Dodaj do ulubionych

Czy któraś miała bakterie Ureaplasma urealyticum??

12.11.08, 21:47
Witajcie, miałam cztery poronienia, porobione badania od stóp do
głów, wszystkie były w jak najlepszym porządku, wkońcu po trzech
latach poszukiwań gin zrobiła mi wymaz z kanału szyjki macicy, no i
wyszła bakteria Ureaplasma urealyticum? Czy któraś z Was z tym
walczyła? Jak długo się to leczy?, w piątek ide do gina, ale bardzo
sie denerwuje, przez tel powiedziała mi tylko, ze można to leczyć
nawet kilka lat ale to może być główna przyczyna naszych
niepowodzeń, i że nawet in vitra nie donosze przez tą bakterię.
Muszę z nią walczyć i w końcu być zdrowa, żeby urodzić zdrowiutkie
dziecko, bardzo tego pragnę. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • taniula 19.11.08, 13:07
    To rzeczywiście jest bardzo wredna bakteria, nieleczona może byc
    przyczyną poronienia i przedwczesnego porodu. Jak w ciąży byłam w
    szpitalu leżały tam 2 kobiety (jedna w 24 tc, druga w 31 tc)
    zagrożone przedwczesnym porodem u których zdiagnozowano te
    ureaplazmę. Jednej niestety nie udało się ciąży donosic, odeszły jej
    wody i musiała urodzic, w 24 tygodniu dziecko raczej nie ma szans na
    przeżycie. Ale tak nie musi się stac. Ureaplazma to jest dosyc
    częste zakażenie, można to bardzo łatwo złapac np. w szpitalu,
    niestety przenosi sie ją drogą płciową więc trzeba leczy się razem z
    partnerem. Na szczęście ona łatwo się leczy, nie jest
    szczególnie "upierdliwa", dobrze reaguje na antybiotyki. Myślę, ze
    szybko sobie z nią poradzisz. Tylko na wszelki wypadek, zrób sobie
    wymaz w kierunku innych bakterii. Mój lekarz mówił, że jak jest
    jedna bakteria mogą byc też inne, ponieważ zakażenie osłabia
    naturalną odpornosc i otwiera droge innym zakażeniom. Bardzo
    niedobrą bakterią jest chlamydia, szkodzi dziecku i ciężko sie
    leczy. Ja na początku ciąży robiła badania w kierunku wszystkich
    bakterii: posiew w kierunku zwykłych bakterii i grzybów, ureaplazmy,
    mikoplazmy i chlamydie.
  • gosiak55 20.11.08, 21:50
    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, teraz jesteśmy w trakcie leczenia
    tej bakterii, po ostatnim poronieniu zrobiłam wymaz i badania na
    wszystkie wymienione przez Ciebie bakterie, wszystkie wyszły dobrze
    oprócz tej, mam nadzieję, że szybko wyleczymy sie z mężem z tej
    bakterii, bierzemy teraz przez 10 dni DALACIN. Ostatnio lekarz
    powiedział mi ze jeszcze nie widział pacjentki, która miałaby
    zrobione taki pakiet badań jak my z mężem i nie było konkretnej
    przyczyny tych poronień. To jest jedyna rzecz do której można sie
    przyczepić. Juz sie nie moge doczekac kiedy już bedziemy mogli sie
    starać o dzidziusia, tym razem musi wszystko zakończyć sie
    pomyślnie. Marzę o tym. Przeciez jestem zdrowa jak ryba.
  • taniula 23.11.08, 21:55
    Napewno dobrze się skończy. Słyszałam też kiedyś od lekarza że za
    takie nawracające poronienia najczęściej odpowiadają hormony, że są
    to bardzo małe odchylenia od normy i często same się regulują, ale
    dopiero po kilku poronieniach, że organizm w końcu sam naprawia
    delikatny mechanizm.
  • ania81nce 15.01.09, 13:29
    Wiem że lekarze sceptycznie podchodzą do tej bakteri. Mało który
    zleca tego typu badania.U mnie też ją wykryli. Byłam
    załamana.Zdecydowałam się na natychmiastowe leczenie.Seria
    antybiotyków dla mnie i dla męża/to ważne oboje musicie się leczyć
    równocześnie/.W trakcie tego leczenia miałam dwa razy sile zapalenie
    pęcherza oczywiście lekarz ogólny nie widział związku/pewnie nie
    miał pojęcia o tej bakteri/ od miesiąca czekałam na wyniki moich
    badań kontrolnych stres mnie zjadał dawałam w kość wszystkim w
    najbliższym otoczeniu.Gdy w końcu się znalazły bo zagineły okazało
    się że jestem wyleczona.Pełnia szczęścia. Leczyłam się w sumie dwa
    miesiące.Do dziś biore profilaktycznie żurawine w tabletkach i
    ginjal .Sądze że one też bardzo mi pomogły. Pozdrawiam. Bądź dobrej
    myśli a wszystko będzie dobrze.
  • 0.freedom 15.01.09, 21:20
    Oboje z mężem leczylismy się na to miesiąc z powodzeniem. Tobie też
    życzę szybkich rezultatów.
  • agnes2003 17.01.09, 14:50
    A ja leczę się już kilka miesięcy i NIC> Ta wredna bakteria jest
    odporna na antybiotyki i ma gdzieś moje kuracje. Cały czas jest.
    Juz sama nie wiem czym ja leczyc bo na wszystkie antybiotyki na
    ktore jest wrazliwa ona jest jednak odporna.
    Czym sie leczycie? Jakie leki zazywacie?
  • ania81nce 20.01.09, 12:27
    /cipronex cipin/-antybiotykidodatkowo ginjal, żurawina.mam nadzieje
    że twój lekarz troche myśli bo nie możesz być wciąż na
    antbiotykach.Organizm się uodparnia i ta bakteria też jeżeli jest
    oporna skonsultuj się z jakimś innym lekarzem najlepiej z kliniki.
    Mój lekarz powiedział że jeżeli te leki nie pomogą to obawia się że
    mogę być nosicielką i tego sie w tedy nie da wyleczyć.Mial już
    takich przypadków 7. Kładł pary na oddziale i miał je pod kontrolą.
    Pamiętaj dbaj o higienę. Nie korzystaj z publicznych toalet. Nie
    chodż na basen i absolutnie nie wybieraj się na ciepłe źródła.Twój
    partner też niech uważa. Trzymam kciuki i pozdrawiam!
  • gosiak55 31.03.09, 09:10
    Witajcie
    Ja nadal sie leczę (od października 2008), niestety nic nie pomaga, nie wiem co
    mam dalej robić. Moze zaryzykowac i spróbować zajść? Nie wiem jak sie lekarz na
    to zapatruje, zaraz po świętach pojde i sie dowiem co on o tym myśli, czy jak
    wyjdzie ze jestem nosicielka to mogę mieć dzieci, czy to jest duze ryzyko,
    zważywszy, ze juz miałam 4 poronienia?
    Pozdrawiam i życze sobie i Wam (tym które sie leczą) szybkiego powrotu do zdrówka.
  • bernadetta116 31.03.09, 16:41
    Najwazniejszy jest antybiogram. My z M leczylismy sie DOXYCYCLINA ALE PROSZE
    UWAZNIE PRZECZYTAC..............PRZEZ 21 DNI. TAK DŁUDO PODOBNO LECZY SIE TE
    BAKTERIE.

    Wiec moze problem tkwi w dlugosci dni przez ktore bierzecie antybiotyk
    Nasze dawkowanie to 2* 1 tabletka dziennie. pozdrawiamy
  • gosiak55 20.05.09, 11:14
    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, ja nadal mam tą okropna bakterie, nie mam już
    na nią sił, ostatnio brałam przez 4 tyg antybiotyk na nią, wg antybiogramu,
    lekarzowi tez już ręce opadają, widzę, że staje się bezradny.
    Czy ta bakteria jest do wyleczenia???? Przestaje w to wierzyć.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • edytka8080 21.05.09, 12:30
    witajcie! ja załapałam grzyba candide-albicans robiłam sobie
    badania przed inwitro i wyszedł grzyb lekarka mi przepisała leki
    clotrimazolum i lactovaginal i zobacze czy mi pomoga leki
  • derre 03.07.09, 19:12
    Jakie brałaś antybiotyki poza dalacinem?
  • bulmama 28.01.14, 21:55
    gosiak
    mi Pani w laboratorium powiedziała, że jak się za szybko zrobi wyniki to też może wyjść dodatni! minimum tio 6 tyg po skończonej kuracji antybiotykowej! My z eMkiem braliśmy dodatkowo zurawinę... życze powodzenia

    --
    Podchodzę do procedury In-vitro IMSI
    klinika Invimed., Wrocław
    na etapie: gonanpeptyl daily 1/dziennie
  • aneta-17 08.07.09, 15:34
    Od prawi 2 lat nie moglam zajsc w ciaze.w klinice leczenia bezplodnosci
    przeszlismy szereg badan,zanim odebralam wyniki okazalo sie ze nareszczie jestem
    w ciazy,dzsiaj okazalo sie ze mam ureaplasme,jestem w 6 tyg ciazy,bardzo sie
    boje,dzisiaj ide do mojej ginekolog i dowiem sie jakie leczenie zastosuje.Bardzo
    sie boje!!!
  • aneta-17 10.07.09, 11:45
    Lekarz przepisal mi erytromycyne 200 3x2 i duphaston na podtrzymanie,czy ktoras
    z Was to brala??
    Jeszcze nie zaczelam przyjmowac lekow bo sie boje!
    prosze o rade!
  • gosiak55 12.11.09, 22:57
    Witajcie dziewczyny muszę się Wam pochwalić od miesiąca nie mam już
    tej okropnej bakterii zwalczyłam ja w końcu Doxycykliną, brałam ją
    przez 3 tyg. Tak się cieszę, że nie macie nawet pojęcia, byłam 3
    tyg. temu w białymstoku, tam zrobili mi zabieg usunięcia przegrody
    wewnątrzmacicznej, lekarze dziwili się, dlaczego nikt mi wczesniej
    nie zbadał budowy mojej macicy, wkońcu po tylu poronieniach i tylu
    badaniach mam jakieś światełko w tunelu, tak się ciesze, że w końcu
    cos się posunęło do przodu, jestem pełna wiary, że za kilka miesięcy
    bedę mogła zawitać na forum przyszłych mam. Teraz tylko musi mi się
    wszystko zagoić. Pozdrawiam i do usłyszenia.
  • aneta28.only 26.12.09, 23:30
    aneto17 opisz mi prosze jak mija ci okres leczenia tej bakterii i ciąży. Ja mam bardzo podobną sytuację...jestem w 5 tyg. ciąży i wykryto mi ureoplazme i mykoplazme. lekarz zapisal mi monural i duphaston..i tez bardzo sie boje o moje dziecko i dalsze leczenie.. napisz mi jak Ty sobie z tym radzisz?
  • niuniulaa 14.11.09, 08:44
    Mój gin uważa, że w trakcie leczenia chlamydi i ureaplasmy ważne,
    jest aby okres brania leków pokrywał się z miesiączką.
  • mwiha1 15.11.09, 16:06
    A czy te bakterie wychodzą w zwykłym posiewie?Czy trzeba zrobic specjalne
    badanie jak np przy chlamydii?
  • packigo 16.11.09, 08:25
    Dziewczyny przypadkiem trafiłam na ten wątek szukając info o chlamydii. Ja
    właśnie z tą bakterią miałam problem (prawdopodobnie). Zwracajcie uwagę na to
    jaka metodą robicie badanie. Ja prawdopodobnie brałam niepotrzebnie długo
    antybiotyk. Róbcie metodą PCR (bada DNA paskudztwa) a nie metodą
    immunofluorescencji-ta daje dużo wyników fałszywie dodatnich. Potwierdziło to
    dwóch lekarzy i trzy panie laborantki.Ureoplazmę i mykoplazmę też robiłam PCR.
    Wszystko ok.
  • isiiia 09.01.14, 11:48
    Nie wiem czy jeszcze ktoś tu zagląda, ale ja w październiku poroniłam było to zaskoczenie bo choć starałam się z mężem o dziecko to nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Dwa dni po tym jak okazała się, że jestem w ciąży doszło do poronienia. Mój lekarz jest diagnostą i od razu zaproponował zrobienie całej masy badań. Z mężem się trochę tego wszystkiego wystraszyliśmy i wiedzieliśmy, że jak zrobię to wszystko co mi zlecił to musi coś wyjść. No ale chciałam się dowiedzieć jaka była przyczyna poronienia. Dzięki Bogu zrobiłam te wszystkie badania, najpierw z krwi, później wymaz z kanału szyjki macicy. Na wyniki z drugiego badania miesiąc czekania i trwało to wieki, a jak na złość 3 tygodnie po wykonanym wymazie wiadomość, że muszę zrobić powtórny wymaz i kolejny miesiąc czekania i tak 2 miesiące czekałam na wyniki, aż w końcu nadszedł dzień no i wszystko jasne UREAPLASMA i antybiotyki przez miesiąc a mąż przez tydzień. Teraz jestem w trakcie leczenia, w sumie to na finiszu i mam nadzieję, że badania kontrolne wyjdą pozytywne.

    Pozdrawiam smile
  • bebelu 13.01.14, 09:23
    Tak, u mnie też wyszła w wymazie na Ureaplasmę i Mycoplasmę ta pierwsza, Chlamydii (PCR ) nie stwierdzono.
    Leczyłam się Unidoxem 3 tygodnie, a mąż dwa, ja zdrowa - kolejne wymazy niczego już nie stwierdziły, mężowi już dałam spokój z badaniami. Teraz idę na HSG, zobaczymy czy Ureaplasma mi nabałaganiła, czy nie.
  • anusi1982 28.01.14, 10:46
    Witaj smile jak widzisz ja tu zajrzałam, a to dlatego że wczoraj odebrałam wynik wymazu z szyjki gdzie stwierdzono ureaplasmę. Dopiero wybieram się z tym do lekarza. W listopadzie moja ciąża obumarła w 9 tyg, zrobiłam sporo badań i to właściwie wyszło tylko nie w porządku. Powiedz proszę czy udało Ci się pozbyć tej bakterii i kiedy po zakończeniu leczenia można zacząć starania o dziecko. Pozdrawiam
  • olgiha 11.02.14, 21:02
    Hej. Ja również borykam się z tą bakterią. Od około dwóch lat miałam stałe zapalenia pochwy, w końcu doszło do tego że nabawiłam się gronkowca, e-coli, paciorkowców i różnych innych nieprzyjemnych przypadłości. w końcu ginekolog zalecił mi zrobienie testu DNA poprzez wymaz z szyjki macicy. Na wyniki czekałam ok 3ech tygodni. Okazało się, że mam ureaplasmę. Jestem leczona od chyba hmm pół roku? żadnych efektów. Najpierw Rolicyn, Erytromycyna, jeszcze wcześniej było coś na "D" ale nie pamiętam, kolejno tabletki dopochwowe ktore wywołały uczulenie wiec nie mogłam ich brać, wiec dostalam kolejny antybiotyk doustny, ale nie pamiętam nazwy. Nic nie pomogło, dostałam nowy antybiotyk dopochwowy "robiony" ktory na szczescie mnie nie uczula. Gin powiedział, ze nigdy nie pozbędziemy sie bakterii stosując leki doustne, trzeba zaatakowac ją domiejscowo. Ja to już chyba jestem na wszystkie leki odporna... bardzo mnie to smuci, ponieważ moj parnter rowniez ma z tym problem sad Pozdrawiam i życzę zdrówka!
  • dduda11 15.05.14, 14:14
    Ja już nie mam siły sad Kompletna załamka sad
    Najpierw wyszła mi chlamydia. Leczenie. Powtórne wyniki ok. Dla świętego spokoju kilka miesięcy później sama z siebie powtórzyłam wyniki raz jeszcze. Dup! Znowu chlamydia. Znowu leczenie. Znowu wyniki powtórne ok. Minęło kilka lat. Ciąży dalej brak. Znowu poszłam sobie zrobić wyniki na chlamydie i wyszły ok. Lekarz polecił zrobić pozostałe bakterie ureaplasma i mycoplasma. Dup. Ureaplasma dodatnia. Leczenie. Powtórne wyniki - ureaplasma ok tym razem mycoplasma hominis dodatnia!!!!!!!!!! Kompletne załamanie!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy to sie kiedyś skończy??? Nie muszę Wam chyba przypominać ile czasu to wszystko trwa, leczenie, czas po leczeniu przed badaniami, czas oczekiwania na wyniki . To jakieś przekleństwo! Chyba nigdy nie zajdę w ta ciążę sad Mam już 33 lata sad
  • lisa1234 20.10.14, 14:08
    Witajcie. Nigdy nie pisałam na forum, ale postanowiłam to zmienić, bo byc moze mój post pomoze tym którzy bezskutecznie leczą bakterie takie jak ureaplasma, mykoplasma czy chlamydia. Przed staraniami o dziecko, a było to lat temu trzy, postanowiłam zrobić wszelkie badania. W badaniach posiewowych na bakterie wyszła mi własnie ureapalsma. Leczyłam ją bardzo wieloma kuracjami antybiotykowymi (co nie jest obojetne dla organizmy, jak wiemy), przez wielu lekarzy ginekologów czy urologów. Wpadałam w rozpacz, bo obecnosc ureaplasmy zamyka droge do In Vitro czy choćby badania drozności jajowodów. Trafiłam w koncu na wspaniałą lekarkę internistkę. Zalecona kuracja dla mnie i męża - 30 dni leczenie dwoma antybiotykami - doxycyklina codziennie i azytromycyna co drugi dzień. I BAKETRII NIE MA smileLeczenie jednym antybiotykiem jest bezskuteczne i choc moze powodowac "zaleczenie", bakteria ta wraca w krótkim czasie szybko sie namnazajac i co wazne, wykazujac coraz wieksza oporonosc na antybiotyki.Ostatnia kuracja nie tylko mnie wyleczyła ale dała ogromną nadzieje...Dzielę się tym z Wami wsyztskimi, bo sama przeszukałam internet w poszukiwaniu skutecznej metody.Moze to komuś z Was pomoże smile Pozdrawiam!
  • dduda11 24.02.14, 10:04
    Niestety mnie tez dopadła -> bakteria uroplazma
    Od 9 lat bezowocnie staramy się o dziecko. Kilku lekarzy i klinik za sobą.
    8 lat temu chlamydia - wyleczona, potem powrót - wyleczona.
    Dwa lata temu próby inseminacji - klapa.
    Ostatnio wróciłam do pierwszego lekarza, wydawał się najbardziej konkretny.
    Zlecił kolejne badania (nie wierzyłam że znajda się jeszcze jakieś których nie robiłam). Przed wizyta na wszelki wypadek sprawdziłam raz jeszcze chlamydię z wymazu i z krwi ale wyszła OK.
    Ale lekarz wpadł na pomysł innej bakterii i TRAFIONY! - Uroplazma
    3 tygodnie leczenia antybiotykami Ja i Partner -> Azimycin i Doxicilinum + globulki dopochwowe tylko ja wink 6 tygodni po leczeniu kontrolne badania
    Mam nadzieję ze to była przyczyna mojej bezpłodności i w końcu się uda. Wierzę w to bardzo!
  • dduda11 15.05.14, 14:24
    No i właśnie kolejne badania zrobione. Ureaplasmy sie pozbyłam. Ale radość trawała dwie sekundy. Potem przeczytałam linijke poniżej i tam była MYCOPLASMA HOMINIS tym razem dodatnia!! Noż..... kur.... Nie da się nie przeklnąć!!!
    Czy to w ogóle możliwe że mycoplasma była ok ostatnim razem ( 3 miesiące temu) w między czasie leczenia ureaplasmy pojawia się mycoplasma????? No to jakaś paranoja jest! crying sad sad
  • ania28271 27.05.14, 17:43
    Witam,
    mam pytanie odnośnie badania w kierunku ureaplasma. w 11 tygodniu straciłam ciąże. Okazało się, że istnieje ryzyko, że mogłam zostać zarażona tą bakterią. Zrobiłam wymaz z pochwy, w laboratorium zrobili posiew i nie znaleziono jej. Tylko trochę poczytałam na temat wymazów w kierunku ureaplasma i sama już nie wiem. Czy nie powinnam była zrobić tego wymazu z szyjki macicy?? Czy mogło być tak, że badanie nie wykazało jej obecności a jednak ją mam? Czy warto robić posiew z moczu czy poprostu udać się do mojej przychodni i poprosić o powtórzenie wymazu tym razem z szyjki. Błagam pomóżcie..
  • lisa1234 20.10.14, 14:09
    Witajcie. Nigdy nie pisałam na forum, ale postanowiłam to zmienić, bo byc moze mój post pomoze tym którzy bezskutecznie leczą bakterie takie jak ureaplasma, mykoplasma czy chlamydia. Przed staraniami o dziecko, a było to lat temu trzy, postanowiłam zrobić wszelkie badania. W badaniach posiewowych na bakterie wyszła mi własnie ureapalsma. Leczyłam ją bardzo wieloma kuracjami antybiotykowymi (co nie jest obojetne dla organizmy, jak wiemy), przez wielu lekarzy ginekologów czy urologów. Wpadałam w rozpacz, bo obecnosc ureaplasmy zamyka droge do In Vitro czy choćby badania drozności jajowodów. Trafiłam w koncu na wspaniałą lekarkę internistkę. Zalecona kuracja dla mnie i męża - 30 dni leczenie dwoma antybiotykami - doxycyklina codziennie i azytromycyna co drugi dzień. I BAKETRII NIE MA smileLeczenie jednym antybiotykiem jest bezskuteczne i choc moze powodowac "zaleczenie", bakteria ta wraca w krótkim czasie szybko sie namnazajac i co wazne, wykazujac coraz wieksza oporonosc na antybiotyki.Ostatnia kuracja nie tylko mnie wyleczyła ale dała ogromną nadzieje...Dzielę się tym z Wami wsyztskimi, bo sama przeszukałam internet w poszukiwaniu skutecznej metody.Moze to komuś z Was pomoże smile Pozdrawiam!
  • elta00 18.11.14, 12:35
    Witam. Też leczyłam tę bakterię. Badanie rutynowe przed zabiegiem hsg. Okazało się, że wymaz z szyjki wykazał obecność ureaplasmy . Leczyłam dwoma antybiotykami Unidoxem i Fluconazole. Pierwszy 2x dziennie, a drugim w pierwszym, piątym i dziesiatym dniu. Leczenie lekarz zalecił od pierwszego dnia cyklu. Kurację podjeliśmy oboje z mężem w takim samym schemacie. Po 10 dniach wykonaliśmy badanie kontrolne i dziś odebrałam wyniki. U obojga bakterii nie stwierdzono z czego bardzo się cieszę. Należy wspomnieć , że w ciagu całego tego czasu do odebrania wyników zbliżenia były tylko w prezerwatywie, aby się ewentualnie nie nadkarzać wzajemnie.
    Bardzo dużo czasu spędziłam przeszukując wiele postów i stron www żeby się czegoś o zakażeniu dowiedzieć. Prawie dwa miesiące życie w stresie czy uda się nam tak szybko wyleczyć. Czytałam, że wiele osób długo boryka się z ta bakterią. Cieszę się że tak szybko nam poszło, i kibicuje pozostałym parom w walce o zdrową ciążę.
  • lisa1234 15.12.14, 21:00
    I super, widac madrzy lekarze czasem się zdarzają smile
  • ewitka-6 20.01.16, 15:38
    czy mozecie podac namiary na lekarza
  • sonia_f91 10.10.18, 18:22
    Witam, chce podzielic sie swoją opowieścią odnośnie Ureaplasmy dla Pań, które dopiero zaczną swoje leczenie.
    Rok starań o ciążę. Chodziłam do lekarza i mówiłam, że coś jest nie tak, że znam conajmniej 6 par które najpóźniej w 4 miesiącu zaszły w ciąże, Pan Doktor na to, że do tego badania powinnam wziąć pod uwage 1500 par 🤬
    Kiepskie samopoczucie, "ciągnięcie" w podbrzuszu, rozregulowane cykle.
    Zmiana lekarza, pierwsza wizyta i usg- polip macicy. Usunięcie polipa w narkozie w szpitalu, wycinek wysłane na histopatologie- znaleziono bakterie przetrwałą ( nie badali jaką konkretnie), wiadomo tylko, że chodziłam z nią już długi czas😑
    Pobranie wymazu z szyjki macicy i badanie na 4 bakterie: ureaplasma, mycoplasma*2, chlamydia.
    Wszystko czyste.
    Mój lekarz przekonany (dzieki Bogu!) o pewności swojej teorii szukał głebiej i podczas miesiączki podbrał wymaz bezpośrednio z macicy. Wynik- ureaplasma w dużej ilości. Zrobiony antybiotykogram i okazało się, że jest odporna na 3 z 4 polskich antybiotyków, jedyny który dał rade to doxycyklina, na zagraniczne antybiotyki odporny na 1/4. Stąd wniosek mojego lekarza, że przywiozłam to skądś. (Przypuszczam, że Egipt? Bułgaria?) To tylko moje domysły.
    Dodam tylko, że lekarz z kliniki leczenia niepłodności, powiedział, że zarażenie odbywa się przez wszystko właściwie: basen, jacuzzi, niewyparzone szklanki, które zostały tylko umyte, kontakt z toaletą i oczywiście dorgą płciową.
    Leczenie: koniecznie obydwoje, dla kobiet antybiotykoterapia kojarzona minimum z dwóch antybiotyków.
    Mąż: 20 dni doxycyclina 2*1 tabl
    Ja: 20 dni doxycycliny 2*1 tabl, w 10- tym dniu wdrożenie Josalidu 500mg 3*1 tabl
    W 20 dniu do lekarza, badanie dotykowe w pochwie, lekarz stwierdził, że jest nieźle- bakteria "schodzi" ale nadal mam zapalone węzły chłonne i ból, a to oznacza że nadal jest. Kolejne 10 dni doxycykliny i nadal aż do skończenia Josalid 500mg (wykupiłam 8 opak po 12 tabletek więc daje to 32 dni kuracji Josalidem)
    W sumie będę brała dwa antybiotyki łacznie przez 42 dni😮
    Wymaz sprawdzający za 2 tygodnie, oby to był koniec, bo żoładek ciężko to znosi..
    Josalid 500 mg, jak dowiedziałam się od kuzynki farmaceutki, to nowej generacji antybiotyk, u nas niedostępny. Mój lekarz od początku zakładał, że jeśli to ureaplasma to będziemy lexzyli metodą austriacką, więc jechałam po lek do Austrii (uwaga- przepisane miałam 750mg jednak nie produkuje go już hurtownia i dzięki Bogu po pół dnia poszukiwania znalazła sie apteka która bez problemu wydała mi 500mg)
    Drogie Panie jedyne co wiem, to to ze to bardzo ciezka bakteria, nie da sie jej wyleczyc 1 antybiotykiem, lib tugodniowym leczeniem. Mam nadzieje, ze pozbede sie tego paskudztwa i innym zycze tego samego😊
  • daria12345678910 17.08.19, 07:20
    Cześć, mi też wyszła ureoplasma. Jestem po poronieniu i 6 miesiącach życia w ciągłym bólu. Mdlałam z bólu podczas oddawania moczu. Żaden z lekarzy nie podpowiedział mi że może to być ureoplasma. Dostałam doxycyclinę na 10 dni. Obawiam się że przy tak nasilonych objawach to może być niewystarczające. Czy ktoś może mi podać namiar na lekarza który zna się na temacie. Dotychczasowi przepisywali mi tylko leki psychotropowe twierdząc że wszystkie badania są w normie więc nie wiedzą co mają zrobićcrying
  • karo88 31.08.19, 19:34
    daria12345678910 witaj u mnie przygoda z tą bakterią trwała prawie 3 lata, wyszła mi przy 1 procedurze in vitro w 2015r lekarz przepisał antybiotyk i podchodziłam (nie sprawdzając czy już jej nie ma) oczywiście nie udane podejście, później zmiana kliniki dalsze starania i ciagle nic tylko coraz gorzej znosiłam stosunki z mężem po których na następny dzień starsznie bolał mnie pęcherz a kąpieli w jeziorze mowy nie było, aż zdecydował się w 2017r na następne in vitro i wtedy aktualne badanie bakterii i oczywiście znowu wyszła pozytywna i kuracja antybiotykami i ja i mąż i dopiero za trzecią kuracją udało nam się z nią pożegnać ale była bardzo odporna na antybiotyki. Gdy zaczynasz brać antybiotyk niech bierze też Twój partner bo co z tego że ty jej nie będziesz mieć jak Twój partner dalej będzie mieć jeden stosunek i masz ją z powrotem i tak w kółko. Najlepiej sprawdzić po kuracji antybiotykowej po 14dniach czy dalej ją masz i najlpiej żeby Twój partner też się przebadał. Powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka