Dodaj do ulubionych

szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego

    • jamile Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 07.08.05, 14:32
      Wiu, parę wątków niżej rozmawiałyśmy o Pregnylu i Menogonie i właśnie miałam
      zapytać, co to za lekarz tak Cię prowadzi... nie tylko ja jak pamiętam zrobiłam
      wielkie oczy na ten sposób stymulacji.
      Zmień lekarza jak najprędzej - opinie na boćku nie biorą się z powietrza
      niestety.
      • wiu1 Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 07.08.05, 14:53
        Jestem właśnie w okresie okołoowulacyjnym. Wiem, że chcę
        przynajmniej "dokończyć" ten cykl u niego. To sprawia, że mam przynajmniej 2
        tygodnie na decyzję. Przyznaję, że trochę mnie "zalało" tymi niekorzystnymi
        opiniami. Jestem w kropce, bo powrót do dr Jankowskiego miał byc moim sposobem
        na ruszenie z miejsca w sprawie ciąży. Czuję opór, żeby zaczynać wszystko od
        nowa z innym lekarzem. Wiadomo - zaleci całą gamę badań "jeszcze raz" bo "on
        musi sam sprawdzić" a "tamte badania były nie u niego i są już nieaktualne".
        Wiecie, jak to jest - zaczynac znowu od początku. Jankowski przynajmniej mnie
        zna, robił mi laparoskopię i histeroskopię, widział to na własne oczy "co tam
        mam". Z własnego otoczenia znam osobiście 2 osoby, którym się udało po leczeniu
        u Jankowskiego i to stosunkowo szybko. Z drugiej strony obserwuję ZAWSZE długa
        kolejkę pacjentek u niego w poczekalni. Wydaje mi się do tego, że przejawia
        właściwe zaangażowanie, nie zważając na piątek-światek-czy niedzielę i jak jest
        potrzeba z uwagi na moment cyklu, przyjmie mnie zawsze. Jest dostępny pod
        telefonem i nie wymiguje sie od telefonicznych konsultacji. Osobiści epodobało
        mi się, że tak szybko ruszył z miejsca z badaniem mnie i wysłał mnie na laparo.
        Byłąm już znużona czekaniem, chciałam konkretnych działań. No i po leczeniu
        endometriozy 4 lata temu, w 3 m-ce po wizycie - zaszłam pierwsxy raz w ciążę.
        Myślę tez o tym, że:
        1) leczenie niepłodności to trudny kawałek chleba i trudna dziedzina medycyny,
        2) kobiety które się na to lecza, już mają problemy albo jakąś chorobę i nie sa
        to czyste, ładne, lekkie i przyjemne "przypadki" zdrowotne,
        3) kobiety, które długo lecza sie na niepłodność, ciężko to znosza psychicznie
        i naturalnym jest, że szukają kogoś/czegoś, co można obarczyć winą za brak ich
        szczęścia
        4) nie jesteśmy lekarzami i nie znamy sie na medycynie. Nie wiem, czy zawsze
        jesteśmy odpowiednimi osobami do oceny leczenia...

        Ale dalej nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć.
        • tekla12 Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 07.08.05, 19:48
          To żaden szok, przez to forum również przewijały się wątki z Jankowskim. Mogłaś
          gorzej trafić, w końcu w Krakowie grasuje prof. Klimek i też ma
          pacjentki.Piszesz:
          nie jesteśmy lekarzami i nie znamy sie na medycynie. Nie wiem, czy zawsze
          > jesteśmy odpowiednimi osobami do oceny leczenia...
          Jankowski i kilku innych dzięki wyżej cytowanemu sposobowi myślenia zapełniają
          sobie poczekalnie. A co do tego, czy mozna sobie pozwolić na ocenę - ja pewnie
          nie powinnam ale ty jak najbardziej, bo to twoje zdrowie, pieniądze i marzenia.
          • wiu1 Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 08.08.05, 12:42
            Teklo,

            Masz rację. To moje zdrowie, moje pieniądze i moje marzenia. Dlatego się tym
            interesuję i rozważam wszystkie opinie - negatywne i pozytywne - nt mojego
            lekarza prowadzącego.

            Tylko bardzo trudno jest czasem ocenić kwestie medyczne, jeżeli nie jest się
            specjalistą w tej dziedzinie. Nie mówię o błędach oczywistych, wołających o
            pomstę do nieba. Mam na myśli to, że np. dany lek może miec różne zastosowania
            i działać "od różnych stron" i my możemy nie mieć o tym pojęcia.

            Bardzo dobrze, że interesujemy się tym, co dzieje się z naszym ciałem w trakcie
            leczenia, co "jest z nim robione" przez naszego lekarza. Pytajmy o kwestie,
            któe budzą w nas wątpliwości. Nie wstydźmy się powiedzieć, że np. "czytałyśmy,
            że to jest inaczej - tak i tak...". Konsultujmy się od czasu do czasu z innym
            lekarzem.

            Leczenie niepłodności to wąska specjalizacja. Myślę, że jest mało specjalistów.
            Wybierając Jankowskiego, wzięłam pod uwagę to, że jednak prowadzi Ośrodek
            Leczenia Niepłodności, że już raz zaszłam w ciążę po jego procedurach oraz to,
            że on tak szybko kieruje na badania-zabiegi. Podobało mi się to, że już na
            pierwszej wizycie zbadał mi drożnośc jajowodów a mężowi nasienie. I nawet
            rozumiem to, że niektóre badania kazał powtarzać (były zrobione "gdzies
            indziej", albo kilka m-cy temu). Fakt, niedobre jest ocenianie "na oko" np.
            liczby plemników. Ale z drugiej strony .... pewne rzeczy można ocenić już na
            pierwszy rzut oka, prawda? I może czasem dokładna wartość liczbowa nie jest
            potrzebna...Fakt, nie dostarcza opisu po zrobionej cytologii. Ale rozumiem, że
            jako lekarz z wieloletnią praktyką potrafi rozpoznać, czy w badanym materiale
            znajdują się "jakieś złe rzeczy" czy nie. Ja zamierzam zapytać go o kilka
            kwestii przy następnym razie, poprosić o kserokopię badań itp. Została
            poruszona też kwestia szkody wyrządzonej pacjentce poprzez zastosowanie
            klinowej resekcji jajników: ja to też miałam. 4 lata temu. Może jest tak, że
            pewne metody po prostu "wychodzą z użycia" i wtedy było to jeszcze powszechnei
            stosowane? Może też być tak, że u danej pacjentki dana metoda dała dany efekt,
            ale nie u wszystkich. Może były jakieś dodatkowe okoliczności.... Nie wiadomo.
            • libra4 Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 08.08.05, 20:22
              wiu1,
              to oczywiście Twoje pieniądze, ale samo nazwisko Jankowskiego wywołuje nawet u
              mnie, najgorsze skojarzenia, a nie leczyłam się u niego. Za to wśród moich
              przyjaciółek jest kilka, które próbowały się u niego leczyć, i ŻADNEJ się nie udało.
              Przypomnę, ze drJ namiętnie kieruje wszystkie pacjentki na laparoskopię, często
              kilka razy - bo kaska niezła, a pobieranie wycinków jajników to jego hobby, a
              dla kobiet często koniec marzeń o dziecku z własnych komórek! I żaden szanujący
              sie lekarz już tego od dawna nie robi!
              A że są kolejki? W Krakowie u Klimka też są, bo tu nie ma dobrych lekarzy
              zajmujących się niepłodnością. I nie zgodzę się, że Klimek jest gorszy - on
              tylko bierze kasę, ale nie okalecza kobiet tak jak Jankowski!
              Przypomnę tylko, że to Twoje zdrowie i widzę, że szukasz usprawiedliwienia dla
              praktyk Jankowskiego, żeby lekarza nie zmieniać, a jest jeszcze szansa żeby to
              zrobić. Niektórzy już jej nie mają, niestety, bo jeszcze parę lat temu nie było
              Bociana i Gazety.pl, gdzie można było poczytać o beznadziei leczenia się w
              Krakowie.
              Libra
              szczęśliwa mama Novumowego Miłoszka
              • aggutek Droga Wiu... 08.08.05, 21:38
                Droga Wiu... Informacje tutaj na forum i na bocianie są zbiorem
                historii, doświadczeń, wiedzy i opinii innych. Każdy kto je czyta może się do
                nich indywidualnie we własnym sumieniu ustosunkować. To co piszesz i ile
                piszesz świadczy że skłoniły Cię te wątki do zastanowienia. Rozumiem też że
                trudno Ci rezygnować z Twojego ginekologa któremu ufasz i z leczeniem u którego
                wiążesz duże nadzieje, po tym że kilka osób w dużym stopniu anonimowo, przez
                internet powiesiło na nim psy... Sama jestem bardzo, bardzo ostrożna w
                opieraniu swoich przekonań na temat osób na podstawie zdania innych szczególnie
                jeśli są to pojedyńcze wypowiedzi niezadowolonych. Masz rację że osoby
                których bezpośrednio dotknął problem niepłodności potrafią być krytyczne, czasem
                przelewać swoje rozgoryczenie na lekarza z którym się nie udało...
                Ale kiedy czytam tak wiele spójnych ze sobą wypowiedzi na temat tego jednego
                człowieka, włos mi się na glowie jeży że istnieje wielke prawdopodobieństwo że
                to wszystko prawda. To że przed czyimś gabinetem są kolejki, że lekarz ma czas
                świątek piątek prywatnie Cię przyjąć nie musi swiadczyć że jest swiatnym
                lekarzem. Dla mnie oznacza że jest popularny i co pośrednio także ma wpływ na
                to pierwsze wie co to znaczy szanować "klientke" i jej pieniądze.
                Pisałaś że nie jesteśmy lekarzami i nie nam oceniać sposoby leczenia
                poszczególnych lekarzy. Jestem lekarzem, w prawdzie jeszcze bardzo młodym i
                mogę Ci napisać że jeśli to co dziewczyny piszą jest prawdą radzę Ci poważnie
                zastanowić się czy chcesz ryzykować swoim zdrowiem. Nie wstydzę się przyznać że
                wiele cennych informacji uzyskałam od osób tutaj, na tym forum. To jaką wiedzę
                potrafą mieć kobietki które zmagają się z przeciwnościami w walce o swoje
                maleństwo jest naprawdę imponujące! Nie sądzę żeby tak wiele osób miało ochotę
                pisąć wyimaginowane historyjki o dr Jankowskim, obrzucać go błotem dla samego
                "widzi mi się". Stosowanie przestarzałych metod, nie dokształcanie się,
                bazowanie tylko na tym czego lekarz nauczył się kilka czy (o zgrozo! w
                niektórych dziedzinach med) kilkanaście lat temu to w moim przekonaniu
                szkodzenie swiom pacjentom.
                Przejście ze swoimi badaniami choćby na konsultację do innego lekarza nie jest
                takie straszne, uwierz mi!
                Jak pisała Libra - to Twoje pieniądze, przede wszystkim Twoje zdrowie i Twoja
                decyzja.
                Pozrawiam serdecznie.

                aggutek
                • 1nova do aggutek 09.08.05, 11:28
                  smile))))))) dobrze napisane. Nova
                  ---------------------------------------

                  Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
                  Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
              • wiu1 Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 09.08.05, 10:41
                Libro,

                Nie dziwię się, że samo nazwisko dr Jankowskiego może wywoływac złe
                skojarzenia - jeśli ktoś ma złe wspomnienia po nim, albo przeczytał tyle
                negatywnych opinii w internecie. Sama mam mieszane uczucia. Ale muszę podzielić
                się z tobą jeszcze kilkoma uwagami:

                Sam fakt, że pacjentkom nie udaje się zajść w ciążę u danego lekarza nie
                świadczy od razu, że jest to zły lekarz. Wszystkie wiemy, że zachodzenie w
                ciążę bywa trudne i długotrwałe. Natomiast oczywiście, sukces w tej dziedzinie
                jest miłym wskaźnikiem skuteczności leczenia i/lub szczęścia.

                Zgadzam się, że dr Jankowski kieruje szybko na laparoskopię, bo sama tego
                doświadczyłam. Tylko, że w moim przypadku było to błogosławieństwo. Inaczej niż
                w laparoskopii nie dało by się stwierdzić endometriozy, którą miałam. I nie
                dało by się usunąć torbieli na jajnikach, które nawiasem mówiąc, był
                niewidoczne na USG. Dysponuję kopią wyników badania histopatologicznego, któe
                potwierdza endometriozę.

                Miałam też histeroskopię - po badaniach w klinice endokrynologii w Warszawie,
                któe robiłam sobie "niezaleznie" od dr Jankowskiego, tez mi ją zalecono.
                Dysponuję dokumentem, na któym jest wyraźnie stwierdzone, co mi usunięto. W
                razie potrzeby - wydaje mi się, że można to skonfrontować (zaglądając "tam"
                ponownie) u innego lekarza. Zatem dr Jankowski (jeśli założyć, że miałby jakieś
                nieczyste intencje) wyprodukował raczej ryzykowny papier.... Przyjmuję więc, że
                ten papier nie kłamie.

                Laparoskopia jest kosztowna (podobnie jak histeroskopia). Musi być przy niej
                obecnych kilku pracowników kliniki: lekarz "główny", asystent, anestezjolog, 2
                pielęgniarki... Państwowo pewnie czekałabym miesiące. Zwłaszcza, że żadnych
                dolegliwości bólowych nie miałam - zatem nie zaliczałam się do "przypadków
                pierwszego rzędu". Podsumowując, obydwa ww zabiegi były kosztowne, ale
                pożyteczne, a nawet konieczne jak się dobrze zastanowić.
                • 1nova Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 09.08.05, 11:56
                  Wiu1,

                  to jest twoj wybor, jesli jestes zupelnie przekonana, ze jest sluszny, to po
                  prostu sie tego trzymaj. Obawiam sie jednak, ze nas nie przekonasz wink. I
                  naprawde nie chodzi tu tylko o negatywne wypowiedzi (bardzo wiele takich
                  wypowiedzi), ktore mozna znalezc na forum gazety lub na bocianie. Nawet w
                  srodowisku lekarskim dwa wymieniane wyzej nazwiska nie ciesza sie dobra slawa.
                  Niezadowoleni zawsze sie znajda - np. jesli poczytasz o dr Janeczko, Kostyku
                  czy Goreckiej, to oprocz bardzo zadowolonych znajdziesz takze narzekajacych.
                  Ale to chyba normalne - kazda z nas jest inna, ma inne wymagania, roznych
                  rzeczy oczekuje. Ale jesli problem dotyczy kwalifikacji, wiedzy i postepowania
                  z aktualnymi wytycznymi obowiazujacymi na swiecie - nie ma z czym wtedy
                  dyskutowac wg mnie. Nie obchodzi mnie, ze jakis doktor stosuje dana metode od
                  15 lat i wg niego jest ona swietna, podczas gdy na calym swiecie juz dawno
                  robia co innego. Tak nie wolno postepowac i juz.
                  Co do innych rzeczy - piszesz: "I nawet
                  rozumiem to, że niektóre badania kazał powtarzać (były zrobione "gdzies
                  indziej", albo kilka m-cy temu). Fakt, niedobre jest ocenianie "na oko" np.
                  liczby plemników. Ale z drugiej strony .... pewne rzeczy można ocenić już na
                  pierwszy rzut oka, prawda? I może czasem dokładna wartość liczbowa nie jest
                  potrzebna...Fakt, nie dostarcza opisu po zrobionej cytologii. Ale rozumiem, że
                  jako lekarz z wieloletnią praktyką potrafi rozpoznać, czy w badanym materiale
                  znajdują się "jakieś złe rzeczy" czy nie." To ja z kolei nie rozumiem. Tzn. nie
                  robiliscie spermiogramu, tylko doktor zerknal pod mikroskopem na plemniki? No,
                  dobrze ale jak w takim razie obiektywnie mozna ocenic taki wynik? Znasz to
                  powiedzenie o tym, ze "na oko" to chlop w szpitalu...? Co pokazesz na
                  konsultacji u innego lekarza, jesli do takiej dojdzie? Druga czesc wypowiedzi
                  takze brzmi dziwnie dla mnie. Jak to nie daje opisu cytologii? Przeciez to nie
                  on ocenia rozmaz, robi to patolog (tez lekarz) i naprawde zadna "wieloletnia
                  praktyka" nie umozliwi mu rzetelnej oceny zawartosci rozmazu bez uzycia
                  mikroskopu i stosownej wiedzy. Wynik cytologii dostaje na papierze i na pewno
                  ma oryginal w kartotece. A tak nawiasem mowiac, to jest Twoje badanie, Ty za
                  nie zaplacilas i masz prawo zadac oryginalu.
                  I na koniec - laparo jest kosztowna ale znowu bez przesady.
                  Niekoniecznie "panstwowo" czekalabys miesiacami, czasem nawet w panstwowych
                  przychodniach czy szpitalach trafi sie uczciwy, dobry lekarz wink. Nasze panstwo
                  jest samo winne tej paranoi, ktora ma miejsce w ochronie zdrowia i poki
                  spoleczenstwo nie zacznie sie glosno domagac zmiany (rozumiejac ze w
                  nieunikniony sposob wiaze sie ona ze wspolfinansowaniem) nic sie nie zmieni.
                  Nie dajmy sie oszukiwac - calkowicie "darmowa", na modle socjalistyczna
                  medycyna jest utopia i nigdzie nie istnieje. My wszystkie to juz niestety
                  wiemy, ale musimy placic ZUS i patrzec jak te pieniadze znikaja w czelusciach
                  niewydolnego systemu, a my nie mamy z tego prawie nic.
                  Serdecznie pozdrawiam i naprawde najwazniejsze jest Twoje poczucie, ze podjelas
                  trafna decyzje. Jaka by ona nie byla - leczenie opiera sie na zaufaniu.
                  Nova

                  ---------------------------------------

                  Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
                  Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
                  • wiu1 Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 09.08.05, 12:35
                    1nova,

                    Mimo że chciałabym, nie czuję się na siłach by oceniać kwalifikacje, wiedzę i
                    postępowanie lekarza pod kątem aktualnie obowiązujących na świecie wytycznych.
                    Zastanawiam się, gdzie można by znaleźć informację o tych wytycznych. W WHO?
                    Jeśli masz dojście do jakiejść strony internetowej lub wydawnictwa, w którym
                    jest to wypisane, z przyjemnością "uzbroję się w nie" wybierając się na
                    następną wizytę do mojego lekarza smile

                    Co do cytologii - faktycznie, widzę że muszę go o to i owo wypytać. Tylko
                    przedtem muszę wymyśleć, jak to zrobić taktownie i w ogóle - odważyć się.
                    Zrozum - moja sytuacja jest delikatna. W takich przypadkach pacjentka ma
                    wrażenie, że podważa zdanie lekarza i boi się, że wobec tego on mniej się
                    będzie starał...

                    A może dr Jankowski jest również cytologiem...? I może jego błąd polega (w tej
                    kwestii) tylko na niedociągnięciach w "papierkowej robocie"? Mam nadzieję, że
                    tak ... Mikroskop w każdym razie ma i się nim posługuje. Wiem też, że jego
                    klinika współpracuje z laboratorium analitycznym, bodajże na Łokietka..

                    Myślę, że skończy się na tym, że odczekam 2-3 cykle stymulowane, a jak się nie
                    uda, decyzję podejmę później.

                    Muszę przy najbliższej wizycie:

                    1) poprosić o kopię wyników badań hormonalnych które miałam ostatnio robione
                    2) zapytać dokładnie czy i jaką operację typu "resekcja klinowa" miałam robioną
                    na jajnikach przy laparoskopiii - i czy nie upośledzi to
                    zdolności "produkcyjnej" jajników (ja miałam wycinane torbiele czekoladowe -
                    może samo to wystarczyło? w końcu też się zrobiło "okienko w powłoczce jajnika")
                    3) zapytać o konieczność przebadania męża na poziom testosteronu - podobno
                    nadmierne stymulowanie Undestorem obniża płodność mężczyzny (mąż akurat bierze
                    najmniejszą dawkę, ale badań horm. nie miał robionych)
                    ---
                    gdyby zachodziła konieczność podejścia pod inseminację, in vitro lub ICSI,
                    bardzo dokładnie wybiorę klinikę i dużo o tym poczytam...
                    • 1nova Re: szok - alarmujące opinie nt dr Jankowskiego 10.08.05, 09:08
                      wiu1 napisała:

                      > Mimo że chciałabym, nie czuję się na siłach by oceniać kwalifikacje, wiedzę i
                      > postępowanie lekarza pod kątem aktualnie obowiązujących na świecie
                      wytycznych.

                      No, tu masz troche racji - ostatecznie po to sie szuka fachowca wink. Ale mozesz
                      popytac wsrod znajomych, lub na forum smile - i wyciagnac "srednia" z
                      zaslyszanych opinii. Wybierajac klinike mozesz poszukac wiadomosci o tym ile
                      mieli pacjentek, jaka skutecznoscia sie chwala (czy np. nie za wysoka, bo to
                      tez znaczy ze sie mijaja z prawda).
                      Z moich obserwacji wynika, ze jesli jakas opinia powtarza sie w kontekscie
                      jednego nazwiska kilka razy to zwykle jest w tym ziarno prawdy.

                      > Zastanawiam się, gdzie można by znaleźć informację o tych wytycznych.

                      Wpisz w googlu "infertility" albo "endometriosis" - na pewno znajdziesz wiele
                      stron, moze nie wszystkie wartosciowe, ale kilka sie trafi dobrych. Ponizej
                      wklejam kilka stron, moze cos znajdziesz:
                      www.arcfertility.com/
                      www.repromed.co.uk/
                      www.forumginekologiczne.pl/
                      www.rcog.org.uk
                      www.obgyn.net/
                      www.dziecko.sitech.pl
                      www.inciid.org/
                      I może jego błąd polega (w tej
                      > kwestii) tylko na niedociągnięciach w "papierkowej robocie"?

                      Tak, to na pewno - tylko ze braki w dokumentacji lekarskiej to powazne
                      niedociagniecie...

                      (ja miałam wycinane torbiele czekoladowe -
                      > może samo to wystarczyło? w końcu też się zrobiło "okienko w powłoczce
                      jajnika"

                      Przy endometriozie po prostu usuwa sie jej ogniska lub koaguluje sie mniejsze,
                      przy PCO robi sie "dziurki" w oslonkach jajnika (bo zwykle sa grube), aby
                      ulatwic owulacje. Oczywiscie jesli endometrioza jest duza jej ogniska niszcza
                      jajnik i z owulacji tez nic nie bedzie.

                      zapytać o konieczność przebadania męża na poziom testosteronu - podobno
                      > nadmierne stymulowanie Undestorem obniża płodność mężczyzny (mąż akurat
                      bierze
                      > najmniejszą dawkę, ale badań horm. nie miał robionych)

                      Ale dlaczego maz bierze hormony, skoro ponoc z plemnikami wszystko w porzadku?

                      Tak, jak napisalam wczesniej - najwazniejsze jest zaufanie do lekarza, bez tego
                      trudno o skuteczne leczenie. To Twoja decyzja, i to Ty musisz byc przekonana -
                      zycze powodzenia! Nova
                      ---------------------------------------

                      Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
                      Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka