08.03.05, 14:13
Wiecie, najgorsze jest to ze opanowywuje mnie rezygnacja - przestałam dbać o
siebie, obżeram się -( a z drugiej strony biorę Metrformin! na
insulinoodporność) i z seksem też juz coraz gorzej - trudno mi wykrzesać z
siebie entuzjazm na zawołanie (chociaż mój mąż jest kochany i na niego w tych
sprawch zawsze moge liczyć) tylko zadaję sobie pytanie czy mogę mieć
nadzieję? Jestem z tych co żyją według zasady "wszystko albo nic" niestety
teraz jest etap tego "nic" - snuję się po domu jak nieboskie stworzenie,
ryczę z byle powodu a serce mi pęka na widok niemowlęcia. Jak to będzie -nie
wiem - ja dopiero 6 cykl próbuję, na teście owu wychodzi więc szanse są. Jak
czytam ile wy cykli próbujecie to aż mi głupio - tylko ja z jednej strony
chcę mieć nadzieję, a z drugiej boję się ją mieć. Na dobrze - ide poczytać
tego linka - na razie
Edytor zaawansowany
  • annabal 08.03.05, 14:14
    Przepraszam - pomyliłam się - ten wątek miał być odpowiedzią do mojego
    poprzedniego a nie nowym - sorki wszystkich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka