Dodaj do ulubionych

In vitro 2017 część 4

01.10.17, 22:37
Tak jak w poprzednim:

Nowy wątek, nowe nadzieje!


Katka, nie zycze Ci nic innego procz zdrowka i tego najwazniejszego, wymarzonego!!! kiss kiss kiss mam nadzieje, ze z okazji tych urodzin dostaniesz ten najwspanialszy prezent !!
Edytor zaawansowany
  • 02.10.17, 06:55
    😘
  • 02.10.17, 09:47
    Byłam dzisiaj na usg pęcherzyk 29 mm. 18 dc. Co 2 dni robię usg. Nie rozumiem dlaczego nie dał mi zastrzyku na pęknięcie. Dzwoniłam teraz powiedział, żeby zrobić jutro, jeśli nie pęknie to odpuszczamy ten cykl........ jestem na skraju wytrzymałości...
  • 02.10.17, 10:29
    No hej w nowym wątku kiss Mam pytanko. Mam jeszcze 3 zarodki i jedna pełną procedurę do wykorzystania. Immunolog dopiero w listopadzie. Ide do gin w czwartek chciała bym podejsc jeszcze w tym miesiacu do transweru na moim naturalnym cyklu,bo nigdy tak jeszcze nie mialam. Nie wiem.co powie doktor na to. Co myslicie ? Nigdy z owulacją problemu nie bylo u mnie,ale po lekach to sie troche boje jak mi tam pracuje wszystko a w dzien wizyty bede w 5 dc wiec na wdrążenie leków będzie za późno hmm. Miała któraś z was taki cykl ?
  • 02.10.17, 16:22
    Byłam dzisiaj na badaniach prenatalnych. Z dziusiem jest wszystko ok. Cały czas był w ruchu. Teraz tylko czekam na wyniki krwi i chyba będę już mogła zacząć cieszyć się ciąża.

    Ciekawa ja po nieudanej próbie podeszłam Od razu w następnym cyklu na naturalnym. W moim przypadku to akurat było to i jestem teraz w 12tc.
  • 02.10.17, 16:58
    Jak wygląda to dokładnie Katarzyna. Są jakies leki?
  • 02.10.17, 17:43
    Nie ja po nie udanej próbie musiałam odstawić leki. I czekać na @. Pozni ej musiałam się zgłosić do mojej doktorki jak dostanę owulacji. I od tamtej wizyty zaczęłam brać lutinus i 5 dni później miałam transfer.
  • 02.10.17, 18:22
    Dziewczyny, dziekuje Wam bardzo za życzeniasmile
    Już myślałam, że nie znajdę nowego wątku!

    Byłam dziś zrobić wymaz aby potwierdzić ta chlamydie trachomatis, wynik za tydzień, ale gin dał już antybiotyk abym nie musiała w razie czego specjalnie jechać po recepte. Powiedział, że jeśli się potwierdzi to mamy wziąć antybiotyk i po 7 dniach powtórzyć wymaz.
    Przyznam sie Wam, ze nie chcac przedłużac wzięliśmy już dziś z mężem ten antybiotyk. Dawka jednorazowa. Gin mówił, że na grypę też pomaga, a ze nas coś bierze to może się trochę uchronimywink
    Chce jak najszybciej się tego pozbyć... mówił tez, że można się tym zarazić np w publicznej toalecie czy na basenie, ale oczywiscie największe prawdopodobieństwo to droga plciowa.
  • 02.10.17, 18:24
    Aguska, to dziwne, ze nie dal Ci nic na pęknięcie! Szkoda tracić cykl! Kurczę czy my musimy mieć zawsze pod górkę!
  • 02.10.17, 20:15
    Katka po kuracji antybiotykiem na pewno będzie już ok. Mnie też lekarz mówił że łatwo jest się tym zarazic.
    Ja dziś miałam transfer..i zaczynam odliczanie☺Oby w końcu się udało
  • 02.10.17, 20:32
    Emily, zaciskam kciuki z całych sił! Jak ją bym chciała być już po transferze i odliczać czas... dziewczynki mam nadzieję, że będą teraz same super wiadomości betowe wink Ją wyszłam z dołka na szczęście i jakoś pozytywnie się nastawialam, a przecież niedawno było ze mną zle... musi być dobrze dziewczyny! Walczymy i nie poddajemy siękiss
  • 02.10.17, 20:45
    Dziewczyny. Ja mam ten problem ze się słabo stymuluje. Lekarz mi powiedział że powinnam skorzystać z dawczyni komórek. Mam 39 lat. Powiedzcie proszę co myślicie bo ja nie wiem co robić. Przy mojej komórce dał mi 3% szans.
  • 02.10.17, 21:13
    Ja na Twoim miejscu bym skorzystała z dawczyni jesli Ci lekarz tak powiedział. Na pewno bym się zastanawiała nad tymi 3% przypomnij mi ile prob in vitro miałas. Tak swoja droga pamietam jak dawno temu pisałas ze rezygnujesz poddajesz sie. A teraz bardzo sie sie ciesze ze wracasz do walki kiss dziecko bedziesz nosiła pod sercem i bedzie Twoje jesli podejmiesz decyzje o dawczyni. Ale to Twoja decyzja Ty musisz byc pewna. Napewno trzeba to mocno przemyśleć. P.S moze poradz sie jeszcze innego lekarza bedziesz miała pewnosc co do decyzji lekarza.
  • 02.10.17, 21:46
    Transfery miałam dwa. Za każdym razem tylko jedna komórkę mimo stymulacji
  • 02.10.17, 21:59
    Emili powodzenia!kiedy pierwsza beta?w poniedziałek?
    Myszka i jak robilas test lub betę?
  • 02.10.17, 22:53
    Ciężko orzech do zgryzienia. Poradz sie jeszcze innego lekarza zobaczysz co Ci powie,bedziesz pewniejsze. Najważniejsze ze wróciłas do walki kiss
  • 02.10.17, 22:55
    Emili trzymam kciuki kiss Mocno ! smile
  • 03.10.17, 08:21
    Katka, jestem zalamana... bykan dzis na usg... nie pekl... rosnie 1 cm na dobe... moja gin pow ze boi sie czy zamieni sie w torbielke... dziewczyny jestem rozsypana... juz nie chce chyba tego kontynuowac... nie daje rady... pomocy!!!! Jestem wsciekla ze nie dal tego zastrzyku i nie rozumiem bo przed kazdym wczesniejszym dawal... stracilam cykl, nerwy i pieniadze, bo co 2gi dzien usg chociaz i tak co 2gie usg moja gin nie brala kasy... ale znowu badania i teraz znowi przed kolejnym zrobic posiewy kolejny taz bo sa wazne miesiac. Zamiast isc w dobra strone to ciagle zycie mnie kopie po dupie... jak dlugo jeszcze? Moja gin mowi, zebym wyluzowala, ze nic na sile, ze widocznie to nie moj cykl, ze tak mialo byc itp ale ja juz juz nie potrafie. Z dniem dzisiejszym wiem napewno ze to wszystko mnie przeroslo......
  • 03.10.17, 10:38
    Aguska wspolczuje.ale 30 mm to jest strasznie duży pęcherzyk on juz dawno powinien pęknąć .ale z drugiej strony dlaczego nie dali Tobie jyz wczesniej około 21 mm zastrzyku na pęknięcie? Spytaj dlaczego nie dali.nue załamuj sie.nie teraz to w październik pójdzie Ok.nic na sile.trzymaj sie! To nie jest az taka tragedia szansa jest za muesiac.
  • 03.10.17, 11:43
    Nie dziękuję dziewczyny aby nie zapeszyc. Beta kazali mi zrobić po 10 dniach, ale i tak pewnie nie wytrzymam i zrobię test wcześniej...teraz najgorsze to czekanie. Boję się znów porażki.
  • 03.10.17, 11:51
    Agusia bardzo mi przykro, że tak znowu masz pod górkę. Niestety tak jest z tymi lekarzami, że same musimy ciągle myśleć za nich. Ja też miałam pełno takich sytuacji, że gdybym nie drązyla, dopytywała to połowę badań by mi nie zrobili. Przykro mi, bądź silna, nie poddawaj się, a w następnym cyklu podejdziesz na spokojnie 😚Musi nam się w końcu wszystkim udać.
  • 03.10.17, 12:15
    Emily myśl pozytywnie i się relaksuj smile musi być dobrze smile
  • 03.10.17, 21:39
    Ania, wiem, że to nie jest tragedia ale mi już po prostu brak słów na to wszystko! Coś we mnie pękło! Kolejny raz coś poszło nie tak jak powinno stąd moja reakcja. Od prawie pół roku nic się nie dzieje w tym kierunku, co chwilę dowiaduję się o kolejnych badaniach itp. tylko stres, stres i stres!

    Dziewczyny, nie wiem dlaczego nie dali mi tego zastrzyku. Moja gin też się zdziwiła. Na dodatek boi się, że ten pęcherzyk może zamienić się w torbielke. Dzwoniłam do Wawy, doktorek powiedział, że mam przyjechać 16go października na wizytę i wtedy porozmawiamy. Wtedy go zapytam o co chodzi z tym zastrzykiem bo przez telefon to wiadomo jak się rozmawia, byłam dzisiaj tak zdenerwowana, że i tak o połowę spraw nie zapytałam... najbardziej szkoda mi tego czasu, który nie ubłagalnie mija, a jak wiadomo czas u Nas to cenna sprawa. Z drugiej strony jak to mówią: co nagle to po diable. Sama już nie wiem co robić, co myśleć. Jest mi tak źle, z powodu tego, że to wszystko jest nie tak jak powinno i z tego, że użalam się nad sobą...

    Katka, było by super gdybyśmy razem podeszły kiss (chyba tak jak za 1 razem, o ile dobrze kojarzę).

    Dziękuję Wam, za słowa otuchy! Jesteście najlepsze! kiss

    a tak pół żartem, pół serio... za rok w czerwcu kończę 30 lat, miałam nadzieję, że dostanę wymarzony prezent na urodziny, niestety! wink sad

  • 03.10.17, 22:02
    Aguśka nie poddawaj się. Głowa do góry. Będzie dobrze zobaczysz. kiss
  • 03.10.17, 12:14
    Boże Aguska kiss Kochana, nawet nie wiem jak Cię pocieszyć. Ja mam tak samo, raz załamana, a potem sama siebie pocieszam, że muszę dac radę! Dziwne, że nie dal Ci zastrzyku na pęknięcie! Nie pytałaś dlaczego? skoro zawsze dostawalas? Jak to gin wytłumaczył? Rzeczywiście szkoda bardzo cyklu, ale w następnym nie daj się tam zbyć! Walcz o swoje! Być może razem będziemy startowały. Tyle Cię mocno
  • 03.10.17, 14:26
    beta w 10 dpt 0,0 sad
  • 03.10.17, 14:39
    Przykro mi myszka sad
  • 03.10.17, 16:29
    Przykro mi dziewczyny. Naprawdę. Ja się chyba nie zdecyduje i odpuszczę.
  • 03.10.17, 17:15
    Znalazlam Was. Ledwo sie przylaczylam to mi zniknelyscie...

    Czy ktoras z was leczy sie w Gamecie, w Lodzi?

    Mam pytanie - czy ktoras z Was miala taka sytuacje? Jestem w 14 dc, dlugi protokol a zatem etap antykomcepcji. Pierwszy raz mam takie zalecenia. W czw mam wizyte orzekajaca a od wczoraj leze z goraczka, zlapalam jakis wirus sad Czy myslicie, ze mimo tego uda sie isc zgodnie z harmonogramem? Denerwuje sie...
    Trzymam mocno kciuki za kazda z Was!!!
  • 03.10.17, 20:54
    Korag nie poddawaj sie😘moja kolezanaka az 4 razy podchodzila bo tez nie mogla sie zdecydowac na dawczynie az w koncu decyzja zapadla,udalo sie za pierwszym razem(w sumie za piatym!)warto probowac😘😍ma teraz slicznego synka💙
  • 04.10.17, 17:15
    Znalazłam Was w końcu. Nie wodze tu Cascara ale miała rację!!Przeziębienie minęło a mi 2 testy wyszły pozytywne. Dzisiaj wracam z krwi i mam hcg 66 także wszystko dobrze. Ja już straciłam nadzieję a tu taki szok😊 za tydzień 1 scan 😊
  • 04.10.17, 18:57
    moniania super ze wszystko dobrze , nadzieja umiera ostatnia ... dbaj o siebie ...myszko bardzo mi przykro., podchodzisz kolejny raz ? Masz mrozaczki ? Nie każdej udaje siè za pierwszym razem , nie poddawaj sie ....Katarzyna teraz to juz mamy z górki , trzeba sie cieszyć ciąża ... ja mam wizytę u swojej dr 16.10 to dowiem się jak wyniki z krwi testu wyszły ...

    --
    ....
  • 04.10.17, 19:05
    O to o tych wynikach dowiemy się razem bo ja też idę do dr 16 poznać wynik. Cacera a czujesz już jakieś ruchy czy jeszcze za wcześnie? Mi się wydaje że ja wczoraj coś poczułam przez chwilkę.
  • 04.10.17, 19:09
    Nie ruchy , raczej kłócia ... na te pierwsze to chyba za wcześnie ... a jak sie czujesz ? Bo ja ogólnie dobrze , tylko czasem emocje szaleją

    --
    ....
  • 04.10.17, 19:20
    U mnie huśtawki nastrojów są straszne. Raz jest ok a później złość i krzyczę na mojego m. Poza tym prawie bez cały czas bolą mnie plecy. No i trochę mnie mdli. No i jeszcze mam słaby apetyt jem tylko wybrane rzeczy. U mnie jak narazie waga stoi w miejscu ale za to brzuszek już troszkę widać. A jak u Ciebie?
  • 04.10.17, 19:52
    Z tymi nerwami to mam to samo , mnie juz nie mdli od 8 tyg. Ale apetytu jak ty tez nie mam , wogole zero chęci jak myśle o różnych potrawach ... waga stoi w miejscu od początku taka sama .. brzuszek to czasem wydyma bardziej bądź mniej 😄Wiec jest różnie a i piersi mi wystrzeliły w kosmos i skóra swędzi .. wrr.. smaruje mazidlami ..czasem brzuch pobolewa , i tak o..

    --
    ....
  • 04.10.17, 20:22
    No tak mnie też czasami swędzi skóra ale piersi tak jak stały to i stoją w miejscu są takie same jak przed ciąża. A chyba się jeszcze nie pytałam na kiedy masz termin?
  • 04.10.17, 20:26
    Na 7 kwietnia .. wiec bedzie juz prawie wiosennie 😊

    --
    ....
  • 04.10.17, 21:05
    niestety nie mam mrożaczków sad to moje 4 podejście i za każym razem miałam 4 albo 5 komórek z których zapłaniała się jena albo wcale ciężko u mnie ze stymulacją do tego teraz coś wspomniał o endometriozie czy któraś pochodziła z endometriozą i czy to się jakoś leczy .Tak napeno jeszcze raz poejdę tylko muszę się trochę odkuć poszły wszystkie osczedności niestety i do tego wykorzystałam już 3 refundacje leków więc teraz bez refundacji sad
  • 04.10.17, 21:12
    sorki za pisownię coś mi klawiatura szwankuje
  • 05.10.17, 10:40
    wreszcie was znalazłam....
    aguska przykro mi że ktoś tam od ciebie nie pomyślał o tym zastrzyku, znam dziewczyny, które mają normalną owulację i pękają im pęcherzyki a i tak dostawały profilaktycznie ten zastrzyk, ten cykl odpuść bo już za duży masz pęcherzyk, w kolejnym koniecznie każ sobie przepisać ovitrelle albo pregnyl....powiem Ci że nie dziwie ci się że jest wkur..... ja już ze swojego doświadczenia wiem, że trzeba ciągle pilnować wszystkiego, bo lekarze niestety nie zawsze o wszystkim pamiętają, jak się nie upomnisz to dupa... ja mam ten problem z pęcherzykami od zawsze, także ja już mam zakodowane że muszę mieć zastrzyk żeby ładnie pękły, choć czasem są tak uparte że nawet po nim nie pękają....będzie dobrze, jesteś młoda i dzięki temu masz naprawdę duże szanse że będziesz mamą, więc koniec narzekania i nastaw się na kolejne podejście....
    koraq100 nie poddawaj się, dopóki masz swoje komórki to warto walczyć, znam takie przypadki że było po jednej po dwie komórki i w końcu się udało, co prawda nie za pierwszym czy drugim podejściem, ale walczyły mimo wieku....
    ciekawa ja też się zastanawiam nad tym podejściem na cyklu naturalnym bo podobno warto spróbować jeśli na sztucznym sie ciągle nie udaje....jest co prawda więcej kłopotliwe szczególnie jak sie ma problemy z owulacją, ale jak nie masz to się nie zastanawiaj tylko podpytaj lekarza...
    ja dziś mam usg ,bo chcę sprawdzić czy mam owulacje swoją, ostatnio lekarz nie mógł sie doszukać pęcherzyka wśród moich torbieli, zobaczymy dziś....
  • 05.10.17, 14:34
    Bylam na wizycie. lmmunolog obowiazkowo. Bo zawsze bardzo ładne zarodki a brak implantacji sad pani doktor powiedziala ze szkoda zarodkow
  • 05.10.17, 15:53
    Ciekawa u mnie przy pierwszych 4 próbach było to samo. Piękne zarodki a brak implantacji. 5 transfer był udany. Ja przypisuje te szczęście histeroskopi i cyklowi naturalnemu. Przy sztucznym cyklu mój progesteron był niski mimo dużych dawek leku.
  • 05.10.17, 17:00
    Ja histero mialam ale nic nie wyszlo. Tez chciałam na naturalnym i tez niski progesteron. Jakies 12,5 mialam 6 dpt wtedy co sie udało. Doktor sie zgodzila na naturalny ale po konsultacji i kazała miesiac wczesniej przychodzic na kontrole cyklu zeby zobaczyc jak wygląda
  • 05.10.17, 17:28
    Dziewczyny zastanawiam się nad in vitro czy trzeba przed procedurą badać hormony. Spieszy mi się i tak sobie myślę że może warto przez dwa cykle badać hormony aby było wiadomo jak to wygląda wygląda. Proszę podpowiedzcie co i w jakich terminach robić. Jestem po laparoskopii i pewnie dwa miesiące muszę czekać.
  • 05.10.17, 17:32
    Nena zgłoś sie do lekarza prowadzącego on da tobie pełna rozpiskę co kiedy zrobić , nie tylko sa to hormony ale , cytologia , wymaz i praktycznie wszystkie wirusowe plus oczywiscie małżonek dostanie rozpiskę co prócz nasienia trzeba zbadać . Powodzenia

    --
    ....
  • 05.10.17, 21:41
    Ja to wszystko już mam tylko hormony badałam rzadko wszak wszystko regularnie i do tej pory nie było potrzeby badań. Jestem po laparoskopii jeszcze do Lublina na przepychanie pojadę i tylko in vitro pozostaje. Myślę sobie że może hormony należy dokładnie przebadać zawsze to może jakaś podpowiedź do stymulacji.
  • 06.10.17, 10:34
    Hej dziewczyny
    Obiecałam że odezwę się po porodzie więc piszę.
    Z niedzieli na poniedziałek urodziła się nam śliczna córeczka Antosia owoc miłości i pierwszego podejścia do in vitro. Do kochania całe 3360 i 53 cm.
    Mimo Że nie było łatwo a poród był koszmarem to Moja księżniczka wynagradza wszystko. Nie da się opisać ile trudu nerwów pieniędzy na to wszystko poszlo ale teraz to nie ma żadnego znaczenia bo mała kruszynka leży obok mnie.
    W klinice czeka jeszcze na nas jeden blastus i parę komórek więc kto wie może za jakiś czas będziemy próbować jeszcze raz ale narazie cały nasz świat wypełnia ONA - Antosia.
  • 06.10.17, 10:53
    Daria, ogromne gratulacje !!!!!!!! kiss Nasza 1 forumowa dzidzia <3 wzruszyłam się! Cieszę się Twoim szczęściem! Dużo, dużo zdrówka i ogromne buziaki dla Was! kiss
  • 06.10.17, 11:01
    Darium super gratulacje kochana kiss niech sie zdrowo wychowuje kiss i duzo sily dla swiezo upieczonej mamy <3
  • 06.10.17, 11:16
    Jak miło czyta się takie posty smile niech się dzidzia zdrowo chowa ;*
  • 06.10.17, 12:01
    Dariamu witaj😘 myślałam o Tobie kilka razy czy juz jestes po tym najpiekniejszym dniu 😍 Gratulacje kochani!!! Dużo zdrówka dla Was! Teraz możesz cieszyć się życiem pełną parą 😂😂😂😂😍 P.s życzę przespanych nocy 😘😘😘😘 Trzymajcie się cieplutko 😀
  • 06.10.17, 13:16
    Dziewczyny proszę napiszcie swoje opinie. KS muszę zdecydować w przyszłym tygodniu. Prosze
  • 06.10.17, 13:43
    Dariamu gratulacje i niech się dzidzia dobrze chowa. Wszystkiego dobrego 😚😚
  • 06.10.17, 15:52
    Korag, ciężko cokolwiek doradzić. To Wy musicie zadecydować, czy tego chcecie. Wiem, że to bardzo trudna decyzja, nie jestem w tej sytuacji więc ciężko mi się wypowiedzieć bo nie wiem co bym zrobiła ale na dzień dzisiejszy ja bym się nie zdecydowała i wiem, że mój mąż też nie. Oczywiście nie jestem przeciwko jeśli się zdecydujecie to oczywiście będę Wam mocno kibicować! kiss Przegadajcie, zastanówcie, rozważcie wszystkie za i przeciw i dopiero podejmijcie decyzje. Czasami do jedyna szansa, żeby mieć upragnione szczęście (to samo się tyczy dawców nasienia).
  • 06.10.17, 16:46
    koraq pisałam wyżej, moja znajoma prawie 40 lat i też lekarze proponowali jej adopcje komórki, bo ona zawsze 1-2 komórki podczas stymulacji i 5 pełnych procedur za sobą nieudanych, i nie zgodziła się, zrobili sobie przerwę dłuższa, podeszli ostatni raz, miała stymulacje tylko na clo i uzyskali 2 komórki, potem dwa zarodki oba się przyjęły ale jest obecnie w ciąży z jednym dzidziusiem....
  • 07.10.17, 20:10
    Korag100 witaj😃
  • 08.10.17, 14:29
    Dziewczyny czy może mi któraś z was poradzić co mam robić. Od 3 dni bardzo bolał mnie hemoroidy a jestem w 8 miesiącu. Biorę czopki procto hemolen i wydaje mi się ze nic nie pomaga😢
  • 08.10.17, 17:13
    Luna nigdy nie mialam z tym problemu. Nie wiem jak ci pomóc. Spytaj moze ginekologa. Kurcze teraz ci wyskoczyly a co dopiero po porodzie 😔😔😔 jak sie czujesz w ogóle???
  • 08.10.17, 21:24
    Nadzieja ogólnie czuje się dobrze 😆coracia cały czas kopie wypycha mi rączki nozki 😆 zauważyłam że 2- 3 razy w tygodniu czuje jak mnie kuje w dole brzucha 😕czy to może oznaczać ze szyjka macicy się skraca lekarza mam 19 października i powiem mu
  • 09.10.17, 00:57
    Tez mnie brzuch pobolewa, czuje klocia w pochwie takie rozciąganie itp. Najczęściej jak za duzo sie nachodze. Bylam w tygodniu u lekarza i wszystko jest ok. Szyjka długa zamknięta, także gdzies boli ale to nic poważnego. A nawet lekarz mówił ze często się zdarza w tych ostatnich tygodniach. Jakbyś zaobserwowała mocne bole powtarzające sie co jakis czas i przy tym twardy brzuch to wtedy dzwoń do lekarza. Narazie maleństwa niech sobie siedzą i kopią 😀 mój też strasznie sie rozpycha 😊 ciekawa jestem jaki jest duży. Ale to sie dowiem pod koniec miesiąca ☺
  • 08.10.17, 18:44
    Podobno nasiadówki z kory dębu pomagają. Tylko nie wiem czy w ciąży można musisz poszukac info
  • 07.10.17, 20:53
    Korag100
    Witam Cię, 7 lat temu miałam podobny "problem" co Ty. Mając 29 lat , przeszłam menopauzę, od tego czasu jestem na htz(teraz mam 41 lat). W wieku 35 lat udałam się do kliniki niepłodnosci, gdzie po wielu badaniach dowiedziałam sie, że moje jajniki poszły sobie na wcześniejszą emeryturę ( niekoniecznie zasłużoną😜)i nigdy nie zostanę biologiczną mamą. Na tej samej wizycie, doktor zaproponował mi skorzystanie z komórki dawczyni, nie wahałam sie ani chwili, od razu wpisałam sie na listę ( w mojej klinice nie ma banku oocytów, dostaje się je od pacjentek podchodzących do in vitro z problemem męskim).Po 2 latach, dostałam 6 komórek - 2 zarodki i zero ciąży. Ogólnie, w tej klinice miałam 7 zarodków, 4 transfery i zero ciąży. Zmieniłam klinikę, 1 procedura, 2 zarodki i znowu nic. Wtedy moja doktorka wysłała mnie do immunologa. Po wielu badaniach dowiedziałam się ( jajników mi nie wskrzeszyli-niestety😜) , ze mam duzo przeciwciał, które powodują odrzucanie zarodków. W maju, roku pańskiego😛 po leczeniu immunologicznym, bingo- zaszłam w ciąze.Niestety, w 7 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że szerduszko nie bije, w 9 tyg. poroniłam.Korag, wczesniej miałam małe wątpliwości, myslałam czy podjełam słuszna decyzję...Roniąc w domu , nie myslałam, ze to dziecko z nie mojej komorki, ja wyłam, że tracę Moje Dziecko- kochane i długo wyczekiwane. Nie piszę tego posta, zeby przekonywac na siłe do adopcji jajeczka, to są moje odczucia, o które prosiła Korag. Zatem, Korag, to musi byc tylko Twoja(oczywiście i Twojego partnera) decyzja, podyktowana przez Twoje sumienie. Zyczę Ci wytrwałosci i słusznie podjętej decyzji 😃
    Ja, obecnie przechodze kolejną kurację sterydami , i jak dobrze pojdzie, to w listopadzie będę miała 7 transfer ładnej blastusi( w grudniu mam urodziny, mam nadzieję na piekny prezent😍)
    Korag, polecam forum na kafeterii - in vitro z komórką dawczyni- kopalnia wiedzy.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie dziewczyny😘
  • 06.10.17, 16:05
    Gratuluję, takie posty dają energii do działania!! Dużo zdrówka dla Was Dariamu 😚😚😚
  • 06.10.17, 18:13
    Daniamu, super! pamiętam twoje starania od początku. Poryczalam się czytając Twój wpis 😊 Ogromne gratulacje! kiss My nadal walczymy i być może za jakiś czas również będziemy mogły oznajmić takie piękne wiadomości jak Twoja kiss
  • 06.10.17, 18:18
    Dziewczyny, u mnie chyba wszystko idzie w dobrym kierunku smile Tydzień temu pisalam, że z badań z krwi wykryto u mnie chlamydie trachomatis.... dla potwierdzenia zlecono wymaz z szyjki macicy, dziś dostałam wynik i nie mam żadnej chlamydii!!!! big_grin Nie wiecie jak to niż, że z krwi coś wyszło a z wykazu nic? Najlepsze jest to, że transfer nie będzie odroczony i być może ok 20.10 będę mogła zacząć odliczaćwink pod warunkiem, że nasze mrożone komórki się zaplodnią (kolejny stres) ale jest nadzieja!!! Boże ja dziś się ze szczęścia poryczalamsmile
  • 06.10.17, 18:36
    Katka wreszcie coś pozytywnego, trzymam mocno kciuki....musi być już teraz lepiej...
    Dariamu gratuluje, życzę spokojnych i przespanych nocy...
  • 07.10.17, 11:15
    Katka, super wiadomosci smile oby tak dalej!! kiss 3mam kciuki!!!
    Co do badania to zawsze mialam chlamydie z wymazu wiec nie jak jak jest z ta krwia...
  • 06.10.17, 19:11
    Dariamu gratulacje! Zdrowia dla Ciebie i Antosi kiss
  • 06.10.17, 19:29
    Korag ja bym spróbowała😀nie zawachalabym sie nawet sekundy,ale to twoje zycie i ty musisz zadecydowac czy tego chcesz...powodzenia
  • 08.10.17, 23:13
    Dziewczyny, w sobotę miałam 7 dzień stymulacji, estradiol 380 pęcherzyki około 10 w każdym z jajników o wielkości od 8 mm do 13 mm, czy nie są za małe? Czytałam, że u innych dziewczyn na tym etapie estradiol jest bardzo wysoki. Boję się, że coś idzie nie tak jak trzeba. Jak było u Was?
  • 09.10.17, 06:34
    Rozi estradiol to aby za dużo nie urósł bo bedzie hiperka i po świeżym transferze ... to dopiero 7 dzień możesz byc stymulowana jeszcze do 13-14... dużo zależy od protokołu , dawek leków .. ważne że pecherzyki rosną ... powodzenia

    --
    ....
  • 09.10.17, 15:32
    Witaj rozi1989. Nie martw się. Ja w czerwcu podchodziłam do in vitro. Podczas pierwszej wizyt stymulacyjnej w 5 dniu cyklu (ja w 2dc wzięłam 1 zastrzyk Elonva) dowiedziałam się, że bardzo słabo się stymuluję, miałam tylko 3 pęcherzyki około 8-10 mm, i Pani doktor powiedziała, że kiepsko to widzi , i że jeśli uda się uzyskać 2-3 komórki to będzie dobry wynik. Strasznie to wtedy przeżyłam! Wówczas włączono mi zastrzyki z Menopouru przez kolejne 3 dni. Na kolejnej wizycie również nie było entuzjazmu. Natomiast po punkcji, jak się obudziłam powiedziano mi, że pobrano 6 komórek! Były łzy szczęścia! Jeszcze większe kolejnego dnia, gdy zadzwonili z kliniki i powiedzieli, że wszystkie 6 się zapłodniło! Teraz jestem w 18 tygodniu ciąży bliźniaczej 9miałam podane dwa zarodki), i mamy jeszcze 4 zamrożone zarodki. Mam nadzieję, że moja historia podniesie cię na duchu. Czasami jakość jest ważniejsza niż ilość. Więc nie martw się! Życze powodzenia i trzymam kciuki.
  • 09.10.17, 17:23
    Super Pyrdek, gratuluję 😀 takie historie bardzo podnoszą na duchu. Życzę Tobie dużo zdrówka dla Ciebie i Twoich maleństw
  • 09.10.17, 19:04
    Dziewczyny dziś 8 dpt i moja beta wyszla 2.55, także znów raczej porażka 😢 Nie wiem już co robic.
  • 09.10.17, 19:35
    Emily No troche mała ta beta.ilu dnioweczarodki były?u mnue raz było tez tak ze cis tam urosło tez i potem ba 10 dzien miałam 10 chyba ale z tego nic nie wyszło.to jest tak zwana ciaza biochemiczna.czyli cos sie zadziało ale nie rozwijało sie dalej (tj.zarodek ).
  • 09.10.17, 19:45
    5 dniowe także, raczej nic z tego. Jestem załamana, nie mam siły jyz walczyć
  • 09.10.17, 21:27
    Emily spróbuj jeszcze zrobić bete za dwa dni. Może coś drgnie! Nie poddawaj się
  • 09.10.17, 22:14
    Tak sprawdzić musisz koniecznie.bo ponoc zdarza sie pozna implantacją .jest to mały odsetek ,ale jest.wiec jakas szansa jeszcze jest.
  • 10.10.17, 09:14
    Dzięki dziewczyny, powtórzę badanie za 2 dni i zobaczymy, chociaż nie robie sobie już wielkiej nadziei.
  • 11.10.17, 08:23
    Emily, daj znać jak będzie wynik. Czekamy na wieści
  • 11.10.17, 21:29
    Emily jak u Ciebie?
  • 06.10.17, 20:35
    Sprzedam crinone i duphaston. Piszcie priv 667322736
  • 07.10.17, 10:03
    Korag dlaczego tak szybko musisz podjąć decyzję. Przeciez z komorki dawczyni mozesz podejsc za rok dwa kiedy zechcesz. Jeśli nie jestes pewna a macie środki moze jedz do innej kliniki do innego lekarza doradz się. Nic na siłę. Co u was jest problemem niepłodności ?
  • 07.10.17, 10:12
    Ja juz mialam 4 transwery. Łacznie 7 zarodkow nie udalo sie. Wybieramy sie do immunologa nie poddajemy się. Licho wie jaka jest przyczyna,lepiej sprawdzić moze sa jakies przeciwciala ktore to blokują wszystko. Kazdy lekarz mi kazal próbować a Pani doktor ktora uwielbiam jedyna powiedziala o tych badaniach ulozyla caly plan działania. Widac ze szuka rozwiazania a nie najprostrzego wyjscia.
  • 07.10.17, 10:31
    Ciekawa, gdzie się leczysz? Napisz proszę, jak nazywa się ta Pani doktor smile
  • 07.10.17, 11:15
    W gyncentrum Alicja Gajewska Kucharek
  • 07.10.17, 20:39
    I nas to sama nie wiem. W 2015 roku usunęli mi martwą ciążę. 11 tydzien. Zaszlam naturalnie. Obumarla bo nie wiedziałam że mam Hashimoto. Moje TSH wtedy wynosiło 58,8. Przed pierwszym im vitro w październiku 2016 badali mi drożność jajowodow i jeden był ok. W lutym tego roku miałam laparoskopie i napisali że oba nie ok. Mam 13 letniego syna. Ciąża naturalna rozwiązana przez C.C. Ale to nie z tym partnerem mimo iż jego wyniki są ok.
  • 08.10.17, 08:41
    Odkupie menopur jesli ktoras z was posiada pełne opakowania prosze o kontakt 606914754
  • 11.10.17, 19:18
    Emeczka, co wyszlo z badan?
  • 12.10.17, 07:32
    Aguśka nie jest źle. Komórki NK w normie, generalnie żadnych genetycznych większych problemów nie ma. Wyszły mi przeciwciała wirusa epstein barra po mononukleozie ale to jest do przeleczenia.... przeciwciała jądrowe ok., i inne dziadostwa tez... Wyszły troche limfocyty obniżone no i na to intralapid wlewy, a tak dramatu nie ma. Teraz tylko zabieg męża odczekać i próbowac... O i ile ten mój mięśniak pozowli... Na operację chyba się nie zdecyduje bo by było trzeba ciąć całą macice z zewnątrz sad Jeszcze ten lekarz podpowiedizał mi o jednym leku który zmniejsza mięsniaki ale musze to skonsultowac z naszym doktorkiem....
  • 12.10.17, 15:50
    Emeczka, to super! Bardzo sie ciesze, ze nic takiego nie wyszlo kiss smile

    Kiedy mezus na zabieg?

    W Twojej sytyacji raczej tez bym sie nie zdecydowala na ta operacje usuniecia miesniaka. Jednak istnieje spore ryzyko, ze cos moglo by sie stac... zapytaj swojego doktorka koniecznie o te leki i daj znac koniecznie! Ty juz chyba nie leczysz sie u Z ? Dobrze kojarze? 3mam za Was mocno kciuki i czekam na wiesci! kiss
  • 12.10.17, 18:50
    Lecze lecze...
    Co do meża. To cieżko trochę bo musi zrobić wszystkie badannia hormonalna a niestety ostatnio pracuje w nocy i jest problem bo lekarz mówił ze żeby wyszły miarodajne to powinien je zrobić po 2 - 3 dniach odpoczynku a tu nie ma jak. Ale mam nadzieje ze w przyszłym tygdoniu zrobimy i już bedziemy zapisywać sie na zabieg
  • 13.10.17, 09:23
    Myslalam, ze zrezygnowaliscie bo kiedys cos pisalas smile jak bylam u mojej gin to pierwsze co zapytala czy chodze do niego haha i ze ma wiele stalych pacjentek, ktore wlasnie dzieki niemu zostaly mamami smile
    Daj znac jak zrobicie badanka smile jestem z Wami !! kiss smile
  • 14.10.17, 10:22
    Ile można zmieniać. Każdy nowy lekarz i tak nic nowego nie wnosi. A w sumie on mało mówi ale chyba wie co robi big_grin
  • 11.10.17, 21:00
    Dziewczyny jeśli lekarz zaleca criotranswer na sztucznym cyklu, to jest długi czy krótki protokół?
  • 11.10.17, 21:28
    Długi
  • 11.10.17, 21:29
    To jest criotranswer na cyklu sztucznym poprostu. Na sztucznym bierzesz leki ktore stymuluj endometrium zeby bylo odpowiedniej grubosci,jak jest ok to robią crio.Protokół długo lub krótki jest przy stymulacji.
  • 12.10.17, 08:15
    Ciekawa kiedy podchodzisz do transferu?
  • 12.10.17, 08:57
    korag100 i jak zdecydowałaś ?
  • 12.10.17, 10:59
    Oo Kasiu nie wiem chyba nie prędko. Musze ta nieszczęsna immunologie zrobic. Czasem tak sie zastanawiam czy ja naprawdę nie odrzucam tego zarodka bo mam silny uklad odpornosciowy tzn prawie wcale nie choruje. Moze nie ma to nic wspolnego,ale co mi szkodzi czekac na te badania skoro itak zaden zarodeczek ze mna nie chcial zostac a bylo ich juz az 7
  • 12.10.17, 11:04
    A tak po za tymtym cykle mi sie rozchwialy przed te ciagle hormony w 5 dc bylam na kontroli lekarz nic niepokojącego nie zauważył a ja od 10 dc zaczelam plamic sad ciekawe czy miesiaczks przyjdzie w terminie. Tamten cykl byl na estrofemie duphastonie i lutinusie.
  • 12.10.17, 11:03
    Ja bete będę robić jutro, bo lekarz mi powiedział, że zrobiłam dużo za wcześnie. Źle wszystko policzyłam, bo to nie był 8 dzień tylko 7. A w sumie transfer miałam po południu w poniedziałek, to też prawie cały dzień do tyłu. Jutro się wszystko okaże, strasznie się boję.
  • 12.10.17, 11:09
    Korag skoro maz ma dobre wyniki nasienia,ty masz dziecko z poprzedniego zwiazku moze warto dodatkowe badania wykonac. Ponoc u niektórych sprawdzaja sie te szczepienia z limfocytow partnera. Nie wiem jak to dokladnie wytlumaczyc ale chodzilo o cos w stylu podobieństwa partnerow
  • 12.10.17, 18:53
    To są badania na zgodnośc genetyczną. Coś w stylu bliżniaka genetycznego. W takich przypadkach organizm odrzuca zarodki. I ta szczepionka ma jakby uczulić na partnera
  • 12.10.17, 13:51
    Emily, mocno trzymam kciuki 😊 ja jutro mam punkcję. Jestem ciekawa ile będzie komórek ładnych, dojrzałych.
  • 12.10.17, 14:30
    Rozi za Ciebie również trzymam kciuki i życzę pięknych komoreczek😚
  • 13.10.17, 11:05
    Zdecydowałam się. W piątek dwudziestego idziemy podpisać umowę i wpłacić zaliczkę. Będziemy też rozmawiać z embriologiem.
  • 13.10.17, 11:18
    Super Korag kiss
  • 13.10.17, 14:16
    Korag, kochana powodzonka kiss 3mam kciuki!!! smile
  • 13.10.17, 14:26
    Dzięki dziewczyny. Trochę nie rozumiem na czym polega dobieranie komórki dawczyni z embriologiem
  • 13.10.17, 15:04
    Korag100
    Chodzi o jak najbardziej zbliżony fenotyp-czyli podobieństwo do Ciebie- oczy, włosy, wzrost, cera oraz grupa krwi. Jak dla mnie, te cechy sa mniej istotne, ważne, ze sie uda i dziecko będzie zdrowe, pozdrawiam 😃
  • 13.10.17, 18:44
    U mnie znów już po wszystkim. Beta z dzisiaj 1.83 także spadła😢
  • 13.10.17, 19:29
    Emily, strasznie mi przykro 😢 Odpocznij trochę i wracaj po mrozaki.
  • 13.10.17, 19:47
    Dziękuję Rozi, będę walczyć dalej, chociaż to wszystko mnie już strasznie przygnebia. Dziś cały dzień się denerwowalam, jechałam po wynik z sercem na ramieniu, ale do końca wierzyłam, że się uda...i znów porażka. Czemu to wszystko musi nas spotykac😢
    A jak u Ciebie, mam nadzieję, że wszystko poszło dobrze. Ile pobrali Ci komórek?
  • 13.10.17, 20:42
    Bardzo mi przykro. Walcz będzie dobrze
  • 14.10.17, 08:32
    Też się często zastanawiam dlaczego normalne kobiety, które czekają na swoje szczęście to spotyka a patologii przychodzi od tak. Piją, palą i rodzą te biedne dzieci, którym przyszłości nie potrafią zapewnić. Ja dowiem się wszystkiego dzisiaj. Wiem, że komórek było dużo w tym dojrzałych. Dziś mają dzwonić i mówić czy się zapłodniły a jutro kiedy transfer.
  • 15.10.17, 13:41
    Dziewczyny potrzebuje pomocy. W piątek miałam punkcje a dziś mam ogromny, nabrzmialy brzuch. Obawiam się, że może to być hiperka ale nie chce na wariatkę wyjść i dzwonić do kliniki bez sensu. Jutro mam mieć transfer i bardzo się boję, że go odwolaja. Z pozostałych objawów to tylko delikatne ucisk w okolicach żeber i brak apetytu. Co robić? Proszę o pomoc
  • 15.10.17, 16:08
    moje objawy hiperki: na następny dzień po punkcji: wymioty, omdlenia, ogromy brzuch, obolały, nic nie mogłam jeść i miałam problem z oddychaniem taki stan utrzymywał się do 4 dpt(czyli jakoś 9dni, bo ja miałam transfer w 5 dobie) z każdym dniem było lepiej......od razu zgłosiłam się do kliniki na następny dzień po punkcji i dostałam kroplówki i zastrzyk przeciwbólowy, na usg miałam ogromne jajniki ale brak płynu w brzuchu. Jeśli się martwisz to zgłoś się na usg, ale wydaje mi się że gdybyś miała objawy hiperki to nie pozwoliłoby Ci normalnie funkcjonować, ja ledwo chodziłam, miałam brzuch jak w 4-5 miesiącu ciąży i najgorzej było podczas leżenia na plecach, nie mogłam dosłownie oddychać....
    rozi zgłoś się do lekarza, najwyżej przełożą transfer na 5 dobę, wtedy już może będzie lepiej, u mnie było dużo lepiej na 5 dobę, aczkolwiek całkowicie objawy mi jeszcze wtedy nie przeszły, dużo mi te kroplówki dały, bo nawadniały i wzmacniały bo nie mogłam nic jeść....
  • 15.10.17, 16:21
    Dziękuje za odpowiedź, ja właśnie nie mam aż tak źle jak w Twoim przypadku. Jutro jadę do kliniki więc powiem co i jak. Zobacze co powie doktorek i się dostosuję 😊
  • 15.10.17, 17:20
    Pij dużo wody Rozi, podobno pomaga zmniejszyć objawy. A jak twoje komórki, wiesz już coś więcej? Trzymam kciuki za Ciebie i dużo zdrowka😚
  • 15.10.17, 19:57
    Zaplodnilo się 5 dziś zostały 4. Chyba średniej jakości bo mieliśmy czekać do piątej doby i nagle taka zmiana planów. Jutro jadę więc będę miała lepsze informacje. Dziękuje bardzo ☺
  • 15.10.17, 22:09
    Dziewczyny, podczytuje Was codziennie i sledze Wasze losy. Za wszystkie trzymam mocno kciuki! Wiele z Was pisze, ze to forum dodaje otuchy i do tego osobiscie sie przychylam. Jestescie cudowne dajac takie wsparcie!
    Ja jutro zaczynam 4 procedure i podchodze do niej z duzym optymizmem. Licze na pozytywne zakonczenie. Czy ktoras z Was stymulowala sie lekiem Elonva? Jestem ciekawa jak to wyglada?
  • 16.10.17, 10:51
    Witaj. Trzymam kciuki oby ta 4 procedura byla udana. Ja niestety nie znam tego leku
  • 16.10.17, 16:36
    Jestem już po i zabraliśmy ze sobą dwa zarodki. Jeden klasy 8A i drugi klasy 6B. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nomi ja również nie znam tego leku. Powodzenia życzę aby się udało 😊
  • 16.10.17, 16:46
    Rozi powodzenia trzymam kciuki smile A kiedy beta?
  • 16.10.17, 16:52
    Rozi trzymam kciuki
  • 16.10.17, 18:22
    Dziękuje Wam 😗 20.10 w piątek mam zrobić progesteron, estradiol oraz morfologię. 24.10 we wtorek mam zrobić bete, estradiol i morfologię no i 30.10 beta oraz progesteron. Teraz długie dni przede mną 😒
  • 16.10.17, 19:02
    Powodzeni Rozi, trzymam mocno kciuki, relaksuj się i wypoczywaj😊.
  • 16.10.17, 22:24
    Powodzenia Rozi. Trzymam kciuki.
  • 17.10.17, 21:11
    Dziewczynki byłam dziś na wizycie. Transfer zaplanowany na poniedziałek pod warunkiem,że nasze komórki się rozmroza i zaplodnią. Jutro oddanie nasienia i oczekiwanie na telefon. Trzymajcie kciuki
  • 17.10.17, 21:32
    Katka. Tak bardzo trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia
  • 17.10.17, 21:37
    Katka! Z całego serca życzę Ci udanego transferu 😘
  • 17.10.17, 21:40
    Katka powodzenia😚
  • 17.10.17, 22:15
    Katka trzymam mocno kciuki 😙
  • 17.10.17, 22:56
    Katka, Rozi tez za Was bardzo mocno trzymam kciuki. Bede Was gonic, choc pewnie 2 tygodnie po Was bede. Przy 4 podejsciu mam juz tak mieszane uczucia, ze sama nie wiem, czego sie spodziewac. Ale trzeba probowac, bo szanse zawsze sa. Licze, ze na forum znow pojawia sie pozytywne bety i za 9 miesiecy mile przywitanie maluszkow na swiecie.
  • 18.10.17, 08:39
    Powodzenia dziewczyny 😊 trzymam kciuki✊✊
  • 18.10.17, 09:18
    katka super, będę trzymać kciuki, musi być w końcu dobrze...
    ja czekam na okres i podejdę do tej histero....nie wiem już sama co się mogę spodziewać po tym zabiegu, mam nadzieje że mój lekarz zdziała cuda i wreszcie się uda.....ale mi się zrymowało..
  • 21.10.17, 13:47
    Cześć Nomi. Ja byłam stymulowana Elonva. W 2 dniu cyklu podajesz 1 zastrzyk który działa przez 5 dni. Generalnie bardzo go sobie chwalę, ponieważ nie musisz się codziennie kłóć. U mnie co prawda nie było dużo komórek (6 sztuk) ale wszystkie się ładnie zapłodniły i były bardzo dobrej jakości. Po stymulacji uzyskaliśmy 6 zarodków. 2 zostały podane w 2 dobie (4 komórkowe) a pozostałe 4 zostały zamrożone. Teraz mam w brzuszku bliźniaki smile. 20 tydzień ciąży. My podchodziliśmy do in vitro w Novum w Warszawie.
  • 22.10.17, 01:03
    Pyrdek, super wiesci! Dziekuje, ze sie podzielilas swoja historia. No to moze teraz nie bede tak panikowac. Tez mi sie to podoba, ze nie trzeba codziennie robic zastrzykow, ale jutro dolaczam Menopur. Mnie zalezy na 1 pieknym zarodku, ktory zostanie ze mna na zawsze.
  • 23.10.17, 09:15
    Czesc Pyrdek, a pamietasz moze czy po Elonvie bralas cos jeszcze i ewentualnie jakie dawki i jak dlugo? Tak mi dziwnie rosna te pecherzyki i bede brala Menopur, dawka zostanie ustalona, jak beda wyniki hormonow z krwi.
  • 26.10.17, 11:49
    Nomi, ja po Elonvie brałam później Menopur - z tego co pamiętam to od 6 albo 7 dnia cyklu. Na początku dawkę 75 jednostek, w kolejnym 150 jednostek i znowu 75 jednostek. Jednocześnie Olgalutran żeby za wcześnie nie popękały pęcherzyki.
    No i na końcu Ovitrelle dzień przed punkcją (miałam wyliczona dokładną godzinę).
  • 26.10.17, 18:13
    Hej Pyrdek, dziekuje za odpowiedz. To ja mam podobnie, z tym, ze od 7 dnia przez 2 dni bralam dawke 225. Wczoraj bylo Ovitrelle i jeszcze dodatkowo Gonal. Jutro mam punkcje. Od wczorajszego wieczora strasznie bola mnie jajniki. Juz sie nie moge doczekac tej punkcji. Licze ze teraz pojdzie lepiej niz w poprzednich 3 procedurach. Niestety mam juz za wysoki progesteron i nie bedzie swiezego transferu, na ktory sie tak nastawilam.
  • 13.10.17, 20:35
    Mam do sprzedania menopur rozrobiony zostało 300j ważne 18 dni Info na emaila agnieszkagrzeskowiak82@o2.pl
  • 18.10.17, 15:45
    Katka daj znać jak komoreczki się rozmrozily.
    Cacara a jak tam po twojej ostatniej wizycie? Jak wyniki?
  • 18.10.17, 16:03
    Dziękuje Wam dziewczyny za słowa wsparciasmile dam znać jak rozmrozily się komoreczkismile stres duży czy choć jedna dotrwa do blastocysty.
  • 18.10.17, 17:07
    Powodzenia kiss trzymam kciuki
  • 19.10.17, 11:34
    Katka, wspaniale wiesci!! 3mam kciuki za Ciebie!!! kiss

    Tusia, tez mam taka nadzieje! kiss

    Ja znowu oczekiwalam na okres, ktory sie znowu spoznil, nie wiem o co chodzi... zawsze byl idealnie a od 3 miesiecy ma dziwne kaprysy. Nie wiem o co chodzi. Doktorek mowi, ze moze przez torbielke ale generalnie wszystko jest ok. Jutro jade na usg i powie co i jak, mam nadzieje, ze podejde do transferu w tym cyklu. Rozmawialam z nim na temat zastrzyku, powiedzial, ze teraz napewno dostane.
  • 19.10.17, 15:41
    katka ,aguska jak ja będę podchodzić w grudniu to obie macie być w ciąży, bez gadania.....tongue_out
  • 19.10.17, 15:44
    Dziewczyny powodzenia. Tusia na pewno się uda
  • 19.10.17, 16:16
    Tusia, byloby przecudownie!! Ale Tobie tez ma sie udac!!! tongue_out
  • 19.10.17, 17:27
    Dziewczyny jestem po wizycie u lekarza. Marcelinka waży 2500g. Jest bardzo energiczna dziewczynki. Kopala rozpychala się a nawet otwierała oczki. Nastepna wizyta za 3 tyg
  • 19.10.17, 17:40
    Luna, masz juz sporego dzidziunia big_grin super, ze wszystko jest dobrze! Jeszcze chwila i bedzie z Wami big_grin <3
  • 19.10.17, 19:10
    Super luna <3 czekamy.
  • 19.10.17, 20:23
    Ja tez czekam ale jeszcze troszke😆
    Nadzieja kochana a u Ciebie jak ? Idziemy w łeb w łeb 😆
  • 19.10.17, 20:20
    Agniesiu juz jest kawał Babki😆
  • 19.10.17, 22:08
    Hej.Luna. Cieszę sie ze Twoja maleńka rośnie i fika 😊 Ja mam wizytę w przyszłym tygodniu. Jestem ciekawa ile ma moj fikacz 😂😂 kopie rozpycha sie ze hej! smile brzuchol mam jak do porodu☺ czas sie wlecze😔 juz chciałabym mieć go na raczkach przy sobie smile Ciekawe którą pierwszą ruszy 😂😂😂
  • 19.10.17, 22:37
    Kochana moja mała kruszynka musi jeszcze troszkę posiedzieć w brzuszku ponieważ cały czas mam remont lazienki😉 ale powiem Ci ze ja też brzuszek mam duży a przytyłam tylko przez miesiąc 1kg a w niunia 700g. Ogólnie przytyłam 9 kg 😆.
    Córcia tak mnie kopie i rozpycha ze nawet dzisiaj łzy mi poleciały bo tak mnie czasami zaboli😢. Ale i tak się ciesze ze tak foka bo lekarz powiedział ze to oznacza że jest wszystko ok
  • 19.10.17, 22:39
    Fika😆
  • 19.10.17, 22:51
    Super dziewczyny, że z Waszymi maluszkami wszystko ok. Dajecie nam siłę do walki o nasze szczęście 😚
  • 19.10.17, 23:10
    No teraz jak większe to czasem boli szczególnie gdzies tam w dole. Ale wszystko zbliża nas do spotkania z maluszkiem smile
  • 20.10.17, 15:38
    Serduszka nasze kochane😍
  • 19.10.17, 20:27
    Tusia, hihi z przyjemnością zrealizujemy Twoja prośbęwink a Ty w grudniu do nas dołączyszwink
  • 19.10.17, 15:42
    Ja będę mieć kolejny transfer prawdopodobnie koło 4 listopada. Znów lekarz przygotowuje mnie na sztucznym cyklu. Sugerowałam, że chciałabym spróbować na naturalnym to mi odradzał. Boję się, że znów będzie kolejna klapa😣.
  • 19.10.17, 18:01
    emily a dlaczego ci odradzał? ja tez się przygotowuje powoli do zapytania lekarza o cykl naturalny do crio, ale boje się że też mi odradzi...
  • 19.10.17, 18:29
    Tusia powiedział mi, że bardzo łatwo jest coś przeoczyć i on jest za przygotowaniem na sztucznym. Jest wtedy pewien, że wszystko ok i na spokojnie mogę podchodzić. Ja chciałam spróbować teraz na naturalnym, bo ostatnie dwa na sztucznym skończyły się niepowodzeniem. Już sama nie wiem co mam o tym myśleć.
  • 19.10.17, 18:50
    ja Ci powiem też jetem trochę w kropce, bo u mnie 4 podejścia na sztucznym w tym jedno udane do 10 tyg, czyli defakto mogę zaskoczyć na sztucznym, wina była po stronie zarodka, ale mam wrażenie że mój organizm dziwnie reaguje na te leki do crio, mam słaby estraiol i słaby progesteron po crio a przy naturalnym cyklu mam wzorowe hormony....tylko u mnie problem z pękaniem pęcherzyków i ogromnymi torbielami......
  • 20.10.17, 17:35
    Byłam. Umowę podpisalam. We wtorek mam wizytę u lekarza
  • 20.10.17, 17:53
    Supersmile oby sie udalo. Trzymam kciuki. Pisz wszystko nam
  • 20.10.17, 18:39
    Luna, Nadzieja, ale Wam fajnie! Piszcie czesciej, bo to fajtycznie zaraza optymizmemsmile
    Korag, bardzo trzymam za Ciebie kciuki!
    Ja mam troche dziwna sytuacje, bo dzis 5 dzien stymulacji i na usg duzo duzych pecherzykow-jakby zaraz miala byc punkcja, a estradiol jeszcze niski-okolo 600. Czy ktoras z Was tak miala?
  • 20.10.17, 19:45
    Ja miałam. Te duże pęcherzyki okazały się być puste.
  • 20.10.17, 20:54
    Ja duzego estriadolu nie mialam. A uzyskalam 7 dojrzałych komorek. 6 mogli zapłodnic. Do 5doby przetrwało 5. Pęcherzykow jakos duzo nie mialam. Chyba jak liczyli to ponad 10 większych z których cos będzie reszta była mała. Musisz poczekać do punkcji. Wtedy wszystko się wyjaśni😊
  • 20.10.17, 23:09
    Katka, ile placisz za rozmrozenie i zaplodnienie komoreczek?
  • 20.10.17, 23:15
    Ja sprawdzalam teraz i 5 dni przed punkcja mialam 642 a 3 dni przed juz 1450 i bylo 12 ocytow
  • 20.10.17, 23:20
    I punkcja byla wna 11 dc czyli w sumie w 10 dniu stymulacji. Nadzieja ma racje musisz poczekać do punkcji ja bylam w szoku po jak mi powiedzieli ze bylo 12 bo na usg nie byli tego widac mialo byc 8
  • 22.10.17, 01:08
    Ciekawa, Nadzieja, zdecydowanie dodalyscie mi otuchy-jeszcze nie mam terminu punkcji. W poniedzialek sie pewnie okaze. Marze o 1 szczesliwym zarodeczku, ktory juz z nami zostanie.
  • 21.10.17, 11:27
    Aguska, płace ok 9tys. Wczoraj dzwonili i z 5 rozmrozily się tylko dwie sad nie wiadomo czy będzie co podawać w poniedziałeksad dziś mają dzwonić i powiedzieć co z tymi 2. Jestem trochę załamana...
  • 21.10.17, 11:56
    Katka, wierze, ze te 2 sie rozmroza i to beda te ktore przyniosa Ci szczescie!!! kiss nie zalamuj sie, prosze! Badz dzielna! Jeszcze nie wszystko stracone!!! kiss sciskam Cie mocno!! Czekam na wiesci!!!
  • 21.10.17, 13:03
    Katka, nie martw się na zapas te dwa to są akurat te, które zostaną z Tobą 😊
  • 21.10.17, 15:28
    Katka. Głowa do góry! O tylu cudach juz tu dziewczyny pisały! W tych dwóch jest nadzieja i Twoje szczęścia! Pisz jak cos będziesz wiedzieć! Trzymam kciuki😙😙😙😙😙
  • 22.10.17, 11:08
    Dzwonili z kliniki i powiedzieli, że te dwie są już 4- komórkowe, ale rozwijają się wolniej niż powinny sad Pocieszam, że nieraz 3 godziny wystarcza aby nadrobily i rozwijały się prawidłowo, ale mam jakieś źle przeczuciasad jeśli w poniedziałek do 9 nie zadzwonią to mamy przyjechać na transfer, a jeśli nie to wszystko od początku sad Ostatnio wszystko się wali w dodatku mój tata w szpitalu po wylewie... same stresysad no nic trzeba czekać, może zdarzy się cud.
  • 22.10.17, 12:25
    Katka, wierze, ze nadrobia to co powinny! Zobaczysz, bedzie dobrze !! Nie ma innej opcji! Nie martw sie na zapas, wiem, ze latwo sie mowi ale musisz wierzyc! Ja wierze! Bardzo mi orzykro z powodu Twojego taty sad mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze i wszystko ulozy sie jak najlepiej! Duzo zdrowka dla taty i 3mam mocno kciuki za Was! Sciskam Cie mocno i jestem z Toba. Stresuje sie razem z Toba, serio! Powodzonka! kiss
  • 22.10.17, 12:33
    Katka tez mialam 2 które gorzej wolniej sie rozwijały ale dotrwaly do 5doby. A teraz czekaja na mnie ! Musisz myśleć pozytywnie.
    Życzę dużo zdrówka dla taty 😑 oby wszystko sie dobrze u Ciebie rozwiązało.
  • 22.10.17, 14:03
    Dziękuje dziewczyny, jesteście kochane kiss
  • 22.10.17, 17:04
    Emily ile trwa przygotowanie do crio na sztucznym u Ciebie?
  • 22.10.17, 18:20
    Katrina leki zaczynam brać od 2 dnia cyklu (progynova, encorton, acard), ostatni transfer miałam 20 dnia cyklu. Zawsze mam 2 kontrole z usg w trakcie przygotowania.
  • 22.10.17, 18:22
    Katka trzymam kciuki za Ciebie, oby się tym razem udalo😚.
    Rozi co u Ciebie, jak się czujesz? Niedługo beta, jak dobrze pamiętam to we wtorek☺?Powodzenia 😚
  • 22.10.17, 23:11
    Chyba nic z tego. Dwa pozostałe zarodki nie dotrwaly do piątej doby i nie było czego mrozic. Boję się, że te które są z nami też są nieprawidłowe i nic z tego nie wyjdzie. We wtorek faktycznie pierwsza weryfikacja ale tym wynikiem mamy się nie sugerować bo w czwartek robiłam jeszcze zastrzyk z 1/5 ovitrelle. Katka trzymam mocno kciuki żeby wszystko się poukladalo. Dużo zdrówka dla Twojego taty
  • 23.10.17, 09:45
    Dziewczyny nic z tego, zarodki przestały się rozwijać... Nie ma czego dziś transferowac sad wszystko od nowa. Skąd brać na to pieniądze... przecież to są potężne sumy. Nie poddamy sie, ale to tak strasznie boli...
  • 23.10.17, 10:33
    Katka, slonce sad tak strasznie mi przykro sad wierzylam, ze bedzie dobrze!!! Nawet nie wiem co napisac... 3maj sie kochanie! kiss i nie zalamuj! Wiem, ze jest ciezko ale musimy byc silne!! Ostatnio pogadalam sobie z moim doktorkiem, troche podniosl mnie na duchu. Mowil, ze najwszniejsze w tej walce byc silnym i miec mocne wsparcie!!! Ja bardzo ciesze sie, ze je mam i ze mam Was! Bo dzieki Wam, wiem, ze nie mozna sie poddawac!!! Caluje Cie i sciskam mocno!!!! Predzej czy pozniej mimo tego okropnego bolu uda sie! Zobaczysz! kiss
  • 23.10.17, 11:08
    Katka... nie wiem co pisać. Tak mi sie przykro zrobiło. Myślałam, wierzyłam ze wam sie uda! Co za życie!!!!! Nie poddawajcie sie! Wiem ze jest ci ciężko. Ale poplacz...i wracajcie do walki jak tylko bedziecie miec możliwość pieniężna...
    Trzymaj sie i nigdy nie poddawaj! 😙😙😙😙
  • 23.10.17, 12:24
    Katka tak bardzo mi przykro, że znów coś nie tak🙁Trzymaj się Kochana, wierzę, że w końcu wszystkim nam się uda. Musimy być silne chociaż to bardzo trudne.

  • 23.10.17, 12:25
    Rozi nie martw się,
  • 23.10.17, 12:26
    Rozi nie martw się za wczasu. Mam nadzieję, że te dwa zarodki zostaną z Tobą i wszystko się uda. Trzymam kciuki😚😚
  • 23.10.17, 15:00
    katka kicha jednym słowem, przykro mi to czytać, ale powiedz ile w sumie miałaś komórek przy stymulacji 11 tak? Bo skoro zapłodnili CI 6 to 5 zamrozili dobrze dedukuje ? i napisz ile z tych 6 zarodków miałaś ostatecznie do podania ładnych zarodków ?
    Bo wiesz jak to jest, oni biorą najładniejsze komórki a resztę zamrażają bo nie mogli pewnie w twoim przypadku więcej zapłodnić, może być tak że one były po prostu słabsze i nawet gdybyś je wtedy zapładniała zaraz po pobraniu to też te zarodki by się ładnie nie rozwijały.....
    napisz jeszcze ile w sumie miałaś procedur pełnych? bo z tego co słyszałam to przy 3 zapładniają już wszystkie komórki uzyskane po stymulacji.....jaki u was plan teraz? czekacie do kolejnego cyklu i robicie stymulacje ?
    U mnie niestety też dupa, liczyłam ze w tym cyklu będę mieć histero wreszcie i znowu się zawiodłam, mój lekarz na urlopie, także kolejny miesiąc w plecy. W takim wypadku jak dobre pójdzie podejdę do moich zarodków dopiero w styczniu.....sad
  • 23.10.17, 15:52
    Katka przykro mi...tylko sue nie załamuj.wez sibie moze pij melisę bo inaczej zwariujesz.
  • 23.10.17, 18:37
    Tusia, Tak dobrze wydedukowalas mialam 11 komórek z których 6 zaplodnili a 3 dotrwaly do blastocysty. 2 z nich się zagniezdzily, ale poronilam. Miałam 1 pełna procedurę, ale dr mówił, że ta z mrozonymi jajeczkami możemy "naciągnąć " że to niby była 2 a więc teraz będę miała niby 3 procedurę i zaplodnią wszystkie. Robimy odrazu badanie genetyczne zarodków tak aby zrobić już wszystko co możemy. Wydamy 20 tys ale to będzie już wszystko co mogliśmy zrobić
  • 23.10.17, 18:39
    Sorki,że pisze tak bez składu, ale cały mój dzisiejszy dzień taki beznadziejny...
  • 23.10.17, 22:22
    Katka, tak mi sie przykro zrobilo. Ale widze z ostatniej wiadomosci, ze sie nie poddajesz i bardzo dobrze! Trzymam kciuki za nastepna probe-oby byla szczesliwa!
  • 23.10.17, 23:10
    Dziewczyny. Ja jutro idę na dobór fenotypu. Stresuje się bardzo bo czuję jakbym wybierała towar w sklepie a tak nie chce
  • 24.10.17, 07:51
    katka już wszystko rozumiem, to bardzo dobrze że pozwoli wam teraz lekarz zapłodnić wszystkie i trzymam kciuki żeby znalazł się wśród nich ten jeden jedyny najlepszy.
    Powiedz mi co w przypadku jak będziecie mieć mało zarodków, mam na myśli 2-4 podchodzicie do tego pgd? z tego co czytałam to małą ilość się nie opłaca badać, będziecie jeszcze raz się stymulować żeby oddać do tego pgd większą ilość? z taką jedną dziewczyną kiedyś w klinice gadałam i oni też chcieli podejść z tym pgd(miała za sobą poronienie), ale po stymulacji mieli tylko jeden zarodek i lekarz im odradził i wyobraź sobie właśnie z tym zarodkiem jednym im się udało. Wiem że to ciężkie myśleć że znowu coś będzie nie tak z zarodkiem, sama to przeszłam, ale może jeszcze nie czas na to pgd? Czuje że wam się teraz uda, po prostu to czuje....i gorąco w to wierzę że bezie dobrze...
    Napisz mi katka jeszcze jakie suplementy bierzesz teraz? bo też wiele czytałam że naprawdę mogą wpłynąć na jakość komórek.....
  • 24.10.17, 09:43
    Oj dziewczyny strasznie mi przykro sad Katka caluje mocno kiss ja tez czekam nie wiadomo ile jeszcze. Juz sie staram sie nastawiac na nic tylko czekam z pokorą
  • 24.10.17, 14:22
    Tusia, z tymi zarodkami to jest tak, że najlepiej mieć 8 bo tyle badają genetycznie, ale musimy też brać pod uwagę, że tyle nie "uzbieramy " wtedy druga stymulacja aby przebadać tyle ile można. Ja też bym nie pochodziła do tego pgd, ale mój mąż chce już zrobić wszystko. Nie chce nalegac, bo ostatnio to ja chciałam rozmrozić te 5 komórek i nic z tego nie wyszło, a on chciał już wtedy robić stymulacje z tymi badaniami, więc może on ma jakieś lepsze przeczuciawink tyle czekaliśmy to te 2-3 miesiące jeszcze poczekamy. Co do suplementów to biorę metylowany kwas foliowy, bo przy moich mutacjach MTHFR syntetycznego nie przyswajam,do tego witaminy z grupy b, Wit e, d3 magnez i koenzym q10. Może coś jeszcze doradzisz?
  • 24.10.17, 15:10
    katka dobry masz zestaw, bardzo podobnie się suplementuje, oprócz koenzymu bo to typowo przed stymulacją, ja jeszcze dodatkowo biorę propolis, ale to na moją endometriozę i olej z wiesiołka...
    będzie dobrze teraz, może uzyskacie więcej komóreczek i będzie więcej zarodków do tego badania PGD i nie trzeba bedzie drugi raz stymulować....czyli w listopadzie stymulacja ? będę trzymać kciuki, na pewno będą super zarodki...a ja mam odpoczynek dłuższy od hormonów aż do stycznia 2018, ale widzę też dobre strony tej sytuacji synka posłałam do przedszkola od września, a sama wróciłam do pracy i mam dużo do nadrobienia więc akurat przerwa od ivf się przyda...
  • 24.10.17, 15:40
    Dziewczyny proszę o pomoc. W piątek robiłam zastrzyk z 1/5 ovitrelle dziś odebrałam wynik bhcg i jest 27 zastanawiam się na ile on utrzymuje się w organizmie i zaklamuje wynik. Proszę pomóżcie.
  • 24.10.17, 19:19
    rozi 10 dni ovitrelle, 14 pregnyl ...
  • 24.10.17, 19:21
    rozi który masz dzień po transferze?
  • 24.10.17, 19:27
    Dziś jest 8 dzień po transferze. Tylko lekarz w czwartym kazał wziąć zastrzyk z 1/5 ovitrelle i zastanawiam się czy może on az tak zafalszowac wyniki
  • 24.10.17, 20:47
    Dobrze ze wzięłaś ten zastrzyk bo on wspomoże ciąże.Wydaje sue ze to ciaza bo wzięłaś 1/5 tylko tego zastrzyku wiec sladowe ilości.Wedlug mnie bardziej to ciaza niz zastrzyk.Zrob w czwartek teraz a potem w sobotę koniecznie bedzie jyz wszystko wiadomo i badz dobrej myslismile
  • 24.10.17, 21:31
    Tusia, to być może będziemy w podobnym terminie działaływink
  • 24.10.17, 21:31
    Dziewczyny, jak niektóre z Was pamiętają wczoraj miałam mieć transfer, ale okazało się, że dwa zarodki które zaczęły się zapladniac nie przetrwały.
    Ale nie o tym, postaram się skrócić.
    Mieliśmy zamrożonych 5 komórek jajowych które w dniu 18 października (sroda) miały zostać rozmrozone.
    Mąż pojechał tego dnia na godz. 11 oddać nasienie i gdy już "zrobił swoje" podpisał pojemnik i wyszedł z pokoju. Poszedł do Pani w recepcji przypomnieć jej, że juz wyszłedl i ze nie nakleila kodu kreskowego na kubek, a ona na to, że zaraz pójdzie...
    Mamy swoje profile internetowe w klinice o dziś sprawdziliśmy proces przebiegu całego zapłodnienia. Od godz 11 do 15 nasienie nie było tkniete dopiero trafiło do embriologa po 15, gdzie nie zrobiono z nim nic dopiero na drugi dzień w czwartek (rano) nasienie preparowano i zapladniano komórki!!!!
    Jesteśmy w szoku, bo to wszytko miało odbyć się w środę i to jak najszybciej, bo wiadomo, że nasienie musi być świeże!
    Coś mi się wydaje, że Pani z recepcji zapomniała o tym kubeczku w pokoju i spartolili nasze 5 ostatnich komórek. Nie sądzicie, że to wszystko bardzo dziwne?!
    Jutro jedziemy do kliniki to wszystko wyjaśnić.
  • 24.10.17, 22:03
    Katka. Plemniki w kubeczki żyją dwie godziny. Komórki nie miały prawa się zaplodnic ani rozwijać
  • 24.10.17, 22:23
    Aniu bardzo dziękuje za pomoc.
    Katka, Tusia ma rację plemniki żyją w warunkach zewnętrznych bardzo krótko. Koniecznie musicie wyjaśnić sytuacje!
  • 24.10.17, 22:49
    Rozi mnie też wydaje się, że to mala dawka, aby tak zafalszowac wynik. Powtórz badanie za dwa dni, jak będzie przyrost to będzie już wszystko wiadomo 😊Trzymam mocno kciuki!
  • 24.10.17, 22:59
    Katka to rzeczywiście wszystko jest podejrzane. To jest okropne, że tyle to wszystko kosztuje stresu i kasy, a mają takie podejście w tych klinikach. Ja też nie raz mam już dość zachowania lekarzy, o wszystko trzeba dopytywac i samemu pamiętać. Współczuję Wam bardzo🙁
  • 25.10.17, 07:40
    katka a ile wy za tą "niby " drugą procedurę zapłaciliście? dziwne z tym nasieniem, ale może oni mogą je w jakiś warunkach przechowywać, bo np. jak u nas w laboratorium się przynosi to babka mi raz mówiła żeby było oddane tak do godziny wcześniej (no i tak zanosiłam), transport do miejscowości obok maja raz dziennie i trwa 1h, więc wyglądałoby na to że w naszych próbkach nasienia oddawanych do badań też by nie było żywych plemników....bo na pewno po kilku jak nie po kilkunastu godzinach je badali, a mąż miał robione 3 razy zawsze wyniki były dobre....a może oni je mrożą, ale to dziwne bo chcieliby kasę za to na pewno....przynajmniej w mojej klinice tak jest....
    z drugiej strony plemniki w dobrych warunkach np: w szyjce macicy,czy w samej macicy mogą czekać 3 dni na komórkę, to może oni je w takich warunkach podobnych przechowują.....
    wyjaśnić warto, ale coś wątpię żeby się przyznali do zaniedbania..
    katka czyli wy w listopadzie się stymulujecie czy później? aha no tak bo chcecie zamrozić je i oddać do badania to rzeczywiście może razem zaczniemy nowy rok 2018 w ciąży tongue_out
  • 25.10.17, 10:31
    Tusia, ale na w systemie pojawiło się, że oni zapladniali te komórki na drugi dzień rano! My chcemy zacząć stymulacje od tego cyklu tzn od przyszłego tygodnia, ale mrozimy i czekamy na wyniki badań, więc być może w podobnym czasie będziemy podchodzić. Mamy dziś rozmowę z całym kierownikiem kliniki, chcemy to odpowiednio podejść i najpierw podpytac jak to się odbywa, a potem opisać jak to u nas wyglądało
  • 25.10.17, 14:09
    Zapłaciliśmy za ta "niby " procedurę 9 tys, ale jeśli nie dochodzi do transferu do zwracają 2100 chociaż coś
  • 25.10.17, 15:13
    kurcze strasznie drogo 6900 za samo zapłodnienie i hodowlę, strasznie są duże różnice w cennikach klinik, u mnie patrzyłam wyszłoby 2000 tys, bez transferu licząc....
    daj znać co powiedzieli w klinice, ciekawa jestem czy dopatrzą sie błędu....
  • 25.10.17, 10:18
    O kurde, katka, dziwna sprawa z tym nasieniem... i to bardzo! Koniecznie to wyjasnijcie. Nie odpusccie im tego jesli sie okaze ze bylo jakies zadbanie. Powinni Wam to zrekompensowac i to porzadnie (jesli rzeczywiscie sie okaze, ze oni zawinili)!
  • 25.10.17, 14:59
    Mam juz wyniki jednego testu komorki nk mam 15 % norma do 24 i te inne limfocyty w normie
  • 25.10.17, 22:59
    Ciekawa, komórki nk masz za wysokie, powinny być minimum 12% ja miałam 16% i muszę brać sterydy w 3 tyg spadły mi do 12% ale trzeba je brać cały czas bo komórki nk po odstąpieniu leku ponownie się podwyzszaja. Mi dziś procesor na wizycie powiedział, że wg niego moje poronienia były związane właśnie z komórkami nk, bo jeśli są zbyt wysokie to traktują ciążę jako ciało obce i chcą je usunąć stąd poronienia
  • 25.10.17, 23:51
    Dzieki za odpowiedz bo własnie czytalam ze powinny byc do starań do 12% jak bede miala wszystkie wyniki to napisze. U mnie raz tylko.doszlo do poronienia,reszta calkowity brak implantacji


  • 25.10.17, 23:53
    Encorton byl tylko do crio brak implantacji przy swierzym nie bylo encortonu i wtedy poronilam
  • 25.10.17, 20:29
    Szok szok szok.katka a skąd masz pewność ze dopiero rano wzięli sie za nasienie? To pewne z tego profilu?? Bo az sie nie chce wierzyć.jesli to prawda? To musza ponieść konsekwencje
  • 25.10.17, 20:42
    Nawet jak dawaliśmy nasienie do badania to lekarz kazał przywieźć je do 40 min koniecznie.a co dopiero rano.nastaw sie udaj im czadu.zmarnowali wam jajeczka a moze wyszły by super zarodki? Tego nie wiadomo.musicie teraz dostać za darmo cała procedurę . Inaczej tego nie widzę.wez to wszystko wydrukuj bedzie jawa na ławę pozaznaczane na czerwono godziny.i jesli beda cis marudzić lub sie nie przyznają do błędu !! Postarasz ich sądem!! Ake sue wkurzylam jak tak można???az mnie telepie.dla jakiejś tam pani to nic takuego . Nie Ty jedna nie ostatnia przyjdziesz jeszcze raz.a dla Was to straszne nieszczęście.no nie wiem musisz ostro z nimi !
  • 25.10.17, 20:52
    Moze maja kamery? Moze by dalo rade zobaczyc o ktorej godzinie i kiedy wzięli nasienie z okienka. Przecież czas jest najważniejszy! Tez pamietam ze jakis czas przed punkcją mój mąż oddawal nasienie i zaraz po punkcji zapladniali... co za gnidy!!!
  • 25.10.17, 22:53
    Tłumaczyli się w ten sposob, że nasienie do zapłodnienia trafiło odrazu, a jeśli chodzi o date która pojawiła się że niby zaplodnili je na drugi dzień to data nasienia do fragmentacji które było wykonane właśnie następnego dnia. Pokazano nam w systemie jak to było krok po kroku, bardzo szczegółowo i wyglądało dość wiarygodnie. Sami nie wiemy co o tym myśleć. Kierownik kliniki powiedział, że zna naszą sytuację, bo embriolodzy zgłaszali mu to,że az 3 komórki jajowe się nie rozmrozily a dwie pozostałe które zostaly zaplodnione nie przetrwały. Mówił, że to bardzo rzadko się zdarza i być może moje komórki źle znoszą zamrażanie. Powiedział, że podczas kolejnej stymulacji będziemy mogli zaplodnic tyle komórek ile uzyskamy, aby nie ryzykować, że znowu się nie rozmrozą. Dziwne to wszytko, bo w takim razie po co robią fragmentacje DNA po zapłodnieniu komórek? czy to nie powinno być przed? O to nie zapytaliśmy, ale mamy kolejną wizytę za tydzień to wtedy dopytam. Ja mam lekki niedosyt i mam wrażenie, że jednak ktoś zawinił, bo te godziny porównując chociażby z pierwszą procedura bardzo się różnią, bo za pierwszym razem (rok temu) to wszystko odbywało się bardzo szybko... a z drugiej strony dość klarownie nam to zobrazowano, więc już sama nie wiem....
    Sam kierownik (niby jeden z najlepszych profesorów w polsce) powiedzial, że według niego przyczyną naszych poronien mogły być właśnie podwyższone komórki nk i doradził nam badania genetyczne zarodków, bo nie widzi takiej potrzeby. Mam brać cały czas te sterydy i podchodzić do kolejnej procedury.
    Mam dziś mętlik w głowie, bo dzień pełen emocji... Sami nie wiemy co o tym wszystkim myśleć...
  • 25.10.17, 22:55
    Odoradził nam badania genetyczne zarodków -tak miało być, sorki za literówkę
  • 25.10.17, 23:16
    Katka moze ma.racje z tymi nk. Spróbujcie bez tych badan. Moze teraz się uda! Jednak do zapłodnienia dochodziło do zagniezdzenia itd tez... tylko na pewnym etapie sie konczylo...moze przez te nk właśnie. Oby to bylo to i w końcu sie udało 😘
    Co do zajścia u embriologow mam nadzieję ze mowili szczerze! Ze nic sie zlego tam nie wydarzylo. Co do mrozenia komorek jajowych to moja gin i embriolodzy w klinice zawsze mowili ze czesto po rozmrozeniu komorki sie nie nadaja i nie ma sensu płacić i zamrazac. Lepiej wszystko świeże! ,uncertain no chyba ze ktos ma duzo duzo lub jako dawczyni...to ok.
  • 26.10.17, 07:35
    JA TEŻ wierzę że teraz się wam uda bez tych badań PGD, a to niestety ze komórki czasem są słabsze po odmrożeniu to prawda, szkoda tylko ze w takich przypadkach nie obniżają kwoty którą musicie zapłacić...Katka wy podchodzicie w klinice Nov... ?
    Katka, ciekawa powiedzcie mi jakie dokładnie badania robiłyście, chodzi mi o te NK? U mnie niestety taki minus że mało badań zlecają i wszystko muszę na własną rękę robić, a przecież też mam wiele nie powodzeń sobą...
  • 26.10.17, 09:08
    Tusia, u mnie te badania to subpopulacje limfocytow-tak to jest nazwane.
    My podchodzimy w Invi....
    Mam nadzieję, że dużo tych jajek naniosewink Dziś pierwszy dzień cyklu a w poniedziałek wizyta rozpoczynająca całą machinę. Idziemy długim protokołem, więc punkcja dopiero ok 10.12
  • 26.10.17, 14:41
    Katka, strasznie mi przykro i to bardzo dziwna historia. Moze tylko w systemie wprowadzili inne daty i godziny, a wszystko bylo zrobione o czasie.
    Ja jestem teraz w trakcie 4 pelnej procedury i z 2 procedury mam tez jeszcze 2 komorki zamrozone. Na ten moment z nich nie korzystamy, bo mi kazdy lekarz mowil, ze tylko 2% zarodkow powstaje z mrozonych komorek. One sa podobno malo odporne i nie znosza mrozenia tak dobrze jak nasienie i zarodki. Moze tez o to zapytaj swojego lekarza.
  • 26.10.17, 19:30
    Nomi, dokładnie to samo mi powiedział lekarz, że bardzo źle znoszą rozmnażanie, gdybyśmy to wiedzieli wcześniej to chyba byśmy się nie zdecydowali. Trudno, zaczynamy wszystko od nowa, w poniedziałek będzie 5dc i mam zacząć brać tabletki antykoncepcyjne, więc machina rusza
  • 26.10.17, 22:11
    No a jeśli ja skorzystam z komórek dawczyni to one przyjadą zamrożone. Czyli bez sensu tak ?
  • 27.10.17, 19:32
    Korag, zapytaj swojego lekarza jaka jest jego opinia. Ja dzisiaj sie rozczarowalam podczas mojej punkcji i tez rozmawialam z lekarzem na temat mrozenia. Pani doktor powiedziala, ze to bardzo zalezy od komorek i jak sie dobrze rozmroza, to powinny sie tak samo rozwijac po zaplodnieniu. Z moich ponad 20 pecherzykow wiekszosc popekala wczesniej i tylko 4 komorki mogli pobrac. Zaproponowano nam zamrozenie i uzbieranie wiecej, bo to bardzo malo, ale jednak zdecydowalismy sie zaplodnic na swiezo. Bardzo sie boje, ze znow nic z tego nie wyjdzie.
  • 26.10.17, 09:13
    Mi wszystkie zlecil immunolog. Te na nk nazywaja sie tam gdzie ja robilam multi test. Najlepiej jedz do immunologa on dobierze badania. A i najlepsze co on powiedzial. Spojrzal na wyniki nasienia i ze nasienie jest na pograniczu ze widział rozne wyniki i nie widzi przeciwwskazań do naturalnego starania,a ja w szoku. Okaze sie jak beda wyniki i wizyta narazie mam tylko te nk.
  • 26.10.17, 14:47
    ciekawa a ile za taki pakiet zapłaciłaś ?
  • 26.10.17, 21:15
    Prawie 1000
  • 27.10.17, 12:00
    o kurcze to bardzo dużo, właśnie podczytywałam o tych komórkach NK że one zależne od cyklu są, że wychodzą różnie w ciągu cyklu, nie było właściwie napisane kiedy najlepiej robić, ale że wynik może być podwyższony a Za jakiś czas w normie, bezsensu ....i znalazłam opinie na forum embriologicznym że właściwie nie ma ewidentnych dowodów medycznych na to, że badanie i potem leczenie ewentualne zwiększa szansę na ciążę w kolejnych próbach in vitro. Może nie ma co się bardzo przejmować tym wynikiem NK. Dlatego niektóre kliniki właśnie dają standardowo encorton i clexane gdyby ktoś właśnie miał problem z immunologią albo z krzepliwością....
  • 27.10.17, 13:03
    Ja przygotowuje się do 3 transferu crio i standardowo zawsze przepisany mam encorton. Muszę go brać już od 2 dnia cyklu aż do potwierdzenia czy jest ciaza
  • 27.10.17, 13:53
    Subpopulacje limfocytow czyl komórki NK robi sie najlepiej w drugiej fazie cyklu , to wypada około 20-21 dc(po miesiączce).tak mi zleciła immunolog.mi immunolog zlecił inny steryd i brałam go do 11-12 tc , zeby chyba nie dopuścić do poronienia z powodu szybkiego odstawienia.oraz ostatni tydzien zmniejszalam stopniowo .
  • 28.10.17, 14:06
    3ania a jaki miałaś wynik tyh komórek NK? i czy brałaś tylko encorton na to przed transferem ? jaką dawkę encortonu miałaś?
  • 28.10.17, 16:39
    Ja miałam najpierw nk 20.kazali brać 1mg pabidexametazon.pozniej za około 6-8 tyg znowu robiłam poziom i zeszło do 14, ale dalej brałam 1 mg.wczesnej nie robiłam tych komórek i dostawałam 0,5 mg tak profilaktycznie to nic nie pomagało raczej bo ciąży nie było.encirtonu nigdy nie brałam .
  • 28.10.17, 14:34
    To mi akurat tak wypadlo jak robilam badania. Calkiem przypadkowo. A wiesz moze co to ten test limfocytotoksyczny?
  • 28.10.17, 16:41
    Nie ja nie wiem co to za test.nie słyszałam nawet.fakt słyszałam o cytokinach ale nie o teście.
  • 28.10.17, 18:25
    Cytoklin nie mam jeszcze wyniku
  • 29.10.17, 14:23
    Nadzieja jak się czujesz? Od 2 dni nie mogę się ułożyć tak mnie boli cały brzuch. Pewnie maleńka nie ma miejsca i skóra się rozciaga. Ale boli bardzo mocno. Wygodnie jest jak siedzę.
  • 29.10.17, 16:06
    Hej luna. Mnie męcza mdłości ale bez wymiotow... czasem cierpna krzyże, boli krocze, brzuch pobolewa jak na okres. Maly kopie. smile to najważniejsze!!! wiecej dolegliwość nie mam. Jeszcze trochę😀
  • 29.10.17, 18:03
    Ja mam rano problem z przyjmowanie leków. Wymiotuje. Zgadamy cały czas mnie meczy. Ale tłumacze sobie ze jeszcze troszke i będzie dobrze. Ale córcie cały czas czuje kopie rozpycha się to najważniejsze.
  • 29.10.17, 18:04
    Zgage
  • 29.10.17, 18:57
    Zgaga tez czasem dokucza. Pomaga zimne mleko 😊
  • 26.10.17, 09:21
    Tusia, nam za ta nieudana procedurę zwrócili 2100zl chociaż coś.
  • 25.10.17, 01:46
    Dziewczyny ze Szczecina macie może namiary na naszą koleżankę r.ed? Usilnie chcę się z nią skontaktować, ale chyba nie loguje się od kilku miesięcy. crying
  • 25.10.17, 11:20
    Hej jwa zaraz jej przekaże ... niestety nasze forum szczecińskie umarło ... co u ciebie ...

    --
    ....
  • 25.10.17, 15:41
    carcara dzięki za pomoc, u mnie nic się nie zmieniło, jestem wprawdzie po 2 punkcji i mam dwa mrozaki. Transfer musi poczekać. Forum umarło, bo chyba cięzko nam ciagle starającym się patrzeć na same Mamuśki wink co u Ciebie?
  • 25.10.17, 15:45
    Nadzieja daj znać jak będziesz po wizycie u lekarza. Mnie pobolewa od 2 dni trochę brzuch jak na miesiączkę ale córcie cały czas czuje jak wypycha sie
  • 25.10.17, 16:19
    A czemu czekasz z transferem ? My po 2 stymulacji podaliśmy 2 zarodki ale przyjął sie tylko jeden .. i w poniedziałek dowiedziałam sie ze chłopak 😍😍zaraz 17 tydz kończymy ... daj znac kiedy podchodzisz do transferu ... powodzenia ...

    --
    ....
  • 25.10.17, 16:32
    Czekam, bo poszerzamy diagnostykę, ale jak będzie ok to ruszam z kopyta wink myslę, że może za dwa cykle. Super, że zobaczyłaś wymarzone dwie kreski, ciesz się okresem ciąży smile
  • 25.10.17, 16:53
    Luna jestem po wizycie. Synek ma ponad 2,7kg smile kręci i rozpycha sie tez boli bardzo często jak na okres. Jeszcze kilka tygodni. 😍

    Katka: popytajcie o te dziwne zdarzenie... duzo zaplaciliscie sad
  • 26.10.17, 14:44
    Dziewczyny, mam do Was pytanie-czy ktoras z Was miala odroczony transfer z powodu wysokiego progesteronu przy punkcji? Jestem w 4 procedurze i nie mialam takich problemow wczesniej. Jutro punkcja a juz mi lekarz powiedzial, ze transferu na pewno nie bedzie teraz. Po jakim mniej wiecej czasie hormony sie stabilizuja i mozna podejsc do transferu? Nastepny cykl? 2? Czy jeszcze wiecej?
  • 26.10.17, 15:21
    nomi ja miałam progesteron przed punkcja jakoś powyżej 3 i dostałam dostinex na zbicie tego, u mnie transfer się odbył i o ile się nie mylę to wtedy mi się właśnie udało z synkiem zaskoczyć....
    myślę że w następnym możecie podejść...
  • 26.10.17, 18:16
    Tusia dziekuje za wiesci! Zapytam czy bedzie u nas taka szansa. Ja wczoraj mialam 1,6 progesteron, wiec ciekawa jestem jak bedzie jutro. Za Was wszystkie bardzo mocno trzymam kciuki i mam nadzieje, ze tez mi dodacie otuchy.
  • 27.10.17, 14:18
    Dziewczyny, moja dzisiejsza beta 86, kolejna w poniedziałek 😊
  • 27.10.17, 15:02
    Rozi super😊gratuluję 😚
  • 27.10.17, 16:22
    Gratulacje Rozikiss niech teraz pięknie beta rośniesmile
  • 27.10.17, 16:56
    Gratulacje Rozi kiss
  • 27.10.17, 18:31
    Rozi tak się ciesze
  • 27.10.17, 19:02
    bardzo dziękuję 😘
  • 27.10.17, 19:25
    Rozi, super wynik! Gratulacje!
  • 27.10.17, 19:43
    Rozi gratulacje.mowilam ze to ciazasmile)))daj znać w pon.ciesz sie !!
  • 27.10.17, 16:55
    P ciala przeciwjadrowe ujemne antykoagulant tocznia tez. I test limfocytotoksyczny 0,06 czyli tez ujemny nie wiem czy to dobrze czy źle. Moze ktoś wie?
  • 29.10.17, 20:35
    Ciekawa, jeśli ujemne to dobrze smile
  • 30.10.17, 11:34
    Emeczka, jak tam? Udalo sie zrobic badania meza?

  • 30.10.17, 13:37
    Czy ktorejs z Was popekaly pecherzyki przed punkcja? Ja jestem zalamana, bo wiekszosc moich z ponad 20 popekala i tylko 4 komorki udalo sie pobrac ;-(
  • 30.10.17, 14:01
    Mnie nie... to wina lekarzy źle przewidzieli podanie zastrzyku na zatrzymanie... żeby nie pekly. Albo za późno bylo jakos usg. A jakiej byly wielkości? Moje kolo 16-18mm i pamietam ze jeszcze w klinice robili zastrzyk szybko na nie pekniecie i jeden dzień przerwy i punkcja.
  • 30.10.17, 15:39
    ja podobnie myślę, błąd lekarza....czytałam kiedyś że dziewczynie się to przydarzyło i do kolejnego programu podeszła w innej klinice....
  • 30.10.17, 17:28
    Ja również uważam, że to błąd lekarza. Ja dostałam zalecenie o której dokładnie zrobić zastrzyk zeby nie pękły do punkcji.
  • 30.10.17, 18:09
    No nie wiem co myslec, bo te zastrzyki byly tak rozpisane jak w poprzednich procedurach. Zrobilam o czasie. A mimo wszystko pekly. Jestem strasznie rozczarowana i tylko 2 komorki sie zaplodnily. Nie mam pojecia co zrobic z ta sytuacja.
  • 31.10.17, 08:52
    nomi ale może jeszcze nie wszystko stracone, dwie zapłodnione komórki to też dobrze, gorzej gdyby nic nie miała po takiej punkcji, z dwóch komóreczek mogą być dwa piękne zarodki,tego CI życzę...
  • 31.10.17, 17:23
    Bardzo Ci dziekuje tusia. Nie powinnam tak myslec ale z poprzedniej procedury z 11 zarodkow tylko 1 dotrwal do 5 doby, dlatego sie martwie. Jutro maja zadzwonic z kliniki i powiedziec, czy udalo sie zamrozic.
  • 01.11.17, 13:10
    No i tym razem tez tylko 1 zarodek. Moze w kolejnym cyklu bedzie transfer. Czy ktoras bedzie podchodzila za miesiac do crio?
  • 01.11.17, 13:25
    nomi to nie jest źle, jeden ale może właśnie ten który z wami zostanie już na zawsze.....powodzenia
  • 01.11.17, 13:59
    Wlasnie bardzo na to licze. Z dwoch, ktore mielismy, to jest naprawde calkiem dobrze. Za Was wszystkie mocno trzymam kciuki!
  • 03.11.17, 13:54
    Nimi przykro to stwierdzić ale to triche wina lekarza.zle pomierzyl i zle przewidział wzrost komórek.dlatego popękały wczesniej zanim wzięłaś pregnyl.na pewno nie chciał specjalnie po prostu pomylił sie.tak sue niekiedy zdarzasad((
  • 30.10.17, 15:36
    ciekawa kiedy masz wizytę u immunologa? ciekawa jestem co ci powie na te wyniki
  • 30.10.17, 16:20
    Za 3 tygodnie
  • 30.10.17, 21:22
    Dziewczyny, czy ktoras z Was uzywala plastrow systen 50 ? Doktorek kazal je przyklejac bo mimo 3 estrofemow slabo rosnie sluzowka. Wczoraj przykleilam pierwszy, dzis bolal mnie brzuch ale nic sobie z tego nie robilam, przed chwila bylam w lazience i dosc mocne (cala wkladka) "brudne plamienie". Niby czytalam, ze moze wystapic ale juz sie denerwuje, ze cos pojdzie nie tak. Hmmm, panikowac i umowic sie na tel jutro z doktorkiem czy jak zwykle nad wyrost przeginam? Haha
  • 30.10.17, 22:40
    Dziewczyny, AMH 3,9 jest ok czy nie za bardzo ( mam 34 lata)
  • 31.10.17, 03:45
    Katka, bardzo ladne AMH.
  • 31.10.17, 08:48
    katka a masz PCO?
  • 31.10.17, 09:33
    Agus ja mialam poprzednio tak samo. Estrofem 3 razy i po podgladzie dolozyli sesten 50 ale nie plamilam,jajnik bolal za to. Ja jak kiedys plamilam nie chcieli mi zrobic crio,ale moze przestaniesz plamic
  • 31.10.17, 10:26
    Ciekawa, kurde to mnie nie pocieszylas sad mnie tez wczoraj bolal jajnik ale jakos nie przejelam sie tym dopiero wieczorem jak zobaczylam ze plamie, dzis juz mniej ale jednak... chyba zadzwonie do doktorka...
  • 31.10.17, 10:51
    Ciekawa, jak reagowałaś na Estrofem? Tzn. czy endometrium dobrze rosło, czy był z tym problem? U mnie mimo Estrofemu 3xdziennie i plastrów (miałam cos innego niż Systen 50) endometrium było bardzo kiepskie.
  • 31.10.17, 15:15
    Mamuskala, mi do tej pory roslo ok na estrofemie ale tym razem pomimo 3x estrofemu doktorek powiedzial, ze slabo dlatego dolozyl plastry... wizyte mam 2go wiec zobaczymy
  • 31.10.17, 16:14
    Dzwoniłam, powiedział, że może tak być, że plamię, wizytę przełożył na sobotę...
  • 31.10.17, 16:31
    W sumie dobrze zareagowałam. Raz bylo plamienie mamuskala Ty mialas badania immunologiczne te co ja?
  • 31.10.17, 18:34
    Dziewczyny prosze Was o pomoc. Pierwszy raz pisze na forum I niewiem od czego zaczac, moze zaczne od poczatku. Mam za soba dwie pelne procedury in vitro w tym 3 transfery, I ten ostatni okazal sie tym szczesliwym. Nasze szczescie nie trwalo dlugo, 8 tydzien serduszko nie bije, najgorszy dzien w moim zyciu. Zabieg mialam w piatek 27.10. Lekarz nie dal mi skierowania na zadne badania. Za trzy tygodnie mam sie zglosic z wynikiem histopatologicznym. Czy powinnam wykonac jakies badania, lekarz twierdzi ze nie trzeba, ze tak czasami sie dzieje . Boje sie ze sytuacja moze sie powtorzyc
  • 31.10.17, 21:59
    Witaj Kasia.ja po drugim nieudanym tr. zrobiłam cały szereg badań.sama zapytałam lekarza co mige zrobic.on zlecił, ale rownież udałam sie do immunologa i ona zleciła reszte badań m in subpopulacje limficytow , antykogulant tocznia,itp.
    Widac cis jest nue tak.
  • 01.11.17, 09:16
    kasia1006 ja po utraconej ciąży w 9tyg (serduszko przestało bić) i po łyżeczkowaniu zrobiłam podstawowe badania mimo że lekarze mówią ze po 2-3 takim zdarzeniu się robi badania. Zrobiłam p/c antykardiolipinowe, ANA, antyTPO, antyTG, TSH FT3 i FT4, prolaktynę i cały ten panel podstawowy co do krzepnięcia krwi: APPT,fibrynogen...,dodatkowo pobrano mi wymazy na te wszystkie chlamydie i czystość pochwy(bo na początku tej ciąży przytrafiła mi się jakaś infekcja pochwy) nie da się tego zrobić w jeden dzień bo np. hormony robi się jak organizm dojdzie do siebie czyli jakoś 2-3 miesiące później, a resztę od razu po poronieniu, do kolejnego crio podeszłam po 3 miesiącach i żałuje bo mój organizm nie był jeszcze gotowy, ja bym odczekała przynajmniej 4-6 miesięcy...
    Teraz dokładnie rok po tym obumarciu ciąży będę jeszcze rozszerzać badania o subpopulacje limfocytów...(komórki NK)
  • 01.11.17, 11:02
    Miałam test LCT (limfocytotoksyczny), wynik ujemny, czyli ok. Tzn. pierwsza ciąża nie spowodowała przeciwciał, które teraz zwalaczałyby zarodek (tak mi doktorek wytłumaczył). Miałam tez NK, są w normie.
  • 01.11.17, 09:04
    aguska a który masz dc? ja dwa razy plamiłam na estrofemie, tzn. to nie jest wina tego leku, po prostu akurat te cykle u mnie były jakieś dziwne, endometrium dodatkowo słabo rosło i było właśnie niejednorodne, jedno przygotowanie do crio mi odwołali z tego powodu, a drugie pamiętam zrobiliśmy ale żałuje że się zdecydowałam, bo wtedy akurat mojego lekarza nie było i ten inny tylko popatrzył na to moje endometrium i jakoś bardzo się nie zastanawiał czy jest ok....każde plamienie po 10dc moim zdaniem jest podejrzane i ja bym sie nie decydowała bo po prostu szkoda zarodka.....
  • 01.11.17, 09:58
    Tusia, dzis 15 dc. Ja nigdy nie plamilam. Teraz zaczelam jak ten plaster przykleilam. W ulotce niby napisane, ze tak moze sie zdarzyc. Dzwonilam wczoraj, powiedzial, zeby sie tym nie martwic, i zeby przeciagnac jeszcze do siboty wizyte. Nie wiem juz sama co mam o tym wszystkim myslec... znowu jest nie tak jak powinno. Jestem totalnie zrezygnowana. Co ma byc to bedzie. Juz nawet nie chce mi sie tym zaprzatac glowy, serio. Wiem, ze nie powinnan tak mowic ale wypalilam sie i tyle.
  • 01.11.17, 13:23
    aguska w 15 dc plamienie to trochę kiepsko, nie wiem jak twój lekarz się zapatruje na to, ale kiedyś z powodu tych moich plamień przeszukałam internet i wszędzie raczej pisali ze odwołują bo szkoda zarodka, nawet zadałam pytanie na naszym bocianie i lekarz mi odpisał że to nie jest wina estrofemu, bo gdyby to było przez lek to byś za każdym razem plamiła po nim, a ja patrząc na siebie a już miałam tych criotransferów 5 to plamiłam tylko dwa razy, a zawsze miałam estrofem, nie wiem jaka decyzje podejmiecie ale ja już nigdy nie podejdę z plamieniem...wiesz co jeszcze można zmienić, może na cyklu naturalnym spróbujcie i zobaczysz czy będą plamienia i jak urośnie endometrium....
    Powodów plamienia może być dużo: endometrioza, mięśniaki, polipy w macicy, wodniak, cykl rozregulowany np po stymulacji, jeśli u Ciebie to wszystko można wykluczyć to może nie ma czym się martwić i podchodzić....u mnie zawsze musi być coś, także ja się już przyzwyczaiłam i też mnie to tak męczy....kurcze mam kilka koleżanek też maja dzieci po ivf i u nich to jakoś wszystko tak gładko poszło, zdecydowały się i zaskoczyły....a ja ciągle walczę z przeciwnościami, jak nie torbiele to polipy, jak nie postępująca endometrioza to adenomioza w mięsniu macicy, jak nie plamienie to endometrium niejednorodne, teraz też drugi cykl czekam na histero bo jak nie urlop lekarza to brak czasu..... kurde zawsze coś musi być.....
    sorki że tak długo ale też czasem potrzebuje się wygadać bo wariuje.....sadsad
  • 01.11.17, 13:45
    Tusia, doskonale Cie rozumiem. Mam to samo. Ciagle cos, moze nie az tak jak Ty ale tez ciagle jakies przeciwnosci. Czasami mysle, ze dziecko nie jest Nam pisane sad naprawde jestem zrezygnowana w 100%. Co do plamien to tak jak mowilam wczesniej, nigdy mi sie nie zdarzalo. Pierwszy raz plamie. Brzuch zaczal bolec od kiedy przykleilam plaster zaczal bolec mnie brzuch i plamienie. Wiec to raczej skutek uboczny plastrow a nie estrofemu, moze w takiej formie i dawce mi nie sluzy. Nie wiem co mam robic i co myslec. Pojade w sobote, zobacze co powie. Na naturalnym slabo mi przyrasta endo stad estrofem. Wczesniej na estrofemie 3xdziennie przyrastalo ladnie, poraz 1 nie ma efektu bo endo 5cm dlatego dolozyl mi te plastry. Nie wiem co mam mu juz mowic , ze na forum czytalam, ze szukalam w internecie? To mi powie ze on jest lekarzem... nie wiem naprawde, rece odpadaja. Maz sie na mnie boczy, ze takie mam podejscie ale uwierzcie mi, ze wypalilam sie na maxa. Co bedzie to bedzie juz nie mam sily walczyc. Juz nawet nie mam lez zeby plakac. Tez mam wrazenie, ze innym wszystko idzie ladnie gladko, a ja ciagle cos. Najgorszy jest ten czas uciekajacy..... chcialo by sie juz a to sie ciagnie i ciagnie i konca nie widac
  • 01.11.17, 14:48
    wiesz aguska teraz wiem co robiłam do tej pory źle, tzn. wiem jakie błędy popełniałam, chciałam wszystkiego na już, chciałam zaraz po poronieniu podchodzić, jak się crio nie udało też od razu kolejne chciałam, nawet w jednym momencie lekarz się zdziwił że jak tak szybko podchodzę....a ja się ciągle bałam że czas leci, endometrioza jest coraz bardziej postępująca i chyba się na to wszystko jakoś tak spięłam, o niczym innym już nie potrafiłam rozmawiać, tylko ten jeden temat....teraz to widzę jak mam tą przymusową przerwę, wiem że czekanie jest ciężkie ale może czasem warto poczekać, odpocząć i podejść w najlepszym dla nas momencie, na większym luzie i z większym dystansem....
    Jedno wiem na pewno, wam się w końcu uda, bo będziecie walczyć i się nie poddacie.....
  • 01.11.17, 15:22
    Tusia, mam przerwe dosc dluga bo ostatni transfer mialam jakos pod koniec kwietnia, takze pol roku minelo jak z bicza strzelil... wlasnie przed chwila uswiadomilam sobie, ze to JUZ pol roku minelo - szok. W sumie co z tego jak przez te pol roku dzialo sie 100 tysiecy innych rzeczy i czlowiek psychicznie tez nie odpoczal. Jeszcze ten plus, ze byly wakacje wiec duzo wyjezdzalismy. Teraz nie dosc, ze nie jest lepiej to dodatkowo jesienna deprecha, a pogoda jak widac nie rozpieszcza. Ja mam wrazenie, ze nie tyle popelniam bledy co los sie na mnie uwzial o robi mi wszystko na przekor. Jak ja cos to on mnie z kazdej innej strony atakuje uncertain z kazdej mozliwej jaka tylko istnieje. Jak juz teraz wszystko bylo na dobrej drodze to nie pekl pecherzyk. Jak teraz znowu szlo do przodu to jakies plamienia. Juz brzydko powiem ochu-jec mozna z tym wszystkim!
  • 01.11.17, 15:48
    to rzeczywiście mieliście dłuższą przerwę i mieliście czas odpocząć, zobaczysz że w końcu Ci los wynagrodzi wszystko, bo w końcu się każdemu udaje...no chyba że ktoś rezygnuje ze starania, mój mąż np. twierdzi że wystarczy mu jedno dziecko i właściwie nie ma ochoty się dalej starać, przykro mi jakoś bo trochę czuję się osamotniona w tym całym staraniu....
    a ostatnio to sytuacja mojej znajomej tak mnie przygnębiła że naprawdę odechciało mi się wszystkiego, mają jedno dziecko po ivf, ma już kilka lat, z tego co wiem nie chcieli już kolejnego, jakoś im dobrze jest tak jak jest, został i im jeden zarodek z poprzedniej procedury, zdecydowali że go muszą wziąć bo nie chcą się zdecydować na oddanie go komuś albo na zniszczenie, wiem jakie mieli podejście: przecież nie ma dużej szansy że się uda, rzadko się udaje że z jednej procedury jest kilka prawidłowych ciąż.....i jest w ciąży.......no po prostu szkoda słów, czemu takim ludziom się udaje, a tym którzy naprawdę pragną tego ciągle los płata figle......
  • 01.11.17, 16:01
    Ehhh tusia, az przykro to czytac... tzn dokladnie chodzi mi o sytuacje ktora opisalas, ze oni nie bardzo chcieli a jednak sie udalo, a my tyle staran nerwow i mimo ze tak bardzo chcemy nie wychodzi... a moze wlasnie problem polega na tym, ze za bardzo chcemy? Juz nie wiem jak do tego podchodzic i jak sobie to tlumaczyc. Ty kochana, masz chociaz to szczescie, ze masz juz dzidzie... zawsze troche inaczej jak juz ma sie dziecko, chociaz wiem, ze tak samo jak i mnie bardzo Ci zalezy na jeszcze jednym dziecku. A przy pierwszym jak dlugo sie staraliscie, mozesz przypomniec?
  • 01.11.17, 17:17
    Wiesz co w sumie licząc od tego pierwszego roku" na luzie" to o synka staraliśmy się równe 3 lata, od początku naszych starań do teraz mieliśmy już :
    5 IUI, 2 laparoskopie, 2 histeroskopie i 3 pełne procedury ivf
    1 IMSI: 4 zarodki- blastocysty( dwa transfery po 2 zarodki) żadna blastka nie została z nami,
    2 IMSI: 8 zarodków (3doba) i wtedy za 1 razem ze świeżych zarodków się udało(podali 8A,8A), czyli synka mam dokładnie po 3 transferze...
    3 x crio -ciążą obumarła w 9 tyg, pozostałe beta nawet nie ruszyła
    3 ISCI : 5 zarodków (blastocysty), 2 zarodki podane i nic.... czyli w staraniach o drugiego malucha to było już 5 transferów w tym 8 zarodków.....strasznie już dużo tego miałam sadsadsad
    ale nie poddam się....wiem że moja sytuacja jest trochę inna bo już mam jeden skarb w domu, ale czasem czuję się tak jak przy pierwszych podejściach, podobnie się stresuję i boję ...
  • 01.11.17, 20:17
    Ojej, tusia, Ty rzeczywiscie duzo juz tego przeszlas. Doskonale Cie rozumiem. My walczymy od 6 lat i jeszcze nie doczekalismy sie naszego skarba.
    Dzisiaj moja bratowa mi oznajmila, ze 2 razy kochala sie ze swoim mezem bez zabezpieczenia i z kazdego razu bedzie dziecko-wlasnie znow jest w ciazy. No i gdzie tu jest sprawiedliwosc?
    Moze macie jakies rady co do suplementow albo diety, zeby endo ladnie roslo do krio?
  • 01.11.17, 21:34
    Kurcze tusia, rzeczywiscie sporo tego bylo.... a czy wiadomo dlaczego ciaza obumarla? Ja teraz 3ci transfer bede miala. Mam 2 zarodki ale wczesniej mowil, ze sa slabe wiec raczej poda 2 razem. No i zostaja 2 komorki... ale nie wiem czy bede je rozmarazac.... jesli w ogole sie zdecyduje to procedura od nowa.
    Wiadomo, ze troche inaczej sie podchodzi jesli juz ma sie dzidzie ale z 2 str walczysz bo masz swiadomosc tego ze raz sie udalo wiec liczysz, ze za drugim predzej czy pozniej tez sie uda.
  • 31.10.17, 22:22
    Tusia, to był wynik sprzed roku, o którym powiedział mi dr na ostatniej wizycie, bo nawet nie wiedziałam, że miałam robione badanie AMH. Dziś odebrałam aktualne wyniki AMH 2,86. O policystycznych jajnikach nic mi nie wiadomo
  • 31.10.17, 23:11
    Ja rok temu mialam 1,58 az sie boje jaki jest teraz skoro u Ciebie tak spadl przez rok
  • 01.11.17, 08:55
    3ania1979 czy możesz napisać jakie dokładnie miałaś badania po nieudanych transferach. Czy wyszło Ci z nich coś konkretnego, co było przyczyną niepowodzeń? Za mną również dwa nieudane transfery, ale mój lekarz nie zleca mi na razie badań.
  • 01.11.17, 21:17
    Tak emily napisze jutro jakie miałam badania .bo dzus nie dam rady.