Dodaj do ulubionych

Invicta wizyta - postawcie mnie do pionu :-)

09.02.17, 17:12
Te dziewczyny, które mnie znają wiedza ze juz druga drogę przebylam smile
Potrzebuje trzeźwego spojrzenia na moja ostatnia wizycie w Invikcie, bo mam wrażenie ze wariuje a moj partner ma kompletnie inne spojrzenie.

Podchodzimy do nowego cyklu z Invikcie. Mimo poprzednich niepowodzeń lekarz nawet nie spojrzał na wyniki poprzednich stymulacji. Od razu zaproponował dlugi protolol mimo ze w moim przypadku zaowocowal on tylko 2 marnymi komórkami i slabymi zarodkami. Z kolei krotki byl bardziej udany, mieliśmy 6 bardzo dobrej klasy zarodków. W dodatku zalezy mi na czasie i zwyczajnie nie chce przechodzić 5-ej menopauzy w roku, czuje ze powinnam sluchac ciala. A sam krotki protokół wspominam... milo.

Myślałam, ze lekarze patrzą na poprzednie cykle, a ten od razu ze dlugi protokół. Nie zgodziłam sie. Lekarz byl dość niezadowolony z tego ale zgodził sie.

No i teraz nie mam do niego zupełnie zaufania - nie czuje ze robi cos inaczej niz do tej pory, mam wrażenie ze znowu wpadłam na taśmę, bez indywidualnego podejścia.

Dziewczyny, jak bylo u Was? Czy mialyscie jakies modyfikacje w protokole po niepowodzeniu?

--
1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
Edytor zaawansowany
  • magdi1984 11.02.17, 00:53
    Czesc brenya77. Ja ze swojej strony odradzilabym invicte, mimo ze mam za soba tylko 1 wizyte w tej klinice. Ale jako posiadajaca doswiadczenie w walce z nieplodnoscia, chcialabym zabrac glos smile
    Leczylam sie w Gamecie, mialam juz za soba 3xIUI i 2 pelne procedury ivf ICSI i mimo, ze bylam bardzo zadowolona z "obslugi", to z braku efektow postanowilismy zobaczyc, czy w innej klinice maja na nas jakis inny pomysl. Czasem zmiana jest bardzo pomocna, swieze spojrzenie na problem i pojawia sie upragniona ciaza. Zrezzta na forum nieraz czytalam, ze tak wlasnie sie dzieje. Akurat Invicta miala akcje darmowych wizyt konsultacyjnych dla osob walczcych z nieplodnoscia, wiec sie zdecydowalismy. Trafilismy do prof Ł i hmmm, od czego by tu zaczac..... moze po kolei smile Mialam juz za soba 2 procedury ivf, 1 protokol dlugi, 2gi krotki. Na dlugim z kilku pobranych komorek 1 zarodek, na krotkim z kilku pobranych komorek 3 zarodki. Wiec golym okiem widac, co w moim przypadku sie sprawdzilo. Na wizycie dowiedzielismy sie, ze tylko protokol dlugi wchodzi w gre. Na pytanie, czemu skoro lepsze efekty mamy na krotkim, dowiedzielismy sie, ze statystyki pokazuja, ze dlugi jest skuteczniejszy. Hmm, statystycznie jak wychodzi sie z psem na spacer to wlasciciel i pies maja po 3 nogi, a wiadomo jak jest w rzeczywistosci smile
    2ga lmpka zapalila sie, gdy dowiedzielismy sie, ze podaja zarodki tylko w fazie blastocysty. Wrecz oczernili inne kliniki mowiac, ze te, ktore podaja 3dniowe zarodki maja kiepskie laboratoria uncertain Ja sie z tym nie zgodze, bo nieraz czytalam na forum, a pozniej wlasne doswiadczenie pokazalo, ze zarodkom jest lepiej w naturalnym srodowisku. Oczywiscie, jesli masz duzo zarodkow, mozesz sobie pozwolic na ich hodowle do blastki, ale w moim przypadku moglo sie to skonczyc brakiem transferu czyli wyrzuceniem kasy w bloto i niepotrzebnym faszrowaniu organizmu lekami. I mysle, ze niestety czesto sie tak dzieje w tej klinice (chyba, ze cos sie zmienilo od tego czasu).
    3 lampka pojawila sie na fotelu, kiedy dr usg zobaczyl kilka pecherzykow antralnych na jednym jajniku i kolejne na drugim, lacznie z 12 czy 15. Pozniej, jak skruszona wrocilam do gamety i jeszcze bardziej docenilam mojego tak czy owak kochanego dr, dowiedzialam sie, ze gdybym faktycznie miala tyle antralnych, to mialabym tyle jak nie wiecej komorek wyhodowanych podczas stymulacji. A ja zawsze mialam 6-7. Takze nie mam pojecia, gdzie ten invictowy prof wylookal u mnie, u osoby z niskim amh tyle pecherzykow smile
    Oczywiscie absolutnie nie zdecydowalismy sie na zmiane kliniki. Nasze wrazenia z Męzem byly takie, ze to po prostu fabryka, masowka, tasma - brak indywidualnego podejcia, odstepstw, patrzenia na Pacjentke jak na osobe w potrzebie i szuakajacej pomocy, a nie jak numerek czy zrodlo kasiorki. Bo w invikcie moglabym zrobic i z 5 stymulacji, a pewnie o transfer bym sie nawet nie otarla uncertain
    Nie wiem w jakim miescie sie leczysz, ale ja z reka na sercu moge polecic Gamete w Gdyni. Wrecz rodzinna atmosfera, lekarze bardzo ludzcy, wizyty trwaja prawie godzine jak trzeba, cierpliwie odpowiadaja na wszytskie pytania, Panie w rejestracji przemile, pomocne, kojarza Pacjentki, pytaja co slychac smile ja naprawde zawsze wchodze tam, jak do domu, czuje sie zawsze komfortowo. Dostajesz komorke do dr, w razie pytan, watpliwosci, problemow mozna sie smialo kontaktowac. Wiem, ze na pierwsza wizyte czeka si dluzej, ale pozniej juz nie ma problemu z nimi, zawsze gdzies Cie wcisna a opoznien nie ma. Tak wiec dla mnie gameta gdynia jest nr 1 smile ostatecznie dzieki 3 stymulacji udalo mi sie zajsc w ciaze, w zeszlym roku urodzilam coreczke, a teraz ku zaskoczeniu wszytskich i przeczac dotychczasowym doswiadczeniom, jestem w naturalnej ciazy smile trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieje, ze pomoglam. Pamietaj, ze to grube pieniadze i to niestety Ty je wydajesz, dlatego to nie Ty masz sie dostosowac do statystyk, ale klinika do indywidualnego pacjenta.
    Trzymam kciuki i mam nadzieje, ze nie zasnelas w polowie tongue_out
  • brenya77 11.02.17, 12:48
    Dzieki za wpis! Początek czatalo sie jakbym to sama pisała, bo historia identyczna. Te same protokoly miałyśmy, tylko o mnie w dłuższym bylo 5 zarodków. A potem tez byliśmy na wizycie po niepowodzeniach w invikcie. Wg ich strony działa to tak ze przesylasz do nich dokumentacje, zbiera sie jakies konsylium no i maja ci doradzić co dalej. W praktyce, mieliśmy wizytę u L. który dopiero na wizycie po raz pierwszy zobaczył ta dokumentaacje na oczy. Ok. Nie ma w tym nic złego, oprócz tego ze moje zaufanie spadło, bo jednak sie tej dokumentacji przyjrzal dokladnie i zrobil zalecenia. Ale, podobnie chyba jak u ciebie, storpedował moje wcześniejsze leczenie mówiąc mi ze dostałam konska dawkę leków, ze u nich sie tyle nie daje, i ze poprzednia klinika potraktowala mnie jak kobiete z wyczerpana rezerwa. I ze na bank wszystkie te piękne zarodki byly chore genetycznie. Nie musze pisać jak sie poczulam. Cos próbował na koniec odkrecac, ze noe do konca chce to powiedziec, ze przeciez na pewno tamci lekarze wiedzieli co robią itp. ale ziarno niepewności zostalo zasiane na bardzo długo. N. u którego byliśmy teraz niby mnie uspokajal, ze idioci mnie przeciez nie leczyli, ale niesmak pozostał.
    Ale sam tez nie bardzo przeczytal dokumentacje, kazał iść dlugim protokolem. Wczoraj jeszcze rozmawialam z nim przez telefon i zapytałam dlaczego proponował dlugi, to stwierdził ze krótki wykonuje sie u kobiet które slabo zareagowaly na dlugi (hello!). Jak mu powiedziałam ze przecież tak u mnie bylo, to mi powiedzial ze wie pani my sie tu widzimy pierwszy raz, to tak jakby zaczynamy od poczatku... Nosz, kurka, przeciez ja nie PO TO poszłam do Invikty! Dlatego tez odniosłam wrażenie ze o indywidualnym podejściu nie mam mowy. Ja jestem dość asertywna ogólnie, ale w kontakcie z lekarzami przeciez trudno dyktować jakie się chce miec leczenie i to ze uparlam sie na krótki protokół sprawia, ze czuje sie niepewnie, podwazajaca zdanie lekarza. Mam zacząć robic stymulacje na dniach a mam ochotę po prostu tam nie pojechać. Tylko co dalej?

    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • magdulka80 12.02.17, 00:14
    Hej, dokładnie miałam takie same odczucia jak Ty. W marcu zeszłego roku udałam się do Invicty w Gdańsku. Atmosfera okropna, tak jak mówisz fabryka, straszne opóźnienia i tak naprawdę zero indywidualnego podejścia. Jako iż z mężem mieszkamy za granicą chciałam ustalić terminy samoloty, urlop itd , ale wszystko niezwykle skomplikowane w ich przypadku. Koordynatorka mówiła co innego, lekarz co innego. Na telefon od lekarza musiałem czekać tydzień. Więc ostatecznie zaufalam własnemu przeczuciu i opinii innych i udałam się do bociana w Białymstoku, do dr Mrugacza, z którym można było się skontaktować tego samego dnia a i inne podejście do pacjenta. Po pierwszej stymulacji 3 5 dniowe blacocysty. Pierwszy transfer 2 nie udał się ale drugi krio zaowocował synkiem- jestem w 6 miesiącu. Także takie moje doświadczeniesmile powodzenia!
  • brenya77 12.02.17, 13:54
    My też zagraniczni 😊 w dodatku idę krótkim protokolem wiec to naprawde tak, ze właśnie czekam na miesiączkę i jak dostane to następnego dnia mam byc w Polsce. Wiec organizacyjnie klinika wg mnie musi być ta strona ktora przejmuje ze mnie stres organizacyjny. Rozmawialam z konsultantka, ktora dopiero jako poerwsza osoba z invinty powiedziała "niech sie pani nie martwi, na spokojnie, niech pani przyjeżdża i wszystko da sie zorganizować". Pierwsza osoba, a rozmawialismy juz z kilkoma. Czasem naprawde takie małe rzeczy sa ważne, bo stres inaczej moze wykończyć.
    A w invikcie ta organizacja szwankuje. Oni sa autentycznie w panice bo musze zrobić badania 3h przed wizyta u lekarza, i to w ten sam dzień, a przeciez jeszcze program niewybrany i nie zaplacony! No to jak te badania zrobić, jak nie oplacone. Ale bez sensu żebym placila dwa razy przeciez, wiec co robic? NIE maja żadnej procedury opracowanej w takiej sytuacji! Wypełnianie papierologii - moje i partnera imię i nazwisko, pesel, numer i rodzaj dok tożsamości trzeba wpisać na 15tu kartkach. Na Boga, dlaczego nie zrobią sobie naklejek z danymi, zeby nie trzeba bylo tego ręcznie wypełniać? Przeciez to idealnie funkcjonuje w innych krajach. Drukujesz raz naklejki i przyklejasz na każdy papierze. A tu się raz pomyliłam i znowu wypelnianie...
    Ech, zobaczymy jak będzie dalej. Czas mnie goni wiec jestem na nich skazana. A ponadto robimy genetykę zarodków.


    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • licze_na_cud 12.02.17, 17:37
    Brenya nie wiem w której Invicta podchodzisz tzn w jakim mieście. Ja mam doświadczenia z Invicta Warszawa niestety nie była to dla mnie szczęśliwa klinika chociaż miałam wrażenie indywidualnego podejścia ale takiego sztywnego. Chociażby fakt ze transferują tylko blastocysty co często oznacza bardzo mała ich ilość. Ja dwa razy załapałam z 3 dniowym zarodkiem a 4 transfery blastki były nieudane. Z drugiej strony znam wiele osób którym Invicta pomogła wiec trzeba wierzyć ze Wam również się poszczęści. Trzymam kciuki z całej sily
  • brenya77 12.02.17, 23:27
    Robię procedurę w Wawie. Właśnie się miesiaczka pojawila wiec we wtorek rano zaczynam. Trzymajcie kciuki zeby mi lotu nie odwołali 😊
    Tym razem robimy znów zarodki 5-dniowe a to dlatego ze chcemy pobrać biopsję na badania genetyczne. Natomiast jak teraz się nie uda następny raz na pewno będzie z 3-dniowymi. Juz kolejna dziewczyna mi pisze ze na 3kach zalapala a na 5tkach nie.
    Myślę tez o cyklu naturalnym. Czytałam ze wtedy mozna wyprodukować 1-4 komórek ale często sa lepszej jakości. Nie wiem czy są konkretne badania na ten temat ale może warto spróbować. Lekarz z invikty na razie uznal ten pomysl za poroniony 😃

    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • magdi1984 13.02.17, 12:44
    Brenya77, trzymam kciuki za owocna stymulację. Z tego co sie orientuje badanie zarodkow wykonuje tez w wawie novum i invimed. A o novum slyszalam wiele dobrego. Jeszcze wiecej dobrego slyszalam o Bialymstoku oraz o wspomnianym wyzej dr Mrugacz. Ale wiadomo, ze ze wzg na swoje miejsce zamieszkania, musisz wybierac miasta w okolicy lotniska.
    Nie wiem czy "nie szkoda" dzialania na cyklu naturalnym, bo chyba do pgs placisz za max 8 czy 9 zarodkow, nie za sztuke, wiec jesli juz wydajesz ok 8 czy 10 tys extra za biopsje, lepiej chyba miec wiecej niz np tylko 2. Ale to tylko moje zdanie. Mam nadzieje, ze nie bedziesz musiala szukac juz innej kliniki i ta stymulaja bedzie Twoja ostatnia.
    Mi faktycznie udalo sie na 3dniowym zarodku, ale jest gro dziewczyn, ktorym blaski przyniosly szczesscie i teraz bedzie tak w Twoim przypadku smile Dawaj znaka jak po jutrzejszej wizycie i czy nastawienie Ci sie po niej troszke zmienilo. Pozdrawiam i 3mam kciuki smile
  • brenya77 13.02.17, 14:35
    A czy przypadkiem Novum i Invimed nie korzystają z laboratoriów Invicty do badan zarodków? Jakos mi sie wydawało ze invicta przoduje w tym. Gdyby nie to to raczej bym nie została u nich.
    Tym razem robimy standardowa stymulacje, właśnie zeby było jak najwięcej zarodków do badań. Moze to da nam informacje na temat zarodków jakie produkujemy i pozwoli zastanowić sie co dalej. Jesli się okaże ze zarodki sa w miare ok, to w następnym cyklu nie będziemy ich badać, i wtedy byc moze zdecydujemy sie na cykl naturalny.
    Dzieki za słowa otuchy. Boje się tej jutrzejszej wizyty, ze mi zatrzymają leki na kontroli (ciekawe czy musze miec jakies zaświadczenie od lekarza).

    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • licze_na_cud 13.02.17, 15:03
    Zgadza się InviMed nie ma swojego laboratorium do badań genetycznych gdzieś te badania zlecają ale nie wiem gdzie. Zbinvicta Warszawa mogę polecić doktora Kunickiego śle cieżko się do niego dostać. Powodzenia
  • brenya77 13.02.17, 15:35
    Mnie sie juz wszystko pomylilo. Oczywiscie, ze bylam u dr K. To on mnie nastraszyl, ze leczyli mnie konskimi dawkami lekow. No nic, bylo minelo. Teraz trzeba patrzec w przyszlosc.

    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • brenya77 14.02.17, 10:26
    Dziewczyny, czy wy sobie wyobrazacie, ze dzis, drugi dzien cyklu, przyjezdzam do kliniki (z UK) zaczac krotki protokol inw laboratorium podczas pobrania krwi leci do mnie recepcjonistka zebyzakomunikować ze mnie lekarz dzis NIE przyjmie bo jest zarobiony. Mam przyjść jutro.
    Z trzema osobami omawiana sytuacja, przyjeżdżam tak jak bylo umówione, a tu takie coś. Jak się pewnie domyślacie, urządziłam taka historie ze klinika popamięta. Lekarz zgodził sie mnie przyjąć, ale nie wiadomo kiedy.
    A "mila" pani laborantka poradzila ze zamiast urządzać histerie powinnam złożyć reklamację. Tak mi powiedziała.
    Gdyby nie to ze dzis mam zacząć krótki protokół i zwyczajnie szkoda mi cyklu, miesięcy organizowania spraw z klinika, to bym wyszla na piecie. Zreszta tobie powiedziałam, ze jak mnie lekarz nie przyjmie to moja noga tam więcej nie postanie.
    Proszę o przeslanie ciepłych fluidow, żebym lekarza dzis nie rozszarpala.

    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • magdi1984 14.02.17, 13:29
    Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji uncertain wierze Ci, ze zafundowali Ci na dzien dobry maksymalny stres. Gdybys miala wizyte jutro to tez by sie nic nie stalo, bo mi zawsze dr kazal sie zglaszac w 2-3dc. Ale sam fakt, jak zostalas potraktowana, ze w ogole lekarzowi przyszlo cos takiego do glowy - w koncu to nie zwykla wizyta ginekologiczna, ktora mozna przelozyc, ale od tego zalezy tak naprawde caly cykl.
    Moim zdaniem reklamacja niewiele da. Intenet i czarny pr juz bardziej, ale niestety problem z nieplodnoscia jest tak duzy, ze tak czy owak, dziewczyny beda kierowac sie do invicty. Miejmy nadzieje, ze ktos przeczyta nasze posty i 2 razy sie zastanowi, zaim zdecyduje sie akurat ta klinike.
    Teraz powinno juz byc lepiej, zle dobrego poczatki tongue_out kiedy wracasz do uk? po punkcji? bo pewnie ok 2 tyg trwa badanie zarodkow i transfer w kolejnym cyklu.
    Jedno jest dobre w invikcie, zreszta w innym pl klinikach tez - obstawia po transferze lekami - luteina dowcipna, podjezykowa, zastrzykami itp. Bo z tego co sie orientuje, to na Wyspach dosc lightowo podchodza do tej kwestii. Zaszlas to zaszlas, jak ma byc ciaza to sie sama utrzyma, nie potrzeba wspomagaczy. A prg jest tak wazny.... Trzymam kciuki.
  • brenya77 14.02.17, 16:04
    No niestety, zafundowali mi rano jazde bez trzymanki. Reszta dnia - wszyscy usmiechnieci i zadowoleni "slyszalam, ze byl problem rano?" Ano byl, szkoda tylko, ze ani przepraszam, ani me ani be nie uslyszalam.
    Dr mnie przyjal, wszystko przebieglo pomyslnie, na szczescie. Dostalam leki. Mam po 6-7 pecherzykow antralnych na obu jajnikach - szok! Dostalam dwa razy nizsza dawke lekow niz do tej pory w UK, wiec zobaczymy co bedzie smile
    Dzis lece do domu, ale wracam w przyszly poniedzialek i juz zostaje na dwa tygodnie, dokonczyc stumulacje, pobrac i ewentualnie transfer.

    --
    1. ICSI - long protocol, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI - short protocol, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET - 2x5AA, BFN (endo scratch, acupuncture, folic acid)
    4. FET - 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, aspirin, heparin, prednisolone, folic acid, vit. D)
  • licze_na_cud 14.02.17, 14:46
    Ręce opadają i brak słów. Oni myślą ze ty my jesteśmy dla nich a nie oni dla nas. Nie denerwuj się ale reklamacje złóż
  • bzlkspr 07.04.17, 23:35
    hej, też jestem w Invikcie w Warszawie i też robię PGD. Ponieważ właśnie przymierzam się do trzeciej stymulacji to widzę, że mają opracowane procedury, dokumenty ale trzeba mieć rękę na pulsie. Ja kilka razy potwierdzam, ze na pewno jestem zapisana, na którą godzinę itd. Bo niekiedy w recepcji jest jak w ulu. Pilnuję sama badań, kiedy się kończy ważność. Oczywiście w idealnym świecie powinna to zrobić klinika. Ale cóż. Wypełnianie po raz n-ty peselu jest rzeczywiście idiotyczne.
    Ja jestem bardzo zadowolona za to z lekarzy, poświęcają dużo czasu, a byłam już u kilku: panowie na N. J. i K oraz panie na N. i P. smile i wszyscy odpowiadali na pytania.
  • brenya77 07.04.17, 23:40
    Ja tez bylam wczoraj na wizytach w Invikcie i musze powiedziec, ze tym razem panowie N i J spisali sie na medal. Chyba przelamalismy jakis rodzaj lodow z N i mam nadzieje, ze dalej bedzie tak samo. Mysle, ze udzial w tym miala kierownik kliniki, pani S. ktorej sie poskarzylam na pieklo, ktore pacjentki Invikcty musza znosic i prosilam ja o upewnienie sie, ze J przejrzy dokumentacje przed wizyta. Zapewnila mnie, ze tak sie stanie, i tak sie stalo.

    --
    1. ICSI-long, 375 Menopur, 1AV, 1PQ, BFN
    2. ICSI-short, 450 Menopur, 1x5AA, 4 frozen, BFN (heparin)
    3. FET- 2x5AA, BFN (endo scratch, acup, folic) + 4. FET- 1x5AA, 1x4AA, BFN (endo scratch, heparin, prednisolone, folic, vitD)
    5. ICSI- short, 225 Menopur, 2xBL (FAMSI, AH), 2xM2 frozen - BFN
  • martamartauk 18.01.19, 13:19
    Witam Breyna77, próbuje szczęścia bo nie wiem czy post juz nie wygasł, ale chciałabym bardzo skontaktować sie, gdyż czytając posty widzę ze przechodzę przez to samo ( mieszkam w UK i wlansie jestm w drodze do Invicty Gdańsk) i bardzo fajnie byłoby gdybym sie mogła skontaktować osobiście i porozmawiać o Twojej przygodzie! Byłabym bardzo wdzięczna o odpowiedz wink
  • brenya78 01.02.19, 13:55
    Hej, zajrzalam tu wlasciwie przez przypadek i zobaczylam Twoj wpis. Jak widzisz, od mojej pierwszej stycznosci z Invicta Wawa minelo prawie 2 lata, a ja ten koszmar nadal pamietam... Nigdy w zyciu moja noga tam nie postanie, to co oni mi tam zafundowali, burdel, zmiany lekarzy, naciaganie na kase, brak informacji (koordynatorka raz kazala nam czekac na informacje, bo probuje sie skontaktowac z lekarzem, po czym... wyszla do domu, a my po dwoch godzinach czekania dowiedzielismy sie, ze jej juz nie ma i sie nic nie dowiemy! wychodzac z pracy musiala widziec, ze czekamy 2 metry dalej!), bezczelnosc kierownictwa na jakiekolwiek skargi (pani histeryzuje, pani jest przewrazliwiona, czy warto sie takimi rzeczami stresowac, no niech sie pani zastanowi) nie przystawalo do najnizszych standardow jakie mozna sobie wyobrazic. Ja po invikcie mialam zalamanie nerwowe i na sama mysl mnie wzdryga. Nawet pies z kulawa noga nie zadzwonil po ostatnim transferze zapytac sie czy sie powiodl. A jak dzwonilam do kliniki w panice bo mialam masakryczne bole w macicy (cholera wie co to bylo, ale gryzlam dywanik lazienkowy z bolu) to mi doktor powiedzial, ze mi nic nie moze pomoc ani doradzic, bo... nie wykupilam weryfikacji. Niech ich cholera strzeli.
    Ale podobno Gdansk ma lepsza reputacje, wiec niekoniecznie sie sugeruj moim wpisem, ale omijaj warszawska invicte.
    Ja ostatecznie zrobilam dwie nowe stymulacje w UK w Guy's Hospital i tam odetchnelam psychicznie. Jest duzo drozej niz w Polsce, ale zadne pieniadze nie zrekompensuja mi traumy jaka przezylam w Invikcie Wawa. Na szczescie ostatnia stymulacja w UK okazala sie szczesliwa. Na razie jestem w 15tyg ciazy, po prenatalnych (NIPT), ktore sa prawidlowe, usg prawidlowe, wiec mam nadzieje na szczesliwe, tym razem, zakonczenie.
  • iryza_39 08.04.19, 08:18
    Witam. Jestem w invikcie w Warszawie. Jestem zadowolona. Teraz czekamy na weryfikację po transferze. Póki co nie mogę na nic narzekać
  • mamacoreczki2016 18.06.19, 20:56
    Dziewczynki czy któraś z was trafiła do szpitala z krwawieniem w 21 tygcoazy? Basia mazanka??? Ja dziś trafiłam jestem przerażona 😥 lozysko jeta ok szyjka
    Macicy ok ale bolał mnie brzuch jak na okres😰 i zaczelam krwawić. Martwię się ze znowu stracę 😰😓

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka