Dodaj do ulubionych

a my juz 7 lat...

05.07.06, 13:23
sie staramy i nic. A wiecie co jest najlepsze? Jestesmy ZDROWI! Zaden lekarz,
ani polski ani amerykanski (bo tam tez sie "leczylismy") nie znalazl w naszych
wynikach niczego, do czego by sie mozna przyczepic.
Edytor zaawansowany
  • anno_domini 05.07.06, 13:37
    Witam! Staramy się od 3 lat. Wyniki idealne i nic, żadnaj ciąży...
  • anna-joanna 05.07.06, 13:39
    Ależ na tym forum jest juz kilka takich klubów!!! I ja do wszystkich należę.

  • anno_domini 05.07.06, 13:43
    no tak, a ja myślałam, że tylko ja jestem taki wydziw natury... i się bałam
    napisać
  • anno_domini 05.07.06, 13:49
    Bo tak sobie przeglądam to forum i naprawdę dziewczyny maja tu poważne
    problemy. Cieszą się jak im się uda mieć choć jedną owulację w roku, a ja mam
    co 28 dni i to jaką ładną!
  • karawoj 05.07.06, 14:17
    no własnie, jak z zegarkiem...
  • anno_domini 05.07.06, 14:26
    Ja za tydzień jadę do kolejnego, nowego lekarza. Trochę mi szkoda kasy, bo i
    tak do tej pory sporo chyba niepotrzebnie wydałam. Potem już tylko psychiatra
    mi zostaje, a jak wygram samochód to może zdecyduję się na invitro...
  • ewa.sz3 05.07.06, 15:59
    U mnie było dokładnie tak samo. Wszystko jak w zegarku, wyniki idealne - przez
    tyle lat ... i nic. @ co 28 dni - owulacja książkowa i dopiero po właśnie 7
    latach - w ciągu krótkiego czasu urosła mi torbiel na jajniku i dopiero po
    laparo - okazało się że mam endometriozę. przez tyle lat praktycznie
    bezobjawowa, tzn- dawał takie objawy, nad którymi aż tak mocno się nie
    zastanawiałam - bolała mnie głowa to zwalałam na pogodę, czasem pobolewały mnie
    stawy - bóle reumatyczne itd...
    Teraz odpukać nic mi nie odrasta i przede wszystkim zrosty puściły - ale ciąży
    dalej nie widać.
    Życzę Wam, żebyście nie miały tego świństwa. Miejmy nadzieję, ze to tylko u
    mnie tak było.
    Pozdrawiam
  • mimi282 05.07.06, 16:19
    Dokladnie tak samo bylo ze mną!!!! no po prostu identyczne objawy endometriozy,
    którą wykryto u mnie po kilku latach odkąd zaczęlam ,,chcieć" zajść w ciążę. u
    mnie też wszystko bylo ,,książkowo". tylko te bóle glowy....i bóle przed i w
    czasie@. ale to mi tlumaczona,że ,,po porodzie ustąpi". Tylko jak tu urodzić?,
    kiedy w ciążę zajść nie można....
    a jak ty leczysz się w tej chwili? i co robisz żeby ,,zajść" w koncu?
  • ewa.sz3 05.07.06, 16:47
    wieczorem napiszę do Ciebie na skrzynkę wink
  • mimi282 05.07.06, 16:51
    ok. czekamsmile
  • anna-joanna 06.07.06, 11:17
    Ewa, zastanowiło mnie jedno w Twoim poście. Piszesz, że miałaś zrosty, tak? A
    czy robiłaś wczesniej HSG (albo inne poodbne badanie) dignozujace drożność
    jajowodów czy dopiero w trakcie laparoskopii Ci to wykryli i usunęli?
  • ewa.sz3 06.07.06, 13:32
    tak wcześniej miałam robione HSG, na podstawie którego stwierdzono że mam
    macicę przesuniętą w lewą stronę - ale widocznie taka moja uroda. Okazało się
    dopiero na laparo że zrosty ciągnęły na lewej stronie. A zrosty miałam
    niewielkie i przez pół roku brałam lek - w postaci czopków- na szczęście w
    wiekszości pusciły. Widać na USG, że macica wróciła na swoje miejsce wink
  • 76fiona 07.07.06, 10:22
    my staramy się od 4 lat - i jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji.
    Właśnie jestem po 2 nieudanej IUI.
    Jeśli chodzi o laparoskopię to nie robiłam tego badania a na hsg wszystko
    wyszło mi dobrze - jedynie macica przesunięta w prawą stronę - taka moja uroda,
    powiedzieli lekarze.
    Endometrium wg wszystkich usg idealne.
    Ręce mi opadają.
    Najgorsze że nie wiem jeszcze jak powiedzieć mężowi że kolejna nadzieja po IUI -
    stracona...on tak bardzo się martwi sad((
  • a-alinka 09.07.06, 18:49
    Ewa.sz3, napisalas ,ze zrosty puscily po jakichs czopkach? Mozesz cos wiecej na
    ten temat napisac, Bardzo mnie to zainteresowalo !!
    pozdrowki
  • lomre 06.07.06, 12:07
    Będę mało twórcza jak powiem, że znajomi po 7 (dokładnie tak) latach walki o
    dzicko i tak jak u ciebie bez znalezionych przyczyn "przywieźli" dziecko znad
    morza - mają już kilkuletnią córeczkę i zawsze sięwzruszam kiedy widzę jak mama
    na nią patrzy. Pewnie się wkurzasz jak mówi się u wyluzowaniu, bo ja też to
    czuję więc nie powiem :wyluzuj tylko: oby Wam też sie tak udało. Z całego serca
    życzę.
    A z innej beczki: może wspólne sanatorium, wizyty u energoterapeutów? Tak czy
    inaczej powodzenia
  • karawoj 07.07.06, 10:10
    bylismy w gorach, nad morzem, w sanatorium, zmienilismy klimat (na inny
    kontynent) i nic. Pomalu chyba odpuszczam...
  • aga_lub_marcin 08.07.06, 21:05
    Ja zaszłam 6 lat po ślubie ( teraz 8 tydz ciąży ). Zaszłam w momencie jak
    porobilismy badania podstawowe na płodnosc i wyszły pozytywnie.W tym samym
    cyklu zaszłam,nawet moja ginka nie zobaczyla wynikow. Odblokowałam się
    uwierzyłam, że mogę być w ciąży, ze jest to możliwe. Wczesniej przed ślubem
    bardzo, bardzo uważałam żeby nie zaciążyć i tak sobie to wbiłam do głowy "zeby
    nie zaciążyć" że nawet jak przyszła pora na zaciążanie został jakiś kod w
    głowie "żeby nie zaciążyć" Zdaje się że te badania go rozkodowały. Napawde
    swięcie wierze w swoja teorie.W momencie jak badania wychodzą dobrze klucz jest
    w psychice, trzeba go odnaleźć i zmienić jakies błędne przekonania które nas
    blokują .Pozdrawiam i życzę najlepszego !
  • anno_domini 09.07.06, 10:53
    Aguś! Podczytywałam Cię i kibicowałam Ci już od długiego czasu. Cieszę się, że
    Twoje starania zakończyły się sukcesem. Zawsze takie historie dają trochę
    nadziei. Ostatnio łapię się na tym, że właściwie czkam już tylko na takie
    cudowne zaciążenie. Życzę spokojnej ciąży, ciesz się każdym dniem, następną
    wiosnę powitasz już z dzieciątkiem : )
  • kika777 22.07.06, 17:03
    ja sie na tym nie bardzo znam ale podobno niektorzy ludzie nie moga miec ze
    soba dzieci a z innymi ludzmi tak. przeciez chyba nicole kidman tom cruise nie
    mogli miec dzieci a jak tom poznl to nowa laleczke to zaraz byla w ciazy. jak
    to jest?
  • to-ja-007 22.07.06, 19:38
    Na kazdym forum o nieplodnosci pisza ze jest cos takiego jak nieplodnosc
    idiopatyczna - bez przyczyny wykrywalnej metodami stosowanymi przez wspolczesna
    medycyne. Podobno takie pary sa idealne do invitro.

    Tak dla pewnosci: mialas badana immunologie i genetyke ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.