Dodaj do ulubionych

niedrożne jajowody i co dalej???

29.12.04, 16:55
Właśnie jestem po HSG. Lewy jajowód niedrożny, prawy "ledwo" drożny. Lekarz
twierdzi, że jedyna szansa na dziecko to in vitro. Co Wy na to?? Proszę o
opinie.
Edytor zaawansowany
  • 29.12.04, 20:17
    niestety twój lekarz może mieć rację, przy niedrożnych jajowodach pozostaje
    tylko in vitro, nie wiem co jeśli jeden jest niedrożny a drugi ledwo drożny,
    jeśli długo już staracie się o dziecko to może się okazać że ten drugi też nie
    spełnia swojej funkcji. pozdrawiam ciepło i jeśli możesz to napisz gdzie
    robiłaś hsg.
  • 29.12.04, 20:49
    jestem w podobnej sytuacji. Pod koniec października na HSG wyszło, że lewy
    jajowód mam niedrożny a w drugim pod ciśnieniem kontrast przeszedł. Też mi od
    razu zaproponowano in vitro. Konsultowalam się jeszcze z jednym lekarzem, który
    powiedział, że można jeszcze spróbować laparoskopii. Miałam naprawdę duży
    dylemat (zresztą nadal nie jestem pewna w 100%) co dalej robić, ale na chwilę
    obecną jestem zdecydowana na laparoskopię (nie bardzo wierzę, że się uda, ale
    chce być pewna, że naprawdę pozostaje mi tylko in vitro). I obecnie jestem na
    etapie szczepień przeciwko zółtaczce i badań do operacji. Dodam, że mocno się
    boję ale postanowiłam spróbować.
    Może więc powinnaś skonsultować diagnozę jeszcze z innymi lekarzami i podjąc
    decyzję czy laparoskopia czy in vitro.
    Pozdrawiam,
    Ania
  • 29.12.04, 22:33
    Dziewczyny kochane, jestem przerażona tym co czytamsad

    Jak lekarz może powiedzieć o in vitro, jeżeli jeszcze nie zrobił
    laparoskopi...! Najpierw trzeba zrobić laparoskopie diagnostyczną, żeby móc
    zobaczyć co robić dalej. Jeżeli jeden jest drożny a drugi nie, można usunąć
    zrosty operacyjnie.

    Ja nie mam jednego jajowodu, a drugi był niedrożny, grudniowa laparoskopia
    dodała Mi jeszcze więcej sił do walki, zrobili wszystko co się dało i za trzy
    miesiące przystępuje się do iui, a nie od razu do in vitro - do tego jeszcze
    daleko!!! Przy laparo wyszła Mi endometrioza III stopnia, którą usuneli i
    miałam jeszcze torbiel endometrialnąsmile
    Nie bójcie się, to nic strasznego, bądzcie silne i pełne optymizmu a napewno
    się uda i bedzie oksmile

    Pozdrawiam,
    Ola

    31 cykl starań rozpoczęty (w tym pierwszy "odpoczynkowy"smile
  • 30.12.04, 19:37
    Pszczółka ma 100% rację. Ja też od lekarza wiem, że najpierw HSG, potem ew.
    laparo, następnie, gdy nic sie nie uda, to IUI i dopiero in vitro !!
    Sama w chwili obecnej jestem 3 tygodnie po laparo. Naprawdę nic strasznego, a
    już wiem, co tam w środku sie dzieje i że mam szansę. Mój organizm ruszył do
    walki i choć w tym cyklu bezpośrednio po laparo się nie udało, to robiliśmy
    hormony i jest ok, a 3-go następne badanka, mamy 4 dc i staramy się dalej. I
    wierzę, że nie będę musiała dojść nawet do IUI. Spytaj sie lekarza o laparo.
  • 05.01.05, 19:40
    Na czym dokładnie polega laparoskopia? Gin skierowała mnie na badanie drożności,
    a jako następny etap podała inseminację.Nie bardzo się orientuję w jakim celu
    robi się to badanie?
  • 30.12.04, 00:17
    czesc dziewczyny Ja zgadzam sie z pszczolka.Obecnie jestem na etapie HSG ale
    juz 2 miesiace walcze z bakteriami i posiewami itd.i wiem ze jak hsg wykaze
    niedroznosc to mam ustalic termin laparoskopii
    Poza tym przed in viro jest inseminacja, przed ktora musi byc droznosc a zeby
    do niej doprowdzic robi sie laparo.
  • 30.12.04, 09:37
    Lekarz proponuje rozwiązanie szybkie, bezpieczne ale kosztowne. Zna nie tylko
    wynik hsg ale dokumentacje zabiegu i pacjentkę. Przyczyny niedrożności
    jajowodów mogą być różne i różny ich stan. Plastyka jajowodów nie zawsze daje
    gwarancję na pełne ich pełne uczynnienie, natomiast nie do końca sprawne
    jajowody niestety zwiększają ryzyko ciąży pozamacicznej.
    Inseminacja ma sens przy w pełni drożnych jajowodach, nie stanowi pośredniego
    ogniwa między naturalnym poczęciem a in vitro.
    W sumie myślę, że powinnaś znaleźć mądrego i doświadczonego lekarza, który
    będzie w stanie stwierdzić, czy laparoskopia może w twoim przypadku udrożnić
    jajowody i pomoże ci podjąć decyzję o dalszym leczeniu.
  • 30.12.04, 09:48
    Ja uważam że trzeba próbować i wykorzystać wszystkie szanse jakie się tylko
    pokarzą. Ja nie mam lewego jajowodu, prawy niedrożny (hsg w list.) chodziłam po
    różnych lekarzach i wszyscy - invitro. Tylko jeden zaproponowała laparoskopię i
    wyzanczył mi termin na 4 stycznia. Też miałam dylemat ale w końcu sie
    zgodziłam. Ostani okres 21 litopada i na dzień obecny jestem w ciąży. Nie wiem
    jeszcze wiele na ten temat bo na usg nie widać czy jest w macicy czy nie, beta
    niziutka ale narazie dobrze rośnie - 164 po 40 godzinach 420. Więc dziewczyny
    nigdu nie traćcie wiary i róbcie wszystko co się da a inv. zostawcie naprawdę
    jako ostateczność po wykorzystaniu wszystkich szans !!!!
  • 30.12.04, 09:48
    Ja proponuje Ci żebyś popiła ziółek ojca Klimuszki na rozpuszczenie zrostów
    dużo dziewczyn pisało, że mimo zrstów udało im się zaciążyć po nich. Na pewno
    nie zaszkodzą o może pomogą. Warto spróbować.
    gg 8849314
  • 30.12.04, 10:37
    Cześć, ja jestem po dwóch ciążąch pozamacicznych w lewym jajowodzie. Po
    ostatniej laparoskopi udrożniono mi obydwa, bo prawy też był zarośnięty,
    usunięto mi wszystkie zrosty. To było 3 miesiące temu. Lekarz powiedział że do
    6 miesięcy jest szansa że się nie porobią zrosty i trzeba próbować, ale ja wiem
    lepiej i teraz przed kolejna próbą będę robiła HSG, żeby mieć pewność, że są
    drożne, bo kolejnej pozamacicznej chyba już nie zniosę. Dziewczyny myślę że
    warto zrobić laparo a dopiero ewentualnie później myśleć o invitro. Co do
    inseminacji to robi się ją jak jajowody są w 100% drożne, inaczej nie ma sensu.
    Pozdrawiam Edyta
  • 11.01.05, 13:01
    ja jestem 3 tyg.po laparoskopii gdyz okazalo sie ze jestem w ciazy
    pozamacicznej.Na razie dochodze psychicznie do siebie bo szpital nigdy nie jest
    przyjemny.Okazalo sie przy laparo ze mam niedrozne jajowody i teraz beda mnie
    przygotowywac do operacji udroznienia.Dopiero wtedy jesli sie nie uda czeka
    mnie inv.Strasznie sie boje tej operacji udrazniania.Kontrastu juz nie musze
    robic bo po laparo wszystko sie dowiedzialam.Laparo jest super.Robia w pelnej
    narkozie i zostaja tylko 3 malutkie blizny na brzuszku.Naturalnie boje sie na
    sama mysl o kolejnej pozamacicznej bo nie chce tego przechodzic kolejny raz.
    Pozdrawiam
    MIULA
  • 30.12.04, 11:08
    Pozdrawiam, niedawno pisałam o tym, że jestem w ciązy. Też miałam niedrożny
    jajowód a w trzecim miesiącu picia ziół Klimuszki na zrosty, przy owulacji
    z "niedrożnego" jajowodu okazało się, że właśnie się udało... Zastanów sie nad
    ziołami, nie masz przecież nic do stracenia. Trzymam kciuki. Pa
  • 30.12.04, 20:17
    KOchana! Ja kilka lat temu miałam identyczną diagnozę, tylko nie po HSG a po
    laparoskopii. Zrosty były efektem endometriozy. Ale mój lekarz dał mi wybór
    albo próbujemy to leczyć i potem stymulując owulację zajść w ciąże (ale nie
    dawał duzych szans) albo od razu kieruje mnie na invitro. Wybrałam pierwsza
    opcję.
    A zaszłam w ciążę w cyklu odpoczynkowym przed invitro. Naturalnie, cudownie
    (sama nie wiem jak).

    Powodzenia smile
    --
    ****************
    Pozdrawiam,
    Gosia
    TESTY OWULACYJNE - TANIO, SZYBKA WYSYŁKA
  • 30.12.04, 22:04
    Cześć, mam jedej jajowód niedrożny a drugi słabiutki. Biorąc pod uwagę stan
    organizmu, moje lata (konsultowałam z paroma lekarzami w Novum i Invimedzie) i
    to że po laparo szanse zwiększają się nieznacznie a jest zagrożenie
    pozamaciczną, postanowiłam z meżem zacisnać mocno pasa i robimy invitro. To
    właśnie my mamy dobre rokowania, więc uważam, że to odważna dorosła decyzja.
    Faktycznie IUI jest mało pomocne w naszym przypadku. Ważne jest też
    skrócenie "drogi" oczekiwania, niepewności i stresu na który już nie mam siły.
    Każdy przypadek jest indywidualny i chyba tak warto do tego podchodzić.
    Serdecznie życzę powodzenia po laparo.
  • 04.01.05, 19:53
    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Chyba w moim przypadku laparo nic nie pomoże.
    Moje jajowody są dl€gie i cienkie. Myślałam, że droga do in vitro jest o wiele
    dłuższa, to przecież ostateczność. No wiecie - to jak wyrok. Tymczasem
    zaczęliśmy badania z mężem w sierpniu, a dzisiaj juz wiemy,że naturalną metodą
    szansy na dziecko nie mamy. Jestem trochę zszkowana. Nie wiem czy lekarze
    czasem nie za szybko proponują in vitro. Novum - cudowna fabryka robienia
    dzieci. Płacisz - masz. Wybaczcie, ale jestem przerazona tym przedmiotowym
    podejsciem do in vitro. Nie potrafię się z tym pogodzić, trcacę wiarę i boję
    się... O dziecko staramy się dwa lata, ja mam 30 lat i po raz pierwszy raz
    odważyłam się zadać pytanie na forum i podzielić się z Wami moimi odczuciami.
  • 05.01.05, 19:30
    malew12 kochana-nosek do góry!W naszej walce nie mozna sie poddawać! popij
    sobie trochę ziółka klimuszki, spokojnie popytaj się o IVF. Może w między
    czasie zdazy sie mały cud?

    Ja tez mam diagnozę-lewy jajowód niedrozny, endometrioza Ist, i tez myśle juz
    bardzo intensywnie o IVF.
  • 05.01.05, 19:46
    A o jakie zioła dokładnie chodzi i czy można je stosować "zapobiegawczo" tzn.
    jesli jeszcze nie wiadomo czy są zrosty czy nie?
  • 05.01.05, 21:20
    Zioła O.Klimuszki-można je pic ze względu na niepłodność, ale najbardziej
    wskazane są przy zrostach.
    Skład tej mieszanki jest na forum, wpisz do wyszukiwarki "zioła"
  • 05.01.05, 21:34
    Wielkie dzięki. Rozumiem że nie ma gotowych mieszanek np. do kupienia w aptece
    tylko trzeba je sobie przygotować samemu. Czy tak?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.