Dodaj do ulubionych

Właściwie toboję się tego wszystkiego ...

22.01.06, 16:40
Obserwuj wątek
      • madziasm Re: Właściwie toboję się tego wszystkiego ... 22.01.06, 16:47
        Rozumiem co czujesz. Ja też cały cz się boję. Teraz kiedy jestem we wczesnej
        ciazy jeszcze bardziej, wsluchuje sie w siebie, boje sie tego ze gdzies mnie tam
        boli, tego co bedzie dalej. Zanim mi sie udalo myslalam ze dodatni test zalatwi
        wszystko, a teraz choc szalenie sie ciesze bardzo boje sie ze cos sie stanie, bo
        nie czuje sie dobrze. Jestem z Tobą. Musi się nam udać.
      • morusia inseminacji się nie bój 22.01.06, 16:48
        przerabiałam 1-ą w życiu 5 dni temu - naprawdę spoko choć też się bałam. tak
        naprawdę (wiem że to trywializm) zawsze boimy się nieznanego i będziesz się
        bała - żadna z nas Cie w 100% nie uspokoi; natomiast mogę Cię zapewnić że po
        ewentualnej iui będziesz mówić to samo co ja smile ściskam ciepło
        • dagps ja tez 22.01.06, 16:56
          ja tez sie boje, i tych wszystkich czekajacych mnie badan zabiegow lekow, i tego ze nie bedzie efektu, jeszcze roznych innych rzeczy, ktorych nie mam odwagi teraz napisac. ale mam tez nadzieje, ktorej wam troche wysylam, wlasnie teraz - poszła.
          • kociaczek22 Re: ja tez 22.01.06, 16:58
            Ja boje sie nawet tych prochów po których tyłam,było miedobrze i czułam sie jak
            przed okresem. Ciagła depresja. Że juz nie wspomnę o ewentualnych torbielach.
            • iwa2000 Re: ja tez 22.01.06, 17:06
              witam,was,mam takie same wątpliwości jak wy chociaż sterty prochów będą.od
              marca przygotowania do in vitro.Napiszcie po jakich lekach jest najgorsze
              samopoczucie i po których się tyje?
              • kociaczek22 Re: ja tez 22.01.06, 17:08
                To wszystko zależy od organizmu. Ty wcale nie musisz przytyć. Ja niestety
                jadłam, jak prosiaczek, nie mogłam sie opanować, aż sie trzęsłam na widok
                jedzenia.
              • kociaczek22 Re: ja tez 22.01.06, 17:14
                Az pewnego dnia strasznie kłócie w okolicy jajnika i pojawiła się torbiel. Nie
                wiem po co pani doktor dawała mi te leki, przecież stwierdziła, że pęcherzyki
                rosną. Nigdy nie dowiedziałam sie czy pękaja, bo od razu skierowanie na
                laparoskopię, do której nie doszło. a może wystarczył pregnyl na pęknięcie.
                Czasem to wydaje mi sie, że juz tyle wiem, że sama lepiej bym
                sie "poprowadziła"smile
    • kociaczek22 Re: Właściwie toboję się tego wszystkiego ... 22.01.06, 17:01
      Człowiek wiecznie o siebie dba, stara się jakoś wyglądać. A tu nagle kilka
      prochów i tyje sie niesamowicie.
      Pewnie, że jest to mało ważne w mojej sytuacji, ale mnie to przygnębia. Żeby
      chociaż była jakaś poprawa po tych wszystkich lekach. A tu nic. Dają, bo
      muszącos stwierdzic i tyle.
    • kociaczek22 Re: Właściwie toboję się tego wszystkiego ... 22.01.06, 17:05
      Własciwie to nie lubię nawet samego badania ginekologicznego. Po ostatnim
      pobycie w szpitalu badali mnie tyle razy, że nie mogłam chodzić.
      W końcu pani doktor wzięła długaśne nożyczki, na końcu umiesciła gazik i ...Nie
      będe dokładnie opowiadac, bo nawet teraz jest mi niedobrze.
      Nawet nie mieli żelu na rękawiczki. Maczali gumowa rękawiczke pod zimną wodą. A
      byłam wtedy jeden dzień przed okresem.
    • malpka_z Re: Właściwie toboję się tego wszystkiego ... 23.01.06, 18:16
      Za tydzien z kawalkiem mam termin przyjecia do szpitala na laparoskopie.
      Boje sie odkad lekarz wyznaczyl termin. Nie umiem teraz cieszyc sie niczym.
      Czasem mam ochote dac sobie spokoj. Zastawiam sie czy jak zajde w ciaze to bede
      umiala sie tym cieszyc. Przeszlam tyle wizyt, badan i ogrom ponizenia ze strony
      lekarzy, ze sam widok lekarza czy szpitala wywoluje we mnie stres.
      Boje sie, ze jak beda mnie przyjmowac do szpitala, to dostane ataku paniki
      (miewam takie stany w chwilach wilekiego napiecia). Boje sie tego, ze bede
      musiala tlumaczyc lekarzom i pielegniarkom, czemu sie tak boje.
      Juz sama dostaje od tego schizy. Lek przed lekiem. Wlasnie czytam ksiazke o
      nieplodnosci i sie pocieszam, bo lekarz pisze, ze to normalne, ze dla osob
      leczacych sie na nieplodnosc, wszystko zwiazane z leczeniem zaczyna wywolywac
      lek i ze lekarz powinien brac to pod uwage. Tylko, ze to nie Stany (to jest
      tlumaczenie amerykanskie), u nas jest panstwowa sluzba zdrowia i rzadko kiedy
      mozna liczyc na wspolczucie i zrozumienie.
      Przepraszam, ze taki pesymizm ze mnie kipi, ale procz meza nie mam z kim o tym
      rozmawiac. A dobrze jest troche tego z siebie wyrzucic.
      • kociaczek22 Re: Właściwie toboję się tego wszystkiego ... 23.01.06, 18:27
        Ja też miałam skierowanie na laparoskopię. Przeszłam przygotowania do zabiegu,
        ale w końcu kazali mi iść do domu.
        Pamiętaj!!! Nie możesz byc tuż przed okresem. To bardzo ważne.
        Cały dzień głodówka - tylko litr wody, 3 lewatywy, irygacja pochwy i kąpiele w
        dziwnych rzeczach.
        Na noc dostaniesz prochy, przed zabiegiem też. Będziesz spała. Tak naprawde
        teraz jest Ci ciężej. Widziałam, co robili z kobietą przed opreacją i po
        operacji.
        Uwierz mi. Wolałabym już wtedy to przejść. Jesli teraz znowu
        usłyszę "laparoskopia" - rozpłaczę się.
        Sam szpital i ta sala wzbudza w nas taką panikę.
        Ponoć po laparoskopii nic nie boli, a w trakcie śpimi.
        Musi być dobrze. Nie ma innej możliowści.
        Trzmam kciuki smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka