Dodaj do ulubionych

hsc a worczak jajowodu

18.04.08, 13:54
Dziewczyny, proszę odpowiedzcie. Jedna rzecz nie daje mi cąły czas
spokoju . Kiedy kilka miesiecy temu zmieniłam lekarza w mojej
klinice, pani dr po obejrzeniu zdjęcia hsg (starego z 2006r.),
zapytała, czy nikt nie sugerował mi worczaka jajowodu. Pisałam już o
tym kiedyś. Od tej pory przeszłąm już kilka usg, a także hsc. W
żadnym z tych badań, nie dało się zauważyć worczaka (wodniaka). I
dlatego chciałabym zapytać - czy badanie hsc i usg rzeczywiście
wykryłoby to swiństwo, gdyby było???.
Przede mną ostatnia próba criotransferu. Chcę zrobić wszystko, co w
mojej mocy, aby sie udała. A te słowa pani dr o worczaku nie daja mi
spokoju... Kurcze, może tu tkwi całe niepowodzenie. Mieliśmy robić
laparoskopię w szpitalu, ale pani dr powiedziała, ze na razie
poobserwujemy to, co zauważyła na obrazie hsg, w trakcie usg, hsc i
zdecydujemy, co dalej. No i nic nie wyszło w trakcie chyba 3 usg i
jednego hsc.
A ja po transferze zarówno świeżych zarodków, jak i po
criotransferze, koło 8-9 dnia czułam takie jednorazowe mocne
ukłucie/ból po jednej stronie. To było jednorazowe, zarówno po
transferze świeżaków jak i mrozaków, ale dla mnie bardzo czytelne -
taki przeszywający ból, który powoduje niekontrolowany "wyprost"smilei
trwa dosłownie sekundę. Nie wiem, co to było. Zawsze po tym bólu
ustępują dolegliwości potransferowe, tzn. ból piersi, ciagniecie
brzucha... i zaczynam czuć sie normalnie.
Co byście mi radziły w takim przypadku? Mam już 2 transfery nieudane
za sobą. jeden - powiedzmy, ze rozumiem. Byłam po punkcji, wszystko
świeże, źle sie czułam i może dlatego. Ale teraz?? Criotransfer na
pewno wykonany swietnie (ufam tej lekarce naprawdę bardzo), w
znieczuleniu, bez moich "wygłupów", miałam dobre endometrium (12
mm), własną owulację, pęcherzyk ze wzgórkiem jajonośnym.
Oszczędzałam sie jak mogłam a jednak nie wyszło.
Nie wiem, czy uda mi sie przekonać męża do kolejnej próby isci - po
traumatyznych przeżyciach sprzed kilku dni - które w niego również
bardzo uderzyły - nie chce o tym słyszeć. Tak więc to moja ostatnia
szansa. Jak mi radzicie? Co robić?
Edytor zaawansowany
  • ewa.sz3 18.04.08, 14:13
    Ja też miałam wodniaka jajowodu i powiem Ci, że rzeczywiscie u mnie
    na HSG nie wyszło że mam wodniaka. Po prostu kontrast nie przeszedł.
    A na USG przy badaniu nie nie zawsze był widoczny - bo był bardzo
    dziwnie umiejscowiony (w zatoce Douglasa). Jak nakierowałam lekarza
    jak ma robić USG - zawsze go znalazł - ale nie ukrywam, że był spory.
    Rok temu się go pozbyłam - sugestie lekarza były takie, że przed INF
    lepiej się go pozbyć.
    Mając go - dolegliwości bólowych z jego akurat powodu nie miałam -
    tylko co jakiś czas wypływała mi woda.
    MOże sprawdź jeszcze raz na dokładnym sprzęcie (USG) czy gdzieś tam
    sie nie chowa - oby NIE.
    pozdr. e.
  • siabaska 18.04.08, 14:17
    Czytałam co przeszłaś ostatnio, chyba bym rozniosła to laboratorium.
    U mnie też podczas USG wykryto wodniaka jajowodu, tzn. dokładnie na
    opisie było ,, podejrzenie wodniaka jajowodu''. W związku z tym mam
    mieć robioną laparoskopie, żeby jednoznacznie stwierdzić co to jest.
    Wodniak jeżeli jest duży i się opróżnia co jakiś czas z płynu, to
    uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka. Przy wodniakach raczej usuwa
    się jajowód. Nie każdy lekarz rozpozna na USG,że to wodniak. Mój
    poprzedni lekarz z przychodni robił zdziwioną minę,że pęcherzyk tak
    urósł, a to był wodniaczek , nie pęcherzyk. U ciebie pewnie tez
    laparoskopia dałaby jednoznaczną odpowiedź.
  • julia56 18.04.08, 16:40
    Ja mam worczaka lewego jajowodu. Niestety nie zawsze widać go w
    obrazie usg, dlagtego, że ma to do siebie, że sie po prostu
    opróżnia. Najpewniej opróżnił się też po podaniu zarodków i wypłukał
    mi je z macicy.
    Podczas hsg kontrast przez ten jajowód nie przeszedł.

    Ale ładnie przszedł przez drugi jajowód i teraz w brzuszku siedzi
    nasz synek. 35tc. smile
    Chociaż z powodu wodniaka i w Gamecie i w Invimedzie nie dawali nam
    żadnych szans.
  • devilyn 18.04.08, 19:14
    Miałam nawracające stany zapalne i na usg wyszedl wodniak prawego
    jajowodu, który wywołał u mnie silny stan zapalny. Wodniak został
    usunięty podczas laparoskopii i z jajowodem mam już spokój 3lata ale
    muszę chuchać i dmuchać bo mam już tylko jeden jajnik (drugiego
    pozbyłam się jak zachorowałam na raka jajnika).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka