Dodaj do ulubionych

przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII

29.01.08, 23:58
czesc babeczki - ponownie witam w kolejnym watku smile
--
Anulka
Obserwuj wątek
    • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 30.01.08, 18:48
      jak wczoraj pisalam, bylam z Ania na spacerze i po raz pierwszy mi w gondoli
      siedziala, a wlasciwie byla w pozycji pollezacej
      opuscilam budke od gondoli, na niej oparlam poduszke, a na niej Anie smile
      oto fotograficzna relacja:

      Ania w wozeczku, byla bardzo ciekawa swiata i sie fajnie rozgladala:
      img138.imageshack.us/my.php?image=siedziwwozkuic6.jpg
      img182.imageshack.us/my.php?image=siedziwozekdalejni3.jpg
      img100.imageshack.us/my.php?image=zblizeniawozekza5.jpg
      img100.imageshack.us/my.php?image=siedziwozeczekbliskour6.jpg
      img137.imageshack.us/my.php?image=rozgladalu8.jpg
      img137.imageshack.us/my.php?image=rozgladawwozkuar5.jpg
      img295.imageshack.us/my.php?image=obokplacuzabawpy4.jpg
      tak sie rozgladala z ciekawoscia, ze az usnelasmile :
      img261.imageshack.us/my.php?image=spiwozekzo0.jpg
      img141.imageshack.us/my.php?image=spizblizeniese2.jpg
      img141.imageshack.us/my.php?image=spiochzblizenieqa0.jpg
      a jak przyszla do domku, to rowniez spala, nadmiar wrazen ja zmeczylsmile :
      img179.imageshack.us/my.php?image=lezacanaposcielizv7.jpg
      a jak astala, to zaczela sie zabawa jej ulubiona zabawka czyli butelka
      wypelniona kukurydza smile)) :
      img146.imageshack.us/my.php?image=butelkacdjw3.jpg
      img514.imageshack.us/my.php?image=butelkacdot3.jpg
      a oto usmiech dla cioteczek forumowych:
      img514.imageshack.us/my.php?image=smiejacaaniaqg6.jpg
      --
      Anulka
          • ataner30 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 30.01.08, 22:41
            Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec.
            Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no wiec juz wiem ... dziewczynka smile)) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i buziaki dla coreczek.
            • batutka Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 31.01.08, 01:35
              ataner30 napisała:

              > Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec.
              > Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu siedzi - no w
              > iec juz wiem ... dziewczynka smile)) Bardzo sie ciesze, wreszcie spelni mi sie to
              > o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki. Pozdrawiam i
              > buziaki dla coreczek.

              ataner - wspaniala wiadomosc smile)))
              kolejna babeczka w naszym watku smile))
              zycze Wam zdrowka!!!!!!!!!!!!!!1
              --
              Anulka
              • figoglinka No proszę - XII cz. 31.01.08, 11:02
                Witam w nowym wątku. Zdjęcia i córeczki oczywiście śliczne,
                gratulacje dla Ataner, że córka, bo tutaj w moim środowisku same
                chłopy. U mnie pewnie też, tak się do tej myśli już przywyczailiśmy,
                że jakby była dziewczynka, to bym się nieźle zdziwiła.

                U nas znowu jakieś infekcje, synek z kaszlem i katarem jeszcze jakoś
                funkcjonuje, ale tak bardzo nie chce chodzić do przedszkola, że
                serce się kraje. Teraz nie robi już megascen przy rozstaniu tylko
                tak strasznie smutno patrzy i wielkie łzy mu kapią po policzkach.
                Dzisiaj wieczorem przyjeżdża do nas moja mama, żeby pomóc nam w
                przeprowadzce, więc jakby co, to będzie mógł zostać z babcią,
                chociaż wtedy pewnie nic nie uda się jej zrobić ani w domu ani wkoło
                siebie. Myślami jesteśmy już w podróży, a i bałagan w domu coraz
                większy. Mąż wynajął już dla nas lokum w uk, mikroskopijne, ale w
                miarę czyste. Więc trzeba będzie trochę rzeczy wyrzucić (i to chyba
                sporo), bo nie będzie gdzie trzymać. Jak będziemy na miejscu, to wam
                prześlę kilka zdjęć.

                Odliczam już dni do wolnego, tak mi już obrzydła ta robota. Zresztą
                u mnie panuje taka specyficzna atmosfera - przy porannej kawie
                ulubionym tematem jest narzekanie i odliczanie ile komu zostało do
                emerytury smile
                • batutka Re: No proszę - XII cz. 31.01.08, 11:50
                  hej figoglinko smile))
                  dziekujemy w imieniu naszych dziewczyn za komlementy smile
                  szkoda, ze Twoj synek znow chory, bidulek sie musi nameczyc, a jeszcze dochodzi
                  stres w przedszkolu sad
                  i faktycznie chyba gorsze to smutne spojrzenie niz placz sad(((
                  ale juz niedlugo wiosna, potem lato - i zupelnie inne spojrzenie na swiat smile))
                  czekamy oczywiscie na zdjecia z niecierpliwoscia
                  buziaki kiss

                  --
                  Anulka
                  • batutka Re: No proszę - XII cz. 31.01.08, 12:00
                    ojej, ale dzis buro i beznadziejnie na dworzu - nie chce sie wyjsc, zreszta
                    chyba nie wyjdziemy, bo zbiera sie na padanie sad
                    a wczoraj bylo tak pieknie, spacerowalysmy poltorej godziny smile
                    no coz, pocieszam sie,ze niedlugo wiosna - nienawidze zimy i juz nie moge sie
                    doczekac cieplych (ba, goracych) dni smile

                    a wiecie co? wczoraj byla u nas pielegniarka srodowiskowa
                    wprawdzie my chodzimy sie leczyc do luxmedu (tam mamy abonament), ale
                    zapisalismy tez Anie w przychodni rejonowej i wlasnie stamtad przyszla do nas
                    wczoraj pielegniarka - po 8 rano!
                    Marcin szykowal sie do pracy, a ja w pizamie karmilam Anie smile
                    w mieszkaniu balagan (co sie u nas coraz czesciej zdarza, szczegolnie rano -
                    malo czasu na sprzatanie, jak jest z nami Anulka smile)
                    weszla do pokoju i powiedziala, ze musi zadac kilka pytan o rozwoj dziecka, no i
                    chodzi do ludzi patrzec w jakich warunkach mieszkaja dzieci...hmmm...smile)
                    smialysmy sie,ze dzis u nas warunku wspaniale, biorac pod uwage ten balagan w
                    mieszkaniu
                    a! zapomnialam napisac, ze w przedpokoju powitaly ja 2 wielkie torby z ubraniami
                    (robilismy porzadek w szafach i wybralismy ubrania na PCK) smile
                    no, ale babeczka byla bardzo mila - pogadalysmy troche, pobawila sie troche z
                    Ania i poszla komplementujac nas jeszcze, ze mamy ladne meszkanie surprised

                    sympatycznie bylo, ale kurcze, wydaje mi sie, ze taka pielegniarka powinna
                    najpierw umowic sie z nami na takie spotkanie - przeciez moglismy na przyklad
                    jeszcze spac albo co gorsza robic inne rzeczy wink)
                    --
                    Anulka
                    • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:40
                      wczoraj dziewczyny przyszla ta hustawka-bujaczek, co mi ja sloneczko polecila
                      (sama jakis czas temu kupila dla Michasi) i Ania od pierwszej chwili go polubila smile
                      jak ja posadzilam i wlaczaylam bujanie i muzyczke, od razu usnela smile)))
                      ale potem bylo juz lepiej - mogla dluzej sie nim nacieszyc i juz nie spala smile
                      byli u nas wczoraj goscie i siedziala w tym bujaczku razem z nami kolo stolu - i
                      mogla patrzec na nas z odpowiedniej wysokosci (bo jak sie ja sadzalo w nosidelku
                      samochodowym, to stal on za nisko, na podlodze, a hustawka jest dosyc wysoka,
                      wiec miala na nas dobry widoksmile)
                      na razie zdjelam jej ten pałąk z konikami nad glowa, bo wtedy ma gorszy widok
                      (bo koniki jej przeslaniaja swiatsmile), ale od czasu do czasu zakladam i wtedy
                      uderza lapkami w te koniki i sie cieszy smile
                      ogolnie mowiac: hustawka to byl dobry wybor smile
                      --
                      Anulka
                      • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 12:42
                        a wiecie co? zaczelam w koncu ladnie i systematycznie spadac z wagi - zostalo mi
                        juz do zrzucenia tylko 8 kg - ale szybko pojdzie
                        od urodzenia Ani schudlam 13 kg!!! smile
                        przed ciaza wazylam 50kg, przed samym porodem 80!!!
                        jak urodzilam Anie: 71, a teraz mam na koncie 58, a waga spada smile))
                        --
                        Anulka
                        • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:17
                          batutka napisała:

                          > a wiecie co? zaczelam w koncu ladnie i systematycznie spadac z
                          wagi - zostalo m
                          > i
                          > juz do zrzucenia tylko 8 kg - ale szybko pojdzie
                          > od urodzenia Ani schudlam 13 kg!!! smile
                          > przed ciaza wazylam 50kg, przed samym porodem 80!!!
                          > jak urodzilam Anie: 71, a teraz mam na koncie 58, a waga spada :-
                          )))

                          cholerka a mi jak staneła to ani drgnąć na dół nie chcesad tylko że
                          ja to przyznaje się że troche odpuściłam teraz te djetki mojeuncertain no
                          i co tu się dziwić że waga mi nie spadauncertain buuuuu le mam nadzieję że
                          do lata uda mi sie zrzucić teżjeszcze 8kg.

                          --
                          m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                          • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:25
                            sloneczko271 napisała:

                            > cholerka a mi jak staneła to ani drgnąć na dół nie chcesad tylko że
                            > ja to przyznaje się że troche odpuściłam teraz te djetki mojeuncertain no
                            > i co tu się dziwić że waga mi nie spadauncertain buuuuu le mam nadzieję że
                            > do lata uda mi sie zrzucić teżjeszcze 8kg.
                            >

                            sloneczko - co to dla nas 8 kg smile do lata jeszcze sporo czasu smile

                            --
                            Anulka
                      • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:15
                        batutka napisała:

                        > wczoraj dziewczyny przyszla ta hustawka-bujaczek, co mi ja
                        sloneczko polecila
                        > (sama jakis czas temu kupila dla Michasi) i Ania od pierwszej
                        chwili go polubil
                        > a smile
                        > jak ja posadzilam i wlaczaylam bujanie i muzyczke, od razu
                        usnela smile)))
                        > ale potem bylo juz lepiej - mogla dluzej sie nim nacieszyc i juz
                        nie spala smile
                        > byli u nas wczoraj goscie i siedziala w tym bujaczku razem z nami
                        kolo stolu -
                        > i
                        > mogla patrzec na nas z odpowiedniej wysokosci (bo jak sie ja
                        sadzalo w nosidelk
                        > u
                        > samochodowym, to stal on za nisko, na podlodze, a hustawka jest
                        dosyc wysoka,
                        > wiec miala na nas dobry widoksmile)
                        > na razie zdjelam jej ten pałąk z konikami nad glowa, bo wtedy ma
                        gorszy widok
                        > (bo koniki jej przeslaniaja swiatsmile), ale od czasu do czasu
                        zakladam i wtedy
                        > uderza lapkami w te koniki i sie cieszy smile
                        > ogolnie mowiac: hustawka to byl dobry wybor smile

                        to super! big_grin wiedziałam że się anulce spodobasmile))))
                        wyobraz sobie batutko ze michaśka to sobie pare razy sama ten pałąk
                        wyciągnełasmile hi,hi,hibig_grin jakoś jej się to udało. my iedyś patrzyy a
                        ona sobie go w ręce trzymasmile))

                        --
                        m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:27
                          sloneczko271 napisała:

                          > to super! big_grin wiedziałam że się anulce spodobasmile))))
                          > wyobraz sobie batutko ze michaśka to sobie pare razy sama ten pałąk
                          > wyciągnełasmile hi,hi,hibig_grin jakoś jej się to udało. my iedyś patrzyy a
                          > ona sobie go w ręce trzymasmile))
                          >

                          to spryciula smile
                          a moja Anie ten palak troche wkurza wiec go zdjelam smile
                          przeszkadza jej w ogladaniu telewizji (a dokladnie miniminismile)
                          --
                          Anulka
                    • figoglinka buro, mokro i znów poniedziałek 04.02.08, 10:01
                      Hej tam. Mam nadzieję, że się nie rozłożyłyście po tym weekendzie,
                      chociaż u nas było naprawdę ładnie, tylko zimno. Udało się zgrabić
                      liście w ogrodzie, były już mocno zbutwiałe, więc zajęły mniej
                      miejsca w zielonym koszu, poza tym przyjechała do nas babcia (moja
                      mama) i jest oczywiście większy ruch. Dzisiaj powrót do
                      codzienności, ale ponieważ tutaj jest przerwa międzysemestralna i
                      karnawał, to nawet w przedszkolu jest zaledwie kilkoro dzieci, a na
                      drogach puściutko. I świetnie.

                      We środę mam usg maleństwa (echo serca), bo wszystko wskazuje, że
                      Michałek,(już wiadomo, że chłopczyk), ma wadę serca. Teraz przed
                      wyjazdem musimy się jeszcze postarać jak najlepiej go zdiagnozować,
                      żeby mądrze wybrac w uk szpital na poród i wiedzieć co robić, jak
                      się urodzi. Ja też muszę poczytać o takich sprawach, żeby lepiej się
                      przygotować i wiedzieć co robić. Najważniejsze, że kariotyp ma
                      prawidłowy, bo w zeszłym tygodniu, zanim dostaliśmy wyniki, z tego
                      całego stresu postarzeliśmy się o 10 lat.

                      Pomału wykonujemy ruchy przeprowadzkowe. Pojawiła się firma z
                      Krakowa, która oferuje sporo niższą cenę (mimo przyjazdu z kraju)
                      niż te tutejsze, wiec zaraz wysyłam im wykaz naszych bambetli i
                      czekam na wycenę. Trzymajcie sie ciepło, tymczasem.
                      • batutka Re: buro, mokro i znów poniedziałek 04.02.08, 10:37
                        o kurcze figoglinko, to mieliscie stresu sporo - no, ale miejmy nadzieje, ze
                        wszystko bedzie ok, skoro kariotyp prawidlowy, to musi byc dobrze
                        ale nerwow nie zazdroszcze - sama sie denerwowalam jak w 9 tyg ciazy lekarz
                        powiedzial, ze nt jakby za duze
                        juz sobie rozne rzeczy wyobrazalam, stresowalam sie, a Ania zdrowa jak ryba
                        no, ale taki juz nasz los - matek - zawsze beda powody do denerwowania i drzenia
                        o swoje dziecko
                        bedzie dobrze!!!
                        i gratulacje z powodu chlopca - nareszcie jakis facet w naszym gronie (bo
                        malutko tu ich mamy...i kogo na zieciow mamy wybierac dla naszych corek wink)
                        --
                        Anulka
                        • sloneczko271 Re: buro, mokro i znów poniedziałek 05.02.08, 14:27
                          batutka napisała:

                          > o kurcze figoglinko, to mieliscie stresu sporo - no, ale miejmy
                          nadzieje, ze
                          > wszystko bedzie ok, skoro kariotyp prawidlowy, to musi byc dobrze
                          > ale nerwow nie zazdroszcze - sama sie denerwowalam jak w 9 tyg
                          ciazy lekarz
                          > powiedzial, ze nt jakby za duze
                          > juz sobie rozne rzeczy wyobrazalam, stresowalam sie, a Ania zdrowa
                          jak ryba
                          > no, ale taki juz nasz los - matek - zawsze beda powody do
                          denerwowania i drzeni
                          > a
                          > o swoje dziecko
                          > bedzie dobrze!!!
                          > i gratulacje z powodu chlopca - nareszcie jakis facet w naszym
                          gronie (bo
                          > malutko tu ich mamy...i kogo na zieciow mamy wybierac dla naszych
                          corek wink)


                          no dokładniebig_grin facecików małych nam tu trzeba więcej na forumsmile))
                          --
                          m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                    • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:12
                      batutko ale się uśmiałam z tej wizyty pielęgniarki środowiskowejsmile))
                      kurcze! ale naprawde to jest dziwne, ona powinna chyba was uprzedzić.
                      chociaż taka środowiskowa to może musi przyjść bez zapowiedzi skoro
                      ma zobaczyć w jakich warunkach dziecko żyje. cholerka jak by tak do
                      nas przyszła to też by sterylnego pożądku nie zastałauncertain bo ciągle
                      albo pranie wisi na suszare w kuchni albo sterta rzeczy do
                      prasowania leży i pożądku to chyba jeszcze długo nie będzieuncertain no bo
                      jak przy dziecku mieć taki extra pożądek? big_grin
                      aaa wiesz co batutko. do mojej siostry też przychodziła kilka razy
                      ta pielęgniarka środowiskowa i jak przyszła ostatnio a jej niunia ma
                      już roczek i akurat mieli remont w mieszkaniu no i oczywiście syf w
                      chałupie jak djabli jak to przy remonciesmile)) a moja siostra jeszcze
                      do tego była na coś tam wściekła i się wkurzyła i do tej położnej
                      powiedziała ,,ile razy jeszcze zamierza pani przychodzić?!!! czy my
                      do cholery jesteśmy jakąś patologiczną rodziną czy co???!!!" big_grin i
                      podobno tej położnej się głupio zrobiło i już od tamtej pory nie
                      przyszła.
                      moja siostra się naprawde wkurzyła bo kurcze do takiej jakiejś
                      meliniarskiej rodziny gdzie dzieci katują i biją to taka położna nie
                      pójdzie a oni dbają o niunie jak tylko moga najlepiej, mają ładny
                      duży dom a ta ciągle ich nawiedzała i tłumaczyła się że jak wraca z
                      pracy do domu to ma do nich po drodze i dlatego tak często
                      przyjeżdza. no ale takie niezapowiedziane odwiedziny to są
                      wkurzające bo wiadomo że zawsze sterylnego pożądku się w domu nie
                      ma.
                      --
                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                      • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:33
                        sloneczko - wcale sie nie dziwie,ze siostra sie zdenerwowala jesli czeste te
                        wizyty...
                        a jesli chodzi o porzadek w domu, to ja nie mam na nic czasu - jak Marcin w
                        pracy, to malo sprzatam, bo zajmuje sie Ania (czasem tez spie, jak ona spi, bo
                        jestem zmeczona), a jak Marcin wraca z pracy, to gadamy, bawimy sie z Ania i
                        jakos sie nam nie chce sprzatac smile
                        jak Ania spi, to wlasciwie mozna sprzatac, ale w tym czasie wole odpoczac,
                        zrobic cos dla siebie smile
                        najlepiej od razu po sobie sprzatac, nie zostawiac na pozniej, bo z
                        doswiadczenia wiem, ze jak sie tak robi, to rosnie sterta rzeczy do zrobienia
                        i pomyslec, ze przed urodzeniem Ani odkurzalam i sprzatalam codziennie i nawet
                        pyłka nie moglo byc widac, bo mnie to denerwowalo smile
                        ale co tam - "madrzy ludzie zyja w brudzie" wink
                        --
                        Anulka
                        • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:22
                          hi,hi,hi podoba mi się batutko to powiedzenie bardzo! big_grin bo u nie
                          to też jest taki pażądek że aż straszwink już w przedpokoju można się
                          zabićwink
                          a tak na serio to naprawde u mnie jest tak jak u ciebie: cały dzień
                          siedze z miśką a przy niej to się nie da nic posprzątać. a jak uśnie
                          w dzień to na 30 minut i dupa-blada. ja przez 30 minut to sobie
                          zdąże kawe wypićsmile))
                          --
                          m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • ataner30 Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 14:08
                  > Witam w nowym wątku. Zdjęcia i córeczki oczywiście śliczne,
                  > gratulacje dla Ataner, że córka, bo tutaj w moim środowisku same
                  > chłopy. U mnie pewnie też, tak się do tej myśli już przywyczailiśmy,
                  > że jakby była dziewczynka, to bym się nieźle zdziwiła.

                  dzieki za gratulacje. U nas wsrod znajomych tez same chlopy i tez sie mocno
                  zdziwilismy ze bedzie dziewczynka smile) Moze u ciebie bedzie tak samo i dolaczy
                  kolejna panna.
                      • batutka Re: No proszę - XII cz. 01.02.08, 19:33
                        batutka napisała:

                        > wiecie co? przeczytalam artykul na temat sczepionek skojarzonych i przerazilam
                        > sie
                        > juz sama nie wiem co z druga dawka szczepionki, czy ja dawac Ani czy nie - bo p
                        > o
                        > tym co przeczytalam, zaczelam sie bac:
                        > www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205

                        wlasnie przeczytalam mezowi ten artykul i mnie opieprzyl, ze czytam takie
                        nierzetelne artykuly (no bo niby dlaczego nie napisali nazwy szczepionki), a
                        potem sie nakrecam sama i denerwuje uncertain
                        --
                        Anulka
                        • mika805 Re: No proszę - XII cz. 02.02.08, 09:04
                          hej mamuśki!!!widzę, że u was ok.dziewczynki rosną jak na drożdżach, już niezłe panny wyrosły.niedługo sukieneczki letnie będziecie kupowały, takie słodkie i sandałki śliczne.bardzo zazdroszczę wam tego ale chciałam wam powiedzieć, że podjęliśmy decyzję....odpuszczamy do stycznia 2009.mam kłopoty z sercem i nerwicę żołądka i dwunastnicy, więc teraz to by było trochę ryzyko....jakoś musze się uspokoić podleczyć i wtedy znów będzie icsi.teraz ostro wzięłam się za remont domu, robimy nowa łazienkę, kominek i poddasze, wymieniamy podłogi, więc mam burdelik ale przynajmniej mysli skierowane trochę w inną stronę.nie będę tu często zaglądać, ale będę pod komórką, więc myślę że będziemy w kontakcie.pozdrawiam was i całuję i wasze córeczki również. ps przepraszam,że tak długo......bużka
                          • batutka Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 01:36
                            mikus - mysle, ze z tym odpuszczeniem sobie na razie i odpoczynkiem to dobry pomysl
                            organizm musi sie zregenerowac i psychicznie i fizycznie
                            a do 2009 roku blisko wiec jeszcze przed Wami rok szalenstw, a potem tylko
                            pieluchy smile)))
                            uda sie - masz moje slowo smile)
                            odzywaj sie do nas
                            buzka
                            --
                            Anulka
                          • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:35
                            mika805 napisała:

                            > hej mamuśki!!!widzę, że u was ok.dziewczynki rosną jak na
                            drożdżach, już niezłe
                            > panny wyrosły.niedługo sukieneczki letnie będziecie kupowały,
                            takie słodkie i
                            > sandałki śliczne.bardzo zazdroszczę wam tego ale chciałam wam
                            powiedzieć, że po
                            > djęliśmy decyzję....odpuszczamy do stycznia 2009.mam kłopoty z
                            sercem i nerwicę
                            > żołądka i dwunastnicy, więc teraz to by było trochę
                            ryzyko....jakoś musze się
                            > uspokoić podleczyć i wtedy znów będzie icsi.teraz ostro wzięłam
                            się za remont
                            > domu, robimy nowa łazienkę, kominek i poddasze, wymieniamy
                            podłogi, więc mam bu
                            > rdelik ale przynajmniej mysli skierowane trochę w inną stronę.nie
                            będę tu częst
                            > o zaglądać, ale będę pod komórką, więc myślę że będziemy w
                            kontakcie.pozdrawiam
                            > was i całuję i wasze córeczki również. ps
                            przepraszam,że tak d
                            > ługo......bużka


                            mikuś dziękujemy za komplementybig_grin
                            a co do twojego odpuszczenia na rok to powiem ci że chyba dobrze
                            robisz. skoro masz problemy ze zdrowiem to nie ma co ryzykować. nic
                            na siłe.
                            no a pozatym to kto wiewink może jak tak zupełnie teraz odpuścisz i
                            twoje myśli będą skierowane w inną strone to może naturalnie się
                            udasmile było by super! big_grin bardzo cię proszę nie opuszczaj nas tak
                            zupełnie. i zaglądaj troche częściej niż od czasu do czasusmile
                            pozdrawiamy cię też serdecznie i życzymy ci udanego remoncikusmile))
                            fajnie masz z tym kominkiembig_grin my mieszkamy w bloku więc jak słysze
                            kominek to odrazu sobie wyobrażam jak siedze przy takim kominku zimą
                            z ciepłym piwkiem w ręcesmile)) ach.... big_grin
                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 06.02.08, 14:28
                          batutko a co ja wczoraj przeżyłam przez ten artykuł to szok! smile
                          bo właśnie wróciliśmy z michaśką z drugiego szczepienia i misia
                          zasneła więc ja do kompa a tam ten artykuł który oczywiście
                          przeczytałam od deski do deski i poprostu zamarłam z przerażenia. no
                          i nagle się misia obudziłą z wielkim płaczem i taka niespokojna juz
                          była do samego wieczora to ja zaraz w panike że może to przez tą
                          szczepionkesad normalnie wczoraj ją cały czas obserwowałam, jak się
                          zachowuje itp.
                          pózniej to żałowałam że nie robiłam jej jednak tych szczepionek
                          pojedyńczychuncertain
                          jak mąż mój przyjechał z pracy to też opiernicz dostałam że czytam
                          takie artykuły a pózniej to przeżywam i się denerwuje no i że szukam
                          dziury w całymuncertain
                          a misi daliśmy troche paracetamolu w syropie i jej nerwy przeszły.
                          niby spała ale cotroche się budziła i płakałasad
                          i tak walczyła do godz.22 a potem się rozespała i już ładnie spałasmile
                          całe szczęśćie dziś już jest okbig_grin
                          --
                          m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 04.02.08, 23:59
                  figoglinkosmile
                  tak mi kochanie szkoda tego twojego syneczka z tym przedszkolemuncertain
                  rozumiem go bardzo dobrze bo ja tez jako dziecko nienawidziłam
                  przedszkolasad(( tylko że u mnie to ja miałam powód bo te głupie
                  baby w przedszkolu o normalnie terroryzowały te biedne dzieciaczkiuncertain
                  pamiętam że zmuszały mnie do jedzenia i na siłe kazały mi pić mleko
                  a ja zawsze niecierpiałam mleka i teraz tez nie przekłkne mlekauncertain
                  bleee.
                  do tego mi się zawsze często siku chciało i ja ciągle się pytałam
                  czy mogę iść do ubikacij i wyobrazcie sobie że te babska myśłały że
                  ja sobie takie ,,spacerki urządzam" i mnie nie puszczały do tej
                  toalety a ja pózniej zawsze jak było leżakowanie to się w portki
                  zlałam i znowu mama na mnie była zła w domuuncertain no mówie wam ja
                  przedszkole to wspominam jako jeden wielki horror!
                  mam nadzieję że teraz już jest inaczej w tych przedszkolach. zresztą
                  napewno jest inaczej bo mamy przykład-batutkosmile ona jest
                  przedszkolanką z powołaniasmile mam nadzieję że teraz już wszystkie
                  przedszkolanki są takie dobre dla dzieci.
                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • sloneczko271 Re: No proszę - XII cz. 05.02.08, 00:00
                  figoglinka napisała:
                  > Odliczam już dni do wolnego, tak mi już obrzydła ta robota.
                  Zresztą
                  > u mnie panuje taka specyficzna atmosfera - przy porannej kawie
                  > ulubionym tematem jest narzekanie i odliczanie ile komu zostało do
                  > emerytury smile

                  no to faktycznie figoglinko, w tej pracy masz nieciekawa atmosfereuncertain
                  kurcze! to można tylko w jakieś doły popaść.

                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
            • sloneczko271 Re: Tylko 1 słowo- śLICZNA !!!!!! 04.02.08, 23:51
              ataner30 napisała:

              > Sliczne sa te wasze coreczki - az milo popatrzec.
              > Obiecalam ze dam znac jak juz bede wiedziala kto u mnie w brzuchu
              siedzi - no w
              > iec juz wiem ... dziewczynka smile)) Bardzo sie ciesze, wreszcie
              spelni mi sie to
              > o czym marzylam gdy przez caly ubiegly rok czytalam wasze watki.
              Pozdrawiam i
              > buziaki dla coreczek.


              super! kochaniebig_grin
              dziewczynki są cudne! big_grin zresztą chłopczyki tez są fantastyczni ale
              ja wiem o czym mówisz, bo ja też zawsze ale to zawsze marzyłam o
              dziewczyncebig_grin
              a jak będzie miała na imie? już wiesz skarbie? smile))
              --
              m1.lilypie.com/8KF4p2.png
      • sloneczko271 Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 04.02.08, 12:25
        melduje się na nowym wąteczkubig_grin
        i powiem wam że aż wstyd się przyznać ale ja ciągle zaglądałam na
        wątek XI i się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie więc się też
        nie odzywałam i nawet nie zauważyłam że już jest wątek XII smile))
        hi,hi,hibig_grin ale wstyduncertain

        batutko ania wygląda superowo! big_grin a ten uśmiech to jest poprostu
        powalającysmile)))) wycałuj ją mocno odemniesmile))))
        --
        m1.lilypie.com/8KF4p2.png
        • batutka Re: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII 06.02.08, 01:37
          sloneczko271 napisała:

          > melduje się na nowym wąteczkubig_grin
          > i powiem wam że aż wstyd się przyznać ale ja ciągle zaglądałam na
          > wątek XI i się zastanawiałam dlaczego nic nie piszecie więc się też
          > nie odzywałam i nawet nie zauważyłam że już jest wątek XII smile))
          > hi,hi,hibig_grin ale wstyduncertain
          >
          > batutko ania wygląda superowo! big_grin a ten uśmiech to jest poprostu
          > powalającysmile)))) wycałuj ją mocno odemniesmile))))

          dzieki ciociu - juz ucalowalam smile
          a z tym watkiem to faktycznie smieszna sprawa smile)))
          --
          Anulka
    • lilyan batutko 03.02.08, 10:01
      oglądałam Wasze zdjęcia i zauważyłm, że oprócz ślicznej córy (piekny
      uśmiech smile) masz chyba wózek, który mnie bardzo interesuje. to xa
      prawda? mogłabyś napisać jak Ci się go używa? chodzi mi szczególnie
      o to czy zauwazyłas jakieś wady w tym modelu?
      rozglądałam się już za wózkami i póki co jest to jedyny wózek
      któremu nie mogę póki co nic zarzucić. jedyne co mnie zastanawia to
      amortyzacja, ale mam nadzieję, że na warunki miejskie będzie ok.

      będę wdzięczna za wszelkie sugestie smile

      --
      Jr
      • batutka lilyan 03.02.08, 20:23
        wozek to rzeczywiscie x-lander xa i musze Ci powiedziec, ze ja jestem z niego
        bardzo zadowolona
        wprawdzie mam go od pazdziernika wiec nie tak dlugo, ale jeszcze nie nawalil,
        nie zepsul sie
        swietnie sie go prowadzi (bardzo lekko, ma kola skretne, wiec mozna prowadzic
        jedna reka)i rzeczywiscie bardzo dobrze amortyzuje
        my dodatkowo mamy do stelaza fotelik - nosidelko samochodowe i spacerowke
        a jesli chodzi o wady...hm...trudno powiedziec,ja nie zauwazylam zadnych smile)
        niektorzy twierdza,ze gondola powinna byc wieksza, ale teraz jest zima, Ania juz
        skonczyla prawie 4 miesiace, wiec jest juz duza,a dodatkowo poubierana w
        kombinezony i inne "ciezkie" zimowe rzeczy i sie swobodnie miesci, wiec nie ma
        dla mnie problemu
        a juz w kwietniu, albo nawet marcu przesiadamy sie w spacerowke smile

        ja polecam Ci ten wozek - nie bedziesz zalowala :-0
        --
        Anulka
        • lilyan Re: lilyan 03.02.08, 21:12
          gondolka faktycznie nie jest duża, ale w sumie jest chyba taka jak w
          innych wózkach wielofunkcyjnych. ciężko znaleźć naprawdę dużą, no
          chyba że wózek jest typowo spacerowy i strasznie ciężki.
          ja mam termin na początek lipca, więc na początku zimy Jr będzie
          miał już jakieś 5 m-cy. ale ten wózek tak mi się podoba, ze najwyżej
          jak zacznie się robić ciasny, to się zaopatrzę w taka usztywnianą
          wkładke do spacerówki. musze jeszcze tylko sprawdzić czy spacerówka
          rozkłada się na płasko.

          ciesze się, że polecasz ten wózek, jakoś bardziej się ufa komuś kogo
          się troszeczkę zna smile

          --
          Invitrówki po drugiej stronie

          Jr
    • batutka fajna stronka 04.02.08, 14:41
      znalazlam ciekawa strone o diecie, zywieniu dzicka - wpisuje sie tylko jego date
      urodzenia, rodzaj karmienia (sztuczne, naturalne) i zatwierdza i pokazuje sie
      stronka co aktualnie powinno sie dawac dziecku do jedzenia smile
      --
      Anulka
          • batutka Re: sloneczko 06.02.08, 01:41
            sloneczko - a jak tam dietka Michasi? podajesz juz mleko nastepne?
            ja zaczne juz lada dzien
            a dzis przyszla do mnie paczka - ciag dalszy tego blekitnego pudelka ze szpitala
            dostalam sloiczek z zupka i deserkiem, kaszke i fajny poradnik dotyczacy
            zywienia dzieci (od 5 miesiaca)
            i dzis dalam Ani dwie lyzeczki tego deserku - banan z jablkiem - Ania yla
            baaaardzo zdziwiona nowym smakiem, ale jadla i smiala sie, tak jej to smakowalo smile
            --
            Anulka
            • batutka Remont 06.02.08, 01:45
              a mnie wkrotce czeka dalsza czesc romontu mieszkania
              wyremontowalismy juz kuchnie i lazienke z wc, a teraz zostala dalsza czesc
              mieszkania
              i juz sie boje co to bedzie - pamietam remont jak bylam w ciazy, jak mnie to meczylo
              potem musielismy przerwac, bo Ania sie urodzila, no, ale juz powoli mysle o
              dalszym etapie i az mnie ciarki przechodza...
              mamy stare meble po poprzeenich wlascicielach (zupelnie nie w moim stylu) i juz
              nie moge patrze na to mieszkanie, ale tak bym juz chciala byc po remoncie
              a najwazniejszy pokoj Ani smile
              --
              Anulka
              • batutka ... 06.02.08, 01:48
                a ja zamiast spac, to siedze w internecie smile
                nie chce mi sie spac, wiec klikam i klikam jak glupia, a jutro bede zmeczona smile
                a u mnie w klatce schodowej jest remont i rozwalaja sciany, klada gładź i nie
                moge stawiac wozka na dole (bo by mi go zniszczyli) i zastanawiam sie jak ja z
                Ania bede chodzila na MArcina jak wroci z pracy,ale wtedy bedzie chyba za pozno
                na spacery...uncertain
                --
                Anulka
                • figoglinka Popielec 06.02.08, 10:07
                  Batutko, podziwiam. Ja nie mam w sobie nic z nocnego marka i
                  najchętniej chodziłabym spać o 22.00 (najpóźniej). W tym tygodniu
                  synek robi mi niespodzianki, bo od poniedziałku nie płacze jak go
                  zostawiam w przedszkolu, nawet się jakoś ze mną nie żegna i
                  szczególnie nie ogląda, więc czyżby sie przyzwyczaił i zaakceptował
                  taki układ. Szkoda, że zajęło mu to niemal rok, a już za dwa - trzy
                  tygodnie nie będzie chodził, bo przecież wyjeżdżamy.

                  Dzisiaj środa popielcowa, ale w przedszkolu karnawał, przebierańce,
                  smażenie naleśników i podobne atrakcje. Poza tym cały tydzień uznany
                  jest za tydzień karnawałowy i nikt nie pamięta o tym, że głowę
                  trzeba posypać popiołem, bo z prochu powstałeś i w proch się
                  obrócisz. Uwielbiam zresztą tą kwestię, jest genialna.

                  Dzisiaj babcia odbiera Frania z przedszkola i jest cała
                  zestresowana. Zdumienie mnie ogarnia, bo przecież sama miała 3
                  dzieci (ja jestem najmłodsza) i jakoś nie miała z takimi rzeczami
                  kłopotu. Mam nadzieję, że pójdzie dobrze. Ja po południu mam usg
                  serca maluszka i nie wiem ile potrwa. Mam nadzieję, że nic już
                  doktorka nie znajdzie oprócz tamtej wady, bo byłoby kiepsko. I tak
                  bez operacji chirurgicznej na otwartym sercu się nie obejdzie,
                  pytanie tylko, kiedy trzeba będzie ją zrobić i czy sie uda.

                  W pracy szefowa wróciła i znowu zapanowało nieprzyjemne napięcie. W
                  sumie to mi to coraz bardziej obojętnieje, bo najważniejszy jest
                  teraz maluszek (będzie Michałek) i jego zdrowie.

                  Oglądałam tez wózki na brytyjskim ebayu i można nawet coś fajnego
                  znaleźć. Ja chciałabym tylko taką tradycyjną gondolę, bo spacerówkę
                  mamy, więc żeby miała dużą gondolę i dobrze się bujała (i koniecznie
                  4 koła, niepompowane, takie gąbkowe). Ceny są niskie (przynajmniej
                  te wywoławcze), ale trzeba odebrać samemu, więc muszę sie
                  przeszkolić w topografii wyspy. Pozdrowienia, pa
                  • batutka Re: Popielec 06.02.08, 11:15
                    figoglinko - trzymaj sie kochana, trzeba wierzyc, ze wszytsko sie uda i operacja
                    skonczy sie pomyslnie
                    lekarze pewnie mieli nie jeden taki przypadek, wiec sa juz specjalistami w tym
                    zakresie i zrobia dobra robote
                    trzymam kciuki
                    a jesli chodzi o synka, to super - wyglada na to, ze faktycznie przyzwyczail sie
                    do przedszkola - jednym wystarczy krotki okres adaptacji, a innym zabiera to
                    troche wiecej czasu - i pewnie juz Twoj synek jest na tym etapie smile))

                    u nas dzis okropny dzien - pada...hm...faktycznie jakos tak popielcowo,
                    nostalgicznie...

                    --
                    Anulka
                  • sloneczko271 Re: Popielec 06.02.08, 16:47
                    figoglinko. trzymam mocno kciuki za dzisiejsze usg. napewno już nic
                    więcej nie znajdą u michałka. a tamtą wade napewno szybko lekarze
                    naprawią po jego porodzie. trzymam mocno, mocno kciukismile napewno
                    będzie dobrze.
                    jak znajdziesz jakiś fajny wózeczek dla michasia to pochwal się nam
                    i podaj nam link do niegosmile
                    a frania to mi naprawde szkoda, bo biedaczek ledwo się przyzwyczaił
                    do przedszkola a tu znowu zmiana. ale teraz całe szczęście będzie
                    miał zmiane na lepsze bo w końcu będzie z mamuniąbig_grin
                    i pewnie tą waszą przeprowadzke będzie dobrze kiedyś wspominał bo
                    bedzie miał miłe wspomnienia że po pierwsze już nie musi chodzić do
                    przedszkola a po drugie mama w domku będzie z nim i braciszkiem non-
                    stopbig_grin
                    a twoja mama to się może stresuje tym że w przedszkolu mówią w obcym
                    języku-co?
                    --
                    m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • sloneczko271 Re: ... 06.02.08, 16:36
                  batutka napisała:

                  > a ja zamiast spac, to siedze w internecie smile
                  > nie chce mi sie spac, wiec klikam i klikam jak glupia, a jutro
                  bede zmeczona :-
                  > )
                  > a u mnie w klatce schodowej jest remont i rozwalaja sciany, klada
                  gładź i nie
                  > moge stawiac wozka na dole (bo by mi go zniszczyli) i zastanawiam
                  sie jak ja z
                  > Ania bede chodzila na MArcina jak wroci z pracy,ale wtedy bedzie
                  chyba za pozno
                  > na spacery...uncertain

                  może ci teść pomoże znosić wózek (pisałąś kiedyś że blisko koło was
                  mieszkają teście-tak?) ja też mam niestety z tym wózkiem przerąbane
                  i za każdym razem musze dzwonić po teścia. coprawda on nie grymasi i
                  zawsze chętnie przyjeżdza bez problemu mi pomóc no ale mi jest za
                  każdym razem głupio że go odrywam od jakiś tam prac. no ale trudno,
                  gdyby nie to, to bym musiała wychodzić z michaśką tylo w weekendy bo
                  jak mój misiek wraca z pracy to już i tak jest za pózno na spacery.
                  teraz kurcze jak było tak ładnie ciepło na dworze to my musiałyśmy
                  z miśką w domu siedzieć bo chore obie byłyśmy a jak dziś się
                  szykowałąm na dwór to deszcze znowu zaczoł padać i znowu siedzimy w
                  domuuncertain
                  kurcze! byle do wiosnybig_grin

                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                  • batutka Re: ... 07.02.08, 18:35
                    sloneczko271 napisała:

                    > może ci teść pomoże znosić wózek (pisałąś kiedyś że blisko koło was
                    > mieszkają teście-tak?) ja też mam niestety z tym wózkiem przerąbane
                    > i za każdym razem musze dzwonić po teścia. coprawda on nie grymasi i
                    > zawsze chętnie przyjeżdza bez problemu mi pomóc no ale mi jest za
                    > każdym razem głupio że go odrywam od jakiś tam prac. no ale trudno,
                    > gdyby nie to, to bym musiała wychodzić z michaśką tylo w weekendy bo
                    > jak mój misiek wraca z pracy to już i tak jest za pózno na spacery.
                    > teraz kurcze jak było tak ładnie ciepło na dworze to my musiałyśmy
                    > z miśką w domu siedzieć bo chore obie byłyśmy a jak dziś się
                    > szykowałąm na dwór to deszcze znowu zaczoł padać i znowu siedzimy w
                    > domuuncertain
                    > kurcze! byle do wiosnybig_grin
                    >

                    oj tak, byle do wiosny smile
                    no, ale juz blizej niz dalej smile
                    a najbardziej nie moge sie doczekac lata - uwielbiam jak jest cieplo na dworzu
                    a co do tescia, to niestety nie bedzie mogl przyjezdzac znosic mi ten wozek, bo
                    na emeryturze zachcialo mu sie pracowac i od niedawna bawi sie w nauczyciela na
                    uczelni (uczy studentow geodezji smile))) hihi
                    zamiast lezec do gory brzuchem - ale podoba mu sie to, wiec jak chce, to niech
                    pracuje...no, ale wozka mi przez to nie zniesie smile
                    nie wiem jak my to roziwazemy - bo ten remont klatki bedzie trwal do 31 marca -
                    wiec wozek nie moze stac na dole, na klatce
                    dzis wyszlam na dwor, bo Marcin wrocil z pracy po 15-ej, ale nie to sa wyjatki
                    --
                    Anulka
                    • sloneczko271 Re: ... 07.02.08, 18:41
                      batutka napisała:
                      > oj tak, byle do wiosny smile
                      > no, ale juz blizej niz dalej smile
                      > a najbardziej nie moge sie doczekac lata - uwielbiam jak jest
                      cieplo na dworzu
                      > a co do tescia, to niestety nie bedzie mogl przyjezdzac znosic mi
                      ten wozek, bo
                      > na emeryturze zachcialo mu sie pracowac i od niedawna bawi sie w
                      nauczyciela na
                      > uczelni (uczy studentow geodezji smile))) hihi
                      > zamiast lezec do gory brzuchem - ale podoba mu sie to, wiec jak
                      chce, to niech
                      > pracuje...no, ale wozka mi przez to nie zniesie smile
                      > nie wiem jak my to roziwazemy - bo ten remont klatki bedzie trwal
                      do 31 marca -
                      > wiec wozek nie moze stac na dole, na klatce
                      > dzis wyszlam na dwor, bo Marcin wrocil z pracy po 15-ej, ale nie
                      to sa wyjatki

                      no faktycznie masz problem skarbie z tym wózkiemuncertain ale dobrze że to
                      tylko miesiącsmile więc szybko zleci.
                      ja dzisiaj nie wychodziłam z michasią na dwór . u nas było brzydko
                      wiało i chyba taka mrzawka padała więc sobie odpuściłyśmysmile
                      wogóle dzisiaj miśka obudziła się o 04 rano i zrobiła nam pobudke no
                      i już do rana nie spała.
                      --
                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                    • batutka Re: ...praca. 07.02.08, 18:27
                      sloneczko271 napisała:

                      > u mnie w pracy się wszystko popitoliło na maxa! sad
                      > będzie najprawdopodobniej likwidacja zakładu i mnie zwolnią no i
                      > przyjdzie mi chyba iść na kuroniówke.
                      > naprawde mnie to wszystko już załamujeuncertain

                      o kurcze - to faktycznie nieciekawie sad
                      kurcze, a moze jest jakis przepis chroniacy Cie - bo przeciez to nie Twoja wina,
                      ze likwiduja zaklad pracy, no sama nie wiem
                      a moze nie zlikwiduja...a moze czas na wlasny interes? smile
                      --
                      Anulka
                      • sloneczko271 Re: ...praca. 07.02.08, 18:45
                        batutka napisała:
                        > o kurcze - to faktycznie nieciekawie sad
                        > kurcze, a moze jest jakis przepis chroniacy Cie - bo przeciez to
                        nie Twoja wina
                        > ,
                        > ze likwiduja zaklad pracy, no sama nie wiem
                        > a moze nie zlikwiduja...a moze czas na wlasny interes? smile

                        no ja też myślałam że jest jakiś przepis chroniący mnie ale się
                        prawnika pytaliśmy z miśkiem i wychodzi na to że jeśli jest
                        likwidacja zakładu to niestety mogą mnie zwolić i jużsad
                        a o własnym interesie myślałam ale teraz znowu kupiliśmy działke bo
                        była okazja i kurcze kasy to my już długo mieć nie będziemyuncertain
                        ja już nie wiem co robić. podłamuje mnie to wszystko.
                        --
                        m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • batutka Re: ...praca. 08.02.08, 19:59
                          sloneczko271 napisała:

                          > no ja też myślałam że jest jakiś przepis chroniący mnie ale się
                          > prawnika pytaliśmy z miśkiem i wychodzi na to że jeśli jest
                          > likwidacja zakładu to niestety mogą mnie zwolić i jużsad
                          > a o własnym interesie myślałam ale teraz znowu kupiliśmy działke bo
                          > była okazja i kurcze kasy to my już długo mieć nie będziemyuncertain
                          > ja już nie wiem co robić. podłamuje mnie to wszystko.

                          sloneczko, a jaka dzialke kupiliscie? taka rekreacyjna na wypady wakacyjne?
                          --
                          Anulka
                          • sloneczko271 Re: ...praca. 09.02.08, 08:35
                            kochaniesmile
                            działke taką pod budowe domusmile tylko kiedy my ten dom wybudujemy to
                            ja nie wiem. no ale zawsze nam się domek taki mały marzył bo jednak
                            w tych naszych dwóch malutkich pokojach to będzie nam kiedyś troche
                            ciasno. coprawda ja nie narzekam ale poprostu zawsze nam się marzyło
                            żebyśmy mieli własny domek i żeby blisko nie było żadnych siąsiadów
                            którzy patrzą za płotuwink żeby to była taka działka żeby można było
                            latem wyjść sobie w na luzaka w samych ,,majtkach" i wypić kawke w
                            ogrodziebig_grin a zimą wypić grzańca przed kominkiembig_grin ach... ale się
                            rozmarzyłambig_grin
                            no ale mój misiek mi mówi że już pierwszy krok w tym celu
                            zrobiliśmysmile)) a że działke to my spłacimy za 5 lat jak dobrze
                            pójdzie już nie mówiąc o budowie domu to się śmiejemy że chyba na
                            starość sobie usiądziemy w tym ogrodziewink hi,hi,hibig_grin
                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                  • batutka Re: ...praca. 07.02.08, 18:28
                    sloneczko271 napisała:

                    > batutko a jak tam twój marcin? zmienił jużprace?

                    jeszcze jest w starej pracy, do nowej przejdzie gdzies w kwietniu, gora w maju smile
                    --
                    Anulka
              • sloneczko271 Re: Remont 06.02.08, 16:30
                batutka napisała:

                > a mnie wkrotce czeka dalsza czesc romontu mieszkania
                > wyremontowalismy juz kuchnie i lazienke z wc, a teraz zostala
                dalsza czesc
                > mieszkania
                > i juz sie boje co to bedzie - pamietam remont jak bylam w ciazy,
                jak mnie to me
                > czylo
                > potem musielismy przerwac, bo Ania sie urodzila, no, ale juz
                powoli mysle o
                > dalszym etapie i az mnie ciarki przechodza...
                > mamy stare meble po poprzeenich wlascicielach (zupelnie nie w moim
                stylu) i juz
                > nie moge patrze na to mieszkanie, ale tak bym juz chciala byc po
                remoncie
                > a najwazniejszy pokoj Ani smile

                oj to ci kochanie nie zazdroszczeuncertain
                chociaż twoja ania jest spokojniejsza od michaśki to może jakoś to
                zniesiecie lepiej bo ja teraz remontu przy michalinie to sobie nie
                wyobrażam. już bez pemontu jest niezły rozgardjasz w chałupiewink

                --
                m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • batutka Re: Remont 07.02.08, 18:00
                  sloneczko271 napisała:

                  > oj to ci kochanie nie zazdroszczeuncertain
                  > chociaż twoja ania jest spokojniejsza od michaśki to może jakoś to
                  > zniesiecie lepiej bo ja teraz remontu przy michalinie to sobie nie
                  > wyobrażam. już bez pemontu jest niezły rozgardjasz w chałupiewink
                  >

                  oj, ja sobie tez tego nie wyobrazam, no, ale trzeba to zrobic i miec to z glowy
                  a roboty jest, ze hej: wygladzenie scian w trzech pokojach i przedpokoju
                  pokojach, postawienie jednej scianki dzialowej (bo poprzedni wlasciciele
                  rozwalili scianke laczaca dwa pokoje i zrobili jeden, a my chcemy wrocic do
                  poprzedniego ustawienia scian i zrobic kolejny pokoj: dla Ani i wtedy beda trzy
                  pokoje,a nie jak teraz: dwa)
                  potem: pomalowanie tych scian, polozenie wszedzie podlogi (pewnie paneli albo
                  deski) na podlodze, bo teraz jest wstretna wykladzina - tez po poprzednich
                  wlascicielach
                  no i meble tzeba kupic
                  wiec roboty jest od groma uncertain
                  na razie mamy wyremontowana tylko kuchnie, lazienke i wc
                  no, ale juz po remoncie czekaja mnie same przyjemnosci czyli dekorowanie
                  mieszkania, kupowanie mebli, tkanin - uwielbiam to smile)))

                  --
                  Anulka
            • sloneczko271 Re: sloneczko 06.02.08, 16:25
              batutka napisała:

              > sloneczko - a jak tam dietka Michasi? podajesz juz mleko nastepne?
              > ja zaczne juz lada dzien
              > a dzis przyszla do mnie paczka - ciag dalszy tego blekitnego
              pudelka ze szpital
              > a
              > dostalam sloiczek z zupka i deserkiem, kaszke i fajny poradnik
              dotyczacy
              > zywienia dzieci (od 5 miesiaca)
              > i dzis dalam Ani dwie lyzeczki tego deserku - banan z jablkiem -
              Ania yla
              > baaaardzo zdziwiona nowym smakiem, ale jadla i smiala sie, tak jej
              to smakowalo
              > smile

              ja batutko zaczełam wprowadzać misi to ,,następne"
              mleczko ,,bebiko2" od poniedziałku.
              tylko że co 2 dni jej dodaje kolejną miarke drugiego mleczka żeby
              jej się znowu rewolucja w tym brzuszku nie porobiła. bo po tym
              antybiotyku długo nie mogła dojść do siebie i ciągle miała
              rozwolnienie. i w sumie to w poniedziałek też miałam wątpliwości czy
              już jej wprowadzać to nowe mleczko bo nadal miała takie lekkie
              rozwolnienie ale stwierdziłąm ze zaryzykuje bo niektórzy w rodzinie
              mi mówili że to rozwolnienie może też być od tego że zaczynją jej
              iść zęby, więc stwierdziłam że jeśli tak byb yło to jeszcze przecież
              długo będą jej te zębiska małe wychodzić i dlatego zaczełam jej
              wprowadzać to drugie mleczko.
              dziś dostaje na 150ml. wody 2 miarki ,,bebiko 2" i 3 miarki ,,bebiko
              1" i jutro zrobie tak samo a dopiero w piątek dorzuce jej kolejną
              miarke bebiko2. wole z nią przejść z tym mleczkiem tak pomalutku, bo
              ona ma jednak jakoś wrażliwy jeszcze ten układ pokarmowy skoro tak
              długo miała to rozwolnienie mimo preparatów osłonowych.
              a jak przejdzie już całkiem na drugie mleczko i będę jej podawać już
              z jakiś tydzień to zaczne jej dopiero serwować kolejne potrawysmile

              a anulke już widze jak pałaszuje ten deserekbig_grin pewnie się niezle
              umazała-co? wink hi,hi,hibig_grin
              ja właśnie czekam z niecierpliwością na tą paczke ale jeszcze jej
              nie dostałam. może lada dzień przyjdziebig_grin

              --
              m1.lilypie.com/8KF4p2.png
              • batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:50
                sloneczko271 napisała:

                > ja batutko zaczełam wprowadzać misi to ,,następne"
                > mleczko ,,bebiko2" od poniedziałku.
                > tylko że co 2 dni jej dodaje kolejną miarke drugiego mleczka żeby
                > jej się znowu rewolucja w tym brzuszku nie porobiła. bo po tym
                > antybiotyku długo nie mogła dojść do siebie i ciągle miała
                > rozwolnienie. i w sumie to w poniedziałek też miałam wątpliwości czy
                > już jej wprowadzać to nowe mleczko bo nadal miała takie lekkie
                > rozwolnienie ale stwierdziłąm ze zaryzykuje bo niektórzy w rodzinie
                > mi mówili że to rozwolnienie może też być od tego że zaczynją jej
                > iść zęby, więc stwierdziłam że jeśli tak byb yło to jeszcze przecież
                > długo będą jej te zębiska małe wychodzić i dlatego zaczełam jej
                > wprowadzać to drugie mleczko.
                > dziś dostaje na 150ml. wody 2 miarki ,,bebiko 2" i 3 miarki ,,bebiko
                > 1" i jutro zrobie tak samo a dopiero w piątek dorzuce jej kolejną
                > miarke bebiko2. wole z nią przejść z tym mleczkiem tak pomalutku, bo
                > ona ma jednak jakoś wrażliwy jeszcze ten układ pokarmowy skoro tak
                > długo miała to rozwolnienie mimo preparatów osłonowych.
                > a jak przejdzie już całkiem na drugie mleczko i będę jej podawać już
                > z jakiś tydzień to zaczne jej dopiero serwować kolejne potrawysmile
                >
                > a anulke już widze jak pałaszuje ten deserekbig_grin pewnie się niezle
                > umazała-co? wink hi,hi,hibig_grin
                > ja właśnie czekam z niecierpliwością na tą paczke ale jeszcze jej
                > nie dostałam. może lada dzień przyjdziebig_grin
                >

                ja myslalam, ze juz dostalas - no, to pewnie niedlugo Ci przysla smile
                a ja od dzis wprowadzilam Ani bebilon 2 (podobnie jak i Ty - jak np je 150 i 5
                miarek mleka, to ja jej dalam 4 miarki nr1 i jedna nr 2, a jurto juz doloze o
                jedna miarke nr2 wiecej, az dojedziemy do tego,ze sama dwojeczke bedzie jadlasmile
                z tydzien na tej dwojce bedzie, a potem doloze jej jabluszko (mus) i tez
                tydzien, a potem marchewke (tez sama, bez dodatkow, ze sloiczka), potem juz - w
                kolejnym tygodniu zaczne jej dawac zupke jarzynowa, a potem kaszke, albo kleik
                sloneczko - a jak Ty bedziesz dawac Misi jedzonko? i powiedz mi jak z ta kaszka:
                kupic kaszke na mleku czy lepiej tak do rozrobienia na tym naszym mleku (ktore
                juz pija: bebiko, bebilon)?


                --
                Anulka
                • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 18:55
                  batutka napisała:
                  > ja myslalam, ze juz dostalas - no, to pewnie niedlugo Ci przysla :-
                  )
                  > a ja od dzis wprowadzilam Ani bebilon 2 (podobnie jak i Ty - jak
                  np je 150 i 5
                  > miarek mleka, to ja jej dalam 4 miarki nr1 i jedna nr 2, a jurto
                  juz doloze o
                  > jedna miarke nr2 wiecej, az dojedziemy do tego,ze sama dwojeczke
                  bedzie jadla:-
                  > )
                  > z tydzien na tej dwojce bedzie, a potem doloze jej jabluszko (mus)
                  i tez
                  > tydzien, a potem marchewke (tez sama, bez dodatkow, ze sloiczka),
                  potem juz - w
                  > kolejnym tygodniu zaczne jej dawac zupke jarzynowa, a potem
                  kaszke, albo kleik
                  > sloneczko - a jak Ty bedziesz dawac Misi jedzonko? i powiedz mi
                  jak z ta kaszka
                  > :
                  > kupic kaszke na mleku czy lepiej tak do rozrobienia na tym naszym
                  mleku (ktore
                  > juz pija: bebiko, bebilon)?

                  no ja jeszcze kochanie tej paczki nie dostałamuncertain ale pewnie lada
                  dzień mi przyśląsmile
                  a jedzonko będę wprowadzała misi tak jak ty skarbie anulcesmile))
                  tylko to mleczko to ja dodaje jej kolejną miarke co 2 dni ale to
                  przez to że miśka ma jakiś wrażliwy ten swój brzuszek.
                  wogóle zauważyłam że to mleczko ,,następne" jest troszke innej
                  konsystencij, jest takie bardziej sypkiesmile a to bebilon też jest
                  takie sypkie batutko?
                  a co do tych kaszek to ci powiem że nie mam zielonego pojęcia. zale
                  zanim wejdziemy jeszcze w te kaszki to jeszcze pewnie z miesiąc
                  miniewink

                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
              • batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:52
                sloneczko271 napisała:

                > a anulke już widze jak pałaszuje ten deserekbig_grin pewnie się niezle
                > umazała-co? wink hi,hi,hibig_grin

                oj tak - caly sliniak byl ubrudzony i ona tez: i raczki i buzka smile))
                ona bidulka nie umie jeszcze jesc z lyzeczki i strasznie komicznie to wygladalo
                jak jej to jedzenia wychodzilo z ust smile


                --
                Anulka
                • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:04
                  batutka napisała:
                  > oj tak - caly sliniak byl ubrudzony i ona tez: i raczki i buzka :-
                  )))
                  > ona bidulka nie umie jeszcze jesc z lyzeczki i strasznie komicznie
                  to wygladalo
                  > jak jej to jedzenia wychodzilo z ust smile

                  hi,hi,hismile))))))))))))))))))))))))
                  no już sobie ją wyobrażambig_grin następnym razem zrób jej zdjęcie takiej
                  umazanejbig_grin
                  a miałam ci się kochanie jeszcze zapytać jak ty anulce podajesz
                  witaminki? to znaczy chodzi mi o to czy łyżeczką czy
                  np.strzykawką? smile
                  ja misi podaje łyżeczką i ona wsumie mi te witaminy ładnie bierze z
                  łyżeczki i dlatego jestem ciekawa jak jej pójdzie z np. takim musem
                  lub zupkąsmile)) ale pewnie też się niezle umarze bo jednak witaminki
                  to tylko pare kropelek no i też jest wtedy inna konsystencjabig_grin
                  oj już się niemoge doczekać jak zobacze jak misia pałaszuje ten
                  mussbig_grin zaraz jej zrobie wtedy sesje zdjęciowąwink

                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                  • batutka witaminy 08.02.08, 19:56
                    sloneczko - pytalas sie jak podaje Ani witaminki
                    powiem Ci,ze ja nie podaje jej zadnych witamin - lekarka mi nie dala, bo
                    powiedziala, ze w mlekach modyfikowanych jest mnostwo witamin i nie potrzeba
                    dodatkowo
                    a Wy jakie Misi podajecie witaminki?
                    --
                    Anulka
                    • sloneczko271 Re: witaminy 09.02.08, 08:45
                      batutka napisała:

                      > sloneczko - pytalas sie jak podaje Ani witaminki
                      > powiem Ci,ze ja nie podaje jej zadnych witamin - lekarka mi nie
                      dala, bo
                      > powiedziala, ze w mlekach modyfikowanych jest mnostwo witamin i
                      nie potrzeba
                      > dodatkowo
                      > a Wy jakie Misi podajecie witaminki?

                      nie podajecie??? a to mnie zaskoczyłaś.
                      to nam lekarka kazała koniecznieuncertain a może to przez to że nasza
                      lekarka wie że dajemy misi ,,bebiko" a może w tym mleczku które wy
                      podajecie anulce ,,bebilon" jest więcej tych witamin, w końcu ona
                      jest jeszcze raz takie drogie jak ,,bebiko" może przez to.
                      my na początku jak karmiłam misie cycuchem to mieliśmy jej podawać
                      codzinnie witamine ,,k" i taki cały komleks witamin ,,cebionMulti".
                      a jak odstawiłam ją od cycuch to tylko te ,,cebinMulti" codzinnie po
                      3 kropelki. te witaminy można kupić bez receptysmile

                      --
                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
          • sloneczko271 Re: sloneczko 06.02.08, 15:48
            batutka napisała:

            > kochanie - napisz koniecznie jak sie ma dzis Misia po szczepionce,
            dobrze sie c
            > zuje?


            dziś już skarbie bardzo dobrzesmile)) całe szczęście. bo wczoraj to
            miałam niezłego stracha:-0 jescze jak przeczytałam ten artykuł a ona
            była taka płaczliwa to normalnie aż mi się płakać chciało że ją
            zaszczepiliśmy-serio!
            ale dzisiaj jest już okbig_grin
            --
            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
            • batutka Re: sloneczko 07.02.08, 17:44
              sloneczko271 napisała:

              > dziś już skarbie bardzo dobrzesmile)) całe szczęście. bo wczoraj to
              > miałam niezłego stracha:-0 jescze jak przeczytałam ten artykuł a ona
              > była taka płaczliwa to normalnie aż mi się płakać chciało że ją
              > zaszczepiliśmy-serio!
              > ale dzisiaj jest już okbig_grin

              to dobrze - juz macie stres za soba - nas to pewnie czeka 27 lutego uncertain
              mam nadzieje,ze Ania dobrze przejdzie te szczepionke - chociaz tak slyszalam,ze
              ta druga jest faktycznie nieciekawa i dzieci sa marudne po niej - no, ale jak
              mus, to mus smile

              --
              Anulka
              • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:08
                batutka napisała:
                > to dobrze - juz macie stres za soba - nas to pewnie czeka 27
                lutego uncertain
                > mam nadzieje,ze Ania dobrze przejdzie te szczepionke - chociaz
                tak slyszalam,z
                > e
                > ta druga jest faktycznie nieciekawa i dzieci sa marudne po niej -
                no, ale jak
                > mus, to mus smile

                batutko ale może ania akurat bardzo dobrze zniesie tą szczepionke.
                miejmy nadzieję że tak będzie.
                misia była bardzo marudna i płaczliwauncertain
                ale doktórka odrazu nam powiedziała żebyśmy kupil paracetamol w
                syropie (bo miśka miała rozwolnienie to czopek odpadał).
                my już wcześniej mieliśmy ten syrop paracetamolu kupiony tak w razie
                czego gdyby np. w nocy dostała gorączki to żeby było ją czym ratować.
                i powiem ci batutko że ten paracetamol faktycznie szybko zadziałał i
                misia go łądnie połkła bo miał smak truskawkowysmile sama go wcześniej
                spróbowałam i faktycznie był w smaku dobrysmile
                --
                m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • sloneczko271 Re: sloneczko 07.02.08, 19:11
                  dzisiaj chcemy troszke misie dłużej przetrzymać-chociaż o godzine,
                  żeby nam znowu się nie obudziła o 4 rano już gotowa do zabawywink
                  no ale co tu się dziwić jakona zasypiała o godz.19 to do 04 rano to
                  ona już dawno była wyspana to i tak 9 godzin przesypiałasmile)) no ale
                  jak my poszliśmy spać o godz.01 to byliśmy nietomniwink
                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
          • figoglinka cichutko 08.02.08, 12:08
            Wątek spada, bo u nas cichutko. Tutaj piękna pogoda, chociaż zimno i
            rano skrobaliśmy auto. Podpytałam synka, co będzie wolał w Anglii -
            zostać w domu z mamą czy iść do przedszkola, i odpowiedział, że
            przedszkole. Masz babo placek. Ale chyba na razie musimy się
            przystosować do nowej rzeczywistości, i zmierzyć się z wyzwaniami i
            zobaczyć jak długo tam naprawdę zostaniemy.

            Pomału wykonujemy już ruchy przeprowadzkowe, wczoraj dostałam 9
            kartonów z pracy, ale jeszcze muszę sie zakręcić za folią bąbelkową
            i takimi tam. A potem sporo rzeczy wyrzucić.

            Co u was, jak dziewczynki. Całusy
            • sloneczko271 Re: cichutko 08.02.08, 16:02
              figoglinobig_grin ale się kochanie uśmiałam z tego twojego synkasmile))))
              teraz pokochał przedszkole? big_grin ale jajca! big_grin hi,hi,hibig_grin

              co do przeprowadzki to uwarzaj kochanie na siebie i czasami nic nie
              dzwigaj i się nie przemęczaj. zostaw całą czarną robote facetom.

              pytasz się co u nas? hymmm u mnie jeśli chodzi o misie to jest
              super! big_grin
              ale mam kłopot z moją pracąuncertain moja szefowa likwiduje zakład i musi
              mnie zwolnić i walcze z nią o pieniądze bo mi nie chce nic zapłacić
              i coś czuje że trzeba bedzie wziąść adwokatasad bardzo mi jest
              smutno z tego powodu bo zawsze jej ze wszystkim szłam na ręke a
              teraz ona chce mnie na lodzie zostawićuncertain
              no zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdziesad
              --
              m1.lilypie.com/8KF4p2.png
              • batutka Re: cichutko 08.02.08, 19:36
                oj cichutko smile
                ale juz sie pojawiam smile
                figoglinko - super, ze synek pokochal przedszkole - no, ale zobaczymy jak sie
                zaklimatyzuje w nowym miejscu, miejmy nadzieje, ze bedzie wszytsko dobrze
                moze juz dojrzal do przedszkola - w koncu to juz duzy facet smile

                sloneczko - szkoda z ta praca, cholercia, ale wiesz co - na wychowawczym i tak
                bys nie pracowala i nie dostawala kaski, wiec jesli chodzi o kaske, to bez
                roznicy - a jak Ci sie skonczy wychowawczy, to mysle, ze bez problemu znajdziesz
                druga prace (oczywisice jesli stracisz te prace) - a moze lepsza, lepiej platna
                - a moze tak jak pisalam: otworzysz swoj wlasny interes?
                to nielatwe, ale czasem warto sprobowac - na swoim byloby Ci latwiej chyba...no
                sama nie wiem, ale jak jestes odwazna, to warto sprobowac smile
                --
                Anulka
                • batutka kaszka 08.02.08, 19:49
                  sloneczko - zasiegnelam jezyka w sprawie kaszek
                  bylam na forum :karmienie butelka (polecam) i tam ekspertem jest pani doktor
                  Barbara Gierowska-Bogus - pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie
                  zapytalam sie jej i innych doswiadczonych mam jak to jest z tymi kaszkami, jak
                  je wprowadzac
                  otoz pani doktor polecila, zeby przynajmniej na poczatku (ale zapomnialam sie
                  zapytac do kiedy) kupowac takie kaszki, ktore nie sa na mleku (nie maja w
                  skladzie mleka, czyli nie np mleczno-ryzowe), czyli kupowac np. kaszki ryzowe,
                  kaszki ryzowe z bananami, kaszki ryzowe z jablkami, malinami itp. do rozrobienia
                  z mlekiem, ktore pija dotychczas (czyli w naszym przypadku: z bebilonem, bebikiem)
                  chodzi o to, zeby dodatkowo nie dawac innego mleka dla dziecka (no bo nasze
                  niunie pija swoje mleczka, a w kaszce jest inne - i moze to byc za duzo na ich
                  wrazliwe, male zoladki)
                  ja bede kupowac Ani np takie kaszki:
                  www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=194
                  www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=214
                  www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BOBOVITA&id=197
                  i bede je rozrabiac z bebilonem

                  tak mi polecila ta lekarka

                  sloneczko - a bebiko i bebilon sa tej samej firmy, od tego samego producenta
                  (nutricia) i ten producent poleca kaszki bobo vita
                  wiec juz sie bede trzymala tej samej firmy karmiac Anie smile
                  --
                  Anulka
                    • batutka dziś 08.02.08, 20:04
                      a ja bylam dzis jednak z Ania na spacerku - jest remont w klatce, klada glazury,
                      terakoty, maluja na calego, wiec wozka nie zniosl Marcin na dol, na klatke - ale
                      gdzies tak po 12-ej przyszla tesciowa i znioslysmy we dwie wozek na dol i
                      spacerowalysmy poltorej godziny smile
                      tesciowka powiedziala, ze na czas remontu moze czesto przychodzic i mi pomagac
                      znosic wozek i bedziemy razem spacerowaly smile
                      to wlasciwie problem sie rozwiazal big_grin
                      a wiecie co?, moja Ania boi sie obcych ludzi - kurcze, dzikusek mi rosnie smile
                      jak widzi tesciowa, to za kazdym razem placze (hihi)
                      ale nie placze przy wszystkich - ma swoje sympatie i antypatie - jednych sie
                      boi, innych nie (ciekawe od czego to zalezy)
                      sloneczko, a Twoja Misia boi sie obcych?
                      --
                      Anulka
                      • sloneczko271 Re: dziś 09.02.08, 10:20
                        batutka napisała:

                        > a ja bylam dzis jednak z Ania na spacerku - jest remont w klatce,
                        klada glazury
                        > ,
                        > terakoty, maluja na calego, wiec wozka nie zniosl Marcin na dol,
                        na klatke - al
                        > e
                        > gdzies tak po 12-ej przyszla tesciowa i znioslysmy we dwie wozek
                        na dol i
                        > spacerowalysmy poltorej godziny smile
                        > tesciowka powiedziala, ze na czas remontu moze czesto przychodzic
                        i mi pomagac
                        > znosic wozek i bedziemy razem spacerowaly smile
                        > to wlasciwie problem sie rozwiazal big_grin
                        > a wiecie co?, moja Ania boi sie obcych ludzi - kurcze, dzikusek mi
                        rosnie smile
                        > jak widzi tesciowa, to za kazdym razem placze (hihi)
                        > ale nie placze przy wszystkich - ma swoje sympatie i antypatie -
                        jednych sie
                        > boi, innych nie (ciekawe od czego to zalezy)
                        > sloneczko, a Twoja Misia boi sie obcych?

                        batutkobig_grin super! że rozwiązałaś problem z wózkiembig_grin dobrze że
                        takie utrudnienia masz tylko przez miesiącsmile)) wyobraz sobie że ja
                        tak mam cały czasuncertain
                        remont remontem ale za to jaką piękną będziecie mieć klatkebig_grin a
                        miesiąc szybko zlecibig_grin

                        kochanie a co do tego płączu naszych niuniek jak widzą obcą twarz.
                        to powiem ci że ja też już od jakiegoś czasu zauwarzyłam że misia
                        się zaczeła bać obcych ale to jest taki wieksmile)) jak spojrzałam w
                        książke to właśnie w 4-5 miesiącu życia dzieci mają taki czas że się
                        boją.
                        na początku to misi było praktycznie wszystko jedno kto przychodził
                        do domu i do wszystkich się uśmiechała kto się uśmiechał do niejbig_grin
                        a teraz też ma swoich wybrańsówwink np. jak widzi moją mame to się
                        śmieje aż w głos i to samo jest jak widzi mojego teściabig_grin to odrazu
                        ma papuche całą uśmiechniętąbig_grin
                        a np. już na mojego tate i teściową to tak już z pod byka patrzy
                        mimo tego że oni do niej się uśmiechają i jej ciuciają to ona jest
                        taka jakaś niedostępnawink hi,hi,hibig_grin
                        ale myśle że to dobrze że nasze niunie weszły już w następny etap
                        rozwoju i że się boją niektórych ludzi, bo w sumie to tak powinno
                        być żeby były pózniej ostrożniejsze i nie lgneły do wszystkich ludzi
                        bo ludzie są różni.
                        coprawda teraz to śmiesznie wygląda jak moja teściowa jej ciucia a
                        ona ma powarzną mine i patrzy tak na nią podejrzliwiebig_grin a wystarczy
                        że podejdzie do niej mój teść a ona cała radosnabig_grin na początku to
                        wszyscy mówili że ona poprostu lubi facetówwink hi,hi,hismile)) ale ta
                        teoria została już obalonabig_grin bo jak moja mam do niej podchodzi to
                        ona też szaleje ze szczęśćia a na mojego tate też patrzy z pod byka:-
                        D ale wiesz co batutko, my z miśkiem stwierdziliśmy że może to mieć
                        związek z paleniem papierosów bo np. miśka akurat nie bardzo lubi te
                        osoby które palą i może ona wyczówa ten smródsmile))
                        no nie wiem, może się myle ale akurat tak by się to nam zgadzałowink

                        michaśka jeszcze ostatnio fajnie się trzyma za stopy (czego
                        wcześniej nie potrafiła) i jak ją np. przebieram to komicznie to
                        wygląda bo jej już nie musze za nużki trzymać tylko ona sama sobie
                        nogi trzyma a ja jej tyłek wycieraz i smaruje maściąbig_grin wygląda to
                        komicznie! big_grin tak jak by mi pomagałasmile)))) hi,hi,hibig_grin

                        --
                        m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                    • sloneczko271 Re: forum: karmienie butelka 09.02.08, 09:16
                      batutka napisała:

                      > podam loink od tego forum, bo tam mozna sie dowiedziec sporo
                      fajnych rzeczy
                      > dotyczacych zywienia dzieci i to nie tylko od mamuś, ale i od
                      lekarki (wiec
                      > forum wiarygodne i pomocne):
                      > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=632


                      dzęki batutkobig_grin już spbie wrzuciłam to forum do ,,ulubionych" jak
                      będę mieć chwilke czasu to sobie poczytamsmile)) ale jak byś coś
                      wyczytałą ty kochanie jeszcze ciekawego to nam tu koniecznie napisz
                      big_grin
                      --
                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                  • batutka Re: kaszka - jeszcze jedno 08.02.08, 20:11
                    pani doktor radzi, zeby na poczatku:
                    zacząć od kleiku kukurydzianego - na początek 2 miarki
                    do mleczka tak przez tydzień obserwować dzidzię - potem dawkę można
                    zwiększać, a potem kleik ryżowy i nareszcie kaszkę ryżową, ale radzi
                    zacząć od tej niesmakowej (np gerber ma taką) zanim nie wprowadzi sie
                    innych pokarmów, bo po tej smakowej, słodkiej kaszce może nie mieć dziecko
                    ochoty na jałową marchewkę lub zupkę smile
                    --
                    Anulka
                    • sloneczko271 Re: kaszka - jeszcze jedno 09.02.08, 10:36
                      batutka napisała:

                      > pani doktor radzi, zeby na poczatku:
                      > zacząć od kleiku kukurydzianego - na początek 2 miarki
                      > do mleczka tak przez tydzień obserwować dzidzię - potem dawkę można
                      > zwiększać, a potem kleik ryżowy i nareszcie kaszkę ryżową, ale
                      radzi
                      > zacząć od tej niesmakowej (np gerber ma taką) zanim nie wprowadzi
                      sie
                      > innych pokarmów, bo po tej smakowej, słodkiej kaszce może nie mieć
                      dziecko
                      > ochoty na jałową marchewkę lub zupkę smile

                      no bardzo mądra rada z tymi kaszkami bo faktycznie jak dziecko
                      posmakuje słodkie to gdzie pózniej bedzie chciało jeść samą
                      marchewkebig_grin ale z drugiej strony marchewnka jest w sumie słodkasmile))
                      chociaż różnie to bywa z tymi dzieciokamiwink bo np. wczoraj jak
                      misia dostała czkawki to stwierdziłam że dam jej spróbować soczku
                      jabłkowego i dla mnie on jest pyszny taki troche kwaśnawybig_grin a misia
                      zrobiła pierwszy łyk (bo myślała ze to pewnie coś innego do picia) a
                      tu zmyławink i językiem wypychała mi smoczekbig_grin więc stwierdziłam że
                      jeszcze z nią troche poeksperymentuje i dam jej ten sam soczek tylko
                      jej łyżeczką od lekarstwsmile)) no i efekt był taki że mi wszystko
                      wypluła i się tak skrzywiła jak by cytryne zjadłabig_grin wyglądalo to
                      komicznie ale się zdziwiłam że jej ten soczek nie smakuje. dziś
                      spróbuje jeszcze raz jej troszke dać może dziś jej posmakuje? smile))
                      on może stać otwarty 3 dni więc i jutro też jej podamsmile jak nie
                      będzie stanowczo go chciała pić to dam jej spokój i wypróbujemy
                      pózniej inny smak a za jakiś czas wrócimy do tego jabłkowegosmile coś
                      czuje że miśka będzie trudna do jedzenia tych nowości-to ma chyba po
                      tatusi bo tautuś też jest taka maruda do jedzenia a już do nowości
                      to absolutnie nie zje nic nowego czego nie zna. a ja znowu
                      przeciwnie lubie eksperymentowaćsmile)) no cóż pożyjemy-zobaczymybig_grin
                      narazie się cieszę że to mleczko ,,następne" dobrze toleruje i nie
                      robi mi żadnych strajków głodowychwink)) tylko pałaszuje to mleczko
                      ładniebig_grin

                      --
                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                  • sloneczko271 Re: kaszka 09.02.08, 09:13
                    super kochanie że się zapytałąś tej lekarki o te kaszkibig_grin weszłam w
                    tą stronke i naprawde fajnie jest to opisane-super! big_grin

                    ja od wczoraj przyśpieszyłam troche misi to przechodzenie na mleczko
                    nr.2 bo misia jej jednak dobrze tolerowała i nawet rozwolnienie jej
                    się skończyłobig_grin więc stwierdziliśmy że jej służy i dzisiaj już ma
                    proporcje na 150ml wody 4 łyżeczki mleczka nr.2 i jedną mleczka nr.1.
                    a jutro już będzie dostawała samą dwójeczke.
                    --
                    m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                • sloneczko271 Re: cichutko 09.02.08, 08:56
                  batutka napisała:

                  > oj cichutko smile
                  > ale juz sie pojawiam smile
                  > figoglinko - super, ze synek pokochal przedszkole - no, ale
                  zobaczymy jak sie
                  > zaklimatyzuje w nowym miejscu, miejmy nadzieje, ze bedzie wszytsko
                  dobrze
                  > moze juz dojrzal do przedszkola - w koncu to juz duzy facet smile
                  >
                  > sloneczko - szkoda z ta praca, cholercia, ale wiesz co - na
                  wychowawczym i tak
                  > bys nie pracowala i nie dostawala kaski, wiec jesli chodzi o
                  kaske, to bez
                  > roznicy - a jak Ci sie skonczy wychowawczy, to mysle, ze bez
                  problemu znajdzies
                  > z
                  > druga prace (oczywisice jesli stracisz te prace) - a moze lepsza,
                  lepiej platna
                  > - a moze tak jak pisalam: otworzysz swoj wlasny interes?
                  > to nielatwe, ale czasem warto sprobowac - na swoim byloby Ci
                  latwiej chyba...no
                  > sama nie wiem, ale jak jestes odwazna, to warto sprobowac smile


                  batutko co do syneczka figoglinki to ja jak to wczoraj przeczytałam
                  że wybrał przedszkole zamiast siedzenie w domku z mamą to się
                  uśmiałamsmile)))) dzici jednak potrafią zaskakiwaćbig_grin

                  a co do tej mojej pracy i kaski to faktycznie na wychowawczym i tak
                  bym jej nie dostawała ale chociaż ten czas by mi się liczył do
                  emertury a tak to dupa-bladauncertain no i ta niepewność co będzie dalej?
                  to jest strasznie stresujące no ale sobie powtarza że ,,nie ma tego
                  złego co by na dobre nie wyszło". zawsze chciałam mieć swój własny
                  gabinet kosmetyczny ale zawsze jakoś trudno mi się było odciąć od
                  mojej starej pracy, poprostu ja tam dość dobrze zarabiałam i się
                  bałam że mi się nie uda rozkręcić własnego interesu. a teraz będę
                  musiała spróbowaćsmile więc może tak musiało być żeby mnie to troche
                  popchło w tym kierunku.
                  zresztą wczoraj rozmawiałam z koleżanką która tam jeszcze pracuje,
                  tylko na drugiej zmianie i ona mi mówi że ciągle się klientki o mnie
                  pytają ,,kiedy wróce?" więc może jakoś by to mi poszło. no
                  zobaczymysmile
                  teraz wrzuciłam na luz bo i tak nie mam na to żadnego wpływu.
                  trudno, co ma być to będzie. musze być silna! posiedze z misią w
                  domku do końca roku i biore się za własny interesik.
                  chociaż misia na tym skorzysta bo miałam z nią siedzieć w domku do
                  września a teraz jej się znowu przedłuży siedzenie z mamą w domku do
                  końca roku a może i do marca następnego roku bo pewnie jak bym
                  zaczynała to gdzieś od marca chybasmile
                  jeszcze nie wiem dokłądnie jak to wyjdzie ale mam nadzieję że jakoś
                  to będziesmile
                  --
                  m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                    • sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 10:19
                      a co tu taka cisza? uncertain
                      ja od wczoraj chodze jak struta i tylko płacze:'-( wczoraj byłam u
                      mojej babci w szpitalu i poprostu mnie to wszystko rozwaliło
                      emocjonalniesad widać było że moja babcia strasznie cierpi a
                      najgorsze było to że nie można jej było pomóc:'-(
                      a dziś rano dostałam wiadomość że babcia w nocy zmarła:'-(((((((((((
                      dobrze że się wczoraj z nią pożegnałam, ucałowałam ją i powiedziałam
                      że ją bardzo kochamsad

                      --
                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                      • sloneczko271 Re: jadłospis. 11.02.08, 10:30
                        od wczoraj misia pije już w calości mleczko nr.2 i widać że bardzo
                        jej smakuje bo jak widzi butelke to aż się trzęsie i potrafi zjeść
                        nawet 160ml. co na miśke to jest strasznie dużo:-0
                        teraz cały tydzień będzie na tym mleczku i od przyszłej niedzieli
                        spróbuje jej już dać coś nowego np. soczek marchewkowy.
                        --
                        m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • batutka Re: jadłospis. 11.02.08, 11:00
                          sloneczko271 napisała:

                          > od wczoraj misia pije już w calości mleczko nr.2 i widać że bardzo
                          > jej smakuje bo jak widzi butelke to aż się trzęsie i potrafi zjeść
                          > nawet 160ml. co na miśke to jest strasznie dużo:-0
                          > teraz cały tydzień będzie na tym mleczku i od przyszłej niedzieli
                          > spróbuje jej już dać coś nowego np. soczek marchewkowy.

                          sloneczko - moja Ania tez od dzis pije juz tylko bebilon nr2
                          wszystko jest dobrze, zachowuje sie jak zwykle i ja juz w tym tygodniu podam jej
                          mus jablkowy, codziennie coraz wiecej, a w nastepnym tygodniu marchewke
                          fajnie,ze Misia ma apetyt - bedzie ladnie rosla smile
                          a moja Ania wczoraj pobila rekord, bo po nocy zjadla az 240 ml :-0
                          i dzis ja wazylam, to juz prawie wazy 7 kg smile

                          --
                          Anulka
                          • sloneczko271 Re: jadłospis. 11.02.08, 11:19
                            batutka napisała:
                            > sloneczko - moja Ania tez od dzis pije juz tylko bebilon nr2
                            > wszystko jest dobrze, zachowuje sie jak zwykle i ja juz w tym
                            tygodniu podam je
                            > j
                            > mus jablkowy, codziennie coraz wiecej, a w nastepnym tygodniu
                            marchewke
                            > fajnie,ze Misia ma apetyt - bedzie ladnie rosla smile
                            > a moja Ania wczoraj pobila rekord, bo po nocy zjadla az 240 ml :-0
                            > i dzis ja wazylam, to juz prawie wazy 7 kg smile

                            o matko:-0 aż 240ml!??? szok! co za głodomór małysmile))))))))))))))))
                            a powiedz mi batutko to ile ty jej rozrabisz tego mleczka? za każdym
                            razem aż tak dużo czy poprostu jak widziałaś że ładnie zjadła
                            pierwszą porcje to jej dorobiłaś kolejną?

                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                            • batutka Re: jadłospis. 11.02.08, 11:23
                              sloneczko271 napisała:

                              > o matko:-0 aż 240ml!??? szok! co za głodomór małysmile))))))))))))))))
                              > a powiedz mi batutko to ile ty jej rozrabisz tego mleczka? za każdym
                              > razem aż tak dużo czy poprostu jak widziałaś że ładnie zjadła
                              > pierwszą porcje to jej dorobiłaś kolejną?
                              >
                              sloneczko - ja jej zawsze rozrabiam 5 miarek mleka na 150 ml wody czyli po
                              zmieszaniu wychodzi 160ml mieszanki
                              a jak skonczy jesc i widze, ze jeszcze chce, to jej dorabiam 30 ml smile
                              a dzis o 9 zjadla tylko 110, wiec jest z nia roznie
                              ale najczesciej zjada 160 ml

                              --
                              Anulka
                      • batutka Re: :-((( 11.02.08, 10:57
                        sloneczko - strasznie mi przykro sad((((
                        pamietam jak momja babcia umarla (no, juz 15 lat temu) - rowniez bardzo
                        cierpiala - tez bardzo to przezywalam
                        moze to banalne co napisze, ale pewnie jej juz teraz lepiej, nie cierpi i
                        spoglada na Was szczesliwa z gory...
                        i pewnie teraz bedzie Waszym Aniolem Strozem - moze cos w tym jest, ale jak ja
                        bylam w ciazy, moi dziadkowie kilka razy w tygodniu mi sie śnili - nigdy tak
                        nie mialam, a w ciazy snili mi sie ciagle i wierze,ze mieli nas w swojej opiece...
                        --
                        Anulka
                        • batutka wczoraj 11.02.08, 11:04
                          mnie wczoraj nie bylo na forum, bo pojechalismy na caly dzien, na obiad do moich
                          rodzicow - strasznie sie za Ania stesknili, nie widzieli jej 3 tygodnie, wiec
                          pojechalismy
                          Ania byla w doskonalym humorku, dostala od babci i dziadka 2 torby ubran -
                          babcia codziennie kupuje jakies ciuszki smile
                          no i wszystko jest sliczne smile

                          a Ania opanowala nowa umiejetnosc - odkryla,ze ma nozki i jak lezy, to raczkami
                          trzyma swoje stapy i niedlugo dosiegnie do buzki smile
                          --
                          Anulka
                          • sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:31
                            batutka napisała:

                            > mnie wczoraj nie bylo na forum, bo pojechalismy na caly dzien, na
                            obiad do moic
                            > h
                            > rodzicow - strasznie sie za Ania stesknili, nie widzieli jej 3
                            tygodnie, wiec
                            > pojechalismy
                            > Ania byla w doskonalym humorku, dostala od babci i dziadka 2 torby
                            ubran -
                            > babcia codziennie kupuje jakies ciuszki smile
                            > no i wszystko jest sliczne smile
                            >
                            > a Ania opanowala nowa umiejetnosc - odkryla,ze ma nozki i jak
                            lezy, to raczkami
                            > trzyma swoje stapy i niedlugo dosiegnie do buzki smile


                            no to super! big_grin widze że nasze dziewczyny idą batutko łep w łep bo
                            misia też od kilku dni trzyma się stupeksmile)) i wygląda to nieraz
                            komicznie bo jak ją np. przebieram to wygląda to tak jak by mi
                            pomagała bo sama sobie nogi trzymabig_grin hi,hi,hibig_grin ale do buzi
                            jeszcze też nie sięgabig_grin
                            wczoraj też nas zaskoczyła bo przewróciła się sama 2 razy z pleców
                            na brzuszek-byliśmy z miśkiem w szoku! :-0
                            najpierw leżała na pleckach, potem się przekręciła na boczek i tak
                            majtała tyłkiem i nóżkami że się jej udało przekręcić na brzuszekbig_grin
                            coś czuje że teraz muszę ją bardziej pilnować i jej już samej nie
                            zostawić na łóżku bo ona się tak szybko z dnia na dzień zmienia że
                            oni się nie obejrze a mi zacznie się turlać po łóżkusmile
                            pozatym idą już miśce dwa ząbkina dole jak nic. widać je już z pod
                            dziąseł i ma takie dwie gurki na dole. ale przez te ząbki to misia
                            jest bardzo niespokojna szczególnei wieczoramiuncertain budzi nam się z
                            takim płaczem że szok! smarujemy jej te dziąsła żelem ale wczoraj to
                            nie pomagało musieliśmy jej dać paracetamol w syropie dopiero
                            zasneła.
                            a jak tam batutko anulka? widac już jej ząbeczki?
                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                            • batutka Re: wczoraj 11.02.08, 11:34
                              sloneczko271 napisała:

                              > no to super! big_grin widze że nasze dziewczyny idą batutko łep w łep bo
                              > misia też od kilku dni trzyma się stupeksmile)) i wygląda to nieraz
                              > komicznie bo jak ją np. przebieram to wygląda to tak jak by mi
                              > pomagała bo sama sobie nogi trzymabig_grin hi,hi,hibig_grin ale do buzi
                              > jeszcze też nie sięgabig_grin
                              > wczoraj też nas zaskoczyła bo przewróciła się sama 2 razy z pleców
                              > na brzuszek-byliśmy z miśkiem w szoku! :-0
                              > najpierw leżała na pleckach, potem się przekręciła na boczek i tak
                              > majtała tyłkiem i nóżkami że się jej udało przekręcić na brzuszekbig_grin
                              > coś czuje że teraz muszę ją bardziej pilnować i jej już samej nie
                              > zostawić na łóżku bo ona się tak szybko z dnia na dzień zmienia że
                              > oni się nie obejrze a mi zacznie się turlać po łóżkusmile
                              > pozatym idą już miśce dwa ząbkina dole jak nic. widać je już z pod
                              > dziąseł i ma takie dwie gurki na dole. ale przez te ząbki to misia
                              > jest bardzo niespokojna szczególnei wieczoramiuncertain budzi nam się z
                              > takim płaczem że szok! smarujemy jej te dziąsła żelem ale wczoraj to
                              > nie pomagało musieliśmy jej dać paracetamol w syropie dopiero
                              > zasneła.
                              > a jak tam batutko anulka? widac już jej ząbeczki?

                              nasze corcie, to jak siostry blizniaczki - w tym samym prawie wieku i tak
                              podobnie sie rozwijaja smile
                              moja Ania tez przekreca sie na boki, ale jeszcze na brzuszek nie przekrecila
                              sie, ale pewnie to juz lada dzien smile
                              a jesli chodzi o zabki, to jeszcze jej nie rosna...chyba...smile
                              musze sprawdzic, ale chyba jeszcze nie
                              a Michasi jak wyjda to koniecznie zrob zdjecie smile))
                              --
                              Anulka
                              • sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:43
                                batutka napisała:
                                > nasze corcie, to jak siostry blizniaczki - w tym samym prawie
                                wieku i tak
                                > podobnie sie rozwijaja smile
                                > moja Ania tez przekreca sie na boki, ale jeszcze na brzuszek nie
                                przekrecila
                                > sie, ale pewnie to juz lada dzien smile
                                > a jesli chodzi o zabki, to jeszcze jej nie rosna...chyba...smile
                                > musze sprawdzic, ale chyba jeszcze nie
                                > a Michasi jak wyjda to koniecznie zrob zdjecie smile))

                                no dokładnie tak batutkobig_grin takie małe siostry blizniaczkiwink
                                hi,hi,hibig_grin
                                pewnie ania się też już niedługo ci przekręi na brzuszekbig_grin misi to
                                się wczoraj chyba tak tylko udałobig_grin bo przekręciła się tak 2 razy
                                pod rzą a pózniej już nie chciałabig_grin
                                no ale dla mnie jest już to sygnał że trzeba już na nią bardziej
                                uwarzać skoro już tak kombinuje z tą dupką małą się przemieszczaćwink
                                jak ania już się na boku przekręca to tylko patrzeć jak ci zaraz
                                fiknie na brzuszekbig_grin
                                a co do ząbków to zobacz czy nie ma spuchniętych dziąseł. u misi to
                                wyraznie widać.
                                a pytaliście się z marcinem rodziców kiedy wam wyszły ząbki? bo to
                                podobno jest dziedziczne.
                                moja mam mi powiedziała że mi też wyszły zęby najwcześniej z mojego
                                rodzeństwa i miałam podobno wtedy 4 miesiące a mojemu mężowi wyszły
                                jeszcze wcześniej bo teściówka mówi że miał 3 miesiące:-0 więc
                                pewnie misia ma to po nas.
                                z jednej strony to fajnie wygląda-takie małe dwa kiełki na dole ale
                                z drugiej strony to nie ma się co śpieszyć do tego ząbkowania bo
                                dziecko widać że bardzo cierpiuncertain
                                --
                                m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                          • sloneczko271 Re: wczoraj 11.02.08, 11:36
                            batutko kochanie co do ubranek to ty mi nic nie mówbig_grin my też się
                            nie możemy już pomieścić z tymi ciuszkami miśkibig_grin cotroche dostaje
                            nowe ubranka jak nie od mojej mamy to od siostry i bezprzerwy
                            dochodzi jej coś nowego.
                            ale stwierdziłam że musze zrobić jej tak pożadną selekcje w jej
                            szafie bo np. w święta dostała kilka nowych bodziaków, bluzeczek i
                            spodni i wtedy były jeszcze na nią dużó zaduże więc je odłożyłam na
                            dolną pułke a wczoraj nie wiedziałam w co ją ubrać i zaczełam
                            grzebać w tej jej szafie i sobie przypomniałam o tych ubrankach i
                            jakjej założyłam to się przeraziłam:-0 bo wszystko zapiełam jej tak
                            na styk! jeszcze pewnie z tydzień-dwa i bym ją w to nie wcisła i by
                            ani razu nie miała tego na sobiebig_grin normalnie byłam w szoku.
                            po ubrankach widać najbardziej ak te nasze niunie rosnąbig_grin
                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 11:23
                          batutka napisała:

                          > sloneczko - strasznie mi przykro sad((((
                          > pamietam jak momja babcia umarla (no, juz 15 lat temu) - rowniez
                          bardzo
                          > cierpiala - tez bardzo to przezywalam
                          > moze to banalne co napisze, ale pewnie jej juz teraz lepiej, nie
                          cierpi i
                          > spoglada na Was szczesliwa z gory...
                          > i pewnie teraz bedzie Waszym Aniolem Strozem - moze cos w tym
                          jest, ale jak ja
                          > bylam w ciazy, moi dziadkowie kilka razy w tygodniu mi sie śnili -
                          nigdy tak
                          > nie mialam, a w ciazy snili mi sie ciagle i wierze,ze mieli nas w
                          swojej opiece
                          > ...

                          kochanie też sobie to tak tłumacze:"-((((( ale narazie jest mi
                          strasznie ciężkosad((
                          jakoś wszystko na raz mi się zwaliło na głowęuncertain jeszcze do tego
                          jeszcze z tą moją pracą walcze i to mnie dodatkowo dobija bo niby
                          kobiety w ciąży i małymi dziećmi są w polsce chronione przez prawo a
                          tak naprawde to TO JEST NIEPRAWDA!!!
                          bo gdyby nie mój misiek który pracuje i nas utrzymuje to teraz bym
                          została z 4 miesięcznym dzieckiem zupełnie bez pieniędzy-i gdzie tu
                          do cholery! ta ochrona prawna!?

                          --
                          m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                          • batutka Re: :-((( 11.02.08, 11:27
                            sloneczko271 napisała:

                            > kochanie też sobie to tak tłumacze:"-((((( ale narazie jest mi
                            > strasznie ciężkosad((
                            > jakoś wszystko na raz mi się zwaliło na głowęuncertain jeszcze do tego
                            > jeszcze z tą moją pracą walcze i to mnie dodatkowo dobija bo niby
                            > kobiety w ciąży i małymi dziećmi są w polsce chronione przez prawo a
                            > tak naprawde to TO JEST NIEPRAWDA!!!
                            > bo gdyby nie mój misiek który pracuje i nas utrzymuje to teraz bym
                            > została z 4 miesięcznym dzieckiem zupełnie bez pieniędzy-i gdzie tu
                            > do cholery! ta ochrona prawna!?
                            >
                            sloneczko - w naszym kraju nie ma absolutnie polityki prorodzinnej
                            za wszystko musisz placic slone pienidze - jak chcesz byc pod dobra opieka w
                            ciazy muszisz miec prywatnego lekarza, jak chcesz miec porod rodzinny i
                            znieczulenie zewnatrzoponowe tez za to placisz
                            za szczepionki dla dziecka tez slono placisz
                            nie mowiac juz o marnym 4-miesiecznym urlopie maciarzynskim (straaasznie dlugi
                            uncertain - a potem juz kobiety nie maja wsparcia finansowego i pomocy panstwa
                            naprawde zeby nie nasi mezowie, to bylaby klapa uncertain

                            --
                            Anulka
                            • sloneczko271 Re: :-((( 11.02.08, 11:50
                              batutka napisała:
                              > sloneczko - w naszym kraju nie ma absolutnie polityki prorodzinnej
                              > za wszystko musisz placic slone pienidze - jak chcesz byc pod
                              dobra opieka w
                              > ciazy muszisz miec prywatnego lekarza, jak chcesz miec porod
                              rodzinny i
                              > znieczulenie zewnatrzoponowe tez za to placisz
                              > za szczepionki dla dziecka tez slono placisz
                              > nie mowiac juz o marnym 4-miesiecznym urlopie maciarzynskim
                              (straaasznie dlugi
                              > uncertain - a potem juz kobiety nie maja wsparcia finansowego i pomocy
                              panstwa
                              > naprawde zeby nie nasi mezowie, to bylaby klapa uncertain

                              no dokładnie tak batutko!
                              jak ostatnio byłą u mnie moja przyjaciółka z podstawówki która teraz
                              mieszka w irlandii to jak mi opowiadała jak tam jest to aż trudno
                              uwierzyć:-0
                              na początku pracowałą u takich ludzi z 4 dzieci-pomagała przy tych
                              dzieciakach. i ona mówi że oni tam za urodzenie dziecka to dostają
                              takie pieniądze że szok! za siedzenie z dzieckiem w domu tez dostają
                              sporą kase i do tego opieke lekarską mają na dzieci za darmo i leki
                              za darmo i takiej kobiecie się poprostu nie opłaca iść do pracy
                              mając dzieci. do tego ta moja przyjaciólka mi powiedziała że ci
                              ludzie mieszkają w przepięknym domu z basenem a nie są jakimiś
                              bogaczami ale stać jest ich na wszystko na normalne życie. ten facet
                              jest podobno zwykłym jakimś robotnikiem a ona siedzi z dziećmi w
                              domu a żyją jak pączki w maśle.
                              --
                              m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                    • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 11:09
                      sloneczko271 napisała:

                      > no dobra ja narazie zmykam dziewczyny bo musze troche chałupe
                      > ogarnąćsmile no i siebie też ogarnąć jak mi misia pozwoliwink bo dziś o
                      > godz.15 przyjeżdzają mi gościesmile)) a u mnie bajzel w chałupie
                      > niesamowitybig_grin

                      sloneczko - u mnie w sobote tez byli goscie smile)
                      moja przyjaciolka z coreczka i z mezem i...jeszcze z dzidzia w brzuszku smile)
                      jest w 17 tyg. ciazy smile
                      mieszkanko tez posprzatalismy, bo byl balagan smile
                      bardzo przyjemnie bylo - zrobilam placki z jablkami i jeszcze nasze ulubione
                      kotlety ryzowe (pychota) i wszyscy pałaszowali z apetytem smile
                      a w nastepna sobote bede nasi kolejni znajomi - ojej nie wyjde chyba z kuchni,
                      hihi - no, ale jeszcze Ani nie widzieli wiec musza ja zobaczyc smile
                      --
                      Anulka
                      • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 11:11
                        o, chyba bede musiala zmykac, bo mi sie Ania budzi - na razie steka i podnosi
                        nogi do gory - a to oznaka, ze zaraz sie obudzi na dobre smile
                        caluski i do zobaczenia wieczorkiem kiss
                        --
                        Anulka
                        • batutka urolp maciarzynski 11.02.08, 11:42
                          ja dzis juz nie jestem na urlopie macierzynski -wlasnie wczoraj byl jego ostatni
                          dzien sad
                          teraz jestem jeszcze do 28 lutego na urlopie wypoczynkowym, bo zostalo mi z
                          tamtego roku, a potem juz na wychowawczy
                          a powiedz mi sloneczko, do kiedy Ty mialas maciarzynski?

                          a ja slyszalam,ze jest takie prawo, ze jak kobiecie sie skonczy macierzynski, to
                          moze jeszcze wziac sobie 60 dni zwolnienia od lakarza na opieke nad dzieckiem -
                          tak mowil kolega Marcina,ze jego zona tak zrobila i tym sposobem mialam placone
                          dodatkowo przez 2 miesiace od macierzynskiego - ale nie wiem czy to dokladnie
                          tak jest, czy mu sie cos nie pokrecilo - ale w kazdym razie mozna spytac kogos
                          kto sie orietuje
                          ale nie wiem czy to dotyczy kobiet, ktore z maciarzynskeigo przeszly na
                          wychowawczy - no bo przeciez wtedy sa z dzieckiem w domu, to nie wiadowmo jak z
                          tym zwolnieniem lekarskim na dziecko
                          --
                          Anulka
                          • sloneczko271 Re: urolp maciarzynski 11.02.08, 12:05
                            batutka napisała:

                            > ja dzis juz nie jestem na urlopie macierzynski -wlasnie wczoraj
                            byl jego ostatn
                            > i
                            > dzien sad
                            > teraz jestem jeszcze do 28 lutego na urlopie wypoczynkowym, bo
                            zostalo mi z
                            > tamtego roku, a potem juz na wychowawczy
                            > a powiedz mi sloneczko, do kiedy Ty mialas maciarzynski?
                            >
                            > a ja slyszalam,ze jest takie prawo, ze jak kobiecie sie skonczy
                            macierzynski, t
                            > o
                            > moze jeszcze wziac sobie 60 dni zwolnienia od lakarza na opieke
                            nad dzieckiem -
                            > tak mowil kolega Marcina,ze jego zona tak zrobila i tym sposobem
                            mialam placone
                            > dodatkowo przez 2 miesiace od macierzynskiego - ale nie wiem czy
                            to dokladnie
                            > tak jest, czy mu sie cos nie pokrecilo - ale w kazdym razie mozna
                            spytac kogos
                            > kto sie orietuje
                            > ale nie wiem czy to dotyczy kobiet, ktore z maciarzynskeigo
                            przeszly na
                            > wychowawczy - no bo przeciez wtedy sa z dzieckiem w domu, to nie
                            wiadowmo jak z
                            > tym zwolnieniem lekarskim na dziecko


                            kochanie a ty skoro bierzesz urlop wychowawczy na całe 3 lata to
                            musisz jeszcze wybrać urlop wypoczynkowy za ten rok 2008 i dopiero
                            iść na urlop wychowawczy. tak mi powiedzieli jak ja się
                            dowiadywałam.

                            ja urlop macierzyński miałam do 5 luetgo a teraz jestem na urlopie
                            wypoczynkowym narazie za tamten rok 2007 i odrazu złożyłam podanie o
                            urlop wypoczynkowy za rok 2008 a dopiero potem urlop wychowawczy.
                            te wszystkie dokumenty zożyłam odrazu już w styczniu i dzięki Bogu
                            bo teraz w razie czego jak przyjdzie mi się procesować z moją
                            szefową to ja jestem czysta bo ja się wywiązałam z mojego obowiązku
                            i złożyłam dokumenty w czasie. teraz moja szefowa ma problem bo nie
                            może mi dac wypowiedzenia z prace jak ja jestem na urlopie
                            wypoczynkowym i chciała zakombinować żebym podpisała jej w papierach
                            że dostałam wypowiedzenie już w styczniu-czujesz jaka cwana! ale ja
                            głupia nie jestem i mam to gdzieś! to jest już jej problem. ja chce
                            dostać to co mi się należy! a jej tłumaczenie że ona nie ma
                            pieniędzy to mnie nie interesują bo ja też nie mam! i mam małe
                            dziecko w domu! jak nie ma kasy to niech pożyczy albo firme sprzeda!
                            i tak prawde mówiąc to jak by sprzedała firme to by było najlepiej
                            dla mnie bo wtedy sprzedaje razem z pracownikiem i by mi się
                            wszystko dallej liczyło. ale ona nie chce sprzedać tylko zlikwidować
                            i już. więc będzie miała problem bo ja nie popuszcze!
                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 11:55
                          batutka napisała:

                          > o, chyba bede musiala zmykac, bo mi sie Ania budzi - na razie
                          steka i podnosi
                          > nogi do gory - a to oznaka, ze zaraz sie obudzi na dobre smile
                          > caluski i do zobaczenia wieczorkiem kiss

                          całuski kochaniekiss życzymy wam miłego dniabig_grin
                          mi misia jeszcze śpi aż jestem w szoku że tak długo bo ona
                          przeważnie to śmi jak zając tylko 30 minut po jedzeniuwink a teraz
                          jak zjadła o godz.10 to śpi do tej porysmile
                          zastanawiam się czy iść z nią dziś na spacerek bo chyba za ciepło to
                          nie jest ale może chociaż na 30 minut z nią wyjdę niech się
                          przewietrzy troche bo jednak za dużo mi siedzi w domu.
                          ale prawde mówiąc to mi się samej nie chce wychodzić bo zimnica
                          bryyyuncertain i do tego u nas nie ma gdzie chodzić, taka dziura zabita
                          dechamiwink byle do wiosny i lata to ją będę brać do mista obok
                          naszej dziurybig_grin

                          --
                          m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                      • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 11:52
                        batutka napisała:
                        > sloneczko - u mnie w sobote tez byli goscie smile)
                        > moja przyjaciolka z coreczka i z mezem i...jeszcze z dzidzia w
                        brzuszku smile)
                        > jest w 17 tyg. ciazy smile
                        > mieszkanko tez posprzatalismy, bo byl balagan smile
                        > bardzo przyjemnie bylo - zrobilam placki z jablkami i jeszcze
                        nasze ulubione
                        > kotlety ryzowe (pychota) i wszyscy pałaszowali z apetytem smile
                        > a w nastepna sobote bede nasi kolejni znajomi - ojej nie wyjde
                        chyba z kuchni,
                        > hihi - no, ale jeszcze Ani nie widzieli wiec musza ja zobaczyc smile

                        no to faktycznie masz troche tych odwiedzinbig_grin
                        a jak robisz te pyszne kotlety ryżowe? napisz mi to moze też
                        spróbujebig_grin ja lubie nowoścismile))
                        --
                        m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                        • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 12:04
                          sloneczko271 napisała:
                          > no to faktycznie masz troche tych odwiedzinbig_grin
                          > a jak robisz te pyszne kotlety ryżowe? napisz mi to moze też
                          > spróbujebig_grin ja lubie nowoścismile))

                          sloneczko - bardzo prosto sie robi te kotlety i zawsze sie udaja:

                          1. gotujesz 3 torebki ryzu w posolonej wodzie (wedlug przepisu na opakpowaniu)
                          2. jak sie ryz ugotuje, to przezucasz go do wiekszego garnka i czekasz az bedzie
                          chlodny
                          3. potem scierasz (do tego garnka z ryzem) na tarce jarzynowej 3 wieksze
                          marchewki surowe
                          4. wrzucasz do garnka z ryzem i marchewka pokrojona w malutkie kawaleczki jedna
                          cebule
                          5. nastepnie wsypujesz 3/4 szklanki mąki pszennej i p[ol szkalnki platkow
                          owsianych (zwyklych)
                          6. dodajesz 3 jajka
                          7. dodajesz sol i pieprz (ale nie duzo, bo juz ryz jak sie gotowal, to byla
                          posolona woda) - po prostu smakujesz czy dobre
                          8. i rozrabiasz rekoma jak kotlety mielone (wazne zeby dobrze to rozrobic, nie
                          za krotko - bo musza byc dobrze rozrobione)
                          9. formujesz kotleciki, obtaczasz w bulce tartej i kladziesz na rozgrzana
                          patelnie, na oleju (oleju nie za malo, zeby sie nie przypalily) i smazysz na
                          srednim ogniu
                          10. i koniec smile
                          najlepsze kotlety sa za godzine, dwie i pozniej od smazenia (wtedy te skladniki
                          sie jeszcze lepiej ze soba polacza, kotlet nie bedzie sie rozwalal, tylko bedzie
                          taki "zbity", ale miekki
                          czyli mozna je jesc cieple, ale najlepsze sa chlodne
                          na drugi dzien tez sa swietne
                          te kotlety sie je same, bez ziemniakow itp.

                          a teraz skladniki raz jeszcze:
                          - 3 torebki ryzu
                          - 3 wieksze marchewki
                          - 1 cebula
                          - 3/4 szklanki maki
                          - 1/2 szklanki platkow owsianych
                          - 3 jajak
                          - sol i pieprz do smaku
                          - olej do smazenia

                          my uwielbiamy te kotlety smile
                          --
                          Anulka
                          • batutka :-) 11.02.08, 12:09
                            kurka - Ania marudzi, juz glodna, minely 3 godzinki od ostatniego jedznienia
                            wiec musze juz leciec, bo glodomorka trzeba nakarmic smile
                            jak bede miala troszke czasu, to wpadne smile)
                            caluski i na razie smile
                            --
                            Anulka
                            • sloneczko271 Re: :-) 11.02.08, 12:14
                              batutka napisała:

                              > kurka - Ania marudzi, juz glodna, minely 3 godzinki od ostatniego
                              jedznienia
                              > wiec musze juz leciec, bo glodomorka trzeba nakarmic smile
                              > jak bede miala troszke czasu, to wpadne smile)
                              > caluski i na razie smile


                              okwink ucałuj głodomorka od nassmile))
                              misia już też mi się obudziłą i włąśnie siedzi mi na kolanach i się
                              wpatruje w monitor i też chce mi się do klawiatury dostać ale
                              jeszcze nie sięgasmile)))) hi,hi,hibig_grin coś czuje że niedługo jak
                              będziemy pisały to będę różne dziwne znaki się pojawiały jak się
                              naszym dziewczynom uda sięgnąćsmile))
                              ja miśce zawsze czytam co tam piszemy i jak ją biore na kolana do
                              kompa to jej mówi ,,chodz kochanie zobaczymy co tam ciotki
                              napisały" big_grin
                              --
                              m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                          • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 12:11
                            dziękuję kochanie za przepisbig_grin wypróbuje go napewnosmile)) tylko
                            musze poczekać aż lodówke opróżnimy bo teraz musimy powyjadać
                            wszystko jeszcze po sobotniej imrezcebig_grin
                            ale jak pozjadamy to co zostało po imrezce to zakasam rękawy i się
                            biore za ,,kotleciki ala batutka" big_grin
                            tylko mi jeszcze powiedz czy tą cebule to się wcześniej smaży czy
                            surową się wsadza do tych kotletów?
                            --
                            m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                            • batutka Re: goście:-) 11.02.08, 12:12
                              sloneczko271 napisała:

                              tylko mi jeszcze powiedz czy tą cebule to się wcześniej smaży czy
                              > surową się wsadza do tych kotletów?

                              sloneczko - cebula surowa ma byc smile
                              --
                              Anulka
                              • sloneczko271 Re: goście:-) 11.02.08, 12:20
                                batutka napisała:
                                > sloneczko - cebula surowa ma byc smile

                                achabig_grin ok już rozumiembig_grin zapytałąm się tak o tą cebule bo jak ja
                                robie kotlety milone to zawsze smaże wcześniej cebulesmile))
                                no nic. ja też zmykam się troche doprowadzić do łądu bo chyba wyjde
                                troche na spacerek z miśkąsmile coprawda mi się nie chce ruszać z domu
                                ale może chociaż na 30 minut wyjdebig_grin
                                to życze wam dziewczynki miłego dniasmile i do poklikania pózniejbig_grin
                                --
                                m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                                • batutka domek 11.02.08, 14:31
                                  sloneczko - pisalas, ze kupiliscie sobie dzialke pod zabudowe domu
                                  powiem Ci, ze ja z Marcinem tez marzymy o wlasnym domku
                                  jednak mieszkanie w bloku nie umywa sie do mieszkania w domu z ogrodem
                                  my tez chcemy sobie kupic domek - za jakis czas, ale na pewno - sprzedamy nasze
                                  mieszkanie, zarobimy troche kaski (szczegolenie Marcin, bo ja na wychowawczym na
                                  pewno zarobie kasesmile) i kupimy sobie domek
                                  mysle, ze za jakies 3, 4, gora 5 lat i to marzenie sie spelni - Marcin zmienia
                                  prace, wiec juz milowy krok w te strone jest zrobiony smile))
                                  nie ma to jak usiasc sobie we wlasnym ogrodku, dziecko bawi sie na wlasnym palcu
                                  zabaw, wieczorkiem jakis grill smilerobisz wlasciwie co chcesz - super
                                  ja nie chce duzego domu, ale taki ze 100 metrow (parterowy) by mi wystraczyl smile)
                                  --
                                  Anulka
                                  • batutka sterylizator 11.02.08, 14:35
                                    sloneczko, a powiedz mi czy Ty swojej Michasi sterylizujesz butelki?
                                    ja na poczatku gotowalam po kazdym jej jedzeniu - a teraz juz sobie dalam z tym
                                    spokoj - juz i tak Ania bierze wszystko do buzi, wiec musialabym cale mieszkanie
                                    wysterylizowac, a pewnie mialabym lekki klopot z wygotowaniem kanapy wink
                                    ja po kazdym jedzeniu Ani myje butelke w plynie do mycia naczyn, potem baaardzo
                                    dokladnie plucze, a na koncu polewac wrzatkiem
                                    i tyle...smile
                                    --
                                    Anulka
                                    • sloneczko271 Re: sterylizator 11.02.08, 16:34
                                      batutka napisała:

                                      > sloneczko, a powiedz mi czy Ty swojej Michasi sterylizujesz
                                      butelki?
                                      > ja na poczatku gotowalam po kazdym jej jedzeniu - a teraz juz
                                      sobie dalam z tym
                                      > spokoj - juz i tak Ania bierze wszystko do buzi, wiec musialabym
                                      cale mieszkani
                                      > e
                                      > wysterylizowac, a pewnie mialabym lekki klopot z wygotowaniem
                                      kanapy wink
                                      > ja po kazdym jedzeniu Ani myje butelke w plynie do mycia naczyn,
                                      potem baaardzo
                                      > dokladnie plucze, a na koncu polewac wrzatkiem
                                      > i tyle...smile

                                      hi,hi,hismile)))) no tak z wysterylizowaniem kanapy to miałabyś
                                      problembig_grin
                                      ja kochanie od samego początku sterylizowałam butelki michaśki w
                                      sterylizatorze takim do mikrofali. i tak prawde mówiąc robie to do
                                      tej pory. bo to szybko idzie, też najpierw myje je ręcznie z płynem
                                      do naczyń potem normalnie płucze, wkładam wszystkie do tego
                                      sterylizatora i wkładam do mikrofalówki na 5-6 minut i gotowesmile
                                      na początku to wszystko sterylizowałam i bardzo tego pilnowałam bo
                                      się strasznie bałam tych pleśniawek. teraz w dalszym ciągu butelki
                                      sterylizuje ale np.smoczek już tylko od czasu do czasu, a jak
                                      upadnie na podłode to tylko go przemywam wogą ciepłą.
                                      np. zabawki, gryzaki to tylko zalewam wqrzątkiem jak są nowe a potem
                                      to już je tylko myje jak upadną na podłoge i widze że mają jakieś
                                      babole na sobiewink
                                      też się staram już nie przesadzać z tym myciem wszystkiego ale
                                      butelki narazie w dalszym ciągu sterylizuje w tej mikrofalówce.
                                      powiem ci że widze że mój misiek to bardzo uwarza na to żeby miśka
                                      nie brała do buzi jak coś upadnie na podłoge a ja mu tłumacze że
                                      musimy troche przystopować z tym myciem wszystkiego. jak widze że
                                      jest coś naprawde brudne to oczywiście myje ale nie przesadzam.

                                      --
                                      m1.lilypie.com/8KF4p2.png
                                      • monika_rostkowska Re: sterylizator 12.02.08, 16:56
                                        sloneczko - masz racje, ze z ta nadmierna czystoscia (wrecz sterylna) nie mozna
                                        przesadzac
                                        czytalam, ze jak dziecko zyje w sterylnym mieszkaniu, to jego organizm nie ma
                                        szansy na walke ze "zlymi" bakteriami i sie na nie nie uodparnia i w zwiazku z
                                        tym jak ma do czynienia z mniejszymi, mniej groznymi bakteriami (na ktore
                                        wlasciwie nie powienien reagowac) traktuje je jak wroga i z tego powodu sa alergie
                                        kurcze pogmatwalam to wszytsko, ale mam nadzieje, ze mozna zrozumiec co
                                        napisalam smile
                                        • batutka Re: sterylizator 12.02.08, 16:58
                                          monika_rostkowska napisała:

                                          > sloneczko - masz racje, ze z ta nadmierna czystoscia (wrecz sterylna) nie mozna
                                          > przesadzac
                                          > czytalam, ze jak dziecko zyje w sterylnym mieszkaniu, to jego organizm nie ma
                                          > szansy na walke ze "zlymi" bakteriami i sie na nie nie uodparnia i w zwiazku z
                                          > tym jak ma do czynienia z mniejszymi, mniej groznymi bakteriami (na ktore
                                          > wlasciwie nie powienien reagowac) traktuje je jak wroga i z tego powodu sa aler
                                          > gie
                                          > kurcze pogmatwalam to wszytsko, ale mam nadzieje, ze mozna zrozumiec co
                                          > napisalam smile

                                          hmmm...jak zwykle musze sie pomylic smile
                                          --
                                          Anulka
                                  • sloneczko271 Re: domek 11.02.08, 16:23
                                    batutkobig_grin co do domku to może spełnią się nasze marzenia w tym
                                    samym czasie? big_grin coprawda my za 5 lat to dopiero spłacimy kredyt za
                                    działke no a potem pewnie wezmiemy kolejny kredyt na domsmile no chyba
                                    że wcześniej wygramy w toto lotkawink
                                    ale tak na serio to ja też marze o malutkim domu takim 4 pokojowym +
                                    kuchnia + łazienka + ubikacjabig_grin i też chce żeby był koniecznie
                                    parterowy. bo potem na starość to kto się będzie wspinał na samą
                                    góre? big_grin hi,hi,hismile)) no i musi mieć koniecznie kominek w salonie
                                    i duży ogród (taki dziki z dużą ilością drzew) big_grin achhh ale się
                                    rozmarzyłambig_grin
                                    ale co do tego domku parterowego to już nie mowiąc o tym że na
                                    starość się nie będziemy po schodach wspinać ale mi się takie domy
                                    naprawde bardziej podobająbig_grin
                                    powiem ci batutko że np. jak ja patrze na mojego kuzyna który odkąd
                                    pamiętam buduje wielki dom i on jest wciąż nie ukończony i co się
                                    biorą za kolejny pokój lub kolejne piętro to zanim je kończą to już
                                    to co pierwsze zrobili trzeba remontowaćuncertain no jednym słowem
                                    masakra! i ten dom nadal jest nieskończony. a jak przychodzą święta
                                    czy ogólnie np.sobota to tylko słysze jak narzekają że tyle trzeba
                                    sprzątać itp. a moją jedno dziecko które już teraz ich informuje że
                                    nie zamierza w polsce zostać i że jak tylko skończy studja to
                                    wyjeżdza z tego kraju. więc naprawde na starość zostaną w tej
                                    wielkiej chałupie sami. to jest bez sensu!
                                    coprawda zawsze mogą sprzedać ten dom ale to w takim razie po co go
                                    przez całe życie budować i ciągle wykańczać?
                                    --
                                    m1.lilypie.com/8KF4p2.png