Dodaj do ulubionych

znowu sie kloce z niedoszlym ojcem:(

27.08.06, 08:56
przepraszam za smety - zastanawam sie nad sensem tego cholera leczeniasad o jego tesciowa,a moja mame idzie, ehhh..... przeciez to babcia ma byc, nie? mozna wytrzymac te kilka dni w roku, poudawac nawet. a tu nawet nie ma z kim pogadac o tym, tylko forum nieplodnosc zasmiecam...

--
Moje wykresy

spokojne wody też płyną...
Obserwuj wątek
    • ivoral Re: znowu sie kloce z niedoszlym ojcem:( 28.08.06, 10:35
      Dagps,
      wiesz czasami na prawde trudno wytrzymac z tymi rodzicami, a 2 dni to duzo. A
      gdyby sie tak troche krocej spotykac z twoja matka? Ja mam podobne trudnosci z
      tesciowa i po kazdej jej wizycie zyc mi sie odechciewa. Np.:

      1) Moj M. do swojej matki: Mama to nam pomoze w wychowaniu dziecka.
      Tesciowa (calkiem serio): ale sobie na tym u was zarobie

      2) Tesciowa do mnie: co tam bedziesz go ciagala po lekarzach. Kobieta sama
      sobie powinna takie rzeczy zalatwiac (ona doskonale wie, ze naszym glownym
      problemem sa slabe nasionka).

      3) Przypominam mezowi zeby zjadl swoje witaminki, a ona do M: co tam bedziesz
      sie tymi swinstwami trul. Nie jedz tego.

      4) Siedzimy w trojke na kanapach. M. mnie obejmuje ramieniem. Tesciowa: nie
      przytulajcie sie przy mnie, bo ja to sie nie mam do kogo przytulic.

      etc.

      Po kazdym jej przyjezdzie ja rycze przez 2 dni.

      Sprobuj moze tez zrozumiec swojego faceta. Jesli matka nie jest latwa, to jemu
      tez jest strasznie trudno.

      Trzymam kciuki i pozdrawiam,

      Iwona
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka