Dodaj do ulubionych

Krwawienie w czasie owulacji

04.04.08, 23:16
Witam.Od kilku lat(6-7)mam krwawienia w czasie owulacji,czasem
mniejsze czasem większe.Lekarze do których do tej pory chodziłam
powtarzają,że to normalne w co wogóle nie chce mi się
wierzyć.Staramy się z męzem o dziecko,ale nic nie wychodzi.Lekarze
problem bezpłodności zaczynaja od tabletek antykoncepcyjnych co mnie
bardzo denerwuje.Dwa razy to brałam i wiecej nie zamierzam.A gdzie
badania?Jeśli ktoraś z Was miała takie krwawienia w czasie owulacji
i udało jej sie to rozwiązać,proszę o odpowiedź jaka była przyczyna
tych krwawień.
Edytor zaawansowany
  • 04.04.08, 23:32
    aneta-264 napisała:

    > Lekarze do których do tej pory chodziłam
    > powtarzają,że to normalne w co wogóle nie chce mi się
    > wierzyć.

    Dlaczego? przeciez plamienia czy tez krwawienia owulacyjne SĄ
    normalne.

    >Lekarze problem bezpłodności zaczynaja od tabletek
    antykoncepcyjnych co mnie bardzo denerwuje.

    ?????????? a tego to juz kompletnie nie rozumiem... leczenie
    nieplodnosci antykoncepcja? ciekawe...


    Szybko zmien lekarza na takiego, ktory ZNA sie na nieplodnosci albo
    jedz do kliniki leczenia nieplodnosci! szkoda tracici czasu na
    konowalow, ktorzy nie maja pojecia o takich problemach. Ja idac za
    radami z forum znalazlam odpowiedniego lekarza i dzieki niemu mam
    dzis dziecko.
  • 04.04.08, 23:52
    Myślę tak,ponieważ krwawienia mam od kilku lat a miesiaczkuje od
    kilkunastu i wydawało mi się że musi być tego jakiś powód.Wcześniej
    nie było a potem się pojawiły.Dwa razy sie już spotkałam z tą chorą
    antykoncepcją.Po wykonaniu usg i cytologii lekarz stwierdził,że jest
    ok i przepisał pigułki twierdząc,że jak je przerwe to większe
    prawdopodobieństwo zajścia,no ale u mnie to nie zadziałało.Na co
    konował stwierdził że za bardzo chcę,że mam odpuścić i zachodzić w
    ciążę.To była moja ostatnia wizyta u niego.Niektórzy chca tylko
    wyciagnac kasę.Z ta kliniką to najlepszy pomysł,bo takie chodzenie
    od lekarza do lekarza nic nie daje,szkoda czasu i pieniędzy.Dzięki i
    pozdrawiam.
  • 06.04.08, 11:24
    Witaj,
    mialam bardzo podobna przypadlosc, tj. krwawienie w terminie
    okoloowulacyjnym. Wszyscy lekarze mowili mi, ze to jest normalne.
    Ale potem okazalo sie, ze nie jest to normalne. To nie byla
    domieszka krwi, ale po prostu krwawienie, z tym ze raczej nie obfite
    i raczej krótkie. Okazalo sie, ze jest to polip endometrialny i z
    tego powodu bylo to krwawienie (polip wykrył u mnie bardzo rzetelny
    ginekolog po bardzo dokladnym USG). Oczywiscie nie musze mowic, ze
    mialam i mam ogromne problemy z zajsciem w ciaze. Po tej diagnozie
    szybko zdiagnozowano mi rowniez endometrioze. To jest moj przypadek
    i nie musi dotyczyc Ciebie, ale denerwuje mnie jak ktos mowi, ze
    krwawienie w srodku cyklu jest calkowicie normalne.
    Co do tabletek antykoncepcyjnych, rzeczywiscie czesto lekarze
    zalecaja taka terapie, po wyciszeniu naturalnych (i byc moze nie do
    konca prawidlowych) cykli (równiez przy uzyciu innych lekow, ktore
    zatrzymuja calkowicie okres i wprowadzaja w stan sztucznej
    menopauzy), oczekuje sie, ze organizm "zaskoczy" po takiej przerwie
    i ze bedzie ok. W moim przypadku, jak na razie, nie sprawdzilo sie
    to podejscie. Pozdrawiam i zycze zdrowia!
  • 06.04.08, 23:26
    Coldsong, a miałaś laparoskopię? Ja też mam endometriozę niestety i
    leczono mnie właśnie analogami - kilka miesięcy miałam sztuczną
    menopauzę. Czułm się wtedy lepiej, bo objawy endometriozy nie były
    tak dokuczliwe, niestety to paskudztwo wróciło i zastanawiam się czy
    te analogi mają sens czy lepiej laparo? Tylko to jednak taka
    ingerencja w organizm i też odrasta endo. Co Ty na to? Jakie masz
    doświadczenia? Ja jestem po pierwszym ICSI, niestety nieudanym -
    powód nieznany, nie wiadomo - może właśnie endometrioza.
  • 08.04.08, 12:10
    Tak, miałam laporoskopię. Podobno tylko tak można stwierdzić na 100%
    endometriozę. Problem polega na tym, że sama laparoskopia nie
    wystarcza, chirurg usuwa to co się da, resztę i tak
    trzeba "wysuszyć" analogami. Również bylam leczona analogami, pol
    roku. Nie rozumiem więc jak lekarz stwierdzil u Ciebie endometriozę,
    tylko na podstawie podwyższonego CA-125? A może jakoś inaczej? W
    każdym razie, zazwyczaj leczenie endometriozy jest skojarzone, tj.
    laparoskopia i nastepnie analogi. Co do skutecznosci..., na razie
    bez skutkow u mnie, staram sie naturalnie. U mnie problem pojawia
    się prawdopodobnie przy zagnieżdżaniu się zarodka, wydaje mi sie, ze
    organizm pozbywa się zaplodnionej komorki na bardzo wczesnym etapie,
    choc oczywiscie tego nie można zweryfikowac (byc moze jest to
    rowniez spowodowane jakimis nieprawdilowosciami chromosomalnymi, ale
    raczej glowna przyczyna jest endometrioza, bo maz ma bardzo ladne
    wyniki, a ja wg ginekologa mam piekne owulacje, drozne jajowody
    etc.). Tak więc w moim przypadku ICSI i tak nie miałoby sensu, bo co
    z tego że będzie zapłodniona komórka, skoro przez endometriozę nie
    znajdzie sobie miejsca w macicy... Już właściwie pogodziłam się z
    tym faktem. W Twoim przypadku może być zupelnie inaczej. Trzymaj
    się, pozdrawiam!
  • 08.04.08, 23:54
    Endometriozę od razu stwierdziło u mnie dwóch gin. bez laparo. - b.
    dobre usg, podwyższony marker i typowe objawy. Tak więc, co do
    diagnostyki to nie robiłabym specjalnie tylko dlatego laparo, lecz
    po to żeby się tego pozbyć. Tylko czy jest to możliwe? Skoro mi po
    analogach odrosło, to po laparo też odrośnie?
    U mnie też pewnie endo wygoniła ładne zarodki, które mi podano,
    chociaż mógł to być tylko przypadek. Ale u Ciebie mimo laparo też
    endo tak działa na zarodki? Myślałam, że po leczeniu jest lepiej,
    ale to paskudztwo zawsze jakoś przetrwa lub się odnowi.
    U nas jest tylko możliwość ICSI ze względu na wyniki męża, ale już
    nie wiem czy warto podchodzić, mi lekarz powiedział, że my z endo
    mamy o połowę mniej szans nawet przy ICSI, więc max gdzieś pewnie
    20%. Jestem zdołowana, tak bardzo chcę zostać mamą.
  • 01.05.08, 13:24
    Cześć.Pisałam o krwawieniu.No i po dokładnym usg okazało się,że jest
    polip.Przede mną histeroskopia operacyjna.Mam różne myśli,ciągle o
    tym myślę.Zobaczymy co będzie dalej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.