Dodaj do ulubionych

oddanie komórki jajowej-tak czy nie?

16.05.05, 10:06
Dziewczyny,jesetescie bardziej doswiadczone niz ja, pomozcie w kwestii
etycznej. Podchodze do in vitro i tak sie zlozylo, ze moja serdeczna
przyjaciolka nie ma swoich komorek. Bardzo chcialaby, zebym oddala jej kilka
ze swoich (ja sei b.dobrze stymuluje,wiec komorek na pewno bedzie sporo). W
zamian za to ona oplaci mi caly zabieg. Przyznam, ze jest to dla mnie bardzo
interesujaca propozycja, gdyz niestety na in vitro nie mamy pieniedzy, to co
mamy wszystko pozyczylismy a i tak jeszcze troche nam brakuje. Co Wy byscie
zrobily?
A moze jesli ja sie nie zgodze (maz ma opory) to ktoras z Was, dla ktorej
jedynym wyjsciem jest in vitro chcialaby oddac mojej przyjaciolce kilka
komorek a w zamian za to miec zabieg za darmo? albo oplacone leki? w zasadzie
to moja przyjaciolka jest otwarta, na pewno mozna byloby sie dogadac. Jest to
szansa dla kogos, komu tak jak mi brakuje pieniedzy na in vitro. Napiszcie do
mnie na priwa. Wszystko byloby anonimowe.
Jest mi strasznie szkoda mojej przyjaciolki, stara sie o dziecko juz kilka
dlugich lat i widze, jak bardzo ja to unieszczesliwia. Chcialabym jej pomoc.
Moze Wy cos poradzicie?
Edytor zaawansowany
  • pimpek_sadelko 16.05.05, 10:08
    jesli to jest Twoja przyjaciolka... to licz sie z tym, ze bedziesz u niej
    widywala SWOJE dziecko. jesli nie masz zadnych oporow i nie bedziess cierpiala
    z tego powodu to podziel sie.
    pomysl tylko nad tym, czy zniesiesz ogladanie swojego dziecka u znajomych.
    --
    mój synek
  • magdajk 16.05.05, 11:05
    Cześć
    Ja też będę prawdopodobnie podchodzić do in vitro, myślę, że to bardzo trudna
    decyzja ale ja bym chyba oddała komórkę jajową bo wiem co to znaczy czekać na
    dziecko i go nie mieć. Zastanowiam się tylko czy mogła bym to zrobić dla
    przyjaciółki, chyba lepiej nie wiedzieć komu się robi "taką przysługę".
    Pozdrawienia i niech Twoja przyjaciółka nie traci nadziei. Magda
  • thintalle_lalaith 16.05.05, 11:19
    nie rob tego.

    gdyby to byla calkowicie, obca, nieznana osoba to moze tak.

    a teraz wyobraz sobie, ze ona zachodzi w ciaze z twoja komorka a ty nie.
    znioslabys to psychicznie???? widzialabys czesto genetycznie twoje dziecko..
    zastanow sie dobrze.


    --
    A jednak się kręci!
  • wiktoria33 16.05.05, 11:39
    podpisuję sie obiema rekami pod powyższymi postami,
    NIE RÓB TEGO,
    nie dla przyjaciółki,
    bo jesli jej sie uda a tobie nie to bedziesz oglądac swoje dziecko u niej i
    serce ci bedzie pekac,
    mozna to zrobic anonimowo dla kogos obcego i wtedy pomysl z tym refundowaniem
    czesci kosztow to dobry pomysl
  • invicta1 16.05.05, 11:41
    ja nie oddałabym swojej komórki nikomu i nie dlatego, że nie chcę pomóc-nie
    wytrzymałabym życia ze świadomością, że ktoś ma moje dziecko
    --
    Khushi!
  • kathrin78 16.05.05, 12:21
    Zastanów się dobrze. Ja - gdyby w Niemczech była taka możliwość - to oddałabym komórkę tylko kobiecie, którą nie znam.

    --
    GG: 1832817 || ICQ: 345347435 || AQQ: 124895
    Nasze dwa Aniołki
    Zm. 12.04.2005 (9t3d)
  • pollla 16.05.05, 13:58
    Nie będę Ci radzić, bo nie powinnaś kierować się w tej sprawie zdaniem innych
    (obcych) ludzi. Ale mogę tylko powiedzieć, że ja nie zrobiłabym tego, ani dla
    przyjaciółki, ani dla osoby obcej. Zwariowałabym myśląc, że gdzieś po świecie
    chodzi moje (nie-moje) dziecko.
    Jeżeli zdecydowałabym się jednak na oddanie komórek, to zrobiłabym to bez
    korzyści majątkowych. Dla mnie taki układ - ja Ci komórkę, Ty mi in vitro - to
    takie kupczenie - Sprzedać jedno dziecko, żeby mieć drugie.

  • inga30 16.05.05, 14:15
    nerwusku, jezeli przyjaciółka nie ma komorek może przecież skorzystac z
    zarodków których rodzice się "zrzekli" na rzecz innej nieplodnej pary, pytajcie
    o tą mozliwosć w klinikach. Jesli podchodzisz do in vitro 1 raz tak naprawdę
    nie wiadomo jak się bedziesz stymulowała, ile będzie komórek itd. Nie wiesz ile
    tych komórek się zapłodni, jesli wyjdzie ich niewiele będziesz chciała
    zwiększyć swoje sznse , a nie dzielic się komórkami. No i będzie to
    biologicznie dziecko Twoje i jej męża, czy jestes na to gotowa i ona tez?
    Pieniadze maja to do siebie że można je zarobić.
    Trudno cokolwiek Ci radzic w kwestiach etycznych, bo kazdy z nas kieruje się
    swoim systemem wartości, ale nie oddałabym komorek za pieniadze.
  • beatrice73 16.05.05, 14:22
    mysle ze dziewczyny maja racje, obcej osobie moze i tak, ale przyjaciolce nie
    radzilabym... codzienne widywanie prawie twojego dziecka... hmmm, mnie
    osobiscie byoby trudno
    masz doprawdy trudny dylemat, z jednej strony przyjaciolka, jej prosba, jej
    tragedia, a z drugiej... twoje pozniejsze uczucia wobec jej-twojego dziecka, w
    kazdym razie powodzenia
    pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka