  • ann_2015 18.06.15, 06:18
    AMH powyżej 3 jest chyba uważane za wysokie (u mnie 5) ale to tez dobrze bo latwiej sie stymuluje i wieksza szansa na dzidziusia przez to. Zreszta niektore babki ponad 11 i tez jest ok. Lepiej wyższe niż za niskie. Tyle ze to ryzyko przestymulowania większe i lekarz musi uważać. Tez sie balam ze wszystkie będą puste albo niedojrzale albo ze sie nie zaplodnia taka mysl pewnie kazdemu przychodzi. Myślę ze nie ma sie co na zapas martwic. Ja jestem zadowolona z wynikow stymulacjismile jak w pon mialas 11 to pewnie tez Ci pobiorą wiecej jajeczek w piątek. U mowili w czasie stymulacji ze bedzie ponad 10 a w dniu punkcji bylo juz sporo wiecej. jesli u Ciebie Nick to tez rok urodzenia ale jeśli masz 25 latek to pewnie masz świetnej jakosci komoreczkismile
  • misiunciuncia90 03.07.15, 20:02
    Ann a tak jezcze cofnęłam się na forum do wcześniejszych wpisów i pisałaś tu wcześniej, że przy ciąży pozamacicznej miałaś ogromna bete, pamietasz wieszcze moze jej wartosci? Pozdrawiam
  • ann_2015 03.07.15, 21:14
    Tak tylko ja w pozniejszej ciazy zaczelam mierzyc ( 6 ty tydzien) i to 3 dni z rzedu roslo blyskawicznie 2500 potem nastepnego dnia ok 4000 a nastepnego 6000. Ale najczesciej przy pozamacicznej jest nizsza i mniejszy przyroast. U mnie ciaza pozamaciczna byla najprawdopodobniej przez czeste zapalenias pecherza. Tuz przed ciaza tez mialasm zapalenie...
  • misiunciuncia90 03.07.15, 21:23
    Pytałam, bo dzis robiłam drugą betę 11 dpt wynik to 236. Doktor mówil ze jest oki i nie ma potrzeby dalej powtarzać, pieknie przyrasta(300%)a wynik oznacza ciąże. Ale tak jak to dziewczyny jzu pisały ciągle jest o cos niepokój a to przy stymulacji a to przy punkcji itd itd. A mnie caly czas ciagnie gdzie w podbrzuszu, tak jak na miesiączkę ale nieregularnie raz z prawej raz z lewej i nie wiem co z tym faktem zrobic... Wiem jestem przewrażliwiona, ale tak bardzo bym chciala żeby ten cud trwał..
    pozdrawiam paula
  • ann_2015 03.07.15, 21:48
    Na pewno wszystko jest ok! Wiele dziewczyn mialo takie bole i wszystko bylo ok. Szansa na cp przy in vitro jest minimalna a jak masz taki dobry przyrost to wogole bym sie o to nie martwilasmile moja cp byla spontaniczna nie przy iv no i napisalam jaki byl prawdopodobny powood. A wogole to bardzo goraco gratuluje. Zazdroszcze do tegosmile ja 9 tego dopiero pierwszy transfer. Trzymajcie kciukismilesmile
  • misiunciuncia90 03.07.15, 22:03
    Jesteś kochana... podnosisz nas tu na duchu kiss Jestem pewna że uda się Tobie Ann, bardzo ale to bardzo Ci kibicuję i 3 mam ze Ciebie mocno kciuki, za kazda z was oczywiscie tez. Musimy być dzielne, spiąć tylek wypiąć cycki i do przodu kiss
  • ann_2015 04.07.15, 08:42
    Dziekuje kisssmile
  • kati.85 18.06.15, 09:17
    Krew pobrana teraz czas oczekiwania na wynik. Beto rośnij smile
  • dziubeczek86 18.06.15, 09:36
    Będzie dobrze, na pewno smilesmilesmile
  • kala82fior 18.06.15, 09:51
    Kati kciuki zaciśnięte
  • mamuska_invitro 10.12.16, 15:45
    Cześć Kalafioreksmile jak u Ciebie wczoraj z sentymentu czytałam nasze wpisy w starania na rok 2014. Makatka81 jesteś też?

    --
    starania od 2009 roku
    diagnoza:azoospermia 2012 rok
    IVF Novomedica 02-03/2014 - szczęśliwewink
    Criotransfer 12/2016 - oby szczęśliwe ??
  • kati.85 18.06.15, 19:01
    No i nadzieja prysla jak bańka mydlana a ponoć umiera ostatnia... beta 51.7..... lekarz kazał powtórzyć w poniedziałek, ale już chyba nie mam sił. Załamana sad jedynie w tej chwili to tylko ryczec mi się chce
  • ann_2015 18.06.15, 19:10
    Kati nie poddawaj sie! Poplacz sobie by ulzylo potem powtorz badanko tak jak prosi lekarz i zobaczymy. Cuda tez sie zdążają. W razie czego masz jeszcze 4 mrozaczkismile. Wypoczniesz przed transferem i wszystko pojdziek ok!! Trzymaj sie dzielnie chociaz rozumiem ze musi bolecsadsad pamietaj ze wszystko sie dzieje po cos<3 jestem przekonana ze niedlugo sie uda.
  • ann_2015 18.06.15, 19:53
    Poza tym nie znam sie tych przyrostach, ale skoro przyrasta a nie spada moze warto mieć nadzieje? Skoro lekarz kazal Ci sprawdzić w poniedzialek to moze jest jeszcze szansa?
  • kati.85 18.06.15, 19:57
    Powiedział mi ze mam powtórzyć w poniedziałek, bo nie wie co ma mi powiedzieć gdyż teraz to jest jedna wielka niewiadoma. Już nie dał mi nadzieji jak ostatnim razem jak dzwoniłam.
  • lenor88 19.06.15, 10:36
    Kati_85 trzeba wierzyć że będzie dobrze ostatnio lekarz ci gratulowal i mówił ze nie musisz robić drugiego badania dziwne. Odpoczywaj i pomyśl ze rzadko udaje się za pierwszym razem a za drugim większe szanse są.
  • kati.85 19.06.15, 12:42
    Niewiadomo co mam o tym myśleć. Brak mi sił. Teraz czekanie do poniedziałku....
  • lenor88 19.06.15, 12:50
    Trzymaj się cieplutko Kati.
  • dziubeczek86 19.06.15, 12:52
    A ile według Twojego lekarza powinna być teraz beta?
    Bo ja już tego wszystkiego nie czase. W którym dniu cyklu jestes?
    Okresu nie masz tak? no to o co chodzi. Hmmm zaraz zerknę na moją rozpiskę co dostałam z Synevo.
  • dziubeczek86 19.06.15, 12:54
    3 tydz ciązy 5.8-71
    4 tydz ciazy 9.5-750
    dopiero 5 tydzien minimum: 217
  • makatka81 19.06.15, 13:41
    dziubeczek - cały "ambaras" jest we własciwych przyrostach (najlepiej 48-godzinnych), a nie w samej wartości bhcg w danym tyg ciąży. Dlatego normy są takie szerokie. Tak jak ci pisałam na innym wątku dla przykładu - ja pod koniec 4tc miałam 38, a w tym samym czasie inna dziewczyna miała już 318, a obie jesteśmy w ciąży. Liczy się to czy od tej pierwszej zmierzonej wartości po 48h będzie podwojenie wyniku lub co najmniej wartość +66% od pierwszego. Górnej granicy nie ma - im więcej tym lepiej. Często na początkowym etapie nie jest to podwojenie, a np. potrojenie po 48h
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • dziubeczek86 19.06.15, 13:47
    Aha, no to już teraz wiem, że trzeba głównie patrzeć na przyrosty. Rozumiem smile
  • ann_2015 19.06.15, 14:39
    Makatka A czy to znaczy ze jak w bardzo wczesnej ciąży jest mniejszy przyrost to nie ma juz szansy by przyrost sie 'rozkrecil'? W sumie to żadko w tak wczesnej ciąży kobiety monitorują betę i byc moze to jest mozliwe by z takiego wyniku byl zdrowy dzidziuś? Tzn ja nic na ten temat nie wiem tylko sie zastanawiam. Kurcze ale to wszystko ciezkie jestuncertain Kati poczekaj jeszcze do poniedziałku na spokojnie( wiem latwo powiedzieć:/) nie nastawiając sie by ewnetualna porazka nie bolala jeszcze bardziej. Pamiettaj ze na ciebie czekaja twoje blastusie, a za pierwszym razem Malo komu sie udaje. To jak loteria.
  • makatka81 19.06.15, 14:51
    Ann - książkowa teoria mówi, że po 48h wynik powinien wzrosnąć o minimum 66%, więcej nie mogę powiedzieć. A natura czasem potrafi zaskakiwać...
  • ann_2015 19.06.15, 14:56
    Rozumiem, ciezkie to wszystkosad
  • kati.85 19.06.15, 14:55
    Mój lekarz nie powiedział ile powinno być tylko , że mało i nie wie co ma mi powiedzieć . Dlatego mam powtórzyć. Inaczej rozmawia się przez tel a inaczej osobiście. Nie mam kompletnie nic ani plamienia ani jakichkolwiek objawów. Wczoraj na tle nerwowym trochę pobolewal mnie brzuch ale zaraz przeszło. Już nastawilam się na porażkę. Wczoraj swoje wyplakalam a dzisiaj jestem gotowa do działania. Jeżeli okaże się najgorsze to w następnym cyklu podchodzę znowu. Nie będę zwlekala.
  • ann_2015 19.06.15, 15:00
    Tak trzymajsmile Trzeba walczycsmile👍👍👍
  • makatka81 19.06.15, 15:02
    Kati - lekarz tak powiedział właśnie dlatego, że pewnie w swojej karierze widział już niejedne cuda natury i nie chciał ci odebrać nadziei mimo, że wynik nie był satysfakcjonujący. Musiał zlecić kolejne badanie, które ostatecznie potwierdzi czy coś z tego będzie, czy beta się zatrzymala lub zaczela już spadac i niestety skończy się ciążą biochemiczną. Przeżyłam to za pierwszym razem, z tym, że ja nie miałam zaplecza w postaci mrozaczków i musiałam zaczekać 3 mies. na nową stymulację. Masz właściwą postawę. Grunt to się nie poddawać. Jeśli faktycznie się nie uda, to popłakać i ruszać dalej za ciosem jak najwcześniej się da!
  • dziubeczek86 19.06.15, 15:16
    Tak dokładnie, tym bardziej ze masz mrozaczki to możesz juz za niedlugo znow podchodzic. Beta Ci rosla wiec za ktoryms razem napewno osiagnie super wyniki i się uda! smile
  • lenor88 19.06.15, 16:02
    Ojej dziewczyny to wszystko takie trudne niby beta jest a jej nie aż mam strach teraz mam testować za tydzień...
  • ann_2015 19.06.15, 16:26
    Lenor dlatego do statystyk in vitro licza tylko ciaze potwierdzone przez usg z bijącym serduszkiem. Sam przyrost nawet jak jest dobry tez nie gwarantuje nic ( chociaz z tego co dziewczyny mówią dobrze rokuje) ja w 5-6 tygodniu mialam przyros 100% wartosci co 2dni a byla to ciaza pozamaciczna ( ale nie z in vitro, tylko spontaniczna) sad staraj sie o tym nie myslec i nie boj sie bety. Jak ma byc dobrze to będzie😊. Innych doswiadczenia nie maja wplywu na twoj przypadek, ale warto wiedziec co moze sie stac by sie uodpornic...Trzymam kciuki ze będzie ok. Czasem to kwestia szczescia tak jak juz pisalam ze zdarza sie ze para ma jeden zarodek i siup sie udaje. A ty przecież masz juz dwa w brzuchu i mrozaczki?smile
  • lenor88 19.06.15, 16:54
    Tak mam dwa a co do mrozaczkow nie wiem czy mam (bariera językowa) lekarz mówił ze nie za dobre były wiem tylko ze jak coś to mam 3 mrozaczkow. Ale później będę się tym martwić w razie w mogę jeszcze raz przechodzić od początku byle ze skutkiem
  • ann_2015 19.06.15, 17:15
    👍 będzie dobrze, trzymam kciuki żeby nie bylo potrzeby ponownego powtarzania. Teraz sie tylko nie przejmuj. Pamietaj co mowila kalafior spacery i pozytywne nastawienie😊smile
  • lenor88 19.06.15, 17:17
    Tak bardzo się chyba Kati_85 przyjęłam
  • dziubeczek86 19.06.15, 17:36
    Dziewczyny, ja odebrałam wynik z Synevo bety, wczoraj tj. 7dpt beta 6.79. Myślałam że to te pozostałości może po zastrzykach. A dziś zrobiłam betę i jest 15,71 w 8dpt. Czyli rośnie big_grin ale nie napalam się, w poniedziałek muszę zrobić ostateczną. Boże ale mnie głowa boli z tego wszystkiego....
  • lenor88 19.06.15, 18:38
    Wow Dziubeczku rośnie jak na drożdżach oby tak dalej, u ciebie też był czynnik męski?
  • dziubeczek86 19.06.15, 19:06
    Tak u mnie czynnik męski - wyniki były obniżone ale nie było tragedi. Lekarz powiedział ze wyniki na in vitro nasienia są obiecujące. A u mnie to hormony szwankowały. Testosteron podwyzszony, dheas i prolaktyna. Wszystko to co przeszkadza w zajsciu.
  • ann_2015 19.06.15, 19:26
    Dziubeczek to swietnie! Oby tak dalej roslosmile) u mnie tez czynnik męski (przeciwciala w nasieniu, choć reszta parametrów w normie) no i jeden z jajowodow nieczynny po ciąży pozamacicznej
  • kati.85 19.06.15, 19:52
    Dziubeczek86 gratuluję i 3mam kciuki smile
  • kati.85 19.06.15, 20:02
    Makatka81 na szczęście mam mrozaczki. Już jestem gotowa na przyjęcie ostatecznej decyzji nawet tej najgorszej. Przeplakalam cały wieczór i noc więcej nie będę bynajmniej nie tym razem. Mój M dał mi jakiegoś kopa do działania i podniósł mnie na duchu. Dziewczyny ciesze się ze tu z Wami jestem bo każde słowo wsparcia jest lekarstwem. Jak to się mówi "co nas nie zabije to napewno wzmocni " i tak właśnie mam teraz ja- podwójna siła do działania. Jeszcze będę szczęśliwa mamusia smile uslysze w koncu tak dlugo wyczekiwane słowo "mama" heh moje maleństwo napewno będzie rozpieszczone i rozkapryszone hihi z rozkapryszeniem wda się w mamusie tongue_out
  • ann_2015 17.06.15, 18:22
    Ja nie wiem jaki progesteron mialam bo mi nie mowili. U mnie wlasnie wysokie AMH bylo i dużo jajek ( na granicy przedtymulowania) ale dopiero po punkcji w dniu planowanego transferu zdecydowali ze wszystkie zarodeczki mrozimy. Wiem jakie to frustrujące jak sie juz nastawisz na transfer i znów czekanie, ale teraz myślę ze to moze i lepiejsmile znalazlam czterolistna koniczynke wiec musi byc dobrzewink
  • ann_2015 17.06.15, 18:05
    misiunciuncia90 ja tez mam transfer dopiero w lipcu z mrozaczkow. Mnie lekarka pocieszala ze szanse wedlug niektorych są nawet większe bo sie wypocznie po stymulacji i lepsza sluzuwka bo po stymulacji moze byc przerosnieta. A tez Pani doktor mowila ze jak rozmrażania nie przeżyją to i tak mala szansa ze byla by z nich ciaza, bo to znaczy ze slabiutkie byly. Tak sie pocieszamsmile u mnie w klinice podobno 90% przezywa rozmrazanie. Badzmy dobrej myślismile
  • misiunciuncia90 18.06.15, 13:25
    Ann to jestesmy w bardzo podobnej sytuacji smile Miałaś już robioną punkcje?
  • ann_2015 18.06.15, 14:03
    Tak, 3tygodnie po punkcji juz jestem, na początku lipca pewnie transfer będziesmile
  • misiunciuncia90 18.06.15, 14:45
    Ooo to nie wiedziałam, super wink A gdzie się leczysz? Jak przeszłaś punkcję? Wszystko oki? Ja strasznie panikuje by zostało mi coś do zamrożenia tongue_out
  • ann_2015 18.06.15, 15:30
    Warszawa, novum. Punkcja bez problemów od razu po mnie energia rozpierala poszlam na spacer etc. Zero bolu. Dzien po sie zaczelo lekkie osłabienie ( wydaje mi sie ze to od lekow na przestymulowanie) i raz prawie zemdlam i zwymiotowalam mężowi na wycieraczkę w samochodziebig_grin ( ma juz praktyke jak to będzie z dziecmiwink) tak na prawde caly weekend po punkcji ( w piątek byla) przespacerowalam, ale niektore dziewczyny bardzo bolalo wiec to nie jest regula. Ja tez sie balam czy będą zarodki czy komorki będą dobre itp. Ale to i tak jest kwestia szczescia bo są pary które zachodzą z jednym zarodkiem, a są takie które maja wiele blastocytow i dupa. Nie przejmuj sie. Na pewno będzie conajmniej kilka zarodkowsmile ja chcialam żeby bylo 5 zarodków, zaplodnilismy 12 i z tego mamy 11 zarodków. Nie czekaliśmy do 5 tej doby z mrozeniem bo w novum standardowo mroza w 3 ( chociaz pytali nas czy chcemy czekac, teraz nie wiem czy dobrze zrobilismy nie czekajac).
  • ann_2015 20.06.15, 13:22
    misiunciuncia90 jestes juz po punkcji? Jak sie czujesz?
  • misiunciuncia90 20.06.15, 16:44
    Hej Dziewczyny!
    Ann_2015 wczoraj była punkcja, zaraz po samym zabiegu czułam się bardzo dobrze( nawet nie spodziewałam się że tak dobrze bedzie ) byłam strasznie głodna i myslałam tylko o tym żeby cos zjeść. Potem pojechaliśmy wykupic leki ( Luteina i coś tam jeszcze) no i domku... Jak już byłam w domu to bardzo osłabłam, byłam otępiała i zmęczona a do tego przyplatało mi się jakieś przeziębienie, kurcze sad
    Za to dziś już lepej przeziębiona dalej jestem ale reszta mineła. Mam jedynie wydęty brzuch i boli mnie jak by wątroba co mnie troszkę niepokoi.
    Dzwoniłam do kliniki pobrali 12 z czego 7 była prawidlowa a zaplodnilo się 5. Zastanaowia mnie tylko czy przezyją, jeśli tak to podonbno transfer będzie w poniedziłek jak mowil lekarz ku mojemu zdziwieniu.
  • ann_2015 20.06.15, 17:08
    No to super ze juz jest szczesliwie posmileMi essentiale forte na wątrobę przepisali profilatycznie albo cos podobnego. I dużo pic wody. To moze byc lekka hiperstymulacja( bol wątroby) wiec wspomnij o tym lekarzowi. Czyli ten progesteron jednak nie przeszkadza w transferze?
  • misiunciuncia90 20.06.15, 18:14
    Wiesz co mam w domu hepatil na watrobę to może sobie zapodam?
    1,5 to jego górna granica tegp progesteronu, wiec teoretycznie można zrobić transfer, tak dr mi powiedział.
  • ann_2015 20.06.15, 19:11
    No to git z tym progesteronem😊 no hepatil i te essentiale to pewnie to samo iltylko inna nazwa. Mi mowili żeby przede wszystkim pic bardzo dużo wody to pomaga ponoc na te wszystkie dyskomfortu 😉 ja pilam tyle ze średnio dwa razy w nocy wstawalam siku
  • misiunciuncia90 20.06.15, 19:21
    Coś w tym jest bo mój organizm sam cały czas dopomina się wody czyt. picia smile
  • dziubeczek86 21.06.15, 09:00
    Oby rosło, a ciągle się boję wyniku poniedziałkowego. Nie wiem kiedy ten stres o to się uspokoi, chyba po USG dopiero jeżeli już wink trzeba mieć stalowe nerwy do tego.
    Myślę nad testem sikancem dziś, może by coś pokazał w sumie 10 dpt to niektórym już wychodza grube kreski.
    A w nocy mnie 2 x taki skurcz dziwny brzucha wzial że aż się obudziłam w bolu, nie wiem co to bylo.
    Miała któraś w Was jakieś takie skurcze nocne?
    Jutro też przypada dzień @@@ oby nie przyszła!
  • ann_2015 21.06.15, 09:25
    Dziubeczek a Ty bez luteiny jestes? Jesli z lutrina to chyba @ nie przyjdzie ( przynajmniej u mnie po iui zawsze przychodzila 3 dni po odstawieniu.) Trzymam mocno kciuki zeby jutro byl super wynik. Tak jak pisalasm wczesniej nie polecam sikanca. Jak nie wyjdzxie to sie niepotrzrbnie zesdtresujesz a to nie znaczy nic. Jak wyjdzie krecha to i tak nic ci nie powie o ilosci bety i i tak bedziesz sie zastasnawiac. Pozatym chyba z pierwszego porannego moczu powinno sie robic, a dzis to juz trudnowink chyba ze negatywny wynik z sikanca potraktujesz z przymrozeniem oka i nie przejmiesz sie w razie czego bo i tak jesdt niemiarodajny
  • dziubeczek86 21.06.15, 13:49
    Ann biorę luteinę 3x1, to i tak okresu nie będzie biorąc ją? Dziękuję za kciuki, przydadzą się bardzo! Umieram z ciekawości!!!
    Co do sikańca zrobiłam go o 11 dziewczyny i 2 kreska wyszła! Bledsza ale wyszła! big_grin to teraz czekam jutro żeby zrobić betkę i dam znać smile
  • ann_2015 21.06.15, 14:29
    No jak bierzesz luteine to nie powinno byc okresu, dopiero po odstawieniu chociaz pewnie co organizm to inna reakcja. Ale tak czy siak skoro test wyszedl pozytywny z nie porannego moczu to i ja bym byla bardzo dobrej myśli i po cichu gratuluje😊 👍👍👍
  • dziubeczek86 21.06.15, 14:48
    Ja po ciuchutku podziękuję, oby było dalej ok smile oby jutro beta wyszła wysoka i wtedy będzie git wink
  • kati.85 21.06.15, 17:25
    Dziubeczek86 gratuluję i życzę wysokiej bety smile Trzymam kciuki
  • dziubeczek86 21.06.15, 18:25
    Kati.85 dziękuję smile kiss oby była wysooooka wink
  • makatka81 21.06.15, 22:09
    Dziubeczek - przeczuwam na jutro same dobre wiadomości smile
    Co do Luteiny i okresu - to (jak wiele innych rzeczy) zależy od konkretnej kobiety. Ja akurat, oprócz tego, że biorąc duże dawki progesteronu dostałam @ przy 2 nieudanych IVF, miałam też wcześniej u innego lekarza takie cykle, w których brałam Luteinę przez cały cykl, codziennie i regularnie w 28-29dc dostawałam miesiączki
    --
    http://lbdf.lilypie.com/Pgyap1.png
  • lenor88 21.06.15, 23:20
    Dziubeczek jestem dobrej myśli że beta jutro będzie wysokaaa smile Kati_85 ty też daj znać jutro jak u ciebie szanse zawsze są trzeba wierzyć...
  • dziubeczek86 22.06.15, 07:23
    Kala82fior a brałaś Nospę regularnie czy tylo jak Cię jakieś skurcze brały?
    Makatka81 i lenor88 oby były dobre wieści za pół godziny idę oddać krew, a potem oczekiwanie na wynik pewnie około 15.
    Wiecie może ile czasu bierze się te wszystkie Duphastony, Luteiny itp?
  • ann_2015 22.06.15, 07:30
    Dziubeczek mi pani doktor mowila ze do 12-13 tygodnia ciąży sie bierze luteine.
  • dziubeczek86 22.06.15, 07:52
    To długo jeszcze z luteiną.
    A tylko luteinę czy ten Duphaston i Progynovą też tak długo? Wiecie może, czy to indywidualnie dobierają? smile
  • ann_2015 22.06.15, 08:18
    A co to progynova? Jakiś odpowiednik estrofemu? Podejrzewam ze tez mniej wiecej do tej okolicy, bo wtedy jest juz lozysko i nie ma potrzebyprzyjmowania hormonkow. Mi pani doktor tlumaczyla ze zdarza sie ze po punkcji cialka zolte po pecherzykach są niewydolne wiec nie produkują odpowiedniej ilości hormonkow, podobnie sie ma jak sie podchodzi do crio na sztucznym cyklu ( mam nadzieje ze nic nie przeinaczylamsmile) Moze tez indywidualnie dostosują Ci ilosc i czas brania. Zaufaj lekarzowi, oni maja doświadczenie i wiedza co robia, a te leki raczej maluchowi nie zaszkodza😊
  • makatka81 22.06.15, 09:03
    Dziubeczek - luteinę itp oczywiście dobiera się do konkretnej sytuacji pacjentki, ale ten 12tc to raczej standard, czasem przedłuża się nawet do 16tc (o takich przypadkach słyszałam). W międzyczasie lekarz może stopniowo zmniejszać dawki, ale do tego 12tygodnia raczej się to ciągnie. Jeśli chodzi o No-spę, to ja akurat miałam brać doraźnie jak poczułam skurcze, ale są też dziewczyny, które brały regularnie np 3x1...czyli tez indywidualne podejście
  • dziubeczek86 22.06.15, 09:08
    Zastanawiam się czy ja muszę teraz chodzić do lekarza co robił in vitro i ogólnie do tej kliniki? Czy mogę już iść do takiego normalnego ginekologa? Czy lepiej kontynuować bo taki zwykły może się nie zna na prowadzeniu ciąży po invitro? Jak myślicie?
    Ja nospę brałam regularnie, teraz biorę żadziej. Ale lekarz mi nie mowil że mam brać regularnie.
  • kati.85 22.06.15, 09:15
    Dziubeczek86 z tego co słyszałam to można wrócić do swojego ginekologa ale ja uważam że lepiej kontynuować u tego od iv.
    Już czekam na pobranie krwi i ok 18 wynik. Ciężki dzień dzisiaj, ale jestem gotowa na przyjęcie nawet najgorszej diagnozy smile
  • dziubeczek86 22.06.15, 09:23
    Też myślę, że przez jakiś czas lepiej kontynuować u tego od iv. Np do końca 1 trymetru. Ale jeszcze to przemyśle, bo pewnoości nawet nie wiem czy jestem w ciąży tak na 100%.
    Teraz właśnie wróciłam z krwii. Wynik koło 15 - przynajmniej ostatnio o tej były.
    Także czekamy cierpliwie ... wink
  • ann_2015 22.06.15, 09:21
    Mozesz isc do normalnego lekarza, ciaza po in vitro raczej sie niczym nie różni oprócz sposobu zaplodnienia. Czesc ludzi prowadzi ciaze u innych lekarzy, Ja jak zajdę zostane jednak przy mojej pani z kliniki. Mam juz dość rozkladania nog przed kolejnym lekarzem, a poza tym mam juz zaufanie do mojej pani doktor. A mam pytanie o nospe. To ze bralas regularnie to znaczy ze bralasie ja tez przed transferem żeby nie bylo skurczy?? Ja za tydzien-dwa będę miala pierwszy transfer i nie wiem czy powinnam tez brać? Na wszelki wypadek biorę magnez bo akurat na mnie on dziala super rozkurczowo i uspakajajco, ale zastanawiam sie nad nospa tuz przed. Zapytam p doktor na wizycie, ale chcialam wiedzieć jak wy to robilyscie
  • dziubeczek86 22.06.15, 09:26
    Ja miałam na karcie w zaleceniu że MUSZĘ wziąc Nospę przed transferem 1 h przed. Także mi się wydaje że lepiej weź.
    Własnie niby ciąza się nie różni, ale czy kobiety które zaszły normalnie teżbiorą te luteiny, duphastony i tą resztę? Czy to tylko wspomaganie po iv?
    Ja chcę zmienic bo mam bliżej innego i połowę tanszego a też bardzo dobrego.
    Ja brałam nospę profilaktycznie.
  • makatka81 22.06.15, 09:32
    Lekarza prowadzącego jak najbardziej można mieć spoza kliniki. Tą pierwszą wizytę potwierdzającą ciążę czasem klinika chce miec u siebie, żeby wpisac w papiery, że IVF udane.
    Ciąże "naturalne" tez na początku najczęściej są wspomagane Luteiną itp. Czasem bo sa jakies plamienia, a czasem profilaktycznie
  • dziubeczek86 22.06.15, 10:31
    A kiedy można zrobić tą 1 wizytę potwierdzającą ciaże? smile
  • makatka81 22.06.15, 10:37
    niektórzy robią już przy becie ok 1000 żeby potwierdzic pęcherzyk ciążowy, a niektórzy czekają do serduszka (beta ok 10 000)
  • dziubeczek86 22.06.15, 10:48
    Makatka81 dziękuję za informację smile
    na razie czekam na wynik bety czy wzrósł czy fiasko. Czekam cierpliwie. W razie czego pewnie pójde przy 1000 jeżeli już big_grin
  • lenor88 22.06.15, 11:06
    Ale wam zazdroszczę że możecie sobie betę zrobić, ja muszę czekać do piątku to będzie 14 dpt. Niestety tu u siebie nie mam takiego prywatnego laboratorium żebym mogła wcześniej coś zobaczyć
  • dziubeczek86 22.06.15, 11:17
    Może to i dobrze, bo przynajmniej masz mniej stresu tongue_out to czekanie na wyniki jest mega stresujące a otwieranie wyniku jeszcze bardziej. I albo czuje się ulge albo wielki dół.
    Jeszcze z 4h i wynik powinnam mieć.
  • lenor88 22.06.15, 11:33
    Hehe to daj od razu znać jaki wynik smile
  • dziubeczek86 22.06.15, 11:48
    Dam od razu, trzymajcie kciuki wink
  • ann_2015 22.06.15, 15:02
    Urzadzenie do badania bety w warunkach domowych, taki jak do cukru dla cukrzykow- to bylby biznesbig_grin kazda z nas by kupila!
  • dziubeczek86 22.06.15, 15:07
    Oj byłby interes big_grin
    A co do mojego wyniku to dziś beta 121,1.
    W piątek było 15,71 więc rośnie smile myslicie że jest to dobry wynik? Jest 11 dpt.
  • makatka81 22.06.15, 15:12
    Dziubeczek - ty się jeszcze zastanawiasz? Oczywiście, ze wynik dobry smile Gratuluję! Teraz czeka cię coraz więcej stresów... smile
  • ann_2015 22.06.15, 15:12
    Myślę ze wynik rewelacyjny! Gratulacje😊😊
  • dziubeczek86 22.06.15, 15:22
    Makatka81 tak bo jedna dziewczyna miała w 11 dpt 300 coś ale juz mi to ktoś wyjasniał że nie liczy się liczba tylko przyrost big_grin a więc przyrost jest więc chyba jest ok. Myslisz, że teraz więcej stresów? tongue_out big_grin
    ann dziękuję kisskisskiss
  • lenor88 22.06.15, 15:35
    Dziubeczek gratuluję z całego serca smile
  • dziubeczek86 22.06.15, 18:50
    Bardzo dziękuję Tobie i każdej która trzymała za mnie kciuki, pomogło!! smilesmilesmile
  • makatka81 22.06.15, 15:38
    czy będzie prawidłowy pecherzyk, czy serduszko, czy nie bedzie wad na prenatalnych...wyliczać dalej? tongue_out prawda jest taka, że im dalej tym ma się poczucie większej ewentualnej straty, bo dziecko staje się bardziej realne...ale mimo wszystko zawsze trzeba byc dobrej myśli smile
  • ann_2015 22.06.15, 16:47
    Oj, ale najwazniejszy krok za nią trzeba byc dobrej mysli😃😃 29 lat dziewczyna wiec chyba szanse na wady prenatalne znikome? Tzn zdaje sobie sprawę ze moga byc, ale trzeba byc dobrej myśli? Dziubeczek zarazilas mnie optymizmem ze przy pierwszej próbie moze sie udac😊😊
  • makatka81 22.06.15, 17:10
    Ann - nie miałam niczego złego na myśli, ani nie chciałam nikogo straszyć. Chodzi o to, ze kobieta, a zwłaszcza w naszej sytuacji zawsze znajdzie sobie powód do stresu o dziecko nawet jeśli nie ma do tego podstaw. Oczywiście zawsze trzeba patrzeć na tę jaśniejszą stronę smile Wszystko będzie dobrze.
  • ann_2015 22.06.15, 17:19
    Wiem wiemsmile nie chcialam sugerować ze masz cos zlego na myslismile wiem ze chcesz dobrze i przepraszam jeśli zabrzmialo inaczej sad jasne ze warto mieć to wszystko z tylu glowy. Ja tez przy mojej ciąży (niestety pozamacicznej) po teście sie strasznie strasznie denerwowalam i jeszcze mialam wtedy bardzo stresujący okres życiowy i przez to masa skurczów i wogole do tej pory nie mam pewności czy nie przez te wszystkie stresy tak sie stali ( wiem minimalne prawdopodobieństwo ale niepewność zostanie) moja siostra jak zaszla to mimo ze jest panikara od razu przyjela ze wszystko będzie ok. Tak postanowila i tak bylo.
  • makatka81 22.06.15, 18:31
    Ann - wszystko OK smile
    Kati - też to przeszłam, przykro mi sad Dobrze, że jesteś zwarta i gotowa do działania. Mrozaczki to duży plus. No i pociechą z całego tego nieszczęścia jest wiadomość, ze twój organizm ogólnie przyjmuje zarodki, tylko tym razem coś się wydarzyło nie tak po drodze. Powodzenia!
  • kati.85 22.06.15, 20:15
    Makatka81 jestem gotowa i zwarta do działania. Nie chce zwlekać bo i tak długo czekałam z decyzją o leczeniu wiec teraz walczę szybko i do końca aż zakończy się upragnioną ciążą. Chyba ze w pewnym momencie lekarz powie ze trzeba odpocząć ale żyje nadzieja ze kolejna próba będzie szczęśliwa.
  • dziubeczek86 22.06.15, 18:51
    Oj pewnie masz racje, to jeszcze długa droga! I faktycznie potem jest coraz większy pewnie stres bo człowiek coraz bardziej wierzy że się jednak uda. Zyczę wszystkim oby się udało do samego końca kiss
  • kati.85 22.06.15, 17:54
    Dziubeczek86 gratuluję z całego serduszka. U mnie niestety spadek dzisiaj 5.8 sad Trudno trzeba działać dalej. Zaraz będę dzwoniła do lekarza co dalej ze mną zrobi hihi
  • ann_2015 22.06.15, 18:06
    Kati bardzo mi przykrosadsadsad Ale Masz na szczęście jeszcze blastusie a przy nastepnym podejściu nie będziesz wymęczona po punkcji wiec musi sie udacsmile daj znac co powie doktor czy od razu startujecie w nastepnym cyklu?
  • kati.85 22.06.15, 18:20
    Ann_2015 porażkę przyjęłam spokojnie w czwartek juz swoje wyplakalam. Już dzisiaj mam odstawić leki i czekać na @. Do kolejnej próby mogę podejść w lipcu czyli w następnym cyklu bo niby musi być jeden przerwy. Także w lipcu przed planowana @ zgłaszam gotowość do działania bo nie ma na co czekać. A za Was dziewczyny trzymam mocno kciuki. Moze Wam się uda , bo nie życzę nikomu tej porażki. Bardzo boli ale już jestem silniejsza o kolejne doświadczenie.
  • dziubeczek86 22.06.15, 18:49
    Dziękuję wink
    A wcześniej ile miałaś betę? Kurcze dziwne że spadło, czemu tak? uncertain Daj znać co powiedział lekarz. Powodzenia!
  • kati.85 22.06.15, 19:56
    Dziubeczek86 w 8 dpt miałam 37 w 11 dpt 52 a dzisiaj 15 dpt 5.8. Lekarz kazał odstawić leki i jak będę gotowa działać dalej to mam się zgłosić ale musze jeden cykl odczekać. Czyli teraz jak dostane @ to kolejna w lipcu jeżeli się nie spozni i wtedy dzialamy. Mam się zgłosić jak coś przed kolejną planowaną @. Myślę że początkiem sierpnia kolejny transfer. Dobrze ze mam 4 sniezynki wiec bez stymulacji będzie. No ale liczyłam na dużą rodzinkę, że wszystkie będą ganialy po mieszkaniu a tu już jeden mnie opuścił mimo że testowalam podłoże embroglue które niby miało pomoc w zagniezdzeniu. A teraz uważam ze to wyrzucenie 500 zł w błoto. Trzymam bardzo mocno kciuki za Was dziewczyny.
  • kala82fior 21.06.15, 21:26
    Dziubeczek na skurcze mi lekarz zawsze kazał brać nospe...lepiej żeby na początku ciąży było ich jak najmniej. Powodzenia jutro smile
  • misiunciuncia90 22.06.15, 19:34
    Dziś własnie miałam transfer a przy nim testowano na mnie nowy lek własnie na wyciszenie skurczów macicy. Miałam robione rano USG potem dostałam do wypicia lek lub placebo i po 3,5 transfer.
  • kati.85 22.06.15, 19:59
    Misiunciuncia90 powodzenia.Trzymam mocno kciuki. Tez miałam testować ten lek ale okazało się ze zaczęli mnie stymulować nie od tego leku co powinni.
  • misiunciuncia90 22.06.15, 21:18
    O ja, ale numer... i co nie mogliscie juz nic z tym zrobic?
    A mam jeszcze takie pytanie jak to jest z seksem po transferze? Bo dr nic nie mówił a na innych forach zdania są podzielone?
  • kati.85 22.06.15, 21:53
    Niestety już nic się nie dało zrobić. Szkoda ale cóż... Od początku pech 😜
  • dziubeczek86 23.06.15, 07:07
    misiunciunia to jakieś zaawansowane metody na Tobie testują smile a jesteś w programie rządowym czy prywatnie robisz? KAti.85 a lekarz mówił czemu beta rosła i oznaczała ciąże a potem nagle spadła? Sam mały przyrost już był niepokojący uncertain ale dobrze że masz mrozaki. Co do dużej gromadki to ja też tak myślałam, że każdy zarodek wykorzystam wink ale powiem Ci że mi się troche zmieniło jak teoretycznie teraz mi się udało (beta 121) i nie mam mrozaków. Na początku ubolewałam, że nie mam mrozaków żadnych, a teraz to ważny jest tylko ten co jest w środku i o niego się martwie. Jakbym miała się martwić jeszcze o inne to bym chyba oszalała wink trochę mi się zmieniło. Ale to pewnie sprawa indywidualna smile życzę powodzenia, oby kolejny transfer był udany big_grin
    Kalaf82fior dziękuję. I fakt stres pewnie do porodu, a przed porodem stres kulminacyjny zapewne big_grin magnez mam w domu to muszę go odszukać bo kupowałam go jak się jeszcze starałam naturalnie wink
    Aha misiunciucia mi lekarz powiedział że seks przez 14 dni po transferze nie jest zalecany bo w razie orgazmu jest silny skurcz w macicy i się może coś podziać.... lepiej się powstrzymać.
    Dzwoniłam wczoraj do tego mojego lekrza, miał oddzwonić o 21 co dalej mam robić i nie oddzwonił. Ehh muszę go jeszcze dziś pomęczyc.
  • kati.85 23.06.15, 07:29
    Dziubeczek86 ten lek polecają kobieta w komercyjnym gdyż jest za to częściowy zwrot kasy. Mi jak mówili to za dojście do końca ok 5 tys a przerwanie w którymś momencie bo wyniki nie takie itp to 2300. Niestety mnie nie od tego leku co trzeba zaczęli stymulować i się nie zalapalam. Szczerze to nawet nie zapytałam lekarza dlaczego tak się działo z beta gdyż słyszał w moim głosie zdenerwowanie i kazał poprostu się zjawić jak będę gotowa do działania uwzględniając jeden cykl przerwy. Ale jak pójdę na wizytę w lipcu to napewno o to zapytam.
  • ann_2015 23.06.15, 07:33
    No Kati to nie przekreśla planow o duże rodzince wcale. Zawsze moze udac sie jeszcze naturalnie potem ( to sie zdarza jak są juz dzieci) albo mozna podejsc jeszcze raz by byla piateczkasmile chociaz rozumiem ze pewnie bardziej chodzi o strate tego bąbelka a nie o iloscsad Ja bym chciala mieć trójkę dzieci. Myśleliśmy z mężem ze dwójkę naszych a potem za jakies 10 lat przed 40 stka lat adoptujemy przedszkolaka ale teraz jak mam 11 zarodków to juz nie wiem bo tak jak wy o swoje martwie sue o nie. Jeśli uda sie szybko to i tak chyba oddamy je nieplodnej parze bez szansy na zarodki, no ale wcale nie musi sie udać wiec z jednej strony sie ciesze z nich a z drugiej sie martwie co z nimi ( nie spodziewałam sie ze tyle ich będzie ). Kati co znaczy ze dlugo zwlekalas z leczeniem? Ja chyba tez, bo w sumie staram sie 3 lata, ale po cp musialam rok przerwy (dla mojej kondycji psychicznej tylko naturalne starania bez lekarza w tle) czyli w sumie dwa latka i to moje pierwsze in vitro ( po drodze kilka inseminacji, ale maz ma przeciwciala wiec to chyba jedyne rozsadne rozwiazanie) Zaluje tego roku bo uwazam go za stracony a tak moze malenstwo bylo by juz z nami. Kati a lekarz mówil ci czemu jeden cykl masz przeczekać? Czy chodzi o jakieś przygotowanie Cię czy psychiczne odetchniecie?
  • kati.85 23.06.15, 08:19
    Ann_2015 długo zwlekalam z leczeniem bo staraliśmy się 6 lat naturalnie i nic z tego chodziłam do lekarza i każdy powtarzał ze trzeba czasu itp. Dopiero jak trafiłam do obecnej kliniki i lekarz zobaczył moja historie choroby powiedział ze w moim przypadku jedynie iv gdyż wszystkie wyniki moje jak i m są dobre ale nie mam jajowidu a drugi ponoć tez juz nieuzyteczny. Żaden poprzedni lekarz mi o tym nie powiedział tylko dawali zbędne nadzieje. A gdybym wiedziała wcześniej to już dawno podeszła bym do iv a nie dopiero teraz gdzie tak naprawdę przez przypadek trafiłam do tej kliniki. Nawet nigdy nie proponowali mi insyminacji, bo pewnie wiedzieli że to nie miało by sensu.
  • ann_2015 23.06.15, 08:30
    Ojejku, takich lekarzy powinno sie od razu pozbawić prawa wykonywania zawodu! 6 lat i nikt Ci nie powiedział ze niedrozne jajowody?! Masakrasad mi robili inseminacje bo jeden jajowod ok, ale i tak nie wychodzily (moze przez przeciwciala w nasieniu meza?) a na tych inseminacjach których bylo w sumie 4 po mojej dobrej stronie zeszlo mi prawie rok bo albo nie na tej stronie pęcherzyk, albo polip sie zrobil i trzeba bylo usunąć, albo torbiel i miesiąc antykoncepcji na wchloniecie itd.. W sumie moim zdaniem strata kasy, tyle leczenia sie a to i tak daje tylko,5% szans. Od razu za in vitro bym sie teraz brala bez tego bawienia sie w inseminacje, ale cóż do niektorych rzeczy trzeba czasu
  • kati.85 23.06.15, 08:41
    Ann_2015 tak to jest wszędzie pełno konowalow😃 ogólnie przeszłam 2 operacje , 7 laparoskopi a to wszystko przez torbiele i wykryte zmiany nowotworowe. Do tego zbędne nadzieje ze jest wszystko ok i trzeba dzialac naturalnie. Najwidoczniej tak musiało być. A co do odczekania jeden cykl to nie wiem ale jak dobrze zrozumiałam lekarza to chodzi żeby organizm odpoczal no i pewnie ja psychicznie. Wczoraj już odstawiłam leki wiec pewnie na dniach będzie @ wiec zostanie czekać do kolejnej @ i znowu transfer.
  • kati.85 23.06.15, 08:45
    Jeden jajowidu mi usunęli przy pierwszej operacji bez próby go ratowania. Człowiek młody głupi to myślał że tak musi być skoro lekarze tak stwierdzili dopiero po kilku latach się dowiedziałam ze nie powinni tego zrobić tylko do końca ratować. A o drugim raz wspomnieli ze zrobiona plastyka i na tym koniec. Potem ze wszystko jest ok tyle ze torbiele się nie wchlanialy wiec je usuwali.
  • ann_2015 23.06.15, 09:09
    Z tym ratowaniem jowodu to różne są szkoly. Mi pani doktor powiedziala zze nigdy nie widziala droxnego jajowodu po laparoskopii, u mnie po cp wlasnie ratowali i przez to mialam schize przez rok ze on i tak jest popsuty i będę miala nastepna ciaze pozamaciczna na nim a jak zrobilam droznosc i okazali sie ze niedrozny to mimo wszystko parafoksalni odetchnelam z ulga ze nie powtórzy sie w nim ciaza pozamaciczna przynajmniej. Mi sie wydaje ze taki jajowod który jest probowany ratowany jest bardziej narażony na cp, wiec od razu lepiej in vitro. Ja po leżeniu w szpitalu mam straszna traumę, najgorszy okres w życiu i lekarze strasznie nieczuli wiec to wszystko co sie wiąże z in vitro jest z porównaniu z tym mile i przyjemne. Ale reasumując moze dobrze ze ci usunęli ten jajowod ale na milość boska od razu powinni cię na in vitro skierować a nie tyle lat staran i pewnie placzusad normalnie juz byś pewnie miala male biegające dzidzie po domu. Podwojnie trzymam kciuki za twoja nastepna probe<3. A tak na marginesie moja pani doktor widziala na wlasne oczy spontaniczna ciaze wewnatrzmaciczna u babki bez jajowodow ( po trojce dzieci usunięte by nie zajsc) wiec nie ma rzeczy niemożliwych. Nie wiem jak to jest ze takim co nie chcą w najmniej prawdopodobnych warunkach sie udaje a nam niesad
  • kati.85 23.06.15, 09:18
    Chyba trzeba być z patologii tam zawsze bez problemu rodzą się dzieci. Heh od dzisiaj zaczynam pić, palić, cpac i wogole imprezowac to może się uda bez iv 😄
    Nic innego teraz mi nie zostaje jak czekać do kolejnej próby i wierzyć że to już teraz będzie to szczęście
  • kala82fior 23.06.15, 09:57
    Kati bo podobno stres działa na niekorzyść implementacji a oni wiecznie wyluzowani wink juz nie raz słyszałam że po zakrapianej imprezie albo gdy się w ogóle ktoś nie spodziewał to się udało...taka już ta natura przewrotnawink
  • kala82fior 23.06.15, 09:59
    Lili co tam u Ciebie?
  • dziubeczek86 23.06.15, 10:20
    Dokładnie, na meliniarskich imprezach to dzieci robią bez problemu tongue_out a normalny człowiek starający się to nie może surprised dziwne to wszystko.
    Nie wiadomo jak tu postepować wink
  • lenor88 23.06.15, 10:27
    Jestem w szoku ile przeszłyście ann_2015 i Kati_85. Ja co szłam do ginekologa to mówili że jestem zdrowa i 3 miesiące i będę w ciąży no i po roku zaciągnęłam męża na badania no i klapa. Dopiero się depresja zaczęła dziś 2,5 roku i nic. Dziś 11 dpt i zrobiłam sobie sikańca i ani pół bladej kreski wydaję mi się że już powinno coś wyjść, muszę się jakoś do piątku na to przygotować. Kati.85 bardzo mi przykro zasługujesz na bycie mamą jak nikt dobrze że masz mrozaczki
  • dziubeczek86 23.06.15, 11:07
    To w piatek dopiero idziesz na betę? Mi w 11 dpt wyszła i beta i test. Ale wiem że nie każdej dziewczynie, bo mi wszystekie odradzały żebym testu nie robiła, bo można się rozczarować mimo ze jest się w ciąży.
    Tak, widzę że dziewczyny dużo przeszły. Ehh czy to musi być takie cieżkie? Powinno być tak że jak ktoś chce to jest w ciąży, a jak ktoś nie chce to nie. Zaoszczedziło by to wiele cierpień i w tym i w tym drugim przypadku.
    Oby jednak każdej która chciała byc mama się to w końcu udało!
  • lenor88 23.06.15, 11:12
    No niestety tak już jest i nigdy się z tym nie pogodę. U mnie w klinice betę mam robić równe 2 tygodnie po transferze a nawet nie wiem czy mam mrozaczki z tego co lekarz mówił to były kiepskie i nie wiem czy przeżyły. Licho to u mnie wszystko widzę
  • dziubeczek86 23.06.15, 11:47
    Nie trac nadzei. Juz rowne cuda sie w tym temacie zdarzały. U mnie mrozaki nie przezyly, nie wiem co sie stalo, niby w klinice czeka protokol ale nie wiem czy jest sens wogole go zabierac. To jeszcze 3 dni do bety. Czasem beta zaskakuje. Ja to czasem calkiem zapominam o tym wszystkim, ze cos sie dzieje we mnie. Tylko wynik bety i testu mi o tym przypomina. Trzymam kciuki zeby jednak mimo wszystko betka Ci wyszla smile
  • lenor88 23.06.15, 12:37
    Pierwszy tydzień miałam pełen optymizmu a te ostatnie dni to jedna wielka nostalgia czasami myślę że po prostu nie zasługuję na dzidziusia ze nie jestem wystarczająco dobra
  • kati.85 23.06.15, 12:46
    Lenor88 głowa do góry. Zasługuje my i prędzej czy później się uda. Trzymam za Ciebie kciuki żeby to już było tym razem u Cięcie. 😙
  • kati.85 23.06.15, 12:47
    U Ciebie miało być a ten mój telefon sam tworzy słowa heh
  • dziubeczek86 23.06.15, 12:53
    Lenor88 ja też tam myślałam. I też myslałam że ja po prostu nigdy nie bedę matką. Nadal się tego boję, ale wierze ze będzie w koncu ok i przyjdzie na świat moje dziecko. Juz naprawde nie wymagam od losu wiele, że chce 3 czy ileś, tylko już mi jedno wystarczy... ale żeby było zdrowe i szczesliwe.
    Kazda z nas zasluguje na to.
    Czekam na ten telefon od lekarza i się doczekać nie mogę chyba musze sama go atakowac, albo do kliniki zadzwonię. Bo się czuje trochę zostawiona na pastwę losu.
  • ann_2015 23.06.15, 12:59
    Lenor nawet tak nie myśl, sikaniec nic nie znaczy, czekaj spokojnie na betę. Kurcze troszke ch...nia ze nie masz okazji zrobić w prywatnym laboratorium. W Wawie mam laboratorium prawie pod domem gdzie jak za 40zl kupisz cito to wynik jest po 2h... No ale sikance sie nie licza. Lennor wydaje mi sie ze ja wcale tak dużo nie przeszlam, tzn dwa lata temu bym moze tak nie powiedziala. Bardzo na psychikę mi pomoglo ćwiczenie jogi, jakas taka bardziej zrelaksowana jestem i nastawiona na sukcessmile Kiedys sie uda! staramy sie podobna ilosc czasu bo ja 3latka, jak pomysle o Kati to mi sie serce ściska i podusiabym tych wszystkich konowalow. Zarodkami sie nie martw u mnie w klinice mówią ze kazdy zarodek moze skonczyc sie ciaza i są na to udokumentowane dowody i kazdemu trzeba dawac szanse nawet najslabszemu. Trzymaj sie cieplutko
  • lenor88 23.06.15, 13:53
    Najgorsze że siedzę tu sama i nawet nie mam się komu wyplakac, żałuję że mąż mnie namówił na ten wyjazd
  • kati.85 23.06.15, 12:45
    Lenor88 ja jestem pechowa ale nie poddam się do końca. Uslysze w koncu słowo "mama" nic tak bardzo nie pragnę jak dzidziusia. Teraz czekam na @. Moze wiecie ile dni po odstawieniu leków powinna się pojawić?? Wiem że każdy organizm inaczej reaguje ale zawsze coś zbliżonego jakiś termin 😊
  • ann_2015 23.06.15, 14:24
    U mnie zawsze prawie 3-4 dni po odstawieniu. Jakoś do tygodnia po odstawieniu powinna się pojawic. U jednych dluzej u innych krócej. Raz mialam 11 po odstawieniu, ale wtedy to byla anomalia bo bralam na wywolanie okresu a owulacja mi sie w czasie brania leku zrobila.
  • kala82fior 22.06.15, 20:19
    Dziubeczek gratuluję smile Stresów ciągle będzie pełno aż do porodu...a i potem też tyle ze inne wink Z lekami luteina...no spa. ..itp. ..to tak jak już dziewczyny pisały zależy od przypadku nie ma stałych wytycznych ale jak będą skorcze to lepiej sobie łykać i magnez i no spa

    Kati bardzo mi przykro...było tak blisko...to chyba jeszcze bardziej boli...dobrze ze masz takie nastawienie i walczysz dalej...
  • kati.85 22.06.15, 20:43
    Kala jeszcze w czwartek byłam innego nastawienia był to dla mnie szok. Fakt pierwsza jakakolwiek próba no i porażka zakończona. Ale wyplakalam co swoje porozmawiam z M i jakoś mi przeszło. Także na dzisiejszy wynik juz byłam przygotowana. Co nas nie zabije to wzmocni. Bolec boli i pewnie jeszcze dlugo będzie bolało ale już żyje myślą kolejnej próby. Kiedyś się uda smile
  • oksa_nna 22.06.15, 15:51
    Hej dziewczyny, za 3 tygodnie podchodzę do transferu. Miałam już jeden nieudany zaraz po punkcji i brałam wtedy tony hormonów i innych leków. Teraz lekarz nie daje mi nic bo ma być na zupełnie naturalnym cyklu. Też tak miałyście? zero luteiny, clexanu nic? Martwię się bo u mnie był zawsze problem z implantacją i teraz tak na żywioł bez żadnego 'wspomagacza'...
  • makatka81 22.06.15, 16:05
    Oksanna - wg mnie w Twojej sytuacji wymienione wspomagacze dostaniesz pewnie po transferze?
  • oksa_nna 22.06.15, 16:12
    Po transferze na pewno..ale ja i tak pół życia na hormonach i teraz też mam plamienia w połowie cyklu i różne cyrki...i tak się tylko zastanawiam bo taka plamiąca pojadę i podadzą zarodek jak tam meksyk u mnie...w naturalnych ciążach (nie donoszonych) też zawsze zachodziłam będąc na luteinie...no nic trzeba zaufać lekarzowismile ale powoli mnie stres dopada jak nigdy...
  • ann_2015 22.06.15, 16:55
    Oksana ja będę miala pierwsze podejście bo po punkcji nie podali mi od razu zarodków. Ale ja na sztucznym cyklu bo na wakacjach jestem i nie mogę monitorować a cykle mam czasem nieregularne wiec by dluzej nie czekac teraz estrofen biore a po 11dc ewentualnie wlaczenie progesteronu jak ladna sluzowka będzie. Te plamienia byly konsultowane z lekarzem? Nie masz polipow żadnych moze warto sprawdzić? Tez sie trochę stresuje, ale czy dobrze robie podchodząc na sztucznym cykluuncertain
  • oksa_nna 23.06.15, 11:14
    Ann_2015 ja już miałam wszystko sprawdzone..histeroskopia, laparoskopia i nikt nic nie znalazł...cykle mam tez dość nieregularne i tego się trochę boję bo kazali mi przyjechać 15 dnia cyklu, ale chyba pojadę już 13 żeby przypadkiem nie było za późno i będę tam siedzieć i niech sprawdzająsmile nooo i z tym transferem na naturalnym cyklu to rozumiem że może się zdarzyć że będę tam siedzieć tydzień...
  • oksa_nna 23.06.15, 11:23
    Da mam do Was jeszcze jedno pytanie... czy rozmawiałyscie z lekarzami i dostałyście jakieś informacje na temat ilości podawanych zarodków? bo ja ostatnio miałam podane 2 i teraz odczuwam trochę stratę jednej szansy...zaraz podchodzę do drugiego transferu i zastanawiam się nad podaniem tylko jednego bo zostały mi 2...i tak myślę, że jak się nie uda to już będę bez żadnych szans a tak jeszcze będzie nadzieja w jednym...ale u mnie w klinice jakoś upierają się przy dwóch na raz.
  • ann_2015 23.06.15, 14:28
    U mnie przed 35 rokiem życia namawiają na 1 a po 35 na dwa. 3 podaja bardzo bardzo żadko. Czy 2 czy 1 to decyzja pary. Jak podaja dwa to jest większa szansa ze przynajmniej jeden sie przyjmie. Jeśli chcesz jeden to powiedz lekarzowi?
  • oksa_nna 23.06.15, 15:03
    Chyba tak zrobię i zdecyduje się na jeden....bo zawsze będę jeszcze miała jeden, który będzie mi dawał nadzieję i może będę się mniej stresować jeśli coś jeszcze będzie na mnie czekać smile
  • ann_2015 23.06.15, 16:56
    No pewniesmile Trzymam kciukismile
  • karnataka 24.06.15, 15:21
    Cześć wszystkim! Jestem tu po części nowa, po części po długiej nieobecności z poprzednich wątków. Zaczęłam na nowo podczytywać, aż uznałam że się ujawnię smile Po krótce - 2 lata starań, drugie podejście do ivf (pierwsze rządowe).
    misiunciuncia90 - wspomniałaś, że brałaś udział w badaniu klinicznym chyba tym samym co ja. W jakiej klinice? U mnie niestety z 9 komórek pobranych żadna nie nadawała się do zapłodnienia, prof. nastraszył złym kariotypem. Ale wyniki są ok. Druga procedura, długi protokół, w ogóle inne leki. Dziś zaczynam stymulację menopurem. I tak trochę bronię się przed myśleniem w którąkolwiek stronę ale jak tak Was czytam to na nowo nabieram nadziei smile
  • ann_2015 24.06.15, 15:47
    Czesc karnataka. W jakiej klinice podchodzisz/podchodzilas. Podobno przy dlugim protokole większe szanse na dobre komoreczki wiec dobrze ze podchodzisz i trzymam mocno kciuki, a tez slyszalalm ze ogólnie menopur lepszy niż gonal. A wiesz co bylo nie tak w poprzedniej stymualcji? Niedojrzale czy cos innego?
  • lenor88 24.06.15, 17:30
    Dziewczyny mam pytanie czy po progesteronie mogę plamic? Myślałam że to jest przeciw plamieniu lekko bo lekko ale nie podoba mi się to
  • ann_2015 24.06.15, 18:56
    Niby na lutinusie jest ze mozna po tym krwawić w skutkach ubocznych, ale najlepiej jakbys udala sie jutro do lekarza i oznaczyla betę. W ciąży przy plamieniach to branie luteiny i leżenie i oszczędzanie sie
  • lenor88 24.06.15, 19:25
    Już sama nie wiem co ze mną się dzieje poce się jak nie powiem co siedzę czytam gazetę i potrafię się fest spocie. Dzisiaj jest 12 dpt mam biegunki myślałam że to wszystko na okres że ten progesteron tak na mnie działa a beta w piątek... Chyba zrobię jutro rano znowu test
  • edypol31 24.06.15, 20:25
    Witam. Jestem tu nowa. Do transferu podchodzilam na poczatku maja. Mialam dokladnie te same objawy co ty lenor88 i wynik okazal sie pozytywny. Plamienia tez mialam ale dr uznal ze to naturalne we wczesnej ciazy. Niestety u mnie wystapila hiperstymulacja przez co mialam bardzo oslabiony organizm i skonczylo sie ciaza biochemiczna. Mysle ze bedzie dobrze. Najwazniejsze sie nie nakrecac i unikac stresu bo to tez swoje robi
  • lenor88 24.06.15, 20:34
    Boże 21 wiek a ja głupiej bety nie mogę sobie zrobić. Rano zrobię test a w piątek dopiero krew. Powinna być tabletka na stres to by nam pomogło przeczekać okres po transferze. Edypol a kiedy następny raz podchodzisz?
  • lenor88 24.06.15, 20:38
    Szkoły studia praca ślub przeprowadzki nic we mnie nie wytwarzalo nigdy stresu co upragniona ciąża. W sumie to ja nigdy się nie stresowalam
  • ann_2015 24.06.15, 20:54
    No to Ci zazdroszcze, ja zawsze przed egzaminami, przed ślubem itp wymiotowalam ze stresusmile dopiero teraz jak cwicze jogę sie uspokoilam i nie mam juz takich rewelacji
  • edypol31 24.06.15, 20:44
    Zdecydowalam sie na wrzesien, chce zregenerowac organizm. Jestem tez panikara wiec ze stresem tez cos musze zrobic. Ogolnie bylo ciezko i teraz chce do tego podejsc bardziej na spokojnie. Mamy w zapasie jeszcz 12 5dniowych blastusi tak wiec jestem dobrej mysli
  • lenor88 24.06.15, 20:51
    Ooo to masz duży zapas smile to powodzenia
  • misiunciuncia90 24.06.15, 23:05
    Ann-2015 i Edypol31 dziewczyny jak byłyście stymulowane?
  • ann_2015 25.06.15, 06:30
    Misiunciuncia ja krotki protokol, Od 2 dnia cyklu gonal 125j, potem zmieniony 5 dnia na menopur 150 do 7 dc, potem zmniejszona dawka menopuru na 112,5j do 9 dc, 9 dnia cyklu juz bylo dużo ladnych pęcherzyków wiec podano ovitrell ( nie pamietam ile jednostek) w miedzy czasie od 5 dc do 9dc jeszcze antagonista. 11 dc 36h po zastrzyku punkcja