Dodaj do ulubionych

Szczecin in vitro 2016

  • equitana 09.03.16, 20:05
    Jeśli chcesz coś jeszcze wiedzieć śmiało pytaj
  • motyle-k1981 09.03.16, 20:47
    Strasznie smutna historia equitana a ja się załamałam swoimi niepowodzeniami aż mi wstyd sad
    Dlaczego tyle cierpienia, tyle niesprawiedliwości...
    Ściskam Was mocno dziewczynki - po burzy zawsze wstaje słońce, musimy wierzyć i walczyć...

    Ryniu trzymam kciuki za Ciebie, oby pobyt w szpitalu był jak najmniej nieprzyjemny i aby siła i wiara Cię nie opuściła, całuski!!! kiss
  • westaice 09.03.16, 20:52
    Motylku mi też teraz wstyd. ..
    I za co to wszystko?
    Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem tego wszystkiego.
  • motyle-k1981 09.03.16, 20:55
    westuniu jest wiele niesprawiedliwości na świecie i musimy się z tym pogodzić i żyć dalej i dawać dobry przykład innym wink
  • westaice 09.03.16, 21:02
    Zawsze się staram. Naprawdę, ale czasami krew mnie zalewa.
    Ja poprostu nie jestem sobie jakoś logicznie tego wytłumaczyć. Tej niepłodności, poronien, chorych dzieci... no nie i juz. sad
  • motyle-k1981 09.03.16, 21:07
    Rozumiem westunia.
    Rynia nie martw się, każdy przypadek jest inny. Pamiętam, że jedna z naszych tutaj koleżanek była tylko kilka godzin w szpitalu i wypuścili ja do domu. Może u Ciebie będzie podobnie kiss
  • rynia88 09.03.16, 21:19
    Equitana 13 tydzień mówisz... kiedy już mówi się, że jakiekolwiek zagrożenie w zasadzie minęło... Matko kochana sad Nie wyobrażam sobie jutrzejszego dnia...
  • spelniona123 09.03.16, 22:03
    Ryniu kochana bardzo mi przykro...
    Żadne słowa nie ukoja teraz Twojego bólu.
    Bądź silna wylej morze łez i wracaj do walki. kiss
  • westaice 09.03.16, 22:12
    Ryniu będę myśłamie z Tobą. Dasz radę.
  • justys8782 24.03.16, 19:29
    Witam. Moje drogie moze ktoras by byla chetna mam zastrzyki 8szt Fostimon 75 jm waznyy do 04.2016 i Gonapeptyl 0,1mg/1ml 6 szt wazny do 08.2016 ,jesli ktoras chetna do zakupu to prosze o wiadomosc na mojego e-maila: justysfalk@gmail.com ,wtedy sie dogadamy co bym chciala za to. Fostimon kupiłam 1 zastrzyk za 20 zl po refundacji juz a opakowanie Gonapeptylu gdzie jest w opakowaniu 7 szt czyli brakuje mi 1 szt kolo 190 zl. Napewno to cos bedzie z ciuszkow dla dziecka.

    --
    endo I stopnia
    18.08 punkcja, pobrano 9 pecherzykow, 5 zarodkow zaplodnionych
    21.08 transfer 1 zarodka 6-blastomerowy podany w 3 dobie,2 zarodki zamrozone
    03.09 zabetowałam i próba I nie udanacrying
  • equitana 09.03.16, 21:33
    Przeżyjesz, zobaczysz. Będzie ciężko, bardzo ale dasz radę.
  • motyle-k1981 09.03.16, 22:49
    Jeszcze raz powodzenia kochana, trzymam kciuki ??????
  • kropeczka1212 09.03.16, 22:57
    equitana.. sciskam mocno? tyle przeszłaś .. sad aż serce boli.. WALCZ DALEJ!!
    Ryniu trzymam kciuki.. wiem, że nie ma słów pocieszenia .. musisz być silna kiss
    Westaice ja też czuję ta całą niesprawiedliwość.. sad
    Ta stymulacja, badania, punkcja, transfery? to oczekiwanie czy się zapłodni czy dotrwa czy wszystko bedzie ok? boże? wszystko powróciło? te same emocje, strach , strach strach? ja juz nie mam siły sad
  • westaice 10.03.16, 10:51
    Ryniu myślę o Tobie kiss

    Motylku a jak u Ciebie?
    Kropeczko chyba strach i czekanie to w pakiecie z IV dostajemy. Ja staram się ostatnio nie nakręcac. Jak najmniej myśleć o całej procedurze. Wiem, że długo tak nie dałabym rady. Dlatego tez najprawdopodobniej podchodzimy tylko do jednej pełnej procedury... jeśli się nie uda i nie będzie mrozakow to odpuszczam. Mąż jeszcze nie do końca się z tym zgadza, ale kwestia do przedyskutowania.
  • motyle-k1981 10.03.16, 12:01
    ryniu daj znać co u Ciebie, bo się martwimy kiss
    westunia ja mam od czasu do czasu nadal bóle w dole brzucha, czasami przechodzą na plecy, ech...
    Ja wracam po mojego zimorodka, ale nie wiem kiedy dowiem się na wizycie u mojego doktorka a potem? Hm...
    Jeżeli znowu nam się nie uda, odpuszczamy sobie na jakiś czas z tego względu, że bez mojego męża nic nie zrobię a poza tym muszę odpocząć fizycznie i psychicznie od tego wszystkiego. Mąż mnie namawia do tego od dłuższego czasu...
    Czas pokaże, póki co nie myślę co będzie dalej, obym tylko była zdrowa i się dobrze czuła smile
    A Ty westuniu nie zakładaj od razu, że tylko jedna procedura smile Z biegiem czasu sama się przekonasz na własnej skórze co i jak wygląda - nie ma co się zniechęcać na samym początku kiss
    Ja kiedyś myślałam, że in-vitro jest proste jak drut, że bierzesz leki, podają ci zarodek i jesteś w ciąży, reszta moich bliskich też miała takie pojęcie o temacie a tu klops...
    Nie jest tak prosto, lekko i tanio nawet z rządowego...
  • equitana 10.03.16, 12:15
    westaice ja myślałam podobnie, że jedna procedura i koniec, że nie dam rady. Ale prawda jest taka, że z każdym kolejnym podejściem stawałam się silniejsza, bardziej spokojna i opanowana.
    Pierwsza procedura to był ogromny stres, myślę, że też miał on wpływ na niepowodzenie - tylko jeden słaby zarodek.
    Do drugiej podeszłam zupełnie na luzie i dosłownie prawie "z marszu" ... wizyta w 24dc a od następnego już poszło. Skończyło się fatalnie, prawda, ale te 3 krótkie miesiące szczęścia dały mi kopa do walki, poczułam jak to jest być w ciąży, jakie to szczęście i duma. Dlatego walczę dallej. Fakt mamy mrozaczki, ale postanowiliśmy, że nawet jak teraz się nie uda to czy jeszcze w programie czy prywatnie to będziemy walczyć. Dr powiedział, że skoro zaszłam raz w ciąże to zajdę i ponownie, musimy trafić na właściwy zarodek i tego się trzymam.
    Ja też nie chciałam za długo odpoczywać. Po obumarciu ciąży właściwie od razu mogłam podejść do transferu, ale miałam lekkie przeboje z miesiączką i bałam się że będzie to miało wpływ na transfer więc odczekaliśmy dwa cykle.
    Teraz idziemy za ciosem, próbujemy i nie poddajemy się, ale rozumiem Twoje obawy dokładnie tak samo się czułam przed pierwszą procedurą. Trzymam kciuki i życzę siły i wytrwałości!!!!
  • westaice 10.03.16, 14:30
    Nie mówię jeszcze niczego na 100%. To póki co takie moje głośne przemyślenia. Po prostu nie chce popaść w paranoję. Żyć tylko in vitro.
    W wiecznym strachu, obawie. Czy się wystymuluje dobrze, czy się dużo zapłodnienia, czy przetrwają, zagniezdza czy utrzyma się ciąża. Ciężkie to strasznie.
    Myślę jeszcze nad wsparciem psychologa. Zobaczymy.
    Motylku oby jak najszybciej dolegliwości ustąpiły i żebyś mgła wrócić po malucha. A może wcale nir będziesz miała dylematów bo mrozus zostanie z Tobą smile
    Equitana właśnie ze względu na takie historie jak Twoja nie wiem czy chce sobie to fundowac.
    A Ty na jakim etapie jesteś ? Fajnie, że masz taką siłę i pozytywną energię smile
  • equitana 10.03.16, 14:39
    Ja przy pierwszym podejściu się zamartwiałam i żyłam tylko in vitro. Teraz staram się aby starania nie przesłoniły mi życia. Oczywiście nie można sobie pozwolić na wszystko ... kiedyś jeździłam konno prawie co dzień, teraz tylko kiedy mogę a jak miałam stymulację to po prostu jeździłam do stajni i przebywałam wśród koni, były narty i nurkowanie, teraz już tylko basen rekreacyjnie.
    Nie można też zakładać, że będzie źle. Pracuję z 4 dziewczynami. Wszystkie mają dzieci, zachodziły w ciążę bez problemu ale ... jedna z nich poroniła dwukrotnie, dwie straciły pierwsze ciąże. Tylko jednej z nas udało się bez żadnych komplikacji.
    Czytam co piszesz i przypominam sobie, że tak samo reagowałam ponad rok temu i bardzo Cię rozumiem i trzymam kciuki kochana!!!!
  • motyle-k1981 10.03.16, 16:43
    kropeczka mam tak samo, ja już myślę co będzie. Jakie tym razem leki dostanę, czy wszystko będzie okej. Najbardziej przygnębia mnie fakt, że po tak pięknej stymulacji uzyskałam tylko jedną blastkę. Jedna jedyna nadzieja w niej i na tym koniec kolejnej procedury. Mój mąż to nawet żartuje, że spróbujemy za 4 lata, jak PiS już nie będzie rządzić i znowu będzie dofinansowanie big_grin ale tu nie chodzi o pieniądze, tylko o sam fakt, że są niepowodzenia i brak rezultatów - to mnie dobija.
    westunia żeby tak było jak mówisz smile Oj, ale bym niespodziankę swojemu staremu zgotowała po powrocie, hahaha big_grin
  • rynia88 10.03.16, 17:59
    Cześć Kochane, dziękuje za wiele ciepłych słów i wsparcie.

    Powiem Wam, że jestem w szoku, bo wszystko było lepiej niż myślałam, że będzie. Głównie jest to zasługa personelu. Wszyscy lekarze i położne i pielęgniarki są rodem wyjęci z filmu/serialu. Tak sympatyczni, ciepli ludzie, ze wspaniałym podejściem. Dzięki ich słowom otuchy, dokładnym wyjaśnieniom a nawet podawaniem chusteczek i drobnym gestom, to wszystko naprawdę było do przeżycia. Medal dla nich, naprawdę właściwi ludzie na właściwym miejscu. Wielką niespodzianką była dla mnie wizyta Dr C. Nie miał dzisiaj dyżuru, ale powiedział, że nie mógł do mnie nie zajrzeć. Porozmawialiśmy chwilkę, mówił, że sam to przeżywa, bo byliśmy jego "pewniakami", ponownie wytłumaczył, jak często się tak zdarza, że tylko na Jagiellońskiej 2-3 takie zabiegi CODZIENNIE robią, a co dopiero w takim razie w całej Polsce czy na świecie.

    Cóż sama procedura... Ponowne usg, nawet nie patrzyłam... Dostałam tabletki, pojawiły się lekkie skurcze i po godzinie już zabrali mnie na zabieg. Pytałam oczywiście czy to wystarczy, zgodnie z sugestią Equitany, żeby bezproblemowo przeprowadzić zabieg i lekarz zapewnił mnie, że nie ryzykowaliby uszkodzenia mi czegokolwiek, bo jestem młoda i mam mieć jeszcze gromadkę dzieciaków. Dziwnie, bo po tabsach nadal nic a nic nie plamiłam i nie krwawiłam, a byłam pewna, że będzie Morze Czerwone. Dopiero po zabiegu to rzeczywiście sporo leciało, ale po prostu zmieniałam co pół godziny podkłady i podpaski. Ciągnęło mnie mocno w dole brzucha to dostałam ketonal. Teraz piszę już z domku. Powiem Wam, że na razie jest w miarę ok, tzn mam wrażenie, że ostatnie 2 miesiące to był po prostu sen i że wracam do rzeczywistości po prostu. Pewnie to też zasługa uspokajaczy... Znając siebie samą, wiem, że jeszcze etap doła i rozpaczy przyjdzie.

  • motyle-k1981 10.03.16, 19:09
    ryniu cieszę się, że nie było aż tak źle kochana, byłaś na prawdę dzielna kiss Doktorek tez bardzo ładnie się zachował. Kurczę jednak lekarze z Vitro to na prawdę fajni goście smile Pielęgniarki fajne, bo też tam leżałam to miałam z nimi styczność. Teraz nabieraj sił, wypłacz swoje, wypij drinka i do dzieła.

    Walczymy dalej i się nie poddajemy!!!
  • westaice 10.03.16, 20:15
    Ryniu odpoczywaj teraz. Nabieraj sił i wracaj z podwójną mocą.
    Dobrze, że trafiłaś na serdecznych ludzi. No i medal dla naszego doktorka!
  • equitana 10.03.16, 19:47
    Ryniu jak dobrze, że nie było komplikacji i tak szybko masz to za sobą. Ja leżałam w sumie 3 dni w szpitalu.
    Tak samo wydawało mi się, że to wszystko jest nierealne, że jestem w jakiejś szklanej kuli. Nke docierały do mnie sygnały z zewnątrz, drażniło mnie wszystko, wciąż płakałam ... dwa tygodnie były najgorsze później jakoś powoli zaczynałam dochodzić do siebie. Moi bliscy byli ze mną, mąż bardzo mnie wspierał. Miesiąc mialam jeszcze zwolnienie z pracy.
    Ściskam mocno i uważaj na siebie!
  • motyle-k1981 10.03.16, 20:35
    Ach ten doktorek C smile
  • westaice 10.03.16, 20:36
    Widać czasami i jemu coś wyjdzie smile
  • motyle-k1981 10.03.16, 20:40
    Ja pierniczę w poniedziałek wizyta, już mam nerwa. Zaraz ja będę panikować dziewczyny smile
    westunia i jak znosisz stymulacje?
  • westaice 10.03.16, 20:42
    Żadnych skutków nie czuję chyba.
    Jedynie rozchwiana jestem strasznie. Nie wiem tylko czy z hormonami mogę to powiązać. Motylku pamiętasz może jak stosowalas cetrotide?
  • westaice 10.03.16, 20:45
    Chodzi mi o rozrabianie. Cały rozpuszczalnik do fiolki i cala fiolke wstrzykiwalas,?
    Kurde jestem zła ostatnio na dr C. Bo albo mam wrażenie albo olewajaco nas traktuje. Kolejna rzecz, która nie do końca jest dla mnie jasna. Tak trochę macie te swoje iv i radzcie sobie....
  • motyle-k1981 10.03.16, 20:48
    Cetrotide stosowała naprzemiennie z Gonalem, jedne rano 8-10 drugi wieczorem 20-22. A na końcu przed punkcją jeszcze jeden strzał z Ovitrelle smile
    O matko jak ja się wtedy źle czułam, kiedyś pod prysznicem dostałam takich bóli w podbrzuszu aż mi na uda przeszło sad Mąż mi pomagał wyjść i się ubrać - bo sama nie byłam w stanie. wtedy pojechałam na ostry dyżur sad
  • westaice 10.03.16, 20:50
    Ja na przemian z menopurem. Ale nie wiem czy dobrze kombinuje z tym rozrabianie i wstrzyknieciem.
    Ale jestem zła. .
  • rynia88 10.03.16, 20:53
    dziewczyny są filmiki na youtubie (czasem po angielsku) gdzie babeczki pokazują krok po kroku jak z jakimi lekami sobie radziły i są te wszystkie nasze do stymulacji smile
  • westaice 10.03.16, 20:55
    Wiem Ryniu smile coś tam obejrzałam.
    Dr YouTube smile
  • kropeczka1212 10.03.16, 20:56
    westaice ja miałam cetrotide.. i tak jak mówisz cały płyn do tego proszku (z wiekszą igłą), jak się rozpuści to nabierasz do strzykawki (nie wyjmując igły), potem jak płyn bedzie juz w strzykawce to zmieniasz igłe... uwalniasz powietrze i robisz zastrzyk
  • motyle-k1981 10.03.16, 20:51
    Dostałam zastrzyk w dupe i kroplówkę i się rozeszło. Na następny dzień doktorek kazał przyjechać do Vitro, wszystko było okej - nie wiedział skąd te bóle. Teraz było całkiem inaczej - choć byłam strasznie napompowana - ale takie coś dało się przeżyć wink I tym razem doktorek Bre się śmiał a cóż to takiego mi się stało, że mnie nic a nic nie boli smile
  • westaice 10.03.16, 20:53
    Nie strasz...
    Dobrze, że chociaż pamięta. Dr C ostatnio w ogóle nie ogarnął z czym ja do niego przychodze uncertain
    Chciałam wczoraj do niego dzwonić jak z tym cetrotide, ale pewnie i tak by nie skojarzyl.
  • motyle-k1981 10.03.16, 20:57
    Gonal to spoko, bo sobie tylko w pisaku odmierzasz odpowiednia dawkę. Menopur też okej, tylko musisz tez odpowiednia dawkę sobie pobrać w strzykawkę i heja smile
    Widzę, że Twój doktorek inaczej kombinuje, na wzrost pęcherzyków dał Ci Gonal i Menopur, ja miałam tylko jedno albo drugie a ponadto Cetrotide albo Gonapeptyl.
  • westaice 10.03.16, 20:58
    Cis kombinuje. Tylko nie do końca wiem co i co z tego będzie.
  • westaice 10.03.16, 21:00
    Ponadto dosyć duża dawkę mam. Bo i gonal i menopur 225. Mam nadzieje, ze on to dobrze przeanalizowal i nie będę mega hiper ki z tego miała
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:00
    westuniu mój czasami tez zabiegany i niekumaty big_grin Ale mój numer telefonu chociaż ma zapisany i na korytarzu to od razu po imieniu się wita, to chyba coś kojarzy, haha smile
    rynia ja nie raz korzystałam z doktora you tube smile
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:02
    Ja na początku też miałam Menopur po 225 a potem doktor S zwiększył mi na 300 i tak zostało już do końca i byłam przestymulowana sad
    Ale spokojnie, będziesz jeździć na podglądy to na bierząco doktor c będzie cię informował co i jak smile
  • westaice 10.03.16, 21:04
    1 podgląd mam po 7 dniu zastrzyków. smile
  • westaice 10.03.16, 21:02
    Brak mi słów dziś. O zapisanym numerze to pomarzyć mogę. Zdarza się nie odebrać i nie dodzwonić. Zobaczymy. Może trzeba będzie jednak zmienić dr.
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:12
    Mój czasami też nie odbiera a czasami jak coś się dzieje, to sam zadzwoni albo oddzwoni. Tak myślę, że ma zapisany mój numer, bo jak do niego dzwonie i on odbiera to pierwszy mówi Witam pani taka i siaka - czyli po imieniu big_grin
  • westaice 10.03.16, 21:15
    Och nie. Nie pogrążaj mego smutku i złości mej na doktorka. Ja jak się przedstawię yo nie kojarzy, a potem na wizycie jak mowie, ze dzwoniłam to dopiero łapie smile

    Motylku w pn o której w vitro JESTEŚ ? Tez mam wizytę smile
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:15
    Na początku było inaczej, bo wiadomo nowa pacjentka - teraz na kontakt z nim nie mogę narzekać. Sam nie raz zaznacza, że jak nie odbierze - to oddzwoni i zawsze tak robi.
    Ale zauważyłam, że lepiej dzwonić niż pisać smsa czy maila - bo z odpisaniem to dłużej trwa.
  • westaice 10.03.16, 21:17
    A długo w vitro jesteś już ? Zawsze dzwonię smile mi już ponad rok z dr C. Leci.
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:17
    Na 12.00 big_grin
    Mój mnie kojarzy, nawet kojarzy, że ze Szczecina nie jestem smile

    Dla mnie to bardzo ważne, że mogę się z nim kontaktować poza kliniką.
  • westaice 10.03.16, 21:19
    No właśnie o to chodzi. Bo czasami są sytuacje kryzysowe. Trzeba się z kimś skontaktować a nie ma z kim. Bo dr nie odbiera i nie oddzwania. A jak ju to nie wie o czym mówię.
    Nie wiem może ma inne podejście nuż Twój albo mu nie "leżę ".
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:19
    U mnie w październiku będzie 2 lata smile No na doktorka C jakoś nie mogę natrafić, ani w szpitalu ani w klinice przy punkcji czy transferze - reszte to znam big_grin
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:21
    Daj mu czekoladki to może będziesz mu "leżeć" big_grin Ha ha ha! big_grin
  • westaice 10.03.16, 21:23
    Ha ha ha. Tak żeby mnie zamknęli smile za łapówki czy inne dziwne historie smile
    I jeszcze jego na sumieniu bym miała. Nie, nie . To wolę zmienić lekarza smile
  • westaice 10.03.16, 21:22
    smile to tez juz sporo.
    Ja póki co tylko z nim mam kontakt. W zasadzie dostałam go z polecenia i tak jakos.
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:29
    Ja swojego też mam z polecenia innego ginekologa który nie był w temacie in-vitro.
    Ogólnie cała ekipa jest okej - nie ma co marudzić smile C. ma bardzo dużo pacjentek, więc ciężko jest mu spamiętać wszystko i wszystkich - głowa do góry kiss Ja jakbym miała zmieniać to poszłabym do doktorka Głą big_grin
  • westaice 10.03.16, 21:33
    A czemu do niego akurat?
    Masz rację. Tylko boje się, że przez zapomina nie sytuacji+ nie zaglodanie do karty popełni błąd.
    Dobra koniec. Mam dzisiaj zły dzień. Może dlatego mnie tak naszło.
    Na 12. To może się spotkamy smile
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:37
    Doktorek G? Bo miałam z nim tez już parę razy do czynienia - jest konkretny, bezpośredni i taki jakiś śmieszny. Zawsze bardzo pomocny jak jestem w jego pobliżu. Teraz ostatnio też byliśmy z mężem na Kasprzaka przejazdem i mieliśmy problem a on akurat miał dyżur i bardzo nam pomógł smile Dlatego on smile

    Będzie dobrze kochana - daj mu szansę kiss
  • westaice 10.03.16, 21:45
    Szanse ma smile juz mu ją dałam oby nie zmarnował hi hi hi.
    Ciekawe na kogo ja trafię na Kasprzaka.
    I myślę jak tam moje jajniki. Jeszcze kilka dni.
    A Ty się nie stresuj poniedzialkiem. Będzie wszystko super. Jeszcze obydwie wieczorem będziemy się tu śmiać! smile
  • motyle-k1981 10.03.16, 21:53
    A C. przyjmuje na dole na czy górze w klinice?
  • westaice 10.03.16, 22:01
    Różnie. Raz na dole raz ba górze. Dowiaduje się hak przychodzę smile
  • motyle-k1981 11.03.16, 11:05
    ryniu jak minęła noc - jak się dzisiaj czujesz?
    slonko a Ty gdzie?
    Proszę nas tu nie podczytywać tylko się szybko zameldować big_grin
    asienka co u Twojego maleństwa?
    nati a u Ciebie?
  • rynia88 11.03.16, 13:02
    Fizycznie dobrze w miarę, leciuteńko coś tam raz na jakiś czas zakłuje, już nie krwawię tylko plamię. Psychicznie to nadal czuje się jak w śnie, pogoda z dupy nie pomaga. Myślę czy by w przyszłym tygodniu nie pojechać gdzieś na 3 dni chociaż, zmienić środowisko. Wiecie, ale jednak chyba kobiety mają magiczną intuicję, tak bardzo nie chciałam nikomu mówić, w ogóle się nie cieszyłam tak naprawdę ciążą, jakbym jakoś coś czuła, że nie do końca jest ok...
  • natiit85 11.03.16, 14:40
    Oj dziewczyny ale ja się wczoraj wystraszyłam i nadal się boję. Wczoraj na noc wkładałam sobie luteinę i znowu zauważyłam na aplikatorze coś brązowego. Tak się wystraszyłam,że aż nogi mi się ugięły, oblał mnie zimny pot. Cała się trzęsłam i nie mogłam się uspokoić. W nocy praktycznie nie spałam i cały czas myślałam. Wcześnie rano pojechałam kolejny raz na betę. Wynik 3558,00 a w poniedziałek była 1630,00 czyli przyrost prawidłowy. Napisałam smsa do swojego wcześniejszego lekarza i pojechałam do niego do szpitala i robił mi usg. Widać było pęcherzyk ciążowy ale to jeszcze za wcześnie. Dzisiaj jest 17 dtp. Nie mam już niczego brązowego. Nie wiem może uszkodziłam się aplikatorem. Lekarz nie potrafił mi wytłumaczyć od czego. Najważniejsze że minęło i że beta przyrasta. Wizytę w Vitro mam dopiero 21.03 nie wiem jak ja wytrzymam do tego czasu. Chyba zwariuję a przeze mnie mój mąż. Czasami jestem na skraju wyczerpania i boje się cieszyć z każdego pozytywnego etapu.
  • rynia88 11.03.16, 16:49
    Ja też dwa razy "uszkodziłam się" aplikatorem także to normalne smile
  • motyle-k1981 11.03.16, 17:56
    Nati spokojnie kochana, rozumiem Twoje obawy, ale nie ma się czym przejmować, rynia ma rację - ja też wiele razy miałam to samo smile

    ryniu cieszę się, że powoli dochodzisz do siebie smile
  • asienka1184 11.03.16, 18:52
    Hejsmile miło Motylek, że pytasz... wróciłam od 1.03 do pracy. Max do końca czerwca planuje pracować.
    26.02 miałam badanie prenatalne, wszystko jest dobrze, dziecię miało wtedy 6 cm, wyniki z krwi wyszły dobrze, płci nie udało się podejrzeć ale może dowiem się 21.03 bo jadę na wizytę ( o ile dr zrobi usg bo mówił, że nie na każdej wizycie musi) . Wtedy zaczniemy 17-ty tydzień.
    Brzuch już widać a na wadze +2 kg.
    Mam detektor tętna płodu i podsluchuje dziecię czasem, dzięki temu ustrojstwu jestem spokojniejsza.
  • natiit85 11.03.16, 19:00
    Dzięki dziewczyny trochę mi ulżyło. Nigdy wcześniej nic takiego mi się nie przydarzyło. smile
    Ryniu wracaj do walki.
  • podnawka 11.03.16, 21:14
    ryniu wspolczuje ze musialas przejsc taki smutny i ciezki etap ciazy,wiem co czujesz ,bo ja to samo przezylam w 11 tygodniu i tez niestety zladaowalm na zabiegu......nikt nie wie do tej pory co sie stalo ,co zawinilo kiedy wszystkie wyniki i usg trzecie byly ksiazowe.....
    po zabiegu doszlam szybko,malo co krwawilam ....ale dusza byla rozdarta -ale powiem ze cos mi podpowiadalo ciagle nie zalamuj sie,idz do kolejnego transferu ,nastepnym razem sie uda.....
    no i ja twarda sztuka szam za ciosem ,doktorek patrzyl na mnie ze nie poddaje sie i wspieral mnie bardzo


  • rynia88 11.03.16, 21:18
    To tak falami przychodzi, wiecie przez chwilę jest ok żeby zaraz się pojawiły łzy. W sumie to palców u rąk by nie starczyło, żeby wymienić znajomych, którym przytrafiło się to samo. Tłumaczę sobie więc, że jakby to nie było okrutne, to niestety jest to naprawdę często spotykana sytuacja... Oczywiście, że nie ma mowy o poddawaniu się, będziemy walczyć dalej oby tylko miesiączka szybko wróciła.
  • motyle-k1981 12.03.16, 10:11
    Hej Asienka, super, ze wszystko u ciebie i dzidziusia okej - cieszy mnie to bardzo smile Słyszałam o tym detektorze - podobno mega jest przydatny smile
  • asienka1184 12.03.16, 12:07
    Niektórzy nie polecają detektora że względu na to, że ciężko czasem znaleźć tętno albo można pomylić ze swoim. Ja znalazłam pierwszy raz w 10+3, jak było mniejsze dziecko to długo szukałam a Teraz słyszę najpierw bulgotanie kiedy pływa i po chwili słychać serce. Ja polecam.
  • motyle-k1981 12.03.16, 16:04
    Wow, żeby móc kiedyś poczuć to co Ty smile
    Buziole kiss
  • asienka1184 12.03.16, 16:31
    Motylku już niedługo smile trzymam kciuki
  • motyle-k1981 12.03.16, 16:48
    Trzeba podnieść statystyki w naszym regionie, haha big_grin
  • asienka1184 12.03.16, 16:54
    U nas przepełniona porodówka, nie przyjmują rodzących od razu bo nie ma miejsc.
  • motyle-k1981 12.03.16, 16:58
    No coś Ty, więc gdzie Ty zamierzasz rodzić?
    Nie wiedziałam, że u nas takie przeludnienie smile to chyba dobrze smile
  • asienka1184 12.03.16, 17:18
    Do września jeszcze dużo czasu, może się to zmieni smile więc nie panikuje smile
  • podnawka 13.03.16, 11:12
    hej,
    asienka ja mialam kupic sobie detektor ale stwierdzilam ze nie !ja przez cala ciaze mialam ruchy zatem o to sokojna bylam
    nawiaze do porodowek-niby malo sie dzieci rodzi ale miejsc faktycznie brakuje,jesli wpadloby ci do glowy rodzic w Zdrojach to bardzo polecam ,ale tam sie cholernie dlugo czeka ,chyba ze masz zagrozenie zycia to biora od razu (cale wojewodztwo sie tam zwala i potem kobietki prawie rodzace siedza na izbie przyjec po kilka a nawet kilkanascie godzin)smutne ale prawdziwe
    ja mialam to szczescie ze pomimo mojej planowanej cesarki ,tez czekalam 10 godzin bo trafily i potem trafialy sie wazniejsze przypadki niz ja ,ale lezalam na sali porodowej nowooddanej tego samego dnia ....ale czym dluzej tam czekalam tym bardziej sie denerwowalam
    ale teraz mam swoje szczescie ktore jest takim zarloczkiem ,juz niedlugo miesac bedzie miala ,jak to leci-widac ze jest wieksza ,ciezsza i bardziej rozumna big_grinzyczew wam przyszle mamy poczyc macierzynstwo pelna para
  • natka77777 13.03.16, 17:36
    Witam
    Można się przyłączyć ? smile
  • slonko091982 13.03.16, 17:49
    Hej dziewczyny

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • slonko091982 13.03.16, 17:55
    Kurcze próbowałam nadrobić zaległości i juz jestem na bieżąco.
    Rynia bardzo mi przykro. Jak przeczytałam co się stało aż łzy miałam w oczach.
    ja właśnie wracam z urlopu. Byłam dupa posmazyc i naładować akumulatory.teraz wracamy z warszawy i wieczorem będziemy już w szczecinie.
    Spotkaliśmy na urlopie parę x bliźniaczkami. Śliczne 3 latki. I co z in vitro udało się przy 4 stymulacji. Mówiła ze na początku miała dwa razy krwawienie ale jak widać wszystko ok.dzieci przyszły na świat.
    Jest nadzieja. Trzeba walczyć. U nich mąż musiał mieć punkcie jąder bo tak liche nasienie. Zarodki zawsze słabe i się udało.
    Poleciła dr mrugacz z Białegostoku

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • motyle-k1981 13.03.16, 18:02
    Hej natka, witaj wśród super extra koleżanek "po fachu" big_grin
    slonko no wreszcieeeeeeeeeeeee big_grin
  • slonko091982 13.03.16, 18:35
    Motylku ty jutro wizyta a ja we wtorek. Do czwartku biorę antykoncepcyjne i czekam na @ i mam nadzieje zaczynam

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • natka77777 13.03.16, 18:46
    Hej .To moje drugie podejście za pierwszym nawet nie doszło do transferu niestety zarodki w 4 dobie przestały się rozwijać obecnie jestem 5 dzień po transferze i nie wiem jak wytrzymam do testu .
    Możecie napisać czy miałyście jakieś objawy ?
  • motyle-k1981 13.03.16, 18:52
    natka za mną 3 podejścia, jedynie co miałam to delikatne ukłucia w dole brzucha, trzy bety poniżej 3. Nie ma co się doszukiwać objawów, one nie zawsze o czymś świadczą - także głowa do góry, pełen spokój, relaks i będzie dobrze smile Napisz coś więcej o sobie, swoje przejścia, badania, leki, kto cie prowadzi itp smile Będzie nam miło kiss
    slonko czytałaś co się ze mną działo sad Masakra, mam nadzieję, że moje flaki doszły do siebie i mogę działać ze swoim jedynakiem big_grin
  • slonko091982 13.03.16, 19:08
    Motylku no zła byłam ze tak ciebie przestymulowali i tak się męczylas. Współczuję. U ciebie który teraz dc?

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • motyle-k1981 13.03.16, 19:16
    Dzisiaj 20dc czyli jutro 21, do doktorka miałam się jakoś zgłosić po 19 dc a że był weekend to jadę jutro. Czułam się okropnie, myślałam, że mam atak kamienicy, ale na szczęście z nerkami wszystko okej sad
    Jutro zapytam mojego doktorka o embrioglue i te zastrzyki co brała nati, Ty tez przy swojej wizycie spytaj swojego S o te zastrzyki które się bierze po transferze.
  • slonko091982 13.03.16, 19:32
    Motylku o re zastrzyki clexane i tablwtki encorton. Acard pytałam. Wg dr s nie ma wskazań. Wiec na własną rękę nie wezmę. Ja we wtorek mam 23dc. Tj w podobnym dc jestesmy

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • motyle-k1981 13.03.16, 19:36
    No widzisz encorton i acard, to brałam ale tych zastrzyków to nie, zobacze co powie doktorek
  • natka77777 13.03.16, 19:46
    Pierwszy protokół był długi drugi 2 tygodniowy leki menopur, genopeptyl orgalutran takimi byłam stymulowana natomiast leki po transferze to oczywiście luteina ,progynova ,i zastrzyki prolutex 1raz dziennie prowadzi mnie Pr.K a transfer robił Dr.C.
  • motyle-k1981 13.03.16, 19:50
    Jesteś w dobrych rękach kochana - wszystko będzie dobrze.
    Nasza koleżanka kati też była prowadzona przez profesora i teraz jest w ciaży i zmieniła nick na spełniona smile
  • westaice 13.03.16, 20:22
    Witaj natka.
    Słonko smile
  • spelniona123 13.03.16, 22:33
    Witaj Natka smile Głowa do góry mnie też prowadził profesorek a transfer robił doktor C. No i jestem dzięki nim już w 22t5d ciąży. Synuś zdrowy nawet w piątek byłam w vitro na 3d/4d.
    Byłam wczoraj i dzisiaj na targach w Bobolandzie i prawie całą wyprawkę juz mam smile
    Motylku, Słonko kochaniutkie kciukaski za Wasze wizyty kiss
    Trzymam kciuki za wszystkie staraczki żeby jak najszybciej doczekały tego wspaniałego czasu jakim jest ciąża kiss
  • natka77777 14.03.16, 10:54
    Witam smile
    Super że ci się udało .Mogłabyś coś więcej napisać w którym dniu miałaś podany zarodek i jaki w ogóle opisać krótko jak się czułaś po transferze dzień po dniu czy miałaś jakieś bóle brzucha i w którym dniu ?
    Mnie od 4 dnia po transferze pobolewa brzuch tak jak na @ a dziś w nocy 6 dzień miałam taki mocniejszy ból nie wiem co o tym myśleć czy to dobrze czy zle nie wiem .
  • rynia88 14.03.16, 11:12
    Natka, po transferze ma się lekkie bóle takie jak na @, raz mniej raz bardziej, mi Dr C. mówił, że to jak najbardziej normalne.
  • natka77777 14.03.16, 11:21
    Ryniu ten dzisiejszy ból w nocy był naprawdę mocny aż się obudziłam trochę się zaczynam martwić .
  • rynia88 14.03.16, 12:24
    Rozumiem Cię, ja dostałam zawału jak kichnęłam i tak mnie zabolało w dole brzucha, że aż się zgięłam. Miałam od razu najgorsze wizje. Wszystko było jednak w porządku. Za to wtedy kiedy straciłam dziecko to nic na to nie wskazywało, żadnych objawów. Naprawdę nie ma reguły Natko, wierz mi, że nie mamy niestety w zdecydowanej większości wypadków wpływu na to co się stanie, tym bardziej na takim wcześniutkim etapie. Dla własnego zdrówka psychicznego nie analizuj tak mocno wszystkich bodźców, wiem, że łatwo mi mówić, ale byłam tam gdzie Ty i wierz mi, tak będzie lepiej. Trzymam kciukaski za Ciebie!
  • natka77777 14.03.16, 12:44
    Dziękuję kochana a ja trzymam za Ciebie za Was wszystkie smile
  • natka77777 14.03.16, 12:47
    Dziewczyny jeszcze jedno czy któraś z was miała jakieś swędzenia ,pieczenia biorąc luteinę mnie ten problem dopadł i nie wiem czy brać dalej czy zadzwonić do Pr. czy mogę zamienić na luteinę pod język .
  • kropeczka1212 14.03.16, 13:47
    Natka ja miałam swędzenia jak brałam .. ale mineły jakos i przyjmowałam dalej.
    Ja po punkcji .. dzwoniłam do labolatorium i mam 3 komórki .. w środę piąta doba.. i mrożenie, bo transfer odroczony ze wzgledu na ten progesteron.. tak się boje że nie dotra nic sad
    Przypomnijcie kochane jak to było u Was od punkcji do tej piatej doby.. informowali Was codziennie o komórkach czy tylko w tej 5 dobie.. mi Pani powiedziała ze w najgorszym przypadku nic nie zamroża a w najlepszym 3 smile to i ja wiem ;p
  • natiit85 14.03.16, 16:23
    Ja także miałam odroczony transfer ze względu na wysoki progesteron. Dr. C był przerażony moim wysokim wynikiem. Pytał się skąd biorę takie wysokie wartości. Punkcje miałam w niedzielę a na Kasprzaka dzwoniłam już w poniedziałek. Pobrali mi 9 oocytów z czego zapłodnili tylko 6 z wiadomych względów. Pamiętam jak dziś jak dr. C pisał,że najważniejsze informacje w poniedziałek. W poniedziałek zapłodniły się tylko 3. Przepłakałam cały wieczór, byłam przerażona że nie dojdzie do transferu. Dzwoniłam codziennie. Od południa chodziłam nerwowa i ciągle patrzyłam kiedy wybije 14 żebym mogła zadzwonić i dowiedzieć się o moje maluchy. W środę Pani embriolog powiedziała,że jeden z 3 się podzielił tzw.bliźniaki i mam już 4 zarodki. Do piątek doby przetrwały 3 zarodeczki. Jeden zatrzymał się w rozwoju w 4 dobie. Z tego co wiem dzwonią tylko z informacją ile zarodów przetrwało do stadium blaskocysty.
    Taka to moja historia smile

    Natka jeśli chodzi o bóle podbrzusza jak na miesiączkę to tak może być. Mi też dr.C o nich wspominał. Mimo to,że jestem 20 dni po transferze o czasami mam takie uczucie. Od razu lecę do łazienki żeby sprawdzić czy wszystko jest OK. Tego strachu chyba nigdy się nie pozbędę.
  • mayacita 14.03.16, 14:22
    Swędzenie i pieczenie mogą świadczyć o uczuleniu na luteinę, ja bym skontaktowała się z lekarzem i poprosiła np. o wypisanie duphastonu, a przerwała branie lutki - sama lutka pod język to pewnie za mała dawka
  • podnawka 14.03.16, 15:30
    ja bralam luteine i duphaston jednoczesnie,wiec zamiennik to tylko na zastrzyki mysle
  • podnawka 14.03.16, 14:27
    witaj Natka,
    jesli masz takie objawy po luteinie dopochwowej to znaczy ze masz uczulenie
    ja nie mialam tego problemu,ale nie jedna tutaj sie z tym zetknela i zmienily dziewczyny progesteron na forme w zastrzykach(ktory nie jest tani ale kontynuuje dalszy proces)
    ja sie natomiast nie spotkalam by zmienic forme dopochwowa na podjezykowa,ale w szpitalu pomorzany pojezykowa kaza stosowac dopochwowo-zatem najlepiej zapytaj profesorka co robic z tym fantem
  • natka77777 14.03.16, 14:38
    Dziś jeszcze wezmę a jutro z rana zadzwonię i się podpytam a co do zastrzyków to biorę Prolutex a to też progesteron do tego właśnie jeszcze 3x2 luteina
  • spelniona123 14.03.16, 18:24
    Natka ja miałam crio na cyklu naturalnym. 5 dni po owulacji podali mi blastke. Jedynym lekiem to była luteina 3x1 sama brałam nospe 3x1 i 1x1 pregnaker. Co do objawów to raczej nic mi nie dolegalo. Brzuch czasami zabolało ale od razu brałam nospe i tak jest do dzisiaj. Każda kobieta ma inaczej także nie sugeruj się tym co u kogo za objawy. 8 dpt robiłam pierwsza betę potem 10 i 12. Na pierwsze usg pojechałam ok 28 dpt i juz było serduszko. To tak w skrócie o moim szczęśliwym crio.
  • natka77777 21.03.16, 16:27
    Spełniona a jaką miałaś betę w tych dniach?
  • nikkka81 14.03.16, 16:23
    Hej dziewczyny. Moge do Was dolaczyc?
  • natiit85 14.03.16, 16:26
    Penie,że tak smile Witamy w Naszym gronie. Odpowiedz coś o sobie, o Twoich staraniach i n jakim jesteś etapie. smile
  • nikkka81 14.03.16, 16:36
    Bardzo mi milo. Czytam Was juz od kilku dnismile ja jestem wlasnie po drugiej stymulacji. Pierwsza mialam w pazdzierniku 2014 w Policach. Byly 4 zarodki. Transfery w grudniu, marcu, lipcu i wrzesniu. Wszystkie zerowe wyniki bety. Potem myslalam, ze juz do drugiej procedury sie nie zalapiemy, przez afere. W styczniu dostalismy info ze lapiemy sie, jest dla nas kasa. No i tak koniec lutego poczatek marca stymulacja. 6 marca punkcja. No i dwa zarodki dotrwaly do 5 doby ale poszly do lodoweczki, bo za duzy progesteron znowu.
  • 3ania1979 14.03.16, 17:45
    Witam.jestem tu niwa.dzis drugi dzień po transferze.mam jeszcze w dumie pierwszy raz trzy zarodki zamrożone.i teraz wielkie czekanie.jestem z Invicty.
  • motyle-k1981 14.03.16, 16:40
    Jestem w drodze do domu z Vitro. Naciagnelam doktorka na 40 minut wizyty, haha. Mam nowe leki, dam znac jak wroce.
    Witaj nika, witaj u nas, napisz pare slow o sobie smile
    natka mialam to samo po pierwszym transferze, ale swedzenie na szczescie przeszlo. Choc doktorek juz sie martwil co dalej.
    Napisze wiecej w domku.
    Westunia bylas w Vitro, ciekawe czy mnie widzialas, bylas z mezem?
  • natiit85 14.03.16, 16:49
    Motylku to ładnie zaszalałaś smile 40 min. na wizycie. Pewnie kobitki po Tobie Cię w myślach przeklinały smile i gadały co tam można tyle robić. Czekamy na większe wiadomości.
  • kropeczka1212 14.03.16, 17:32
    Dzięki dziewczyny confused
    Nikka to teraz jaki plan ? U kogo jesteś ? Czekasz na okres i co dalej ?
    Ja biorę teraz duphaston przez 10 dni potem czekam na okres i po okresie mam sie stawić u dr.. Niby wcześniej mowil ze transfer w przyszłym mc czyli w tym co teraz dostanę okres.. Ale zastanawiam sie jak to bedzie .. Jakieś leki bede przyjmować przed transferem ?? Boje sie ze znowu miesiąc przepadnie bo np bedzie juz tam dajmy na to 8 DV jak pójdę na wizytę a cos mi sie kojarzy ze wcześniej leki jakieś brałam tzn rak miałam z ostatnim mrozakiem ze poszłam na wizytę jakoś 6 dc i tak musiałam czekać do kolejnego mc bo miałam przyjmować jakieś lekiR ale nie pamietam juz jakie od 3 dc ... I znowu było czekanie sad(( a u was jak było ? Kiedy badalyscie np ten nieszczęsny progesteron ?
  • 3ania1979 14.03.16, 17:50
    W klinice badają ze trzy razy jak zaczynasz stymulację czyli menopur i przed sama punkcją tez.
  • 3ania1979 14.03.16, 17:56
    Widzę nie chcecie panie ze mną pisac??Może sie niepotrzebnie wtracilam?myslalam ze pogadamy bo jestem świeżo po transferze.
  • motyle-k1981 14.03.16, 18:21
    Jestem znowu smile
    ania spokojnie, pewnie dziewczyny zajęte i dlatego nie odpisują bo nie mają czasu - cierpliwości smile
    Mam nowe leki: estrofen to znacie, ale ja go jeszcze nie brałam, oprócz tego systen50, folik (to wiadomo) smile i steryd pabi dexametazon - ludzie znacie coś takiego? big_grin
    Zaczynam od 1dc potem 10/11dc USG i umawiamy się na crio. Jajniki jeszcze powiększone, ale doktorek mówi, że może i dobrze, może mi to pomoże w zagnieżdżeniu mojego zimorodka smile Poza tym dostanę pierwszy raz embrioglue, doktorek sceptycznie do tego podchodzi ale nie zaszkodzi spróbować smile
    kropeczko kochana, ja też brałam po punkcji dupka przez 10 dni smile Także spokojnie smile
    nati no zaszalałam, ale jak się rozgadałam, to nie mogłam skończyć smile
    nika no widzisz ja też miałam wysoki progesteron i czekam właśnie na kolejny cykl i crio smile ale ja mam tylko 1 wczesną blastocystę.
    kropeczko co do Twojego pytania o zarodki to oni z labo dzwonili do mnie w trzeciej dobie, też mówili że mają 3 komóreczki a potem kazali zadzwonić w 5 i powiedzieli, że jedna blastocysta jest, jedna sie rozpadła i jedna obserwują jeszcze do 6 doby. Zadzwoniłam na następny dzień i niestety też sie rozpadła - został tylko jeden mój Olafek zimorodek big_grin
  • 3ania1979 14.03.16, 18:41
    Ja Ten deksametazon brałam ponieważ miałam górna granice dhea ( brałam 1/4 tabl.to w pierwszym i drugim invitro).teraz przy trzecim kazali brać cała tabletkę bo ciut złe wyszły mi subpopulacjelimfocytów i powiedzieli ze to właśnie na to.
  • penny83 15.03.16, 18:40
    Kojarzę bardzo dobrze dexametazon. To silny steryd. Zatrzymuje wodę w organizmie i twarz robi się jak księżyc w pełni.

    --
    02.2014 - laparoskopia,endometiozaIV,wodniak,niskie AMH 07.2014 IVF,córcia smile 01.2016 - crio sad
  • podnawka 16.03.16, 19:15
    witam nowe kolezanki,nikki i ania-cierpliwosci ,my tu piszemy,znikamy ,pojawiamy sie -takei zycie ,jak jest czas to piszemybig_grin
    motylek pabhi dexomatezon barrrrrdzoooooo dobrze znam malutka tableteczka ale cuda robi z progesteronemsmile
  • 3ania1979 16.03.16, 21:34
    Podnawka --- o co chodzi z tym pabi dexametazonem?ze robi cuda z progesteronem.co masz na myśli?
  • 3ania1979 14.03.16, 18:23
    Nie wiem czy moje posty widać.
    ale czy ja tez mogę do Was dołączyć??
  • motyle-k1981 14.03.16, 18:35
    Pewnie, że możesz smile Tylko Ty nie leczysz się w Szczecinie? Ale wcale nam to nie przeszkadza. Przybliż nam swoją historię, będzie nam miło kiss
  • natiit85 14.03.16, 18:44
    Motylku ja brałam pabi dexametazon ze względu na wysoki progesteron. Bardzo fajnie na mnie zadziałał smile

    Aniu widać Twoje posty,pewnie że możesz dołączyć. Opowiedz coś o sobie, Twoim leczeniu.


  • motyle-k1981 14.03.16, 18:48
    O to super, że mogłaś mi pomóc. Ja mam teraz progesteron w normie, to po jakiego mi to? big_grin
  • 3ania1979 14.03.16, 18:48
    Dzieki za przyjęcie mnie.fajnie popisać z kimś kto wie o ci chodzi.bo ja z nikim tak nie rozmawiam oprócz jednej koleżanki która poznałam w invikcie.ja miałam tydzień temu punkcję jajników ,wyciągnęli 14 jajeczek z czego 7sie zapłodnilo,wydobyte teraz miałam transfer 2 zarodków 4AAi 2AB.Reszta musiała zostać do poniedziałku w laboratorium i dzis dzwonili ze zamrozili jeszcze 3 zarodki ;2 zarodki :4BB i jeden zarodek 4BC.,Zciesze sie bo nigdy nie miałam zarodków do zamrożenia w razie czego .Jutro robię pierwsze badania progesteron ,estradiol i betę.
  • 3ania1979 14.03.16, 18:57
    To jest moje trzecie podejście rządowe.pierwsza podejście ciąża biochemiczna ( podane dwa zarodki), a drugie podejście nic nie drgnęło nawet (podany jeden zarodek tylko).
  • motyle-k1981 14.03.16, 19:02
    No widzisz, to tez już swoje przeszłaś, ja mam za sobą dwie procedury.
    1. 3 blastocysty - 3 bety poniżej 3.
    2. 1 blastocysta i idę po nią niedługo big_grin
    W jakim mieście podchodzisz?
  • natiit85 14.03.16, 19:02
    Pisałaś że jesteś drugi dzień po transferze i już chcesz robić betę??? ilu dniowy zarodek miałaś podany??
  • motyle-k1981 14.03.16, 19:11
    W niektórych klinikach nati robią taką weryfikację czy leki się dobrze wchłaniają itp. Profesor z Białegostoku tez mi to mówił.
  • natiit85 14.03.16, 19:26
    Przyznaję się bez bicia nie słyszałam o czymś takim smile.
  • motyle-k1981 14.03.16, 19:32
    Mi profesor Kuczyński z Kriobanku z Białegostoku dał cały wykład na temat weryfikacji. Oni akurat u siebie w klinice stosują coś takiego jak np. pacjentka bierze luteinę dopochwową albo dupka lub coś innego, to sprawdzają jak się wchłania i na podstawie wyników badań mogą stwierdzić, czy się w ogóle wchłania, bo może być tak, że bierzesz luteinę a ona nic nie daje, bo się właśnie nie wchłania. I na takiej podstawie albo przepisują coś innego albo zwiększają lub zmniejszają dawki smile Oni tam mają specjalne wykresy weryfikacji - nie każda klinika to stosuje jak widać wink
  • nikkka81 14.03.16, 19:46
    Ja wlasnie biore duphaston jeszcze do srody. Jestem teraz w VL u d S. Wczesniej w policach bylam u B. Wlasnie jak po punkcji dobrze doktora zrozumialam to kazal czekac na okres i dopiero po okresie w polowie cyklu pisac sie na wizyte. Czyli powiedzmy okres 25go marca. To wizyta ok. 10 kwietnia a transfer najszybciej w polowie maja?
    Kropeczka kiedy mialas dokladnie punkcje?
    Ty Motylek chyba jeszcze dluzej po punkcji jestes?
    Ja po niedzielnej punkcji dzwonilam we wtorek i w srode do laboratorium to bylo 6 zaplodnionych. Myslalam ze pekniemy z mezem z dumy. Powiedzialy zeby zadzwonic doopiero w 5dobie. A tu info, ze dwie wczesne blastki przetrwaly. Jak powiedzialam - "tylko" to pani powiedziala ze moze az i trzeba sie cieszyc, bo nie wszyscy i tyle maja. No to sie cieszymy i z dwochsmile
  • 3ania1979 14.03.16, 19:57
    Ja miałam podany zarodek w 5 dobie,czyli blastocysty .lecze sie w invikcie - Gdańsk, tutaj robią takie weryfikacje właśnie po 3,dniach pierwsza,potem w piątek i następny wtorek/oczywiście odpłatnie ??
  • 3ania1979 14.03.16, 20:02
    W sumie nie trzeba robic tych weryfikacji ,ale wole jak zadzwonią do mnie i w razie za małego progesteronu lub estradiolu proszą o większe lub mniejsze dawki przyjmować.ha to wysyłam meilem lub skanem.
  • westaice 14.03.16, 20:00
    Witajcie dziewczyny.
    Motylku tak byłam z mężem. Ogólnie to chciałabym wycofać moje ostatnie dewagacje smile zdecydowanie dr.C jest mega. smile
    Na święta będę z kropkiem juz .
    Motylku macie jakiś plan to już dużo. Nie ma opcji żeby się teraz nie udało. To w ogóle u Ciebie nie wchodzi w grę
  • motyle-k1981 14.03.16, 20:05
    nika ja miałam punkcję 12 lutego, potem 10 dni duperk i Dostinex. Czekałam na @ i teraz mam 21 dc. Z pierwszym dniem kolejnej @ zaczynak brać leki do crio.
    westunia na dole siedziałaś z mężem? smile
    Jak u Ciebie sprawy? Ile jajców? big_grin
  • nikkka81 14.03.16, 20:20
    Motylek. A dzis mialas pierwsza wizyte po punkcji?
  • 3ania1979 14.03.16, 20:06
    Tak trzeba sie cieszyć każdym zarodkiem.ja sie cieszę bo pierwszy raz mam zamrożone ale torze dlatego ze to ostatnie podejście i oni musza zapłodnić wszystkie jajeczka , a nie tylko 6.
  • motyle-k1981 14.03.16, 20:25
    Tak, pierwszą, tak miał zaplanowane mój doktorek wink
  • motyle-k1981 14.03.16, 20:26
    Ja do mojego przed każdym crio chodzę po 19dc smile
  • westaice 14.03.16, 20:33
    Nie dziś pod 4 na piętrze. smile
    Jajca super. OK 10 wszystkie w miarę równe. W granicach 20. W czwartek punkcja smile
    Doktorek trafił z dawkami i lekami w samo sedno.
  • nikkka81 14.03.16, 20:36
    Ja teraz jestem u S a jak sie zapytalam czy moge dzwonic do niego, to dal do zrozumienia ze tylko w sytuacji kryzysowej. Ale
  • motyle-k1981 14.03.16, 20:41
    Mój zawsze mówi, będziemy w kontakcie, w razie pytań i jakby coś niepokoiło - dzwonić big_grin
    Westunia w czwartki chyba doktor S ma dyżur. Cieszę się, że jajca okej, będzie dobrze - trzymam kciukaski kiss
  • westaice 14.03.16, 20:44
    Tak dr S. smile
    Troszkę spokojniejsza jestem.
    Trzymaj kochana. Przydadzą się smile
    A jak Ty psychicznie nastawiona jesteś na nowy kierunek ?
  • nikkka81 14.03.16, 20:42
    Wiec nie wiem na kiedy sie rejestrowac na wizyty. Chyba tak jak Ty motylek sie umowie. Do kogo Ty chodzisz?
  • motyle-k1981 14.03.16, 20:45
    nika to chyba doktorek powinien zakomunikować kiedy przyjść? Mój ma taki system, zauważyłam, że zawsze mnie woła do siebie na około 19dc smile
    Mnie prowadzi od początku doktorek blondasek Bre big_grin
  • motyle-k1981 14.03.16, 20:51
    Ja prawdopodobnie początek kwietnia crio i znowu sraczka w majtach... tongue_out
  • westaice 14.03.16, 20:55
    Nika motylek dobrze pisze. Mi zawsze dr mówił kiedy mam być. Ostatnio co do godziny prawie.
    Motylku daj spokój! Ty? To ja mogę panikować. Motylek mega pozytywna osoba nie może się denerwować! Zresztą nie masz czym. Mówię Ci, że mam przeczucie, że u Ciebie to ostatni zakręt i meta smile
  • nikkka81 14.03.16, 20:56
    Ja u swojego bylam ostatnio przed punkcja i nie rozmawialismy co dalej. A po punkcji wlasnie Bre mowil ze po okresie w polowie cyklu. Powiem szczerze ze dla mnie najgorszy czas to wlasnie po transferze to czekanie. Punkcji sie nie balam, wczesniej laparo ani histeroskopi tez nie. A po transferach to masakra wlasnie.
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:04
    No to jak mówię, u mnie jak nic pełno będzie w gaciach, tym bardziej, że Olafek jest tylko jeden big_grin
    nika to dziwne, że doktorek się nie określił, skąd masz wiedzieć kiedy przyjść. Jak Bre mówił, że w połowie cyklu to idź gdzieś około 19dc i tyle smile Powinno być dobrze, przecież to tylko wizyta kontrolna i ewentualnie dobranie leków do crio smile
    Będzie okej kiss
  • westaice 14.03.16, 21:13
    Jeden, jedyny wybrany !
    Kobieto ja za rok z Antkiem/Stasiem /Antosia /Zosia (nie wiem kim będzie kropek moj) wpadam do Ciebie i Olafka na zamki z piasku. Po drodze zabierzemy jeszcze słonko z promyczikem - żeby ciepło było smile- i Rynie z okruszkiem na oslode kiss
    Będzie taka impreza. smile
    Ryniu słońce wiem, że to źle zabrzmi, ale myślę, że nigdy nie zapomnisz. Jedynie ból się zmniejszy. Życzę Ci żeby jak najszybciej ta rana się zagoila. No i za rok bawimy się u motylka smile
  • rynia88 14.03.16, 21:05
    Tak Was czytam Dziewczynki, fajnie się złożyło, że większość z Was jest na podobnym etapie z działaniami akurat. Mnie dzisiaj zalało Morze Czerwone, więc się podłamałam, bo tylko mi to przypomina ciągle o tym o czym chce zapomnieć... Znowu tyle czasu w plecy, a szkoda gadać sad
  • 3ania1979 14.03.16, 21:06
    Dziewczyny po transferze najgorsze jest czekanie i niepewność czy sie zagnieździła czy nie czy będzie ok..ja tez miałam histeroskopie miesiąc przed transferem ,ma to rzekomo pomoc w zajściu w ciąże bo macica jest przygotowana ,oglądnieta od środka do przyjęcia zarodka..Punkcji tez sie nie bałam tylko mnie teraz akurat bolały bardzo jajniki bi miałam więcej jajeczek .
    A wiecie Izę na co bierze sie ten encirton??
  • nikkka81 14.03.16, 21:11
    Chodzi Ci Aniu o encorton?
  • 3ania1979 14.03.16, 21:17
    Tak encorton
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:18
    westunia ja przy 3 crio mojego ostatniego zarodka nazwałam Olafek bo akurat wtedy jakos ogladałam Kraine Lodu i on był taki słodki i tam zostało smile Ale czy to by było imię, to nie wiem, haha big_grin
    encorton na zagnieżdżenie, brałam go ostatnio.
    ryniu przytulam kochana, wiem jak Ci smutno i przykro kiss
  • 3ania1979 14.03.16, 21:15
    Motylek życzę powodzenia,wiem co czujesz bo ja nie mogłam sie tez doczekać transferu,ale w końcu przyszedł ten dzień.
    Teraz biorę luteinę estrogen i dexametazon ,kwas foliowy,acard i clexane bo miałam jedna zła mutacje i mało białka s, a to jest nadkrzepliwość .
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:21
    ania ja teraz też mam brać dexametazon a lutke to dopiero 5 dni przed crio.
  • 3ania1979 14.03.16, 21:28
    Tak luteinę bierze sie 5dni przed transferem.a texametazon w jakiej ilości masz brać???
  • 3ania1979 14.03.16, 21:25
    Wiecie moze dziewczyny co pomaga jeszcze w zagnieżdżeniu zarodka??
  • nikkka81 14.03.16, 21:28
    Jesli chodzi o encorton to moja siostra starala sie naturalnie o dziecko przez 4 lata. W momencie brania encortonu na chore jelita - choroba Lesniewskiego Crona- zaszla naturalnie. Potem po dwoch latach znowu brala encorton na podleczenie jelit i znowu ciazasmile takie gratiskiwink ja tylko po jednym transferze mialam encorton ale nie pomogl. A mam podobna chorobe jak siostra wrzodziejace zapalenie jelita grubego, ale zaden lekarz nie stwierdzil zwiazku z nieplodnoscia. Ewentualnie moze byc problem w zwiazku z ta choroba z donoszeniem ewentualnej ciazy. A mamy nieplodnosc idiopatyczna. Ja na nia mowie idiotycznssmilesmile
  • 3ania1979 14.03.16, 21:30
    A juz rozumiem,chodź niektóre dziewczyny biorą po transferze tez chyba na krzepliwość wydaje mi sie lepsza
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:33
    Oj nika mam nadzieję, że zbytnio nie cierpisz przez swoją chorobą kiss
    ania a scratching miałaś, embrioblue. Doktorek Bre powiedział, że nie ma reguły na to wszystko, po prostu przychodzi ten dzień, odpowiedni zarodek i już big_grin
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:34
    embriogule miało być smile
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:37
    aniu dexametazon mam brać 1x1
  • 3ania1979 14.03.16, 21:48
    Ja mam brać tez jeden dziennie i to na czczo zeby lepiej sie wchłaniał.ja teraz biorę 1 mg ,wcześniej brałam 500 mg ( to jest słabszy).
  • nikkka81 14.03.16, 21:39
    Nie narzekam na jelitka. Oby trafil sie kazdej z nas taki odpowiedni zarodek w odpowiedni dzienwinkwink
  • 3ania1979 14.03.16, 21:44
    Miałam embrioglu i AH a scratching to co to jest?
  • natiit85 14.03.16, 21:44
    Wyczytałam w necie,że w zagniezdzeniu zarodka pomaga ananas ponieważ zawiera bromeline w sobie. Nie wiem czy to pomaga czy nie. Ja po dwoch transferach wcinałam ananasa. Nie zaszkodzi a sama przyjemność z jedzenia.
  • 3ania1979 14.03.16, 21:46
    Tez schyszal o tym ananasie
  • motyle-k1981 14.03.16, 21:52
    Ja jadłam ananasa, orzechy brazylijskie, suszone morele i inne duperele i kicha.
    nika musisz spytać słonko kiedy iść do doktorka S. na wizytę, bo ona u niego przechodziła już 3 transfery. Tylko, że ona była jakoś na antykach - no musisz się jej doradzić, macie wspólnego lekarza, może cos pomoże smile
  • motyle-k1981 14.03.16, 22:29
    Dzisiaj u doktorka zalozylam majtki na lewa strone, to chyba znak haha big_grin dobranoc moje kochane kolezanki kiss
  • 3ania1979 14.03.16, 22:35
    Dobranoc.bedziecie jutro??
  • kropeczka1212 14.03.16, 23:02
    Witaj 3ania smile trzyma kciuki za grubą betę (ta taka w okolicach 12 dpt) smile
    No właśnie Motylku podejrzewam że ja tez nie w tym co będzie tylko w nastepnym cyklu wróce po mrożaka (cały czas mam nadzieję że dotrawja do tej 5 doby).. trzymam kckuki za Olafka, niech szybko zadomowi się u Ciebie i zostanie na te 9 mc smile
    Ja na wizytę lecę od razu po okresie? zapytałam mojego dr czy mam prrzyjsc zaraz po okrsie a on tak niepewnie ,,no, no,,.. może ma plan taki jak miała Spełniona kiss
    Nikka miałam w pt.
    Westaice ojej to odliczanie do świąt wink
  • nikkka81 15.03.16, 04:45
    Slonko slyszalam, ze tez jestes u S? Kiedy mialas isc na wizyte po punkcji?
    Dzis pierwsza noc po punkcji moglam spac na brzuchu bez bolu jajnikow i piersismile
    Ananas slyszalam, ale ponoc niedojrzaly szkodzi bardziej niz pomaga. Milego dniawink
  • slonko091982 15.03.16, 09:41
    Hej dziewczyny
    ja mam dziś 23dc wizyta u dr s i zobaczymy czy ruszamy
    lekarze każą przyjść tak między 20 a 25 dc . Ta są dni juz po owulacji a przed @ i na usg widzą jak wyglądają jajniki. Czy jest ok. U mnie ostatnio okazało się ze były chyba przemęczenie po styczniowym crio bo wtedy miałam o dziwo tez dużo swoich pęcherzyków i powiększone miałam jajniki. Wiec dostałam antyki na ten miesiąc. Zostały 3 tabletki i pewnie w weekend @ i mam nadzieje od nas tyg stymulacja.
    trochę mam stres bo po świętach mój mąż chce się przeprowadzać a to tyle pakowania i nie wiadomo na kiedy wypadnie punkcie
    motylku wierze ze to będzie twój szczęśliwy zarodek. Ja za każdym razem brałam embrioglue jadłam ananasa. Orzechy i morele i widzisz to chyba faktycznie musi się trafić szczęśliwy zarodek.
    Rynia mam nadzieje ze dojdziesz do siebie i będziesz dalej się starała. Wydaje mi się ze powinnaś zrobić dodatkowe badania. Tak robią dziewczyny z innego forum jak im się coś takiego przydazy

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • motyle-k1981 15.03.16, 10:12
    slonko mamy podobny dzien cyklu smile Ja dzisiaj mam 22 smile Widzisz Ty zaczniesz stymulacje a ja przygotowania do crio smile
    Dzisiaj jadę zamówić leki smile
    rynia na brałaś teraz zastrzyki po transferze lub acard?
  • rynia88 15.03.16, 10:16
    Nie, nie brałam zastrzyków ani acardu. Miałam progynove, duphaston, luteinę i encorton. Naprawdę już po jednym razie myślicie, że powinnam zrobić badania dodatkowe? Dr C. mówi, że dopiero jak sytuacja by się powtórzyła, bo jednorazowo coś takiego zdarza się tak często, że nie ma sensu, bo to o niczym najprawdopodobniej nie świadczy, także już sama nie wiem.
  • motyle-k1981 15.03.16, 10:28
    Ma rację ryniu, mój doktorek mi wczoraj mówił to samo. Także spokojnie, bo ja tez pytałam o te zastrzyki, że może ja też powinnam, bo może Olafek wtedy zostanie ze mną a on mi powiedział, że zastrzyki są dla kobiet które już były w ciąży nawet biochemicznej i którym cyklicznie się takie sytuacje przytrafiają.
  • equitana 15.03.16, 11:34
    Ryniu ... ja zrobiłam badania po obumarciu ciąży. Mi doktorek też mówił, że na 90% jest to jednorazowy przypadek, że nie powinno się powtórzyć. Zapytałam jednak jakie badania by mi zalecił jesli jednak bym chciała ... rozpisał. Zapłaciłam za wszystkie ponad 1000zł ... ale dzięki temu wiem, że mam zespół antyfosfolipidowy!!! Ja nie chciałam ryzykować drugi raz, wolałam te badania zrobić. Jedna korzyść z tego, że skoro mam stwierdzony ten zespół to mam refundowane clexane ... więc już po kilku opakowaniach koszty badań mi się zwrócą.

  • 3ania1979 15.03.16, 11:55
    Witam dziewczyny!ja badania zrobiłam tez po drugim transferze który sie nie udal??.z badań wyszły złe subpopulacje,antykogulant toczniowy i białko s.Dzis 3dpt boli mnie podbrzusze??.Nie wiem czy moze tak być???wiecie moze cis na ten temat?
  • 3ania1979 15.03.16, 11:59
    Equitana,Ty na ten zespół fosfolip.bedziesz brała clexane??ja brałam trzy dni przed punkcją na w/w badania.
  • equitana 15.03.16, 12:23
    tak. clexane od dnia transferu + encorton + accard no i oczywiście progynova, luteina, folik
  • 3ania1979 15.03.16, 12:30
    A co to jest progynova?
  • equitana 15.03.16, 12:39
    to estradiol, ja mam ją przy podejściu do crio na sztucznym cyklu
  • equitana 15.03.16, 12:48
    Zapytaj. Ja dla swojego spokoju je zrobiłam, jakoś czułam, że powinnam. Ryniu są też różne opinie na temat czasu kiedy należy te badania zrobić. jedni mówią, że nie ma znaczenia inni, że najlepiej do 6ciu tygodni po poronieniu...ale nie wiem tego na 100%. Ja robiłam jakieś 3 tygodnie po. Może chociaż to ustal telefonicznie aby jak już się zdecydujesz to nie było za późno.
  • 3ania1979 15.03.16, 13:06
    Acha rozumiem.A czy Was bolało podbrzusze po kilku dniach od transferu??
  • slonko091982 15.03.16, 13:16
    Rynia od razu po poronieniu zrób subpopulacje limfocytów. Idź jak najszybciej po @ jeśli są poronienia to najczęściej ma się zespół fosfolipidowy. Dostaniesz ta clexane i pomoże

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • equitana 15.03.16, 13:29
    3ania1979 różnie z tym bólem. Jednego dnia był innego nie ... wówczas nospa pomaga.
  • rynia88 15.03.16, 12:39
    Jak będę szła na kontrolę za miesiąc czy się wszystko dobrze zaleczyło, to podpytam, może rzeczywiście lepiej wydać tego tysiaka i mieć klarowna sytuację.
  • motyle-k1981 15.03.16, 14:16
    slonko kiedy zaczynasz stymulkę? Jakieś nowe wieści od doktorka, weź go przyciśnij moze i ja się czegoś nowego dowiem od ciebie big_grin
  • motyle-k1981 15.03.16, 15:11
    ania ja za każdym razem po transferze czułam się ogólnie dobrze, ale miałam za każdym razem mocne ukłucie właśnie w dole brzucha - trwało tylko chwilę i zawsze sobie myślałam ohoho maluszek się wgryza, za pierwszym razem miałam nawet plamienia i myślałam że to też implantacja - klops na każdym polu....

    Tobie życze powodzenia, wiem kobieto co czujesz... kiss
  • slonko091982 15.03.16, 16:01
    Wizytę mam 16.40

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • slonko091982 15.03.16, 17:29
    I ch...owo mam torbiel.kolejny miesiąc antyki jeśli nie wchłonie się naklowanie


    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • slonko091982 15.03.16, 17:30
    Kolejna wizyta 05.04

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • natka77777 15.03.16, 18:42
    Słonko głowa do góry ja też miałam torbiel tydzień i się wchłonęła a dużą masz ?
  • slonko091982 15.03.16, 18:45
    4cm

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • natka77777 15.03.16, 18:57
    ja miałam 5 cm po tygodniu pojechałam i nie było śladu i od razu rozpoczęłam stymulację
  • 3ania1979 15.03.16, 17:57
    Dzieki za te słowa ale tak sie boje o te bóle brzucha niby jajniki niby ból podbrzusza.wzielam teraz nospe moze cis pomoże.Niektore dziewczyny boli i jest ciąża niektóre nie boli w ogóle .Jejku jakie to wszystko ciężkie i boli.ja to jestem taka ze odrazu płakać mi sieczce i płacze nie wiem nie umiem sie powstrzymać jak sobie pomyśle ze znowu sie nie uda.
  • natiit85 15.03.16, 19:06
    Aniu pozytywne myślenie to podstawa!!!! Dlaczego ma się nie udać??!!! Wiem,że to czekanie jest najgorsze. Trzy razy czekałam więc wiem o czym mówię. Podczas pierwszej stymulacji miałam tylko jedne zarodek, który podali mi w trzeciej dobie. Tak sobie mówiłam,że pewnie się nie uda,że trzeba będzie rozpoczynać całą procedurę, stymulację od nowa i stało się. Wmówiłam sobie, beta nawet nie drgnęła. Świat mi się zawalił w ciągu kilku minut,ale się nie poddałam. Poprawiłam koronę i wzięłam się w garść.
    Podczas podchodzenia do criotransferu kupiłam książkę w empiku "Potęga podświadomości"
    Co wieczór przed zaśnięciem leżąc już w łóżku powtarzałam sobie. "Uda się, bardzo mocno w to wierzę" Nie dopuszczałam negatywnych myśli, nie pozwalałam żeby to one przejęły kontrolę nad moją świadomością. Nie przejmuj się tymi bólami. One mogą występować a nie muszą. Każda z nas jest inna i nie ma co się sugerować.
    Kobito weź się w garść!!!!
  • motyle-k1981 15.03.16, 19:27
    slonko, ja przy pierwszym transferze miałam torbiel, doktorek zaryzykował i podchodziłam normalnie do transferu. i było podejrzenie, że to czekoladowa. Widzisz każdy lekarz ma inne zalecenia. Mój się troszkę obawiał ale powiedział, nie ma na co czekać - będziemy obserwować. I ostatnio jak byłam na konsultacji w Białymstoku okazało się, że jej nie ma big_grin
    I wczoraj doktorek blondasek powiedział, że jajniki czyste smile Nie martw się, będzie okej, ale rozumiem Twoje poirytowanie, że znowu trzeba czekać. Ale kiedyś Ci mówiłam, spróbuj pojechać na konsultacje do kogoś innego, na prawdę warto.
    ania, spokojnie, nic ci nie będzie, takie nastawienie do niczego dobrego nie doprowadzi, nati ma rację meliska, dobry film albo książka i odganiaj myśli kobieto big_grin
  • westaice 15.03.16, 20:02
    Słonko ja tez miałam przed stymulacja torbiel. Doktorek wstrzymał stymulacje, zaleczylismy torbiel i teraz gnamy do przodu. Głowa do góry i lecisz
  • motyle-k1981 15.03.16, 20:13
    To tylko moj taki ryzykant smile
  • slonko091982 15.03.16, 20:19
    No ja wolę odczekać niech zniknie. Ale złość jest. Czas leci.
    Rynia każdy lekarz inaczej mówi. Moja koleżanka z invicta w trojmiescie Poronila i dr kazał jej zrobić te badania. Dostała leki i ma synka 8 miesięcznego. jeśli masz ten zespół fosfolipidowy to bez leków się nie obejdzie.

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • westaice 15.03.16, 20:35
    Ciężki to jest okres dla każdej. Słonko ja tez byłam wściekła. A teraz jak wszystko pędzi wręcz i to w dobrym kierunku to się obawiam czy napewno jest dobrze? Bo jakoś łatwo idzie.
  • 3ania1979 15.03.16, 22:17
    Dzieki dziewczyny!! Juz mi lepiej!dzwonili do mnie z Invicty i powiedzieli ze te bóle sa jak najbardziej na miejscu ponieważ był pick up i dlatego bolą ,maja prawo.Mam zwiekszyć tabletki i w piątek mam weryfikacje znowu progesteron, estradiol i beta.wtedy będzie juz wiadomo czy cos sie zadziało ! Jestem dobrej myśli .A tak naprawdę ostatnia betę mam 22- ego.zycze Wam spokoju i dużych i rosnących bet!!
  • rynia88 15.03.16, 22:21
    Equitana czy dałabyś radę odkopać gdzieś jakie badania zrobiłaś? Chciałabym poczytać coś więcej o tym. Poza tym gdzie można je wykonać?
    Slonko , rozumiem Cię, ja też wolałabym odczekać. Wszystkie się niecierpliwimy, ale ta z zimną głową uważam, że pośpiech nie jest tutaj dobrym doradcą.
  • motyle-k1981 15.03.16, 22:27
    ...i tego się trzymaj kochana ryniu, uściski - dobrej nocki kiss
  • equitana 16.03.16, 08:57
    Ryniu badania wykonasz nawet w VitroLive, ja robiłam w Koszalinie w ALAB przy szpitalu. Co ważne to pamiętam, że musiałam być w dni powszednie do czwartku ponieważ oni te próbki gdzieś tam jeszcze wysyłali.
    Badania na zespół antyfosfolipidowy (wg cennika z VL jakieś 500zł)
    Krążący antykoagulant toczniowy
    Przeciwciała p. beta 2 glikoproteinie IgG i IgM
    Białko C
    Białko S

    Ja robiłam jeszcze jeszcze na parvowirusy, cmv, ponownie cały panel tarczycowy i inne podstawowe, do tego na nowo oznaczaliśmy grupy krwi (dlatego te koszty u nas takie wyszły, ale jak widzisz na sam zespół nie jest tak drogo)
  • equitana 16.03.16, 09:00
    Ryniu jeszcze
    Przeciwciała antykardiolipinowe IgG i IgM - to dodatkowo jakieś 100zł
  • 3ania1979 16.03.16, 09:50
    Witam!!dziewczyny ja robiłam niektóre badania w Koszalinie w alab przy szpitalu :antykogukant toczenia 119 zł- najlepiej do środy przyjść, przeciwciała przeciw-glikoproteinie x 2 -To koszt 129 zł .
    Natomiast za kardiolipinowe w invikcie płaciłam po 70 zł,białko c i s około 170 zl
  • kropeczka1212 16.03.16, 09:58
    No i jedna wielka dupa .. Nie ma żadnego mrozaczka i od nowa..
  • 3ania1979 16.03.16, 10:03
    Kropeczka ale co dzwonili do Ciebie z laboratorium czy co?
  • 3ania1979 16.03.16, 10:11
    Ja za przeciwciała antykardiolipidiwe płaciłam w invikcie 70zl za jedno!
  • kropeczka1212 16.03.16, 10:38
    Tak dzwonili ze nic nie ma.. Jak to jest teraz ? Z ta refundacja ? Jak zacznę od nowa w maju tzn stymulację to jak to dalej
  • westaice 16.03.16, 10:44
    Dziewczyny jakoś szczególnie do punkcji powinnam się przygotować? Jak to wygląda wszystko?
    Jak potem z zarodkami? Oni informują? I jak z transferem? Mam się umawiać czy jak?
  • kropeczka1212 16.03.16, 10:52
    westaice przypomina ty pierwszy raz przystępujesz do całej procedury tak ? Teraz na jakim etapie jesteś ? Wybacz ale juz sie miesza kto na jakim etapie.. Tak w skrócie jakbyś mogła
  • kropeczka1212 16.03.16, 11:04
    Masz punkcję (dr na wizycie decyduje kiedy, to zależy od wielkości pęcherzyków ), na punkcję przychodzisz naczczo , maź tam oddaje nasienie a ty idziesz na sale.. Usypiają i pobierają komórki . Po dwóch dobach dzwonią albo ty dzwonisz i mówią ile jest zapłodnionych itd i omawiają sie na transfer który jest jak dobre zarodki w piątej dobie . Resztę jak sa to mrożą.
  • westaice 16.03.16, 13:19
    Tak pierwszy raz. Punkcja w jutro, a transfer wg przewidywań we wtorek.
  • 3ania1979 16.03.16, 11:16
    Dostaniesz cała rozpiskę co i hak masz brać w jakich dawkach ,tym sie nie przejmuj.jeseli będziesz miała zarodki to ci zamrożą a jeden lub dwa podadzą do transferu.
  • 3ania1979 16.03.16, 11:14
    Jedz teraz oni dadzą Tobie tabl.antykoncepcyjne i będziesz czekać do następnego miesiąca lub maja cały czas na antykoncepcji i w ten sposob sie zakwalifikujesz!!jedz tam jak najszybciej!!!
  • 3ania1979 16.03.16, 11:19
    Kropeczka umów sie u jedz im szybciej tym lepiej to i tak potrwa około 1.5-2muesiecy. Także załapiesz sie do czerwaca
  • kropeczka1212 16.03.16, 11:23
    Rozmawiałam z moim lekarzem . Mam przyjść po okresie i potem od nowego okresu stymulacja czyli jakoś w maju.. No i wlasnie jak to jest potem .. W maju stymulacja i np transfer bedzie odroczony np na lipiec (czysto teoretycznie np znowu bede miała progesteron za wysoki .. ) i co wtedy ? Płace juz za np transfer w lipcu ? O ile bedą zarodki sad
  • 3ania1979 16.03.16, 11:54
    Czyli od maja będziesz stymulowana.w zasadzie od drugiego dnia cyklu będziesz brała dalej antykoncepcyjne.,pózniej dołączy Tobie gonapeptyl i za jakieś 1.5 tygodnia zaczniesz brać menonitów razem do pucharu to jakieś 5 tyg.
  • 3ania1979 16.03.16, 11:58
    Wszystko zależy kiedy w maju dostaniesz miesiączkę,najlepiej jakiś 1-2wtedy byłoby najlepiej to transfer miałabyś około 12-- ego czerwca ????.ja tak miałam w lutym miesiączka ,owulastan gonapeptyl ,menopur i 7 ego marca Pick ap i 12 transfer.
  • 3ania1979 16.03.16, 11:59
    Cos zle wyszło nie menonitów tylko menopur.razem do pick up to jakieś piec tyg.
  • kropeczka1212 16.03.16, 12:05
    Ja bez antyków .. Kazdy ma inaczej ja zawsze bez
  • kropeczka1212 16.03.16, 12:09
    Ja wiem jak to wyglada itd miałam pełna procedurę dwa razy juz także wiem o co chodzi . Moje pytanie odnosi sie o refundacje .. Może konkretniej .. Czy jak sie zakwalifikuje do czerwca na refundacje to refundują do końca np do tam dajmy na to do udanie ciąży ? Jeżeli oczywiście sa mrozami itd rozumiecie o co mi chodzi wink
  • equitana 16.03.16, 12:14
    Za wszystko co będzie już od lipca płacisz.
  • 3ania1979 16.03.16, 12:15
    Teraz kumam,nie wiem sama.w sumie dobre pytanie bo jak mi nie daj BÓG sie teraz nie uda to lecę zaraz na po zamrożonego zarodka ale czy jak minie czerwiec to bedą dalej brali te dziewczyny co maja zamrożone zarodki za darmo to chyba nie.
  • 3ania1979 16.03.16, 12:17
    Ja mam teraz zamrożone i babka powiedziała ze do końca programu mam je mrożone za darmo,także jak sie skończy program a zostaną Tobie zarodki to będziesz musiała zapłacić za transfer z tego co sie orientuje wraz z lekami czyli latinus itp jakoś 3000zl.
  • kropeczka1212 16.03.16, 12:19
    Equitana jesteś pewna tak ?
  • 3ania1979 16.03.16, 12:32
    Ja tez tak myśle ...
  • podnawka 17.03.16, 12:17
    hej,
    ja tez robilam badania na zepol antyfosfolipidowy ,mialam tylko trzy badania(na toczen od razu tego samego dnia wyniki ,a dwa pozstale byly za wa tygodnie)za wszystko zaplacilam 155 zl w diagnostyce na Unii Lubelskiej
  • equitana 16.03.16, 12:43
    Do końca czerwca wszystko będzie opłacana w ramach programu. Jeśli później będziesz miała mrożenie, crio itp. to płacisz jak za prywatne zabiegi.
    Wiem też, że aby się załapać jeszcze na ostatnie dni to musi być tak wyliczone, że odbędzie się ewentualny transfer (chyba, że ze względów zdrowotnych będzie musiał być odroczony). Nie może być tak, że np. punkcja jest 30.06. tak mi doktorek tłumaczył. Więc cała procedura musi domknąć się w czerwcu łącznie z ewentualnym transferem.
    Za wszystko co później już będziemy płacić... sad

  • kropeczka1212 16.03.16, 13:06
    Aj no co tu dużo mówic.. PIEROD.. PISIORY !!
    obliczam i się załapie jeszcze.. do niedzieli biorę duphaston potem @..
    A jeszcze jedno..
    Jak się przystępuje do ,,nowej stymulacji ,, czyli w moim przypadku tej trzeciej to od nowa trzeba zrobić te badania co były 3 dniu cyklu? tam chyba było AMH itd
    Bo ja przystepowałam do drugiej to musiałam to zrobic.. więc jak muszę takie badania zrobic to znowu do dupy kolejny miesiac i wtedy juz sie raczej nie załapie.. a nie chce tez tak wydzwaniac do dr
  • natka77777 16.03.16, 13:19
    Ja przy drugim podejściu nie musiałam robić żadnych badań
  • westaice 16.03.16, 13:23
    Całą refundacja kończy się w czerwcu. W związku z tym od 1 lipca wszystko płatne jak dawniej.
    Ciekawi mnie dlaczego u nas w klinice tak dążą do transferu w 5 dniu. Tzn rozumiem przesłanki, ale nie słyszałam żeby w innej klinice tak bardzo na to naciskali.
  • kropeczka1212 16.03.16, 13:26
    westaice bo w piątej dobie zarodek staje się blastocysta i wieksze szanse na zagnieżdzenie.. tak mi sie wydaje tzn nie no wiem to.
    A do punkcji niby nie mozna sie malować, balsamować i perfumować.. no i oczywiscie oaznokcie zmazane.
  • westaice 16.03.16, 15:52
    Wiem o tym. Ale jednak dziwne, że na sile do 5 doby.
  • kropeczka1212 16.03.16, 16:34
    No ja akurat rozumiem ta idee trzymania do 5 doby smile
    Motylek dziękuje jutro tam zadzwonię
  • westaice 16.03.16, 22:06
    Nie no wszystko ok. Ja tez i w ogóle. Ale nikt nie jest w stanie powiedzieć w 100% ze 5 dniowa będzie lepsza niż 3 bo się zagniezdzi.
    To tak jak teraz z zapłodnienia innymi komórkami. Możesz mieć 20 a i tak 6 zaplodnia. Ale granicą błędy przy takiej "dedukcji " jest duża.
  • natka77777 16.03.16, 13:28
    westaice ja miałam w 3 dniu
  • kropeczka1212 16.03.16, 13:32
    natka kiedy testujesz?
  • natka77777 16.03.16, 13:36
    22.03 ale korci mnie żeby wcześniej zrobić dziś jestem 8dpt
  • natiit85 16.03.16, 13:44
    Ja rok temu podczas pierwszej procedury też miałam podany w 3 dobie,ale z tego względu że był tylko jeden zarodek. Bardzo dobrze,że czekają do piątej do dobry. Nie robią czasami niepotrzebnej nadziei. Mi jeden zarodek w czwartej dobie zatrzymał się w rozwoju i wiadomo,że nie ma szans na ciąże. Tak samo jest z progesteronem. W innych klinikach nie ma określonego progu. W Vitro jak dobrze pamiętam to powyżej 1,2 odraczają transfer. Jak wiadomo czym wyższy progesteron tym mniejsze szanse na implantacje zarodka. Oni wiedzą co robią, trzeba im zaufać.
  • natka77777 16.03.16, 13:49
    natiit85 a ilu komórkowy miałaś podany ?
  • kropeczka1212 16.03.16, 13:49
    Dokładnie Nati, ale żeby nie martwić czasem dziewczyn co miały podany w 3 dobie że się nie uda itd.. chodzi o to że kto wie czy ten co został podany w 3 dobie nie dotrwałby do 5 w laboratorium i dopiero wtedy podany także szanse są bo nikt nie przewidzi co się zadzieje z tym podanym w 3 dobie..
    dokładnie z tym progesteronem.. ja miałam mieć odroczony transfer, no ale niestety nic sie nie uchowało do mrozenia czyi do tej 5 doby.. a jeszcze w 4 dobie były 3 sad
  • motyle-k1981 16.03.16, 14:13
    kropeczka bardzo mi przykro, wiem co czujesz kiss Ja jeszcze w 5 dobie miałam drugą blastocystę, ale była jakaś słaba i kazali zadzwonić w 6 dobie - niestety się nie udało i zostałam tylko z jedną wczesną blastką.

    Jeżeli chodzi o pytania dotyczące refundacji in-vitro, najlepiej zadzwonić do DMiD w Warszawie i wszystkiego się dowiedzieć, bo czasem nawet doktorek nie wie wszystkiego. A tu informacja jest z pierwszego źródła, ja często do nich dzwoniłam jak miałam jakieś wątpliwości.
  • 3ania1979 16.03.16, 14:34
    A jaki numer ?
  • natiit85 16.03.16, 14:36
    Nie miała na celu nikogo martwić bo nie o to chodzi. Tego niestety nikt nie przewidzi. Mi podali w 5 dobie super zarodek i druga beta spadła więc można zakładać,że podany w 3 dobie się nie zagnieździ.
  • motyle-k1981 16.03.16, 14:42
    Departament Matki i Dziecka w Warszawie/ Ministerstwo Zdrowia

    (22) 53 00 383
    (22) 53 00 386
  • 3ania1979 16.03.16, 14:46
    Dzieki
  • nikkka81 16.03.16, 17:16
    Wydaje mi sie ze AMH i te chlamydie to maja okres waznosci. Jak teraz podchodzilismy do stymulacji po 1.5 roku to musielismy powtarzac. Czesc refundowana a czesc platna.
  • motyle-k1981 16.03.16, 17:54
    Ja AMH robilam rok temu, teraz przed 2 procedurą nie musiałam powtarzać, ale chlamydie robiłam od nowa
  • po157 16.03.16, 19:43
    Witam jestem tu nowa ? 10 marca miałam transfer 1 zarodka 2 dniowy. Dzisiaj robiłam progesteron jest 28 a i oczywiście zrobiłam betę wiem ze za wcześnie bo to 6 dzień od transferu ale beta była 1.150 czy może któraś z Was tak miała tak bardzo bym chciała żeby się udało.
  • 3ania1979 16.03.16, 19:52
    Witaj serdecznie!!to jest 1150?
    Nie znam takich wartości a jakie masz normy????
  • 3ania1979 16.03.16, 19:55
    To moze ciut zaleczenie bo zarodek był dwu dniowy.jskby był pięcio dniowy to można robic betę jak najbardziej !
  • motyle-k1981 16.03.16, 20:20
    Witaj po! Miło Cie u nas gościć smile
    Czyli dzisiaj to 6dpt, beta 1,150 to jak nic beta jest 1, także póki co negatywna niestety, też miałam podobne w tych granicach. Głowa do góry, jeszcze za wcześnie tym bardziej, że miałaś podany zarodek 2-dniowy? O mamuniu, to takie w ogóle podają? sad
  • motyle-k1981 16.03.16, 20:21
    Napisz coś więcej o sobie, co, jak, gdzie i dlaczego big_grin
    Wtedy będzie nam łatwiej cokolwiek napisać i doradzić kiss
  • kiki-500 16.03.16, 22:14
    Dziewczyny, urodziłam piękną, zdrową córeczkę smile)). Nigdy się nie poddawajcie smile.
  • motyle-k1981 16.03.16, 22:24
    kikus moja dzielna kobietko!!!! Serdecznie gratuluje kochana mamusiu!!!!!
  • kropeczka1212 16.03.16, 22:50
    Kiki gratulacje z całego serca kiss zdrówka !
  • kropeczka1212 16.03.16, 22:52
    Westaice dokladnie.. mi pobrali 18 komórek teraz i kto wie czy tamte może byłby szczęśliwe.. no ale .. nigdy się tego nie dowiem. . niestety sad
  • westaice 16.03.16, 23:36
    Jak większość z nas.
    Kiki gratuluję!
  • spelniona123 17.03.16, 09:17
    Kiki ogromniaste gratulacje smile Dużo zdrówka dla Ciebie i córeczki kiss
  • kropeczka1212 17.03.16, 09:50
    Westaice trzymam kciuki za dziś smile daj znac
  • motyle-k1981 17.03.16, 10:03
    kropeczka to też miałaś dość dużo komórek - kurczę widzisz, bardzo mi przykro, teraz tak sobie myślę, że dobrze że chociaż mi się jeden uchował a tak rozpaczałam...
    westunia trzymam kciuki!!! Bądź dzielna!!! kiss
  • kropeczka1212 17.03.16, 11:46
    Motylko dużo faktycznie miałam, przy pierwszej stymulacji też tak duo miałam i finalnie miałam aż 4 mrożaczki.. dlatego teraz tym bardziej SZOK !
  • podnawka 17.03.16, 12:26
    kiki superrrrrrrrrr gratulacje,tzn ze urodzilas miesiac po mojej Lencesmilesmilesmilesmile
    a moja dziewuszka juz ma dzis jeden miesiac i jeden dizen,czekam na polozna to sie dowiem ile wazy skarbek smile
  • podnawka 17.03.16, 12:31
    witaj po157 smile

    dziewczyny są nasze Sukcesy i to jest jeden niepodwazalny dowod ze trzeba walczyc do konca smile
    my bylismy 16 lutego u dr G,oj jak sie ucieszyl widzac niunie big_grin taki byl szczesliwy,dostal w prezencie fotke stoi na honorowym miejscu w galeri smiletaki zaje..cie mily akcent na pewno oslodzil mu caly dziensmile
  • podnawka 17.03.16, 12:35
    czytajac Was na temat ile mrozakow ,jakiej klasy itp....moge stwierdzic ze niewazne ile ,gdzie bo to trzeba trafic na tego JEDNEGO!!!!
    powiem Wam ze 1 procedura 6 zarodkow najwyzszej klasy,2 procedura 3 zarodki najwyzszej klasy -sulcest za 6 transferem (tj to bulo crio,zarodek jeden szybko dzielacy sie)
    ale.....znam przypadki ze z mrozaka slabiutkiego zyje slodziutki malec ponad roczny smilesmilesmile
  • kropeczka1212 17.03.16, 12:55
    Dokładnie Podnawka musi to być TEN.. tylko jak wcale sie ich nie ma to robią się schody sad
    ale walczymy dalej..
  • kropeczka1212 17.03.16, 12:57
    Podnawka a tak z innej beczki .. kojarzę Cię z ninnego forum tzn z kiedyś.. tylko że Was tylko podczytywałam.. wiesz może co u kizimizi i flisy?? udało się..??
  • motyle-k1981 17.03.16, 13:24
    Tez jestem ciekawa co u kiziulka i kudlatej wink
  • 3ania1979 17.03.16, 13:54
    Dziewczyny wiecie jakie wartości progesteronu i estradiolu powinny być w 3-4 dpt?????
  • podnawka 17.03.16, 14:10
    to forum pierwotne smileKropeczka masz racje ze mnie kojarzysz,a to obecne to tak jakby kontynuacja pierwotnego smile
    Kizi i Flisce niestety nie udalo sie,z Kizia mam nadal kontakt a z Fliska nie.....po prostu zycie
  • kropeczka1212 17.03.16, 15:57
    Ania ne mam pojęcia jakie powinny byc wartości .. A jakie masz ?
    Szkoda ze dziewczyna sie nie udało , kibicowałam im z ukrycia .. Kiedyś jeszcze hak wchodziłam to wlasnie kizia mi sie gdzies tam przewijała a flisa niestety nie.. mam nadzieje tylko ze nie rezygnują i walczą dalej .. Pozdrawiam Was dziewczyny kiss
    Podnawka a ile kg miała córcia jak urodziłaś ?
    Ja urodziłam 4300.. CC oczywiście smile
  • podnawka 17.03.16, 16:03
    Kropeczka mala wazyla 3760g,a dzis ma juz 4480 g smileja tez przez cc
  • 3ania1979 17.03.16, 16:00
    3 dzień po tr miałam progesteron 23 a estradiol 818,zwiększyli ci prawda dawkę ale nie wiem czy miałam nie za malo
  • westaice 17.03.16, 17:03
    Dzięki za kciuki kiss o dziwo jest wszystko bardzo dobrze. Nic nie boli, dobrze się czuję.
    Dr G robił. Trochę ze mnie śmiechu mieli smile taki miły akcent z samego rana smile
  • motyle-k1981 17.03.16, 18:13
    super westunia - teraz tylko czekać na pozytywne wieści smile

    Doktorek G to wspaniały facet smile
  • westaice 17.03.16, 18:38
    Oby motylku, oby. Do soboty trochę stresu, a potem jyz z górki.

    Dr G rzeczywiście ok. Tylko taki troszkę niedostępny. smile
  • motyle-k1981 17.03.16, 18:48
    Do soboty?
  • westaice 17.03.16, 19:19
    Yhy. Będę wiedziała co się wyklulo.
  • podnawka 17.03.16, 21:58
    westaice kciukam mocnosmile
  • podnawka 17.03.16, 21:56
    Motylek dr G to super fajny goscsmilewlasnie wczoraj zakonczylismy wspolprace ,chyba ze cos kiedys sie zadarzy to sie spotkamy znow:0)
    ja jak do niego chodzilam,albo go widzialam to juz usmiech mi sie pojawial na ustachsmile
    ale mowiac szczerze ktory gin nas zrozumie jak nie z vitro,oni maja podejscie,wrazliwosc i wyrozumialoscsmile
  • motyle-k1981 17.03.16, 21:59
    No, jeden więcej drugi mniej - tak bym to ujęła big_grin
  • westaice 17.03.16, 22:08
    Podnawka w rzeczy samej !
    Ja nie twierdzę, że dr G zły. Super gość, ale jednak sposób bycia dr C. do mbie bardziej przemawia smile
    Podnawka dr G prowadził Ci ciążę?
  • kropeczka1212 18.03.16, 12:47
    Dziewczynyy a polecacie jakieś suplementy ??? Bo tak siedze i myśle co by tu zrfobić .. jak moge sobie jakos pomóc.. jak to ulepszyć.. ta świadomośc ostatniego podejscia mnie przeraża
  • spelniona123 18.03.16, 14:13
    Kropeczko ja brałam i biorę tylko pregnaker. To jest dla kobiet planujących ciążę, w ciąży i podczas karmienia.
  • kropeczka1212 18.03.16, 14:20
    A słyszałyście o tym inofolic?
  • motyle-k1981 18.03.16, 14:36
    Kropeczka ja to brałam 2 miesiące i nic sad dość drogie i jak dla mnie nieskuteczne.
  • kropeczka1212 18.03.16, 14:51
    Sprawdzałam na aptekagemmini i za 20 saszetek 38 zł wiec kosztowo luz tylko wlasnie czy jest sens.. Ale chyba sie skuszę .. A co mi zostało sad
    A inne dziewczyny macie na ten temat jakieś zdanie ?
  • motyle-k1981 18.03.16, 14:57
    Ja akurat miałam więcej saszetek, za 100 ponad złotych. Rozmawiałam o tym z moim doktorkiem, bardziej to jest na PCOS, powiedział, ze to zbędne i nie ma dowodów na skuteczność - więc wykorzystałam całość i dałam sobie spokój. Tak samo mi mówił o embrioglue, jakby było skuteczne i udowodnione kliniczne, że pomaga w zagnieżdżeniu to by stosowali u każdej pacjentki... a nie stosują...
  • motyle-k1981 18.03.16, 14:59
    Tak samo z tymi ananasami, morelami i orzechami... to samo mi mówił, jedne stosują i zaszły w ciążę i inne stosują i nie zaszły... nie ma na to reguły, chociaż te które zaszły w ciąże mogą mówić, że akurat im to pomogło, ale doktorek jest i na to sceptyczny. Ostatnio mi powiedział, że dużo siedzi u pacjentki w głowie, psychika i jeszcze raz psychika, to trzeba leczyć... smile
  • westaice 18.03.16, 15:07
    Zgadzam się z Tobą. Inofolic tez kiedyś ktoś mi przepisał za ponad 100 zł i nic to nie dalo.
  • kropeczka1212 18.03.16, 15:34
    Masz racje Motylku smile fajnie to opisałaś smile dzięki
    Ale w dupie zamówię .. Zaszkodzić chyba sobie nie zaszkodzę co ?
  • motyle-k1981 18.03.16, 15:45
    Kropeczko nie zaszkodzi, jeżeli masz się psychicznie czuć lepiej, że go bierzesz to sobie kup smile A nóż pomoże, haha smile Tego ci życzę, ale właśnie tak może być, że zaczniesz go łykać i zajdziesz w ciążę, ale niekoniecznie z jego pomocą i wtedy powiesz oho, łykałam i mi pomógł a tak na prawdę to może był akurat ten cykl i ten zarodek i ten dzień smile A nie inofolic, ale tego to już się nie dowiesz smile
  • rynia88 18.03.16, 16:19
    wiem Kochane, że Wy na innym etapie, a ja dalej swoje, ale przekopuje internet w temacie badań, bo mnie nakręciłyście.
    equitana i podnawka - kariotypów widzę, że nie robiłyście? bo i o tym dużo jest napisane... chyba i tak zacznę od tego nieszczęsnego zespołu antyfosfolipidowego
  • slonko091982 18.03.16, 16:38
    Hej
    Kropeczki kup sobie femibion Natal 1. Ja go biorę i jeszczr koenzym q10 vitrum d3. Magnez. Niektóre biorą dhea.
    Rynia ja gdybym była w twojej sytuacji zrobiłabym na pewno na ten zespół fosfolipidowy i kariotypy.
    Motylku mi też mówił ze ten infolinii na pcos ja to brałam pół roku jak się naturalnie starałam i dupa a brałam 2 saszetki dziennie wiec drozyzna .
    Niestety to wszystko w głowie siedzi. Chodzę od pół roku do psychologa i on mi ciągle to mowi

    --
    I stymulacja 08.2015 ,I transfer 08.2015 sadCrio 10.2015 sadCrio 01.2016 sad
    II stymulacja koniec lutego 2016 smile
  • westaice 18.03.16, 16:45
    Ryniu a co twój lekarz mówi?
  • rynia88 18.03.16, 18:30
    Dr C. mówił, że się nie robi badań przy pierwszej straconej tak wczesnej ciąży. Teraz nie odpisuje mi na smsa, a wizytę mam 13.04. Poza tym właśnie wracam od endykrynologa i okazuje się, że najprawdopodobniej mam niedoczynność tarczycy. Wielkie zdziwienie pani doktor, że rok temu miałam TSH 2,99 i wtedy już nikt nie zareagował. Chociaż wynik jest w normie ogólnoprzyjętej to nie powinno się zachodzić w ciąże kiedy jest >2. Tuż przed punkcja czy transferem nie powtarzaliśmy tego badania, a w ciąży skoczyło do 4,57 i nagle się okazuje, że jest szansa, że straciłam dziecko przez tarczycę... Dobrze, że nie ma koło mnie nikogo, bo bym zabiła.
  • nikkka81 18.03.16, 19:58
    Rynia. Ja mam tsh raz 2.8 raz 1.8 . Jak myslalam w grudniu, ze nie zalapiemy sie na druga procedure poszlam na Unie do poradni zapytac o inseminacje. Taki krok do tylu, ale nie chcielismy odpuszczac, a w sumie tylko jedna inseminacje mialam. Tam trafilam na trzech wizytach na fajne doktorki. Jedna z nich powiedziala, ze tsh dla kobiety starajacej sie o ciaze powinno byc ok. 1. Potem jak trafilam na druga procedure do VL doktor po przejrzeniu papierow powiedzial, ze jak dla niego to bylo u mnie za malo szukania przyczyny, a teraz przez to ze program sie konczy to juz za malo czasu na to. Namawiam meza na to, by teraz w maju podejsc do transferu. Ale jesli sie nie uda to z ostatnim zarodkiem nie chce sie spieszyc. Moze wtedy kilka wizyt i na spokojnie jakies hormonalne wyniki.
  • motyle-k1981 18.03.16, 20:07
    nika a jak kochana sprawy u Ciebie? wink
  • nikkka81 18.03.16, 20:22
    Skonczylam duphaston. Teraz czekam na@ Dzwonilam do doktora S. Mam byc w polowie cyklu. Dzien mowil ze nie musi byc konkretny bo chodzi o obejrzenie jajnikow. No i jak bedzie ok to mam nadzieje na majowy transfer. W maju jeszcze nie mialamwink to bedzie nasz piatysmile
  • nikkka81 18.03.16, 20:28
    Wczoraj bylam w przychodni. Przechodzilam obok gabinetu ginekologicznego a tam same ciezaroweczki. Troche mnie zakulosad ale nie byly szczegolnie zadowolone. Ja jesli/kiedy zajde to chyba przez 9 miesiecy usmiech mi sie nie odkleismilesmile
  • westaice 18.03.16, 21:27
    Dziwnie trochę. Ale może ma rację.
    Ja zaczynająć przygotowania do stymulacji miałam tsh ponad 5. Moja endokrynolog w ogóle się tym nie przejela bo wolne hormony były w miarę ok. Nagle spadło mi do 2,7 przy stymulacji, a teraz mam 1. Wolne hormony idealne. Mi lekarka mówi, że tsh może skakać i nic w tym dziwnego. Ważne żeby to kontrolować i reagować w miarę szybko.
    I mnie dr C wykrył problem przy tsh ok 2,7.
    Gdyby nie on to pewnie bym do tej pory nie wiedziała.
    Druga sprawa jest taka, że w ciąży wzrasta tsh i weryfikacja powinna być ma samym początku zaraz po pozytywnej becie.

    Ciężko mi coś powiedzieć o genetyce. Dziewczyny wiedzą co mówią, ale dr chyba tez ogarnia.
    Zrób jak uważasz. Jeśli ma Cię to uspokoić to rób badania. Może zadzwoń do niego ?

    Equitana odpoczywsjcie. Kumuluj pozytywne emocje i wracaj pełna energii.

    Ja czekam na info z labu.

  • jola-76 18.03.16, 22:22
    Witam ponownie ... Gratuluję wszystkim, którym się udało i trzymam kciuki za nowe staraczki. Mi udało się odstawić małą od piersi po roku ... i podjęta decyzja o odebraniu mroziaków w celu zapewnienia małej rodzeństwa. Czy ktoś może mi powiedzieć jak wyglądają przygotowania i jakie leczenie dla crio transferu ?
  • motyle-k1981 19.03.16, 22:11
    Jola ja teraz ide po swojego mrozaka. W 1dc zaczynam brac leki a w 10/11 dc usg i crio smile
  • motyle-k1981 19.03.16, 22:15
    Dexametazon, estrofen, systen50 a potem reszta smile
  • jola-76 20.03.16, 11:29
    motyle-k dziękuje za info... ja tez w tym cyklu idę po mroziaka ... zastanawiałam się jakie leki się stosuje do tego ... ja dostałam tylko prygonove od 1 dc ... i dopiero w 15 dc usg

  • motyle-k1981 20.03.16, 12:41
    Idziesz na naturalnym czy sztucznym? Trochę mało tych lekarstw, nie wiem, a kto cię prowadzi?
  • jola-76 20.03.16, 21:17
    Myślę ze na naturalnym... bo progynowa to tylko na endometrium... tydzień temu dostałam pierwsze @ po odstawieniu małej ... i doktor C zaproponował od razu podejście do crio... wiec startujemy bo czas leci a mam 2 mroziaki... więc może ewentualnie 2 procedurę rządową zdążę przed czerwcem...
  • akinom7812 19.03.16, 07:32
    Witam czytam wszystkie wasze posty.Jestem tu nowa od wczoraj biorę gonal przez 3 dni potem menopur, czytam was od jakiegoś czasu. Chodzę do dr C. czy możesz mi powiedzieć w którym dniu miałaś punkcję?
    Mam niepłodnośc wtórną wszystkie wyniki ok , a od 7 lat się staramy.
  • podnawka 20.03.16, 23:08
    witaj Akinom smile
    nie ma co patrzec ktory dzien punkcji,to ustala wszystko prowadzacy dr,spokojnie wszystko w swoim czasie
  • podnawka 18.03.16, 23:17
    rynia jak to nie robilam,kochana robilam kariotypy i trombofilie za ten pakiet zaplacilam 950 z w VL-sle okazalo sie ze wsio wporzadku