Dodaj do ulubionych

negatywny PCT :(:( Co teraz?

10.12.05, 17:22
Czesc dziewczyny!piszę tu po raz pierwszy. od niecałego roku staramy się o
dzidziusia i nic. Jajeczkuję naturalnie, hormony w normie. Mąż się przebadał -
też ok. W końcu lekarz polecił test PCT. No i niestety, wynik nieprawidłowy.
Wizytę mam za tydzień, więc interpretacji wyniku nie znam jeszcz, wiem tylko,
że jest nieprawidłowy.
Dziewczyny, co to właściwie oznacza? CO teraz? Jakie są szanse? Będę
wdzięczna za opinie.
Edytor zaawansowany
  • 56at 10.12.05, 18:08
    Test PCT ocenia wrogość sluzu szyjkowega dla plemników.
    --
    Ania o Nusi
  • kate05 10.12.05, 18:11
    Dziękuję, ale ja wiem co to jest test PCT. Moje pytanie dotyczy tego, co
    oznacza jesgo nieprawidłowy wynik - w sensie czy oznacza, że niemożliwe jest
    naturalne zapłodnienie? może jakieś leczenie? jakie jest dalsze standardowe
    postępowanie?
  • jamile 10.12.05, 18:24
    Najczęściej w takich sytuacjach lekarze proponują inseminację, dzięki której tą
    barierę można ominąć.
  • 56at 10.12.05, 18:22
    Często żeby ominać wrogi śluz robi sie inseminacje.
    --
    Ania o Nusi
  • 56at 10.12.05, 18:24
    Czasem podaja sterydy ale one mają duzo skutkw ubocznych a jezeli do tego mąz ma
    słabe parametry nasienia to ICSI
    --
    Ania o Nusi
  • maja744 10.12.05, 19:37
    przy wrogim sluzie, a db parametrach nasionek tylko iui. Masz duze szanse na bobasa, jesli
    wstrzelicie sie w najlepszy czas. tzn najlepiej robic inseminacje na jeszcze niepekniety
    pecherzyk, wiec pilnuj czasu!!!
    jestes juz bardzo blisko!!! pisaly tu dziewczyny ktore przy wrogim sluzie po iui zachodzily za
    pierwszym razem.
  • zonia72 11.12.05, 10:33
    Droga Kate! Ja też zobaczyłam wynik testu - NEGATYWNY... Mój M ma bardzo słabe
    parametry nasienia, nie powiedzieli nam, że jest "wrogość śluzu", powiedzieli,
    że plemniki są tak słabe, że nie mają siły przebić się przez barierę śluzu. Nie
    powiedzieli nam także, że przed testem PCT należy powstrzymać się 3-4 dni od
    współżycia... Oczywiście tak się nie stało i test wyszedł negatywny. Nie mam
    też pewności, że test wyszedłby pozytywny, gdyby wstrzemięźliwość była...
    Ale... Androlog M stwierdził, że to normalne, że taki wynik testu zobaczyliśmy.
    Ale jak widać ginekologów - naciągaczy nie brakuje... Za to mi brakuje już łez :
    ( Dzisiaj jestem 11 dni po pierwszej IUI. Choć brzuch pobolewa jak na @, to
    jesteśmy oboje z M dobrej myśli. Życzę Ci powodzenia! I weź pod uwagę tą
    wstrzemięźlwość. Pozdrawiam!
  • binne 11.12.05, 10:47
    dziewczyny. a ile czasu po stosunku mozna wykonać to badanie? bo tez o tym
    mysle. zostało mi juz tylko HSG i PCt do zbadania. i czy PCT robi sie w
    specjalistycznych gabinetach, czy kazdy gin to robi - bo to chyba nie jest
    skomplikowane???
  • jamile 11.12.05, 10:58
    Jest o tyle skomplikowane, że nie każdy lekarz ma w gabinecie mikroskop do
    oglądania plemników, więc raczej powinno się to badanie robić u lekarza
    leczącego niepłodność.
    Z czasem też bywa różnie - tak do max 15 godzin po stosunku.
    Bada się śluz płodny, więc test robi w okresie owulacynym.
  • binne 11.12.05, 11:09
    dzieki bardzo
  • kate05 11.12.05, 11:45
    Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi. U nas wcześniejsza wstrzemięźliwość była -
    i to długa. Poza tym parametry meża (badani robione ok. 3 mies. temu) - wyszły
    OK. Jedyną nadzieją, że wynik testu jest zafałszowany jest to, że było już po
    pęknięciu pęcherzyka - owu przyszła dwa dni wcześniej niż powinna. Test powinno
    wykonywać się przed owu- wtedy kiedy jest najwięcej śluzu. U mnie było dzień po
    i śluzu było b. mało...
    Co do tego kiedy wykonywć test - ja miałam zalecenie 2-8 godz. po stosunku.
    Byłam 4 po.
    No cóż, pozostaje mi czekać do wizyty i zobaczymy co dalej...
    pozdrawiam
    kate
  • korlewna 12.12.05, 13:40
    a może za dlugo sie wstrzymywaliście? Zbyt dluga wstrzemięzliwość rozleniwia
    plemniki. Za krótko źle, ale za dlugo też źle.
    Sam wrogi śluz oznacza tyle, ze w nim znajdują sie martwe plemniki. Natomiast
    nie znasz przyczyny takiego stanu. Jeśli wina lezy po stronie Twojego chlopa,
    to znaczy, ze Ty je zabijasz i naturalnymi sposobami nie zmajstrujecie dziecka
    sad. Możecie tez sprawdzic sytuację, badajac nasienie lub krew męża (wydaje mi
    się, ze na początek MAR_test z nasienia, bo najtańsze i najkrocej się czeka).
    Ogólnie z tym śluzem jest jak dla mnie nie do końca jednoznaczna sprawa. Ja
    mialam to badanie wykonywane dwukrotnie: wedlug jednego wyniku wszystkie
    plemniki martwe, wedlug drugiego żaden plemnik nie przykleil się do śluzu. Dwa
    rozne wyniki, a jedynie miesiąc roznicy. Są też przypadki, kiedy kobieta ma
    wrogi śluz, a badanie wykonane po pol roku nie wykazuje tej przypadłości i na
    odwrot.
    Pozdrawiam
  • kate05 12.12.05, 20:43
    dzięki korlewna. to pocieszające co piszeszsmile wstrzemięźliwości zbyt długiej
    nie było, myślę że w sam razsmile
    chyba zanim zacznę kombinować z inseminacjami itd to popróbujemy jeszcze, może
    śluz się odczarujesmile
    A ty w rezultacie jaką masz sytuację - skoro raz wyszedł dobrze a raz źle?
    Jakie postępowanie?
    kasia
  • korlewna 13.12.05, 08:50
    a nie nie....u mnie raz wyszedł źle, a drgi raz jeszcze gorzej-śluz nie przyjął
    wcale plenikow. Ja mialam mieć w grudniu iui, ale wypada mi akurat w święta i
    jest w klinice wielkie z tym zamieszanie, więc prawdopodobnie przelożę to na
    styczeń.
    Co do dwóch roznych wyników tego badania - pisalam o znajomej.

    Niektórzy lekarze proponują leczenie wrogiego śluzu. Podają jakieś szczepionki,
    chyba auto-, ale mogę się myslic. Natomiast ich skuteczność jest śmiesznie
    niska, niektorzy medycy nawet nie traktują ich jako prawdopodobne lekarstwo.
    Inni lekarze zalecają stosowanie prezerwatym przez kilka miesięcy - śluz
    odzwyczaja sie od nasienia i nie ma po co sie przed nim bronić.
    Możecie się starać. Jak mawia asystentka mojego doktorka, wszystkie wyniki
    badań są sprawą jedynie statystyczną. Natomiast z drugiej strony macie przy
    wrogim śluzie znacznie mniejsze szanse na naturalne dziecko, a ciąże przy tym
    schorzerzniu są dla fuksiarzy chyba. Jeśli nie jesteście w stanie długo czekać,
    to radzę zdecydować się na iui. Czas leci.
    Pozdrawiam cieplo smile
  • alicja0 14.12.05, 17:18
    Czy wiecie jak wygląda badanie PCT?
    Lekarz pobiera próbkę śluzu z kanału szyjki macicy i leci z tym pod mikroskop a
    następnie liczy żywe plemniki. Nawet nie wszystkie, bo by chyba padł sam.
    Jak plemniki nie dyszą, to PCT złe.
    ALE ALE ALE
    PCT wyjdzie ZAWSZE źle jeśli nie ma śluzu płodnego u kobiety. Skoro autorka
    wątku pisze, że robili test GDY NIE BYŁO JUŻ śluzu płodnego, to trzeba by cudu,
    żeby PCT wyszło OK.
    Wasz wynik nic nie pokazuje jak jest naprawdę, bo gdyby był śluz płodny, a
    plemniki by padły, to można by się zastanawiać nad przyczyną, a tak..
    Trzeba powtórzyć test i to jeśli można: jak zauważysz u siebie śluz płodny (a
    wiadomo, że nie zna się "dnia ani godziny"), to wtedy z mężem "do dzieła" i
    spokojnym krokiem do lekarza. Częste stosunki płciowe obniżają jakość nasienia,
    bo musi trochę upłynąć czasu, aby kolejna porcja plemników odpowiednio dojrzała
    u mężczyzny. Zasada nie działa w drugą stronę - plemniki nie zestarzeją się,
    gdy poczekacie kilka dni smile
    Moim zdaniem, z tego co opisałaś, PCT nie miało szans być miarodajne. Warunkiem
    jest śluz płodny, czasowa wstrzemięźliwość (minimum współżycie co drugi dzień),
    dojechać na badanie w podanym przez ciebie czasie.
    Jak któryś z ww. warunków nie jest spełniony, to PCT nic nie da.

  • korlewna 15.12.05, 14:41
    dokładnie.....ale.....sam sluz płodny występuje przez co najmniej kilkanaście
    godzin ( do kilku dni), więc nietrudno jest przewidzieć, kiedy należy zrobić to
    badanie. Lekarz zaraz po pobraniu sluzu stwierdza, czy ma on "plodną"
    konsystencję, czy też nie. Do tego określa sie także sposób i stopień
    krystalizacji. tak więc żaden normalny lekarz nie wykona badania, bądź też nie
    udzieli miarodajnej odpowiedzi, jeśli śluz nie jest właściwy.
  • alicja0 15.12.05, 16:39
    Masz rację. Napisałam tak, bo kate05 wcześniej stwierdziła, że "..Jedyną
    nadzieją, że wynik testu jest zafałszowany jest to, że było już po
    pęknięciu pęcherzyka - owu przyszła dwa dni wcześniej niż powinna. Test powinno
    wykonywać się przed owu- wtedy kiedy jest najwięcej śluzu. U mnie było dzień po
    i śluzu było b. mało..."
    Z tego wnioskuję, że umówili się z lekarzem na określony dzień, a tu owu była
    wcześniej niż uznali, że będzie. A przy tym jeszcze sama zauważyła, że śluzu
    było b. mało, więc warunki dla PCT wyjątkowo niekorzystne.
    A i u niektórych kobiet śluz płodny jest faktycznie kilka godzin, więc dla mnie
    zrobienie obiektywnego PCT w ich przypadku graniczy z cudem.
    I może coś optymistycznego: ja miałam zawsze płodny śluz PO owulacji (organizm
    miał jakiś opóźniony zapłon wink) testy PCT wychodziły źle (znaczy były tylko
    dwa), a obecnie po 7 latach oczekiwań jestem mamą rocznej córeczki, więc
    negatywny wynik PCT nie przesądza ostatecznie sprawy, choć oczywiście może
    pokazać gdzie ewentualnie jest problem. Zaznaczam, że poza złym PCT, miałam
    podejrzenie endometriozy, niedrożności szyjki macicy, za dużą PRL, podeszły
    wieku wink) tj. 33 lata i mimo wszystko jakimś cudem jestem mamą, więc ... nawet
    jak wyniki złe, nie zawsze jest to koniec końców. Pozdrawiam i życzę wszystkim
    starającym się szczęścia jak najszybciej!
  • kate05 15.12.05, 20:45
    Dziewczyny! Dziękuję za wszystkie komentarze. Jestem już po konsultacji i
    lekarz potwierdził, że test należy powtórzyć, gdyż "warunki" nie były
    wystarczająco dobre (tzn. było już po owulacji i śluz mógł już zdążyć stracić
    swoje właściwości śluzu płodnego). wyjaśnił, że badanie PCT jest na prawdę
    trudne do przeprowadzenia, aby wynik mógł być wiarygodny i miarodajny. U każdej
    z nas śluz zachowuje swoje właściwości "płodne", umożliwiające plemnikom
    dostanie się do wewnątrz macicy tylko przez określony czas. To moze być dzień,
    może pięć dni...
    Postanowiłam, że na razie nie będę powtarzać tego testu. Za bardzo mnie to
    stresuje. Jeśli jeszcze przez kilka miesięcy nie będzie efektu, wtedy
    powtórzymy test.
    pozdrawiam was ciepło
    kate
  • korlewna 16.12.05, 08:52
    powodzeniasmile

    ja po przeczytaniu tego, co napisala Alicja skaczę do sufitu....chyba znowu
    zacznę liczyć na naturalsika-wrogi śluz, przeciwciala przeciwplemnikowe męża w
    szarej strefie, obraz pco i pęcherzyki, które robią co chcą nie będa grozne wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.