Dodaj do ulubionych

Mam delikatne pytanie.

09.02.19, 10:44
Mam wtórną niepłodność, związana z rozległą endometriozą. Mój lekarz nie daje mi nawet nadzieję na ciążę i myśli o surogatka. Czy warto zawieść taką rozmowę z lekarzem czy nasi lekarze źle reagują na podobne tematy?
Znam że nawet uw naszym kraju niektórzy przechytrzają przeprowadzić takie programy, lecz sama osobiście nigdy nie spotykałam takich ludzi.
Być może udzielicie rady co lepiej - kontaktować się z naszymi lekarzami czy od razu szukać możliwości w sąsiedniej Ukrainie. na przykład, czytałam że tam jeżdżą i tam otwarcie proponują podobne usługi?
Jajniki mam zachowane, hormony w normie, wiek na razie pozwala pomyśleć, lecz niedługo (mam 36 lat). Spermogram męża też w normie, ma 39 lat.
Edytor zaawansowany
  • eva.milevskayaa 10.02.19, 10:06
    Czy leczyła Pani endometryozę?
  • patricia_wilsa 11.02.19, 11:17
    Leczę się już prawie 5 lat, lecz lepiej nie staje. Niechronimy się już 7 lat, odkąd postanowiliśm urodzić drugie dziecko. Naiwni(
  • eva.milevskayaa 12.02.19, 13:59
    Rozumiem. Mam adenomiozę i też wyleczyć tak i nie udało się, w wyniku macicę usunęli((
    Po Polsce nie podpowiem na żal, ponieważ dużo lat nie żyję w kraju. Robiliśmy w Ukrainie. Ale ta kompania, która nam pomagała w tym "projekcie", pracuje i po Europie, o ile pamiętam - z Czechami, Cyprem. Lecz to było dosyć dawno,trzeba dowiadywać się że u nich teraz.
  • patricia_wilsa 13.02.19, 10:11
    A nie podzielicie się doświadczeniem jak wszystko odbywało się, do czego przygotowywać się? Czy częstotrzeba było jeździć? Ile płaciliście? I najważniejsze - czy nie było problemów psychologicznego charakteru?
  • eva.milevskayaa 14.02.19, 08:40
    Po opłacie dokładnie pamiętam że 30 tysięcy euro wtedy płaciłiiśmy i była dopłata za dwojaczki 3 000 euro. Płaciliśmy wciągu całej ciąży kilka razy, czyli sumę 30 tysięcy rozbiliśmy na kilka spłat.
    Jeźdzliśmy do Ukrainy jeden raz żeby wybrać dawcę komórek jajowych (moje jajka już były nieprzydatne) i podpisać wszystkie dokumenty, potem przyjeżdżaliśmy na jakimś większym terminie, poznaliśmy surogatka, byliśmy razem na USG.
    Uridziłam surogatka u nas, w Hiszpanii, potem przyjeżdżałam jeszcze dwukrotnie, załatwialiśmy formalnie pozbawienie matczynych praw.
    W ogóle to obeszło się bez niespodzianek oprócz bardzodługiego załatwienia dokumentów na dziecko. Rozciągnęło się na 4 miesiące wszystko. Jeśli rodzić w Ukrainie, wszystko o wiele szybciej.
  • patricia_wilsa 15.02.19, 09:51
    A matka zastępcza była z Ukrainy? To normalna praktyka żeby surogatka urodziła w drugim kraju?
    Czy mogę wykorzystać własne komórki jajowe?
  • eva.milevskayaa 16.02.19, 10:09
    nie, porody poza Ukrainą - to szybciej rzadkość. W każdym wypadku wtedy to było problemem, nikt nie zgadzał się. Nie znam jak sytuacja zmieniła się teraz. Mogę dać ich kontakty, spróbujcie sami napisać.
  • patricia_wilsa 17.02.19, 18:57
    Jasne, proszę, czy możecie mi podać ich stronę lub nazwę?
  • eva.milevskayaa 18.02.19, 12:12
    Znalazłam ich stronę internetową. Okazuje się, oni nazywają się nie tak, jak zapamiętałam)
    surmam.com
  • patricia_wilsa 19.02.19, 11:28
    Dziękuje, skontaktowałam się z nimi. Teraz program dla nas kosztuje 34 000 eurosad
    Ale porody rzeczywiście mogą zorganizować i w Europie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.