Dodaj do ulubionych

udane in vitro a endometrioza

18.03.08, 00:41
Mam właśnie stymulację do in vitro. W czawrtek będę miała punkcję i
jak dobrze pójdzie w sobotę transfer. Na razie wszystko idzie
zgodnie z planem, tylko trochę wolno. Lekarz powiedział, że przez
to, że mam endometriozę szanse na powodzenie trzeba podzielić na
pół... Szkoda. Jest tu może ktoś, kto ma endometriozę i jest po
udanym in vitro. Przyda się słowo wsparcia i powiew optymizmu.
Odzywajcie się proszę.
Edytor zaawansowany
  • enella 19.03.08, 19:20
    pisaly tu dziewczyny z takim przypadkiem jak twoj - maja dzis
    dziecismile to moze sie udac, uszy do gory!
  • aniak.1982 20.03.08, 23:31
    Dzięki za dobre słowo. Ja miałam dziś punkcję komóek jajowych,
    pęcherzyków miałam dużo, ale komórki tylko trzy, to podobno przy
    endometriozie prawie norma. Mogło być gorzej, jutro się dowiem czy
    się zapłodniły i czy się dzielą. Ale ten czas się dłuży!
  • rostka28 20.03.09, 11:13
    enella napisała:

    > pisaly tu dziewczyny z takim przypadkiem jak twoj - maja dzis
    > dziecismile to moze sie udac, uszy do gory!
  • beata334 22.03.08, 19:39
    Witaj
    Tez mam podobny problem mam endometrize i w czerwcu mam miec invitro dlatego
    prosze napisz jak ci sie udalo juz napewno jestes po wszystkim?
  • aniak.1982 22.03.08, 23:24
    Ja miałam dziś transfer dwóch zarodków i teraz dwanaście dni
    oczekiwania na efekt. W czwartek miałam punkcję komórej jajowych,
    były trzy (pęcharzyków było więcej, ale pustych niestety), a
    zapłodniły się dwie. Teraz dwanaście dni oczekiwania. Czuję się ok,
    tylko boli mnie żołądek - nie wiem czy od leków, czy od czwartkowej
    narkozy. Trzymajcie za mnie kciuki! Życzę powodzenia wszystkim
    chorym na endometriozę, nie dajmy się temu choróbstwu!!!
  • perls 23.03.08, 13:33
    mam endometrioze, w grudniu mialam in vitro nieudane, a w styczniu
    transer - udany, w chwili obencnej jestem w 4 m-cu ciązy. Nigdy nie
    slyszałam aby ilość komórek jajowych byla uzależniona od endo.
    Mialam 13 albo 14 pęcherzyków z czego zostało pobrabnych ok 10 kom
    jajowych. Nigdy lek. mi nic nie mowil ze może być mniej,dobrze sie
    stymulowalam. Przy kolejnym transferze mój lek. powiedzial że "tym
    razem może się uda bo cykl był bardziej wyciszony i zarodki były
    bardzo ładne" ( chociaz w grudniu tez były ładne)
    w każdym razie trzymaj sie mocno - jest sporo dziewczyn ktore były w
    ciązy za 1 razem, a czasami niestety trzeba podejść jeszcze raz,
    endoemtrioza to taka cholera. najważniejsze nie tracić nadziei i jak
    najszybciej decydowac sie na in vitro. w razie nieudanego tansferu
    szybko podchodzic do kolejnego ( o ile cykl jest w porządku) Mi
    wydawało mi się to niemożliwe rozważałam szereg badań, ale
    zdecydowałam szybko..Trzymaj sie ciepło, wiem ze to cieżkie ale za
    chwile o tym zapomnisz!
    --
    pzdr perls
  • beata334 25.03.08, 18:59
    Dziewczyny jesli mialam laparo robione w sierpniu zeszlego roku-mam
    endometrioze-a dopiero w czerwcu tego roku bede podchodzic do invitro czy znowu
    bede musiala miec laparo?
  • jmendala 27.09.08, 22:29
    a zapomnialam napisac, ze po punkcji pecherzykow uzyskano az 37 jajeczek z czego
    23 dojrzale udalo sie zaplodnic 15 z czego2 przestaly sie rzwijac i w efekcie
    uzyskano 13, ktore sa 6-8 komorkowe
  • tilly2008 23.03.08, 17:15
    Czesc!
    Glowa do gory nam sie udalo ICSI za pierwszym razem. Po calej
    stymulacji mialam tylko 4 jajeczka z czego juz na starcie 2 sie
    rozpadly, stracilam cala nadzieje a jednak! Dzis mam 7 tygodniowa
    zdrowa, piekna coreczke. I a propos endometriozy - mialam 1
    laparoskopie a potem wciaz mi sie wracaly, a potem hormony, hormony
    etc.
    Powodzenia!
    Napewno sie uda
  • aniak.1982 24.03.08, 00:06
    Dzięki Dziewczyny i gratuluję Wam serdecznie! Właśnie tego
    potrzebowałam. Mam 25 lat, też stwierdziłam, że nie warto tracić
    czasu i trzeba działać. Mi lekarz powiedział, że przez endometriozę
    może być trochę pod górkę ze stymulacją i ilością komórek, ale jak
    widać nie ma reguł. Ja mam też insulinooporność i to pewnie też
    miało wpływ. Teraz trzeba liczyć na szczęście, a jak nie - to macie
    racje - nie dać się i walczyć dalej. Pozdrawiam.
  • nunczakus 25.03.08, 16:33
    Witam,
    tez mam endometrioze, 19 maja mam laparo i zatsanawiam sie czy bede
    mogla od razu zachodzic w ciaze.Moj plan jest taki zeby po laparo od
    razu probowac a po paru bezowocnych miesiacach in vitro.Tyko nie
    wiem od czego zalezy ze niektore kobiety od razu po laparo moga
    zachodzic w ciaze a inne musza sie leczyc ??
  • aniak.1982 25.03.08, 22:04
    Nistety nie wiem, nie miałam laparo - brałam przez kilka miesięcy
    zastrzyki Diphereline na zatrzymanie okresu i uśpienie endometriozy
    i potem miałam in vitro od razu.U Ciebie pewnie dalszy plan
    działania będzie zależał od wyniku laparo. Powodzenia.
  • leila78 25.03.08, 22:23
    mi się udało pierwsze ICSI. kiepsko się stymulowałam i w koncu udało
    się uzyskać tylko jedną komórkę i tym samym jeden zarodek, któremu
    dziś ósmy miesiąc idzie... i pochrapuje w łóżeczkuwink
  • aniak.1982 27.03.08, 00:02
    Ale super! Trzeba jednak wierzyć... Uściski dla Ciebie i Maluszka!
  • nunczakus 27.03.08, 11:29
    aniak.1982 a wogole nie probowalas zajsc w ciaze naturalnie?od razu
    sie zdecydowalas na in vitro?
  • aniak.1982 27.03.08, 22:32
    Próbowaliśmy, ale bez rezultatu. U mnie pęcherzyki b. rzadko pękały
    mimo leków, mąż też ma kiepskie wyniki, więc nie było na co czekać z
    decyzją o in vitro. To nam daje największe szanse.
  • nunczakus 28.03.08, 09:35
    to trzymam kciuki, daj znac jak bedziesz juz wiedziala.Ja tez
    szykuje sie na in vitro ale najpierw czeka mnie laparo, pozdrawiam
    serdecznie
  • aniak.1982 28.03.08, 23:12
    Może Tobie uda się bez in vitro - na lekach lub inseminacja. In
    vitro to jednak drogi zabieg i - nie ma się co łudzić - zastrzyki,
    częste wizyty u lekarza, narkoza, to jednak mniej przyjemne
    niż "zrobienie" Dzidzi w łóżeczku w romantycznej atmosferze. No, ale
    w sumie najbardziej liczy się efekt i jak jest ciąża to o tych
    nieprzyjemnościach się zapomina, tak myślę, bo z autopsji niestety
    tego nie znam.
    U mnie szósty dzień, czuję się ok, ale trochę jak na okres. Żeby
    tylko nie przyszedł.
  • nunczakus 29.03.08, 12:34
    Bardzo bym chciala zeby udalo sie naturalnie ale obawiam sie ze nie bedzie tak pieknie.Mam na kazdym jajniku 4 cm torbiel wiec lekarz powiedzial ze moj przypadek jest trudnysad.Ja tak bardzo chce dziecko ze nieprzyjemnosci zwiazane z in vitro nie maja dla mnie zadnego znaczenia.Najwazniejszy jak sama powiedzialas jest efekt.Mam 27 lat i nie mam zamiaru probowac naturalnie do 30, jesli lekarz sie zgodzi to bede probowala od razu po laparo a jak nic nie wyjdzie po kilku miesiacach to in vitro.Boje sie jednak ze lekarz kaze mi po laparo przez pol roku leczyc sie farmakologiczniesad.Trzymam kciuki za Ciebie i pozdrawiam serdecznie
  • aniak.1982 07.04.08, 23:15
    Dziewczyny z endometriozą, jak leczyłyśie się przed in vitro?
    Analogami (sztuczna menopauza) czy laparoskopią i wycięciem ognisk i
    zrostów endometrialnych?
    Ja analogami (Diphereline) - niestety moje pierwsze ICSI się nie
    udało, nie mam mrozaków i nie wiem co dalej? Znów analogi czy lepiej
    laparo? Do lekarza idę za tydzień.
    Z góry dzięki za odpowiedzi.
  • lewana77 08.04.08, 11:48
    Hej!
    Bylam po 2 laparo. i w rezultacie zdecydowalismy sie szybko na ICSI, udane za
    pierwszym razem, skarbek am jeus 8 mies.smile Mialam duzo komorek, ale dobre byly
    tylko 4-6 bodajze, co przy endo. czesto sie zadarza. Stymulowalam sie dosc dlugo
    Gonalem.

    Prawdą jest, ze przy endo. sa mniejsze szanse przy. Powinno sie wykonywac od
    razu ICSI.
  • nunczakus 08.04.08, 15:43
    Czesc,
    Ja mam laparoskopie 19 maja i nie wiem co mam dalej robic.Nie wiem
    od czego zalezy czy bede musiala sie leczyc czy od razu probowac
    zajsc w ciaze.Nigdy nie probowalam zaciazyc naturalnie, moze
    powinnam od razu ICSI??Jak uwazasz??
  • aniak.1982 08.04.08, 23:33
    Myślę, ze nie masz się co na razie zastanawiać - wszystko okaże się
    po laparoskopii - dalszy tok postępowania będzie zależał od tego co
    zobaczą w brzuchu i czy wszystkie ogniska i zrosty endometrialne uda
    się usunąć.

    Ja też stale rozmyślam co dalej, z ostatnią porażką ICSI już się
    pogodziłam, ale nadal nie wiem co dalej. Czy znów Diphereline - nie
    wiem czy można drugi raz brać analogi po 3-miesięcznej przerwie czy
    jednak laparo? Boję się, że po laparo już żadnego jajeczka nie
    wyprodukuję, a teraz było biednie, ale coś tam wyprodukowałm. A jak
    było u Was po laparo - produkcja jajeczek się poprawiła?????????
  • aniak.1982 09.04.08, 00:00
    Dziewczyny z endometriozą po udanym ICSI - byłyście po leczeniu
    analogami, laparoskopii i czy po leczeniu skojarzonym - najpierw
    laparo, a potem anlogi?
    Proszę odpisujcie, to da mi rozeznanie co daje największe szanse.
    Chcę podejść do drugiego ICSI.
  • aja.1 24.03.09, 19:39
    Na-na co tam u Ciebie słychać ???! Jak tam po wizycie u lekarza co Ci
    powiedział! My zaczynamy działać zdecydowaliśmy się na Białystok. Czy któraś z
    Was miała in vitro w Białymstoku bo nie wiem czy to dobra klinika proszę o pomoc
    w podjęciu ostatecznej decyzji .Jestem strasznie zagubiona boje się trochę .Z
    niecierpliwością czekam na wiadomości od Ciebie .Pozdrowienia dla Was wszystkich
    dziewczyny mam nadzieje że szczęście jest z nami smile
  • 3.agusia 25.03.09, 08:10
    aja niestety nie znam nikogo kto podchodziłby do in vitro w
    Białymstoku.Mogę Ci tylko powiedzieć tyle,że ja miałam 2 podejścia w
    Gamecie w Łodzi,ale nieudane.Po ostatnim pobycie w szpitalu
    słyszałam niezbyt dobre opinie o Gamecie.Ale spotkałam 3
    dziewczyny,które były na stymulacji do in vitro i potem udały się do
    Warszawy do Invimedu na transfer.Mam z Nimi kontakt,są właśnie po
    testowaniu bety i wszystkie trzy są w ciąży.Ale ważne jest gdzie
    będziesz miała bliżej.Pozdrawiam podejmij taką decyzję jaką Ci serce
    podpowiada.
  • aja.1 25.03.09, 11:09
    Agusia dla nas nie ważne są kilometry, myślimy o Białymstoku bo wydaje się nam
    że mają największe doświadczenie. Zastanawiałam się też nad Novum w
    Warszawie.Nie znalazłam kliniki która miałaby same dobre opinie ,wszędzie są
    dobre i złe .
  • 3.agusia 25.03.09, 15:38
    Aja masz rację,każda klinika ma swoje plusy i minusy.Ja jeżeli tylko
    do tego dojdzie wybiorę Invimed w Warszawie,ale jeszcze wszystko się
    może zmienić,bo kto wie kiedy będę mogła rozpocząć stymulację.Po
    operacji byłam dobrej myśli niestety mój zapał minął z powodu złego
    samopoczucia.Podobnie jak u Ciebie nikt nie wie o naszych planach z
    in vitro(mam na myśli rodzinę męża zwłaszcza teściów)ludzie nie mają
    o tych sprawach żadnego pojęcia a jakby wiedzieli jakie to są koszty
    to chyba by się nogą przeżegnali.Więc lepiej jak nie wiedzą bo są
    zdrowsi.Ważne,że tutaj mogę się wygadać do Was i poradzić i
    pożalić.Pozdrawiam cieplutko
  • villt 24.04.09, 14:52
    Witaj, obecnie jestem na etapie wyboru kliniki i myślałam o Białymstoku.
    Zdecydowałaś się na ta placówkę? Jakie wrażenia?
    Pozdrawiam
  • jmendala 27.09.08, 22:16
    Czesc.
    Ja tez mam endometrioze i mialam w srode tj 24 wrzesnia transfer juz
    zaplodnonego jajeczka i teraz czekam na test ciazowy.Mam 32 lata i lekarz mi
    pwiedzial, ze w moim wieku szanse sa 50%(do 35 roku sa najwieksze
    szanse).Wszystko zalezy od jakosci jajeczek, jakosci spermy,wieku oraz jak
    wyglada endometrim macicy.Podczas stymulacji lekarze mowili, ze wyglada bardzo
    dobrze .Najgorsze sa chwile czekania na test ciazowy.Nie rob go sama,poniewaz
    leki stymulujace dadza wynik pzytywny.
  • aniak.1982 30.09.08, 22:31
    Ja podchodzę drugi raz. Dziś 8 dzień stymulacji. Mój lekarz nie jest
    jednak takim optymistą - mimo mojego wieku - 26 lat - daje mi 15 %
    szans. Może prze to, że mam PCO i endometriozę i związany z nią
    wysiki poziom Ca125 (od 40-60). Trochę wierzę, ale boję się za
    bardzo, bo porażka jest strasznie bolesna. Życzę powodzenia!
  • jollyb 30.09.08, 23:17
    udane in vitro w marcu przy endometriozie , obecnie 33 tc, czekam na
    moja listopadowa corenke, i wierze ze wam sie uda. acha mnie udalo
    sie za 1 razem, mam 32 lata.
    --
    Przez ciernie do gwiazd...
  • zxcvb503 02.10.08, 09:50
    ja mam endometrioze nie drożne oba jajowody ,udane pierwsze in vitro córcia
    ,jutro kończy pół roku.mam 28 lat,szanse dawali mi duże teraz nie pamiętam ile %
    ale dużo wiem.POzdrawiam.
  • aniak.1982 03.10.08, 20:52
    Serdecznie Wam gratuluję, że Wam się udało. Może i ja kiedyś będę
    miała takie dobre wieści. Trzymajcie kciuki! Będąc na Waszym
    miejscu, byłabym najszczęśliwszą kobietą na świecie.
    Na początku przyszłego tygodnia mam punkcję. Zobaczymy.
  • ewa.sz3 04.10.08, 22:53
    Ja Ciebie pamiętam z marcowych INF; bo też byłam na tym wątku. Mnie
    mimo endometriozy dziękować Bogu to pierwsze podejście się udalo - i
    tak myślę, że nikt mi nic nie mówił o jakiś bardzo małych szansach
    czy coś w tym stylu ...
    Wierzę, że Ciebie to szczęście tym razem nie ominie. Trzymam kciuki -
    powodzenia.
    pozdrawiam e.
  • aniak.1982 05.10.08, 13:14
    Ja też Ciebie pamiętam. Napisz co u Ciebie? Już niedługo bedziesz
    szczęśliwą mamą! Super, że Tobie się udało. To daje mi i innym
    walczącym - szczególnie tym z endo - nadzieję. Pozdrowienia dla
    Ciebie i Maluszka/Maluszków (może bliźniaki, nie wiem).
  • alinaa30 05.10.08, 13:15
    Witam Was.Ja też mam endometrioze 2laparoskopie i w tamtym roku miałam ICSi w
    Poznaniu miałam 2 zarodki ale nie pozostały ze mną.leczę się od 10 lat i
    chwilami wątpie w to że się uda,ale jak to się mówi trzeba mieć nadzieje.Bardzo
    Was proszę odpiszcie gdzie Wam się udało,ja zastanawiam się nad novum tylko że
    trochę daleko bo jestem z Torunia.Pozdrawiam Was
  • aniak.1982 07.10.08, 14:29
    Ja pierwsze i to drugie podejście (obecne) mam w Invimedzie w
    Poznaniu. Też nie wiem czy dobrze robię, jedni chwalą Novum inni
    krytykują - a dojazdy i pieniądze i taśmowe traktowanie przez nich
    mnie przeraża. Tak myślę, że jak to podejście się nie uda, to pójdę
    do dr Derwicha z Polnej - słyszałam o nim dużo dobrego. Ale na razie
    nie planuję - jestem po punkcji - uzyskano 5 komórek, jutro się
    dowiem ile mam zarodków i jutro będzie (mam nadzieję transfer. Tych
    komórek mało, ale ostatnio były trzy, więc i tak jest trochę lepiej.
    Tak bardzo bym chciała mieć mrozaczki. Jutro sięokaże.
  • alinaa30 08.10.08, 17:07
    Witam Cię aniak1982.To uzyskałaś tyle samo komórek co ja tylko że u mnie dwie
    były tylko ok.Napisz jak tam transfer i ile zarodków Ci podano i trzymam mocno
    kciuki aby się udało,bardzo mocno trzymamsmile))Napisz proszę czym byłaś
    stymulowana?Ja podchodziłam w Medarcie u Zaka a Invimed jest gdzieś blisko
    Medartu?pozdrowionka pa
  • aniak.1982 10.10.08, 12:13
    Z pięciu komórek zapłodniły się cztery - dwa zarodki mi podano i dwa
    zamrożono. Dziś jest 2 dzień po transferze. Cieszę się, że tym razem
    mam chciaż mrozaczki, ale pech mnie nie omija - od dnia transferu
    złapało mnie przeziębienie - katar, ból gardła - moje Dzidzie muszą
    być bardzo silne, żeby to znieść i ze mną zostać. Martwię się, że
    przez to przeziębienie to faktycznie sznase są
    niewielkie.
    Alinaa, Invimed jest na Szelągowskiej - sama nie wiem czy polecać,
    stymulacje mam u lekarza, który tam na stałe nie pracuje, tylko z
    nimi współpracuje, a w Invimedzie miałam tylko same zabiegi:
    punkcję, transer i tam są moje zarodki na zimowisku. Niektórzy wcale
    nie polecają Poznania, tylko od razu Novum, ale z drugiej strony o
    tej klinice też można poczytać wiele złego, więc już się zupełnie
    traci orientację.Ja byłam stymulowana menopurem, biorę też
    metformax, wcześniej pół roku brałam co miesiąc zastrzyk z
    Diphereline na uśpienie endometriozy.
  • alinaa30 10.10.08, 14:33
    super aniak ze jesteś już po wszystkimsmilemnie też złapało przeziębienie przy ICSI
    kazał mi jeść lody.Ale nie martw się co ma być to będzie trzeba wieżyc że się
    uda ja trzymam kciuki i pisz jak efekty.Buziaki
  • aniak.1982 13.10.08, 14:15
    Alinaa, odpisałam Tobie na założonym przez Ciebie wątku.
    U mnie dziś 5 dpt - zero objawów, przeziębienie juz prawie przeszło -
    czasami mnie tylko złapie kaszel, ale nie jest żle. Objawów
    ciążowych - zero, nawet mnie piersi nie bolą, nic - czuję się
    normalnie.Jestem raczej pesymistką, ale nauczyło mnie tego życie
    niestety. Przedwczoraj w nocy mi się śniło, że dowiedziałam się, że
    jestemw ciąży i to był najpiękniejszy sen w moim życiu...
  • alinaa30 13.10.08, 14:45
    Widziałam dzięki za odpisanie,to teraz będe tu zaglądać.Nie martw się może w
    końcu Ci się uda.Moja siostra jak zaszła to czuła się tak jak na okres a
    zaciążyła także z tymi objawami jest różnie.pisz co tam dalej u Ciebie.papa
  • ewa.sz3 14.10.08, 09:56
    Aniu widzę, że wychodzisz z założenia, że lepiej się na nic nie
    nastawiać tylko miło zaskoczyć wink - ja miałam dokładnie tak samo.
    Nie doszukuj się żadnych objawów - bo być może wcale ich mieć nie
    będziesz wink - ja też do dnia testu miałam ich 0. Nawet miałam
    jednodniowy kryzys, że nic nie czuję to pewnie nic nie wyszło. Też
    wcale nie miałam dużo komórek bo "tylko" albo "aż" 5, z czego
    powstały 3 zarodki. Zarodki były "bardzo ładne" wink i zdecydowaliśmy
    z mężem na sugestię, że od razu birzemy wszystkie - co ma być to
    będzie!!! I zostały z nami - teraz już wiem - dwie księżniczki,
    które dają o sobie znać codziennie. Jestem bardzo szczęśliwa - bo
    już za dwa miesiące (oby były jak najdłużej - a nic odpukać nie
    zapowiada, żeby tak nie było) je zobaczę. Czekałam na nie ponad 8
    lat.
    Jestem pewna, że u Ciebie też będzie OK - trzymam kciuki i czekam na
    wieści.
    pozdrwaiam e.
  • aniak.1982 14.10.08, 13:29
    Ewa, aż się wzruszyłam, jak przeczytałam Twój wpis. Twoje słowa
    pokrzepiają. Twoje Księżniczki zrobią Tobie najpiękniejszy
    prezent "gwiazdkowy" pojawiając się na świecie - super. Macie już
    imiona?
    U mnie nadal bez objawów. Mam zgagę, ale to pewnie od Metypredu
    (steryd, który jest bardzo gorzki).
    Ewa, możesz mi napisać gdzie podchodziłaś do in vitro? Jesteś z
    Warszawy? Ja z Poznania i drugi raz podchodzę w poznańskim
    Invimedzie. Buziaki i gorące uściski dla CAŁEJ rodzinki!
  • ewa.sz3 14.10.08, 21:17
    wink
    dziękuję za miłe słowa, imiona są teraz w sferze dyskuzji smile
    Ja tak jak Ci pisałam, że objawów też nie miałam - także mam
    nadzieję (żeby nie zapeszyć), że u Ciebie też brak objawów będzie
    dobrym objawem.
    Ja jestem z Wrocławia i tu też podchodziłam w Invimedzie. Różne
    czytałam o nim opinie - ale stwierdziliśmy z mężem, że co ma być to
    będzie! I teraz ... wiadomo niczego nie żałuję.
    Cały czas Ci kibicuję, trzymam kciuki i będę tu zaglądać. W razie
    jakiś pytań pisz!!! wink
    pozdrawiam e.
  • aniak.1982 20.10.08, 17:23
    Ewa, Alinaa - udało się. Beta hCG 342,1 mIU/ml w 12 dpt. Jestem
    super szczęśliwa. Jak pamiętacie, byłam nastawiona negatywnie -
    kupiłam nawet sikańca, żeby zrobić przed betą i już się nastwić na
    niepowodzenie i łatwiej je znieść, a tu taki wynik. 2 sikańce wyszły
    pozytywnie i to dało mi dużą nadzieję, a później badanie krwi -
    super!!!
    Czy ta beta to wysoka, jak liczy się ciążę z ICSI - od jakiego dnia?
    Wiecie może? Do lekarza idę za tydzień, nie kazał robić bety
    ponownie, ale chyba zrobię za dwa dni dla pewności. Czuję się jak na
    okres, trochę pobolewa mnie brzuch jak w trakcie miesiączki (takie
    małe skurcze macicy)i mam zgagę, poza tym ok. Dziękuję za trzymanie
    kciuków. Pozdrawiam serdecznie.
  • ewa.sz3 20.10.08, 20:25
    Już Ci pisałam na innym Twoim wątku - ja miałam dokładnie tak jak
    Ty wink
    Na początku brak objawów, właśnie smyranie brzucha jak na @ - a tu
    taka niespodzianka.
    Betę też miałam wysoką i dwie dziewczynki wink.
    Najprościej licz od dnia transferu plus 2 tygodnie.
    buziaki i pozdr. e.
    Ale się cieszę wink
  • aniak.1982 20.10.08, 21:49
    Też napisałam na tamtym wątku, ale tu sobie też pozwolę. Roznosi
    mnie energia, a zawsze na tym forum tylko narzekałam.
    Ewa, dwie dziewczynki? Super sprawa. Ciekawe jestem kiedy ja się
    dowiem - we wtorek idę na wizytę, to będzie 20 dpt i chyba jeszcze
    serduszka/serduszek nie będzie. Jestem zielona jeszcze w tematach
    ciążowych, bałam się zresztą, że nigdy w ciąży nie będę. Teraz, póki
    co - staram się nie martwić na zapas, cieszyć każdą chwilą i dbać o
    siebie. Pozdrowienia!
  • kamga 23.10.08, 08:54
    Zajrzałam na to forum po raz pierwszy od półtora roku - w maju 2007
    po drugim ICSI zaszłam w ciążę - też mam endometriozę. W łóżeczku
    śpi ośmiomiesięczny synek. Dziewczyny uda się! aniak.1982 -
    gratulacje!
  • aniak.1982 23.10.08, 15:35
    Super jest czytać takie wieści. Ja wczoraj - 14 dpt powtórzyłam bętę
    i wynosi 888, czyli od 13 dpt (wtedy była 342) wzrosła o 150% - to
    dobrze. Już nie mogę się doczekać wtorkowej wizyty u lekarza - żeby
    tylko wieści były dobre. Mam pytanie - czy taka beta zmniejsza
    prawdopodobieństwo ciąży pozamacicznej (boję się jej, czytałam na
    forum o takich przypadkach) i czy tak wysoka oznacza ciążę mnogą?
    Może za dużo rozmyślam, ale wiecie jak to jest. Z góry dzięki za
    odpowiedzi.
  • alinaa30 25.10.08, 12:26
    dawno mnie tu nie było ale się pojawiamsmileAniak gratulacje cieszę się razem z
    Tobą jednak są szanse na udane ICSI.Wielkie buziaki
  • ikakole 25.10.08, 13:20
    Powiem szczerze ze jestem przerazona.Mialam dwie nieudane proby
    ICSI.Niedlugo bede probowac ostatni raz IMSI.MOj lekarz przygotowal
    mi pewne papiery ktore mamwyslac do ubezpieczalni aby mi pokryli ten
    zabieg.Ja patrze, a tam pisze ze mam endometrioze czwartego
    stopnia!!!!To ze mam endo wiedzialam od dawna ale az czwartego
    stopnia????Chce mi sie plakac(To ja przeciez nie mam zadnych szans
    na ciaze nawet przez inv.
  • alinaa30 25.10.08, 22:38
    Witam Cię ikakolesmilepowiem Ci szczeże że ja nawet nie mam nigdzie napisane
    którego mam stopnia,miałam 2laparoskopie co mnie czyścili i miałam jajowód
    niedrożny potem gdy miałam HSg niby się udrożnił miałam 1 ICSI i boję się az
    podchodzić do drugiegosada gdzie miałaś robione ICSI?ale nie załamuj się nie raz
    dziewczynom się udaje trzeba wierzyć
  • ikakole 26.10.08, 14:35
    Witam alino30.Choroba moja zaszela sie dawno temu,w wieku 22lat
    mialam pierwsza laparotomie i usunieta duza torbiel,myslalam ze juz
    po klopocie,poniewaz bolesci uniemozliwialy mi nprmalne
    funkcjonowanie.Na stepni wyjechalam do Francji i wyszlam za
    maz.Mijal rok za rokiem a ja w ciaze nie zachodzilam.W dodatku znowu
    pojawily sie bole.Zglosilam sie do jednego z najleprzych(podobno)
    lekarzy juz nawet nie bede wspominac ile bulilam za wizyte.Dopiero
    po szczegolowych b adaniach dowiedzialam ze to endo.W dodatku maz
    ma tragiczne plemniki.Mialam robiona laparoskopie z ktorej wynikalo
    ze mam endo miednicy mniejszej niedrozny jajowod i troche endo na
    pecherzu.Zdecydowazlismy sie na inv.Tu we francji ubezpieczenie
    pokrywa az cztery razy.Ale tu juz nie chodzi o kase tylko o psychike
    po dwuch probach mialam dosc.Odpoczelam rok i teraz lekarz
    zaproponowal mi ISMI podobno zwieksza szanse na ciaze.No ale jak
    wczoraj zobaczylam w papierach ze to 4 stopien ....no to totalna
    zalamka.Dodam ze z mezem na powaznie zaczynamy rozwazac decyzje o
    adopcji.Mam 32 lata nie chce juz dluzej czekac i robic sobie
    nadzieji nie mam juz sil.
    Ale Tobie moze sie udac zwlaszcza jezeli twoj maz nie ma zadnych
    problemow.Pozdrawiamsmile)))
  • alinaa30 26.10.08, 16:38
    Witam Cię ikakolesmileWiem co możesz przechodzić z psychiką trudno sobie poradzić.U
    mnie jest podobnie jak u Ciebie mój facet tez ma słabe plemniki i dlatego nie ma
    szans na naturalne zajście,a jeszcze jakby mało tego mój związek się wali i
    pewnie się rozstaniemysadmożesz się domyślać co to jest w wieku 30lat zostac sama
    ze świadomością że nie możesz mieć dzieci ale życie jest trudne.Dobrze że
    możecie wykonać zabieg za darmo.Musisz wierzyć że się uda.buziaczki
  • ikakole 26.10.08, 22:00
    Alino30 dziekuje za slowa wsparcia.Nie martw sie,napewno wszystko
    bedzie dobrze.W moim malzenstwie tez nastapil powazny kryzys po
    trzech latach staran. .Nawzajem obrzucalismy sie wina.Dopiero kiedy
    wyprowadzilam sie z domu zrozumielismy ze nie mozemy zyc bez siebie
    i to byl przelom.Naprawde nie zaluje tego kryzysu poniewaz to
    wzmocnilo nasze uczucia.I u Ciebie tez tak bedzie zobaczyszsmile))Zycze
    Ci tego z calego sercasmileNapewno nie zostaniesz sama!!!!Wiem ze
    dzieko jest takim dopelnieniem taka kropka nad i,ale niestety czasem
    jestesmy bezsilni.Ostatnio duzo sie modle i czekam tylko na cud!!!
    Pozdrawiam smile
  • krolik1107 27.10.08, 17:05
    Moja znajoma ma ciężką endometriozę, 2. transfer sie udał i niedawno
    urodziła syna.
  • aniak.1982 28.10.08, 12:27
    Ja w 17 dpt byłam u lekarza na usg i zobaczyłam w macicy dwie
    fasolki!!!! Jestem przeszczęśliwa! Następną wizytę mam za dwa tyg. -
    wtedy powinno już być widać zarodki i słychać bicie serc. Już
    wiadomo dlaczego beta była taka wysoka - w 12dpt - 342, a w 14 dpt -
    888 - są dwie fasolki. Żeby tylko ze mną zostały i się ładnie
    rozwijały.
    ewa.sz3 - jak się czujesz? Mam nadzieję, że dobrze. Serdecznie
    pozdrawiam.
    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków i grtaulacje,
    dalej liczę na to samo - bo to przecież dopiero początek drogi.
    Trzymam kciuki za Was wszystkie, po mnie widać, że nie można tracić
    nadziei i że wszystko jest możliwe.
  • ikakole 28.10.08, 19:03
    Serdecznie gratuluje aniu1982!!!!!smile))))To bardzo dobra wiadomosc
    podnoszaca na duchu!!!!!!Zyczev wszystkiego naj naj!!!!!
  • ewa.sz3 29.10.08, 14:51
    Aneczka - serdecznie gratuluję - wiem dobrze jakie to uczucie a
    zwłaszcza jak się zobaczy dwie "najpiękniejsze kropki" na usg. Ja do
    tej pory czułam się bardzo dobrze, cały czas chodziłam do pracy wink i
    na ostatniej wizycie w zeszłym tygodniu już wiem, że jedna moja
    księżniczka ułożyła się dokładnie w ujściu kanału i przez siłę
    ciężkości skróciłą mi szyjkę do 2,5 cm (a cały czas miałam 4,5 cm).
    Dlatego teraz leżę i leżę ... i leżę wink. Jestem dobrej myśli i wiem
    że wszystko będzie dobrze ... jeszcze 1,5 miesiąca damy radę.
    Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia i życzę żebyś tak
    bezproblemowo przechodziła ciążę jak ja wink.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i w razie jakichkolwiek pytań pisz na
    maila gazetowego. A tu i tak będę Cię podglądać wink
  • aniak.1982 04.11.08, 13:38
    Ewunia, pozdrawiam Ciebie serdecznie! Leż, odpoczywaj i myśl
    optymistycznie.
    Ja już nie mogę się doczekać wizyty 13 listopada - mam nadzieję, że
    36 dpt już usłyszę serduszka i zobaczę Dzidzie. Ja czuję się ok,
    czasami mam mdłości i jestem senna, ale generalnie jest ok. Oprócz
    rodziców nie mówiliśmy jeszcze nikomu o ciąży, czekamy na serduszka,
    żeby tylko wszystko było ok. Buzi.
  • majka.only 12.11.08, 22:22
    Witam Was dziewczyny.
    Zajrzałam tu pierwszy raz i jestem z tego bardzo szczęśliwasmile. Kiepski nastrój
    zmusił mnie do znalezienia takiego forum, które mogłoby mnie podbudować. Troszkę
    zrobiło mi sie lepiej czytając Wasze historie i radości.
    Ja również mam endometriozę i jestem po 3 laparoskopiach w Poznaniu na Polnej.
    Teraz czekam na in vitro. 27 listopada mam pierwsza wizyte-konsultacje z
    lekarzem. Staramy sie juz prawie 5 lat. Ja mam 28 lat i zaczynam juz wątpić we
    wszystko. Owiedziłam juz różne FORA, ale żadne nie było tak optymistyczne.
    Dziękuję Wam wszystkim, a przede wszystkim -aniu.1982 dziekuje za rozpoczecie
    takiego wątku tutaj!smile Pierwszy raz zapytałaś "..jest tu może ktoś, kto ma endo.
    i jest po in vitro..". Więc dzieki Tobie otrzymałam odpowiedz na moje pytania! I
    dzięki Tobie nadzieja wróciła - DZIęKUJę I GRATULUJE KOCHANA!!!!
  • majka.only 14.11.08, 00:24
    Bardzo dziekuje!
    Teraz im wiecej czytam to dochodze do wniosku, ze bardzo malo wiem i chyba
    trafialam na kiepskich lekarzysad
  • allure10 14.11.08, 08:06
    Ja również mam endometrioze i niestety pierwsze podjejscie mi się
    nie udało! Może przez to że mam torbiel na jajniku? Nie wiem. Wiem
    jedno, że czas ucieka, torbiel rośnie (wspomnę że mam tylko jeden
    jajnik)Mam jeszcze dwa mrozaczki może teraz się uda Zobaczymy.
    Pozdrawiam
  • en.do 14.11.08, 11:02
    Mam endometriozę IV stopnia.Jestem po 4 operacjach. mam torbiele na
    jajnikach, które mimo tych operacji ciągle odrastają.Zdecydowaliśmy
    się z meżem na in vitro (ICSI)w NOVUM. Mimo wysokiego FSH i torbieli
    na jajnikach udało mi się "wychodować" na naturalnym cyklu 4
    pęcherzyki z czego uzyskano 2 komórki jajowe. Byłam bardzo
    zaskoczona gdyż lekarka z Novum mówiła żebyśmy zastanowili się nad
    dawczynią komórek, bo najprawdopodobniej komórek u mnie nie będzie.
    Punkcję miałam 7 listopada. W sobotę miałam zadzwonić czy komórki
    się zapłodniły. Dodam jeszcze,że nasienie mojego męża w 90% nie
    nadaję się do niczego(nieprawidłowa budowa plemników)a te 10% mało
    ruchliwe wiec na naturalną ciążę to nie mielibyśmy raczej szans
    (naturalnie staraliśmy się w przerwach miedzy tymi wszystkimi
    operacjami a i tak z tego nic nie wyszło).W sobotę zadzwoniłam do
    Novum i komórki zapłodniły się. Miałam jeszcze zadzwonić rano w
    dzień punkcji czy zaczęły się dzielić. Ta niepewność mnie zabijała.
    Na szczeście komóreczki zaczęły się dzielić i 10 listopada miałam
    transfer. Dzisiaj jest 5dpt i załapałam jakiegoś doła. Wyć mi się
    chce. Ta niepewnośc mnie zabija. Siedzę sobie w domu i nic
    praktycznie nie robię. Odpoczywam , czytam gazety, oglądam tv i
    rozmyślam (pewnie niepotrzebnie). Z leków biorę estrofem(3 x
    dziennie), luteinę, encorton, folik. Boli mnie brzuch jak na
    miesiączke, pobolewają mnie sutki. Na 14 dzień po transferze mam
    zrobić test ciążowy( no chyba,że wcześniej dostanę okres). Mam
    nadzieje ,zę moje dwie kruszynki zostaną ze mną. Pozdrawiam
  • allure10 14.11.08, 12:03
    en.do mocno trzymam za Ciebie kciuki! mam nadzieję, że Tobie się
    uda! Trzymaj się Wiem co teraz czujesz ja to samo przeżywałam 1,5
    tygodnia temu.
  • en.do 14.11.08, 15:05
    Dzięki za trzymanie kciuków. Dzisiaj mam takiego doła,że szok. Mój
    mąż w pracy siedzę sama w domu , za oknem deszcz i zero słońca. W
    mojej glowie kłębią się dziwne myśli. Ogólnie jestem optymistką i
    bardzo żywiołową osobą. Może to bezczynne siedzenie w domu mnie
    dobija -to nic nie robienie. Ale wolę nie mieć do siebie źalu jak
    dostanę okres-źalu o to ,że nie zrobiłam wszystkiego co w mojej mocy
    aby się udalo. Jeszcze 9 dni odpoczywania i zrobię test. Allure 10
    jaki masz stopień endo? Jakie miałaś objawy po transferze? Trzymam
    kciuki za nastepne in vitro. Fajnie,że masz mrozaczki. Ja niestety
    ich nie posiadam. Byłam stymulowana clostybegytem i miałam tylko 2
    komórki. Lekarka odradziła mi stymulowanie tymi drogimi lekami.
    Mówiła,że przy moim fsh i IV stopniu endometriozy i tak nie uzyskam
    wiecej komórek. Trzymaj się i głowa do góry. Na pewno następnym
    razem się uda. Pozdrawiam
  • allure10 14.11.08, 15:18
    Wiem jak to jest bo ja też pomimo, że robiłam wszystko żeby nie
    nachodziły czarne myśli to i tak to było ode mnie silniejsze. Jeżeli
    chodzi o stopień to mam pomiędzy III a IV. Nie wiem dokładnie gdyż
    ostatnią laparo miałam w 2006 roku. Ale moje objawy (tzn. ból w
    odbycie, ból pęcherza) wskazują niestety na IV stopień. Ja byłam
    stymulowana tym lekiem na M sorry nie pamiętam nazwy. I lekarz
    powiedział, że była bardzo ładna stymulacja. Pobrano 7 komórek z
    czego 6 było ok. Jak na 1 jajnik i endo to chyba nieźle? Nie wiem
    Trzymaj się. Pozdrawiam
  • aniak.1982 14.11.08, 15:57
    Cieszę się, że mogę dać Wam nadzieję. Do niedawna sama jej nie
    miałam, ale jak widać trzeba wierzyć do końca, nawet jak wszystko
    idzie pod górkę - moja endometrioza i insulinooporność i związane z
    nią PCO nie nastawiały nas ani lekarza optymistycznie, jednak za
    drugim razem się udało.
    Wczoraj byliśmy na usg - 36 dpt i biły dla nas dwa serduszka i to
    było wspaniale. Warto było to wszystko znosić dla takiego widoku.
    Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, bo stres jest cały czas.
    Pozdrawiam Was serdecznie, trzymam kciuki z całych sił żeby Wam też
    się udało.
  • majka.only 14.11.08, 16:51
    Dziewczyny skąd wiecie jaki macie stopień endo?? Nigdy mi żaden lekarz nie powiedział, a jestem juz po 3 operacjach.
    I moze wiecie - czy jeżeli jest kolejna torbiel to mozna zaczac in vitro, czy najpierw trzeba ja znowu usunąć?? Boże co chwile nasuwają mi sie nowe pytania, a głowa pęka od myslenia co bedzie dalej.
    En.do leż i nie rób NIC!! Trzymam kciukiwink Ja juz chciałabym być na Twoim miejscu!
  • en.do 14.11.08, 17:53
    Ja o tym ,że mam IV stopień endo dowiedziałam się po 2 operacji.
    Miałam to paskudctwo wszędzie: na jelitach,wyrostku robaczkowym,
    żołądku,wątrobie,wiezadłach krzyżowo-macicznych, otrzewnej, w
    jajowodach, przeponie, na jajnikach torbiele endometrialne. Po
    drugiej operacji nie dało się wszystkiego usunąć dlatego trzecia
    operacja. A po upływie roku od trzeciej następna czyli czwarta -
    trzeba było usunąc torbiele endometrialne z jajników. Do
    majka.only!!! Miałam mieć operację w maju tego roku ale w kwietniu
    pojechałam do Novum z zapytaniem ile musi upłynąc czasu po operacji
    usunięcia torbieli endometrialnych żebym mogła podchodzić do in
    vitro. Jakież było moje zdziwienie jak lekarka powiedziała,że nie ma
    sensu iśc na kolejną czyli piątą operację skoro one nie dają żadnego
    pozytywnego efektu. Torbiele odrastają mimo stosowania
    antykoncepcji. Zrezygnowałam z tej majowej operacji i z tymi
    torbielami podeszłam do invitro. Na lewym jajniku miałam 4x5 cm
    torbiel na prawym 1x2 cm. Na tym lewym jajniku były 3 pęcherzyki a
    na prawym jajniku jeden pęcherzyk. Uzyskano 2 komórki. Boże tak
    bardzo bym chciała żeby się udało. Pozdrawiam
  • allure10 14.11.08, 22:13
    en.do a jakie miałaś dolegliwości bólowe? bo ja już czasami nie mogę
    wytrzymać wszystko mnie boli jakby mnie rozrywało od środka, Oprócz
    tego ostatnio pęcherz mnie boli i starasznie szybko sie męcze,
    Naprawde juz mam dosyć!!!
  • en.do 14.11.08, 17:57
    aniak.1982!BARDZO SIĘ CIESZĘ I GRATULUJĘ!!!!!!!!!! Apel do
    wszystkich endometriozowiczek!!!!!! Piszcie o udanych in vitro! To
    naprawdę daję nadzieje na to ,że cuda się zdarzają.
  • majka.only 14.11.08, 22:45
    Bardzo dziekuje en.do.
    Ja ostatnia operacje mialam 5 sierpnia. Teraz 27.11 mam konsultacje przed rozpoczeciem in vitro. I stad moje pytanie, ponieważ sadze ze znowu tam sie cos porobiło. U mnie to taki standard 3-4 miesiace po operacji powstaja nastepne torbielesad. A nie chciałabym żeby to znowu wszystko opóźniło. Cieszę sie ze jestescie i piszecie o tym wszystkim, bo przynajmniej mam sie gdzie wygadac. Najgorsze jest to ze aktualnie nie mieszkam niestety w Polsce i wydaje mi sie ze tu to wszystko tak sie wlecze. Na badanie krwi czekalam 4 tygodnie, teraz nastepne 3 na pierwsza wizyte, wiec zanim ja rozpoczne cala procedure to do tego czasu zwarjuje, a zdaje sobie sprawe ze najgorsze chwile przede mna.
    Mam jeszcze jedno pytanie, ile mniej wiecej czasu od takiej pierwszej wizyty ustalajacej wszystko( bo tak ja sobie wyobrażam ) jest do samego transferu? Od czego sie zaczyna? jak to przebiega?, bo niestety jak do tej pory nikt tutaj nic mi porzadnie nie wytłumaczył, co i jak po kolei nas czeka.
    Prosze En.do dawaj znac jak sie sprawy majasmile. Do Aniak.1982--- z całego serduszka gratuluje Waszych DWóCH SERDUSZEKwink.
    POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE!
  • allure10 15.11.08, 09:54
    U mnie od pierwszego zastrzyku do punkcji trwało to 13 dni. Przez te
    wszystkie 13 dni brałam codziennie zastrzyki w brzuch. Następnie
    punkcja to była sobota a transfer miałam w poniedziałek. A i
    oczywiście wszystko zaczyna się po miesiączce ja już nie pamiętam
    dokładnie w którym dniu cyklu miałam pierwszy zastrzyk. Trzymaj się
    majka.only ta cała procedura nie jest taka straszna. Najgorsze to po
    transferze oczekiwanie 2 tyg . na wynik a w między czasie
    wsłuchiwanie sie w swój organizm i dopatrywanie się objawów ciąży.
  • en.do 15.11.08, 10:23
    majka.only- na pierwszej wizycie w Novum dostałam wykaz badań jakie
    miałam zrobić , mąż też ale nie wszystkie.Za te wszystkie badania
    zapłaciłam prawie 900 zł(robiłam je w swoim mieście-nie jestem z
    Warszawy). Badania te to:określenie gr krwi, hormony: fsh, lh,
    testosteron, E2, prl, prog., tsh, stopień czystości pochwy, posiew z
    kanału szyjki, posiew nasienia, chlamydia, badanie ogólne nasienia,
    HIV, HBs, WR, HCV, anty HBs, anty HBc total, test Friberga,
    morfologia, APTT, PT, poziom białka w surowicy, mocz-badanie ogólne,
    transaminazy ASPAT+ALAT, glukoza, EKG, USG sutków, przeciwciała w
    kierunku różyczki, przeciwciała w kierunku toksoplazmozy IgG i IgM,
    CMV IgG i IgM. Nie wiem jakie badania zleci Ci lekarz w Twojej
    klinice ale ja miałam zrobić właśnie te w/w wymienione. Na wyniki z
    tych wszystkich badań czekałam miesiąc. Z tymi wynikami pojechałam
    do Novum i okazało sie,ze moje fsh jest zbyt wysokie 21.8. Z takim
    wysokim fsh trudno być stymulowanym. Fsh odpowiada za rezerwę
    jajnikową. Dlatego u mnie wszystko przesunęło się w czasie. Co
    miesiąc między 1 a 3 dniem miesiączki musiałam badać poziom fsh. I
    niestety wyniki były 18.3, 18.5, 21.8. Co miesiąc musiałam dzwonić i
    podawać wynik fsh mojej lekarce i w październiku razem
    stwierdziłyśmy ,że nie ma sensu czekać dalej myśląc ,że fsh spadnie.
    U mnie każdy miesiąc był na wagę złota, ponieważ nie było pewności
    czy to fsh jeszcze wyżej nie podskoczy. Więc w październiku miałam
    18.3 i mimo złego wyniku zaczęłam stymulacje na naturalnym cyklu .
    Brałam pół tabletki clostybegytu od 5 do 9 dc, w dziewiątym dc
    miałam monitorowanie i okazało sie ,zę są 4 pęcherzyki,w 10 dc
    monitorowanie(czy pęcherzyki nie popękały), między 11 a 12dc(w nocy)
    dostałam zastrzyk pregnyl, 13 dc miałam punkcje jajników (2
    komóreczki),16 dc miałam transfer zarodków. Teraz czekam na cud!!!!
    Co do punkcji trochę się bałam, ponieważ była to moja pierwsza
    punkcja-nie ma się czego bać. Musiałam mieć ze sobą ciepłe skarpetki
    (żeby stópki nie zmarzły podczas punkcji). Po narkozie czułam się
    dobrze -nie wymiotowałam-byłam lekko zakręcona ha, ha, ha. Wieczorem
    bolał mnie tylko brzuch ale ogólnie ok. Jedny słowem strach ma
    wielkie oczy. Transfer nic nie boli. Byłam mile zaskoczona jak tuż
    przed transferem dostałam zdjęcia moich dwóch zarodków i mogłam je
    zobaczyć w dużym powiększeniu na ekranie monitora(gołym okiem ich
    nie widać tylko pod mikroskopem). Po podaniu zarodków do macicy
    poryczałam się ze wzruszenia- po prostu nie spodziewałam się ,ze je
    zobaczę na własne oczy!!!! Tak bardzo bym chciała żeby się udało!!!
    Będę Was Dziewuszki informować na bieżąco.Pozdrawiam
  • ikakole 15.11.08, 14:31
    en.do ja rowniez bede podchodzic z endometrioza i torbielami do IMSI
    wlasnie przed chwila listonoszka przyniosla papiery ze
    szpitala .Boje sie bo to trzeci raz a nie stymuluje sie
    dobrze.Jestem po laparotomi i laparoskopi ale torbiele powracaly
    wiec nawet moj gin nie chce mnie juz operowac bo to nie ma sensu.Od
    ostatnich kilku tygodni czuje sie gorzej boli mnie cala jama
    brzuszna mam bol w odbycie nie moge sie nawet normalnie
    zalatwic.Pozostaje nam tylko wierzyc i liczyc na cud.Trzymam kciuki
    za wszystkie starajace sie.
  • en.do 15.11.08, 15:05
    Dzisiaj jest 6 doba po transferze. Boli mnie brzuch i krzyż jak na
    okres, sutki pobolewają. Nie wiem czy to normalne po transferze ale
    mam bardzo dużu brzuch . Mam nadzieje że nie jestem przestymulowana.
    Miałam in vitro na clostybegycie a po tych tabletkach to chyba nie
    grozi. Wiem ,że może tak być po tych drogich zastrzykach i jak ma
    się dużo pecherzyków. Ja miałam tylko 4. Dziewczyny czy Wy też
    miałyście takie wielkie brzuchy????? Pozdrawiam
  • lewana77 15.11.08, 21:40
    hej
    brzuch mialma normalny, ale ja sie cezko stymulowalam. Ale, ze sutki bola to
    dobry znakwink Mnie IVF wypadlo zimo, i jak mi skora cierpla z zimna na piersiach,
    to az mi sie lzy pokazywaly tak bolalo!
  • ikakole 16.11.08, 20:16
    Do lewana77)Wiec udalo Ci sie zajsc w ciaze???Mnie sutki tez bolaly
    podczas pierwszego podejscia a mimo to w ciaze nie zaszlam.
  • lewana77 17.11.08, 21:39
    Tak udalo sie za 1 razem, le ciaza byla z duzymi problemami. Ale summa sumarum
    warto bylo! Szkrab ma 14 mies. i wlasnie chrapiesmile))
    Z endo. mozna wygrac, ale trzeba od razy podejmowac radykalne kroki!!!
  • en.do 18.11.08, 10:23
    Dzisiaj jestem 9dpt i chyba dostanę okres. Źle się czuje jakoś
    bulgocze mi w jelitach i rano miałam mdłości (a niestety tak mam
    przed miesiączką). Sutki bolą mnie bardziej, brzuch mam duży, bolą
    mnie jajniki. Wczoraj dzwoniłam do Novum i mówiłam lekarce, że mam
    duży brzuch i czy to możliwe ,ze jestem przestymulowana. Lekarka
    powiedziała , że jeżeli brzuch bedzie się powiekszać to za dwa dni
    muszę iść na usg sprawdzić czy nie mam powiekszonych jajników.Jeśli
    tak to będę musiałam iść do szpitala!!! O rety jestem tym wszystkim
    zmęczona. Jeszcze jak dostanę okres to dopiero się zdołuję.
    Pozdrawiam
  • majka.only 19.11.08, 18:04
    Allure10 , En.do bardzo dziekuje za dokladny opis calej procedury!!
    Za tydzien w czwartek mam ta pierwsza wizyte z lekarzem, jestem ciekawa czego sie dowiem. Bardzo chciałabym usłysze " wszystko jest ok mozemy zaczynać!!". A najwazniejsze bedzie jak sie dowiem ze nie mam kolejnej torbieli.
    En.do jak sie czujesz kochana???Mam nadzieje ze lepiej, caly czas trzymam kciuki. Glowa do gorysmile
  • ikakole 19.11.08, 21:43
    Ja dzisiaj zaczelam juz brac witaminy przygotowujace do IMSI bede
    miec krotki protokol.Ale strasznie sie zle czuje, przez caly dzien
    sie oryczalam ta endometrioza mnie kiedys wykonczy!!!!!
  • en.do 19.11.08, 22:20
    Dzisiaj rano czułam się fatalnie. Miałam mdłości, głowa mnie bolała,
    brzuch jak na okres(ale mniej mnie bolał niż w poprzednie dni),
    cycki urosły. Byłam pewna,że dzisiaj dostanę okres. na szczęście @
    nie przyszła. Jak nie dostanę okresu to w piątek pojdę na betę z
    krwi. Mam mieszane uczucia. Dzisiaj miałam takie zmienne nastroje,że
    gdybym mogła to dałabym sobie kopniaka w tyłek. Raz chciało mi się
    śmiać a raz plakać i tak cały czas. Takich humorów to chyba nigdy
    nie miałam. Dobija mnie fakt ,że prawie cały czas jestem sama w domu
    (mąż w pracy) i nie mam do kogo buzi otworzyć.Na spacer boję się iść
    ponieważ za oknem deszcz i wiatr, zimno. Tylko Wy Dziewczyny
    podtrzymujecie mnie na duchu. Cały czas zaglądam no to forum i
    sprawdzam czy coś napisałyście. Pozdrawiam serdecznie cmok cmok
  • kat-e4 20.11.08, 03:19
    czesc wszystkim! jestem tu nowa, postanowilam napisac bo mamy ten
    sam problem. w lipcu mialam laparoskopie i rozpoznanie endometriozy
    IV stopnia, nikt wczesniej na to nie wpadl bo nie mialam zupelnie
    zadnych objawow. na maluszka czekamy juz 4 lata. za kilka dni
    zaczynam stymulacje do in-vitro. strasznie sie denerwuje, jednego
    dnia wierze ze sie uda a drugiego zupelnie odwrotnie. ciesze sie ze
    trafilam na te forum bo jak widac czasami sie udaje.
    pozdrawiam i gratuluje wszystkim przyszlym mamom!
    en.do trzymam kciuki, badz dobrej mysli!
  • majka.only 20.11.08, 12:52
    En.do jestes dzielna, jeszcze zostało tylko troszeczkesmile.
    Ja teraz bardzo duzo pracuje, bo wiem ze za niedlugo bede musiala wziasc wolne, i dlatego najwazniejszym moim hasłem jak mam dzień wolny jest :
    ".. uwielbiam robic niccccc!!!".
    Pomysl sobie, ze to fajnie czasami robic NIC, a do tego w tak waznej sprawiewink. Wiem jestem mądra teraz a za jakis czas ja zwariuję z nudow, z nerwow, z samotności w domu ( bo tez bede sama cały czas ). Pozdrawiam Cie mooooocno!
  • en.do 20.11.08, 13:14
    Dziekuje dziewczyny za słowa otuchy! Jutro idę na betę z krwi.
    Dzwoniłam do labolatorium czy wyniki są tego samego dnia , ale
    niestety na drugi dzień. Bedę musiała uzbroić się w cierpliwość.
    Dzisiaj rano czułam się źle. Znowu miałam mdłości (może to po tych
    wszystkich lekach), źołądek mnie pobolewa, jajniki prawie nic
    (czasami coś tam zaboli). Cały czas mi się wydaje ,zę dostanę okres.
    Wczoraj caly dzień miałam wybuchy gorąca. Nie nastawiałam się ,że za
    pierwszym podejściem do ICSI się uda, ale szczerze mówiąc mam taką
    1% nadzieję, że będzie ciąża. W całej tej walce z endometriozą
    dostawałam od życia kopniaki. Pewnie i tym razem tak będzie. Jeśli
    się uda będę naprawde zaskoczona. Dziewczyny pytałyście jakie miałam
    objawy przy endometriozie. Już tydzień przed miesiączką miałam silne
    bóle brzucha i gorączkę. Jak miałam okres to siedziałam na toalecie
    z miską na kolanach. Miałam biegunkę i jednocześnie zaparcia,
    wymioty, 40 stopni gorączki, a do tego takie silne bóle brzucha,że
    nic mi nie pomagało, czułam smak krwi w ustach. Tak non stop przez
    pierwsze 4 dni okresu. Nie mogłam nawet wziąść żadnej tabletki
    przeciwbólowej bo od razu wymiotowałam. Nie moglam nic jeść i pić.
    Bardzo często podczas tych pierwszych dni okresu lądowałam w
    szpitalu, ponieważ moja mama bała się,że umrę. A w szpitalu
    dostawałam kroplówkę i puszczali od razu do domu. Nie raz na izbie
    przyjęć potraktowano mnie jak jakąś hipochondryczkę przewrażliwioną
    na swoim punkcie. Powiem Wam szczerze, że czasami było aż tak źle,
    że nie miałam siły oczu otworzyć i myślałam,że rano się już nie
    obudzę. BYŁO NAPRAWDĘ ŹLE!!! Po operacjach było znacznie lepiej. Jak
    trafiłam pod nóż to lekarze z tej kliniki powiedzieli:" to cud,że
    pani jeszcze żyje". Miałam tak rozsianą endometriozę w jamie
    brzusznej-jeden wielki stan zapalny. Więc nie dziwcie się
    Dziewczyny,ze podchodzę trochę pesymistycznie do tego,że się uda.
    Tyle przeszłam przez ta chorobę i tyle razy sie rozczarowałam.
    Cieszę się,że jakoś przetrwałam (prawie) dwa tygodnie i jurto pójdę
    na test. Dam znać jak poszło. Pozdrawiam
  • ikakole 20.11.08, 21:59
    Mam nadzieje ze Ci sie udasmileJa tez tak strasznie cierpie dlatego Cie
    rozumiem.W czasie ciazy Twoj organizm by sie zregenerowal no bo o
    upragnionym dzieciatku to ju nie wspomne....Jak zrobisz bete to daj
    nam szybko znac bedziemy sie cieszyc razeml z Toba!!!Powodzenia.
  • kat-e4 21.11.08, 03:07
    ale ta endo to cholera! z jednej strony sie ciesze ze nie mialam
    objawow ale z drugiej, gdybym wiedziala wczesniej to moze sprawy z
    ciaza by sie inaczej potoczyly. tak swoja droga to jestem ciekawa
    kiedy zaczelam chorowac? myslicie ze to sie zaczyna z pierwsza
    miesiaczka?
    w sobote zaczynam stymulacje, zobaczymy co z tego wszystkiego
    wyniknie. pozdrawiam.
  • en.do 21.11.08, 09:48
    Dziewczyny bylam robić betę wyniki będą dzisiaj po 17. Tak naprawdę
    to nie wiem czemu poszłam na to badanie, ponieważ wszystkie znaki na
    niebie mówią,że dzisiaj dostanę okres. Mam skurcze macicy, boli mnie
    głowa i brzuch. Wziełam nospę. Chce mi się ryczeć z tego
    wszystkiego. Ale jestem durna -po co ja poszłam na to badanie. Już
    wczoraj wieczorem źle się czułam -było mi tak gorąco że szok, bolała
    mnie głowa.Nie mogłam zasnąć. Pozdrawiam
  • allure10 21.11.08, 11:45
    en.do trzymam za Ciebie kciukasy!
  • en.do 21.11.08, 12:23
    Dzięki za kciukasy! ale mam doła!!! Jest jeszcze coś do czego Wam
    się nie przyznałam. Otóż nikt w mojej rodzinie nie wie,ze
    podchodziłam do in vitro.Nikt nie wie,że lekarze powiedzieli ,że na
    operacje już nic nie pomogą i ze trzeba iść na in vitro. Nie
    chciałam ich martwić. Cały czas miałabym telefony :" i co dostałaś
    okres, jak się czujesz"? itp. A na dodatek moje dwie siostry są
    obecnie w ciąży (nie są chore)! Wiec nawet jeśli będzie porażka to
    nie mam komu o tym powiedzieć(bo nie chce ich denerwować). Jesteśmy
    z sobą bardzo zżyte i one na pewno by to przeżywały razem ze mną.
    Pisząc do was łzy kapią mi na klawiaturę. Dziewczyny jesteście moim
    oparciem (razem z mężem)Pozdrawiam
  • allure10 21.11.08, 14:22
    Kurcze en.do nie wiem juz co Ci pisać, żeby podnieść Cię na duchu.
    Wiem co czujesz bo ja niedawno też to przechodziłam. Bądź dzielna!
  • aniak.1982 21.11.08, 14:42
    Dziewczyny, trzymam za Was kciuki!
    En.do - jestem z Tobą! Trzymam kciuki za wysoką betę. Dużo przeszłaś
    przez to choróbsko. Moje objawy endo nie były aż tak nasilone, ale
    bóle i kłucie w brzuchu, szczególnie w toalecie stały się normą.
    Czuję je nawet teraz w ciąży, ale co zrobić. Moje jajniki są nadal
    powiększone po stymulacji, mam też PCO i to pewnie nasila objawy.
    Obecnie żyję od wizyty do wizyty, od usg do usg. Dużo odpoczywam i
    śpię, nadal mam mdłości i wymioty, ale już się przyzwyczaiłam.
    Trzymam kciuki za Was, nie dajmy się temu choróbsku, walczmy ile nam
    starczy sił. Pozdrowienia i buziaki!!!!!!!!!!!

  • majka.only 21.11.08, 18:00
    En.do bardzo dobrze ze poszłas na to badanie!!!
    Trzymam mooocno kciuki. Czekamy na wiadomosci od Ciebie!!
  • en.do 21.11.08, 18:21
    Niestety wynik bety to 1! Pewnie jutro dostanę okres.Pozdrawiam
  • en.do 21.11.08, 18:31
    Dziekuję za słowa wsparcia i trzymanie kciuków.Teraz ja będę
    trzymać za Was kciuki. Jest mi bardzo smutno,ze się nie udało. Może
    następnym razem. Pozdrawiam
  • majka.only 21.11.08, 18:55
    Glowa do gory! Nadal jestesmy z Toba! Mi tez smutno.
    Wierze ze w końcu musi sie nam wszystkim udac. I Ty tez musisz myslec pozytywnie i sie nie poddawać.
    Pozdrawiam Cie bardzo mocno.
  • en.do 21.11.08, 19:14
    Dzieki za wsparcie! W moim życiu to normalne-CAŁY CZAS POD GÓRĘ!!!
    Staram się nie płakać ale co sobie pomyśle o moich dwóch
    zarodeczkach to zaczynam wyć. Dziewczyny czy te tablety (luteina,
    estrofem, encorton) należy brać do pierwszego dnia okresu.
    Miesiączkę pewnie dostanę jutro albo pojutrze i nie wiem czy mam się
    truć dalej tymi tabletami. Pozdrawiam
  • ikakole 21.11.08, 21:35
    en.do,naprawde barzdo mi przykrosadwiem co czujesz, juz dwa razy
    przez to przechodzilam.Niedlugo bede probowac ostatni raz.Zycie
    jest takie niesprawiedliwe niektorzy ludzie sa szcaesliwi, zdrowi i
    wszystko im sie super uklada a inni przez cale zycie cierpia.Ale nie
    martw sie do trzech razy sztuka!Trzymaj sie cieplosmileI nie poddawaj
    sie.
  • kat-e4 22.11.08, 03:12
    en.do, strasznie mi przykro! nie powinnas sie jednak poddawac, w
    mojej klinice powiedzieli ze za drugim razem sa wieksze szanse, bo
    organizm nie jest juz stymulowany zadnymi lekami i tylko macice
    przygotowuja do przyjecia zarodka, ze cykl jest bardziej naturalny.
    ja w to wierze! nie martw sie kochana, jeszcze nie wszystko
    stracone!!!
  • allure10 22.11.08, 08:48
    en.do strasznie mi przykro. Trzymaj się!
  • en.do 22.11.08, 12:55
    Dzieki Dziewczyny! Staram się jakoś trzymać. Okresu jeszcze nie
    dostałam ale dziś czuje się fatalnie. Brzuch mnie nie boli ale glowa
    pęka. Rano myślałam,że zaraz jakiegoś wylewu dostanę na wymioty mnie
    zbierało. Nie wiem czy to od tych hormonów. Czytałam na tej kartce z
    Novum,że te leki należy brać przrz 14 dni albo do wystąpienia
    miesiączki. Wydaje mi sie,że źle się czuje dlatego iż powinnam
    dostac okres a dowalam sobie te hormony. Może one hamują miesiączkę.
    Z moich obliczeń powinnam dostać okres dzisiaj albo jutro. Jeśli nie
    dostane przez te dwa dni to zadzwonię w poniedziałak do Novum czy
    mogę odstawić już te tablety. Pozdrawiam
  • belka-iza 24.11.08, 01:00
    witaj en.trzyma za ciebie kciuki,glowa do gory.mam podobne problemy,tez zaawansowana endo.i kolejna proba in vitro.nie jestes sama.
  • en.do 25.11.08, 19:23
    Do Allure10 lub innych dziewczyn po nieudanym in vitro. Kiedy
    dostałyście miesiączke i czy była obfita? Ja powinnam dostać w
    sobotę albo w niedzielę. Dzisiaj jest wtorek a miesiączki brak.
    dzwoniłam w poniedziałek do Novum i powiedziałam o ujemnej becie.
    Kazano mi odstawić wszystkie leki (czyli luteinę, estrofem,
    encorton). Ponoć ta luteina może opóźniać miesiączkę. Aż się boje
    tego okresu i tego bólu!!! W tym cyklu wezmę tabletki
    antykoncepcyjne żeby nie dostac nowych torbieli z niepękniętych
    pęcherzyków graffa (niestety tak mam i chyba do końca życia będę
    musiała brac tablety anty). Muszę zrobić nowe badania do in vitro
    ponieważ upłynął już termin ważności badań które robiliśmy na
    początku naszej drogi w staraniu sie o dzidziusia. Od stycznia
    zaczynamy następne podejście (chyba,że fsh będzie za wysokie)do ICSI-
    raczej ostatnie ze wzgledu na kase. Jeżeli i tym razem sie nie uda
    to znowu zaczniemy zbierać kasę. Niestety u mnie każdy cykl jest na
    wagę złota i może okzać się ,ze ze względu na brak pieniedzy możemy
    stracić szanse na posiadanie dziecka a tym samym na podleczenie tej
    holernej endometriozy. Jak dobrze,że na tym forum można się wygadać!
    Pozdrawiam wszystkie endometriozowiczki! Trzymam kciuki za
    dziewczyny będące w trakcie procedury do in vitro! Wiem co
    przechodzicie bo sama przeżywałam to 2 tygodnie temu.
  • ikakole 25.11.08, 20:20
    en.do , mi tez podczas pierwszego podejscia @ opoznil sie tydzien
    bylam pewna na 100% ze jestem w ciazy .Kiedy zadzwonilam do
    labolatorium a kobieta powiadziala ze wynik negatywny to tak jak by
    mi ktos mymierzyl policzek a pozniej przeryczalam caly wieczor i
    kolejne dni.Dwa miesiace kolejna proba tez sie nie powiodla ale
    endometrioza sie wyciszyla i przez rok nic mnie nie bolalo nawet
    lekarz byl w szoku bo torbiel samoistnie sie zmniejszyla.Czytalam
    gdzies ze podczas punkcji naklucie jajnikow moze spowodowac
    pekniecie torbieli.Oczywiscie dekapeptyl wyciszajacy tez leczy endo
    wiec moze poczujesz sie lepiej.Ja tez podchodze w styczniu , mialam
    podesc w grudniu ale ze wzgledu na swieta przeciagneli na styczen.
  • en.do 25.11.08, 20:56
    Do ikakole!Dziękuję za odpowiedź! Ja miałam in vitro na naturalnym
    cyklu . Nie brałam tego leku co piszesz -dekapeptyl. Współczuje Ci z
    tym,że sie nie udało i z tym,że się napaliłaś przez ten spóźniony
    okres. Jak ja nie dostałam w sobotę okresu to pomyślałam sobie, że
    los jest okrutny -nie dośc,że beta ujemna to okres się spóźnia -tak
    jakby ten los celowo dawał nam nadzieje :a może jestem w ciąży" -a
    tu np. miesiączka nastąpi tak jak to było u Ciebie z tygodniowym
    opóźnieniem. Ja przeryczałam cały piątek i sobotę. Wyłam jak durna!
    Wczoraj miałam doła i też ryczałam. Ikakole czy bierzesz jakieś
    tabletki antykoncepcyjne na to żeby nie mieć jajeczkowania(chodzi mi
    o miesiące w których masz przerwę między kolejnymi zabiegami in
    vitro)? Ja muszę brać, ponieważ jak nie biorę to podczas
    jajeczkowania rosną mi pęcherzyki graffa i nie pekają. Z takich
    niepękniętych pęcherzyków robią mi się torbiele na jajnikach.
    Pozdrawiam
  • ikakole 26.11.08, 15:27
    Nie wiem czy wiesz ale istnieje takie forum endometrioza.Ostatnio
    zapytalam dziewczyny o antyki poniewaz nigdy ich nie bralam a moje
    bole staly sie nie do zniesienia .Jestem po klasycznej operacji i po
    laparo.Nie wiem czy w moim przypadku torbiele powstaja z
    niepeknietych pecherzykow, czy to sa torbiele
    endometrialne.Dziewczyny na forum polecaja diete vegetarianska
    ograniczyc bialko , cukier , czekolade a i kawe.Glownie z tego
    powodu ze istnieje brak rownowagi hormonalnej czy cos takiego.Od
    dwuch tygodni dostosowalam sie do tej diety i powiem Ci ze czuje sie
    o wiele lepiej.@ mialam tylko trzy dni jak nigdy a teraz mam
    owulacje i jest bezbolesnie az sie boje ze to jakas cisza przed
    burza.No ale zobaczymy jesli dieta zawiedzie to siegne po tabletki
    antykopcecyjne.
    W styczniu en.do tez podchodzisz na naturalnym cyklu?
  • en.do 26.11.08, 16:27
    Ikakoe ja mam torbiele na jajnikach i endometrialne i z
    niepękniętych pęcherzyków. Dzwoniłam dzisiaj do novum umówić się na
    grudniową wizytę. Muszę zrobić posiew z kanału szyjki i stopień
    czystości pochwy. Jeżeli okaże sie,ze znowu coś tam jest to do
    stycznia bedę musiała to paskudztwo wyleczyć. Do tego icsi
    podchodziłam na antybiotyku, ponieważ miałam bakterie. Do następnego
    icsi wolalabym podejść bez tego cholerstwa. Do styczniowego ICSI
    podchodzę na naturalnym cyklu ponieważ mam zniszczone jajniki przez
    ta endometriozę i wysokie fsh. Moja Pani dr mówi,że nie ma sensu
    brac tych drogich leków stymulujących bo prawdopodobnie i tak
    wychoduję mało komórek jajowych. Sama nie wiem jak to jest. Czytałam
    na różnych forach internetowych że dziewczyny z endo i wysokim fsh
    były stymulowane tymi drogimi lekam i udawało im się uzyskać po 12
    zdrowych komórek. Natomiast niektóre były stymulowane tymi
    zastrzykami i miały po 1 albo po 2 komórki. Wydaje mi się,że każdy
    organizm jest inny. Szczerze mówiąc to przeszło mi przez głowę czy
    nie postawić sie lekarce i wziąść te drogie zastrzyki stymulujące.
    Ryzyko jest duże jeśli chodzi o pieniądze. Teraz sam zabieg ICSI
    wyniosł mnie 5.500,00 zł (1.500,00 zł punkcja jajników, 4.000,00 zł
    transfer zarodków)+ 1 zastrzyk menopuru 102,00 zł + 1 zastrzyk
    Pregnylu + clostybegyt.Nie liczę tu dojazdów do Warszawy,
    monitorowania cyklu, leków po transferze(estrofem, luteina,
    encorton, folik). Gdybym zdecydowała sie na te drogie leki to
    przypuszczalny koszt całej procedury razem z lekami wyniósłby około
    12.000,00 zł Pozdrawiam
  • ikakole 26.11.08, 19:38
    En.do a ja sie zastanawiam dlaczego moj gin nie zaproponowal mi inv
    na naturalnym cyklu?!Kiedys podczas monitoringu wyliczyl az osiem
    pecherzykow, a podczas stymulacji puregonem zaledwie piec z czego
    pobrali trzy a dwie komorki sie zaplodnily.A za drugim razem mialam
    cztery pecherzyki ale tyko dwie komorki sie zaplodnily.Ale wiesz co,
    ja tez biore teraz jakies leki jeden to napewno vitamina E a drugi
    to jakis antybiotyk zapisal mi to az na dwa miesiace moze to z tego
    powodu co i Ty.Nie bardzo rozumiem sie na tym antybiotyku bo ja
    podchodze do inv za granica na szczescie tutaj moge probowac cztery
    razy bezplatnie w Polsce w zyciu by mnie nie bylo na to stac.I
    naprawde wspolczuje Tobie i wszystkim dziewczynom starajacym sie bo
    nie dosc ze taki ogromny wydatek to o stresie juz nie wspomne.Tutaj
    jedno opakowanie Puregonu kosztuje 400 E a on mi przepisal 6
    opakowan na szczescie nie musialam za to placic.A jakiej grubosci
    mialas endometrium ? Bo to jest bardzo wazne grubosc powinna sie
    zaczynac od 9mm.Ja mialam 6mm za cienkie i pewnie dlatego dal mi
    vitamine E.
  • allure10 26.11.08, 19:47
    en.do ja leki odstawiłam w piątek jak dowiedziałam się o ujemnej
    becie (tak lekarz mi kazał) i okres dostałam w poniedziałek więc
    dosyć szybko. I miesiączka była dosyć obfita.
  • en.do 26.11.08, 20:10
    Dzięki Dziewczyny za odpowiedź. Coś czuje,że dzisiaj dostanę okres,
    ponieważ strasznie boli mnie brzuch i plecy. Chyba ciężka nocka
    przede mną. Boję się tej miesiączki!!!! Moje endometrium mierzone
    podczas monitoringu w 12 dc wynosiło 8 mm. W dniu transferu(16dc)
    nie miałam usg wiec nie wiem ile wynosiło endometrium. Przy
    następnym ICSI będę rządać usg w dniu transferu. Może ten transfer
    zarodków nie miał sensu, może moje endometrium było za cienkie. Tak
    to jest jak człowiek jest zielony przy pierwszym ICSI. Teraz po tych
    wszystkich perypetiach wiem więcej. Pozdrawiam
  • ikakole 27.11.08, 16:23
    Endometrium 8mm tez jest ok, dziewczyny zachodzily w ciaze z taka
    gruboscia.Mam nadzieje ze nastepne podejscie nam sie uda .Bede
    trzymac za nas kciuki.
  • alinaa30 14.12.08, 13:46
    Witam WassmileDawno mnie tu nie bylo i widze ze przybylo tu duzo dziwczyn i goraco
    Was pozdrawiam.Tak zastanawialam sie nad moim icsi sioczywiscie nie udanymsadi
    mam troche da was pytan jesli byscie mogly odpisac mi to z gory dziekuje.Chodzi
    mi o moje hormony.Przed icsi kazal mi zrobic w 4dc estradiol
    mialam226,prolaktyne17.47,fsh8.52.W 4dc.mialam usg i stwierdzil ze mam za duze
    endometrium aby zaczac zastrzyki puregon,zaczelam pierwszy zastrzyk
    puregon150j.10dc.wzielam 11 zastrzykow,ostatni zastrzyk przyjelam20dc.pobranie
    komorek mialam 23dc.endometrium mialam 9mm.a komorki mialam
    18mm,17mm,15mm.2zarodki w 2dobiehodowli mi podano zarodki byly4-kom.klasy
    A.Transfer mialam w 25dc.Zastanawiaja mnie te moje hormony czy sa ok.i to ze
    pierwszy zastrzyk puregonu mialam dopiero w 10dc.bo niby 3dc.mialam za duze
    endometrium,czy ktoras z was tez tak puzno zaczynala zastrzyki.Jestem juz
    skolowana i sama nie wiem gdzie podchodzic do drugiego icsi a wiem ze to drugie
    icsi to bedzie ostatnie.Jesli mozecie to odpiszcie mi z wlasnego doswiadczenia
    co myslicie o tym co napisalamPA
  • alinaa30 14.12.08, 13:48
  • 3.agusia 17.03.09, 11:05
    Cześć dziewczyny jestem tu nowa ale mam podobne problemy.Mam
    nadzieję,że przyjmiecie mnie do siebie.Jestem po operacji torbieli
    na lewym jajniku,która okazała się torbielą endometrialną,a tak
    wogóle to miałam być stymulowana do in vitro.Niestety musiałam o tym
    narazie zapomnieć.Tak wogóle to mam za sobą ciążę pozamaciczną w
    2002r i operację torbieli na prawym jajniku w 2005.Szans na
    naturalne poczęcie żadnych ze względu na usunięte jajowody.
  • monia448 28.11.08, 11:37
    jejciu tyle już dziewczyny przeszłyście. A mnie to dopiero wszystko czeka. nie
    wiem czy będę mieć tyle siły co Wysad(
  • majka.only 30.11.08, 23:30
    Cześć dziewczyny!wink
    Jakoś to nasze forum ucichło ostatnio. Chciałam się z Wami czymś podzielić.
    Byłam w czwartek na spotkaniu z lekarzem, o którym pisałam wcześniej i na które tak długo czekałam. Zrobili mi w tym śmiesznym kraju nareszcie pierwszy raz USG i jak na razie torbiele nie powróciły. Coś mam na lewym jajniku, ale powiedzieli ze tym nie musze sie chwilowo martwić.
    I w końcu usłyszałam, że możemy ZACZYNAćsmile!!!!! Czekałam na wyraz "ZACZYNAMY" 7 miesięcy.
    9 grudnia jade odebrać lekarstwa i zastrzyki. Zaczynam wszystko 12 grudnia!! Powiem szczerze, że dziwnie sie czuje, nie umiem tego uczucia okreslić, bo jak na razie in vitro jest to dla mnie wielką abstrakcją. Naprawdę mam zupełny brak optymizmu. Nie umiem myśleć pozytywnie! Cieszę się bardzo, ale chyba boję się tego, że może się nie udać.
    Pozdrawiam Was !!!
  • kat-e4 01.12.08, 00:43
    Chyba kazda z nas czuje to samo. Ze wzgledu na moja zaawansowana
    endometrioze mam 30-40% powodzenia. Prawdopodobnie w czwartek bede
    miala punkcje, na szczescie jajeczka wygladaja dobrze, 7 na prawym i
    2 na lewym jajniku. Wiekszosc z Was miala ICSI, moj lekarz
    powiedzial ze my tego nie potrzebujemy, sama juz nie wiem co myslec.
    Pozdrawiam wszystkich!
  • majka.only 01.12.08, 01:12
    Mi także powiedzieli że nie potrzebujemy ICSI. To nasze pierwsze podejście.
    Kat-e4 napisz prosze jak sie czujesz teraz podczas brania tych wszystkich leków, bo zupełnie nie wiem czego sie spodziewać??
  • kat-e4 02.12.08, 04:21
    Witam Cie majka.only! Ja tez pierwszy raz podchodze do in-vitro. Jak
    do tej pory czuje sie bardzo dobrze, zupelnie zadnych dolegliwosci.
    Aktualnie biore dwa zastrzyki co wieczor, jeden wyciszajacy i jeden
    stymulujacy. Ciekawa jestem jak to bedzie za kilka dni, troche sie
    obawiam tej punkcji. Bede Cie informowac przy kazdym etapie, Ty tez
    pisz jak u Ciebie wszystko przebiega.
    Strasznie sie ciesze ze trafilam na te forum i mozemy sie podzielic
    swoimi doswiadczeniami, osobiscie nie znam zadnej dziewczyny ktora
    przeszla przez in-vitro, albo by miala endo.


  • aaniasl 03.12.08, 19:40
    Witam wszystkich. Od jakiegoś czasu podglądam to forum i postanowiłam się z Wami
    podzielić moimi doświadczeniami. Leczę się już 4 lata i też mam endo, lecz nie
    mam stwierdzonego stopnia. Miałam wykonaną laparoskopię i laparotomię do tego
    byłam leczona przez 6 miesięcy farmakologicznie(lek dekapeptyl)-niestety nic to
    nie dało. W tej chwili jestem po pierwszym in vitro ( 7 dni do testu ) i czekam.
    ICSI miałam robione w Białymstoku w Bocianie. Jeśli macie jakieś pytania z
    miłą chęcią odpowiem na forum. Wytrwałości i pogody ducha. Pozdrawiam wszystkich
  • majka.only 03.12.08, 22:40
    kat-e4 !!! Dziekuje za Twoja odpowiedz.
    Jutro czwartek czyli mysle ze Twoja punkcja. Caly dzien jestem w pracy ale bede myslec o Tobiesmile. Bedzie dobrze. Najwazniejsze nastepne 2 tygodniewink. Czekam na kazda wiadomosc od Ciebie. Ja jeszcze troszke musze poczekac - zaczynam za tydzien w piateksmile. Ale na pewno bede pisac. Musze tu pisac bo przynajmniej mam sie gdzie wygadacsmile
    Aaniasl !!! Trzymam kciuki, takze dawaj znac jak sie sprawy mająsmile!!!
    Dziewczyny mam jeszcze pytanie. Co powiedzieli Wam,- jak powinniście funkcjonować podczas brania lekow - kazali sie oszczedzac czy mozna normalnie pracowac? Aaa i co mowili po transferze kazali Wam leżeć? Pytam o to poniewaz jak juz pisalam wczesniej ja nie podchodze do in vitro w Polsce i tu maja wedlug mnie jakies zupełnie inne podejscie.
    POZDRAWIAM!!!
  • aaniasl 03.12.08, 23:25
    majka ja przed ICSI to normalnie funkcjonowałam a bezpośrednio po to
    2godz.leżenia jeszcze w klinice a potem 3dni odpoczywać i nie przesadzać. Ja
    chodzę do pracy .Zyczę powodzenia
  • kat-e4 04.12.08, 05:44
    Witam ponownie!Okazalo sie ze punkcje bede miala w piatek, wiec dzis
    zastrzyk na uwolnienie jajeczek i antybiotyki.Ja tez pracuje caly
    czas, powiedzieli mi ze przez weekend sobie odpoczac, zadnych
    zakupow, sprzatania itp. a po transferze jeden dzien wolny i wracam
    do pracy.Oczywiscie bede strasznie na siebie uwazac, ale juz mysle
    ze gdyby za pierwszym razem sie nie powiodlo to czy przy nastepnym
    nie zostac w domu. Ja tez robie in-vitro za granica, moje
    ubezpieczenie jednak tego nie pokrywa, dlatego ze wzgledu na koszty
    i moj wiek (33)jestem w stanie poswiecic duzo zeby tylko sie udalo.
    Mam takie pytanie do aaniasl, ja jestem z Bialegostoku tak jak Ty, i
    znalazlam na internecie ze w naszym miescie testuja nowe leki
    stymulujace i przez to mozna miec in-vitro za darmo. Napisz prosze
    czy cos wiesz na ten temat, pytam tak tylko z ciekawosci, z moim
    stopniem endo i tak sie nie kwalifikuje.Ciekawa tez jestem czy
    bierzesz progesteron i w jakiej postaci, bo ja od niedzieli zaczynam
    zastrzyki (igla jak dla slonia!).
  • aaniasl 04.12.08, 07:56
    witam kat-e4 ja nic takiego nie słyszałam ,ja nie pochodzę z Białego jestem z
    Olsztyna.Ja jeszcze przed transferem brałam zastrzyk CLEXANE w brzuch i mam brać
    go do testu oraz tabletki DUPHASTON 3razy dziennie i też do testu. Myślę że
    każdy lekarz ma swój schemat leczenia i inne leki przepisuje.Po transferze
    odpocznij sobie troszkę dłużej-praca nie ucieknie .Pozdrawiam
  • majka.only 04.12.08, 23:01
    Cześć dziewczyny!
    Dzięki za odpowiedz. Ja juz wzięłam wolne w pracy na czas tych 2 tyg. po
    transferze, bo nie mam z tym zadnych problemow. A troszke boje sie ryzykowac bo
    moja praca nie jest spokojna - biegam i nie mam chwili zeby odpoczac, wiec wole
    nie miec do siebie później pretensjismile.
    Kat-e4 trzymam kciuki za jutro. Potem daj prosze znać jak było!!
    Jezeli to nie jest tajemnica to napisz mi prosze w jakim kraju robisz to
    wszystko. Ja mieszkam w Wielkiej Brytanii a dokładniej w Walii. A wszystko robie
    w Liverpoolu! Jakos zupelnie nie mogę zaufac tym lekarzom tutaj. Zaczynam w
    przyszlym tygodniu a np ani razu nie zrobili mi wymazu.Uważam że to jest dość
    ważne. Dlatego brak mi zupelnie entuzjazmu. Wydaje mi sie ze nie zrobili mi
    wystarczajacej ilosci badan!! Oprócz pobrania krwi i JEDNEGO USG nie mialam nic
    wiecej!!!U Ciebie było podobnie? Czy robili Tobie cos wiecej? Aaa jeszcze jedno
    pytanie ktore mnie meczy - ile jajeczek dadzą Tobie przy transferze? Ja
    zmartwilam sie bo mi powiedzieli ze tylko 1.
    Trzymajcie siesmile
  • aaniasl 05.12.08, 08:01
    Cześć Majka ,ja miałam podany tylko 1 zarodek z 5 pobranych komórek bo reszta
    się nie bardzo nadawała ,ale ogólnie to podają 2 zarodki nie więcej.Mi wymazu
    tuż nie robili tylko dostałam globulki dopochwowe- bakteriobójcze. Nie martw się
    będzie dobrze trzymam kciuki!!! pozdrawiam
  • belka-iza 05.12.08, 08:46
    witaj majka i wszystkie dziewczyny.jestem calkiem nowa na forum i ciesze ze was znalazlam.dzisiaj podchodze juz do in vitro i dostane 2 jajeczka z powrotem.punktacje mialm we wtorek.to moja druga proba.pisze z niemczech i tutaj tez sie lecze.czytalam wasze posty i mysle ze to dobry znak jak dostaniecie tylko 1 jajeczko z powrotem.moj lekarz mowil ze 3 jajeczka trzymaja kobiety w ciezkim stanie chorobowym i od 35 roku zycia bo szansa na zajscie w ciaze jest o wiele nizsza.ja dostane 2 bo mam dopiero 26 lat i moj stan nie jest az tak tragiczny.nie wiem jakie wy macie problemy ale mysle ze w waszym przypadku jest zajscie w ciaze z tym jednym jajeczkiem.nie wiemjakie sa przepisy w W:B ale tutaj moge sama zadecydowac o ilosci jajeczek,jednak nie wiecej jak 3.a wiec poczytaj na ten temat u was i zdecyduj sie na dwa jajeczka, bo szansa na ciaze jest wieksza.moze byc ze jedno z tych jajeczek nie zagniedzi sie i w tym momencie masz jeszcze jedno jajeczko.jednak musisz zdac sobie sprawe, ze w takiej sytuacji moga sie dwa jajeczka przyjac i bedziesz mamusia blizniakow.a co do wymazu,to ja musialam do mojego ginekologa bo w tej klinice tego nie robia.pozdrowionka
  • majka.only 05.12.08, 22:10
    Dziekuje dziewczyny!!!
    Tak mi dobrze na duchu jak czytam odpowiedzi od Wassmile
    Wlasnie leze w łóżku bo złapało mnie jakies przeziebienie, musze je wyleczyc do piatku!
    Piszcie jak tam u Was po transferachsmile Czekam razem z Wami!
  • kat-e4 06.12.08, 04:10
    Czesc dziewczyny! Dzieki za wsparcie!
    Wlasnie jestem po punkcji, wyspalam sie i pisze. Nic sie majka nie
    martw nie bylo tak zle, troche sie balam jak mi przywiazali nogi,
    potem lekarz zrobil USG , zasnelam na 10 min. i po wszystkim,
    zadnego krwawienia ani bolesci. Beda jednak robic ICSI bo mialam 8
    jajeczek, i przy tym zabiegu sa lepsze szanse ze wiecej sie
    zaplodni. Ja tez mam wybor czy chce dwa embriony czy jeden, wybiore
    dwa bo to zwieksza moja szanse na ciaze, a bliznieta sa mile
    widziane, i tak chcemy miec dwoje dzieci wiec to nie bedzie problem.
    Ja mieszkam w USA na przedmiesciach Chicago. Bardzo ufam mojemu
    lekarzowi, jest znanym na calym swiecie specjalista od endometriozy
    i bezplodnosci, ciesze sie ze zajmuje sie mna jeden lekarz, ten sam
    robil mi laparoskopie i teraz in-vitro. Tak jak Ty majka nie mialam
    robionych wielu badan, USG macicy i jajnikow, krew, cytologia, do
    tego rozmowa z psychologiem, lekcje zastrzykow,i slajdy o in-vitro.
    Ogolnie jestem pozytywnie nastawiona, po punkcji troche mi sie
    poplakalo ale pielegniarka postawila mnie na nogi, powiedziala ze
    nie wolno myslec o chorobie o tym ze mam mniejsze szanse itp,
    zostawic to za soba. Plakac bede jak sie nie uda, a teraz sie
    zastanawiam jakie imionka mi sie podobaja. Mam nadzieje ze tak juz
    zostanie i nie najdzie mnie zadna depresja, czego i Wam z calego
    serca zycze!
  • majka.only 06.12.08, 12:50
    Kat-e4 ciesze sie ze jestes juz po i ze masz takie super nastawienie. Teraz czekamy z Toba 2 tygodnie. Mocno trzymam kciuki!
    Aaa z okazji MIKOłAJEK zycze Wam dziewczyny (i sobie rowniez smile !!!) zebysmy ten rok zakonczyły pelnym SUKCESEMwink!!!!!!!!!!
    Pozdawiam
  • belka-iza 06.12.08, 15:04
    hej majka i pozostale dziewczyny.wczoraj dostalam moje dwa jajeczka z powrotem i teraz czekanie.jak narazie jest wszystko w porzadku ale jedna rzecz mnie gnebi.jestem palaczkai i to nie palenie mnie wiecej denerwuje jak cale to czekanie.nie wytrzymuje i jednak od czasu do czasu jednego papierosa zapale.dziewczyny pomozcie mi i napiszcie co mam robic zeby rzucic to paskutstwo.boje sie ze przez to nie zagniezdza sie moje jajeczka.pozdrawiam
  • majka.only 06.12.08, 16:00
    Kochana musisz sie spiąć!!
    Ja juz powoli odrzucilam to świństwo, chociaz ja i tak popalam tylko 2-3 dzienne. Moim zamiennikiem stało sie cos co ma w skladzie czekoladkewink!! moze sprobuj w ten sposob, nie zawsze pomaga ale ...moze sie uda - czekoladka zdrowsza. Ale mega Cię rozumiem ze to trudne. Zmobilizuj sie, bo palenie na pewno zadnej z nas nie pomoze!!
    ODPOCZYWAJ !!! pozdrowienia i buziole!!
  • belka-iza 06.12.08, 16:16
    Dzieki sliczne za odpwiedz.To jest juz moje drugie podejscie i do tej pory palilam paczke dziennie,czerwonych malboro.teraz sie ograniczam i pale te calkiem slabe R1 niebieskie.Moj kochany na to zle patrzy a ja mam poczucie winy.Ale z drugiej strony mysle lepiej jeden papieros jak to podenerwowanie.Ach juz sama nie wiem,a od tej czekoladki to juz mi nie dobrzesmile.pozdrawiam
  • aaniasl 06.12.08, 17:47
    witam dziewczyny ja też jestem palaczką ale od transferu -9dni nie palę !!!!!nie
    wiem jeszcze jak długo bo wczoraj dostałam @ i jestem przybita,mam doła bo to
    tyle trzeba przejść a potem okazuje się że nic z tego . Trudno to mój pierwszy
    raz więc nie poddam się tak łatwo będę dalej walczyć. Z okazji Mikołajek życzę
    wam zdrowia, szczęścia, wytrwałości , spełnienia marzeń i dużo dużo miłości
    pozdrawiam
  • majka.only 06.12.08, 17:55
    Aaniasl bardzo mi przykro, ale masz racje nie można sie poddac.
    Dla Ciebie takze zyczenia, zebys miala duzo, duzo sily azeby spelnilo sie Twoje marzeniesmile!!
  • belka-iza 06.12.08, 19:40
    Hey.Jak juz pisalam lecze sie w niemczech.musialam sie zglosic w trzecim dniu okresu do badania,zeby zaczac przygotowania.musialam od razu brac kwas foliowy raz dzienie i tabletki anty na uspokojenie jajnikow i calego systemu.po kolejnej wizycie otrzymalam nowy menikament ale w postaci spray do nosa,nazywa sie METRELEF.musialam wszystko razem brac az do kolejne wizyty,ktora mialam po nastepnej miesiaczce.tego dnia przepisano mi juz moje lekarstwa w zastrzykach,ktore wstrzykiwalam tak od 21.11 w brzuch.to byla mieszanka z lekarstwa o nazwietongue_outERGOVERIS i :GONAL F .jak sie one w polsce nazywaja nie moge powiedziec bo nie wiem.stymulowali mnie tymi zastrzykami do punktacji,ktora mialam w ostatni wtorek.jestem obecnie po transferze,ale mam ten spray do jutra brac i dopochwowe kapsulki 3 razy dziennie.
    Aanias nie zalamuj sie,wszystko bedzie dobrze.to nie latwe co przezywamy ale nie mamy innego wyjscia,jak zacisnac zabki i dalej walczyc,wspolnie.ja tak sie ciesze ze wam poznalam,obecnosc na forum podnosi mnie na duchu.
    Majka mam nadzieje ze to wystarczajaco,co na temat tych lekarst napisalam.
    buziole
  • majka.only 06.12.08, 17:49
    Dziewczyny tak lezac podczas tego przeziebienia przyszlo mi do glowy jeszcze jedno pytanie.
    Napiszcie prosze przez ile dni brałyscie leki przed punkcja? wiem ze to jest dosc indywidualne, ale bede wiedziec tak w przybliżeniu.DZIEKUJE!
  • majka.only 06.12.08, 20:53
    Dziekuje Iza,
    bardzo wyczerpujaca odpowiedz. Wiesz po Twojej wypowiedzi doszlam do wniosku ze w kazdym kraju i w kazdej klinice jest inaczej. Bo ja np zaczynam w 19 dniu cyklu. No ale wszystkiego sie dowiem we wtorek jak odbiore wszystko!!
    Pozdrawiam
  • kat-e4 07.12.08, 04:09
    Strasznie mi przykro aaniasl ze tym razem sie nie udalo, ale bedzie
    dobrze,ja bardzo wierze w ten drugi raz.Zycze powodzenia!
    U mnie caly proces zaczal sie tak samo jak u izy, z tym ze zamiast
    spreju mialam tez zastrzyk.
    Wyglada na to ze te zastrzyki z progesteronem mam tylko ja, zaczynam
    je jutro, strasznie sie boje tej konskiej igly! Dam znac jak bylo.
    Usciski i pozdrowienia!!!
  • belka-iza 08.12.08, 09:46
    Witam Kochane, dzisiaj nie czuje sie za dobrze... To jest dzisiaj dopiero trzeci dzien po transferze a juz mam od wczoraj lekkie bole podbrzusza jak na miesiaczke. Dziewczyny, coz to moze byc ? Co mam o tym myslec? Boje sie, ze to po wszystkim.Ktora z was moze mi cos na ten temat powedziec? Buziaki dla wszystkich....
  • majka.only 08.12.08, 13:36
    Kochana,
    nie jestem jeszcze po transferze, ale z tego co pisaly dziewczyny i co wiem od mojej kolezanki, ktora jest juz po udanym in vitro to podobno cale 2 tygodnie mozesz czuc taki sam bol jakbys miala dostac @!!! jedem dzien wiekszy drugi dzien mniejszy. staraj sie nie myslec o tym (wiem łatwo mówić) - raczej myśl, ale pozytywnie!! trzymam kciuki!! odpoczywaj!!to jest wazne - NIE ROB NICCCCCC!
    POZDRAWIAM
  • belka-iza 08.12.08, 22:07
    Dzieki sliczne za odpowiedz.jutro mam pierwsza wizyte, zobaczymy co mi powiedza.a z tym nic nie robieniem to nic dla mnie.tak lezec caly dzien to ja nie potrafie.pozdrawiam
  • kat-e4 09.12.08, 02:58
    Czesc dziewczyny!
    Jakos ten zastrzyk przezylam, nie bylo tak strasznie jak sie
    spodziewalam. Transfer mam w srode, embrionki prawdopodobnie piekne,
    wiec zobaczymy co to z tego wyjdzie.
    W mojej klinice dostalam kartke z grubym nadrukiem ze cokolwiek bym
    nie czula po transferze to moze byc na okres, na ciaze, albo po
    prostu reakcja organizmu po lekach.
    Mysl pozytywnie iza, zycze Ci wszyskiego najlepszego!!!
  • belka-iza 09.12.08, 11:39
    Dzieki kate.Bylam dzisiaj na wizycie i tez mi powiedzieli ze to moga byc rozne objawy i nie trzeba sie niczego obawiac.pozniej zrobili mi badanie krwi i natychmiast dali mnie pod kroplowke,bo wyniki nie byly ladne.moje jajniki sa jeszcze w kipeskiej formie po tej punktacji, i prawdopodobnie od tego te dziwne bole.mam duzo pic,3litry i w piatek na kolejna wizyte.jak narazie czuje sie okej,ale to podpalanie papierosow mnie dobija.niech ktora z was porzadnie na mnie pokrzyczy zebym miala wyrzuty i skonczyla z tym paleniem,najlepiej wszystkie dajcie mi na sumienie.trzymam kciuki i do uslyszenia.buziaki
  • dietaoptymalna.com 05.04.09, 21:43
    dietą daję gwarancję usunięcia endometrioozy. Po prostu tkanaka
    przerosłego endometrium w miejscach w ktorych go nie powinno być -
    zanika. 3-6 dni dieta w cukrzycy z mojej strony int po czym 1 doba
    wolności, znów 3-6 dni produkty dla cukrzyka i znów 1 doba wolności
    jedzeniowej. Jest to dieta eliminacyjna. NIE tłusta. Pierwszym
    objawem na tej diecie jest brak wzdęć, bólów brzucha i nie ma na
    niej bolesnych miesiączek.
    www.dietaoptymalna.com/dieta_w_cukrzycy.php
  • aniolek80j 09.12.08, 21:13
    Mam pytania czy wskazana jest laparoskopia przed in vitro.Mam torbiel czekoladową na jajniku,jeden lekarz (Poznan) twierdzi ,że jest konieczna, drugi(Invimed W-wa)twierzi że lepiej nie naruszać zmian endometrialnych.
  • aaniasl 09.12.08, 22:06
    Cześć aniolek80j ja przed in vitro miałam laparoskopie i laparotomie usunięto mi
    ogniska endometrialne na jajnikach ale to mało co dało bo one odrastają.Lekarz
    który przygotowywał mnie do in vitro twierdzi ,że nie ma potrzeby tego ruszać
    teraz mam problem z jednym z jajników bo zbyt mocno go potraktowali i przez to
    przy stymulacji nie udało się z niego pobrać komórek,pobrano tylko z jednego a
    to znaczy mało bo tylko 5(w moim przypadku ). Ja na twoim miejscu bym tego nie
    ruszała!!!!! pozdrawiam
  • majka.only 09.12.08, 22:50
    Do aniolek80j!!!
    jestem po 3 laparoskopiach. przy pierwszej mialam torbiel czekoladowa,od ktorej
    wszystko sie zaczelo. nie mialam jej w jednym miejscu tylko byla porozrzucana
    wszedzie. usuneli wszystko co byli w stanie. Kolezanka aaniasl ma racje to
    cholerstwo odrasta!! wszystkkie 3 operacje mialam robione w Poznaniu na polnej.
    teraz przed in vitro balam sie ze znowu cos powrocilo wiec ostatnio pytalam
    moje aktualnego lekarza i powiedzial ze in vitro mozna robic jak jest torbiel,
    ale pod warunkiem ze nie jest wieksza niz 3 cm!!!mi za kazdym razem kazali
    wszystko usowac bo moje byly zawsze bardzo duze ok 6-7 cm. mysle ze powinnas
    sluchac tych ktorzy sa z klinki od in vitro, oni wiedza lepiej niz lekarz
    ginekolog. bo nie kazdy ginegolog ma pojecie o dokladnym przebiegu in vitro -
    takie cos uslyszalam od mojej pani profesor u ktorej leczylam sie w
    poznaniu!!!ja teraz tez juz wszystko robie tylko w mojej klinice w ktorej
    podchodze do in vitro.
    pozdrawiam!!!
  • belka-iza 13.12.08, 09:25
    hej dziewczyny, a z wami co sie dzieje? taka cisza na forum...majka,jestes ty juz po transferze? w nastepny piatek wiem czy sie udalo.po ostatnich wizytach stwierdzili, ze jestem przestymulowana bo moje jajniki sa jeszcze w kiepskiej formie. czy ktos wie co to moze oznaczac dla mnie i jakie ma to konsekfencje? buziaki dla wszystkich
  • aniolek80j 13.12.08, 17:10
    Majka.only mozesz napisać, gdzie podchodzisz do in vitro ,ja jak już pisałam byłam w Ivimedzie w warszawie ale nie jestem zadowolona.Bede wdzieczna za odowiedź.
    Pozdrawiam
  • aniolek80j 10.12.08, 22:15
    aaniasl napisała:

    > Cześć aniolek80j ja przed in vitro miałam laparoskopie i laparotomie usunięto m
    > i
    > ogniska endometrialne na jajnikach ale to mało co dało bo one odrastają.Lekarz
    > który przygotowywał mnie do in vitro twierdzi ,że nie ma potrzeby tego ruszać
    > teraz mam problem z jednym z jajników bo zbyt mocno go potraktowali i przez to
    > przy stymulacji nie udało się z niego pobrać komórek,pobrano tylko z jednego a
    > to znaczy mało bo tylko 5(w moim przypadku ). Ja na twoim miejscu bym tego nie
    > ruszała!!!!! pozdrawiam
    Dzieki za szybka odp., ja nie mam jeszcze za dużej wiedzy na temat in vitro ale czy leki którymi stymulują nie wpływają na powiększenie torbieli?
  • majka.only 13.12.08, 23:03
    Czesc dziewczyny!!
    Tez zastanawialam sie co taka ciszasmile. Co u mnie??:
    - od wczoraj zaczelam robic sobie te wstretne zastrzyki w brzuch - SUPRECUR!!! 45 min siedzialam z Michałem w kuchni ze strzykawka w rece i nie moglam tego zrobic. Ciezko jest sobie sprawiac ból. Masakra - samo wkucie nie, ale jak wprowadzam ten płyn za szybko to bardzo pali, szczypie, piecze, rozpiera w brzuchu. I w związku z tym mam do was pytanie : czy ktoras z was miala po zatrzyku przez pare godzin wypukły, rozowy placek- troszke to wyglada jak ugryzienie przez meszkę. Potem po paru godzinach znika, ale zastanawiam sie czy to normalne?
    Powiedzieli mi na ostatniej wizycie ze mam je robic do 31 grudnia,potem USG i dale mam kolejne zastrzyki - MENOPUR , wiec mniej wiecej obliczyli mi transfer ok polowy stycznia. Boze tak to sie wszystko ciagnie.

    DO IZY!!!

    - wiec juz odpowiedzialam na Twoje pytanie niestety jeszcze "troszke" zastrzykow przede mnasmile zanim bede miala transfer, ale czekam razem z Toba do piatku- nie zapomnij dac znac. A jak sie czujesz? i jakie leki teraz dostajesz?

    do ANIOLEK80j!!!

    - ja podchodze do in vitro w Liverpoolu, bo mieszkam w Walii. nie potrafe powiedziec nic o zadnej klinice w Polsce. Mnie w Polsce moj ginekolog kierowal do Łodzi. Ale mysle ze dziewczyny wiedza duzo wiecej!

    Pozdrawiam Was mocnowink
  • kat-e4 13.12.08, 23:54
    Witam Was ponownie!Ja mialam transfer w srode i w sobote za tydzien
    ide na test ciazowy.Zupelnie Cie rozumiem majka, ja sie kladlam na
    lozku zamykalam oczy i zostawialam czarna robote mezowi. Dlugo sie
    przybieralismy do tego progesteronu z gruba igla, ale jest ok. Caly
    czas czuje sie zupelnie dobrze,nie mam zadnych objawow, ani na
    ciaze, ani na okres.Oczywiscie powiadomie Was o wyniku.
    Pozdrawiam sardecznie i zycze nam wszystkim wytrwalosci i sukcesu.
  • belka-iza 14.12.08, 00:27
    hej, czuje sie dobrze ale mam te lekkie bole podbrzusza.a co do tych zastrzykow to nic takiego nie mialam. ja robilam sobie na siedzaco,zeby mialam taka faldke tluszczyka.wstrzykiwalam powoli ale jednoczesnie rozmasywowywalam druga reka zeby sie jednolicie rozchodzilo to lekarstwo i nie puchlo.musisz sprobowac,moze bedzie lepiej tak.a co do teraz,to nie dostaje zadnych lekarstw,tylko te dopochwowe pigulki 3 razy dziennie.pozdrowionka
  • belka-iza 14.12.08, 11:20
    czesc dziewczyny.wczoraj napisalam ze sie dobrze czuje,ale dzisiaj jestem juz przygnebiona.bardzo boje sie tego piatkowego wyniku,boje sie ze tez tym razem nic z tego nie bedzie.wszyscy mowia mysl pozytywnie,ale jak tu pozytywnie myslec...z tego wszystkiego zaczelam jeszcze wiecej palic i mam ogromne wyrzuty sumienia.poddaje sie psychicznie...mam lekkie bole podbrzusza i sama nie wiem co o tym juz myslec.poplakuje co jakis czas,jestem rozpaczona.te bole typowe jak na miesiaczke i jak tu pozytywnie myslec.jestem wykonczona.
  • alinaa30 14.12.08, 14:21
    Witam Was,dawno mnie tu nie było i widzę że duzo osob u przybylo oraco Was
    pozdrawiam.Jesli byscie mogly to odpiszcie mi na kilka pytan,bo mam
    wapliwosci.Robilam icsi oczywiscie nie udanesadi nie wiem czy mialam dobre wyniki
    w 4dc.kazal mi zrobic estradiol-226,prolaktyna-17.47,fsh-8.52 on twierdzil ze
    jest ok.Miesiac przed icsi bralam diphereline.Jeszcze nie wiem jak to bylo z tym
    endometrium u mnie bo bylam u niego w 4dc.na usg i mowil ze mam za duze
    endometrium,bylam w 6dc.na usg endometrium mialam 6mm.mowil ze tez za duze
    jest,i kazal wziasc pierwszy zastrzyk puregon 150j.w 10 dc.choc nie wiem jakie
    wtedy bylo endometrium bo nie robil usg,potem mialam nastepne usg
    16dc.endom.mialam 9mm.i trzy pecherzyki,bralam 11 zastrzykow puregonu po
    150j.dziennie ostatni zastrzyk mialam 20dc. pobranie mialam 23dc.i transfer
    zarodkow 25dc.mialam tylko 2 zarodki zaplodnione podane w drugiej dobie hodowli
    klasy A.Czy ktoras z Was zaczynala tak puzno w 10dc.pierwszy zastrzyk
    puregonu?Prosze napiszcie co o tym sadzicie bo chce sie zdecydowac na nastepne
    icsi i nie wiem czy zmieniac klinike a wiem ze to juz bedzie ostatnie
    icsi.Buziaczki dla Wassmile
  • belka-iza 14.12.08, 15:15
    czesc alina.co do wynikow hormonow nie moge nic powiedziec,bo nie mam zielonego pojecia na ten temat,i nawet mnie to za bardzo nie interesuje.wiem tylko zmojego doswiadczenia ze wyniki byly dobre u mnie i moglismy zaczac terapie.co do tych zastrzykow to tez zaczelam dosyc pozno dostawac.ja musialam zaraz po wystepieniu okresu sie do lekarza pokazac,i dopiero po kolejnej(a wiec po kilku tyg)zaczelam sobie wstrzykiwac.tak mniej wiecej w piatym dniu po drugiej miesiaczce.jak widzisz to cale przygotowanie do terapii troche potrwalo.moim zdaniem powinnsmy ufac naszym lekarzom,bo oni najlepiej wiedza kiedy i co.a poza tym kazda z nas ma troszeczke inne organizm i cykle,i nie powinnas sie martwic.
    Jesli dobrze cie zrozumialam to podvhodzisz do drugiej proby i ostniej?czemu ostatniej?-jesli moge zapytac.pozdrawiam
  • alinaa30 14.12.08, 15:33
    Hej izasmilewlasnie czytałam ze czekasz na wynik miałas ivf?trzymam mocne kciuki
    zeby Ci sie udalosmileA z tym paleniem to Cie rozumie tez pale i jest mi ciezko
    skonczyc.jesli chodzi o mnie to dlatego podchodze oststni raz bo i tak teraz
    zbieramy kase i jest ciezko i watpie czy na trzecie by bylo stac,choc moj facet
    pracuje za granica to ciezko jest.A Ty gdzie za granica robilas?
  • belka-iza 14.12.08, 16:00
    hey.mieszkam za granica juz od paru lat,w niemczech.i jestem prywtnie ubezpieczona.moje ubezpiczenie pokrywa na szczescie 3 podejscia,nas by pewnie na te koszty tez nie bylo stac,tyle piniedzy ze az glowa boli.przykro mi jak slysze co musicie robic aby to wszystko oplacic.ale tu jest podobnie,jest tak wiele par ktore nie otrzymuja zadnego wsparcia finansowego.to jest naprawde bardzo przykre.
    to moje drugie podejscie i bardzo sie boje tego wyniku piatkowego.to czekanie to jedna wielka masakra,meczarnia.a co u ciebie?pierwsze podejscie nie udane?czy tez czekasz na wynik.buzka
  • alinaa30 14.12.08, 16:37
    hejsmilemysl pozytywniesmiletrzeba wieżyc ze sie uda.Ja miałam juz iui i w tamtym roku
    podchodziłam do icsi,lecze sie od 10lat na endometrioze jeszcze do tego mój ma
    slabe nasienie.Mysle ze moze w tym roku moze podejde do drugiegi icsi,ale tez
    sie w zwiazku pieprzy za przeproszeniem,jestesmy juz z soba 15lat i takie zycie
    bez dziecka to dobija,musi poprostu byc odpowiedni facet do tego aby zyc bez
    dziecka.
  • belka-iza 14.12.08, 17:09
    Alinka Alinka,nie ma perfekcyjnych mezczyz.Z ta druga polowka mozna przejsc przez zycie nawet bez dziecka,jesli sie naprawde kocha.jesli juz na poczatku staram pojawiaja sie lekkie trudnosci to nie chce wiedziec co sie bedzie dzialo jak dziecko dojdzie.mysle ze twoj maz jest tak samo wykonczony ta sytuacja.jesli by tego nie chcial wszystkiego,to by nawet nie probowal.my kobietki zapominamy czasami o uczuciach naszych facetow...moim zdaniem oni tak samo to przezywaja jak my,albo i mocniej.
    wierze,ze kiedys i na nas przyjdzie czas,kiedy bedziemy mogly napisac ze jestesmy w ciazy.musimy tylko jeszcze troche poczekac.
  • alinaa30 14.12.08, 19:13
    No cały czas mam nadzieje ze kiedys sie uda,jakos nie chce mi sie wiezyc ze
    moglo by byc inaczej,narazie nie dopuszczam do siebie tej myslismile
  • majka.only 15.12.08, 00:58
    Izka!!!
    Twoje rady wyszły mi na dobresmile Tak jak pisałas dzisiaj drugą reką masowałam i juz nie mialam takiego obrzęku. Juz wiem ze moim błędem było to ze bezsensu robiac zastrzyk trzymalam ten wałeczek na brzuchusmile
    A Ty proszę Cie mysl pozytywnie i glowa do gorysmileMUSI W KONCU BYC DOBRZE!!prawda???buziole
  • belka-iza 15.12.08, 12:21
    mam nadzieje ze masz racje,ze w koncu kiedys bedzie dobrze.jak narazie czuje sie bardzo kiepsko i nie moge sie pozbierac.dzisiaj ide do pracy to moze bede sie lepiej czula.dzieki i buziole.
  • en.do 19.12.08, 22:14
    cześć dziewczyny! Już pisałam na tym wątku. W listopadzie miałam
    ICSI- nieudane. Miałam podejść drugi raz w styczniu ale po
    dzisiejszej wizycie w Novum to chyba nie podejdę. Moja Pani dr
    zamiast mnie podtrzymać na duch to mnie tylko dzisiaj zdołowała.
    Powiedziała,że mam bardzo wysokie fsh i ze przy wysokim fsh (18)
    komórki jajowe są słabe i że pewnie przez to nie zaciążyłam.
    Mówiła,że zarodki były bardzo ładne ale w macicy po kilku dniach
    pewnie przestały się dzielić. Powiedziała,zebyśmy pomyśleli o
    dawczyni komórek. Musiałm napisać takie oświadczenie,że ona mnie
    poinformowała o tym,że mam nikłe szanse na zajście w ciąże i że mimo
    tego decycuje się na następne ICSI na własnych komórkach jajowych
    (jeśli będą). Oprócz tego po ostatniej stymulacji clostybegytem
    pojawiła się torbiel na jajniku. Muszę poczekać aż się wchłonie,
    ponieważ z tą torbielą nie mogę być stymulowana (oprócz tego mam
    torbiele endometrialne ale przy nich ponoć można
    stymulować).Niektóre kobiety mimo stymulacji nie moga wychodować
    żadnej komórki (ja miałam 2 choć nie dawano mi żadnych szans)ja
    wychodowałam wiec dlaczego ktoś mnie zniechęca do tego abym jeszcze
    raz spróbowała ze swoimi komórkami! Może rzeczywiście moje komórki
    sa do niczego! ALE MAMA DOŁA! Jeszcze jak pomyślę o świętach i
    dzieleniu się oplatkiem to wyć mi się chce! Znowu usłyszę
    życzenia: "żebyście wkońcu zostali rodzicami". JAKIE TO
    WNERWIAJĄCE!!!! Najchetniej to zaszyłabym się w jakiejś dziurze i
    nie wychodziła z niej aż do menopałzy. Dziewczyny z endometrioża
    jakie miałyście wysokie fsh? czy wasze komórki były silne? Prosze o
    odpowiedź. Pozdrawiam i życzę zaciążenia
  • kat-e4 20.12.08, 02:56
    Kochana en.do.! Strasznie mi przykro! Nie powinnas jednak tak bardzo
    sie przejmowac tym co Ci ta lekarka powiedziala, jak czujesz ze
    chcesz podejsc do in-vitro jeszcze raz to nie ma na co czekac!
    Pamietaj ze, lekarz to nie Bog! Mylili sie i beda sie mylic! Jezeli
    ten babiszon Cie doluje to ja zmien!Lekarz ma cie wspierac, a mala
    szansa to zawsze szansa.Ale sie denerwuje jak slysze o takich
    lekarzach! Powiem Ci szczerze ze ja o tym fsh nie slyszalam i nikt
    mi nie mowil czy mam silne jajeczka, teraz mysle ze moze to i
    lepiej. Jutro ide na test ciazowy, bardzo to przezywam, zupelnie nic
    nie czuje tylko dzieci mi sie snia co noc. Jak mozesz to napisz mi
    cos wiecej o tym fsh. Badz dobrej mysli, powodzenia i usciski!
  • en.do 20.12.08, 16:35
    Do kat-e4!!!FSH stymuluje dojrzewanie pęcherzyków w jajniku.
    Badanie FSH wykonuje się najczęściej w celu określenia tzw. rezerwy
    jajnikowej. Każda kobieta rodzi się z ustaloną pulą pęcherzyków
    pierwotnych zdolnych do wyprodukowania komórki jajowej. W każdym
    cyklu część pęcherzyków jest zużywana. Rezerwa jajnikowa
    koresponduje z ilością pozostałych w jajniku pęcherzyków pierwotnych
    i jest jednym z dwóch czynników określających potencjał rozrodczy
    (drugim, niezależnym od FSH jest wiek kobiety). FSH bada się także
    przy podejrzeniu o niewydolność przysadki (po urazach, intensywnych
    ćwiczeniach czy nadmiernym odchudzaniu) i przy diagnozowaniu braku
    miesiączki.
    NORMY
    FSH 3dc (ew. 2 lub 4dc)
    3-12 mIU/ml
    Moje fsh jest prawie zawsze powyżej 18 więc moja rezarwa jajnikowa
    jest już na wykończeniu.Po prostu endometrioza bardzo mocno
    zniszczyła moje jajniki. Masz racje,że lekarz to nie Bóg! Chciałabym
    jeszcze raz spróbować ze swoimi komórkami zeby za parę lat nie
    żalować, że nie spróbowałam. Jeśli teraz się nie uda to nie stać nas
    na więcej prób nawet jeśli to trzecie podejście będzie z komórkami
    dawczyni to będziemy musieli zebrać kase na kolejne in vitro. W
    Novum jest ponad 40 par czekających w kolejce po komórki jajowe. Ten
    nasz kochany rząd może to wszystko zniszczyć. Te małźeństwa mogą się
    już nie doczekać komórek, ponieważ ustawa o in vitro może zakazać
    tego procederu. Więc nawet jeśi zdecydowałabym sie na obce komórki
    to i tak musiałabm bardzo długo czekać albo wogóle bym się nie
    doczekała. Kat-e4 mam nadzieje,że testowanie wyjdzie pozytywnie.
    Trzymam kciuki!!!! Pozdrawiam i życzę wszystkim Endometriozowiczkom
    zdrowych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego
    Roku. Zeby spełniły się wasze wszystkie marzenia. Zybyście w Wigilię
    nie usłyszały życzeń typu:" życzę Ci abyś wkońcu została mamą"!
    takie życzenia zamiast pomóc to jeszcze bardziej dołują. Ja sama nie
    wiem jak przetrwam te święta, ponieważ u mnie nikt nie wie przez co
    przeszłam w listopadzie (po prostu nie chciałamnikogo martwić) a w
    dodatku moje dwie siostry są w ciąży i pwenie tematem przewodnim
    wigilijnych rozmów będą : ciąża i dzieci. Mam nadzieję, że się wtedy
    nie rozryczę!Pozdrawiam comk, cmok



  • kat-e4 21.12.08, 15:03
    Niestety, wynik testu negatywny. Mam jeszcze dwa embrionki na
    nastepny raz, ale to moja ostatnia szansa bo tez za wszystko placimy
    sami.
    Jakos te nasze forum smutne na koniec roku.
    Zycze Wam wszystkim kochane dziewczyny spokojnych swiat i sukcesow w
    nowym roku.
    en.do. dziekuje za odpowiedz,trzymaj sie!
  • belka-iza 05.01.09, 11:55
    hej dziewczyny,co tak cicho tutaj.zycze z calego serca wszystkim na forum zdrowia,spokoju i spelnionych sukcesow,kazdej ktora z nas walczy zycze przede wszystkim upragnionego bobaska!!!
    Majka,jak tam? moje ostatnie podejscie,zaraz przed swietami, sie nie udalo.bylam bardzo smutna ale jakos mi juz lepiej.buziaki dla wszystkich
  • majka.only 05.01.09, 14:56
    Czesc kochane!!
    Wiesz Iza juz od paru dni zamierzałam sie odezwac ale jakos nie moglam sie zabrac do tego. Tak mi przykro ze Ci sie nie udalo sad.Mam nadzieje ze sie trzymasz. Myslisz o nastepnym podejsciu?. Tak bardzo na to czekalam, bo kazda z Was ktora pisze ze wynik jest pozytywny podnosi mnie na duchu i wtedy jestem mega optymistycznie nastawiona. Niestety koniec roku nie był optymistycznysad.
    Ja od soboty zaczełam zastrzyki z MENOPURU!!! No i moj najwiekszy problem to papierosy. Generalnie nie pale duzo, zazwyczaj wieczorkiem 2-3, a sa dni ze wcale, ale niestety gorzej jak jestem gdzies ze znajomymi. Zreszta zawsze jest tak ze jak nie wolno to bardziej sie chcesmile. Mysle ze dam radewink.
    Wszyscy mnie straszyli ze tak sie bede zle czuła po tych zastrzykach, a ja w zasadzie nie czuje roznicy. Chociaż poczułam wczoraj-podczas imprezy firmowej-teraz wiem nie moge tanczyc smile bo bez alkoholu strasznie krecilo mi sie w glowie.
    Pozdrawiam Was i obiecuje ze bede pisac co u mnie. Teraz w piatek jade na USG i zobaczymy co sie dzieje w "środku"smile. BUZOLE
  • en.do 06.01.09, 21:53
    Dziewczyny tak mi przykro!!! Wiem co czujecie, ponieważ ja
    przechodziłam to samo w listopadzie. W świeta przy wigilijnym stole
    chciało mi się wyć do księżyca! Juro idę na usg sprawdzić czy
    zniknęła na jajniku torbiel, która powstała po listopadowej
    stymulacji clostybegytem. Coś mi się wydaje , że dalej tam siedzi,
    ponieważ brzuch mnie boli. Ale jesli zniknęła i fsh nie będzie zbyt
    wysokie to zacznę stymukację (na naturalnym cyklu)i podejdę w tym
    miesiącu do icsi. Obawiam sie jednak,że torbiel nie zniknęła i teraz
    będę czekać w nieskończoność, aż zniknie. Jeśli nie to będę musiała
    iść na operację. JAKIE TO ŻYCIE JEST DO DUPY!!! Dziewczyny
    trzymajcie się!!! Miejmy nadzieję, że początek roku 2009 na tym
    forum będzie bardziej optymistycznie niż koniec 2008roku. Pozdrawiam
  • majka.only 12.01.09, 23:12
    Cześć dziewczyny!!
    Dzisiaj zrobiłam sobie ostatni zastrzyk z MENOPURU!
    W piatek mialam pierwsze USG a dzisiaj drugie. I tylko po lewej stronie ma 10
    jajeczeksmile!!!Po prawej nic. Zastanawia mnie czy to ma znaczenie ze w prawym
    jajniku nie powstaly żadne jajeczka?? Pobieranie jajeczek mam w czwartek a w
    piatek dadzą mi znac czy w sobote czy w poniedzialek bedzie transfer!!
    Boze co mam zrobic zeby myslec pozytywnie? Cały czas nie wierzę ze sie uda, a to
    chyba nie zbyt dobre podejscie.
    Pozdrawiam Was wszystkie!wink
  • ikakole 14.01.09, 18:30
    Witam dziewczyny!A ja w poniedzialek zaczelam stymulacje do imsi, to
    moja trzecia proba.W dodatku to krotki protokol z ktorego wynika ze
    punkkcja bedzie w nastepnym tygodniu.Mam endo IV stopnia.Niestety
    krotki protokol nie cieszy sie dobra opinia ale jesli sa jakies
    dziewczyny ktore zaciazyly dzieki temu to prosze odezwijcie sie , bo
    jestem zalamana.
  • majka.only 16.01.09, 14:47
    HALLO DZIEWCZYNY!!
    Gdzie sie wszystkie podziewacie??
    Wczoraj mialam pobierane jajeczka i dzisiaj mialam telefon z kliniki ze wszystkie 4 pieknie sie dziela wiec jutro mam transfer. Niestety tutaj wprowadzaja tylko jedno, wiec mam nadzieje ze jedno starczy.
    Co tam u Was? Iza a Ty co u Ciebie??Odzywajcie sie bo przez te 2 tygodnie w domu musze z Wami popisac bo oszaleje z nudowsmile
    DO IKAKOLE!!! - kochana skąd wiesz jaki masz stopien endo?bo mi nikt tego nigdy nie powiedzial! Ja na temat Twojej stymulacji nie moge Ci pomoc bo to moje pierwsze podejscie, ale glowa do gory w koncu kazdej z nas musi sie udacsmile!!
    Pozdrawiam mocno.
  • ikakole 16.01.09, 19:21
    Witaj majka.only! Ja o IV stopniu dowiedzialam sie niedawno
    przypadkiem.Od lat mieszkam i lecze sie za granica tak jak ty
    zreszta, tutaj inv pokrywa ubezpieczenie,ale moj lekarz musi wyslac
    specjalne podanie na ktorym podaje przyczyne naszej
    nieplodnosci.Wiedzialam ze mam endo bo mnie operowal trzy lata temu
    ale nigdy nie mowil jaki to stopien.Ja przypadkiem zerknelam w te
    papiery no i sie okazalo IV stopien.
    A u Ciebie problem jest tylko po Twojej stronie?Wyniki meza w
    porzadku?
    Troche szkoda ze podadza ci tylko jedno jajeczko, ale mam nadzieje
    ze ci sie uda za pierwszym razem.Przez te dwa tygodnie czeka cie
    hustawka nastrojow, wiem cos o tym to jest ogromny stres,ale ja tym
    razem podchodze do tego spokojnie i staram sie myslec pozytywnie.W
    niedziele bede miec pierwsze usg i zobaczymy co tam nanioslam mam
    nadzieje ze w ogole cos, bo moje jajniki sa bardzo oporne na
    stymulacje.Trzymam za nas kciuki mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.
  • majka.only 16.01.09, 21:00
    Witaj IKAKOLE!!
    Tutaj tez ubezpieczenie pokrywa ivf, ale niestety tylko jednosad!!
    Jestem bardzo ciekawa jak to sie skonczy.
    Nasz problem jest tylko po mojej stronie. Z Michalem jest wszystko super. A ja ma endo, jestem po 3 laparoskopiach i ciagle cos! Powiedzieli mi ze w moim wieku podaja tylko 1 jajeczko. Niestety nie mam na to wiekszego wplywu. Prosilam jeszcze wczoraj o 2 ale uslyszalam to samo. Pozostaje mi tylko czekacwink.
    Mam nadzieje ze ten transfer nie boli, bo kiepsko z moja odpornoscia na bólsad.
    Czekam na wiadomosci od Ciebie co zobaczysz w niedziele. Ja tez trzymam za nas kciuki!!! Myślmy pozytywnie, chociaz kiepsko mi to przychodzi.
  • ikakole 16.01.09, 21:08
    Trzymam kciuki za transferek i nie martw sie to nic kapletnie nie
    boli!!!!!
  • majka.only 16.01.09, 21:11
    DZIęKUJE!!!!
  • majka.only 19.01.09, 12:54
    Dzisiaj 3 dzien po transferzesmile
    Bola mnie plecy, troszke pobolewa mnie brzuch, mniej wiecej tak jak na @. jedyna rzecz ktora bardzo mnie martwi to to ze 2 razy dziennie musze brac czopki doodbytniczo z progesteronu. A problem polega na tym, ze od 2 dni mam rozwolnienie od tych czopkow i nie wiem czy to normalne?? Jeszcze 11 dni!!
    Pozdrawiam dziewczyny!
  • dziubasek-2 19.01.09, 16:34
    witam drogie panie mój przypadek jest chyba bez nadziejny od 10 lat
    staramy się o dzidziusia cały czas problemem było nasienie męża góra
    6% a na dodatek pół roku temu miałam operacje i odjeli mi lewy
    jajnik z powodu torbiela(cały)a 2 tyg temu dowiedziałam sie że
    endometrioza zaatakowała mi drugi??? i pani dr. radzi in vitro ale
    czy to ma sens ?czy to się uda???
  • majka.only 19.01.09, 16:46
    Ja staram sie 5 lat, jestem po 3 laparoskopiach, bo torbiele ciagle mi narastaly. Po 2 operacji stwierdzili niedrożny lewy jajowód no i oczywiscie endometrioza!!! Teraz jestem w trakcie pierwszego in vitro i bardzo sie ciesze ze poznalam lekarza ktory mi to zaproponowal!!
    Jeszcze nie wiem jaki bedzie efekt, ale mysle ze warto próbować.
    Musisz spróbować, masz 1 jajnik!!! Zrob to zeby nie bylo za pozno zebys nie miala do siebie pretensje ze nie spróbowalas. Na prawdę znam wiele osób ktorym sie udalo.Uwazam ze nie powinnas sie zastanawiac. A im mniej latek tym wieksza szansa na powodzeniesmile
    Pozdrawiam
  • ikakole 19.01.09, 22:39
    Witajcie dziawczynki!!!Widze majka ze u ciebie wszystko ok jakos
    przezylas transfer, mysl teraz pozytywnie i oby wszystko sie udalo.
    Dziubasek ty nalezysz do takich przypadkow jak ja.
    Nasze starania sie gaja dziewieciu lat,maz tragiczne plemniki, ja
    endometrioza IV stopien ,mam za soba laparotomie i laparoskopie
    usuwane torbiele i dwie proby ICSI nieudane.Obecnie jestem w trakcie
    stymulacji do trzeciej proby, niestety mam zle wiesci, przed chwila
    wrocilam z monitoringu mam okolo osmiu jajeczek ele zaden nie nadaje
    sie do pobrania, trzy juz poszly na stracenie bo sa za duze a reszta
    za male jesli nie podrosna to przerywamy caly program.Troche sobie
    poplakalam ale to i tak nic nie pomoglo, i jak tu dalej zyc.
    Ale ty dziubasek powinnas sprobowac kazdy organizm jest inny,
    przeciez wielu dziewczynom sie udalo z endometrioza.Nawet chocby
    zalozycielce naszego watku Ani.
  • majka.only 21.01.09, 23:00
    Czesc Ikakole i dziewczyny!!
    Kochana daj znac czy Twoje jajeczka podrosly?? i nie załamuj sie!!
    Ja leze i jak na razie wszystko u mnie ok. Objawow brak. Przyjelam zasade CO MA BYC TO BEDZIE!! Ja juz nic nie jestem teraz wstanie zrobic tylko czekac. 14 dni od transferu wypada w dzien urodzin mojego Michala, wiec nie ukrywam bylaby mila niespodziankasmile
    pozdrawiam
  • ikakole 22.01.09, 19:03
    Heja majka.only komorki jajowe jakims cudem podrosly,i dzisiaj
    mialam punkcje.Znalezli tylko trzy dobre komorki ale dla mnie to i
    tak super rezultat ostatnio bylo gorzej.
    W sobote bedzie transfer.
    Widze ze masz dobre podejscie do tej sytuaji, niema sensu sie
    denerwowac,najlepiej zachowac spokoj i myslec pozytywnie, co ma byc
    to bedzie.A wierze ze bedzie dobrzesmilePozdrawiam.
  • dziubasek-2 23.01.09, 09:59
    Trzymam za Was dziewczyny kciuki i to bardzo mocno!!! I dzięki za
    wsparcie czasami jest to potrzebne do dalszych działań , napisze co
    tam u mnie narazie jem pile na tą cyste może jakoś się wymigam od
    tej laparo pozdrawiam życze każdej zdrowego bobaska smile))
  • ikakole 24.01.09, 17:59
    Hej majka.only i inne dziewczyny czemu nic nie piszecie!
    Ja dzisiaj mialam transfer trzech zarodkow, dwa byly klasy B a jeden
    C i wygladal bardzo marnie.Ale punkcje przeszlam
    tragicznie,obudzilam sie strasznie obolala dostalam strasznie mocna
    kroplowke.Zreszta brzuch mnie boli caly czas a rano wylecialo ze
    mnie troche sluzu z krwia.Przy transferze lekarz mi powiedzial ze
    podczas punkcji specjalnie poprzekluli mi torbiel.Wiec od razu bylo
    wiadomo skad ten bol.A teraz najdluzsze dwa tydodnie....i wynik.Boje
    sie ale staram sie zachowac spokoj, bo wiem ze placz i nerwy i tak
    nic nie pomoga.Pozdrawiam wszystkie endometriowiczki!!!!
  • majka.only 24.01.09, 19:17
    Czesc kochana!!
    Ale przeszlas ciezkie dni! Myslalam o Tobie, ale nie moglam sie dzisiaj zabrac do pisania-maly kryzys!!Wszystko mnie denerwuje, moj Michal dzieki bogu poszedl do pracy bo musze byc sama, gdyz w innym przypadku kogos zamordujeeeeee!!
    Staraj sie nie myslec o tym wszystkim.Wiem ze to trudne. A bedziesz cale 2 tygodnie w domu czy pracujesz? Ja zostalam w domu i znam juz caly program telewizyjny na pamiecsmile. Dzisiaj pobolewa mnie brzuch tak jak na @!! Ja mam dzisiaj tydzien po transferze i wiesz co, Ty mialas zupelnie tak jak ja - w czwartek mialam pobierane a w sobote transfersmile
    Wczoraj dostalam list z mojej kliniki, ze mam niestety tylko 1 mrozaczka.
    Taka jestem ciekawa jak to sie skonczy!Ale bardzo bede sie bala zrobic test!
    POzdrawiam mocno Ciebie i wszystkie dziewczyny!
  • ikakole 25.01.09, 11:10
    Witaj majka.only doskonale cie rozumiem , ale nie przejmuj kochana
    sie tymi bolami, to jest normalne.Moja kolezanka zaciazyla dzieki
    metodzie icsi i tez miala bole i plamienia ale to dobry znak.Takie
    bole i plamienia swiadcza o odpowiednim zagniezdzeniu sie
    zarodka .Takie skurcze mozesz miec nawet do 6 miesiaca ciazy .
    Ja nie bede robic testu sikanego, po ostatnich porazkach wiem jak to
    boli.Trzymaj sie wszystko bedzie dobrzesmile
  • en.do 25.01.09, 18:04
    Cześć Dziewczyny! MAM WSZYSTKIEGO DOŚC! To było mije drugie
    podejście do ICSI i raczej ostatnie ponieważ mam już wszystkiego
    dość! Bóg po prostu nie chce żebysmy mieli dziecko. w poprzednią
    sobotę mialam punkcję. Pobrano 2 pięknę i dojrzałe komóreczki. We
    wtorek miałam transfer 2 zarodeczków (jeden ośmiokomórkowy i drugi
    kompaktujący) i na tym się kończy piękna opowieść. We wtorek rano
    zaczęło mnie drapać gardlo (tak jak czasami jest suche powietrze w
    pokoju). Nic nie wskazywało na coś tragicznego. Pojechaliśmy do
    Novum na transfer. Powiedziałam lekarce,że mam coś z gardłem
    (suchosć w gardle) i nic poza tym. Transfer się odbył. W nocy
    dostałam gorączkę(39stopni). Czułam sie fatalnie. następniego dnia
    bóle wszystkich mięśni. Od piątku kaszel. MAM GRYPĘ. Te moje dwa
    zarodki zginęly pwenie już wtedy jak dostałam wysokiej temperatury.
    Dzwoniłam do Novum-mówili,że jak jest wysoka gorączka to nic z tego
    nie bedzie ale i tak mam brać luteinę i estrofem. Jestem wściekła na
    los i na caly świat. Tak uważałam żeby się nie przeziębić, nigdzie
    nie wychodziłam a tu taki pech. Mrozaczków nie mamy. mam wszystkiego
    dość-nie mamy już pieniedzy na następne in vitro. Jest mi bardzo
    smutno,że zarodki były takie piękne a grypa na pewno je zabiła. Nie
    wiem po co kazali mi na wszelki wypadek zrobić betę w piątek. Strata
    pieniędzy i moich nerwów. Pozdrawiam
  • majka.only 25.01.09, 19:31
    Witam dziewczyny!!!
    DO EN.DO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Chce zebys cos przecztala!!
    Moze ona nie miala 39 stopni goraczki, ale nie zawsze wszystko stracone!:

    ...."Autor: aniak.1982 10.10.08, 12:13

    Z pięciu komórek zapłodniły się cztery - dwa zarodki mi podano i dwa
    zamrożono. Dziś jest 2 dzień po transferze. Cieszę się, że tym razem
    mam chciaż mrozaczki, ale pech mnie nie omija - od dnia transferu
    złapało mnie przeziębienie - katar, ból gardła - moje Dzidzie muszą
    być bardzo silne, żeby to znieść i ze mną zostać. Martwię się, że
    przez to przeziębienie to faktycznie szanse są
    niewielkie. "

    A co najwazniejsze to to ze jej sie udało i zobaczyla 2 serduszka!!!
    Całusy kochane!
  • majka.only 25.01.09, 20:00
    Droga IKAKOLE!
    Ja niestety robie tylko sikanca, bo w tym kraju (UK) nie robia bety!!
    Kazali mi przyjechac do kliniki w piatek z napelnionym pudeleczkiem, ale ja
    chyba juz zrobie w czwartek!
    Mam fatalne ostatnie dni. Nic mi niebylo podczas zastrzykow, znaczy w sensie
    jakis odchyłów umyslowych, a teraz jest koszmarnie. A moj zwiazek bardzo na tym
    traci, obydwoje bardzo na to czekalismy a ja dzisiaj poruszylam fatalny temat i
    jest bardzo ZLE!!Przepłakałam caly dzien.Dlaczego to zycie jest takie skomplikowane.
    Buziole
  • ikakole 25.01.09, 20:51
    Czesc dziewczyny!Majka.only ja naprawde Cie rozumiem juz dwa razy
    wczesniej przez to przechodzilam, to oczekiwanie jest wielkim
    stresem , i dlatego czasem zachowujemy sie jak wariatki ale to jest
    normalne,kiedy tak strasznie pragniemy tego dziecka , a tu wszystko
    idzie pod gore.Ja nawet nie zdazylam miec nadziei bo juz dzis zaczal
    bolec mnie brzuch jak na @, tez zaczynam sie robic nerwowa!!!!
    Ale postaraj sie uspokoic, twoj maz napewno tez to przezywa, musisz
    byc dobrej mysli sikanca mozesz zrobic nawet w srode.Bede za Ciebie
    mocno trzymac kciuki!
    en.do czemu sie nic nie odzywalas wiedzialam ze mialas probowac w
    styczniu tak jak ja.Majka.only dobrze Ci napisala, ania tez byla
    przeziebiona a mimo to jej sie udalo!!!!Kiedy masz testowc?Ty sie za
    szybko poddajesz i z gory zakladasz ze nic z tego nie wyjdzie!
    Pamietaj ze nasza podswiadomosc jest jak kamera jezeli wyslesz
    negatywne informacje ,to wszystko odtworzy Ci sie zyciu.Badz
    pozytywnej myli!UDA SIE!!!!!!!!!!!Tym razem.
  • en.do 25.01.09, 21:53
    Do Ikakole! Przepraszam,że się wczesniej nie odzywałam ale miałam
    urwanie głowy. Przed punkcją i po punkcji nie miałam dostępu do
    internetu. Jestem negatywnie nastawiona, ponieważ ta grypa mnie
    rozwaliła. Miałam taki kaszel,że aż wszystkie żebra mnie bolały i
    brzuch od kaszlenia. Bolaly mnie wszystkie mięśnie. W piątek poszłam
    do kontroli żeby lekarz mnie osłuchał i w płucach też byly jakieś
    szmery. Lekarz kazał mi dalej kontynuować antybiotyk i powiedzia na
    koniec : niech się pani nie martwi jak nie teraz to za pół roku pani
    spróbuje jeszcze raz in vitro. Myślałam,że padnę (ciekawe za co).
    Naprawdę wiązałam z tym in vitro duże nadzieje, zwłaszcza jak
    zobaczyłam nasze super klasy zarodeczki. dzisiaj jest niedziela a ja
    dalej mam kaszel. Objawów nie mam żadnych , nawet cycki mnie nie
    bolą. dzisiaj pobolewa mnie jajnik.W piątek mam zrobić betę.
    DZIEWCZYNY Dziękuje za słowa otuchy! Życzę powodzenia wszystkim
    starającym.
  • ikakole 25.01.09, 21:58
    En.do napisz jeszcze prosze jakiej klasy mialas zarodki bo ja sie
    martwie o moje.Pozdrawiam i trzymam kciuki!
  • en.do 25.01.09, 22:13
    Nie wiem jakiej były klasy. Powiedziano mi tylko,że są bardzo ładne
    i jeden był 8 komórkowy a drugi zarodek był kompaktujący czyli
    zlewający się w jedną całość (czyli jeszcze lepszy). Ikakole trzymam
    za Ciebie kciuki. Pozdrawiam
  • 1monia-to-ja 26.01.09, 01:31
    Hej dziewczyny! Jestem tu nowa, choć od jakiegoś czasu śledziłam wasze forum.
    Zainteresowało mnie ponieważ mam endometriozę IV stopnia, 6 laparoskopii i 1
    laparotomię za sobą, hsg, poza tym leczenie danazolem, synarelem, diphereliną,
    kuracje ziołowe Ojca Klimuszko, nawet roczna dieta wegetariańska. Nic... Dzidzi
    nie ma i naturalnej szansy chyba raczej też nie (choć przez te wszystkie lata
    wierzyłam, że się uda). Doszłam do wniosku, że jednak spróbuję ostatniej szansy.
    Będę miała przeprowadzone in vitro w Anglii. Denerwuję się, bo strasznie długo
    czekam na to wszystko. Mam do Was pytanie. W związku z tym, że mam bardzo dużo
    zrostów łączących jajniki, jajowody, macicę, jelita i co tam się jeszcze da będę
    musiała mieć przeprowadzoną kolejną operację w celu "uporządkowania" tego
    wszystkiego? Czekam na odzew kliniki, w której zostanie przeprowadzone
    zapłodnienie, więc nie do końca się w tym jeszcze orientuję. Poza tym to będzie
    moje pierwsze podejście. Chciałabym jeszcze coś wam napisać. Nigdy się nie
    poddawajcie! Ja walczę z tą przeklętą chorobą od kilku dobrych lat, wyłam z bólu
    i prosiłam w nocy Boga, by zabrał mnie z tego świata razem z moim cierpieniem.
    Nie zabrał, więc się wkurzyłam i walczę z nią! I choć czasem braknie mi już sił
    przypominam sobie, że jestem innym potrzebna, tak jak oni mnie. I pragnę nade
    wszystko przytulić swoje maleństwo, a jego pierwszy krzyk, płacz i uśmiech ukoi
    każdy mój ból smile Pozdrawiam serdecznie!
  • ikakole 26.01.09, 13:22
    Witaj 1monia-toja !!!Ja tez mam IV stopien, ale nie potrafie Ci
    odpowiedziec na pytanie,poniewaz kazdy lekarz i kazda klinika a tym
    bardziej kraj maja rozne metody leczenia, na pewno o tym zadecyduje
    twol lekarz prowadzacy.Ja lecze sie w paryzu, trzy lata temu mialam
    laparoskopie usuwane ogniska i torbiele a pozniej przez 6 miesiecy
    lecialam na dekapeptylu aby uspic endo.Niestety nic to nie pomoglo
    bo przed pierwszym programem icsi(inv) wszystko wrocilo, ale to wina
    mojego lekarza bo za bardzo przeciagnol.Nie powiodla sie ani ta
    pierwsza proba ani nastepna.Obecnie jestem po trzeciej i oczekuje na
    wynik.
    Niestety nam endometriowiczkom jest duzo gorzej bo nie dosc ze
    cierpimy psychicznie to jeszcze fizycznie.Ja tez tak jak ty wiele
    razy chcialam ze soba skonczyc!Ale nie trace wiary w Boga , wierze
    ze kazdy ma swoj przydzial szczescia w zyciu tylko czasem musimy
    troche poczekac. Jak zaobserwowalas na tym wontku wiele dziewczyn
    zaszlo wciaze, pomimo endo.Zacznij dzialac jak najszybciej pamietaj
    ze czas dziala na niekorzysc.Jak cos, to pisz zawsze razem jest
    razniej.Powodzenia.
  • 1monia-to-ja 26.01.09, 14:19
    Dzięki za słowa otuchy ikakole. Ja również trzymam za Ciebie kciuki i bardzo
    wierzę, że Ci się uda! Mam nadzieję, że już niedługo dostanę odpowiedź z
    kliniki. To czekanie mnie dobija. Pozdrawiam.
  • majka.only 26.01.09, 14:22
    Czesc dziewczyny, witaj 1monia!!!
    Ja jestem po in vitro w UK!! Takze bardzo dlugo czekalam na final!!
    Ja tak samo jak IKAKOLE uwazam ze oni zadecydują od czego zaczniecie. Ja przywozilam im tutaj przetlumaczone wszystkie rzeczy od mojego polskiego lekarz po kazdej mojej operacji, bo wszystkie 3 mialam w Polsce.Tylko musisz uzbroic sie w cierpliwosc, bo ja np na USG czeklam w tym kraju bardzo dlugo. Wedlug mnie tu wszystko idzie zupelnie inaczej, ale mam nadzieje ze skutecznie.
    Napisz prosze gdzie podchodzisz do in vitro??
    Wiecie co moj stan psychiczny jest nadal kiepski, znowu wieczor przeryczalam po wiadomosci ze kolejni znajomi (chyba juz ostatni z mozliwych bezdzietnych) maja termin na lipiec!!Takie wiadomosci mnie dobijajasad. A do tego wszystkiego przestal mnie bolec brzuch(czuje go troszke, ale minimalnie)-znaczy nic mnie nie boli oprocz glowyyyy!
    Jeszcze 4 dni do piatku!!
    Ikakole powiedz kochana kiedy moge zrobic sikanca zeby juz cos wyszlo sensownego??bo musze zrobic to przed piatkowa jazda do kliniki bo oszaleje!!!
    Buziaki dziewuszkismile
  • ikakole 26.01.09, 16:41
    Hejka dziewczyny!
    Majka.only mowisz ze przestal Cie bolec brzuch to dobry znak !!!!!
    Przed chwila buszowlam po innym watku jeszcze z lipca prawiwszystkim
    dziewczynom tam sie udalo zaciazyc.Dziewczyny robily testy nawet
    8dpt i wychodzilo pozytywnie, ale jednej dziewczynie w 12dpt
    wyszedl negatywnie a dwa dni pozniej beta pozytywnie.Mysle ze w
    srode mozesz sprobowac!
    Jesli chodzi o moich znajomych to juz wszyscy maja dzieci, wiem jak
    to boli, kiedy dowiadujesz sie ze kolejna kolezanka zaciazyla.
    Mam takie przeczucie ze Ci sie uda, czego Ci zyczesmile
    Ja dzisiaj cala noc nie spalam, obudzil mnie bol brzucha, i cycki
    potwornie mnie bola, siegnelam po srodki przeciwbolowe, no i
    oczywiscie tez sie poryczalam.A w dzien jestem spokojniejsza, dobija
    mnie ta niepewnosc!!!Caly czas siedze na kapie i czytam o
    objawach.Pozdrawiam dziewczynki.
  • majka.only 26.01.09, 17:03
    Dziekuje kochana!
    Ja tez ciagle czegos szukam i czytam rozne pierdolki! spróbuje w środesmile A mnie nawet cycki nie bola, bolaly moze troszke 2 dni temu. Oj zaczynam juz totalnie świrować-hihi!!
    BUZKA
  • 1monia-to-ja 27.01.09, 02:55
    Hej! Miałam do wyboru kilka klinik, ale ostatecznie zdecydowaliśmy z moim
    facetem, że wybieramy klinikę w Gateshead. Tak też nam doradzała pani doktor
    prowadząca. A gdzie Ty podchodzisz do ivf? W ogóle dziewczyny jeśli mogę spytać
    - ile macie lat? Ja 28. Nie przejmujcie się znajomymi. Większość moich również
    ma dzieci. Trzymam za was kciuki. Spróbujcie się jakoś zrelaksować, jakaś
    nastrojowa muzyka, spacer jeśli można... W końcu każda przyszła mama od samego
    początku musi dbać o maleństwo smile Będzie dobrze!
  • ikakole 27.01.09, 11:39
    Witajcie kochane!!!Ja dzisiaj 4dpt czuje sie okropnie tz najbardziej
    w nocy juz trzecia noc zarwalam a w dzien ustepuje.Bala mnie plecy i
    jajniki i kreci mi sie w glowie, a dopiero mam testowac w nastepny
    czwartek.Rano zadzwonilam do siostry meza i sie poryczalam a ona
    razem ze mna.Mam kochana szwagierke , byla ze mna na punkcji i
    transferze caly cas mnie wspiera jak tylko moze.Zwonilam tez do
    siostry ktora tez mnie wspiera, ona tez ma endo i w wieku 16 lat juz
    stracila jeden jajnik,a rok poznij wycieli kawalek drogiego a le
    szczescie jej nie opuscilo bo i tak urodzila troje zrowych dzieci.
    1monia-to-ja mam 32 lata .Boze dziewczyny dlaczego my mamy taka
    ciezka ta droge!Piszcie co tam u Was.Buziaki.
    En.do jesli jeszcze tu zagladasz to napisz prosze jak sie czujesz w
    piatek masz testowac i oby wreszcie Ci sie udalo bo to by bylo
    nadzieja dla nas!!!
  • en.do 27.01.09, 14:13
    Ikakole! trzymaj sie i nie daj się! Głowa do góry. Mam testować w
    piątek (chociaż nie widzę sensu). Czuje się bardzo słaba, chce mi
    się wymiotować, objawów ciążowych brak. czasami zaboli mnie jajnik i
    nic poza tym. Czuje sie źle na pewno przez tę cholerną grypę.
    Wczoraj miałam jeszcze kaszel i brałam ostatnia dawkę augumentinu.
    Nie mam na nic sily i caly czas chce mi sie spać. Najbardziej szkoda
    mi mojego męża. On ma jeszcze nadzieje,że ta grypa nie zabila
    naszych zarodków. Biedny sam jest chory i w dodatku chodzi do pracy.
    Pozdrawiam
  • ikakole 27.01.09, 14:57
    en.do ja tez mam grype zarazilam sie od meza .Podobno panuje jakis
    wirus.Goraczki nie mialam ale z nosa mi sie leje nie zdrowo i jestem
    oslabiona.Mam nadzieje ze wszystko sie uda i ze twoje bable dzielnie
    sie trzymaja.Pozdrawiam
  • en.do 27.01.09, 15:45
    Ikakole współczuje! Uważaj na siebie! ja oprócz antybiotyku piłam
    syrop z cebuli. Pozdrawiam
  • majka.only 27.01.09, 17:14
    Czesc dziewczyny!!
    Dzisiaj jest pierwszy dzien, w ktorym czuje sie chyba najgorzej. Wczoraj czy przed wczoraj narzekałam ze nic mnie nie boli a dzisiaj boli duzo bardziej- znaczy dokladnie tak jak na @!! Jutro sroda i jezeli sie odważę to zrobie sikańca. Ale boje sie zobaczyc porażkę!
    MONIA- ja podeszłam do ivf w Liverpoolu i mam 28 latsmile!!
    Trzymajcie sie!Pozdrawiam
  • ikakole 27.01.09, 19:02
    Majka.only ja dzisiaj caly dzien przeryczalam tak ze az mnie oczy
    pieka, wszyscy naokolo mnie pocieszaja jak tylko moga.Ale to dziwne
    ze 4dpt czuje sie tak strasznie zle!Niby wszyscy mowia ze jak boli
    brzuch to dobry znak, ale ostatnim razem tez mnie bolalo i sie nie
    udalo.
    Ja tez sie boje zrobic sikanca i nie mam zamiaru go robic.Poczekam
    az dostane @ bedzie to mniej bolesne.
    Ale ty masz duze szanse bo przeciez czulas sie w miare dobrze,odwagi!
    Wierze ze Ci sie uda!
    Zapomnialam Ci odpowiedziec ze w ty tygodniu mam wolne a w nastepnym
    ide do pracy, tutaj nikogo nie obchodzi moje in vitro.Zreszta moze
    tak bedzie lepiej, mysli mi sie tak klebia ze az mnie glowa boli.
  • majka.only 27.01.09, 19:42
    A wiesz co ja Ci powiem, ja uważam że każda z nas ma szanse. Zauważ że nie ma reguły jedna dziewczyna pisze że miala wielkie bóle i zaszła , inna miała wielkie bóle i nie zaszła i w druga strone jest tak samo, jak nie boli to jedna zachodzi a druga nieeee!! wiec mysle ze jednak nie ma tu niestety żadnej logicznej zasady, którą mogłybyśmy sie kierować.
    Wiesz tutaj tez nikogo nie obchodzi czy po tak dlugich próbach uda sie in vitro czy nie. Ja zostałam w domu bo sama to wymyslilam. Ponieważ mam bardzo wyrozumiale szefowe i nie mam problemu z wolnym. W szpitalu pytałam czy jest szansa na chorobowe ale tu niestety nie. Bo według nich mam funkcjonowac normalnie. Oczywiscie ja tez uwazam ze ciaza nie jest choroba, ale na pewno siedzenie w domu mi nie zaszkodzi a bieganie przez 7 godzin w pracy i noszenie ciezkich rzeczy moze. Jestem bardzo szczesliwa bo tu nie musielismy placic, ale uwazam ze w Polsce jedyna rzecza ktora im sie udała to tzw L4 jak tylko sie dowiesz ze jestes w ciazy.
    Dziekuje za slowa otuchy!! Zrobie jutro na pewno i dam znac!!
    A Ty juz nie płacz!!!!!Miałyśmy myśleć pozytywniesmile!!!
    Buziaki
  • 1monia-to-ja 28.01.09, 03:00
    Dzięki za odpowiedź smile Nadal trzymam mocno kciuki i jestem pełna nadziei, że
    się Wam uda! Głowa do góry! Mam jeszcze pytanie: jak długo czekałaś na ivf od
    momentu zakwalifikowania Cię przez lekarza? i jakie leki miałaś podawane do
    stymulacji? Z góry dziękuję za odpowiedź smile Pozdrawiam!
  • ikakole 28.01.09, 10:53
    Witajcie!!!U mnie raczej nic z tego nie bedzie ale powoli
    przyzwyczailam sie do tej myli.Natomiast zaczelam sie zastanawiac
    nad kolejna proba w polsce, tyle dobrego naczytalam sie na temat
    dokrora Rokickiego i klinice invimed.Tutaj za trzy proby nie
    placilam nic, ale moj lekarz byl okropny nic nigdy mi nie tlumaczyl
    ani ze mna nie rozmawial zmarnowalam u niego tyle lat i wylalam
    morze lez.
    Lekarz powinien starac sie pomoc i pocieszyc swoich pacjetow starac
    sie znalezc przyczyny a on nic zimny jak glaz.Ale jak dzisiaj
    weszlam na cennik w invimedzie to zrobilo mi sie niedobrze!!!!Ceny
    masakryczne nawet dla mnie choc pracuje za granica sa to kosmiczne
    ceny!!!!Majka czekam z niecierpliwoscia na wiadomosc od Ciebie!
    Buziaczki !
  • majka.only 28.01.09, 16:01
    Czesc kochane!!
    Zrobiłam test i zobaczyłam " + ",
    wiec dziewczyny na tym forum rozpoczełam dobry czas i wspanialy poczatek roku!!!smile Powiem Wam ze nadal w to nie wierze, w piatek po wizycie w klinice bede bardziej spokojna, a po pierwszym USG jeszcze bardziej. Boli mnie brzuszek oczywiscie jak na @ i to dosc mocno, ale mam nadzieje ze nasza kruszynka juz zostanie ze mna przez 9 miesiecywink Mam rowniez swiadomosc po czytaniu forum BOCIANA ze na prawde do 10 tyg. moze sie wszystko wydarzyc. Ale musze byc dobrej mysli. Bardzo sie ciesze ze bylyscie ze mna!!!!! I ze jakis czas temu znalazlm to forumsmile
    Jezeli chodzi o moja stymulacje to rozpoczelam ja zastrzykami SUPRECUR, a potem zastrzykami z MENOPURU. A teraz czopki CYCLOGEST 400mg czyli progesteron. Monia nie potrafie Ci dokladnie napisac ja dlugo to trwalo, bo zgloszona bylam juz od maja 2008, w sierpniu okazalo sie przypadkiem ze musze miec kolejna operacje bo po raz kolejny pojawila sie torbiel. Wiec sie wszystko przesunelo. A na jakim Ty jestes etapie? Jak juz na poczatku grudnia pielegniarka w klinice w Liverpoolu wypelniala z nami caly formularz w ktorym bylo chyba milion pytan to juz poszklo z gorki. Od 12 grudnia zaczelam zastrzyki i dalej juz szlo. Piszcie prosze co z Wami. Caly czas bede tu z Wamismile
    Pozdrawiam Was mocno i przesylam 1000 buziakow i wirtualnie przesylam moje dobre fluidkismile
  • ikakole 28.01.09, 16:54
    O Boze jak sie ciesze!!!!!!!!!!!!!!Wreszcie jakas dobra
    wiadomosc!!!!!Powiem Ci ze balam sie tu zagladnac, serce jeszcze
    caly czas mi wali jak oszalale!!!!!Gratuluje z calego serca!!!!!!
    Majka , ty mialas mocne bole brzucha bolaly Cie jajniki?Mialas moze
    takie wrazenie ze dostaniesz zaraz @?Blagam napisz cos!
  • en.do 28.01.09, 16:54
    Majka.only GRATULUJĘ!!!!! BARDZO SIĘ CIESZĘ!!! Jak widać cuda się
    zdarzają. Zyczę Ci spokojnych 9 miesięcy! Pozdrawiam
  • majka.only 28.01.09, 17:11
    Boże dziekuje kochane!!
    Jeszcze caly czas jestem taka naladowana energią cala latam i nie wierzesmile Zawsze powtarzalam dlaczego nam ma sie udac za pierwszym razem! Ale macie racje cuda sie zdarzaja.
    Ja bylam bardzo sceptycznie nastawiona, poniewaz ciezko jest operowac jezykiem angielskim w sprawach dotyczacych strony medycznej. Czasami dobrze w polsce nie wiadomo co mowi do nas lekarz a co dopiero tu, gdzie trzeba uwazac na kazde zdanie! No ale udalo sie.
    Tak mialam bole jak na @ i mam nadal-chociaz nie wiem czy bardzo duze, bo jak sobie przypomne jakie mialam bole przed kazdym @ wczesniej to te bole to pikuś!
    Czy bolały mnie jajniki powiem szczeze ze nie wiem, byl taki jeden dzien ze czolam je bardziej, czasami cos mnie kuło, bulgocze mi w jelitach.Dzisiaj boli dosc mocno jak na @ i jak wstane to kreci mi sie w glowie!! Ikakole, ale na prawdę sama dobrze wiesz ze kazda z nas ma inne objawy, wiec glowa do gory. Mysle ze najwazniejsze jest to ze nie pojawia sie zadne krwawienie czy plamienie.
    Prosze myslcie pozytywniesmile
    Sciskam Was!!
  • dziubasek-2 29.01.09, 14:46
    witajcie dziewczyny!!! gratulacje majka.only aż mi łezki poleciały
    bo jestem tu nowa i poczytałam wszystkie wpisy od początku TO NIE
    SAMOWITE!!!To teraz dużo zdrówka.Prosze napiszcie mi co z zrobieniem
    in vitro w bytomiu bo moja pani dr. tam pracuje i tam chce mi to
    zrobić ale nie słyszałam żadnych opini na tą klinike???może znacie
    jakies forum z tym tematem? dziękuje i pozdrawiam
  • majka.only 29.01.09, 15:07
    Dziekuje DZIUBASEK!!!
    Masz racje to niesamowite, teraz wszystkich namawiam na in vitro,w ktore tak ciezko bylo mi uwieżyćsmile
    Niestety ja Tobie nie umiem pomoc i odpowiedziec na Twoje pytanie bo nie mam pojecia nic o klinikach w Polsce.
    Ale zycze powodzenia.
    Pozdrawiam.
  • majka.only 29.01.09, 15:09
    AAA zapomniałam - mozesz sprobowac ma forum BOCIAN tam wydaje mi sie poruszane
    sa wszystkie tematywinkMoze cos znajdziedz.
  • 1monia-to-ja 29.01.09, 18:34
    Hej! Gratulacje dla Ciebie szczęściaro smile Należy się za stres i cierpienia
    nagroda smile Bardzo się cieszę, że Ci się udało. Teraz dbaj o siebie i maleństwo
    i nie stresuj się! Ja 1,5 roku temu miałam laparoskopię, bo chcieli rozeznać
    się, co tam w moim brzuszku się dzieje. Wcześniej usg i badania krwi. Pod koniec
    zeszłego roku miałam badanie hsg, które wykazało niedrożne jajowody. Zrobili mi
    również badania krwi na hormony. Na ostatniej wizycie w szpitalu moja prowadząca
    pani doktor dała nam do wyboru 3 kliniki i pomagała nam wybrać odpowiednią dla
    nas. To było na początku listopada zeszłego roku. 2 tyg. później zadzwoniłam do
    szpitala i podałam klinikę, na którą się ostatecznie zdecydowaliśmy. Od tego
    czasu cisza... Minęły 3 miesiące i ani słowa ze szpitala, a ja czekam na
    odpowiedź jak na zbawienie. Jak pytaliśmy ile może trwać to wszystko, to mówiła
    nam, że do 5 miesięcy. Mam nadzieję, że niebawem się już odezwą smile Pozdrawiam
    serdecznie!
  • ikakole 29.01.09, 23:07
    1monia-to-ja u we francji jest to samo, trzeba czekac okolo 6
    miesiecy niestety.Mam nadzieje ze niedlugo sie do Ciebie odezwa!
    Pozdrawiamsmile
  • en.do 30.01.09, 17:47
    DZIEWCZYNY jestem W CIĄŻY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BETA 157!!!! JESTEM W
    SZOKU!!!!! Troche się obawiam bo brzuch mnie boli jak na miesiączkę!
    Dzisiaj w nocy obudził mnie ból brzucha aż musiałam wziąść nospę.
    Jezusiczku cuda się zdarzają!!!!
  • en.do 30.01.09, 17:49
    Majka.only czy Ty też masz takie bóle brzucha jak na miesiączkę???
  • ikakole 30.01.09, 18:41
    en.do gratuluje z calego serca!!!!!!!!!!Tyle sie wycierpialas,
    martwilam sie o Ciebie i ciagle tu dzisiaj zagladalam!Az sie
    poplakalam!!!Teraz widze ze nie ma zadnej reguly i wszystko w
    rekach Boga!!!Ja w Nigo wierze z calych sil.
  • ikakole 30.01.09, 18:44
    Dziewczyny dalyscie mi nadzieje!!!!!
  • limuzine 30.01.09, 18:50
    en.do bardzo się cieszę i gratuluję z całego serca.
  • en.do 30.01.09, 19:41
    Ikakole teraz kolej na Ciebie! Bedę trzymać kciuki!!! Za Was
    wszystkie Endometriozowiczki! Bozę aż nie mogę uwierzyć! Mój mąż
    jest w szoku! Dziewczyny dziekuje za wsparcie! Dziękuje za słowa
    otuchy. Pozdrawiam
  • 1monia-to-ja 30.01.09, 22:55
    Gratuluję en.do!!! Ale to się pięknie czyta smile Dziewczyny najlepsze będzie to,
    jak wszystkie po kolei zaciążymy smile)) To forum stawia na nogi! Cieszę się
    niesamowicie, że Wam się udało i humorek już dopisuje smile Tak trzymać i się nie
    poddawać! Będzie dobrze, bo cuda się zdarzają. Trzeba tylko w nie wierzyć i
    nigdy nie tracić nadziei. Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnego weekendu!
  • ikakole 31.01.09, 09:37
    en.do dzieki!Ale niestety u mnie nic nie wskazuje na ciaze, brzuch
    co prawda przestal mnie bolec ale temperatura ciala spadla do 36,6
    nic nie wskazuje na ciaze.
    Natomiast chcialabym sie zapytac Ciebie o ta klinike NOVUM ,
    poniewaz Tobie sie udalo a ja mam dokladnie te same problemy i
    myslalam aby wrocic na jakis czas do Polski i sprobowac jeszcze
    raz.Nie wiem tylko ktora jest lepsza invita czy novum .Z gory
    dziekuje za odpowiedz.
  • en.do 31.01.09, 11:06
    Ikakole u mnie też temperatura skakała raz było 37 a raz 36,5. Ja
    też myślałam, że nic z tego a tu taka niespodzianka. W poniedziałek
    pójdę jeszcze raz na betę-muszę sprawdzić czy nie spada. Co do
    kliniki to nie wiem jak jest w invita. W Novum tylko raz mnie
    wnerwiła lekarka jak ucięła mi skrzydła przy samej dupie. Pisałam
    już o tym na forum. Poza tym incydentem nie mam nic do zarzucenia.
    Może tylko to,że trudno się dodzwonić do lekarza w porze
    dyżuru.Ikakole głowa do góry!
  • ikakole 31.01.09, 11:51
    Dzieki en.do troszke mnie pocieszylas z ta temperatura.Jesli mi sie
    nie uda to bede probowac w Novun tez na cyklu naturalnym, bo pomomo
    drogich zastrzykow mialam tylko trzy komorki.Mysle ze moj gin za
    szybko wyslal mnie na punkcje i pecherzyki nie byly dojrzale, a w
    konsekwecji zarodki byly za slabe.Pozdrawiam.
  • majka.only 31.01.09, 14:10
    Czesc dziewczyny!!!
    EN.DO własnie sie poplakalam!!!! Tak sie ciesze!!! Jak wspaniale!! A widzisz
    mialas takie zle mysli!!smile
    BARDZO BARDZO BARDZO SIE
    CIESZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wczoraj tu nie zagladalam bo bylam w klinice potwierdzic wszystko. Powiem
    szczerze ze jak juz wiem o mojej kruszynce 4 dni i jeszcze trudno mi w to
    uwierzyć a do tego teraz denerwuje sie jeszcze bardziej niz przez te 2 tygodnie
    oczekiwania.
    Ale szczesliwe to nasze forumsmile.
    En.do jak zrobilam test w srode to cala srode i caly czwartek bardzo, ale to
    bardzo bolal mnie brzuch tak jak na @. Ale juz od wczoraj jest ok. Mysle ze nie
    masz sie co tym przejmowac, bo mi powiedzieli w klinice ze taki bol moze trwac
    dosc dlugo i ze teraz bede wszystko bardzo odczuwała. A teraz ja mam pytanie do
    Ciebie: powiedz mi kochana cos apropo no-spy, bo tu nic mi nie mowili na temat
    jakis tabletek rozkurczowych. Moze powinnam poprosic mame zeby mi je przyslala?
    I jeszcze jedno pytanie moze slyszalyscie cos na temat latania teraz samolotem?
    Chce poczekac do pierwszego USG, ale potem myslalam zeby poleciec do domku i
    sama nie wiem czy mozna. A juz slyszalam 1000 wersji na ten temat.
    IKAKOLE - ja nie mialam temperatury wogole caly czas 36,7 albo 36.8!!
    Dziewczyny ściskam Was mocno i przesylam wielkiedo cmokaaa!!!
  • ikakole 31.01.09, 14:15
    Trzymaj sie cieplutko majka.olny , i dbaj o swojego bobaskasmile
  • majka.only 31.01.09, 15:04
    Dziekuje kochana! A Ty melduj caly czas co u Ciebie!!
  • en.do 31.01.09, 17:50
    Majka.only ja też jestem jak w letargu! Nie mogę jeszcze w to
    uwierzyć. Rodzina jeszcze nic nie wie. Powiemy im po pierwszym usg
    jak potwierdzimy czy kruszynki lub kruszynka jest w macicy. Co do
    tej no spy -dzwoniłam wczoraj do Novum i powiedzieli mi,ze jak będę
    czuła skurcze macicy lub będę miała ból brzucha to mam wziąść nospe.
    Maximum 3X1 dziennie. Dzisiaj mnie brzuch nie boli tylko brodawki.
    Co do latania samolotem to słyszałam ostatnio w telewizji,że w ciąży
    nie wskazane -tylko nie wiem czy we wczesnej ciąży czy później.
    Najlepiej zapytaj lekarzy w klinice w której miałaś in vitro.
    Dziewczyny może ten rok będzie dla nas łaskawszy. Pozdrawiam
  • majka.only 01.02.09, 21:07
    Czesc dziewczyny!!!
    Co sie nie odzywacie? Co tam u Was?
    En.do jak sie czujesz? Napisz kochana kiedy masz pierwsze USG?
    Pozdrawiam i przesylam buziakismile
  • 1monia-to-ja 02.02.09, 10:48
    Hej dziewczyny! Jak Wasze samopoczucie? Ja sobie spoglądam za okno. a tam biało
    jak na Boże Narodzenie smile Ale fajnie smile Odzywajcie się kobitki! Pewnie macie
    sporo spraw na głowie, bo za 9 miesięcy będą maleństwa smile Ja dalej czekam na
    odzew z kliniki... Chyba o mnie nie zapomnieli??? Mam nadzieję, że nie! Bolą Was
    dalej brzuchy jak na @ ? Pozdrawiam!
  • en.do 02.02.09, 11:08
    Dziewczyny dzisiaj zadzwonię do Novum i wszystkiego się dowiem.
    Kiedy pierwsze usg i co mam dalej robić. W niedzielę zrobiłam sobie
    jeszcze tak dla sprawdzenie test ciążowy i zobaczyłam 2
    kreski.Myślalam,że już nigdy w życiu nie zobaczę tej drugiej kreski.
    Brzuch pobolewa mnie trochę mniej ale właśnie tak jak na okres. Bolą
    mnie jeszcze brodawki. Nie mogę w to jeszcze uwierzć. Pozdrawiam
  • dziubasek-2 02.02.09, 12:38
    hej en.do bardzo sie cieszę!!!gratulacje trzymaj się cieplutko i
    dbaj o maleństwo(wa) życzę zdrówka
  • majka.only 02.02.09, 15:24
    Hej kochane!!
    Ja czuje sie w zasadzie dobrze czasami pobolewa mnie tak jak na @, ale delikatnie. No i cycuszki bola troszkesmile En.do ja robilam tez jeszcze raz wczoraj test, bo dzieki temu jestem spokojniejszasmile Czekam na wiadomosc od Ciebie kiedy Twoje USG!
    U mnie niestety nie ma śniegu, a juz tak dawno go nie widzialam.
    Ikakole co tam u Ciebie????
    Pozdrawiam Was mocno
  • ikakole 02.02.09, 17:54
    Hej dziewczynki! A juz myslalam ze zostawilyscie mnie sama.Strasznie
    sie ciesze z Waszego szczescia, ja niestety jeszcze do czwartku w
    stresie.Powiem Wam ze nie widze u siebie zadnych objawow ciazowych,
    jedynie co to cycki mnie bola okropnie no i powiekszyly
    sie.Codziennie rano mam skurcze jak na @, a pozniej mija i caly
    dzien spokoj.Wczoraj obudzilam sie w okropnym nastroju mialam
    wrazenie ze za chwile dostane @, przeplakalam cala niedziele, i
    nawyrzucalam Bogu , ze jest dla mnie niesprawiedliwy!
    Dziewczyny powiedzcie , gdzie najlepiej mierzyc temperature, pod
    pacha czy pod jezykiem???Pozdrawiam.
  • en.do 02.02.09, 21:09
    Ikakole głowa do góry!!!! Musisz się trzymać!!! Pewnie
    myślisz "łatwo jej powiedzieć" ale wiem co przeżywasz i nerwy na
    pewno nam nie pomagają!Ikakole ja mierzyłam temp. pod językiem.
    Trzymam kciuki za czwartkowe testowanie. Dziweczyny dzwoniłam do
    Novum i mam się zgłosić na usg 13 lutego. Nie wiecie czy pierwsza
    wizyta zawsze musi być w klinicę gdzie robiono in vitro? Warszawa
    jest strasznie daleko. Boję się podróży. Wolałabym iść do ginekologa
    w swoim mieście. dzisiaj robiłam jeszcze raz betę i wyszła 429! Będe
    musiała co jakiś czas sprawdzać czy nie maleje. Jestem dalej
    przeziębiona. Mam lekki katar i słaby kaszel. Pije syrop z cebuli,
    herbate z miodem i cytryną. Dziewczyny nie wiecie czy w ciąży można
    jeść czosnek?? Majka.only jak się czujesz? Pozdrawiam Was Wszystkie!
  • ikakole 02.02.09, 21:23
    en.do gratuluje wysokiej betki!!!!Wcale sie nie zdziwie jak to beda
    blizniakismile
  • renjag 02.02.09, 22:29
    Czytam wasze opowiesci i sama zadaje sobie pytanie czy to sie moze
    udac. Jestem po operacji ktore mialam robiona w zeszlym roku w
    czerwcu , jak na razie endometrioza sie stracila. Stwierdzono III/IV
    stopien zaawansowania . Przystępuje do in vitro ale no wlasnie
    jest problem z wystymulowaniem . Przy pierwszym podejsciu okazalo
    sie ze ja na dipheleryne, menopur reaguje nieprawidłowo . Druga
    stymulacja byla na clo byly 4 komoreczki/oocyty -tak sie chyba
    nazywaja.Barzdo sie cieszylam ze cos z tego bedzie ale sie nie
    udalo .Mialam punkcja i sie okazalo ze 3 pecherzyki pekly a 4
    umarł . Barzdo to przezylam , nie jestem juz taka mloda mam 37 lat i
    boje sie ze w takim tempie kiedy ciagle cos jest nie tak kiedy
    bedzie in vitro. Mam pytanie czy ktoras z WAs tez miala takie
    przeboje ze stymulacja .Czytam ze macie 2 lub 4 komoreczki , moze
    jestem starsza i dlatego sie nie udaje . Prosze odpiszczie mi to
    barzdo dla mnie wazne renia
  • en.do 03.02.09, 05:23
    Renjag jakie masz fsh? Badanie to wykonuje się pomiedzy 1 a 3 dniem
    cyklu. Jeśli jest wysokie fsh to przeważnie są problemy ze
    stymulacją. Ja za pierwszym razem byłam stymulowana clostybegytem i
    1 zastrzykiem menopuru(fsh 18). Miałam 4 pęcherzyki a uzyskano tylko
    2 komórki. Zarodki były słabiutkie i chyba dlatego się nie udało.
    Teraz byłam stymulowana clostybegytem i 5 zastrzykami menopuru(fsh
    miałam 16). Miałam 5 pęcherzyków. Dwa pęcherzyki pieknie rosly i z
    tych 2 miałam 2 komórki. Na pewno wiek ma znaczenie i poziom fsh
    jeśli chodzi o stymulację. Nie poddawaj się. Może trzeba zmienić
    leki do stymulacji. Pozdrawiam
  • renjag 03.02.09, 08:51
    Lecze sie w Provicie w katowicach u dr Maki. Tylko na poczatku przy
    pierwszej wizycie mialam ze soba wyniki i lekarz niczego niedobrego
    sie nie dopatrzyl. W trakcie stymulacji /teraz/nie powiedzial zeby
    zrobiv badania.Wiele osob mi mowi ze powinien zlecic .Mam pytanie a
    jesli fsh jest wysokie to co dalej nie bedzie skutecznej
    stymualcji.Troche jestem podlamana i mysli moje kieruja sie na
    adoptowanie jakiegos maluszka . Dzieki za odpowiedz i prosze o
    jeszcze

    mam pytanie czy jestes młodsza ode mnie
    --
    Renia
  • renjag 03.02.09, 08:54
    Gratule ciazy i uwazaj na siebie a z kontrola to najlepeij poiwnnas
    sie spytac lekarza ktory cie prowadzil lekarze od nieplodnosci maja
    wieksza wiedze niz lekarz taki a miasta . Renia
  • torika 03.02.09, 09:39
    renjag ja jestem po dwóch laparotomiach podczas których usunięto mi
    torbiele endometrialne.Jak trafiłam do kliniki to w pierwszej
    kolejności miałam zrobione FSH między 1-3dc i ponieważ było dość
    wysokie 13,5 lekarz kazał mi je powtarzac co miesiąc by sprawdzić
    czy moje rezerwy jajnikowe zdolne do wyprodukowania określonej
    ilości pęcherzyków maleją czy są na takim samym poziomie.Ponieważ
    raz rosną raz maleją a chcemy przystąpić do in vitro lekarz
    stwierdził że to być może wynik endometriozy która zaburza mi to
    skaczące FSH.Teraz przez 3 miesiące biorę decapeptyl depot na
    wyciszenie i przystępujemy do in vitro - mam nadzieje. En.do
    gratuluje Ci z całego serca, troszkę podczytywałam Wasze wypowiedzi
    i trzymałam za Was kciuki.Mam nadzieje,ze niebawem dołącze do Was z
    moimi przygotowaniami do in vitro. Pozdrawiam
  • renjag 03.02.09, 11:47
    czesc dziewczyny przejarzalm moje wyniki ktore robilam przy
    pierwszej wizycie w provicie i tak
    estradiol 37,00 pg/ml
    fsh 7,31 mIU/ml
    lH 3,74 mIU/ml
    prolaktyn 35,51 NG/ML chyba za wysoka
    ca 125 25,60 U/ml
    poziom insuliny po godz 45,10 MIu/ml
    poziom insuliny po godz 79,00 MIU/ml

    badania robilam miedzy 1-3 dniem cyklu i lekarz uwaza ze wszystko
    jest okey a ja czuje ze czegos nie dopatrzono

    jesli ktos zna sie na wynikach neich mi doradzi pogonic lekarza
    Renia
  • majka.only 03.02.09, 13:59
    Czesc dziewczyny!!

    En.do. - ja czuje sie dobrze czasami pobolewa mnie delikatnie brzuch, ale od dzisiejszej nocy mega bola mnie piersi i sa WIELKIE!!!Najgorzej jak leze na boku. Pytalas czy mozna jesc czosnek, ja slyszalam ze mozna i ze jest bardzo zdrowy. Jak mi zaczynalo sie przeziebienie po transferze tez kazali mi jesc czosnek. Czyli pierwsze USG masz przede mna. Trzymam kciuki za nasze serduszka!! A jak Ty sie czujesz?

    IKAKOLE - glowa do gory, ja np. wogole nie mierzyłam temp. Czekam w czwartek na Twoj tescik i mocno trzymam kciuki. Cos mi mowi ze bedzie ok. Caly czas wszystko przechodzilysmy razem- musi sie udacsmile

    RENIA - ja niestety Nie potrafie odpowiedziec na Twoje pytania, poniewaz ja wogole nie wiem jakie mialam wyniki. Nigdy ich nie dostalam do reki i tak na prawe nie widzialam ze takie rzeczy istnieja.
    Pozdrawiam
  • ikakole 03.02.09, 17:36
    Wtajcie dziewczyny!
    Renjag z tego co widze to fsh u Ciebie miesci sie w normie.
    Wydaje mi sie ze LH jest troszke za niskie ale nie jestem pewna.
    Natomiast podziel sobie wynik LH : FSH prawidlowy wynik powinien byc
    bliski 1.
    Co do reszty Twoich hormonow to nie bardzo sie orietuje.Ja mam dobre
    FSH a mimo to zle sie stymuluje z powodu endo.
    Ale musisz probowac czasem wystarczy zmienic leki.Trzymaj sie mocno
    i pisz.
    Majka.only dzieki za slowa pociechy, w tym miesiacu prawie wszystkie
    dziewczyny na forum podchodzace do in vitro szczesliwie zaciazyly!!!!
  • en.do 05.02.09, 10:49
    Majka.only! dzwoniłam do Novum i pytałam się o ten czosnek. pani
    doktor powiedziała, że jeżeli po czosnku nie mam wzdęć i nie boli
    mnie brzuch to mogę jeść. Ciąża nie jest przeciwskazaniem. dzisiaj
    rano bolał mnie brzuch. Myślałam,ze dostanę okres. wziełam no-spe i
    mi przeszło. Mam jakiegoś dola chyba przez te hormony. Jutro idę
    sprawdzić betę czy przyrasta. Majka.only nie wiesz czy jak kobieta
    ma zrosty pooperacyjne (ja mam dużo) to czy zagraża to ciąży. czy
    macica będzie miała miejsce żeby rosnąć? Ikakole trzymam kciuki za
    Twoje dzisiejsze testowanie!!! Pozdrawiam
  • majka.only 05.02.09, 14:00
    En.do - czesc kochana!!
    Wiesz co, ja tez ma dola. 2 dni temu cały czas krzyczalam za byle co na Michala, co chwile plakalam jak pomyslalam ze z nudow dostaje na glowe, ze ciagle siedze w domu, nie chodze do pracy- poprostu wariuje!!! Nie chce mi sie do nikogo dzwonic, jak odwiedzila mnie kolezanka to nawet nie chcialo mi sie z nia rozmawiac. Chyba nie jestem normalnasmile
    A jezeli chodzi o Twoje pytanie - ja tez mam masakryczne zrosty, ale nigdy nikt mi nie powiedzial ze to moze zaszkodzic. Wiesz mysle ze nie powinnismy o tym myslec bo i tak nie mamy na to wplywu! Nic nie zmienisz zamartwianiem sie!! Glowa do gory najwazniejsze ze juz nam sie udalo. Chociaz ja do tej pory jakos nie moge w to uwierzyć!!
    IKAKOLE trzymam kciuki - czekamy na wiadomosc od Ciebie!!!
    POZDRAWIAM
  • en.do 05.02.09, 14:25
    Majka.only ale się uśmiałam czytając to co napisałaś!! jakbym
    widziała siebie. Ja też mam zmienne nastroje i wariuje sama w domu.
    Przeważnie leże, siedzę,oglądam tv, czytam- boje sie cokolwiek robić
    (np.sprzątać,zmywać,prać). jestem na siebie zła za to, że zamiast
    sie cieszyc ja cały czas boje sie o te maleństwa w brzuchu.
    Wystarczy,że zaboli mnie brzuch a ja mam już pelne pory strachu.
    Ciebie też boli brzuch? Pozdrawiam
  • ikakole 05.02.09, 14:33
    Witajcie dziewczynki!Dzisiaj rano bylam na becie,a dwie godziny
    pozniej skonczylam na pogotowiu.W pracy dostalam okropnych bolesci w
    dole brzucha i w jajowodach!Takie bole mialam przy owulacji.Zrobili
    mi usg i stwierdzili ze wszystko jest ok.Kazali mi czekac na wynik
    bety bo stwierdzili ze na usg jeszcze za wczesnie aby zobaczyc ciaze.
    Dziewczyny jestzm jednym klebkiem nerwow!!!
    Ale Wy juz przestancie sie denerwowoac, niedlugo na usg zobaczycie
    swoje male kruszynkismileDziewczyny Wy teraz nie odczuwacie
    endometriozy???Trzymajcie sie mocno dam znac jakie wyniki bety, o
    ile odwaze sie tam zadzwonic.Buziaczki papa.
  • en.do 05.02.09, 15:04
    o rety Ikakole!! ale przeszłaś!!! Będę trzymać kciuki. Trzymaj się!
    Daj znać!
  • renjag 05.02.09, 18:29
    Trzymaj sie i mam nadzieje ze takie meki bede wynagordzone cudna
    betka i zycze ci spokojnej nocy pa Renia
  • en.do 06.02.09, 12:56
    O rety ale miałam dzisiaj stresa przed ta betą! Wczoraj tak mnie
    bolał brzuch, że szok. Myślałam,że dostanę @. nawet się poryczałam.
    Na szczęście beta wyszła 1743, progesteron 40. Mówiłam dzisiaj
    lekarce z Novum,że mało nie zeszłam na zawał tak się bałam. Ona
    mówiła,ze to normalne,że sie martwie. Najpierw są zmartwienia czy
    kobieta zajdzie w ciąże a później czy ją utrzyma. Ikakole ! Mam
    nadzieje,ze u Ciebie wszystko ok! Pozdrawiam
  • majka.only 06.02.09, 13:35
    Czesc dziewczynki!!
    EN.DO jakia piekna beta!!! A moze juz nie dlugo zobaczysz 2 serduszka????!!!smile Powiem Ci kochana ze ja tez sie wczoraj bardzo przestraszyłam. Pojechalam z Michalem pierwszy raz na szybkie zakupy, bo w mojej lodowce bylo tylko światło!!! Juz jak wychodzilam czulam ze cos jest nie tak, bardzo zaczelo mnie cos dusic i mialam strasznie twardy brzuch. Zupelnie nie wiem co to, a ja tutaj nie mam gdzie zadzwonic. Tu niestety nie ma prywatnych ginekologow, dodzwonienie sie do mojej kliniki graniczy z cudem!! No dzisiaj rano jest niby lepiej ale musze lezec. Ja tez teraz caly czas mysle o tym zeby wszystko sie utrzymalo, dla mnie to teraz jest gorsze niz tamto czekanie 2 tygodnie! Wczoraj juz zamowilam w domu no-spe i juz do mnie lecismile
    IKAKOLE napisz cos bo nas teraz nie mozna denerwowac a Ty sie nie odzywasz!!!!!!!!!!!!
  • renjag 06.02.09, 14:05
    Barzdo sie ciesze to chyba beda bliźniaki teraz dmuchac i chuchac na
    siebie . Mam pytanie jak długo sie staralas o dzieciatka .

    Renia
  • en.do 06.02.09, 16:00
    Majka.only to musisz uważać na siebie. Ja na razie nie wychodzę z
    domu-tylko na badania. Boję się tej grypy. Może Twój brzuch twardy
    dlatego,że zjadłaś coś co nie powinnaś. Ja wczoraj wieczorem zjadlam
    czekoladowego wafelka i dzisiaj rano miałam problemy z
    wypróżnieniem. Wogóle mój brzuch jest barzdo duży, że nie mogę sie
    zapiąć w spodniach. Nie wiem czy to normalne-przecież to dopiero
    koniec 3 tygodnia(z moich obliczeń).Może moja dieta powinna być
    terac cały czas lekkostrawna(czyli nie jeść smażonego, tłustego,
    jeść gotowane, dużo warzyw i owoców i dużo pić).
    Do Renjag!- o tym,że mam endo dowiedziałam się w 2003 roku- i od
    tego momentu z przerwami na dipherelinę i operacje- staraliśmy się z
    meżem o dzidzie. Najpierw naturalnie, później inseminacje, pźniej
    dowiedzieliśmy sie o tym,że mój mąż ma 90% plemników o
    nieprawidłowej budowie. W listopadzie 2008 roku miałam pierwsze ICSI
    (porażka) drugie w styczniu tego roku i sukces. Pozdrawiam
  • majka.only 06.02.09, 18:59
    EN.DO wiesz co ja tez sie zastanawialam czy to normalne, ale moj brzuch tez jest jakis taki duzy! Z moich obliczen to tez 3 tygodnie, ale jak sprawdzalam w internecie to wychodzi 5 tygodni.Tam karzą wpisac date pobierania jajeczek. Zupelnie nie wiem jak w naszym przypadku liczy sie w ktorym jestesmy tygodniu. zobacz sobie ten specjalny kalkulator do obliczania : www.ivf-infertility.com/calc_preg.php
    Na pewno dowiemy sie tez wszystkiego na pierwszym USG. Ty juz za tydzien!
    Bardzo jestem ciekawa co z IKAKOLE!!A ona sie nie odzywa.
    Pozdrawiam
  • ikakole 07.02.09, 09:24
    Witajcie kochane!!!!Niestety nie jestem w ciazysadPrzepraszam ze sie
    nie odzywalam, ale mam depresje, zyje jak w amoku.W dodatku jestem
    sama bo maz wyjechal w delegacje , pozatym on to przezyl gorzej niz
    ja.Nie wiem czy bede miala sile sie pozbierac i probowac jeszcze
    kiedykolwiek.
    Wczoraj wieczorem mialam spotkanie z innym lekarzem , to przyjaciel
    mojego szwagra.Dal mi skierowanie do szpitala w ktorym pracuje
    zespol lekarzy, zajmujacych sie lylko endometrioza.
    Bo prawda jest taka ze moj gin nie robil nic w tym kierunku aby
    podleczyc endo.Mialam tylko jedna laparoskopie prawie cztery lata
    temu.Jak dojde do siebie to sie jeszcze odezwe, a tym czasem
    dziekuje Wam wszystkim za kciuki i cieple slowa.Dbajcie o siebie i
    swoje dzidzie.Pamietajcie ze jestescie nasza nadzieja.Pozdrawiam.
  • en.do 07.02.09, 10:17
    Ikakole tak mi przykro. Wiem co teraz przeżywasz bo miałam to samo w
    listopadzie i mój mąż też wyjechał w delegacje. Zostałam sama jak
    palec ze swoimi łzami i myślami. Płakałam 2 tygodnie. Nic mi się nie
    chciało, ani jeść, ani pić, ani spać. Myślalam,że zwariuję. Też
    wtedy myślałam,ze się z tej depresji nie podniosę. Dopiero jak
    opowiedziałam wszystko mojej siostrze to ta rozmowa mi pomogla. Na
    przemian wyłam w głos i opowiadałam jej co mnie spotkało. Razem
    płakałyśmy. Jak to piszę to płaczę bo wiem co przechodzisz. Trochę
    potrwa zanim się pozbierasz i nabierzesz siły do dalszej walki.
    Musisz się pozbierać bo jak sama widzisz u mnie nie było żadnych
    szans na ciąże (nawet musiałam napisać takie oświadczenie w Novum,że
    mam nikłe szanse na ciąże i na własną odpowiedzialność podchodzę do
    kolejnego in vitro)a jednak cud się zdarzył. Ikakole teraz musisz
    dojść do siebie. Może faktycznie warto zrobić jeszcze jedną
    laparoskopię i pousuwać to paskudztwo a później zdecydowac sie na in
    vitro. Ikakole trzymaj się ciepło i nie poddawaj się! Musisz walczyć
    o swoje zdrowie i o dzidziusia bo cuda sie zdarzają. Głowa do góry!
    Pozdrawiam Cię i ściskam! cmok cmok
  • majka.only 07.02.09, 14:30
    IKAKOLE bardzo, bardzo mi przykro. Pamietaj ze caly czas jestesmy z Toba!! Nie poddawaj sie prosze! Dobrze wiesz ze cuda sie zdarzają, zobaczysz w koncu sie uda. Nie trac wiary i nadziei!
    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i sciskam!
  • renjag 07.02.09, 22:16

    Jeszcze nie tak dawno ja rozpaczalam teraz ty . Boze co my takiego
    zrobilysmy ze musimy takie meki przechodzic. Jedno ci radze jesli
    tak dawno mialas laparoskopie moze znowu rozwinelo sie ognisko
    endometriozy . Ja sie lecze w Provicie w Katowicach i mój lekarz
    prowadzacy dr Mańka doradzil mi operacje a nie laparoskopie . Mialam
    bardzo duzy brzuch . Podczas operacji wykryl miesniaka i wiem od
    niego ze kobietom po operacji łatwiej zajsc w ciaze .Dlatego sie
    zastanow czy srodki bardziej radykalne nie sa lepsze . Podczas
    najlepszej laparoskopii nie wyczysci sie ognisk endometriozy tak
    dobrze jak przy operacji. Jestem 9 miesiecy po operacji i
    endometriozy ani sladu . Decyzja nalezy do ciebie. Po operacji przez
    cztery miesiace bralam dipheleryne kosztowna kuracja ale czego sie
    nie robi zeby byc zdrowym .Serdecznie pozdrawiam i tzrymaj sie
    kochana Renia
  • ikakole 09.02.09, 18:41
    renjag zgadzam sie z Toba w 100%, poniewaz dwanascie lat temu mialam
    klasyczna operacje, usunieto duza torbiel i wyrostek, pozniej przez
    szesc kolejnych lat mialam spokoj nic mnie nie bolalo, dopiero
    cztery lata lemu wszystko wrocil, a laparoskopia niewiele pomogla.
    Natomiast martwi mnie to ze ten operowany jajnik nie pracuje tak jak
    potrzeba, przez dwie pierwsze proby inv na tym jajniku nie
    znaleziono ani jednego pecherzyka, a przy ostatniej probie
    znaleziono tylko trzy, podejrzewam ze go uszkodzili przy
    operacji.Natomiast ten drugi jajnik pomimo torbieli nawet dobrze
    funkcjonuje.Wzielam spotkania u kilku roznych lekarzy przedstawie im
    moja sytuacje zobacze co mi zaproponuja, mysle tez o Novum w
    Warszawie albo Invicie, renjang nie mozemy sie poddac!!!Pozdrawiam
    Was wszystkie dziewczynki i caluje!!!!
  • renjag 09.02.09, 20:31
    czesc dziewczyny jestem po wizycie u lekarza i dobrze nie jest, moje
    jajniki nie chca pracowac dostalam hormon meski DHEA ktore moga
    mopoc wystymulowac . Najgorsze w tym wszystkim jest to lekarz za
    proponowal dawczynie jajeczek i to mnie zalamalo zupelnie a gzdie ja
    taka znajde . kto łykal dhea prsze o odpowiedz

    Renia
  • 1monia-to-ja 08.02.09, 01:51
    Bardzo mi przykro, że się nie udało. Jestem pełna wiary, że o ile zdobędziesz
    jeszcze siły, by próbować jeszcze raz, to na pewno się uda. Nie trać nadziei!
    Odpocznij sobie i przemyśl wszystko na spokojnie, a kiedy nadejdzie odpowiedni
    czas będziesz wiedziała czy chcesz dalej próbować. Pozdrawiam serdecznie!
  • ikakole 09.02.09, 19:02
    Dziekuje kochana.Dzis juz jest troche lepiej. Pozdrawiam.
  • en.do 11.02.09, 09:52
    Do Majka.only!!! Czu Ciebie też boli brzuch. Boję się,że u mnie to
    ciąża pozamaciczna. Wczoraj tak mnie bolał brzuch,że szok. Na
    wysokości pępka po prawej stronie. Zjadłam dwa jabłka i tak mnie
    rozbolał brzuch,że myślałam o szpitalu. Wzięłam nospę i leżałam
    plackiem i mi przeszło. Nie wiem co mi jest.Do tego mam zaparcia.
    Boję się jeść. Stosuje dietę lekkostrawną i piję dużo wody
    mineralnej niegazowanej. Na usg idę w piątek. Aż sie boję.Ryczeć mi
    się chce. Pozdrawiam
  • goldenkaa 11.02.09, 10:07
    Przez endometriozę mam nieczynne oba jajowody.
    W 2006 roku zaszła w ciąże dzieki in vitro, za pierwszym podejsciem.
    Mam Dwuletniego Synka.
    W 2009 roku,w styczniu podeszliśmy do mrozaczków, a w październiku
    zostanę znowu mamą.
    Dziewczyny, trzeba wierzyć i niepoddawać się chorobie.
    WYGRAMY
    --
    www.suwaczek.pl/cache/98ceda472c.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/98ceda472c.png">
  • ikakole 11.02.09, 14:32
    Do Reni!Zauwaz ze en.do miala te same problemy i kobieta jej
    zaproponowala komorke dawczyni.Nie poddawaj sie , moze sproboj na
    cyklu naturalnym tak jak en.do.W jakiej klinice podchodzisz?
    Do en.do sluchaj kochana , nie martw sie na zapas zaparcia w czasie
    ciazy to podobno normalka jedz swieze owoce ale na czczo!!!To ze
    boli Cie brzuch to normalne poniewaz rozszeza sie macica, niestety
    kobiety z endometrioza przechodza to gorzej niz zdrowe!Gdybys byla w
    ciazy poza macicznej to beta by to wykazala.Pozdrawiam!
  • ikakole 11.02.09, 14:44
    Do goldenki.Gratuluje , to bardzo dobra wiadomosc! Czy mogla bys mi
    napisac gdzie robilas inv ? Szukam jakiejs dobrej kliniki w Polsce i
    lekarza koniecznie takiego co zna sie na endometriozie!!!Bo do tej
    pory mialam takiego lekarza , ze prosto od niego trafilam do
    psychologa, wizyte mam za tydzien.Duzo dobrego slyszalam o dr
    Rokickim z InVimedu w Warszawie, wybieram sie tam na wakacjach.
  • majka.only 11.02.09, 14:57
    Do EN.DO!!
    Kochana mnie tez pobolewa brzuch, czasami tak jak na @, czasami jakos mnie kuje. Ale mnie zdziwilas tymi bolami w okolicach pepka. Ja tez tak mialam i nawet mowilam do Michala ze to moze moje zrosty po laparoskopii jak wchodzili mi przez pepek! Dlaczego myslisz ze to moze byc ciaza pozamaciczna? Nie zadreczaj sie prosze. Wszystko bedzie dobrze, a juz za 2 dni wszystko sie dowiesz. Dobrze ze wzielas ta no-spe, najwazniejsze ze Ci przeszło.
    Ja musze niestety czekac do wtorku. A apropo diety to ja jestem zupełnie Twoim przeciwienstwem - jem wszystko i nie zastanawiam sie czy to lekko strawne czy nie. Jem duzo owocow, ale nad cala reszta sie nie zastanawiam. A jak Twój "biust", ja nigdy nie narzekałam na brak, ale takiego mega przyrostu sie nie spodziewalamsmileNo i boli jak chce sie polozyc na boku, ale juz mam na to sposobysmile
    Jeszcze jedno co u siebie zauwazylam to to , ze jak wstaje to kreci mi sie w glowie. Mam nadzieje ze po moim USG bede mogla wrocic do pracy, bo siedzenie w domu doprowadza mnie do mega depresji!!
    Kochana czekam na wiadomosci od Ciebie w piatek, a i mam prośbę jak bedziesz miala okazje u swojego lekarza to zapytaj jak sie liczy tygodnie ciazy po in vitrosmile!! I glowa do gory , bo my juz jestesmy wielkimi szczesciaramibig_grin!!!

    Do GOLDENKAA - wielkie gratulacje, jestes kolejna osoba dzieki ktorej widac ze cuda sie zdarzajasmile!!!!En.do i ja prawdopodobnie tez mamy termin na poczatek pazdziernika!!!

    Pozdrawiam Was, buziaki!!!!
  • en.do 11.02.09, 22:03
    Majka.only wylądowałm dzisiaj u ginekologa w moim mieście bo tak
    mnie bolal jajnik po prawej stronie. Ból nie do zniesienia!!!! Tak
    się przestraszyłam,że szok. Więc: w macicy są 2 pęcherzyki ciążowe w
    obu widoczne pęcherzyki żółtkowe. Echa plodów nie widać. Lekarz
    mówił,że dopiero za 7 dni będzie widac czy serduszka biją czy nie.
    Prawy jajnik powiększony 6cm, lewy z 2 ciałkami krwotocznymi po 30
    mm. Lekarz był zdziwiony,że nie dostałam zastrzyków w brzuch o
    nazwie heparyna drobnocząstkowa. Mam jutro zadzwonić co Novum czy
    jest sens jechać do nich tyle kilometrów i czy mam zacząć brać tą
    heparynę, bo on widzi potrzebę. Mam leżeć brać nospę i luteinę.Prawy
    jajnik dalej boli jak diabli. Lekarz powiedział,ze jak będzie
    gorączka i wymioty to bedzie to wyrostek!!! Jutro idę jeszcze na
    betę i zadzwonie do Novum bo nie wiem co mam dalej robić. Pozdrawiam
  • majka.only 11.02.09, 22:18
    EN.DO boze kochana bedzie dobrze. Myslalam ze to takie normalne bole, jak
    dobrze ze pojechalas do tego lekarza. Daj znac czy jedziesz do Novum i wogole co
    sie dzieje. Wszystko musi byc dobrze!! Teraz ja sie boje wtorku! Prosze dawaj
    znac jak sie czujesz!!
    Sciskam Ciebie i Twoje 2 pecherzyki!
  • majka.only 13.02.09, 15:07
    Czesc dziewczyny!!
    En.do co u Ciebie?
  • en.do 15.02.09, 11:04
    Dziewczyny! jednak pojechałam w piątek do Novum ponieważ bałam się o
    ten ból brzucha. Ginekolog z mojego miasta mówil,że nie ma sensu
    jechać w piątek, ponieważ nie będzie widac echa płodu (za wcześnie).
    Razem z meżem postanowiliśmy jechać żeby nie pluć sobie później w
    brodę,że czegoś nie dopatrzyliśmy.Wiecie co!!!!! Widziałam 2
    pikające serduszka. Za 10 dni musze jeszcze iść do ginekologa w
    swoim mieście bo wtedy serduszka będą bardziej widoczne. Na razie
    muszę cały czas leżeć-ze wzgledu na te bóle brzucha. Na szczęście
    nie mam żadnych plamień. Boże tak bym chciała żeby się udało.
    Pozdrawiam Was serdecznie cmok cmok
  • ikakole 15.02.09, 11:34
    No widzisz !A tak sie martwilas!Szczesciara z Ciebie!!!!!!!!!!!
    en.do mam jeszcze pytanko do Ciebie, przepraszam ze Cie t
  • ikakole 15.02.09, 11:40
    Cos wcisnelam za wczesnie to chyba z wrazenia.
    Przepraszam ze Ci tak zawracam ,ale w jakim odstepie od punkcji
    mialas transfer????Napisalas ze mialas dwa dobrze rozwiniete
    zarodki, slyszalam ze najsilniejsze sa wszesne
    (blastocysty).Serdecznie pozdrawiam!
  • en.do 15.02.09, 15:03
    Do Ikakole! Punkcje miałam w sobotę a transfer we wtorek. Pozdrawiam
    i życzę zaciążenia
  • 1monia-to-ja 15.02.09, 17:02
    En.do serdecznie Ci gratuluję!!! Bardzo to optymistyczne smile Choć dopiero będę
    miała pierwsze podejście do in vitro, to zaczynam mieć coraz większą nadzieję na
    to, że wszystko się może zdarzyć. Jesteście dobrym przykładem tego, że
    niemożliwe staje się możliwe! Wyobrażam sobie Waszą radość z faktu, że się
    udało. Życzę Wam samych przyjemności i dużo odpoczynku i relaksu. Co do mnie,
    wciąż czekam na odzew z kliniki. Okazało się, że czekam tak długo ponieważ
    dokumenty z mojego szpitala nie zostały przesłane do kliniki, gdzie ma się odbyć
    zapłodnienie. I jak tu się nie denerwować? No, ale mam nadzieję, że teraz już
    wszystko będzie sprawnie przebiegać. Miałam ostatnio okropnego doła i ryczałam
    codziennie. Praca mnie wykańczała i endo także. Teraz jestem na chorobowym i
    próbuję dojść do siebie. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Pozdrawiam Was dziewczyny!
  • majka.only 16.02.09, 22:13
    En.do tak sie ciesze z Twoich 2 serduszeksmile!!!!
    Monia - jak ja trafilam tu na forum to kazda dziewczyna, ktora pisala ze sie udało, dawala mi wielka nadzieje. A teraz ciesze sie ze taką nadzieje moge dawac ja smile!! Bo nawet pierwsze podejscie moze skonczyc sie sukcesem. A jeszcze 2 miesiace temu watpilam ze to sie moze udac.Zobaczysz jak sie do Ciebie odezwa to juz pojdzie z gorki.
    Ja jutro mam pierwsze USG.
    Pozdrawiam Was mocno
  • renjag 17.02.09, 16:21
    czesc dziewczyny czytam Wasze historie i dajecie mi nadzieje ktora
    powoli u mnie umierala i sie tli . Z tego co czytam mało ktora
    wystymulowala sie łatwo. Ja pomimo dobrych wynikow fsh estradiolu
    jedynie prolaktyna jest wysoka 36,06 nie